Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 21 paź 2016, 07:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Korwin-Mikke: Wartości antyeuropejskie

„Postępowcy" cofnęli nas do czasów niewolnictwa – tylko w tym ustroju pan może decydować za swoją własność – pisze prezes partii Wolność (d.KORWiN).
Kandydat na prezydenta Francji Alain Juppé oznajmił, że do Unii Europejskiej będą mogły należeć wyłącznie państwa, które swoim „obywatelom” narzucają „wartości europejskie”. A zatem parę słów o tych wartościach.

W Europie istotnie obowiązywał wspólny zespół wartości, odziedziczony jeszcze z Babilonu i Egiptu, stosowany przez Żydów, Rzymian, Greków, zmodyfikowany istotnie przez chrześcijaństwo. Była to wspaniała cywilizacja. Najlepsza, bo to ona opanowała cały świat. Jakieś 150 lat temu pojawili się „postępowcy”, czyli ludzie chcący cofnąć nas do czasów prymitywnych. I po sześciu raptem pokoleniach udało im się – wartości europejskie zastąpili innymi.
Oto zestaw. Zasada najważniejsza – podstawa suwerenności człowieka – „VOLENTI NON FIT INIURIA” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”) została zastąpiona przez ideę państwa opiekuńczego, które „dla mojego dobra” może zakazać mi pływania, palenia, a nakazać zapinanie pasów i ubezpieczenie się w ZUS. A to oznacza powrót do niewolnictwa – tylko w niewolnictwie pan może decydować za swoją własność.
W miejsce zasady: „Morderca musi zostać zabity” zniesiono karę śmierci. Oznacza to cofnięcie się do czasów sprzed Hammurabiego. Tylko prymitywne plemiona nie znają kary śmierci. Na próżno wielki myśliciel, Joseph de Maistre, ostrzegał: Znieście karę śmierci, a przekonacie się, że rozpadnie się cały porządek społeczny. No i właśnie się przekonujemy.

Zasada: „Kto nie chce pracować, niech nie je” została zastąpiona przez zasiłki dla bezrobotnych i kartki żywnościowe. Bajka o koniku polnym i mrówce została usunięta ze szkół. Skutek: powszechna demoralizacja i zalew Europy przez tych, co też by chcieli nic nie robić, a jeść.

Zasada, że rodzina ma głowę, podejmującą decyzje została zastąpiona zasadą „dialogu”. Stąd nieustanne kłótnie i demoralizacja dzieci w rodzinie.

Zasada, że kobieta ma przywileje, została zastąpiona zasadą, że ma równe prawa – czyli... musi harować. Wskutek tego rozwaliło się życie rodzinne i dzieci straciły dom. Bo dom to jest dziupla, do której samiec wprowadza samiczkę. Nie ma kobiety, nie ma domu. Jest skorupa.

Zasada, że dzieci należą do rodziny została zastąpiona przez zasadę, że dzieci należą do pana. To pan decyduje, czy je zaszczepić i na co; to pan decyduje, czy i w jakim wieku posłać do jakiej szkoły. W niewolnictwie jest to słuszne, bo dziecko, gdy podrośnie, będzie pracowało na pana, a nie na utrzymanie rodziców. Pan, oczywiście, może też zabrać dziecko jednej rodzinie i przekazać je drugiej lub oddać do pańskiej placówki wychowawczej.

Zasada dysedukacji została zastąpiona przez zasadę koedukacji. Oznacza to cofnięcie się o jakieś 4000 lat. Poziom szkół żeńskich i męskich jest znacznie wyższy od poziomu szkół koedukacyjnych, ale pan chce, by jego niewolnicy byli głupi i ciemni. Jeśli nie pomaga koedukacja, pan wprowadza do klas dzieci upośledzone umysłowo i zasada „z kim przestajesz, takim się stajesz”, pomalutku robi swoje.

Zasada: „Chłopiec ma być agresywny”; ma się bić w obronie honoru, prawdy, wiary, ojczyzny, w obronie kobiet i dzieci została wyrugowana. Już w żłobkach chłopców się psychicznie owałasza. Pan boi się buntu niewolników, to oczywiste. Panowie przy tym nie bali się ataku z zewnątrz, bo zawarli umowę o niezmienianiu siłą granic w Europie...

Zasada, że o polityce decydują mężczyźni została zastąpiona przez uprzywilejowanie kobiet, wciąganie ich na siłę do polityki. To oczywiste: kobiety będą głosowały za państwem opiekuńczym... I są mniej skłonne zbuntować się przeciwko panu.

Zasada, że homoseksualiści żyją sobie spokojnie („Don't ask, don't tell” - i w ogóle tolerancji dla nieszkodliwych zboczeń) została zastąpiona przez natrętne narzucanie homoseksualizmu jako „normalności”.

Zasada: „Jak sobie pościsz, tak się wyśpisz!” została zastąpiona przez zasadę polegania na panu. Ludzie wolni nie mieli emerytur, sami troszczyli się o zabezpieczenie swojej starości. Niewolnik – robić tego nie musi: w ustroju niewolniczym pan ma obowiązek zapewnić niewolnikowi utrzymanie do końca dni jego.

Zasada: „Kto nie ryzykuje, ten nie je” została zastąpiona przez zasadę „Przezorny zawsze ubezpieczony”. Tymczasem cały postęp pochodzi z ryzyka! Dla mężczyzn ryzyko jest czymś normalnym: ostatecznie nie boimy się wskoczyć na motor i gnać po szosie, choć nikt nam za to nie płaci.

Zasada: „Mężczyzna powinien ryzykować życiem w obronie kobiet, dzieci i wartości, w które wierzy” została zastąpiona przez zasadę: „Życie ludzkie jest najwyższą wartością”. W konsekwencji np. szef Związku Zawodowego Żołnierzy Królestwa Danii na konferencji prasowej oświadczył, że na wypadek wojny pierwszym obowiązkiem żołnierza jest... wywiesić białą flagę! I nawet z wojska nie można go było wyrzucić, bo to działacz związkowy!

Zasada wiary w Boga, została zastąpiona przez forsowany przez Unię ateizm.

Zasada hierarchii i autorytetu, gdzie decydował jeden człowiek – na ogół: monarcha – została zastąpiona przez demokrację. W efekcie rządzi większość, a głupich jest znacznie więcej, niż mądrych. Poziom życia politycznego spada dramatycznie, co widać np. po debatach kandydatów w amerykańskich wyborach Clinton-Trump. W praktyce jednak wszystko dzieje się tak, jak przewidział Arystoteles: „Demokracja to rządy osłów, prowadzonych przez hieny”. Paradoksalnie państwo działa w miarę sprawnie, gdy zawłaszczy je jakiś rozsądny KGB-ista, jak Władimir Putin...

W sumie: właściwie wszystkie wartości europejskie zostały zastąpione przez„wartości” socjalistyczne. To, co propaguje Unia, to antycywilizacja. Jeśli wartości europejskie były najlepsze, to „wartości unijne”, jako odwrotne, są najgorsze.
Więc proszę się nie dziwić, gdy obecnie to nas kolonizują Arabowie, Berberowie, Chińczycy, Druzowie... ...Zulusi.

http://www.rp.pl/Publicystyka/310199896 ... .html#ap-3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 03 lis 2016, 07:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
W walce o Węgry i Europę

Viktor Orbán przestrzega przed sowietyzacją Unii Europejskiej

Przemówienie premiera Węgier Viktora Orbána podczas obchodów sześćdziesiątej rocznicy antykomunistycznego powstania węgierskiego może zadziwiać. Po drugiej wojnie światowej kraj mocno poddany procesowi ideologizacji, w 1956 roku potrafił się podnieść i stanąć do walki o swoją wolność. Dzisiaj z pozoru mogłoby się wydawać, że kraje postkomunistyczne powinny być bardzo od strony duchowej (kulturowej) osłabione. Okazuje się jednak, że jest to wrażenie mylne, zwłaszcza jeśli mówimy o współczesnych Węgrzech. Szczególnie mocno tego doświadczamy, dostrzegając skalę kryzysu kulturowego, który dotknął kraje zachodniej Europy.

Głos dumnego narodu
Nowa fala ideologizacji, idąca tym razem z Zachodu, znalazła odpór w tym małym bądź co bądź kraju. Orbán był pierwszym politykiem, który dokonując radykalnych reform dekomunizacyjnych, a także uniezależniających Węgry od spekulacyjnego kapitału, spotkał się z gwałtownymi atakami zachodnich kręgów lewicowych. Dzisiaj dołączyła do Węgier Polska i łatwiej jest tworzyć wspólny front. To nie przypadek, że na obchodach związanych z rocznicą powstania węgierskiego jedynym prezydentem z ościennego państwa był Andrzej Duda.

Premier Węgier był również pierwszym przywódcą europejskim, który wykazał się instynktem samozachowawczym i w sposób całkowicie racjonalny zareagował na falę islamskich uchodźców. W Brukseli odsądzano go od czci i wiary, a dziś wielu przywódców europejskich przyzna mu rację.

W swoim przemówieniu Orbán wypowiadał się jako przywódca dumny ze swego kraju, z pełnym poczuciem realizmu i misji, jaką przychodzi wypełniać Węgrom na przestrzeni dziejów.

Dzisiaj już prawie nikt w Europie Zachodniej nie mówi takim głosem. Jest to głos daleko odbiegający od brukselskiej nowomowy czy też multikulturalnego bełkotu liderów wielu zachodnich krajów. Duma z własnej historii, z przynależności do cywilizacji chrześcijańskiej – to niezwykle budująca postawa.

Viktor Orbán chciał w swoim przemówieniu zawrzeć też pewne przesłanie dotyczące przyszłości Unii Europejskiej. Przestroga przed sowietyzacją, jaka zagraża Europie, jest bardzo wymowna. Węgierski przywódca pokazał, że przykład z czasów komunistycznych, kiedy to państwa środkowoeuropejskie były poddane hegemonii sowieckiej, powinien być wystarczającą przestrogą, by nie iść tą drogą. Brak poszanowania dla suwerenności narodowej, próba budowy europejskiego imperium prowadzi właśnie do takiej współczesnej sowietyzacji, która ostatecznie odbiłaby się na tożsamości całego kontynentu, który ma rację bytu jako wspólnota narodów, a nie jako bezkształtna masa społeczna, na ślepo poszukująca swojej tożsamości.

Kontra wobec nowej lewicy
Można mieć ogromne wątpliwości, czy kraje zachodnioeuropejskie usłyszą jakkolwiek wołanie przywódcy Węgier. Głos Orbána zauważony jednak został nad Wisłą i w innych krajach środkowoeuropejskich. Prezydentowi Dudzie premier Węgier zgotował bardzo miłe przyjęcie, pokazał też naszą wspólną drogę. Wpisał się dokładnie w retorykę kontrrewolucji kulturalnej, którą zapowiedzieli Orbán i Jarosław Kaczyński jakiś czas temu. Słowa węgierskiego premiera mają i będą mieć znaczenie dla samych Węgrów, którzy do tego przesłania będą mogli w przyszłości na różne sposoby wracać.

Czytając słowa dotyczące chrześcijańskich podstaw naszej kultury i cywilizacji, chciałoby się podobne wypowiedzi usłyszeć od przywódców Unii Europejskiej. Niestety, przyszedł taki czas, że to premier małego kraju w środkowej Europie mówi jak prawdziwy Europejczyk, zaś przywódcy unijni posługują się retoryką nowej lewicy – dodajmy: retoryką tyleż pokrętną, co treściowo pustą.

Warto raz jeszcze zatem zacytować Orbána nawiązującego do cywilizacji chrześcijańskiej: „Wolna, silna, godna uznania i szacunku Europa nie może istnieć bez dwutysiącletniej mądrości chrześcijaństwa, która stanowi ożywiającą siłę narodów”.

Orbán jakby zdawał sobie sprawę z moralnego kryzysu, który dotknął Stary Kontynent. Stąd jego wskazanie, że nade wszystko Węgry powinny wziąć pełną odpowiedzialność za własny los. Miejmy nadzieję, że uda się im to zrobić razem z Polską i z innymi krajami środkowej Europy.

Prof. Mieczysław Ryba

http://www.naszdziennik.pl/mysl/169485, ... urope.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 02 sty 2017, 08:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://3obieg.pl/eurokomunizm-kto-rzadzi-europa

Eurokomunizm. Kto rządzi Europą?
01.01.2017

Obrazek

Rok 1989 oficjalnie uważa się za upadek komunizmu w Polsce i Europie. Większość obywateli naszego kraju komunizm utożsamia z siermiężnym bolszewizmem pochodzącym z Rosji Sowieckiej. Jednak niewielu ludzi wie o tym, że komunizm posiada wiele różnych twarzy. Oprócz ogólnie znanych partii komunistycznych do nurtów marksistowskich możemy również zaliczyć marksizm anty kulturowy oraz tzw. europejskich federalistów dążących do utworzenia europejskiego sajuza, czyli ogólnoeuropejskiego państwa, czy tzw. nową lewicę.

Obrazek

Przyjęcie przez europejskich komunistów programów socjaldemokratycznych umożliwiło im większe poparcie części europejskich społeczeństw, czego odzwierciedleniem było zdobycie miejsc w parlamentach krajowych i parlamencie europejskim, dając wpływy na decyzje polityczne, które tam zapadają.

Ideą eurokomunizmu jest utworzenie ogólnoeuropejskiego państwa marksistowskiego poprzez ideę federalizacji państw narodowych.

Najważniejszym przedstawicielem europejskich federalistów był Altiero Spinelli, anty Stalinista, ale zarazem ideowy komunista i internacjonalista, typowy leninista. Był autorem „Manifestu z Ventotene”. Zaangażowany był w przekształcenie wspólnot ekonomicznych we wspólnotę polityczną. W 1984 Spinelli przedstawił w parlamencie europejskim plan integracji kontynentu. Pamiętajmy zarazem, że instytucja ta w tamtym czasie była mało znaczącą instytucją europejską. Plan Spinellego oparty był na taktyce konstytucjonalnej, która zmierzała do wprowadzenia we wspólnocie ekonomicznej wspólnotę polityczną i wprowadzenie w państwach członkowskich nowej europejskiej konstytucji, która ograniczy konstytucje narodowe a zarazem usankcjonuje prawnie możliwość tłumienia siłą oporu w państwach członkowskich. Nowa europejska konstytucja miała legalizować takie działania.

Obrazek
Altiero Spinelli


Pierwszym najważniejszym sukcesem lewicy było doprowadzenie w 1979 do oddzielnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej posłowie do PE byli delegowani przez parlamenty krajowe reprezentując siły polityczne rządzące w danym kraju. Jednak od 1979 zaistniała sytuacja dwuwładzy, ponieważ układ polityczny panujący w kraju mógł być odmienny od tego w Parlamencie Europejskim, co skutkowało to tym, że w parlamencie krajowym mogło być tworzone odmienne prawo do tego, co było tworzone w Parlamencie Europejskim. Spinelli planował, że prawo tworzone w strukturach europejskich miało być nadrzędne nad prawem krajowym, co dawało iluzję niepodległości. Kiedy przyjrzymy się współczesnej Europie, stwierdzimy, że plany te zostały zrealizowane.

Oficjalnym drogowskazem europejskiej integracji jest jak powiedział Jerzy Buzek „Manifest z Ventotene” autorstwa wyżej wymienionego komunisty Spinellego. Manifest jest programem państwa marksistowskiego, który tworzą zawodowi rewolucjoniści niezwracający uwagi na wolę społeczeństwa. Jest nową formą leninizmu.

Jeśli chcemy, sprawdzić jak wygląda wprowadzanie zamierzeń Spinellego w życie powinniśmy porównać to, co pisał w swoim manifestem a stanem faktycznym.

„Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania, którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenna państwa.”. – Widzimy jak narodowe granice wewnątrz Strefy Schengen przestały praktycznie istnieć, a zewnętrzne stały się faktycznymi granicami nowego Sojuza.

„Trzeba skończyć z gospodarczą samowystarczalnością, która stanowi kręgosłup totalitarnych reżimów”. – Cóż, czy nie przypomina to współczesnej gospodarki w dobie globalizacji.

„Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje własną armią zamiast armiami narodowymi. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego”. – Jest to tylko cytat z manifestu. Jednak coraz częściej słyszymy na forum europejskim głosy nawołujące do powołania armii europejskiej. Pamiętajmy, że armia jest jednym z atrybutów państwa i to ta armia może być kiedyś użyta na terytorium Rzeczypospolitej przez lewicowych eurokratów w obronie „demokracji”.

„Nowe państwo powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii i dla nowej prawdziwej demokracji”. – Czyli europejskiej demokracji, gdzie najważniejsze europejskie instytucje jak komisja czy rada europejska ma niewiele wspólnego z demokracją. Czy osobnicy zasiadający w tych instytucjach a podejmujący kluczowe decyzje dotyczące każdego z nas są przez nas wybierani? Gdzie dokonuje się nadużyć wyborczych jak miało to miejsce w Austrii, aby nie dopuścić do władzy innej opcji jak lewacka.

Więc, zgodnie z manifestem, aby móc stworzyć Europejskie państwo należy zniszczyć państwa narodowe poprzez zniszczenie ich samowystarczalności gospodarczej pozbawiając je samodzielnej zdolności produkcji dobrobytu oraz niszcząc odmienności kulturowe państw.

Obrazek
Joschka Fischer

Inną formą lewicy, która ukształtowała nową lewicę był ruch zielonych ukształtowany w latach 70’ XX w. z różnych niedogmatycznych ruchów lewicowych. Ruch zielonych, który stał się w różnych krajach w pełni profesjonalną partią polityczną początkowo był ruchem post hipisowskim, aby w końcu przekształcić się w ugrupowanie anty kulturowe. Znanymi przedstawicielami tego nurtu byli Petra Kelly, Joschka Fischer, Daniel Cohn-Bendit. Petra Kelly była przedstawicielem frakcji fundamentalistów. Przed powstaniem ruchu zielonych pracowała w latach 60’ XX wieku w USA przy kampanii prezydenckiej Roberta Kennedy. Później w latach 70’ XX wieku działała w organizacji „Młodzi europejscy federaliści” współpracując z Komisją Europejską. Joschka Fischer i Daniel Cohn-Bendit byli przedstawicielami drugiej frakcji „Realistów”. Aktywni politycy tego nurtu politycznego nie byli wybitnymi ideologami, wywodzili się ze studenckich zadymiarzy. Zdobycie dominującej pozycji w ruchu zielonych przez przedstawicieli realistów jak Joschka Fischer i Daniel Cohn-Bendit doprowadziło przedostanie się marksizmu kulturowego do świata europejskiej polityki.

Dwa wyżej wymienione nurty marksizmu są odpowiedzialne za obecną sytuację w Europie. Marksiści kulturowi zmieniali świadomość kulturową społeczeństw Europy w taki sposób, że umożliwili drugiemu nurtowi, federalistom tworzenie nowego państwa socjalistycznego.

Plan stworzenia nowego totalitarnego państwa europejskiego został podzielony na dwa etapy. Pierwszą część planu realizowano w okresie upadku systemu bolszewickiego w Rosji i demontażu bloku wschodniego. Druga część planu została realizowana w trakcie poszerzania struktur europejskich o kolejne państwa dawnego bloku sowieckiego.

Lewica chcąca zbudować totalitarne super państwo europejskie miało jeden olbrzymi problem. Było nim odrębność kulturowa narodów Europy. Z tego powodu stworzono nową ideologię, która miała zniszczyć tożsamość narodową. Tożsamość wspólnoty, jakim jest naród jest sumą części tożsamości indywidualnych opartych o te same tradycje i wartości, które tworzą wspólnotę i z tego powodu stworzono ideologię gender, aby niszczyć tradycyjną tożsamość jednostek a poprzez to tożsamość narodów.


Etapy realizacji planu Spinellego

1984 – Plan Spinellego
1986 – Jednolity akt europejski
1992 – Traktat z Maastricht
1993 – Kryteria Kopenhaskie
1997 – Traktat Amsterdamski
2001 – Traktat Nicejski
2003 – Traktat Ateński (akcesyjny)
2004 – Traktat konstytucyjny
2005 – Odrzucenie Traktatu Konstytucyjnego
2007 – Traktat Lizboński
2010 – Grupa Spinelli


Wstrząsający Europą wielowarstwowy kryzys będący pokłosiem działalności lewicowych środowisk rządzących Unią Europejską może doprowadzić do upadku ich własnego projektu. Upadek tego projektu doprowadzi do ekonomicznego upadku bandy lewicowych biurokratów we wciąż powiększającym się biurokratycznym aparacie w strukturach unijnych i krajowych mającym jedynie kwalifikacje w zarządzaniu chaosem. Obecne elity zarządzające Unią Europejską nie posiadają jeszcze jednego atrybutu umożliwiającego uratowanie wstrząsanej u podstaw Unii Europejskiej a zarazem ich własnej egzystencji. Atrybutem tym jest według Spinellego, idola federalistów, armia, czyli jak to on napisał – „Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego”. Powołana europejska armia zasilana niezwiązanymi kulturowo z europejską kulturą imigrantami z obcych kulturowo obszarów globu będzie lojalna tylko tym, którzy będą im płacić żołd, czyli brukselskiej klice mającej aspiracje być panami naszych dusz. Tak, więc to tylko od nas zależy, jak potoczą się losy naszego kraju, Europy i naszej kultury zbudowanej na łacińskich fundamentach. Powinniśmy być czuli na najcichsze szepty poruszający temat europejskiej armii. Zwracajmy uwagę na to, w jakim kierunku prowadzi nas rewolucja kulturalna. Bądźmy jednym słowem istotami rozumnymi i nie dajmy się zniewolić wrogowi, który pod postacią światła niesie nam ciemność.


Piotr G. Żurek
materiał pochodzi z mojego bloga crusader1973.blogspot.com
http://crusader1973.blogspot.com/2017/0 ... w=magazine

Przydatne linki

http://www.europarl.europa.eu/sides/get ... 02STO50563
https://www.poloniainstitute.net/expert ... tene-1941/
http://www.spinelligroup.eu/
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 8RpCSyWlrA
https://europa.eu/european-union/sites/ ... lli_pl.pdf
http://babaichlop.pl/2016/05/20/grupa-s ... y-sowieci/

Napisane przez: Piotr G. Żurek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 29 sty 2017, 10:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2017/01/matemat ... i-rozumem/

Matematyka postępu – lewica ponad prawem i rozumem
Jadwiga Wiśniewska 27 stycznia 2017

Do tej pory działająca w PE komisja praw kobiet – poza łamaniem Traktatów – zajmowała się głównie łamaniem praw natury. Wielokrotnie zadekretowała już przecież, że płeć to kwestia chwilowego samopoczucia. Na ostatnim posiedzeniu poszła jednak o krok dalej i zaprzeczyła także… podstawom matematyki.
Jadwiga Wiśniewska.
Wątpliwy prestiż
Wśród wszystkich komisji działających w Parlamencie Europejskim, zdominowana przez radykalne feministki komisja praw kobiet nie ma sobie równych w kategorii „ideologia ponad wszystko”. Pod tym względem wygrywa nawet ze zdominowaną przez Zielonych komisją ochrony środowiska, co stanowi niemały wyczyn. Ten niezbyt chwalebny tytuł zapewniła sobie przez niezliczone lewicowe wtręty, które wciska do wszystkich rozpatrywanych dokumentów – niezależnie od tego, czego miałby one akurat dotyczyć. W tym antydyskryminacyjnym amoku feministki zmarnowały propagandą płci społeczno-kulturowej (płci określanej według chwilowego samopoczucia) już tyle stron papieru, że chyba tylko przez wzgląd na wieloletnią znajomość lewicowi ekolodzy nie oskarżyli ich o niszczenie środowiska. Ponadto, w ramach walki o lepsze życie kobiet, komisja sformułowała już tak przełomowe obserwacje, jak to, że wysoka liczba pielęgniarek i nauczycielek to efekt poniżających stereotypów społecznych, czy też postulat, aby międzynarodowe porozumienia handlowe uwzględniały szczególny sposób, w jaki panie odczuwają zmiany klimatu. Wydawałoby się, że tak bogata w genderowe farmazony działalność nie pozostawia już zbyt dużego pola do popisu. Jednak pomysłowość feministek kolejny raz przekroczyła wszystkie możliwe granice – już nie tylko śmieszności i unijnych kompetencji, lecz tym razem także… podstaw matematyki.
„Specjalistki” od wszystkiego
Gdyby nie dwie autopoprawki poseł sprawozdawcy, brytyjskiej socjalistki Claire Moody, której towarzyszyła koleżanka z grupy, Belgijka Maria Arena, sprawozdanie w sprawie unijnych funduszy na rzecz równouprawnienia płci niczym nie różniłoby się od poprzednich. Socjalistki wprowadziły jednak do dokumentu niechlubną nową jakość. Pokazały, że pod znakiem zapytania stoi nie tylko zdolność lewicy do oddzielania unijnych i krajowych kompetencji (zresztą, wśród europosłów tej frakcji nie brakuje dowodów na poważne problemy w tym zakresie). Tym razem socjalistyczne „specjalistki” od wszystkiego dowiodły, że kuleją u nich także podstawowe umiejętności matematyczne. W rezultacie, w raporcie, który zgodnie z nazwą miał zajmować się unijnymi finansami, możemy przeczytać o… rzekomo ograniczonym budżecie polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, a także o potrzebie kontroli przestrzegania w Polsce „Krajowego Programu Działania na Rzecz Równego Traktowania”. To obserwacje naprawdę zaskakujące swoją przenikliwością – zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę narodowości obu pań i stopień ich znajomości polskiego prawa…
Matematyka feminizmu
Spróbujmy zatem podjąć wyzwanie, które przerosło europosłanki z lewej strony parlamentarnej sceny – spójrzmy na liczby. Budżet Rzecznika Praw Obywatelskich, który zdaniem autorek poprawek został zredukowany w sposób zagrażający normalnej działalności RPO, w 2017 r. wynosi 37,2 mln zł. Dla porównania, rok wcześniej był on… o ponad 1,5 mln zł niższy! Tajemnicą gabinetów socjalistycznych eurodeputowanych pozostaje zatem fakt, jak z porównania dwóch liczb – 35,6 mln zł w 2016 r. i 37,2 mln w 2017 r. – uzyskano tendencję spadkową i wysnuto wniosek o dokonanych cięciach. Równie zagadkową sprawą jest upływ czasu na socjalistycznych kalendarzach. Europosłanki wzywają bowiem, aby w Polsce monitorowane było wdrażanie „Krajowego Programu Działania na Rzecz Równego Traktowania” przyjętego przez PO na lata… 2013-2016. Dlaczego w 2017 r. Rząd Polski miałby wdrażać nieaktualną strategię równościową swoich poprzedników? Takie wyczucie chwili socjalistycznych posłanek tłumaczy chyba tylko – typowa dla lewicy – tęsknota do czasów słusznie minionych.
Nowe otwarcie?
Szczęśliwi, jak mówi ludowa mądrość, czasu nie liczą. Czy jednak w świetle ostatnich wydarzeń europejska lewica ma aż tyle powodów do radości, aby nie liczyć się nie tylko z królową nauk, lecz także państwami członkowskimi?… Na całym kontynencie obserwujemy gwałtowny spadek popularności ugrupowań liberalno-lewicowych. W ostatnim czasie potwierdziły to wybory Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Został nim chadek – Włoch i katolik Antonio Tajani, który otwarcie sprzeciwia się upolitycznieniu prac PE i bezpodstawnej krytyce państw członkowskich. Na stanowisku zastąpił wyjątkowo nieprzychylnego Polsce socjalistę Martina Schultza, za którego kadencji źle rozumiany aktywizm Parlamentu doprowadził do obecnego kryzysu zaufania do unijnych instytucji. Dziś w Unii Europejskiej lewica powoli odchodzi na boczny tor. Pozostaje mieć nadzieję, że razem z nią odejdzie także lęk przed suwerennymi rządami państw członkowskich – pamiętajmy, że to od ich siły zależy siła całej zjednoczonej Europy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 17 lut 2017, 11:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/swiat/327842-gabrie ... jnowsze%29

Polska może być dumna z tego, że nigdy nie kolaborowała z III Rzeszą. Niestety dziś kolaboruje z może nawet jeszcze bardziej zbrodniczą IV Rzeszą.

Kopia artykułu:

Gabriel chwali gotowość Polski do wzmacniania europejskiej obrony
opublikowano: 2017-02-16 14:37:51+01:00 · aktualizacja: 2017-02-16 15:07:07+01:00

Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel oświadczył w czwartek, że choć uważa polską propozycję rozbudowy przez Europę sił nuklearnych za nierealną, to jest zbudowany gotowością Warszawy i innych stolic Europy Wschodniej do wzmacniania europejskich zdolności obronnych.
Propozycja z Warszawy, żeby Europa zafundowała sobie siły nuklearne, jest bardzo daleka od rzeczywistości. Ale wykreślimy słowo ‘nuklearne’! To, że w Polsce myśli się poważnie o wzmocnieniu zdolności obronnych Europy, pokazuje dramatyczne zmiany sytuacji i jest dla mnie budujące
— powiedział Gabriel w wywiadzie dla dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Polska i inni wschodnioeuropejscy partnerzy myśleli do niedawna właściwie tylko o amerykańskim parasolu (atomowym). A teraz słyszymy z Warszawy, że konieczna jest europejska polityka obronna
— zauważył szef niemieckiej dyplomacji.
Gabriel zwrócił uwagę, że Czechy i Rumunia podporządkowują swoje narodowe brygady strukturom dowodzenia Bundeswehry.
Byłem żołnierzem w czasach, w których taka sytuacja była nie do pomyślenia. To bardzo poruszające
— dodał Gabriel.
Opowiedział się również za budowaniem „nowej silnej Europy”.
W przeciwnym razie ani pan (Donald) Trump, ani pan (Władimir) Putin, ani też Chiny nie będą traktować nas poważnie
— ostrzegł.
Szef MSZ Niemiec zastrzegł, że jego celem nie jest „więcej Europy”, lecz „inna, mocniejsza, lepsza Europa”. Jego zdaniem „Europa rożnych prędkości” istnieje już od dawna. Strefa euro czy też obszar Schengen są przykładami rożnych form integracji, w których nie wszystkie kraje UE uczestniczą. Wśród obszarów, gdzie jego zdaniem współpraca powinna się zacieśniać, na pierwszym miejscu wymienił strefę euro.
Większa współpraca pożądana jest też jego zdaniem w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa oraz w ochronie granic zewnętrznych UE. Gabriel wymienił ponadto walkę z terroryzmem, zwiększenie konkurencyjności gospodarki europejskiej oraz walkę z dumpingiem socjalnym i podatkowym.
Odnosząc się do konfliktu w Donbasie na wschodzie Ukrainy, Gabriel zaznaczył, że sankcje wobec Rosji będą mogły być zniesione dopiero po realizacji porozumień z Mińska. W przeszłości polityk SPD opowiadał się za stopniowym znoszeniem sankcji, związanym z kolejnymi etapami wdrażania umowy.
Minister opowiedział się jednocześnie za partnerstwem z Rosją, która jest - jak się wyraził - „naszym sąsiadem, czy tego chcemy, czy nie”. Zastrzegł, że Unia nie może być „naiwna” wobec Moskwy. „Europa musi Moskwie dać wyraźnie do zrozumienia, że partnerstwo może funkcjonować tylko wtedy, gdy Rosja przestanie wykorzystywać konflikt we wschodniej Ukrainie do dzielenia Europy” - wyjaśnił szef niemieckiej dyplomacji.

PAP/mall

autor: Notujemy ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 02 mar 2017, 10:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/02/2 ... ienawisci/

W Parlamencie Europejskim wprowadzono cenzurę pod pretekstem walki z mową nienawiści
Posted by Marucha w dniu 2017-02-28 (wtorek)

Walka z tzw. mową nienawiści przeniosła się właśnie do samego Parlamentu Europejskiego. Treść nowych przepisów sugeruje, że podczas posiedzienia nie wolno już negatywnie wypowiadać się na temat uchodźców, którzy zalewają nasz kontynent.
Przewodniczący PE może to uznać za rasizm lub ksenofobię, może przerwać transmisję na żywo a nawet wyznaczyć karę finansową.
Zgodnie z punktem 5. i 6. artykułu 165, transmisja na żywo z obrad zostanie wstrzymana gdy jeden z uczestników posiedzenia zacznie posługiwać się mową nienawiści, albo jego zachowania będą miały charakter rasistowski bądź ksenofobiczny.
Przewodniczący PE może również nakazać usunięcie konkretnych wypowiedzi z zapisów audio/wideo [sic! – admin] i nałożyć karę finansową w wysokości do 9 500 dolarów, tj. około 38 700 złotych.
5. Przewodniczący może zadecydować o przerwaniu transmisji na żywo z posiedzenia w przypadku posługiwania się przez posła językiem o charakterze zniesławiającym, rasistowskim lub ksenofobicznym, lub w przypadku zachowania o takim charakterze.
6. Przewodniczący może zadecydować o usunięciu z audiowizualnego zapisu obrad tych części wypowiedzi posła, w których pojawiają się sformułowania zniesławiające, rasistowskie lub ksenofobiczne.
Zwykle walka z tzw. mową nienawiści ma na celu ograniczenie wolności słowa i tak też jest w tym przypadku. Nowe przepisy nie wskazują jednoznacznie czego konkretnie nie wolno mówić w Parlamencie Europejskim i mogą być interpretowane dowolnie. Niektórzy zwracają uwagę, że w ten sposób będzie można blokować wypowiedzi niepoprawne politycznie.
Jeśli przewodniczący Parlamentu Europejskiego uzna, że dyskusje na temat ograniczenia napływu uchodźców są ksenofobiczne, to wypowiedź zostanie po prostu usunięta z wszelkich zapisów a jeśli podczas posiedzenia nie będzie dziennikarzy, nikt nawet nie dowie się o tym zajściu.
Działania te mają najwyraźniej związek z możliwym zwycięstwem „populistów” w wyborach, które odbędą się w kilku krajach Unii Europejskiej, zaś w 2019 roku odbędą się wybory do samego Parlamentu Europejskiego.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-par ... nienawisci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 02 mar 2017, 10:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Asindziej napisał(a):
W Parlamencie Europejskim wprowadzono cenzurę pod pretekstem walki z mową nienawiści

Jak widać jesteśmy już coraz bliżej raju na Ziemi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 09 mar 2017, 21:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Europa z niemiecką prędkością.

Po żenującym starciu polskiej dyplomacji z okazji ponownego wyboru Tuska na "króla" Europy nasuwają się smutne wnioski.

Pierwszy to taki że już obecnie Europa jest zdominowana przez Niemcy. Niemieckie pomruki o Europie różnych prędkości (czytaj: niemieckich pieniędzy) ostudziły premierów państw UE do jakiejś akcji sprzeciwu wobec Merkel. Strach wystąpienia przeciwko Niemcom jest w Europie ogromny.

Fotel prezydenta Rady Europy jest nic nie znaczącym stanowiskiem, jego kompetencje są znikome i czysto administracyjne, czy ktoś pamięta poprzedniego "króla: Europy? Mogę tylko przypuszczać że tylko z tego powodu przywódcy państw bez sprzeciwu poparli niemieckiego Tuska gdyż tak chciała Merkel. To jest to wiec również niemiecka demonstracja siły.

Po drugie, między bajki można włożyć marzenia niektórych polskich polityków i komentatorów o możliwym jakimś silniejszym związku państw środkowoeuropejskich. Grupa wyszehradzka, czy międzymorze nigdy nie powstanie. Dążenie do takich związków i opieranie na nich pomyślności Polski jest właśnie mrzonką. Pokazało to dobitnie głosowanie w Radzie Europy. Jeśli dla tak nic nie znaczącej sprawy nie znalazł się nikt kto by poparł Polskę, to co będzie gdy głosowane będą na ważniejsze sprawy? Niech nikt nawet nie przypuszcza że obecność Ukrainy w tym gronie zmieniłoby sytuację mając w pamięci jej proniemieckość i również prorosyjskość (pomimo toczonej tam na kresach dziwnej wojny).

Po trzecie, to głosowanie udowodniło jednak że historia się kłania i przeszłość rzutuje na sytuację w obecnej XXI-wiecznej Europie. To nie kto inny ale Polska leży pomiędzy Niemcami i Rosją. Nic się nie zmieniło. Polska będzie zawsze zawadzać Niemcom. Politycy niemieccy się zmieniają, ustroje po dwóch przegranych wojnach się zmieniają, a polityka niemiecka nadal wywiera presje na Polskę w duchu kajzerowskim. Polska dla Niemców jest nadal nieistotna, nieważna i nawet jak wtedy gdy w Polsce rządziło PO i polska polityka była niezwykle uległa wobec Rzeszy niemieckiej, nie mogła nawet mówić o jakichś polskich interesach narodowych, były tylko interesy europejskie, a więc interesy niemieckie, francuskie, bądź jakie, ale nie polskie. Polska w myśl niemieckiej doktryny ma być państwem zależnym od Niemiec, ma być rezerwuarem taniej siły roboczej, ma być rynkiem zbytu dla niemieckich bubli, ma być buforem gdyby na wschodzie stało się coś złego.

Nie ma co rozdzierać szat, od stuleci tak było, a Polska istnieje, nie dostała niepodległości przy stole konferencyjnym tak jak Czechy czy Litwa, ale w walce na śmierć i życie.Obecne naciski niemieckie na Polskę są wprost proporcjonalne do znaczenia stanowiska Tuska, czyli niewielkie. Te naciski się zwiększą, to nie ulega wątpliwości, gdy wypali plan Morawieckiego na gospodarkę i Macierewicza na wojsko.

http://bravo01.salon24.pl/762435,europa ... predkoscia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 12 mar 2017, 08:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.radiomaryja.pl/informacje/ue ... seksualna/

UE promuje "wartości europejskie". Sodoma i Gomora na tym tle to bogobojne miasta były.

Kopia artykułu:

UE forsuje tzw. aborcję i przymusową edukację seksualną
11 marca 2017 11:50/w Informacje, Polska

Unia Europejska forsuje na forum ONZ promocję tzw. aborcji i przymusowej edukacji seksualnej – pisze „Nasz Dziennik”.
Bruksela złożyła już szereg poprawek do projektu dokumentu końcowego 61. sesji Komisji ds. Statusu Kobiet (CSW), która jest częścią Komitetu Ekonomiczno-Społecznego ONZ.
Chodzi o przepisy dot. finansowania tzw. zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, czyli przede wszystkim aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej.
Wydawane przez Brukselę zalecenia nie są wiążące. Mają jednak wpływ na pracę innych platform politycznych. Oddziałują m.in. na prawodawstwo wielu państw.
Ks. prof. Paweł Borkiewicz, bioetyk, podkreśla, że Europa działając w taki sposób, dokonuje kolejnego aktu samobójczego.
– To jest akty zbrodniczy wobec istot poczętych, ponadto jest to akt irracjonalny jeśli chodzi o przypisywanie praw reprodukcyjnych człowiekowi – kobiecie, bo są to prawa nonsensowne. I wreszcie jest to akt samobójczy, bo w ten sposób Europa osłabia własny potencjał, a jednocześnie skazuje się na falę uchodźców islamskich, którzy w sposób bezpardonowy wchodzą ze swoim prawem szariatu i ludnością, która zaczyna zalewać Europę. To jest szaleństwo, jakiś obłęd współczesnej cywilizacji europejskiej, która tworząc spisek przeciwko życiu, tworzy go w gruncie rzeczy przeciwko samej sobie – powiedział ks. Prof. Paweł Bortkiewcz.
Posiedzenie Komisji ds. Statusu Kobiet planowane jest od 13 do 24 marca. Decydujący głos ma 45 państw członkowskich Komisji, ale wpływ na przebieg prac tego gremium mogą mieć wszyscy członkowie ONZ, a także kilkadziesiąt organizacji międzyrządowych i pozarządowych. Jedną z nich jest Unia Europejska. Końcowy dokument w tej sprawie ma być przyjęty 24 marca.

RIRM


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 12 mar 2017, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Asindziej napisał(a):
UE promuje "wartości europejskie". Sodoma i Gomora na tym tle to bogobojne miasta były.

Jeszcze trochę, a warunkiem niedokonania aborcji, będzie konieczność edukacji seksualnej płodu.
W tym wariatkowie lewackim wszystko jest możliwe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 12 mar 2017, 09:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Jeszcze trochę, a warunkiem niedokonania aborcji, będzie konieczność edukacji seksualnej płodu.
W tym wariatkowie lewackim wszystko jest możliwe.


Mnie najbardziej szokuje, że ten prymitywizm pociąga miliony ludzi. Żydów rozumiem - oni od dziecka hodowani w talmudzie, w kulcie szatana. Ale inne narody? Nawet w Polsce masy ludzi dały się odciągać od Boga, poszły za tym prymitywizmem i szczerze uważają za zacofańców tych, co w Boga wierzą. Nigdy nie sądziłem, że ludzi tak łatwo doprowadzić do stanu zezwierzęcenia. Gdy byłem dzieckiem, już było źle. Ale to co się dzieje dzisiaj, to po prostu nie da się opisać. To, że w Polsce jest najmniej źle, nie jest wcale pocieszające. Bo mimo wszystko jest źle, a coraz więcej ludzi, nawet chodzących do kościoła, daje się wkręcać w żydowski kołobłęd, który kręci się, kręci i kręci, wciągając w szatański wir coraz większą liczbę ludzi, wiodąc ich drogą zatracenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 12 mar 2017, 18:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Asindziej napisał(a):
Mnie najbardziej szokuje, że ten prymitywizm pociąga miliony ludzi. Żydów rozumiem - oni od dziecka hodowani w talmudzie, w kulcie szatana. Ale inne narody? Nawet w Polsce masy ludzi dały się odciągać od Boga, poszły za tym prymitywizmem i szczerze uważają za zacofańców tych, co w Boga wierzą. Nigdy nie sądziłem, że ludzi tak łatwo doprowadzić do stanu zezwierzęcenia. Gdy byłem dzieckiem, już było źle. Ale to co się dzieje dzisiaj, to po prostu nie da się opisać. To, że w Polsce jest najmniej źle, nie jest wcale pocieszające. Bo mimo wszystko jest źle, a coraz więcej ludzi, nawet chodzących do kościoła, daje się wkręcać w żydowski kołobłęd, który kręci się, kręci i kręci, wciągając w szatański wir coraz większą liczbę ludzi, wiodąc ich drogą zatracenia.

Świat urządzony (czytaj zdemolowany) po lewacku nadaje się już tylko do kasacji przez Stwórcę.
Bóg stwarzając istoty czujące, rozumne, moralne, wyposażone w sumienie, dał wszystkim i każdemu z osobna szansę na rozwój i na przekroczenie ograniczeń fizycznych (fizjologicznych) i ograniczeń emocjonalno - uczuciowych (zachłanność, mściwość, bezwzględność (bezwzględność rodzi się z niedorozwoju umysłowego))
Szatan zaproponował ludziom drogę wygodną w dół i pobudził ludzki potencjał najgorszych cech i to zaczęło się kręcić, i coraz wyraźniej ściąga ludzkość w niziny kulturowe zmierzając do zderzenia ludzi z dnem.
Normalnym ludziom będzie coraz trudniej żyć, bo lewacki świat nienawidzi i niszczy normalność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 12 mar 2017, 20:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Normalnym ludziom będzie coraz trudniej żyć, bo lewacki świat nienawidzi i niszczy normalność.


Trudno nie dostrzec, że normalność jest ogłaszana coraz częściej nienormalnością. Z tych samych względów pewien lewacki "mendrzec" odkrył, że polskość to nienormalność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 16 mar 2017, 15:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Powstrzymać Brukselę

O konieczności „powstrzymania Brukseli” mówił premier Węgier Viktor Orban podczas obchodów święta narodowego w rocznicę wybuchu powstania węgierskiego w 1848 roku. Podziękował też przybyłym na uroczystości Polakom.

Orban oświadczył, że Węgrzy muszą odważnie rozegrać batalie w obronie swej niezależności i narodowej samodzielności. – Musimy powstrzymać Brukselę, musimy ochronić swoje granice – powiedział.

– Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia ani przeszłość węgierskiego narodu, ani węgierska przyszłość, ale dla nas ma. Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia bezpieczeństwo Europejczyków, ale dla nas ma. Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia, czy pozostaniemy Węgrami, ale dla nas ma – oznajmił.

Jak podkreślił, trzeba zapobiec osiedlaniu imigrantów, a „sieć utrzymywaną z zagranicznych pieniędzy” należy uczynić przejrzystą. Nawiązał w ten sposób do planowanego projektu ustawy dotyczącego „organizacji agentów” finansowanych z zagranicy.

Orban zaznaczył, że Wiosna Ludów wybuchła, „ponieważ ówczesne mocarstwa odmówiły narodom prawa do transformacji systemu rządów, planowania własnej gospodarki i otwarcia swojej kultury na nowe idee” i „dziś w Europie wieją wiatry 1848 roku”.

Jak zaznaczył, Bruksela powinna zrzucić „maski hipokryzji” i konieczna jest otwarta rozmowa oraz debata o przyszłości.

– Dzisiaj mamy jeszcze możliwość utrzymania wyzwalającej energii buntu w konstytucyjnych ramach i przeobrazić głęboko, pokojowo i w uporządkowany sposób europejskie imperium – ocenił.

Orban rozpoczął swe przemówienie od słów skierowanych do Polaków, którzy uczestniczyli w uroczystości. Na obchody po raz piąty przyjechali do Budapesztu przedstawiciele Klubów „Gazety Polskiej”.

– Z serca pozdrawiam przyjaciół przybyłych z Polski. To dla nas ważne, że tak jak w 1848 roku, tak samo dziś są tu z nami – powiedział Orban.

O Polakach wspomniał też wcześniej w swym przemówieniu burmistrz Budapesztu Istvan Tarlos.

– Bóg przywiódł na dzisiejszą uroczystość naszych polskich przyjaciół i braci. My, Węgrzy, nie zapomnimy, ilu polskich bohaterów walczyło o węgierską wolność – oświadczył.

Pełniący posługę na Węgrzech o. Paweł Cebula, który pomagał węgierskim organizatorom podczas uroczystości, powiedział PAP, że bardzo się cieszy, iż na obchody przybyło wielu Polaków mimo „trudnej sytuacji i bardzo emocjonalnej atmosfery” po wyborze na szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, którego poparł także Orban.

– Nie można ulegać emocjom – ocenił o. Cebula.

Jak zaznaczył, jedno wydarzenie, związane w dodatku tylko z jedną osobą, nie może przekreślić tysiącletniej przyjaźni w obliczu obecnych zagrożeń.

– Tu chodzi o wojnę cywilizacji. Gdyby Polacy mieli teraz odwrócić się od Węgrów czy nawet premiera Orbana, z tego będą się cieszyć tylko nasi wrogowie – powiedział.

Osobno rocznicę powstania z 1848 roku świętowały partie opozycyjne. Szef skrajnie lewicowej Węgierskiej Partii Socjalistycznej Gyula Molnar ocenił, że na Węgrzech nie ma wolności, braterstwa i równości, zaś szef Koalicji Demokratycznej, były premier Ferenc Gyurcsany wezwał Węgrów, by mieli odwagę być wolni i by chcieli być Europejczykami.

Powstanie węgierskie z lat 1848-1849 było wymierzone w absolutne rządy Habsburgów. Węgrzy domagali się m.in. wolności prasy i zniesienia cenzury, swobód obywatelskich i równouprawnienia wyznań religijnych, niezależnego od Wiednia rządu oraz wycofania z kraju obcych wojsk. Od sierpnia 1949 roku naczelnym wodzem armii węgierskiej był generał Józef Bem.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/178245 ... ksele.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZSRE, IV Rzesza, czy poprostu Eurobolszewia?
PostNapisane: 01 cze 2017, 09:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31054
Jak zwykle kluczowym argumentem niemieckim jest zastraszanie. Kiedyś aby zastraszyć masowo rozstrzeliwali Polaków, teraz jak na razie stosują inne metody.

Niemcy dalej straszą obcięciem funduszy

Rząd Niemiec analizuje, czy Unia Europejska może uzależnić wypłaty funduszy strukturalnych od przestrzegania zasad praworządności – podał „Der Spiegel” w wydaniu internetowym. Redakcja powołuje się na dokument z ministerstwa gospodarki w Berlinie.

Licząca osiem stron analiza dotyczy kolejnego siedmioletniego okresu finansowego UE po roku 2020 i jest związana z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Brexit oznacza ubytek środków w unijnej kasie w wysokości od 10 do 13 mld euro rocznie. Ponieważ Unia nie może zaciągać długów, istnieją tylko dwie możliwości wyrównania straty: zaciskanie pasa lub dodatkowe pieniądze od innych płatników netto – czytamy w internetowym wydaniu „Spiegla”.

Brexit wydaje się dogodną okazją do nowego ustalenia zasad transferów finansowych między bogatymi i mniej zasobnymi krajami UE. Trzeba „krytycznie zbadać wszystkie instrumenty wsparcia” – czytamy w dokumencie niemieckiego rządu cytowanym przez „Spiegla”. Wydatki z budżetu Unii zostaną objęte w całości cięciami – piszą autorzy raportu.

„Der Spiegel” podaje, że „narodowo-konserwatywny rząd PiS” przysparza obecnie KE największych kłopotów. „Komisja Europejska w Brukseli wdrożyła postępowanie sprawdzające praworządność, lecz rząd PiS, zamiast – jak miano nadzieję – pójść na ustępstwa, zaostrzył jeszcze ataki” – pisze autor artykułu Markus Becker z Brukseli.

Niemiecki dziennikarz twierdzi, że premier Beata Szydło „wykorzystała zamach terrorystyczny w Manchesterze do frontalnego ataku na UE”. Becker przypomina też, że szefowie rządów kilku zachodnioeuropejskich krajów domagali się w minionych miesiącach sankcji finansowych wobec krajów wschodnioeuropejskich.

„Der Spiegel” zaznacza, że nawet krytycy rządów Polski czy Węgier wątpią w sens takich kar. Redakcja cytuje prominentnego eurodeputowanego niemieckiej chadecji Elmara Broka, który mówi, że „80 proc. Polaków popiera UE, a setki tysięcy demonstrują w obronie (unijnych) wartości”. „Nie wolno ich karać” – zaznacza Brok.

„Der Spiegel” pisze, że dyskusja dotyczy nie tylko funduszy strukturalnych, lecz także dotacji dla rolników.

Niemiecki rząd zamierza przedstawić swoje stanowisko podczas nieformalnego spotkania ministrów odpowiedzialnych za politykę strukturalną 8 i 9 czerwca na Malcie. Jeżeli propozycja niemiecka zyska poparcie większości państw, presja na Polskę i Węgry znacznie wzrośnie – powiedział redakcji anonimowy dyplomata w Brukseli.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/182815 ... duszy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /