Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zdziczenie
PostNapisane: 19 kwi 2011, 08:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Krakowscy uczniowie Wajdy "lepsi" niż Tarasowcy- wyli nawet w trakcie modlitwy za zmarłych

Po uroczystej mszy św. w Bazylice Mariackiej odprawianej w rocznicę pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki patriotyczny pochód przeszedł do Krzyża Katyńskiego stojącego przy kościele św. Idziego pod Wawelem.

Na miejscu przywitała ich okrzyki nielicznej, ale dobrze wyposażonej i agresywnej kontrmanifestacji.

Krzyczeli, gwizdali, wyli lub puszczali syrenę przez cały czas manifestacji patriotycznej.

Nie uszanowali nawet modlitwy za zmarłych odmawianej przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, ani też pieśni "Boże coś Polskę". Wyli, gwizdali i wykrzykiwali niekiedy wręcz obraźliwe hasła nawet wtedy. A że dysponowali znacznie lepszym (w każdym razie głośniejszym) sprzętem niż manifestacja patriotyczna, to przynajmniej dla sporej części uczestników pochodu patriotycznego wystąpienia pod Krzyżem Katyńskim nie były słyszalne, albo co najmniej były niezrozumiałe.

Słowem uczniowie godni "mistrza"...

PS.
Kontrdemonstrację przeprowadziła organizacja mająca wysoce przewrotną nazwą "Obywatelski Wawel", wyraźnie w tej nazwie nawiązująca do - możliwe iż swoich nauczycieli - "Otwartej Rzeczpospolitej", która słynie z walki o "tolerancję".

http://zagloba.salon24.pl/299530,ucznio ... y-za-zmarl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 20 maja 2011, 20:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Zdziczenie w dzisiejszych czasach ma miejsce na wszystkich poziomach życia społecznego.
A tu jeden z przykładów tegoż zdziczenia.


Ubolewanie czy zemsta?

Bardzo zdziwiła mnie i zasmuciła decyzja rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego księdza profesora Stanisława Wilka, który zawiesił na rok działalność uczelnianego studenckiego koła historyków, odwołał jego zarząd oraz zdymisjonował kuratora z uwagi na to,że było ono współorganizatorem kwietniowego spotkania z Grzegorzem Braunem.
Rozumiem, że ks. rektor poczuł się w obowiązku zareagować - chociaż z miesięcznym opóźnieniem, dopiero po nagłośnieniu sprawy przez "Gazetę Wyborczą" - na zachowanie reżysera, który obraził podczas tego spotkania pamięć zmarłego niedawno arcybiskupa Józefa Życińskiego - wielkiego kanclerza KUL. Oburzenie, ubolewanie, przeproszenie oraz wezwanie społeczności uczelnianej do udziału we Mszy Świętej "w duchu zadośćuczynienia" - zgoda. Ale dlaczego stosować odpowiedzialność zbiorową i represjonować całe koło naukowe?
Nie podoba mi się taka postawa. Co gorsze, mam prawo mniemać iż tak ostra, zdecydowanie przesadna reakcja ks. prof. Wilka ma związek z jego długotrwałym zaniedbaniem i wstydem wynikającym z upublicznienia przez "GW" nie tylko bulwersujących wypowiedzi gościa studentów historii KUL, ale także braku natychmiastowego wyciągnięcia konsekwencji wobec prowadzącego spotkanie, ewentualnie w stosunku do kuratora koła. Zaspały też władze uczelni z nim samym na czele, bo nie sądzę aby znały wcześniej tę sprawę i cynicznie postanowiły zamieść ją pod dywan w imię źle pojętej obrony dobrego imienia KUL.
Pomijam kwestię wolności słowa, bo jest to zupełnie inny problem. Niepokoi mnie jednak - jako pracownika nauki - reakcja rektora poważnej uczelni, która ma wiele znamion nieracjonalnej zemsty na Bogu ducha winnych studentach.

http://bukojer.salon24.pl/307658,ubolewanie-czy-zemsta


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 22 maja 2011, 10:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Majster Lis idzie na wojnę z „kibolstwem”

Jak wiadomo ograniczenie subwencji oraz zakaz emitowania płatnych spotów wyborczych przez partie polityczne rządzący tłumaczyli oszczędnością. Zamykanie stadionów z kolei rząd nazwał walką z chuligaństwem.

Teraz wrażliwiec, znany z deklaracji o „dożynaniu watah”, Radek Sikorski żąda cenzurowania internetu gdyż nagle go olśniło i po latach dostrzegł tam wszechobecny kloaczny język, który spędza temu znanemu wzorowi politycznej kultury, sen z powiek.

Oczywiście tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego.

Lawinowo narasta krytyka rządzących, psuja się społeczne nastroje i nagle to, co kiedyś zupełnie nie przeszkadzało establishmentowi III RP gdyż skierowane było głównie przeciwko pisiorom, teraz rani ich wrażliwe oczy, uszy, dusze i serca. Oni bija na trwogę i alarmują „koniec z kibolstwem politycznym i stadionowym”.

Jeszcze nie tak dawno świetnie się to całe towarzystwo bawiło przy świńskich ryjach wnoszonych do telewizyjnego studia. Ileż było radości z haseł typu „Giertych do wora, wór do jeziora”. Nie trzeba było zapuszczać się aż do internetu gdyż z ekranu telewizora można było się dowiedzieć, że Jarosława Kaczyńskiego trzeba zastrzelić i wypatroszyć, a śp. Prezydent to alkoholik i sprawca tragedii pod Smoleńskiem.

Dlaczego te dzisiejsze lamenty i udawane oburzenie nad chamstwem nie pojawiły się po mordzie politycznym na Marku Rosiaku z PiS, a dopiero teraz przed wyborami?

Dlaczego nie bito na alarm, kiedy do Grzegorza Miecugowa i jego gościa ze „ szkła kontaktowego” dzwonił widz z apelem, aby wykończyli oni „tych parchów Kaczyńskich”? Skąd ta milcząca aprobata dla Dominika Tarasa, kiedy to podczas tak zwanego „rozrywania kaczki” skandowano po kibolsku „Jeszcze jeden”, mając na myśli śmierć prezesa PiS i życzenie aby jak najszybciej dołączył do brata?

To, czego życzono Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim na internetowych forach wielokrotnie przekraczało granice wyobraźni normalnego człowieka. Dlaczego salon ocknął się dopiero teraz? Dlaczego nie opamiętano się po smoleńskiej tragedii czy choćby po wspomnianym już mordzie politycznym w Łodzi?

Moi kochani sprawa jest zupełnie prosta. Na czas kampanii wyborczej, a może i na najbliższe lata trzeba zawiesić na kołku ten fragment Konstytucji RP:

Art.54

1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

„Słońce Kaszub”, tak jak kiedyś „Słońce Karpat” musi lśnić pełnym blaskiem niezakłócanym przez jakieś chmury krytyki w internecie czy transparenty na piłkarskich stadionach. W zaprzyjaźnionych telewizjach oraz tej przejętej, publicznej nie potrzebne są żadne opozycyjne spektakle.

A teraz będzie komicznie.

Wyobraźcie sobie, że na czoło walki z chamstwem wysforował się nie kto inny jak Tomasz Lis, tak wiarygodny w swym oburzeniu, jak pamiętny majster ze skeczu kabaretu „Dudek”, grany przez Jana Kobuszewskiego. Lis podobnie jak ów majster tłumaczy zbiorowemu polskiemu uczniowi Jasiowi, że:

Jasiu, chamstwu w życiu należy siem przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom

W artykule „Chamy i kibole w sieci” naczelny majster „Wprost” pisze:

„A co z tekstami ocierającymi się o groźby karalne, z serdecznymi życzeniami śmierci składanymi mnie i bliskim mi osobom („rak, najlepiej płuc, bo zabija najskuteczniej", „niech jego dzieci zginą pod pociągiem" – to cytaty)? Dlaczego szumowiny, które coś takiego wypisują, miałyby się czuć bezkarne?

Panie majster Lis, po co sięgać gdzieś do przepastnych otchłani internetu? To pan często gościł w swoich programach i dokarmiał politycznego trolla i szumowinę Palikota, który nie w sieci, lecz wprost do kamer przed milionami Polaków wzywał do zastrzelenia i wypatroszenia Jarosława Kaczyńskiego.

Gdzie wtedy podziewała się pańska wrażliwość panie majster? Czy życzenie panu raka płuc czy śmierci pańskim dzieciom pod kołami pociągu różni się diametralnie czymś od zastrzelenia i wypatroszenia Jarosława Kaczyńskiego? Czy ubaw w internecie z „kaczki po smoleńsku z krwawą Mary” czy „Zimnego Lecha” był uzasadniony skoro siedziałeś pan wtedy cicho jak mysz pod miotłą?

Czy setki życzeń „powolnego zdychania wszystkim pisowcom” to uzasadnione ataki na podludzi, a pańska czaszka po drobiazgowych pomiarach oceniona została, jako nordycka i bardziej wartościowa?

Dalej Tomasz Lis pisze:

„Przytulanie się kibolstwa politycznego do kibolstwa stadionowego jest zjawiskiem poniekąd naturalnym – lgnie swój do swego – ale i znaczącym. Ta symbioza pokazuje bowiem, że kibolstwo stadionowe jest tylko jedną z odmian kibolstwa, do tego wcale nie najważniejszą. To stadionowe nie jest wcale groźniejsze niż na przykład kibolstwo internetowe.”

Kiedy się Panu tak odmieniło panie majster Lis?

Zapewne nie wtedy kiedy do telewizyjnego studia ściągnął pan majster i wziął w obronę menela i alkoholika, Huberta H. i jednocześnie „bohatera”, który zbluzgał śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Masz pan rację: „lgnie swój do swego”.

Przypomina mi się rok 2007 i audycja w radiu TOK FM prowadzona przez Pawła Wrońskiego z Gazety Wyborczej, w której Joanna Lichocka wystąpiła właśnie w obronie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed chamskimi i obrzydliwymi atakami.

Nazajutrz w tej samej rozgłośni radiowej trzech rycerzy idących dzisiaj w awangardzie walki z chamstwem urządziło sobie już nie jak kibole, ale zwykli żule spod monopolowego sklepu, spektakl kpin i żartów z „głupiej Lichockiej”, która nie rozumie, co to jest wolność słowa.

Kiedy Tomasz Lis rżał na antenie, co miało niby parodiować głos dziennikarki, Jacek Żakowski i Tomasz Wołek pękali z radości zagrzewając „wybitnego” dziennikarza do kontynuacji.

Oto „dziennikarska elita” III RP. Oto główny frontman walki z kibolstwem, majster Lis.

Koń by się uśmiał.

Część środowiska zareagowała wtedy na to chamstwo listem protestacyjnym o treści:

"W piątkowej porannej dyskusji w Radiu TOK FM doszło do niemającego precedensu zachowania Tomasza Lisa. Publicysta Polsatu posunął się do wulgarnego przedrzeźniania kobiety, naszej koleżanki Joanny Lichockiej. Nie spotkało się to z żadną reakcją prowadzącego dyskusję Jacka Żakowskiego, który zachęcał jeszcze do tak ordynarnego zachowania. Nie nastąpiła także żadna reakcja ze strony uczestniczących w dyskusji Tomasza Wołka i Jacka Rakowieckiego. Nie przypominamy sobie, by w ostatnim czasie miał miejsce podobny wybryk, świadczący o braku kultury. Trudno nam znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszego niesmaku i oburzenia."

Dzisiaj ci wszyscy cmokierzy władzy kibicują pełzającemu totalitaryzmowi i kneblowaniu społecznej krytyki przed zbliżającymi się wyborami.

Oto dożyliśmy czasów gdzie moralności uczą nas alfonsi, uczciwości złodzieje, szczerości kłamcy, patriotyzmu zdrajcy, a walki za chamstwem sam majster Lis, który kiedyś gdzieś spod wiaduktu wyciągnął na salony zwykłego żula by przedstawić go jako ofiarę kaczyzmu.

Taki koniec był do przewidzenia już w 1989 roku, kiedy to „ojcami” polskiej demokracji uczyniono zdrajców i zaprzańców, czyli renegatów i sowieckich generałów poprzebieranych w polskie mundury.

O co więc chodzi Lisowi i spółce?

Oczywiście o to samo, co podczas „nocnej zmiany” w 1992 roku i zagrożeniu ujawnieniem agentury i utratą władzy.

Tomasz Lis, tak jak wtedy do Wałęsy zdaje się dziś krzyczeć do Tuska:

-„Niech nas Pan ratuje Panie Premierze”

http://kokos.salon24.pl/308703,majster- ... kibolstwem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 23 maja 2011, 13:43 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235




20.05.2011
Dominik Tarczyński kontra ekscesy kieleckiego ośmieszania księży i wiary katolickiej
http://charyzmatycy.pl
program prowadził: Dariusz Pogorzelski

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 24 maja 2011, 09:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Rekontrukcja historyczna

Z kilkunastu bardzo bulwersujących spraw, z których każda powinna wywołać trzęsienie ziemi wszędzie, lecz przecież nie w Przenajświętszej Rzeczypospolitej, najbardziej poruszyła mnie jedna informacja związana z protestami, towarzyszącymi symbolicznemu rozpoczęciu budowy nowego budynku ECS w Gdańsku.
Oto bowiem przeczytałem, że gdy demonstrantów, którzy przyszli tam zresztą z bardzo różnych stron i powodów, zaatakowano gazem, oficjele tłumaczyli zagranicznym gościom, że oglądają oni rekonstrukcję historyczną.
Z jednej strony trzeba uznać to za wyjątkową bezczelność, z drugiej coraz częściej chyba każdy z nas łapie się na podobnym odczuciu. Wrogowie klasowi, wrogowie postępu, odpowiedzialność grupowa - wszystko ćwiczone już przecież. Latkowski już zapewne pisze nowy film o porannej wizycie ABW, a Biedrzyńska szykuje się już do kolejnej roli. Nie wie tylko, czy zagra Starucha, czy autora strony "Antykomor".

Czytam sobie, wydaną nakładem Frondy książkę "Strachy z gazety. 20 lat przestróg dla Polski" prof. Kucharczyka i znajduje tam teksty, które tak zajmują w ostatnich tygodniach niezależnych publicystów z okolic "Rzepy". Dwie Polski, strasznie, faszyzm - jakby to było coś nowego. A przecież "Wyborcza" tę samą płytę odtwarza praktycznie od 1989 roku, zmienia się tylko czarny (czy raczej brunatny) charakter. Nawet echa przemówień Hitlera i klimat Trzeciej Rzeszy został już kiedyś odnaleziony, tyle, że wówczas - symboliczną jeszcze - pochodnię nieśli Niesiołowski z Łopuszańskim.

Więc powtórka z rozrywki, z rozrywki powtórka. Trzecia RP w pigułce. Z jednej strony strasznie - coraz lepsze, ale przecież wcale nie nowe. Ani Platforma, ani przyjazne jej media nie liczą już na zdobycie nowych wyborców. Starych zaś utrzymać muszą właśnie tym strachem. Tym samym, którym wychowywali elity przez ostatnich 20 lat. I tylko rządzących Polską trumien coraz więcej.

Nawet dzisiejsze sensacyjne ujawnienie listów Kamińskiego nie zaskakuje chyba nikogo, kto się jeszcze takimi sprawami przejmuje. Platforma ma swoje Starachowice, lecz ma też bezczelną pewność, że wszystko wolno, bo ostatniej deski ratunku nikt nie pyta, z jakich pieniędzy została kupiona. I faktycznie, media już rzuciły się do ataku... na Kamińskiego. "Gdzie dowody?" pytają, mając je przed nosem.

Macierewicz jeszcze nie używa wprost słowa zamach, jednak warto zauważyć, że w ostatnich tygodniach wprost mówi o tym, o czym wspominał przy okazji wystąpienia na Uniwersytecie Warszawskim. Że w pierwszych dniach śledztwo prowadzone było według korzystniejszych dla nas zasad. I że coś stało się na pokładzie samolotu, gdy ten zaczął już podnosić się i zdawało się, że uniknie najgorszego. W mediach zaś cisza, zamiast dotychczasowego stawiania na równi podbudowanych naukowo hipotez z bredzeniami o kosmitach.

Wszystko niesamowicie przyspiesza. Przed nami sezon protestów społecznych i kampania wyborcza. Niektórzy komentatorzy uważali, że PiS przegrał swoją szansę, otwierając wojnę na zbyt wielu frontach naraz. Donald Tusk tych komentarzy zapewne nie czytał. Albo też czytał, ale wie, że z pewnych względów nie musi się obawiać o swój wyborczy wynik. Czy i po najbliższych wyborach głosy niesłuszne znajdą się na wysypiskach? Paradoksalnie szansą na uczciwe lub przynajmniej uczciwsze głosowanie jest afera wałbrzyska, po której może uda się sprowadzić do Polski zagranicznych obserwatorów. Chociaż... Zawsze będzie można na ich oczach dosypać/odsypać trochę kart i powiedzieć im, że to tylko rekonstrukcja historyczna.

http://budyn78.salon24.pl/309440,rekont ... istoryczna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 24 maja 2011, 09:42 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Rekontrukcja historyczna


Nic dodać, nic ująć.

W Polsce już od dawna jest nienormalnie. "Zdziczenie" to właściwe tutaj słowo.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 25 maja 2011, 13:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
PROSTACTWO

Od dobrych kilku dni media huczą, że w trakcie wizyty w Polsce Prezydent Obama ma się prawdopodobnie spotkać z Rodzinami ofiar tragedii smoleńskiej. Komunikaty pojawiają się regularnie, ale towarzyszy im niezmiennie chroniczny brak konkretu. Nikt nie wie, gdzie, z kim i kiedy, spotka się Prezydent Stanów Zjednoczonych. Nie wie nawet pan Nałęcz z Kancelarii Prezydenta. Więc skoro nikt nic nie wie, to pytam, w jakim celu podaje się te komunikaty od kilku dni do publicznej wiadomości?

Przecież tych komunikatów słuchają te Rodziny. Matki, ojcowie, żony, mężowie, córki i synowie tragicznie zmarłych na służbie Urzędników Polskiego Państwa.

Czy obecnie rządzącym nie przyszło do głowy, co ci ludzi się czują? Że mogą się czuć zlekceważonymi przez państwowe władze, że im się należy choćby odrobina szacunku?

Dzisiaj los dał mi okazję zapytać osobiście o te sprawy Panią Zuzannę Kurtykę. Oniemiałem. Zaparło mi oddech. Dowiedziałem się, bowiem, że nikt się do niej w tej prawie nie raczył odezwać. Nikt. Żaden urzędnik państwowy, dyplomata, minister bądź urząd. Nic. Żadnego listu, telefonu. Cisza. Nie skarżyła się, tylko zapamiętałem oczy skrzywdzonego dziecka i błąkający się po umęczonej od cierpienia twarzy gorzko cierpkawy uśmiech. Myślałem, że się spalę ze wstydu za tych wszystkich prostaków, którzy wzięli Polskę w swoje łapska.

Oj, nie daruję wam tego mości Panowie pożal się Boże rządząca „elita”.

Bo puszczenie w obieg takiej wiadomości, z zawieszeniem jej w medialnej próżni jest moim zdaniem kolejnym pospolitym świństwem w stosunku do Rodzin ofiar spod Smoleńska. To jeszcze jeden dowód jak są traktowani przyzwoici ludzie przez ekipę Tuska.

I nie ma żadnych tłumaczeń. Znowu jak na dłoni wyszło jak grubiańską mamy władzę. Już nawet nie wspominam o dobrych manierach, protokole czy etykiecie, ale oni nawet nie wiedzą, co to zwykła, ludzka przyzwoitość. To jakiś zdegenerowany twór bez rodowodu. Takie mamy obecnie elity rządzące.

Dlatego, nie wiem jak inni wyborcy, ale ja już tej ekipie dziękuję. Koniec. Kropka.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

http://salonowcy.salon24.pl/309675,prostactwo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 27 maja 2011, 20:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Ryzykant Tusk i gówniarz Wojewódzki

Podziwiam odwagę premiera Donalda Tuska i jego skłonność do podjęcia nie byle jakiego ryzyka na oczach całej Unii Europejskiej.
Tak rozumiem bowiem powierzenie przez szefa polskiego rządu zaszczytnego obowiązku przygotowania warszawskiego koncertu inaugurującego 1 lipca naszą prezydencję w UE dwóm satyrykom: Krzysztofowi Maternie i Kubie Wojewódzkiemu. Zwłaszcza wybór drugiego z nich budzi wielkie emocje, jeśli przypomnimy sobie, że to właśnie w jego programie telewizyjnym erupcję dowcipu stanowiło wtykanie miniaturowych polskich flag w imitacje psich odchodów.
Rozumiem, że takie potraktowanie jednego z symboli Rzeczypospolitej - oprotestowane przez wiele środowisk mających nieco inny stosunek do narodowych imponderabiliów - nie wywołało żadnych negatywnych reakcji premiera rządu RP, skoro w ważnym i prestiżowym momencie stawia na Wojewódzkiego. Czy nie obawia się jednak, że ten kloaczny showman może równie beztrosko znieważyć flagę Unii Europejskiej?
A nie jestem wcale pewien, czy przywódcy jej krajów członkowskich mają równie wysublimowane poczucie humoru jak premier Donald Tusk i jego nadworny błazen.

http://bukojer.salon24.pl/310324,ryzyka ... wojewodzki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 03 cze 2011, 07:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Prowokacje

Codziennie od nowa....



Macierewicz - bandyta, idiota, zdrajca, ostatnio kapuś.

Kaczyński – jak wyżej, tyle że dodatkowo żydowski sługus i komunista.

Polscy żołnierze – napakowane kreatury mordujące dzieci, naćpani najemnicy.

Powstanie Warszawskie – zdrada, mord, ta świnia Bór-Komorowski.

Jan Paweł II – głupi aktorzyna, zamordysta, reakcjonista.

Solidarność – komunistyczna rewolucja głupich roboli o kiełbasę.

IPN – podła jątrząca instytucja, którą należy zabetonować.

Obrońcy krzyża – głupie fanatyczne staruchy, spałować.

Zwolennicy PiS – faszyści, dziecioroby, mohery, śmierdziele spod mostu.



I tak na okrągło, do zarzygania. Dzień w dzień. Zastanawiam się, jak długo normalny człowiek może to znosić?

I udawać, że deszcz pada, a nie – że mu w twarz plują?


http://eska.salon24.pl/312279,prowokacje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 04 cze 2011, 20:11 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Aerolit napisał(a):
Prowokacje

Jak sama nazwa wskazuje...
więc nie dajmy się prowokować...
poprzez ignorancję...
bo na sądy, to już nie można liczyć

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 cze 2011, 18:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Polska POpromienna?

Metro 2033/34. Rosja.

W postnuklearnym świecie skleconym zręcznymi dłońmi Dimitra Głuchowskiego w książkach Metro 2033 oraz Metro 2034 – nomen omen jednej z najbardziej interesujących pozycji z gatunku fantastyki ostatnich lat – zdegenerowana węglopochodna jednostka biologiczna zwana potocznie człowiekiem uparcie chce nadawać resztkom skarłowaciałego życia pozory normalności. Fenomenalna opowieść, w której odwieczne pytania o sens ludzkiej egzystencji mieszają się z nienachlaną moralistyką i mistycyzmem, a Dobro I Zło, toczy nieustanną walkę o rząd ludzkich nawet tam, w odmętach mini stacji – państewek.

Jest tak taki fragment, w którym kilkoro ludzi przemierza drezyną spowity namacalną, wręcz inteligentną ciemnością tunel metra, odcinek cieszący się wyjątkowo złą sławą. Oddam głos autorowi: (…)„Ciągnęło się długo, aż dotarło do niego, że myśleć przeszkadza mu wciąż dziwny narastający szum, dochodzący z tunelu przed nimi. Odgłos ten, z początku prawie niesłyszlany, gdzies na chwiejnej granicy między dźwiękami słyszalnymi dla ludzkiego ucha a ultradźwiękami , powoli i całkiem niezauważalnie, stawał się coraz głośniejszy, tak że nie nie dało się określić momentu kiedy rtem zaczynał go słyszeć. W chwili, gdy to spostrzegł , dźwięk był już całkiem silny, przypominający świszczący szept – niezrozumiały, nieludzki”. (..) szczerze próbował utwierdzić się, że ten szept tylko mu się przywidział, że to wszystko z napięcia, próbował się rozluźnić, i nie myslec o niczym w nadziei, że razem wirującymi w panice myślami, z głowy uda się wyrzucić i ten diabelski szum. Na jakiś czas udało mu się zatrzymać myśli, ale w opustoszałej na mgnienie oka głowie dzwięk stał się donośny, głośnieszy i wyraźniejszy. (…) dochodził z głębi rury i ledwo Atrem zdołał o tym pomyśleć, czemu nie ma nie tam żadnych przewodów ani nic innego, a tylko całkowita pustka i ciemność(…).

Metro 2011. Polska.

Próbowałem się dziś wsłuchać i wczytać w słowa, które padały na konwencji PO. Słowa – klucze, w których pobrzmiewała ta sama butna, arogancka nuta, którą okrywał tani lukier swoiście pojmowanego „optymizmu” z własnych partyjnych dokonań. „Mówimy wszystkim chodźcie z nami, bo trudnej, ale pięknej pracy na zasadzie, że zgoda buduje starczy dla wszystkich”; „Tylko od naszej wiary będzie zależałoto, czy Polskę będzie mogła zdecydowanie i w zgodzie realizować projekt modernizacji naszego kraju, modernizacji kraju dla następnych pokoleń”; „ Nie warto straszyć Polaków Europą, bo dzięki niej przezywamy rozwój”.

I poczułem, że w głowie wciska mi się ten sam szum z powieści Głuchowskiego. Te same puste frazy, powtarzane uparcie z monotonością chinskiej tortury wodnej. Zachwyt. Piekno,. Nowocześnośc. Optymizm. vs. upersonofikowana Brzydota o małym wzroscie i "XIX wiecznym patrtiotyźmie". Konia z rzędem temu, ktostreści argumenty używane przez Tuska et cohortes. Co dokonała PO przez te 10 lat, poza zbieraniem i konsolidacją wokoł siebie najbardziej odrażającej tkanki społeczęństwa?

1989 - efekty Popromiennej choroby

Tanie cwaniaczki, o mentalności fornali. Wypełzliście z powierzchni skazonej pociskami komunizmu. Wasze DNA, kiedys jakże ludzkie, dziś całkowiecie wypaczone. Kiedys w czasach PRL umieliście mowić i pisac jak należało. Walkę z reżimem wygraliście, walczac ramię w ramię z tymi, których dzis uwazacie za swoich wrogów. Ale walka z sowieckim systemem, zniszczyła wasze mózgi, wpajając szczytne - jakżeby nie- idde kompromisu. I tak powstała Nowy Człowiek PostSowiecki- mutant, którego DNA zaadaptowało komórki z bolszewika i demokraty zachodnioeuropejskiego. Od 1989 r. Nowy człowiek pozbywajał po trochu się, na pozór jednak, dawnej otoczki bolszewika. Dawna tkanka komunisty sprawnie przejęła centrum sterowania Człowieka - czyli mózg, zostawiajac aparat mięsni dawnemu opozycjoniście. W ten sposób od 1989 r., , wasze molekuły, niegdyś opozycyjne, dostosowały się, śwaidomie, lub mniej świadomie, do nowych warunków gry, grając orkiestrze dyrygowanej przez Ludzi Honoru.

Nowy Twór - Liberalno-Europejski Homo Novus.

Gracie od paru lat waszą odrażająca muzyka wywołała taki sam skutek wśród części ludzi, jak i towarzysza Artema: pomieszało mu się w mózgu z natłoku tej diabelskich taktów. Cel jest bowiem jasno sformułowany: wszyscy chcecie stworzyć Nową Wersję Człowieka, dostosowaną do warunków XXI w. - człowieka na swoje podobienstwo - pozornie na fundamentach cywilizacji opartej na na ponadwiekowych wartościach - Boga, Honoru i Ojczyzny, jako niezbędnego dla waszych waszych PRwskich zagrywek. No moze Boga usuniecie. Zbędny balast, gdy trzeba jednoczyć z się z mutantami z europejsko - polskiej lewej strony.

Odwołujecie się do ideałów wolności i Solidarnosci, bo tak jest wam wygodniej i łatwiej omamić ludzi. Zniszczycie każdego, kto stanie wam na drodze. Pokazaliście to dobitnie ostatnio - w [przypadku prokuratora Pasionka.

W 1989 r. nie zamknięto sluz bezpieczeństwa i wy przez nie przypełzliście do naszych skupisk.

Ale na mnie, jak i na Artema, wasza muzyka nie działa.

http://reacher.salon24.pl/314940,polska-popromienna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 13 cze 2011, 15:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Upostaciowione plugastwo i upodlone człowieczeństwo próbują dziś nadać kierunek "rozwoju" współczesnym ludziom, społeczeństwom i narodom. Człowiek w ich rozumieniu ma stać się obojętnym na wszystko, i wyrażać swoje rozumienie świata w zdaniu: "wszystko mi jedno...." lub "jest mi bez różnicy....", czyli ma stać się podobnym do zwierzęcia, któremu też wszystko jedno jest....
My taki współczesny produkt człowiekopodobny nazwaliśmy bezkształtną masą i opisaliśmy tu na forum w wielu wątkach. Jeden z nich to: viewtopic.php?f=3&t=80


Kretyn wśród gejów

Podczas sobotniej Parady Równości w Warszawie jeden z jej uczestników niósł planszę z napisem: "jestem pedałem i mam obowiązki pedalskie".
Jest to oczywiste nawiązanie do "Myśli nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego. Można się z zaproponowanym przez twórcę narodowej demokracji zbiorem zasad nie zgadzać, ale nie wolno z niego drwić, jeżeli jest się świadomym obywatelem Rzeczypospolitej. Zbyt wielu rodaków złożyło w XX wieku ofiarę krwi i życia za słowa: "jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie", aby można było je wyśmiewać.
Dla tego, kto śmiał w tak wulgarny sposób sparafrazować słynne zdanie Dmowskiego, mam idealnie przystającą do jego poziomu umysłowego propozycję. Niech powiesi sobie na piersi planszę ze słowami: "nie czuję się Polakiem, bo jestem kretynem, więc mam obowiązki kretyńskie".

http://bukojer.salon24.pl/315326,kretyn-wsrod-gejow

Kilka komentarzy:

No zadał sobie gość trudu żeby sparafrazować na swoją modłę.
Wogóle w tym wyluzowanym tolerancyjnym świecie homo-tolerancji jest dużo haseł a mało treści. Na szczęście póki co na hasłach się kończy. Bo już się boję o treść.

Wyznacznikiem kultury zachodniej jest obecnie tworzenie normalności z nienormalności. Ciekawe co to będzie jęsli niebawem się okaże że w ramach tych zdobyczy ludzkiej podświadomości wpłyną postulaty legalizacji małżeństw ludzi z koszem na śmieci. Przecież kosz niczemu nie winny a człowiek już się urodził z takim defektem.

Żadnych adopcji dla pedalsko-lesbijskich związków.Niech sobie żyją w swoim świecie.Niech dziedziczą po sobie.

Nie jest prawdą że wszyscy homoseksualni urodzili się z takim nastawieniem do życia. To jest też kwestia wyboru i otoczenia.



....to wyjątkowy kretyn a pytanie podstwowe brzmi czy wiedział co znaczy to co miał napisane i czy pisał to sam czy ktośmu napisał a on niósł to co niósł razem ze świadomością "niesienia" - poza tym "róbta co chceta" i "hulaj dusza pikła nie ma"...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 15 cze 2011, 10:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Dzień bez Tomczykiewicza, dniem straconym!

W końcu wiemy, dlaczego JKR trafiła do PO. Powszechnie znany w kraju i za granicą, jeden z najbardziej inteligentnych członków partii, szef klubu parlamentarnego Platformy Tomasz Tomczykiewicz zdradził ten długo ukrywany sekret.

Otóż Kluzik-Rostkowska świetnie pasuje do Platformy, bo „może być przydatna w kampanii, pokaże kulisy kampanii Kaczyńskiego, to zawsze jest smaczne dla opinii publicznej”.

Zapytam po raz kolejny! Czy wam, młodym i wykształconym, kandydatom na europejskie salony, naprawdę nie przeszkadza tępota tego człowieka???



http://www.wpolityce.pl/view/13576/Po_t ... nie_podoba

http://1111.salon24.pl/315989,dzien-bez ... -straconym


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 16 cze 2011, 08:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
II Irlandio! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak szmal

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto przy żłobie. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo żeruję po tobie.

Tirówko moja, co czerwoną bronisz zgraję
I w wszystkich mediach tyłek dajesz ! Ty, co układ postkomuszy
ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie zomowca do zdrowia powróciłaś cudem
Gdy od płaczącej matki dostałem kamieniem pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych latarni
Iść za wrócone życie podziękować układom
Tak nas powrócisz cudem na sitwy łono.
Tymczasem przenoś moje konto utajnione
Do tych szwajcarskich banków, do tych rajów zielonych,
Szeroko nad błękitnym ojro rozciągnionych;
Do tych firm malowanych szmalem rozmaitem,
Wyzłacanych korupcją, posrebrzanych pychą;
Gdzie bursztynowy WC, d..pa jak śnieg biała,
Gdzie tirówki rumieńcem oblewa nas chwała
A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.


p.s. Grusze na wierzbie Leszka Millera z Samoobrony, trzeba dodać.

Przepraszam, ale polskość to nienormalność i w związku z tym to plugastwo spłodziłem.

http://sevicadii.salon24.pl/315877,ii-i ... -jak-szmal

Cóż się z Naszą Ojczyzną stało, że ....piszemy aż takie pokractwa, aby lemingom coś nie coś uświadomić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 22 cze 2011, 15:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31125
Komorowscy zamiast Kubusia Puchatka

Ciarki mi po plecach chodzą, gdy coraz więcej okazji do porównań dzisiejszej Polski z PRL-em się obecnie pojawia. Porównania te dodatkowo ujawniają, że komuna i tzw. system totalitarny w wielu sferach był mniej agresywny niż obecnie nam się kroi. Ostatnie informacje na temat nowej ustawy o stanie wyjątkowym to taki ewidentny przykład, ale że oczywisty to jakoś go spokojnie przełykam. Co innego natomiast moją krew burzy. Cofnę się jednakże do epoki wczesnego Gierka.

W owych czasach państwo swego ucha, oka i doktryny nie wciskało w przestrzenie absolutnie wyjątkowe. Toalety na przykład. Nie było wówczas kamer, można było zamknąć zasuwkę i w samotności swoje frustracje wyrazić napisami na ścianach kibelków. Ech! To była wolność. Ani do Rosji Radzieckiej nie można było tego porównać, bo w owych czasach toalety publiczne w ZSRR były naprawdę publiczne i wolne od wszelkich przegródek (np. toaleta dworcowa we Lwowie); ani do czasów obecnych. Teraz biedny uczeń nie może na śliskich kafelkach pisać ani drapać, to pisze na murach szkoły i 9 miesięcy w zawiasach dostaje.

Inna przestrzeń absolutnie wolna od indoktrynacji to były przedszkola. Maleństw za Gierka się nie molestowało! Czytanka o 1 Maja dopiero w pierwszej klasie się pojawiała i to dość dyskretnie, bez ideowego zgłębiania. Ulubieńcy maluchów łatwo przekraczali żelazną kurtynę i taki na przykład Kubuś Puchatek większej ilości przedszkoli patronował niż Lenin zakładom pracy. Jedyny władca w nazwie to był Król Maciuś Pierwszy, a jedyny kłamca to Pinokio. W tej sferze także czuliśmy wyższość nad ZSRR, skąd do Polski przywożono w charakterze kretyńskiej ciekawostki pocztówki z napisem „Lenin kagda był rebionkom”. Wizerunek cherubinka z kręconymi włoskami, pucołowaty i uśmiechnięty to był oczywisty przykład na radziecką indoktrynację i zamordyzm wciskający kit bezbronnym i niewinnym trzylatkom.

Teraz mamy postęp i modernizację. Dwa w jednym od czasów szamponu Wash & Go to pikuś. Więc zamiast imienia Króla Maciusia Pierwszego & Pinokia nadano przedszkolu w Żywcu imię Rodziny Komorowskich. Przedszkole, nie szkoła, gdzie decyzję podejmuje rada szkoły, a więc nauczyciele, rodzice i uczniowie. Tu mamy do czynienia z prawdziwym molestowaniem idąc za tokiem rozumowania Tomasza Nałęcza. Maluchy nie mogą się bronić przed głupotą i serwilizmem dorosłych. „Doradca & profesor w jednym” śmiał zarzucać PiSowi, że treści polityczne przekazuje młodzieży wchodzącej w dorosłe życie. Nazywał to pedofilią, a prawdopodobnie sam maczał palce w tej komedii, którą była uroczystość wciśnięcia w świadomość trzylatków nazwiska Komorowski jako …, no jako co? To moją wyobraźnię przerasta. I przeraża. Bo prawdziwe intencje co do narodu weryfikują się w takich mimochodem, z lekka wykonywanych gestach. Czego można się spodziewać po ludziach, którzy amputują świat dziecięcej wyobraźni i wciskają weń pojęcia obce, a więc w świadomości dziecka wrogie? Nie pytam się gdzie byli rodzice. Być może mieliby tyle samo do powiedzenia, gdyby zamiast Komorowskich chciano nadać miejscu gdzie rozwijają się ich dzieci imię Stalina, Pawki Morozowa albo Rodziny Tusków. A może polecieli na tych kilka prezentów, na patronacki szpan?

To pokazuje gdzie jesteśmy. I nie ma już większego znaczenia, że przedszkolna wypowiedź obecnego prezydenta pokazana w TVN na temat dziejów rodziny Komorowskich była kłamstwem. Sprawiała bowiem wrażenie wypowiedzi o swojej rodzinie, a dotyczyła zupełnie innych Komorowskich. Bo choć Komorowscy z Żywca to prawie jak rodzina prezydenta, ale prawie czyni wielką różnicę.

http://jbbs.salon24.pl/317901,komorowsc ... a-puchatka


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /