Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 11 cze 2017, 16:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Smutno jest patrzeć na ludzi opętanych obłędem głoszonym w TVN, w GW, czy przez gangi polityczne typu PO, Nowoczesna, PSL.
Ludzie ci, sami odczłowieczeni, nie rozumieją naturalnych ludzkich odruchów, nie rozumieją szacunku dla tragicznie zmarłych i nie rozumieją szacunku Polaków do samych siebie. Walczą o stołki dla swoich mentorów, walczą przeciw całej naszej Ojczyźnie, walczą też (choć tego nie rozumieją) przeciw sobie samym. Walczą bo im tak napaskudzono do głów, podobnie jak zatruto mózgi islamskich dżihadystów.
Niczym nie różnią się od banderowców, dżihadystów i innych terrorystów.
Przykład Cyby świadczy, że potrafią z nienawiści nawet zabijać.
Tak łatwo jest ludzi mniej rozgarniętych deprawować. A tak trudno z tych odmętów deprawacji ludzi tych wyrwać.


Prawda będzie zwyciężała

Obrazek

Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej pokazały bezmiar rosyjskiego barbarzyństwa, a także bezmiar barbarzyństwa ówczesnych polskich władz – mówił prezes PiS w sobotę podczas kolejnej miesięcznicy smoleńskiej.

– Prawda zwycięża, dochodzimy do prawdy, ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale także bezmiar barbarzyństwa polskich władz tego czasu – mówił Jarosław Kaczyński do zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim. – To, co się działo, te trumny, w których niekiedy są ciała ośmiu osób, to nic innego jak barbarzyństwo – dodał.

Zwracał uwagę, że to barbarzyństwo ma w Polsce swoich obrońców. – Słyszymy ich, wiemy, w czyim interesie robią tutaj awantury – mówił.

– Dowiadujemy się, czego chcą ci, którzy są naszymi przeciwnikami, chcą Polski, która się cofnie do PRL, chcą Polski, w której katolicy, czyli większość nie będzie miała praw – podkreślał.

Chcą bowiem, podkreślał prezes PiS, by na ulicy nie można było się modlić, tak jak komuniści w PRL, a przejawem tego są okrzyki „do kościoła!”.

– Prawda będzie zwyciężała, będziemy wiedzieli coraz więcej, co działo się po katastrofie, i coraz więcej o tym, co było tej katastrofy przyczyną – oświadczył Kaczyński.

JG, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ezala.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 cze 2017, 14:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Zachowania nie mieszczące się w kanonie kultury i do tego wymierzone w kulturę, w wiarę, w polskość, w ludzi i w pojedyńczego człowieka, to nic innego jak odradzanie się barbarzyństwa wśród kreatorów, moderatorów i uczestników tego żałosnego zdziczenia.

Zostawcie tych ludzi w spokoju!

Sobotnie wydarzenia w Warszawie napełniły mnie głębokim smutkiem. Sceny w wykonaniu Obywateli RP jako żywo przypominały ataki na modlących się pod krzyżem Polaków, tuż po katastrofie smoleńskiej. Nie mogę tego, co się tam działo rozdzielić od szokujących rewelacji ujawnionych na taśmach księdza Sowy. Ale po kolei.

Tak wiem, że tym razem nikt nikogo nie obsikał, wszak u pewnej restauratorki celebrytki już nie dawali piwa za darmo, a kto by chciał za swoje sikać? Ale to żadna pociecha. Leżący i pod kamery ustawiony działacz „legenda”, wynoszony przez policję miał wreszcie swoje pięć minut. Chłop kiedyś kierowca PKS-u, dziś odziany w elegancki garnitur i o twarzy pielęgnowanej najlepszymi kosmetykami, postanowił nauczyć motłoch rezonu. Ci lepsi obywatele RP podobnie jak KOD-owcy wydają się nie zauważać problemów zwykłych ludzi, których w Polsce jest zdecydowanie więcej.

Wszak jak uczyć luksusu, to uczyć – jak wynika z najnowszych odsłon nagranych rozmów, przedstawicieli tego „zlinkowanego” towarzystwa „luksusowego” światka.

Luksus upamiętnienia ofiar nie dla polskiego motłochu, nie po stokroć nie! Z tego powodu, ów były kierowca PKS-u postanowił położyć się na ulicy, nie bacząc na swój elegancki garnitur i leżał tam niczym Rejtan - bo nie dla motłochu luksusy wspominania swoich bliskich i swoich polityków…

No dobrze, nie będę dalej złośliwy.

Kochani Obywatele RP!

Co Wam przeszkadza w tym, że ludzie się modlą, że wspominają? Czy boicie się czegoś?

Napiszę Wam czego się boicie.

Boicie się każdej integracji, każdego drgnienia sumień i duszy, bo wy na dzieleniu ludzi zbijacie polityczne i materialne kokosy. Wasza grupa, tych lepszych, tych wtajemniczonych, gardzących tymi, których nazywacie niezaradnymi, przegranymi, niedostosowanymi, tak naprawdę okazała się wrzodem na ciele polskiego państwa.

Napiszę wprost, bo mi wstyd za Was. Przyznajecie się do różnych nacji, jak wynika z taśm część z Was uważa się za Żydów, część za Niemców i jeszcze jest między Wami hierarchia, kto ma dwa pokolenia wstecz udokumentowane a kto mniej…

Tak naprawdę to i Żydzi i Niemcy będą się Was wstydzić, bo nikt nie znosi farbowanych lisów, takich co przyklejają się na chwilę żeby porobić swoje interesy pod spódnicą innej nacji. Łazicie ze zdjęciami matek w nadziei, że to będzie przepustką do lepszego życia.

A Wasze matki o tym wiedzą? Wiedzą jak hańbicie własną nację?

Mam propozycję, jak Wam tak w Polsce źle do wyjeżdżajcie śmiało! W Niemczech szybko przekonacie się, że tu nie robi się tak łatwo przekrętów, w Izraelu też jak Wam się skarbówka do czterech liter dobierze to zobaczycie, że nie ma żartów.

Tam nie da się wrzeszczeć, że antysemici Was atakują, tak jak w Niemczech nie zawyjecie, że ci wstrętni polscy faszyści was nienawidzą i to z tego powodu sypie się wasz biznes. Nie tu nie da się położyć komuś na drodze w garniturku i być delikatnie wyniesionym… Opór wobec policji jest bezwzględnie karany, a i w dupę można zarobić srogo.

Ja jestem Polsce wdzięczny za wszystko, co mnie tam spotkało. Były czasy dobre i złe. Lecz Polska mnie ukształtowała swoją wspaniałą historią i ciepłem ludzi, których tam spotkałem. Prawdziwych Polaków, prawdziwych Żydów i prawdziwych Niemców.

Nie, nie zarzucicie mi żem polskim narodowcem, bo ja w rubryce narodowość podczas spisów powszechnych zawsze inną narodowość wpisywałem… A dokumentów mam nie na dwa pokolenia wstecz, ale na wiele, wiele więcej… Nigdy się z tym nie kryłem, i nigdy nie spotkała mnie za to szykana. Ale żyłem uczciwie i skromnie, wierząc w to, że bycie porządnym człowiekiem jest najważniejsze, że tego za żadne pieniądze nie da się kupić…

Dajcie już tym biednym ludziom spokój!

Oni mają inne marzenia od waszych. Chcą uczciwie pracować, wychowywać dzieci, cieszyć się wnukami… Większość tych ludzi nie marzy, aby jeździć najnowszym wypasionym Porsche i wpieprzać przysłowiowe ośmiorniczki. Oni będą modlić się, pracować i dbać o pamięć przeszłych pokoleń, budując skromnie swoją przyszłość.

Przyjrzeliście się kiedyś krajobrazowi Polski? Potraficie go zrozumieć?

A są tam Kościoły i Bożnice, są Cerkwie i Meczety. I jest krzyż na Giewoncie ogarniający swoimi ramionami całą Polskę. Krzyż, który w Adobie wymazywaliście z reklamowych folderów Polski, kiedy wasi koledzy rządzili Polską przez osiem lat. Wspierałem wtedy Górali na Podhalu, aby wziąć pod ochronę nie tylko ten rzeczywisty krajobraz kulturowy, ale też ten reprodukowany w mediach.

Wyjdźcie kiedyś na rynek krakowski i zastanówcie się, z jakiego powody dachy kamienic wyglądają tak jak wyglądają?

Nie, wam to nie przyjdzie do głowy. Więc wyjaśniam - to po to, aby ukrócić sąsiedzkie spory, aby każdy właściciel kamienicy dbał o dach nad własną głową i nie spierał się o „modrzewiową dziegciem wyprawioną” rynnę, która kiedyś przebiegała po styku kamienic, odwadniając gotyckie niegdyś szczyty. Dla mnie to symbol unikania sąsiedzkich sporów. A Wy? Wy zdajecie się jedynie dążyć do tego by każdy walczył z każdym…

Polska jest dużym wspaniałym krajem, może pomieścić i wykarmić wszystkich swoich obywateli, których mogłoby być nawet dwa razy więcej…

A Wy „obżerając” się tak, że już Was mdli chcecie jeszcze więcej i będziecie tak żreć jak mityczny Uroboros, aż zeżrecie własne ogony i znikniecie?

Zastanówcie się nad tym i może jest jeszcze dla Was nadzieja, że się opamiętacie, że zaczniecie szanować każdego człowieka, że przestaniecie nazywać innych przegranymi…

http://alpejski.salon24.pl/785450,zosta ... -w-spokoju


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 20 cze 2017, 16:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Polscy imigranci na Syberii - taką narrację proponuje Paweł Wroński z GW

Redaktor Paweł Wroński, prawdziwy chart politycznej poprawności z „Gazety Wyborczej” nie jest trollem internetowym, nie jest jakimś tam marnym dziennikarzyną, nie jest też z pewnością szambem, które precyzyjnie ostatnio zdefiniował Tomasz Lis. To publicysta pełną gębą. We wpisie zamieszczonym na Twitterze, sugeruje jednoznacznie, że pomoc na miejscu uchodźcom z obozów w Libanie czy w Syrii to utopia. Czyni to w bardzo specyficzny sposób:

„Polskim imigrantom na Syberii w czasie II WŚ powinno się pomagać na miejscu.: )”*


Jest oczywiście tak, że można i trzeba pomagać ofiarom wojny w Syrii, które dziś nie mają gdzie mieszkać, są bez środków do życia, ale nie szturmują Europy i nie chcą opuszczać swojej ziemi. Pomagają im na bieżąco polski rząd, polski kościół, organizacje humanitarne. Redaktor Wroński wie o tym doskonale, sięga jednak do czasów odległych, do polskiej Golgoty Wschodu, do morderczych deportacji, żeby udowodnić swoje racje. Szyderczo - to najdelikatniej powiedziane. Czytających ten wpis trafia dosłownie szlag. Padają mocne słowa pod adresem jego autora, na przykład: „bydlę”. Inni piszą: Szok! Szokujące! Paweł Wroński pochodzi z redakcji gazety trzymającej się ponoć najwyższych, bo europejskich standardów dziennikarstwa, nie może być więc mowy o pomyłce, o jakimś niezrozumieniu tematu. No bo sens tych słów nie wymaga nawet interpretacji. Tak jak w czasach II WŚ nie można było pomóc zesłańcom na Syberii, tak i teraz nie można realnie pomóc ofiarom wojny syryjskiej, tam na miejscu, trzeba ich - trzymając się logiki Pawła Wrońskiego - zabrać do nas, do Polski. Z tej nieludzkiej ziemi. To bez znaczenia, że Polaków, z ich ojczyzny, deportowano w bydlęcych wagonach na Syberię pod groźbą kary śmierci tam, gdzie nie chcieli być. Syryjczycy z obozów w Libanie są nadal u siebie, są razem, w sowim kręgu kulturowym.


To prawda, że kraj jest częściowo zrujnowany, że część ofiar wojny uciekła do Europy. Ale większość Syryjczyków czeka przede wszystkim na pokój, na zakończenie konfliktu. Zaledwie 5% tak zwanych uchodźców, którzy dotarli do Europy, pochodzi z Syrii, a i tak nie ma pewności, czy wszyscy ci Syryjczycy przybyli właśnie stamtąd, czy są nimi naprawdę. Paweł Wroński decyduje za nich, wie lepiej, co jest czymś normalnym dla środowiska Wyborczej, które zawsze chciało decydować za nas – i przed i po 1989 roku. Które od zawsze uczy nas poprawnego myślenia i odpowiednich zachowań. Stosując rozumowanie Pawła Wrońskiego, mamy się zachować wobec Syryjczyków tak jak wobec Polaków zachowało się sowieckie NKWD, mamy ich siłą wywieźć z ojczyzny do Polski i zatrzymać tu, bo tak chce czołowy publicysta europejskiej gazety. Bo tylko wtedy będzie można powiedzieć, że zachowaliśmy się humanitarnie. Humanitaryzm na siłę, pod przymusem. Może zdziałał tu jakiś genotyp kulturowy? Absurd tego rozumowania jest oczywisty, ale o tym Paweł Wroński wie doskonale.


I właśnie dlatego, żeby to jeszcze mocniej wybrzmiało, uderza w polską pamięć, posługując się instrumentalnie losem syryjskich kobiet i dzieci, posługując się z premedytacją tragicznym losem setek tysięcy Polaków, których zagłodzono na śmierć albo zamordowano. Właśnie dlatego polskich zesłańców nazywa imigrantami. Tylko po, by wywołać w nas negatywne emocje, by jeszcze bardziej je podkręcić, by w końcu ktoś nie wytrzymał. To działanie celowe, przykład cynicznej wojny ze wszystkim co zajmuje szczególne miejsce w naszej tradycji historycznej. Będziemy Was ranić, obrażać i prowokować. Niektórzy Sybiracy żyją, więc jeszcze lepiej. Jeszcze bardziej boli, o to właśnie chodzi. Pokazać zachodnim mediom polską premier jako antysemitkę, więcej, postawić ją w roli strażniczki czystości polskiej rasy (!), a więc faszystki, jak to raczył wypluć z siebie europoseł z PO Janusz Lewandowski. I jest po tamtej stronie aplauz, jest szum, jest wiele „polubień”. Powiem więcej, gwałtowne reakcje na ohydne wpisy i oszczercze tezy, tych ludzi podniecają, są dowodem, że ich walka z polskością nie idzie na marne.


Niestety, po Smoleńsku doszło do ostatecznej moralnej degrengolady ludzi, którzy wtedy stanęli po stronie Rosjan, po stronie kłamstwa, którzy milczeli, gdy szydzono z cierpienia rodzin ofiar katastrofy, Dziś ze spokojem mówią, że można było od razu wszystkich razem, do jednego dołu, bo wiadomo było, że wszystko zostało pomylone. Wszyscy wiedzieli – mówi Bronisław Komorowski, zapewne szczerze. To jest całkowity upadek, a im głębszy, tym więcej mamy na co dzień - agresji, prowokacji, zimnej gry przeciwko Polsce. Z nadzieją, a może nawet z pełnym przekonaniem, że dojdzie w końcu do odwetu, na który ci ludzie czekają, którego skrycie pragną. Wielu Polaków jest znieczulonych praniem mózgów, jakie im zrobiono po 1989 roku, przestali się dziwić, że się nie dziwią, kiedy były prezydent RP mówi o pomieszanych szczątkach ludzkich z taką obojętnością jakby to dotyczyło bałaganu w jego garażu. Od początku wiedzieliśmy – taki jest ich przekaz. To prawda, od samego początku wiedzieliśmy mniej więcej kto nas zdradził, teraz główni aktorzy wychodzą na scenę. Cyngle przygotowują jedynie grunt pod finał.

http://benevolus.salon24.pl/787431,pols ... onski-z-gw


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 11 wrz 2017, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/opinie/20170 ... nik-rosja/

Jakim trzeba być degeneratem, by choć w myśli porównywać pomnik wielkiego króla i Polaka z pomnikami bolszewickiej dziczy oznaczonej szatańskim symbolem czerwonego pentagrama.

Kopia artykułu:

Polskie pomniki - świętość, radzieckie - hańba
15:15 10.09.2017(zaktualizowano 09:52 11.09.2017)

Krzysztof Szczerski udał się do Wiednia, aby interweniować w sprawie zniszczenia powstającego pomnika króla Jana III Sobieskiego - choć jeszcze nie opadł kurz po zburzeniu mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance.

Taka postawa nazywa się „filozofią Kalego". W powieści Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy" czarnoskóry służący Kali podzielił się swoim życiowym credo: „Kali ukraść krowę — dobrze, Kalemu ukraść krowę — źle".
Taką samą filozofię wyznaje Polska wobec historycznych miejsc pamięci. Nie ma praktycznie miesiąca bez doniesień o zniszczeniu, zburzeniu czy zbezczeszczeniu radzieckiego pomnika, mogiły czy tablicy pamiątkowej.
Władza nie tylko te zdarzenia bagatelizuje, ale wręcz im kibicuje i sama usuwa je z przestrzeni publicznej w ramach „dekomunizacji" rozpoczętej po ponad 70 latach. Ale wiadomość, że w Wiedniu ktoś pomalował farbą powstający dopiero pomnik polskiego władcy — zelektryzowała szefa gabinetu prezydenta.

Krzysztof Szczerski udał się do Wiednia na obchody 334. rocznicy Bitwy pod Wiedniem, ale również po to, aby wyjaśnić, jak doszło do zniszczenia pomnika króla Sobieskiego. Bo to przecież fakt niesłychany, aby wandale niszczyli pamięć o naszych bohaterach narodowych i deptali polskie świętości!
— Właśnie lecę do Wiednia na jutrzejsze uroczystości związane z rocznicą bitwy pod Wiedniem; będę na miejscu także prosił o informacje w sprawie zniszczenia polskiego obelisku na Kahlenbergu — powiedział wczoraj minister w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Okazuje się, że wczoraj doszło do aktu wandalizmu — cokół, który jak na razie jest jedynym widocznym elementem pomnika (postać Sobieskiego ma być gotowa na odsłonięcie dopiero w przyszłym roku) został oblany czarną farbą, pojawił się na nim również napis „gówno". Pomazany został także pomnik stojący po sąsiedzku — upamiętniający udział Kozaków w odsieczy wiedeńskiej.
— Pomnik ten został pomalowany na niebiesko. Zrobili to zadymiarze, którzy szukają rozładowania własnej energii. Przykre, że tak się dzieje — powiedział ksiądz Roman Krekora — rektor pobliskiego kościoła św. Józefa na Kahlenbergu.

Czy to rzeczywiście sprawa, która wymaga interwencji dyplomatycznej aż na poziomie Kancelarii Prezydenta? Najwyraźniej tak, bo poziom oburzenia, który incydent wywołał nad Wisłą, jest ogromny.
Sędzia Trybunału Stanu i były marszałek Sejmu Józef Zych, który również ma wziąć udział w wiedeńskich uroczystościach, stwierdził, że mamy do czynienia z „groźnym zjawiskiem wymierzonym przeciw Polsce". Dorobiono do tego teorię, iż zniszczenie pomnika Sobieskiego zwiastuje kolejne zagrożenie islamizacją Europy.
— Biorę udział w uroczystościach rocznicowych w Wiedniu od lat, ale jeszcze nie zdarzyło się, żeby mały polski kościółek na Kahlenbergu był tak mocno chroniony przez policję. W okolicach są dziesiątki samochodów policyjnych, trwają kontrole pojazdów, a nad wzgórzem krąży policyjny śmigłowiec — mówi Zych. Pomnik został już oczyszczony, wczoraj zaś odbyły się w okolicy dwie manifestacje — za oraz przeciw przyjmowaniu imigrantów.

Tylko dla przypomnienia: wczoraj zniknęło z powierzchni ziemi mauzoleum żołnierzy radzieckich w Trzciance. W ostatnim czasie zaś akty wandalizmu dotknęły m.in. mogiłę Czerwonoarmistów w Ossowie, pomniki Wdzięczności Armii Czerwonej w Olsztynie i Szczecinie, pomnik Czołgistów w Gdańsku. Jakoś nie słychać świętego oburzenia.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 11 gru 2017, 21:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Nasi wrogowie to wściekli z goryczy utraty władzy barbarzyńcy, myślący jedynie jak się wzbogacić czyimś kosztem i jak uciec prawu spod młotka.

Kaczyński na miesięcznicy: Nasi wrogowie nie spoczną

Obrazek
92. miesięcznica. fot. PAP/Paweł Supernak


Musimy pamiętać o jednym: te marsze się skończą, ale misja będzie trwała - powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS, podczas wystąpienia z okazji 92. miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie.

- Mogę powiedzieć to, o czym mówię od dawna, jesteśmy coraz bliżej. Kiedyś mówiłem to z głębokim przekonaniem, ale nie potrafiłem odpowiedzieć kiedy to będzie. Dziś jesteśmy przeświadczeni, że to już tylko kilka miesięcy, kilka miesięcy do momentu, w którym powstaną pomniki i kilka miesięcy do chwili, w którym będziemy mieli raport komisji smoleńskiej - powiedział Jarosław Kaczyński na miesięcznicy.

Zobacz: Politycy komentują miesięcznicę. "PiS pokazało, że stoi tam, gdzie kiedyś ZOMO"
- Te marsze się skończą, ale misja będzie trwała, bo w naszym życiu pojawiło się bardzo, bardzo wiele zła. Bardzo wiele zła, coraz bardziej bezczelnego, coraz bardziej agresywnego, coraz bardziej mającego poczucie bezkarności - dodał. Przekonywał, że "temu trzeba się przeciwstawić". - To jest nasze zadanie - zwrócił się do zgromadzonych.

Zobacz: Kaczyński wyjawił, kiedy będzie ostatnia miesięcznica. Obywatele RP protestowali

- Nasi przeciwnicy, nasi wrogowie nie spoczną - mówił prezes PiS. Zdaniem Kaczyńskiego wrogowie chcą doprowadzić kraj "do ciężkiego kryzysu". - Aby wróciło to co Polskę niszczyło, Polskę okradało, to co doprowadziło Polskę do degradacji naszego narodu - przemawiał. - Nie dopuścimy do tego by ten cel został zrealizowany - powiedział podczas miesięcznicy.

źródło: PAP

KJ

https://www.salon24.pl/newsroom/828560, ... ie-spoczna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 12 sty 2018, 20:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Schyłek miesięcznic

Coś w ostatniej chwili wypadło, autobus uciekł sprzed nosa - i tak dalej i podobnie z drobnymi niepowodzeniami dnia codziennego. Na mszę w Archikatedrze dotarłam w ostatniej chwili. To znaczy wydawało mi się, że dotrę tam w ostatniej chwili, ze cztery minuty jeszcze były. Nie dotarłam jednak punktualnie, ponieważ zaraz przy przystanku „Uniwersytet” stał gęsty kordon policji i szczelnie odgradzał przejście w kierunku Placu Zamkowego. Nic nie pomogło, żadne prośby ani wyjaśnienia, że chodzi o mszę - panowie uprzejmie ale stanowczo kierowali wszystkich na tyły Krakowskiego i trzeba było lecieć dookoła.

Lecę więc posłusznie dookoła co sił w nogach – kolejne uliczki również szczelnie odgrodzone kordonem policji, w różnych punktach stoją duże grupy policjantów i sporo wozów policyjnych. Wszystko z powodu tzw.”Obywateli RP”, których agresywne zadymy miałam okazję obserwować kilka miesięcy temu. Teraz agresja ogólna jeszcze wzrosła, są ataki na biura poselskie więc porządku i bezpieczeństwa trzeba pilnować, także bezpieczeństwa owych „Obywateli RP” (strach pomyśleć, jaki wrzask wywołałby Zachód i totalna, gdyby coś się stało). Słuszne wprawdzie ale nieprzyjemne to wszystko, wręcz odpychające. Dopiero od Trębackiej udaje się przejść na Krakowskie a i to ledwo, kordon robi się coraz ciaśniejszy. Jeszcze przepuszczają ale niechętnie, lepiej nie pytać tylko szybko przelecieć. Pan idący obok zapytał, czy może przejść i natychmiast było „a po co, a dokąd”. Zapewne słusznie i zgodnie z procedurami ale również niezbyt przyjemnie i również odpychająco.

Na Krakowskim też pełno policji, po środku ulicy i dalej na Placu Zamkowym stoją barierki i kordony policjantów mające odgradzać uczestników Marszu Pamięci od agresorów. Znów koncepcja słuszna i znów nieprzyjemnie i odpychająco. Lecę dalej wzdłuż barierek a równolegle do mnie idzie facet, który bez przerwy coś psioczy. A to na Kaczyńskiego, a to na PiS. Robi to tak, żeby wciągnąć przypadkowych ludzi w wyrzekania. Jednym słowem wie, czego chce i na kogo kierować wściekłość.

- Gorzej niż za stanu wojennego! Jak za komuny (tu pada słowo niecenzuralne)! I to tylko po to, żeby taki ten … (tu używa znów słowa niecenzuralnego) Kaczyński mógł sobie przejść środkiem ulicy! I kto za to ma zapłacić!?

Ludzie nie reagują, robią swoje i idą w swoją stronę. Potem zaczepia mnie i ględzi do mnie kilka razy ten sam tekst. W końcu wyjaśniam pajacowi, jak się mają sprawy.

- Proszę się zwrócić do „obywateli RP”, bo to przez nich to wszystko.

- Taaaak? To ja jestem obywatelem RP. A ty nie jesteś obywatelką RP! Jesteś komuch, bolszewik, Ruska! Czerwona! Zjeżdżaj do Moskwy, bo tam twoje miejsce! – Wykrzykuje i dorzuca jeszcze parę propozycji po rosyjsku.

Dodatkowo postanawia pouczyć mnie o historii i bluzga, że „ten wasz Anders to Żyd i zdrajca a jego dezerterzy stworzyli Izrael”. Na wszelki wypadek mówię – czy to wariatowi czy „obywatelowi RP” - żeby się ode mnie odczepił. „Obywatel” na to donosi na mnie do policjantów z kordonu, że jestem wariatką i gadam sama do siebie. Policjanci nie reagują - ok., nie są od orzekania wariactwa a „gadanie do siebie” przestępstwem w końcu nie jest. Dla reporterskiej rzetelności podkreślam, że nie wiem, czy gość jest wariatem w rozumieniu medycyny czy „tylko” „obywatelem RP”. Widziałam, że na Placu Zamkowym przyłączył się do grupki „obywateli” i przyjaźnie się z nimi przywitał.

Do Katedry nie można wejść – poustawiane jakieś zasłony a pomiędzy nimi kilku funkcjonariuszy przeprowadza kontrolę osobistą jak na lotniskach. Stoi kolejka, bo zbadanie wykrywaczem metalu nieco trwa, do tego kontrola torebek i tłumaczenie prawdziwemu mężczyźnie ze służb, że długi metalowy przedmiot to pędzelek do pudru a podłużna, metaliczna kasetka to puderniczka. I znów jak wyżej - wszystko zrozumiałe ale nieprzyjemne i odpychające. W końcu dostaję się do środka, porządnie spóźniona i już po czytaniu Ewangelii. W środku efekty tego co słuszne, nieprzyjemne i odpychające widoczne są gołym okiem – mało ludzi, dużo mniej niż na wcześniejszych miesięcznicach. Włączam się porządnie zdekoncentrowana w mszę ale natychmiast stwierdzam, że jest zupełnie inaczej niż jeszcze rok temu. Coś się skończyło, coś się zużyło, energia wyparowała.

Marsz po mszy. Inaczej niż kiedyś – do Placu Zamkowego od Kanonii, przedtem przez wąskie podwórko na zapleczu Katedry. Jest jednak dużo więcej ludzi niż w kościele, najwyraźniej część uczestników przychodzi już tylko na Marsz. Antoni Macierewicz dostaje olbrzymie brawa, ludzie rozmawiają o ostatnich przepychankach politycznych ale nie komentują niczego złośliwie, nie pomstują i nie wyzywają na tych, którzy wg mediów mają być winni odsunięciu AM i PBS. To jakoś tam dobrze wróży - może emocje w końcu opadną. Marsz tym razem na spokojnie – zadymiarze są oddzieleni i znajdują się daleko i nie udaje im się zakłócić uroczystości. Jedynie na wysokości Kolumny Zygmunta stoi grupka kilkudziesięciu osób i pokazuje w kierunku Marszu białe róże, inni wywijają tęczowymi flagami. Nie drą się jednak, zapewne dostrzegli w końcu, że nikomu normalnemu nie podobają się bluzgi na „Zdrowaś Maryjo” ani wybuczanie „Ojcze Nasz”. Może zresztą modlitwy tylu ludzi wpłynęły dobrze i na agresorów, czego im z całego serca życzę.

Wiec pod Pałacem Prezydenckim. Też spokojnie, wycie zadymiarzy słychać jedynie z oddali. Na ostatnich miesięcznicach, na których byłam, terroryzowali nas wyzwiskami i wrzaskami, dosłownie ocieraliśmy się o ich idiotyczne transparenty, dopóki ktoś nie wpadł na pomysł, żeby zasłaniać je własnymi. Teraz nie było to już – na szczęście – potrzebne, najwyraźniej nie dostali zgody na tłoczenie się i zakłócanie legalnego zgromadzenia na Krakowskim. Wystąpienie Prezesa Kaczyńskiego jest dostępne w sieci więc nie będę tego wątku rozwijała. Jak wiadomo – ze strony Prezesa PiS padła już pewien czas temu deklaracja o zakończeniu miesięcznic 10.04.18. Słuszna deklaracja, bo ta formuła się po prostu wyczerpała i miałam okazję przekonać się na własne oczy, że wszystko jest ciągnięte na siłę.

Wyjście spod Pałacu okazuje się utrudnione – znów trzeba do autobusu lecieć gdzieś w kółko. Po drugiej stronie barierek stoi garstka „obywateli RP” i KODziarzy i wykrzykuje coś w rodzaju „Wolność, równość, demokracja”. Kilkoro trzyma tęczowe flagi. Potem niewielka grupka odłącza się (także ci z tęczowymi flagami) i zmierza w kierunku Pl.Trzech Krzyży z butnymi okrzykami na ustach „Na Sejm!”. Marsz tęczowych rokoszan na Sejm wygląda dość groteskowo.

Ze 20 metrów od barierek zagaduje mnie kobieta koło osiemdziesiątki z laską. Wraca z miesięcznicy i pokazuje na „obywateli RP”.

- Kto to w ogóle jest? To jakieś sługusy Moskwy!

Starsza pani okazuje się dość krewka i wygraża laską w stronę „obywateli”, mówię jej na to, że trzeba na spokojnie i nie można dać się sprowokować, bo tylko na to czekają. Rozmawiamy jeszcze chwilę, kiedy nagle wystaje przy nas rosła i potężna kobieta z włosami pofarbowanymi na agresywny kolor. KOD lub „obywatele”, trudno powiedzieć, wyszła spośród intruzów zakłócających miesięcznicę.

- Taaak? Kto jest sługusem Moskwy?

Zachowuje się wyjątkowo agresywnie, przez moment mam wrażenie, że nie miałaby problemów zwyzywać czy nawet przyłożyć starszej kobiecie. Natychmiast zwracam się do starszej pani z prośbą o spokój i nie wdawanie się w dyskusję. Na agresję reaguję apolitycznie.

- Kto pani tu pozwala zaczepiać ludzi na ulicy i wtrącać się do cudzych rozmów? – Rzucam groźnie w stronę „obywatelki”.

- No to kto jest tym sługusem Moskwy? – Naciera dalej.

- Proszę się stąd w tej chwili oddalić i nie wtrącać się do rozmów obcych osób! – Powtarzam znów swoje a do starszej pani dodaję na głos, że teraz kręci się tutaj pełno chamstwa i wariatów. „Obywatelka” słyszy to, prycha coś ale po zmierzeniu sił decyduje się w końcu zostawić nas w spokoju. Na odchodnym coś jeszcze gniewnie złorzeczy ale już nie bardzo słyszę co.

I tak to właśnie wszystko w tej chwili wygląda. Na obrzeżach uroczystości obywatele polscy i „obywatele RP” wyzywają się wzajemnie od sługusów Moskwy a za barierkami i ścisłymi kontrolami maszerują niedobitki ogromnego ruchu społecznego zapoczątkowanego w dniu tzw.katastrofy w ruchu lotniczym (a coraz więcej przesłanek świadczy o tym, że raczej działania zamierzonego).

https://www.salon24.pl/u/leonarda/83573 ... iesiecznic


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 13 sty 2018, 12:28 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 08:13
Posty: 762
W temacie miesięcznic w całej rozciągłości zgodzę się z autorką bloga powyżej. To Obywatelom RP i Koderastom można podziękować za te środki ostrożności i koszty z nimi związane.

Co nie oznacza, że patrzę na ten temat bezkrytycznie.

Mieszkam za granicą. Mam w domu polską telewizję. TV Polonię, TVP Info oraz TV Trwam. O 19:30 mam zwyczaj oglądać wiadomości TVP - to moja podstawowa łączność z tym, co się na codzień dzieje w Polsce. Każdego 10-go miesiąca, kiedy z przyzwyczajenia włączam TV o 19:30 na TVP Info idzie na żywo msza smoleńska. Przełączam więc na TV Polonię, a tam niespodzianka ... msza smoleńska na żywo. Zgadnijcie, co idzie w tym czasie na TV Trwam. I tak co miesiąc. Bez wyjątku. Ja wiem, że to drobiazg, ale takie rzeczy naprawdę irytują. Nie mam nic do mszy i do tego, że rodziny chcą się pomodlić. Ale czy naprawdę wszystkie trzy kanały dostępne legalnie dla Polaków za granicą muszą w tym czasie puszczać to samo? Czy ta nadgorliwość jest tu potrzebna?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 13 sty 2018, 13:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Polonia nie jest odbierana w Polsce, więc pozostaje Info.
A Trwam zawsze transmitowała msze smoleńskie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 13 mar 2018, 23:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
PO i postkomuna napaskudziły na Boży Dzień

"Tak zostały ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu." Pierwsza Księga Mojżeszowa 2.1-3

I choć Polska nie jest krajem wyznaniowym, to czy się tego chce czy nie całą swoja historię, zasady prawa, normy moralne i społeczne zbudowano w niej na chrześcijańskich podwalinach, tak zresztą jak w całej Europy. Nie trzeba więc być tak bystrym jak redaktor Lis rządzący duszami wszystkich tych pragnących trwania słodkiej, agenturalno-nomenklaturowej III RP aby wiedzieć, że czy tego się chce czy nie, religia spaja społeczeństwo i tworzy wspólnotę pozwalając ludziom trwać w czasach spokoju i przetrwać gdy na głowę lecą bomby.

Wie o tym państwo Izrael w żadnej mierzenie nie utożsamiające się, wbrew wielu, którym tak się wydaje, z państwem wyznaniowym, kultywując mimo swojej świeckości cotygodniowy szabas gdy zamiera cały kraj, a ludzie liczą kroki bowiem w dniu sławiącym odpoczynek Jahwe po stworzeniu świata nie wolno ich zrobić zbyt dużo (można przejść ich tylko dwa tysiące). Jednak w Tel Awiwie, Jerozolimie w całym Izraelu nikomu nie przyjdzie do głowy kontestować szabasu i zmuszać mieszkańców do pracy. Żydzi wiedzą bowiem, że ten cotygodniowy wolny czas to część ich tradycji, spajającej naród w jeden silny organizm mający moc przeciwstawienia się znacznie silniejszym. Nie protestują przeciwko szabasowi ani zeświecczone liberalne elity, ani sowieccy uchodźcy (którym tysiącom, za pomocą polskich służb specjalnych umożliwiono przedostanie się przez nasz kraj do Syjonu). Nikt tam nie podnosi idei wolności wyboru czy też prawa do robienia w dzień wolny tego czego się chce. Nikt też nie kontestuje religijnego obyczaju bowiem szabas oprócz wiary to także historia, a żydzi wiedzą, że państwa zapominające o swojej historii giną.

Nie wie tego najwidoczniej Adam Michnik i agent Arłukowicz, Berman vel Borowski i Szłapka i Lubnauer i cała opozycja parlamentarno-totalna i służalcze ich interesom media oraz autorytety (nie)moralne i wszelkiej maści "znający się" na zagadnieniu. Nie wiedzą tego albo najzwyczajniej źle życzą Polsce i Polakom bowiem ich nadęta retoryka żąda wolności tam, gdzie wolność jednych odciska się pracowniczą niewolą dla innych, a więc pragnie realizacji ich wzorca wolności i niezależności, który ani jednym ani drugim nie jest. Jeśli jednak ustępują przez chwilę na polu prawa jednostki do niedzielnego wypoczynku atakują ekonomicznie i gospodarczo wieszcząc problemy finansowe budżetu aby za chwilę niby to koncyliacyjne napomykać o świeckiej tradycji odwiedzania przez Polaków galerii i supermarketów. Cała ta retoryka mimo prób nadania jej charakteru fachowej dyskusji osnutej wokół troski o prawa Polaków i ekonomię kraju w rzeczywistości jest najzwyczajniejszym antypolskim charchotem mającym uderzać w rząd i naród, wpisującym się jednoznacznie w określony przez Grzegorza Schetynę schemat ataku na Polskę "ulicą i zagranicą" w kontekście jak chciałby on - ograniczania przez straszne Prawo i Sprawiedliwość prawa polaków do sposobu spędzania wolnego czasu.

Jednak oprócz tego wszystkiego dla mnie jako dla chrześcijanina i katolika jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Uważam, że ów skowyt opozycji totalnej uderza także w boży porządek świata. Próba zaklajstrowania niedzieli jako zwykły dzień pracy to nic innego jak uderzenie w ową chrześcijańskość właśnie w wyparcie z naszej świadomości odpoczywającym po dziele doskonałym Pana Boga, bowiem jeśli nadal istnieje w nas Bóg to komercja, nieczułość dla ludzkiej pracy i odwracanie odwiecznego porządku rzeczy czyli to czego pragnie PO, Nowoczesna i cała opozycja totalna z ich propagandowymi tubami jawi się jako nie Jego dzieło, a jeśli nie Jego to kogo?

Pragnienie aby pozbyć się dnia wolnego aby niedziela nie różniła się niczym od pozostałych dni tygodnia to pomysł ultra liberałów i lewackich myślicieli bowiem likwidując uprzywilejowanie niedzieli likwiduje się chrześcijańską tradycję i demontuje społeczeństwa scalane przez wspólną wiarę. To krok w kierunku Sorosowskiej utopii o jednym społeczeństwie bez wiary i głębszych przekonań, sterowanym jak barany przez korporacyjnych juhasów i dojonych przez bacę bankiera, społeczeństwa mogącego być zarządzanych i sterowanych przez fałszywych Prometeuszów na chwałę coraz większych zysków coraz bardziej bezwzględnych finansowych elit.

Jak widać opozycji totalnej, w której ponoć pełno katolików nie robi to różnicy. Oni bowiem swoją polskość już dawno zamienili na europejskość, a europejskość to dzisiaj burzenie kościołów i pozbywanie się Boga w imię swawoli nazywanej dla niepoznaki wolnością. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że owi gorliwi katolicy z opozycji totalnej, gdyby przyszło co do czego z zachwytem na twarzy burzyli by i nasze.

Opublikowano: 13.03.2018 14:57.

https://www.salon24.pl/u/tajikase/85140 ... bozy-dzien

A czego się spodziewać po odczłowieczonych ludziach, ludziopodobnych. Ich interes ma stać się dla nas obowiązującym prawem, ale najpierw muszą wyjałowić ludzi z dotychczasowych praw. Praw chrześcijańskiej nauki, w tym nauki społecznej.
Dziadostwo zawsze pozostanie dziadostwem nawet w najdroższych ubraniach i z przeładowanymi kontami.
Skąd człowiek z poza obszaru kultury ma wiedzieć o jej istnieniu i o jej ogromie? Skąd ma wiedzieć o roli kultury w codziennym ludzkim życiu? Kultura to dla nich przeszkoda w ogłupianiu mas, bo trudno jest mądrzejszemu od siebie narzucić ideologiczne dyrdymały.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 11 maja 2018, 15:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Oto przykład zdziczenia celebryciątek
Agitują za marszem wolności.
Wolności od czego?
A może wolności do....
Do dalszego niszczenia Polski i Polaków.
Wolności do dalszych grabieży naszej Ojczyzny.
Wolności do kolonizowania Polski przez Jej sąsiadów.
Wolności do nieskrępowanego targowiczenia.
Wolności do ciemiężenia tych "niżej postawionych".
Wolności do zakłamywania.
Wolności do bezprawia.
itd......


Jak oni nienawidzą PiS. Olbrychski i Janda, agitują na rzecz Marszu Platformy

Obrazek
1270danielolbrychski


Niechęć części tzw. środowiska artystów i elit III RP do obecnej ekipy rządowej nie jest tajemnicą, o czym sami „demiurdzy” i dzieci dziewięciu muz mówią otwarcie i często.
Najgłośniej o swoim niezadowoleniu rządami Zjednoczonej Prawicy mówią Krystyna Janda, Daniel Olbrychski czy Maciej Stuhr, nawet nie siląc się na jakikolwiek obiektywizm, tak ceniony u osób z ich dorobkiem artystycznym. Grupa artystów-kontestatorów, teraz zbiera siły i chce zamanifestować swoje niezadowolenie z rządów PiS i zachęca do udziału w platformerskim Marszu Wolności. Sam jad.




http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... 3212078908


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 26 maja 2018, 13:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Gdy odżegnujemy się od tego co nas przez wieki budowało, czyli od postępu myśli, rozumienia, kultury, postępu wielowiekowego, postępu wielopokoleniowego to ... dziczejemy.
Jeżeli postępem, nazwiemy to co się w jakiejś lewackiej głowie uroiło, to ten tzw. postęp, albo postemp jest jedynie odchodzeniem od naturalnej drogi rozwoju. Zwykle takie zatrzymanie się w kolejnym utopijnym obłędzie jest wielkim zagrożeniem dla ludzkości, gdyż zwalnia ono z moralności, dobrych obyczajów, mądrości wieków, prawa, kultury, honoru i godności, przyzwoitości itd.
Kończy się to najczęściej zbrodnią ludobójstwa, gdyż tę degrengoladę, nie wszyscy chcą zaakceptować, a więc stają się wrogami, oszołomami, nienawistnikami, zaplutymi karłami reakcji, katolami, itd.
Licho niestety cały czas nie śpi.


Strategia podziału

Skoordynowane ataki na Radio Maryja mają skonfliktować Polaków. Nie dajmy się podzielić!

Rozpalić antyklerykalne nastroje, zohydzić Radio Maryja i jego dyrektora o. Tadeusza Rydzyka, rozbić wielowiekową więź Polaków z Kościołem – ośrodki lewicowo-liberalne nasilają wojnę propagandową z katolicką rozgłośnią.

Tu nic nie dzieje się bez przypadku, scenariusze piszą centrale antyewangelizacyjne. Radio Maryja przeszkadza siłom, które dążą do wyrugowania Pana Boga i Kościoła z przestrzeni publicznej: z edukacji, kultury, mediów. By uciszyć głos prawdy, sięgają po agresję, przemoc i mowę nienawiści.

Bluźniercze pikiety feministek przed siedzibą Radia Maryja w Toruniu, akcja billboardowa Platformy Obywatelskiej insynuująca rzekome wyłudzenie przez o. Tadeusza Rydzyka wielomilionowych dotacji od rządu, a teraz wykorzystywanie protestu rodziców w Sejmie do zniesławiania dyrektora Radia Maryja – to najnowsze przykłady narastającej agresji wobec rozgłośni w Toruniu.

„Rząd ma pieniądze, ma miliony na ojca Rydzyka” – taki tendencyjny przekaz płynie z ust polityków opozycji i taka narracja powielana jest przez środowiska lewicowo-liberalne. – To jest działanie na podświadomość. Nie mam złudzeń, że działają specjaliści z tej branży, by wywołać skojarzenie, że pieniądze, które miały trafić do dzieci na wózkach, idą na widzimisię dyrektora Radia Maryja – ocenia prof. Grzegorz Kucharczyk.

Według historyka, zamysł, który towarzyszy atakom na Radio Maryja i jego założyciela, od lat jest ten sam: chodzi o atak na Kościół, który w Polsce ciągle aktywnie zabiera głos w sprawach publicznych, nie dał się zamknąć w kruchcie. – Symbolem takiej postawy jest właśnie Radio Maryja i dlatego tak mocno jest atakowane – podkreśla prof. Kucharczyk. Dodaje, że patrząc na wcześniejsze odsłony wojen kulturowych czy w XIX wieku na Kulturkampf, łatwo zauważymy, że atakowano Kościół nie kiedy był słaby, ale gdy był aktywny społecznie.

Ataki na Radio Maryja mają zawsze charakter spersonalizowany, wymierzone są w dyrektora rozgłośni. W myśl instrukcji sformułowanej wiele lata temu na łamach „Gazety Wyborczej”: „Uderzajmy wspólnie […]. I może w końcu doczekamy się Radia Maryja bez ojca Rydzyka”.

– Ośrodki liberalno-lewicowe nie mogą znieść, że utraciły monopol na swój przekaz. Nieprzypadkowo przecież żydowska loża masońska B’nai Brith, która została reaktywowana w Polsce w 2007 roku, wśród najważniejszych celów, które sobie postawiła, uznała zniszczenie Radia Maryja – przypomina dr Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej.

Nasz rozmówca nie wyklucza, że ostatnia fala ataków na dyrektora Radia Maryja może mieć związek z zorganizowaną akcją, która ma na celu oskarżanie Polaków o antysemityzm i odpowiedzialność za współuczestnictwo w zagładzie Żydów podczas okupacji niemieckiej na ziemiach polskich. – Tymczasem w świątyni pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu powstała Kaplica Pamięci ku czci Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej, co jest widomym dowodem, że przekaz o rzekomym udziale Polaków w holokauście jest po prostu kłamstwem – podnosi historyk.

Cel: zniszczenie solidarności
Wściekłość autorów wywoływanych regularnie kampanii nienawiści budzi fakt, że mimo zalewu kłamstw i oszczerstw Radio Maryja i dzieła przy nim powstałe nie tylko nie utraciły niezależności, ale także mają charakter instytucjonalny i trwały: Radio Maryja posługuje już 27. rok, „Nasz Dziennik” 20 lat, Telewizja Trwam w czerwcu świętować będzie 15. rocznicę powstania.

– Ataki wymierzone w dyrektora Radia Maryja to wyraz frustracji, bezsilności ośrodków lewicowo-liberalnych. Ich celem jest zniesławienie ojca Tadeusza Rydzyka, żeby rozbić jedność z Rodziną Radia Maryja, z wiernymi. Przykładem jest choćby pełna kłamstw niedawna akcja na billboardach zorganizowana za pieniądze z budżetu państwa przez Platformę Obywatelską – wskazuje dr Krzysztof Kawęcki. Zatrutym owocem takich akcji ma być dzielenie Polaków, wywoływanie nienawiści nie tylko do Kościoła instytucjonalnego i księży, ale także do osób wierzących.

Haniebne metody
By wzniecić negatywne emocje wobec o. Tadeusza Rydzyka, zniszczyć wiarygodność kapłana, politycy opozycji sięgają po niegodne metody, wykorzystując autentyczne problemy rodziców niepełnosprawnych dzieci. Podczas demonstracji 27 kwietnia przed Sejmem Henryk Wujec, były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, perorował, że „to nieprawda, że rząd nie ma pieniędzy – daje pieniądze na imperium Rydzyka, daje pieniądze na propagandę w telewizji, a twierdzi, że nie ma ich na wsparcie najsłabszych”. Wtórują mu znani z niechęci do Kościoła politycy, jak Stefan Niesiołowski. Po kuriozalnej wizycie u protestujących rodziców Lech Wałęsa zamieścił na jednym z komunikatorów społecznych wpis ubliżający dyrektorowi Radia Maryja. Zakłamany przekaz podejmują kolejne środowiska, np. Jagna Marczułajtis, była sportsmenka i poseł Platformy Obywatelskiej, mająca chorego syna, która również imputuje, że są „grube miliony” dla ojca Tadeusza Rydzyka, a „nie ma pieniędzy na osoby niepełnosprawne”.

Pieniądze to ulubione narzędzie socjotechniki, wykorzystywane szczególnie chętnie w antykościelnej propagandzie. – Co ludzi może najbardziej oburzyć? Kwestie finansów, a zwłaszcza finansów osób duchownych – podkreśla prof. Grzegorz Kucharczyk. Podobnym fetyszem jest „mieszanie się” Kościoła do polityki i „rozdział Kościoła od państwa”. W ocenie historyka, kiedy mówi się o rozdziale Kościoła od państwa, zawsze chodzi o rozdział religii od społeczeństwa. – Jeżeli są osoby, które potrafią poprzez swoją aktywność, charyzmę i wysiłek zorganizować rzeszę ludzi, która przez sam fakt swego istnienia ma być przeszkodą dla rozdziału religii od społeczeństwa, to wtedy taka osoba jest szczególnie niebezpieczna – wyjaśnia przyczyny nieustających ataków na o. dr. Tadeusza Rydzyka.

Fakt, że pod auspicjami Radia Maryja powstała zorganizowana oddolnie Rodzina Radia Maryja, która potrafi się zmobilizować i bronić swojej rozgłośni, dopominać się o równe prawa dla słuchaczy, jest solą w oku propagandzistom nowej lewicy. Stąd ich szczególnie perfidna strategia atakowania rozgłośni. – Nikt wprost nie powie: nie chcemy, żeby młodzież uczyła się na wysokim poziomie w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, która zapewnia bardzo dobry warsztat i praktyki w instytucjach medialnych. Nikt nie powie, że nie podoba nam się bardzo sprawnie działająca opinia katolicka, dlatego trzeba wymyślić jakiś helikopter, maybacha – demaskuje oszczercze metody prof. Kucharczyk.

Prawa wierzących
Narastająca fala agresji przeciwko Kościołowi i Radiu Maryja, zastraszanie duchownych i wiernych niepokoją Polaków. Jak ustalił „Nasz Dziennik”, w najbliższych dniach Prawica Rzeczypospolitej wystąpi do Sejmu z projektem nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach z 2015 r. – Naszym celem jest zapewnienie należytej ochrony prawnej Kościołom i związkom wyznaniowym oraz wiernym tych wspólnot religijnych poprzez uniemożliwienie zakłócania kultu przez manifestacje o charakterze politycznym – mówi nam dr Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej.

Najważniejsza zmiana ma dotyczyć ochrony przestrzeni w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc kultu religijnego, budynków kościelnych, np. kurii, cmentarzy. Projekt zakłada, że zgromadzenia: manifestacje, wiece będą mogły się odbywać w odległości nie mniejszej niż 200 metrów od tych miejsc.

W ostatnich tygodniach w związku z pojawieniem się w Sejmie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się 850 tys. osób, środowiska lewicowo-liberalne organizowały antykościelne demonstracje pod kuriami biskupimi w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Toruniu. Wznoszono nienawistne okrzyki, na drzwiach budynków kurialnych zawisły antyklerykalne hasła.

Prawica Rzeczypospolitej zwraca uwagę w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach, do którego dotarł „Nasz Dziennik”, że „ataki tego rodzaju mają na celu próbę zastraszenia kleru i wiernych, którzy konsekwentnie opowiadają się za respektowaniem podstawowych praw człowieka w Polsce (w tym konkretnym przypadku – prawnych gwarancji ochrony życia od poczęcia)”. Projektowana ustawa ma na celu przeciwdziałanie tego rodzaju sytuacjom.

Małgorzata Rutkowska

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197 ... zialu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zdziczenie
PostNapisane: 02 lip 2018, 09:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Najpierw poprzez totalną niechlujność w przemyśle, w produkcji "leków", żywności i kosmetyków, poprzez zatruwanie świata, itd. stworzono idealne warunki do deformacji ludzkiego zdrowia, aby w dalszej kolejności móc bezpardonowo mordować istoty najbardziej dotknięte tą totalną niechlujnością dzisiejszego zbrodniczego świata.
Zbrodniarze lewaccy nie są w stanie pochylić się nad cierpieniem pojedyńczego człowieka. Przeliczają jedynie jego problemy na mamonę i na ewentualne straty.
Oferują "troskliwie" aborcję", eugenikę i eutanazje.
Jak na tle tej perfidii wygląda lewacka "troska" o prawa seksualnych dewiantów.....


Kara śmierci za niepełnosprawność

Rozmowa z Kają Godek, pełnomocnik Inicjatywy Obywatelskiej „Zatrzymaj aborcję”

Dziś sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny ma rozpatrzyć projekt „Zatrzymaj aborcję”, powstrzymujący prawną możliwość zabijania dzieci chorych i niepełno-sprawnych.
– Przed kilkoma dniami byliśmy świadkami tego, jak szybko można uchwalać ustawę w polskim parlamencie. Mam tu na myśli nowelizację ustawy o IPN, której procedowanie zakończyło się w niespełna dziesięć godzin. Projekt „Zatrzymaj aborcję” leży w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny od pół roku. To wystarczający czas na podjęcie decyzji przez posłów, czy zamierzają poprzeć zapisy projektu, czy też zamierzają nadal godzić się na zabijanie dzieci, u których podejrzewa się chorobę lub niepełnosprawność. Obywatele chcą, aby jak najszybciej skierować projekt do drugiego czytania. Przecież giną ludzie.

Co jeśli projekt trafi do prac w podkomisji?
– To będzie oznaczało jego wygaszenie. Nie mam co do tego wątpliwości. Chciałabym tu wyraźnie zaznaczyć, że projekt, który składa się ze stu trzydziestu słów, nie wymaga głębokiej analizy. Nie mamy do czynienia ze zmianą definicji, preambuły, wprowadzaniem zmian do innych ustaw, jak np. do kodeksu karnego. Projekt „Zatrzymaj aborcję” to wykreślenie jednego śmiercionośnego punktu z obecnej ustawy. To jest postulat, pod którym podpisało się blisko milion Polaków. Oni chcą uchwalenia ustawy w dokładnie takim brzmieniu, jak została przedstawiona.

Jak nakłonić do zmiany stanowiska w sprawie aborcji eugenicznej osoby nieprzekonane?
– Posłom trzeba zadać proste pytanie: czy ich zdaniem za niepełnosprawność można w Polsce wymierzać karę śmierci. Jeżeli uważają, że tak, zagłosują przeciwko temu projektowi. Jeżeli natomiast są zdania, iż prawa człowieka powinny być przestrzegane także wobec dzieci w prenatalnej fazie ich rozwoju, to wyjście jest tylko jedno: uchwalenie tej ustawy w całości. Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na stan ich zdrowia jest sprzeczne z prawami człowieka. Nikt z nas nie wie, jak długo będzie żył. Czy będzie to następne 15 minut czy kolejne 20 lat. Dlatego taką samą ochroną powinno być objęte nasze życie, życie ludzi zdrowych, i życie ludzi chorych. Również w prenatalnej fazie ich rozwoju. Aborcja nie zapobiega śmierci. Wręcz przeciwnie – powoduje ją wcześniej, niż mogłaby ona nadejść, i czyni ją boleśniejszą na ciele i duszy.

Strona proaborcyjna zapewne znów podniesie larum, że kobiety w Polsce są zmuszane do heroicznego rodzenia chorych dzieci, że muszą mieć „wybór”. I że Państwa projekt nie proponuje systemowej opieki państwa dla chorych dzieci.
– O życiu żadnego człowieka nie powinny decydować osoby trzecie. Tak jak nasze życie nie zostaje poddane pod wybór nikogo innego – i prawo nas przed tym zabezpiecza – dokładnie takie same rozwiązania powinny być przyjęte wobec dzieci nienarodzonych. A kategoria wyboru w ogóle nie powinna być stosowana do ludzkiego życia. Co do zabezpieczenia socjalnego – zawsze powtarzamy, że nie powinno ono być warunkiem przyznania prawa do życia.

Ta kwestia zawsze pojawia się podczas dyskusji na temat ochrony życia.
– To prawda, ale jest to sprawa, która powinna być regulowana osobnymi ustawami. Prawo do życia jest niezmienne i niepodważalne i powinno być chronione zawsze. Życie jest podstawową wartością. Stan finansów państwa, poziom dostępnej opieki medycznej, zabezpieczenia socjalnego to rzeczy zmienne. Jeśli prawo do życia mamy mieć wtedy, gdy państwo na to stać, to co stanie się, gdy np. wpływy do budżetu się zmniejszą? Czy jeżeli w budżecie będzie dziura, to ograniczymy komuś prawo do życia? Dziś niezależnie od tego, w jakiej kondycji finansowej jest osoba niepełnosprawna po narodzinach, nie wolno jej zabijać. Dlaczego zatem prawo pozwala na zabójstwo przed jej narodzinami? Przecież to jest ta sama osoba. Aby to zrozumieć, wystarczy zwykła ludzka wrażliwość. Aborcja eugeniczna ją zabija, ponieważ implikuje myślenie: jak nie zabiłeś, to twoja sprawa, było „wyjście”. Sama takich komentarzy doświadczam ze strony osób nieżyczliwych mnie i mojemu niepełnosprawnemu synowi.

Eugeniczna mentalność w tragiczny sposób wpływa na status osoby niepełnosprawnej w społeczeństwie. Patrzy się na chorych jak na osoby, które w jakiś sposób przedostały się do naszego idealnego świata przez nie dość szczelne sito. A teraz żyją i sprawiają problemy. To potworne myślenie. Warto pamiętać, że niepełnosprawność dotknie w końcu w pewnym stopniu nas wszystkich. Każdy z nas na jakimś etapie swojego życia będzie w pewnych obszarach niedomagał – czy to fizycznie, czy też psychicznie, czy intelektualnie. Niepełnosprawność nie jest czymś, za co należy karać śmiercią.

Anna Ambroziak

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/198 ... wnosc.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /