Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 14 mar 2017, 13:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://energetyka.salon24.pl/763511,z-n ... e-rentowna

Z nowym właścicielem kopalnia może być znów opłacalna?
13 marca 2017 r.

Obrazek
fot. pdz.com.pl


Zamknięta w 2000 r. Kopalnia Dębieńsko na Górnym Śląsku, której właścicielem od października 2016 r. jest australijska firma Prairie Mining, może mieć konkurencyjne ceny węgla – wynika z analizy kosztów.

Analizę kosztów transportu węgla opracowała firma doradcza CRU Group. Wynika z niej, że z uwagi na niewielką odległość od koksowni i hut stali, a także dzięki dostępowi do transportu kolejowego, średnie koszty dostaw węgla koksującego z kopalni Dębieńsko będą wynosić tylko 4,6 USD za tonę. Jest to wielokrotnie mniej niż w przypadku węgla pochodzącego z innych państw.

Firmy z Unii Europejskiej blisko połowę importowanego węgla koksującego sprowadzają z Australii, ponosząc koszty transportu wynoszące średnio 37,7 dolara za tonę. W przypadku węgla ze Stanów Zjednoczonych koszty transportu do Europy wynoszą co najmniej 31 dolarów za tonę, a koszt dostawy węgla z Rosji wynosi 26,2 dolara za tonę. Kolejnym źródłem przewagi Dębieńska jest czas. Węgiel koksujący z kopalni do hut i koksowni w Polsce, Austrii, Czechach i na Słowacji może być dostarczony w ciągu doby, podczas gdy transport węgla rosyjskiego trwa 17 dni, a australijskiego nawet 59 dni.

CRU szacuje, że dzięki niskim kosztom transportu Dębieńsko będzie mogło sprzedawać węgiel koksujący w cenie o 15 dolarów wyższej od konkurentów, a jednocześnie jego odbiorcy płaciliby mniej niż za surowiec od dostawców australijskich, amerykańskich i rosyjskich.

W analizie nie ma jednak mowy o kosztach wydobycia węgla w Dębieńsku, a to one będą miały kluczowy wpływ na poziom rentowności kopalni. Australijski właściciel jest jednak zdecydowany na ponowne uruchomienie wydobycia. Inwestor musi jednak zmagać się z czasem. Zgodnie z warunkami koncesji wydobycie powinno być uruchomione najpóźniej do 31 października 2017 roku.

Planami ponownego uruchomienia kopalni zamkniętej w 2000 roku nie jest zaskoczony prof. Krystian Probierz, geolog, ekspert górniczy i jednocześnie senator Prawa i Sprawiedliwości. - Uważałem i do dziś uważam, że decyzja sprzed kilkunastu lat o zamknięciu kopalni nie była racjonalna – mówi profesor. Podkreśla on, że zasoby przemysłowe węgla koksującego w kopalni Dębieńsko wynoszą 171 mln i mogą być one wydobywane jeszcze przez kilkadziesiąt lat.

Do Prairie Mining należy też kopalnia Jan Karski w Zagłębiu Lubelskim
http://energetyka.salon24.pl/701238,aus ... a-w-polsce


Kopalnia Krupiński

Historia Dębieńska może się powtórzyć w innej kopalni, także dysponującej znacznymi zasobami wysokiej jakości węgla koksującego. W kopalni Krupiński zasoby przemysłowe według Krystiana Probierza wynoszą 72 mln ton i stanowią one 12 proc. wszystkich przemysłowych złóż, którymi dysponują zakłady Jastrzębskiej Spółki Węglowej, będącej właścicielem kopalni Krupiński. Mimo tego ma być ona przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, co praktycznie jest równoznaczne z jej likwidacją. Na pytanie, co jest przyczyną planowanego zamknięcia kopalni Krystian Probierz odpowiada z przekąsem, że choć jest profesorem, to pewnych rzeczy nie rozumie i dodaje, że on nie podjąłby takiej decyzji.

Pracownicy kopalni nie tracą jeszcze nadziei na utrzymanie w niej wydobycia i apelują o przeprowadzenie kolejnego audytu, który oceniłby perspektywy rentowności wydobycia. Profesor Probierz zaznacza, że z dotychczasowych analiz wynika, że przy obecnych cenach węgla koksującego Krupiński może przynosić zyski.

AB

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 11 kwi 2017, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/gospodarka/335132-s ... +Najnowsze)

Komisja Europejska ma decydować o tym, kto będzie doił Polskę z pomocą Żabki.

Kopia artykułu:

Sklepy Żabka będą miały nowego zagranicznego właściciela. Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie przez luksemburski fundusz
opublikowano: 2017-04-10 16:37:12+02:00 · aktualizacja: 2017-04-10 16:44:51+02:00

Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie sieci sklepów Żabka Polska przez fundusz CVC Capital Partners z Luksemburga. Zdaniem KE, przejęcie nie zagraża konkurencji rynkowej.
Komisja stwierdziła, że przejęcie nie zagraża konkurencji rynkowej, ponieważ obie firmy nie działają na tych samych rynkach. (…) Transakcja została zbadana na podstawie uproszczonej procedury dotyczącej przejęć
— poinformowała Komisja Europejska w poniedziałek.
Żabka Polska prowadzi sieć franczyzową sklepów spożywczych w Polsce. Posiada ponad 4,5 tys. sklepów. Spółka powstała w 1998 r.
CVC Capital Partners jest firmą private equity i przejmuje sieć Żabka Polska od Mid Europa Partners. Choć nie podano wartości transakcji, media spekulowały wcześniej, że może ona wynieść ponad 1 mld euro. Fundusz Mid Europa Partners informował, że sfinalizowanie przejęcia jest przewidziane na drugi kwartał 2017 roku.
Sprzedaż Żabki jest największą transakcją w historii polskiego rynku handlu detalicznego i zarazem największą transakcją wyjścia z inwestycji funduszu private equity w Polsce
— podał Mid Europa w komunikacie w lutym.
Mid Europa kupił Żabkę w 2011 roku od Penta Investments za ok. 400 mln euro.
W 2015 roku fundusz CVC Capital Partners kupił spółkę PKP Energetyka.

Z Brukseli Łukasz Osiński

mly/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 10 wrz 2017, 08:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/09/0 ... wszystkim/

Oznacza to wsparcie z budżetu dla obcych i żydów, i dyskryminację polskich firm. Inaczej mówiąc tylko obcy i żydzi mogą w Polsce robić biznes, a Polacy mają czuć się szczęśliwi, jeśli dostaną jakąś pracę i będą mogli przeżyć. Mamy być niewolnikami we własnym kraju.

Kopia artykułu:

Polska ma być jedną wielką specjalną strefą ekonomiczną. A nie łatwiej po prostu obniżyć podatki wszystkim?
Posted by Marucha w dniu 2017-09-09 (sobota)

Zgodnie z najnowszym pomysłem wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, na terytorium całej Polski ma powstać jedna, wielka specjalna strefa ekonomiczna.
Mając na uwadze patologie związane z istnieniem takich stref oraz fakt, że potwierdzają one neokolonialny charakter naszej gospodarki (gdzie duży „inwestor z zagranicy” ma większe prawa i przywileje niż lokalny przedsiębiorca), warto się zastanowić czy nie lepszym (i łatwiejszym w realizacji) pomysłem byłoby jednak powszechne obniżenie podatków dla wszystkich przedsiębiorców?
Wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował na forum ekonomicznym w Krynicy-Zdrój projekt ustawy, która miałaby utworzyć z naszego kraju jedną, wielką specjalną strefę ekonomiczną. Zachęty podatkowe (czytaj: ulgi podatkowe) dla inwestorów miałyby być dostępne na całym terytorium Polski. Zdaniem Morawieckiego wprowadzenie tej koncepcji w życie miałoby przynieść Polsce nakłady inwestycyjne rzędu 117,2 mld zł (do 2027 r.), oraz 158,3 tys. nowych miejsc pracy.
Im dłużej czytam założenia do najnowszego projektu Morawieckiego, tym bardziej przypominają mi się słowa Miltona Friedmana (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii), który w 1990 roku wyraźnie ostrzegał polityczne elity naszego kraju: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.
Co się stało w kolejnych latach? Okazało się, że rządzący naszym krajem postępowali dokładnie na odwrót. Zaczęło się od wyprzedaży majątku narodowego za pół ceny lub bezcen. Zagraniczni inwestorzy kupowali od państwa gotowe fabryki, zakłady przemysłowe czy banki za ułamek ich wartości. Dostawali przy tym obietnice ulg podatkowych i przywilejów, które nawet się nie śniły działającym na tym samym rynku polskim przedsiębiorcom.
Rządzący, aby jeszcze bardziej wejść w cztery litery zagranicznym inwestorom, wymyślili specjalne strefy ekonomiczne, gdzie podatki dochodowe dla podmiotów z zagranicy, które zdecydują się tam zbudować np. swoją montownie, są znacznie mniejsze, niż dla Polaków prowadzących swój biznes tuż obok strefy.
Zestawiając powyższe fakty z informacją o najnowszym pomyśle ministra Morawieckiego, który znowu chce „dopieszczać” nowych inwestorów, a zapomina o już działających i pracujących na terenie Polski przedsiębiorcach, każą mi poddać w wątpliwość słuszność tej koncepcji.
Czy w takich okolicznościach nie lepszym (i łatwiejszym w realizacji) rozwiązaniem byłoby powszechne obniżenie podatków dla wszystkich przedsiębiorców? Czyż nie korzystniej byłoby tworzyć rodzimym twórcom naszego PKB takich samych reguł gry, jakie obowiązują zagranicznych inwestorów? Przecież i jedni, i drudzy chcą w naszym kraju zarabiać pieniądze. Dlaczego zatem jedynie mityczni „inwestorzy” mieliby być uprzywilejowani?

[Dlatego, że Polska ma ustrój ksenokratyczny: rządzą obcy i ich pachołki. – admin]

Źródło: Morawiecki: Dzięki nowej ustawie cała Polska może stać się strefą inwestycyjną (Stooq.pl)
https://stooq.pl/n/?f=1194608

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0397 ... miczna.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 18 wrz 2017, 09:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nacjonalista.pl/2017/09/17/p ... e-zachodu/

Polska i inne kraje regionu to kolonie Zachodu
Ostatnia aktualizacja: 17 września 2017 | 0 Komentarzy | 148 Odsłon

My piszemy o tym od 2005 roku, do niektórych dopiero niedawno to dotarło. W swoim ostatnim badaniu Filip Novokmet, Thomas Piketty oraz Gabriel Zucman barwnie nazywają państwa Europy Środkowo-Wschodniej „państwami, które są w posiadaniu zagranicy” (foreign-owned countries). „Ich właściciele zdają się pochodzić z państw UE (w szczególności z Niemiec)” – czytamy. „Zatem w pewnym sensie sytuacja nie różni się bardzo od tej, w której peryferie są własnością bardziej rozwiniętych regionów centralnych w ramach dużego państwa federalnego” – piszą dalej badacze.

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają najwyższy negatywny poziom inwestycji netto w UE w relacji do ich PKB. Nie uwzględniając przy tym Irlandii, Grecji, Cypru, Portugalii i Hiszpanii, gdyż wszystkie te kraje otrzymały w ostatnich latach pomoc finansową w czasie kryzysu gospodarczego, co zaburza bilans. Ale w przeciwieństwie do krajów PIGS (Portugalia, Irlandia, Grecja i Hiszpania), państwa Europy Środkowo-Wschodniej znalazły się w takiej sytuacji w wyniku wieloletniej polityki przyciągania inwestycji zagranicznych w znacznie większym stopniu niż samodzielnego inwestowania na zewnątrz. W efekcie poziom inwestycji zagranicznych w tych państwach jest dziś wyższy niż wynosi średnia dla krajów rozwiniętych.

W Polsce i w Czechach aż jedna trzecia pracowników jest zatrudniana przez kapitał zagraniczny. Dodatkowo firmy te należą do największych i najważniejszych gospodarczo przedsiębiorstw w tych krajach. W Polsce odpowiadają za 2/3 całego eksportu, a w Czechach za 42 proc. całej wartości dodanej w gospodarce.

Na łamach portalu forsal.pl Leonid Bershidsky pisze również, iż przywódcy tych państw (Polska, Węgry etc.) często grają na „nacjonalistycznej” nucie, dzięki czemu ich wyborcy są przekonani, że są oni rzeczywiście niepodlegli. Społeczeństwo spektaklu musi jakoś funkcjonować.

Na podstawie: forsal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 26 wrz 2017, 08:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/09/2 ... 2005-2015/

Myślę, że te dane są bardzo zaniżone.

Kopia artykułu:

W 11 lat wydrenowali z Polski prawie 540 mld zł! Resort finansów potwierdza szokujące dane za lata 2005-2015
Posted by Marucha w dniu 2017-09-24 (Niedziela)

Raport organizacji Global Financial Integrity (GFI) stwierdzał, że Polska była liderem w UE jeśli chodzi o drenaż środków finansowych przez zagraniczne podmioty za lata 2004-2013. Niestety informacje te właśnie potwierdziło Ministerstwo Finansów.
Światło dzienne ujrzały oficjalne dane na temat transferów wypływających z Polski z tytułu z odsetek, należności licencyjnych, kosztów doradczych, księgowych, dywidend i innych przychodów osiąganych przez zagraniczne podmioty. Wynika z nich, że w latach 2005-2015 z Polski wypłynęło 537,8 mld zł!
Posłowie Bartosz Józwiak (UPR/Kukiz’15) oraz Jarosław Sachajko (Kukiz’15) złożyli do Ministra Finansów interpelację poselską w sprawie nowelizacji ustawy dotyczącej podatku CIT (nr 14857). W interpelacji tej znalazło się następujące pytanie: „Do których krajów UE »wyciekło« prawie 540 mld zł w latach 2005-15 w wyniku zbyt liberalnej postawy Polski? Proszę o przekazanie szacowanych danych z podziałem na kraj, rok, wielkość kwoty”.
Oficjalna odpowiedź ministerstwa z dnia 13 września 2017 r. może szokować.
Po pierwsze przedstawiciel Ministerstwa Finansów (Paweł Gruza – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów) potwierdził, że z tytułu z odsetek, należności licencyjnych, kosztów doradczych, księgowych, dywidend i innych przychodów osiąganych przez zagraniczne podmioty w latach 2005-2015 wytransferowano z naszego kraju kwotę 537,8 mld zł!
Poniżej prezentuję tabelę zawartą w odpowiedzi na interpelację, gdzie przedstawiono kwoty płatności ze wskazanych powyżej tytułów w rozbiciu na poszczególne kraje UE, do których płatności z terytorium Polski były dokonywane (dane w miliardach złotych, w zaokrągleniu do setnych części miliarda):

Obrazek

Okazuje się, że najwięcej kapitały wydrenowały z Polski firmy zarejestrowane w Holandii. Do tego kraju popłynęło aż 117,31 mld zł w ciągu 11 lat. Niewiele mniej wytransferowały z Polski firmy niemieckie – prawie 102 mld zł. Na trzecim miejscu znalazły się firmy francuskie – w latach 2005-2015 wyprowadziły z Polski prawie 60 mld zł.
Pisałem o tym już nie raz, ale w kontekście powyższych danych nie zaszkodzi powtórzyć. W 1990 roku Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) wyraźnie ostrzegał polityczne elity naszego kraju: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.
Niestety, nikt ostrzeżeniami Friedmana się nie przejął [bo to Żyd był – admin]. Efekt jest taki, że w latach 2005-2015 wydrenowano z Polski blisko 540 miliardów złotych…

Źródło: Odpowiedź na interpelację nr 14857 (Sejm.gov.pl)
http://orka2.sejm.gov.pl/INT8.nsf/klucz ... 857-o1.pdf

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0400 ... mld-zl.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 04 paź 2017, 21:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Zarabiamy mniej, pracujemy więcej. Do tego wciskają nam gorsze produkty w tej samej cenie. Oto prawdziwa UE dwóch prędkości

Obrazek
foto: niewygodne.info.pl


Oficjalne dane publikowane przez Eurostat i OECD nie zostawiają wątpliwości - godzinowy koszt pracy w Polsce to 8,40 euro. Dla porównania w Niemczech wynosi on 33,40 euro. Tygodniowo statystyczny Polak spędza w pracy 37 godzin. Statystyczny Niemiec jedynie 26 godzin. Jakby tego było mało Niemcy (ale i inne nacje również) bardzo często wciskają na nasz rynek produkty o gorszych właściwościach i jakości żądając za nie zapłaty według zachodnioeuropejskiej stawki. Unia dwóch prędkości trwa od dawna. Czas najwyższy zacząć z nią realnie walczyć.

Pojęcie "unii dwóch prędkości" pojawiło się w ubiegłym roku w kontekście idei stworzenia unijnego "jądra" i oddzielenia go od reszty "peryferiów", które do ścisłego politycznego "jądra" z jakiś powodów nie chcą należeć. Wspomniane "jądro" miało by się integrować w duchu wartości wyznaczanych przez Brukselę. Peryferia, czy też "Unia drugiej prędkości", miałyby niejako pozostać w tyle - w dorozumieniu - być na stałe tą Unią "gorszą", nie rozumiejącą idei jeszcze ściślejszej integracji pod wodzą brukselskich eurokratów.

O ile wskazane powyżej pomysły nadal są tylko pomysłami, do których realizacji nikt jeszcze nie odważył się przystąpić, to sama idea "Unii dwóch prędkości" ma się dobrze. Tylko nie pod kątem politycznym lecz ekonomiczno-gospodarczym.

Zgodnie z oficjalnymi statystykami Eurostatu uśredniony godzinowy koszt pracy (w skład którego wchodzą obciążenia publiczno-prawne oraz wynagrodzenie pracownika) w całej UE w IV kwartale 2016 r. wynosił 25 euro. Były oczywiście państwa gdzie ten koszt był dużo wyższy. Dla przykładu w Niemczech wynosił on 33,40 euro na godzinę, we Francji - 36,30 euro na godzinę, a w Danii 43,40 euro na godzinę. Niestety, były też i państwa gdzie godzinowy koszt pracy był kilkukrotnie niższy. Dla przykładu - w Polsce wyniósł on 8,40 euro, na Litwie - 7,50 euro, a w Bułgarii jedynie 4,40 euro na godzinę.

Unię "dwóch prędkości" można również dostrzec na statystykach OECD dotyczących tygodniowej liczby godzin poświęcanych w pracy. W Niemczech statystyczny pracownik spędza w pracy 26 godzin tygodniowo. W Holandii - 27, a we Francji - 28. W Unii "drugiej prędkości" znajdują się takie państwa jak Litwa, Estonia, Łotwa czy Polska, gdzie statystyczny pracownik na pracę w musi poświęcić 36 - 37 godzin tygodniowo.

O tym, że zachodni producenci wciskają często na nasz rynek produkty o gorszej jakości i właściwościach nawet nie będę się specjalnie rozpisywał. Wystarczy, że tylko wspomnimy, iż dla Komisji Europejskiej tzw. spożywczy rasizm, czyli podwójne standardy w zakresie jakości sprzedawanej żywności, jest nadal tylko "rzekomym problemem".

Wyzwaniem dla brukselskich elit nie powinno być tworzenie politycznej "unii dwóch prędkości", lecz stałe i konsekwentne niwelowanie różnic ekonomicznych i gospodarczych, które w istocie są prawdziwą przyczyną tarć i konfliktów wewnątrz wspólnotowej rodziny.

Źródło: Comparison of 2016 labour costs between EU countries (DeStatis.de)
Źródło: Average annual hours actually worked per worker (OECD.org)
Źródło: Central Europe resents double EU food standard (Politico.eu)

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0402 ... wiecej.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 13 paź 2017, 10:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.wyszperane.info/2017/10/12/n ... nia-wegla/

Polski węgiel mogą brać wszyscy, tylko nie Polacy.

Kopia artykułu:

Nowa polsko-australijska kopalnia węgla

[Kto jeszcze ma prawa do wydobywania polskiego węgla? Dlaczego innym taki interes się opłaca, a Polsce nie? O co tu …… chodzi? Dlaczego polskie kopalnie się nie opłacają i muszą być zamykane? J.B.]

Australijska spółka zainwestuje w polskie górnictwo. Według jej zapewnień projekty, które będzie realizować w naszym kraju, będą najnowocześniejsze w całej Europie. Firma poszukiwawczo-wydobywcza Prairie Mining zamierza eksportować polski węgiel do krajów zachodnich, gdzie obecnie o ten surowiec coraz trudniej.
Sztandarowym projektem Australijczyków jest budowa kopalni Jan Karski w gminie Siedliszcze na Lubelszczyźnie. Inwestor obiecuje, że w tym dotkniętym sporym bezrobociem regionie powstanie dużo nowych miejsc pracy (szacuje się, że nawet 10 tys.). Budowa kopalni znalazła także aprobatę rządu, który uważa projekt za inicjatywę wartą wspierania.
[Wspierania? To będziemy dopłacać do obcych kopalń? A do polskich dopłacać to się nam nie kalkuluje? J.B.]
Nowa kopalnia w tym regionie leży w interesie publicznym, jest potrzebna mieszkańcom ziemi chełmskiej
– powiedziała w czerwcu br. posłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek, która reprezentuje ten region.
Łączne nakłady inwestycyjne na budowę kopalni szacowane są na 632 mln dol. Jak oficjalnie informuje spółka, budowa ma być finansowana ze środków Prairie. Część z nich mają zapewnić partnerzy – China Coal oraz CD Capital. Kopalnia Jan Karski będzie nowoczesnym zakładem górniczym o wysokiej wydajności, wykorzystującym najnowsze technologie zarówno wydobycia, jak i przeróbki węgla, co pozwoli na dostarczenie klientom surowca o mniejszej zawartości popiołu oraz elastyczne dostosowanie produkcji do ich wymagań.
Drugim przedsięwzięciem PM są prace nad projektem węglowym Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach w województwie śląskim. Projekt posiada 50-letnią koncesją wydobywczą, niezbędne przyłącza energetyczne, wodne oraz drogowe i kolejowe, a także pozwolenia środowiskowe. Szacowane zasoby węgla w Dębieńsku, (Coal Exploration Target), wynoszą 210-260 mln t.
Australijczycy zapewniają, że wydobycie polskiego węgla będzie wyjątkowo rentowne i wypełni lukę w dostępności tego surowca na rynku, która dodatkowo w ciągu kilku najbliższych lat ma się jeszcze pogłębiać. Obecnie polskie firmy energetyczne zainwestowały w kopalnie, by zabezpieczyć sobie dostęp do własnych źródeł ich głównego surowca do produkcji energii i ciepła. Prairie Mining nie obawia się jednak, że będzie miała problem ze znalezieniem klientów na swój węgiel. PM chce odpowiedzieć na olbrzymie zapotrzebowanie na ten surowiec w całej Europie. W Czechach, po upadku OKD (jedynego producenta węgla kamiennego w Czechach) i w Niemczech, po zaprzestaniu wydobywania tam węgla kamiennego, produkt ten jest bowiem bardzo pożądany. Ponadto Wlk. Brytania, Węgry, Rumunia oraz Włochy w całości importują węgiel z innych rynków.
Głównym produktem kopalń Jan Karski i Dębieńsko będzie wysokiej jakości węgiel koksujący (typu 34 i 35 – używany w produkcji stali). Ma to szczególne znaczenie wobec faktu, że surowiec ten znajduje się na liście surowców krytycznych dla gospodarki europejskiej, opracowanej przez Komisję Europejską. W 2016 r. aż ok. 85 proc. zużytego w Europie węgla koksującego pochodziło z importu z krajów spoza naszego kontynentu. Węgiel z kopalni Jan Karski i Dębieńsko może odwrócić ten trend, ponieważ australijska spółka będzie mogła go zaoferować po znacznie niższych cenach niż konkurencja. Dzięki nowoczesnym metodom wydobycia koszty produkcji w kopalni Jan Karski mają być na poziomie 25 dolarów za tonę, co pozwoli jej stać się najefektywniejszą kopalnią w Europie. Polska gospodarka może odnosić wymierne korzyści z eksportu węgla koksującego, który został uznany drugim strategicznym surowcem w Unii Europejskiej, a działające w Polsce huty zyskają pewność dostaw surowca po korzystnej cenie, co zapewni ich konkurencyjność w Europie i na świecie.
Sąsiadem kopalni Jan Karski będzie z resztą należąca do Enei LW Bogdanka, która wydobywa węgiel na skalę przemysłową od 1982 r. Jej przykład pokazuje, że Lubelskie Zagłębie Węglowe ma potencjał, aby na jego terenie powstało więcej nowoczesnych kopalni.

Źródło: niezalezna.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 25 lis 2017, 13:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/11/2 ... 40-mld-zl/

Brytyjczycy chcą odkupić od Polski zamkniętą kopalnie i przywrócić ją do życia. Chodzi o ukryte pod ziemią 40 mld zł!
Posted by Marucha w dniu 2017-11-23 (czwartek)

Obrazek

Sektor górniczy w Polsce znowu przynosi gigantyczne zyski. Po trzech kwartałach bieżącego roku działające na terytorium naszego kraju kopalnie węgla kamiennego odnotowały 1,66 mld zł czystego zysku.
W tych okolicznościach nie powinno nas dziwić, że pojawiła się firma z Wlk. Brytanii, które chce odkupić od Polski zamkniętą nie tak dawno (z uwagi na nierentowność) kopalnie Krupiński, zainwestować w nią swoje pieniądze i powrócić do wydobywania zalegającego pod ziemią węgla, którego wartość ocenia się na 40 miliardów złotych!
Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, brytyjska spółka Tamar Resources (zarejestrowana w Londynie, choć posiadająca kapitał amerykański) chce wznowić pracę zamkniętej nie tak dawno kopalni Krupiński.
Warto podkreślić, że kopalnia ta była nierentowna (w 10 lat przyniosła 1 mld zł straty), bowiem jej poprzedni właściciel, tj. państwowa Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), skupił się głównie na eksploatacji głębokich (a więc kosztownych w wydobyciu) złóż słabej jakość węgla energetycznego. Tymczasem Krupiński słynie z najwyższej jakości złoża węgla koksowego (niezbędnego do produkcji stali). Chodzi o złoże nr 405/1. Przy obecnych cenach wartość zlokalizowanego tam węgla przekracza 40 mld złotych!
Problem w tym, że JSW nie miała odpowiednio wielkich środków finansowych, które pokryłyby koszty inwestycji niezbędnych, aby dotrzeć do złoża nr 405/1. Stąd decyzja o wygaszeniu Krupińskiego, którego dalsze funkcjonowanie (w warunkach eksploatacji tylko i wyłącznie złóż węgla energetycznego) przynosiłoby same straty.
Nie wykluczone jednak, że Tamar Resources takie środki posiada. Powstaje pytanie – czy w dobie „renesansu” sektora górniczego w Polsce (po trzech kwartałach bieżącego roku działające na terytorium naszego kraju kopalnie węgla kamiennego odnotowały 1,66 mld zł czystego zysku) państwo polskie powinno się godzić na zagranicznego inwestora, który uzyskałby dostęp do złóż węgla o gigantycznej wartości rynkowej?
Nie to jednak może być największym problemem w tej sprawie. „Dziennik Gazeta Prawna” zwraca bowiem uwagę na fakt, iż Komisja Europejska wyraziła zgodę na wydanie przez polski rząd kwoty 8 mld zł (w ramach pomocy publicznej na ratowanie górnictwa) w zamian za zamknięcie m.in. kopalni Krupiński. Co z tego zatem, że brytyjski inwestor / JSW lub ktokolwiek inny będzie chciał reaktywować Krupińskiego mając przy tym odpowiednie środki na inwestycje, skoro na drodze może stanąć Bruksela z żądaniem zwrotu 8 mld zł pomocy publicznej. Takiej kwoty raczej nikt nie posiada…

Źródło:
Czy nieczynne kopalnie dostaną drugie życie? (GazetaPrawna.pl)
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... owane.html
DGP: Nowi inwestorzy zainteresowani reaktywacją kopalni Krupiński i Makoszowy (BiznesAlert.pl)
http://biznesalert.pl/kopalnie-krupinsk ... gornictwo/
Ministerstwo Energii prowadzi likwidację kopalni Krupiński (RadioWnet.pl)
http://www.radiownet.pl/publikacje/mini ... -krupinski

http://niewygodne.info.pl/artykul8/0412 ... palnie.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 01 gru 2017, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/43335- ... podarce.pl)

Tak jak to sobie Niemcy wymarzyli, polska gospodarka jest gospodarką uzupełniającą względem niemieckiej.

Kopia artykułu:

40 tys. polskich firm wysyła towary do Niemiec
30 listopada 2017 14:24

Już 40 tys. polskich przedsiębiorstw eksportuje do Niemiec ok. sześć tysięcy grup produktów. Wartość eksportu przekroczyła 50 mld euro - powiedziała w czwartek wiceminister rozwoju Andżelika Możdżanowska w Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej (AHK Polska) podczas konferencji „Polskie firmy na rynku niemieckim”.
Szczególnie obiecującym z punktu widzenia ekspansji polskich firm obszarem współpracy jest rozwój niskoemisyjnego transportu publicznego spowodowany energetyczną transformacją gospodarki oraz miast niemieckich - wskazała wiceszefowa resortu rozwoju, pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw podczas spotkania w Warszawie.
Z kolei najbardziej perspektywicznymi sektorami współpracy są, w ocenie Możdżanowskiej, m.in. usługi IT, biożywność, biotechnologie, akcesoria samochodowe, meble, kosmetyki, ale też gry komputerowe czy e-mobilność. Jak podkreśliła, w ramach Grupy PFR „której oferta w zakresie pakietów finansowania eksportu wyniesie łącznie ok. 60 mld zł” będzie prowadzona „kompleksowa obsługa finansowa małych i średnich firm, które mają „niewykorzystany potencjał do internacjonalizacji swych działań na rynkach zagraniczych”.
Jak zaznaczyła Możdżanowska, według danych za 2016 r. niemiecki rynek był odbiorcą 27 proc. polskiego eksportu.
Polski eksport do Niemiec zwiększył się w tym okresie o ponad 3 proc. osiągając wartość ponad 50 mld euro - wskazała wiceszefowa resortu rozwoju, pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw podczas spotkania w Warszawie.
Dodała, że Polska odnotowała też dodatnie saldo w wymianie handlowej z Niemcami, które w 2016 r. zamknęło się kwotą ok. 8,4 mld euro.
Według danych MR, wartość polskiego eksportu do Niemiec wzrosła z 35,6 mld euro w 2011 r. do ponad 50 mld euro w roku 2016., natomiast import zwiększył się w tym okresie z ok. 34 mld euro do ponad 42 mld euro. Obroty handlowe między naszymi krajami wzrosły z blisko 70 mld euro w 2011 r. do ok. 92,7 mld euro.
Wiceminister rozwoju zwróciła też uwagę na rosnący poziom inwestycji polskich firm w Niemczech.
Ich dotychczasowa łączna wartość zamknęła się w 2016 r. kwotą ok. 1,7 mld euro, co uplasowało Republikę Federalną na szóstym miejscu wśród odbiorców polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych - podkreśliła.
Dodała, że wśród największych polskich inwestycji zrealizowanych w 2017 r. można wymienić m.in. otwarcie przez firmę Boryszew w Prenzlau fabryki z linią produkcyjną do galwanizacji elementów tworzyw sztucznych.
Wartość inwestycji wyniosła 22 mln euro - zaznaczyła.
Głównymi przyczynami ekspansji polskich firm w Niemczech są, według dyrektora Niemiecko-Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Michaela Kerna, m.in. uzyskanie dostępu do nowych rynków i klientów.
O ile niespełna dwa lata temu zdecydowana większość firm (95,7 proc.) ponowiłaby wybór Niemiec jako lokalizacji dla inwestycji, o tyle jesienią tego roku 100 proc. badanych firm było przekonanych o słuszności dokonanej kiedyś decyzji i zapewne będzie rozwijać działalność na rynku niemieckim - powiedział Kern, który podczas spotkania zaprezentował wyniki drugiej edycji badań Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej przeprowadzonych w październiku i listopadzie br. wśród polskich firm działających za Odrą.
Według badania ponad 47 proc. przedsiębiorstw prowadzących ekspansję zagraniczną uznało, że przyczyną wyjścia na rynek niemiecki było uzyskanie dostępu do nowych klientów, 34,3 proc. chciało zwiększyć skalę działania. 20 proc. badanych firm zauważa, że wyjście na nowy rynek oznacza też możliwość pozyskania nowych kompetencji.
Jak podkreślił Kern, zainteresowaniu rynkiem niemieckim sprzyja dobra kondycja gospodarki niemieckiej i pomyślne perspektywy jej rozwoju.
Ponad połowa respondentów (51,4 proc.) oceniła stan gospodarki w Niemczech jako +bardzo dobry+, a 32,9 proc. - jako +dobry+. 15,7 proc. badanych firm uznało, że jest +zadowalający+ - mówił.
Respondenci ocenili rynek zachodniego sąsiada według 11 czynników atrakcyjności. Najlepsze oceny uzyskały: jakość infrastruktury transportowej, komunikacyjnej, IT i energetycznej (88,6 proc. zadowolonych bądź bardzo zadowolonych firm), dyscyplina płatnicza kontrahentów (82,9 proc. zadowolonych i bardzo zadowolonych) i przewidywalność polityki gospodarczej (75,7 proc. zadowolonych i bardzo zadowolonych).
60 proc. chwali sobie podejście administracji publicznej w Niemczech do obsługi przedsiębiorców - wskazał Kern.
Jak podkreślono w badaniu, 18,6 proc. ankietowanych firm ocenia sytuację biznesową swojego przedsiębiorstwa w Niemczech jako bardzo dobrą, 50 proc. jako dobrą. Zdecydowana większość przedsiębiorców twierdzi, że obroty firmy wzrosną w roku 2018 w stosunku do 2017 (45,7 proc.) lub co najmniej nie ulegną zmianie (42,9 proc.).

Na podst. PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 02 gru 2017, 09:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/43395- ... podarce.pl)

Z jakiej racji obcy mają zabierać nasz węgiel?

Kopia artykułu:

Australijczycy zbudują nową kopalnię na Lubelszczyźnie
1 grudnia 2017 17:10

Obrazek

Prairie Mining Limited na nadzieję, że będzie mogło złożyć wniosek o koncesję wydobywczą dla kopalni Jan Karski w Lubelskim Zagłębiu Węglowym do końca roku, pod warunkiem otrzymania do tego czasu decyzji środowiskowej, poinformował wiceprezes PD CO – polskiej spółki Prairie – Mirosław Taras. Bankowe studium wykonalności dla projektu powinno być gotowe w grudniu
W tym roku udało się przygotować ostatni potrzebny dokument i złożyliśmy wniosek o wydanie decyzji środowiskowej w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Mam nadzieję, że na koniec tego roku będziemy mogli złożyć wniosek o koncesję – powiedział Taras podczas spotkania prasowego.
Podkreślił, że RDOŚ nie miał uwag formalnych po złożeniu wniosku o decyzję środowiskową.
Prairie przygotowuje się obecnie do fazy technicznej projektu i oczekuje, że na przełomie lipca i sierpnia będzie mieć projekt i pozwolenie na budowę linii energetycznej na terenie przyszłej budowy kopalni.
Zakładamy, że nasz wniosek zostanie rozpatrzony i koncesję uzyskamy w połowie 2018 r. i w tym terminie chcemy rozpocząć budowę linii energetycznej – powiedział wiceprezes.
Jednocześnie prowadzone są rozmowy z China Coal, które przygotowuje bankowe studium wykonalności (BFS) dla projektu.
Mamy nadzieję, że BFS będzie gotowy w grudniu – powiedział Taras.
Prairie podtrzymuje 2023 rok jako termin rozpoczęcia wydobycia, jeśli budowa rozpocznie się w połowie przyszłego roku.
Złoże zawiera zarówno węgiel koksujący, jak i energetyczny, mniej więcej po 50%, jedno spółka będzie chciała rozpocząć wydobycie od węgla koksującego. Rozpoczęła już rozmowy o przyszłych kontraktach z producentami koksu.
Negocjujemy przede wszystkim umowy długoterminowe. Podkreślam, że to te firmy zgłaszają się do nas – powiedział wiceprezes.
Prairie Mining Limited to spółka poszukiwawczo-wydobywcza realizująca dwie inwestycje w Polsce - Kopalnię Jan Karski w Lubelskim Zagłębiu Węglowym oraz Kopalnię Dębieńsko na Górnym Śląsku. Jest notowana na GPW od 2015 r.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 27 gru 2017, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/romuald-kalw ... -na-swieta

Kolonizacja Polski ma wielu autorów, ale chyba nikt nie przewyższy w tym względzie Balcerowicza. Ponieważ Polska jest w żydomasońskiej niewoli, więc oczywiście pupil żydomasonerii jest osobą nietykalną. Pewny bezkarności może z nas kpić i szydzić.

Kopia artykułu:

Prof. Leszek Balcerowicz na święta
Romuald Kałwa - 25 Grudnia, 2017 - 21:37



Od długiego czasu rządy PiS krytykuje prof. Leszek Balcerowicz, którego złośliwie nazwę „geniuszem polskiej ekonomii”. Leszek Balcerowicz na Facebooku zamieszcza nawet trzy napastliwe posty dziennie:

Ludzie maja krótką pamięć. Podobno „pamięć polityczna” trwa 7 lat. W tym miejscu postaram się przypomnieć najbardziej zapomniany sukces Leszka Balcerowicza.

Schładzanie gospodarki

Gdy koalicja Akcji Wyborczej Solidarność i Unii wolności obejmowała w 1997 r. władzę po rządach SLD i PSL, oficjalna stopa bezrobocia wynosiła wówczas nieco ponad 10%. Gdy SLD i PSL obejmowało władzę po rządach prawicy okrągłostołowej – stopa bezrobocia w 1993 r. wynosiła ponad 16%.

Pamiętajmy, że Polska wtedy nie należała do UE, nie było przepływu pracowników i ci wszyscy ludzie musieli pracować w Polsce (ewentualnie przeważnie nielegalnie za granicą). Rządy likwidującej od 1993 r. bezrobocie lewicy (oraz wzrost gospodarczy) się skończyły i znienawidzoną komunę w 1997 r. odsunięto od władzy na rzecz... nadchodącej katastrofy.

Główną działalnością tego „wybitnego ekonomisty” („terapia szokowa” początku transformacji ustrojowej) było schładzanie gospodarki – czytaj: niszczenia polskiej gospodarki. Bezrobocie za czasów rządów tego „geniusza polskiej ekonomii” oficjalnie urosło do 17,5% (grudzień 2001, dwa miesiące po zakończeniu rządów koalicji AWS-UW), ale ponieważ na efekty procesów gospodarczych trzeba czekać, bezrobocie rok później osiągnęło 20%. Oznaczało to tragedię dla wielu rodzin – bankructwa, samobójstwa, wyjazdy na stałe za granicę, biedę, pauperyzację – katastrofę wielu polskich gospodarstw domowych.

Należy zaznaczyć, że nieoficjalnie faktyczne bezrobocie sięgało 27%-30% wśród wszystkich zdolnych do pracy!

Źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ ... 7,4,1.html

AWS i UW w 1997 roku objęły władzę - 31 października 1997 roku Leszek Balcerowicz został wicepremierem i ministrem finansów, którą to funkcje piastował do 8 czerwca 2000 roku, by kilka miesięcy później zostać Prezesem Narodowego Banku Polskiego, czyli wciąż mieć wpływ na emisję pieniądza – temat strategiczny dla gospodarki.

Bezrobocie zaczęła spadać, gdy Prawi i Sprawiedliwość obejmowało władzę w 2007 roku, ale jego wysoka stopa utrzymywała się przez cały czas, do stycznia 2007 roku, gdy prezesem NBM był bohater tego artykułu.


„Gdyby nie szokowa terapia Balcerowicza, a potem schładzanie gospodarki pod koniec lat 90-tych średnia pensja wynosiłaby dziś nie 3,4 tys. zł a 5 tys. zł, a średni PKB na głowę nie 18 tys. dol., a 25 tys. dolarów” - Powiedział 17 grudnia 2009 roku na łamach TVN24BiS nielubiany przez media głównego nurtu (chyba teraz wiadomo dlaczego) Grzegorz Kołodko.

http://tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarc ... 19167.html

To samo powiedział mi przy piwie w sierpniu 2000 roku mój kolega, prywatny przedsiębiorca i perkusista zespołu w którym wówczas grałem. Sytuacja robiła dla zatrudnionych i małych przedsiębiorców robiła się dramatyczna. Utrudnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej, biurokracja, wzrastająca liczb przepisów i coraz, coraz to wyższe podatki – wszystko to wpływało na malejąca konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.

„Zdaniem Kołodki, w wyniku planu Balcerowicza "zarżnięto" przemysł, a PGR-y zlikwidowano zamiast skomercjalizować. - Należało liberalizować, ale można tak było to zrobić, by osiągnąć lepsze efekty - podkreślił b. minister finansów. - Osiągnęliśmy wiele, ale można było osiągnąć więcej” – dodawał prof. G. Kołodko.

Tak właśnie było. Muszę teraz zmartwić wszystkich lewicowych, centrowych i prawicowych patriotów czytających ten tekst. Ludzie mają krótką pamięć i do wszelkich sukcesów czy opinii podchodzą emocjonalnie (nierozumnie) bądź ideologicznie. Wystarczy 7 lat, by jeden z najgorszych premierów – właśnie z czasów rządów koalicji AWS-UW, prof. Jerzy Buzek – był szanowanym europosłem, autorytetem wrogów tzw. „dobrej zmiany”.

W rzeczywistości cały boom gospodarczy z przełomu lat 1989/90 wziął się z „Ustawą Wilczka i Rakowskiego” z 1988 roku, która wprowadzona przez biuro polityczne PZPR, była oparta na Kodeksie handlowym z 1934 roku - jak przypomina ekonomista prof. Witold Kieżun (95 letni profesor wciąż imponuje sprawnością umysłu i jest dla mnie prawdziwym autorytetem – proszę wejść na Jego stronę na Facebooku i poczytać jego przemyślenia).

Panie Leszku, dziękujemy!

„Dziękujemy” Panie Prof. Leszku B., za sukcesywne niszczenie Polski. I na koniec zapytam, czy Pan wie ile polskich rodzin (miejsc pracy) zniszczył, i ile polskich dzieci przez Pana płakało?

Na koniec: ile Pan wysłał pieniędzy biednym i potrzebującym z Syrii i nie tyko? Proszę o dowody, pokwitowania, itd.

PS.
Jeśli pomiędzy polskimi patriotami nie zapanuje zgoda, dialog, a tylko będą się czepiać wzajemnie drobnostek i eksponować błahe różnice, Polska nigdy nie wydobędzie się z dna.

Wesołych Świąt 2017, ale przede wszystkim szczęśliwego III Tysiąclecia Polsko, a do tego potrzebne jest natchnienie Ducha Świętego!

Romuald Kałwa - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kolonizacja Polski
PostNapisane: 09 paź 2018, 19:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
No i mamy unijne demokracje, unijne praworządy, unijne kulture, unijne etyke i co tamoj panie jeszcze?
Ta zachodnia hołota myśli tylko egoistycznie, o sobie. Nas traktuje jak zwierzęta, które też mają swoje, jednak gorsze pożywienie niż ludzie.
Swoją drogą ta korporacyjna pasza, może co najwyżej smakować, ale na pewno nie odżywiać.
Czy ma lepszy, czy gorszy skład, jednakowo szkodzi zdrowiu, bo dla korporacji najważniejsze są zyski, a te niczym bat kręcą z gówna i gównem nas karmią, a potem my chorujemy i przedwcześnie umieramy i ... biznes się kręci, bo i farmacja zarobi, i firmy ubezpieczeniowe, i emerytury nie trzeba płacić itd.


UOKiK sprawdził: niektóre niemieckie produkty tych samych marek są lepsze od polskich

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadził kontrolę na podstawie 101 par produktów sprzedawanych w polskich i niemieckich sklepach. Wrażenia polskich konsumentów okazały się w niektórych przypadkach słuszne.

Badania sondażowe ws. jakości produktów nie pozostawiają wątpliwości - co trzeci kupujący w Polsce uważa, że towary sprzedawane w kraju są gorszej jakości od tych samych, oferowanych za granicą. Albo niezgodne z wagą na opakowaniu, tudzież z natężeniem emulgatorów i niezdrowych wzmacniaczy smaku. UOKiK potwierdził obawy konsumentów. Przetestował te same produkty, sprzedawane w Polsce i w Niemczech.

Porównanie polskich i niemieckich produktów
Okazało się, że w zakupionych towarach, wydawanych na rynkach polskich i niemieckich w aż 12 na 101 par wystąpiły istotne różnice. Urząd zaznacza, że można mówić o różnej jakości w przypadku konkretnych produktów, a nie linii produkcyjnych. UOKiK dokonał zakupów pod koniec 2017 roku m.in. w Kauflandzie, Lidlu, Makro i Rossmannie. Wnioski były zaskakujące - np. w Niemczech paczka chipsów Crunchips w rzeczywistości waży o 25 gram więcej, mimo tej samej etykiety. Tak samo było w przypadku ciastek Leibniz Minis Choco. W dodatku u naszych sąsiadów chipsy zawierają proszki - pomidorowy i serowy - których brakuje w polskiej wersji tych samych chrupek. Różnica jest w smaku: niemieckie są smażone na oleju słonecznikowym, a w Polsce przygotowano je na oleju palmowym. Polska wersja Crunchipsów zawiera jeszcze glutaminian sodowy, której brak w paczkach u naszych sąsiadów.

UOKiK sprawdził serki, napoje i przyprawy. Okazało się, że w Niemczech opis na opakowaniu jest zgodny ze składnikami produktu. W Polsce? Serek "Almette", mimo że w teorii "w 100 procentach naturalny", zawierał regulator kwasowości. Z czekoladami w testach bywało różnie - np. w Milce, zakupionej w Kauflandzie, było mniej orzechów niż w sprzedawanej na rynku niemieckim. W badaniu jedna z czekolad z polskiego sklepu była smaczniejsza od niemieckiego odpowiednika.

Popularny napój Lipton Ice Tea w Polsce zawiera, oprócz cukru, fruktozę i słodzik. W Niemczech nie dodaje się dwóch ostatnich składników. Na polskim rynku dodaje się też mniej ekstraktu z herbaty. Knorr Fix Spaghetti Bolognese? Któż z nas czasami nie dodaje "wzmacniaczy" smaku do spaghetti. UOKiK wykrył, że w fixie polskim jest więcej tłuszczu i cukrów, niż na zachodzie Europy. Tam dominuje w saszetkach z kolei sól.

UOKiK chce interweniować w Komisji Europejskiej
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uważa, że różnice między tymi samymi produktami w Polsce i w Niemczech łamią unijne normy. UOKiK zamierza ten problem przedstawić Komisji Europejskiej. - Popieramy regulacje przeciwdziałające dyskryminacji konsumentów i zapewniające dostęp do dobrych jakościowo produktów w całej Unii - informuje wiceszef UOKiK, Dorota Karczewska. Urząd popiera dyrektywę Omnibus, która uznaje za "zakazaną praktykę wprowadzającą w błąd uznać każdy rodzaj wprowadzenia produktu na rynek jako identycznego z takim samym produktem wprowadzonym na rynki w kilku innych państwach członkowskich w sytuacji, gdy produkty te w sposób istotny różnią się składem lub właściwościami".

- Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej. Producenci nie mogą lekceważyć oczekiwań konsumentów i każdą różnicę tłumaczyć odpowiedzią na inne gusta klientów. Prawie połowa ankietowanych przez nas Polaków twierdzi, że mogą zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. Takie przekonanie rośnie wraz z zarobkami tych osób. Oznacza to dużą zmianę w postawach, bo jeszcze kilka lat temu kierowali się głównie ceną - powiedział Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Źródło: wirtualnemedia.pl, TVN24 Biznes i Świat

GW

https://www.salon24.pl/u/polska-gospoda ... d-polskich


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /