Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Utopia
PostNapisane: 23 lut 2012, 20:41 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3224
Utopia

Słowo utopia pochodzi od greckiego ou topos - "miejsce, którego nie ma". Utopia to utwór literacki o charakterze fantastyczno-dydaktycznym, kreślący wizję idealnego społeczeństwa lub organizmu państwowego. Pierwszy raz użył tej nazwy Thomas More, angielski humanista szesnastowieczny, tytułując swoje dzieło opowiadające o idealnym ustroju społecznym na wyspie Utopii. Charakterystyczna dla utopii jest jej lokalizacja w miejscu i czasie odległym od sfery czytelniczego doświadczenia.

Gatunkiem literackim natomiast, który przewartościowuje lub nawet wyszydza czy atakuje ideały utopii, jest antyutopia. Książką, która zapoczątkowała ten gatunek, jest "My" Eugeniusza Zamiatina, napisana w roku 1920. Jej pierwsze wydanie w Związku Radzieckim miało miejsce dopiero w 1988 roku. Kolejne antyutopie wzorowały się na "My", jeśli chodzi o sam pomysł, jednakże miały też swoistą formę i każda z nich wprowadzała nowe, ciekawe szczegóły tak fabuły, jak i koncepcji.

W roku 1931 sławny pisarz amerykański Aldous Huxley napisał kolejną antyutopię, pod tytułem "Nowy wspaniały świat", która uzyskała duży rozgłos. Trzecią ze słynnych antyutopii jest "Rok 1984" George'a Orwella - utwór, który, podobnie jak "My", doczekał się wydania za Żelazną Kurtyną dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Wszystkie te trzy powieści stwarzają wizję fantastycznego świata przyszłości, w którym po rewolucji bądź konflikcie światowym panuje pozorne szczęście, ład i dobrobyt, a w rzeczywistości jest to świat, w którym totalitarne rządy doprowadzają do zniewolenia człowieka, utraty jego indywidualności, zaniku uczuć i zdolności obiektywnego spojrzenia na świat. Współczesną kontynuacją gatunku jest "Wizja lokalna" Stanisława Lema. [omówienie wszystkich - pobierz ]

"Nowy wspaniały świat" jest powieścią, która przedstawia świat jako idealny i szczęśliwy. Dostrzega się jednak prymitywizm tego szczęścia i pozbawienie człowieka uczuć, które są zastąpione przez tak zwane czuciofilmy (oprócz wrażeń wzrokowych i słuchowych także dotykowe) i somę - nieszkodliwy narkotyk gwarantujący uwolnienie od świata w razie nieprzyjemności i zapadnięcie w przyjemny sen.

Przyszłość w zniewoleniu

W każdym z utopijnych światów panuje totalitarna władza. Nie dąży już ona do zapanowania nad ciałem człowieka - bo tego dokonały wcześniejsze, mniej "doskonałe", ustroje. Władza ta pragnie zapanować nad duszą człowieka bądź ją zniszczyć. Bo to dusza ludzka dąży do wolności i indywidualności i to dzięki niej człowiek jest świadom samego siebie, swojego miejsca w świecie.

Techniki zniewalania duszy człowieka są różne. W "My" Zamiatina są one trochę mniej wymyślne, lecz już w "Nowym wspaniałym świecie" autor w pełni skorzystał z dorobku naukowego i przez to aspekt naukowy książki jest ciekawszy. Podobnie u Orwella. Społeczeństwo Republiki Ziemi w roku 2541, które przedstawia nam Huxley, jest podzielone na kasty: alfa, beta, gamma, delta i epsilon. Alfy są najmądrzejsze - wypełniają najtrudniejsze funkcje, tj. kierownicze. Bety są nieco mniej inteligentne. Natomiast epsilony to karzełki wypełniające najcięższe prace - są niemal niedorozwinięte umysłowo. Do probówek z zapłodnionymi sztucznie jajami dodaje się pewną ilość alkoholu - od jego stężenia zależy, czy narodzi się (czyli wybutluje) alfa czy epsilon.

Gdy urodzi się dziecko, wychowuje się je razem z innymi z tej samej kasty. W nocy przeprowadzane jest tzw. warunkowanie. Gdy dzieci śpią, nagrany na taśmie głos łagodnie wpaja im do mózgu niezaprzeczalne prawdy.

Na końcu sali ze ściany wystawał przekaźnik. Dyrektor podszedł doń i nacisnął guzik.
"...wszystkie noszą odzież zieloną", mówił cichy, lecz bardzo wyraźny glos, zaczynając od środka zdania, "zaś dzieci delty noszą odzież khaki. Och nie, z dziećmi deltami nie chciałbym się bawić. A epsilony są jeszcze gorsze. Są tak głupie, że nawet nie umieją czytać ani pisać. Ponadto ubierają się na czarno, a to taki wstrętny kolor. Ach, jak się cieszę, że jestem betą"1.

W ten sposób uwarunkowane dzieci nie są zdolne do buntu przeciwko porządkowi i szczęściu, które panuje wszędzie. Epsilony nie martwią się, że są epsilonami - tak zostały uwarunkowane. Dzięki temu człowiek nie posiada umysłu - jego umysł jest tym, co jest nagrane na taśmie. We wspaniałym świecie nie ma bólu i rozpaczy. Wszelkie niebezpieczeństwa są zlikwidowane. A gdy ktoś jest przygnębiony, zażywa małą dawkę somy - i już jest w cudownej podróży pełnej przyjemności, zapomina o bólu i zmartwieniach. Każda chwila życia jest zaplanowana. Po pracy można iść pograć w tenisa przesuwanego lub pójść na czuciofilm. Nie ma nudy... i czasu na myślenie. Nie ma też miłości - po co ta cała rozpacz, zazdrość, ból, niepokój. Można spędzić noc z kim się chce, ile razy się chce i bez żadnych zobowiązań. Ale lepiej nie spędzać zbyt dużo czasu z tą samą osobą...

W tym idealnym społeczeństwie nie ma, oczywiście, miejsca na książki, naukę i religię. To wszystko może spowodować niepokój, nieszczęście, zwątpienie w doskonałość świata. Tych, którzy sprzeciwiają się powszechnemu szczęściu, czeka straszna kara - wygnanie poza cywilizację i postęp, poza dobrobyt i przyjemność - np. na Islandię.

Jak łatwo można zauważyć, ten szczęśliwy świat jest w istocie więzieniem duszy. Człowiek w zasadzie nie posiada uczuć. Nie jest w stanie korzystać ze swojego rozumu, jakby chciał. Całe jego życie ogranicza się do odczuwania przyjemności (prymitywnych - fizycznych) i pracy. Nie ma brzydoty - ciało ludzkie aż do śmierci jest piękne i młode. W dodatku ludzkie życie traci swą wartość. Śmierć jest odejściem z tego świata wśród przyjemności, pod wpływem somy, w otoczeniu dzieci, które są warunkowane, przyzwyczajane do śmierci. Ciało człowieka po śmierci także jest pożyteczne - użyźnia glebę.

Rezerwaty

Należy zauważyć, że nawet w państwach totalitarnych, opisanych w antyutopiach, istniały miejsca, których totalitaryzm i postęp nie dosięgnęły. W "My" Zamiatina i "Nowym wspaniałym świecie" Huxleya miejsca te to naturalne części świata - puszcze, góry i pustynie, których nie objęła cywilizacja. Świat ludzki się od nich odgrodził, lecz zostawił je w spokoju. Dlaczego i po co to uczynił? To właśnie jest głównym tematem tego tekstu. W Republice Ziemi są takie obszary nieucywilizowane. Zbawczy postęp nie dotarł do lasów i gór amerykańskich. Są one jednak otoczone drutem pod napięciem. - Dotknięcie ogrodzenia oznacza natychmiastową śmierć - oznajmił uroczyście nadzorca. - Z rezerwatu nie ma ucieczki. Słowo "ucieczka" brzmiało sugestywnie. (...)
- Nie ma ucieczki - powtórzył nadzorca, gestem ręki polecając Bernardowi usiąść z powrotem, ten zaś musiał się podporządkować, jako że przepustka nie była jeszcze podpisana. - Ci, którzy urodzili się w rezerwacie, a proszę pamiętać, szanowna damo - dodał, łypiąc nieprzyzwoicie na Leninę i zniżając glos do lubieżnego szeptu - że w rezerwacie dzieci nadal się rodzą, tak, rodzą się, jakkolwiek by to było odrażające... - (spodziewał się, że to poruszenie wstydliwego tematu wywoła rumieniec u Leniny, ona jednakże uśmiechała się tylko, udając, że rozumie, i mówiła: "Nie do wiary" [nieco wcześniej Lenina ukradkiem połknęła trochę somy - przyp. M.S.]. Rozczarowany nadzorca wrócił do tematu - Ci więc, mówię, którzy urodzili się na terenie rezerwatu, spędzą tam całe swoje życie.2

W rezerwacie żyją Indianie. Żyją tak, jak żyli od wieków, nie tknięci przez cywilizację. Kochają się, cierpią, walczą ze sobą i z przyrodą, wierzą w bożków i w Chrystusa, wychowują dzieci. Nie mają somy - piją alkohol, po którym boli głowa. Jednym słowem - zwykli ludzie. Dla Leniny i mieszkańców cywilizacji - dzicy. Przez przypadek jeden z ludzi cywilizowanych wraz z pewną betą minus wybrał się do rezerwatu. Tam miał z nią dziecko i ze wstydem porzucił kochankę. Ona urodziła dziecko (tak: urodziła) i dała mu na imię John. Ten dzikus pojedzie z Bernardem (głównym bohaterem) i Leniną do "nowego wspaniałego świata". Odkryje, że to świat, w którym nie czytają Szekspira (którego on znalazł w wiosce i przeczytał), nie kochają się, jak Romeo i Julia, nie cierpią, jak Hamlet - i poczuje do niego obrzydzenie. Zapragnie znów czuć ból i być nieszczęśliwym. Po jego stronie staną Bernard i Helmholz (poeta). Zostaną zesłani na wyspy.

Jaśniejsza plama

W każdym z opisanych światów, światów "udoskonalonych", światów pozornie szczęśliwych lub też tak sterroryzowanych, że ludzie stracili wszelki obiektywizm, istnieje miejsce, które zostało pozostawione samo sobie, nie zmienione, takie jak dawniej, wolne od ingerencji z zewnątrz. Jaki jest cel pozostawienia takich miejsc, swoistych rezerwatów? Czy nie lepiej dla władzy byłoby zniszczyć je, by zatrzeć wszelki ślad po tym, że kiedyś było inaczej? Otóż chcę udowodnić, że te rezerwaty były władzy potrzebne; pełniły one pewną funkcję.

Łatwo ją dostrzec, gdy się czyta o stosunku ludzi owych społeczności do tych miejsc. Są one dla nich przerażające, niebezpieczne. W "My" i "Nowym wspaniałym świecie" rezerwaty są dla ludzi dzikie, okropne, pozbawione ładu i bezpieczeństwa. U Zamiatina kontrast między zaplanowanym, geometrycznie doskonałym, ekonomicznym, celowym, przydatnym i najlepszym światem Jedynego Państwa, a dzikim, pełnym zwierząt i roślin, nieregularnym, nieokiełznanym światem zza Zielonego Muru, wpływa korzystnie na każdy "numer" ("nowego" człowieka). Człowiek czuje się bezpiecznie w cywilizowanym świecie. Kiedy jest się z dala od potęgi przyrody, ma się złudne przekonanie o sile człowieka i jego rozumu. Wtedy nie ma praktycznie potęgi większej, niż władza Jedynego Państwa. To wyklucza zaistnienie w umyśle człowieka buntowniczej myśli.

Podobnie jest w Republice Ziemi. Lenina ze zgrozą uświadamia sobie, jak okropny jest rezerwat. Tam nie ma somy, ludzie są starzy, i brzydcy, umierają, głodują, cierpią, krwawią, tam są matki i ojcowie, nie ma czuciofilmów, gier, zabaw i innych przyjemności wspaniałego świata. Dawny świat przeraża i nie ma sensu mówienie o wolności i uczuciach, gdy one kojarzą się z tymi właśnie okropnościami, które są w rezerwacie. Bo one nimi są. U Orwella Partia wpaja w swych członków pogardę do proli jako do istot niższych. Chce ukazać ich prymitywizm jako obraz świata wolności. Gdy w czasie oglądania filmu o okrucieństwach Eurazjatczyków jedna z prolek mówi, że nie powinno się takich okropności pokazywać małym dzieciom, ludzie nie zwracają na nią uwagi - w końcu to tylko prolka - niech sobie mówi, co tylko chce. Zrównanie uczuć ludzkich i radości z prymitywizmem i głupotą jest, jak widać, celowe.

A tymczasem wszystkie te rezerwaty odgrywały jeszcze jedną istotną rolę, która nie została uwzględniona przez totalitarny rząd. Łatwo zauważyć w toku czytania książki, że jednostki buntujące się przeciwko porządkowi społecznemu interesują się bardzo tymi rezerwatami - co więcej - jest to dla nich normalny świat, świat, jakiego pragną, choć często nie mają ogólnej wizji państwa, w którym by chcieli żyć. Jest to świat, do którego uciekają. Świat, który może być pełen cierpienia, niedoskonały i niebezpieczny, ale jest niewątpliwie prawdziwy i ludzkie wartości nadal są w nim ważne - człowiek, jako istota uduchowiona, a nie wytwór biologiczny, jest tam szanowany i może być nieszczęśliwy, ale może też zwalczać przeciwności losu i odnosić zwycięstwa nad samym sobą.

W "My" to właśnie za Zielonym Murem spotykają się członkowie Mefi - organizacji sprzeciwiającej się totalitaryzmowi. U Huxleya John - dzikus, który podważy idealność ustroju społecznego Ziemi - i będzie przedstawicielem wymierającej rasy człowieka przez duże "c", urodził się właśnie w rezerwacie i tam dojrzewał. Winston Smith natomiast w prolach będzie szukał siły zdolnej zniszczyć Partię i mieszkając w starym domku w dzielnicy proli wraz z Julią, będzie czuł się wolny - okaże się to później jedynie złudą.

Widać więc, że jednostki zbuntowane były zafascynowane rezerwatami, bo w nich tylko istniał inny świat. Gdyby nie było rezerwatów, świat, w którym żyli, byłby jedynym - a więc nie istniałby żaden konkretny obraz innego świata. Wtedy bunt byłby jedynie niezorganizowaną (pod względem celu) agresją przeciw władzy, a nie pragnieniem powrotu do świata ludzkich wartości.

Można postawić jeszcze jedno pytanie odnośnie rezerwatów w antyutopiach. Wiemy, że antyutopia zawsze ma jakiś określony cel. Jest napisana po to, by, za pośrednictwem świata przedstawionego, przestrzec przed czymś. Konkretnie - przed totalitaryzmem i nieograniczoną władzą. Po co autor zostawia te miejsca dawnego świata? Czemu to służy?

Istotną cechą antyutopii jest to, że żadna z nich nie kończy się dobrze. Nie ma w nich żadnej rewolucji obalającej ustrój, jest za to pesymistyczna wizja świata trwającego wiecznie, niezmiennie. W "My" autor, każąc władzy zlikwidować duszę ludzką, wydaje się, że nie pozostawia nadziei. John wraz z Bernardem i Helmholzem uświadamiają sobie, że nie są w stanie zmienić świata. O'Brien, torturując Winstona, zadaje mu ból również psychiczny, gdy mówi mu o beznadziejności opierania się Partii i o jej wiecznych rządach.

Jednakże - czy rzeczywiście autor nie pozostawia nadziei? Ta nadzieja tkwi właśnie w rezerwatach. Wiadomo, że ani jednostka nie może obalić ustroju, ani też mieszkańcy rezerwatu nie mogą - i, co ważniejsze, nie chcą (nie mają ambicji). Co więc może zniszczyć ten ustrój? Albo jakaś siła z zewnątrz - nie wiadomo wprawdzie, jaka (Winston mówił o Duchu Człowieka) - albo też sam ustrój zniszczy siebie. Może dojść do momentu krytycznego, w którym jakieś ogniwo ustroju pęknie i on sam zawali się zupełnie. Autor przy tym nic nie sugeruje - nie przedstawia nam siły zdolnej do zniszczenia ustroju ani drogi jego samozagłady. Stawia nam tylko przed oczami obraz normalnego, ludzkiego świata - rezerwatu, w którym żyją prawdziwi ludzie, z którego ludzkość mogłaby się w przyszłości odrodzić. W świadomości czytelnika rezerwaty te pozostają jednak wyspami nadziei.

Widać więc to, że funkcja, jaką władza przypisała rezerwatom, jest spełniana, ale jednocześnie są one niejako azylem, nadzieją i podporą buntowników. Są one także istotną częścią kompozycji, konstrukcji utworu, jako antyutopii - czyli krytyki i przestrogi przed władzą totalitarną oraz społeczeństwem zniewalającym człowieka i zabijającym jego indywidualność. Poprzez ich istnienie antyutopia nie staje się mniej czarna, lecz na tle czerni pojawia się jaśniejsza plama.

Mateusz Stróżyński

1 A. Huxley: Nowy wspaniały świat. Kraków 1988, s. 32 w. 21 i n.
2 A. Huxley, op. cit. s. 108 w. 5 i n.

http://wszpwn.pl/?page=nauczyciel_przed ... ti_id=2567

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Utopia
PostNapisane: 08 wrz 2018, 19:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30918
Utopia to inaczej ideologia, a ideologia to utopia. To świat i życie, oraz człowiek odrealnieni.
Utopia to bujanie w obłokach schizofrenii, urojeń, omamów, marzeń i wymysłów.
Utopia to ciężka choroba.
Rewolucja to wprowadzanie schizofrenii utopijnej w życie przez psychopatów.
Tak się dzieje już od ok 500 lat, a procesy odrealniania rzeczywistości i odlotu w krainy wymysłów, wciąż się nasilają i ... chyba już tak pozostanie aż do ... całkowitej zagłady odrealnionej ludzkości.
Utopie również coraz częściej służą korporacjom, wielkiemu kapitałowi i politykom do ujarzmiania ludzi i do geszeftu. Geszeftu kosztem ludzkości.
Urojony, zdemoralizowany i opętany zyskiem świat jest coraz bardziej obcy i nieprzychylny ludziom, coraz bardziej występuje przeciwko nim, na wszystkich płaszczyznach ludzkiego życia.


Kto lubi utopie?

Zaprzeczanie rzeczywistości, snucie marzeń o nieistniejącym (i nierealnym) świecie sprzeciwia się rozsądkowi. A na dodatek jest niebezpieczne. Zwłaszcza, gdy utopiści znajdą się u władzy, i to jakiejkolwiek: lokalnej, centralnej czy… medialnej.

Historia Europy dostarcza wielu przykładów. Znamy konsekwencje nazizmu, zbrodniczej utopii, zgodnie z którą rasa panów zaprowadzi porządek na całym świecie. Znamy konsekwencje komunizmu, utopii, w której porządek – też w skali globalnej – zaprowadzi proletariat. Wynik? Miliony ofiar.

Dziś mamy do czynienia z innymi utopiami. Według tej ekologicznej, prawdziwy „postęp” oznacza rezygnację z paliw kopalnych. Samochód ma zostać zastąpiony czymś innym, bardziej ekologicznym, a najlepiej: rowerem. W końcu, trudno o coś bardziej „ekologicznego” niż pojazd napędzany siłą mięśni.

Zaprzeczenie rzeczywistości nie może być już bardziej oczywiste. Prawda, samochody sprawiają problemy. Tak, jak wiele innych wynalazków, które ułatwiają nam życie. Bez nich – w wielu sytuacjach – życie staje się najzwyczajniej w świecie… uciążliwe. A w praktyce życia codziennego, zwłaszcza życia rodziny, rezygnacja z nich wydaje się niemożliwa.

Utopistom to nie przeszkadza. Nieważne, jak wiele przedstawi się argumentów przeciwko ich nowej, starannie zaplanowanej, lepszej rzeczywistości. Konsekwencje ich najzwyczajniej nie interesują. Znając utopistów, należy – i to natychmiast – szukać rzeczywistości, jaką kryje propaganda.

W Madrycie ekologiczna walka o środowisko i jakość życia mieszkańców jest już mocno zaawansowana. Miastem rządzi lewica i zupełnie jasną rzeczą jest to, że chodzi nie tyle o samochody, korki i zanieczyszczenia, co o własność prywatną. I na tym polega istota „problemu”. Wielu spośród hiszpańskich „utopijnych” ekologów (być może jest tak i w Polsce) to rozczarowani komuniści. Tacy komuniści „z recyklingu”, sfrustrowani niepowodzeniem pierwszej utopii.

Być może tacy rozczarowani „idealiści” rządzą także polskimi miastami. Warto byłoby to sprawdzić. A jeśli tak jest, jeszcze lepiej byłoby odsunąć ich od władzy. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, jakie – z całą pewnością – wynikną z wprowadzania w życie ich ulubionych utopii.

Valdis Grinsteins

https://www.pch24.pl/kto-lubi-utopie-,62692,pch.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /