Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Smoleńska odyseja niejasności

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 358 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 24  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 10:16 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 13 lip 2009, 19:11
Posty: 176
[quote="Aerolit"]Wycięli las po katastrofie

W niektórych miejscach kable są łączone za pomocą czerwonej i niebieskiej taśmy izolacyjnej. Co więcej, w miejscach trochę bardziej oddalonych od płyty lotniska kable leżą po prostu po ziemi. Wszystko wygląda jak wielka fuszerka...

quote]

to jest po prostu Rassija....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 10:22 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
re BORu i strzałów
na onecie "wisi" info,ze
nieprawdziwe fakty,
a co na TO "Fakty"?
następna informacja,ze borowcy ciało przykryli
marynarkami......okazuje się,ze jest
JEDNAK prawdziwa..........
"szum MERDIALNY" i następna proba
zakrzyczenia rzeczywistości.........
w nic juz nie wierzę ani platformodobnym
ani ich plastelinowym dziennikarzom.......
skoro od początku
wiedzieli,ze TAK było,dlaczego,my nie
wiedzieliśmy.......
kłamią,kłamia,czyli są WINNI
i jeszcze ta nagonka na PILOTOW....haniebna..!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 10:47 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): 13 lip 2009, 19:11
Posty: 176
coraz bardziej odnoszę wrażenie, że ktoś od nich "coś spieprzył" - i teraz za dużo niewygodnych im szczegółów wychodzi na wierzch.
"czynniki oficjalne" coraz bardziej kluczą,kłamią,mataczą. Co z tego wyniknie ?
A pierwotne założenia były pewnie takie,że spodziewany poziom skretynienia elektoratu jest już taki,że można im wszystko wmówić - spójna wersja jak w przekazie dnia : śledztwo ? to nie my , to Rosjanie, - i typowy leming będzie klepał zadane teksty.
( Teksty do powtarzania : Prezydent w kokpicie,wielokrotne próby lądowania, nieznajomość rosyjskiego czy brak kwalifikacji pilotów.) a generalnie to wszystko miało się rozmyć w codzienności, przecież po żałobie ruszyły już seriale, tańce z gw.,czy śpiewać każdy może (czy jak tam się to zwie...).
A tu - znowu jakieś pis-owskie oszołomy rozdrapują narodową tragedię zamiast się skupić na patrzeniu w przyszłość ( a zwiastuny tej przyszłości to np. Komorowski w Moskwie czy Jaruzelski w Smoleńsku).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 14 maja 2010, 10:56 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
i jeszcze na dodatek mają czelność chodzić w Żałobie
i pytać,pytać.....;(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 15 maja 2010, 08:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
DO DYMISJI ! ! ! ! ! ! !
Jak patrzę co się dzieje w sprawie katastrofy w Smoleńsku to mnie aż krew nagła zalewa! Nie chodzi mi przyczyny wypadku, ewentualny zamach, czysty pech etc.
Ale o...
Pierwszą konferencję prasową Tusek zwołał...18 dni po katastrofie (sic!). Osoby bezpośrednio odpowiedzialne za bezpieczeństwo nadal funkcjonują w życiu publicznym. W normalnym kraju taki Klich podałby się do dymisji (a przed wojną palnąłby se w łeb)- za tego faceta poszło do piachu więcej generałów niż w całej kampanii wrześniowej (CASA. TU-154).
Gdzie jest Radek Sikorski??? - niedoszły kandydat na kandydata. Co robi nasz MSZ???? Rodziny poszkodowanych nie miały żadnego wsparcia ze strony władz polskich.Nie słyszałem żadnego oświadczenia, co te służby zrobiły co zrobił kandydat na kandydata - nic!!! dosłownie nic!!
Minister tzw. zdrowia kłamie w żywe oczy.

Cytuj:
E. Kopacz, minister, w sejmie 29.04:
"Dziś wiem, że dotrzymaliśmy słowa. Dotyczy to nie tylko sprawy ciał, które trafiły, jak państwo wiecie, jako ostatnie na nasze lotnisko w liczbie 21 bodajże w piątek, bo najmniejszy skrawek został przebadany. Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie. Dlatego jest ta dzisiejsza informacja i to, co się dzieje na tej sali – szczera rozmowa z państwem."


w końcu sam premier przyjeżdża na miejsce katastrofy spowalniając jak się okazuje specjalnie przyjazd Jarosława Kaczyńskiego. Może łaskawie odpowie piłkarzyk dlaczego musiał spotkać się z Putinem przed przybyciem Kaczyńskiego?
Rzecznicy BORu, prokuratury, premier zaprzeczają sobie na wzajem. Mgła już dawno opadła, pora wyciągać wnioski!!!

--------------------------------------------------------

Reportaż z miejsca katastrofy jest w aktualnej Gazecie Polskiej - kupić koniecznie. Relacja wstrząsające. Jest po prostu niedorzeczne (!) jak to miejsce wygląda i co dało się tam znaleźć w prawie miesiąc (sic!) od wypadku. Jest mowa o zapachu rozkładającego się ciała. O odnalezionych kawałkach samolotu, które po 30 min. szukania przestały się mieścić w reklamówkach (w tym duży fragment urządzenia odpowiedzialnego za wypuszczanie podwozia z tabliczką informacyjną po polsku!). O pamiątkach po pasażerach. O biało-czerwonej, postrzępionej szarfie z napisem "Prezydent Rzeczpospolitej". O pogrzebaniu znalezionego kawałka ciała... Krew zalewa. "Nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego władze Rzeczpospolitej nie dokonały oględzin tego miejsca po tym, jak rosyjskie służby zabrały stąd rzekomo wszystkie fragmenty prezydenckiej maszyny. Dlaczego ludzie, którzy przyjechali zwyczajnie pomodlić się w miejscu śmierci przyjaciół, muszą wyręczać polski rząd?"

DO DYMISJI

-----------------------------------

Dlaczego też rząd jeszcze urzęduje??? Za kpiny jakie sobie urządza największej w dziejach Polski katastrofie, normalnym kraju rozerwano by ich na strzępy. A tu media i tzw moralne autorytety stoją za nimi murem. Dla mnie jest to NIEPOJĘTE!


http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3479503


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 15 maja 2010, 10:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30852
Czy próbowali Państwo załatwiać coś kiedyś z rosyjskimi władzami? Ja też nie próbowałem. Ale rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy próbowali. I to na różnych poziomach - czy to jako biznesmeni, czy też, mając za sobą cały majestat Rzeczypospolitej, w kontaktach międzypaństwowych.
Na okoliczność tego felietonu zadzwoniłem jeszcze do kilku. Wszystkie opowieści są zgodne.

Co się dzieje, gdy chcemy załatwić z Rosją sprawę, na której zależy nam, a nie im? Rozsądnie zaczynamy oczywiście od człowieka, który o wszystkim decyduje. Ten okazuje się przesympatyczny, zaprasza do teatru albo do „bani”, na wódkę, okazuje wszelką życzliwość, i, oczywiście, oznajmia, że sprawę już mamy jak w banku, wystarczy tylko załatwić formalności z - powiedzmy - naczelnikiem Burajewem. Uspokojeni i radośni dzwonimy do kraju, że sprawa załatwiona, i idziemy do Burajewa, a ten kręci, żąda jakichś papierów, w końcu odmawia. Wracamy do pierwszego, który, oburzony, przy nas łapie telefon i ruga Burajewa od maci, po czym oznajmia, że teraz już wszystko na pewno wyjaśnione. Dzwonimy więc z tą radosną wieścią do kraju i idziemy do Burajewa, który, dla odmiany życzliwy, zapewnia, że wszystko jest jak najbardziej, tylko trzeba - formalność zupełna - jeszcze podpisu dyrektora Rypiszczewa. A Rypiszczew, traf chce, akurat na delegacji albo urlopie, a jak wraca, o niczym nie wie, więc wracamy do Burajewa albo do szefa głównego, ale on też już nieuchwytny albo dla odmiany ruga nagle nas, żebyśmy tu z niego durnia nie robili, bo przecież już dawno wszystko załatwione, i w końcu z wielką łaską odsyła do Kityszczyna…

Ile w końcu trwa załatwienie sprawy? Tyle, ile Rosjanom na rękę, i ani chwili krócej. Czasem w ogóle nigdy nie zostanie ona załatwiona, choć na każdym kroku jesteśmy zapewniani, że właściwie już jest, tylko jeszcze została drobna formalność… Ale czasem w końcu uznają, że im się opłaca. W robieniu petentów w durnia ruscy czynownicy są mistrzami, i to od zawsze, potrafili tak doprowadzać do desperacji wytrawnych zachodnich biznesmenów i dyplomatów. Cóż dla nich polski premier czy prokurator generalny?

Pisałem już na innych łamach, ale tu powtórzę − oddając śledztwo Putinowi, Tusk nie tylko naruszył interes państwa polskiego, także założył sobie postronek na szyję i dał drugi koniec Putinowi. Teraz jak Putin zechce, to mu pomoże
wygrać wybory, a jak nie zechce, to go kompletnie w oczach Polaków przeczołga i skompromituje… Bo Tusk - jak się zdaje - uwierzył, że skoro on jest do bólu przyjazny Kremlowi, to i Kreml jemu. A Kreml może uznać, że woli mieć w Polsce - po staremu - rząd skłócony z prezydentem, bo to pozwala Polaczków rozgrywać w każdą stronę.

Gdyby Tusk zażądał międzynarodowego
śledztwa od razu, Putin musiałby się zgodzić. Teraz nie musi, świat już się sprawą nie interesuje. Wytrawni gracze z Moskwy zostali panami sytuacji. Tuska mi nie żal, ale żal Polski, bo przecież jasne, że PO będzie teraz gotowe zapłacić Putinowi każdą żądaną cenę.

Rafał A. Ziemkiewicz
Autor jest publicystą "Rzeczpospolitej"
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34176


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 15 maja 2010, 12:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/29763

A Rosja już sobie urządza kpinki, śmiechy i hichy z Polaków, mówiąc szyderczo ustami śledczych, że znalezione na miejscu katastrofy części, to fałszywki.

Kopia artykułu:

Rosyjscy śledczy twierdzą: znalezione części TU154 -to fałszywki (ewaryst fedorowicz)
avatar użytkownika MarylaMaryla, pt., 14/05/2010 - 10:50
Są dziennikarze i dziennikarzyny.

Wiktor Bater z Polsatu, jest dziennikarzem – profesjonalnym, odpowiedzialnym za słowo (i za obraz też), a nawet za to, co sobie publiczność pomyśli (nie muszę przypominać, jak ma na nazwisko ten dziennikarzyna, co to szczuł, szczuje, i będzie szczuć, dopóki TVP1 odzyskana nie będzie).

Właśnie przed chwilą, Pan Bater powiedział w PolsatNews rzecz o fundamentalnym znaczeniu:

Rosyjscy śledczy jeszcze raz przeszukali teren katastrofy prezydenckiego TU 154 i potwierdzili, że na miejscu katastrofy nie ma żadnych części, rzeczy, elementów istotnych dla śledztwa.

Wszystko, co tam można znaleźć, to….fałszywki. Powtórzę, ponieważ to bardzo istotna informacja: F A Ł S Z Y W K I.

Części / rzeczy osobiste ofiar, zostały ….podrzucone, albo nawiane przez wiatr (nie żartuję).
Paszport, jak rozumiem, też?

Opowiedział jeszcze krążący w Smoleńsku dowcip, że gdyby zebrać te wszystkie części, które pochodzą rzekomo z prezydenckiego TU 154, to mielibyśmy nie 1 a 4 samoloty (tu jest miejsce na hahahaha).

I jeszcze dodał, że to samo dotyczy rzeczy osobistych pasażerów.

Tak, są dziennikarze i dziennikarzyny.

http://ewarystfedorowicz.salon24.pl/181 ... -falszywki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 16 maja 2010, 05:33 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
"BOR potwierdza: oficerowie Biura Ochrony Rządu rozpoznali i zabezpieczyli ciało prezydenta tuż po katastrofie Tu-154M na lotnisku w Smoleńsku. Byli na miejscu jako "jedni z pierwszych". Wszystko wskazuje na to, że tylko dzięki determinacji tych mężczyzn ciało Lecha Kaczyńskiego nie zostało wywiezione do Moskwy. - Słyszałem od naszych pracowników, którzy tam byli, że dwóch oficerów BOR stało nad ciałem prezydenta i nie pozwalało go nikomu tknąć - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta."

Całość w świątecznym wydaniu ND, łącze: http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=po01.txt


Nerwowe dementi gen. Janickiego, jego odmowa odpowiedzi na pytania dziennikarzy, świadczy dobitnie, że "przypadkowe społeczeństwo" za jaki POkraki uważają NARÓD POLSKI, nie jest godzien poznać prawdy o zamordowaniu Prezydenta i wielu osób piastujących niezmiernie ważne funkcje państwowe.

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Smoleńska odyseja niejasności
PostNapisane: 17 maja 2010, 20:05 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2009, 23:02
Posty: 1580
Lokalizacja: Henderson-NV, Spring-TX
chyba zatrzymaja jakies fragmenciki ubran np 10 ma 10 cm do przebadania, na to nie trzeba trzymac calej sterty brudnych od krwi i gleby ubran etc.

Nie wiem co do tej pory zrobiono, ale zapewne procedura wymaga badan laboratoryjnych.

Mnie to tak nie drazni, jak brak informacji na postep dochodzenia, co zrobiono do tej pory, na jakie rezultaty oczekujemy, kto prowadzi badania i czy sa wysylane do analiz do niezaleznych laboratoriow w obu krajach? aby potem je porownac.


Np . bardziej mnie interesuje dlaczego niby inteligetni ludzie nie wylaczyli telefonow, juz powinnismy miec listy rozmow prowadzonych czasie ladowania, i czy byl przypadek gdy rozmowca z drugiej strony byl swiadkiem tej tragedi, to moga zrobic nasze firmy telefoniczne i jakos nic nie slusze? Nikt tego nie porusza etc.



Widze ze ludzie w Polsce kieruja sie czesto emocjami a nie rozsadkiem.

Emocje sa zlym doradzca, a ja jestem zawodowym pokerzysta i nigdy nie kieruje sie emocjami.


Rozbicie samolotu jest tak blisko budynkow, ze ludzie byli tam stosunkowo szybko.


Zarozumialstwo tez jest zlym doradzca, pycha jest zlym doradzca, falszywe posadzanie jest zlym doradzca etc.

Aby dosc po nitce do klebka trzeba przeanalizowac dokladnie wszystko, bez emocji i domniemanych hipotez.

Zadziwia mnie fachowosc ludzi co o niczym nie maja pojecia, na temat roznych teori.

gdy piloci na calym swiecie twierdza ze uzywanie elektroniki na pokladzie jest niebezpieczne podczas startu i ladowania nasi eksperci twierdza ze nie.

Dlatego jestesmy w swiecie znanym eksporterem i producentem sprzetu elektronicznego.....................


Oto zeznanie pilota ktory zaniechal aldowania z powodu zaklocen jednego telefonu.

Any pilot who flies passenger jets can tell stories of mobile phones jeopardising passenger flights.
Dan Hawkes, head of avionic systems at the Civil Aviation Authority (CAA), cites a typical incident.



The BBC's Hugh Sykes talks to pilots about their concerns
"A go-around was initiated by the flight crew - that is, he aborted the landing, because of interference from a mobile phone.

"He heard the interference in his headphones, and at the same time his automatic landing system was showing anomalous behaviour. He decided it was unsafe to continue with the automatic approach."

In another incident, the stick-shaker in the cockpit, a warning signal that the plane is about to stall, started to operate. The plane was on the ground at the time. A passenger at the back was found to be using a mobile phone.



Znajac Polska fachowosc 50% mialo niewylaczone telefony.


"A typical aircraft these days could have anything up to 15 or more radio systems on board. The signals that a mobile phone gives out could penetrate into equipment, and could affect the operation of the computer.

To wystarczy aby wylaczac.

Ignorancja nie boli, ale moze byc kosztowna.

To w dochodzeniu na powinno byc wyjasnione na poczatek moga to zrobic polskie firmy dajace service tym telefonom, potem warunki pogodowe, praca sprzetu, potem toksyczne badania pilotow, potem badania czesci sterowniczych, silnikow, potem madania laboratoryjne na materialy wybochowe i impulsy elektroniczne.


Co na ten temat encyklopedia?



http://en.wikipedia.org/wiki/Mobile_phones_on_aircraft




Operators of commercial airplanes have reported numerous cases of portable electronic devices affecting airplane systems during flight. These devices, including laptop and palmtop computers, audio players/recorders, electronic games, cell phones, compact-disc players, electronic toys, and laser pointers, have been suspected of causing such anomalous events as autopilot disconnects, erratic flight deck indications, airplanes turning off course, and uncommanded turns. Boeing has recommended that devices suspected of causing these anomalies be turned off during critical stages of flight (takeoff and landing). The company also recommends prohibiting the use of devices that intentionally transmit electromagnetic signals, such as cell phones, during all phases of flight. The U.S. Federal Communications Commission already prohibits the use of cell phones during flight. In addition, the U.S. Federal Aviation Administration issued Federal Aviation Regulation 91.21 to make operators responsible for governing the use of portable electronic devices on their airplanes.

Operatorzy komercialnych lini lotniczych, zglaszali wielokrotne przypadki osobistego sprzetu elektronicznego majacych wplyw na systemy operacyjne samolotu podczas lotu. Do takich gadzetow zaliczmy laptopy, muzyczne odtwarzacze, eletroniczne gry, telefony komorkowe, kompatkowe CD odtwarzacze, zabawki, wskazniki laserowe, byly one odpowiedzilane rozne anomalie jak wylaczanie auto pilota, szalejace wskazniki pomiarow, samolt skreca samoistnie z kursu, i skrety bez komendy pilota. Boeing recomeduje wylaczanie tego sprzetu, szczegolnie w krytycznych momentach startu i ladowania. Oni tez rekomenduja zabraniania uzywania takich gadzetow, i FAA ma regulacje prawna 91.21 ..............


Over the course of three months in late 2003, we investigated the possibility that portable electronic devices interfere with a plane's safety instruments by measuring the RF