Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 10 gru 2009, 16:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Walka z krzyżem jest charakterystyczna dla wszelkich okresów w których lewactwo ma coś do gadania. Rewolucja Francuska, bolszewicka, wszystkie socjalizmy na tyle, na ile potrafiły i na ile mogły, tę wojnę podejmowały, i prowadziły.

Wchodzimy w okres w którym światowe lewactwo czuje się bardzo mocne i przez to staje się też bardzo stanowcze w realizacji swoich haseł tolerancji i zrozumienia innych.

Dla ludzi, którym genitalia pomieszały w głowach, lewactwo chwilowo tworzy niezwykle przyjazny klimat.
Ale dla tradycji, dla kultury, dla ducha, dla Miłości przez duże "M", lewactwo mówi nie tyle "nie", co wręcz wyrusza ze swoją antychrześcijańską "krucjatą".

Dlatego wydaje mi się uzasadnionym poświęcić oddzielny wątek dla śledzenia poczynań zmutowanych bolszewików.

Są też i próby przeciwstawienia się szalejącym sługom szatana:


Kara więzienia za zdjęcie krzyża

Karę do pół roku więzienia oraz grzywnę w wysokości 1000 euro dla urzędnika państwowego za zdjęcie krzyża w budynku użyteczności publicznej lub odmowę jego zawieszenia przewiduje projekt ustawy, przygotowany przez grupę katolickich senatorów centroprawicowej włoskiej koalicji.
Karę do pół roku więzienia oraz grzywnę w wysokości 1000 euro dla urzędnika państwowego za zdjęcie krzyża w budynku użyteczności publicznej lub odmowę jego zawieszenia przewiduje projekt ustawy, przygotowany przez grupę katolickich senatorów centroprawicowej włoskiej koalicji.

Dziennik "La Repubblica" podał, że w złożonym w Senacie projekcie mowa jest o obowiązkowej obecności krzyża we wszystkich urzędach, a także w szpitalach, na lotniskach, w portach, na stacjach kolejowych i w więzieniach we Włoszech.

- Trwa starcie cywilizacji i każdy powinien opowiedzieć się po której jest stronie - powiedział cytowany przez gazetę senator Sergio De Gregorio, jeden z inicjatorów takiego rozwiązania ustawowego. - My jesteśmy po stronie Kościoła i się tego nie wstydzimy - dodał senator.

- To nie jest propozycja integrystyczna, ale odpowiadamy z zaniepokojeniem na agresję, jaka jest wyrażana przeciwko naszej chrześcijańskiej tożsamości - oświadczył De Gregorio.

Ponadto projekt ustawy przewiduje wyasygnowanie z rezerwy ministerstwa finansów ponad 50 tys. euro na zakup krzyży do wszystkich budynków użyteczności publicznej, także szkół, w których jeszcze ich nie ma.

Ta ustawodawcza inicjatywa w obronie krzyża to kolejna we Włoszech reakcja na listopadowe orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który wypowiedział się przeciwko obecności krzyży w klasach szkolnych.

http://wiadomosci.onet.pl/2093100,12,ka ... ,item.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 11 gru 2009, 17:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Cytuj:
Lewicowe media w związku z referendum (szwajcarskim, w sprawie minaretów) piszą o faszyzmie, a nawet włączają tu temat… antysemityzmu (jeden z internautów popierających pomysł takiego referendum we Francji użył antysemickiego nicka). W tradycyjne tony uderzył też szef MSZ Bernard Kouchner. Dla niego szwajcarskie referendum to skandal i „wyraz nietolerancji, której nienawidzi”.

http://nczas.com/wiadomosci/europa/fran ... minaretow/


A ja się zapytam: wyrazem czego jest unijna nagonka na symbole chrześcijaństwa, czyli nagonka na krzyże?

Czy w UE, jej elity nie są schizofreniczne?

A czy masy w UE są tak: albo ciemne, albo bezradne, że można im wpychać do głów problemy wzajemnie sprzeczne, jako.... jednorodne i bezdyskusyjne. Nie łączą faktów, czy też łączą, ale milczą?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 11 gru 2009, 18:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
A czy masy w UE są tak: albo ciemne, albo bezradne, że można im wpychać do głów problemy wzajemnie sprzeczne, jako.... jednorodne i bezdyskusyjne. Nie łączą faktów, czy też łączą, ale milczą?

Wyprasowane mózgi nie łączą faktów, bo nie są zdolne do jakiegokolwiek logicznego rozumowania. To już są biologiczne roboty, ściśle zaprogramowane. Niestety, większość ludzi okazała się nieodporna na proces prasowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 11 gru 2009, 19:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2009/12/11/ ... ie-krzyzy/

Autor artykułu informuje, że tępiący krzyże Gronkowiec jest wyznawczynią szatana.

H. Gronkiewicz Waltz była znana jako liderka sekty „duchaczy”, którzy tańczą, śpiewają, wywołują „ducha” i jego przesłania innym tłumaczą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 11 gru 2009, 19:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=16482

Belgia przystępuje do intensywnego tępienia chrześcijaństwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 11 gru 2009, 22:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7563
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
http://wirtualnapolonia.com/2009/12/11/prof-miroslaw-dakowski-bluzniercze-usuwanie-krzyzy/

Autor artykułu informuje, że tępiący krzyże Gronkowiec jest wyznawczynią szatana.

H. Gronkiewicz Waltz była znana jako liderka sekty „duchaczy”, którzy tańczą, śpiewają, wywołują „ducha” i jego przesłania innym tłumaczą.


No właśnie, ten Gronkowiec był kiedyś w Odnowie w Duchu Świętym. Ja też w tym czasie byłem w tej wspólnocie, i nawet dałem się nabrać na tego Gronkowca. Szybko jednak przyszło otrzeźwienie. Od tamtej pory ostrożny jestem w popieraniu niepewnych osób. Gdy w wyborach na prezydenta startował Krzaklewski, to ja wtedy powiedziałem temu panu NIE.

Sorry, zboczyłem trochę z tematu ... :?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 12 gru 2009, 08:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Krzyżują chrześcijan, a świat milczy

Chrześcijaństwo to najczęściej prześladowana religia. Tak wynika z raportu opublikowanego przez katolicką organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not). Choć według udokumentowanych danych 80 proc. wszystkich ofiar dyskryminacji religijnej na świecie stanowią chrześcijanie, zarówno rządy poszczególnych państw, jak i organizacje międzynarodowe nie robią nic, by im pomóc.

Według bilansu dokonanego przez Kirche in Not, w tym roku zmalała ilość antychrześcijańskich wystąpień prowokowanych przez ateistów, bo kraje takie jak Chiny czy Kuba ze względu na kryzys gospodarczy muszą współpracować z każdą grupą społeczną. Z drugiej jednak strony rośnie liczba prześladowanych z powodów religijnych, głównie w takich krajach, jak Pakistan, Nigeria, Arabia Saudyjska czy Egipt, gdzie wyznawcy Chrystusa zwalczani są głównie przez muzułmańskich ekstremistów.

Męczennicy z Iraku
Największe problemy dotykają obecnie chrześcijan w Iraku. Według najnowszych danych, z blisko milionowej wspólnoty w ostatnich latach zostało tylko 250 tys. wiernych. Chrześcijanie zmuszani są do masowych ucieczek ze swego kraju, gdyż uznawani są tam za sprzymierzeńców państw zachodnich, co powoduje, że automatycznie stają się wrogami zarówno szyitów, jak i sunnitów. Iraccy wyznawcy Chrystusa są nie tylko regularnie zastraszani, ale i mordowani. Wspomnieć również należy o terrorystycznych atakach na kościoły i klasztory. Pod koniec listopada br. w Iraku dokonano zamachów bombowych na kościół katolicki św. Efrema i dominikański klasztor św. Teresy w Mosulu.
Do krajów, w których chrześcijanie są prześladowani przez prawodawstwo, należy Arabia Saudyjska, w ogóle nieuznająca wolności religijnej. Podobnie jest w zdominowanym przez muzułmanów północnym Sudanie, gdzie panuje bezwzględne prawo koraniczne. W tym miejscu warto przypomnieć choćby przypadek z września tego roku, gdy kolejny z serii ataków Armii Oporu Pana (LRA) w południowym Sudanie zakończył się zamordowaniem siedmiu osób, w tym sześciu przez ukrzyżowanie. Fanatyczni partyzanci z LRA nasilają swoje krwawe "rajdy" na tereny zamieszkane przez chrześcijan. Wykorzystując brak zdecydowanych reakcji władz, uprowadzeniami i okrutnymi morderstwami terroryzują miejscowe wspólnoty wyznawców Chrystusa.
W ostatnim czasie wzrosło też napięcie we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, gdzie doszło do eskalacji ataków na chrześcijan. W okolicach Bukavu zamordowano księdza i siostrę zakonną oraz napadnięto na dom misjonarzy barnabitów. O ile można mówić o poprawie sytuacji chrześcijan w Chinach, to dotyczy ona w rzeczywistości tylko sytuacji wspólnot współpracujących z reżimem. Trwają natomiast prześladowania grup religijnych nieuznawanych przez państwo. W podobnej sytuacji znajdują się chrześcijanie w Korei Północnej, których liczbę szacuje się na co najmniej 150 tysięcy. Komunistyczny reżim uznaje ich za największych wrogów państwa i dlatego stosuje drastyczne represje. Nie lepiej jest w Laosie i Wietnamie. Na liście państw tolerujących prześladowania są też: Indie, Jemen, Afganistan, Iran, Erytrea, Sri Lanka, Birma, Laos, Kolumbia, Boliwia, Honduras, a nawet Turcja czy Republika Południowej Afryki.

Media nie widzą
Problem krwawych prześladowań chrześcijan niemal nie istnieje w światowych środkach przekazu. Dla przykładu warto wspomnieć obchodzony w miniony czwartek Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka ustanowiony w rocznicę podpisania przez ONZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Informacje o prześladowaniu i dyskryminacji chrześcijan musiały ustąpić miejsca przekazom o prezydencie Baracku Obamie.
Sebastian Karczewski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=wi03.txt

Wewnątrzeuropejska walka z symbolami (narazie) chrześcijańskimi i prześladowania chrześcijan w wielu krajach świata, choć pozornie to dwie różne sprawy, to faktycznie są to "naczynia połączone" i świadczą o pewnej konsekwentnie realizowanej ideologii. A gdyby tak komuś zechciało się wyruszyć w podróż "po sznureczku do kłębka", zapewne dotarł by do tego samego źródła obu pozornie odległych spraw.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 12 gru 2009, 11:57 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7563
Lokalizacja: Podlasie
Jezus powiedział : Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. J 15,20
Oraz : Ja nie jestem z tego świata. J 8,23.

My należymy do Chrystusa ukrzyżowanego, który umarł za nas, za nasze grzechy, i który poprzez mękę i śmierć na Krzyżu daje nam życie wieczne. Należymy do Chrystusa, który jest naszym Zbawicielem. A świat Go nie poznał. W kontekście tego nie powinna dziwić walka tego świata z Krzyżem. Światem rządzi szatan, który ma tutaj swoje sługi. Sługi te robią wszystko aby wyrugować Krzyż z życia.

Oni nie wiedzą że z Krzyżem nie wygrają. Ale ponieważ nie należą do Chrystusa, i są sługami szatana, więc chcąc nie chcąc, tę walkę z Krzyżem podejmują.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 12 gru 2009, 13:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Walka z Krzyżem uwiarygadnia chrześcijaństwo - właśnie ten symbol budzi największą nienawiść szatana, który stara się usunąć znak krzyża z tego świata. Robi to za pomocą swoich wyznawców oraz za pomocą jeszcze liczniejszej rzeszy ludzi otumanionych perfidnymi kłamstwami o rzekomej zbrodniczej historii Kościoła, o rzekomej tolerancji czy o oddzieleniu Kościoła od państwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 13 gru 2009, 10:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Front walki z krzyżem poszerza się i przenosi się do .... jakby to powiedzieć ....kultury.

To wszystko wróży nam naszą przyszłość.



Wyjdzie na to, że w niedługim czasie wyzwolone z niewoli krzyża ludziska, powieszą sobie na ścianie genitalia, bo tylko do ich poziomu dorośnie świadomość wyzwolonych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 13 gru 2009, 11:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Ta zespołowa młodzież to tylko nie liczące się sieroty społeczne. Są tu tylko od brudnej roboty.
Nad całością "nowatorskich" zmian czuwa Główny Urząd Marksistowski.
A obecny kierunek walk to zniszczenie ludzkiego ducha i zastąpienie go najniższymi emocjami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 13 gru 2009, 12:30 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
ręce mi opadły do sąsiada na parterze ;) ale domyślam się to jest dopiero pączek. obca zaszczepka, która się rozrośnie na naszym polskim pniu. rozrośnie się bo będzie na to zapotrzebowanie społeczne, kasa i promocja w polskojęzycznych mediach ...

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 13 gru 2009, 13:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31529
Taki posiew zawsze wzbudza jakieś uczucia, jakiś stosunek do tego.

U mnie i u wielu innych, budzi to odrazę i przerażenie.

Są i tacy, których to wzmacnia i o tę polaryzację dzisiejszym bolszewikom właśnie chodzi.

My się dzielimy, a oni rosną w siłę.

A nasze uczucia z tym związane, to tylko efekt uboczny ich pracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 13 gru 2009, 17:44 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Banda lewackiego pedalstwa.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna lewactwa z KRZYŻEM
PostNapisane: 14 gru 2009, 16:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/22569

Tu autor demonstruje nam historię walki o wolność religijną. Walka z krzyżami stanowi kontynuację tego boju.

Kopia artykułu:

Spisek spod sierpa i swastyki
Portret użytkownika anty bolszewikanty bolszewik, ndz., 13/12/2009 - 15:00
Przegląd prasy i blogów


Spisek spod znaku sierpa i swastyki Napisany przez: Prof. Grzegorz Kucharczyk,
Czy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu skazałby uczniów z Włoszczowy i Miętnego za to, że stanęli w obronie krzyża?
Dzieje XX-wiecznej Europy i świata to okres wielkich prześladowań Kościoła, historia milionów męczenników. To także czas nienawiści do krzyża nie tylko jako symbolu przypominającego o tryumfie Boga-Człowieka nad śmiercią, piekłem i szatanem, lecz również jako symbolu chrześcijańskiej cywilizacji. Wszystkie XX-wieczne totalitaryzmy, które zawsze charakteryzowały się nienawiścią do wszystkiego, co chrześcijańskie, od początku podejmowały walkę z krzyżem.
"Znak Syna Człowieczego" zastępowano więc w Związku Sowieckim gwiazdą, a w III Rzeszy - swastyką (nazywaną przez Papieża Piusa XI "krzyżem wrogim Krzyżowi Chrystusa"). Zarówno w Sowietach, jak i hitlerowskich Niemczech krzyże usuwano ze szkół. Jak wiadomo, w państwie Lenina i Stalina zadbano również o to, by chrześcijański krzyż nie dominował nad stolicą sowieckiego imperium, co osiągnięto, burząc wspaniały sobór Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. Odtąd dominować miała tylko kremlowska gwiazda, a w dalszej perspektywie - ogromny pomnik Lenina mający wieńczyć kolosalny Pałac Sowietów. Również w projektach, które dla Niemiec obmyślał Hitler, w "Tysiącletniej Rzeszy" dominować miał nie krzyż, ale "nowy człowiek" (a właściwie nadczłowiek). Po zwycięskiej wojnie Berlin stać się miał "Germanią", a w nowej metropolii dominującą budowlą miała być olbrzymia Kancelaria Rzeszy zwieńczona połamanym krzyżem hitlerowskiej swastyki. To wszystko niezrealizowane plany Stalina i Hitlera. Ale zamiary usunięcia lub przysłonięcia krzyża w przestrzeni publicznej mają swoją o wiele dłuższą historię. Już w czasie rewolucji francuskiej zgłoszono projekt zburzenia wszystkich wież kościelnych we Francji, ponieważ "wywyższanie się" katolickich kościołów (zwieńczonych, rzecz jasna, krzyżem) nie tylko kłóciło się z "republikańską równością", ale także z jej "wolnością od przesądów". Również w XIX wieku Francja stała się poligonem walki o dominację w sferze symbolicznej "nowej, świeckiej tradycji". Wyrazem tego sporu było postawienie w Paryżu w 1889 roku (na stulecie rewolucji) wieży Eiffla, która miała być - i właściwie tak też się stało - symbolem nowej, "odwracającej się od przesądów" Francji. Chodziło również o przyćmienie - wielkością, bo nie estetyką - budowanej w tym samym czasie na Wzgórzu Montmartre (Wzgórze Męczenników) bazyliki Sacré-Coeur wznoszonej jako narodowe wotum przebłagalne dla Najświętszego Serca Jezusowego (zgodnie z decyzją francuskiego Zgromadzenia Narodowego). Nie jest moim zamiarem proste zestawianie laickiej III Republiki i państw totalitarnych - kategorii ustrojowych zupełnie nieporównywalnych. Jednak nie mylił się Pius XII w swojej encyklice "Summi pontificatus" (z października 1939 r.), gdy w obliczu trwającego już wówczas kataklizmu II wojny światowej oraz jawnej współpracy Sowietów i hitlerowskich Niemiec, wskazywał, że grunt pod nadejście antychrześcijańskich totalitaryzmów przygotowywała ideologia agresywnego laicyzmu. Po latach kwintesencję tego nauczania powtórzył Jan Paweł II, stwierdzając, że "demokracja bez wartości wcześniej lub później przeradza się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". "Totalitaryzm zakamuflowany" Można powiedzieć, że obecnie jesteśmy świadkami ujawniania się owego "zakamuflowanego totalitaryzmu" albo - jak mówi się za oceanem - liberalnego faszyzmu. W 2006 r. głośna była sprawa jednej ze stewardes pracujących na londyńskim lotnisku Heathrow, której władze British Airways groziły dyscyplinarnym usunięciem z pracy za noszenie krzyżyka na szyi. BA zinterpretowały to jako "niedopuszczalną manifestację religijną niezgodną z oficjalnym stanowiskiem władz firmy". Co ciekawe jednak, ta sama firma nie miała nic przeciw temu, by w tym samym czasie inne pracownice BA nosiły muzułmańskie nakrycia głowy, a pracujący tam sikhowie - tradycyjne turbany. Nie trzeba czekać na islamizację Europy będącą wynikiem eksplozji demograficznej muzułmanów na naszym kontynencie. Arabię mamy już teraz - przynajmniej jeśli chodzi o walkę z krzyżem. W Arabii Saudyjskiej - ojczyźnie Mohammeda Atty i innych zamachowców z 11 września 2001 r. - nie ma miejsca na krzyż ani na szyjach filipińskich gastarbeiterów, ani przed dyplomatycznymi placówkami tych państw, które na swoich flagach mają wpisany ten "ograniczający wolność religijną" symbol (np. państwa skandynawskie). PRL przeciera szlaki Jak więc widać, władze Arabii Saudyjskiej wyprzedziły orzecznictwo Trybunału ze Strasburga. Niedawno nawet gen. Wojciech Jaruzelski niby żartem stwierdził, że również władze PRL antycypowały obecną linię orzecznictwa tego trybunału. "Człowiek honoru" miał tu na myśli cyklicznie powtarzające się w PRL akcje dekrucyfikacyjne. Pierwsza z nich odbyła się w okresie stalinowskim, gdy na przełomie lat 40. i 50. masowo usuwano krzyże z urzędów i szkolnych sal. Krzyże zaczęły powracać jako wyraz wymuszonej przez społeczeństwo krótkotrwałej "odwilży" po 1956 roku. Wówczas wyrazem oddolnego odchodzenia od "dobrodziejstw ustroju socjalistycznego" była spontaniczna akcja dekolektywizacyjna, natomiast masowe zawieszanie krzyży w szkołach przez rodziców i uczniów było wyrazem ich niechęci do programu "nowej, socjalistycznej Polski i nowego, socjalistycznego człowieka". Gomułkowska odwilż zakończyła się w 1958 roku, czego wyrazem była kolejna akcja dekrucyfikacyjna podjęta tego samego roku przez komunistyczne władze. I znowu ze szkół i urzędów zaczęto usuwać krzyże. Szczególnie drastyczny przebieg akcja ta miała w Nowej Hucie - "wzorcowym mieście nowej Polski", które miało zostać pozbawione kościołów. Jakżeby inaczej mogła wyglądać "robotnicza przeciwwaga" dla "starego, reakcyjnego Krakowa"? Ale robotnicy z Nowej Huty chcieli mieć kościół i nawet uzyskali zgodę na jego budowę w 1957 roku. Na miejscu przyszłej budowy nowohuckiej świątyni mieszkańcy postawili krzyż, który w ramach zainicjowanej przez Władysława Gomułkę dekrucyfikacji miał zostać usunięty (cofnięto oczywiście zgodę na budowę kościoła). W 1960 r. doszło do regularnej bitwy między mieszkańcami Nowej Huty (głównie robotnikami) a przedstawicielami "władzy ludowej" (MO i ZOMO), którzy pałkami, gazami łzawiącymi i na drodze administracyjnej tłumaczyli robotnikom, że krzyż "narusza wolność religijną" we wzorcowym, socjalistycznym mieście. Reklama Lata 80. - my chcemy krzyża wbrew WRON-ie Sierpień 1980 r. i "karnawał 'Solidarności'" trwający do 13 grudnia 1981 r. był powtórką wydarzeń z lat 1956-1958. Również tym razem społeczeństwo niemal instynktownie jako powrót do normalności postrzegało prawo nie tylko do tworzenia związków zawodowych niezależnych od PZPR, ale również do wieszania krzyży, zwłaszcza w szkołach. W czasach legalnego istnienia "Solidarności" do setek szkół powróciły krzyże. Właśnie jako przejaw wolności, rzeczywistego upodmiotowienia społeczeństwa, które samo te krzyże tam zawieszało. I odwrotnie - elementem represji dotykających społeczeństwo po stanie wojennym była kolejna fala dekrucyfikacji. Tutaj dochodzimy do bezpośrednich "zasług" Jaruzelskiego w przecieraniu szlaków dla orzecznictwa strasburskiego Trybunału. Na dobre dekrucyfikacja ta rozpoczęła się pod koniec 1983 r., czyli kilka miesięcy po zakończeniu II pielgrzymki Jana Pawła II. Ponownie z setek szkół zniknęły krzyże zawieszone tam przez rodziców i uczniów w latach 1980-1981. I podobnie jak w czasach gomułkowskich, również w latach 80. społeczeństwo protestowało przeciw narzucanej mu w ten sposób "wolności religijnej". Na początku 1984 r. doszło do gwałtownych protestów uczniów Zespołu Szkół Rolniczych w Miętnem (koło Garwolina), którzy w ten sposób wyrażali sprzeciw wobec dekrucyfikacji zarządzonej przez dyrekcję szkoły w grudniu 1983 roku. W lutym i marcu 1984 r. protest rozszerzył się na cały powiat. W tej sytuacji po raz kolejny jako narzędzie zaprowadzania "wolności religijnej" zostało wykorzystane ZOMO, które 7 marca 1984 r. brutalnie rozbiło strajk okupacyjny w Miętnem podjęty przez kilkuset uczniów. Po tym wydarzeniu solidarnościowe strajki szkolne odbyły się w innych miejscach Polski. Głos w obronie bitych uczniów stających w obronie krzyża zabrał także Jan Paweł II. Ostatecznie komuniści zgodzili się na obecność krzyża w miejscach, gdzie najmniej narażał na szwank "wolność religijną" dzieci funkcjonariuszy partyjnych oraz służb mundurowych - czyli w szkolnej bibliotece, świetlicy oraz internacie. 3 grudnia 1984 r. w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie rozpoczął się strajk uczniów protestujących przeciw decyzji usunięcia krzyży z ich szkoły. Strajk trwał dwa tygodnie, a jego uczestnicy zostali poddani surowym represjom. Część uczniów relegowano, sprawy sądowe wytoczono również miejscowym katechetom, którzy aktywnie wspierali protest swoich wychowanków. Należy również nadmienić, że represje w formie wyrzucenia z pracy spotykały - nie tylko w Miętnem czy Włoszczowie - nauczycieli określanych przez władze jako "ostentacyjnie religijni". Miętne i Włoszczowa to jednak prowincja. A trzeba pamiętać, że ekipa stanu wojennego dokładała starań w celu zagwarantowania "wolności religijnej" również w największych miastach. Od czerwca 1982 r. warszawiacy zaczęli na placu Zwycięstwa (dziś plac Piłsudskiego) układać w formie krzyża kwiaty w miejscu, gdzie stał krzyż podczas pamiętnej Mszy papieskiej z 1979 r., a dwa lata później - katafalk z ciałem Prymasa Tysiąclecia. Krzyż z kwiatów był układany za dnia, a w nocy "nieznani sprawcy" z MSW kierowanego przez innego "człowieka honoru" (Czesław Kiszczak) usuwali je. A cóż powiedzieć o krzyżach katyńskich niszczonych przez tych samych "nieznanych sprawców" nie tylko w Warszawie (na Powązkach), ale w całym kraju? Te krzyże były "winne podwójnie" - nie tylko ograniczały "wolność religijną" funkcjonariuszy MO i ORMO, ale naruszały także "politykę historyczną" realizowaną przez towarzyszy z sowieckiej ambasady. Jan Paweł II u progu III RP: Brońcie krzyża! W 1995 r. w Skoczowie podczas jednodniowej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II, nawiązując m.in. do wspomnianych wyżej wydarzeń o "czasach wielkiej próby sumień", dodawał: "Wbrew pozorom praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość". I mówił - jakże proroczo - o konieczności trwania przy krzyżu, w którym "w okresach najcięższych dziejowych prób naród szukał i znajdował siłę do przetrwania i do powstania z dziejowych klęsk". "Na tym wielkim wirażu ojczystej historii, kiedy decyduje się przyszły kształt Rzeczypospolitej, papież - wasz rodak nie przestaje was prosić, abyście to dziedzictwo Chrystusowego krzyża na nowo z wiarą i miłością przyjęli. Abyście krzyż Chrystusa na nowo w sposób wolny i dojrzały wybrali, tak jak wybrał go kiedyś św. Jan Sarkander i tylu innych świętych i męczenników. Abyście podjęli odpowiedzialność za obecność krzyża w życiu każdego i każdej z was, w życiu waszych rodzin i w życiu tej wielkiej wspólnoty, jaką jest Polska. Brońcie go!". Tak mówił Jan Paweł II w 1995 roku. Te papieskie słowa - warto o tym przypomnieć - spotkały się z ostrą krytyką środowisk liberalnych mających wówczas rzeczywisty monopol na rynku prasowym. Po homilii w Skoczowie "Gazeta Wyborcza" piórem Romana Graczyka zauważała z niepokojem: "Rzeczywiście wygląda na to, że w otoczeniu Jana Pawła II dominują dziś raczej zwolennicy wizji Polski wyznawanej przez 'Niedzielę' niż przez 'Tygodnik Powszechny'". Jednak - jak stwierdzano w tym samym artykule - "prawda jest trudniejsza do przyjęcia": "Jan Paweł II ma dziś takich doradców, bo ma takie poglądy na polskie sprawy. I to dopiero jest problem". ("Gazeta Wyborcza", 1-2.07.1995 r.). W 1991 r. po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do wolnej Ojczyzny w "GW" pisano, że Polska "wymknęła się Papieżowi z rąk". Cztery lata później wystarczył dzień pobytu Papieża w Polsce, by we wspomnianym numerze "GW" orzec, że "papieska ocena faktów jest jaskrawo nieadekwatna" i "Jan Paweł II dotkliwie myli się w ocenie polskich realiów". Ponownie odezwały się głosy oskarżające Papieża nie tylko o "integryzm", ale również o sprzyjanie dekomunizacji: "Po Skoczowie - pisał Graczyk - wezwania do walki z postkomunistami, do większego zaangażowania politycznego Kościoła i katolików, nabierają nowego znaczenia". Pozostawiając na boku uprzedzenia "GW", należy zauważyć, że słowa Jana Pawła II ze Skoczowa (podobnie jak jego homilie z "zapomnianej" pielgrzymki z 1991 r.) dotyczyły nie tylko Polski z początku lat 90. ubiegłego stulecia.
One są aktualne i dziś, kiedy również z Polski wrażliwi obrońcy "wolności religijnej" szykują pozwy do Strasburga przeciw krzyżowi. Nic na aktualności nie traci dramatyczne papieskie pytanie ze Skoczowa: "Dokąd podążają sumienia Polaków?".

Prof. Grzegorz Kucharczyk


Takie właśnie jest dzisiejsze zachodnioeuropejskie pojmowanie wolności religijnej: wolność religijna jest wtedy, gdy ludzie wolni są od religii


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /