Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 30 wrz 2016, 17:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Jeszcze jest kwestia tego, że wielu ochotników z całego świata wstępuje w szeregi armii Państwa Islamskiego (nie wiem przez głupotę czy jeszcze przez coś inszego), by walczyć z armią Baszara al-Asada, i w ten sposób obłędne koło się zamyka, i nigdy końca nie będzie. Ktoś celowo tę atmosferę podsyca, aby ta wojna nigdy się nie skończyła. My wiemy kto, ale co komu da ta nasza wiedza ? Łajdaki robią swoje i niczym się nie przejmują. Im chodzi tylko o to, aby ten ich nikczemny plan był realizowany.

(podobnie sprawa wygląda na Ukrainie)


Najgorsze jest to, że Polska pierwszy raz w swych dziejach w sprawach międzynarodowych stoi po stronie jawnego zła. To zdrada samego sensu istnienia Polski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 07:47 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Realia złożone

Słusznie ktoś dzisiaj zauważył, że niektórzy uważają Franciszka za papieża, inni uważają Benedykta za papieża, a jeszcze inni uważają, że aktualnie nie ma prawowitego papieża.
Bez komentarza. To tylko stwierdzenie faktu, że aktualnie takie trzy opinie istnieją.


https://verbumcatholicum.com/2016/10/23/realia-zlozone/

No właśnie, jak to w końcu jest ? Kto jest prawowitym papieżem ? Franciszek czy Benedykt XVI ?
Czy nie jest tak, że Benedykta XVI przymuszono do abdykacji, a Franciszek tylko pełni obowiązki papieża ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 09:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
No właśnie, jak to w końcu jest ? Kto jest prawowitym papieżem ? Franciszek czy Benedykt XVI ?
Czy nie jest tak, że Benedykta XVI przymuszono do abdykacji, a Franciszek tylko pełni obowiązki papieża ?


Moim zdaniem przymuszono czy nie przymuszono - faktem jest, że Benedykt abdykował. Zatem nie jest już papieżem. Skoro po abdykacji wybrano Franciszka, papieżem jest Franciszek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 10:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Moim zdaniem przymuszono czy nie przymuszono - faktem jest, że Benedykt abdykował. Zatem nie jest już papieżem. Skoro po abdykacji wybrano Franciszka, papieżem jest Franciszek.


Być może tak należy sprawę stawiać, jak piszesz.
Ale patrząc na to co wyczynia Franciszek, top zaczynam mieć wątpliwości.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 10:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Wyczyny Franciszka to odmienny temat. Chciałbym wierzyć, że to tylko światowe media przeinaczają wszystko na opak - także słowa papieża.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 13:01 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Wyczyny Franciszka to odmienny temat. Chciałbym wierzyć, że to tylko światowe media przeinaczają wszystko na opak - także słowa papieża.


Jeżeli przyjąć dogmat o nieomylności papieża za podstawę do uznania papieża za autorytet, to musimy mieć 100% pewność, że papież nie kwestionuje tego, co zawiera się w Ewangeliach i w Tradycji. Tymczasem Franciszek neguje kwestie oczywiste jak np. nierozerwalność małżeństwa itd. Na naszych oczach jest przeprowadzana dosłownie rewolucja w kwestii rozwodu, „ponownego małżeństwa”, jego anulowania, sakramentów dla cudzołożników itp. Wszystko to jest rozstrzygane na tzw. Synodach o rodzinie. Te Synody nie mają nic wspólnego z tym co zapisane jest na kartach Ewangelii. A Franciszek pod się podpisuje. Jakże więc ma się do tego dogmat o nieomylności papieża. Dlatego wielu ma wątpliwości co do tego, że Franciszek jest prawowitym papieżem. No bo jakże papież może negować słowa Jezusa zapisane w Ewangeliach ?

Franciszek jest wielce zagadkową osobą. i słusznie wielu katolików ma wątpliwości. Moderniści przyklaskują Franciszkowi, bo ten idzie "z duchem czasu" :) Zwłaszcza niemieccy biskupi są z Franciszkiem za pan brat.

No chyba że tak jak piszesz, media przeinaczają słowa Franciszka ...

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 paź 2016, 13:09 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Dziwny krzyż Franciszka ...


_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 18 lis 2016, 08:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=91454&utm_sour ... medium=rss

Papież do przedsiębiorców: pieniądz ma służyć, a nie rządzić
Aktualizacja: 2016-11-17 1:37 pm

„Firmy nie mają istnieć dla zarobku, choć pieniądzem mierzy się ich działalność; są one po to, żeby służyć” – powiedział Papież do uczestników rozpoczętego 17 listopada w Rzymie sympozjum ekonomicznego. Jego temat brzmi: „Kierownicy przedsiębiorstw, twórcy integracji gospodarczej i społecznej”. Zorganizowały je Papieska Rada „Iustitia et Pax” oraz Międzynarodowe Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dyrektorów Przedsiębiorstw (UNIAPAC).
Ojciec Święty oparł swe przemówienie na zachęcie do podejmowania trzech typów ryzyka. Chodzi o ryzyko dobrego użycia pieniądza, ryzyko szczerości i ryzyko braterstwa. Mówiąc o tym pierwszym, Franciszek nawiązał do słów Jezusa z Ewangelii św. Łukasza, że należy używać niegodziwej mamony do pozyskania sobie przyjaciół.
„Wszyscy Ojcowie Kościoła interpretowali te słowa w takim sensie, że bogactwa są dobre, kiedy używa się ich do służby bliźniemu, a w przeciwnym wypadku stają się niegodziwe. Dlatego pieniądz ma służyć, a nie rządzić. To kluczowa zasada: pieniądz musi służyć, a nie rządzić. Stanowi on tylko techniczne narzędzie pośrednictwa, porównania między cenami i prawami, wypełniania zobowiązań czy oszczędności. Jak wszystkie kwestie techniczne, pieniądz nie jest neutralny moralnie, ale nabywa wartości zgodnie z celem i okolicznościami jego użycia. Kiedy głosimy neutralność pieniądza, poddajemy się równocześnie jego władzy” – mówił Papież.
Jeśli chodzi o podjęcie ryzyka szczerości, Franciszek wskazał na jego konieczność w kontekście przekupstwa.
„Jeden z niezbędnych warunków rozwoju społecznego to nieobecność korupcji. Może się zdarzyć, że przedsiębiorcy mają pokusę ulegania próbom szantażu czy wymuszania. Usprawiedliwiają się wtedy chęcią ratowania firmy i jej pracowników albo przekonaniem, że w ten sposób przyczynią się do jej wzrostu, a kiedyś uda im się wyzwolić od tej plagi. Ponadto może się zdarzyć, że wpadną w pokusę myślenia, iż chodzi tu o coś, co robią wszyscy, a także, że małe akty korupcji dla osiągnięcia niewielkich korzyści nie mają większego znaczenia. Jakakolwiek jednak próba przekupstwa, czynna czy bierna, oznacza już początek oddawania czci bożkowi-pieniądzowi” – podkreślił Franciszek.
Na koniec, mówiąc o trzecim ryzyku do podjęcia – ryzyku braterstwa – Ojciec Święty wskazał, że przedsiębiorstwa stanowią wspólnotę ludzi zanurzoną także w społeczeństwie.
„Szacunek dla drugiego jako brata musi rozciągnąć się również na wspólnotę lokalną, w której firma fizycznie się znajduje. W pewnym sensie wszystkie relacje prawne czy ekonomiczne przedsiębiorstwa musi moderować, określać kontekst szacunku i braterstwa. Nie brakuje przykładów działań solidarnych względem najbardziej potrzebujących podejmowanych przez pracowników firm, szpitali, uniwersytetów albo innych wspólnot pracy czy nauki. To powinno stanowić naturalny sposób postępowania, owoc głębokiego przekonania każdego z zaangażowanych. Trzeba przy tym unikać, by stało się to działalnością podejmowaną okazyjnie dla uspokojenia sumienia, albo, jeszcze gorzej, środkiem do uzyskania korzyści z reklamy” – podkreślił Papież.

tm/ rv

Całość, wraz z plikami Audio, na stronie źródłowej: Radio Watykańskie (17/11/2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 lis 2016, 08:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/religia/manip ... grzeszenia

Wielka manipulacja słowami papieża
23 listopada 2016

Obrazek
foto: Casa Rosada (Argentina Presidency of the Nation), licencja CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons


„Franciszek rozgrzesza aborcję” – taki i podobne nagłówki pojawiły się niedawno w mediach sprzyjający lewej stronie sceny politycznej. Wprowadzające w błąd czytelnika tytuły mają sugerować, jakoby papież w ogóle uznał, iż to, co nazywamy aborcją, przestaje być grzechem. Tymczasem jest to manipulacja – nauczanie Kościoła nie zmieniło się w tej kwestii, tak samo jak przykazania.

Chodzi o decyzję papieża Franciszka, aby wszyscy kapłani otrzymali możliwość rozgrzeszenia kobiet, które spowiadają się z popełnionego grzechu zabicia nienarodzonego dziecka. Dotychczas grzech ten mogli odpuścić w konfesjonale jedynie niektórzy księża, przez wzgląd na ogromną powagę czynu, jakim jest morderstwo. Nie znaczy to jednak, że zabijanie nienarodzonych przestało być grzechem w świetle nauczania Kościoła – co zdają się sugerować niektóre media, na świecie i w Polsce.

„Papież rozgrzesza aborcję. Bez ograniczeń” – tak głosi chociażby nagłówek z internetowego wydania „Newsweeka”. Autor artykułu, Maciej Gajek, posuwa się dalej w swoich słowach. Stwierdza, że „Franciszek zrobił coś, co wielu >> świętszym od papieża<< katolikom w Polsce nie mieściłoby się w głowie”. Następnie dodaje, że „trochę współczuję polskiej katolickiej prawicy, która jakoś będzie musiała przełknąć tę papieską żabę”. Ostatecznie przyznaje w dalszej części tekstu, że papież nie zmienił wcale nauczania Kościoła, ale oznajmia z kolei, że dotychczasowe zabiegi, które musiała podjąć osoba pragnąca rozgrzeszenia z zabójstwa nienarodzonego, były rodzajem katorgi dla penitenta, ponieważ „w sprawie tak delikatnej, jak aborcja, nawet wizyta w kurii u penitencjariusza (czyli głównego spowiednika), szukanie uprawnionego do zdejmowania ekskomuniki kapłana albo czekanie na odpust, to zwyczajne znęcanie się”.

Równie ciekawe słowa znajdujemy na portalu „jastrząb.pl”, gdzie autor oznajmia, iż postawa papieża w kwestii zabijania nienarodzonych „jest zupełnie inna niż ta, którą przedstawił wczoraj Kościół” – chodzi o słowa polskich biskupów odnośnie prawnej ochrony życia. To nie pierwsza tego rodzaju sytuacja. Również w 2015 r., gdy po raz pierwszy papież podjął decyzję odnośnie rozgrzeszania grzechu zabójstwa dziecka w łonie matki, pojawiały się podobne wymysły. „Za przeprowadzanie lub poddawanie się aborcji groziła nawet ekskomunika” – sugerował tvp.info (w rzeczywistości ekskomunika obowiązuje nadal i nigdy jej nie zniesiono).

– Tu nie chodzi o zdjęcie ekskomuniki, nie mówi się: dokonujcie aborcji, a papież wam wybaczy. To są naprawdę idiotyzmy, które można znaleźć tak w nagłówkach, jak i w treści – denerwuje się abp Rino Fischiella z Watykanu. Dementuje też pomysły, jakoby grzech zabójstwa nienarodzonego dziecka był teraz mniej poważny niż niegdyś. – Jest dokładnie przeciwnie, bo udzielenie rozgrzeszenia oznacza dialog, świadomość, decyzję, by nie powtórzyć tego, co się zrobiło – dodaje duchowny.

MGOT/pch24.pl, tvp.info.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 25 lis 2016, 07:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Cywilizacja materialistyczna upadnie

Korupcja jest formą bluźnierstwa, jest językiem Babilonu, dla którego istnieją tylko bożki pieniądza, bogactwa, wyzysku – stwierdził Papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty zauważył, że w ostatnim tygodniu roku liturgicznego Kościół każe nam myśleć o końcu świata, a także o kresie naszego życia na ziemi.

W swojej homilii Franciszek nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Apokalipsy (Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a). Zauważył, że pojawiają się tam trzy głosy. Pierwszym jest wołanie anioła: „Upadł, upadł Babilon — stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego odrazę”. Papież wskazał, że ta korupcja i demoralizacja to bluźnierczy sposób życia, gdzie nie ma miejsca na Boga, a jedynie na bożki pieniądza, dobrobytu, wyzysku. Ale owa zwodząca światowość upadnie. Zaś głos anioła jest głosem zwycięstwa: upadnie ta, która oszukiwała swoim uwodzeniem. Imperium próżności i pychy upadnie, tak jak upadł szatan.

Kolejnym jest głos tłumu, uwielbiający Boga: „Zbawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego”.

– Jest to potężny głos uwielbienia, adoracji ludu Bożego, który się zbawia, a także ludu pielgrzymującego, który jest jeszcze na ziemi. Ludu Bożego grzesznego, ale nie zdemoralizowanego, grzesznego, ale potrafiącego prosić o przebaczenie, grzesznego, poszukującego zbawienia w Jezusie Chrystusie” – zauważył Ojciec Święty.

Franciszek dodał, że ten lud cieszy się, widząc kres, a radość zwycięstwa staje się adoracją. Ale adoracja nie jest rzeczą łatwą i trzeba się jej nauczyć już obecnie, przebywając przed tabernakulum. Chodzi o prostą modlitwę: „Ty jesteś Bogiem, a ja biednym synem, przez Ciebie kochanym”.

Ostatni głos to szept, anioł każący napisać: „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka”. Papież przyrównał ten łagodny ton do głosu Boga przemawiającego do Eliasza. Ojciec Święty podkreślił piękno tego przemawiania do serca łagodnym głosem. Zaznaczył, że owo zaproszenie „na ucztę Godów Baranka” będzie kresem, naszym zbawieniem. Bowiem ci, którzy weszli na ucztę, to zgodnie z przypowieścią ludzie znajdujący się na rozstaju dróg, dobrzy i źli, ślepi, głusi, kulawi – my wszyscy grzesznicy, ale posiadający dość pokory, aby powiedzieć: „Jestem grzesznikiem, ale Bóg mnie zbawi”. Franciszek dodał, że jeśli w naszym sercu będzie ta pokora, to Pan Bóg nas zaprosi i usłyszymy ów łagodny głos zapraszający nas na ucztę.

Ojciec Święty nawiązał też do słów czytanej dziś Ewangelii: „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21,28). Wskazał, że chodzi w nich o zniszczenie pychy i próżności. Wówczas będziemy zaproszeni na ucztę Baranka.

– Niech Pan da nam tę łaskę oczekiwania na ów głos, przygotowania się na usłyszenie tego głosu: „Chodź, sługo wierny, grzeszny, ale wierny – chodź na ucztę twego Pana” – zakończył swoją homilię Papież.

RS, KAI

http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolic ... adnie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 29 lis 2016, 10:10 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Franciszek chwali kontestatora „Humanae Vitae” i zwolennika antykoncepcji

Obrazek

Papież pochwalił niemieckiego teologa moralnego Bernarda Häringa, który był najbardziej zaciekłym krytykiem encykliki Pawła VI z 1968 roku „Humanae vitae”. Encyklika potępiła m.in. aborcję i antykoncepcję. Zdaniem Franciszka duchowny pomógł „rozkwitnąć teologii moralnej”.

„Myślę, że Bernard Häring był pierwszym, który zaczął szukać nowego sposobu, aby pomóc teologii moralnej ponownie rozkwitnąć” - powiedział w komentarzu, opublikowanym w „La Civiltà Cattolica”. Papież ubolewał, że dzisiaj wielkim problemem jest „brak rozeznania w formacji kapłanów”, bez którego nie da się właściwie poznać sytuacji moralnej danej osoby.

– Ryzykujemy przyzwyczajeniem się do postrzegania tego, co jest legalne w kolorach biało-czarnych. Jesteśmy na ogół raczej zamknięci na rozeznanie. Jedno jest jasne: dziś w pewnej liczbie seminariów wprowadzono rygoryzm, który jest daleki od rozeznania. I to jest niebezpieczne, ponieważ może doprowadzić nas do koncepcji moralności, która będzie miała kazuistyczny sens – powiedział.

Franciszek skrytykował „dekadencką scholastykę”, zgodnie z którą jego pokolenie zostało wykształcone, a która – według niego – powoduje „kazuistyczną postawę” wobec moralności. - Cała sfera moralna została ograniczona do „można” i „nie można”, do „tak” lub „nie”- ubolewał.

Dalej dodał, że tego typu moralność nie ma nic wspólnego z „rozeznaniem”. Według niego Bernard Häring był „pierwszym, który zaczął szukać nowego sposobu, aby pomóc teologii moralnej ponownie rozkwitnąć”. Zdaniem papieża dzisiaj „oczywiste jest, że teologia moralna poczyniła znaczne postępy w swojej rozwadze i dojrzałości.”

O. Bernard Häring (1912 - 98) był kluczową postacią w czasie Soboru Watykańskiego II. Twierdził, że dogmaty i moralność podlegają ewolucji. Według profesora Roberto de Mattei, ta „nowa moralność” broniona przez Häringa ostatecznie zaprzecza istnieniu absolutnego i niezmiennego prawa naturalnego.

Häring został powołany na „eksperta” w czasie Soboru Watykańskiego II, a później został sekretarzem komisji, która przygotowała dokument „Gaudium et Spes”, odnoszący się m.in. do małżeństwa. Według de Mattei, podczas przygotowywania dokumentu między „progresistami” a „tradycjonalistami” toczyła się zacięta walka. Chodziło nie tylko o kwestię dopuszczenia stosowania pigułek antykoncepcyjnych, ale o podstawy samego prawa naturalnego.

Häring miał nakłonić papieża Pawła VI do pominięcia kwestii antykoncepcji w dokumencie „Gaudium et spes”. Potem jednak Paweł VI wydał encyklikę „Humanae vitae” (1968), gdzie jednoznacznie nauczał, że „akt każdego małżeństwa musi pozostać otwarty na przekazywanie życia ludzkiego”, a stosowanie antykoncepcji uznał za „wewnętrznie złe”. Häring z całą mocą zwalczał naukę zawartą w encyklice. Krytykował też nauczanie moralne Jana Pawła II dotyczące zakazu antykoncepcji i kwestii relacji seksualnych.

W latach 70. Kongregacja Doktryny Wiary badała poglądy głoszone przez teologa, a zawarte w książce „Etyka medyczna”, gdzie dopuszczał stosowanie pigułek, jeśli byłby to najlepszy sposób, aby pomóc małżeństwu wypełniać swoje powołanie. Zostało to wcześniej potępione w „Humanae vitae”.

Häring stał się mentorem Charlesa Currana, katolickiego księdza, który odrzucił nauczanie Kościoła w sprawach takich jak: aborcja, antykoncepcja i homoseksualizm. W 1986 roku papież Jan Paweł II zabronił Curranowi nauczania w szkołach katolickich i pozbawił go tytułu teologa katolickiego.

Przy okazji histerii związanej z wirusem Zika, Franciszek na początku roku wspominał o „rozeznaniu” w celu użycia antykoncepcji przez małżeństwa żyjące na obszarach dotkniętych wirusem jako „mniejsze zło”. Rzecznik Watykanu O. Federico Lombardi potwierdził słowa papieża tłumacząc, że „środki antykoncepcyjne lub prezerwatywy w szczególnych i nagłych przypadkach mogą być przedmiotem rozeznania sumienia”.

Franciszek wielokrotnie odwoływał się do „rozeznania” w adhortacji „Amoris laetitia”, używając tego terminu jako furtki, pozwalającej rozwodnikom żyjącym w sytuacjach cudzołożnych przyjmować Komunię świętą. Zakwestionowali to kardynałowie, którzy zwrócili się do niego z oficjalną prośbą o korektę nauczania.

Źródło: lifesitenews.com

AS

http://www.pch24.pl/franciszek-chwali-k ... 692,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 02 gru 2016, 09:20 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Pope Francis: ‘I Believe In God, Not In A Catholic God’
By Maria Vultaggio @mariamzzarella On 10/06/13 AT 8:51 PM

Obrazek
Pope Francis

http://www.ibtimes.com/pope-francis-i-b ... od-1415620

Co tłumaczy się :
Wierzę w Boga. Nie w katolickiego Boga.

:shock: :shock: :shock:

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 06 gru 2016, 08:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie

Pope Francis

Czasami mam wrażenie, że na tym zdjęciu jest sam Woody Allen ... :roll:
Pamiętacie film "Zelig" ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 06 gru 2016, 08:45 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Paweł Lisicki: wyraźny zwrot Watykanu w lewo doprowadzi też do zmian w Polsce

Obrazek

Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” po raz kolejny zauważa radykalny zwrot w lewo w Kościele. Zauważył, że jeśli papież będzie postępował z dotychczasową konsekwencją, to również polski Kościół czeka przewrót.

Lisicki na łamach zarządzanego przez siebie tygodnika pisze, że „zwrot Kościoła w lewo, tak mocno wspierany przez papieża Franciszka, staje się coraz bardziej widoczny”. Według publicysty w zeszłym tygodniu miały miejsce trzy zdarzenia o przełomowym wręcz, z tego punktu widzenia, znaczeniu.

Pierwsze, to przyjęcie przez episkopat Włoch decyzji o poparciu dla organizowanego przez tamtejszą Partię Radykalną marszu na rzecz powszechnej amnestii dla więźniów (włoscy radykałowie nie tylko są zwolennikami dopuszczalności aborcji bez ograniczeń, lecz także popierają prawa homoseksualistów i innych grup transseksualnych). Lisicki przypomniał przy tym, że w styczniu 2016 r. setki tysięcy katolików zgromadzonych w Rzymie, protestujących przeciw prawu zrównującemu związki homoseksualistów z małżeństwami, nie mogło się doczekać nawet audiencji na placu św. Piotra.

Drugim znaczącym faktem był wybór nowego generała jezuitów, który jeszcze niedawno znany był głównie z zaangażowania w ruch marksistowski.

Trzecim przywołanym przez Lisickiego wydarzeniem było spotkanie papieża Franciszka 13 października z niemieckimi katolikami i luteranami w Rzymie, podczas którego odsłonięto pomnik Lutra. Papież powiedział wówczas, że przekonywanie przez katolików niechrześcijan do wiary jest czymś głęboko niesłusznym, a dużo ważniejszym jest przyjmowanie imigrantów. Redaktor naczelny „Do Rzeczy” zacytował w tym kontekście publikowane również na łamach PCh24.pl dramatyczne pytanie profesora Roberto de Matteiego, brzmiące: „Do jakiego Kościoła należy papież Bergoglio?”.

Według Lisickiego wyraźny zwrot Watykanu w lewo musi w dłuższej perspektywie doprowadzić też do zmian w Polsce. „Jeśli pontyfikat Franciszka potrwa odpowiednio długo, a sam papież będzie postępował z dotychczasową konsekwencją, to również polski Kościół czeka przewrót”. A – jak zauważa Lisicki – w ten sposób polska prawica utraciłaby swego głównego kulturowego i cywilizacyjnego sojusznika.

Źródło: „Do Rzeczy”

kra

http://www.beta.pch24.pl/pawel-lisicki- ... 076,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 09 gru 2016, 10:04 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Bóg sprawiedliwie osądzi Franciszka

Obrazek
Ks. Łukasz Weber FSSPX

Kazanie ks. Łukasza Webera FSSPX, wygłoszone 6 listopada br. w Warszawie po oficjalnej wizycie papieża Franciszka u protestantów.

Drodzy Wierni!

Wszystkich nas smuci to, co wydarzyło się w tym tygodniu, a mianowicie oficjalna wizyta papieża Franciszka w szwedzkim Lund, gdzie wspólnie z luteranami odprawił ekumeniczne nabożeństwo. W ten sposób z okazji pięćsetlecia wystąpienia Lutra uczcił jego rzekome zasługi dla chrześcijaństwa.

Zdjęcia z tego wydarzenia obiegają cały świat. Widać na nich papieża w albie, prostej czerwonej stule i z krzyżem na piersi, czyli w szatach liturgicznych. Obok niego stoją koncelebrujący mężczyźni, również w albach, czerwonych stułach i z krzyżami na piersiach. Nazywa się ich luterańskimi biskupami, ale my wiemy, że są jedynie świeckimi. Do tego jeszcze kobieta ubrana jak oni – luterańska „arcybiskupka”.

Ta sytuacja wprowadza w błąd. Fałszywy przekaz głosi, albo że te wszystkie osoby są wyświęconymi szafarzami, co nie odpowiada prawdzie, albo (gdyby nie brać pod uwagę ważności święceń), że sakrament święceń nie jest tak naprawdę ważny, a insygnia biskupie mogą być również noszone przez świeckich. Przecież papież uznaje te osoby za biskupów.

W opracowanym za Piusa X Kodeksie prawa kościelnego takie działanie zostało zakazane.

Niestosujący się do tego byli podejrzewani o herezję, natomiast księża, którzy by świadomie i dobrowolnie odprawiali nabożeństwa z niekatolikami (określane przez prawo kościelne jako communicatio in divinis) zaciągali na siebie ekskomunikę. Papież Pius XI w swojej encyklice Mortalium animos wyjaśnił, dlaczego katolikom nie wolno obcować z protestantami w duchu tzw. panchrześcijaństwa.

Dzisiaj jednak papież przez swoje działanie zachęca wszystkich katolików do sprawowania nabożeństw wspólnie z protestantami!

To jeszcze nie wszystko. Papież Franciszek podpisał z przewodniczącym Światowej Federacji Luterańskiej wspólne oświadczenie. Jest w nim mowa o jedności w Chrystusie katolików i protestantów, której… nie ma. To nie więcej niż domek z kart zbudowany na fundamencie emocji.

Faktycznie luteranie nie uznają Chrystusa za Najwyższego Kapłana, Mszy św. za ofiarę, rzeczywistą obecność Jezusa w Sakramencie Ołtarza za następstwo transsubstancjacji ani święceń kapłańskich za sakrament wyciskający na duszy nieutracalne piętno…

To wszystko – i jeszcze inne dogmaty – papież przemilcza bądź pomija. Najwyraźniej przyjazna atmosfera jest dla niego ważniejsza. Odpowiednio do tego w deklaracji z Lund pisze: „Przez dialog i wspólne świadectwo nie jesteśmy już dłużej sobie obcy. Raczej nauczyliśmy się, że to, co nas łączy, jest większe niż to, co nas dzieli”.

Jedyny prawdziwy Kościół, poza którym nie ma zbawienia, jest przez tę deklarację stawiany na równi z heretykami. Cytat: ,,Wzywamy naszych ekumenicznych partnerów do przypominania nam naszych obowiązków i dodawania nam odwagi”. Z tego wynika, że Kościół katolicki i luteranie są ekumenicznymi partnerami, a luteranie mają przypominać katolikom o ich powinnościach!

Już od dawna nie chodzi o to, żeby heretyków i schizmatyków nawracać na prawdziwą wiarę, do jedynego, prawdziwego Kościoła, jak tego żąda Pius XI w zgodzie z nakazem misyjnym Pana Jezusa. Posłuchajcie, w jakże innym języku przemawia encyklika Mortalium animos: „Z tego wynika, wielebni Bracia, z jakich powodów Tron Apostolski nigdy nie brał udziału w konferencjach niekatolików. Nie ma bowiem innej drogi do zjednoczenia wszystkich chrześcijan niż ta, żeby wspomagać powrót wszystkich odłączonych braci do prawdziwego Kościoła Chrystusowego, od którego się przecież w zgoła nieświęty sposób oddzielili”. Zauważcie, że papież mówi jedynie o konferencjach, a nie o wspólnych nabożeństwach z niekatolikami!

W opozycji do tego papież Franciszek uznał prozelityzm, jak się dzisiaj z pogardą mówi o apostolacie na rzecz nawrócenia innowierców, jako niekorzystny dla ekumenizmu. Zatem czytamy w deklaracji z Lund: „Zwracamy się do wszystkich luterańskich i katolickich wspólnot, aby nieustraszenie i twórczo, radośnie i pełne nadziei kontynuowały tę wielką podróż, która przed nami leży. Bardziej niż dawne konflikty, Boży dar jedności będzie prowadził naszą współpracę i pogłębiał naszą solidarność”.

Już się nie dąży do nawrócenia protestantów – raczej jesteśmy „w podróży”, której celem jest pogłębiona jedność i solidarność. To znaczy tyle, że prawdy wiary nie grają żadnej roli albo że Kościół katolicki tych prawd nie ma i musi ich szukać razem z protestantami.

Deklaracja dąży też (nieco skrycie) do tak zwanej interkomunii, czyli do tego, aby również protestanci mogli przyjmować Najświętszy Sakrament. A przecież oni nawet nie wierzą w prawdziwą obecność Chrystusa w Hostii! Cytat: „Wielu członków naszych wspólnot tęskni za tym, żeby przyjmować komunię na jednej «uczcie» jako wyraz pełnej jedności. Dowiadujemy się o bólu tych, którzy dzielą ze sobą całe życie [chodzi zapewne o dobrowolnie zawarte małżeństwa mieszane], ale nie mogą dzielić zbawczej obecności Boga w jednej Uczcie Eucharystycznej. Rozpoznajemy naszą wspólną duszpasterską odpowiedzialność jako zaspokojenie głodu i pragnienia naszych ludzi do zjednoczenia w Chrystusie”.

Są to wzniosłe słowa, które co prawda wskazują pewien kierunek, ale nie powiedziano wyraźnie, że chce się udzielać komunii wszystkim bez różnicy.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan kard. Kurt Koch tego samego dnia wieczorem w Lund tłumaczył, że wspólna komunia jest wyrazem jedności. Tej jedności między katolikami i luteranami jeszcze nie udało się osiągnąć, jednak przy szczególnych okazjach, jak na przykład ślub mieszany, niekatolicki partner również mógłby przyjąć komunię. Chodziłoby nie o eucharystyczną wspólnotę, ale o „eucharystyczną gościnność”. Ta ostatnia byłaby jedynie wyjątkiem. Trudno byłoby podać uniwersalne wytłumaczenie, bo sytuacje duszpasterskie są bardzo zróżnicowane.

Ale czym ma być ta eucharystyczna gościnność? Luteranina można zaprosić na kawę i ciasto, ale przecież nie do przyjmowania komunii! Czy najwyżsi dostojnicy Kościoła zapomnieli o upomnieniu św. Pawła skierowanym do Koryntian? „Tak więc ktokolwiek by jadł ten chleb, albo pił kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej (…) Kto bowiem je i pije niegodnie, sąd sobie je i pije, nie rozróżniając ciała Pańskiego” (1 Kor 11, 27–29). Kto, jak protestanci, nie wierzy w rzeczywistą obecność Boga w komunii, w katolickim sensie, nie jest godny przyjmowania komunii!

Jest to kolejny skandalon na drodze błędów od II Soboru Watykańskiego. Słowo skandalon oznacza teologiczne zgorszenie, a mianowicie skłanianie do grzechu. Obecny papież do tego przykłada rękę, a to jest bardzo poważna sprawa!

Ale uwaga, musimy się wystrzegać wyciągania złych wniosków! To nie znaczy, że Franciszek nie jest papieżem, a tylko tyle, że papież popełnia poważny błąd. Historia daje nam wiele przykładów, że jest to możliwe.

W XX wieku rozwinęła się papolatria, która z rosnącym modernizmem stawała się coraz większa. Wzmaganie się personalistycznego i subiektywistycznego myślenia w kombinacji z aktorskimi zdolnościami Jana Pawła II zwiększyły posłuch dla papieża jako człowieka i jego prywatnych opinii. Oddawanie czci papieżowi jako papieżowi, jak to jeszcze było za Piusa XII, zostało zastąpione przez przywiązanie do osoby papieża, który jest traktowany jak współczesny celebryta. Jest to niebezpieczne i dla wiernych, i dla samego papieża! Taka postawa może się łatwo zmienić w coś odwrotnego.

Nie wolno nam popełniać tego błędu: żadnej papolatrii! Nie powinniśmy mieć ani złego przywiązania do dobrego papieża (kiedy taki będzie), ani nie powinniśmy odrzucać złego papieża. Bóg sprawiedliwie osądzi Franciszka, tak jak każdego z nas.

Jednakże nie możemy iść za nim błędną drogą. Raczej musimy zachowywać ciągłą naukę Kościoła. JE Athanasius Schneider, biskup pomocniczy w Astanie w Kazachstanie, wypowiedział się przed trzema dniami w zrozumiały sposób: „Mamy już nieomylną odpowiedź na błędy Marcina Lutra: Sobór Trydencki. Nauki soboru są, w przeciwieństwie do tych Lutra, powtarzam – nieomylne, ex cathedra. Komentarze papieża w samolocie nie są ex cathedra”.

Oczywiście nie chodziło mu tylko o mylące wypowiedzi papieża w samolocie, ale ogólnie o jego złe kroki. W moim odczuciu samolot symbolizuje to, że papież opuścił pewny grunt nauki wiary i leci w kierunku niebezpiecznych ideologii i uczuć.

Odnośnie do nieomylności papieża, ma on ją jedynie gdy ogłasza coś ex cathedra, jak zresztą naucza I Sobór Watykański: „Kiedy rzymski pontifex przemawia ex cathedra, ma wtedy tę nieomylność, którą boski Wybawiciel wyposażył Kościół przy definiowaniu nauki o wierze i obyczajach; dla tego taki definicje są nieodwołalne”. To nie znaczy, że Duch Święty zasadniczo zapobiega głoszeniu błędów przez papieża – On jedynie zapobiega głoszenia tychże ex cathedra. Jednak ani Vaticanum II, ani papież Franciszek nie ogłosili niczego ex cathedra. To znaczy, że nie cieszą się nieomylnością, ale że obowiązują tu zwykłe teologiczne kryteria oceny.

W tych niespokojnych czasach nie jesteśmy w stanie wszystkiego na bieżąco krytycznie komentować. To nie jest też konieczne, chociaż czasem musimy zabrać głos. Abp Marcel Lefebvre i Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X już dostatecznie jasno wyrazili swoją postawę. Aktualnie jesteśmy dla Watykanu niejako solą w oku. Decydujące jest to, że dalej konsekwentnie dajemy świadectwo i w zgodzie z tradycją kontynuujemy odbudowę Kościoła.

Jak Matatiasz za czasów machabejskich ok. 170 roku przed Chrystusem, abp Lefebvre powstał i zawołał: „Każdy, kto gorliwie miłuje zakon zachowując przymierze, niech wyjdzie ze mną!” (1 Mach 2, 27). Przed swoją śmiercią Matatiasz przekazał dowodzenie swoim synom. Fazy walk i odbudowy następowały po sobie. W naszym bractwie jest analogicznie.

Kto bezinteresownie był wierny, tego Bóg chronił, kto jednak szukał własnej chwały i nie był posłuszny, tego masakrowali wrogowie. Tak i my musimy rozważnie i nie przeceniając siebie trzymać się katolickiej tradycji. Pokornie, odważnie i ofiarnie, jak o to prosiła Najświętsza Maryja Panna w Fatimie. Kto się jej nie będzie trzymał, marnie skończy.

To jest jak w przypowieści z dzisiejszej Ewangelii (Mt 13, 24–30): chwastu nie można wyrwać od razu, ale gdy nadejdą żniwa zostanie oddzielony od zboża i w ogień rzucony. Ćwiczmy się zatem w cierpliwości i zaufajmy pewnej pomocy Maryi. Amen.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kazania, przemówienia i listy i oznaczony tagami ekumenizm, ks. Łukasz Weber FSSPX, luteranizm, papież Franciszek, spotkanie w Lund. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

← Z Bożą pomocą nie skapitulujemy

https://news.fsspx.pl/2016/11/bog-spraw ... ranciszka/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /