Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 07 wrz 2016, 08:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-inform ... przerazony

Bombardowanie ludzkich umysłów absurdami przynosi niepokojące efekty.

Kopia artykułu:

Teoria płaskiej Ziemi - jestem przerażony

Przed kilkoma dniami trafiłem na artykuł na temat teorii dowodzących tego że Ziemia jest płaska, albo że jest okrągła, a my żyjemy w jej wnętrzu... Bardzo szybko okazało się że ta z pozoru egzotyczna teoria znajduje całkiem sporą rzeszę zwolenników. W internecie znaleźć można całą masę filmów i rozmaitych opracowań mających udowodnić prawdziwość tak postawionej tezy.
Ponieważ uważam się za osobę o otwartym umyśle, postanowiłem skonfrontować swoje przekonania z tezą o tym, że Ziemia jest płaska. Na pierwszy rzut poszedł ponad godzinny film, w którym czarnoskóry pan dzieli się z nami swoimi wyobrażeniami o płaskim kształcie Ziemi, w dodatku używa wielu argumentów które rzekomo mają dowodzić jego racji. Nie rozczarowałem się, przez większość czasu leżałem ze śmiechu zgięty w pół, reagując tak na dowody, które jako inżynier, a także osoba zainteresowana nie tylko mainstreamową fizyką mógłbym obalić w przeciągu 10 sekund. Przeraziłem się dopiero w momencie, w którym zauważyłem że ten film ma blisko 400 tys. wyświetleń, a komentujący film widzowie całkiem na poważnie popierają tę paradię pseudonaukowego bełkotu dla ciemnogrodu.
Mógłbym poświęcić wieczór na obalanie tej wyssanej z palca teorii, argument za argumentem, ale stwierdzam że pisanie o rzeczach oczywistych nie leży dobrym tonie, więc niektórych rozsądnych czytelników mógłbym zanudzić, albo obrazić.
Nauczony doświadczeniami z poprzednim artykułem na ten temat, spodziewam się że także wśród czytelników alexjones.pl znajdzie się sporo takich, którzy wyznają teorię płaskiej Ziemi, mimo to napiszę to. Jeśli pozwoliłeś sobie wmówić aż tak horrendalną bzdurę, oznacza to że to miejsce nie jest dla Ciebie. To jest miejsce dla inteligentnych i poszukujących ukrywanej prawdy o świecie ludzi, ale nie dla głupców bezmyślnie wskakujących na wszystko co podsunie mu NWO, tylko dlatego że w jakimś stopniu pozornie odbiega to od oficjalnej narracji.
Ta teoria została wymyślona po to, żeby namieszać nam w głowach, żebyśmy byli skonfudowani do tego stopnia, że nie będziemy w stanie odróżnić rzeczywistości od najbardziej bezczelnego kłamstwa. Ludzie, którzy tę bzdurę celowo wymyślili nabijają się teraz zadowoleni z siebie i z tego że do takiego zidiocenia udało im się ich hodowlę doprowadzić, pozbawić nas wyobraźni, zdrowego rozsądku, a za pomocą mediów jakiegokolwiek kontaktu z prawdziwą rzeczywistością.
Spiski istnieją, lecz nie każda odstająca od mainstreamu teoria jest prawdziwa. Zresztą, przejrzałem jeszcze kilka innych filmów na ten temat krążących w internecie i stwierdzam, że nie wszystkie są robione przez amatorów, część to całkiem profesjonalnie przygotowany materiał, z wysokiej jakości animacjami, przygotowany na całkiem przyzwoitym poziomie. Nie ulega więc wątpliwości, że ktoś to ogłupianie społeczeństwa finansuje. O tym że jest to przygotowana operacja świadczy także fakt, że temat płaskiej Ziemi znalazł swoje odzwierciedlenie w "kartach illuminati" już 1995 w roku. Jakkolwiek by to wtedy absurdalnie nie brzmiało, karta o tytule "flat earthers", czyli zapowiedź wmawiania ludziom że Ziemia jest płaska, dzisiaj niestety staje się to smutnym faktem. Wystarczyło tylko 20 lat.
Jak to więc jest możliwe, że w XXI wieku tyle osób pozwoliło sobie wmówić że żyją na płaskiej Ziemi, albo jeszcze lepiej w jej wnętrzu?
Na koniec muszę przyznać, że popularna teoria wklęsłej Ziemi (niebocentryzm), a więc przekonanie że żyjemy we wnętrzu Ziemi, choć także dość idiotyczna, byłaby zdecydowanie łatwiejsza do zaakceptowania. Odwrócenie wszystkich obowiązujących teorii powoduje że zaczynają także w odwróconej formie do siebie pasować, a przymykając oko na kilka niepasujących detali i robiąc pewne uproszczenia można by nawet w tę teorię uwierzyć. Niemniej polecam eksplorację tego tematu wyłącznie jako ćwiczenie umysłowe i traktować to wyłącznie jako ciekawostkę.

greendagger


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 19 gru 2016, 12:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/12/1 ... ono-kreml/

Jak widać, żydomasoneria uważa, że już większość ludzi na Ziemi udało im się przerobić na debili.

Kopia artykułu:

Daily Mail: o ataki seksualne migrantów na niemieckie kobiety oskarżono… Kreml
Posted by Marucha w dniu 2016-12-17 (sobota)

Rosyjskie i syryjskie służby specjalne mogą wykorzystywać żyjących w Niemczech migrantów, aby organizować ataki seksualne na niemieckie kobiety – z takim niezwykłym twierdzeniem wystąpił analityk Europejskiej Rady ds. Stosunków Międzynarodowych Gustav Gressel.
Jak informuje RT powołując się na Daily Mail, Gressel jest przekonany, że poprzez przeprowadzenie „dokładnie zaplanowanych ataków z celem gwałtu” Moskwa i Damaszek mają nadzieję doprowadzić do dymisji niemieckiego rządu.
Ekspert ds. Rosji uważa, że niewielka grupa uchodźców, „związana z Kremlem lub syryjskim wywiadem”, może zostać zmobilizowana, aby nastawić społeczeństwo przeciwko kanclerz Angeli Merkel. Jako przykład podaje on ataki na niemieckie kobiety, do jakich doszło w sylwestrową noc 2016 roku w Kolonii.
„Co się będzie działo, jeśli na przykład podobne zajścia jak w noworoczną noc w Kolonii powtórzą się na letnim festiwalu przed wyborami? Jak na to zareaguje Merkel? Jak to się odbije na wynikach wyborów do Bundestagu? To oczywiście skrajny przykład, ale to jest możliwe” – powiedział Gressel.
Na początku 2016 roku w Niemczech zostały zarejestrowane setki przypadków ataków i 29 gwałtów dokonanych przez uchodźców. W wyniku tego w państwie odnotowano wzrost nastrojów nacjonalistycznych i doszło do protestów przeciwko migrantom.
Według powszechnej opinii, Merkel wrogo odnosi się wobec Rosji. W tym tygodniu wezwała do przedłużenia sankcji Unii Europejskiej przeciwko Moskwie z powodu konfliktu ukraińskiego. Wcześniej kanclerz oświadczyła, że Kreml już próbuje wpłynąć na proces wyborczy w Niemczech: „Już teraz mamy do czynienia z Rosją lub atakami internetowymi i dezinformacją rosyjskiego pochodzenia”.

https://pl.sputniknews.com/swiatowa_pra ... eml-gwalt/

Oczywiście, że za atakami „uchodźców” na niemieckie kobiety stoi Putin. Wystarczy spytać się o to Antoniego Macierewicza albo Tomasza Sakiewicza.
Admin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 20 gru 2016, 09:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/jeste ... ts-2016-12

Jesteś za pokojem toś rosyjski agent. Paul Craig Roberts
OPUBLIKOWANO GRUDZIEŃ 19, 2016PRZEZ A303W ŚWIAT

Mówiąc o fałszywych wiadomościach, najnowszy numer National Enquirer przy kasie supermarketu dorównuje prostytutkom prasowym głównego nurtu pisząc: „Castro wyznaje na łożu śmierci: to ja zabiłem JFK. Jak wrobiłem Oswalda” [Castro’s Death-bed Confession: I Killed JFK. How I framed Oswald].



To niemal tak dobre jak fałszywe wiadomości szerzące się wśród prostytuujących się mediów, takich jak stacje TV, Washington Post, New York Times i Guardian – tak, nawet były brytyjski lewicowy dziennik dołączył w szeregi prostytutek prasowych, że CIA podsumowała, iż „rosyjscy agenci potajemnie zaingerowali w kampanię wyborczą by zapewnić zwycięstwo republikańskiemu kandydatowi”. https://www.theguardian.com/us-news/201 ... ion-report
Skoro CIA jest naprawdę tak głupia by w to wierzyć, to Ameryka nie ma kompetentnej agencji wywiadu. Oczywiście, CIA nie powiedziała tego i w to nie wierzy. Fałszywe wiadomości w prostytuujących się mediach wszystkie pochodzą od anonimowych funkcjonariuszy. Były ambasador brytyjski Craig Murray te raporty słusznie nazwał „bzdurą”.
Więc kto tworzy historyjki, kolejna anonimowa grupa związana z Hillary taka jak PropOrNot, tajna, ukrywana organizacja która ujawniła listę 200 portali rosyjskich agentów? [200 websites that are Russian agents]
Fałszywe wiadomości to wytwór prostytuujących się mediów. W czasie kampanii i wyborów prezydenckich było zupełnie jasne, że główny nurt prasowy i TV produkowały niekończące się fałszywe wiadomości wymyślone po to by zaszkodzić Trumpowi i poprzeć Hillary. Wszyscy to widzieliśmy. Wszyscy to przeżyliśmy. Po co te pozory, że Rosja jest źródłem fałszywych info?
Od sprostytuowanych mediów nie mieliśmy nic innego jak tylko fałszywe info od reżimu ‚Klingon’.
– Fałszywe wiadomości wykorzystano przeciwko Jugosławii i Serbii żeby ukryć zbrodnie wojenne Clintona.
– Fałszywe wiadomości wykorzystani przeciwko Osamie bin Ladenowi, Afganistanowi, Irakowi, Pakistanowi, Jemenowi i Somali żeby ukryć zbrodnie wojenne Busha.
– Fałszywe wiadomości wykorzystano przeciwko Libii i Syrii żeby ukryć zbrodnie wojenne Obamy.
– Bez fałszywych wiadomości te trzy przesiąknięte krwią prezydentury zaciągnięto by przed Komisje Zbrodni Wojennych, oskarżono i skazano.
Czy ktoś może pokazać prawdziwe wiadomości prostytuujących się mediów o czymkolwiek ważnym? MH-17? Krym? Ukraina?
Ironiczne jest, czy nie, że to ci którzy udają liberałów i postępowców są odpowiedzialni za odnowę McCarthyizmu w Ameryce. Ponadto, liberalni postępowcy instytucjonalizują McCarthyizm w amerykańskim rządzie. Tam wyraźnie jest zorganizowany wysiłek określenia prawdy jako fałszywe wiadomości, a kłamstw jako prawdę.
Ironiczne jest, czy nie, że to zbrodniarka wojenna Hillary, odpowiedzialna za zniszczenie Libii i niemal zniszczenie Syrii do czasu interwencji Rosji, że liberalne siły postępowe desperacko chcą jej jako prezydenta. Liberalne siły postępowe nie tylko próbowały wybrać zbrodniarkę wojenną na prezydenta Ameryki, oni robią co mogą by zdelegalizować prezydenta-elekta, który sprzeciwia się zorganizowanemu konfliktowi z Rosją.
Ironiczne jest, czy nie, że blok liberalno-postępowy nie chce dać szansy pokojowi.
Fałszywe wiadomości od imbecylów z PropOrNot, które szerzył kłamca Washington Post, twierdząc, że ja byłem rosyjskim agentem, miały zaszkodzić mojej wiarygodności. Zamiast tego, Lista 200 powiedziała każdemu gdzie mogą dostać dobre informacje, i liczba moich czytelników wzrosła. Ponadto, dlatego niemal dostałem rosyjski paszport. Ale zanim mi go wysłał, Putin sprawdził w rosyjskim wywiadzie, i poinformowano go, że nie ma mnie na ich liście.
Chodzą pogłoski, że jeśli przejdzie uchwała o wywiadzie, to ci z nas na liście PropOrNot mogą być wezwani na przesłuchanie w Izbie jak powtórka z McCarthyizmu. Jeśli będą mnie podtapiać, to mogę się załamać i implikować Ronalda Reagana, George’a W Busha, Jima Bakera, Davida Stockmana i całą resztę.
Dowody przeciwko nam są dość mocne. Trump jest podejrzany bo chce pokoju z Rosją, tak jak chciał Reagan. Z punktu widzenia sił Hillary i sprostytuowanej prasy, każdy kto chce pokoju musi być rosyjskim agentem. Sposób w jaki prostytutki prasowe ujęły tę kwestie, nie ma żadnych legalnych powodów opowiadania się za pokojem.
Jeśli Putin i ci z nas na Liście 200 są tymi którzy wybrali Trumpa, to czy Putin albo Lista nie powinny zostać człowiekiem roku, a nie Trump? W końcu, jeśli zrobił to Putin, to czy nie powinniśmy za to dostać uznania? Dlaczego dawać kredyt pionkowi którego wsadziliśmy na urząd?
Dlaczego czasopismo Time odsuwa nas odpowiedzialnych do tyłu?
Eureka! Time jest też rosyjskim agentem i ukrywa za nas dając Trumpowi kredyt za naszą prace. Wow! To w końcu nie będą mnie podtapiać.

Paul Craig Roberts

Tłum. Ola Gordon

Źródło: http://www.unz.com/proberts/if-you-are- ... ian-agent/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 21 gru 2016, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2016/12/2 ... pagandzie/

Dedykowane propagandzie
Posted by Marucha w dniu 2016-12-20 (wtorek)

Jak wiemy dzięki CNN, BBC, Al Jazeera oraz innym jakże obiektywnym i znanym z prawdomówności mediom, parę dni temu zakończono walki w Aleppo, które ograniczały się do bombardowania przez Rosję szpitali i szkół. Nie wiemy jak zatem wybito ,,demokratyczną opozycję”, ale może jej wszyscy członkowie to bez wyjątku pacjenci szpitali i pomarszczeni osobnicy uczęszczający do podstawówek. Ci nieco starsi są już w Szwecji i nazywają się ,,dzieci-uchodźcy”. Czort z tym, że mają brody do pasa.
Syryjski reżim wybił setki cywilów, jak doniósł nam pewien pan z [jednoosobowego – admin] Syryjskiego Obserwatorium, przebywający od dziesięciu lat w Londynie.
Białe hełmy, które media opiewały za ich bohaterstwo i uczynność, a na temat których nieco odmienną opinię posiadają sami cywile, donieśli o kolejnych zbrodniach ludobójstwa, które przeprowadził reżim prezydenta, a w żadnym wypadku nie ,,demokratyczna opozycja”. Nie ma to jak wspaniałe źródła informacji.
Cały świat obiegło zdjęcie zakrwawionej dziewczynki przechodzącej obok sterty ciał. Co prawda było to ujęcie z teledysku, ale któż by się przejmował takimi szczegółami…
Inną dziewczynkę z Aleppo, cały świat obserwuje obecnie na Twitterze. Dziecko powtarza napisane przez jej matkę kwestie w języku angielskim, których nie rozumie, a jej ojciec jest na Facebooku znajomym ,,umiarkowanych rebeliantów” z Al-Kaidy.
W programach publicystycznych goszczą ,,niezależni obserwatorzy”, znani ze swojego aktywnego uczestnictwa w rebelii przeciwko rządowi Syrii, a dziwnym trafem przedstawiani przez te media jako ,,cywile”.
Do niedawna brodaci rebelianci krzyczący ,,Śmierć niewiernym”, są przedstawiani jako świadkowie strasznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Aleppo.
Jak donoszą niezależni dziennikarze, przez większy okres trwania konfliktu, we wschodnim Aleppo nie było ani jednego dziennikarza zachodniej stacji telewizyjnej, którzy jakimś cudem posiadali zawsze informacje z pierwszej ręki, choć średnio co tydzień połowa z nich znikała z sieci, gdyż okazywała się być sprytnie rozsiewaną ,,false information”.
Jakimś cudem nie dowiadujemy się o katastrofie humanitarnej, jaka ma miejsce w Mosulu
* * *
Tak widzą to również media działające na terenie Polski.
Zabawnie jest czytać artykuły portali takich jak Onet, po czym zaglądać w najpopularniejsze komentarze pod nimi, by przekonać się, iż tak dalece posunięta propaganda, której niemalże każdego dnia udowadnia się manipulacje i kłamstwa, na nikogo posiadającego mózg i Internet, już w ogóle nie działa.
By się o tym przekonać, nie musimy nawet przekopywać się przez stos komentarzy pisanych przez trolle, od dawna zatrudniane w gabinetach posłów, senatorów i rozmaitych fundacji oraz stowarzyszeń, koniecznie z ,,demokracją” i ,,tolerancją” w nazwie. Co prawda twierdzi się, iż trolle zatrudnia ktoś inny, ale to złodziej krzyczy najgłośniej: ,,łapać złodzieja!”.
Od co najmniej roku, 95% komentarzy odsłania prawdziwe oblicze zachodniego (w tym także i naszego) dziennikarstwa. Wybrałem zatem tylko te najpopularniejsze z nich, które napisano na przestrzeni ostatnich kilku dni i które zdobyły tysiące pozytywnych głosów. Oto one:
,,Gdyby nie internet i stacje z drugiej strony barykady, nigdy nie dowiedział bym co dzieje się aktualnie w temacie konfliktów w krajach arabskich. Oczywiście trzeba wypośrodkować informacje z różnych źródeł i wyrobić swoją opinię. Najbardziej wkurza mnie, wciskanie jednostronnych doniesień przez najdostępniejsze media, oczywiście są to przedruki zachodnich agencji, ale czy nie ma na tych portalach ani jednego obiektywnego człowieka który napisałby coś z sensem? I nie wyzywajcie mnie od ruskich troli, bo przeżyłem już pół wieku i widziałem za komuny przegięcia w drugą stronę. W dzisiejszych czasach chciałbym otrzymywać rzetelne informacje.”
,,W Syrii Assad miał (i ma) bardzo duże poparcie ludzi. W Syrii ludzie, którzy chcieli pracować, mieli bardzo dobre warunki finansowe i bardzo dobrze żyli. Był to kraj bardziej „pro-europejski”, tolerancyjny i nowoczesny. W Syrii żyli w zgodzie muzułmanie, chrześcijanie (katolicy, koptowie), alawici i i wyznawcy innych religii. Sam Assad jest alawitą. Islamiści nienawidzą tej grupy religijnej bardziej niż jazydów. I taka Syria Arabii Saudyjskiej się bardzo nie podobała – a była bardzo bogatym krajem z dużą ilością gazu i ropy.
Więc USA z pomocą Arabii Saudyjskiej opłaciła terrorystów aby zdestabilizować sytuacje w Syrii, Egipcie, Tunezji i innych krajach arabskich i to oni, razem z sunnitami odpowiadają za tę rzeź… Wszystkich tzw. rebeliantów należy wybić bez litości i Rosja skutecznie to robi. A cywile – giną na każdej wojnie. Wojna, by szybko się skończyła, musi być prowadzona bezwzględnie, zwłaszcza przeciwko terrorystom. „Umiarkowana opozycja” w Syrii to dokładnie to samo co ISIS. Jedno i drugie Rosja zaorze i nie potrzebuje do tego Zachodu.”
,,Assad i Rosjanie to gwarancja ostatnich śladów pokoju, porządku i stabilizacji w tym regonie. To bez znaczenia, czy Rosja bombarduje dżihadystów czy rebeliantów walczących z Assadem – bo to jest jedno i to samo. To sunnici zaczęli te wojnę i prześladowania religijne w tolerancyjnym i postępowym kraju. Wszystkich ich, każdego sunnitę trzeba wytępić, powolnie i cierpliwie.Rząd Assada oznaczał laicką, wielokulturową , nowoczesną i tolerancyjną Syrię. Jego ew. upadek będzie oznaczał upadek całego kraju – zaczną się masakry mieszkających tam licznych alawitów i chrześcijan, Syria podzieli los Iraku i Libii.”
,,Aleppo zostało wyzwolone i oczyszczone ze śmieci. Miejmy nadzieje, że teraz Rosja i Assad szybko rozprawią się z „praworządną demokratyczną, syryjską opozycją” i zrobią jej ostateczne rozwiązanie. Niewielu wie, że wszyscy chrześcijanie, jazydzi, alawici, druzowie i szyici w Syrii popierają Asada i walczą po jego stronie bo tylko on daje im szanse na przetrwanie. Tam gdzie Asad utracił kontrolę na rzecz „syryjskiej opozycji”, chrześcijaninie i inne mniejszości są masowo mordowani. Jeżeli by komuś udało usunąć Asada doszło by w Syrii do masowego ludobójstwa dokonanego przez ISIS i inne islamskie ugrupowania finansowane przez USA.
Przed wojną Syria była oazą spokoju w tamtym rejonie. Chrześcijanie, jazydzi, alawici, sunnici, szyici koegzystowali ze sobą w spokoju. Było rozwinięte szkolnictwo, przemysł, opieka medyczna. Ale włodarze z USA się tym nie przejmują bo oni chcą pozbawić Rosje baz wojskowych w tamtym rejonie, zbudować rurociąg z Arabii Saudyjskiej i Kataru oraz wstawić sojego marionetkowego prezydenta. Dlatego własnie sfinansowali wojnę i finansują „syryjską opozycję”. Mało im rozwalenie Libii i Iraku oraz doprowadzenie tych państw do wojen domowych i codziennych masowych zbrodni oraz zalewu imigrantów, to chcą jeszcze Syrię zniszczyć.
Asad trzymaj się. Jesteśmy z tobą. W ogóle nie rozumiem jak ktoś w Polsce może popierać działania USA w Libii, Iraku czy Syrii. Popatrzmy na liczby. W latach 2014 – 2020 Polska dostanie-dostała 105 mld euro dotacji unijnych czyli znacznie więcej niż całkowity roczny budżet Polski. Z uwagi na wywołaną ww. wojnami wędrówkę ludów i kryzys imigracyjny już odzywają się głosy o zmianie podziału tych środków. Marne szanse, że to przejdzie ale za to jest całkowicie pewne, że z uwagi na ten kryzys w kolejnych latach dotacje unijne zostaną zredukowane o ponad 50% a więc więcej niż roczny całkowity budżet Polski. Te wojny wyrządziły gigantyczną szkodę naszym interesom narodowym. Nie jestem trollem jak niektórzy piszą. Jestem obiektywny. Gdyby Asad chciał budować gazociąg to by USA wspierały Assada a Rosją „syryjską opozycję” i wtedy popierałbym w Syrii działania USA ale tak nie jest. To USA wyrządzają wielką krzywdę Syrii. Ma może ktoś jakąś interesującą alternatywę dla chrześcijan i innych mniejszości w Syrii poza walką po stronie rządu skoro wszędzie tam, gdzie Asad utracił kontrole są oni prześladowani i mordowani?”
,,Tak się zastanawiam jak to jest że z terrorystami walczy kilka krajów w tym koalicja pod przywództwem USA a ewakuację ludności z terenu walk przeprowadza tylko Assad wraz z Rosją. Czy tam gdzie walczą Amerykanie ze spółką lub Turcja to nie trzeba ewakuować ludności ?
,,Jeszcze pozwolę sobie zauważyć strnę prawną sprawy. W okupowanym Aleppo nie było przedstawicieli mniejszości religijnych i narodowych – tu bisz alawitów, szyitów, chrześcijan, druzów, bezbożników, Kurdów i Asyryjczyków. Natomiast było sporo Czeczeńców, Uzbeków, i Pusztunów – którzy nijak do Syrii nie pasują. Znajdujący sie w kotle cywile na ogół nie mieli praw własności do zajmowanych lokali, natomiast ich prawowici właściciele z reguły znajdowali sie na terytorium wyzwolonym. Wyzwolenie Aleppo spod okupacji oznacza automatycznie zwrot własności jej legalnym właścicielom. Prawo własności prywatnej jest podstawą cywilizowanego państwa. Jestem zdziwiony, że Zachód jest przeciwny fundamentalnym wartościom państwa prawa.”
,,PAH żyje chyba w innym świecie. Wszyscy mieszkańcy, którzy przebywali we wschodnim Aleppo zostali ewakuowani do tymczasowych centrów przebywania i są zabezpieczeni we wszystko co niezbędne do czasowego przetrwania. Rosjanie podają, że ewakuowano 108 tysięcy mieszkańców. W samym Aleppo rosyjscy saperzy oczyszczają budynki i drogi z min. Do bezpiecznych od min budynków zdecydowało się już wrócić 8 tysięcy mieszkańców. Do niektórych dzielnic dociera już bieżąca woda i prąd. W dzielnicy Al-Azeezieh już wkrótce zabłysną światełka bożenarodzeniowej choinki. Tendencyjny obraz Aleppo w Internecie rysuje na szczęście nie tylko CNN.”
Chciałbym wpłacić jakieś pieniądze na pomoc dla mieszkańców Aleppo, ale… Polska Akcja Humanitarna ma siedzibę w syryjskim mieście Idlib. Idlib i tereny wokół leżą pod kontrolą rebeliantów (nie wiem jakiej odmiany). Tak więc kiedy wpłacę jakąś kwotę dla PAH wesprze ona rebeliantów walczących z rządem w Damaszku. Tak więc wpłacone przeze mnie pieniądze zaognią i przedłużą wojnę domową w Syrii. PAH otwarcie przyznaje, że spodziewa się nawet 100 tys uchodźców z Aleppo. Ale … Aleppo jest wyzwolone. Kto ucieka z Aleppo ? Terroryści i ich sympatycy. Tak więc wpłacając na PAH przekażę środki dla terrorystów, których działalność zniszczyła 2,5 milionowe miasto. Jak mam pomóc mieszkańcom Aleppo? Pytam poważnie.”
,,Zachód od 5 lat wspierał akcję dywersantów i podżegaczy przygotowanych i uzbrojonych przez Arabię Saudyjska i Katar. Za wszystkie zbrodnie na ludności syryjskiej odpowiadają przywódcy Arabii S, Kataru, ale także USA i Francji, która za pieniądze z Kataru całkowicie zaangażowała się w popieranie pseudo umiarkowanej opozycji. Ta rzekoma opozycja demokratyczne w istocie jest dywersantami i najemnikami wysyłanymi przez AS, Katar a poprzednio także Kuwejt i ZEA. Syria była rządzona twardą ręką, ale kobiety mogły chodzić bez zasłon i nikt ich nie zaczepiał, a chrześcijanie różnych obrządków mogli spokojnie praktykować swoja religię. Przeszkadzało to Arabii Saudyjskiej i Katarowi”
,,Tusku, ty lepiej siedź cicho i nie wygłupiaj się. Już raz straszyłeś ludzi, że dzieci nie pójdą do szkoły pierwszego września, a one nadal chodzą. Teraz jedyną armią, która może wyzwolić Syrię jest Rosja. Jeżeli miałaby to być Ameryka, która przez 5 lat zbroiła terrorystów, to dzisiejszy krwawy horyzont syryjski zamieniłby się w krwawą łaźnię, bo wtedy wszystkie grupy terrorystyczną zaczną bić się o władzę. Tusku, myśl samodzielnie, nie słuchaj tego, co te amerykańskie kretyny nadają światu.”
,,Bez złośliwości w agresji i ludobójstwie Syrii bierze udział USA i UE od 6 lat. Rosja na prośbę władz Syrii broni jej unicestwienia przez USA i UE od roku. Sprawcy ludobójstwa z UE są za wprowadzeniem sankcji przeciw Rosji, która nie chce dać się im zamordować i broni prawowitych władza. Rosja na terenie Syrii ma dwie bazy wojskowe jeszcze z czasów ZSRR i broni stanu swojego posiadania. Ma do tego prawo. UE to NATO bis, to kundle USA. I to w interesie USA kundle z UE szkodzą swoim rodakom byle tylko dobrze zrobić USA, które w razie czego ich obroni przed Rosją, które jest osaczana ze wszystkich stron i oskarżana o agresję wobec osaczających! Pewnie cenzor onetu zatrzyma takie herezje obowiązuje inna prawda. W tej obowiązującej prawdzie rodem z USA, kaci są ofiarami, ofiary katami.”
,,Co za stek kłamstw! Ewakuacja rebeliantów i ich rodzin (a nie ludności cywilnej, bo ta chce pozostać w wolnym Aleppo) została wstrzymana dlatego, że rebelianci naruszyli postanowienia układu z rządem i nie wypuszczają cywili i rannych z obleganych przez siebie miejscowości Fuah i Kafraya. Nie ma czegoś takiego, jak „ewakuacja Aleppo”, bo to nie ma sensu. W rękach jihadystów jest jedynie jedna niewielka dzielnica, w pozostałych ludzie wracają do normalnego życia, kończy się wreszcie koszmar tej wojny.”
,,O czym onet nie napisałPierwsze – ewakuowani są głównie bojownicy i ich rodziny a nie ludność cywilna.
Drugie – nie przedstawiono obiektywnych dowodów (zdjęcia, filmy) ani nie wszczęto śledztwa w sprawie domniemanego ludobójstwa w Aleppo. Za niezbity dowód uznano relacje strony zaangażowanej, czytaj rebelianckiej. Nie przeszkodziło to jednak na przeprowadzenie kampanii medialnej pt. „Krwawy Assad- morderca Kobiet i Dzieci” we wszystkich zachodnich mediach
Trzecie – porozumienie na mocy którego umożliwiono grupom zbrojnym opuszczenie Aleppo, wymaga równoczesnej ewakuacji szyitów z okupowanych miejscowości w prowincji Idlib. Rankiem, jedna z bojówek rebelianckich – Al Nursa zablokowała konwój z szyitami na co strona Syryjska zareagowała tymczasowym wstrzymaniem ewakuacji bojowników.
Czwarte – odkryto kilkadziesiąt ciał z ranami postrzałowymi głowy. Byli to jeńcy z armii syryjskiej SAA. Rebelianci przeprowadzili masową egzekucję łamiąc postanowienia genewskie odnośnie traktowania jeńców wojennych.”
,,A kto inny jak nie sponsorowani przez USA podrzynacze gardeł o różnym stopniu umiarkowania w ich podrzynaniu sprawili mieszkańcom Aleppo ten los. Ci rzeźnicy likwidowali każdego kto chciał opuścić Aleppo przez wielokrotnie tworzone korytarze traktując cywili jako żywe tarcze. Zgoda Rosji i Syrii na ewakuację niedobitków rzeźników wraz z ich rodzinami jest dużym błędem bo wypuszczają najbardziej zatwardziały, zahartowany w walce element zamiast go fizycznie zlikwidować. Czasy kiedy zwalniano na słowo honoru dawno już minęły a w przypadku tych bandytów gustujących w jak najwymyślniejszych sposobach uśmiercania o honorze trudno mówić.”
,,Zwyrodnialcy ich sponsorzy degeneraci nie dotrzymują umowy. Dżihadyści z byłego Frontu al-Nusra blokowali ewakuację rannych z oblężonych przez nich dwóch szyickich miejscowości w prowincji Idlib w Syrii co było wynegocjonowane z zamian za wypuszczenie rzeźników. Ciekawe czy Czerwony Krzyż wyśle też tam swoje karetki czy Czerwony Krzyz jest tylko dla zwyrodnialców? Co wyprawiali zwyrodnialcy na kaptogenie zainstalowani przez demokratów w Syrii to niewiarygodnie zwyrodnialstwo. A tu figiel i pax i chyba nici z kolonii podziału, grabieży Syrii pomiędzy ,,demokratów”. W Paryżu płacz nad terrorystami wieża Eifla nawet zgasła, płacze Paryz nad ich losem, bo kto będzie robił ataki terrorystyczne we Francji? A tak już do nich przywykli. Czy ktoś rozumie tą schizofrenię?”
,,Krew tych ludzi, Panie Obama, ma Pan na rękach tak samo jak ci, którzy za Panem stoją i którzy w cyniczny sposób rozkręcili całą tą machinę krwawych zbrodni. Za zbrodnie wojenne, jakie popełniono w Syrii odpowiada Pan zatem w stopniu nieporównywalnie większym od bezpośrednich wykonawców. W świecie, o którym mogę tylko marzyć, Pan, grono Pańskich najbliższych współpracowników i towarzystwo z CIA siedzielibyście w więzieniu i czekali na proces. No cóż, może Pan spać spokojnie – taki proces nigdy nie dojdzie do skutku. Pozostaje sprawa zwykłego ludzkiego sumienia- ale to trzeba najpierw posiadać!”
,,Będzie chyba powtórka z „ostatecznego rozwiązania” problemu terrorystycznej organizacji tzw.Tamilskich Tygrysów na Sri Lance. W końcówce zostali oni otoczeni, zepchnięci na malutki skrawek terenu i zwyczajnie wybici. Wg Wikipedii był to „Precedensowy przykład skutecznego unicestwienia separatystycznego ugrupowania zbrojnego za pomocą konwencjonalnych działań wojennych. Takiego wyczynu żaden inny rząd nie zdołał powtórzyć w czasach nowożytnych.” No więc chyba wkrótce powtórzy to rząd Asada.
Idiotyczne i katastrofalne w skutkach obalanie legalnych (jakby nie spojrzeć!), choć autorytarnych rządów pod szyldem „krzewienia demokracji” i „arabskiej wiosny”, które przyniosło tyle nieszczęść na Bliskim Wschodzie, będzie dla euroamerykańskiego lewactwa plamą większą, niż niegdyś Wietnam dla USA!”
,,Krew na rękach mają Amerykanie, nie Baszar el Asad i Rosja, i to nie tylko tą syryjską krew, ale także iracką czy libijską. Nie kto inny, tylko oni doprowadzili do tego całego zła które zganiają teraz na innych i zrobili to dla swoich „szemranych” interesów pod przykrywką chwytliwych haseł o poszanowaniu praw człowieka i równości i demokracji, co nie przeszkadza im wspierać choćby reżym w Arabii Saudyjskiej, gdzie o prawach człowieka nie można nawet marzyć. Obama to wielki hipokryta…”
,,Co jak co ale zarzucanie Rosji i Syrii , że mają krew na rękach przez prezydenta USA, który niemal codziennie myje ręce w krwi jest w istocie bardzo w amerykańskim stylu. 270 tysięcy amerykańskich żołnierzy poza granicami własnego kraju gwarantuje temu laureatowi Nobla świeżą krew w kranie. To tylko amerykański interes sprawił , że dla usunięcia niewygodnego dla interesów USA Asada jankesi podburzyli i dozbroili najbardziej zwyrodniały element ludzki nazywając tą zgraję rzeźników mianem umiarkowanej opozycji. Tyle tylko , że na terytorium USA taka opozycja miałaby momentalnie policzone godziny życia.”
,,Ten świat zjednoczony w poczuciu grozy to USA + Arabia Saudyjska + Izrael + kilka pomniejszych graczy. Najbardziej w „zjednoczeniu w poczuciu grozy” pomaga jankesom poczucie że mogą stracić dominację na roponośnych złożach bliskiego wschodu oraz to że ostatnio Turcja gra do jednej bramki razem z Rosją, „poczucie grozy” w USA wzmaga dodatkowo szybki rozwój potęgi militarnej Chin. Zdaje się że ostatnio Chińczycy wydobyli z morza u swoich brzegów amerykański robot podwodny dokonujących pomiarów dla dokładnego skalibrowania jankeskich sonarów na okrętach podwodnych typu Wirginia mających operować w tych wodach. ”
,,W Mosulu coś za bardzo Jankesom nie idzie, a może chcą oszczędzić swoich podopiecznych z ISIS. Te wszystkie ruchy i deklaracje służą dla zamydlenia oczu. Zachód nie ma najmniejszego zamiaru zwalczać ISIS a jego, a szczególnie Jankesów, największym marzeniem jest wyprawienie islamistów z ISIS na Kaukaz i do Azji środkowej, aby zwalczali Rosję a najlepiej również Chiny, przenikając z Azji środkowej i Afganistanu do sinkiangu. Wtedy w Waszyngtonie CIA i inne tego typu zbrodnicze organizacja piłyby szampan całymi dniami.”
,,Arcybiskup Aleppo:
„Wy mówicie o rebeliantach, a dla nas są to terroryści, wszyscy. Umieramy z ich ręki. Codziennie mamy po dziesięć pogrzebów” – mówi syryjski hierarcha. W jego przekonaniu wszystkich tak zwanych rebeliantów łączy już dzisiaj ten sam fanatyzm i wola ustanowienia państwa islamskiego.”
* * *
Jeśli ktoś chce się przekonać, że nie musiałem wybierać komentarzy prezentujących tylko jedną stronę obiektywu, niech zerknie na nie pod poniższymi linkami:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syria-r ... po/xc0cg6x
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/relacja ... ac/h8wccm3
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/organiz ... po/c6sctwl
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/obama-o ... zy/71hfsj7
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syria-k ... ze/xxw5xkt
Zalecam też poczytanie starszych wpisów. Nie ma nic przyjemniejszego od przekonania się na własne oczy, jak dziennikarskie hieny dwoją się i troją, by zakłamywać rzeczywisty obraz sytuacji, a i tak nikt zdaje się poza nimi w to nie wierzyć. Pomijając grono ,,ekspertów” od spraw wszelakich (od ekonomii po raka prostaty), celebrytów użytecznych jak zawsze i polityków, o których krążą żarty, iż są obecnie jak prostytutka załamana faktem, iż nikt nie wierzy w jej dziewictwo.
Wszystkiego najlepszego dla kontynuatorów Goebbelsa i Orwella!

Robert Grünholz

https://rgrunholz.wordpress.com/2016/12 ... pagandzie/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 23 gru 2016, 20:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/25-sp ... dy-2015-02

25 sposobów zatuszowania prawdy: zasady dezinformacji
OPUBLIKOWANO LUTY 20, 2015PRZEZ A303W DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE

Uwaga: Pierwsza i ostatnie pięć (czy nawet sześć, w zależności od sytuacji) zasad nie odnoszą się do tradycyjnie rozumianego „artysty” dezinformacji. Te zasady są używane przez tych na szczycie hierarchii, decydentów i ludzi planujących czy tuszujących kryminalną konspirację.
a1. Hear no evil, see no evil, speak no evil (brak dosłownego tłumaczenia na polski). Można to rozumieć jako: „Nie widzisz zła, nie słyszysz zła, nie rozmawiasz o złym więc Cię zło ominie” lub jako popularne w Polsce: „Nie wywołuj wilka z lasu”. Niezależnie co wiesz, nigdy nie dyskutuj na ten temat – szczególnie jeśli jesteś kimś na stanowisku, dziennikarzem itp. Jeśli temat nie jest nigdy poruszony to sprawa nie istnieje i nigdy nie będziesz miał problemu z danym zagadnieniem.
2. Bądź nie do przekonania i łatwo się oburzający. Unikaj dyskusji na tematy zasadnicze i w zamian koncentruj się na tematach peryferyjnych twierdząc, że są one kluczowe dla jakiejś tam uznanej za świętą i nietykalną grupy czy problemu. Ten chwyt jest znany też jako: „Jak macie czelność!!!” typ ataku.
3. Używaj posądzenia o plotkarstwo. Unikaj dyskutowania na temat oskarżeń, nie ważne jak poważnych i nie ważne ile dowodów na to istnieje, przedstawiając je jako plotki i zwariowane posądzenia. Wszelkie obraźliwe zwroty nawet najdalsze od prawdy też możesz użyć w tej sytuacji. Ta metoda pracuje szczególnie dobrze gdy masz do dyspozycji prasę, która nie zadaje pytań tylko publikuje co powiedziałeś – w ten sposób opinia publiczna może się dowiedzieć o zaistniałych faktach tylko i wyłącznie jako o czymś „wyglądającym na plotkę”. Jeśli możesz znaleźć konekcję niewygodnego materiału z Internetem, użyj ten fakt jako dowód, że to wszystko jest tylko plotką rozsiewaną przez „bandę smarkaczy z Internetu” i nie ma pokrycia w prawdzie.
4. Atakowanie Chochola. Znajdź lub stwórz pozorny element w wywodzie Twego oponenta, który możesz łatwo podważyć co postawi Cie w dobrym świetle a oponenta w złym. Stwórz zagadnienie, które według Twojej interpretacji wywodu oponenta istnieje lub wybierz najsłabsze zagadnienie w najtrudniejszym do udowodnienia oskarżeniu. Uczyń to zagadnienie bardzo ważnym (jeśli nie kluczowym) i zniszcz sugerując, że wszystkie inne oskarżenia są zniszczone razem z nim, oczywiście unikając dyskusji na istotne tematy.
Dodaję (dla lepszego zrozumienia) definicję tego chwytu opublikowaną w Wikipedii
Sofizmat rozszerzenia, (sofizmat – błąd logiczno-językowy), w wersji podstawowej polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu czy twierdzenia drugiej strony dyskusji („atakowanie chochoła”), czyli odpowiedź na stwierdzenie, które w rzeczywistości nie zostało przez drugą stronę wypowiedziane. Inne odmiany tego sofizmatu to:
cytowanie słów przeciwnika wyjętych z kontekstu – wybór takich słów, które wyjęte z kontekstu wypaczają poglądy danej osoby;
atak na osobę, która nie potrafi zręcznie prowadzić dyskusji na dany temat i po „zwycięstwie” w takiej dyskusji twierdzenie, że udowodniony został przeciwny punkt widzenia;
wymyślenie fikcyjnej osoby rzekomo posiadającej poglądy, które są krytykowane, i używanie jej w dyskusji.
5. Wykolejenie akcji oponentów przez wyzwiska i wyśmianie. Znane też jako „zabij tego co przynosi złą nowinę”, chociaż są też inne metody. „Przyklej etykietę” oponentowi na przykład „nienormalny”, „prawicowiec”, „liberał”, „lewicowiec”, „terrorysta”, „konspiracyjny teoretyk”, „radykał”, „rasista”, „fanatyk religijny”, „dewiat seksualny” itp. To oddali ludzi go popierających z obawy, że i oni dostaną taką samą „etykietę”.
6. Hit and Run. „Hit and Run” znaczy „uderz i uciekaj” (lub może „cios i unik” po polsku?) ale nie wiem czy to właściwy tytuł. Powinno być chyba po prostu „Oczernianie” lub „Obrzucanie….ehmm….Stolcem”. Na forum publicznym szybko zaatakuj oponenta i wycofaj się nie czekając na odpowiedz, lub po prostu zignoruj odpowiedz. To działa świetnie na Internecie lub jako „Listy do Redakcji” gdzie niekończący się strumień nowych osobowości nie musi tłumaczyć się z podawanych oskarżeń – po prostu atak bez żadnej dyskusji i dawania szansy drugiej stronie.
7. Oskarż oponenta o ukryte motywy jego akcji. Przekręć i przewartościowuj każdy fakt, który może sugerować ukryte osobiste motywy oponenta. W ten sposób unikasz dyskutowania na temat kluczowy i zmuszasz oponenta do przejścia do obrony.
8. Powołaj się na swój autorytet. Powołaj się na swój stopień naukowy czy zajmowane stanowisko („To ja jestem prawnikiem/ lekarzem/ naukowcem/ prezydentem/ sołtysem wiec tylko ja wiem co mówię!”). Okraś swoje wystąpienie dużą ilością zawodowego żargonu aby podkreślić swoja wyższość. W ten sposób możesz odrzucić wszelkie oskarżenia bez dawania jakichkolwiek logicznych wyjaśnień i dowodów.
9. Udaj głupka. Niezależnie ile dowodów i logicznych wywodów jest prezentowanych unikaj dyskutowania i tylko zaprzeczaj mówiąc, że oskarżenia nie mają sensu, nie mają dowodów, nie są logiczne itd. itp. Dobieraj epitety dla największego efektu.
Jest stare polskie powiedzenie, które dobrze ilustruje ten chwyt: „Napluj świni w oczy a ona powie, ze deszcz pada”.
10. Zrób atak oponenta sprawą „nic w tym nowego”. (Osobiście nazwałbym to „Akcja uprzedzająca”) Właściwie jest to użycie podstawionej osoby (jak w punkcie 4) ale na dużo większą skalę. Aby się obronić w dużej, bardzo poważnej i trudnej do zatuszowania (wcześniej czy później nabierze ona rozgłosu) sprawie należy stworzyć swojego własnego oskarżyciela, który wcześniej od innych (prawdziwych oponentów) zaatakuje. Zaatakuje na tyle nieudolnie, że będzie łatwo pokonany i ośmieszony. Wszyscy prawdziwi oponenci nie mają później żadnych szans bo niezależnie od posiadanych dowodów są zawsze wiązani z pierwszym oponentem i ignorowani. Jest wskazane aby podstawiona osoba miała jakieś formalne lub nieformalne związki z przyszłymi oponentami w tej sprawie.
Ten chwyt ma swoją wersję prawną używaną w sądownictwie. W wielu krajach (z pewnością w USA) nie wolno sądzić osoby dwa razy za to samo przestępstwo. Wielu bogatych czy wpływowych (czytaj: nietykalnych) ludzi uniknęło surowych kar za, na przykład, morderstwo, które (wszyscy wiedzą na 100%) popełnili. Trzeba było tylko „posmarować” aby prokurator oskarżył bardzo nieudolnie (lub za wcześnie, zanim wszystkie dowody były w ręku) i „nietykalny” morderca wychodzi na wolność – nie wolno go oskarżyć o to samo jeszcze raz nawet gdyby po pijaku się chwalił jak sprytnie zabił zonę.
11. „Łapki do góry”- pozycja poddającego się pieska. Użyj drobny, niegroźny element z faktów oskarżenia; przyznaj się do niego grając rolę złamanego, pełnego winy grzesznika. Zwróć uwagę publiczności, że był to tylko jeden drobny, niewinny błąd a nie żadne planowane wielkie przestępstwo jak oponent chce to przedstawić aby Cię zniszczyć. Twoi pomocnicy powinni Cię po tym wesprzeć i nawoływać publicznie do zakończenia tego nonsensu ponieważ Ty zrobiłeś wszystko jak na prawdziwie uczciwego człowieka przystało. Jeśli ten trick jest dobrze przeprowadzony to zdobędziesz sympatię opinii publicznej za swoja „uczciwość” i nie będziesz więcej pytany o resztę sprawy.
12. Enigma nie ma rozwiązania. Używając wszystkich, nawet (a może szczególnie?) nieważnych detali sytuacji gdy przestępstwo było dokonane wykreuj tak skomplikowany obraz sytuacji, że jedyna konkluzja może być brak czy też niemożliwość wskazania winnego. To spowoduje, że zainteresowani w danej sprawie zaczną się zniechęcać i nie będziesz zmuszony odpowiadać na pytania kluczowe.
13. Logika ze świata bajek. Unikaj dyskusji poprzez własną dedukcję opierającą się na peryferyjnych lub całkowicie fałszywych przesłankach a unikającą wszelkich ważnych dla sprawy faktów. W ten sposób będziesz wyglądał jak logicznie myślący (poprawnie dedukujący) człowiek szukający prawdy.
Ten punkt jest dość trudny. Spróbuje w miarę moich możliwości wytłumaczyć na przykładzie. Logika dedukcyjna jest pewnie jedną z najstarszych i najlepszych form rozumowania. Znamy ją doskonale z matematyki: „Jeśli X jest większy od Y a Y jest większy od Z to X jest większy od Z”. Proste i logiczne rozumowanie, nieprawdaż? Czasami jednak można wpaść w pułapkę. Oto przykład: „Pszczoła jest zwierzęciem; pszczoła ma sześc nóg; skoro koń jest zwierzęciem więc też ma sześc nóg”. Widzimy, że opierając się na prawdziwych przesłankach możemy dojść do błędnej konkluzji – wystarczy tylko „zapomnieć” aby zadać pytanie: „Czy wszystkie zwierzęta maja sześc nóg?”. To samo dotyczy osoby pragnącej nas manipulować – może ona poprawnie dedukować ale będzie używała wyselekcjonowane fakty tak aby dojść do zaplanowanej (i korzystnej dla niej) konkluzji.
14. Żądaj kompletnej odpowiedzi na wszystkie pytania. Unikaj tematu przez żądanie od oponenta aby kompletnie rozszyfrował przestępstwo i dał natychmiast poprawne odpowiedzi na wszystkie nasuwające się pytania. Chwyt ten dobrze pracuje jeśli mamy do czynienia ze sprawami kwalifikującymi się do Zasady Numer 10.
15. Użyj tylko wybiorczo fakty prezentowane przez oponenta po to aby dojść do innej niż jego konkluzji. To wymaga szybkiego kreatywnego myślenia, chyba, że przestępstwo było dobrze zaplanowane i jest już gotowy scenariusz na tę okazję.
16. Spraw aby dowody rzeczowe i świadkowie zniknęli. Jeśli coś nie istnieje to nie ma sprawy – koniec problemów!
17. Zmień temat. Zwykle wraz z użyciem innych chwytów z tej listy – znajdź sposób aby wykoleić („sprowadzić na manowce”) całą dyskusję przez brutalne i kontrowersyjne komentarze w nadziei zwrócenia uwagi dyskutujących na inny, łatwiejszy do kontroli temat. Pracuje szczególnie dobrze jeśli masz wspólników obecnych w tej dyskusji, którzy zaczną się z tobą „kłócić” co do zagadnień w nowym temacie. W ten sposób inni obecni wcześniej czy później dołączą do jednej ze stron i oryginalny temat dyskusji będzie zapomniany.
18. Zdenerwuj, sprowokuj i uczyń oponentów agresywnymi. Jeśli żaden inny chwyt nie wychodzi – zbesztaj oponentów z błotem, wyśmiej i wykpij po to aby się zdenerwowali i stali agresywni wobec Ciebie. Wtedy będą oni wyglądać źle i jakby mieli coś osobiście przeciwko Tobie. W ten sposób unikniesz mówienia o kluczowych tematach a nawet jeśli oni będą kontynuować logiczną dyskusję na kluczowy temat – skup się nad „problemem” jak czuli są oni na Twój krytycyzm.
19. Zignoruj przedstawione dowody, żądaj dowodów niemożliwych do przedstawienia. To jest prawdopodobnie wariant „udaj głupka” zasady (numer 9). Niezależnie jakie dowody oponent prezentuje, upieraj się, ze jest to wszystko bezwartościowe i żądaj od oponenta dowodu, który nie jest możliwy (dowód może istnieć ale jest nie do uzyskania przez oponenta lub dowód jest przez Ciebie już zniszczony – na przykład broń użyta w morderstwie). Aby uniknąć dyskutowania – kategorycznie odrzucaj i krytykuj wszelkie publikacje czy książki jako akceptowalne źródło informacji, zaprzeczaj wartości zeznań świadków a nawet odrzucaj rządowe (czy urzędów ścigania) oświadczenia jako bezwartościowe i bez znaczenia w tej sprawie.
20. Sfabrykowane dowody. Kiedykolwiek jest to możliwe, zaprezentuj nowe fakty i rozwiązania zaprojektowane i stworzone aby zaprzeczać wersji wydarzeń prezentowanej przez oponenta. Są to pożyteczne narzędzia do zneutralizowania czy utrudnienia wyciągnięcia właściwych wniosków z dochodzenia. To najlepiej pracuje w sytuacji gdy przestępstwo było wcześniej dobrze przygotowane włącznie z powyższą opcją – wtedy będzie bardzo trudno oddzielić rzeczywiste fakty od tych zawczasu sfabrykowanych.
21. Zwołaj specjalną komisje śledczą, powołaj nadzwyczajnego prokuratora czy inny organ dochodzeniowy. Wykolej cały proces dochodzeniowy i całkowicie zneutralizuj wszystkie „wrażliwe” tematy bez wchodzenia w dyskusję. Gdy ten specjalny organ dochodzeniowy jest już zwołany – wszystkie materiały dowodowe mogą legalnie stać się tajemnicą. Na przykład, gdy prokurator jest jednym z Twoich ludzi, może on sprawić, ze specjalna komisja będzie miała dostęp tylko do bezwartościowej części dokumentów a kompletna dokumentacja dowodowa będzie zapieczętowana i nigdy niedostępna w przyszłości. Gdy komisja wyda oficjalny (sprzyjający Tobie) werdykt – można uznać, ze sprawa jest zamknięta. Ta technika jest używana aby uczynić winnego niewinnym oraz aby uczynić niewinnego winnym (po angielsku: „framing the victim” a po polsku chyba najbliżej jest: „wrobienie kogoś”).
22. Kreacja nowej prawdy. Stwórz swoich własnych ekspertów, grupy (organizacje), autorów (dziennikarze i pisarze) i liderów albo weź pod kontrolę tych już istniejących. Mają oni, przez swoje badania naukowe, dochodzenia, badania socjologiczne czy własne zeznania, za zadanie stworzyć nową rzeczywistość korzystną dla Ciebie. W tym przypadku, jeśli musisz ustosunkować się do tematów kluczowych wniesionych przez oponenta – to możesz, i to z autorytetem!
23. Odwróć uwagę „większymi” sprawami. Jeśli powyższe chwyty nie działają i trzeba uniknąć rozgłosu kiedy, nieodwracalnie, rozprawy sądowe (lub coś w tym rodzaju) nadchodzą – stwórz (lub rozdmuchaj istniejące) afery aby odwrócić uwagę mediów i większości społeczeństwa od Twoich problemów.
24. Ucisz krytyków. Jeśli nic innego nie skutkuje, pomyśl o wyeliminowaniu oponentów przez użycie drastycznych środków – to rozwiąże Twoje problemy kompletnie. Może to być śmierć, areszt lub zatrzymanie, szantaż czy zniszczenie reputacji przez publikacje obciążającego materiału albo zwyczajne zniszczenie źródeł dochodu, uszkodzenie emocjonalne czy zdrowotne.
25. Przepadnij. Jeśli jesteś osobą, która trzyma klucze do całej tajemnicy (lub za dużo uwagi jest już poświęcone Twojej osobie) i myślisz, ze robi się „za gorąco” – zniknij!
8 symptomów zachowania się osoby winnej dezinformowania innych
1) Unikanie. Nigdy nie „bierze byka za rogi” w dyskusji czy nawet wnosi coś nowego do sprawy; na ogół unika dawania cytatów, źródeł informacji czy jakichkolwiek dowodów ich prawdziwości. Praktycznie wszystko w jego prezentacji sugeruje autorytet i ekspertyzę bez jakichkolwiek dowodów na to dawanych.
2) Selektywność. Ma tendencje uważnego doboru swoich oponentów w dyskusji przez używanie „hit-and-run” taktyki (Sposób numer 6 wspomniany powyżej) przeciwko ludziom wspierającym oponenta w swych komentarzach albo przez kierowanie silnych ataków przeciwko oponentom znanym ze swej bezpośredniości w dyskusji (czytaj: niebezpiecznym). Jeśli osoba komentująca wdaje się w dyskusję i staje się zagrożeniem – wejdzie ona także w cel ataku.
3) Przypadkowość. Ma tendencję pojawiania się „przypadkowo” wnosząc nowy kontrowersyjny temat do już trwającej ważnej dyskusji na arenie publicznej. Nikt go nie zna, nie było go wcześniej w tej dyskusji. Tak samo szybko zniknie gdy temat, który poruszył nie będzie już nikogo interesował. Ci ludzie są wybrani lub dostali polecenie aby się pojawić w pewnym celu i zniknąć.
Nazwałbym to: „Prowokator”.
4) Praca w grupie. Często operują oni w grupie gdzie popierają się nawzajem. Oczywiście takie grupy zdarzają się w normalnym życiu publicznym ale te specjalne grupy, o których mówimy mają tendencję pojawiać się gdzie pracują specjaliści w jakiejś dziedzinie. Czasami jeden z nich infiltruje przeciwna stronę i czeka dobrego momentu aby osłabić lub wykoleić akcję oponentów.
5) Anty-konspiracyjnosc. Te typy prawie zawsze mają odrazę do „teoretyków konspiracji”, zwykle do tych co wierzą, że to nie Lee Harvey Oswald zabił Prezydenta Kennedy’ego. Spytajmy się samych siebie dlaczego oni to robią i dlaczego tak bardzo się skupiają na temacie zabójstwa Kennedy’ego. Myślałbyś, że oni powinni w ten sam sposób (jednakowo) uznawać za wariatów wszystkich ludzi podejrzewających jakiekolwiek konspiracje czy po prostu wszystkich ich, jednakowo zignorować. Skoro tak nie robią, dają nam powód do podejrzenia, że jest jakis ukryty motyw selektywności ich ataków.
Wyraźnie było to napisane przed wydarzeniami „911” i całym „cyrkiem” z terroryzmem. Sprawa Kennedy’ego przybladła w porównaniu z obecnymi konspiracjami. Od 2001 roku ten typ artysty dezinformacji NUMER 5 pracuje już non-stop!!!
6) Sztuczne emocje. Mieszanka podejrzanej emocjonalności i jednocześnie nadzwyczajnej „gruboskórności” – potrafi przezwyciężyć i przetrwać nawet przygniatający atak krytyki i odtrącenia. Najprawdopodobniej źródłem tego jest trening w organizacji wywiadowczej – ta osoba, niezależnie jak oczywiste są dowody winy, zaprzeczy wszystkiemu i nigdy nie podda sie emocjom. Z tegoż powodu jego emocje wydają się (i są!) sztuczne. Większość z nas będąc zdenerwowana atakiem oponenta nie potrafi ukryć tego i nasze odpowiedzi będą miały specyficzny, trochę agresywny charakter. Artyści dezinformacji mają tutaj trudności – ponieważ są poprzez długi trening pozbawieni wszelkich emocji , nie wyczuwają kiedy dokładnie normalna osoba byłaby zdenerwowana, na ile, na jak długo itd. To powoduje, że ich zachowanie „nie pasuje” do sytuacji – często są oni zbytnio dramatyczni w swoim zachowaniu przeskakując z jednej pozy emocjonalnej w druga. Wracając do „gruboskórności”. Nic nie może zniechęcić tej osoby i niezależnie z jaką ilością krytyki się spotyka będzie kontynuowała swoja rutynę bez brania poprawki na uwagi i krytykę słuchających podczas gdy każda normalna osoba by takie poprawki wniosła albo kompletnie zrezygnowała z dyskusji.
Co do treningu w organizacji wywiadowczej. Wspomniany trening mógł mieć miejsce w kręgu rodzinnym.
Proszę przeczytać „Prelekcję o Greenbaumie” (http://radtrap.wordpress.com/2013/01/09 ... more-10830) dla zrozumienia roli żydowskiej Kabały w treningu takich ludzi.
7) Zaprzeczają sami sobie – łapią się na własnych kłamstwach. Gdy uważnie słuchać to co oni mówią to wcześniej czy później sami się wydadzą. Czasami to wypływa z ich słabego przygotowania do roli jaką grają, czasami jest to mimowolne (Zygmunt Freud się kłania!) gdyż prawdę ciężko omijać non-stop. Zauważyłem, ze często zaprzeczają temu co wcześniej powiedzieli. Na przykład jeden z nich mówił, ze jest pilotem w Navy (latanie z lotniskowców – szczyt wykształcenia w pilotażu; wszyscy piloci skończyli wyższą szkolę oficerską a wielu przedtem politechnikę) ale później tłumaczył się, ze jego prymitywny sposób wysławiania wynika z braku wyższego wykształcenia. Nie znam pilotów z Navy bez wyższego wykształcenia. Inny delikwent znowu twierdził, ze nie ma doświadczenia co do pewnego zagadnienia ale potem twierdził odwrotnie.
8) DODATEK: Faktor czasu. Ostatnio odkryto, ze szybkość reakcji mediów jest jednym z chwytów w dezinformacji. Istnieją trzy sposoby:
A) Każda publikacja oponenta otrzymuje natychmiastową odpowiedz. Rząd i wszyscy wszechmocni gracze mogą sobie pozwolić na grupę ludzi tylko siedzących i czekających na okazje zadania ciosu. Skoro dezinformacja działa tylko gdy naiwny członek opinii publicznej to widzi – szybka reakcja jest kluczowa – zanim ten naiwny „oglądacz TV” zacznie logicznie analizować to co właśnie przeczytał.
B) Gdy masz do czynienia z artystą dezinformacji w sposób bezpośredni (na przykład wysyłasz mu pytanie przez Internet) – oczekuj długiego okresu reakcji (48 – 72 godzin). Jest to konieczne dla niego aby dobrze się zastanowić nad odpowiedzią czy nawet dostać pozwolenie od zwierzchników.
C) Tak jak w punkcie A) powyżej, po 48-72 godzinach może nastąpić grupowy atak na Ciebie. Szczególnie gdy Twoje pytanie wskazywało na poważne zagrożenie dla przestępców. Oczekuj ataku z wielu stron.
Chciałbym dołożyć moje „3 grosze” czy raczej jeszcze jedna sztuczkę artyści dezinformacji używają coraz częściej na nas – to jest moje własne znalezisko. Nazwałbym to „ODCHYLANIEM OD PRAWDY„. Prawdy nie można odchylić czy zmienić – jest jedna i koniec dyskusji. Co jest tak naprawdę odchylane to tok naszego rozumowania w poszukiwaniu prawdy. Jest to trochę jak znana technika używana w zapasach, judo i innych sportach walki: „nigdy nie stawiaj oporu silniejszemu przeciwnikowi – zamiast tego użyj jego własny ruch przeciwko niemu a swoja sile tylko aby lekko zmienić kierunek jego ataku”. Tak to więc gdy jakiś kryminalny przekręt jest stopniowo (ale nieodwracalnie) odkrywany przez oponenta, zaprzeczanie oczywistym faktom byłoby jak próba stawiania oporu w walce wręcz z dużo silniejszym przeciwnikiem. Zamiast tego niech Twój człowiek pojawi się wśród grupy oponentów i postara się być jednym z najbardziej wokalnych i dominujących. Tak jak wszyscy wkoło będzie on dociekał prawdy i efektywnie wspierał ruch oponentów aby dochodzenie nabrało rozpędu. Podekscytowani ludzie szybko zbliżający się do pełnego obrazu prawdy (znamy to uczucie: „wszystkie elementy sprawy pasują i maja sens, tak niewiele już brakuje do pełnego rozwiązania…”) nie zauważą, że błędne detale są im podsunięte i te detale wykoleją cale dochodzenie. Przypomina to wykolejenie pociągu: nie ważne czy zjedzie z toru pod katem 90 stopni czy tylko 1 stopnia – będzie leżał w polu! . Podam przykład z życia.
Ludzie dociekający prawdy co się stało 11 września 2001 (słynne „911”) marnują teraz czas i siły dyskutując na temat tego czy były to rzeczywiście samoloty czy może pociski rakietowe czy jeszcze coś innego. Grzebią się w jeszcze kilku innych głupich, peryferyjnych detalach, których nawet nie przytoczę. Kogo to wszystko obchodzi?!?!?! Fakty, fizyczne dowody i książka od Fizyki z klasy 6-tej szkoły podstawowej udowadniają w 100%, że wszystkie budynki kompleksu World Trade Center były profesjonalnie zburzone przy pomocy kontrolowanych detonacji ładunków wybuchowych. Jakieś tam samoloty czy cokolwiek to było służyły tylko do odwrócenia uwagi. Wspomniany ruch ludzi dociekających prawdy o „911” nie zrobił żadnego zauważalnego postępu od około 10 lat – to jest od momentu gdy „nowi liderzy” tego ruchu pojawili się na scenie i wnieśli „nowe detale godne uwagi”.
Gdy się głębiej zastanowić to zauważymy, że tak zwana „kontrolowana opozycja” (ci niby-niezależni dziennikarze, strony internetowe, gazety itp) są dostarczycielami „ODCHYLENIA OD PRAWDY” : w 95% dają dobre, wartościowe i prawdziwe informacje. Problem jest tylko z tymi pozostałymi 5%……….

H. Michael Sweeney

Tłum. Anonim

Źródło: http://www.whale.to/m/disin.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 29 gru 2016, 10:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/usa-d ... ji-2016-12

Muzyka, film, teatr, malarstwo są niezwykle ważne w toczącej się na Ziemi wojnie informacyjnej satanistów przeciwko rodzajowi ludzkiemu. Dlatego wszystkie te dziedziny są w przeważnej mierze obsadzone przez żydów. (zauważmy powszechnie okazywaną nienawiść do Polski przez zdecydowaną większość artystów w Polsce). Poniższy artykuł opisuje muzyczną wojnę informacyjną prowadzoną przez żydów przeciwko Świętu Bożego Narodzenia.

Kopia artykułu:

USA: dzieła żydowskich kompozytorów pomogły przekształcić Boże Narodzenie w święto konsumpcji
OPUBLIKOWANO GRUDZIEŃ 28, 2016PRZEZ NSW APOKALIPSA

Większość najpopularniejszych świątecznych piosenek granych przez stacje radiowe w USA napisali twórcy żydowskiego pochodzenia – wynika z zestawienia Amerykańskiego Stowarzyszenia Kompozytorów, Autorów i Wydawców (ASCAP).

Obrazek

Kompozytorzy pochodzenia żydowskiego „pomogli stworzyć pełną nostalgii mitologię, potrzebną do przekształcenie Bożego Narodzenia w sekularne święto konsumpcji”.

Obrazek

Takie bożonarodzeniowe przeboje jak „Sleigh Ride”, „White Christmas”, „The Christmas Song”, „Winter Wonderland”, „The Most Wonderful Time of the Year” czy „I’ll Be Home for Christmas”, powszechnie kojarzone za oceanem ze świętami, są dziełem żydowskich kompozytorów.

Obrazek
Santa Confused by Menorah


Zdaniem kanadyjskiej gazety “The Globe and Mail”, z jednej strony świadczy to o tym, że utalentowani kompozytorzy żydowskiego pochodzenia, którzy stoją za wieloma hitami XX wieku, chcieli także sprawdzić się w tematyce bożonarodzeniowej i uczynić z niej źródło zysków; z drugiej strony, jak zauważa dziennik, twórcy ci „pomogli stworzyć pełną nostalgii mitologię, potrzebną do przekształcenie Bożego Narodzenia w sekularne święto konsumpcji”.
Dziennik przypomina, że historia współczesnej muzyki bożonarodzeniowej tworzonej przez żydowskich kompozytorów zaczyna się w 1942 roku, kiedy Bing Crosby zaśpiewał utwór Irvinga Berlina „White Christmas”. Okazuje się, że ten jeden z największych bożonarodzeniowych szlagierów wszechczasów napisał syn żydowskiego kantora. Tekst pozbawiony jest jakichkolwiek religijnych odniesień i koncentruje się na stworzeniu nastroju świątecznego, pełnego sielankowo-arkadyjskich obrazków.
Piosenka spowodowała, że po temat Bożego Narodzenia zaczęli szybko sięgać inni żydowscy kompozytorzy. Twórcy spod znaku Tin Pan Alley w latach 1942-52 wypracowali istny kanon pisania bożonarodzeniowych szlagierów, które szybko stały się równie popularne jak tradycyjne kolędy. Tym razem jednak utwory zamiast refleksji nad narodzinami Chrystusa proponowały opiewanie uroków dzwoniących dzwoneczków, pędzanych sań, renifera Rudolfa i białego śniegu. W dużej mierze na taki obraz świat wpłynęły kompozycje takich autorów jak Berlin, Johny Marks, Jule Styne, George Wyle i innych.

Źródło: KAI

KOMENTARZ BIBUŁY: O tym, że światem biznesowo-rozrywkowym rządzą Żydzi pisał już przed prawie stu laty Henry Ford. Pisał i ostrzegał przed tym do czego doszło w czasach dzisiejszych. A to, że Żydzi kontrolują Hollywood wie każdy aktor, choć oczywiście tylko nielicznym przyszło o tym głośno powiedzieć (a później odszczekiwać, bo przecież kariera i reputacja byłaby zupełnie skończona, a żydowskie wpływy skutecznie przeprowadziłyby kampanię zwaną character assasination, czyli bezkompromisowego publicznego ataku na delikwenta). Wiadomo również i to, że wielu z żydowskich twórców celowo i z premedytacją tworzyło takie a nie inne teksty i melodie, aby oddalić ludzi od Chrystusa. Wielu zresztą nie ukrywało i nie ukrywa takich intencji. Dobrze, że o fakcie dominacji żydowskiej w tym segmencie przypomina organizacja ASCAP.

Obrazek

Za: http://www.bibula.com/?p=29828

Data publikacji: 24.12.2016


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 02 sty 2017, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://obserwatorpolityczny.pl/?p=45034

Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni
1 STYCZNIA 2017 04:05 KOMENTARZY: 21 AUTOR: KRAKAUER A • A • A

Rosyjscy hakerzy są wszędzie, wiedzą wszystko, decydują o wszystkim. To wielki sukces, że jeszcze pozwalają na istnienie życia biologicznego na naszej planecie, ponieważ jak wiadomo – mogliby za jednym przyciśnięciem klawisza unicestwić całą cywilizację. Oczywiście włamując się do amerykańskiego systemu obrony strategicznej i odpalając amerykańskie rakiety, na cele w Ameryce i na całym świecie w tzw. kraje sojusznicze wobec USA. Oni na pewno mogą to zrobić, jakby tylko był rozkaz z Kremla. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Rosyjscy hakerzy zdominowali świat… wyobraźni zachodnich analityków, publicystów i polityków.
Do tej pory kłamstwa na temat Rosji były w swojej konstrukcji przeważnie prymitywne. Przez dwa lata karmiono cały Zachód propagandą o tym, jak to Rosjanie zjadają małe ukraińskie dzieci w okolicach Donbasu, a to że rząd Ukrainy używa artylerii rakietowej, ciężkich kalibrów i bombardowania do ataku na miasta – nie było problemem. Gdyby jednak, to Powstańcy ostrzeliwali Kijów z dział 152 mm lub 203 mm, słyszelibyśmy o terrorze wobec ludności cywilnej. Przyzwyczailiśmy się, że Oni tam w Doniecku, Ługańsku i innych terenach, które upomniały się o godność i prawo do wolności – to gorsi ludzie, to „ruscy”, którzy wysługują się Putinowi i z tego prostego powodu nie warto jest ich żałować. W zasadzie nawet nie funkcjonowały na Zachodzie, żadne pokłady współczucia dla ludzi pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim, może raz lub dwa pojawił się komunikat jednej z organizacji pozarządowych, jednak szybko to wyciszono.
Podobnie jak kłamano nas i ciągle się okłamuje w kwestii większości wydarzeń w Donbasie, zastosowano analogiczne kłamstwa wobec rzekomych rosyjskich hakerów. Trzeba przyznać, że to pomysł na stosunkowo wysokie postawienie poprzeczki. Mamy w tle – wybory prezydenckie w USA, w których jednym z aktorów jest Prezydent Federacji Rosyjskiej! Wymyślono bajeczkę o działaniach rosyjskich wobec Ameryki, realizowanych wprost na polecenie Kremla. Wcześniej słyszeliśmy, że zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad Ukrainą, również zlecono z Kremla w Moskwie.
Powstaje więc pytanie – czy jest cokolwiek, w czym nie biorą udziału rosyjskie służby specjalne? Prawdopodobnie ktoś skroił scenariusz, pozwalający po wygranych wyborach przez panią Clinton, na zaostrzenie kursu wobec Rosji, być może nawet – potraktowania rzekomych rosyjskich działań jako powodu do wojny? Proszę wyobrazić sobie sytuację, w której to pani Clinton wygrała wybory i obwieściła Amerykanom i światu, że ma dowody na spisek pana Władimira Putina i Donalda Trumpa, mający na celu przejęcie władzy w USA. Nakręcono by histerię, szybko powstałyby wielkobudżetowe filmy, pokazujące działania „złych ruskich”, przeciwko światowemu porządkowi (znaczy się dominacji USA), media dostałyby wścieklizny, ludzie wzajemnie podsycaliby emocje, w krajach satelickich wobec USA przeprowadzono by polowanie na czarownice. Znamy te schematy postępowania z okresy Zimnej Wojny, kiedy to kolejne filmy w rodzaju „Rambo”, albo „007” pokazywały stałe zmagania z „czerwonymi”, ewentualnie na wesoło w rodzaju „Szpiedzy tacy jak my”. Naprawdę nie trzeba wiele, żeby przekonać zachodnią opinię publiczną, że skoro w Rosji jest zimno, to Rosjanie to zimni i nieprzyjaźni ludzie, którzy nienawidzą wszystkich innych, ponieważ (tutaj dowolny argument) i właśnie dlatego dążą do panowania nad światem, co widać na filmie takim, a takim. W ciągu roku, dwóch można przygotować opinię publiczną do koniecznych działań – jak np. interwencja na Ukrainie, a później do konfrontacji z Rosją. Być może nie pełnoskalowej, ale czegoś w rodzaju „Wojny Krymskiej”, o ograniczonym zakresie – tym razem np. na Łotwie. Szybki konflikt, zmieniłby sytuację międzynarodową na lata.
Jednak wygrał pan Donald Trump, więc przygotowaną narrację o rosyjskim wpływie na amerykańskie sprawy publiczne, wykorzystano żeby stygmatyzować nowego Prezydenta. Do tej pory jeszcze nie było bowiem tak, żeby Amerykanie nie potrafili zachować jedności wewnętrznej, ustępujący Prezydent co do zasady podporządkowywał się nowemu w kontekście głównych decyzji rodzących skutki poza okres jego kadencji. Obecne działania pana Obamy, są nie tylko naiwne, ale przede wszystkim zostały obliczone na sytuację wewnętrzną. Media będą miały o czym pisać, powstaną teorie spiskowe, tropienie „ruskich” będzie zajęciem dla wielu. Jak Trump popełni jakiś błąd, zawsze będzie się mówiło, że co prawda głosowało na niego kilka milionów Amerykanów mniej, jednak przeważył głos pana Putina i jego tajnej armii hakerów.
Wszystko można kreować w wyobraźni. Nawet oskarżenia wobec innego państwa, dla własnych celów politycznych. Zobaczymy co jeszcze zostanie wymyślone, na pewno taki scenariusz jest wielopłaszczyznowy, a to znaczy że dopiero widzimy preludium. Sprawa wygląda na rozgrywkę wewnątrz amerykańskich struktur tajnych i siłowych. Niestety tych ludzi trzeba się bać zupełnie na serio.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 07 sty 2017, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/01/0 ... czywistym/

Nowa technologia podmiany twarzy w czasie rzeczywistym
Posted by Marucha w dniu 2017-01-05 (czwartek)

O tym trzeba wiedzieć… Nie dowierzaj własnym oczom! Nowa technologia podmiany twarzy w czasie rzeczywistym.

Pojawiła się nowa technologia umożliwiająca zamianę twarzy zwana „twarzą w twarz”. Można nagrać video człowieka występującego w telewizyjnym serwisie informacyjnym a następnie inny człowiek, który nagra swoją twarz, może wypowiedzieć wszystko co zechce, jednocześnie przekształcając strumień video tak, że będzie wyglądało to dosłownie tak jakby George Bush albo Władimir Putin mówił to co zechce ten człowiek. W ten sposób można nawet po śmierci tych ludzi pokazywać całemu światu, że oni żyją i komentują najnowsze wydarzenia światowe…
Najważniejszą rzeczą, którą trzeba zrozumieć jest to, że ta technologia to zaledwie maluteńki wierzchołek góry lodowej, ta technologia to jedynie „zabaweczka dziecięca” w porównaniu z tymi technologiami, którymi już dysponuje rząd światowy. KTO MA ROZUM NIECH ROZUMIE !

UWAGA! Zaleca się włączenie tłumaczenia video za pomocą automatycznego translatora.

https://www.youtube.com/embed/Kmyd_UMMpxo

Za: http://3rm.info/main/65826-eto-nuzhno-z ... video.html
Data publikacji: 5.01.2017

Nadesłał Borys

Za: Wolna-Polska.pl (Styczeń 4, 2017)
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/nowa- ... ym-2017-01

KOMENTARZ BIBUŁY:
Wbrew temu co instynkt niesłusznie podpowiada większości odbiorców tego typu sensacyjnych wiadomości, że jest to jakaś forma odizolowanej zabawy wielbicieli nowości komputerowych gadżetów, to jednak mamy w tym przypadku do czynienia z przełomem i w pewnym sensie rewolucją mogącą zachwiać podstawami naszego postrzegania świata. Wyjaśniamy dlaczego.
Otóż do tej pory możliwości podmiany w czasie rzeczywistym obrazów twarzy – z jej bogatą mimiką, grymasami, nie mówiąc o zsynchroniowanych z mową układach ust – była możliwa przy użyciu zaawansowanej aparatury. I z pewnością była już niejeden raz używana do niecnych celów, np. przez służby specjalne bądź też kanały propagandy medialnej.
Przedstawiona nowa technologia rozbija jednak barierę dostępności, czyniąc w niedalekiej przyszłości z każdego użytkownika komputera potencjalnego manipulatora. Rozwijająca się w szalonym tempie technologia pozwoli bowiem na powszechną manipulację rejestrowanymi obrazami i dźwiękami do stopnia uniemożliwiającego rozpoznawanie granicy pomiędzy rzeczywistością a fikcją.
Wyobraźmy sobie np. Youtube za 15 lat, kiedy 50% wszystkich filmów to mieszanina takiej zawartości. Wyobraźmy sobie wiodące stacje telewizyjne, które dla swoich propagandowych, komercyjnych, ideologicznych, politycznych (niepotrzebne skreślić) celów, upowszechniają materiał, w którym zaprezentowana jest odbiorcy kompletnie odmienna rzeczywistość od faktycznej – tzw. rzeczywistość medialna.
A co z materiałami filmowymi przedstawianymi w sądach jako dowody rzeczowe – czy i kiedy będą mogły być określane jako wiarygodne? A co z nagraniami np. tak dzisiaj popularnymi właśnie jako ewentualne dowody w sprawie, kamer noszonych przez policję? A co z nagraniami kamer samochodowych, jeśli manipulacja obrazem i dźwiękiem będzie możliwa już np. w momencie samej rejestracji? Co w takich warunkach będzie prawdziwe, a co sztuczne? Jak i komu będziemy mogli uwierzyć, jeśli żyjąc w totalnym świecie informatycznym opieramy się przecież nieustannie na przekazach medialnych? Kto, jaka instytucja będzie miała kompetencje w roztrząsaniu takowych sporów, jeśli zatarciu ulegnie właśnie wiarygodność wszystkiego co do przeciętnego człowieka dociera, nawet informacja z tychże “wiarogodnych” instytucji?
Wśród wielu dyskusji toczących się w kręgach specjalistów rozważających możliwe scenariusze rozwoju technologii, pojawiają się sugestie, iż jedyną jeszcze wiarygodną metodą rejestrowania rzeczywistości, będzie… powrót do starych metod nagrywania na taśmach filmowych. Można oczywiście dokonywać retuszów na pojedynczych klatkach filmowych, lecz ukrycie retuszy na całej rolce filmowej zawierającej tysiące takich klatek (np. w 1-godzinnym standardowym filmie jest ich ponad 80 tysięcy), będzie już dużo trudniejsze (albo na razie wręcz niemożliwe) i przez to łatwiejsze do wykrycia. Oczywiście w momencie dygitalizacji takiego filmu natychmiast pojawi się możliwość zakłamania danych, ale przynajmniej źródło będzie wolne od manipulacji.
Dochodzimy więc powoli do scenariusza totalitarnej rzeczywistości – medialnej, politycznej, społecznej, w której nikt nikomu nie może ufać, a Państwo dla samej konieczności funkcjonowania, stanie się tyranem i głównym manipulatorem. To wszystko co miało być ułatwieniem dla człowieka, a w rzeczywistości jego ubóstwieniem – rozwój technologiczny, badania naukowe, rozwój wiedzy – obróci się przeciwko niemu.


http://www.bibula.com/?p=92726


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 08 sty 2017, 10:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/01/0 ... ki-lekarz/

Oto dlaczego żydowska propaganda przegrywa z rosyjską mimo gigantycznej przewagi posiadanych sił i środków. Po prostu żydzi przesadzają i coraz mniej ludzi jest w stanie zaakceptować głoszone przez nich absurdy.

Kopia artykułu:

Putin otruł Hillary Clinton? Tak twierdzi znany amerykański lekarz.
Posted by Marucha w dniu 2017-01-07 (sobota)

[Jak otruł, skoro Hillary żyje?
Nb. artykuł jest z września ub.r. i najgorsze już się stało – admin]


Władimir Putin ma związek z pogorszeniem stanu zdrowia Hillary Clinton? Tak twierdzi światowej sławy patolog sądowy – Dr Bennet Omalu.
Lekarz jest przekonany, że za złe samopoczucie kandydatki Partii Demokratycznej może odpowiadać rosyjski przywódca, który otwarcie wspiera jej przeciwnika Donalda Trumpa.
Bennet Omalu poradził pracownikom sztabu, żeby wysłali kandydatkę na badania krwi.
[Trochę rozumiemy dr-a Omalu. Zachowanie się Hillary tak bardzo odbiega od, mimo wszystko, dość elastycznych kryteriów normalności, że jedyne wytłumaczenia to albo jej podtrucie, albo choroba psychiczna, albo psychopatia. Dr Omalu z grzeczności zakłada pierwszą możliwość, wiedząc, że do badania krwi nie dojdzie. – admin]
Doktor Bennet Omalu – znany na całym świecie ekspert ds. medycyny sądowej podzielił się z internautami swoją teorią na temat choroby Hillary Clinton. Stan zdrowia kandydatki Demokratów na prezydenta USA jest głównym tematem w amerykańskich mediach po tym jak Clinton zasłabła w dniu rocznicy ataków na World Trade Center, a kilka dni wcześniej wypluła dziwną zieloną substancję do szklanki z wodą. [Może nachlała się spiruliny? – admin]
Amerykanie zastanawiają się nawet, czy była pierwsza dama USA nie zrezygnuje z walki o fotel prezydenta ze względu na zły stan zdrowia. Taki obrót spraw mógłby ucieszyć Władimira Putina, który otwarcie chwalił Donalda Trumpa, a nawet nazwał go „absolutnym liderem w wyścigu o Biały Dom”.
Zwolennikiem tej teorii jest dr Bennet Omalu, który twierdzi, że Hillary Clinton że mogła zostać otruta na polecenie prezydenta Rosji lub kandydata Republikanów Donalda Trumpa. Lekarz zalecił sztabowi Clinton przeprowadzenie analizy toksykologicznej krwi pod kątem obecności trucizny. „Nie ufam Putinowi i Trumpowi. Z nimi dwoma wszystko jest możliwe” – dodał.
Nie wiadomo czym kierował się Dr Bennet Omalu wygłaszając tak kontrowersyjną teorię. Amerykański lekarz nigeryjskiego pochodzenia cieszy się opinią światowego eksperta. Prowadzi znaną organizację, która zajmuje się wydawaniem opinii biegłych w sprawach medyczno-prawnych. Jest specjalistą w zakresie medycyny sądowej, patologii, neuropatologii i autopsji.
O doktorze Omalu zrobiło się głośno, kiedy jako pierwszy na świecie udowodnił, że urazy głowy, jakich doznają zawodnicy footballu amerykańskiego podczas gry mają związek z ich późniejszą depresją i samobójstwami. O jego odkryciu rozpisywały się najlepsze branżowe pisma. W 2015 roku Bennet Omalu stał się inspiracją dla twórców hollywoodzkiej produkcji pt. „Wstrząs”, w której w rolę medyka wcielił się aktor Will Smith.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że zagraniczne media już nieraz łączyły rząd Putina ze śmiercią przeciwników rosyjskiego przywódcy – m.in. Aleksandra Litwinienki.

http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/putin-otruł-hillary-clinton-tak-twierdzi-znany-amerykański-lekarz/ar-BBwb7LL?ocid=spartandhp//


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 10 sty 2017, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/3642542.Fatal ... Malopolsce

Smog? A może to smok wawelski dmie z paszczy? To za PRLu, gdy w Polsce przemysł ciężki działał na skalę dziś nie spotykaną, a wszystkie niemal mieszkania i budynki ogrzewano węglem o smogu nie słyszano, tymczasem dziś, gdy tylko niewielka część domów jeszcze opala się węglem cała Małopolska "zatruta". Trudno o większy absurd. Wszystko na to wskazuje, że żydomasoneria rozpoczęła ostateczny atak na polski węgiel, by Polaków odrzucić od tego naturalnego dla Polski źródła energii i w pełni uzależnić od gazu, którego w Polsce praktycznie nie ma.

Kopia artykułu:

Fatalne powietrze w Małopolsce

Silne mrozy i brak wiatru spowodowały, że od kilku dni mieszkańcy Małopolski oddychają bardzo zanieczyszczonym powietrzem. W niedzielę po południu znaczne przekroczenia norm pyłów PM10 odnotowały stacje w największych miastach regionu: Krakowie, Tarnowie i Nowym Sączu.
Reklama

Według wskazań z godz. 14 najgorsza sytuacja była w Nowym Sączu, gdzie urządzenia odnotowały stężenie pyłu PM10 na poziomie 231 ug/m3, co oznacza 462 proc. normy. Równie źle było w Nowym Targu, gdzie odnotowano 216 ug/m3, czyli 432 proc. normy.

W Krakowie najgorzej było w centrum miasta - pyłomierz na al. Krasickiego wskazał 384 proc. normy, a na ul. Dietla - 294 proc. Duże przekroczenie - 236 proc. było w Tarnowie na stacji przy ul. Bitwy pod Studziankami.

Z powodu smogu mieszkańcy powinni unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni. Dotyczy to przede wszystkim osób szczególnie wrażliwych na zanieczyszczenie powietrza: dzieci i młodzieży, seniorów i osób dotkniętych chorobami układu oddechowego i krwionośnego czy chorobami alergicznymi skóry i oczu.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podawał, że jeżeli dobowe stężenie pyłu PM10 przekracza 200 mikrogramów na metr sześcienny, władze lokalne powinny informować mieszkańców o ryzyku dla zdrowia przy przebywaniu na otwartym powietrzu.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zaapelował do mieszkańców miasta i gmin ościennych o stosowanie podstawowych zasad postępowania mogących ograniczyć wielkość emitowanych z gospodarstw domowych zanieczyszczeń pyłowych. "Proszę przede wszystkim tych mieszkańców, którzy ogrzewają swoje mieszkania piecami węglowymi o to, by zwrócili uwagę na jakość używanego węgla i o niespalanie w nich odpadów domowych" - podkreślił.

Jacek Bednarczyk/PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 11 sty 2017, 10:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://xebola.wordpress.com/2017/01/09 ... ainstream/

10 wydarzeń z 2016 przemilczanych przez mainstream
Xebola / 10.01.2017

Ciekawe, co George Orwell powiedziałby na temat minionego 2016 roku? Część najpopularniejszych w mainstreamie newsów albo mijało się z prawdą (tak jak w przypadku rzekomego „Holocaustu” we wschodnim Aleppo) albo nie było poparte solidnymi faktami (np. wpłynięcie Moskwy na wyniki wyborów prezydenckich w USA).
Żeby było śmieszniej, te same środki masowego przekazu wyrażają głębokie obawy w związku z coraz częstszą publikacją nieprawdy i żądają podjęcia natychmiastowej walki z kłamstwem wszelakim.
W tym samym czasie ważne informacje są często przez mainstream albo ignorowane albo tylko wzmiankowane. Poniżej zestawiono 10 wydarzeń, które miały miejsce w 2016, a którym nie poświęcono tyle uwagi, ile by tego wymagały:
3209917213_2ba7afa08a_b1. Wojna w Jemenie
Jak ujął to korespondent Charles Shoebridge: „BBC nazwało to, co dzieje się w Jemenie, zapomnianą wojną, choć powodem tego zapomnienia był brak informacji w BBC.”
Podczas gdy Syria nie schodzi z pierwszych stron gazet, to o wspieranej przez Stany Zjednoczone wojnie w Jemenie trudno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę. Dziennikarze ignorują chociażby udokumentowane okrucieństwa dokonywane przez koalicjantów Arabii Saudyjskiej. Zaś brytyjskie władze, tak bardzo przejmujące się rzekomym Holocaustem w Aleppo, odrzuciły wniosek o przeprowadzenie przez ONZ śledztwa ws. łamania w Jemenie międzynarodowego prawa.
2. Libia w ruinie
Na początku 2011 cały mainstream pisał o Libii. W ten sposób dziennikarze występujący tutaj w roli pełnych obaw piewców wolności popędzali NATO, by ta zatrzymała Hitlera naszych czasów. Na łamach gazet czytaliśmy m.in. historię syna emerytowanego libijskiego naukowca obawiającego się o swojego ojca i trzech braci, którzy na rozkaz Muammara Gaddafiego zabijali swoich w Benghazi, podobnie jak kiedyś miało to miejsce w Srebrenicy.
NATO odpowiedziało na te wezwania i rozpoczęło interwencję, która pozostawiła Libię w ruinach. A co dzieje się tam teraz? O tym już media milczą. Widocznie przekształcenie kraju o najwyższym w Afryce standardzie życia w państwo rządzone przez terrorystów nie jest warte opisania. Czyli idąc za słowami Leslie Nielsen z filmu -Naga broń-: „Tu nie ma nic do oglądania – można się rozejść!”
Aktywista z Nowego Jorku, Stephen Miller, tak to podsumowuje:
„Tunezja – upadła,
Libia – upadła,
Jemen – upadł,
Syria – upadła,
choć administracja Obamy tak bardzo walczyła o przekształcenie je w porządne państwa.”
3. Rozejm w Syrii
O dobrych wieściach płynących z Syrii niewiele słychać, szczególnie o tych, które stawiają syryjskie władze w pozytywnym świetle. Syryjskiemu rządowi udało się osiągnąć zawieszenie broni i rozejm w okolicach Hims i Damaszku oraz w innych częściach kraju.
W lipcu prezydent Assad zaproponował amnestię dla tych rebeliantów, którzy złożą broń. Podobna propozycja padła w październiku. Wielu wojowników przyjęło tą ofertę i rozpoczęło swoje życie od nowa – wśród cywili. To, że rozejm w Syrii jest już blisko powinno nie schodzić z czołówek gazet, jednak tak się nie stało. Przecież skoro mainstream jest „antyreżimowy”, to po co miałby się o tym rozpisywać.
4. Połowa światowego bogactwa w rękach 62 ludzi
Tak, to prawda – tylko 62 ludzi posiada połowę majątku zgromadzonego na naszej planecie. Dlaczego główne kanały informacyjne nie chciały w 2016 podzielić się takim newsem??? Przecież dane z raportu organizacji humanitarnej Oxfam powinny być zaczątkiem do debaty o przebudowie systemów ekonomicznych i rozłożenia bogactwa bardziej po równo. Ale dla dziennikarzy nie był to ciekawy temat. Zapewne z korzyścią dla tych 62 miliarderów…
5. Uniewinnienie Slobodana Milosevica
W 2016 człowiek, którego neokonserwatyści i ludzie Tony’ego Blaira nazwali „rzeźnikiem Bałkanów” i którego „zbrodnie przeciwko ludności” wykorzystywano, by usprawiedliwić interwencje wojskowe w różnych rejonach świata, został uznany za niewinnego. W sierpniu australijski dziennikarz John Pilger pisał: „W ciągu miesiąca od oczyszczenia z zarzutów człowieka oskarżanego o ludobójstwo, nie przeczytałem o tym na żadnym z nagłówków. Także BBC i CNN nie kwapiły się, by podjąć ten temat”.
My także odnotowaliśmy wtedy:
„Oczyszczenie z zarzutów przez Międzynarodowy Trybunał Karny jednej z najbardziej demonizowanych postaci współczesnej epoki powinno trafić na nagłówki gazet całego świata. Ale tak się nie stało. Sam Trybunał zakopał tę informację głęboko w wyroku spisanym na 2 590 stronach, który dotyczył nie Slobodana Milosevica, lecz procesu lidera bośniackich Serbów – Radovana Karadzica.”
Nawet serbskie media opubliowały nformację o uniewinnieniu postrachu elity lat 90tych, gdy tymczasem zachodnim udawało się jej nie zauważyć.
Podobnie jak brak szczekania w nocy psa Sherlocka Homesa, tak i tu brak wzmianki w mediach na temat tak ważnego wydarzenia, wyjaśnia nam wszystko, co powinniśmy w tej kwestii wiedzieć.
6. Globalne ocieplenie: kolejny rekordowy rok wysokich temperatur
Według ONZ rok 2016 będzie prawdopodobnie najgorętszym w historii, co oznacza, że 16 z 17 najgorętszych lat ostatniego stulecia przypada właśnie na 21-szy wiek. Jednak amerykańska telewizja rzadko o tym wspimina, w zeszłym roku zdominowały ją wybory prezydenckie. Jak odnotował The Guardian:
„O zmianach klimatycznych pewnie w ogóle nie byłoby słychać, gdyby nie pytanie zadane w drugiej debacie przez człowieka w czerwonym swetrze, Kena Bone’a.”
Czyli sprawa jest jasna: zarówno dla amerykańskich polityków jak i mediów istnieją dużo ważniejsze tematy niż zagrożenie, jakie stanowi dla naszej planety globalne ocieplenie.
7. Zachodnie mocarstwa i ich sojusznicy z Azji Środkowej wspierają Państwo Islamskie
Bezpodstawne zarzuty wobec Rosji, że to ona stoi za hakerskimi atakami w USA, pomogły odwrócić uwagę społeczeństwa od sensacji, jakie niosą za sobą tzw. maile Podesty. W jednym z najciekawszych, z 19 sierpnia 2014, Hillary Clinton napisała: „Musimy wykorzystać naszą dyplomację i służby wywiadowcze by wywrzeć nacisk na rządy Kataru i Arabii Saudyjskiej, które potajemnie dostarczają finansowe i logistyczne wsparcie dla ISIS i innych radykalnych ugrupowań w tym regionie.”
Zaś w grudniu turecki prezydent Erdogan oświadczył, że ma dowody na wsparcie udzielane Państwu Islamskiemu przez Zachód dodając: „Nieważne, jaką nazwę przyjmują terroryści w naszym kraju: ISIS czy Kurdowie. Stoją za nimi ci sami ludzie: Stany Zjednoczone i Europa.” Słowa te nie znalazły szerszego wydźwięku w mainstreamie. Ciekawe, dlaczego…
8. Załamanie gospodarcze w wolnej Ukrainie
W 2014 Ukraina nie schodziła z czołówek gazet. Wtedy to antyrządowi demonstranci, którym kibicował cały Zachód, zebrali się na Majdanie. Od tego czasu media nie rozpisują się już specjalnie o sytuacji w tym kraju (poza konfliktem zbrojnym w rejonie Donbasu). Rzeczywistość zaś jest taka, że standard życia na Ukrainie drastycznie się pogorszył: obecnie ponad połowa ukraińskiej ludności żyje poniżej granicy ubóstwa. Co zaś kwitnie bardziej niż kiedykolwiek przedtem? Korupcja! Ale może już nie piszmy o tym więcej, przecież obalanie reżimów przez zachodnie mocarstwa przynosi miejscowej ludności same korzyści, nieprawdaż?
9. Cięcia budżetowe w Wielkiej Brytanii
Szpitale w Anglii stoją na skraju bankructwa, ponieważ rząd nie przekazuje wystarczających środków na służbę zdrowia. Ilość odwołanych pilnych operacji osiągnęła w 2016 rekordowy poziom. Doktor Nikhil Sapre z Wielkiej Brytanii tak to komentuje:
„Trudno jest zrozumieć przekazaną przez brytyjski rząd pomoc dla świata w wysokości 1 miliarda funtów, kiedy to służba zdrowia i pomoc dla seniorów ma obcinane pensje, wydatki i budżety.” Poza szpitalami zamykane są biblioteki, a cięcia już negatywnie odbiły się na życiu milionów Brytyjczyków.
Z jednej strony brytyjskie władze mówią o konieczności zacieśniania pasa, z drugiej zaś wydają pieniądze poza granicami państwa na wyznaczone przez neokonserwatystów cele. Brytyjski fizyk, Marcus Chown, odnotował nawet rekord w 2016, kiedy to: „Dług podwoił się, podobnie jak i bogactwo tych, którzy mają najwięcej.”
W październiku ogłoszono, że Anglia będzie pomagać w powrocie do normalnego życia syryjskim rebeliantom. I szkoda tylko,że pieniądze Brytyjczyków wydawane przez ich rząd nie zostały szczegółowo rozliczone w brytyjskich mediach.
10. Lepsza rasa wie, kto gdzie ma rządzić
W 2016 często słyszeliśmy słowo: „rasizm”, jednak nie w tym kontekście, w którym w właśnie w oparciu o rasizm Zachód buduje swoją politykę.
Przyjmuje się, że politycy i ich dziennikarze z Anglii, Stanów czy Francji, mogą mówić kto ma, a kto nie ma prawa rządzić danym krajem . Wyobraźcie sobie zatem reakcję na słowa Syryjczyka lub Irakijczyka wzywającego do obalenia reżimu w Wielkiej Brytanii! Dlaczego my mamy prawo interweniować w innych krajach, ale oni nie mają prawa do interwencji w naszym? Dlaczego takie pytanie nie padło ani w BBC ani w żadnym innym programie w 2016. Widocznie wyższość rasy upoważniająca do wywołania wojny domowej w innym państwie nie jest dla mainstreamu wystarczająco interesującym tematem.

Tekst źródłowy: https://sputniknews.com/
https://sputniknews.com/columnists/2017 ... -reported/
z dn. 3.01.2017


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 17 sty 2017, 10:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201701 ... nda-media/

Dlaczego rosyjska propaganda wygrywa z żydowską, mimo iż żydowska ma gigantyczną przewagę jeśli chodzi o posiadane siły i środki? Przyczyna jest prosta. Rosjanie na ogół mówią prawdę, albo ich propaganda niewiele odbiega od rzeczywistości, a jak kłamią, to kłamią inteligentnie nie popadając w absurdy. Przykładem żydowskiego absurdu jest żydowska propaganda o smogu w Polsce. Trudno wyobrazić sobie większą bzdurę. A mimo to żydowskie media w Polsce tłuką o tym smogu na okrągło, aż do obrzydzenia, jakby przemocą chcieli Polakom wbić do głowy absurd, który obala zwykłe wyjście z domu na świeże powietrze.

Kopia artykułu:

Zachodnie media „uwielbiają” Sputnika
08:34 16.01.2017

Osławiona rosyjska propaganda, o której w ostatnim czasie dużo się mówi na świecie, posiada naprawdę niesamowitą siłę, która może wpływać na wybory w USA i zniszczyć UE! Uosobieniem tej nieprzezwyciężonej siły stały się RT i Sputnik ...
Po rezolucji Parlamentu Europejskiego, przyjętej z inicjatywy polskiej deputowanej Anny Fotygi w listopadzie, włoskie media zabrały się za szczegółową analizę witryny Sputnika, „kremlowskiego oręża wojny hybrydowej”.

Sputnik omówił to chorobliwe zainteresowanie z włoskim dziennikarzem Vincenzo Maddaloni, który pracował jako korespondent w Warszawie w czasach „Solidarności”, a w Moskwie za Michaiła Gorbaczowa:
— Liczne media we Włoszech, w tym także takie, jak Repubblica i La Stampa, piszą o Sputnik Italia i innych stronach internetowych Sputnika w innych językach jako o narzędziu rosyjskiej propagandy, mówi Maddaloni. — Te nowoczesne, szybkie, dobrze poinformowane zasoby straszą ich tym, że po ich pojawieniu się poprzednie media straciły monopol wpływu na zachodnią opinię publiczną.
Zachodnie media nie oferują alternatywnego punktu widzenia. Wszyscy są już nimi znudzeni. Polska deputowana Anna Fotyga prowokuje prawdziwy rozłam cywilizacji, mówiąc, że rosyjskie media, a w szczególności Sputnik, zajmują się propagandą przeciwko Unii Europejskiej, podobnie jak PI. Jak można pisać takie rzeczy? Brakuje im obiektywnej analizy, a jest tylko destrukcyjna „gorączka”, z którą oni odnoszą się do prób obniżenia napięcia. A to właśnie tym w istocie zajmuje się Sputnik.

Prowadzenie walki z rosyjskimi mediami oznacza pozostawanie w ramach określonego systemu i życie w atmosferze informacyjnego spokoju. W ostatnich dniach w telewizji wiele mówiono o rosyjskich hakerach, a specjalna korespondentka jednej z włoskich stacji telewizyjnych w Nowym Jorku Giovanna Botteri wielokrotnie ochoczo mówiła o ingerencji rosyjskich hakerów w wybory w Stanach Zjednoczonych… chociaż nie zadawano jej pytań w tej kwestii. I tu znów widzimy, jak media z całej siły próbują pokazać, jak bardzo są przeciwne wszystkiemu, co robi Rosja.
Jako przykład mogę przytoczyć generała Borisa Gromowa, który kierował wyprowadzeniem radzieckich wojsk z Afganistanu. On kiedyś w wywiadzie powiedział mi, że projekt rozmieszczenia w regionie amerykańskich wojsk jest skazany na niepowodzenie. Nie był on jasnowidzem, on po prostu był dobrze zorientowany w sytuacji. Wtedy mój wywiad został silnie skrytykowany, ale dwa czy trzy lata później wszyscy zobaczyli, co z tego wyszło i okazało się, że Gromow miał rację.
Przeczyć rosyjskim wiadomościom bez dowodów, to to samo, co oszukiwać czytelników w Stanach Zjednoczonych, Włoszech i wszędzie tam, gdzie ludzie czytają rosyjskie media. Na szczęście teraz jest Internet, w sieci można otrzymać informacje z różnych źródeł, a proces ten nie zostanie zatrzymany. W naszych czasach czytelnik może swobodnie wybierać różne źródła informacji, czy to Repubblica, Washington Post, czy Sputnik. Czytelnik ma prawo do wyrobienia sobie własnej opinii o Sputniku, niekoniecznie takiej, którą chce mu narzucić kampania informacyjna zachodnich mediów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 23 lut 2017, 09:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201702 ... macyjnych/

Rosja utworzyła wojska operacji informacyjnych
20:44 22.02.2017


© Sputnik. Igor Russak


Jak poinformował rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu, Rosja utworzyła wojska operacji informacyjnych.
„Przez ten czas zdołaliśmy utworzyć wojska operacji informacyjnych, znacznie skuteczniejsze i silniejsze niż to, co nazywaliśmy kontrpropagandą" — powiedział Szojgu na posiedzeniu Dumy Państwowej. Rosyjski minister dodał, że „propaganda musi być skuteczna i mądra.

Wcześniej pojawiły się informacje, że w czasie strategicznych manewrów „Kaukaz-2016" po raz pierwszy przećwiczono „walkę informacyjną" z umownym przeciwnikiem. W ćwiczeniach brali udział główny zarząd operacyjny Sztabu Generalnego, ośrodki walki informacyjnej działające w okręgach wojskowych, wojska odpowiedzialne za operacje informacyjne, walkę radioelektroniczną, a także specjaliści ze służby ochrony tajemnicy państwowej.
Zdaniem byłego dyrektora Sztabu Generalnego, generała armii Jurija Baulewskiego, walka informacyjna wychodzi dzisiaj na pierwszy plan.

„Zwycięstwo nad przeciwnikiem może być w tej wojnie znacznie ważniejsze, niż zwycięstwo w klasycznej walce, bo choć bezkrwawe, to przynosi efekt porażający, wykrwawiający i porażający wszystkie organy państwowe przeciwnika" — powiedział Baulewski.
Zdaniem prezesa Akademii Problemów Geopolitycznych generała pułkownika Leonida Iwaszowa, Rosja potrzebuje potężnych wojsk informacyjnych także do prowadzenia swojej polityki pokojowej.
„Zamiast ciągłego usprawiedliwiania się, należy prowadzić operacje przeciwko kłamstwom Zachodu, należy zmusić go do obrony. Najwyższy czas przejść do ofensywy" — powiedział Iwaszow.
Jednocześnie, zdaniem eksperta, należy utworzyć „swojego rodzaju sztab państwowy", który nie tylko planowałby działania kontrpropagandowe, ale też ofensywne operacje informacyjno-psychologiczne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 14 maja 2017, 18:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/05/1 ... -przyczep/

Przegrani z przyczep
Posted by Marucha w dniu 2017-05-13 (sobota)

Wiec Frontu Narodowego (fot. profil fb Marine Le Pen)
Tytuł poniższego tekstu odwołuje się do tytułów dwóch artykułów opublikowanych w mediach głównego nurtu dotyczących elektoratu polityków niepopieranych przez establishment.
Pierwszy z nich to tekst autorstwa Pawła Strawińskiego „Donald Trump prezydentem. Decyzję podjęto w przyczepie”, opublikowany 9 listopada 2016 r. na stronie http://www.forbes.pl.
Drugi artykuł to tłumaczenie tekstu z niemieckiej gazety „Süddeutsche Zeitung” pt. „Front przegranych”, który został opublikowany 23 kwietnia br. przez portal http://www.onet.pl.
Zestawienie obydwu tekstów stanowi doskonałą okazję do przeprowadzenia analizy środków propagandowych używanych przez te media, które coraz bardziej zatrwożone są „brunatnieniem świata”. (Na marginesie wskażę, że wspomniane wyrażenie „brunatniejący świat” usłyszałam kilka dni temu podczas prelekcji jednego z gdańskich masonów na temat filozofii masońskiej).
Uderzające podobieństwa w ogólnej konstrukcji obydwu tekstów, jak i używanych stereotypach, środkach stylistycznych etc. każą przypuszczać, że zostały one napisane według odgórnych instrukcji.
[Dokładnie według tego samego wzorca określano nie tak jeszcze dawno tych, którzy NIE głosowali na Platfusów, przeciwstawiając ich „młodym, wykształconym, z dużych miast”, którzy oczywiście na PO głosowali. – admin]
Nie mam bowiem żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z profesjonalnie prowadzoną wojną informacyjną, koordynowaną przez te ośrodki władzy, które w największym stopniu czują się zagrożone przez proces przebudzania się społeczeństw, które wydawały się być już definitywnie uśpione przez dobrobyt, medialną papkę i ideologiczną indoktrynację.
Ludzie się budzą, co częściowo wynika z problemów gospodarczych społeczeństw zachodnich, a częściowo z postępującej i coraz bardziej dostrzegalnej alienacji elit od własnych społeczeństw.
Te obiektywne przyczyny mają jednak zostać zatuszowane propagandową mgłą tak, by główni beneficjenci zachodzących procesów mogli w swoich rękach skoncentrować tak dużo władzy, by krnąbrne społeczeństwa mogły w razie konieczności zostać zupełnie spacyfikowane i przywołane do „porządku”.
Obydwa teksty stają się zupełnie przejrzyste, jeśli będziemy je analizować przez pryzmat konkretnych interesów – ich ideologiczny charakter, w znaczeniu marksowskiego pojęcia ideologii, jest trudny do ukrycia.
Przyjrzyjmy się więc przywołanym tekstom. Pierwszy z nich został opatrzony takim oto headem: „Sfrustrowani, biali, niewykształceni Amerykanie, siedzący całymi dniami przed telewizorami w swoich przyczepach, w dużej mierze zdecydowali o losie USA i świata. Przez lata ignorowani, marginalizowani i pogardzani wreszcie dali o sobie usłyszeć”.
Drugi poprzedzony jest takimi słowami: „Wokół Paryża rozciąga się pas małych, smutnych miasteczek. Ich mieszkańcy często nie mają pracy, za to przepełnia ich gniew – na wszystko i wszystkich. To teren przegranych, teren Marine Le Pen. Tak wyglądała kampania wyborcza w Villers-Cotterets”.
Podobieństwa pomiędzy obydwoma fragmentami są po prostu uderzające. W jednym i drugim kreślony jest ten sam obraz – czyli zestaw stereotypów – wyborców partii i polityków nielubianych przez establishment. Mają to być ludzie niewykształceni, sfrustrowani, przegrani, bezrobotni, biedni i biali. Biali – czyli rasiści, którzy nie lubią „czarnych” i Latynosów (wyborcy Trumpa) oraz muzułmanów (Francja). Niewykształceni – łatwo wcisnąć im populistyczne slogany, w przeciwieństwie do wykształconych, którzy z definicji myślą samodzielnie i krytycznie, a w związku z tym nie ulegają żadnej demagogii.
Biedni i bezrobotni – a więc gorszy element społeczny, który nie załapał się na „tort”, częściowo pewnie z własnej winy, i w związku z tym nie jest w stanie racjonalnie patrzeć na gospodarkę, tak jak to czynią ludzie sukcesu, którzy dobrze rozumieją, jak ważna jest globalizacja, wolny handel, etc. Tym ostatnim przypisuje się umiejętność bezstronnego, racjonalnego i rzeczowego spojrzenia na kwestie gospodarcze. Tym pierwszym natomiast takiej umiejętności się odmawia – kierują się rzekomo tylko gniewem i frustracją.
Pełny portret takiego wyborcy znajdziemy w artykule Strawińskiego, warto przytoczyć go tutaj w całości: „Znajdziesz go w obdartej przyczepie za miastem. Pewnie ogląda teraz „The Jerry Springer Show”, kołtuński talk-show z dziko ryczącą publicznością, w którym rozmówcy bez żenady piorą na wizji swoje brudy i okładają się po twarzach ku nieskrywanej satysfakcji prowadzącego. Raczej nie czyta gazet. Nie chodził do szkoły średniej. Jest białym mężczyzną w wieku produkcyjnym, ale pracy nie ma, bo nikogo nie interesują jego kwalifikacje. Czy może raczej ich brak. Kiedyś pracował przy taśmie produkcyjnej. Ale ta jego taśma się zatrzymała lata temu. A może mu się po prostu nie chce nic robić? Gdy go zapytasz, skąd pochodzili jego przodkowie, nie odpowie, że z Niemiec czy z Anglii. O nie, oni byli z Ameryki. Z Ameryki!”.
Pójdźmy dalej. W jednym i drugim artykule budowane jest silne napięcie między centrum – duże, dobrze prosperujące miasta – oraz peryferiami – biedne, szare, wymierające. W artykule poświęconym Frontowi Narodowemu, tak jak to już zostało zacytowane, mowa jest o mieszkańcach małych, smutnych miasteczek, natomiast wyborcy Trumpa mieszkają w takich miejscach, jak Rust Belt, czyli „region na północnym wschodzie USA obejmujący kilka stanów. Jego nazwa oznacza dosłownie pas rdzy. Kiedyś było to serce przemysłu Ameryki. Mówiono o nim Steel Belt, czyli stalowy pas. Z czasem jednak to stalowe serce zardzewiało”.
Mamy tutaj więc do czynienia z budowaniem określonej atmosfery i skojarzeń psychologicznych. Wyborcy polityków establishmentowych mają kojarzyć się z tym co rośnie, rozwija się, jest silne, twórcze, kreatywne, witalne. Natomiast wyborcy polityków anty-systemowych mają być kojarzeni z obrazami świata umierającego, rozpadającego się, szarego, martwego, pogrążonego w bezruchu i stagnacji. Tu życie – tam śmierć. Tu światło – tam szarość i czerń. Tu energia – tam marazm.
Przywołane przeze mnie obrazy, dotyczące zarówno samych wyborców, jak też ich otoczenia, stanowią podstawę określonych stereotypów, które są głównym narzędziem toczącej się wojny informacyjnej. Stereotypy te zostały tak skonstruowane, by odstraszały potencjalnych wyborców sił anty-establishmentowych. Przy tworzeniu tych stereotypów odwołano się do podstawowych mechanizmów psychologicznych – nikt o zdrowych zmysłach nie chce należeć i identyfikować się z przegranymi, słabymi, gorszymi, marginesem społecznym.
Wykorzystywane przez media stereotypy mają odstraszać i zmniejszać siłę przyciągania tych partii. Stereotypy te mają także służyć wzmacnianiu lojalności „nowoczesnego” elektoratu w stosunku do sił establishmentu. Mają oni być utrzymywani w poczuciu, że są tymi „lepszymi”. Jednocześnie podsuwa im się jednoznaczną receptę na to, dzięki czemu będą mogli czuć się lepszymi – jeśli nie będą głosowali na określone partie.
Dodatkowo w grę wchodzi także technika manipulacji poprzez „zarządzanie lękiem” – „nowoczesny elektorat” ma być utrzymywany w lęku przed radykalizacją dołów społecznych, wizją narastającego faszyzmu, co ma doprowadzić do zwiększenia jego lojalności w stosunku do klasy rządzącej.
Kreślone przez media stereotypy są manipulacją, gdyż wyborcami anty-establishmentowych partii są często ludzie młodzi i wykształceni, drobni i średni przedsiębiorcy, czyli klasa średnia, dla której nie ma miejsca w strukturze społecznej, która rodzi się na naszych oczach.
Struktura ta składa się z dwóch klas społecznych. Z jednej strony mamy establishment, związany głównie z międzynarodowym kapitałem, czyli bankierów, biznesmenów, polityków, urzędników organizacji międzynarodowych, pracowników korporacji międzynarodowych, dziennikarzy, naukowców i artystów propagujących określony światopogląd etc. Ci ostatni finansowani są z grantów i stypendiów fundowanych przez międzynarodową finansjerę i wielki biznes.
Z drugiej strony mamy tzw. biednych pracujących, pozbawionych trwałej własności, zadłużonych, beneficjentów zasiłków socjalnych. Między tymi dwoma klasami znajdują się ci, którzy do tego systemu nie pasują albo nie chcą pasować.
Coraz więcej młodych ludzi, dobrze wykształconych i ambitnych, nie chce pracować w korporacjach i nie chce być marionetkami wielkiego biznesu. I to właśnie oni głosują na partie anty-systemowe. Na partie systemowe głosują natomiast nie tylko „wygrani”, ale także biedota, która boi się o swoje świadczenia socjalne, czyli zachowuje się dokładnie tak, jak to przewidział Bismarck wprowadzając pierwsze ubezpieczenia społeczne.
Postawiona wyżej teza, że wyborcami partii anty-systemowych są przedstawiciele klasy średniej paradoksalnie znajduje swoje potwierdzenie w omawianych artykułach. W tekście poświęconym Francji wprost zostało powiedziane, że jeden z takich wyborców, pan „Dubuc zawsze ciężko pracował, najpierw w fabryce, potem w stołecznym transporcie miejskim. Mieszkał w północnej części miasta, na typowym paryskim przedmieściu – zwanym tu „banlieue”, ale wysoka przestępczość, ciasnota i wielokulturowość dawały mu się we znaki.
– Tam wiele osób tylko pobiera zasiłki, wszystko na nasz koszt – mówi. Kiedy rok temu przeszedł na emeryturę, postanowił się wyprowadzić. Lepszy standard życia za połowę paryskiej ceny?
W Villers-Cotterets to możliwe. – Tu jestem blisko natury i płacę niższy czynsz.”
W innym fragmencie tego samego tekstu czytamy: „To tu zwyczajni ludzie budują swoje twierdze – małe szeregowe domki z ogródkiem – albo wynajmują tanio mieszkania. Mieszkają w nich „petit Blancs” – czyli wykwalifikowani robotnicy i niebieskie kołnierzyki. Właśnie w tej grupie społecznej najwięcej jest wyborców Le Pen. W pasach „peri-urbanizacji” Front osiąga 30, a nawet 40 proc. poparcia”.
Oraz: „Mieszkańcy tych rejonów czują się siłą wypchnięci na peryferie – tak politycznie, jak i geograficznie. Muszą codziennie dojeżdżać do pracy półtorej godziny w jedną stronę. Albo i dwie. Paryż jest dla nich zbyt drogi. A przedmieście – Departament 93, Seine-Saint-Denis – postrzegają jako zagrożenie. Blokowiska, imigranci z Maghrebu i Afryki Zachodniej, drobna przestępczość – nie chcą tam mieszkać. Zbyt obco, zbyt niebezpiecznie”.
O niebieskich kołnierzykach mowa jest także w drugim tekście: „Okręgi popierające Trumpa charakteryzują się także wysokim odsetkiem pracowników fizycznych, zwanych niebieskimi kołnierzykami. Od koloru odzieży roboczej i w kontraście do białych kołnierzyków – pracowników umysłowych, jak managerowie czy urzędnicy. (…) – Niebieskie kołnierzyki mają dużo kłopotów w nowej gospodarce, w której nie mają już takiej siły przetargowej, gdy mieli, jak chodzili do pracy w fabryce i utrzymywali swoje rodziny dzięki pojedynczej wypłacie – powiedział u progu minionej kampanii Barack Obama”.
Z obydwu tekstów jednoznacznie więc wynika, że de facto wyborcami partii anty-systemowych są przedstawiciele topniejącej klasy średniej. Obydwa teksty w procesie zanikania klasy średniej nie widzą żadnego problemu.
Brak zainteresowania sytuacją klasy średniej ze strony establishmentowych mediów sprawia, że propagowany przez nie obraz świata jak żywo przypomina propagandę marksistowską, ale z odwróconym wektorem, jeśli chodzi o ocenę tego obrazu.
Z jednej strony mamy zinternacjonalizowaną „burżuazję”, z drugiej – narodowy „proletariat”. U Marksa było odwrotnie: proletariat nie miał ojczyzny, natomiast to duża burżuazja używała instytucji państwa narodowego do obrony własnych interesów. Teraz role się odwróciły. „Proletariat” jest nacjonalistyczny, natomiast „burżuazja” kosmopolityczna. I to ten pierwszy jest problemem, natomiast ta druga uosabia postęp i nowoczesność.
W przeciwieństwie do marksizmu, propaganda nie stoi po stronie wykluczonych, tylko po stronie tzw. ludzi sukcesu. I służy obronie ich interesów. I tak jak w świecie kreślonym przez Marksa nie było miejsca dla klasy średniej, tak samo establishment takiej klasy sobie nie życzy. Biedocie da zasiłki, i będzie cicho siedzieć.
Oczywiście należy zadać sobie pytanie, jak reagować na tę propagandę? Przede wszystkim należy trzeźwo spojrzeć na rzeczywistość i zrozumieć, że u jej podstaw leży realny konflikt interesów. Jest to konflikt między interesami klasy średniej oraz interesami sojuszu wielkiego kapitału, biedoty – kupowanej przez tenże kapitał za pomocą zasiłków socjalnych oraz polityków, naukowców, urzędników etc. – również finansowanych przez ten kapitał.
Nie jest to konflikt idei, ale konflikt jak najbardziej realnych interesów. Jest to walka o to, czy cały świat zostanie opanowany przez kilkadziesiąt – kilkaset międzynarodowych korporacji, czy też handel, produkcja i usługi pozostaną w rękach małych i średnich przedsiębiorców, działających lokalnie czy też regionalnie.
Walka z omawianą tutaj propagandą powinna podkreślać ten witalny wymiar konfliktu. Powinna demaskować interesy zasłaniające się ideologicznymi, górnolotnymi hasłami. Powinna podkreślać, że uprawiający ją dziennikarze sami są częścią tego establishmentu, z czego czerpią wymierne korzyści. Powinna obnażać obłudę intelektualistów, którzy pochylają się nad uchodźcami, a w głębokiej pogardzie mają przedstawicieli klasy średniej własnego państwa.
Jednocześnie powinna dokonać odwrócenia stereotypów i wskazywać na to, jak wielkie zniszczenie przyniosły elity w ostatnich latach swoim własnym społeczeństwom. To one powinny stać się twarzami stagnacji i rozpadu. Natomiast takie partie jak Front Narodowy powinny kojarzyć się z nową wiosną klasy średniej, lepszym życiem dla przeciętnego człowieka – a nie celebryty – oraz powrotem do społeczeństwa silnego dzięki realnej pracy ludzkich rąk, pozwalającej na godne życie dla ludzi przedsiębiorczych, ambitnych i odpowiedzialnych za siebie, swoje rodziny i swoje otoczenie.

Magdalena Ziętek-Wielomska
Myśl Polska, nr 19-20 (7-14.05.2017)
http://mysl-polska.pl/1232


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojna informacyjna
PostNapisane: 04 cze 2017, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niezlomni.com/dlaczego-polska-zl ... ch-mediow/

Dlaczego Polska ma złą prasę na zachodzie? Oto lista autorów, którzy piszą o Polsce dla zagranicznych mediów
Opublikowane 2017/06/03 w Wiadomości z Polski



Serwis Żelazna Logika opublikował listę autorów tekstów o Polsce do zagranicznej prasy, zadając znamienne pytanie: dlaczego Polska ma złą prasę na zachodzie?

Oto ona. Nie brak głośnych nazwisk redaktorów Gazety Wyborczej:

Jurek Kurkiewicz
Jan Cieński
Jakub Iwaniuk
Maja Żółtowska
Henryk Jarczyk
Adam Leszczyński
Jan Opielka
Joanna Berendt
Hanna Kozłowska
Julia Szyndzielorz
Agata Pyzik
Agnieszka Kowaluk
Agnieszka Hreczuk
Andrzej Pawluszek
Piotr Smolar
Mateusz Żurawik
Maciej Onoszko
Wojciech Sadurski
Bartosz Wieliński
Michał Kokot
Paweł Wronski
Roman Imielski
Remi Adekoya
Maciej Stasiński
Jakub Dymek
Julian Bartosz
Martin Sobczyk
Monika Ścisłowska
Elżbieta Stasik
Hubert Tworzecki
Radosław Markowski
Zosia Wąsik
Justyna Pawlak
Paweł Florkiewicz

Serwis Żelazna Logika niejednokrotnie przypominał, że dziennikarze polskich lewicowo-liberalnych mediów przygotowują tekst dla zagranicznego tytułu, zazwyczaj niepochlebny dla Polski, który później jest przytaczany przez te same media jako doniesienia z zagranicy czy światowe media o Polsce.

Jeden z ostatnich przykładów?

Financial Times: imigranci płacą cenę za polską islamofobię

Kto jest jego autorem w Financial Times? Żelazna Logika informuje:

tradycyjnie już okazuje się, że autorką jest osoba z Polski. Zosia Wasik (lub Wąsik) oraz, znany już szerszej publice przyjaciel rodzinny Sikorskich-Applebaum, Henry Foy

Kim jest? Z profilu na LinkedIn dowiadujemy się, że:

dosyć dawno temu, przez rok współpracowała z portalami gazeta.pl i tok.fm. Zaskoczeni?

Żelazna Logika podsumowuje:

Dziewczyna rok po studiach, była praktykantka w gazeta.pl pisze dla Financial Times tekst oparty w dużej mierze na rozmowie ze współzałożycielem skrajnego stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. Następnie ów artykuł portal natemat.pl cytuje jako „opinię szanowanego brytyjskiego dziennika czytanego na całym świecie” i tezy popiera… wywiadem z tym samym Rafałem Pankowskim, z którym wcześniej rozmawiała Zosia Wasik. Do tego Onet przedstawia to jako „zagraniczne echa”, a polityk opozycyjnej partii, współpracującej z Nigdy Więcej, podaje tekst jako przykład na złą prasę Polski w świecie.

I tak powstają kolejne doniesienia w stylu ,,światowe media” o Polsce…

więcej przykładów na stronie Żelaznej Logiki
http://www.zelaznalogika.net/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /