Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 17 wrz 2016, 20:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Zika znika, a małogłowie jest w USA – też u Hillary?

Encefalopatia?! Karmią „karmą”.

Prof. Maria Majewska

Zapewne wszyscy słyszeli o histerii wykreowanej przez kartele farmacji, które straszyły młode matki z Ameryki Łacińskiej, USA i Azji małogłowiem związanym z infekcją wirusem zika.

Teraz lekarze brazylijscy i kolumbijscy udowodnili w dużym badaniu, że zika nie ma nic wspólnego z małogłowiem, i że za ten defekt rozwojowy odpowiedzialne są toksyczne pestycydy nagminnie stosowane w pewnych regionach Brazylii oraz szczepienia ciężarnych.

Za panikę wokół ziki odpowiedzialni są producenci szczepionek, ci sami którzy przed laty straszyli nas nieistniejącą pandemią świńskiej grypy (i zmusili miliony ludzi do wzięcia bardzo toksycznych szczepień), ale także producenci kondomów i zyskowne biznesy aborcyjne. Kartele farmacji już wyłudziły od rządu USA miliardy dolarów na kolejne toksyczne i zbędne szczepienia przeciw wymyślonej chorobie. http://www.naturalnews.com/055293_Zika_ ... ofits.html

W USA w stanie Arkansas w jednej ze szkół wybuchło niedawno ognisko świnki. Zachorowało 98 dzieci w wieku szkolnym wszystkie były świeżo zaszczepione. Niezaszczepione dzieci z tej samej szkoły nie zachorowały. Te dane mówią za siebie. https://truthkings.com/arkansas-hit-mas ... psArkansas

Kandydatka na prezydenta USA, Hillary Clinton, przez kilka tygodni ciężko kasłała, wreszcie zemdlała i prawie upadła na oczach milionów ludzi. Jej agenci twierdzą, że zachorowała na zapalenie płuc. Równocześnie Clinton ujawniła swój raport zdrowotny, z którego wynika, że brała ostatnio kilka szczepień, m.in. na zapalenie płuc. To najlepszy dowód, że szczepienia są nieskuteczne w ochronie przed chorobami.

Jest też prawdopodobne, że Hillary rozwinęła ciężką poszczepienną chorobę autoimmunologiczną - Zespół Guillaina-Barrego – oraz encefalopatię powodującą utratę przytomności i drgawki. To byłby bumerang złej karmy, jako że Hillary jest zwolenniczką medycznego faszyzmu i przymusowego szczepienia toksycznymi szczepionkami wszystkich dzieci i dorosłych. http://www.naturalnews.com/055308_manda ... eedom.html

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... &Itemid=53


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 01 paź 2016, 09:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/09/2 ... atycznych/

Etyk: duże rodziny przyczyną „katastrofalnych zmian klimatycznych”
Posted by Marucha w dniu 2016-09-29 (czwartek)

Obrazek
Złoczyńcy przy stole. :lol:


„Ludzie nie mogą mieć tyle dzieci, jeśli chcą uniknąć katastrofalnych zmian klimatycznych” – pisze w swojej najnowszej publikacji etyk Travis Rieder z Johns Hopkins University.
Jego zdaniem liczba ludności na świecie „musi się skurczyć, aby zachować klimat”.
Inny naukowiec i wynalazca Robert Zubrin przypomina, że panujące 1000 lat temu wyższe temperatury przyniosły ludziom… dobrobyt.
W książce pt. „Toward a Small Family Ethic: How Overpopulation and Climate Change Are Affecting the Morality of Procreation” (W kierunku etyki małej rodziny. W jaki sposób przeludnienie i zmiany klimatyczne wpływają na moralność prokreacji), Rieder przekonuje, że nie chce przymusowych aborcji i sterylizacji. Jednak krytycy uważają, że jego książka zawiera szereg sugestii, które mogą zachęcać do podjęcia rasistowskich i totalitarnych działań.
– Podnoszone w niej argumenty sugerują, że nasza przyszłość będzie lepsza, jeśli ograniczymy liczbę dzieci w Afryce i będziemy mieć mniej kolorowych dzieci w Ameryce – wyjaśnia ekonomista i demograf Nicholas Eberstadt z American Enterprise Institute. – Są to najszybciej rozwijające się grupy w naszej globalnej populacji i populacji USA – dodaje.
Rieder chce surowo karać rodziny wielodzietne. – Istnieje 19 milionów adoptowanych sierot i grożą nam katastrofalne zmiany klimatyczne. Zwiększanie liczby dzieci na świecie szkodzi klimatowi i jeśli wspólnie nie podejmiemy działań, by temu zapobiegać, może się okazać, że powołanie tych dzieci na świat ostatecznie nie będzie dla nich dobre – stwierdził etyk w rozmowie z agencją Bloomberg na początku tego miesiąca.

Obrazek
Travis Rieder


Już od pierwszych stron swojego opracowania, wykładowca amerykańskiej uczelni roztacza czarne wizje przyszłości. Pisze, że świat nie jest skłonny do zmiany zasad konsumpcji i produkcji, dlatego „jedynym innym sposobem zapobieżenia katastrofie jest posiadanie mniejszej liczby dzieci”. Rieder wyjaśnia, że to wystarczy, by powszechnie edukować ludzi na temat planowania rodziny, zwłaszcza jak skutecznie obniżyć wskaźnik urodzeń.
Etyk uderza w rodziny, które ze względu na przekonania religijne, nie stosują środków antykoncepcyjnych i mają dużo dzieci. Jeśli chodzi o katolików, mormonów i „ultra ortodoksyjnych Żydów”, Rieder pisze: „Cóż (…) po dokonaniu takiego wyboru pojawiają się koszty. Trzeba zapłacić za to w jakiś sposób”. Proponuje wprowadzenie wysokich podatków dla rodzin, mających więcej niż jedno dziecko.
Reggie Littlejohn, prezes Praw Kobiet Bez Granic komentując tezy zawarte w publikacji etyka przypomniała: Chiński rząd chwalił się w 2009 roku, iż „wskutek polityki jednego dziecka ograniczono emisję dwutlenku węgla odpowiedzialną za globalne ocieplenie”. Tłumaczono, że udało im się ograniczyć 1,83 mld ton dwutlenku węgla. Chińczycy nie powiedzieli jednak, że pozbawili życia 400 milionów osób. Littlejohn dodała, że cel swój Pekin osiągnął poprzez politykę przymusowej aborcji i sterylizacji.
Robert Zubrin, znany amerykański wynalazca i inżynier astronautyczny wyjaśnia, że wzrost obecności węgla w atmosferze może być dobrą rzeczą. Gdy 1000 lat temu na ziemi panował okres wyższych temperatur, to „te wysokie temperatury nie były katastrofą”. – Wręcz przeciwnie – mówił – historycy uważają, że przyczynił się on w istotny sposób do wzrostu populacji i dobrobytu w Europie w okresie wczesnego średniowiecza. Owies i jęczmień hodowano w Islandii i w Norwegii, pszenicę- na Grenlandii, a kanadyjskie lasy rozprzestrzeniły się kilkadziesiąt kilometrów dalej na północ.
Dodał, że jeśli chodzi o dwutlenek węgla, to jest on niezbędny do przeprowadzania przez rośliny procesu fotosyntezy, w wyniku którego powstaje tlen.
– Ludzka działalność przemysłowa związana z emisją dwutlenku węgla może mieć niewielki wpływ na klimat i w dodatku pozytywny na wzrost roślin na całym świecie; Jedno z badań wykazało wzrost o 14 proc. Inne badania przewidują wzrost o 24 procent zarówno dzikich, jak i uprawnych roślin, jeżeli dwutlenek węgla osiągnie poziom prognozowany na koniec XXI wieku – tłumaczy Zubrin, który konkluduje, że „ludzie nie szkodzą planecie, ale czynią Ziemię bardziej płodną”.

Źródło: lifesitenews.com

AS

http://www.pch24.pl/etyk--duze-rodziny- ... z4LfVt3nce

Takie czasy. Byle ścierwo zostaje profesorem. Etyki, na domiar złego.
Admin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 03 paź 2016, 09:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://konserwatyzm.pl/artykul/22952/wi ... emokracji/

Wielomski: Paranoje neokona. Paul Wolfowitz marzy o nowych wojnach i „krucjatach w imię praw człowieka i demokracji”
By adamwielomski on 2 października 2016 Publicystyka, Sprawy międzynarodowe

Obrazek

Na onet.pl znalazłem prawdziwą perełkę: wywiad z kluczowym architektem neokonserwatywnej polityki zagranicznej amerykańskich republikanów, a mianowicie z Paulem Wolfowitzem, pod charakterystycznym tytułem „Będę musiał zagłosować na Hillary”. Wywiad jest arcyciekawy. O Wolfowitzu można rzec, że „niczego nie zrozumiał, ani niczego się nie nauczył”. Mamy tutaj piramidalny stek bzdur. Jest wprost szokujące, że wypowiadającym je był czołowy architekt polityki zagranicznej George’a Busha.
W wywiadzie znajdziemy oczywiste kłamstwa. Na przykład czytamy, że „nie jest tajemnicą, że Husajn udzielał schronienia islamskim terrorystom”. Oczywiście, ładnie to wygląda po tym, gdy oficjalny powód agresji na Irak – posiadanie przez ten kraj broni chemicznej – okazał się kłamstwem. Ale ten argument też mija się z prawdą. Saddam Husejn nie miał nic wspólnego z islamskim terroryzmem, ponieważ zbudował reżim całkowicie laicki.
To, czego Paul Wolfowitz nie może strawić, to brak bezpośredniej amerykańskiej agresji na Syrię. W wywiadzie dla Onetu mówi: „Rezygnacja z zaangażowania wojskowego USA w Syrii mimo trwającej tam rzezi jest nie tylko haniebna, ale pozbawiona realizmu. Wyczekująca postawa prezydenta doprowadzi do zrównania Syrii z ziemią i na wiele dekad uczyni z tego kraju wylęgarnię islamskiego terroryzmu„. Cóż, po pierwsze, Stany Zjednoczone wcale nie przyjęły postawy „wyczekującej”, gdyż, zbroją, finansują i szkolą islamskich terrorystów, twierdząc przy tym, że wspomagają „demokratyczną opozycję”. To jej oddziały są obecnie obiektem nalotów rosyjskich w Syrii, będących jedyną skuteczną akcją przeciwko fanatykom prowadzoną przez siły interwencyjne z zewnątrz. Wolfowitz wie, że Syria, wsparta militarnie przez Rosję, ma szansę wygrać wojnę domową z fanatykami, dlatego domaga się bezpośredniej intwerencji zbrojnej, niepomny, że może to doprowadzić do wybuchu wojny o skali światowej pomiędzy Rosją i USAi. Dodajmy, wojny w której Amerykanie popierają wrogów Zachodu i chrześcijaństwa.
Co by nam Paul Wolfowitz nie powiedział o rzeczywistych powodach powstania tzw. państwa islamskiego i sytuacji w Syrii i Iraku, to nie zmienia to prawdy obiektywnej, że za wykreowania ISIS odpowiadają Amerykanie, którzy najpierw obalili laicki reżim w Iraku, a potem próbowali obalić podobny reżim w Syrii, prowadząc do całkowitej destabilizacji regionu i otwierając drzwi do władzy fanatykom. W neokońskie bajania o „walce z terrorem” nie wierzy już nikt na świecie. Jest jasne, że neokońska polityka na Bliskim Wschodzie ma zupełnie inne źródła. Po pierwsze, chodzi o ochronę Izraela poprzez osłabienie i pogrążenie w chaosie wszystkich sąsiadujących z nim państw arabskich. Neokoni nie wahali się, i nadal się nie wahajają, zaangażować na Bliskim Wschodzie gigantyczny potencjał zbrojny, kosztujący gigantyczne pieniądze, aby tylko chronić Izrael. Neokoni są syjonistami i politykę amerykańską widzą jako funkcję polityki Izraela. Po drugie, są powiązani z wielkimi koncernami zbrojeniowymi, których zyski zależą od zamówień wojennych. Dlatego neokoni zawsze chcieli, i nadal chcą, wywoływać i prowadzić na Bliskim Wschodzie kolejne wojny „z dyktatorami”, „o demokrację”, „o prawa człowieka”.
Kto jest największym wrogiem dla neokońskiej polityki wojny ze wszystkimi i na wszystkich frontach? Donald Trump. Wolfowitz tak go opisuje: „Donald Trump nie kryje podziwu dla Putina. Z uznaniem wypowiada się o byłym dyktatorze Saddamie Husajnie, bo „zabijał terrorystów i robił to dobrze”. Władze chińskie zaimponowały mu siłą podczas pacyfikacji protestów studenckich na placu Tiananmen„. W tym fragmencie ujawnia się przerażenie neokona: Trump jest wrogiem, ponieważ nie chce konfrontacji z Rosją, co oznacza, że przemysł zbrojeniowy nie otrzyma kolejnych zamówień, bowiem nie będzie wojny z Putinem. Proszę zwrócić uwagę, co Trump mówi o Saddamie Husajnie: „zabijał terrorystów i robił to dobrze„. Czyli Trump obala neokońskie kłamstwo, którym Wolfowitz uraczył nas na początku wywiadu, że Saddam Husejn wspomagał islamskich terrorystów. To kim był w końcu nieżyjący dyktator Iraku? Zapleczem terrorystów – jak chce neokon, czy ich katem jak chce Trump? Między tymi dwoma określeniami nie istnieje możliwość formuły kompromisowej. Co gorsze, skoro nie potępia masakry rewolucjonistów na Placu Tienanmen, to nie dąży też do „demokratyzacji” Chin, czyli do konfrotnacji z Pekinem. Nie będzie więc wielkich zamówień i zysków dla koncernów zbrojeniowych ani na wojnę z Moskwą, ani na wojnę z Pekinem. Trump nie chce zaangażować Waszyngtonu w wojnę domową na Ukrainie i „całkowicie bagatelizuje rosyjską inwazję na Ukrainę„. Wolfowitz mógłby jeszcze dodać, że Trump uznaje fakt Zbrodni Wołyńskiej, a to dla każdego neokona i amerykańskiego agenta w Polsce byłoby przerażające.
No i wreszcie ostateczna konkluzja Paula Wolfowitza: „Szkoda, że nie ma kandydata, na którego zagłosowałbym z pełnym przekonaniem. Chcąc nie chcąc będę musiał zagłosować na Hillary Clinton, choć mam duże zastrzeżenia pod jej adresem„.
Mamy oczywistą konkluzję. Jedynym celem amerykańskiej polityki neokonserwatywnej jest wywoływanie kolejnych wojen, napędzających produkcję zbrojeniową. Paul Wolfowitz proponuje konfrontację na wszystkich frontach: z Syrią, z Rosją, z Chinami, szkicując nam nowe neokońskie „osie zła” i federację „państw zbójeckich”. Wszystkie te pojęcia znamy z czarnej epoki George’a Busha. Jedynym celem jest ekspansja i wojny pod hasłami walki o demokrację i prawa człowieka. Neokon jest przerażony Donaldem Trumpem, który głosi pokój poprzez przekształcenie świata w klasyczny dziewiętnastowieczny „koncert mocarstw”, wspólnie dzielących wpływy i dbających o pokój. W tej sytuacji woli Hillary Clinton. Jest oczywiście mniej radykalna jak neokoni, ale ona gwarantuje, że w następnych latach Ameryka będzie prowadziła kolejne wojny. Przepraszam za słowo, oczywiście nie wojny, lecz „interwencje pokojowe”.
Panie Boże, daj nam Donalda Trumpa.

Adam Wielomski

Wywiad znajduje się tutaj
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/bede-mu ... ary/qgfht3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 23 lis 2016, 09:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prisonplanet.pl/polityka/glo ... 2136255242

Z drugiej strony ci sami zbrodniarze, którzy opłacają tych "naukowców", głoszą że GMO jest po to, by zaradzić klęskom głodu na Ziemi. Mówią to wiedząc, że świat produkuje więcej żywności niż ludzie są w stanie skonsumować, a jeśli gdzieś jest głód, to tylko z powodu rozmyślnych działań tych ludobójców, którzy robią wszystko, by produkcja żywności na świecie spadała.

Kopia artykułu:

Globalny głód w imię ratowania Ziemi: Brytyjscy naukowcy chcą opodatkować żywność by ograniczyć zmiany klimatyczne.
PrisonPlanet.pl Polska 2016-11-21

Obrazek

Od dłuższego już czasu globalne korporacje razem z przede wszystkim socjalistami ale i niezliczoną grupą innych polityków wprowadzają globalną zieloną politykę. Od Agendy 21 jesteśmy świadkami powolnej transformacji całego świata w nowy globalny system którego fundamentem jest zrównoważony rozwój w ramach którego zakłada się redukcję globalnej populacji do przynajmniej 1-2 miliardów. Założenia redukcji populacji oczywiście nie ziszczą się same, dlatego wprowadzono cały szereg programów aby do roku 2050 sprawnie przeprowadzić cały proces.



WWF wspierany przez Europejską Agencję Kosmiczną w 2012 roku opublikował badania sugerujące by wszystkie państwa wprowadziły ubóstwo by ratować planetę. Podobnie w tym samym roku eko-fanatyk Paul Erhlich optował za zmniejszeniem populacji i redystrybucją bogactwa a inni za kryminalizacją aktywności ludzkiej w ramach ekocydu. W oczach tych ekologów eksterminacja ludzkości usprawiedliwiana jest miłością do natury i próbą powstrzymania "eksterminacji innych gatunków". Obecnie nawet ONZ i głównie Chiny traktują aborcję jako jeden z kluczowych elementów walki z globalnym ociepleniem, wyznając zasadę, iż mniej ludzi równa się mniej emisji. Doszło już do tego, że otwarcie w 2014 roku brytyjska Narodowa Akademia Nauk ogłosiła badania depopulacji poprzez wojny, pandemie i globalną politykę jednego dziecka.

Obrazek

Do tych głosów ostatnio dołączyli naukowcy z Oksfordu chcący promować ubóstwo i głód. Jak podała gazeta FOX Nation "Grupa naukowców z angielskiego uniwersytetu Oxforda sugeruje, że nałożenie ogromnych podatków na żywność przy której produkcji emitowane są duże ilości CO2 - szczególnie pokarmy bogate w białko, takie jak mięso i nabiał - mogą pomóc w walce ze zmianami klimatycznymi. Ustalanie cen żywności w zależności od ich impaktu na klimat może uratować pół miliona żyć i zredukować jeden miliard ton emisji gazów cieplarnianych. Opodatkowanie emisji gazów cieplarnianych z produkcji żywności może w większym stopniu zredukować emisje a niżeli obecnie generowane przez globalne lotnictwo, i zmniejszyć o pół miliona zgony z powodu chorób przewlekłych, jak wynika z nowego badania opublikowanego w Nature Climate Change."

Obrazek

"Badanie, przeprowadzone przez zespół naukowców z programu Oxford Martin Programme on the Future of Food na Uniwersytecie w Oksfordzie i International Food Policy Research Institute w Waszyngtonie, jest pierwszą globalną analizą oszacowującą wpływ opodatkowywania emisji żywności na emisję gazów cieplarnianych i ludzkiego zdrowia. [...] Znaczna część redukcji emisji będzie wynikać z wyższych cen i mniejszego zużycia produktów zwierzęcych, a ich emisje są szczególnie wysokie. Naukowcy odkryli, że wołowina musiałby być globalnie o 40% droższa by zapłacić za zniszczenie klimatu spowodowane jej produkcją. Ceny mleka i innych mięs musiałaby wzrosnąć nawet o 20%, a ceny olejów roślinnych musiały by również znacznie wzrosnąć. Naukowcy szacują, że wzrost cen spowoduje o około 10% mniejsze zużycie produktów spożywczych, które są bogate w emisje. "Gdybyś musiał zapłacić 40% więcej za stek, to może zdecydował byś się na to raz w tygodniu, a nie dwa razy," powiedział dr Springmann."

"Wyniki wskazują na to, że ceny emisji żywności mogą, o ile odpowiednio zaprojektowane być prozdrowotną polityką łagodzącą zmiany klimatu w krajach o wysokich dochodach, średnich dochodach oraz większości krajów o niskich dochodach." czytamy w artykule.

Ecoscience, czyli ekologia według elit:
https://www.youtube.com/embed/9sMSsoRXfK4

OGLĄDAJ DALEJ>>>
http://www.prisonplanet.pl/multimedia/f ... p818441065

Opisane powyżej podatki są już zaplanowane w ramach tzw. Kapitału Naturalnego który jest obecnie implementowany a ma być w pełni wdrożony około 2020 roku. W ramach tego systemu globalnych podatków każda ludzka aktywność będzie opodatkowana, ponieważ każda aktywność emituje CO2, a tym samym wywołuje globalne ocieplenie. Widać więc, iż globalne elity są w stanie łapać się każdego pomysłu by ograniczyć populację pozornie walcząc z kompletnie wymyślonym zagrożeniem zmian klimatycznych.

Globalne oszustwo Globalnego Ocieplenia. Wykład Lorda Christophera Moncktona:
https://www.youtube.com/embed/llT7I_uK2_E

OGLĄDAJ DALEJ>>>
http://www.prisonplanet.pl/multimedia/g ... 1889464254


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 06 sty 2017, 11:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/nowy- ... ci-2017-01

Nowy Rok NOWY problem: niepokojąca piorąca mózg książka ONZ, która doprowadzi was do wściekłości
OPUBLIKOWANO STYCZEŃ 4, 2017PRZEZ A303W NWO

„Obecnego ogromnego przeludnienia, teraz przekraczającego możliwości świata, nie da się pokonać przyszłym zmniejszeniem wskaźnika urodzeń środkami antykoncepcyjnymi, sterylizacją i aborcją, a zmniejszeniem liczby już żyjących ludzi. To trzeba zrobić wszelkimi koniecznymi metodami” – Eco92 Earth Charter

Obrazek

„Społeczeństwo nie ma interesu w umożliwianiu rozmnażania się degeneratów” – Theodore Roosevelt
„Depopulacja powinna być najważniejszym priorytetem amerykańskiej polityki zagranicznej wobec Trzeciego Świata” – Henry Kissinger
„Całkowita populacja świata 250-300 mln ludzi, redukcja o 95% obecnej liczby, byłaby idealna” – Ted Turner w wywiadzie dla Audubon
Jest oczywiste, że elita rządząca ma życzenie śmierci dla was i dla mnie, i nic jej nie powstrzyma dotąd aż ono zostanie w pełni wprowadzone. Agenda 21 (teraz Agenda 2030) jest twardym dowodem tego chorego planu ograniczania populacji z wykorzystaniem głodu, zarazy, wojny, żywności, geoinżynierii, GMO i substancji sterylizujących.
W zamieszczonym poniżej video pokazuję książkę zatytułowaną „Misja ratunkowa planety ziemi: wydanie dla dzieci Agenda 21” [Rescue Mission Planet Earth: A Children’s Edition of Agenda 21], książki mającej pełne poparcie globalistów z ONZ. Ta dziecięca książka nacjonalizm porównuje z nazizmem i mówi dzieciom, że ludzie są ŹLI.

OSTRZEŻENIE, ten raport wręcz was rozwścieczy…

http://www.youtube.com/embed/3hB41dTHfa0

Kampania wyeliminowania „bezużytecznych zjadaczy” (ciebie i mnie) w imię „uprzywilejowanej elity rządzącej” planety na pewno przyniesie bardziej wygłodniałe żniwo kiedy poziom populacji się podnosi. Tego można oczekiwać.
Nie jest żadną tajemnicą to, że elita chce ciebie i mnie martwym, i nie ukrywa już tego, nie, to widać i jest dumna ze swoich poglądów, a każdy nierozgarnięty który to neguje, cóż, niech dalej trwa w swojej głupocie.

Obrazek

„Gdybym miał być reinkarnowany, to chciałbym wrócić na ziemię jako zabójczy wirus by zmniejszyć populację” – Filip, Książę Edynburga
Prawda jest taka, że opinia rządu o przeludnieniu to jawne KŁAMSTWO! Codziennie media głównego nurtu bombardują nas artykułami popierającymi pomysł, że ludzie niszczą planetę i przeludniają ją jak pasożyty wysysające z niej wszystkie zasoby.
Tym biurokratom udało się przekonać miliony do ich planu, kiedy faktycznie to wszystko jest częścią ich planu wepchnąć program ‚masowej śmierci’ w gardła ludzi, jednocześnie twierdząc, że oni ‚ratują ziemię!’ To absurd!
Prawda jest taka, że gdyby 6.9 mld nas ustawiono ramię przy ramieniu i zgromadzono razem na jednym miejscu, wypełnilibyśmy tylko stan Los Angeles [miasto ? stan Kalifornia]. Albo gdyby każdemu na świecie dano mały domek i podwórko, i znowu zebrano razem w jednym miejscu, to wypełnilibyśmy tylko stany Teksas, Kalifornia i Nowy Meksyk i jeszcze zostałoby miejsce.
Nie wierzysz mi? Policzmy. Teksas zajmuje powierzchnię 171 mln akrów, Kalifornia 101 mln akrów, i Nowy Meksyk 77 mln akrów, co daje razem 349 mln akrów ziemi. Możemy bezpiecznie założyć, że większość gospodarstw składa się z 2 osób (zwykle więcej, ale trzymajmy się 2). Gdyby każdemu gospodarstwu dano 0.10 akrów (albo 20 osób na akr bo 2 osoby w gospodarstwie, co zostawia dużo miejsca dla domu i gruntów), to mielibyśmy całkowitą liczbę mieszkańców 6.980.000.000 (349 mln akrów x 20 osób na akr). To jest więcej miejsca niż trzeba dla zamieszkania przez naszą populację w liczbie 6.900.000.000. Pamiętajmy, że to nie bierze nawet pod uwagę ludzi mieszkających w apartamentach. Demografię można zmieniać zależnie od tego jak skoncentrowani są ludzie.

Kłamstwo Thomasa Malthusa o przeludnieniu
Thomas Malthus, twórca kłamstwa o przeludnieniu, był brytyjskim matematykiem. Jego najbardziej poczytna praca „Esej o zasadzie populacji jak to wpływa na przyszłe udoskonalenia społeczeństwa, z uwagami o spekulacjach M Godwina, M Condorceta i innych pisarzy” [An Essay on the Principle of Population as it Affects the Future Improvements of Society, with Remarks on the Speculations of M. Godwin, M. Condorcet and Other Writers], wydano po raz pierwszy pod koniec lat 1700. W niej stwierdził, że „Przeludnienie zniszczy świat jeśli nie będzie wojny, głodu i choroby żeby pilnować przyrostu ludzkości”.
Teoretyzował, że gdyby populacja zwiększyła się i produkcja żywności zwiększyła się tylko arytmetycznie, to produkcja żywności nie byłaby zdolna utrzymać populacji. Następnie ogłosił, że świat nie miałby żywności w 1890. Oczywiście absolutnie nie miał racji, a jeszcze widzimy stosowanie jego zasad dzisiaj.
Ale jak realistyczna jest jego opinia, że żywność nie zaspokoi popytu? Rozważmy to: żeby wyżywić 1 osobę rocznie potrzeba około 300 m2 gruntu. Skoro kilometr = 1.000 m, to wyżywilibyśmy 3.333 ludzi z km2, i dla ułatwienia liczenia użyjmy 3.000 ludzi na km2 . To oznaczałoby, że potrzeba by 2.333.333 km2 (albo 3000 ÷ 7.000.000.000) by wyżywić całą populację rocznie.
Całkowita powierzchnia ziemi ornej w Ameryce jest około 922,000,000 akrów. Dalej: 247.1 akrów = 1 km2, więc całkowita powierzchnia ziemi ornej jest 3.731.282 km2 (albo 922.000.000 ÷ 247.1). To jest więcej niż 2.333.333 km2 niezbędnych do wyżywienia całej populacji. Inaczej mówiąc, ziemia orna w Ameryce może wyżywić nas wszystkich!

Więc dlaczego elita dalej upiera się, że jesteśmy przeludnieni?
To proste… MONEY, MONEY, MONEY, MONEY, MONEY! Razem z wielu głównymi korporacjami, oni szukają każdej okazji żeby stać się miliarderami. Jest jeszcze gorzej, ta rządząca elita – zgodnie z Georgia Guidestones – pragnie poważnej redukcji populacji. Zamiast 7 mld, oni pragną 500.000.000 ludzi. Ostatecznie ich końcową grą jest EUGENIKA!
Al Gore, Bill Gates, Ted Turner i inni im podobni wykorzystują swoją władzę, bogactwo i wpływy w manipulowaniu masami. Oni uważają, że mogą decydować kto zasługuje na życie, a kto na śmierć. Ich program eugeniki trwa, a kupione i kontrolowane media nadal głoszą propagandę mówiąc nam, że musimy umrzeć żeby ziemia (i elita) mogła żyć. Co za bzdura!
Podsumowując – podnoszą się wskaźniki płodności, szybują w górę liczby aborcji, duży po-pyt na antykoncepcję, rządy ograniczają liczbę dzieci w Chinach, jemy sterylizującą żywność i pijemy fluorowaną wodę, to wszystko uniemożliwia wszelki rozrost populacji. W końcu wejdziemy w nowy paradygmat, w którym liczba starszych osób przewyższy młodszych. Za mniej więcej 30 lat zobaczymy pełny skutek tego co zamierza dla nas elita władzy. Naszedł czas byśmy zajęli jakieś stanowisko! My Naród, MAMY TEGO DOSYĆ!

Lisa Haven

Tłum. Ola Gordon

Źródło: http://lisahaven.news/2016/12/new-year- ... d-as-hell/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 21 lut 2017, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Tak wyglądają prawa człowieka rozumiane po lewacku. Im wolno, ale tobie już nie wolno, i koniec.
Uchwalą co jest im wygodne i terroryzują wszystkich swoim prawem.


Knebel na obrońców życia

Poniedziałek, 20 lutego 2017 (21:03)To we Francji smutny dzień dla prawa do życia i wolności słowa – w ten sposób stowarzyszenia rodzin katolickich określają decyzję tamtejszego parlamentu, który w zeszłym tygodniu definitywnie zalegalizował ustawę kneblującą usta obrońcom życia. Zabrania ona publikowania w internecie treści, które miałyby odwieść kobietę od zamierzonej aborcji.

W liście do prezydenta François Hollande’a przewodniczący Konferencji Episkopatu Francji przypomina, że przerwanie ciąży pozostaje brzemienną w skutki decyzją, która stawia głębokie wyzwanie sumieniu. „Wiele kobiet – stwierdza abp Georges Pontier – znajduje się w bardzo trudnej sytuacji i nie wie, czy urodzić dziecko, czy nie, a zatem potrzebuje, by z kimś porozmawiać i szukać rady”. Strony internetowe prowadzone przez obrońców życia, które od teraz będą za to karane, „zastępują brak miejsc, gdzie ktoś chciałby je wysłuchać”. Powodzenie tych stron „dowodzi, że odpowiadają one na konkretne oczekiwania” – pisze przewodniczący francuskiego episkopatu i podkreśla, że pozostawiały one wszystkim wolność decyzji.

W czasie debaty toczącej się na ten temat we Francji Papież Franciszek przypomniał uczestnikom tamtejszego Marszu dla Życia, że Kościół nie może przestać go bronić ani też zrezygnować z głoszenia, że każdą istotę ludzką trzeba chronić od poczęcia aż do naturalnej śmierci. A biskupom tego kraju podczas ich wizyty ad limina Apostolorum powiedział, że w tej kwestii Kościół nie może iść na kompromis, bo stałby się winnym kultury odrzucania, która jest tak bardzo rozpowszechniona, a dotyka zawsze najbardziej potrzebujących i bezbronnych.

Dodajmy, że za przekroczenie zakazu odwodzenia kobiet przez internet od zamiaru aborcji przewidziano we Francji karę 30 tys. euro i dwóch lat pozbawienia wolności.

RS, Radio Watykańskie

http://www.naszdziennik.pl/swiat/176711 ... zycia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 22 lut 2017, 11:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
A co lewaków mogą obchodzić prawa człowieka, które stoją na straży normalności, poszanowania przekonań, poszanowania życia.
Dla lewackich degeneratów prawami człowieka są: perwersja seksualna, możliwość zabijania płodu, potulność społeczna wobec ich władzy, klakierowanie dla ich zboczonych pomysłów, przyzwolenie na korupcje, prawo do mordu eutanazyjnego, wyznawanie poprawności politycznej, zgadzanie się, a nawet entuzjazm dla ich retoryki... itd.


Francja łamie demokrację i prawa człowieka

Wprowadzona we Francji ustawa zakazująca odwodzenia kobiet przez internet od zamiaru aborcji narusza demokrację i podstawowe prawa człowieka. Opinię tę wyraziła Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Lekarzy Katolickich (FIAMC).

W wydanym przez nią oświadczeniu podkreślono, że przeciw nowej ustawie słusznie zaprotestował Kościół. Opowiedzieli się przeciwko niej paryski kard. André Vingt-Trois i przewodniczący francuskiego Episkopatu abp Georges Pontier.

„Chociaż ustawa ogranicza się tylko do Francji, stanowi wyraźne pogwałcenie wolności słowa” – czytamy w oświadczeniu Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Lekarzy Katolickich.

„Nie można jej zaakceptować tym bardziej, że została wydana w kraju, który chlubi się tym, że jest tolerancyjny i zawsze broni praw człowieka. Wydaje się, że francuski rząd traktuje te prawa jako swoisty przywilej, który należy się jedynie kobietom chcącym usunąć ciążę, co z medycznego punktu widzenia wcale nie leży w interesie ani ich samych, ani ich nienarodzonych dzieci” – podkreśla międzynarodowa federacja katolickich lekarzy.

RS, Radio Watykańskie

http://www.naszdziennik.pl/swiat/176795 ... wieka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 10 maja 2017, 11:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauko ... ac-planete

Redukcja emisji CO2 radykalnie obniża plony, poza tym na całej Ziemi żydomasońskie rządy niszczą rolników wszelakimi sposobami. To wszystko razem po to, by wywołać wielki głód na Ziemi, mający uzasadnić rzekome przeludnienie. Na koniec zbrodniarze kpią sobie z nas w żywe oczy, wmawiając, że jedyny ratunek to jedzenie owadów.

Kopia artykułu:

Naukowcy uważają, że żywienie się owadami może uratować planetę
autor: Scarlet (2017-05-08 14:10)

Według ekspertów, jedzenie owadów na całym świecie pomoże spowolnić tempo globalnego ocieplenia, ponieważ ograniczy to w znacznym stopniu emisje gazów cieplarnianych. Badacze analizowali informacje Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, a następnie porównywali, jaki wpływ na środowisko ma produkcja mięsa względem alternatywnych posiłków: owadów, soi oraz mięsa syntetycznego.

Pastwiska na całym świecie zajmują dwa razy więcej przestrzeni niż grunty orne, a zwierzęta hodowlane konsumują około jedną trzecią wszystkich zebranych upraw. Zwierzęta wymagają ogromnych kosztów energii i wpływają znacząco na emisję gazów cieplarnianych, co skłoniło autorów badania do opracowania rozwiązania.

Mięso laboratoryjne jest sporą nadzieją na zażegnanie problemów związanych z masową hodowlą zwierząt na rzeź, jednak do tej pory jego przemysłowa produkcja nie została wprowadzona. Zdaniem naukowców, to rozwiązanie i tak nie wpłynie na ograniczenie kosztów energetycznych. Badacze uważają, że świerszcze i larwy chrząszczy są znacznie bardziej pewnym substytutem dzisiejszego mięsa.

Zastąpienie owadami połowy spożywanego mięsa ma zmniejszyć powierzchnię gruntów rolnych o jedną trzecią, co zwolni 1,680 milionów hektarów. Eksperci z Finlandii opracowali już proszek z owadów, który może być wykorzystywany do produkcji klopsików, które podobno mają smakować jak mięso.

Źródło:
http://earth-chronicles.com/science/sci ... e-number...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 01 cze 2017, 06:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Nie bójcie się nas

Owacją na stojąco zakończyło się wystąpienie młodziutkiej Brytyjki wzywającej na forum ONZ, żeby chorzy na zespół Downa nie byli masowo mordowani przed narodzeniem.

Obrazek

Charlotte Fien, sama chora na zespół Downa, przemawiała podczas sesji Komisji Praw Człowieka ONZ w Genewie. Kobieta ma 21 lat. Jak stwierdziła, wcale nie uważa się za osobę cierpiącą i nieszczęśliwą. – Także żaden z moich przyjaciół z zespołem Downa nie cierpi. Prowadzimy szczęśliwe życie – stwierdziła.

Do genewskiej siedziby ONZ przyjechała w marcu, aby zaprotestować przeciwko traktowaniu aborcji jako jedynego rozwiązania w przypadku podejrzenia trisomii 21. pary chromosomów, co jest powszechną praktyką w państwach zachodnich. Rozwinięta diagnostyka prenatalna, zamiast pomagać chorym dzieciom i ich rodzinom, nierzadko prowadzi do ich eliminacji. Wczesne wykrycie zespołu Downa nie jest w stanie zapobiec rozwojowi choroby, ale odpowiednie leczenie pozwala znacząco ograniczyć będący jej następstwem niedorozwój umysłowy i szereg powikłań.

– Po prostu mamy dodatkowy chromosom. Ale wciąż jesteśmy ludzkimi istotami. Nie jesteśmy potworami. Nie bójcie się nas. Proszę, nie próbujcie nas wszystkich wybić – apelowała Fien, porównując rosnącą liczbę aborcji dzieci z zespołem Downa do programów eugenicznych prowadzonych w Trzeciej Rzeszy w latach 30. XX wieku.

Piotr Falkowski

http://www.naszdziennik.pl/swiat/182845 ... e-nas.html

W masowym mordowaniu przed narodzeniem dzieci chorych może najmniej chodzi o lęk przed nimi.
Trzeba przecież nimi się opiekować, a to kosztuje. Bogami dzisiejszego świata są władza i mamona i nikt z zarządzających światem, szczególnie z tych zarządzających zakulisowo nie chce się dzielić "swoimi" pieniędzmi.
Inną sprawą jest przyjęty kierunek dewiacyjnych zmian społecznych. Wszyscy mamy być piękni, atrakcyjni i zdegenerowani, i nie są potrzebni w tym realizowanym patologicznym świecie ludzie chorzy, starzy, wierzący, normalni, szanujący się. Tych stopniowo zaczyna się eliminować z życia i każdy powinien to dostrzegać. Powstaje świat nowego "porządku" , a w nim nie ma już dla wszystkich miejsca, tak jak nie ma w tym "nowym świecie" miejsca dla rozsądku, dla prawdy, dla uczciwości, dla miłości, dla mądrości, dla moralności, dla bezpieczeństwa obywateli.
Chrońmy nasz świat, nie dajmy lewusom zdegenerować go.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 19 lip 2017, 21:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/szwedzcy-naukowcy-- ... z4nGM0ybrN

Szwedzcy naukowcy: dzieci stanowią zagrożenie dla środowiska, bo produkują dwutlenek węgla
Data publikacji: 2017-07-19 07:00
Data aktualizacji: 2017-07-18 09:09:00

Obrazek

„Posiadanie mniejszej liczby dzieci to najlepszy sposób na walkę ze zmianami klimatu” przekonują szwedzcy badacze. Jedno dziecko mniej na świecie jest „lepsze” niż setki osób decydujących się na segregację śmieci.

- Doszliśmy do wniosku, że są cztery środki umożliwiające decydujące zmniejszenie osobistej produkcji dwutlenku węgla: dieta wegetariańska, rezygnacja z podróży samolotem i samochodem oraz… robić mniej dzieci – powiedział cytowany przez austriacki portal Kurier.at Seth Wynes ze szwedzkiego Uniwersytetu w Lund.

Jak wyliczyli tamtejsi badacze, rezygnacja z używania samochodu mogłaby pozwolić każdemu na zmniejszenie rocznej emisji dwutlenku węgla o ponad 2 tony. Dieta wegetariańska pozwalałaby na dalszą obniżkę „gazu cieplarnianego” o 0,8 tony rocznie, a rezygnacja z podróży samolotami – o 1,6 tony.

Jednak najskuteczniejszym środkiem walki ze zmianami klimatu jest po prostu… rezygnacja z posiadania dzieci. Jak podaje Kuriet.at, zdaniem Szwedów każde dziecko, które „nie przyjdzie na świat”, to o 58,6 ton dwutlenku węgla rocznie mniej. „Amerykańska rodzina, która decyduje, że będzie mieć mniej dzieci, robi dla ograniczenia emisji CO2 tyle samo, co 684 nastolatków, którzy przez resztę życia chcą systematycznie segregować śmieci”, napisali badacze w artykule opublikowanym kilka dni temu na łamach fachowego amerykańskiego czasopisma „Enviromental Research Letters”.

By dojść do powyższych wniosków, szwedzcy uczeni ocenili 39 badań naukowych oraz raportów rządowych. Przeanalizowali też podejmowane przez władze USA, Kanady, Australii i Europy środki przeciwdziałania zmianom klimatu. Stwierdzili, że wszystkie wprowadzane dotychczas obostrzenia są mniej skuteczne, niż polecana przez nich strategia. Przykładowo wykorzystywanie energooszczędnych żarówek oraz świadoma segregacja śmieci jest od czterech do ośmiu razy mniej skuteczna, niż dieta wegetariańska.

Źródło: kurier.at

Pach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 23 lip 2017, 08:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/07/2 ... ludnienia/

Komu zależy na depopulacji? Prawda o zbrodniach powodowanych mitem przeludnienia
Posted by Marucha w dniu 2017-07-22 (sobota)

Cała populacja świata może się zmieścić na lądzie wielkości Teksasu, gdzie byłoby miejsce dla domu i podwórka dla każdej rodziny. A współczesna technologia daje nam możliwość wyżywienia świata trzykrotnie większego.
Wbrew fałszywej narracji forsowanej przez zwolenników kontroli ludności (którzy są niezmiennie białymi i bogatymi mieszkańcami Zachodu), świat nie jest przeludniony, ani też większa liczba ludzi nie prowadzi do ubóstwa. Jest wprost przeciwnie – pisze Christine Niles z ChurchMilitant.com.
Autorka podaje przykłady miejsc, które są gęsto zaludnione, a mimo to mają najwyższy standard życia i kwitnącą gospodarkę (np. Singapur, Hong Kong) oraz te, które są najmniej zaludnione i są najuboższe (zwłaszcza kraje Afrykańskie: Republika Środkowej Afryki, Kongo, Liberia itp.).
„Mniej ludzi oznacza mniej miejsc pracy, co oznacza mniejszą produkcję, co oznacza mniej towarów, co oznacza niższy standard życia” – zauważa. Niebagatelnym problemem jest też panująca w ubogich rejonach świata korupcja i defraudowanie pieniędzy przeznaczonych na pomoc w zmniejszaniu ubóstwa.
Dziennikarka zwraca uwagę na tragiczny aspekt kłamstwa o przeludnieniu: „programy represyjnej kontroli urodzin” i podaje przykłady takich krajów, jak „Peru, gdzie 100 tys. wiejskich kobiet zmuszono wbrew ich woli do podwiązania jajowodów, czy Meksyk, gdzie ubogim kobietom grozi się utratą opieki medycznej, jeśli nie zgodzą się na sterylizację”.
Najdrastyczniejsze jednak przykłady pochodzą z Chin, gdzie kobietom narzuca się dopuszczalną liczbę dzieci. Jeśli jednak złamią zakaz, „zaciąga się je do klinik, przywiązuje do stalowych stołów, a ich nienarodzone dzieci – nawet do dziewiątego miesiąca – siłą abortuje, zmuszając jednocześnie matki do patrzenia”.
Dalej Christine Niles przytacza wstrząsające świadectwo jednej z takich kobiet, występującej pod pseudonimem Wujian, która złożyła zeznania w Kongresie Stanów Zjednoczonych. Kiedy dowiedziała się, że jest przy nadziei, zaczęła ukrywać swój stan przez urzędnikami. Sprawa się jednak wydała i biciem zmuszano jej męża do wyjawienia miejsca jej pobytu.
W końcu ją znaleziono, gdy była w trzecim trymestrze ciąży. Urzędnicy wywlekli ją z domu, zawieźli do kliniki, gdzie przywiązali ją do stołu, a następnie pielęgniarka wstrzyknęła przy pomocy długiej igły toksyczny rozczyn w główkę jej nienarodzonego dziecka. „W tej chwili był to dla mnie koniec świata – relacjonuje Wujian – i poczułam, że nawet czas się zatrzymał. Nie zdawałam sobie sprawy, że coś gorszego wydarzy się później”.
Następnego dnia dokończono w pokoju chirurgicznym potworną procedurę. By zaoszczędzić czytelnikom zbyt wielu porażających szczegółów, wspomnijmy tylko, że nieszczęśliwa matka mogła słyszeć, jak chirurgiczne nożyce tną ciałko jej dziecka na kawałki. „W końcu ta podróż do piekła – operacja – dobiegła końca, a jedna z pielęgniarek pokazała mi swą pincetą część zakrwawionej stópki. Poprzez łzy obraz zakrwawionej stópki utrwalił się w moich oczach i w moich sercu i tak wyraźnie widziałam pięć zakrwawionych małych paluszków. Natychmiast dziecko wyrzucono do kosza na śmieci”.
Tekst został zilustrowany dwoma wstrząsającymi zdjęciami, na których rozmazano szczegóły. Przedstawiają one dwie nieszczęśliwe matki, którym położono obok na łóżku strzępy ich nienarodzonych dzieci, bo nie miały pieniędzy na pokrycie kosztów usunięcia zwłok przez szpital.

Źródło: ChurchMilitant.com

Jan J. Franczak

http://www.pch24.pl/komu-zalezy-na-depo ... z4na5iFNEi

Zobacz jednak (koniecznie) np.:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 58427.html
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 20 wrz 2017, 07:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Zamach na życie

Obrazek

Organizacja Narodów Zjednoczonych zamierza uznać „prawo” do aborcji i eutanazji za wynikające z prawa do życia

Jedno z ciał organizacji zajmujące się prawami człowieka planuje wydanie oficjalnej interpretacji, tzw. ogólnego komentarza do zapisów międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych z 1966 roku. Obowiązuje on 169 państw, w tym Polskę. Zapis art. 6 par. 1 nie powinien budzić żadnych wątpliwości: „Każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia”. Kolejne paragrafy odnoszą się do ludobójstwa i kary śmierci. Komitet praw człowieka, który ma stać na straży przestrzegania paktu, planuje wydanie takiej interpretacji zapisu o ochronie życia, by nie tylko wykluczyć z przysługującej ochrony nienarodzone dzieci i osoby chore, ale wręcz uznać, że w ramach prawa do życia istnieje „prawo” do aborcji i eutanazji. Oznaczałoby to zalecenie powszechnej legalizacji tych naruszeń prawa naturalnego.

Komitet od dwóch lat pracuje nad nową „definicją prawa do życia” i obecnie zmierza do końcowych ustaleń, które przejmą formę „komentarza” wydanego przez ONZ. – Przyjęcie tego komentarza jest planowane po 6 października. Do tego czasu państwa i organizacje pozarządowe mogą przesyłać swoje opinie. Nieoficjalnie wiadomo, że wśród członków komitetu nie ma jednomyślności, więc trudno przewidzieć, co będzie ogłoszone po 6 października. Niestety, dotychczasowa tendencja wskazuje na zamiar wkomponowania w interpretację art. 6 paktu praw, których w nim nie ma, czyli rzekomego „prawa” do aborcji, eutanazji i tzw. wspomaganego samobójstwa – wyjaśnia mec. Rozalia Kielmans-Ratyńska, analityk Instytutu Ordo Iuris.

Komitet ONZ składa się z 18 osób wybieranych przez państwa, które ratyfikowały pakt. Jego przewodniczącym jest obecnie Yuji Iwasawa z Japonii.

Piotr Falkowski

http://www.naszdziennik.pl/swiat/189357 ... zycie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 25 wrz 2017, 07:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauko ... i-z-trocin

Naukowcy proponują produkcję żywności z trocin

Naukowcy z Fińskiego Instytutu Zasobów Naturalnych zaproponowali niezwykły sposób zwalczenia głodu na Ziemi. Problem ma rozwiązać stosowanie trocin, których ogromne ilości kończą jako odpady drzewne w tartakach, do karmienia ryb.

Do 2050 roku liczba niedożywionych i głodujących mieszkańców Ziemi ma wzrosnąć o około dwa miliardy ludzi. Brak pożywienia ma się zwiększyć ze względu na zmniejszenie liczby gruntów ornych [i właśnie to jest generowanie sztucznego głodu, bo wystarczyłoby działać przeciwnie i zwiększać powierzchnię gruntów ornych] – do połowy bieżącego stulecia na każdego mieszkańca Ziemi ma przypadać jedynie 600 metrów kwadratowych gruntów uprawnych.


Zbrodniarze kpią sobie z cierpień, jakie świadomie zadają ludzkości. Nie ma cienia obiektywnego powodu, by gdziekolwiek panował głód, a jednak głodują setki milionów ludzi. Zbrodniarze wkładają mnóstwo wysiłków w to, by sztuczny głód panował na Ziemi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 02 paź 2017, 13:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/media ... zyc-dluzej

Media sugerują, że elity mogą wstrzykiwać sobie młodą krew aby żyć dłużej
autor: John Moll (2017-01-11 16:50)

Choć poszukiwania eliksiru młodości trwają, naukowcy najwyraźniej już wiedzą co należy zrobić aby zapewnić sobie zdrowie, dodatkowe siły witalne i spowolnić proces starzenia. Metoda jest skuteczna, co zostało potwierdzone podczas eksperymentów, przeprowadzonych przez firmę Alkahest. Wystarczy wstrzyknąć sobie do organizmu młodą krew.

W pierwszej kolejności warto zadać pytanie komu najbardziej zależałoby na długowieczności - młodym osobom, które dopiero co pojawiły się w tym chorym systemie i już muszą zaciągać pożyczki? Czy może starym bogaczom, którzy zajmują się jedynie powiększaniem swojego majątku i władzy, a naszą planetę traktują jedynie jak grę planszową?

Od lat dużo mówi się o badaniach nad wydłużeniem ludzkiego życia, lecz stosunkowo rzadko przedostają się informacje sugerujące, że niektóre metody są już tak naprawdę stosowane. Stwierdzenie takie padło ostatnio na kanale Tonic, który zajmuje się tematyką medycyny i zdrowia i należy do magazynu Vice. Zasugerowano, że starzejące się elity mogą wstrzykiwać sobie młodą krew aby wydłużyć sobie życie.

Rich, old people want to use the blood of the youth in order to live longer. pic.twitter.com/sfVZBWbLjG
— TONIC (@dailytonic) 5 stycznia 2017
Podobne stwierdzenie padło kilka miesięcy temu z ust dziennikarza. Jeff Bercovici przeprowadził kilka wywiadów z osobami powiązanymi z Doliną Krzemową, znaną jako centrum amerykańskiego przemysłu tzw. nowych technologii. Wyraził wręcz obawy, że krew młodych ludzi może być sprzedawana na czarnym rynku.

"Rozpowszechniane są plotki, że w Dolinie Krzemowej, gdzie nauka zajmująca się wydłużaniem życia jest popularną obsesją, różne zamożne osoby ze świata technologii zaczęły już praktykować parabiozę, wydając dziesiątki tysięcy dolarów na procedury i młodą krew, oraz powtarzanie tych czynności kilka razy w roku" - powiedział Bercovici.

Choć może wydawać się to zaskakujące, lub wręcz szokujące, podobne praktyki były stosowane już w przeszłości. Wspomina o tym dr Richard Sugg z Durham University, który prowadził dogłębne badania w sprawie tzw. gnijącej medycyny (z ang. corpse medicine).

"Ludzkie ciało było powszechnie stosowane jako środek terapeutyczny - najbardziej popularne zabiegi dotyczyły mięsa, kości i krwi. Kanibalizm miał miejsce nie tylko w Nowym Świecie, jak powszechnie sądzono, lecz także w Europie. Jedną rzeczą, o której rzadko uczymy się w szkole, choć jest to udokumentowane w literaturze i tekstach historycznych z tamtych czasów, jest to, że Jakub I Stuart odrzucił gnijącą medycynę; Karol II Stuart stworzył własną gnijącą medycynę; a Karol I Stuart zaangażował się w gnijącą medycynę. Wraz z Karolem II, do wybitnych użytkowników lub lekarzy zalicza się Franciszka I Walezjusza, chirurga Elżbiety I Tudor - Johna Banistera, Elżbietę Grey - hrabinę Kent, chemika i fizyka Roberta Boyle'a, lekarza anatoma Thomasa Willisa, Wilhelma III Orańskiego oraz Marię Teck." - twierdzi Sugg.

Tak się składa, że Karol, książę Walii i następca tronu Wielkiej Brytanii wyznał w 2011 roku, że fakty genealogiczne wskazują na jego związki z Władem Palownikiem, Władcą Wołoszczyzny. Był okrutnym tyranem a według legend, miał gotować ludzi żywcem, nabijać kobiety na pal i pożywiać się krwią swoich ofiar. Otrzymał przydomek "Drakula", gdyż jego ojciec, Wład II Diabeł, był członkiem Zakonu Smoka. To taka ciekawostka.

Oczywiście nikt nie wskazuje palcem na osoby, które miałyby dziś wstrzykiwać sobie krew młodych ludzi aby zapewnić sobie długowieczność. Jednak badania naukowe wskazują, że młoda krew faktycznie odmładza. Zaś z plotkami jest bardzo różnie - skoro niektórzy sami przyznają się do zażywania młodej krwi, widocznie coś jest na rzeczy.

Źródło:
http://thefreethoughtproject.com/media- ... ens-blood/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Światem rządzą zbrodniarze
PostNapisane: 17 paź 2017, 09:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31133
Złota międzynarodówka

W Stanach Zjednoczonych loże wolnomularskie można spotkać nawet w najmniejszych miasteczkach. W Norwegii na poczcie natkniemy się na księgi z nazwiskami masonów, a loża wolnomularzy w Oslo mieści się naprzeciwko parlamentu.

Nowe media w rękach masonerii – każda loża ma dziś stronę internetową, profil na Facebooku, Twitterze, komunikuje się za pośrednictwem Whatsappa – pełne są tekstów i zdjęć o dobroczynnej działalności masonów. Te pozory jawności nie mogą mylić. W rzeczywistości to manipulacja, nowa odsłona – na użytek naiwnych „profanów” – strategii wolnomularskiej. Jej cel: zawładnięcie światem i zniszczenie Kościoła katolickiego pozostaje niezmienny.

Dziś ma być 6 milionów masonów różnych rytów i obediencji, z tego blisko 5 milionów w USA, w Wielkiej Brytanii, gdzie 300 lat temu oficjalnie powstała pierwsza loża – 200 tysięcy; we Francji – ponad 150 tysięcy. W Polsce – około 550. Podobnie było w II RP. Wydawać by się mogło, że to bardzo niewiele – kropla w 38-milionowym Narodzie. Rzecz jednak nie w liczebności, ale w infiltrowaniu ważnych obszarów życia publicznego, kultury, mediów, gospodarki.

Wolnomularze byli i są w miejscach, gdzie zapadają decyzje wagi państwowej, gdzie rozstrzyga się kształt ustaw, trzymają się mocno gremiów, gdzie formatuje się myślenie ludzi, usiłują wniknąć do Kościoła. Dopiero po latach wiemy, że w II RP na 16 rządów w latach 1926-1939, czyli po zamachu majowym, aż 13 było kierowanych przez masonów. Zajmowali większość stanowisk ministrów i wiceministrów, m.in. w tak kluczowym dla nich resorcie jak ministerstwo wyznań religijnych i oświecenia publicznego.

Kto dziś wie, że Marian Falski, autor elementarza, z którego kilka pokoleń polskich uczniów poznawało sztukę czytania i pisania, był masonem wysokiego stopnia? Jego podręcznik, uznawany za „kultowy”, pozbawiony był wszelkich odniesień do wiary i religii katolickiej, jakby dzieci w Polsce nie chodziły do kościoła, nie modliły się, nie uczestniczyły w świętach kościelnych. Żeby oddać edukację w ręce wolnomyślicieli, nie potrzeba naprawdę wiele. Te zabiegi masonerii o wychowanie dzieci w duchu masońskim widział św. Maksymilian Kolbe, pisząc: „Kina, teatry, literatura, sztuka kierowane w wielkiej części niewidzialną ręką masonerii, zamiast szerzyć oświatę, gorączkowo pracują w myśl uchwały masonów: ’My Kościoła katolickiego nie zwyciężymy rozumowaniem, ale zepsuciem obyczajów’”.

Dlatego ulubioną rolą masona jest bycie szarą eminencją, suflowanie „liderom opinii” idei wykutych w loży, samemu pozostając w cieniu. Klasycznym przykładem takiego zausznika był Józef Retinger, mason i agent wielu wywiadów, współpracownik generała Władysława Sikorskiego, założyciel Klubu Bilderberg. Pozornie nic nie znaczył, bo nie piastował żadnych oficjalnych funkcji, a w rzeczywistości wywarł ogromny wpływ na najnowszą historię Polski i świata. Ilu takich Retingerów działało i działa, wręcz zastępując rządy w ich prerogatywach?

O działających w skali globalnej niejawnych gremiach, jak wspomniany Bilderberg czy Komisja Trójstronna, czy o niezliczonych agendach ONZ, prywatnych fundacjach globalnych potentatów, jak George Soros, Bill Gates czy Ted Turner, jeszcze niedawno nie mówiło się głośno, że są ekspozyturą masonerii, narzędziem w jej rękach. To one przejmują w aksamitny sposób kontrolę nad światem, nad człowiekiem i jego myśleniem, tam powstają programy i projekty, które mają wcielić w życie rozkładowe idee braci w fartuszkach.

– Loże działające jawnie porównałbym do gminnych komórek PZPR, mają rolę bardziej propagandową. Są na samym dole wolnomularskiej struktury, mogą tylko patrzeć, na to, co robią szefowie, i się pod tym podpisywać – twierdzi dr Stanisław Krajski, autor licznych książek o masonerii.

Okazuje się, że Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, matador ataków na Polskę prowadzonych przez unijnych biurokratów, swoją wiedzę na temat polityki RP czerpie od… masonerii. W czerwcu 2015 roku, jak informuje masonicpressagency, przyjął w Brukseli wraz z Antonio Tajanim, wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego, 11 przedstawicieli „organizacji światopoglądowych i niewyznaniowych”, co w nowomowie UE oznacza masonerię. Na spotkaniu zatytułowanym „Jak żyć razem mimo odmiennych poglądów” był m.in. wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polski.

Jak działa masoneria?
Najkrócej: zawsze metodę dobiera do sytuacji. Po krwawych rewolucjach we Francji, Meksyku, Rosji, które przysporzyły Kościołowi wielu męczenników i umocniły wiarę, zamiast ją osłabić, nastał czas „białego męczeństwa”, zabijania katolików przez media. W Polsce masońską metodę niszczenia autorytetu ludzi wiary najlepiej obrazują ataki – rozpisane na głosy, ale wyraźnie koordynowane przez anonimowe centrum – na dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka. Wachlarz środków jest szeroki – od ośmieszania („moherowe berety”) przez oszczerstwa i kłamstwa aż po interwencje w Watykanie, by rękami Kościoła doprowadzić do usunięcia redemptorysty.

Inną strategią masonów często stosowaną wobec Kościoła katolickiego jest wciąganie świeckich i duchownych – pod pozorem rozwiązywania palących problemów współczesności – w debaty o tematyce narzucanej przez nową lewicę. Walka z globalnym ociepleniem, dostęp do wody, wyczerpywanie się surowców, „kultura witania” imigrantów – gdy Kościół zajmuje się tymi problemami, jest chwalony za otwartość, postęp, nowoczesność. Agenci globalnych zmian doskonale wiedzą, że dla uwiarygodnienia swoich planów potrzebują cieszących się zaufaniem współpracowników. Szukają ich poparcia w Kościele. Przykładem jest udział Jeffreya Sachsa w watykańskich konferencjach ekologicznych czy zaproszenie zaangażowanego w programy depopulacyjne dr. Paula Ehrlicha, który nawołuje do zredukowania liczby ludności o 6 miliardów.

W rzeczywistości celom masonerii służy wszystko, co osłabia Kościół i wiarę, rozmywa tożsamość katolików. Przyznał to Aleksander Dugin, wpływowy doradca Władimira Putina, autor jego imperialnego programu budowy wielkiej Rosji, a zarazem znawca ezoteryki. Dugin miał utrzymywać kontakt z sektą satanistów Order Wschodnich Templariuszy Aleistera Crowleya. „Rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie” – to rosyjski program duchowego zniszczenia polskiego Kościoła i unicestwienia Polski, która bez katolicyzmu nie przetrwa.

Dziś pasem transmisyjnym ideologii masońskiej jest przede wszystkim kultura, a właściwie antykultura. Symbolem bluźnierczego kierunku zmian stała się rzeźba przywalonej kamieniem postaci św. Jana Pawła II, autorstwa włoskiego rzeźbiarza Cattelana, prezentowana w 2000 roku w Zachęcie. Skandaliczny proces wytoczony dr. Witoldowi Tomczakowi, skazanie byłego posła za zniszczenie „dzieła” pokazuje, że uczucia religijne katolików można wyłączyć spod ochrony prawnej.

Gdy kultura wysoka właściwie zanika, rząd dusz przejmuje jej wersja pop, a ta przesycona jest treściami ezoterycznymi i okultystycznymi. Ezoteryka – jak wskazuje włoski badacz masonerii o. Paolo Siano – to jeden z trzech filarów wolnomularstwa, obok humanizmu i rytualizmu. Wszystkie trzy są niezgodne z religią katolicką, dlatego Kościół niezmiennie potępia i zakazuje pod karą ekskomuniki przynależności do lóż masońskich. Dziś to ezoteryka szeroką falą wlewa się w mroczne rewiry kultury, tworząc konglomerat gnozy, spirytyzmu, satanizmu. Jeden przykład: jawnie okultystyczne wydawnictwo Okultura najnowszy numer swego pisma „Hermaion” poświęciło tradycji ezoterycznej masonerii. Promocja odbyła się w warszawskiej księgarni Tarabuk. Gośćmi spotkania byli: prof. Monika Rzeczycka, prof. Tadeusz Cegielski, honorowy wielki mistrz Wielkiej Loży Narodowej Polski, i Jerzy Prokopiuk, promotor gnozy w Polsce.

Ważną postacią w świecie kultury jest Maksymilian „Max” Cegielski, syn Tadeusza Cegielskiego, zdeklarowany ateista. – Prześledziłem jego karierę. Do końca rządów PO miał audycje w TVP Kultura, promował mocno islam, różne zespoły związane z islamem. Widać, jakim kanałem idzie dziś to oddziaływanie – mówi dr Stanisław Krajski.

300-lecie wolnomularstwa polscy masoni wykorzystali do akcji promocyjnej, choć w porównaniu z poprzednimi latami, gdy w najważniejszych muzeach Warszawy odbywały się szeroko nagłaśniane wystawy masońskie, tegoroczne obchody wypadły blado. Wolnomularze chwalą się, że nowe ośrodki powstają już nie tylko w metropoliach, ale też w mniejszych miastach, np. w Olkuszu powołano Triforium – zalążek nowej loży, którą tworzą czterej mistrzowie „z długim wolnomularskim stażem”. Nowy „warsztat” ma pracować w rycie szkockim dawnym i uznanym oraz w rycie francuskim nowoczesnym.

Nie zasypia też gruszek w popiele Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej – najważniejsza loża obediencji adogmatycznej, powołana 25 lutego br. Masoni informują, że w składzie WWRP znalazły się cztery loże warszawskie: Nadzieja (ryt szkocki rektyfikowany), Trzech Braci (ryt francuski), Europa (ryt francuski), Kultura (ryt francuski) oraz Gwiazda Morza na Wschodzie Gdańska (ryt szkocki dawny uznany), a także Karol Marcinkowski w Poznaniu i Mikrokosmos we Wrocławiu. Wielki Wschód RP jako swój sukces podaje uruchomienie strony internetowej, na której ujawnia nazwiska wielkiego mistrza i jego zastępców. Dowiadujemy się więc, że wielkim mistrzem jest prof. Zbigniew Grabowski, były rektor Politechniki Warszawskiej i minister w rządzie Mieczysława F. Rakowskiego, członek wielu organizacji, m.in. Kapituły Orderu Uśmiechu. Notabene, to instytucja o proweniencji masońskiej, założona w PRL przez Cezarego Leżeńskiego, działacza Stronnictwa Demokratycznego – matecznika polskiej masonerii, prezydenta Polskiej Federacji Międzynarodowego Mieszanego Zakonu Wolnomularskiego Le Droit Humain. Modelowy przykład, jak pod płaszczykiem działalności na rzecz najmłodszych szerzyć ideologię masońską.

Masoni wnieśli też w tym roku swe lucyferyczne „światło” do Kielc, gdzie powstała pierwsza loża nosząca nazwę Michał Karaszewicz-Tokarzewski (założyciel Służby Zwycięstwu Polski – Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej był aktywnym wolnomularzem), zapalona w kwietniu przez obediencję Le Droit Humain.

Z kolei polskie masonki utworzyły 1 października br. pierwszą lożę kobiecą wyższych stopni, tzw. Lożę Doskonałości o nazwie Lux Orientis, która będzie częścią Suprême Conseil Féminin de France. „Delegatki obediencji: Wielce Potężny Wielki Komandor, Wielka Kanclerz i Wielka Sekretarz Generalny przywiozły nam z Paryża Patent loży, został rozwinięty piękny Proporzec” – informuje na swoim blogu Mirosława Dołęgowska-Wysocka, redaktor naczelna „Wolnomularza Polskiego”, była mistrzyni loży Prometea, żona wolnomularza Adama Wysockiego.

W tym roku tematyka masońska mocno obecna jest w murach czołowych polskich uczelni wyższych. W Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Polskie Stowarzyszenie Badań nad Zachodnim Ezoteryzmem zorganizowało już piąte seminarium naukowe z serii „Ezoteryzm w kulturze zachodniej”. We wrześniu Instytut Filozofii Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przeprowadził konferencję „Ezoteryka i alchemia. Zapomniane filozofie?”. 12 listopada ogólnopolska konferencja naukowa „Wielość w jedności, jedność w wielości. W 300. rocznicę narodzin masonerii spekulatywnej” odbędzie się na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie.

Niezmiennie aktywny pozostaje Instytut Sztuka Królewska w Polsce, który we współpracy ze Stowarzyszeniem im. Edwarda Abramowskiego zorganizował wykład Wojciecha Mościbrodzkiego o tajemnicach loży masońskiej w Teatrze Dnia Ósmego w Poznaniu, znanym ze skandali artystycznych. W Warszawie, w kawiarni Nowy Świat Muzyki, Instytut prowadzi cykl prelekcji z serii Akademia Mistrza Hirama, wabiąc publiczność rzekomymi sensacjami z historii masonerii.

Czemu, poza kreowaniem pozytywnego wizerunku wolnomularstwa, ma służyć ta propaganda? Na pewno kształtowaniu mentalności masońskiej. Nie będąc masonem, masz myśleć jak oni. „Masoneria to nie religia, nie filozofia, ale metoda” – twierdzi francuski wolnomularz Alain Gerard. Świat ma być jak loża: religię objawioną zastąpi religia symboliczna, bez dogmatów, bez osobowego Boga, poddana „dyktaturze relatywizmu”. Każdy będzie miał swoją prawdę. To będzie świat dla wybranych, dla tych, którym pozwoli się urodzić, aborcja, antykoncepcja, sterylizacja, eutanazja zredukują radykalnie ludzkość. Polaków ma być 15 milionów, jak radził Polsce w latach 70. XX wieku Dennis L. Meadows, jeden z autorów Raportu Rzymskiego. Mało kto wierzył w to zalecenie, tymczasem dziś ONZ prognozuje, że na koniec wieku ludność Polski może skurczyć się do 18 milionów.

Mason masona nie skrzywdzi
22 listopada 1938 roku dekretem prezydenta Ignacego Mościckiego loże wolnomularskie w Polsce „z mocy samego prawa” zostały rozwiązane. Ich majątek miał być przekazany na cele dobroczynne, a dokumenty i archiwa na rzecz państwa. Przynależność do związku wolnomularskiego obłożono karą więzienia do pięciu lat; zabronione było też zakładanie lóż i kierowanie nimi w przyszłości.

Wykonanie dekretu powierzono ministrowi spraw wewnętrznych, którym był generał Felicjan Sławoj Składkowski (członek Wielkiej Loży Narodowej Polski), pełniący jednocześnie urząd premiera. Składkowski wydał 15 grudnia 1938 roku zarządzenie o likwidacji zrzeszeń wolnomularskich, które wymieniało 32 stowarzyszenia, w tym 11 niemieckich lóż masońskich; 12 placówek masonerii żydowskiej B’nai Brith, 4 loże zakonu Odd Fellows, 1 zakonu Dobrych Templariuszy, 4 placówki niemieckiego stowarzyszenia Schlaraffa oraz żydowskiego Stowarzyszenia Achduth (Jedność). Wśród lóż do likwidacji zabrakło największych polskich obediencji, bowiem za zrzeszenia wolnomularskie uznano – zgodnie z tajnym okólnikiem premiera Składkowskiego do wojewodów – tylko te „organizacje, których charakter wolnomularski wynika z ich statutu bądź struktury”. Okazuje się, że przed wojną polskie loże nie rejestrowały się, więc tak jakby nie istniały; poza tym ostrzeżone o przygotowywanym dekrecie „uśpiły się”, czyli dokonały samorozwiązania. Czy dekret z 1938 roku zachował moc prawną? W obliczu inwazji masonerii w III RP takie pytanie ma głęboki sens.

– Formalnie rzecz ujmując, nikt tego dekretu nie odwołał. Jeśli nie było cezury czasowej na czas jego obowiązywania, to obowiązywał na czas nieokreślony – podnosi dr hab. Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski, konstytucjonalista.

Prawnik zwraca uwagę, że nie ma żadnego przepisu prawa konstytucyjnego, który by w sposób definitywny kończył obowiązywanie przepisów prawa uchwalonych w II RP, mimo że w Konstytucji z 1997 roku zabrakło jednoznacznego nawiązania ciągłości prawnej z II RP. Problem polega na czym innym.

– Mamy w nauce prawa pojęcie „desuetudo”, czyli odwyknienie, odzwyczajenie. Ten termin oznacza jedną z reguł derogacyjnych, która polega na tym, że nieprzestrzeganie i niestosowanie przez długi okres określonej normy prawnej skutkuje utratą przez nią mocy obowiązującej. W praktyce orzeczniczej ta reguła derogacyjna ma realne znaczenie – tłumaczy dr hab. Przemysław Czarnek.

Dekret prezydencki pozostał więc na papierze, nie objął też organizacji paramasońskch – klubów Rotary, YMCA, YWCA, stowarzyszeń ezoterycznych i okultystycznych. Masoneria mogła swobodnie kontynuować swą działalność.

Małgorzata Rutkowska

http://www.naszdziennik.pl/mysl/190379, ... dowka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /