Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 04 lip 2016, 09:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Zbrodniarze i mordercy będą powszechnie szanowani, a ludzie prawi i uczciwi ścigani jak przestępcy. Tak jakoś miało być w czasach ostatecznych i dziś tak jest. W Belgii karani są ci, co nie chcą mordować. A mordercy chodzą w glorii chwały.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 28 sie 2016, 08:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/rodzina/brak- ... ciepleniem

Brak dzieci jako ratunek przed „globalnym ociepleniem”
Opublikowany: 21:03 23 Sierpień 2016 (wtorek) przez Kontrrewolucja.net

Planujesz liczną rodzinę? Zdaniem Travisa Riedera z amerykańskiego uniwersytetu postępujesz niemoralnie, ponieważ w ten sposób powiększasz globalne ocieplenie i skazujesz swoje potomstwo na cierpienia. Rieder wraz z grupą wykładowców akademickich popierających jego idee osób chce wywrzeć presję na społeczeństwo oraz władzę, by ograniczono płodność i zmuszano „niepokornych” rodziców do płacenia podatku „węglowego” – od nadmiaru dwutlenku węgla w wydychanym przez ludzi powietrzu.

Riederowi i innym chodzi głównie o kraje wysoko rozwinięte, jak USA. Zdaniem ekologicznego fanatyka posiadanie dzieci jest niemoralne zarówno wobec nich samych, jak i wobec reszty świata. Skazuje bowiem naszą planetę na zagładę z powodu powiększającego się (zdaniem Riedera) globalnego ocieplenia wskutek wydzielania przez ludzi dwutlenku węgla. Mit o przeludnieniu, obalony naukowo w latach 90., nadal znajduje zwolenników, również w środowisku akademickim. Do Riedera przyłączyła się grupa osób, która chce dążyć do ograniczenia dzietności Amerykanów na rożne sposoby – począwszy od propagandy, przez popularyzowanie antykoncepcji wśród kolejnych pokoleń, aż po podatki dla tych, którzy ośmielą się mieć więcej niż jedno dziecko.

Zdaniem Riedera „powinniśmy chronić nasze dzieci przez to, by ich po prostu nie mieć”, ponieważ „zmiany klimatyczne to „obecnie największy problem moralny wszystkich społeczeństw na świecie”. Podczas wykładów Riedr grozi, że jeśli nie zmniejszymy dzietności, temperatura na świecie podniesie się o 4 stopnie i Ziemia stanie się „niemożliwa do zamieszkania przez ludzi”. – To będzie jak w filmach post-apo – straszy studentów i zachęcając ich do rezygnacji z dzieci przekonuje: etyka „małej rodziny” jest najlepszym moralnym wyjściem.

– Nasi ekolodzy popierają przymusową politykę jednego dziecka w Chinach, gdy tymczasem same Chiny ją porzucają – denerwuje się Mark Morano z organizacji Climate Depot. – Do tego to się sprowadza.

MGOT/newsbusters.org, npr.org, pch24.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 11 wrz 2016, 08:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/36843-skandal-uniwersyt ... a-organow/

To oczywiste, że traktowanie człowieka jak worka z częściami zamiennymi musi rodzić w duszach pogardę dla ludzkiego życia. Kiedyś musiał pojawić się taki bioetyk i pojawił się. Teraz tylko czekać, gdy pojawią się ustawy, pozwalające mordować ludzi "gorszych", by ratować ludzi "lepszych", albo "bardziej wartościowych".

Kopia artykułu:

Skandal! Uniwersytecki bioetyk opowiada się za eutanazją dla pozyskiwania organów
Julia Nowicka Opublikowano 10 września 2016

Doradca medyczny i bioetyk dr Zoe B. Fritz z Uniwersytetu Warwick na łamach „Journal of Medical Ethics” opowiedziała się za eutanazją nierokujących pacjentów w celu pobrania ich organów do przeszczepu.
Opisując scenariusze, w których organy osoby mającej trwałe obrażenia ciała mogłyby być wykorzystane do ratowania życia innego człowieka, dr Fritz przekonywała, że dokonanie eutanazji na takiej osobie byłoby w jej najlepszym interesie [sic!].
Dr Fritz uważa, że zamiast po prostu zabijać osobę w stanie wegetatywnym poprzez odmawianie jej pożywienia i wody, lepiej po prostu poddać ją eutanazji podając środki powodujące zgon. Dodała, że pacjent może nie chcieć, żeby setki tysięcy dolarów były wydawane na jego nawadnianie i odżywianie.
Lekarka napisała, że odwodnienie i zagłodzenie pacjenta w stanie wegetatywnym może skutkować poważnym uszkodzeniem organów wewnętrznych. Przekonywała, że jeżeli nieprzytomna, poważnie ranna osoba była znana z bycia altruistką i z troski o rodzinę, można wysunąć argument, że zapewnienie dobrego życia rodzinie jest w jej najlepszym interesie – nawet, jeżeli oznacza, że zostanie poddana eutanazji, aby np. jej wątroba została przekazana potrzebującemu synowi.
Wskazywała przy tym, że szybkie uśmiercenie takiego pacjenta jest bardziej etyczne niż głodzenie go na śmierć.
„Obecnie bronimy całkowitego zakazu eutanazji nawet, jeżeli miałaby ona skrócić cierpienia danej osoby (szybka śmierć zamiast ewentualnego cierpienia z powodu odstawienia pożywienia i wody), a potrzebującym dostarczyć organów” napisała dr Fritz.
Warto dodać, że w Holandii i w Belgii, gdzie prawo dotyczące eutanazji jest najbardziej liberalne na świecie, ponad 40 proc. pacjentów ma pobierane organy do przeszczepu w ramach dokonywanej na nich eutanazji.

Źródło: LifeSiteNews

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 13 wrz 2016, 10:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/wiadomosci/sport/art ... nazji.html

Belgijska medalistka chce się poddać eutanazji

Belgijka Marieke Vervoort, srebrna medalistka igrzysk paraolimpijskich w Rio de Janeiro w wyścigu na wózkach na 400 metrów, podtrzymała swoją decyzję, aby poddać się eutanazji.


Obrazek

Ludzie oddają życie by ratować życie innych ludzi - tych zalicza się na ogół w poczet świętych. Kim jest osoba oddająca życie po to, by upowszechnić mordowanie ludzi? Na powyższym zdjęciu wygląda, jakby była opętana.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 14 paź 2016, 22:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Czarny protest cywilizacji śmierci

Obrazek

Cywilizacja śmierci atakuje – oto najkrótsze podsumowanie tzw. czarnego protestu. Kiedy w dniach poprzedzających to wydarzenie patrzyłem na witrynę internetowego wydania „Gazety Wyborczej”, odnosiłem wrażenie, że z powodzeniem mogłaby ona zmienić tytuł na „Gazeta Aborcyjna”.

Jedyny to chyba w historii strajk, do udziału w którym zachęcali, a czasem wręcz przymuszali... pracodawcy. Jak widać jedyne, co naprawdę dobrze wychodzi lewicy, to odwracanie pojęć. Tę akcję można łatwo wykpić, chociażby wskazując, że do pracy w poniedziałek 3 października nie wzięły się przede wszystkim te kobiety, które tak naprawdę prawdziwej pracy mają niewiele. Ale żarty i kpiny to za mało. Warto wskazywać, że całe to ponure przedsięwzięcie było oparte na jednym wielkim kłamstwie. A właściwie na całej piramidzie kłamstw.

Ciężar promocji „proaborcyjnego eventu” wzięła na siebie – podobnie jak w przypadku protestów tzw. Komitetu Obrony Demokracji – „Gazeta Wyborcza”. Na czołówce jej internetowej witryny już w piątek 28 września znalazły się trzy główne teksty wspierające proaborcyjne demonstracje. Kolejno: Janda o zakazie aborcji...; Dlaczego kobiety strajkują? Bo całkowity zakaz aborcji to kpina...; Czarny poniedziałek. Polki jak Islandki gotowe sparaliżować kraj; do tego jeszcze obszerny Poradnik. Jak wziąć dzień wolny, by strajkować. Z kolei w niedzielę 8 października w rubryce „Listy i wasze komentarze” wszystkie eksponowane na stronie głównej organu Michnika teksty dotyczyły „proaborcyjnego eventu”. Tytuły trzech pierwszych to: Stop hipokryzji – czas pokazać na co nas stać; Słowniczek aborcyjny; Jak wesprzeć kobiety. Oto 8 przykazań dla mężczyzn. „Wyborcza” nagłaśniała wszystkie, nawet najbardziej absurdalne, inicjatywy wspierające proaborcyjny tumult. Jak na przykład tę kuriozalną sytuację, w której pracownikom strajk i zamknięcie sklepów nakazał... pracodawca: Zamknięta będzie także sieć sklepów spożywczych Tomaszek, działających w Zabrzu, Chorzowie i Rudzie Śląskiej. Właścicielka sieci, 30-letnia Ewelina Wiśniewska, prowadzi firmę od 2011 roku. Przejęła ją po rodzicach. Zatrudnia 20 kobiet. Decyzję o przyłączeniu się do strajku podjęła w czasie sejmowej debaty o projektach ustaw w sprawie aborcji.

Dla „Wyborczej” była to istna gratka, bo za jednym zamachem mogła realizować dwa swoje priorytetowe cele. Po pierwsze – a to robiła zawsze – lobbować za tzw. liberalizacją ustawy aborcyjnej, czyli za zwiększeniem możliwości legalnego zabijania dzieci nienarodzonych. Po drugie można było uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość, bo cała dyskusja i protest stały się jednym potężnym młotem na PiS. Ta wściekła agresja zasadzała się na kłamstwie – powtarzano, że rządzący chcą zakazać aborcji i stworzyć kobietom piekło. Tymczasem projekt „Stop Aborcji” był inicjatywą obywatelską, nie partyjną. Co więcej, tak naprawdę nie cieszy się on entuzjastycznym wsparciem kierownictwa PiS-u. To zapewne wolałoby utrzymać tzw. aborcyjny kompromis z roku 1993 i nie zmieniać obecnie obowiązujących przepisów. Kierownictwu PiS-u nie wypada tego jednak zadeklarować wprost, więc uprawia ekwilibrystykę, siedząc okrakiem na barykadzie. Pamiętajmy, że Prawo i Sprawiedliwość już rządziło, i wówczas nie podjęto prac nad zmianą ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Co więcej, Marek Jurek, który uwierzył, że PiS ostro i konsekwentnie stanie do walki o prawną ochronę życie nienarodzonych w każdym przypadku, za swoją postawą zapłacił stanowiskiem marszałka Sejmu i polityczną marginalizacją. Tym razem po raz pierwszy spora grupa posłów z klubu PiS „zerwała się ze smyczy” Kaczyńskiemu i odrzuciła już w pierwszym czytaniu projekt opatrzony mylącą nazwą „Ratujmy kobiety” (w rzeczywistości powinien się nazywać „Zabijajmy dzieci”, bo wprowadzał możliwość aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży).

Nic więc dziwnego, że „Wyborcza” sięgnęła po cały arsenał manipulacji. Organizator manifestacji we Wrocławiu oświadczył: Byłem zły, że 460 osób chce decydować o milionach kobiet. Ale to właśnie polska demokracja – o wszystkich istotnych dla państwa i obywateli sprawach decyduje 460 posłów. Były też zwyczajne kłamstwa. Wyborcza napisała wprost: To protest przeciwko drastycznemu ograniczeniu praw kobiet, w tym praw do rzetelnej opieki podczas ciąży i pełnej diagnostyki. Tymczasem projekt zgłoszony przez „Stop Aborcji” w żaden sposób nie ogranicza praw kobiet do opieki medycznej i diagnostyki prenatalnej. Zwykłe łgarstwo, łatwe do wykazania. Ale nie o prawdę przecież „Wyborczej” chodzi...

Jako że protest lobby proaborcyjnego stał się równocześnie „młotem na PiS”, zleciały się nań wilki, hieny, szakale, wściekłe psy. Bo nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg. Więc znowu stanęli ramię w ramię politycy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, lewicy oraz KOD-u. Komitet Obrony Utraconego Koryta zwietrzył kolejną szansę na przypomnienie o sobie. Jedno trzeba przyznać – ich sobotnia demonstracja przypominała już nawet nie marsze KOD-u, ale wręcz ekscesy przeciw krzyżowi pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim. Podobny był poziom zapiekłości, nienawiści, agresji, wulgarności. Protestowano pod emblematami obrażającymi uczucia religijne i patriotyczne – weźmy na przykład „macice wyklęte” i wulgarnie przerobiony znak Polski Walczącej. Macice na transparentach chyba wskazywały, jaką częścią ciała myślą uczestniczki tego „eventu”. Mówiąc wprost i odwołując się do słów św. Jana Pawła II, były to wojska cywilizacji śmierci.

One mogą demonstrować pod wulgarnymi hasłami, z transparentami obrażającymi Kościół oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ja na Facebooku zamieściłem mem z napisem: Co będzie, jeśli poniedziałek okaże się najbardziej efektywnym dniem roku? Żadna idiotka nie przyjdzie do pracy i niczego nie spierdoli. Rzuciły się na mnie „dziewuchy” z proaborcyjnego lobby. Żądały przeprosin, uznały, żem cham i debil. Odpisałem więc: Kilka pań miało kaprys skierować pod moim adresem słowo: debil w odpowiedzi na moje opinie dotyczące lobbowania za prawną dopuszczalnością zabijania (dzieci nienarodzonych). Swoją drogą diagnoza schorzenia opisywanego przez lud słowem „debil” kwalifikowałaby mnie do aborcji eugenicznej. Żyję. Ale w razie czego jest nóż, rewolwer, gazrurka.

Dwie rzeczy są pewne. Po pierwsze wśród proaborcyjnych aktywistek daje się wyczuć wyjątkowo wysoki poziom złych emocji. Pewnie takich samych, jak wśród tych, którzy sikali na znicze pod krzyżem smoleńskim na Krakowskim Przedmieściu. Po drugie w poniedziałek 3 października normalne polskie kobiety: matki, żony, córki, a nawet te żyjące w związkach nieformalnych, normalnie pracowały, żyły rytmem dnia, wykonując to, co zawsze. Natomiast strajkowały i wrzeszczały na ulicach, służąc złej, ponurej sprawie wiedźmy, czarownice i przy ich boku grono ogłupiałych przy nich osobników płci męskiej.

http://warszawskagazeta.pl/felietony/kr ... ji-smierci

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 23 lis 2016, 09:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.infonurt3.com/index.php?opti ... 2-00-24-57

Śmierć mózgowa - wymyślona, by pozyskiwać narządy!

Marta Brzezińska-Waleszczyk: „Nie udało się w XXI wieku pobrać narządów od osoby zmarłej, a więc co robimy? Pobieramy narządy od osoby żyjącej” - powiedział wybitny prof. Jan Talar podczas naukowego sympozjum, czym wywołał niemałe kontrowersje. Dlaczego tak się stało? Czyżby prof. Talar powiedział coś stojącego w sprzeczności z wiedzą medyczną?

O. Jacek Norkowski OP*: Prof. Talar nie powiedział nic, czego nie mówiliby profesorzy medycyny zainteresowani tym tematem na całym świecie. Pojęcie śmierci mózgowej jest nie do obrony na gruncie nauki. Nie ma czegoś takiego jak śmierć mózgowa. Śmierć jest, albo jej nie ma. Śmierć mózgową wymyślono po to, aby można było pobierać narządy do transplantacji. Jest to kategoria prawna. Chodzi o to, aby po orzeczeniu śmierci mózgowej pozbawić praw ludzkich, obywatelskich i praw pacjenta danego człowieka. Staje się on w wyniku takiego orzeczenia zwłokami z bijącym sercem, które należą do państwa polskiego. Chodzi o zmianę prawnego statusu osoby ludzkiej. To zmiana oczywiście nieuprawniona, jak wykazuje prof. Talar. Powołuje się on na przypadki blisko 200 osób, które według orzeczeń lekarzy „nie rokowały”, więc próbowano wymusić na ich krewnych zgodę na pobranie narządów. Oczywiście, orzekano w tych przypadkach śmierć mózgową, a prof. Talar wyleczył i zrehabilitował te 200 osób – znaczną część z nich praktycznie w 100 proc., niektórzy mieli mniejsze ubytki w mózgu, inni większe. Z reguły, do prof. Talara trafiają bardzo ciężkie przypadki, które zaprezentował na wspomnianym sympozjum. Ja poznałem te osoby! Lekarze mówili ich rodzinom, że muszą się zgodzić na pobranie narządów. Przerażeni bliscy przybywają do prof. Talara, on wyciąga tych pacjentów ze szpitali, przywozi do kliniki pod respiratorem i rozpoczyna walkę o ich życie. Fenomenalna walka. System działał sprawnie, ale w tym momencie kliniki już nie ma. Prof. Talar ma jednak prawo upominać się o losy chorych.
Ojciec w swojej książce „Medycyna na krawędzi” także zajmował się tematem śmierci mózgowej. Czy Ojca krytyka kryterium śmierci pnia mózgu także wywołała kontrowersje?
Zagadnienie śmierci mózgowej to ogólnoświatowy problem, o którym najwięcej mówi się obecnie w Stanach Zjednoczonych. W 2008 roku Komisja Bioetyki działająca przy prezydencie Stanów Zjednoczonych zaleciła całkowite wycofanie się z określenia „śmierć mózgowa”. Mówi się o „całkowitej dysfunkcji mózgu”, co także jest terminem naciągniętym i mało prawdziwym, gdyż na ogół mózg tych pacjentów wykonuje bardzo wiele różnych czynności, których się po prostu nie bada. Dlaczego? Aby nie komplikować obrazu stanu zdrowia pacjenta. W Polsce badania instrumentalne generalnie nie są wymagane wobec pacjentów. Robi się je tylko w szczególnych przypadkach, kiedy pojawia się podejrzenie śmierci mózgowej. Lekarze tych pacjentów nawet porządnie nie badają i orzekają ich śmierć – to horrendalne.
reklama
Jaki jest więc stan tych pacjentów?
W rzeczywistości mają oni niedokrwiony mózg, który obrzęka. Jeśli chcemy pomóc pacjentowi, musimy zrobić coś, aby ten obrzęk się nie powiększał. Wystarczy zastosować kraniotomię albo zastosowanie hipotermii, co wydaje się chyba najlepszym środkiem. Oczywiście, trzeba także podać hormony – z reguły u pacjentów występuje obniżenie hormonów tarczycy, co powoduje zgony. W ten sposób można ratować tych ludzi! Jeśli mają ubytki w mózgu, a to się zdarza, konieczna jest rehabilitacja. Muszę jednak podkreślić, że aż 60 proc. nie ma dużych ubytków w mózgu albo nie ma ich wcale. Oni mogliby bardzo szybko opuścić szpital o własnych siłach, a co się z nimi dzieje? Giną, umierają,stają się dawcami.
Jaką skalę w Ojca ocenie może mieć proceder pobierania narządów od żywych pacjentów, u których stwierdzono śmierć pnia mózgu?
Na Zachodzie co setny pacjent umiera w szpitalu jako dawca. Jeden procent populacji kończy życie jako dawcy narządów, czyli poprzez rozcięcie powłok na ogół bez znieczulenia i pobranie narządów od żyjącego jeszcze człowieka. Podkreślam – to się dzieje bez znieczulenia. Tak ginie jeden procent populacji w krajach zachodnich. Uważam, że to jest skandal. Nie to, co powiedział na sympozjum prof. Talar.
W jaki sposób możemy przeciwdziałać takiemu procederowi? Domyślam się, że chodzi o konkretne zmiany prawne...
Tylko przez zmiany prawne! Dopóki coś jest legalne, dopóty będzie wykonywane. Niestety społeczeństwo i parlamenty poszczególnych krajów unikają tego tematu. Nie chcą się nim zająć. Jest jeszcze jedna kwestia – mechanizm informowania. Główne media po prostu wytłumiają dyskusję na ten temat. Nie mówi się o tym prawie w ogóle, choć to szalenie ważny temat.
Media, zamiast prowadzić dyskusję na ten temat, robią coś odwrotnego. Pamiętam niedawną kampanię społeczną z udziałem z jednej ze stacji, której celem było zachęcanie Polaków do wyrażania zgody na pobranie od nich narządów. To chyba manipulacja, bo przecież taką zgoda jest domniemana i właściwie lekarze wcale nie muszą pytać o zdanie krewnych. Czy można się w jakiś sposób zabezpieczyć przed staniem się żywym dawcą?
Jedynym pewnym sposobem jest podpisanie deklaracji o tym, że NIE wyraża się zgody na pobranie narządów. Ponadto, należy uprzedzać krewnych, rodzinę i bliskich, co mają mówić lekarzom w takich sytuacjach. Krewni mają prawo wyrazić swój sprzeciw, jednak często są ignorowani przez lekarzy. To jest oczywiście naruszeniem prawa. Trzeba zgłosić swoją deklarację do Centralnego Biura Sprzeciwów Poltransplantu, w której informuje się o tym, że dana osoba NIE chce być dawcą narządów. Formularz można pobrać w internecie, ze strony Poltransplantu a po wypełnieniu odesłać pocztą na wskazany adres. W Polsce ludzie praktycznie tego nie robią, to jest absurd. Potem, kiedy już ktoś z rodziny znajdzie się w szpitalu, to jesteśmy bezradni. Pacjentom nie udziela się efektywnej pomocy, wdraża procedury zmierzające do orzeczenia śmierci mózgwej i w efekcie pacjenci giną, umierają. Tak być nie musi ale nie zmieni się dopóki społeczeństwo nie będzie się tego domagać.
Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk
*O. Jacek Norkowski OP - dr. nauk medycznych, teolog moralista. W 1982 r. ukończył studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Poznaniu. Następnie wstąpił do dominikanów. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1989. Uzyskał kościelny licencjat na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza w Rzymie (Angelicum) oraz doktorat nauk medycznych w Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy

Rozmowa ukazała się na portalu Fronda.pl pierwotnie 7 X 2013 rok


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 14 gru 2016, 07:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30674
Celebrujmy Święto Młodzianków Męczenników

Obrazek

Apel Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia na Święto Młodzianków Męczenników.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zachęca do uroczystej celebracji Święta Młodzianków Męczenników w dniu 28 grudnia.

Święto to jest szczególną okazją do refleksji, modlitwy ekspiacyjnej i zadośćuczynienia za występki przeciw ludzkiemu życiu. To także dzień, w którym warto zastanowić się nad wyjątkowym darem, jakim zostaliśmy obdarzeni – życiem naszym i naszych bliźnich.

Wspomnienie o mordzie dokonanym przez Heroda nasuwa myśl o wielkim problemie współczesnego świata – braku szacunku dla ludzkiego życia, którego przejawami są aborcja, stosowanie środków poronnych, in vitro i eutanazja. Także w Polsce, gdzie trwa debata społeczna na temat potrzeby zapewnienia prawnej ochrony życia wszystkim poczętym dzieciom i lepszej ochrony macierzyństwa, święto to dobitnie wskazuje, że każde poczęte ludzkie życie w swej godności dorównuje życiu już urodzonemu i domaga się podobnej ochrony.

Podobnie jak w latach ubiegłych, w tym dniu w wielu miejscach w Polsce odbędą się specjalne uroczystości, nabożeństwa i Msze Święte w intencji poszanowania ludzkiego życia. Dla jednych będą one okazją do dziękczynienia za dar duchowej adopcji, którą podjęli w Dzień Świętości Życia, 25 marca. Wielu innych podejmie przyrzeczenie duchowej adopcji dzieci poczętych.

Apelujemy o zaangażowanie się w lokalne inicjatywy na rzecz obchodów tego święta.

W imieniu Zarządu Federacji

Paweł Wosicki – Prezes

Antoni Szymański – wiceprezes

Antoni Zięba – wiceprezes

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nikow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 30 gru 2016, 13:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niedziela.pl/artykul/26473/Polsk ... czyc-przed

Polska lekarka będzie walczyć przed norweskim sądem o wolność sumienia
2016-12-29 15:43 wpolityce.pl

Polska lekarka rodzinna, dr Katarzyna Jachimowicz, która została zwolniona w Norwegii m.in. za odmowę kierowania pacjentek na aborcję, będzie walczyć o wolność sumienia lekarzy przed sądem w Notodden. Proces ruszy już w połowie stycznia.

Obrazek
Fot. facebook.com/pixabay.com


Polka z 23-letnim stażem po czterech latach pracy w przychodni rodzinnej w gminie Sauherad została zwolniona, ponieważ nie godziła się na zakładanie pacjentkom wkładek wewnątrzmacicznych i kierowania ich na aborcję. Pracodawca od początku wiedział o poglądach lekarki i nie stanowiły one żadnego problemu. Jednak po kilku latach Norwegia zmieniła przepisy, zakazując lekarzom stosowania klauzuli sumienia. Doktor straciła pracę, ale postanowiła się nie poddawać.

Gdyby chodziło tylko o przywrócenie mnie do pracy, pewnie zakończyłabym już tę walkę. Ale lekarze rodzinni w Norwegii stracili prawo do wolności sumienia. Co będzie, gdy po zakładaniu spirali i kierowaniu na aborcję w grę wejdą inne zabiegi np. eutanazja ? — mówiła lekarka, która zdecydowała się złożyć pozew przeciw gminie.

Na stronie CitizenGo ruszyła akcja protestacyjna przeciw zwolnieniu Polki, którą poprało blisko 100 tys. internautów. Na Facebooku zaś powstał profil „Wsparcie dla dr Katarzyny Jachimowicz”, na którym pojawił się apel o modlitwę za lekarkę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 27 sty 2017, 14:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przel ... it-2016-03

Przeludnienie to mit
OPUBLIKOWANO MARZEC 21, 2016PRZEZ LSW DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE

Prawie codziennie, mainstreamowe media rozsiewają cykl nowych artykułów wzmacniających ideę, że ludzie są najeźdźcami na ziemi, że ją przeludniają jak pasożyty i wysysają z niej zasoby naturalne.



Przeludnienie to mit - Wolna Polska Wiadomości z kraju i ze świataMagiczną liczbę – 7 miliardów – rzuca się nam w twarz jak oskarżenie i przekleństwo, jak gdyby sam fakt, że tylu ludzi żyjących obecnie na naszej planecie, stawało się automatycznym wyrokiem śmierci dla świata.
Bryan Walsh z the Time oświadczył nawet, że środowisko będzie prawdziwą ofiarą przeludnienia. W swoim artykule “Zero Population Growth = Healthier Planet?”, Tim Wall z Discovery News napisał, „stabilna liczba ludzi na świecie, niekoniecznie oznacza mniejszy wpływ na środowisko. Ale może pomóc”. Autorka pojęcia zmiany klimatu Mary Ellen Harte wraz z Anne Erhlich, koordynatorką tej polityki ze Stanford Center for Conservation Biology zadały pytanie: „Jaki jest największy na świecie problem?” i odpowiedziały na nie w LA Times: „Zbyt wielu ludzi”.
Nina Chestney z Reutersa doniosła niedawno, że do 2030 r. umrze 100 milionów ludzi ze względu na antropogeniczne zmiany klimatu, siejące strasze spustoszenie na świecie, gdy jednocześnie w tym okresie emisja dwutlenku węgla w USA jest na najniższym poziomie od 20 lat.
Jeden z czytelników Washington Post napisał nawet: „Życie w naszych światowych uwarunkowaniach oraz z zasobów planety będzie wymagało radykalnego spadku populacji Ziemi, poczynając od teraz”, a gazeta raczyła to opublikować w jednej z głównych kolumn.
W artykułach tych nigdy tego nie przyznano, ale to sprawa jasna, nie chodzi o to, aby edukować ludzi na temat środowiska i wzrostu populacji. Prawdziwy projekt polega na tym, żeby zaprogramować nas tak, ażebyśmy uznali potrzebę kontrolę populacji. Jakie prawdziwe znaczenie za tym stoi?
Eugenika.

Spadające wskaźniki narodzin
Mainstreamowe media zawsze rzucają dużo hasłowych, nieokreślonych i niejasnych pojęć o tym, jak świat jest przeludniony, co ma niby doprowadzić do zupełnego zniszczenia środowiska, twierdzą coś, co ich zdaniem jest akceptowanym, bezspornym faktem.
Czy jesteśmy w tak poważnych i wyraźnych tarapatach? Czy Ziemia staje się tak przeciążona rozwijającą się populacją ludzką, że jest na granicy całkowitego zrujnowania?
Nie, i nawet się do tego punktu nie zbliża. W rzeczywistości, gdy się weźmie rzeczywiste dane, to jedyną rzeczą, która spada, i to spada szybko, jest wskaźnik ludzkich urodzeń.
Wiele krajów ma zerowy lub nawet ujemny przyrost naturalny, a wskaźnik ludzkich urodzeń znajduje się poniżej poziomu wymiany ludnościowej, stopnia, w którym populacja wymienia się pokoleniowo.
Na podstawie tych wskaźników wynika,że kraje Europy Zachodniej, Niemcy, Holandia, Belgia, Hiszpania, Włochy, Szwecja mają całkowity wskaźnik dzietności poniżej stopy wymiany ludnościowej. W Danii wynik jest taki, że w 2011 r. urodziło się 4.400 mniej dzieci niż w 2010, a prognozy na 2012 są podobne dla narodu, który ma najniższy wskaźnik urodzeń w porównaniu do rekordowego 1988 roku.
Kanadyjski wskaźnik urodzeń spadł do 10,5 na 1000 osób w 2002 r.,i to była najniższa wielkość od 1921 roku. Nowe cyfry w 2011 wykazały, że spadł jeszcze niżej do 10,28. W Australii spadek liczby urodzeń w ciągu ostatnich dwóch dekad jest tak niepokojący, że rząd wprowadził „istotne zmiany” w zakresie podatków i świadczeń, które mogłyby pomóc rodzinom i stymulować wzrost.
Chiny, kraj typowo (ale błędnie) uważany za miejsce, gdzie przeżywa się ciągłe dobrodziejstwo kontynuacji prawidłowej polityki, często szyderczo porównywaną do królików, odnotował spadek liczby urodzeń z 16,12 na 1000 osób w 2000 r. do 12,31 w 2012 roku. Meksykańska eksplozja demograficzna jest obecnie mitem całkiem podobnym do Chin; w 2010 r. The Economist ogłosił, że w tym kraju przyrost naturalny jest na etapie „swobodnego spadania”.
Rosja, w 2012 r. liczba urodzeń była niższa (poziom 10,94 na 1000 osób) niż poziom śmiertelności, 16,03 na 1000 osób. Rosja ma drugi najwyższy wskaźnik śmiertelności na świecie.
W 2009 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła, że Korea Południowa ma najniższy na świecie wskaźnik urodzeń drugi rok z rzędu; w Korei Północnej wskaźnik urodzeń były również w głębokim spadku, z 20,43 na 1000 osób w 2000 r. do 14,51 na 1000 osób w 2012 roku. Japoński rząd teraz szacuje, że jeśli przyrost naturalny w kraju nadal będzie spadać w tym samym trendzie jak widać w ciągu ostatnich kilku dekad, populacja skurczy się o 30 procent do roku 2060.
Maroko, Syria i Arabia Saudyjska – wskaźnik płodności w każdym z tych państw spadł o blisko 60 procent wartości ogólnej. Liczba urodzeń w Singapurze spadła tak nisko w 2012 r. (1,2 na 1000 osób), że biuro premiera opublikowało dokument w celu zwalczania tego „poważnego” problemu, zatytułowany „nasz naród nasza przyszłość”.
O ile wskaźniki urodzeń zarówno dla chłopców, jak i dziewcząt w Indiach spadają, o tyle tam mamy do czynienia ze zjawiskiem, że narodziny dziewczynek wykazują znacznie ostrzejszy spadek niż chłopców. Polska oficjalnie ma jeden z najniższych wskaźników urodzeń na świecie.
Wreszcie amerykańskie wskaźniki urodzeń spadły do najniższych poziomów od czasu Wielkiego Kryzysu, a dane za 2011 r. wskazują, że współczynnik dzietności jest najniższy, jaki odnotowano w całej historii Stanów Zjednoczonych.
Najwyższe wskaźniki urodzeń w 2012 odnotowano dla afrykańskich narodów Nigru i Ugandy, ale te dwa kraje mają jednocześnie jedne z najniższych wskaźników ogólnej oczekiwanej długości życia na 54 i 53 lat, w porównaniu do USA czy Wielkiej Brytanii, gdzie średnia długość życia wynosi prawie 30 lat więcej.
Według badania przeprowadzonego przez prof. Clarence Lehman z University of Minnesota Ekologii w sprawie wzrost populacji: „wzrost populacji ludzkiej pokonał ‚bardzo ostry zaułek”, a teraz zwalnia w drodze do stabilizacji w następnym stuleciu”.

Wzrastające wskaźniki chorób
O ile wskaźniki urodzeń i płodności spadają masowo, to inne liczby rosną równie szybko i proporcjonalnie.
WHO szacuje, że na chorobę Alzheimera i inne wyniszczające demencje dotykają 24,3 milionów ludzi i rosną w krajach rozwijających się; WHO ogłosiła, że wskazana liczba podwajać się będzie co 20 lat. Białaczka dziecięca i nowotwory mózgu są coraz częstsze, a te liczby będą wzrastać o jeden procent rocznie co 20 lat.
Choroby autoimmunologiczne są jak „hity” na listach przebojów. Celiakia – choroba autoimmunologiczna, która atakuje jelito cienkie organizmu, jakiego podstawową funkcją jest wchłanianie składników pokarmowych, teraz dotyka pięć razy więcej Amerykanów niż w 1950 roku. Według American Diabetes Association, częstość występowania cukrzycy typu 1u amerykańskiej młodzieży wzrosła o 23 procent w okresie od 2001 do 2009 r. The Centers for Disease Control (CDC) przyznało w badaniu wydanym na początku tego roku, że autyzm dotyka obecnie jedno na 88 dzieci.
„To wyraźnie sugeruje, że czynniki środowiskowe mają istotny wpływ na znaczny wzrost występowania tych chorób”, wyjaśniła Virginia Ladd, dyrektor American Autoimmune Related Diseases Association (AARDA). „Geny nie zmieniają w tak krótkim okresie czasu”.

Czy zabijamy środowisko czy raczej zabijamy sami siebie?

Obrazek

Jakie czynniki środowiskowe mogą odpowiedzialne za to, że ludzie tak bardzo mocno chorują? Istnieje tak wiele uroczych opcji do wyboru, że tylko w nich przebierać.
Jak to możliwe, że szczepionki wypełnione są metalami ciężkimi i formaldehydem? Czy to nie ironia, że obwieszczenia służb publicznych ciągle mówią nam palenie jest złe, bo papierosy zawierają formaldehyd, a formaldehyd wywołuje raka, coś przed czym ostrzega nas nawet Environmental Protection Agency (EPA), ale szczepienie dziecka z udziałem tego samego formaldehydu w szczepionce jest już całkiem dozwolone i niegroźne? Administrowanie dwu-miesięcznemu dziecku zastrzyku przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B oraz jednego na polio, co oznacza podanie jednorazowo 200 mikrogramów formaldehydu prosto w układ krwionośny noworodka, jest tylko pierwszym zestawem szczepionek. Przeciętne amerykańskie dziecko ma otrzymać łącznie 36 szczepień zanim skończy pięć lat.
Być może bierze się to z tego, że organizmy zmodyfikowane genetycznie (GMO) w naszej żywności, a co pokazały badania (te niefinansowane przez Monsanto), powodują cały wachlarz chorobowy, od niepłodności i chorób wątroby poczynając, a kończąc na nowotworach, a wszystko to mamy dzięki uprzejmości Big Agra, tych samych przedsiębiorstw, które stworzyły i wprowadziły w naszą codzienność DDT i Orange Agent.
A co powiemy o geoinżynierii znanej pod innym określeniem przez niektórych jako „chemtrails”, naukową „odpowiedź” na kompletną fikcję stworzonego rzekomo przez człowieka globalnego ocieplenia, a które polegają na spryskiwaniu z samolotów naszej atmosfery mieszaninami chemicznymi zawierającymi cząsteczki strontu, sole baru i związki aluminium?
Michael Murphy w filmie dokumentalnym o chemtrails “What in the World Are They Spraying?”, zauważa że wskutek tych toksycznych chemikaliów rozpylanych na nas bez naszej zgody „zadany został druzgocący cios dla upraw rolnych, przyrody i zdrowia ludzkiego”. Ostatnia propozycja z dziedziny tych eksperymentów na naszej planecie ma kosztować nas raptem kolejne 5 mld dolarów rocznie, a chociaż istnieją dowody na to, że programy te trwają od co najmniej od lat 90-tych, to urzędnicy nadal nie chcą się do tego przyznać. Mainstream media muszą nam to najpierw sprzedać, abyśmy to zaakceptowali.
Jakby świadomego trucia naszego powietrza i jedzenia było mało, do miejskiej wody w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie dodawany jest zestaw sztucznych związków fluoru, odpadów chemicznych stanowiących produkt uboczny przy wytwarzaniu nawozów. Woda w obozach nazistowskich była celowo fluoryzowana, i nie jest prawdopodobne, aby to był wynik niepokoju Adolfa Hitlera o sprawy zdrowia stomatologicznego więźniów. Badania wskazujące na szkodliwy wpływ fluorków na zdrowie są bardzo liczne; wynika z nich, że fluorki negatywnie oddziaływują na wszystkie tkanki miękkie w organizmie. Wykazano związki między stosowaniem fluorków a uszkodzeniem nerek, zapaleniem stawów, chorobami tarczycy, zwapnieniem gruczołu szyszynki, zaburzeniami hormonalnymi, bezpłodnością, rakiem kości, chorobami układu krążenia, uszkodzeniem stawów, problemami żołądkowo-jelitowymi, obniżeniem IQ. A co jeszcze bardziej bulwersuje? Gdy Amerykanie chcą doprowadzić, aby sztuczny fluor został usunięty z naszych publicznych źródeł wody, okazuje się, że muszą w wielu przypadkach podejmować prawdziwą walkę z członkami naszych władz lokalnych.
Być może winne są te wszystkie farmaceutyki, które przyjmują ludzie. W samych tylko Stanach Zjednoczonych, leki na receptę zabijają około 300% więcej ludzi niż narkotyki. American Medical Association (AMA) przyznaje, że skutki uboczne leków dopuszczonych na rynek przez FDA zabijają prawie 300 osób każdego dnia, powodując ponad 106.000 zgonów w USA rocznie. Oznacza to, że środki farmaceutyczne zabijają więcej Amerykanów niż większość odmian raka (za wyjątkiem raka płuc), choroba Alzheimera, cukrzyca, choroba Parkinsona, choroby nerek, choroby wątroby, wypadki drogowe i akty przemocy. A to tylko przykład USA.

Przeludnienie to mit
Ten program depopulacji zostaje narzucany społeczeństwom przy pomocy ruchu „zielonych”, czegoś, co ma za zadanie sprawić, że ludzie poczują do tej ideologii same ciepłe uczucia, bo przecież ten ruch robi coś „dobrego” dla środowiska; odwrotną stroną tej monety jest ostateczny projekt elit przeprowadzenia masowego mordu na mieszkańcach planety pod pozorem ratowania Ziemi.
Wg Population Research Institute (PRI), mit przeludnienia był stawiany na widok publiczny wiele razy w ciągu ostatnich kilku wieków po to, żeby przestraszyć ludzi i sprawić, że ludzie zaakceptują projekt eugeniczny:
https://www.youtube.com/watch?v=vZVOU5bfHrM
Wiele źródeł od PRI do Roberta Kunziga z National Geographic twierdzi, że dokona się prawidłowych obliczeń matematycznych, to okazuje się, że każda rodzina na naszej planecie mogłaby mieć dom z ogrodem, a zajęłaby masę powierzchni wielkości Teksasu.
Texas ma ok. 269.000 mil kwadratowych, a cała powierzchnia Ziemi wynosi 57,5 ​​miliona mil kwadratowych powierzchni. Być może państwa nie byłoby stać na wsparcie z posiadanych zasobów tylu ludzi, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, że to może zostać zrobione.
Brytyjski uczony Thomas Malthus (1766-1838) jest uznawany za twórcę oryginalnej teorii na temat „wzrostu” ludnościowego, jaka posłużyła za argument dla kontroli populacji. Malthus twierdził, że wzrost liczby ludności w końcu doprowadzi do głodu i ubóstwa, a zatem niższe klasy społeczne powinny zostać poddane regulacji wielkości rodziny. Darwin przyznał w swojej autobiografii, że jego teoria doboru naturalnego została częściowo oparta na pracy Malthusa.
Gdy szybko przeniesiemy się do czasów obecnych, kiedy mamy miliarderów eugeników mających dosyć pieniędzy, aby mieć wpływ na globalne zmiany, jak np. były wiceprezydent, Al Gore, to słyszymy, że twierdzi on, iż jedynie metoda stabilizacji populacji jest wyłącznym, skutecznym sposobem walki z globalnym ociepleniem; Bill Gates daje wykłady na temat oszczędności, że możemy ocalić 10 stanowisk pracy dla nauczycieli, jeśli skończymy z dożywotnią opieką dla babci; a założyciel CNN, Ted Turner (który ma pięcioro własnych dzieci) mówi o tym, jak wszyscy powinni zostać zmuszeni do przestrzegania polityki jednego dziecka przez okres 100 lat, aby zmniejszyć zaludnienie świata do 2 miliardów ludzi.
Siewca strachu Gore ma w planach zarobić miliardy na swych inicjatywach w sprawie podatku od dwutlenku węgla; tymczasem Gore lata po świecie w prywatnych odrzutowcach i płaci po 30.000 dolarów rocznie za rachunki dostaw mediów do swej 20-pokojowej rezydencji, a jednocześnie chce po prostu opodatkować oddychanie każdego człowieka na ziemi. „Charytatywna” fundacja Gatesa ma misję „zaszczepienia całej planety” – i sam Gates przyznał, że szczepienie zmniejszy światową populację o 15 procent.
Dzielna misja Gatesa w Indiach spowodowała, że po jego szczepieniach pozostało tam prawie 48.000 sparaliżowanych dzieci. Turner niedawno ogłosił w wystąpieniu telewizyjnym, że to „dobrze”, iż rekordowa liczba żołnierzy USA popełnia samobójstwo.
Wszyscy ci ludzie deklarują swoje poparcie dla redukcji populacji, ale żaden z nich osobiście nie ma zamiaru iść pierwszy na ochotnika.
Al Gore, Bill Gates, Ted Turner i inni im podobni, wykorzystują swoją władzę, bogactwo i wpływy, by bawić się w Boga, ale oni nie są bogami; to są zwykli kryminaliści, którzy z powodu swego bogactwa i władzy, wierzą, że są wyżej niż reszta z nas. Wierzą, że sami mogą podejmować decyzje o tym, kto jest godzien żyć, a kto ma umrzeć. Projekt eugeniczny żyje, a sprzedajne i kontrolowane media nadal masowo wciskają nam propagandę mówiąc, że my musimy umrzeć, ażeby Ziemia (i elita) mogły przetrwać.
Codziennie jesteśmy zatruwani, obrabowywani i okłamywani na masową skalę. Musimy uświadomić ludzi co tak naprawdę tutaj dzieje się, zanim nie będzie za późno.

źródło: http://www.hangthebankers.com/overpopulation-is-a-myth/

P.M.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 15 lut 2017, 10:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tylkonauka.pl/wiadomosc/trwaja-p ... -pacjentow

Odrzucając ludzi od Boga, przywrócono im strach przed śmiercią. Teraz z pomocą algorytmów inżynierowie społeczni będą tym strachem manipulować.

Kopia artykułu:

Trwają prace nad algorytmem, który obliczy przybliżoną datę śmierci pacjentów
autor: John Moll (2016-04-05 13:15)

W Wielkiej Brytanii rozpoczęto prace nad specjalnym projektem, który pozwoli przewidzieć długość życia pacjentów, biorąc pod uwagę choroby, ich stan zdrowia oraz prowadzony styl życia. Specjalny algorytm ma przynieść praktyczne, medyczne i finansowe korzyści.

Zaangażowani we wspomniany projekt są naukowcy z University of East Anglia i Norwich Medical School oraz eksperci z grupy ubezpieczeniowej Aviva. Prace mają potrwać 4 lata. Ostatecznym celem jest stworzenie programu komputerowego, który oszacuje datę śmierci danego pacjenta. Uczeni będą korzystać z ogromnych ilości danych medycznych aby przewidzieć długość życia pacjentów oraz czas trwania chorób.

Według profesor Elena Kulinskaya, program pozwoli zidentyfikować i określić główne czynniki wpływające na śmiertelność i długowieczność. Badacze chcą przede wszystkim zrozumieć jak choroby przewlekłe i ich leczenie wpływa na długość życia ludzi.

Dzięki temu projektowi, firmy ubezpieczeniowe będą mogły zdobyć możliwie jak najwięcej informacji o danym pacjencie, który dowie się ile w przybliżeniu pozostało mu życia i będzie mógł zaplanować wydatki oraz przejście na emeryturę. Z kolei lekarze będą wiedzieć jakie leki i kiedy należy przepisać pacjentom.

Źródło: https://www.sciencedaily.com/releases/2 ... 211029.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 08 mar 2017, 16:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://gloria.tv/article/zg3Pjzag82D64vVLBuUrV2e7K

To najbardziej przerażająca forma handlu ludźmi. ZOBACZ, ile kosztuje kosztuje człowiek z bijącym sercem

2 miliony dolarów - tyle kosztują wszystkie ludzkie organy - pod jednym warunkiem - że pobierze się z je z ciała, jak jeszcze bije serce.

Handel organami - zazwyczaj nielegalny - przez wielu jest uważany za najbardziej przerażającą formę handlu ludźmi. Co roku na całym świecie przeprowadza się ponad 10 000 nielegalnych transplantacji, z czego trzy czwarte stanowią przeszczepy nerek.

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że co roku na świecie dokonuje się ponad 10 000 nielegalnych transplantacji. W wyniku zdrowotnych komplikacji u dawców lub biorców wiele z nich zostaje zidentyfikowanych przez służby medyczne, choć są i takie, które umykają czujnemu oku prawa.

"Ponad sto krajów podpisało w 2008 rok deklarację stambulską, która potępia handel organami ludzkimi. Analizując dostarczone do WHO dane stwierdzono, że w 2010 r. w 95 krajach przeprowadzono 106 879 transplantacji (legalnych i nielegalnych). Spośród nich aż 73 179 było przeszczepami nerek. Prawdopodobnie co dziesiąta operacja była przeprowadzona niezgodnie z prawem" - podaje portal interia.pl.

Autor: gb
Źródło: se.pl
17:14 5 marca 2017

http://malydziennik.pl/to-najbardziej-p ... ,3075.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 18 maja 2017, 09:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.kuprawdzie.pl/epidemia-autyzmu/

Autyzm kojarzy się na ogół z ludźmi, którzy absolutnie nie potrafią nawiązać kontaktu, wpadając w panikę w przypadku spotkania obcej osoby. Ale ta choroba może mieć różne stopnie. Większość dotknięta jest lekką formą autyzmu. Jest on wtedy prawie niezauważalny, przeszkadza w nawiązywaniu kontaktów, utrudnia współżycie z innymi ludźmi. Stąd szerzenie autyzmu jest z punktu widzenia światowych ludobójców ważne - trudniej ludziom zawierać znajomości, rzadziej dochodzi do małżeństw, za to znacznie częściej do rozwodów.

Kopia artykułu:

Oficjalnie epidemia autyzmu w Polsce nie istnieje! Nikt się nią nie zajmuje!
17 maja 2017 Stanisław Olsztyn

Ponad 100 lat temu bankierzy zwietrzyli interes w chorobach, większy aniżeli w wojnach. Poza tym, wydźwięk humanitarny jest zupełnie inny. Zarabiać na wojnie to be, a pomagać chorym to cacy.

Już w 2002 roku na czele listy 500 najwięk­szy­ch kon­cernów na świecie, było 10 firm far­ma­ceu­ty­czny­ch. Ich łączny dochód był więk­szy, aniżeli tych pozostały­ch 490. Śred­nie marże w fir­ma­ch far­ma­ceu­ty­czny­ch wynoszą 17%, ale np. Pfizier miał marże 26%. W Polsce wg kodek­su hand­lowe­go lich­wą nazy­wano odsetki powyżej 12%, i było to kar­al­ne. Jak widać, idziemy z postępem i gonimy zachód. Koś­ciół Katolicki w ogóle lik­wid­ował lich­wę, nazy­wa­jąc ją ciężkim grzechem.

Skąd tak duże zyski? Z bard­zo proste­go sys­te­mu, zwane­go monopolem. Przeprowadza się to choćby w taki sposób. Aktorzy sceny poli­ty­cznej, zwani posłami, czy sen­a­torami, otrzy­mu­ją odpowied­nią prow­iz­ję, np. przy­wód­ca więk­szoś­ci w sena­cie, Bill Frisr otrzy­mał tylko 873.000 dolarów, w związku z wytoc­zonymi fir­mom far­ma­ceu­ty­cznym 4200 pozwami, które zostały złożone przez rodz­iców dzieci poszkodowany­ch. Zaro­bił na te pieniądze. Do pro­cesów nie doszło. Wymyślono świet­ny sposób niekar­al­noś­ci kon­cernów far­ma­ceu­ty­czny­ch. Usta­wowo w USA zabro­niono pocią­gać kon­cerny far­ma­ceu­ty­czne do sądów w spraw­ie odszkodowań. Jest to jedyny przy­padek na świecie, że pro­du­cent nie odpowiada za pro­dukt.

W czer­w­cu 2000 roku doszło do tajne­go spotka­nia w Simp­son­wood, w celu opra­cow­a­nia sposobu zatus­zowa­nia związku preparatu rtę­ciowe­go Tiom­er­salu z autyzmem. Rzą­dowa, jak najbardziej, przy­na­jm­niej teo­re­ty­cznie CDC, opłaciła w Insty­tu­cie Medy­cyny [Rock­e­feller] bada­nia, które miały wyk­luczyć związek rtę­ci z autyzmem. Pomi­mo posi­adanej już od 1943 roku wiedzy, nadal tru­to i tru­je się do dnia dzisiejsze­go dzieci rtę­cią, zawartą w szczepi­onkach [np. prze­ciw gryp­ie, vide wypowiedzi znanej zna­chorki warsza­wskiej, prof. mgr Lidii Bry­dak, namaw­ia­jącej do szczepień prze­cie gryp­ie matki noworod­ków]. Stęże­nie rtę­ci w szczepi­onkach jest nawet 25000 % więk­sze, aniżeli doz­wolone w wodzie pit­nej.
Amerykanie zapłacili za takie wysokie „normy” posiadaniem już ponad 500.000 dzieci z autyzmem. Proporcjonalnie do liczby mieszkańców i ilości szczepień wykonywanych w Polsce, mamy już kilkanaście tysięcy dzieci z autyzmem.

Ofic­jal­nie epi­demia autyz­mu w Polsce nie ist­nieje, i nikt nią się nie zaj­mu­je. Prze­mysł nie płaci odszkodowań. A już na pewno nie zaj­mu­je się prob­le­mem epi­demii autyz­mu Min­is­terst­wo, nie wiado­mo dlaczego zwane Zdrowia. Przy­pom­nę, że w cza­sie obrad Okrągłe­go Stołu, tej ustawki Wywiadu Wojskowe­go, strona opozy­cyj­na pos­tu­lowała lik­widację Min­is­terst­wa. Mieliśmy nadzieję, że wszyscy chcą dobrze dla Rodaków, a oni po pros­tu chronili swój interes.

Samorządy do dnia dzisiejsze­go, kupu­ją szczepi­onki zale­cane dla dzieci w tych regionach, w których najsil­niej dzi­ała prze­mysł wojskowy. Opisal­iśmy to w 1992 roku z śp. płk M. Rajskim w pozy­cji pt. W rękaw­iczkach. A prze­cież rtęć do szczepi­onek włączyła fir­ma Eli Lily w 1931, wiedząc, że: po pier­wsze — może spowodować uszkodze­nie mózgu, po drugie — jego dzi­ałanie na bak­terie jest wielokrot­nie słab­sze, aniżeli na ludzkie leuko­cy­ty, po trze­cie — mikroskop elek­tronowy wprowad­zono do użytku dopiero 20 lat później, czyli nie posi­adali jeszcze narzędzia do sprawdzenia tego co robią.

dr n. med. Jerzy Jaśkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 26 sie 2017, 10:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/odmowili-plywakowi-m ... deo/197128

Jeszcze niedawno zawodników dyskwalifikowano za zachowania odwrotne. Ale gdy światem rządzą mordercy, szacunek dla zabitych jest karany.

Odmówili pływakowi minuty ciszy. To co zrobił, podbiło serca kibiców! [WIDEO]
Opublikowano: 23 Sie 2017

Zawody pływackie FINA Masters Championships odbywały się w Budapeszcie niedługo po zamachu terrorystycznym w Barcelonie. Organizatorzy nie znaleźli jednak czasu na oddanie hołdu ofiarom symboliczną minutą ciszy.
O taki gest poprosił organizatorów hiszpański zawodnik Fernando Alvarez. Jednak jego prośba spotkała się z odmową. Organizatorzy stwierdzili, że harmonogram imprezy jest już tak napięty, że nie jest możliwe wygospodarowanie nawet krótkiej chwili na oddanie hołdu ofiarom islamskiego zamachowca z Barcelony.
Alvarez się jednak nie poddał. Postanowił uczcić pamięć poległych samodzielnie. Gdy po sygnale startowym jego konkurenci wskoczyli do basenu i wzięli udział w wyścigu, Hiszpan samotnie pozostał na słupku startowym. Choć swoje działanie przypłacił dyskwalifikacją, to nie żałuje tego co zrobił.

https://www.youtube.com/embed/1juts-h-w8Q

To, co czułem było ważniejsze, niż wszystkie złote medale świata – mówił później w rozmowie z dziennikarzami. Gest Alvareza podbił jednak serca kibiców na całym świecie. Nagranie z jego gestem obiega media społecznościowe i zdobywa dużą popularność.

Źródło: se.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 18 wrz 2017, 07:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30674
To są te europejskie wartości. Innych lewactwo ukorzenione w bolszewiźmie nie zna.

Widziałam, jak zabija się chore dzieci

Personelowi nie mówiono nic. Personel stawiało się przed faktem – mówi położna Agata Rejman o pierwszej aborcji, której asystowała w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia.

Personel traktowało się jak kogoś, kto po prostu musi stanąć do tego zadania, musi asystować i pomóc lekarzowi. Jeżeli personel wyrażał swoje zdanie, zwłaszcza jeżeli było to zdanie przeciwne aborcji, to personel stawał się wrogiem – podkreśla Agata Rejman.

– Pierwsza aborcja była na moim nocnym dyżurze. Przyszłam na oddział ginekologiczny, nie położniczy, i zastałam pacjentkę, która miała podłączoną kroplówkę rozkurczową. Do tej pory nie wiem i nigdy się nie dowiem, czy koleżanki, które podłączały tę kroplówkę, miały świadomość, że mamy do czynienia z żywym dzieckiem, czy też myślały, że mamy do czynienia z ciążą obumarłą, z martwym dzieckiem – wspomina położna w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Od tamtego momentu położne zaczęły rozmawiać ze sobą o tym, co zaczyna się dziać w szpitalu. – Jedne głośniej, bo się mniej bały, drugie po cichu, bo w tym prywatnym szpitalu każdy każdego się bał, nie wiadomo było, co komu kto doniesie. Niektóre z nas zaczęły głośno mówić, że to musiała być aborcja – mówi Rejman.

Przy trzecim uśmiercaniu dziecka położna nie mogła już milczeć. – Ta trzecia aborcja to już było za dużo dla mojego systemu odporności psychicznej, robiłam wszystko jak z automatu, ale koleżanka twierdzi, że według niej po narodzinach to dzieciątko oddychało. Zauważyła podniesienie klatki piersiowej i łapanie oddechu – wspomina. – Dzieciątko zostało położone na metalowym stoliku, a my musiałyśmy asystować lekarzowi przy dalszym zabiegu, inaczej mogłybyśmy zostać oskarżone o narażenie pacjentki na utratę życia. Potem znowu wróciłyśmy do tego dzieciątka, musiałyśmy znaleźć największe wiadro w szpitalu, bo to było duże dziecko, znowu zalać je formaliną. Każda z tych aborcji była inna, ale każda była straszna – podkreśla.

Cała rozmowa w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika”.

Dzieci poczęte, które są skazane na śmierć, a często wystarczy jedynie podejrzenie o chorobę, liczą właśnie na Ciebie. Potrzebny jest każdy głos, który przypomni posłom, że każde życie jest ważne. Poprzyj obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”. Pobierz, wydrukuj, podpisz i zachęć innych do tego. Formularz znajdziesz TUTAJ: http://naszdziennik.pl/uploads/zatrzyma ... pisowa.pdf

RP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zieci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Cywilizacja śmierci.
PostNapisane: 11 lis 2017, 11:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/wirtu ... d-smiercia

Strach przed śmiercią to naturalny przejaw porzucenia Pana Boga.

Kopia artykułu:

Wirtualna rzeczywistość pomoże w przezwyciężeniu strachu przed śmiercią
autor: Scarlet (2017-01-29 11:20)

Obrazek
Źródło: pixabay.com


Uniwersytet w Bolonii oferuje pomoc w radzeniu sobie z lękiem przed śmiercią, za pomocą technologii wirtualnej rzeczywistości.

Naukowców zainspirowały doświadczenia pacjentów, którzy doświadczyli śmierci klinicznej i towarzyszącego jej uczucia oddzielenia od własnego ciała. Osoby te deklarują, że przestały bać się śmierci, a badacze postanowili przyjrzeć się bliżej temu zjawisku.

Korzystając z technologii wirtualnej rzeczywistości, eksperci symulowali na grupie 32 ochotników podobne wrażenia. Ochotników podzielono na dwie grupy, pierwsi mieli możliwość spoglądać na siebie z perspektywy wysokiego punktu w pomieszczeniu, a drudzy byli powiązani z wirtualnym awatarem.

Obrazek

Okazało się, że osoby, które doświadczyły pełnego uczucia oddzielenia od swojego ciała, nabrały przekonania, że można żyć po śmierci. Uważa się, że pewność ta została oparta na poczuciu, że świadomość może nadal istnieć poza ciałem.

Źródło:
http://earth-chronicles.com/science/vir ... e-the-fe...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /