Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 210 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 28 gru 2016, 18:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Pierwszy sukces Polski w sporze o gazociąg OPAL

Na początku grudnia PGNiG SA przy wsparciu polskiego rządu zaskarżyło do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu decyzję Komisji Europejskiej podjętą 28 października, zwalniającą gazociąg OPAL ze stosowania tzw. zasady dostępu strony trzeciej (tak naprawdę skargę złożyła spółka – córka PGNiG działająca na terytorium Niemiec).

Jednocześnie spółka złożyła w ETS wniosek o natychmiastowe wstrzymanie wejścia w życie decyzji KE (miała ona obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku), stwierdzając, że na jej podstawie niemiecki regulator rynku energii (Bundesnetzagentur) już podejmuje decyzje korzystne dla rosyjskiego Gazpromu.

We wniosku zwrócono także uwagę, że mimo upływu ponad miesiąca od podjęcia decyzji KE dotyczącej gazociągu OPAL nie została ona upubliczniona, co więcej – mimo usilnych starań PGNiG Komisja nie chce jej udostępnić, twierdząc, że „oczyszcza” ją z wrażliwych informacji handlowych.

Przypomnijmy tylko, że właśnie 28 października KE podjęła decyzję, na postawie której rosyjski Gazprom będzie mógł wykorzystywać aż w 80 proc. (do tej pory miał zgodę na wykorzystywanie 50%) przepustowość gazociągu OPAL, biegnącego na terytorium Niemiec wzdłuż polskiej zachodniej granicy.

Gazociąg OPAL jest odnogą biegnącego po dnie Morza Bałtyckiego rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 1 o przepustowości 36,5 mld m3 (a więc większej niż biegnący przez Polskę Gazociąg Jamalski, którego przepustowość wynosi 33 mld m3), którym Gazprom może dostarczać swój gaz na południe Europy.

Jak twierdzili Rosjanie, obowiązujące do tej pory ograniczenia w wykorzystaniu gazociągu OPAL nie pozwalały im na pełne wykorzystanie obydwu nitek gazociągu Nord Stream 1 o przepustowości 55 mld m3 (średnio według danych KE jest on wykorzystywany w 50 proc.).

KE, uzasadniając ustnie tę kontrowersyjną decyzję, podała, że poprawi ona konkurencyjność na europejskim rynku gazu, choć gołym okiem widać, że jednocześnie powoduje ona powiększenie zależności od dostaw do Europy rosyjskiego gazu.

Według PGNiG i polskiego rządu podjęta przez KE decyzja o umożliwieniu Gazpromowi korzystania w aż 80 proc. z przepustowości gazociągu Opal jest rażąco sprzeczna z prawem europejskim (przede wszystkim III pakietem energetycznym) i pokazuje, że jeżeli chodzi o jego przestrzeganie, to w UE są równi i równiejsi (w tym przypadku Niemcy, którzy przeforsowali taki wyjątek dla tego gazociągu).

Co więcej, jej nieopublikowanie w sytuacji, kiedy na jej podstawie niemiecki regulator rynku energii Bundesnetzagentur podpisał już pod koniec listopada umowę z Gazpromem, Gazpromem Eksport oraz OPAL Gastransport GmbH o zwolnieniu właścicieli gazociągu OPAL z obowiązku stosowaniu unijnych przepisów o dostępie strony trzeciej, jest wydarzeniem bez precedensu w historii UE.

Jest jednak pierwszy sukces PGNiG i polskiego rządu w tym nierównym sporze z Komisją, jak bowiem poinformował wczoraj zajmujący się sprawami energetyki portal BiznesAlert.pl., Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecydował, że do czasu rozpatrzenia skargi polskiej spółki decyzja KE nie powinna zostać wykonana.

W tej sytuacji nie powinna wejść także w życie umowa podpisana z Rosjanami przez niemieckiego regulatora rynku energii, choć Niemcy się bardzo spieszyli i chcieli, żeby zaczęła ona funkcjonować jeszcze przed końcem tego roku.

Oczywiście ta pierwsza decyzja ETS nie oznacza, że PGNiG ten spór z KE gładko rozstrzygnie na swoją stronę, ale jest jednak dobrym sygnałem, że nie tylko wielkość i potencjał gospodarczy krajów członkowskich rozstrzyga o tym, kto ma w UE rację.

Miejmy więc nadzieję, że sędziowie w ETS dobrze zapoznają się z dobrze udokumentowaną skargą PGNiG na decyzję KE i że ostatecznie o rozstrzygnięciu zdecydują argumenty merytoryczne, a nie pozycja polityczna krajów będących w sporze z Komisją.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gos ... -opal.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 01 sty 2017, 11:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/43637-polacy-buduja-rea ... w-swierku/

Mam nadzieję, że nikomu nie uda się wpakować Polski w energetykę jądrową. Mamy dość węgla by doczekać chwili, gdy energetyka termojądrowa będzie wreszcie powszechnie dostępna.

Kopia artykułu:

Polacy budują reaktor jądrowy w Świerku
Jacek Skrzypacz Opublikowano 31 grudnia 2016

Dzięki reaktorowi HTR polski przemysł może skorzystać z energii jądrowej.
Stanowi on element zmian dla naszej gospodarki zaproponowanych w ramach planu Morawieckiego. HTR jest skrótem od reaktora wysokotemperaturowego (Hight Temperature Reactor). Na świecie powstało do tej pory tylko kilka HTR. Wedle oceny profesora Grzegorza Wrochny, przewodniczącego Inicjatywy Przemysłowej Kogeneracji Jądrowej (NC2I) technologia ta została już sprawdzona komercyjnie, choć nie jest powszechnie stosowana. W jego ocenie w Polsce jest zapotrzebowanie na kilkanaście HTR, a w skali świata mowa o kilku tysiącach.
Przygotowaniem do wcielenia tego pomysłu w życie na terenie Polski jest zbudowanie badawczego generatora o mocy 4MW przy współpracy z brytyjską firmą U-Battery. Wedle planów reaktor ostatecznie powstanie w 2025 roku. Na świecie Chiny pracują nad dwoma HTR o łącznej mocy 200MW. W odróżnieniu od zwykłych rozwiązań pomysł ten jest bezpieczny, bo mieszanka węgla pirolitycznego z węglikami krzemu chroni przed wydostaniem się substancji radioaktywnych na zewnątrz. Z tego względu mogę być bezpiecznie stosowane obok zakładów przemysłowych czy bloków mieszkalnych. Pierwsze zastosowanie mają one znaleźć w przemyśle chemicznym.

Realizacja tego pomysłu pozwoli m. in. na przeszkolenie Polaków w obsłudze komercyjnych reaktorów poza Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku, gdzie ma byś stworzony i badany HTR. Wedle profesora Wrochny adaptacja fabryk chemicznych sprowadzała by się do wymiany kotła na zakładzie. W jego miejsce umieszczono by reaktor jądrowy HTR do wytwarzania ciepła obok elektryczności.
Reaktory wysokotemperaturowe HTR, zwane też jako HTGR i HTGCR chłodzone są gazem. Po opuszczeniu reaktora ma on temperaturę 700 stopni Celcjusza. Paliwem w nich jest wzbogacony i niskowzbogacony uran. Jeśli hel zastąpiony przez beryl, sód, bądź lit chłodziwo możne być ogrzane do 1000 stopni Celcjusza. Odmiana te jest znana jako VHTR.
Do uzyskania wysokich temperatur stosuje się w zakładach m. in. gaz ziemny np. dla syntezy amoniaku, bądź produkcji wodoru. Reaktor HTR umożliwia dostarczanie ciepła potrzebnego do przeprowadzenia tych procesów. Za pomocą turbiny gazowej umożliwia również produkcję energii elektrycznej.
Podczas użycia wzbogaconego uranu zmniejsza zużycie rudy o 1/3 w porównaniu do reaktorów wodnych (PWR). HTR są odporne na uszkodzenia mechaniczne, czy temperaturę. Chłodziwem jest hel. W porównaniu do reaktora PWR czas niekorzystnych zmian wydłuża się z minuty-dwóch do godziny. Bezpieczeństwo zapewnia oprócz bloku reaktora, matryca i powłoka z grafitu oraz pirowęglowe powłoki na granulkach paliwowych.
Technologię tę jako pierwsi zastosowali Brytyjczycy w reaktorze eksperymentalnym Dragon (20MW) w Winfrith, a za nimi Amerykanie w Peach Bottom (115MW). W USA pracował on przez 8 lat. Produkował energię elektryczną. Później w 1977 w ramach budowy elektrowni w Fort St. Vrain (837MW) użyto HTR. Pracował z problemami do 1989 roku. Kłopot stanowił m. in. obieg helu. Doświadczenia z Fort St. Vrain zniechęciły USA do szerszego wykorzystanie tego rozwiązania.
UE 24 października 2007 roku poparła wykorzystanie energetyki jądrowej w ramach rezolucji w sprawie konwencjonalnych źródeł energii i technologii wytwarzania energii. Na terenie Europy Francja uzyskuje z atomu 73% energii elektrycznej, Słowacy – 51,7%, a Belgia 52%, co stawia ich w czołówce. Niemcy w ten sposób uzyskują 12 003MW, Ukraińcy 13 168MW, Francuzi 63 130MW. Wokół Polski w odległości do 310 km znajduje się 8 elektrowni jądrowych. Łącznie one dostarczają 14GW. Bloki energetyczne znajdują się w Równe (Ukraina), Machovcach i Bohunice (Słowacja), Dukovanach i Temelinie (Czechy).
Za wprowadzenie THR przemawiają działania UE. 30 listopada 2016 Komisja Europejska ogłosiła, że planuje wprowadzenie limitu emisji CO2 na poziomie 550 gramów na 1kWh. Wskutek tego koszty wzrosną w skali Polski od 2 do 3 miliardów złotych, co wpłynie na wysokość rachunków. Wedle oceny Client Earth Prawnicy dla Ziemi przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci o 120-140 zł brutto więcej na rok.

Jacek Skrzypacz

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 09 sty 2017, 11:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.infonurt3.com/index.php?opti ... to-w-dupie

Społeczność Mielna jasno wyraziła swoją wolę w referendum atomowym, ale władza ma to w dupie

Psychopaci z lobby atomowego od lat pracowicie i konsekwentnie urabiają polską opinię publiczną, by zaakceptowała energetykę jądrową. W antypolskich „opiniotwórczych” szmatławcach pisze się poematy opiewające same korzyści tej „taniej” i „bezpiecznej” produkcji prądu, sprzedajni redaktorkowie z niegdyś świetnego radia nadają audycje sponsorowane przez to lobby, a atomowa hasbara uwija się jak w ukropie, prężnie działając na wszelkich możliwych forach dyskusyjnych, z prawda2 włącznie.


Rzekome badania opinii publicznej zapodają do wiadomości polskiej owczarni wyssane z palca wiadomości, że naród jest za, mało tego, jest wręcz przepełniony dzikim entuzjazmem dla rozwoju energetyki jądrowej, a każdy polski obywatel nie marzy o niczym innym, jak tylko o tym, żeby mieć taką elektrownię za płotem, a z drugiej strony posesji składowisko odpadów radioaktywnych. Bo to nie tylko jest w pełni bezpieczne, ale jeszcze przyniesie taki dochód, że do końca świata nie tylko nikt w gminie nie będzie musiał płacić podatków, ale jeszcze każdemu dopłacą. Za nic.
Prawie uwierzyłam, że naród zidiociał. Jak widać kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet dla mnie.
Na szczęście naród polski jest mądry i wie, że z atomu nie ma żadnego pożytku, za to są z nim same kłopoty i że negatywne strony przerastają wielokrotnie rzekome korzyści.
Jak pisze Gazeta:
W grudniu do Gąsek przyjechali przedstawiciele PGE i firm, które są zainteresowane przeprowadzeniem badań geologicznych w miejscach wytypowanych na lokalizację pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Zostali przegonieni przez miejscowych.
Podobnie przeganiani są poszukiwacze gazu łupkowego, który rzekomo ma z nas uczynić szejków naftowych. Szejkami z całą pewnością nie będziemy, bo całą kasę za gaz zgarną zagraniczne firmy posiadające koncesje, ale za to do końca świata będziemy pić naftę z toksycznymi chemikaliami, bo jeśli zgodzimy się na eksploatację tych rzekomych skarbów stracimy całą wodę pitną i będziemy musieli ją sprowadzać cysternami z dalekich krajów. Prawdopodobnie wody do mycia też nie będzie (nikt nie zaryzykuje kąpieli w brunatnym, cuchnącym chemicznym koktajlu), więc będziemy śmierdzieli tak, że trzeba będzie otoczyć nasz kraj wysokim murem.

Obrazek

Pytanie zadane w referendum brzmiało: „Czy wyrażasz zgodę na lokalizację elektrowni jądrowej lub wszelkiej innej infrastruktury związanej z przemysłem jądrowym i rozpoczęcie jakichkolwiek prac badawczych związanych z tymi inwestycjami na terenie Gminy Mielno?”
W referendum wzięło udział 2378 mieszkańców, czyli 57% uprawnionych.
„Nie” powiedziało 2237 obywateli
„Tak” powiedziało 125 obywateli
16 osób (nie-obywateli?) oddało głos nieważny.
Teoretycznie wynik referendum jest wiążący. Ale jak się okazuje, w świetle nowego prawa władza może te wyniki wyrzucić do kosza. Bo prawda jest taka, że Polska została sprzedana obcym korporacjom. Znowu zacytuję Gazetę:
Referendum nie jest wiążące. O wyborze lokalizacji i tak zdecyduje inwestor, czyli PGE.
W przypadku gazu łupkowego jest jeszcze gorzej, bo firmy posiadające koncesje automatycznie stają się właścicielami terenu (wraz ze znajdującymi się tam domami), na którym odkryją złoża surowców naturalnych.
Przykład Mielna pokazuje, że naród wcale nie dał się przekonać uporczywej kampanii. Polacy mają swój rozum i żadna obca propaganda nie zdoła tego zmienić.
Lobby atomowe zareagowało na tę porażkę furią i wyzwiskami – poczytajcie „komentarze” pod tekstem w Gazecie. Nazywa się tam Polaków „niedouczoną swołoczą”, „bandą ignorantów” i „niewyedukowaną tłuszczą podsycaną przez eko-terrorystów”.
Padają zgrane do bólu argumenty, że i tak nie mamy wyjścia, bo nie możemy dalej smrodzić węglem (co jest łgarstwem) i że jeśli nie zaczniemy budować elektrowni atomowych, to będziemy oświetlać domy świeczką – co również jest łgarstwem.
Prawda (zatajana przez sprzedajne władze) jest taka, że Polska leży na olbrzymich złożach geotermalnych . Jesteśmy potęgą światową w tej dziedzinie. Nie potrzebujemy ani elektrowni atomowych ani nawet gazu. Nasze złoża są gorące i położone blisko powierzchni, więc dobranie się do nich jest tanie i proste technicznie. Gdybyśmy zaczęli z nich korzystać mielibyśmy prąd i ogrzewanie domów niemal za darmo, a co najważniejsze eksploatowanie tych zasobów jest w pełni bezpieczne i w 100% ekologiczne.
Problem w tym, że naród nie ma o tym pojęcia.
Ojciec dyrektor próbował ruszyć ten temat, ale wszyscy wiemy, jak się to skończyło. Lobby atomowe w Polsce jest groźniejsze niż rój szerszeni. Każdy, kto zagrozi jego interesom zostanie zniszczony.
Jedyne, co może nas uratować to wiedza. Musimy informować i dotrzeć z prawdą o geotermii do każdego człowieka.
Lokalizacja elektrowni jądrowej w Polsce


W 2011 roku rozpoczęto proces wyboru lokalizacji elektrowni jądrowej, który składa się z 3 etapów:

Obrazek

1. Poszukiwanie i ocena lokalizacji - to etap, w ramach którego dokonano oceny i wyboru potencjalnych lokalizacji, z uwzględnieniem wymogów obejmujących aspekty geofizyczne, techniczne, środowiskowe, regulacyjne, ekonomiczne, prawne oraz społeczne (łącznie zestaw 53 kryteriów).
Jego zadaniem była identyfikacja, analiza i ocena potencjalnych lokalizacji w celu wskazania najbardziej odpowiednich dla budowy elektrowni jądrowej o mocy ok. 3000 MW, składającej się z 2 lub 3 bloków energetycznych, wykorzystującej technologie reaktora jądrowego generacji III/III+.


Etap ten zakończył się w listopadzie 2011 r. wskazaniem przez PGE, 3 potencjalnych lokalizacji:
Choczewo (gmina Choczewo, powiat wejherowski, województwo pomorskie),
Gąski (gmina Mielno, powiat koszaliński, województwo zachodniopomorskie),
Żarnowiec (gmina Krokowa, powiat pucki, województwo pomorskie).
2. W czerwcu 2016 poinformowano, że Spółka PGE EJ 1, odpowiedzialna za przygotowanie i realizację procesu inwestycyjnego budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, przeprowadzi badania lokalizacyjne i środowiskowe w pełnym zakresie w dwóch lokalizacjach w województwie pomorskim: „Lubiatowo-Kopalino” (gmina Choczewo, sołectwa Słajszewo, Jackowo) i „Żarnowiec” (gminy Krokowa i Gniewino). lokalizacjach "Choczewo" w gminie Choczewo oraz "Żarnowiec" w gminie Krokowa, Gniewino realizowane są badania środowiskowe i lokalizacyjne, których zadaniem będzie potwierdzenie wyboru lokalizacji jako odpowiedniej dla elektrowni jądrowej z punktu widzenia środowiska oraz z punktu widzenia bezpieczeństwa jądrowego.
Decyzja o rezygnacji z prowadzenia badań lokalizacyjnych i środowiskowych w lokalizacji „Gąski” zapadła po przeprowadzeniu przez PGE EJ 1 w województwie pomorskim szeregu analiz, w tym wstępnej inwentaryzacji siedliskowej oraz analiz hydrogeologicznych, które potwierdziły, że lokalizacje: „Lubiatowo – Kopalino” i „Żarnowiec” w największym stopniu spełniają kryteria, jakim powinna odpowiadać lokalizacja elektrowni jądrowej.
3. Wybór docelowej lokalizacji elektrowni jądrowej - nastąpi do końca 2016 roku. Na podstawie przeprowadzonych badań zostanie podjęta decyzja o wyborze docelowej lokalizacji elektrowni jądrowej oraz zostaną złożone wymagane wnioski w celu uzyskania pozwoleń. Budowa elektrowni ma rozpocząć się w 2019 roku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 10 sty 2017, 11:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wysokienapiecie.pl/rynek/1997-po ... az-po-1989

Polska importerem prądu. Drugi raz po 1989

Polska jest najbogatszym krajem na Ziemi jeśli chodzi o surowce energetyczne. Oto, jaki imponujący efekt potrafiła osiągnąć żydomasoneria - Polska importuje energię. Absurd nad absurdami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 12 sty 2017, 11:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/32526- ... podarce.pl)

Energetycy ostrzegają: za dwa lata będzie systemowy niedobór mocy

A tymczasem w Polsce media prowadzą agresywną nagonkę przeciwko węglowi, wymyślając jakiś smog nad Polską.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 22 sty 2017, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiado ... 57017.html

Moc niewielka, a jedyna korzyść to że energia słoneczna jest za darmo. Jedyny koszt, to koszty konserwacji i czyszczenia powierzchni. Ograniczenie emisji 900 ton CO2 to nie korzyść, ale strata, bo wbrew satanistycznej propagandzie CO2 to gaz życiodajny, niezbędny dla roślin. Im więcej CO2 w atmosferze tym bogatsze plony.

Kopia artykułu:

Wałcz będzie miał elektrownię fotowoltaiczną
| Emilia Derewienko ⚫ źródło: RynekInfrastruktury.pl ⚫ 21.01.2017

Obrazek

Instalacja PV o mocy 0,96 MW – dzięki dofinansowaniu z RPO WZ 2014-2020 – powstanie przy ulicy Wroniej w Wałczu. Umowa między beneficjentem – Elektrownią Fotowoltaiczną Wałcz a WFOŚiGW w Szczecinie została podpisana 17 stycznia tego roku.
Elektrownia przy ulicy Wroniej w Wałczu będzie składać się z ponad 3,8 tys. paneli fotowoltaicznych i zajmie powierzchnię przekraczającą 2,2 hektara. Rocznie wytworzy z energii słonecznej około 1104 MWh energii elektrycznej. Instalacja przyczyni się do poprawy środowiska poprzez ograniczenie emisji do atmosfery prawie 900 ton dwutlenku węgla rocznie.

Inwestycja jest realizowana w ramach działania 2.10: Zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł, dla którego WFOŚiGW w Szczecinie pełni rolę Instytucji Pośredniczącej RPO WZ 2014-2020.

Budowa będzie kosztować ponad 6,3 mln zł. Wydatki kwalifikowalne to prawie 4,2 mln zł, a dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego 2014-2020 – ponad 3,3 mln zł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 26 sty 2017, 08:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/32972- ... podarce.pl)

Budowa elektrowni jądrowej w Polsce zawieszona
opublikowano: 25 stycznia 2017 roku, 16:16 | autor: Marek Siudaj

Projekt budowy elektrowni jądrowej w Polsce jest obecnie zawieszony – powiedział Radiu RMF minister energii Krzysztof Tchórzewski. W tym projekcie utopiono już około 200 mln zł.

Największym problemem, związanym z budową elektrowni jądrowej, są pieniądze.

Dotychczasowe propozycje finansowania budowy elektrowni jądrowej z zaangażowaniem budżetu państwa były nie do przyjęcia i obecnie są niemożliwe. Stąd projekt został zawieszony – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski z rozmowie z Radiem RMF.

Jak powiedział, zawieszenie projektu nie oznacza, że nie chcemy budowy siłowni jądrowej, po prostu Polska musi rozważyć, w co zainwestować.

Z punktu widzenia efektywności ekonomicznej jednoznacznie wygrywają bloki tradycyjne. Z punktu widzenia wymogów klimatycznych wyraźnie sytuację w kraju by nam poprawiła elektrownia jądrowa. Tu ja muszę podjąć decyzję. Tu nie ma ideologii – powiedział Tchórzewski w RMF.

Ze słów ministra wynika, że potrzebujemy pilnie nowych bloków, bo zaczyna się pojawiać problem maksymalnego poboru mocy.

Gdy mamy często kłopoty w szczytach zimowych i letnich, to planując inwestycje musimy działać roztropnie – stwierdził minister.

Minister Tchórzewski powiedział, że ostateczną decyzję – czy budować siłownię jądrową, czy jednak postawić na węgiel – zapadnie do końca tego roku.

Projekt budowy elektrowni jądrowej rozpoczął rząd Donalda Tuska. Powstała specjalna spółka, która jednak nawet nie wybrała nawet miejsca pod lokalizację siłowni. Głośno za to było o wynagrodzeniach członków zarządów spółki. Jej szef, Aleksander Grad, były minister skarbu państwa w rządzie Tuska, mógł na tej posadzie zarabiać nawet 100 tys. zł miesięcznie. Według RMF, na przygotowanie projektu budowy elektrowni jądrowej wydano już ok. 200 mln zł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 01 lut 2017, 08:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.fronda.pl/a/maciazek-potrzeb ... 86651.html

Elektrowni atomowej wcale nie potrzebujemy. Mamy węgiel. A co do emisji CO2, to UE może robić sobie, co chce. Polska dla swego rolnictwa, sadownictwa i lasów potrzebuje CO2, bo to podstawowy surowiec żywnościowy dla wszystkich roślin. Polsce brakuje CO2, więc należy radykalnie zwiększyć jego emisję, bo na razie po ostatnio dokonanych gwałtownych redukcjach emisji tego cennego gazu nasze rośliny po prostu głodują. Należy także domagać się, by sąsiedzi, przynajmniej blisko granicy z Polską, zwiększyli emisję CO2, bo w przeciwnym wypadku nasz CO2 będzie z Polski uciekał.

Kopia artykułu:

Maciążek: Potrzebujemy elektrowni atomowej!
31.01.2017, 15:09

- Możemy mieć problemy ze stabilnością dostaw energetycznych, bo za późno wzięliśmy się za budowanie nowych elektorowi – powiedział w Poranku Wnet Piotr Maciążek redaktor naczelny portalu Energetyka24

Zdaniem gościa Poranka Wnet musimy zdecydować się na budowę elektrowni atomowej ze względu na politykę klimatycznej UE - Do 2030 roku musimy zmniejszyć emisję CO2. Na konferencji minister Tchórzewski mówił, że Polska może mieć problem ze spełnieniem norm emisyjnych UE.

Redaktor Naczelny portalu Energetyka24 odniósł się do wczorajszej konferencji prasowej w ministerstwie energii o programie budowy elektrowni atomowej w Polsce - To jest jeden z wielu projektów widmo w polskiej energetyce. Na razie wydajemy pieniądza, pond 200 milinów złotych, a efektów nie widać. Każdy kolejny miesiąc przynosi kolejne straty, bo spółka, która odpowiada za budowę musi wydawać środki na funkcjonowania.

- Elektrownia atomowa to koszt od 40 do 60 miliardów złotych. To byłaby największe inwestycja w energetyce w III RP. Za jedną elektrownię atomowa, możemy wyhodować cztery elektrowni węglowe o dużej mocy – podkreślił Piotr Maciążek.
reklama

W ramach wspólnotowej polityki klimatycznej polska będzie musiała zdecydowanie przebudować swój system energetyczny - Polska jest jednym krajem, który zużywa tyle węgla do produkcji energii. To oznacza, że nie mamy koalicjantów i że nikt nas nie wesprze w walce o energetykę węgla na forum europejskim.

Zdaniem gościa Poranka Wnet kupowanie energii od wschodnich sąsiadów może być szkodliwe dla rodzimej produkcji - Import energii z Ukrainy do południowej polski mógłby zaszkodzić polskiemu węglowi, bo po co produkować energię, kiedy możną ją tanio sprowadzić z za wschodniej granicy.

Całość audycji na radiownet.pl

dam/radiownet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 02 lut 2017, 10:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://energetyka.salon24.pl/752584,sam ... skiej-ropy

Samochód elektryczny sposobem na uniezależnienie od rosyjskiej ropy?
31 stycznia 2017 r.

Polski Komitet Energii Elektrycznej zrzeszający największych polskich producentów energii wskazuje motoryzację elektryczną jako sposób na uniezależnienie Polski od importu rosyjskiej ropy.

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) przytacza dane GUS, z których wynika, że w latach 2011-2015 Polska wydała 76 mld dolarów na import rosyjskiej ropy. Instytucja podkreśla, że to więcej niż nasz kraj otrzymał z funduszy unijnych z budżetu na okres 2007-2013. Import zaspokaja dominującą część zapotrzebowania kraju na ropę, a w nim 80 proc. stanowi surowiec sprowadzany z Rosji. W ocenie PKEE właściwą odpowiedzią na uzależnienie od rosyjskiej ropy byłaby motoryzacja elektryczna. Dzięki niej popyt na ropę zmniejszyłby się gwałtownie – surowiec byłby potrzebny jedynie do przeróbki przez firmy chemiczne i wytwarzania oleju opałowego.

Wyeliminowanie ropy jako paliwa samochodowego oznaczałoby jednak, że zastąpiłaby ją energia elektryczna, co przy naszej obecnej strukturze sektora energetycznego oznaczałoby, że głównym paliwem napędzającym samochody w Polsce stałby się… węgiel. Taka perspektywa wydaje się mieć dwa istotne atuty. Polska w ten sposób znacznie poprawiłaby bilans handlu zagranicznego zastępując zużycie importowanej ropy krajowym węglem. Do tego krajowe kopalnie zyskałyby możliwość sprzedawania znacznie większych ilości surowca, co dawałoby też szansę na ustabilizowanie kondycji zmagającej się od lat z problemami finansowymi całej branży wydobywczej.

Pomijając kwestie ekonomiczne, jak choćby koszty wydobycia polskiego węgla, czy efektywność wytwarzania i dystrybucji elektrycznej, przestawienie Polski na motoryzację elektryczną oznaczałoby skokowy wzrost popytu na prąd, a z jego zaspokojeniem już teraz mamy problemy. Już zapewnienie „paliwa” do miliona samochodów (tyle aut elektrycznych według wicepremiera Mateusza Morawieckiego powinno jeździć po polskich drogach za 10 lat) byłoby poważnym wyzwaniem.

Dostępne dziś kompaktowe samochody elektryczne zużywają około 18 kWh na 100 km. Zakładając, że samochód osobowy pokonuje w ciągu roku około 20-25 tys. km, flota miliona samochodów przejedzie rocznie 20-25 mld kilometrów. Przy takiej odległości potrzebowałyby one łącznie 3,6-4,5 TWh energii. Całkowite zużycie energii w Polsce wynosi ponad 160 TWh rocznie. Wydaje się, że dodatkowe niespełna 3 proc. to niewiele, ale wziąwszy pod uwagę, że już teraz polskie elektrownie miewają problemy z zaspokojeniem popytu na energię byłby to dodatkowy, całkiem poważny problem. Zaopatrzenie w energię floty liczącej milion samochodów oznaczałoby konieczność wybudowania nowych elektrowni łącznej mocy rzędu 800 MW. Budowany obecnie blok energetyczny w Kozienicach o mocy 1075 MW ma kosztować 5 mld zł.

Skala potencjalnych wyzwań staje się wielokrotnie większa, gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie samochody jeżdżące po polskich drogach, a samych aut osobowych jest w Polsce ponad 20 mln. Do tego dochodzi jeszcze blisko 3,5 mln samochodów ciężarowych i 110 tys. autobusów. Zapewnienie energii tylko do samochodów osobowych przy przyjętym wyżej założeniu liczby kilometrów i zużycia energii oznaczałoby, że będą one „spalać” około 90 TWh rocznie, czyli ponad połowę obecnego całkowitego zużycia energii w Polsce. Przy takim zapotrzebowaniu wyzwaniem staje się nie tylko samo wytworzenie potrzebnej ilości energii, ale również efektywna, bezawaryjna dystrybucja jej siecią przesyłową.

AB

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 05 lut 2017, 10:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://energetyka.salon24.pl/753466,pol ... -wszystkim

Toczona przeciw polskiemu węglowi niemiecka wojna smogowa, wspierana przez polskie władze, przeczy tym zapewnieniom.

Kopia artykułu:

Polska energia z własnych źródeł. Węgiel przede wszystkim
3 lutego 2017 r.

Obrazek
Otwarcie nowego bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Gorzów. fot. PAP/Marcin Bielecki


Polska energetyka bazująca na własnych surowcach to jedno z głównych założeń strategii energetycznej rządu.

- Bezpieczeństwo energetyczne oznacza, że chcemy być niezależni, chcemy opierać naszą energetykę o nasze własne źródła – mówiła premier Beata Szydło podczas otwarcia nowego bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Gorzów.

Ta deklaracja nie pozostawia wątpliwości co do roli, jaką w Polsce przez wiele następnych lat ma odgrywać węgiel. Oznacza to również, że gaz, czy energetyka nuklearna będą mogą być przedmiotami prac badawczych, ale w skali przemysłowej będą tylko mało znaczącym uzupełnieniem do elektrowni węglowych.

Ironią losu było to, że słowa premier Szydło o bezpieczeństwie, bazującym na rodzimych źródłach energii, padły przy okazji bloku opalanego gazem. Większość gazu zużywanego w Polsce jest importowana, głównie z Rosji. Uczestniczący w uroczystości wiceminister energii Michał Kurtyka zapewnił jednak, że w przypadku bloku gazowego gorzowskiej elektrociepłowni istnieje możliwość zaopatrywania go w gaz z lokalnego źródła. Zaazotowany gaz, o cenach znacznie niższych w stosunku do gazu sieciowego, który będzie trafiał do bloku w Gorzowie, pochodzi z należącej do PGNiG kopalni ropy naftowej i gazu ziemnego "Lubiatów" uruchomionej w 2013 roku. Umowa na dostawy paliwa została podpisana na 20 lat, licząc od daty ich rozpoczęcia. Szacunkowa wartość dostaw to 3 mld zł. PGNiG będzie dostarczać do Elektrociepłowni Gorzów 281 mln metrów sześciennych surowca rocznie.

Obiekt należący do PGE wybudowały firmy z grupy Siemensa. Kontrakt na realizację inwestycji został podpisany w 2013 roku, a koszt budowy wyniósł 562 mln zł. Siemens będzie też serwisował blok przez kolejnych 12 lat za łączną kwotę 124 mln zł. Nowy obiekt ma 138 MWe mocy elektrycznej i 90 Mwt. Uruchomienie nowego bloku ma znacznie ograniczyć emisję szkodliwych spalin i pyłów do powietrza.

Jedną z największych elektrowni w Polsce opalanych gazem miała być Elektrownia Blachownia o mocy rzędu 800-900 MW, którą zamierzały wspólnie wybudować Tauron i KGHM Polska Miedź. Spółka celowa powołana do realizacji inwestycji została utworzona w 2012 roku. W lipcu 2016 roku wspólnicy ostatecznie zrezygnowali z budowy elektrowni.

Największa w Polsce elektrociepłownia gazowa jest budowana w Płocku przez PKN Orlen. Jej moc elektryczna będzie wynosił 600 MWe, a koszt budowy ma wynieść 1,65 mld zł. Budowa rozpoczęła się we wrześniu 2015 roku, a uruchomienie elektrociepłowni planowane jest na przełom 2017 i 2018 roku.

AB
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 12 lut 2017, 10:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wnukowi.salon24.pl/755473,elektr ... nad-morzem

Elektrownie atomowe - dużo i nad morzem
11 lutego 2017 r.

Trzeba sobie jakoś w życiu radzić, wiążąc buta wynalezionym przez bacę sposobem, czyli dżdżownicą. Przeczytałam ostatni służbowy wpis z działu Energetyka Elektrownie jadrowe w Polsce - katalog korzyści. Poszukiwałam jądra prawdy w artykule, czyli jaki docelowo procent obecnej mocy ma zastąpić atom walcząc z wiatrakami oraz rugując węgiel z elektrowni zawodowych. Szukam, szukam mocy w internecie. Nie znajduję. Udaję się do wypróbowanego źródła, czyli do danych publikowanych przez BP. Dane z formularza Excel przedstawiam na obrazku. Muszę to wszystko przeliczyć, porównać.

Obrazek

W ostatnim pięcioleciu produkowano w Polsce średnio około 160 TWh energii elektrycznej. Dzielę wielkość rocznej produkcji EE przez liczbę godzin w roku i wychodzi mi, że moc wszystkich źródeł EE w Polsce wynosi ponad 18 GW, czyli:

Kilka dni temu w resorcie energii był pogląd, że budując w Polsce EJ o mocy 6 GW pozyska się rocznie 52,5 TWh EE z tego źródła, co będzie pod wieloma względami bardzo korzystne.

Niecierpliwie będę oczekiwać na kolejną notatkę służbową i przyznanie się do winy za opóźnienia w budowie bloku w Finlandii bo "Kierownikiem budowy w elektrowni Olkiluoto był inżynier Zbigniew Wiegner".

Na bazie szacowania korzyści wynikających z budowy elektrowni jądrowych w Polsce przesunięto suwak marzeń energetycznych z zera na 30% w skali od 0 do 100% dla budowy EJ w Polsce.

Jednym słowem i w pewnym sensie w resorcie energii zgadzają się z moją opinią z 2007 r. przytoczoną w dyskusji pod poprzednią notką redakcji dotyczącą sporu w rządzie nt. wprowadzenia do planów budowy EJ w Polsce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 13 lut 2017, 08:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wysokienapiecie.pl/atom/2063-htr ... mr-atomowe

Małe reaktory atomowe w Polsce? To odległa perspektywa

We wtorek rząd ma przyjąć strategię przewidującą rozwój małych elektrociepłowni atomowych w Polsce. To jak odległa to perspektywa pokazuje przykład amerykańskiego małego reaktora, który po 15 latach rozwoju doczekał się właśnie… kilkuletniego licencjonowania, a pierwszy blok zacznie pracę najwcześniej za dekadę.


Mam nadzieję, że tego nam nie zrobią. Ale już sama groźba przyjęcia tak zbrodniczej strategii jeży włos na głowie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 23 lut 2017, 09:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/46445-eksperci-co-dalej ... -poradzic/

Eksperci: Co dalej z budową elektrowni jądrowej, skoro z budową bloków elektrowni węglowych nie można sobie poradzić?
Anna Wiejak Opublikowano 22 lutego 2017

Obrazek

Podczas środowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii posłowie wysłuchali informacji Ministerstwa Energii na temat stanu polskiej energetyki jądrowej oraz wykładu w tym temacie, który dla programu okazał się być druzgocący. Co dalej z budową elektrowni jądrowej, skoro z budową bloków elektrowni węglowych, dużo mniej skomplikowanych nie można sobie poradzić? – jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie udzielił nikt.
– Pojawiające się w prasie informacje o śmierci polskiej energetyki jądrowej zwyczajnie nie są prawdą. Program w żaden sposób nie został zatrzymany. Program nie został przerwany. Program jest jak najbardziej kontynuowany. Jedyne, co zostało wstrzymane, to przygotowany wcześniej przetarg na dostawcę technologii w systemie zintegrowanym i to wszystko – mówił podczas środowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii dr Józef Sobolewski, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Energii. Dodał, że prawdą jest, iż nie ma jeszcze ostatecznej decyzji politycznej.
W jego ocenie nic nie stoi na przeszkodzie, aby Polska zainwestowała w energetykę jądrową, skoro elektrownie atomowe są umiejscowione wokół naszych granic. – Te wszystkie rzeczy pod tytułem bezpieczeństwo… No przepraszam, ale jeżeli tak jest, to powinniśmy przede wszystkim sąsiadów zacząć tarmosić o to, żeby nie uprawiali energetyki jądrowej. Jeśli to nam się nie udaje, to róbmy to sami, bo inaczej będziemy w którymś momencie od tej energetyki od nich zależni, jeżeli czegoś nie podejmiemy w dalszej perspektywie, a mówię tu o perspektywie kilkudziesięciu lat, a nie kilku najbliższych – przekonywał.

Przypomniał, że program polskiej energetyki jądrowej został przyjęty w 2014 roku, natomiast Rada Ministrów zdecydowała o aktualizacji tego programu do końca tego roku.
– Do końca tego kwartału ma zostać przedstawiony nowy model biznesowy, polegający na rozbiciu przetargu zintegrowanego. Model biznesowy będzie opierał się w znacznej części na własnych zasobach finansowych. Aktualizacja harmonogramu będzie wynikać przede wszystkim ze zmiany trybu postępowania, przy czym ten ostatni będzie trybem wyboru dostawcy technologii, a nie wielkiego, kompleksowego przetargu zintegrowanego – referował.
Zwrócił uwagę, że za paręnaście lat składowisko odpadów nisko- i średnioradioaktywnych w Różanie zostanie przepełnione i potrzebne jest kolejne. W grę wchodzą cztery potencjalne lokalizacje, ale nie chciał podać, które.
Przysłowiowej suchej nitki na programie polskiej energetyki jądrowej nie pozostawił prof. Konrad Świrski (Politechnika Warszawska, Instytut Techniki Cieplnej), koordynator ds. energetyki jądrowej
Tłumaczył on, że jeśli chcemy wypełnić zobowiązania pakietu klimatyczno-energetycznego (a ich niewypełnienie drogo kosztuje), to musimy albo wprowadzić 10 proc. energii jądrowej do miksu energetycznego, albo będziemy musieli generować więcej energii z gazu i rozwiązać problem zwiększenia zależności od importu gazu.
– Nie widzę obecnie możliwości sfinansowania takiej inwestycji, biorąc pod uwagę kondycję sektora oraz na europejskie regulacje dotyczące energetyki. Nie uważam, że obecny rynek jest sensowny. Uważam, że zmierzamy ku katastrofie jeśli chodzi o całą Europę i robimy sobie źle gospodarczo i z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, ale w takim systemie żyjemy – podsumował, odnosząc się do zabójczego wyścigu krajów unijnych w ograniczaniu w atmosferze ilości dwutlenku węgla, co w sposób bezpośredni uderza w gospodarki wszystkich krajów członkowskich, których energetyka oparta jest na węglu.
Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że w Polsce są trudności ze wzniesieniem bloków energetycznych dla elektrowni węglowych, w czym są poważne i kosztowne opóźnienia, zatem łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby ruszyła budowa elektrowni jądrowej.
– Dlaczego gorzej budujemy bloki niż 20 lat temu? – pytał prof. Świrski, odnosząc się do bloków węglowych, w których opóźnienia są od pół roku do dwóch lat. – To nie jest polska choroba. Wszędzie duże inwestycje łapią opóźnienia. Musimy się z tym liczyć. Problemem jest, że budujemy inaczej, natomiast inżynierów mamy prawników i finansistów. Kiedyś dokumentacja była duża, a kontrakt był mały. W chwili obecnej dokumentacja techniczna nie istnieje, natomiast sam kontrakt i uwarunkowania prawne są wyższe niż mogą te stoły udźwignąć – nie ukrywał. – Wszystkie budowy grzęzną w kłótniach podwykonawców i w problemach technicznych. Nie można ich rozwiązać bez sporów prawnych, co powoduje, że opóźnienia są bardzo duże – tłumaczył. – Mówimy to o blokach, które są dziesięciokrotnie mniej skomplikowane niż energetyka jądrowa – zauważył. – Mimo wszystko uważam, że program energetyki jądrowej idzie w kierunku eleganckiego zatrzymania – skonstatował.
Co dalej z polskim programem energetyki jądrowej? Nie wiadomo. Czekamy na decyzję rządu w tej sprawie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 23 lut 2017, 10:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiado ... 57452.html

Polska węglem stoi w Planie Morawieckiego
Emilia Derewienko ⚫ źródło: RynekInfrastruktury.pl ⚫ 22.02.2017

Obrazek

Ministerstwo Rozwoju opublikowało we wtorek najważniejszy dokument obecnego rządu – Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Część poświęcona rozwojowi rodzimej energetyki nie daje jednak szczegółowej odpowiedzi na to, jaki będzie jej kształt tego sektora w przyszłości.
Resort rozwoju podzielił Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, zwaną też Planem Morawieckiego, na sektory gospodarcze, energetyce poświęcając zaledwie dziesięć stron z przeszło trzystustronicowego projektu. W Strategii nie znajdziemy jednak odpowiedzi na pytanie o ostateczny kształt polskiej energetyki w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat.

Niezależność od Rosji

Ministerstwo podkreśla, że priorytetowe w kontekście rozwoju polskiej energetyki jest zapewnienie gospodarce stabilnych dostaw energii elektrycznej po akceptowalnej ekonomicznie cenie. Autorzy zaznaczają, że kluczowe dla tego sektora będzie zapewnienie długofalowej i „przewidywalnej polityki energetycznej”. W tym celu pomóc mają dokumenty poboczne, na które powołuje się resort – to Polityka Energetyczna Polski do roku 2050 (PEP 2050) i Program polskiej energetyki jądrowej. W żaden jednak sposób nie pozostaje wyjaśnione, czy będą one w jakikolwiek sposób ze sobą kompatybilne.

Autorzy dokumentu stawiają natomiast diagnozę o podstawy polskiej elektroenergetyki: zdaniem resortu będzie ona oparta w największym stopniu na węglu kamiennym i jego spalaniu. Ministerstwo zastrzega, że tylko własne zasoby węgla dla polskich elektrowni węglowych mogą w stanie zapewnić Polsce stabilność dostaw i niezależność „od jednego dominującego dostawcy”. Z dokumentu wynika również, że to, jak i kwestia wahania cen paliw kopalnych na światowych giełdach surowcowych, mogą być dla polskiej energetyki zwłaszcza problematyczne.

OZE? Niesterowalne

Ministerstwo Rozwoju kontynuuje swoje wątpliwości w związku z unijnymi ustaleniami emisji CO2 i strategią „Europa 2020”, które zobowiązują Polskę do zwiększenia udziału energetyki odnawialnej i poprawy efektywności energetycznej. Czytamy w Strategii: „Cele stawiane przez politykę UE nie zawsze są spójne. Wprowadzanie odnawialnych źródeł energii wymaga zapewnienia wsparcia przez moce konwencjonalne, bo nie ma nadal wystarczająco pojemnych, trwałych i niedrogich magazynów energii. W efekcie prowadzi to często do zwiększenia sumarycznych emisji”.

Resort wskazuje, że źródła OZE są w większości niesterowalne, a jednak z unijnej perspektywy są szansą na uregulowanie problemów środowiskowych. Ministerstwo punktuje jednak: „Ustawiczne subsydiowanie OZE powoduje poważne zaburzenia w funkcjonowaniu rynków energii, skutkiem czego jest wzrost cen energii i przerzucanie kosztów na innych odbiorców, także w skali regionalnej”.

Infrastruktura elektroenergetyczna do poprawy

Resort zwraca uwagę, że polska sieć przesyłowa oraz dystrybucyjna, a także część transformatorów, jest przestarzała. Wskazuje tym samym na konieczność modernizacji lub całkowitej wymiany infrastruktury nowymi elementami.

Ministerstwo deklaruje, że na poziomie unijnym istotnym wyzwaniem dla polskiej energetyki będzie budowa regionalnych rynków energii oraz rozwój unii energetycznej.

Państwo interweniuje

Po postawieniu diagnozy, jakie będą kierunki interwencji państwa w polską energetykę? Resort chce przede wszystkim poprawy bezpieczeństwa energetycznego w kraju i własnych, stabilnych dostaw węgla do polskich elektrowni. Wymienia również konieczne dla rozwoju energetyki projekty strategiczne: powstanie rynku mocy, program budowy elektrowni jądrowej czy stworzenie w Polsce hubu gazowego.

Strategia wskazuje także kierunek działań w zakresie poprawy efektywności energetycznej – zdaniem autorów efektywności ma posłużyć Program budowy inteligentnej sieci elektroenergetycznej w Polsce.

Ministerstwo pokłada również wielkie nadzieje w rozwoju techniki, opierając ten punkt zwłaszcza na Program Rozwoju Elektromobilności. Wśród projektów strategicznych dla rozwoju techniki w energetyce wymienione zostają również energetyka rozproszona, wykorzystanie potencjału geotermii, hydroenergetyki oraz poszukiwanie innowacji i wydobycia węglowodorów.

Ostatnim ważnym punktem jest projekt restrukturyzacji sektora górnictwa węgla kamiennego w kierunku zwiększenia efektywności i racjonalności ekonomicznej, w tym przede wszystkim opracowanie Programu dla sektora górnictwa węgla kamiennego, realizowanego w powiązaniu z Programem dla Śląska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O naszej energetyce
PostNapisane: 07 mar 2017, 09:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/gospodarka/330264-g ... jnowsze%29

Geotermia na liście priorytetów rządu. Prof. Szyszko: "To nasza wielka szansa. Zasoby geotermalne wielokrotnie przewyższają nasze potrzeby"
06.03.2017

Geotermia to nasza wielka szansa; przewyższa ona inne rodzaje energii odnawialnej, bo jest niezależna od wiatru czy słońca; geotermia ma swoje miejsce w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, co oznacza, że będzie wspierana przez rząd

—deklaruje minister środowiska Jan Szyszko.

Szef resortu środowiska mówił w poniedziałek podczas konferencji „Geotermia impulsem rozwoju polskiej gospodarki”, że polskie zasoby energetyczne są wyjątkowe na skalę europejską.

Mamy unikatowe zasoby energetyczne. 90 proc. całych zasobów węgla kamiennego UE znajduje się w Polsce. Należy się z tego cieszyć, a nie martwić. Mamy jedną czwartą europejskich zasobów węgla brunatnego, przebogate zasoby gazu łupkowego

—wymienił.

Minister dodał, że oprócz konwencjonalnych zasobów energetycznych, Polska może też korzystać z bardzo bogatych zasobów energii odnawialnej, jaką jest geotermia.

Według szkoły prof. Juliana Sokołowskiego polskie zasoby geotermalne wielokrotnie przewyższają nasze potrzeby

—podkreślił Szyszko.

Minister argumentował, że przewagą geotermii nad innymi rodzajami odnawialnych źródeł energii jest m.in. to, że nie jest ona zależna od warunków meteorologicznych, np. wiatru czy słońca. Jest ona też wydajna - zaznaczył.

Wskazał tu na przykład geotermii toruńskiej, gdzie zgodnie z obecnymi pozwoleniami można pobierać ponad 350 ton wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę.

Przy odpowiedniej liczbie odbiorców, jest to jeden z najtańszych rodzajów energii

—podkreślił.

Szyszko wskazał, że geotermia ma swoje miejsce w rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), co oznacza - jak podkreślił - że będzie wspierana przez rząd.

To jest wielka nasza szansa. Będziemy realizować program rządu oparty o SOR. Oparty o własne zasoby energetyczne, o własne technologie, z poszanowaniem specyfiki naszego państwa. Geotermia będzie ważnym elementem

—podsumował minister.

Zgodnie z przedstawioną na konferencji informacją, polskie zasoby geotermalne rozciągają się głównie w pasie zachodnim od Szczecina po Lublin. W centrum Polski występują udokumentowane złoża, gdzie temperatura wód jest wyższa niż 50 stopni Celsjusza. Z kolei na Dolnym Śląsku i na Podhalu temperatura wód sięga nawet 80-90 stopni Celsjusza.

kk/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 210 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /