Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 13 sty 2017, 08:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/44252-papiez-franciszek ... z-masonow/

Papież Franciszek nakazał oczyszczenie Zakonu Kawalerów Maltańskich z masonów
Anna Wiejak Opublikowano 12 stycznia 2017

Franciszek wydał takie polecenie w listopadzie podczas swojego spotkania z kardynałem Raymondem Burke dotyczącego skandalu z udziałem Kawalerów Maltańskich, którzy rozprowadzali w Afryce środki antykoncepcyjne. Papież był w tej kwestii bardzo stanowczy – nakazał usunięcie z szeregów zgromadzenia wszystkich, którzy mają związki z masonerią. Zadanie to powierzył właśnie kardynałowi Burke’owi.
Niepokój Franciszka związany z działalnością i wpływem masonerii w Zakonie Kawalerów Maltańskich i szczegóły całej sprawy ujawnił watykański dziennikarz Edward Pentin.
10 listopada podczas prywatnej audiencji kardynał Burke wyjawił papieżowi kulisy całego skandalu z dystrybucją środków antykoncepcyjnych, czym Ojciec Święty był „bardzo poruszony”. Franciszek bez ogródek oświadczył, iż chce, aby kardynał Burke wyczyścił organizację z masonów – nie miał bowiem żadnych wątpliwości, iż to oni za tym stoją – i domagał się podjęcia stosownych środków w tej sprawie. Polecenie to znalazło się również w liście do kardynała z 1 grudnia 2016 roku, w którym to Franciszek podkreślił, iż „obowiązkiem kardynała jest dbać o duchową formację zakonu i usunąć wszystkich stowarzyszonych w grupach, praktyki których są sprzeczne z prawem moralnym”.

Edward Pentin informuje, że papież Franciszek był „bardzo zaniepokojony” działalnością zakonu pod wodzą niemieckiego przełożonego zakonu Albrechta Freiherra von Boeselagera. Ten ostatni został zdymisjonowany z funkcji wielkiego kanclerza po zakończeniu wewnętrznego śledztwa we wspomnianej sprawie.
Papież Franciszek już wcześniej zwracał uwagę na destrukcyjny wpływ masonów oraz ich wrogość wobec Kościoła. Zwracając się do młodych ludzi podczas swojej wizyty apostolskiej w Turynie Ojciec Święty mówił o „masońskich, skrajnych antyklerykałach i satanistach”.
Z kolei w 2013 r. w jednym z wywiadów Franciszek podzielił się swoimi obawami dotyczącymi działalności masonerii i jej wpływu na Kościół. „Problemem nie jest posiadanie homoseksualnej orientacji. Nie – musimy być braćmi i siostrami. Problemem jest lobbowanie tej orientacji, lobbowanie chciwców, polityczne, masońskie. Tak wiele jest tych lobby. Dla mnie to stanowi największy problem” mówił.
W 2017 roku przypada 300 rocznica powstania masonerii, przed którą ostrzegał m.in. św. Maksymilian Maria Kolbe. Warto przypomnieć, że w 200 rocznicę powstania tej organizacji św. Maksymilian Maria Kolbe był świadkiem przejścia konduktu masońskiego ulicami Rzymu. Wówczas to naprzeciwko bazyliki św. Piotra masoni rozwinęli transparent o treści: „Szatan musi rządzić w Watykanie. Papież będzie jego niewolnikiem”. Św. Maksymilian nie miał żadnych wątpliwości, że jednym z głównych celów masonerii jest zniszczenie katolicyzmu oraz demoralizacja społeczeństw.

Źródło: EWTN

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 13 sty 2017, 14:55 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Do którego Kościoła należy papież Bergoglio? – Roberto de Mattei

W roku 2017 nakładają się na siebie dwie rocznice: 100-lecie Objawień Fatimskich, które miały miejsce pomiędzy 13 maja a 13 października 1917, oraz 500-lecie rewolucji Marcina Lutra, która zapoczątkowana została w Wittenberdze 31 października 1517. W przyszłym roku przypadają jednak również dwie inne, znacznie rzadziej wspominane pamiętane rocznice: 300-lecie oficjalnego założenia masonerii (24 czerwca 1717 w Londynie,) oraz 100-lecie rewolucji bolszewickiej (26 października 1917). Powinniśmy pamiętać, że pomiędzy rewolucją protestancką, rewolucją francuską (będącą dziełem masonerii) oraz rewolucją komunistyczną istnieje ścisły związek, o którym wspomniał Pius XII w swej słynnej mowie Nel contemplare z 12 października 1952 przypominając trzy slogany, odnoszące się do protestantyzmu, epoki Oświecenia oraz marksistowskiego ateizmu: „Chrystus – tak, Kościół – nie. Bóg – tak, Chrystus – nie. Bóg umarł – tj. Boga nigdy nie było”.

Jak zauważył Plionio Correra de Oliveira, anarchistyczne skłonności komunizmu dostrzec można już u „ojców założycieli” protestantyzmu: „Luter nie był, mówiąc wprost, nikim więcej jak tylko Lutrem, lecz wszystkie tendencje, stany duszy i imponderabilia luterańskiego wybuchu nosiły już w sobie, autentycznie i w pełni, choć tylko implicite, ducha Woltera i Robespierra oraz Marksa i Lenina” [Rewolucja i kontrrewolucja, s. 47].

W tym rozumieniu błędy, jakie szerzyła Rosja począwszy od roku 1917, stanowiły serię aberracji ideologicznych Marksa i Lenina, których korzenie sięgały pierwszych herezjarchów protestanckich. Rewolucja luterańska z roku 1517 może być więc postrzegana jako jeden z najbardziej katastrofalnych w skutkach wydarzeń w historii ludzkości, na równi z masońską rewolucją z roku 1789 i rewolucją komunistyczną z roku 1917. Co więcej, Orędzie Fatimskie, które zapowiadało szerzenie się błędów komunistycznych na cały świat, zawiera pośrednio odrzucenie błędów protestantyzmu i rewolucji francuskiej.

Przypadająca 13 października rocznica Objawień Fatimskich została całkowicie niemal przemilczana. Tego samego dnia papież Franciszek przyjął natomiast w Auli Pawła VI grupę luterańskich „pielgrzymów”, zaś w samym Watykanie umieszczono na honorowym miejscu figurę Marcina Lutra […] Co więcej, zgodnie z zapowiedziami 31 października papież Franciszek udać się ma do Lund w Szwecji, aby wziąć udział we wspólnej katolicko-protestanckiej ceremonii upamiętniającej 500-lecie reformacji. Jak można przeczytać w komunikacie Światowej Federacji Luterańskiej oraz Papieskiej Rady Jedności Chrześcijan, celem tej inicjatywy jest „przypomnienie spuścizny reformacji i wyrażenie żalu za rozłam, do którego utrwalenia przyczynili się chrześcijanie należący do obu tradycji”.

Należący do sekty waldensów teolog i pastor Paolo Ricca , zaangażowany od dziesięcioleci w dialog ekumeniczny, wyraził swe zadowolenie z faktu „iż po raz pierwszy dane mi będzie zobaczyć papieża biorącego udział w upamiętnieniu początku reformacji. Stanowi to według mnie kolejny krok naprzód po tym, jak II Sobór Watykański zawarł w swych dokumentach pewne fundamentalne zasady i idee Reformy – uznając w ten sposób ich wartość, stając się w ten sposób prawdziwym punktem zwrotnym w relacjach pomiędzy katolikami i protestantami. Gotowość najwyższego przedstawiciela Kościoła katolickiego do wzięcia udziału w ceremonii upamiętniającej oznacza według mnie, iż postrzega on Reformę jako pozytywne wydarzenie w historii Kościoła, które przyniosło pewne dobre owoce również katolicyzmowi. Udział w tych obchodach jest również gestem o wielkiej doniosłości, ponieważ papież udaje się do Lund, do kraju luterańskiego, jak gdyby należał do jednej [z nimi] rodziny. Osobiście odbieram wrażenie, iż – choć trudno jest mi powiedzieć w jaki sposób – także on odczuwa przynależność do chrześcijaństwa zrodzonego z reformy”.

Według Ricca główna zasługa papieża Franciszka polega na „wysiłkach, mających na celu redefiniowanie władzy papieskiej, tj. poszukiwanie nowego i odmiennego od dotychczasowego sposobu rozumienia i sprawowania posługi Biskupa Rzymu. Poszukiwanie to – o ile założenie moje jest słuszne – może potrwać długo, jako że władza papieska – ze względu na to jak była rozumiana i sprawowana przez ponad 1000 lat – stanowi jedną z największych przeszkód dla jedności chrześcijan. Wydaje mi się, że papież Franciszek promuje odmienny od tradycyjnego model urzędu papieskiego, w stosunku do którego inne Kościoły chrześcijańskie mogłyby wypracować nowe stanowisko. (…)”.

Podczas audiencji dla luteranów z 13 października papież Bergoglio powiedział również, że „największą przeszkodę” dla ekumenizmu stanowi prozelityzm. „Najwięksi reformatorzy są świętymi – dodał – a Kościół zawsze potrzebuje reformy”. Zdanie powyższe zawiera w sobie – jak to ma bardzo często miejsce w przypadku mów obecnego papieża – zarówno prawdę jak i błąd. Prawdą jest że święci, począwszy od św. Grzegorza VII a skończywszy na św. Piusie X, byli rzeczywiście największymi reformatorami. Błędem jest natomiast sugerowanie, iż pseudoreformatorzy, jak Luter, również powinni być postrzegani jako święci. Twierdzenie iż prozelityzm, czyli duch misyjny, stanowi „największą przeszkodę dla ekumenizmu” – należałoby w istocie odwrócić: to ekumenizm, tak jak rozumiany jest on obecnie, stanowi największe zagrożenie dla ducha misyjnego Kościoła. To właśnie ten duch ożywiał świętych, poczynając od jezuitów, którzy udawali się w XVI wieku do Brazylii, Konga oraz Indii, podczas gdy ich współbracia, Diego Lainez, Alfonso Salmeron i Piotr Kanizjusz, walczyli na Soborze Trydenckim z błędami luteranizmu i kalwinizmu.

Jednakże według papieża Franciszka ludzi znajdujących się poza Kościołem nie trzeba nawracać. Odpowiadając na pytania zadawane podczas audiencji z 13 października powiedział: „Bardzo lubię dobrych luteranów, którzy prawdziwie trzymają się nauki Jezusa Chrystusa. I przeciwnie, nie lubię letnich katolików i letnich luteranów”. Dopuszczając się kolejnej manipulacji semantycznej papież Bergoglio nazywa „dobrymi luteranami” protestantów, którzy w istocie nie wyznają prawdziwej religii Jezusa Chrystusa – ale jej wypaczoną postać, „letnimi katolikami” zaś tych gorliwych synów i córki Kościoła, którzy nie godzą się na stawianie na jednej płaszczyźnie religii katolickiej oraz błędu luteranizmu.

Wszystko to prowadzi nas do pytania: co wydarzy się w Lund 31 października? Wiemy, że obchody upamiętniające obejmować mają wspólną celebrację zgodnej z wytycznymi wypracowanymi w oparciu o dokument Od konfliktu do komunii. Luterańsko-Katolickie Upamiętnienie Reformacji w 2017 roku, którego autorem jest przez Katolicko-Luterańska Komisja ds. Jedności Chrześcijan. Niektórzy słusznie wyrażają obawy, iż może w jej trakcie dojść do „interkomunii” pomiędzy katolikami i luteranami (która byłaby świętokradcza, jako że luteranie nie wierzą w Transsubstancjację), przede wszystkim zaś, iż forsować się będzie podczas niej tezę, że Luter nie był w istocie herezjarchą ale niesłusznie prześladowanym reformatorem i że Kościół powinien docenić „owoce reformacji”. Odnieść można wrażenie, iż w Kościele Franciszka nie ma miejsca dla tych, którzy upierają się przy tym że potępienie Lutra było w pełni uzasadnione i którzy uważają jego współwyznawców za heretyków i schizmatyków. Po raz kolejny powraca tu jednak pytanie: do jakiego Kościoła należy Jorge Maria Bergoglio?

Roberto de Mattei

tłum. Scriptor

http://www.bibula.com/?p=91682

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 23 sty 2017, 10:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/religia/serwis-papie ... zycia.html

Papież Franciszek wsparł paryski Marsz dla Życia
21.01.2017 20:28, aktualizacja 21.01.2017 20:31

Obrazek
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)


Papież Franciszek wsparł Marsz dla Życia, jaki 22 stycznia przejdzie ulicami Paryża. Zapewnił o tym w liście do organizatorów tego wydarzenia nuncjusz apostolski we Francji, abp Luigi Ventura.

- Poinformowany o Marszu dla Życia, jaki odbędzie się w niedzielę 22 stycznia w Paryżu, papież Franciszek serdecznie pozdrawia uczestników tej manifestacji - napisał dyplomata.

- Kościół nie może przestać być obrońcą życia i nie może zrezygnować z głoszenia, że ludzkie życie powinno być bezwarunkowo chronione od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci - przypomniał abp Ventura słowa papieża Franciszka z jego przemówienia do biskupów niemieckich z 2015 r.

Zapewnił, że Ojciec Święty wspiera uczestników tej "uzasadnionej manifestacji" i wzywa ich do "niestrudzonego działania na rzecz budowy cywilizacji miłości i kultury życia".

W 2015 r. Franciszek wsparł Marsz dla Życia w Waszyngtonie, publikując tweet: "Każde życie jest darem". Natomiast w 2014 r. pozdrowił uczestników paryskiego marszu.

Poprzednia edycja marszu w stolicy Francji, 25 stycznia 2015 r., zgromadziła - według różnych szacunków - od 11 do 45 tys. uczestników.

KAI / sz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 03 lut 2017, 17:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Zdumienie budzi sposób, w jaki Franciszek rządzi Kościołem.


Papież i Zakon Maltański - pyrrusowe zwycięstwo?

Obrazek

Rezygnacja Roberta Matthew Festinga, wielkiego mistrza Zakonu Maltańskiego, wymuszona na nim 23 stycznia przez Franciszka, niesie ze sobą ryzyko pyrrusowego zwycięstwa dla papieża. Wojna domowa w Kościele, objawiająca się w batalii o kształt Zakonu Maltańskiego, jest zaledwie marnym przedsmakiem naszej przyszłości.

Papież Bergoglio w rzeczywistości uzyskał to, co chciał, ale musiał użyć siły, gwałcąc zarówno prawo, jak i zdrowy rozsądek. I siłą rzeczy będzie to miało poważne konsekwencje nie tylko wewnątrz Zakonu Maltańskiego, ale także wśród katolików z całego świata, coraz bardziej zakłopotanych i zdumionych sposobem, w jaki Franciszek rządzi Kościołem.

Papież wiedział, że nie ma żadnego prawnego tytułu, by interweniować w wewnętrzne sprawy suwerennego Zakonu, a już najmniejszego, by domagać się rezygnacji jego wielkiego mistrza. Wiedział także, że sam wielki mistrz nie będzie w stanie przeciwstawić się moralnej presji prośby o złożenie rezygnacji, nawet jeśli będzie ona bezprawna.

Postępując w taki sposób papież wykazał się działaniem władzy zwierzchniej otwarcie sprzecznym z duchem dialogu, który stał się lejtmotywem w Roku Miłosierdzia. Jednakże dużo poważniejszym jest fakt, że interwencja ta została przeprowadzona po to, aby „ukarać” ten nurt w Zakonie, który jest najwierniejszy niezmiennemu Magisterium Kościoła, a zamiast tego wesprzeć skrzydło sekularystyczne, które chciałoby zamienić Kawalerów Maltańskich w humanitarną organizację pozarządową, rozdającą prezerwatywy i środki poronne „z ważnych powodów”. Wydaje się, że kolejną wyznaczoną ofiarą jest kardynał-patron Raymond Leo Burke, który popełnił podwójne wykroczenie broniąc katolickiej ortodoksji wewnątrz Zakonu i będąc jednym z czterech kardynałów, którzy krytykowali błędy teologiczne i moralne Bergogliańskiej adhortacji Amoris laetitia.

Na swoim spotkaniu z wielkim mistrzem papież Franciszek ogłosił swój zamiar „zreformowania” zakonu, to znaczy postanowienie zmiany jego religijnej natury, nawet jeśli to właśnie w imię władzy papieskiej chce zapoczątkować wyzwolenie z jego religijnych norm i zasad moralnych. To plan zniszczenia Zakonu, który naturalnie będzie mógł dojść do skutku jedynie dzięki poddaniu się Kawalerów Maltańskich, którzy jak się wydaje niestety utracili swego wojowniczego ducha, wyróżniającego ich na polach krucjat oraz wodach Rodosu, Cypru i Lepanto.

Postępując tak jednakże papież Bergoglio stracił sporo na wiarygodności, nie tylko w oczach Kawalerów, ale coraz większej liczby wiernych, którzy dostrzegają sprzeczność pomiędzy jego urzekającym i melodyjnym sposobem mówienia a nietolerancyjnym i groźnym sposobem działania.

Z centrum przenosimy się na peryferia, które jednak są ważniejsze niż centrum dla papieża Bergoglio. Kilka dni przed rezygnacją wielkiego mistrza Zakonu Maltańskiego, inna wiadomość podobnego rodzaju wstrząsnęła światem katolickim. Monsinior Rigoberto Corredor Bermùdez, biskup Pereiry w Kolumbii, dekretem z 16 stycznia suspendował a divinis księdza Alberto Uribe Medinę, ponieważ według komunikatu diecezji „wyrażał publicznie i prywatnie odrzucenie doktrynalnego i duszpasterskiego nauczania Ojca Świętego, papieża Franciszka, w szczególności dotyczącego małżeństwa i Eucharystii”. Komunikat diecezjalny dodaje, że w wyniku swojego stanowiska ksiądz ten „odłączył się publicznie od komunii z papieżem i Kościołem”.

Ksiądz Uribe zatem został oskarżony o bycie heretykiem i schizmatykiem za to, że odrzucił duszpasterskie wskazówki papieża Bergoglio, które w oczach wielu kardynałów, biskupów i teologów pachną herezją, właśnie z tego powodu, że zdają się odbiegać od wiary katolickiej. Co oznacza, że ksiądz, który odmawia udzielenia Komunii świętej rozwiedzionym i będącym w ponownych związkach małżeńskich albo praktykującym homoseksualizm, zostaje suspendowany a divinis albo ekskomunikowany, podczas gdy ci, którzy odrzucają Sobór Trydencki i Familiaris consortio, są promowani na biskupów i być może nominowani na kardynałów, czego prawdopodobnie spodziewa się monsinior Scicluna, arcybiskup Malty, jeden z dwóch maltańskich biskupów, którzy autoryzowali Komunię świętą dla rozwiedzionych i żyjących w ponownych związkach małżeńskich, żyjących razem jak mąż i żona. Nazwa tej małej śródziemnomorskiej wyspy wydaje się jednak mieć dziwny związek z przyszłością papieża Bergoglio, mniej wolną od kłopotów, niż nam się to może wydawać.

Kto jest dzisiaj ortodoksyjny, a kto jest heretykiem albo schizmatykiem? Oto wielki spór, który widnieje na horyzoncie. Oto faktyczna schizma – jak to określił niemiecki dziennik „Die Tagespost” – to znaczy wojna domowa w Kościele, której wojna tocząca się wewnątrz Zakonu Maltańskiego jest zaledwie marnym przedsmakiem.

Roberto de Mattei
"Corrispondenza Romana"

tłum. Jan J. Franczak

http://www.pch24.pl/papiez-i-zakon-malt ... 045,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 17 lut 2017, 22:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Franciszek zapomniał o świętych? Stawia za przykład komunistkę Margot Wallström i zalaną islamem Szwecję [WIDEO]
Luty 6, 2017 Jacek Międlar

Obrazek

Pod koniec stycznia papież Franciszek udzielił wywiadu dla hiszpańskiego, komunistycznego dziennika El Pais, który współpracuje z włoską La Repubblicą. Tłumaczy w nim, że imigranci, którzy postanowili zostać na stałe w konkretnym kraju, powinni przejść proces integracji. Jak on powinien wyglądać? Wzorem do naśladowania dla papieża jest Szwecja, gdzie na 9 milionów mieszkańców niemal milion to – jak powiedział papież – „nowi Szwedzi”. Niemal całość „zasług” przypisuje szwedzkiej minister spraw zagranicznych, komunistce z Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Margot Wallström, którą chwali za promocję multikulturalizmu.

– Problemem jest integracja. Gdy nie ma integracji, wyrastają getta. Nie winię nikogo, ale faktem jest, że istnieją getta – powiedział Franciszek, podkreślając, że w integracji widzi drugą fazę polityki migracyjnej.

Rzecz niespotykana. Papież Franciszek stawia za przykład zajadłą homopropagandzistkę i zagorzałą ateistkę Wallström, a za symbol integracji stawia Szwecję, w której panuje ponad 50 stref no-go, w których bezprawnie obowiązują zasady szariatu. Do islamskich dzielnic boją się wkraczać szwedzcy policjanci, a wraz z napływem islamistów liczba przestępstw wzrosła o 900%. Ponadto, według najnowszych informacji, w Szwecji dokonywane są przymiarki, w celu modyfikacji języka Szwedzkiego, co miałoby ułatwić muzułmanom integrację w społeczeństwie.

Czy takiej Europy pragnie papież Franciszek? Czy zależy mu na tym, by Kościół katolicki był niszczony przez fundamentalnych islamistów i lewackich propagandzistów, jak to jest czynione w Szwecji? Czy zależy mu na tym, by narody porzucały swoje dziedzictwo i kulturę? A może zależy mu na Europie, gdzie chrześcijaństwo staje się niechcianą przeszłością? Te pytania pozostawiam bez odpowiedzi…


_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 23 lut 2017, 23:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Bergoglio obdarowany przez judeomasońską lożę B’nai B’rith

Franciszek otrzymuje podarunek od B’nai B’rith International w 2015 roku.

Podczas obchodów 50 rocznicy ogłoszenia Deklaracji „Nostra Aetate” delegacja judeomasońskiej loży B’nai B’rith pojechała do Watykanu na prywatną audiencję, wyznaczoną na 25 czerwca 2015 roku, u Franciszka.

Na video poniżej (od lewej do prawej) wiceprezes wykonawczy B’nai B’rith International, Daniel S. Mariaschin (przemawiający) i prezes B’nai B’rith International, Allan J. Jacobs (skrzyżowane ręce) darowuje Franciszkowi oprawiony w ramy numer gazety „The Jerusalem Post”, z dnia 17 października 1965 roku, opisujący publikację Deklaracji „Nostra Aetate”.

Zarówno Franciszek jak i B’nai B’rith widzą Deklarację „Nostra Aetate” jako toczący się kabalistyczny proces, który alchemicznie przemienia Kościół Katolicki w Holocaustiańsko-Noachicki Kościół Novus Ordo poprzez jednokierunkowy dialog z wyznawcami Talmudu.

UWAGA! Zaleca się włączenie tłumaczenia video za pomocą automatycznego translatora.



PATRZ TAKŻE: Franciszek – najlepszy przyjaciel żydowskiej loży B’nai B’rith

Za: http://callmejorgebergoglio.blogspot.co ... brith.html

Data publikacji: 19.02.2017

Opracowanie GREGORIUS

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bergo ... th-2017-02

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 24 mar 2017, 10:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.deon.pl/religia/serwis-papie ... stami.html

"Tak stajemy się katolikami-ateistami"
23.03.2017 12:17

Trzeba słuchać Słowa Bożego, aby uniknąć zatwardziałości serca, gdy bowiem oddalamy się od Boga i stajemy się głusi na Jego Słowo, to przekształcamy się w niewiernych albo co gorsza "katolików-ateistów" - przestrzegł papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty wyszedł od pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Jr 7,23-28), w którym mowa o niewierności wybranego ludu. Podkreślił znaczenie słuchania Słowa Bożego, kiedy bowiem nie słuchamy głosu Pana, odwracamy się do niego plecami, to w końcu oddalamy się, a wówczas słyszymy inne głosy.

"My wszyscy, jeśli dziś zatrzymamy się na chwilę i spojrzymy na nasze serca, zobaczymy, ile razy zatkaliśmy uszy i ile razy staliśmy się głusi. Kiedy jakiś lud, wspólnota, ale również można powiedzieć wspólnota chrześcijańska, parafia, diecezja, zamyka uszy i staje się głucha na słowa Pana, szukając innych głosów, innych panów, to w końcu będzie oddawała kult bożkom, idolom jakie oferuje świat, światowość, czy społeczeństwo. Odwraca się od Boga żywego" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że w miarę oddalania się od Boga, twardnieje nasze serce, staje się bardziej zamknięte w sobie, niezdolne do przyjęcia czegokolwiek.

"Te dwie rzeczy - niesłuchanie Słowa Bożego i serce zobojętniałe, zamknięte w sobie, powodują utratę wierności. Tracimy poczucie wierności. W pierwszym czytaniu Pan mówi: «Przepadła wierność», i stajemy się katolikami niewiernymi, katolikami pogańskimi, czy czymś jeszcze gorszym - katolikami-ateistami, ponieważ nie mamy odniesienia do miłości Boga żywego. Niesłuchanie i odwrócenie się plecami, powodujące zobojętnienie serce prowadzi nas na drogę niewierności" - przestrzegł Ojciec Święty.

Papież zaznaczył, że ta niewierność prowadzi do zagubienia, nie wiemy gdzie jest Bóg, mylimy Boga z diabłem. Franciszek przypomniał scenę z dzisiejszej Ewangelii (Łk 11,14-23), gdy Jezusowi czyniącemu niektórzy zarzucali: "Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy". Podkreślił, że słowa te są bluźnierstwem. Bluźnierstwo jest ostatnim słowem tej drogi, która rozpoczyna się od niesłuchania, od zatwardziałości serca, a prowadzi do zamętu. Sprawia, że zapominasz o wierności, a w końcu bluźnisz. "Biada ludowi, który zapomina o zadziwieniu pierwszego spotkania z Jezusem" - powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek zachęcił, byśmy zadali sobie pytanie:

"Czy zatrzymuję się, aby posłuchać Słowa Bożego, czy biorę do ręki Biblię, aby do mnie przemawiała, czy moje serce jest zobojętniałe? Czy nie oddaliłem się od Pana? Czy nie zatraciłem wierności wobec Pana i żyję z bożkami, które codziennie oferuje mi światowość? Czy nie straciłem radości zadziwienia pierwszego spotkania z Jezusem? Dzisiaj jest dzień słuchania. «Nie zatwardzajcie serc waszych». Prośmy o tę łaskę: łaskę słuchania, aby nasze serce nie uległo zatwardziałości" - zakończył swoją homilię papież.

KAI / kk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 15 maja 2017, 09:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/religia/papie ... medjugorie

Papież sceptyczny wobec Medjugorie
14 maja 2017 Kontrrewolucja.net

Obrazek
facebook.com/PapaFrancescoJorgeBergoglio


Podczas konferencji prasowej papież Franciszek przyznał, że wątpi w prawdziwość objawień w Medjugorie. – To nie jest matka Jezusa – powiedział ojciec święty.

Odniósł się m.in. do raportu kardynała Camillo Ruiniego w sprawie domniemanych objawień maryjnych. – W raportach było wiele wątpliwości. Osobiście jestem bardziej złośliwy: wolę Maryję, która jest Matką, naszą Matką, a nie Maryję, która jest szefową urzędu telegraficznego, która każdego dnia wysyła wiadomość o określonej porze – stwierdził ironicznie Franciszek. – To nie jest matka Jezusa. I te domniemane objawienia nie mają żadnej wartości – dodał. – Kto uważa, że Nasza Pani mówi: „Przyjdź, bo jutro o tej porze przekażę wiadomość temu widzącemu”? To moja osobista opinia, ale jest bardzo jasna.

W rozmowie na temat objawień w Medjugorie papież podkreślił, że nie neguje wartości nawróceń mających związek z podróżami do tego miejsca, jednak nie zmienia to jego prywatnej opinii o tajemniczej Gospie. – To nie za pomocą jakiejś magicznej pałeczki; tego faktu duchowo-duszpasterskiego nie można negować. I teraz, aby zobaczyć to ze wszystkimi możliwymi elementami, z odpowiedziami, które otrzymałem od teologów, mianowałem bardzo dobrego biskupa, (abpa Henryka Hosera) z wielkim doświadczeniem, aby zobaczył ten wymiar duszpasterski, tam obecny – przypomniał. Odnośnie objawień z Medjugorie podobne zdanie wyrażał już miejscowy biskup, Radko Perić, który podobnie jak papież stwierdził, że objawiająca się tam postać nie jest Matką Bożą (TUTAJ).

MGOT/radiovaticana.va, catholicherald.co.uk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 15 maja 2017, 19:16 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Asindziej napisał(a):
Papież sceptyczny wobec Medjugorie

Podczas konferencji prasowej papież Franciszek przyznał, że wątpi w prawdziwość objawień w Medjugorie. – To nie jest matka Jezusa – powiedział ojciec święty.


No tutaj akurat wątpliwości Franciszka są słuszne ;)

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 26 maja 2017, 06:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 28 cze 2017, 06:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Franciszkowe owoce są po prostu tragiczne ...


Franciszkowa prostytucja „miedzy-wyznaniowa”

Guru, Rabbi, Mufti, „Papież” Franciszek: włączają się do kampanii o „Przyjaźni wszech-religijnej ” (pan-religious).

Obrazek

Tak zwany Miedzy-Wyznaniowy Instytut Elijah rozpoczął kampanię, aby razem zebrać ludzi z różnych religii, w celu przezwyciężenia „negatywności i podziałów społecznych”. Ten wysiłek otrzymał oficjalne poparcie i zachętę wybitnych liderów z wielu religii, i oczywiście objął też szefa – apostatę sekty Watykan- 2, czyli „papieża” Franciszka.
„Najbardziej znani przywódcy religijni na całym świecie wezwali wszystkich do nawiązywania przyjazni z ludzmi ze wszystkich religii.. „
Taki jest nagłówek aktualnie wyświetlany na stronie internetowej owego w/w Instytutu, po którym następuje podsumowanie tej „Kampami o przyjaźni międzyreligijnej”: „14 czerwca 2017 roku, wielu wybitnych przywódców religijnych na świecie przedstawiło wspólne oświadczenie, zachęcające ludzi do tworzenia przyjaźni z ludźmi z różnych religii. Przyjaźń i poznawanie się nawzajem są odtrutkami na negatywność i podziały w społeczeństwie, zwiększającymi zrozumienie i jedność.
Zapraszamy do pobrania z internetu (dowloading) naszych narzędzi do przyjaźni i nauki.
Modlimy się, aby to przesłanie i przykład jedności, pokazany przez tych przywódców, przyczyniły się do budowania pomostów ponad podziałami, aby inspirowały Ciebie i twoich przyjaciół do rozpoczęcia nowych rozmów z osobami o różnym wyznaniu.
Postępuj zgodnie z tym przykładem, rozpowszechnij te wiadomość.”
(Strona główna miedzy-wyznaniowego Instytutu Elijah,, ukazana 16 czerwca 2017 r.).

Kampania owego Instytutu ma wyraźne poparcie 22 przywódców religijnych, z których każdy mówi w odrębnym filmie o przyjaźni międzyreligijnej.

Jedynym wyjątkiem jest Franciszek, który wspólnie zagrał w video ze swoim długoletnim kumplem, bluźnierczym, anty-chrzescijanskim rabinem Abrahamem Skorką. Tutaj można uzyskać 21 indywidualnych filmów ze świadectwami owych liderów. Ci rożni liderzy reprezentują sekty anglikańskie, luterańskie, prawosławne i Novus Ordo (pseudo- katolicka); oni reprezentują apostacki judaizm, islam i sunnicki islam, reprezentują hinduizm, sikhizm i buddyzm.

Krótko mówiąc: każda z głównych, fałszywych religii jest reprezentowana.



Na podstawie : http://novusordowatch.org/wire/Tłum RenataP.S. Apostata-Franciszek kończy to ponizsze video, gloryfikujace jego dlugoterninowa „przyjazn” z rabinem Skorka, dummnym stwierdzeniem, że „żaden z nas nie usiłował nawracać jeden drugiego.”

Czemu jeszcze ludzie wierzą, że ten jawny, notoryczny, bezwstydny heretyk i apostata jest ich Papieżem ???

Mam nadzieje, że Pan Bóg przykładnie UKARZE tych wszystkich, którzy bezmyślnie ochoczo idą za nim i jego bezbożną, anty-katollicką sektą Watykan- 2. .

http://www.mostholyfamilymonastery.com/ ... olic-faith

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/franc ... wa-2017-06

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 01 wrz 2017, 07:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
De Papa Francisco

Obrazek

Na pojawiające się czasem sugestie, jakoby IKTP nie kochało albo nawet w ogóle nie uznawało obecnego papieża, odpowiadam: IKTP kocha Wikariusza Jezusa Chrystusa na ziemi, naszego Ojca Świętego Franciszka. Jest to ten rodzaj miłości, jaką winien żywić katolik wobec każdego Następcy św. Piotra, a która może się przejawiać, jak to jest choćby w moim przypadku, codzienną modlitwą w intencji papieża. Nie ma co jednak ukrywać, że Franciszka nie kochamy tak, jak jego poprzednika, miłościwie nam emerytującego Benedykta XVI i mamy do tego prawo.

Historia jak i zdrowy ludzki rozsądek podpowiadają nam, że konklawe może wybrać na biskupa Rzymu taką osobę, która będzie papieżem dobrym, złym lub po prostu przeciętnym i nie widzę przeciwwskazań, dlaczego wiek XX czy XXI miałby być od tego wyjątkiem. Pontyfikat Franciszka w pełni będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy Pan raczy go odwołać z pełnionej przez niego posługi, bo druga rezygnacja jakoś mi się nie widzi, ale już teraz można naświetlić pewne aspekty, które sprawiają, że papież nie chce być kochanym przez pomponiarzy.

Pierwsze znaki na niebie i ziemi w dniu elekcji kard. Bergoglio świadczyły, że można spodziewać się dwóch rzeczy: biały dym po ledwo pięciu głosowaniach i uśmiechnięta twarz kard. Bertone nie wróżyły jakiejkolwiek znaczącej reformy Kurii, zaś brak stroju chórowego papieża, połączony ze smutną miną mons. Mariniego, były zapowiedzą przynajmniej częściowego odejścia od szeroko rozumianego stylu „papieżowania” Benedykta XVI. Na potyczki z biurokratyczną machiną Watykanu Franciszek jeszcze się nie zdecydował, za to dosłownie z miejsca zabrał się za demontaż owoców wieloletnich i cierpliwych starań poprzednika.

Analizując postawę Ojca Świętego należy zwrócić uwagę na dwa czynniki, które w sposób zdecydowany wpływają na ocenę jego zachowania: na tempo zmian i ich kontekst. Inaczej spoglądałoby się na posunięcia papieża, gdyby kard. Bergoglio został wybrany po śmierci Jana Pawła II: niechęć argentyńskiego purpurata do różnych elementów papieskiego ceremoniału byłaby nawet logiczną kontynuacją działań poprzedników, które w dalszej przyszłości zakończyłyby się może papieżem w białym golfie z wpiętym na piersi krzyżykiem: skoro ktoś odrzuca tradycyjną symbolikę, w takim razie np. noszenie sutanny przez księży i to jeszcze w różnych kolorach, zdaje się całkowicie zbędne i takie konsekwentne myślenie stosuje szereg duchownych. Franciszek stanął jednak na Loggi Błogosławieństw dopiero po Benedykcie: jeżeli papa Ratzi zmienił kurs, a Franciszek linii tej zmiany nie kontynuował, dał wyraźny sygnał, który jasno został odczytany nie tylko przez czyhające na to media, ale i przez liczne szeregi katolików, zwłaszcza księży: Benedykt to był taki dziadziunio, co to lubił się przebierać, ale to się skończyło i wracamy do tzw. szlachetnej prostoty. Franciszkowi zabrakło więc wyczucia, jakim wykazywali się poprzedni papieże, którzy przynajmniej w samych początkach swojego urzędowania zachowywali styl swoich poprzedników.

Już w pierwszych godzinach pontyfikatu Franciszek „uderzył” w Benedykta i jest to faktem bez względu na to, czy karnawałowe opowieści z zakrystii Sykstyny są prawdą czy przekoloryzowaną plotką. Można oczywiście udawać, że kwestie papieskich szat czy pewnego przepychu są sprawą drugorzędną, jednak od czasów Pawła VI, do rewolucji którego były po prostu normą, stały się nośnikiem określonej wizji Kościoła. Ten smutny efekt rozhuśtania na pewno nie sprzyja reformom, jakich w dzisiejszych czasach wymaga Kościół.

Za przyczynę powyżej wspomnianych zmian podaje się zazwyczaj skromność i prostotę Ojca Świętego, choć chyba trafniej byłoby nazwać to przyzwyczajeniami czy też ideą kardynała Bergoglio, gdyż trudno nie zgodzić się z myślą kardynała Wyszyńskiego, która pięknie wyjaśnia znaczenie prawdziwej pokory w pełnieniu funkcji w hierarchii kościelnej. Doskonałym przykładem dla Franciszka mógłby być jeden z papieży XX w., który mimo noszenia tiar, fanonów i jedwabnych sutann, do historii przeszedł jako osoba o niezwykłej wręcz skromności i prostocie, w kultywowaniu cnót których nie przeszkadzało mu pełnienie posługi w świecie pomponiastego Dworu Papieskiego, a powszechna miłość wiernych utwierdziła jego następcę do wyniesienia go do chwały ołtarzy. Święty Piusie X – módl się za naszego papieża Franciszka!

Problem z papieżem Franciszkiem i, skądinąd słusznym, jego pragnieniem zaakcentowania zakonnego ubóstwa, wziął się z reform Pawła VI, przez które dziś strój papieża wywodzącego się z duchowieństwa świeckiego nie różni się niczym od szat Następcy św. Piotra, który był członkiem jakiegoś zakonu. Gdyby nie te nieszczęsne zmiany, to zachowując pełnię tradycji i w zgodzie z wszelką logiką i pomponem, Franciszek np. nie ubierałby sutanny chórowej z jedwabiu falistego, lecz zamiast niej nosił zwykłą, wełnianą i wszyscy byliby szczęśliwi. I komu to przeszkadzało?

W skrócie powiedzieć można, że papież ma awersję to dwóch kolorów: czerwonego i złotego. Z tego to powodu do szafy wróciły papieskie buty czy mucety, a nawet tabarro, którego często używał także Jan Paweł II. Doprowadziło to do sytuacji, że w czasie wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej Franciszek miał na sobie białą grecę, choć tego dnia czerwony kolor papieskiego mucetu czy też tabarro byłby przecież tak naturalny i symboliczny. Podobny los odstawienia do lamusa spotkał papieski tron w czasie uroczystych audiencji czy też fanon oraz większość szat liturgicznych używanych przez Benedykta XVI i jego asystę. Nie upiekło się nawet papieskiemu pasowi, który do tej pory pozbawiony jest herbu Ojca Świętego, co trudno tłumaczyć czymś innym, jak chęcią zniesienia jeszcze czegoś, czego nie znieśli poprzednicy.

Franciszek ma też na swoim koncie inne dziwne zachowania, które są albo niezrozumiałe, jak celebrowanie Mszy w Wielki Czwartek w zakładzie karnym i umywanie nóg niewiernym i kobietom, co liturgicznie jest całkowitym bezsensem, albo niezrozumiałe i kłopotliwe, jak chociażby zamieszkanie na stałe w Domu św. Marty: szczerze współczuję nie tylko strażnikom i ochroniarzom, którzy całkowicie musieli zmienić schematy papieskiej ochrony, ale i współlokatorom, którzy zajmują pokoje w tym samym budynku. Jaka była przyczyna porzucenia papieskich apartamentów? Nie ich przepych, bo trudno mówić o nich w tych kategoriach, ale zdaje mi się, że niechęć papieża do „samotnych” celebracji i to jeszcze „tyłem do ludzi” w papieskiej kaplicy. Potwierdzać to mogą codzienne msze papieża, które nota bene stoją na bardzo niskim poziomie liturgicznym oraz fakt, że już pierwszego dnia swojego pontyfikatu Franciszek kazał wstawić do Kaplicy Sykstyńskiej nowy ołtarz, co było największym ciosem zadanym wizji liturgicznej Benedykta XVI.

Na końcu aż ciśnie się na usta pytanie: czy Franciszek w dekonstruowaniu osiągnięć swojego poprzednika posunąłby się dalej, gdyby nie fakt, iż autor tzw. reformy reformy jeszcze żyje?

http://ikomutoprzeszkadzalo.pl/commenta ... o/?lang=pl

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 25 wrz 2017, 08:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Kilkudziesięciu uczonych wysłało do papieża „synowskie napomnienie w sprawie szerzenia herezji”

Obrazek

62 duchownych i uczonych podpisało się pod listem stwierdzającym, że papież Franciszek wspiera heretyckie poglądy dotyczące małżeństwa, moralności i otrzymywania sakramentów.

Dwudziestopięciostronicowy list, podpisany przez 40 duchownych katolickich i świeckich akademików, został przesłany do Papieża Franciszka dnia 11 sierpnia. Ponieważ odpowiedź od Ojca Świętego nie nadeszła, dokument ten został podany do publicznej wiadomości dzisiaj, 24 września 2017 roku. List, pod którym nadal można składać podpisy, został dotychczas sygnowany przez 62 duchownych i akademików z 20 krajów, reprezentujących również tych, którzy nie mogą korzystać z niezbędnej swobody wypowiedzi. Łaciński tytuł listu brzmi: „Correctio filialis de haeresibus propagatis” (w dosłownym tłumaczeniu: Synowskie napomnienie w sprawie szerzenia herezji).

W liście „stwierdza się, że Papież w swojej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia oraz w innych, powiązanych wypowiedziach, działaniach i zaniechaniach wspiera siedem poglądów heretyckich dotyczących małżeństwa, moralności i otrzymywania sakramentów, przyczyniając się do propagowania heretyckich opinii w Kościele Katolickim”. Sygnatariusze listu opisują wspomniane siedem herezji w języku łacińskim, który jest językiem urzędowym Kościoła.

List składa się z trzech części. W pierwszej z nich sygnatariusze wyjaśniają, dlaczego jako wierni i praktykujący katolicy mają prawo i obowiązek wystosowania takiego napomnienia do Ojca Świętego. „Prawo Kościoła nakazuje właściwym osobom przerwać milczenie, jeśli pasterze Kościoła sprowadzają stado na manowce. Nie stoi to w sprzeczności z dogmatem katolickim stanowiącym o nieomylności papieskiej, mając na uwadze nauczanie Kościoła, iż papież musi spełnić ściśle określone kryteria, aby jego wypowiedzi mogły zostać uznane za nieomylne”. Papież Franciszek nie spełnił tych kryteriów. „Nie oświadczył, że takie heretyckie poglądy zostały ostatecznie włączone do nauki Kościoła, ani że katolicy powinni je wyznawać w zgodzie z własną wiarą. Kościół naucza, że żaden papież nie może ogłosić, iż Bóg objawił mu jakąś nową prawdę, w którą wszyscy katolicy mają teraz obowiązkowo wierzyć”.

Autorzy listu zaznaczają również, że najważniejsza jest jego druga część, ponieważ zawiera Napomnienie jako takie. Przedstawiono w niej fragmenty Amoris laetitia, w których sugeruje się lub wspiera poglądy heretyckie, a następnie wyliczono wypowiedzi, działania i zaniechania Papieża Franciszka wskazujące ponad wszelką wątpliwość, że życzy on sobie, aby katolicy interpretowali te fragmenty w sposób, który de facto prowadzi do herezji. W szczególności papież wspiera bezpośrednio lub pośrednio tezę, że posłuszeństwo wobec Prawa Boskiego może okazać się niewykonalne lub niepożądane oraz że Kościół powinien czasami akceptować cudzołóstwo jako zachowanie dopuszczalne w życiu praktykującego katolika.

Wśród faktów, które wpłynęły na stwierdzenie „szerzenia herezji” przez papieża (oprócz tez zawartych w papieskiej adhortacji Amoris leatitia”) autorzy listu wymieniają:

- odmowę odpowiedzi na „dubia” czterech kardynałów, którzy swoje wątpliwości przekazali papieżowi jeszcze w roku 2016;

- nadzwyczajną interwencję papieża podczas synodu w roku 2015, gdy nalegał by do raportu podsumowującego prace zgromadzenia biskupów włączyć propozycję dopuszczenia rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej (mimo iż postulat ten nie otrzymał wymaganej większości głosów ojców synodu);

- zatwierdzenie jako oficjalnej interpretacji Amoris leatitia wykładu kardynała Schoenborna, w którym austriacki hierarcha uznał, że dopuszczanie rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej jest możliwe;

- potwierdzenie stanowiska biskupów Buenos Aires, oświadczających że zamierzają udzielać Komunii rozwodnikom żyjącym w nowych związkach cywilnych;

- powoływanie na wysokie stanowiska kościelne osób publicznie sprzeciwiających się katolickiemu nauczaniu o sakramentach (jak abp Vicenzo Paglia czy kardynał Kevin Farrell);

- zezwolenie na dopuszczanie rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej (w niektórych przypadkach) w diecezji rzymskiej;

- akceptację publikacji w L’Osservatore Romano, oficjalnym dzienniku Stolicy Apostolskiej, w której biskupi Malty stwierdzili, że zamierzają udzielać Komunii rozwodnikom żyjącym w nowych związkach cywilnych.

W ostatniej części, zatytułowanej Objaśnienie, omówiono dwie przyczyny tego wyjątkowego kryzysu. Jedną z nich jest modernizm. Z punktu widzenia teologicznego, modernizm oznacza przekonanie, że Bóg nie przekazał Kościołowi prawd ostatecznych, których Kościół powinien nauczać dokładnie w taki sam sposób po wsze czasy. Moderniści utrzymują, że Bóg przekazuje ludzkości tylko doświadczenia, nad którymi istoty ludzkie mogą rozmyślać i wyciągać różne wnioski na temat Boga, życia i religii; jednak te wnioski stanowią jedynie pewne założenia, nie stając się nigdy niewzruszalnymi dogmatami. Modernizm został potępiony przez papieża św. Piusa X na początku XX wieku, ale odrodził się w połowie stulecia. Modernizm spowodował w Kościele Katolickim wielki zamęt, który trwa nadal i który zobowiązuje sygnatariuszy do zdefiniowania prawdziwego znaczenia słów takich jak wiara, herezja, objawienie i nauczanie.

Autorzy listu twierdzą też, że papież przyczynił się do szerzenia między innymi następujących „fałszywych i heretyckich poglądów”:

- mimo obdarowania Łaską, wypełnienie przez człowieka niektórych wymagań Bożego prawa nie jest możliwe;
- katolik, żyjący w cywilnym związku z nową osobą jak mąż i żona, mimo trwania jego sakramentalnego małżeństwa, nie zawsze jest w stanie grzechu ciężkiego;
- katolik, który zna Boże prawa, może je złamać z własnej woli dla jakiegoś „innego dobra” i nie pozostaje przy tym w grzechu ciężkim;
- akty seksualne podejmowane pomiędzy osobami nie będącymi połączonymi sakramentem małżeństwa, mogą być w niektórych sytuacjach uznane za słuszne lub pożądane, lub nawet nakazane przez Boga;
- zasady moralne przekazane przez Boga nie zawierają żadnych zakazów, które byłby bezwzględne;

Drugą przyczyną kryzysu, według autorów listu, jest widoczny wpływ idei Marcina Lutra na papieża Franciszka. W liście wskazano, że Luter, założyciel protestantyzmu, głosił poglądy na temat małżeństwa, rozwodu, przebaczenia i prawa boskiego, które są zbieżne z poglądami promowanymi przez papieża w jego wypowiedziach, działaniach i zaniechaniach. Podkreśla się również wyraźną i bezprecedensową pochwałę niemieckiego herezjarchy wygłoszoną przez Papieża Franciszka.

Jak twierdzą autorzy listu, jego sygnatariusze nie ważą się oceniać stopnia świadomości, z jaką papież Franciszek upowszechnia wymienione przez nich siedem herezji; nalegają jednak z całym szacunkiem, aby potępił te herezje, które wsparł pośrednio lub bezpośrednio.

Sygnatariusze listu „zapewniają też o swojej lojalności wobec świętego Kościoła Katolickiego, modlą się za Papieża i proszą o jego apostolskie błogosławieństwo”.

List został podpisany przez 62 uczonych i duchownych z całego świata, w tym przez włoskiego profesora Roberto de Mattei, amerykańskiego uczonego doktora Johna Rao, czy holenderskiego specjalistę ds. etyki seksualnej doktora Gerarda van den Aardwega. Cały list w języku angielskim można przeczytać na stronie www.correctiofilialis.org.

http://www.pch24.pl/kilkudziesieciu-ucz ... 837,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 26 paź 2017, 08:32 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7462
Lokalizacja: Podlasie
Opinie, hipotezy, tezy…

Powtórzę spostrzeżenie namierzone w internetach przed rokiem:
„Słusznie ktoś dzisiaj zauważył, że niektórzy uważają Franciszka za papieża, inni uważają Benedykta za papieża, a jeszcze inni uważają, że aktualnie nie ma prawowitego papieża”.

Bez komentarza. Stwierdzenie faktu, że aktualnie takie trzy opinie istnieją.


https://verbumcatholicum.com/2017/10/23 ... tezy-tezy/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Papież Franciszek
PostNapisane: 20 gru 2017, 07:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30608
O prawdę w mediach

Przed posługiwaniem się dezinformacją przestrzegł Ojciec Święty dziennikarzy podczas sobotniego spotkania z członkami Włoskiej Unii Periodyków (USPI) i Włoskiej Federacji Tygodników Katolickich (FISC). Apelując do przedstawicieli mediów o dawanie świadectwu prawdzie, Franciszek podkreślił, że katolickie środki społecznego przekazu mogą stać się ważnym narzędziem ewangelizacji we współczesnym świecie.

Mówiąc o dezinformacji, Ojciec Święty wskazał na sytuacje, kiedy mówi się tylko część prawdy, oszczerstwa związane z szukaniem sensacji, obmowę, która odwołuje się do dawnych, już nieaktualnych spraw, wyciągając je dziś na światło dzienne. – To są bardzo ciężkie grzechy, które psują serca dziennikarzy i szkodzą ludziom – zaznaczył Franciszek. Papież zwrócił uwagę, że misją dziennikarzy jest przekazywanie prawdziwych informacji, aby ukazywać ludziom wersję wydarzeń odpowiadającą faktom. Podkreślił, że ich głos, wolny i odpowiedzialny, ma podstawowe znaczenie dla każdego społeczeństwa, które uważa się za demokratyczne.

– W czasach, w których żyjemy, często zdominowanych lękiem przed uciekającym czasem, pogonią za sensacją kosztem dokładności i kompetencji, rozgrzanymi emocjami w miejsce rozważnej refleksji, pilnie odczuwa się konieczność rzetelnej informacji, ze sprawdzonymi szczegółami, która nie dąży do zaskoczenia i wzbudzania emocji, ale jej celem jest raczej rozwijanie w czytających zdrowego krytycyzmu, który pozwoli zadawać słuszne pytania i dojść do umotywowanych konkluzji – powiedział Ojciec Święty. – W ten sposób uniknie się ciągłego popadania w łatwe slogany czy zaimprowizowane kampanie dezinformacyjne, w których wyraźnie można dostrzec zamiar manipulowania rzeczywistością, opiniami i samymi ludźmi, a często powodują one niepotrzebnie medialne tumany kurzu – dodał Papież.

Sebastian Karczewski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... diach.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 166 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /