Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 06 paź 2014, 07:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Świat a w nim ludzie przeżyli już tyle upadków ideologicznych człowieka, społeczeństw i narodów, doznali od chorych na ideologię ludzi i od zorganizowanych band rewolucyjnych, tylu krzywd i zbrodni, że nadszedł już czas na treściwą refleksję i odrzucenie z naszego świata, z naszej kultury, z naszej polityki, tego co jest w jakiś sposób powiązane z myślą ideologiczną, tego co się wynaturzyło w chorych głowach ludzkich.
Dzisiaj kolejna ideologia niesie nam kolejne swoje chore spojrzenie na człowieka, na rodzinę, na ład moralny, na wychowanie i na edukację.
Jak długo jeszcze damy się chorym umysłom ludzkim wodzić za nos i jak długo jeszcze będziemy im ulegać dopasowując własne życia do nowej patologicznej wizji doktrynerskiej?
Każda inicjatywa antyideologiczna cieszy, gdyż budzi nadzieję na normalne i spokojne życie.


Aktywnie przeciw ideologii OUN-UPA

Działania na rzecz zmiany polityki wschodniej państwa, także relacji władz wobec środowiska Kresowian w kraju i za wschodnią granicą oraz ujawnienia prawdy historycznej o zbrodniach dokonanych na Kresach Wschodnich II RP na ludności polskiej w latach 1939-1947 to główne założenia Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich, który powstał w Warszawie.

Założycielami Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich są organizacje kresowe i kombatanckie, a także stowarzyszenia i fundacje sympatyzujące ze środowiskiem Kresowian. Jak zauważa Witold Listowski, prezes PZOKiK, inspiracją dla tej inicjatywy stały się fakty coraz wyraźniejszej aktywizacji środowisk mniejszości ukraińskiej, o wyraźnym nasyceniu ideologią banderowską oraz brak wrażliwości obecnych władz państwowych i władz Warszawy wobec postulatów zgłaszanych przez środowisko Kresowian w latach 2013-2014.

Chodzi m.in. o brak jasnego i zdecydowanego potępienia i nazwania ludobójstwem zbrodni OUN-UPA. Przypomnijmy, że wniesiony do Sejmu RP w czerwcu 2013 r. z inicjatywy Kresowego Ruchu Patriotycznego projekt uchwały w sprawie ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej Kresów Wschodnich w latach 1939-1947 został odrzucony.

– W 70. rocznicę apogeum ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II RP, wbrew prawdzie historycznej i stanowisku historyków z IPN, którzy jednoznacznie określili tę zbrodnię jako ludobójstwo, polscy politycy w przyjętej uchwale nazwali zbrodnię wymordowania ok. 200 tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich językowym potworkiem, nic nieznaczącym w prawie międzynarodowym określeniem „…czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”. Trudno w tym momencie oprzeć się wrażeniu, że okres transformacji ustrojowej wyraźnie sprzyja pojawianiu się coraz liczniejszej rzeszy polityków o „znamionach polskości” – uważa Witold Listowski.

Przypomina, że Sejm nie zdobył się nawet na ustanowienie 11 lipca - w którym to dniu w 1943 r. miało miejsce apogeum zbrodni na Wołyniu – „Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP dokonanego przez OUN-UPA w latach 1939-1947”. – Także władze Warszawy wpisały się w ten haniebny scenariusz działań, nie wydając pozwolenia na wzniesienie w Warszawie symbolicznego pomnika Pamięci Kresowian i utworzenie na warszawskich Powązkach symbolicznej mogiły zamordowanych Polaków na Kresach – dodaje prezes Listowski.

Nacjonalizmu ukraińskiego nie wolno lekceważyć

W ocenie środowisk kresowych prawda o Kresach Wschodnich II RP, o działalności nacjonalistów ukraińskich OUN-UPA, w tym faktu ich kolaboracji z III Rzeszą, popełnienia zbrodni ludobójstwa na Polakach, Ukraińcach, Białorusinach, Żydach, Rosjanach, Węgrach, Słowakach, Ormianach i innych mniejszościach narodowych zamieszkujących Kresy Wschodnie jest dzisiaj powszechnie skrywana. – Nie ma publicznej debaty o zbrodni i jej sprawcach, nie mówi się o tych faktach na lekcjach historii w szkołach. Ta ważna i wciąż bolesna dla Polaków kwestia jest przemilczana. Osoby próbujące upublicznić tę problematykę spotykają się z szykanami – twierdzi prezes PZOKiK.

Kresowiacy uważają za niedopuszczalne również pobłażanie dla upamiętnień OUN-UPA, które są niczym innym jak gloryfikacją zbrodniczego systemu wrogiego wobec Polski i Polaków. Jest to tym bardziej niebezpieczne, że idee OUN-UPA są coraz głośniej artykułowane za naszą wschodnią granicą. – Powstaje pytanie: czy jest możliwe, aby dzisiaj w Niemczech czy jakimkolwiek innym państwie europejskim wznoszono pomniki Hitlera czy innych przywódców III Rzeszy, czy jest możliwe, aby na ulicach europejskich miast organizowano marsze ku czci Hitlera i takich organizacji jak Gestapo czy inne formacje SS? Oczywiście jest to niedopuszczalne. Chyba dopiero takie postawienie sprawy wskazuje jasno, z czym coraz częściej mamy do czynienia na Ukrainie i o zgrozo w Polsce, przy całkowitym przyzwoleniu władz. Na to nie ma naszej zgody – bulwersuje się Witold Listowski.

Pamięć i prawda

Stąd decyzja o utworzeniu nowej, silnej organizacji skupiającej środowiska Kresowian, kombatantów i szeroko rozumiane organizacje patriotyczne, która ma na celu przede wszystkim zwiększenie potencjału oddziaływania. – Sama zmiana organizacyjna środowiska nie zmieni radykalnie naszej dzisiejszej sytuacji. Potrzebne jest większe zaangażowanie i determinacja w działaniu.

Do pracy trzeba zachęcić także młodszych, połączyć ogniwa w tym łańcuchu pokoleń. Dla każdego ogniwa trzeba określić przestrzeń satysfakcjonującej aktywności. Spraw jest dużo, ale i zapału do pracy nie brakuje – ocenia prezes Lisowski. Główne cele, jakie sobie stawia PZOKiK, to m.in. doprowadzenie do: uznania zbrodni nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA dokonanej na ludności Kresów Wschodnich II RP w latach 1939-1947 za ludobójstwo; uznania 11 lipca – apogeum mordów na Wołyniu, za symboliczną datę „Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP dokonanego przez OUN-UPA w latach 1939-1947”; wydania pozwolenia na budowę w Warszawie pomnika Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków na Kresach. Ponadto uzyskanie pozwolenia na utworzenie na warszawskich Powązkach symbolicznego grobu zamordowanych Polaków, Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich; utworzenia Instytutu Historycznego i Muzeum Kresów Wschodnich oraz Centralnej Biblioteki Kresów Wschodnich.

– Będziemy też zabiegać o uruchomienie programu pomocy dla Polaków, którzy pozostali za wschodnią granicą, uruchomienia programu repatriacji wszystkich, wyrażających taką wolę, polskich rodzin do Polski, bez żadnych warunków wstępnych, o wypłaty odszkodowań dla Polaków za utracone mienie i rekompensatę za doznane krzywdy, ponadto wdrożenia systemowych rozwiązań wspierania młodzieży w zakresie edukacji historycznej i pielęgnowania kultury i tradycji Kresów – zapowiada prezes Listowski.

Honorowym prezesem PZOKiK w uznaniu zasług i długoletniej aktywności na rzecz środowiska Kresowian został płk Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca oddziałów samoobrony na Kresach Wschodnich II RP, weteran II wojny światowej. Do władz PZOKiK, którego proces rejestracji trwa w Krajowym Rejestrze Sądowym w Warszawie, weszli obok Witolda Listowskiego – prezesa, wiceprezesi: wiceadmirał Marek Toczek ze Stowarzyszenia „Klub Inteligencji Polskiej″ w Warszawie, prof. dr hab. Leszek Jazownik ze Stowarzyszenia Kresowian w Kędzierzynie-Koźlu oraz Tadeusz Nowacki ze Stowarzyszenia Kresowian w Dzierżoniowie.

Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... n-upa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 07 paź 2014, 08:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Narzędzia walki z ideologią gender

Marek Czachorowski

Dzielnego Pyrrusa pokonała starsza kobieta, uderzając go dachówką. Nietypowe narzędzia bywają dobre także do walki z ideologią gender, ostatnio wdzierającą się w ramach Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Trzeba jednak zadbać o narzędzia najbardziej stosowne do tego celu. Na śpiochach i przemęczonych niewolniczą pracą Polakach niewielkie wrażenie robi abstrakcyjne ostrzeżenie przed łamaniem polskiej Konstytucji czy „ideologią gender”. Ale działającym na wyobraźnię i uczucia ukonkretnieniem tego zagrożenia jest wskazywanie na szykowaną dzieciom i młodzieży deprawację seksualną. To potrafi wybudzić większość rodziców, bo kto pragnie krzywdy swojego dziecka czy wnuka? Nawet lewicowe partie przed wyborami wyrzucają ze swoich szeregów działaczy opowiadających o jakoby dobrodziejstwie kazirodczych związków. O skuteczności tego środka społecznego przekonywania świadczy też ogromne społeczne poparcie dla inicjatywy „Stop pedofilii”. Trzeba kuć to rozgrzane żelazo dalej, ciągle przypominając, że proponowana w Konwencji deprawacja seksualna nie tylko czyni dzieci łatwym łupem pedofilów, ale także szykuje im samym pedofilską przyszłość. Czy jednak mamy sojuszników w świecie nauki?

Rozejrzyjmy się zatem po „naszych” publikacjach na ten temat. Niewiele ich jest, a zatem są szczególnie ważne. Z jednej z nich z zaskoczeniem dowiaduję się, że współczesnej „nauce” nie jest znana przyczyna pedofilii, a podawanych ma być kilka konkurujących hipotez. Jakże walczyć z jakąś epidemią, nie znając jej przyczyn? Zaskakuje jednak nade wszystko zaufanie naszego naukowego specjalisty od pedofilii do nauk szczegółowych w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o przyczynę tego okropnego występku. Uchwycenie jego istoty pozostaje przecież w kompetencji tylko tej dyscypliny naukowej, jaką jest filozofia. I to filozofia w znaczeniu klasycznym, czyli jako nauka o istocie rzeczywistości i jej koniecznych uwarunkowaniach. Tego nie są w stanie badać nauki szczegółowe (wielokrotnie przypominał o tym św. Jan Paweł II, między innymi w encyklice „Veritatis splendor”) i z tego powodu nie mogą podać przyczyn pedofilii, pozostając w granicach swoich kompetencji.

Tymczasem klasyczna filozofia (etyka) od samego początku znaj- dowała przyczynę wszelkich zboczeń seksualnych (w tym i pedofilii, jak to widzimy w mowie Sokratesa w „Uczcie” Ksenofonta) w tylko konsumpcyjnym traktowaniu sfery seksualnej. Taka postawa w każdej dziedzinie wywołuje silny lęk wobec tego wszystkiego, co może przeszkodzić osiągnięciu tej przyjemności. Lęk zaś paraliżuje rozum, wyginając go w rozmaitych kierunkach, w zależności od siły aktualnie wiejących wiatrów. Raz zatem erotoman będzie siedzieć w internecie, przeglądając jakieś obrazki, innym razem polować będzie na cudze żony, a w jeszcze innych okolicznościach zrobi się z niego homoseksualista czy pedofil.

Nie chce nam zatem pomóc współczesna nauka w walce z pedofilią, ponieważ żywi się wrogością czy obojętnością wobec filozofii klasycznej. Skutkuje to bezradnością rozumu wobec rzeczywistości, w tym także wobec zboczeń trapiących ludzkość. Dbałość o filozofię prowadziła do tego, że w Atenach epoki klasycznej karano śmiercią za każdy kontakt z nieletnim. Znamy to prawo szczegółowo dzięki zachowanej mowie sądowej Ajschinesa z czasów Filipa Macedońskiego. Wypieranie cywilizacji rozumu przez cywilizacje hedonistyczne, przypisujące pragnieniu przyjemności rolę kierowniczą w ludzkim życiu, prowadziło zawsze do rozlania się także wszelakich zboczeń, łącznie z pedofilią.

Aby się zatem obronić przed kolejnym szturmem gendermaniaków, trzeba mieć pod ręką najpierw narzędzia klasycznej filozofii, w sojuszu z tym, co mogą powiedzieć nauki szczegółowe. Skrzydła wiary dają nam zaś nadzieję osiągnięcia zwycięstwa w tym zmaganiu.

http://www.naszdziennik.pl/wp/101791,na ... ender.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 09 paź 2014, 08:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Wszelkie zło jest z piekła rodem. To szatan jest inspiratorem tego wszystkiego co niszczy człowieka, a wraz z człowiekiem niszczy nasz świat.
Ideologie mają swoje źródło w głowach schizofrenicznych, w tych głowach do których z racji choroby umysłowej szatan ma łatwiejszy dostęp.
Nie bójmy się jawnie i publicznie mówić o szatanie. Istnienie zła, a i istnienie szatana jest faktem.
Dziś kołtunem i wsteczniakiem jest nie ten co broni swojej wiary, ale ten co opiera się na obiegowych opiniach określanych jako wiedza, nauka, filozofia, mówiących, że szatan to wymysł.
A skoro szatan to wymysł, to czemu ludzkie zło wszelkie uprawia kult szatana?
Przecież sataniści bardziej wierzą w swojego boga - szatana, niż duża część ludzkości, której wmówiono że szatan to wymysł Kościoła.


Poskromiony „Nergal”

Wojciech Reszczyński

„Zło dobrem zwyciężaj” – przypominał nam wielokrotnie w stanie wojennym bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Święty Jan Paweł II mówił zaś: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Słowa te padły u progu chrześcijaństwa w Liście do Rzymian (Rz 12,21), a ich autorem był św. Paweł z Tarsu, zwany nie bez racji Apostołem Narodów. Od tego czasu zawołanie to jest fundamentem cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej i naszą wielką nadzieją na zbudowanie cywilizacji miłości wolnej od wpływów szatana.

Październikowa trasa koncertowa satanisty „Nergala” i jego zespołu, podczas której promuje on swoją nową, dziesiątą już płytę zatytułowaną „The satanist”, spotyka się z coraz skuteczniejszym sprzeciwem wielu środowisk, nie tylko zresztą katolickich. Rodzice dzieci biegnących na koncert „Nergala” zdają sobie sprawę, że mogą je stracić, jeśli zafascynują się one satanistyczną muzyką i zaakceptują obrazoburcze słowa pseudoartystów drących Biblię, palących krzyże, naśmiewających się z naszej wiary. Satanizm bowiem promuje zło, wzywa do nienawiści, wyszydza uczucia religijne, znieważa Boga i naszą świętą wiarę.

W lipcu po licznych protestach udało się odwołać koncert w Węgorzewie, a niedawno dwa koncerty w Poznaniu. – To robota tych samych, co zablokowali spektakl „Golgota Picnic” – żalił się „Nergal” mediom, zawsze pilnie wsłuchanym w to, co ma do powiedzenia. Po odwołanym koncercie w Węgorzewie organizatorzy wydali nawet specjalne oświadczenie, w którym apelują do „zwolenników cenzury i inkwizycji” o „niekrępowanie wolnej twórczości artystycznej”. Organizatorzy z pewnością nie zdają sobie sprawy, czym jest cenzura, inkwizycja i „wolna twórczość artystyczna”. Cenzury na szczęście w Polsce nie ma. Jest za to coś, co przypomina dawną cenzurę, co nazywamy „polityczną poprawnością”. To ona powoduje, że sądy są tak łagodne dla „Nergala”, uwalniając go od karnych zarzutów ewidentnej obrazy uczuć religijnych. Przywoływanie zaś inkwizycji to smutna pozostałość po ateistycznej PRL, która tocząc wojnę z Kościołem katolickim, zostawiła w głowach wielu ludzi spustoszenie na temat tego, czym była naprawdę instytucja Świętej Inkwizycji. W tamtych czasach heretycy mieli wielkie szczęście, gdy trafili pod sąd inkwizycyjny, a nie świecki.

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę ma prawo, jak zresztą każdy polski obywatel, do organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ma też prawo odwoływać się do sumień ludzi, od których zależy, czy na artystycznych scenach propagowana będzie prawda, dobro i piękno, czy zło, brzydota, i obraza uczuć religijnych. Dlatego siła antynergalowego protestu to pisma, apele, petycje, telefony do władz samorządowych, na których terenie ma dojść do propagowania satanizmu, a także do organizatorów tego typu koncertów. I w końcu jej największa siła to modlitewna publiczna manifestacja zgłoszona wcześniej do władz i zabezpieczona przez obecność policji.

10 października przed warszawską „Stodołą” i 12 października przed klubem „B90” w Gdańsku będą modlili się na różańcu przedstawiciele Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Będą się modlili także w intencji nawrócenia 37-letniego Adama Darskiego „Nergala”. Może uda się jeszcze zorganizować modlitewne spotkanie 11 października w Toruniu, przed klubem „Od Nowa”, tak aby „Nergal” otoczony został ekspiacyjną modlitewną opieką w trakcie całej tej jego październikowej satanistycznej „trasy artystycznej”. Dlatego warto skontaktować się z Sekretariatem Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, gdzie otrzymamy bieżące informacje i pomoc.

Święty Papież Pius X, który aktywnie wspierał działalność ruchów katolickich, powiedział: „W naszych czasach, bardziej niż kiedykolwiek, główną siłą ludzi złych jest lękliwość i nieudolność dobrych, a cała żywotność królestwa Szatana ma swoje korzenie w opieszałości chrześcijan”. „Nergal” chyba zaczyna rozumieć, że powoli przegrywa.

http://www.naszdziennik.pl/wp/102251,po ... ergal.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 10 paź 2014, 10:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Zanim wybuchły mordercze wojny, to ich pomysł rodził się w chorych głowach.
Dziś też tych chorych głów nie brakuje światu. Nie brakuje ich również Polsce.
Zróbmy wszystko, aby odsunąć psychopatów od możliwości władania światem, władania Polską ... nami.
Ratujmy się zanim będzie za późno.


Ludzie ludziom

Étienne Gilson

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Zobaczyliśmy […] niemiecką armię, która rzuciła się na Europę po raz drugi, jak wielka fala pływowa. Polska pokonana, splądrowana, zmasakrowana. Pod ciosami nieprzepartego zdobywcy jeden po drugim upadają narody. Francja w agonii, jej honor zraniony. Paryż skruszony jako kolejny, a echo jego upadku rozlega się w milczeniu zdumionego świata. Raoul Glaber roku dwutysięcznego nigdy by nie przestał mnożyć rozdziałów swej przygnębiającej opowieści. Musiałby opisać potworną serię nieszczęść, które runą na cały świat, a z których my sami, jako ich naoczni świadkowie, ledwie potrafimy zdać sprawę. Niebo wszędzie przeorane przez ogniste smoki, dużo bardziej straszniejsze od tych, które na progu roku tysięcznego przemierzały niebo Francji, z północy na południe. W Japonii, na wyspach Morza Południowego, w Chinach, w Rosji, w Niemczech, we Francji, we Włoszech – w samej Anglii, która czuła się bezpiecznie ukryta za naszą armią, własną flotą i głębinami otaczającego ją morza – zwały gruzu, które nie zostały jeszcze uprzątnięte i które można jeszcze zobaczyć; liczby dotyczące ludzkich ofiar ciągle rosną, zmarłych stale opłakujemy w naszych sercach; cała rasa bestialsko starta z powierzchni ziemi, skazana na zagładę przeprowadzoną z zagorzałą nienawiścią i pomysłowością, jaką tylko człowiek jest zdolny zgotować człowiekowi.

Fragment pochodzi z: „Terror roku dwutysięcznego”, 1949 r.

--------------------------------------------------------------------------------

Na Polskę, na Europę i na świat nie napadli naziści, ale niemiecka armia, siejąc spustoszenie, jakiego świat nie widział i w takiej skali nigdy nie doświadczył. Niszczenie ludzkiej rasy nie dokonywało się na zasadzie emocjonalnego odruchu, ale było dobrze zaplanowane i zorganizowane. A to właśnie budzi jeszcze większe przerażenie, gdy uświadamiamy sobie, do czego zdolny był człowiek. Nie tylko był, bo nadal jest.

http://www.naszdziennik.pl/wp/102473,lu ... dziom.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 11 paź 2014, 08:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Kazirodztwo to kolejny etap w demoralizacji człowieka. Kultura, religia już dawno odniosły się do tej strony ludzkich problemów.
Jednak co tam mądrość pokoleń, przekaz naukowy z czasów w których nauka wolna była od ideologii, kultura, wiara, religia.
Współczesne pionki ideologiczne (bo główne ideologii wysługują się pionkami takimi jak Hartman, Fuszara itp.) uznały że powinniśmy się seksualizować wszyscy ze wszystkimi, niezależnie od wieku, płci, pokrewieństwa, poziomu umysłowego.


Kazirodztwo, czyli o wolności bez odpowiedzialności

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Share on emailShare on facebookShare on twitterMore Sharing ServicesW ostatnich dniach zostaliśmy poruszeni jako społeczeństwo wypowiedziami dwojga osób ze statusem naukowca, a zarazem dwojga polityków w kwestii kazirodztwa.

Reakcja na te słowa nie może być obojętna – między innymi ze względu na kontekst. Oto bowiem po raz kolejny na scenę polityczną zostaje wniesiona z uporem tak zwana Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Zadziwiająca determinacja
Na temat szkodliwości tej Konwencji można mówić wiele – i wiele na ten temat się mówi. Bardzo znaczące są m.in. wypowiedzi i ekspertyzy niezależnego stowarzyszenia prawników Ordo Iuris. Niemniej istnieje potężna polityczna presja, wręcz determinacja, na wprowadzenie tej ustawy.

W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że sednem Konwencji jest przekonanie opinii publicznej o tym, że wszelkie zło w rodzinie jest konsekwencją stereotypowego (czytaj chrześcijańskiego) ujęcia modelu rodziny. Chcąc zatem zwalczać to zło (przemoc i inne postacie patologii), należy zmienić monopol modelu małżeństwa. Należy wprowadzić pluralizm wielu modeli niestereotypowych.

Dlatego zapis z punktu 14. Konwencji mówi: „Strony podejmują działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów szkoleniowych […] dotyczących […] niestereotypowych ról przypisanych płciom”.

Pytanie, jakie w tym miejscu się pojawia, brzmi: co to jest niestereotypowa rola płciowa?

Taką rolą niestereotypową jest właśnie – jak przekonują bieżące wypowiedzi – „kazirodztwo”.

Ten temat został niedawno wywołany przez profesora Jana Hartmana z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który wezwał do dyskusji o „tabu kazirodztwa”. Co jest wręcz zaskakujące – niemal wszyscy pytani o to politycy potępili tę wypowiedź. Profesor polityk został usunięty nawet z takiego tworu jak partia pod nazwą Twój Ruch. Jednak temat podjęcia dyskusji o kazirodztwie nie jest nowy, a nawet nie jest oryginalny.

Zakaz kazirodztwa
Na konferencji naukowej „Nienormatywne praktyki rodzinne” na Uniwersytecie Warszawskim w maju 2012 roku zorganizowanej przez Koło Studentów Gender/Queer prof. Małgorzata Fuszara powiedziała m.in.: „Pytanie, które na Zachodzie się w tej chwili stawia, dotyczy innej takiej normy, która jest rzadko dyskutowana i uważana jest zwykle za niepodważalną, to znaczy zakaz kazirodztwa. I on jest w tej chwili dyskutowany w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. […] Przede wszystkim podważa się sens utrzymywania zakazu kazirodztwa w kontekście rodzeństwa. I pytanie o to, czy w dzisiejszych czasach rzeczywiście taki jest sens utrzymywania zakazu małżeństwa między rodzeństwem. Z jednej strony mówi się, że ten podstawowy powód, dla którego takie zakazy zwykle obowiązują, czyli obawa o zdrowie dalszych generacji, po pierwsze, daje się wyeliminować. Po drugie, jest problemem nie tylko takich związków, a po trzecie, w tej chwili podważa się jakby w ogóle sensowność takiego argumentu, ponieważ tu znowu musielibyśmy się odwoływać do tego, że tylko pewna norma potomstwa ma decydować o tym, w jakie związki ludzie między sobą mogą wchodzić, a przecież takich norm nie można z góry jakby ustalać i odbierać innym osobom tutaj możliwości istnienia”.

Wypowiedź została zarejestrowana na wideo, jest dostępna w internecie http://vimeo.com/channels/npr/page:1 (od minuty 6.00).

Ważne jest dość wyraziście podkreślone przez prof. Fuszarę odrzucenie normy możliwości posiadania potomstwa jako istotnej dla sensu życia płciowego. Mówiąc banalnie, ważny i decydujący staje się przyjemnościowy sens życia płciowego, a nie otwarcie na dar życia. To ma swoje konsekwencje. Oznacza bowiem, że każdy związek dający przyjemność kontaktu seksualnego winien być uznany (rozważany) jako możliwy do przyjęcia – zatem związek homoseksualny, kazirodczy, ale także pedofilski czy zoofilski.

Interesująca jest kwestia, która w ustach prof. Fuszary wywołała jej uśmiech odnotowany na zapisie wideo: „Mówi się, że ten podstawowy powód, dla którego takie zakazy zwykle obowiązują, czyli obawa o zdrowie dalszych generacji, po pierwsze, daje się wyeliminować”. Sposobem eliminacji efektów źle poczętych dalszych generacji są metody eugeniczne. Metody te niekoniecznie w świecie cywilizowanym budzą uśmiech.

Pani profesor jest w nowym rządzie pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania. Przywołanie jej wypowiedzi z 2012 roku spowodowało mocną reakcję. Opozycja jednoznacznie domaga się dymisji skompromitowanej minister. Ta natomiast odwołuje się do charakteru naukowego swojej wypowiedzi.

Tłumaczyła się w ostatnich dniach, odpowiadając na zarzuty lidera opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości: „Znam toczącą się debatę na ten temat w krajach Zachodu. Obowiązkiem naukowca jest posiadanie wiedzy na temat debat toczących się na ten temat. To jest podstawą tego zawodu. Również obowiązkiem polityków powinno być to. Sądzę, że Jarosław Kaczyński, jako osoba mająca związki z nauką, powinien to rozumieć”. Dodała, że za słowami oburzenia w sprawie kazirodztwa stoi… chęć cenzury nauki.

„To jest atak na wolność debaty naukowej, rodzaj cenzury. Próba narzucania przez polityków tego, czym nauka ma się zajmować, a czym ma się nie zajmować. […] Nie pozwolę politykom, by jakąkolwiek debatę naukową ograniczali, by cenzurowali debatę, jaką prowadzę na uniwersytecie”.

Problem jest zatem podwójnie ciekawy. Podstawową kwestią jest w ogóle sama dyskutowalność patologii i dewiacji. Ale problemem jest też zasłanianie się naukowością, etosem zawodowym, obowiązkiem poznawczym. O tym, czy misją uniwersytetu i ludzi uniwersytetu jest służyć prawdzie czy ideologii, wiedzą ci, którzy „mają związki z nauką”.

Zwolniona od odpowiedzialności
„Naukowcom” takim jak pani minister Fuszara może warto zatem przypomnieć pewne słowa: „Każdy uczony, jako obywatel, dla którego sprawy publiczne nie mogą być obojętne, powinien zabierać głos, szczególnie wtedy, gdy jego kompetencje potwierdzone tytułem naukowym profesora odnoszą się do problemu stanowiącego przedmiot publicznej debaty. Wyrażona przez uczonych opinia stanowić będzie wtedy ważny drogowskaz dla obywateli pozwalający wyrobić sobie właściwe zdanie na temat poruszanych publicznie spraw i związanych z nimi kontrowersji”. Słowa te pochodzą z dokumentu „Stanowisko Komisji do spraw Etyki w Nauce dotyczące publicznych wypowiedzi uczonych w sprawach ważnych dla społeczeństwa i państwa” z 12 listopada 2013 roku.

Wiadomo, że ten dokument powstał w innym kontekście i był adresowany do innej strony publicznych wypowiedzi. Kojarzony jest z krytyką uczonych z zespołu Antoniego Macierewicza wypowiadających się w sprawie przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej. Jednak Komitet formułuje zasady ogólne i podobno niezależne. Zatem czy w świetle tego stanowiska i zdania: „Wyrażona przez uczonych opinia stanowić będzie wtedy ważny drogowskaz dla obywateli pozwalający wyrobić sobie właściwe zdanie na temat poruszanych publicznie spraw i związanych z nimi kontrowersji”, pani minister ma prawo czuć się zwolniona od odpowiedzialności za słowa i sposób ich ekspresji? Trudno bowiem ze sposobu wypowiedzenia tych słów wyczuć element krytycyzmu. Trudno odnaleźć w tej wypowiedzi cokolwiek innego jak aprobatę dla światłych dyskusji na temat uznania kazirodztwa za niestereotypowe zachowanie konstruujące nowe normy i nowe modele instytucji małżeństwa. Po nominacji na urząd ministerialny Małgorzata Fuszara odwoływała się do swoich kompetencji naukowych: „Od lat zajmuję się rodziną – właśnie rodzinie była poświęcona moja habilitacja, badałam zmieniające się modele rodzin, rodziny migracyjne, sądy rodzinne, zajmuję się zagadnieniem władzy rodzicielskiej po rozwodach […] Sądzę, że to lepsza rekomendacja niż posiadanie męża i dziecka”. W chwili obecnej odcina się granicą wolności badań naukowych od przekonań i decyzji politycznych.

Może jest to charakterystyczne dla całej ideologii gender – nieistotne jest bycie kobietą czy mężczyzną, trzeba mieć orientację seksualną (płynną, dynamiczną). Nieistotne jest bycie naukowcem czy politykiem, ważna jest orientacja ideologiczna. Z pewnością też niekoniecznie stabilna…

Autor jest teologiem moralistą, etykiem, wykładowcą na UAM w Poznaniu oraz w WSKSiM w Toruniu.

http://www.naszdziennik.pl/wp/102677,ka ... nosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 15 paź 2014, 07:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Paleta zboczeń jakie serwują nam lewaccy ideologowie wciąż się poszerza. Jeżeli nie wyrazimy swojego wyraźnego "NIE DLA ZBOCZEŃ", to jako ludzie, jako cywilizacja zostaniemy utopieni w sodomistycznym szambie wszelkich zwyrodnień. Stamtąd już nie będzie powrotu do normalności. Tam będzie już tylko nasz koniec.

Kazirodztwo konsekwencją genderyzmu

Z ks. dr. hab. Dariuszem Oko, kierownikiem Katedry Filozofii Poznania Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, rozmawia Małgorzata Pabis

W Polsce został wywołany temat kazirodztwa. Genderyści coraz bardziej odsłaniają swoją rzeczywistą twarz?
– Myślę, że podjęcie tego tematu właśnie teraz w Polsce to strategiczny błąd zwolenników ideologii gender. Wydawało się im, że już dostatecznie ogłupili nasze społeczeństwo, by zacząć walczyć o legalizację także kazirodztwa. Na szczęście nie zniewolili tak umysłów Polaków, aby już mówić o kazirodztwie bez odpowiedniej reakcji zdrowo myślących ludzi. Ale ten temat prędzej czy później i tak by się pojawił, bo wynika po prostu z wewnętrznej logiki gender. Kazirodztwo należy do samej istoty gender, w nim najlepiej objawia się jego natura, bo do jego istoty należy propagowanie totalnego rozpasania seksualnego. To jest aksjomat gender: że w seksie można wszystko, jeżeli osoby wystarczająco pełnoletnie się na to zgadzają, czyli można żyć także kazirodczo. W pismach Judith Butler, głównej ideolog gender (jakby Karola Marksa genderyzmu), mamy jasno, wielokrotnie napisane, że tabu kazirodztwa jest czymś zupełnie podobnym do tabu homoseksualizmu. Zatem podobnie jak zniesiono tabu homoseksualizmu, należy znieść tabu kazirodztwa.

Na zachodzie Europy pojawiają się już wprost głosy o potrzebie legalizacji kazirodztwa…
– Coraz mocniejsze głosy, że trzeba legalizować kazirodztwo, są już w Niemczech, w Danii, w Australii, w Szwajcarii… To wszystko mieści się w logice genderystów. Oni sami przecież stwierdzają, że wszystkie argumenty, które przemawiają za legalizacją homoseksualizmu, przemawiają także za legalizacją kazirodztwa. Duński profesor prawa Vagn Greve mówi wprost: „Nie widzę absolutnie żadnej różnicy między legalizacją związków homoseksualnych a dopuszczeniem związków kazirodczych”. Do istoty genderyzmu należy zatem walka o legalizację kazirodztwa tak jak o legalizację homoseksualizmu. Podkreślam, ten temat musiał się pojawić, bo to konsekwencja założeń ideologicznych gender. Pojawienie się takich postulatów na Zachodzie jest po prostu kolejnym krokiem degeneracji umysłowej i moralnej genderystów. Tylko że w Polsce genderyści popełnili błąd, zaczęli za wcześnie o tym mówić. To akurat jest z korzyścią dla nas, bo ludzie mogą lepiej sobie zdać sprawę z tego, do jakiego zwyrodnialstwa prowadzi genderyzm, to może uchronić ich umysły przed ideologicznym ogłupieniem i zniewoleniem.

Charakterystyczną cechą takiej ideologii jak gender jest co jakiś czas przesuwanie granicy tego, co społeczeństwa mogą jeszcze zaakceptować…
– I powolne przyzwyczajanie ludzi, oswajanie z zachowaniami dewiacyjnymi, które jeszcze kilka lat temu spotkałyby się z niemal powszechnym odrzuceniem. To są jakby główne etapy genderyzmu – ideologii, która jest teorią ateistów. Oczywiście, mogą być także bardzo szlachetni ateiści, ale jednak bardziej typowa jest następująca dialektyka: kolejne etapy degradacji i upadku ateisty. Kiedy ateista odrzuca Boga, to natychmiast na to miejsce musi przyjąć albo stworzyć jakichś innych „bogów zastępczych”, natura, także jego natura, nie znosi pustki. Bardzo często tym „bogiem” staje się on sam dla siebie, a także jego przyjemności i żądze, w tym zwłaszcza seksualne jako szczególnie mocne. Tak niejako seks staje się jednym z „bogów” ateisty, któremu służy. Tak zwane wyzwolenie seksualne jest w istocie seksualnym zniewoleniem, w którym to nie rozum kieruje pożądaniem, ale pożądanie rozumem – jakby koń woźnicą. Dochodzi do seksualnego rozpasania, które trzeba jakoś usprawiedliwić, do którego trzeba dorobić jakąś teorię – na przykład gender. Tę teorię usiłuje się potem przemocą i podstępem w sposób totalitarny narzucić wszystkim, aby jeszcze lepiej się samemu usprawiedliwić. Tak powstaje genderyzm, czyli teoria ludzi zniszczonych przez ateizm i seks, wielka klęska rozumu ateistycznego. To dlatego dla ateistów typowa jest akceptacja i legalizacja prawie wszystkich seksualnych zaburzeń, w tym także homoseksualizmu i kazirodztwa. Nie jest przypadkiem, że akurat najbardziej walczący i agresywni ateiści w Polsce, „mózgi ateizmu”, przygotowują legalizację kazirodztwa. To po prostu wynika z samego centrum ich myślenia, z samej istoty ateizmu i genderyzmu.

Kierując się tą „logiką genderyzmu”, czego możemy się spodziewać?
– Bardzo wiele, może być też chociażby zoofilia, o jej legalizację genderyści też już zabiegają na Zachodzie. Ludzie zniewoleni przez ateizm i seks są zdolni do strasznych rzeczy. Nieprzypadkowo największe zbrodnie w dziejach popełnili ateiści, bo ludzie, którzy samych siebie mają za bogów, mogą rościć sobie prawo do decydowania o wszystkim, także o prześladowaniu, więzieniu i zabijaniu każdego, kto im się nie daje zniewolić – choćby to były miliony ludzi.

Kiedyś nie do pomyślenia było oddawanie do adopcji dzieci homoseksualistom, dziś staje się to niestety prawem w wielu krajach. Czy nie grozi nam taka sama sytuacja z kazirodztwem?
– Ufam, że wielu ludzi się przebudzi, zrozumie, do czego ta ideologia prowadzi. Polacy już nieraz pokazali, że są szczególnie odporni na ateistyczne ideologie. To dlatego właśnie u nas realny socjalizm był najsłabszy i najpierw u nas upadł. Niestety, niektórzy mogą nie być do tego zdolni. To jest tak jak z marksizmem, ustrojem zupełnie skompromitowanym i zbrodniczym. Ale są ludzie, którzy do dzisiaj głoszą pochwałę komunizmu. Historia niczego takich ludzi nie nauczyła. Tak samo są ludzie, których nawet legalizacja kazirodztwa nie wyleczy z genderyzmu. Ale kiedyś będzie się patrzeć na genderyzm podobnie, tak jak dzisiaj się patrzy na komunizm – jako na kolejną złowrogą, ateistyczną utopię. Chodzi tylko o to, żeby taka utopia trwała jak najkrócej i pociągnęła za sobą jak najmniej ofiar.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/wp/103255,ka ... ryzmu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 17 paź 2014, 07:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Ramię w ramię przeciw Konwencji

W najnowszym odcinku wideobloga pro-life dr inż. Antoni Zięba apeluje o nieustawanie w działaniach na rzecz obrony życia i praw rodziny.

Doktor inż. Antoni Zięba przytoczył apel Krajowej Rady Katolików Świeckich działającej przy Konferencji Episkopatu Polski o odrzucenie szkodliwej Konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. „Przemoc jest zjawiskiem, którego nie można tolerować – szczególnie gdy wymierzona zostaje w słabszych. Taką opinię wyrażają zgodnie wszystkie środowiska. Naszą troskę budzi doszukiwanie się źródeł przemocy w religii, tradycji i kulturze czy dorobku cywilizacyjnym” – piszą członkowie Rady.

W dokumencie zwrócono uwagę również na to, że przedłożona do ratyfikacji Konwencja nie stanowi skutecznego instrumentu zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet. „Nie identyfikuje ona bowiem rzeczywistych źródeł agresji, lecz forsuje ideologiczną teorię o przemocy, rozmywając naturalną tożsamość rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, a także praw rodziców do wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami. Jest przy tym otwartą próbą ideologicznej interwencji w system wychowawczy i wyznawane przez miliony rodziców w Polsce wartości” – czytamy w dalszej części.

– Tę Konwencję trzeba odrzucić. Aby tego dokonać, trzeba naszych działań obywatelskich oraz naszej ufnej i wytrwałej modlitwy – mówi dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

W drugiej części wczorajszego odcinka wideobloga pro-life została poruszona kwestia zbliżających się wyborów samorządowych. – Pamiętajmy, że kryterium podstawowym naszych wyborów musi być stosunek do daru życia. Nie możemy oddać swojego głosu na ludzi, którzy popierają takie zabiegi, jak aborcja lub in vitro, czy niszczą sumienia uczciwych i broniących życia lekarzy – mówi dr inż. Antoni Zięba.

Wideoblog można obejrzeć TUTAJ.

Magdalena Pachorek

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... encji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 20 paź 2014, 20:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Zatrzymać marksistowski „marsz szmat”

Sprawa ratyfikacji Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, która bez specjalnego kamuflażu przemyca ideologię gender oraz wysyłanie w bój lewackich harcowników mających oswoić nas z kolejnym wynaturzeniem, jakim jest kazirodztwo powinny wzbudzić w nas wielki niepokój. Tym, którzy naiwnie wierzą, że komunizm poniósł klęskę wraz z upadkiem Związku Radzieckiego radziłbym nieco ochłonąć. Jeżeli cokolwiek upadło to jedynie pomysł na wprowadzanie ideologii Marksa i Engelsa siłą, jak tego chcieli ci ideolodzy komunizmu. Miliony ofiar żydokomuny bynajmniej nie ostudziło jej zapału w tworzeniu „nowego wspaniałego świata” wyzutego z wszelkich ponadczasowych wartości i przede wszystkim świata bez Boga. Dzisiaj postanowiono wziąć nas fortelem.
Zawsze od zarania ludzkości istniał wstydliwy margines składający się osobników, którzy współżyli w ramach jednej płci, uprawiali seks ze zwierzętami czy tworzyli związki kazirodcze. Podobnie jak na marginesie społeczeństw zawsze istnieli mordercy, złodzieje i wszelkiej maści złoczyńcy Ten margines istnieje i dzisiaj z tą różnicą, że współcześni marksiści postanowili go wykorzystać do likwidacji cywilizacji łacińskiej opierającej się na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej.

Pod hasłem „walki ze stereotypami” próbuje się zlikwidować to, co do tej pory było ogólnie obowiązującą normą i tradycją oraz zstąpić to hasłem Nie wierzę w nic i toleruję wszystko
Niestety spore rzesze ludzi dają się nabierać na różne tego typu sprytne zabiegi, dzięki którym wbija się im w głowy idiotyzmy mówiące, że stanowione prawo powinno być skrojone tak aby przede wszystkim zagwarantować prawa „mniejszościom”, czyli temu marginesowi składającemu się ze zboczeńców i dewiantów kochających inaczej. Można ująć to jednym zdaniem, mówiącym, że według lewactwa nie wolno prawnie dyskryminować zła, czyli „hulaj dusza, piekła nie ma”.
Tak naprawdę głównym „stereotypem”, któremu wypowiedziano wojnę jest tradycyjna katolicka rodzina, a jej okaleczenie bądź likwidacja ma umożliwić ogólnoświatowy lewacki „marsz szmat”, że posłużę się nazwą żałosnej imprezy organizowanej w Polsce przez feministki i środowiska LGBT.
Niechęć do tradycyjnej koncepcji rodziny to nie jest wymysł dzisiejszych postępowców, ale kontynuacja myśli Marksa i Engelsa, którzy pożycie seksualne przedstawiali jak zwykły fizjologiczny akt niczym nieodróżniający nas od zwierząt, a przez to ich zdaniem niemogący podlegać jakimś większym ograniczeniom. Małżeństwo i rodzina do dziś dla współczesnych marksistów są jedynie siedliskiem przemocy i dyskryminacji.

Oczywiście lewactwo obłudnie zapewnia, że nie ma nic przeciwko normalnej rodzinie, ale domaga się, aby na równi z nią traktowano zboczone związki zawierane w różnych konfiguracjach wraz z zapewnieniem im prawa do adopcji dzieci. Jak wiemy określenie rodzina wzięło się od słowa rodzić i pełni ona według encyklopedycznej definicji funkcję partnerską (mąż i żona), rodzicielską (ojciec, matka) i braterską (brat, siostra). Zestawmy z tym takie oto wynurzenia lewaka Sławomira Sierakowskiego zamieszczone niedawno w „Gazecie Wyborczej”: Homoseksualizm jest z natury zjawiskiem prorodzinnym. Uchodzi za sprzeczny z naturą i uważany jest za zagrożenie dla rodziny wyłącznie z powodu religijnych przekonań tych, którzy wypowiadają takie sądy. Wzmacnianych nierzadko lękami.
Czy można wypowiedzieć bardziej horrendalną bzdurę? Ile z takiego „prorodzinnego zjawiska”, jakim zdaniem lewaka Sierakowskiego jest homoseksualizm może powstać nowych ludzkich istnień i kolejnych rodzin? Czyżby jego zdaniem polityka prorodzinna państwa powinna koncentrować się na wspieraniu związków homoseksualnych co rozwiąże zapaść demograficzną, w jakiej znalazła się Polska? Sierakowskiemu można śmiało zadedykować stare arabskie przysłowie tradycyjnie kierowane do wyjątkowych głupców i mówiące, że „Możesz strusia mianować krową, masła z tego nie będzie”.
Walka ze stereotypami i polityka równościowa to wtłoczone w ludzkie głowy kalki, a zaordynowana poprawność polityczna pełni dzisiaj rolę cenzury, której poddały się całe rzesze medialnych funkcjonariuszy, wystraszonych naukowych ekspertów i tak zwanych telewizyjnych osobowości. Oni boja się powiedzieć wprost, że homoseksualizm to nie jest żadna norma, a związki jakie tworzą geje czy lesbijki nie mogą być nazywane ani małżeństwami, ani tym bardziej rodzinami.

Skąd zatem bierze się ta wrogość do tradycyjnie pojmowanej rodziny i pęd lewactwa do tego by nasze dzieci w jak najmłodszym wieku trafiły pod państwowy edukacyjny walec? Otóż rodzina już z samej swojej istoty wymyka się spod tego równościowego walca, gdyż panuje w niej pewna odwieczna naturalna hierarchia oparta na autorytecie i trudno tu mówić o panującej niczym nieskrepowanej równości między rodzicami i dziećmi. Oczywiście kazirodztwo mogłoby ten stan podważyć, więc trzeba na ten temat rozpocząć dyskusję, gdyż jest ona zawsze tym pierwszym odkrojonym plasterkiem salami torującym drogę do współczesnej Sodomy i Gomory.
Lewactwo pragnie aby jedynym autorytetem mogącym wymuszać posłuszeństwo było państwo, które już dzisiaj na oczach dziecka może ukarać rodziców za wymierzonego klapsa w tyłek lub odebrać im potomstwo pod byle pretekstem. Dzieci już od najmłodszych lat mają zostać skolektywizowane i zdeprawowane genderową edukacją „łamiącą stereotypy”, czyli wartości, zakazy i nakazy, które od wieków wpajane były przez Kościół i dom rodzinny.

W czasach PRL-u wśród opozycjonistów były takie osoby, które uważały, że jeżeli wszyscy nagle zaczniemy prowadzić rozmowy telefoniczne szczerym wyrażającym prawdę językiem to komunistom zabraknie w końcu ludzi zatrudnionych do podsłuchiwania. Dzisiaj przyszedł czas na odważne i masowe mówienie prawdy o zakusach współczesnych marksistów i instrumentalnym wykorzystywaniu przez nich mniejszości seksualnych jako tarana do „ruszenia z posad bryły świata”, który ma być według nich bez Boga i tradycyjnej rodziny, a ty nowy europejski człowieku„Z własnego prawa bierz nadania / I z własnej woli sam się zbaw”. Jak widzimy słowa „Międzynarodówki” do dziś inspirują lewactwo, z tym że wyzwalać chcą teraz nie „lud roboczy wsi i miast”, ale lud zboczony wsi i miast.

http://kokos.salon24.pl/611236,zatrzyma ... arsz-szmat


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 21 paź 2014, 12:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Nie tylko ideologię, ale i ideologów wyrzućmy do kosza.

Wyrzućmy ideologię do kosza

Podczas gdy w Sejmie posłowie będą rozpatrywali poprawki do projektu ustawy o ratyfikacji tzw. Konwencji przemocowej, przed gmachem parlamentu odbędzie się protest przeciw przyjęciu tego szkodliwego dokumentu.

Dzisiaj podczas posiedzenia połączonych komisji: Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Spraw Zagranicznych posłowie rozpatrzą poprawki zgłoszone w czasie drugiego czytania do projektu ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Dokument ten, który rzekomo ma pozwolić na poprawę bezpieczeństwa kobiet i rodzin, tak naprawdę ma charakter ideologiczny, którego ratyfikowanie prowadzić może m.in. do legalizacji aborcji „na życzenie”.

W związku z trwającą w Sejmie debatą nad zasadnością wprowadzania takich uwarunkowań Fundacja PRO - Prawo do Życia zachęca do wzięcia udziału w manifestacji przeciw szkodliwej Konwencji. „Pikieta jest formą apelu do posłów, aby nie ratyfikowali dokumentu, który wbrew swojej nazwie nie ochroni kobiet przed przemocą, ale wręcz ją rozpropaguje. Uważamy, że prawo powinno chronić każdego człowieka niezależnie od jego wieku i płci przed przemocą i takiej postawy będziemy się domagać od parlamentarzystów” – zaznaczają organizatorzy.

Na ideologiczny charakter Konwencji zwracają także uwagę eksperci z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, podkreślając, że z konwencyjnej definicji płci zostały usunięte wszelkie odniesienia do jej biologicznego wymiaru, zaś definicja przemocy jest definiowana jako „gender-based violence”.

– Manifestacja przeciw Konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej rozpocznie się o godz. 17.00 przed Sejmem. Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w tym proteście, gdyż elity polityczne próbują zaserwować nam dokument, którego zapisy będą głęboko krzywdzić społeczeństwo polskie. Wbrew swojej nazwie Konwencja ta wcale nie ma na celu ochrony kobiet, ale jest wymierzona przeciw kobietom. Przypomnę tylko, że dokument Rady Europy będzie prowadził do legalizacji aborcji na życzenie, neguje on także prawo rodziców do ochrony przed pornograficzną „edukacją” seksualną w szkole – podkreśliła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Kaja Godek z Fundacji PRO - Prawo do Życia, która dodała jedocześnie, że „wprowadzenie zapisów podobnych do tych zawartych w Konwencji w innych krajach Unii Europejskiej nie chroni nikogo przed przemocą”.

– Kraje skandynawskie, które mają w prawodawstwie elementy gender, to kraje o najwyższych wskaźnikach przemocy wobec kobiet przy raportowalności niższej niż w Polsce. Dlatego też powinniśmy zrobić wszystko, by ten szkodliwy dokument Rady Europy nie został ratyfikowany przez nasz parlament – dodała Kaja Godek.

Ideologiczna tożsamość Konwencji wyraźnie widoczna jest już w jej preambule, która uznaje, że „przemoc wobec kobiet jest przejawem nierównych stosunków władzy pomiędzy kobietami a mężczyznami na przestrzeni wieków, które doprowadziły do dyskryminacji kobiet”. W związku z tym Konwencja nakłada obowiązek „obalania praw i praktyk dyskryminujących kobiety”!

Marta Milczarska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... kosza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 25 paź 2014, 09:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Zamęt to stan w którym najlepiej czują się wszelkie męty społeczne.
Zamęt zorganizowany to stan wywołany przez lewicujące męty społeczne całego świata. Zamęt ma swoje przeznaczenie i uzasadnienie. Obala on dotychczasowy ład społeczny i pozwala zbudować tymczasowy bezład ideologiczny, a w konsekwencji bezład rewolucyjny, ograbić i podporządkować sobie masy społeczne, oraz zapewnić mętom panowanie nad zniewolonymi jednostkami, zniewolonymi społeczeństwami i narodami.
Zamęt wywołuje się narzucaniem ideologicznych paranoi, tworzeniem sztucznych problemów, zwalczaniem wszystkiego co stanowi o wielkości i o godności człowieka, o jego zdolności do ponadmaterialnego życia, a w dalszych etapach rozwoju mącącego systemu terrorem i okrucieństwem.


Siewcy zamętu

Ks. kard. Stefan Wyszyński

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Z doświadczeń Kościoła wiemy, jak musi on być oględny, nawet gdy przepowiada Ewangelię, to znaczy, gdy ukazuje ludziom najwyższe dobro. Stąd też dla spokoju społecznego w naszej Ojczyźnie należałoby zaniechać oficjalnej ateizacji i programów ateistycznych czy laicyzujących w szkołach, czy gdziekolwiek. Należałoby zaniechać również szacowania ludzi pod tym kątem: wierzysz czy nie wierzysz? Jeżeli wierzysz, posiądź się niżej, jeżeli nie wierzysz, posuń się naprzód. – Taki system może prowadzić tylko do niepokoju. Dlatego też pomimo niedawnych prób reformy szkolnej w duchu tego systemu, został on ostatnio wyciszony, gdyż za dużo niepokoju wzbudził w społeczeństwie. A nasza Ojczyzna na obecnym etapie przez długie jeszcze dziesiątki lat musi mieć wiele pokoju społecznego na każdym odcinku.

Podobnie można by powiedzieć o próbach laicyzowania społeczeństwa, o czym już wspomniałem. Usiłuje się zastąpić sakramentologię Kościoła, tworząc dla obywateli rytuał laicki. Przypomina on nieco rytuały lóż masońskich, upowszechnionych zwłaszcza w laickiej Francji. Byłoby to trochę poniżej naszej godności narodowej, gdybyśmy zapożyczali się od zlaicyzowanych masonów francuskich i tworzyli na ich wzór jakieś rytuały i obrzędy laickie, mające zastąpić pełne treści nasze przeżycia sakramentalne chrztu, bierzmowania czy małżeństwa. Dlatego też dla pokoju Bożego, dla spotęgowania zaufania do społeczności politycznej i z tym należałoby się rozstać
.

Fragment pochodzi z kazania świętokrzyskiego „Naród – Kościół – Państwo”, 25 stycznia 1976 r.

--------------------------------------------------------------------------------

Komunizm się skończył, ale napór ideologii trwa. Jest to ideologia ateistyczna, bo na każdym kroku dąży do wymazania odniesień do Boga i do przekreślenia ważności Jego przykazań. Podkopuje więc nie tylko wiarę, ale i moralność. A to oznacza destrukcję życia społecznego. Dlatego właśnie w naszym kraju panuje tak niesamowity chaos, jakaś permanentna rewolucja, od szczytów władzy po małą gminę. Destrukcja, destabilizacja, dezintegracja. Przypadek, a może celowe działanie?

http://www.naszdziennik.pl/wp/105319,siewcy-zametu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 05 lis 2014, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Przyszło nam żyć w czasach w których mamy do wyboru albo naszą kulturę, nasze tradycje, naszą wiarę, naszą duszę, podmiotowość obywatelską, albo nowinki ideologiczne typu płeć kulturowa, homoseksualizm, feminizm, gender, tolerancyjność, podmiotowość konsumencka, wiara w bełkot medialny, gotowość na bycie zniewolonym....
Ktoś się tym zajmuje, aby nam wymienić kontekst naszego życia z naturalnego na urojony i to bardzo mocny i wszechwładny ktoś.
Zapytajmy się siebie samych, czy chcemy tego, czy jest to nam potrzebne?


Partie obłudników

Zygmunt Krasiński

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

„Utinam sim falsus vates” [obym był fałszywym prorokiem] – ale są ludzie, na których nikt nie wpłynie i których nikt nie powstrzyma. Na tym rzeczywistość, by od razu poznać, jaka rzeczywistość da się nagiąć do ideału, a jaka nie. Niedorośli do ideału daleko łatwiej doń dorastają niż ci, którzy przesadzili ideał! osobliwie ci, którzy przez pychę takim skokiem śmiertelnym o prawdę i piękno na wieki się odotchłanili od prawdy i piękna – rozważ więc, co czynisz i co uczynisz. Im dróg krzywych nie sprostujesz, a własną rozłamiesz. Duch partyj jest duchem wiecznie przeczącym, jest duchem kłamstwa. Są ludzie na to zrodzeni, by zakochawszy się w sobie samych, wrzeszczeć przed światem, że kochają ideę, świat, ojczyznę, ludzkość. Z takich partie się składają, nie z innych – a zatem z obłudników. Bardzom się przeraził, gdyś przymiotnika naiwności użył na człowieka, który oświadcza, że jest po prostu nie fanatykiem (żeby fanatykiem jeszcze, miły Boże), ale wyrobnikiem zarobkującym życie w anarchii! Po staropolsku zowie się to być opryszkiem, rozbójnikiem! Naiwności w tym żadnej nie widzę, owszem, tylko zepsucie najgłębsze, do jakiego rozegnić się może duch ludzki! Strzeż się, strzeż brać za naiwnych takich, co przebiegli, podstępni i twardą wolą zbrodni przy całej chytrości – nie Ty otchłań zapełnisz treścią niebieską, lecz ona Cię porwie kształtem swym piekielnym i u jej dna poleżysz swym ciałem spadłym.

Fragment pochodzi z listu do Cypriana Norwida, 19.03.1849 r.

--------------------------------------------------------------------------------

Idealizm bywa pułapką nie tylko intelektualną, ale również moralną. Sam w sobie brzmi bardzo wzniośle; wiadomo, idee robią wielkie wrażenie, są wspaniałe, czyste, szlachetne. Gdy jednak przyjdzie zmierzyć się z rzeczywistością, idee blakną, a idealista nierzadko okazuje się wielkim egoistą, przebiegłym, sprytnym, bezwzględnym. A jeszcze większym oszustwem okazać się mogą różne ideologie, gdy zaczynają od równości, a kończą na „równych i równiejszych”. Więc choć realizm brzmi skromniej i wymaga pokory, to przecież lepiej wszystko zacząć od prawdy, a ta jest w rzeczywistości.

http://www.naszdziennik.pl/wp/107101,pa ... nikow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 12 lis 2014, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Oczyśćmy nasz świat, ten globalny i ten nasz prywatny, osobisty, z wszystkiego co pochodzi od szatana.

Zatrute strzały

Jadwiga Zamoyska

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Wola Boża, nakładając na nas pewne obowiązki, domaga się odpowiednich wysiłków, ale nie żąda powodzenia od woli naszej niezależnego. A zatem, jeżeli brak powodzenia zniechęca, to chyba dlatego, że wysiłki były podejmowane nie dla wykonania woli Bożej, która jedynie do wysiłku się odnosi, tylko dla powodów ludzkich, choćby najszlachetniejszych. W najdotkliwszych niepowodzeniach, byle się kierować wolą Bożą, zawodu w prawdziwym słowa znaczeniu być nie może, a zatem i zniechęcenia być nie powinno. Dla szatana zupełnie jest rzeczą obojętną, jaką drogą do duszy się wkrada, byle ją opanował. Partowie, gdy pozornie zwyciężeni z pola bitwy uchodzili, jeszcze zatrutymi strzałami zwycięzców o śmierć przyprawiali. Toż samo czyni szatan, gdy chrześcijanin za przykładem Chrystusa „precz” mu iść każe z pychą, łakomstwem i zmysłowymi ponętami; on też, pozornie pokonany, ostatni i najśmiertelniejszy pocisk nań rzuca: zniechęcenie, prowadzące często do rozpaczy. Wyraz „zniechęcenie” powinien być wykluczony z mowy chrześcijańskiej, jako niedorzeczny i bezbożny. Niechaj rodzice i nauczyciele nie pozwalają sobie nigdy wyrazu tego używać i niechaj go młodym używać zabraniają.

Fragment pochodzi z: „O wychowaniu”

Jest jakaś tajemnica, która osnuwa ten niezwykły związek ludzkiej wolności z wiedzą i wszechmocą Boga. Jak to jest, żeby człowiek był wolny, a Bóg wiedział i mógł wszystko. Czy ta potęga Boga nie zagraża lub wręcz nie przeczy ludzkiej wolności? Tak uważał Sartre i dlatego w imię wolności człowieka odrzucił istnienie Boga. A jednak Bóg stworzył nas na swój obraz, a to znaczy, że obdarował nas wolnością. Bez Boga nie byłoby człowieka, więc nie byłoby ludzkiej wolności. To wiemy na pewno, skoro jesteśmy.

http://www.naszdziennik.pl/wp/112569,za ... rzaly.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 03 gru 2014, 10:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Patologią zideologizowanych czasów jest wymiana pojęć ogólnie stosowanych na nie koniecznie nowe, ale już z nadanym im innym sensem, unikanie określeń budujących dojrzałość, świadomość, scalających ludzi w żywy i zdrowy organizm społeczny, a także wprowadzanie pojęć redukujących człowieka i rabujących go z całego dorobku kulturowego. Ważną sprawą jest też celowe przemilczanie istotnych dla człowieczeństwa, dla prawidłowego i mądrego rozwoju tematów, faktów, niewygodnej ideologicznie wiedzy.

Lud czy naród

Zygmunt Krasiński

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Drogi mój, powiedz mi, czemu i Ty w pedanterię stronnictwa takeś się zawdał, że tylko o kosmopolitycznym ludu wiesz, a nigdy o specyficznym

i organicznym narodzie. Zawsze tylko do ludu i o ludzie, nigdy do narodu i o narodzie. Czy nie czujesz, że lud jest abstrakcją, a naród dopiero konkretem, że lud wyraża zbiór sypki dodatkowych ziarn piasku, a naród wyraża coś żyjącego, ogromnego, nastrojonego?

Czemu takim być pedantem? Czemu być podchlebcą

(nawet w gramatyce) pewnym ludziom, którzy tyle szkodzą ojczyźnie co owi trzej, którzy ją rozebrali?

Czy aż w otchłań runiecie, nie opamiętacie się?

Lud jest w narodzie! Zatem kiedy kto tylko do ludu mówi, to część narodu tylko zna, wynosi, uprzywileja, zatem jest stronnictwa częścią i członkiem! Nie jest wszechstronnym Polakiem! Wyrzeka się kształtów zewnętrznych idei potęgi, idei państwa, idei plemienia, a o bezkolorowym gada pierwiastku zarówno wszędzie rozsianym.


Fragment pochodzi z listu do Augusta Cieszkowskiego, Baden, 30 marca 1849 r.

Już z końcem XVIII wieku rozpoczęto eksperyment budowania nowego społeczeństwa w oparciu o lud. Eksperyment nie tylko myślowy, ale realny, czyli krwawy, gdyż postanowiono fizycznie wyeliminować pozostałe warstwy społeczne, w tym szlachtę i arystokrację. Eksperyment ten kontynuowano później pod drapieżnymi skrzydłami Związku Sowieckiego, niestety, również w Polsce. Został więc lud. Został sam. Ale czy potrafi odrodzić się jako naród?

http://www.naszdziennik.pl/wp/116565,lud-czy-narod.html

Czytając takie wypowiedzi łatwiej jest nam zrozumieć, dlaczego tak usilnie, rządzące nami lewactwo, stara się nas i naszą młodzież odgrodzić murem przemilczenia i zapomnienia od mądrości naszych wielkich duchowo przodków. Boją się prawdy bijącej wprost w ich zakłamywania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 06 gru 2014, 08:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Tęcza zamiast krzyża nad Giewontem

Jan Maria Jackowski

Telewizja publiczna podjęła kampanię reklamową promującą związki jednopłciowe. Spot „Najbliżsi obcy” – według Instytutu Ordo Iuris – kwestionuje konstytucyjny ład Rzeczypospolitej, którego istotnym elementem jest małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Przedmiotowy spot nie tylko propaguje związki pozamałżeńskie, ale dodatkowo zaleca ich instytucjonalizację, podważając i relatywizując tym samym szczególny charakter ochrony, jaki należy się na mocy art. 18 Konstytucji małżeństwu jako związkowi kobiety i mężczyzny. Tymczasem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, wyłoniona przez rządzący Polską obóz władzy, mimo bardzo licznych protestów i skarg różnych środowisk, nie tylko nie dostrzega oczywistego naruszenia misji telewizji publicznej, ale wręcz afirmuje to działanie nadawcy publicznego.

Symptomatyczne jest usunięcie krzyża na Giewoncie w spocie MSZ, a także fakt, że nie ma go na sztandarze rycerza podczas bitwy na ulicach Warszawy oraz na mitrze wielkiego księcia Witolda w obrazie nawiązującym do „Bitwy pod Grunwaldem” Jana Matejki. Pokrętne tłumaczenia autora filmiku oraz ministerstwa nie zmienia faktu, że trudno tego działania nie uznać za wpisywanie się rządu w strategie dechrystianizacyjne, szczególnie modne i silne w Unii Europejskiej.

Skandale ze spotami TVP i MSZ stanowią kolejną odsłonę działań obozu władzy ukazującą wypieranie dziedzictwa chrześcijańskiego z przestrzeni publicznej. Resort edukacji dopuścił do użytku podręczniki do V i VI klasy szkoły podstawowej promujące okultyzm i satanizm. To rząd PO – PSL podpisał i dąży do ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej, która nakłada na sygnatariuszy obowiązek walki z chrześcijańskim dorobkiem cywilizacyjnym. Niedawno PO przeforsowała przy okazji ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego rozwiązania, które otwierają furtkę do zalegalizowania w Polsce „małżeństw” jednopłciowych.

W samorządowej kampanii wyborczej, w spocie reklamującym Platformę po słowach spierających się ze sobą polityków: „Potraficie tylko zdejmować krzyże i błaznować, jesteście wszyscy jak dzieci”, premier Ewa Kopacz zamyka szklane drzwi i mówi, zwracając się do wyborców: „Wiem, że macie tego dość, czuję to samo. Chcę, by samorządowcy nie zajmowali się bzdurami, ale rozwiązywali wasze problemy”. Ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki o sprawie powiedział jednoznacznie: „Niedobrze się dzieje, jeśli w polityce pojawiają się sugestie, że spory o miejsce krzyża w przestrzeni publicznej to ’bzdura’”.

Nurt postoświeceniowy, jakim jest zainfekowana UE, uważa religię, a szczególnie chrześcijaństwo, za przeszkodę w zbudowaniu „nowego świata”. Dechrystianizacja w ostatnich latach nie opiera się już wprost na ideologii marksizmu-leninizmu z jej materializmem dialektycznym i „światopoglądem naukowym” jak w czasach PRL. W III RP orężem stała się lansowana w Unii Europejskiej koncepcja „neutralności światopoglądowej państwa”, tworzona przez zlepek negatywnych pozostałości komunizmu i najgorszych cech zachodniego materializmu praktycznego. Zmieniły się więc metody, ale nie zmienił się cel. Pod hasłami postępu, świeckości, demokracji, pluralizmu i tolerancji skrywane jest dążenie do wyrugowania obecności Boga w życiu publicznym.

Charakterystyczne jest to, że przedstawiciele obozu władzy, wiedząc, że Polacy w znakomitej większości są wierzący, w swoich działaniach posługują się obłudą. Z jednej strony na pokaz lubią podkreślać przywiązanie do wartości chrześcijańskich i fotografować się z ludźmi Kościoła, z drugiej, mniej lub bardziej subtelnie, walczą z dziedzictwem chrześcijańskim. Zgodnie z porzekadłem: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

http://www.naszdziennik.pl/wp/117101,te ... ontem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Oczyśćmy nasz świat od patologii ideologicznych
PostNapisane: 08 gru 2014, 09:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30849
Nienawiść jest jedną z tych tępych, pozbawionych wyższych uczuć siłą napędową wszelkich rewolucji. Ideologie realizowane w praktyce jako rewolucje, bazują na najniższych instynktach ludzkich i społecznych. Obecna rewolucja obyczajowa bazuje na najniższych popędach płciowych wyzwalając poprzez nie potężną nienawiść jako siłę sprawczą rewolucji, skierowaną do tej części społeczeństwa, która nie jest w stanie zanurzyć się w "odmętach szaleństwa" genderowego.

Miłować bez wyjątku

Ks. kard. August Hlond

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Poza bezbożnictwem największą potwornością naszych stosunków jest wyniesienie nienawiści do hasła, zasady, obowiązku. Trafiały się zawsze wypadki nienawistnego nastawienia i nienawistnych czynów. Dzisiaj atoli przeżywamy okres gloryfikacji, kanonizacji nienawiści. Nienawiść rozsadza społeczeństwa. Wyziębia świat.

U nas rozpanoszyła się nienawiść głównie w życiu publicznym. Kto z innego obozu, a zwłaszcza kto politycznym przeciwnikiem, tego uważa się na ogół za wroga. Nie uznaje się w nim nic dobrego, żadnych zalet, żadnych zasług. Przeciwnik musi być zły. Do niego stosuje się bez skrupułu kłamstwo, podejrzenie, oszczerstwo. W swoim obozie wszystko się toleruje, u przeciwników niemal wszystko się potępia. Wyklucza się nawet możność zgody i współpracy. Tak było w okresie walki klas. Tak aż zbyt często bywa w walce o władzę i wpływy polityczne. Taka bywa nieraz zwykła polemika niepolityczna.

Przypomnę, że moralność katolicka każe upatrywać bliźniego w każdym człowieku, mimo jego grzechów czy błędów. Także w przeciwniku każe nam szanować dobrą wolę, uczciwość, zacność, zasługę. A miłować każe Chrystus wszystkich bez wyjątku: „A ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujących i potwarzających was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiesiech, który każe słońcu swemu wschodzić na dobrych i złych i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,44-45).


Fragment pochodzi z listu pasterskiego „O katolickie zasady moralne”, 1936 r.

Nienawiść ułatwia walkę. Bo gdy przeciwnika traktujemy z całą nienawiścią, na jaką nas stać, wyzwalamy w sobie potężne pokłady energii, które pozbawione hamulców moralnych uderzają bezwzględnie w cel, by go nie tylko pokonać, ale i zniszczyć. Potem, po walce, przychodzi zwycięstwo. Jednak nie przychodzi pokój, bo ofiarą bezwzględnej nienawiści staje się też i dobro. Ono właśnie puka, a wręcz krzyczy do sumień oprawców: początkiem i kresem nie jest nienawiść, ale miłość.

http://www.naszdziennik.pl/wp/117483,mi ... jatku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /