Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 30 sie 2014, 09:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Nie dajmy sobą manipulować

Znani i prawdziwi myśliciele nauczają, że nie ma przypadków, są tylko znaki. To ludzie sami wybierają swój los i rządowych przywódców ze wszystkimi tego konsekwencjami. Można powiedzieć, że znajdujemy się w trakcie zgubnego procesu totalniackiej manii prawniczej, a zwłaszcza praktyki, gdzie prawo ma charakter instrumentalny. Zatem praworządność jest karykaturalna, kary godna – czyli całkowicie przewrotna. Nie wiadomo, jak daleko proces gnicia struktur państwa się posunie, ponieważ zależy on od totalniackiej mentalności społeczeństwa, ale również od sytuacji zewnętrznej osuwania się świata w kierunku wojny. […]

Jakie to totalniactwo? Mamy przed oczyma sprawę prof. Bogdana Chazana i świata medycznego, a już szykowane są kolejne środowiska – edukacji i kultury. Bo od dawna testowano odporność Polaków na dziką obscenę i bezwstyd. Trzeba też przyznać, że wiele środowisk zwanych „porządnymi” lub nawet „wierzącymi” zwyczajnie nie daje sobie rady z owym „problemem”. […]

A przecież wymieramy jako Naród i pozwalamy wyniszczać nawet własną gospodarkę na rzecz głupawych obietnic i bankowych lokat bez pokrycia.

Roman Kozłowski,
Wielichowo

http://www.naszdziennik.pl/wp/94339,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 20 wrz 2014, 07:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Taniec liberalny

Wielka radość środowisk lewicowo-liberalnych, wielki szum w mediach o tych samych poglądach, a to wszystko z powodu powołania Donalda Tuska na stanowisko w Unii Europejskiej. Przy tym lansuje się jego tzw. zasługi jako premiera, by uzasadnić jego wybór na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Donald Tusk jest na usługach Unii Europejskiej i „wytańcował” sobie to stanowisko, bo dostosowywał się do melodii granej przez UE.

UE zagrała lewicowo-liberalnie – Donald Tusk zatańczył pod tę melodię. UE zagrała genderowo – premier też tańczył. Gdy UE zabroniła dofinansowywać stocznie – Donald Tusk zatańczył także do tej melodii, i tak dalej.

Awans ten to nie wynik gospodarczych zasług, ale ideologicznych. Unia Europejska prezentuje tzw. poprawność polityczną, czyli rugowanie wszystkiego, co jest związane z katolicyzmem, z tożsamością narodową, patrioty- zmem. Ten taniec Donalda Tuska to także wyniszczenie gospodarki narodowej, to rozklejanie Narodu, sianie bezbożnictwa, to rugowanie ludzi sumienia ze stanowisk państwowych – przykład profesora Bogdana Chazana jest tu bardzo wymowny.

UE taki człowiek z Polski jest na rękę. Stąd poklepywanie go, schlebianie i to stanowisko jako nagroda za zasługi na polu globalizmu pod przewodnictwem ideologii lewicowo-liberalnej. W okresie komunizmu chciano z nas zrobić nowego komunistycznego człowieka na wzór sowiecki. Dzisiaj modyfikuje się ten wzór, chcąc z nas zrobić niby-nowoczesnego człowieka lewicowo-liberalnego na wzór zachodni. Człowieka bez Pana Boga, bez patriotyzmu, bez tożsamości narodowej, bez integralnego wykształcenia, a tylko dobrego fachowca w danym zawodzie na usługach współczesnych decydentów.

Takiej ideologii sprzyja Donald Tusk i w taki oto sposób wypracował sobie to stanowisko.

Leonard Fryc, Cmolas

http://www.naszdziennik.pl/wp/98633,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 27 wrz 2014, 08:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Bez euforii

Popadanie w wielką euforię z tego powodu, że Donald Tusk otrzymał stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, nie ma żadnego uzasadnienia, zwłaszcza gdy patrzy się na to, do jakiego stanu doprowadził jako premier państwo polskie. Rzetelność wymaga zauważenia, że Donald Tusk nie może nic na tym stanowisku zdziałać dla Polski, także niewiele dla UE. Stery trzymają Niem- cy, Wielka Brytania, Francja. Do tej funkcji został wyniesiony przez Angelę Merkel nie dlatego, że jest wybitnym, kompetentnym politykiem z niezależną wizją ideową – bo nie jest – ale dlatego, że w opinii kanclerz Niemiec jest uległy, bezproblemowy, łatwy w prowadzeniu. Zatem Tusk został wprowadzony na salony europejskiej polityki przez Angelę Merkel i osadzony w roli sterowanego polityka. Dla Donalda Tuska to olbrzymi awans. Skoro tak wiele zawdzięcza swojej protektorce, to czy można się spodziewać, że potrafi sprzeciwić się jej decyzjom wtedy, gdy będą one niekorzystne dla Polski? Tusk został nagrodzony za dotychczasową politykę „płynięcia w głównym nurcie”, czyli spełniania oczekiwań najważniejszych europejskich graczy, podporządkowania się im. […]

Media mają teraz zadanie wmówienia społeczeństwu, że spotkał nas wielki zaszczyt, że to niebywały sukces, a nawet historyczny, przełomowy moment i teraz czeka nas świetlana przyszłość. Teraz popłyną do nas fundusze z Unii Europejskiej, bo Tusk i Merkel wszystko nam ułatwią.

Nie ulegajmy manipulacjom i propagandzie medialnej. Żadna świetlana przyszłość nas nie czeka dopóki bezideowi ludzie uwikłani w aferowe interesy, powiązani siecią przeróżnych, w tym pozapolskich zależności nie zostaną na zawsze odsunięci od władzy i decyzji. Zarówno w Polsce, jak i w Europie na wszystkich decyzyjnych stanowiskach, od lokalnych po najwyższe, potrzebni są ludzie mądrzy, ideowi, o mocnym fundamencie moralno-etycznym, bo to daje siłę przeciwstawiania się wszelkim złym prądom i decyzjom. Trzeba nam dobrego gospodarza, który wie, że źródła pomyślności naszej i naszego państwa tkwią w kraju, a nie w Unii Europejskiej.

Emilia Budzyna, Czaniec

http://www.naszdziennik.pl/wp/99947,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 27 wrz 2014, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Rozum prowadzi do Stwórcy

Każdy człowiek, który chce rozumieć podstawy i sens wiary, dobrze wie, że najważniejsza jest miłość do Pana Boga i – ze względu na Niego – miłość do każdego człowieka. Marzyć tylko można, jak dobry, sprawiedliwy i piękny byłby ten świat, gdyby wiara w Pana Boga i życie zgodne z Przedwieczną Mądrością były powszechne. Ale tak nie jest, ponieważ dobro i zło mieszają się w człowieku, a przez człowieka w świecie. Dar rozumu i logika powinny ukierunkowywać ku Bogu – być początkiem drogi, rozjaśniać mroki istnienia wśród niezliczonej liczby stworzeń. Dzięki takiej relacji człowiek rozpoznaje swoje pochodzenie, sens życia i przeznaczenie, swoją wyjątkową godność, rozum, wolę i wielorakie zdolności, których posiadania nie zawdzięcza sobie. Dlaczego więc tyle jest bezbożnictwa, tyle wrogości do Boga Żywego – Stwórcy świata, kosmosu i człowieka? Dlaczego ludzie obdarzeni talentami i myślący sieją ateizm w przeróżnych bezbożnych strukturach? Jesteśmy świadkami wielkiego hałasu: że rozum, że postęp, że nowoczesność. A tymczasem właśnie dzięki rozumowi i doświadczeniu przekonujemy się, że niemożliwe jest zbudowanie raju na ziemi z powodu zła i cierpienia; że pełni szczęścia nie osiągnie człowiek na ziemi, bo nie ma tu trwałego mieszkania.

Rozum i doświadczenie pouczają, że Chrystus Zmartwychwstały żyje – bo człowiek w Nim odradza się i wzrasta, chociażby leżał w błocie własnej nędzy. Tak jak realny jest otaczający nas świat, tak samo realny jest Stwórca świata – rozumna jego Przyczyna.

Jest jeszcze jeden argument. Modlitwa. Szczera i ufna – zmienia naprawdę myślenie człowieka, przemienia go. Kształtuje jego losy i uszlachetnia. Warto i trzeba podejmować refleksję nad człowiekiem i światem, warto szukać i podejmować drogę ku Bogu Żywemu – bo tylko On jest źródłem życia, miłości, mądrości i wszelkiego ładu w sercu człowieka i w świecie. Tylko w Bogu świat może być bardziej ludzki.

Marian Celek, Rzeszów

http://www.naszdziennik.pl/wp/99947,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 04 paź 2014, 07:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Refleksje na obecne czasy

Jak zawsze zatroskana o swoją Ojczyznę, wnikliwie obserwuję, co dzieje się wokół. Patrzę też na sąsiednie państwo, przeżywam cierpienie i śmierć jego mieszkańców. Jest to smutne i niepotrzebne. Dla wszystkich ludzi jest miejsce na ziemi. Mają prawo do spokojnego, godnego życia, ale bezwzględny agresor myśli o tym inaczej. Uważa, że tylko przemoc, zdławienie wolności innych narodów zapewni mu panowanie. Historia pokazała jednak, że droga okrucieństwa i zniewolenia była zawsze drogą przegranych.

Mieszkańcy kraju nad Wisłą także cierpią z różnych powodów. Wprawdzie nie lecą na nich rakiety, nie gwiżdżą kule karabinów, ale ich życie jest trudne, a bolesna krzywda uwiera i niepokoi. Rząd bardzo się spieszy, by urządzać nasz kraj po swojemu i zepsuć do końca to, czego jeszcze nie popsuł. Dla dzieci i młodzieży szykuje zmasowany genderyzm, który jawnie obejmie programy nauczania i wychowania. Chce także ubezwłasnowolnić nauczycieli i narzucić im swój punkt widzenia. Chce uczynić to siłą, pod groźbą zwolnień dyscyplinarnych. Nasi możnowładcy nie dbają także o zdrowie i życie Polaków, hołdując zasadzie: kto ma pieniądze, ten się wyleczy, a kto nie ma, skorzysta z miejsca na cmentarzu. Ma być nas przecież tylko kilkanaście milionów. Decydenci najchętniej wysyłają Polaków za granicę. […] Najsmutniejsze jest to, że za granicą Polak Polakowi nie jest bratem. Brak zrozumienia i jakiejkolwiek pomocy.

Moja Ojczyzna obecnie jest pełna kontrastów: bogaci – biedni, syci – głodni, świadomi – zwolennicy seriali, pracowici – leniwi. […]

Z własnych obserwacji wywnioskowałam, że w mojej Ojczyźnie Naród staje się coraz bardziej świadomy. Nawet zwolennicy PO przejrzeli na oczy. Nie mogą uwierzyć, że tak dali się oszukać. Myślę, że wybory, jeśli tylko nie będą sfałszowane, potoczą się inaczej. Wkrótce odbędą się wybory samorządowe. Rozglądajmy się, szukajmy ludzi zdrowego, prawego sumienia. Nie wchodźmy w układy i klany rodzinne. Zdecydowanie wręczmy czerwoną kartkę tym, którzy się nie sprawdzili, gdyż myśleli tylko o własnych profitach. To oni zniszczyli Polskę. Obecna koalicja rządząca i lewacy powinni odejść na zawsze. Odzyskajmy nasz piękny, katolicki kraj, który będzie promieniował na cały świat.

Józefa Kusz, Krasnobród

http://www.naszdziennik.pl/wp/101315,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 17 paź 2014, 07:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
UTRACONE ZAUFANIE

OKIEM STAŃCZYKA

Były premier Donald T. już w pierwszym swoim exposé (Eks-pozer – ten, co wygłaszał exposé) głosił, jak ważne jest zaufanie, wielokrotnie używając tego słowa i odmieniając je przez różne przypadki. Na końcu jego wypowiedzi padło nawet zdanie: „najważniejsza jest miłość” – co wprawiło w osłupienie cały jego sztab wyborczy. Teraz jego następczyni – premierzyna Ewa K. – w swoim exposé (Eks-pozerka – ta, co wygłasza exposé) oświadczyła, że trzeba odzyskać zaufanie. Czyżby Donald T. razem z Platformą miłości i rządem je utracił? Jeżeli Platforma i rząd chcą odzyskać zaufanie, to prawo odzyskania zaufania będą miały też firmy i persony, takie jak: Amber Gold (któremu zaufał syn premiera Donalda T.), prezydent Gdańska, wojewoda pomorski, były prezydent Lech W., uczestnicy afery hazardowej, były minister sportu Mirosław D., liczne grono afery taśmowej, Sowa, pluskwy i Przyjaciele, prezes PKO BP Marek B., minister spraw wewnętrznych Bartłomiej S., minister finansów Jacek V., rzecznik rządu Paweł G. itd.

Prawo domagania się odzyskania zaufania ma też „szprotka” (w tych aferach) – były minister afery zegarkowej i infrastruktury Mr. TIK-TAK Sławomir N., który chce być chyba twarzą nowej ekipy rządowej, bo oświadczył oficjalnie: „skłamałem – zostaję!”. A to na pewno upoważnia go do odzyskania zaufania.

PS

Oskarżają Donalda T., że nie zna języków obcych. Jak to nie zna, a polski?

Nieufny
Andrzej Rosiewicz

http://www.naszdziennik.pl/wp/103663,ut ... fanie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 18 paź 2014, 08:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Tęczowe rozpasanie

U progu nowego roku szkolno-katechetycznego nasiliło się podstępne epatowanie małoletnich umysłów, ich rodziców, niektórych nauczycieli przez domorosłych seksedukatorów z organizacji deprawatorskiej „Ponton” treściami demoralizatorskimi.

Od czterolatków poczynając, ich opiekunowie mają im przybliżać treści oraz uświadamiać, jakie korzyści, radości i przyjemności wypływają z dotykania własnego ciała. Postęp czy podstęp edukacyjny w tym zakresie posuwa się w zawrotnym tempie, gdyż sześciolatki powinny być już zaznajomione z antykoncepcją. Natomiast dwunastolatki są oswajane z objawami ciąży oraz wtajemniczane w związki tej samej płci. Zatem jaka jest ochrona polskich dzieci przed programowym demoralizowaniem i gorszycielami? Z szatańskiej seksedukacji najbardziej czerpią korzyści: pedofile, media propagujące treści wulgarne, wyuzdany erotyzm, mafiosi pornografii, producenci środków antykoncepcyjnych i w całej rozciągłości zmanipulowany biznes w tym zakresie. Przebudzenie Polaków powinno być naglącym zadaniem, gdyż woła ono o ochronę i troskę osobistą o dziecko w dążeniu do bycia prawym i szlachetnym człowiekiem. Falę demoralizacji trzeba ze wszystkich sił powstrzymywać, to degenerujące rozpustne monstrum, to znak ohydny, który pręży się i zionie nienawiścią do tego, co święte, chrześcijańskie i polskie. Ten kąśliwy i zaraźliwy trend wywraca i poniża ludzi i ich sumienia. Hydra deprawacji to zaraza, gdy odetnie się łeb, w to miejsce odrasta następny. Trzeba nam nieustannej odwagi w głoszeniu Słowa i całej prawdy, które są zdolne osądzić nasze serca, czyny i sumienia. Medialni i moralni mąciciele – nie lękajmy się ich, gdyż oni w perfidny sposób „testują” naszą reakcję i badają „grunt” na te i inne jakże przebiegłe i chytre metody szatańskie, które są wymierzane w Kościół, rodzinę, chrześcijaństwo i naukę wiary Chrystusowej.

ks. Janusz Kozłowski, Świdnik

http://www.naszdziennik.pl/wp/103879,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 25 paź 2014, 08:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Fałszywa równość

Tak zwana idea równego traktowania wszystkich jako wyraz tolerancji i nowoczesności jest tendencyjnie wykorzystywana dla celów określonych osób, grup. Chcą one zawłaszczyć prawa większości normalnych, uczciwych ludzi dla swoich niejednokrotnie niecnych celów.

Gdy wypowiadają się posłowie SLD, Twojego Ruchu, feministki, ich zdaniem nowoczesność społeczeństwa, państwa sprowadza się do in vitro, związków partnerskich i aborcji. Te grupy zapominają, że nowoczesność to w rzeczywistości nowe technologie, postęp, humanitaryzm, rozwój, dialog demokratyczny, pomoc słabszym.

Para homoseksualna nie może mieć takich samych praw jak rodzina. Nikt nie chce jej prześladować, ale taka para nie może się domagać uprawnień, które jej nie przysługują. Równość tak, ale według kryteriów i uwarunkowań! Inaczej powstaje chaos, anarchia, rozmycie praw i obowiązków, hierarchii wartości.

Andrzej Mikłasz, Wrocław

http://www.naszdziennik.pl/wp/105243,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 27 paź 2014, 10:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Uczmy sensu płodności

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz

Potrzeba ewangelizacji małżeńskiej intymności, apelowali uczestnicy konferencji „Życie i Płodność – Miłość i Odpowiedzialność”, która odbyła się w sobotę na UKSW w Warszawie.

Spotkanie odbyło się z okazji 25-lecia Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny. – Płodności w obecnych czasach się nie zna, a tymczasem gdy się ją traci, to się rozpacza. Pamiętajmy, że nie szanuje się tego, czego się nie zna –mówił ks. abp Henryk Hoser, który otworzył konferencję. Zwrócił uwagę, że życie fizyczne stanowi wartość podstawową, wokół której mogą rozwijać się wszystkie inne wartości, takie jak prawo do nienaruszalności cielesnej czy prawo do środków do życia. – Zaś prawo do życia od poczęcia jest znakiem nietykalności i nienaruszalności ludzkiego życia – podkreślił ksiądz arcybiskup, który sam jest lekarzem. Zwrócił jednocześnie uwagę, że płodność jest przejawem życia. – Płodność jest celem świata ożywionego. Zwierzęta żyją dla sukcesji swojego potomstwa. Człowiek przekracza te ramy. Ludzka płodność obejmuje nie tylko dzietność, czyli poczęcie i urodzenie dziecka, ale również wychowanie – zaznaczył ordynariusz warszawsko-praski.

Jak podkreśliła dr Ewa Ślizień-Kuczapska, prezes stowarzyszenia, nauczyciel NPR, jubileuszowe spotkanie było okazją, aby wspomnieć historię początków działalności oraz pokazać, jak funkcjonuje dzisiaj. –Jako stowarzyszenie nie chcemy być postrzegani jedynie jako fachowcy od metody odkładania poczęć. Staramy się służyć encyklice „Humanae vitae” – o ludzkiej płodności – jest więc dla nas szczególnym znakiem dokonana przed kilkoma dniami beatyfikacja Papieża Pawła VI, autora tej encykliki – podsumowała Ewa Ślizień-Kuczapska. Jak dodała, dziś potrzeba ewangelizacji małżeńskiej intymności. –Spójrzmy na NPR jako na środek do umiejętności panowania nad sobą dla dobra drugiej osoby – konkludowała Ślizień-Kuczapska.

Na konferencji byli obecni również przedstawiciele Polskiego Forum Europejskiej Koalicji do Walki z Rakiem Piersi EUROPA DONNA. Jak zaznaczyli, są jedyną organizacją w Polsce, która śmiało, głośno i otwarcie alarmuje o zauważalnym związku antykoncepcji hormonalnej ze zwiększoną zachorowalnością na raka piersi.

http://www.naszdziennik.pl/wp/105583,uc ... nosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 28 paź 2014, 09:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Wyobraźnia człowieka już dawno przekroczyła granice rozsądku. Człowiek wdziera się w świat wyobraźni, ułudy, absurdu, coraz głębiej, coraz natarczywiej, coraz brutalniej. Tworzy własne wizje nie tylko swojego życia, ale życia innych, życia wszystkich. Tworzy swoją odrębną religię, w której on sam staje się bogiem.
Tymczasem świat rzeczywisty w zainfekowanych bakcylem egoizmu i antropocentryzmu umysłach wciąż traci na znaczeniu i systematycznie zanika.
Ludzie idąc za ideologami przenoszą się z rzeczywistego świata tradycji, kultury, do nowego wyimaginowanego świata ideologii w którym panuje rozpasanie, nieład i bełkot, ale który obiecuje, przekonuje i zapewnia.
Chaos wypiera porządek, ład. Bełkot wypiera kulturę słowa. Rozrywka wypiera kulturę. Poprawność polityczna wypiera prawdę.
Zdziczenie wypiera wychowanie i edukacje. Zabijanie wypiera leczenie i pomoc potrzebującemu. Doktryny wypierają, cenzurują, wypaczają, ograniczają naukę. Bezprawie wypiera prawo. Szatan wypiera Boga.


Pycha prowadzi do upadku

Étienne Gilson

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Na to, aby stwarzać, jest jeszcze za wcześnie, ale można zacząć od niszczenia. Stąd też człowiekowi wszędzie towarzyszy ta upajająca radość, o której Nietzsche powiedział, że jest tak wielka, jak jego moc niszczenia. Być może to stanowi odpowiedź na gorzkie pytanie, które tak wielu z nas sobie stawia: Czego właściwie człowiek chce? Czy on oszalał? Tak, w pewnym sensie, ale tylko z wielce oświeconym szaleństwem istoty stworzonej; człowiek będzie unicestwiać przeszkody, które stają na drodze jego twórczych ambicji. Taki jest głęboki sens naszej wielkiej i tragicznej przygody. Antychryst nie jest wśród nas, lecz jest w nas. Jest nim sam człowiek, który sięga po nieograniczoną moc twórczą i dąży do pewnego unicestwienia tego, co jest, po to, aby uprzątnąć drogę problematycznemu stworzeniu tego, co ma być.

Znajdujemy się zatem w decydującym momencie kosmicznego dramatu. Któż jak Bóg? Jam jest, mówi człowiek. Kiedy nie chcemy już być Bożym wizerunkiem, możemy być przecież Jego karykaturą! Eksplozja w Hiroszimie nie zagłuszyła tych nieludzkich krzyków, które wznoszą się ku nam z obozów w powolnej śmierci i niemieckich dołów mogilnych. Ich brzmienie trwać będzie długo, jak uroczyste zapewnienie o określonym znaczeniu. Przejrzeliśmy wreszcie tajemnice materii! Wiemy dokładnie, jak jest zbudowana, jako że stać nas na to, by ją zniszczyć
.

Fragment pochodzi z „Terroru roku dwutysięcznego”

--------------------------------------------------------------------------------

Starożytni Persowie niszczyli podbite miasta tak, aby nie pozostał kamień na kamieniu, średniowieczni Mongołowie zostawiali po sobie spaloną ziemię. To było dawno, ale się jeszcze nie skończyło, a skala zniszczeń, jakie pozostawił po sobie wiek XX, nie ma sobie równych. Dziś niszczy się nie po to, aby pokonać wroga, ale aby pokazać swoją moc. Człowiek myśli, że jest Bogiem, jeśli może zniszczyć to, co Bóg stworzył.

http://www.naszdziennik.pl/wp/105741,py ... padku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 30 paź 2014, 07:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Zdrowy rozsądek jest podstawą prawidłowego orientowania się człowieka w problemach z którymi spotyka się w życiu. Zdrowy rozsądek jest też wartością zbiorową, społeczną i pozwala zbiorowościom ludzkim przetrwać nawałę kontrargumentów, wysyp nowinek, teorii, doktryn, hipotez naukowych. Dzięki niemu ludzie nie gubią się w nawale nowego, a jedynie krytycznie je segregują i odrzucają fałsz, zło i brzydotę.
Dlatego "bramy piekielne", czyli rewolucje, reformacje, schizmy, ideologie nie są w stanie zadeptać Kościoła Katolickiego.


Zdrowy rozsądek

Gilbert Keith Chesterton

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Ci, którzy chętnie przedstawiają wiarę chrześcijańską jako fanatyzm, są skazani na wieczne zagubienie. W ich opowieściach wiara przedstawia się jako fanatycznie broniąca niczego i fanatycznie atakująca wszystko. Jest równocześnie ascetyczna i walcząca z ascetami, rzymska i zbuntowana przeciwko Rzymowi, monoteistyczna i zaciekle zwalczająca monoteizm, surowo potępiająca surowość – jest, jednym słowem, zagadką, której nie sposób wyjaśnić nawet brakiem rozsądku. Bo jakiż to brak rozsądku, który wydaje się rozsądny milionom wykształconych Europejczyków mimo wszystkich rewolucji, jakie dokonywały się przez około tysiąc sześćset lat? Zwykła łamigłówka albo paradoks czy też po prostu zwykły zamęt w głowie nie mogą zajmować ludzi tak długo. Nie znam innego wyjaśnienia owego zjawiska niż to, że chrześcijaństwo nie było pozbawione rozsądku, ale właśnie rozsądne; że jeśli broniło czegoś w sposób fanatyczny, to broniło rozsądku, a jeśli fanatycznie coś atakowało, to atakowało wszystko, co było rozsądku pozbawione. Tylko w ten sposób potrafię wyjaśnić fenomen religii zachowującej od samego początku taki dystans i taką pewność siebie, potępiającej rzeczy tak bardzo do niej podobne, odrzucającej pomoc sił, które wydawały się niezbędne dla jej istnienia, podzielającej ze swej ludzkiej strony wszystkie namiętności epoki, a jednak zawsze w najważniejszym momencie wznoszącej się ponad nie, nigdy niemówiącej dokładnie tego, czego się po niej spodziewano, i nigdy nieodwołującej tego, co powiedziała. Nie mogę znaleźć innego wyjaśnienia tego fenomenu niż to, że tak jak Pallas z głowy Jowisza, religia ta rzeczywiście wyłoniła się z umysłu Boga – dojrzała i mocna, uzbrojona na wojnę i sąd.

Fragment pochodzi z „Ortodoksji”.

--------------------------------------------------------------------------------

Nie ma religii bliższej zdrowemu rozsądkowi niż chrześcijaństwo. Ten zdrowy rozsądek jest tak silny, że nie tylko nie boi się ataku furiatów, ale również naukowców. Przecież naukowcy pogrzebali już niejedną teorię. Istnieje podejrzenie, że mogliby pogrzebać również chrześcijaństwo. Chyba że zachowają zdrowy rozsądek.

http://www.naszdziennik.pl/wp/106123,zd ... sadek.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 12 gru 2014, 08:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Kruchość życia

Rozum i doświadczenie pouczają, że całe życie człowieka jest bardzo kruche. Zagrożone chorobami, wypadkami i śmiercią. Zagrożone jest wszędzie tam, gdzie brak szacunku dla godności człowieka. Tam zagnieżdżają się złość i nienawiść, okrucieństwo, konflikty i wojny, niesprawiedliwość oraz niezliczone krzywdy, jakie człowiek wyrządza człowiekowi. Przeraża okrucieństwo, którym znaczone są losy świata i ludzi. Lekarstwem przeciwko każdemu złu jest Miłość, której źródłem jest Bóg. W sercu każdego człowieka jest ona przestrogą: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Relacja człowieka do Pana Boga i regularny z Nim kontakt „zaraża” tą Miłością. Czy aby świat stawał się coraz lepszy i bardziej ludzki, nie należy głosić i przyjmować Ewangelii, zamiast ją zwalczać? Czy walka z Bogiem nie przynosi światu klęski?

Nierzadko też niektóre osoby z ironią reagują na postulat modlitwy, zwłaszcza w trudnościach życia. A tymczasem właśnie modlitwa wprowadza człowieka w bezkresny i bogaty świat Ducha, zmienia myślenie, budzi nadzieję, dystansuje od doczesności, zmienia postępowanie i losy człowieka – a przez niego i losy środowiska. Doświadczają tego ludzie, którzy nie lekceważą Pana Boga i modlitwy. Bo u Boga nie ma nic niemożliwego. Z przerażeniem widzimy, jak ludzie predysponowani do myślenia wymyślają i zarażają innych błędnymi naukami. Pycha człowieka nie pozwala logicznie uznać Boga – Stworzyciela świata i człowieka. Nic przecież nie powstaje samo z siebie. I nic – poza Bogiem – nie daje człowiekowi prawdziwej Miłości, która inspiruje pokój i porządek w sercu i umyśle człowieka oraz w świecie.

Refleksja i modlitwa pozwalają dostrzec kruchość życia, zależność człowieka od Pana Boga. Usposabia do budowania życia w sposób zgodny z Dekalogiem i przykazaniem miłości Boga i bliźniego.

Marian Celek, Rzeszów

http://www.naszdziennik.pl/wp/118135,niepokalana.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 13 gru 2014, 07:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Skutki stanu wojennego

33 lata temu, 13 grudnia 1981 roku gen. Wojciech Jaruzelski stojący na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego wprowadził stan wojenny w PRL. Był to moment przełomowy w dziejach naszego kraju. Rozpoczął on okres kłamstw w życiu publicznym, skrajnej niesprawiedliwości, atomizacji społeczeństwa, podziałów i policyjnej podejrzliwości nawet pośród niektórych rodzin. […]

Stan wojenny to znikczemnienie życia, utrata wiary w ideały, triumf cynizmu i pogardy dla człowieka. Skutki tego komunistycznego eksperymentu na polskim Narodzie odczuwamy do dziś. Do chwili obecnej bowiem Polacy nie potrafią wybić się na niepodległość. Cios zadany w psychikę zbiorowości okazał się rozwojowy. Stłumienie inicjatywy indywidualnej i zbiorowej, zazdrość, egoizm, mafijne struktury w intratnych branżach przynoszących krociowe zyski wybranym i sprawdzonym to również pokłosie orędowników socjalizmu, którym ta utopia była bliższa serca i rozumu aniżeli los państwa polskiego.

Czas stanu wojennego to układanie się czerwonej władzy z tą częścią tzw. konstruktywnej opozycji, którą ona wybrała i uznała za swoich przyszłych sojuszników. Nie zawiodła się w tym do dziś. Również masowa ucieczka wykształconych, zdolnych Polaków na Zachód to ogromna strata z punktu widzenia rozwoju kraju. Z tym zjawiskiem mamy do czynienia także dzisiaj.

Wojna z Narodem miała również na celu oduczenie go samodzielnego myślenia, organizowania się i działania. I to poskutkowało, co możemy obserwować codziennie w każdym publicznym miejscu […]. Doprowadzona do perfekcji psychotechnika umysłowej pustki ma swoich janczarów w prasie i telewizji.

I wreszcie to stan wojenny doprowadził do Okrągłego Stołu, który w efekcie spotkań i bratania się obu stron układu zrodził Polskę bez lustracji i dekomunizacji, tych dwóch niezbędnych elementów, aby stała się ona państwem wiarygodnym dla samych Polaków.

Kto więc zawinił w tym dziejowym procesie tzw. transformacji? Beneficjenci, którzy zawsze mieli się doskonale.

Marek Zep, Warszawa

http://www.naszdziennik.pl/wp/118317,listy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 31 gru 2014, 09:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Dewianci

Niektórzy uważają, że homoseksualizm to nie jest dewiacja ale orientacja seksualna. Niemniej zgadzają się, że zoofilia czy pedofilia to są dewiacje. Taki pogląd jest niekonsekwentny. Oczywistym jest, że homoseksualizm, zoofilia i pedofilia są tak samo dewiacjami, są to tak samo nienormalne zachowania seksualne. I są też tak samo orientacjami seksualnymi – orientacjami odbiegającymi od normy.

Wielu argumentuje, że nie można za nienormalne uznać zachowania, które się często spotyka w przyrodzie – i u zwierząt i u ludzi. Dlatego homoseksualizm, pedofilia, czy zoofilia są naturalne, bo w przyrodzie, wśród zwierząt, naturalne są kopulacje samca z samcem, samicy z samicą, kopulacje między zwierzętami różnych gatunków, czy kopulacje z młodymi.
Najlepszym przykładem są pluskwy. Samce pluskwy chcąc kopulować w 50% trafiają w inne samce, w 30% w samice, a w pozostałych 20% w inne gatunki zwierząt. Pewnie też w pewnym procencie trafianą na przedmioty martwe. U pluskiew homoseksualizm jest więc w połowie naturalny, zoofilia w jednej piątej, a heteroseksualizm jest naturalny w prawie jednej trzeciej.
I tak samo takie zboczenia są naturalne u człowieka tylko w innych proporcjach. Ale czy na pewno to to samo? Pluskwy są raczej biseksualne, bo dana pluskwa kopuluje z kim popadnie – z samcem, samicą, karaluchem czy guzikiem. Ludzki pederasta też najczęściej kopuluje z kim popadnie, ale wybiera tylko samców, więc jest stuprocentowym dewiantem, a nie połowicznym jak pluskwa.
To, że jakieś zboczenie jest naturalne nie znaczy, że to nie jest zboczenie. I są różnice między dewiacjami ludzkimi a zwierzęcymi. Zwierzęta wszelkie dewiacyjne zachowania podejmują instynktownie – albo dlatego, że nie mogą się w prawidłowy sposób wyładować seksualnie, albo dlatego, że kopulacja służy innym celom naturalnym – na przykład jest okazaniem dominacji w stadzie. Ale każdy taki zwierzęcy dewiant może też dokonać prawidłowej kopulacji, która doprowadzi do zapłodnienia. Więc w istocie nie jest takim samym dewiantem jak człowiek, który ma świadomość bezpłodności swojej dewiacji i zazwyczaj jest w niej konsekwentny. Zwierzęta tej świadomości nie mają, więc wszystko jest u nich normalne. Mają po prostu instynkt kopulacji, który jest ewentualnie zaburzony chwilowymi okolicznościami.
Pociąg seksualny do osobnika, którego można zapłodnić to zachowanie normalne. Pociąg do osobnika, którego zapłodnić nie można to dewiacja. Takie dewiacje są naturalne u człowieka, a u innych zwierząt nie, bo samce u zwierząt kopulują z osobnikiem, którego nie można zapłodnić nie dlatego, że czują do niego pociąg seksualny, ale dlatego, że go słabo odróżniają od osobnika, którego zapłodnić można, albo dlatego, że chcą go sobie podporządkować, albo ze stu innych powodów. Zwierzęta jako nieświadome rozładowują swój popęd płciowy instynktownie, bez świadomości, że chodzi o zapłodnienie. Zresztą wielu prymitywnych ludzi też nie widzi związku kopulacji z urodzinami. Po prostu zwierzęta i prymitywni ludzie są nieświadomi zapłodnienia.
Ludzie światli są tego świadomi i dlatego mogą być w pełni dewiantami, bo mogą świadomie odczuwać pociąg seksualny do osobnika, którego zapłodnić nie mogą. I nie ma kompletnie znaczenia, czy ten osobnik to inny gatunek, czy samiec tego samego gatunku, dziecko czy martwe ciało – wszystko to są takie same dewiacje polegające na pociągu seksualnym do obiektu, co do którego wiadomo, że się go zapłodnić nie da. Poziom świadomości wpływa na poziom zboczenia. Zwierzęta jako mało świadome są mało zboczone i tylko ludzie mogą osiągnąć pełnię dewiacji, tylko człowiek światły i wykształcony, może być stuprocentowym zboczeńcem. Dlatego geje to najczęściej ludzie kultury i sztuki, ludzie mediów, reżyserzy, aktorzy, tancerze etc… Tylko oni mogą osiągnąć pełnie dewiacji – nie tylko w kopulacji, ale też w dziełach, które tworzą.

Grzegorz GPS Świderski

http://3obieg.pl/dewianci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Świat widziany oczyma zdrowego rozsądku
PostNapisane: 02 sty 2015, 08:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Czyste fakty

Media nie tylko podają fakty, ale co więcej, mówi się o tzw. nagich lub czystych faktach. Ilość nagich faktów ma zwiększyć wiarygodność mediów, a tym samym przyczynić się do ich większej siły... propagandowej.

Co to jest nagi fakt? Jest to sucha informacja, o kimś lub o czymś, co się wydarzyło i co pozostawione jest bez komentarza. W czasie okupacji można było przeczytać w polskojęzycznej prasie niemieckiej informacje o tym, że „polscy bandyci" („polnische Banditen") napadli na pociąg, w polskojęzycznej prasie komunistycznej wiele pisano o „karłach reakcji", dziś prasa polskojęzyczna ostrzega przed „polskimi oszołomami". Fakty czy oceny? Winowajcę złapano po fakcie, ale zabił czy zamordował? Różnica jest istotna, bo jeśli zamordował, to na pewno zabił, ale mógł zabić, choć nie jest mordercą. Sprawca napadu na bank zamordował kasjerkę, ale policjant, który do niego strzelił, zabił go, ale nie zamordował. A może bandyta nie zamordował kasjerki, lecz przypadkowo ją śmiertelnie postrzelił, bo chciał tylko zranić, żeby postraszyć, ale nie zabić.

Jaki stąd wniosek? Media operują pośrednikami (łacińskie słowo medium znaczy pośrednik), stąd ukazywanie faktów jest zapośredniczone. Fakty są ukazywane w określonym świetle, czyli poprzez sam rodzaj przekazu są już ocenione i zinterpretowane. Pośrednikiem jest nasz język. Pośrednikiem jest telewizyjny obraz. Co to za problem zrobić dziś takie zbliżenie i takie ujęcie, żeby osoba pokazywana w telewizji wyglądała stosownie do wytycznych realizatora programu. Bez słowa można kogoś pokazać tak, że wygląda jak wariat, choć wariatem nie jest, z kolei wielki złodziej wyglądać może w telewizji jak dobroczyńca, a wielki oszust ujmie widzów swą szczerością i zatroskaniem. Odbiorcy mediów kierują uwagę na rzeczy, zapominając, że owe „rzeczy" nie są prawdziwymi rzeczami, ale medialnym przekazem. Przekazy te uwikłane są w szereg pośredników, które od wewnątrz modyfikują rzecz w sposób dla odbiorców niezauważalny.

Jeżeli ktoś mówi, że widział góry w telewizji, to dokonuje poważnego skrótu myślowego: widział nie góry, ale obraz gór. Telewizyjny obraz gór, to jest arcydzieło sztuki kompilatorskiej, a nie faktyczne góry. Inny z kolei podnieca się telewizyjnym programem publicystycznym, sądząc, że był uczestnikiem politycznej debaty. Nic podobnego, był biernym obserwatorem posklejanego z różnych fragmentów programu, w którym udział wzięli odpowiednio dobrani goście. A wszystko dokonało się wedle ścisłych zaleceń dyrekcji. Przykłady takie można mnożyć bez końca.

W nauce pojęcie „nagiego faktu" pełniło, zwłaszcza w pozytywizmie i neopozytywizmie określone cele ideologiczne. Nie ma duszy, bo nie ma „faktu" duszy; nie ma Boga, bo nie ma „faktu" Boga etc. Potem okazało się, że sama koncepcja „czystego faktu" jest pewnym a priori, jest pewną konstrukcją intelektualną utworzoną w sposób nienaukowy, bo bez oparcia o... fakty. To jednak nie przeszkadza, by masowe media, żerując na niezbyt wysokim poziomie wiedzy odbiorców, w dalszym ciągu przekazywały „nagie fakty", czyli konsekwentnie prowadziły indoktrynację.

Nikt nie zabrania interpretacji i oceny faktów, ale trzeba wyraźnie określić punkt widzenia i cel. Co innego powiedzieć: „słoń jest nogą", a co innego: „z mojego punktu widzenia dostrzegam, że słoń ma nogę", a jeszcze co innego: „słoń jest ssakiem". Nie wszystko, co jest częścią czegoś, stanowi o istocie: noga jest częścią słonia, ale nie jest istotą słonia. Problem polega na tym, że w medialnej indoktrynacji ukryty jest punkt widzenia. Wówczas odbiorcy biorą coś nieistotnego za istotne albo przypisują własny punkt widzenia punktowi widzenia mediów. Jeżeli dowiadujemy się, że jakiś poseł wjechał na znak drogowy, to jest to sensacja, jednak obiektywnie patrząc, sprawa nieistotna, pięciorzędna, bo nie ona decyduje o kierunku prowadzonej polityki państwa; ponieważ jednak mówi się 0 tym w głównych wydaniach wiadomości, to odbiorcy sądzą, że jest to sprawa wyjątkowej wagi państwowej.

Ponieważ masowe publiczne media są w ręku określonego układu politycznego, to aby poprawnie odczytać sens wielu wiadomości należałoby przed każdą informacją dodać: „dla dobra partii lepiej będzie jeśli...". A zatem: dla dobra partii lepiej będzie, jeśli Polska wejdzie do socjalistycznej Unii Europejskiej, dla dobra partii lepiej będzie, jeśli wobec Polaków stosować się będzie masową aborcję i eutanazję, dla dobra partii lepiej będzie, jeśli Kościół wykluczony będzie z życia publicznego, etc, etc. Otóż media pomijają pierwszą część wypowiedzi, która przecież stanowi klucz do zrozumienia całości. Uwiedzieni widzowie lub słuchacze, nie dostrzegając wyraźnie, kto za czymś stoi ani dla czyjego dobra przekazywane są różne wiadomości, sądzą, że tu chodzi o dobro Polski i mieszkających w niej od 1000 lat Polaków.

Aby w sposób rozumny podchodzić do medialnych faktów, musimy wiedzieć nie tylko, co ktoś mówi, ale KTO to mówi? Z JAKIEGO PUNKTU WIDZENIA mówi? A także PO CO TO MÓWI? Telewizyjny spiker jest tylko tym, kto ODCZYTUJE napisany przez kogoś innego tekst. Spiker nie mówi od siebie, spiker odczytuje cudze słowa. Spiker nie wyjaśnia widzom, że właściwy autor tekstu jest związany z określoną lewicową partią polityczną. Spiker nie mówi, że tekst lub obraz jest ważny dlatego, że ma masową widownię rozdrażnić i skłócić. Tego spiker nie powie, czyli nie powie tego, co najważniejsze.

Fakty, których się nie rozumie, są bezużyteczne i szkoda na nie czasu. Faktów medialnych się nie zrozumie, jeśli nie zobaczymy całego kontekstu ich preparowania. Jeśli już musimy korzystać z medialnych faktów, to trzeba wyjątkowo natężyć myśl, aby nie być wyprowadzonym w pole. A to wcale nie jest takie łatwe.

Piotr Jaroszyński
"Kim jesteśmy"

http://www.piotrjaroszynski.pl/felieton ... yste-fakty


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /