Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 29 lip 2014, 07:15 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
KREW, KTÓRA POTĘPIA

Niestety, Krew Jezusa nie dla wszystkich jest Krwią zbawienia, dla wielu jest Krwią potępienia. „To dziecko – powiedział święty starzec Symeon – przyszło na świat dla odkupienia wielu i na upadek pozostałych”. Czy może to zależy od Boga, skoro właśnie ta Krew, którą przelał dla naszego zbawienia, będzie Krwią upadku dla tylu dusz? Nie. To zależy wyłącznie od naszej woli. „Dla tego, kto chce, będzie Krwią zbawienia, mówi św. Augustyn, dla tego, kto nie chce, będzie Krwią potępienia”. Judasz rzucił trzydzieści srebrników, krzycząc: „Zdradziłem Krew niewinną”, i powiesił się; Piotr zaparł się Mistrza, gorzko zapłakał i zostało mu przebaczone. Codziennie wznosi się do Nieba głos wołania: „Pomścij, o Panie, krew Twoich sprawiedliwych, która została przelana!”. Skoro wołanie krwi męczenników jest tak potężne, czymże będzie głos Krwi Chrystusa? Jak straszliwy będzie ten głos w dniu sądu! Gwoździe i rany Chrystusa będą wołały o potępienie dla tego, kto gardził tą Krwią! Jak mówi prorok Ezechiel, Bóg zażąda rachunku z tej Krwi! To prawda, że Jezus jest pełen miłosierdzia i dobroci, ale gdyby nie potępił tego, kto znieważa Jego Krew, byłby niesprawiedliwy. Jeśli z powodu tej Krwi cierpiały miliony dusz, to Ona powinna być ich chwałą; natomiast jeśli tak wielu grzeszników ją sprofanowało i nie okazało skruchy z Jej powodu, to Ona powinna być ich potępieniem. „Jak miłosierdzie, mówi Duch Święty, tak gniew Boży zstępuje szybko na naszą głowę”. A dla nas? Czy Krew Jezusa będzie Krwią zbawienia czy potępienia? O Jezu, spraw, aby Twoje rany były naszą ucieczką w życiu i w chwili śmierci, a Twoja Krew naszym zbawieniem, ponieważ my nie tylko ufamy Tobie, ale Cię kochamy.

PRZYKŁAD: Niezliczone i straszliwe są przykłady pokazujące, jak Bóg karze1 także w tym życiu tych, którzy znieważają Najdroższą Krew Jego Syna.

W Maladze podczas wojny domowej, która pogrążyła Hiszpanię we krwi, jacyś chuligani, wszedłszy do kościoła, w którym znajdował się otaczany szczególną czcią cudowny wizerunek Ukrzyżowanego, zerwali go i bluźniąc, ciągnęli ulicami, podeptali i roztrzaskali. W pewnej chwili młody człowiek znęcający się szczególnie nad Obliczem Pańskim powiedział: „Pozbądźmy się Tego Chrystusa! Wydaje mi się, że patrzy na mnie w pewien sposób…”. Roześmiali się z jego strachu. Po tym świętokradczym czynie udali się do gospody, upili się i śpiewając obsceniczne piosenki, zaczęli wracać do domu. Gdy byli w drodze, ten, który wynosił się nad Najświętsze Oblicze, zawołał: „Chłopcy, jaka ciemna noc!”. „Widać, że jesteś pijany, pogoda jest przepiękna, gwiazdy błyszczą na niebie, a księżyc oświetla tę czarowną noc” – odpowiedzieli mu towarzysze. Młodzieniec położył się spać bardzo zmieszany i miał dziwne sny. Rankiem matka jak zwykle przyszła go obudzić. „Jest późno, wstań, próżniaku, i ciesz się tym wspaniałym słonecznym dniem”. Mówiąc tak, otworzyła okno na oścież. Młodzieniec przetarł sobie oczy: „Mamo – krzyknął zrozpaczony – nie widzę wcale światła. Wczoraj sprofanowałem zakrwawione Oblicze Cudownego Jezusa Ukrzyżowanego i Bóg mnie ukarał. Stałem się niewidomy”. Czy to był zbieg okoliczności? Kto wie!

POSTANOWIENIE: Myślmy często o mękach piekła, aby nie obrażać Boga.

AKT STRZELISTY: O Jezu, przez zasługi Twojej Najdroższej Krwi spraw, abym nie zginął na wieki.

1 Określenie autora rozmyślań: „Bóg karze także w tym życiu tych, którzy znieważają Najdroższą Krew Jego Syna”, należy rozumieć następująco: najpierw jest ono sformułowaniem w aspekcie ludzkim. Szukając zrozumienia tego określenia w Biblii, odkrywamy, że jeśli człowiek postępuje wbrew woli Boga, popełniając grzech (np. znieważając krzyż, Mękę Pańską), już ten grzech przynosi konsekwencje zła na niego. Jest to swego rodzaju kara, którą sam na siebie sprowadza przez swoje postępowanie. Poza tym Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny. Okazuje miłość do człowieka i pragnie jego nawrócenia i przemiany. Doświadczanie konsekwencji grzechu, a więc i kary, przez człowieka jest wyrazem Miłości Boga. „Bo kogo Bóg miłuje, tego karze. Chłoszcze zaś każdego, kogo uznaje za syna” (Prz 3,12; Hbr 12,6). Por. KKK 1870 „Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie” Rz 11,32; KKK 210; KKK 211; KKK 1846; KKK 1848; por. J. Salij, Pytania nieobojętne, Lublin 2009). Rozważania pochodzą z książki: „Il mese del Preziossismo Sangue”, Rafaelle Bernardo CPPS, Rzym (tłum. W. Lisowski), konsultacja teologiczna: ks. Bogusław Witkowski CPPS.

http://www.naszdziennik.pl/wp/88241,29-lipca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 07 sie 2014, 07:44 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
A co wtedy gdy ktoś nie chce bluźnić?
Raczkująca ideologia będzie przekonywać.
Umocniona ideologia zacznie karać.
Bardzo mocna ideologia zacznie zabijać.


Zamordyzm w teatrze

Z Markiem Cichuckim, aktorem Teatru Nowego w Łodzi, rozmawia Izabela Borańska-Chmielewska
Izabela Borańska-Chmielewska

Dlaczego został Pan wyrzucony z Teatru Nowego w Łodzi?
– Uważam, że powodem jest to, że miałem czelność wypowiedzieć się na temat „Golgota Picnic” i miałem czelność zbojkotować akcję poparcia dla tego spektaklu. Była to akcja teatru, więc podnosi się, że zachowałem się nielojalnie wobec teatru. Miała to być manifestacja za wolnością słowa, więc wykorzystałem to i również mogłem jako wolny człowiek się wypowiedzieć. Żądam, aby moja wypowiedź była oceniona pod kątem wolności słowa.

Dyrektor teatru powiedział Panu, że nie potrzebuje w teatrze „drugiego Chazana”?
– Tak, tak właśnie mi powiedział. Tym samym próbował moje zachowanie wcisnąć w ramki tamtej sprawy.

Co Pana jako aktora najbardziej uderzyło w spektaklu „Golgota Picnic”?
– To, że scenariusz niewiele ma wspólnego z tym, co dzieje się na scenie. Bardzo pachnie to prowokacją. Tekst jest bełkotliwy, niekonsekwentny, jest zlepkiem wulgaryzmów. A na scenie widzimy świat drastyczny, odbiegający od treści.

Pana opinia na temat tego spektaklu jest odosobniona?
– Skądże. Inni aktorzy podzielają moją opinię, ale nie mówią tego głośno. Nie rozmawiałem ze wszystkimi, ale wielu moich kolegów aktorów moją opinię podziela.

Myśli Pan, że zwolnienie Pana skutecznie zamknie im usta?
– Może tak, a może nie. Myślę, że ludzie się otworzą, nie dadzą się zastraszyć.

Będzie się Pan odwoływał do sądu pracy?
– Tak, właśnie szukam adwokata.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/wp/89949,zam ... atrze.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 03 paź 2014, 08:04 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
Kultura wyrażająca wytyczne ideologiczne musi być kompatybilna z doktryną i wprowadzać ją w czyn bazując na emocjach.
Uczucia są stanami wyższymi od emocji i tu już ideologie sobie nie zawsze radzą, ale emocje, popędy, biologia i niestety umysł, taki nie przygotowany edukacją umysł, to są pola w których utopie ideologiczne zyskują sobie wyznawców.


Przeciwko bluźnierstwom

Małgorzata Pabis

Wczoraj w Poznaniu miał się odbyć koncert satanistycznego zespołu „Behemoth”. Został odwołany, a w kościele św. Michała Archanioła odprawiona została Msza św. za grzechy bluźnierstwa.

Jak poinformowała nas Rita Wilowska z Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę w Poznaniu, koncert został odwołany ze względu na niedopełnienie jakichś formalności. – Moim zdaniem, zadziałali aniołowie, bo ich wspomnienie obchodziliśmy właśnie wczoraj – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Wilowska. – Zamówiliśmy więc Mszę św. w tym dniu. Mamy także sygnał, że w Pobiedziskach nasza intencja została dodana do Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Modlitwa w intencji powstrzymania bluźnierstwa została podjęta także w innych miejscach – dodaje.

Koncert „Nergala” został przełożony na poniedziałek, 6 października. – W tym dniu organizujemy czuwanie modlitewne. Nie możemy nie zareagować i przyglądać się rozlewającemu się złu. Chcemy otoczyć modlitwą Polskę, ale także tych, którzy przychodzą na koncert zespołu „Behemoth” oraz samego „Nergala” – wyjaśnia organizatorka czuwania. 6 października w Poznaniu o godz. 17.00 przed klubem Eskulap przy ul. Przybyszewskiego, gdzie trwać będzie koncert satanistów, odmówiony zostanie Różaniec w intencji przebłagania Pana Boga i Maryi za to zło.

Przeciwko zalewowi satanizmu Krucjata Różańcowa za Ojczyznę organizuje Pospolite Ruszenie. W poszczególnych miastach Polski odbywać się będą modlitewne protesty przeciwko bluźnierczym koncertom grupy „Behemoth”. Pierwszy z nich odbędzie się dziś w Łodzi w klubie Wytwórnia o godz. 17.00. Przebłagalna modlitwa różańcowa odbędzie się Krakowie: 8 października o godz. 18.00 przy kościele Ojców Franciszkanów i 9 października o godz. 18.00 na Starym Rynku przed kościołem Mariackim. W planach jest zorganizowanie czuwań w innych miastach. Kontakty do organizatorów podane są na stronie internetowej krucjatarozancowazaojczyzne.pl.

http://www.naszdziennik.pl/wp/101145,pr ... stwom.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 09 cze 2015, 11:40 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
Zdziczała podłość zawsze jest gotowa do dowalenia dobru. Przecież niczego dobrego nie idzie się dopatrzeć w naturalnym zachowaniu, gdy nie jest ono poprawne politycznie. Jakaż niewymierna i obleśna podłość, taka z najniższego kręgu piekieł, musi tkwić, niczym kolec, w ludziach gotowych szydzić ze spraw najświętszych.
A przecież wydarzyła się rzecz symboliczna. Prezydent Duda zatrzymał przeganianie Boga z przestrzeni publicznej i sprawił że sprawy Boskie wróciły na swoje należne im w naszej polskiej kulturze miejsce.
Czyż nie można by tak spojrzeć na ten dziwny i niespodziewany fakt?


Andrzej Duda podnoszący porwaną przez wiatr Hostię „wystraszył” Jarosława Kuźniara z TVN24

Zachowanie prezydenta-elekta, podnoszącego porwaną przez wiatr Hostię, nie umknęło uwadze salonowych i politycznych śmieszków.

Zachowanie prezydenta-elekta podnoszącego upadającą na ziemię konsekrowanią Hostię, spotkało się z drwinami ze strony poseł PO, Ligii Krajewskiej. „Cud?”, „Mamy nowego świętego?” – pytała Krajewska, szydząc: „Zapracowany, dwie procesje!”.

Tym razem obyło się bez sugestii, iż cała sprawa „została ustawiona” na potrzeby mediów. Gdy w lutym polityk PiS Adam Kwiatkowski miał poważny wypadek na stoku, a pomógł mu jego przyjaciel Andrzej Duda, to właśnie poseł Krajewska zasugerowała, że wszystko było ukartowaną wcześniej ustawką.

Incydent z udziałem Andrzeja Dudy „przestraszył” prezentera TVN 24, Jarosława Kuźniara. Wyraził on swoją troskę o „świeckość państwa”. - Czy to są czasy kościelne już tak mocno? Politycy w Boże Ciało łapali hostię, pojawiali się na mszach. Częściej niż zwykle to robią, czy mi się wydaje? – pytał w studiu TVN Kuźniar.

Źródło: niezalezna. pl

luk

http://www.pch24.pl/andrzej-duda-podnos ... 257,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 22 lut 2017, 11:47 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
Stop bluźnierstwu! Dołącz do protestu przeciwko „Klątwie” w Teatrze Powszechnym

Obrazek

Pokaz bluźnierczej, niby-artystycznej perwersji, jaką zafundował widzom stołeczny Teatr Powszechny, wzbudził w wielu środowiskach odruch głębokiego sprzeciwu. Zachęcamy gorąco do wyrażenia protestu, który trafi zarówno do dyrektora placówki utrzymywanej z pieniędzy podatników, jak i do przedstawicieli rządu RP.

„Tym razem przekroczono wszelkie granice! Firmowana przez Teatr Powszechny w Warszawie pseudo-sztuka „Klątwa” w reżyserii Olivera Frljicia to 80-minutowy pokaz bluźnierstwa, znieważania i opluwania wszystkiego, co ma związek z polskością i chrześcijaństwem” – czytamy na stronie protestuj.pl. Właśnie rusza akcja sprzeciwu , do której można dołączyć po wpisaniu w internetowej wyszukiwarce tego właśnie adresu.

Organizatorzy opisują kilka obecnych w spektaklu wątków, dobitnie świadczących o poziomie „dzieła”, którym uraczyli warszawskich widzów prowokatorzy z Teatru Powszechnego.

„Nagranie z przedstawienia za pośrednictwem jednego z widzów przedostało się do publicznej telewizji. Dzięki niemu wiadomo już, że na scenie dochodzi do bluźnierczych profanacji, aktorzy w swym obrzydliwym wyuzdaniu nie oszczędzają ani Chrystusowego Krzyża – używając go do imitacji stosunku seksualnego, ani świętego Jana Pawła II – przedstawiając jego figurę w wielu obraźliwych, seksualnych kontekstach i nazywając „obrońcą pedofilii”. Wulgarnie wyśmiewany jest też śp. Prezydent Lech Kaczyński” – napisali inicjatorzy sprzeciwu.

„Domagamy się natychmiastowego zdjęcia z repertuaru pseudo-sztuki „Klątwa” oraz wstrzymania finansowania teatru przez rząd do czasu wyjaśnienia sprawy pojawienia się antypolskiego gniotu na deskach państwowego Teatru i ukarania osób za to odpowiedzialnych” – czytamy na stronie akcji. Jej adresatami są: premier Beata Szydło, minister kultury i wicepremier Piotr Gliński, minister sprawiedliwości a zarazem prokurator generalny Zbigniew Ziobro, a także dyrektor Teatru Powszechnego, Paweł Łysak.

Treść protestu odnosi się m.in. do faktu, że placówka, której pracownicy wspólnie z reżyserem bluźnierczego widowiska dopuścili się tej żenującej prowokacji, otrzymuje hojne dotacje z kasy państwowej.

„Czy dla taniej sensacji i zamanifestowania wolności słowa – najwyraźniej rozumianej jako wolność do znieważania i obrażania dowolnych wartości, osób, czy grup społecznych – ja i inni podatnicy mamy utrzymywać takie widowiska i taki teatr?!” – pytają sygnatariusze protestu. Przypominają, że gorsząca twórczość reżysera przedstawienia spotyka się ze zdecydowanie negatywnym odbiorem również w innych krajach, między innymi w Chorwacji i Serbii.

Źródło: protestuj.pl
RoM

http://www.pch24.pl/stop-bluznierstwu-- ... 625,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 23 lut 2017, 09:08 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Antypolskie plugastwo pod pozorem sztuki w Teatrze Powszechnym musi być przykładowo ukrócone. Stop hybrydowym „artystom”

Obrazek

Na bluźniercze profanowanie postaci świętego Jana Pawła II i wzywanie do zabójstwa czołowego polskiego polityka są z pewnością paragrafy i trzeba z nich skorzystać.

Zachęca do tego nawet Dyrektor Biura Kultury Tomasz Thun Janowski (z tych Thunów). Ten kulturalny człowiek, oczywiście w ramach norm kultury umożliwianych przez charakterystyczny człon nazwiska, na pytanie co sądzi o przedstawieniu w Teatrze Powszechnym wstąpił na wyżyny thunowskiego intelektu i wyłuszczył swoje urzędowe stanowisko. Ze skupioną fizjonomią obwieścił mantry o autonomii teatrów i wolność wypowiedzi artystycznej, więc on nie widzi powodów do reagowania. To wspaniałe i ważne przedstawienie. Jeśli ktoś ma obiekcje, to tego typu naruszenia reguluje kodeks karny. Brawo!!! Pełna zgoda.

Gdyby Warszawą rządziła ekipa mająca cokolwiek wspólnego z polskim interesem, Teatrowi Powszechnemu po takim wybryku, pozostała by w kasie z ośmiomilionowej dotacji „Opera za trzy grosze”. Znamy jednak poglądy i zapatrywania podwładnych prezydent Hanny Gronkiewicz – Waltz, wzorowane na geschefciarsko – roszczeniowym światopoglądzie szefowej. Na nich liczyć nie można.

Miejmy nadzieję, że prawie półtora roku działania dobrej zmiany prokuratura i sądownictwo już chyba powoli ogarnia duch normalności. A z pewnością pan minister Ziobro jest w stanie wydelegować paru pracowników wymiaru sprawiedliwości, którzy zamkną ten kloaczny przybytek.

Następne przedstawienia już nie powinny się odbyć. I nie ma co się bać protestów kodowskiej ferajny. Nie możemy się dać zastraszyć zwykłej hołocie, w momencie, gdy obrażają nasze najświętsze uczucia.

Co więcej można nawet przypuszczać, że tego typu pseudoartystyczne przedsięwzięcia to element hybrydowego rozmontowywania struktur naszego państwa?

W tym obrazoburczym kociokwiku widać premedytację i kalkulację. Wiadomo, że po takich antykatolickich breweriach chrześcijanie muszą zareagować. Wiadomo, że będzie skandal, bo choć środki prymitywne, to jednak doskwierające do bólu.
I dobrze, to jest właśnie ten moment, kiedy można zademonstrować siłę państwa. Tu nie ma czasu na dyskusje w studiach radiowych i telewizyjnych. Sprawa jest oczywista. Niech wreszcie PiS pokaże, kto tu rządzi.
Niech pokaże, że tu jest Polska, a nie jakiś poprawnościowy grajdołek, gdzie można szargać nasze świętości.
Rzucono rękawicę wzywająca na pojedynek i trzeba ja podjąć. Koniec opluwania rzeczy dla nas ważnych pod pozorem uprawiania sztuki.

Akurat „Klątwa” Stanisława Wyspiańskiego jest idealna do ostrej krytyki księży. I nawet samo jej wystawienie, jak to się mówi po bożemu, byłoby silnym uderzeniem w kler. Bez tych nachlanych bluźnierstw, pewnie osiągnięto by antyklerykalny efekt.
Jednak widać to tfurcom to nie wystarczyło. Doszli do wniosku, że można wszystko i nie ma granic. Otóż te granice są!

Spodziewany krzyk o cenzurę, łatwo odparować odsyłając krzykaczy na Facebooka. Tam są wzorce jak trzeba segregować treści. Wzorce nowoczesne. A propos nowoczesne, to posłanka z partii Nowoczesna, pani Joanna Scheuring-Wielgus, zachęca entuzjastycznie do pójścia na ten tzw. spektakl, a sama się wybiera raz drugi. Ta pani ma coś w spojrzeniu. Tak jakby czegoś poszukiwała. Ciekawostką jest to, że teraz zasiada w radzie programowej Polskiego Radia.

Plugastwo w Polsce musi być zepchnięte do katakumb, i to nie ważne czy próbuje ono przybierać twarz polityki czy sztuki. Zbyt wiele pokoleń walczyło o Polskę, byśmy my się biernie zgadzali na poniewieranie wiary naszych dziadów. Wiara ta od ponad tysiąca lat daje nam państwowość i musimy ją szanować, a także strzec przed agresywnymi innowiercami.

Powinni się przekonać na przykładzie obleśnych chałturników z Teatru Powszechnego, że to się zwyczajnie nie opłaca. Przykładowo zamknąć budę.

A ten reżyser Chorwat, chyba to na jakichś zasadach przebywa. Sprawa jest prosta. Pana wiza została unieważniona, czyli jest pan persona non grata. 15 minut na spakowanie i żegnamy tandetny grandziarzu na zawsze.
Tu trzeba zdecydowania i tego od naszej władzy musimy wymagać.

Ryszard Makowski
Obrazek

http://wpolityce.pl/kultura/328533-anty ... m?strona=1

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 25 lut 2017, 23:18 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
„Klątwa” - skandaliczne bluźnierstwo, które nazwano sztuką. RAPORT PCh24.pl

Obrazek

Wystawienie na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie bluźnierczego i obscenicznego spektaklu „Klątwa” odbiło się w Polsce szerokim echem. Przedstawieniem reżysera-skandalisty Olivera Friljcia, podczas którego profanowany jest Chrystusowy krzyż oraz figura św. Jana Pawła II zainteresowała się już prokuratura oraz eksperci Instytutu Ordo Iuris. Skandaliczna pseudosztuka wywołała reakcję hierarchów Kościoła i katolików. Na naszym portalu także poświęciliśmy wiele uwagi sprawie bulwersującego spektaklu.

Zapraszamy do lektury wybranych materiałów dotyczących „Klątwy”.


„Klątwa” - początek skandalu:

Szokujący spektakl na deskach warszawskiego teatru. Kto powstrzyma bluźnierczy sabat?

Sceny, które mogli zobaczyć widzowie Teatru Powszechnego w Warszawie trudno opisać tak, aby nie stać się przyczyną zgorszenia.


„Klątwa”. Demoniczna profanacja na teatralnej scenie

Prezentowanie bluźnierstwa, wyuzdanej pornografii czy antypolskich fobii jako prób „artystycznego zmagania się ze współczesnością” stało się perfidną metodą stosowaną od lat przez wielu tzw. ludzi kultury. W ich umysłach, przeżartych nienawiścią do wszystkiego co związane z chrześcijaństwem, legną się upiory, których skowyt niemal słychać szczególnie z teatralnych scen.

Ordo Iuris, opinie prawne:

Ordo Iuris interweniuje w Radzie Europy w związku ze spektaklem „Klątwa"

To pełne nienawistnego, emocjonalnego przekazu widowisko jest prezentowane w instytucji kultury finansowanej w znacznej mierze ze środków publicznych.

Prawnik nie zostawia na „Klątwie” suchej nitki: symboliki religijnej użyto w celu profanacji

Analiza spektaklu pokazuje, że ma on za zadanie wyłącznie wzbudzenie kontrowersji i naruszanie praw innych osób. Pełne nadużyć posługiwanie się krytyką i satyrą, stanowi w spektaklu zabieg mający uchronić skandalistów przed ponoszeniem odpowiedzialności za świadome naruszenie praw osób trzecich.

Reakcja Kościoła:

Kardynał Stanisław Dziwisz o spektaklu „Klątwa”: dla niektórych nie ma żadnych świętości. Z premedytacją ranią uczucia katolików

Szczególny ból sprawiło mi ohydne poniżenie osoby Św. Jana Pawła II. Przez 39 lat pracowałem dla Niego, byłem w pobliżu i jestem świadkiem Jego świętości

Kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II apeluje do prezydent Warszawy w sprawie spektaklu „Klątwa”

Domagam się zaprzestania finansowania teatru z publicznych pieniędzy oraz odwołania jego dyrektora

Spektakl „Klątwa” ma znamiona bluźnierstwa. Episkopat wzywa do modlitwy wynagradzającej

Podczas spektaklu dokonuje się publiczna profanacja krzyża, przez co ranione są uczucia religijne chrześcijan, dla których krzyż jest świętością.

Internetowy protest i publiczny Różaniec:

„Klątwa” to element bluźnierczego terroryzmu. Od tego krok do satanizmu – ostrzega Krucjata Młodych

Bluźnierstwo to okropny grzech łamiący pierwsze i drugie przykazanie. Obrażając Pana Boga obrażamy Najwyższe Dobro, więc stajemy po stornie największego zła. Jest to gorszy grzech niż morderstwo ponieważ jest bezpośrednio wymierzony przeciwko Bogu bezpośrednio.

Stop bluźnierstwu! Już ponad 25 tysięcy osób poparło protest przeciw bluźnierczej „Klątwie”

Pragnę wyrazić ogromne oburzenie wystawieniem w warszawskim Teatrze Powszechnym skrajnie obraźliwego spektaklu zatytułowanego „Klątwa”. Moje zdumienie wywołały potwierdzone już doniesienia i nagrania pokazujące zawartość wystawianego z pieniędzy podatników pseudo-dzieła.

Warszawa: Różaniec wynagradzający za grzech bluźnierstwa „Klątwy” zgromadził ponad 100 osób!

To, co dokonuje się podczas tej tzw. sztuki jest NIE DO OPISANIA. Profanuje się wizerunek Krzyża Świętego. Znieważa się wizerunek Jana Pawła II i flagę Watykanu. To jest szydzenie z Pana Boga. To jest bluźnierstwo wymierzone w wiarę katolicką.

„Klątwa” przed sądem? TVP reaguje:

TVP zwalnia aktorkę znaną z popularnego serialu. W „Klątwie” zbezcześciła figurę Jana Pawła II

Aktorka występowała m.in. w „Czasie honoru”, ale najbardziej znana jest polskim telewidzom głównie za sprawą roli w popularnym serialu TVP pt. „Na dobre i na złe”.

Prokuratura zajmuje się bluźnierczą „Klątwą”, a twórcom grożą konsekwencje. Zbyt łagodne?

Za obrazę uczuć religijnych grozi kara grzywny, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do lat dwóch (art. 196 Kodeksu karnego). Z kolei za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni można spędzić w więzieniu 3 lata (art. 255 par. 2).

luk

http://www.pch24.pl/klatwa---skandalicz ... 728,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 01 mar 2017, 22:50 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Dlaczego protestujemy przeciw „Klątwie”?

Obrazek

Katolicy protestujący przeciwko bluźnierstwom są wyśmiewani i wyszydzani przez liberalne media, oraz krytykowani przez część prawicy laickiej. Środowiska te zdają się nie rozumieć, dlaczego człowiek wierzący nie może pozwolić na obrazę Pana Boga. Tak – Boga. Bo nie chodzi tu przecież o żadne „uczucia religijne”.

Polski kodeks karny przewiduje wprawdzie karę za „obrazę uczuć religijnych”, ale w protestach i publicznych modlitwach przeciwko „Klątwie” wcale nie chodzi o uczucia któregokolwiek katolika. Gdyby nasze państwo było państwem katolickim, nie chronilibyśmy „uczuć religijnych”, zakazalibyśmy po prostu bluźnierstwa i jego promocji. A kara byłaby znacznie bardziej surowa, niż grzywna – na którą najczęściej skazywani są u nas bluźniercy. Jakiekolwiek „uczucia”, w tym i te religijne są bowiem sprawą subiektywną, a rozstrzyganie przez organy ścigania, czy któreś z uczuć zostało urażone, może być trudne. A bluźnierstwo – a więc obraza Boga, a nie „uczuć” – jest faktem mierzalnym, bo obiektywnym. Albo ktoś bluźni, albo nie.

Skoro jednak państwo nie jest katolickie, to kto dał katolikom prawo do protestów przeciwko bluźnierstwu? Otóż dał je nam Kościół święty! Przeciwko grzechom protestować powinniśmy bowiem każdego dnia – nie tylko w przestrzeni publicznej, ale i prywatnej. Czyż nie jesteśmy wezwani do zwracania uwagi bliźniemu, jeśli ten grzeszy? Kościół namawia nas do tego, nazywając po imieniu tak zwane „grzechy cudze”, do których zalicza się między innymi milczenie wobec czyjegoś grzechu i usprawiedliwianie cudzego grzechu, ale także… niekaranie za grzech! A przecież bluźnierstwo jest najpoważniejszym spośród występków przeciwko religii – stanowi wszak wyraz pogardy i nienawiści do Trójjedynego Boga. Święty Bernardyn ze Sieny mawiał, że „bluźnierca jest gorszy niż ci, którzy ukrzyżowali Jezusa Chrystusa, gdyż oni nie wiedzieli, że On jest Bogiem; ale ten, kto bluźni, wie, że On jest Bogiem i obraża Go twarzą w twarz”.

Wielcy papieże przez wieki nauczali, że sprzeciwiać się bluźnierstwu to więcej niż powinność. I tak na przykład święty Feliks III pisał: „Nie sprzeciwiać się błędowi, kiedy posiada się ku temu środki, może być tchórzostwem; a nie bronić prawdy, gdy to jest stosowne, może być obojętnością; a nie krzyżować szyków złym ludziom – kiedy możemy to zrobić – jest nie mniejszym grzechem, niż ich ośmielanie”. Do walki w obronie Boga i Kościoła wzywał też święty Pius X, mówiąc: „Musicie walczyć energicznie, gdyż bardzo dobrze wiecie, jak wielkich ran doświadczyła nieskalana Oblubienica Jezusa Chrystusa i jak silny jest niszczycielski atak jej wrogów”.

Bluźnierstwa na skalę masową zaczęły się w XX wieku – na ten czas trzeba więc datować także tradycję protestów przeciwko autorom profanacji. Już w latach trzydziestych działał bowiem „Legion Przyzwoitości”, przy pomocy którego Kościół walczył z antykatolickimi filmami i sztukami teatralnymi. Katolicy protestowali przeciwko bluźnierczym „dziełom sztuki” także później: gdy Jan Paweł II skrytykował bluźnierczy film „Zdrowaś Mario”, gdy w ponad trzech tysiącach kin w USA nie wyświetlono „Ostatniego kuszenia Chrystusa”, a także gdy Watykan w ostrych słowach sprzeciwiał się treściom zawartym w filmach opartych na powieściach Dona Browna.

Nie możemy więc ustawać w protestach – zawsze odnoszą one bowiem skutek. Argument prawicy laickiej, uważającej, że protestując „robimy im tylko reklamę”, to argument motywowany wyłącznie ziemską logiką. Bóg oczekuje od nas przyznawania się do Niego! Pan Jezus zapowiedział przecież: „do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie, lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. Brak naszej reakcji na bluźnierstwa byłby przecież zaparciem się Boga! Protest stanowi zaś akt przyznania się do Niego.

Zaprawione w protestach przeciw bluźniercom amerykańskie Stowarzyszenie Obrony Tradycji, Rodziny i Własności, w opublikowanej niegdyś broszurce wzywa katolików do walki słowami, których nie sposób nie przywołać w kontekście bluźnierczego spektaklu „Klątwa”: Faryzeusze i saduceusze wyśmiewali naszego Pana, żołnierze bili Go, kaci pluli na Niego, Jego przyjaciele i apostołowie opuścili Go. Tylko Jego Matka, św. Jan, św. Maria Magdalena i święte kobiety z Jerozolimy były wierne naszemu Panu, modląc się w zadośćuczynieniu za niesprawiedliwości, jakimi Go obrzucano. Czy będziesz naśladować Matkę Najświętszą? Kościół katolicki już raz zmienił świat. Dziś możemy to zrobić ponownie, mając w pamięci słowa Najświętsza Maryi Panny, która obiecała nam w Fatimie: „w końcu moje Niepokalane Serce zwycięży”.

Krystian Kratiuk

http://www.pch24.pl/dlaczego-protestuje ... 761,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 21 mar 2017, 16:50 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Lewacka nienawiść wersja 2.0 – „Krytyka Polityczna” kpi z Pana Jezusa

Obrazek

Co myśmy im zrobili, że nas tak nienawidzą? Antychrześcijańska i antypolska obsesja lewaków z „Krytyki Politycznej” weszła w nową fazę. Sowieccy i narodowo-socjalistyczni propagandyści doczekali się godnych następców!

Co oni mi zrobili? Zostałem królem Polski? – pyta mężczyzna odgrywający rolę Jezusa w filmiku zamieszczonym na youtubowym kanale „Krytyki Politycznej”. Oczywiście chodzi o wstrętnych mieszkańców „tego kraju”, którzy, jak mówi „bohater” filmiku, nie dość, że zrobili z Jezusa swego króla, to jeszcze chcą, aby był on przeciwnikiem aborcji, in vitro, „tęczowych” rodzin, uchodźców… Sam natomiast obdarowany tytułem, szamocąc się po supermarkecie i zachowując się jak gej przebrany w monarsze szatki, dystansuje się od poglądów swych „poddanych”. Całość materiału podlana jest pseudoteologiczną sugestią o konflikcie między osobami Trójcy Świętej…

Ten skrócony opis nie oddaje oczywiście w pełni tego, z jak obrzydliwym stekiem bluźnierstw skierowanych przeciwko osobie Pana Jezusa mamy do czynienia. O zdecydowaną reakcję woła chociażby okraszona wyuzdanym cmoknięciem obleśna uwaga, wypowiadana przez osobnika, jednoznacznie sugerująca homoseksualne relacje między apostołami i ich nauczycielem. Ta obrażająca uczucia religijne oraz poczucie przyzwoitości produkcja nie powinna pozostać bezkarna. Jej twórcy winni odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości, który bez wątpienia winien zainteresować się tym internetowym ściekiem antykatolickich i antypolskich fobii.

Czy moglibyśmy pozostać obojętni, gdyby obrażano na przykład naszych rodziców, rodzeństwo, współmałżonków? A przecież w tym wypadku stawka jest o wiele większa!

Ostatnie miesiące wyraźnie pokazują, że środowiska lewicowe postanowiły zintensyfikować testowanie odporności Polaków na lżenie wszystkiego co związane ze świętą wiarą katolicką i Kościołem. Łatwo dostrzec związek między tą zorganizowaną i skoordynowaną akcją z dokonanym przez polskich katolików Jubileuszowym Aktem Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana. Fala tzw. hejtu, która rozlała się tuż po 19 listopada ubiegłego roku, kiedy to miał miejsce Akt, przybrała ponadnormatywny rozmiar. Obecnie obserwujemy efekty tego, że w odpowiednim momencie nie została ona powstrzymana, także przy użyciu środków prawnych. Czego zatem potrzeba więcej, aby doczekać się właściwej reakcji? Kolejnej, jeszcze bardziej bluźnierczej „Klątwy”, czy może płonących kościołów?

Materiał został wyświetlony jak dotąd przez 4,5 tys. internautów, jednak komentarze zamieszczone pod video nie pozostawią wątpliwości co do opinii użytkowników sieci o tym wykwicie antychrześcijańskich fobii. Słowa „gniot” i „żenada” należą do najłagodniejszych… Ciekawa zdaje się nade wszystko sugestia jednego z internautów, aby lewacy przygotowali podobny filmik o Mahomecie i islamie: zobaczymy jak długo pożyjecie… – puentuje swoją opinię użytkownik serwisu You Tube.

Lewacy z „KP” nie omieszkali pochwalić się także bluźnierczą produkcją na swoim facebookowym profilu. Filmik wyświetlony został wiele tysięcy razy. Także i w tym przypadku pojawiło się wiele negatywnych komentarzy, również pisanych przez osoby deklarujących swoją obojętność, czy nawet niechęć wobec „kleru i wiary”. Oczywiście nie zabrakło także (a jest ich naprawdę niemało) głosów poparcia i zachęty do dalszej eskalacji antykatolickich ekscesów. O pojawiających się bluźnierczych sformułowaniach chyba nie trzeba wspominać, nie trudno się domyśleć co kryje się w sercach i mózgach fanów Lenina i jemu podobnych piekłoszczyków.

Wykładając po raz kolejny na stół swe naznaczone demonicznym piętnem karty, lewacy z pewnością liczyli się z reakcją środowisk katolickich. Nie dopuśćmy, aby te nadzieje pozostały płonne. Naszą odpowiedzią powinno być pociągnięcie bluźnierców i nienawistników do odpowiedzialności prawnej. Jeśli tak się nie stanie, sami będziemy winni następstw tego zaniechania…

Łukasz Karpiel

http://www.pch24.pl/lewacka-nienawisc-w ... 305,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 29 maja 2017, 08:40 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
Paszkwil na Polskę

Co się dzieje w „kulturze”? Stosuję cudzysłów, bo przecież takie wydarzenia, jak „Klątwa” czy „Malowany ptak” na to miano nie zasługują.

Od długiego czasu jesteśmy poddawani presji nie tylko w brutalnej polityce czy w zakłamanej historiografii, ale również w szeroko pojętej kulturze, która nosi znamiona biczowania nas w ramach „pedagogiki wstydu”. Jeśli coś jest nieprawdą, to tym gorzej dla prawdy. Liczy się tylko efekt i skuteczność.

Piramida kłamstw
Ponad dwadzieścia lat temu Israel Singer (wówczas sekretarz Światowego Kongresu Żydów) rzucił znamienne słowa: „Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy nękać ich tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym”. Nawet, jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

W tym przypadku – o ogromne pieniądze (65 mld dolarów), oczekiwane od nas za tzw. mienie bezspadkowe.

Co to znaczy, że mamy pokryć się lodem? To oczywiście przenośnia, ale to groźba, że zostaniemy zamienieni w pustynię. Ta groźba to w istocie nic nowego, podobnie było i przed tą wypowiedzią prominentnego przedstawiciela światowej społeczności żydowskiej. Ale to była zapowiedź ogromnej eskalacji jadowitej propagandy i w istocie z nią mamy do czynienia.

Opowieść „Malowany ptak” Jerzego Kosińskiego (w istocie był to Józef Lewinkopf, polskie nazwisko otrzymał wraz z fikcyjnym świadectwem chrztu, co dawało mu skuteczną szansę ratunku przed Niemcami) po raz pierwszy ukazała się w USA w 1965 r. (po angielsku). Istniała wówczas tzw. żelazna kurtyna, bardzo szczelnie oddzielająca olbrzymią większość Polaków od świata zachodniego, nic więc dziwnego, że w powszechnej świadomości wówczas nie zaistniała. Na Zachodzie stała się jednak „odkryciem” i pośpiesznie weszła do kanonu literatury holokaustu. Miała to być drastyczna autobiografia autora, który jakoby poddał literackiej obróbce swój własny życiorys, dziecka żydowskiego przechowywanego przez polskich chłopów. Gdy na jaw zaczęły wychodzić prawdziwe elementy jego wojennej biografii (wcale nie tak dramatyczne, jak utrzymywał, gdyż spędził ten czas we względnym dostatku i bezpiecznie), autor obracał to w żart i tłumaczył się swoistą fantazją.

Blamaż Kosińskiego
Pojawiało się jednak coraz więcej kontrowersji – Kosiński w okresie, kiedy opowieść powstawała, ledwo mówił po angielsku, nie posługiwał się literackim angielskim i jej autorem po prostu być nie mógł. W 1989 roku wyszło wydanie polskie „Malowanego ptaka” i ze zrozumiałych względów wywołało burzę. Drastyczna pornografia, obrzydliwe sceny rodem z kultury plemiennej, pustynnej (całkowicie nam przecież obcej) – wtedy jeszcze to nie mieściło się w głowie, że ktoś przypisze nam takie cechy. Należy dodać, że polska społeczność, wśród której Kosiński był przechowywany podczas niemieckiej okupacji, stale ryzykowała życiem. Przechowywanie żydowskiego chłopca było wtedy bohaterstwem.

Rosnąca sława Kosińskiego spowodowała, że zaczęto mu się uważniej przyglądać. I stało się. Oskarżany o plagiaty, utracił członkostwo amerykańskiego Pen Clubu (którego był nawet przez jedną kadencję prezesem!), zaczął być powszechnie marginalizowany. Nie mógł sobie z tym poradzić, w 1991 roku odebrał sobie życie. Ale jego podstawowe „dzieło” nie poszło całkiem w zapomnienie…

Rzetelne badania biografii Kosińskiego, przeprowadzone przez Joannę Siedlecką (autorkę demaskatorskiego „Czarnego ptasiora”, 1993 r.), pokazały zupełnie inny obraz jego życia pod okupacją i relacje z Polakami. Kosiński spędził tamte lata we względnym dostatku i bez zagrożenia. Wydawać by się mogło, że po latach zdobędzie się jednak na choć odrobinę wdzięczności, a nie wyłącznie na jadowite ataki na swych dobroczyńców. Do końca tkwił jednak w czarnej chorej legendzie, która była wytworem jego wyobraźni, w końcu przyniosła mu sławę i pieniądze.

Za publiczne pieniądze
Przez lata „Malowany ptak” był praktycznie zapomniany, tak jak i sam Kosiński. Trudno było bowiem z topornej fikcji tworzyć coś finezyjnego i rzetelnego. Ale do czasu.

Oto mamy do czynienia z ponurym zjawiskiem – w ramach „wizji artystycznej” polski widz będzie epatowany drastyczną wizją nie tego, jak było, ale tego, jak nie było, aby się z nią oswoił i po raz kolejny dostosował się do poprawnej (to nic, że zakłamanej) wersji holokaustu.

Teatr Polski z Poznania i Teatr Żydowski znalazły w „Malowanym ptaku” płaszczyznę… porozumienia, serwując nam koprodukcję. W marcu odbyła się jej premiera w Poznaniu, teraz „sztuka” wchodzi na scenę w Warszawie. Być może popędzone zostaną na owo przedstawienie wycieczki szkolne (taka praktyka była bowiem do niedawna), spolegliwe media zamieszczą entuzjastyczne ochy i achy, natomiast pospolity widz ma się po prostu zagubić w tym labiryncie kłamstw, gdzie prowadzić go będą, jak ociemniałego, ludzie szczególnego pokroju – samozwańcze autorytety i gwiazdeczki w ramach... „wolności sztuki”.

To wszystko dzieje się za nasze pieniądze. Zarówno Teatr Polski w Poznaniu, jak i Teatr Żydowski nie są prywatnymi instytucjami, całkowicie od nas niezależnymi i mamy prawo wymagać przyzwoitości i protestować, jeśli na scenę przedostają się wynaturzenia.

Jeśli „artysta” żąda od nas całkowitej wolności, to pierwszym warunkiem powinna być jego wolność od naszych pieniędzy, od funduszy państwowych i samorządowych. Dyrektor artystyczny Teatru Polskiego w Poznaniu i jego współpracownicy oraz wykonawcy mogą przecież samoistnie złożyć się na sfinansowanie takiego przedsięwzięcia. Mogą też zaciągnąć kredyty (np. we frankach), zastawić domy i samochody, gromadząc w ten sposób pokaźny „fundusz twórczy”. I powinni na zasadach komercyjnych wynająć spełniający ich wymagania obiekt teatralny, opłacić cały personel, zatrudnić aktorów, suflerów itp. Powinni też wnieść stosowne opłaty i podatki od przedsięwzięcia artystyczno-gospodarczego. Następnym krokiem powinna być kalkulacja ceny biletów wstępu, która pokryje wszelkie wydatki oraz – ma się rozumieć – przyniesie im godziwy zysk. Z oczywistych powodów będzie ona wysoka, ale przecież prawdziwa sztuka kosztów i ceny się nie boi. Wtedy można mówić o wolności sztuki. Kto zechce, ten pójdzie to oglądać, przy okazji zyska dodatkową satysfakcję, że robi to za własne pieniądze, nie jest sponsorowany przez nieświadomych tego podatników.

Może się jednak tak zdarzyć, że cena rynkowa takiego przedsięwzięcia nie spotka się z entuzjazmem potencjalnych widzów i zareagują nogami, nie ruszając się z domu. Wtedy – być może – nastąpi po prostu plajta. Ale to będzie weryfikacja rynkowa takich wizji i oczekiwań, co będzie wynikać z faktu, że nie mamy ochoty płacić za to, że ktoś nas traktuje niepoważnie i usiłuje za wszelką cenę upokarzać.

Powinien nastąpić wreszcie kres bezmyślnego finansowania wszystkiego, co na ogół na wyrost nazywane jest „kulturą”. Bo prawdziwa kultura weryfikacji się nie obawia. Czas na „dobrą zmianę” również w tym zakresie. Tu zmniejszanie i przemieszczanie środków nie wystarczy. Niech wreszcie teatry polskie będą nimi nie tylko z nazwy.

LeszekŻebrowski

http://www.naszdziennik.pl/mysl/182647, ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bluźnierstwo - ulubiona cecha wszelkich ideologii
PostNapisane: 27 mar 2018, 12:20 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31134
Jerzy Zelnik o prostytucji artystów



Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /