Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Terror ideologiczny, czyli inaczej ... poprawność polityczna
PostNapisane: 01 lip 2015, 09:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31345
Poprawność polityczna ogranicza wolność słowa – twierdzi amerykańska profesor

Obrazek
Fot. Reuters/Forum


Polityczna poprawność uniemożliwia dyskusję i zagraża wolności słowa – uważa politolog Dorothy Bucton James, profesor z College of Connecticut. Zdaniem naukowca w Stanach Zjednoczonych istnieją różne standardy dopuszczalne w języku. Odmienne rzeczy poddają autocenzurze prawicowcy i lewicowcy.

Zdaniem profesor James poprawność polityczna narodziła się w Stanach Zjednoczonych w latach 50. i 60. XX wieku. Z jej powstaniem łączy ona Martina Luthera Kinga i tworzące się wtedy ruchy obywatelskie walczące o prawa różnych grup społecznych. Głosiły one, że są dyskryminowane nie tylko poprzez prawo i tradycję, ale także język, będący nośnikiem stereotypów. - Polityczna poprawność w języku miała być odpowiedzią na te problemy. Stąd wysiłek na rzecz zmiany słownictwa, zmiany jego znaczenia, przywiązywania wagi do tego, co się mówi. To miało swoje dobre strony, ale także zupełnie nieoczekiwane skutki uboczne – mówi politolog w rozmowie z „Wprost”.

Jej zdaniem plan polit-poprawnościowych aktywistów spalił na panewce. Ludzie nie zmienili swojego podejścia do różnych grup społecznych. Zaczęli tylko używać ostrożnego języka. Można czegoś nie móc publicznie wyrazić słowem, ale to wcale nie znaczy, że się tak nie myśli – uważa badaczka, która skrytykowała także postawę uniwersytetów krających studentów posługujących się „dyskryminacyjną mową”. Teraz zarówno kadra naukowa jak i żacy obawiają się wyrażania swoich przekonań. To poważne zagrożenie dla wolności słowa, które dodatkowo wcale nie odnosi zamierzonego skutku.

Pani Dorothy Bucton James opisuje zjawisko w Polsce niemal niedostrzegalne - poprawność polityczną prawicy. Nasi politycy prawicowi raczej przyjęli lewicowy zestaw norm dopuszczalnego słownictwa i są mu podporządkowani. Tymczasem w USA najbardziej konserwatywni wyborcy w stanach Karolina Południowa oraz Missisipi nie wybaczyliby swoim przedstawicielom prowadzenia dyskusji o ograniczeniu tam dostępu do broni. Podobnie zareagowaliby na twierdzenia, że powiewająca na tamtejszych Kapitolach flaga Konfederacji jest rasistowska i należy ją zdjąć.

- Amerykańskie partie skręciły – bądź w stronę skrajnego konserwatyzmu, bądź lewicowego liberalizmu. Obie operują własnym językiem politycznej poprawności, a tym samym mało mają sobie do powiedzenia – zauważa profesor z College of Connecticut. Dodaje ona także, że poprawność polityczna wyklucza dyskusję w wielu kluczowych sprawach a nawet uniemożliwia wzajemne zrozumienie obu stron. Owocować ma to zamykaniem się prawicowców i lewicowców we własnych obozach.

Źródło: „Wprost”
MWł

http://www.pch24.pl/poprawnosc-politycz ... 668,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror ideologiczny, czyli inaczej ... poprawność polityczna
PostNapisane: 07 wrz 2017, 20:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31345
Tak rodzą się fundamentalizmy.
Lewackie wybroczyny umysłowe są niby za różnorodnością, za multi-kulti itp. frazesy, ale występują przeciw różnorodności naturalnej.
I tak np. chłopiec w spódnicy byłby w tych pokręconych mózgowiach lewackich mile widziany, jako np. postemp.
Na tym przykładzie wyraźnie widać, jak owładnięte psychopatycznymi ideologiami mózgi lewackie modelują rzeczywistość reżyserując scenę na której rozgrywają się ludzkie życia.
Fundamentalizm chiński wprowadził jednolite uniformy dla wszystkich.
Fundamentalizm lewacki, bazujący na wywróconej do góry nogami logice wprowadza zakazy i nakazy w zależności od tego co mu się uroi w opętanym mózgu.
Niech nikogo nie uspokaja informacja, że to gdzieś pojedyńczy przypadek itp. Od czegoś muszą zacząć. O obłędach płciowych też zaczynali wychodząc z pozoru nieśmiało. Teraz ich obłędy stają się już "nauką" w ich zapyziałych, ciemnogrodzkich uniwersytetach.


Zakazują uczennicom noszenia spódnic. Uniformy mają być „neutralne genderowo”

Jedna ze szkół średnich w Wielkiej Brytanii zakazała dziewczynkom nosić spódnice, aby nie wzbudzać dyskomfortu wśród uczniów, których określa się mianem „transgenderowych”. Na Wyspach Brytyjskich rośnie liczba dzieci, których rodzice nie akceptują tradycyjnych, biologicznych „ról płciowych”.
To właśnie niezadowolenie niektórych rodziców i ich dzieci było powodem wprowadzenia zakazu noszenia spódnic, które określono też jako „nieprzyzwoite”.

Według "nowego prawa dotyczącego uniformów", wszyscy uczniowie w szkole w Lewes w hrabstwie East Sussex muszą nosić spodnie. Tony Smith, dyrektorka szkoły, przyznała, że wprowadzone zakazy wynikają z wielu pytań kierowanych do szkoły przez uczniów i ich rodziców. Niektórzy nie życzyli sobie, aby dziewczęta i chłopcy musieli nosić inne stroje.

– Uczniowie kwestionowali to, że chłopcy muszą nosić krawaty, a dziewczynki nie muszą. Pojawiały się też pytania o to, dlaczego mamy mieć różne stroje dla różnych płci, więc od tego roku rozwiązaliśmy ten problem – mówi Tony Smith wypowiadając się dla "The Telegraph".

Nowe prawo nie spodobało się wszystkim. Brytyjskie gazety i portale internetowe, które szeroko opisują problem, cytują rodziców, którzy opowiadają, że przecież „ich dzieci mają płeć”. Ogromna liczba komentujących wykazuje brak zrozumienia dla samego pomysłu „neutralnego płciowo uniformu”.

Szkoła w Lewes nie jest jedyną placówką na Wyspach, która dokonała podobnej zmiany. W ubiegłym roku podobnie zrobiono m. in. w Brighton College. Oficjalnym powodem było wówczas to, że wielu chłopców, których w szkole "identyfikowano" jako mężczyzn "nie czuła się mężczyznami poza murami szkoły".

ac/telegraph

Obrazek
fot. za the telegraph


http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 1094114555


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror ideologiczny, czyli inaczej ... poprawność polityczna
PostNapisane: 13 kwi 2018, 09:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31345
Dokąd? Do piekła i to najkrótszą z dróg. Najpierw urządzą nam piekło tu na Ziemi, a potem wielu z nas pójdzie na zatracenie wieczne.

Dokąd zmierzają organizacje międzynarodowe?

Organizacje globalne usiłują narzucić nową etykę, rugującą dziedzictwo chrześcijańskie – podkreślała Marguerite A. Peeters.

W poniedziałek, 10 kwietnia 2018 r., w Instytucie Politologii UKSW w Warszawie odbył się wykład Marguerite A. Peeters, światowej sławy analityk monitorującej działalność organizacji międzynarodowych i pozarządowych. Spotkanie odbywało się pod hasłem: „Dokąd zmierzają organizacje międzynarodowe w 30 lat po upadku muru berlińskiego?”. Było ono częścią cyklu: „Studium generale – Europa”.

– ONZ szybko porzuciła chrześcijańską interpretację, ale samo pojęcie uniwersalności zachowała, posługując się nim jako narzędziem do powszechnego narzucania nowej, niechrześcijańskiej, etyki – tłumaczyła Marguerite A. Peeters.



https://naszdziennik.pl/mysl/196329,dok ... odowe.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror ideologiczny, czyli inaczej ... poprawność polityczna
PostNapisane: 18 gru 2018, 21:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31345
Lincz zamiast debaty, czyli „sprawa”
ks. prof. Tadeusza Guza


Obrazek

Obiektywizm, prawda i wolność badań. O tym zapomniano medialnie linczując ks. prof. Tadeusza Guza, odmawiając mu prawa do równego głosu obrony w swej sprawie. Tego rodzaju naganne praktyki – niestety – nie dziwią już nikogo, jeśli wychodzą od lewicowo-liberalnych mediów. Jednakowoż wciąż muszą budzić sprzeciw, gdy ulegają im media czy instytucje z nazwy katolickie. Naukowiec stanąć ma właśnie przed rzecznikiem dyscyplinarnym KUL. Trzeba mieć nadzieję, że choć tu orzeczenie nie zostało już „wydrukowane”.

Czy historia Polski została przebadana już tak dokładnie, że nie należy powracać do wydarzeń z przeszłości? Czy świat nauki nie ma prawa na nowo badać dokumentów już raz zbadanych? Jeśli tak, to dotyczy to całej historii, a może tylko historii Polski? Czy może wybierzemy takie elementy przeszłości Narodu Polskiego, których ruszać nie wolno? Nigdy!?

Owszem, możemy tak uczynić, ale wówczas musimy liczyć się z tym, że polska nauka nie będzie poważana – zabraknie jej obiektywizmu, prawdy. A wolność badań naukowych w oparciu o istniejące źródła, ale wybiórczo wykorzystywane, będzie nic nie wartym, wyświechtanym sloganem, figowym listkiem ledwo zakrywającym rzeczywistość.

W historii każdego narodu zdarzają się wstydliwe fakty. Polakom nagminnie przypisuje się – niemal jako regułę – to, czego w czasie II wojny światowej dopuszczali się szmalcownicy. Oczekuje się od całego Narodu przyznania do błędów, bicia w piersi… Ale… „co kraj to obyczaj”. Bo okazuje się, że są takie elementy historii dziejącej się na terenach Polski, do których wracać nie wolno, choć znajdują one odzwierciedlenie w źródłach historycznych.

Już samo przywoływanie ich – nawet bezkontekstowe – traktowane jest jako atak, jako formowanie ocen ogólnych, niesprawiedliwych dla całego narodu, religii… A przecież nikt takich uogólnień nie poczynił.

Co więcej, także próba podjęcia debaty o przykrych, ale zaistniałych w przeszłości i znajdujących odzwierciedlenie w źródłach historycznych, prawnych faktach, okazuje się niemożliwa. Powód? Dopuszczenie do takiej dyskusji już byłoby uwiarygodnieniem stawianej tezy(!). Sęk w tym, że owa „teza” jest wymysłem tych, co nie chcą mówić o przykrych sprawach. Jak w tym kontekście mówić o wolności badań naukowych? Więcej, można zastanowić się w jakim punkcie rozwoju bylibyśmy, gdyby taką praktykę „badań” przełożyć na inne nauki, choćby ścisłe? Czy w nauce może być coś „niedopuszczalne” – jeśli tylko podnoszone jest w sposób uporządkowany, rzetelny, naukowy, z poszanowaniem Praw Bożych i w zgodzie z Prawdą?

A jak winien zachować się katolik? Czy może godzić się na czynienie wyłomu w Prawdzie poprzez tchórzliwe milczenie? Przecież jeśli raz zgodzimy się na ustępstwo, nawet w małej sprawie, to ruszy lawina żądań. W efekcie będziemy mieli do czynienia z relatywizacją każdego elementu naszego życia. Tego przecież nie chcemy.

Ponadto w każdym państwie prawa jest przyjęta zasada, że prawomocne wyroki sądu są uznawane i szanowane. Owszem, istnieje możliwość ich kasacji z uwagi na ich nieprawość, ale te pozostałe w mocy – właśnie takimi są. Obowiązują. A ich poszanowanie jest elementem tworzenia całej kultury i porządku prawnego.

A jeśli już do owego porządku się odwołujemy, warto pamiętać, że w cywilizowanym świecie każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu oraz do obrony. Tyczy się to nie tylko postępowań w sądzie, ale przecież i struktur kościelnych czy uniwersyteckich. W przypadku ks. prof. Guza tego wyraźnie zabrakło. Ocena jednego gremium nadała ton medialnej narracji „głównego nurtu”. Media podjmujące atak na naukowca nie czyniły starań o to, by ten mógł odnieść się do stawianych zarzutów. To pierwsze zaniedbanie. Potem pośpiesznie zadziałali przełożeni ks. prof. Guza, którzy bez rozmowy z oskarżanym sformułowali wnioski i oceny. Bo takie było oczekiwanie oskarżających?

W środę (19 grudnia 2018 roku), naukowiec ma stawić się przed rzecznikiem dyscyplinarnym KUL. Czy będzie to (jakże spóźniona) okazja do odniesienia się do oszczerstw? A może tyko odczytany zostanie wydany już w mediach „wyrok”?

Nagonka na ks. prof. Tadeusza Guza w wykonaniu lewackich mediów ma miejsce nie po raz pierwszy. Tym razem jednak obiektywizmu nieco zabrakło także i mediom katolickim, które o sprawie informowały, ale z tylko punktu widzenia przyjętego a priori przez oskarżających. Tak oto rozprawiono się z faktami w sposób, który z pewnością lewicowi ideolodzy nagrodziliby serdecznym uściskiem ręki. Bo czy katolicką postawą było uniemożliwienie wypowiedzenia się ks. prof. Guzowi, przy jednoczesnej publikacji stanowisk przeciwnych? Kto i jak zdecydował co jest prawdą? Ponadto, czy właściwym jest publiczne ruganie i przywoływanie do uznania podległości człowiekowi, zamiast Prawdzie? (Inną kwestią jest to, że Ksiądz Profesor – wbrew sączącej się medialnej narracji – był zawsze lojalny wobec przełożonych). Zdaje się, że Prawo Boże wciąż jest aktualne i obowiązuje, przynajmniej powinni o tym pamiętać katolicy, nawet ci na stanowiskach.

Ks. prof. Tadeusz Guz jest znany z tego, że nie unika debaty, wręcz namawia do niej i zawsze gotów jest zweryfikować swoje badania, jeśli tylko służyłoby to Prawdzie. Bo też i Prawda wyznacza jego naukowe ścieżki. Choć czasem – co właśnie zdaje się obserwujemy – oznaczać może skazanie na banicję. Z pewnością Prawdzie nie służy jednostronny atak z pozycji mędrca – bez prawa do obrony przez atakowanego. To z pewnością nie jest cechą cywilizowanej debaty w duchu chrześcijańskim. To… lincz! Zaś uleganie przez katolickie instytucje narzucanym przez lewicowy liberalizm regułom na pewno nie przysłuży się dobru Kościoła. Bo – nie oszukujmy się – to Kościół – poprzez niszczenie jego najwierniejszych sług – jest tutaj głównym celem.

Marcin Austyn

https://www.pch24.pl/lincz-zamiast-deba ... 894,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Terror ideologiczny, czyli inaczej ... poprawność polityczna
PostNapisane: 26 sty 2019, 21:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31345
Terror na bazie walki z enigmatyczną mową nienawiści.
Karły duchowe, podrzegacze, patroszące Kaczyńskiego, polujące na kaczki i .... szkoda przypominać więcej, teraz będą nas pouczać, że nie powinniśmy się bronić nazywając prawdziwie, wszystkie głoszone przez nich ideologiczne bzdury. Słowa nienawiść nie da się inaczej zdefiniować niż obowiązujące jego znaczenie wypracowane przez wieki naszej kultury.
Nie dajmy się sterroryzować odlotami od rzeczywistości ideologicznego języka lewackiego kołtuna, który sięga po nasze umysły, aby je zamknąć w ideologicznej puszce ... Pandory.
Nie da się żyć w urojeniach, gdy wokół jest natura, jest kultura, a głowa trzeźwo myśli i zmysły wszystko to co nas otacza wyraźnie postrzegają.


Obiecujące perspektywy zwalczania "mowy nienawiści"

Cisza.


Miejcie w nienawiści zło…

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli.
Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami,
tak jak to mówicie.
Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro!
Wymierzajcie w bramie sprawiedliwość!
Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów, nad Resztą pokolenia Józefa./Am 5,14-15/


Pan miłuje tych, co zła nienawidzą,
On strzeże życia swoich świętych,
wyrywa ich z ręki grzeszników.
Światło wschodzi dla sprawiedliwego
i radość dla ludzi prawego serca.
Sprawiedliwi, weselcie się w Panu
i wysławiajcie Jego święte imię! /Ps 97, 10-12/

Tak było i tak jest nadal w społecznościach katolickich w Polsce. Bóg wpisał w ludzkie serca Swoje prawo i wielu, wierzących i niewierzących nie ma problemu z wyborem dobra. W przeciwnym bowiem razie odzywa się głos sumienia. Nie trzeba być ani prawnikiem ani psychologiem, by dostrzec granice pomiędzy „życiem a śmiercią” duszy.


Od wieków, pouczeni przez Boga staramy się trafnie odróżniać dobro od zła, odróżniamy też grzech i grzesznika. Grzech??? Wiem, to przeżytek. Mimo skłonności do grzechu staramy się czynić dobro a zła unikać a nawet je nienawidzić, znaczy przeciwstawiać się mu.

To ma się u nas zmienić, to już się zmienia w świecie!

W mediach grzmią o tym, że będzie ścigana każda "mowa nienawiści”. Może nią być praktycznie każdy sprzeciw, nawet zasadny! Wystarczy, że ktoś nie wyznający Dekalogu poczuje się zaatakowany.

Bo coraz częściej zło nazywa się dobrem a dobro złem. Tę przewrotną ideologię lansuje się i urzędowo ochrania… podobnie jak za komuny lecz perfidniej, bo demokratycznie i pod hasłami praw człowieka!

Tradycyjne zasady w "nowej erze" są już nieaktualne, wszystko musi być względne, dowolnie rozumiane a nawet wbrew zasadom relatywizmu definiowane. Definiowane całkiem na opak. Świeckie dogmaty.

To NWO Nowy Światowy Porządek, neomarksizm, genderowy komunizm! Czy niebawem przyjdzie i nam zapomnieć o starych bożych prawach? Czy ulegniemy „terrorowi miłości i wolności” i będziemy milczeć ze strachu?

Ewidentne zło np. zabójstwo dziecka w łonie matki zwane aborcją, zalegalizowana i ukryta eutanazja, lansowana sodomia, wszechobecne w polityce i całkowicie bezkarne kłamstwo, państwowe okradanie obywateli, bezczelna bankowa lichwa, prawnie umocowana sądowa niesprawiedliwość itp. są uznawane przez „możnych” za dobro i są chronione prawem. Czy nienawidząc te zbrodnie czyli wyrażając sprzeciw wobec takiego „dobra” podpadniemy pod paragrafy karne lub …. w szpitalny kaftan.

Będą nas ścigać! Szwadrony śledczych już stoją w szykach zbrojne w dyrektywy ONZ, UE.

Media i komisje węszą „nienawiść” czując kasę i sławę, wykryją pojedynczego nienawistnika a nawet całe nienawistne społeczności … tymczasem, o święta obłudo! to właśnie w mediach, w polityce, w organach trzymających władzę a nawet na uniwersytetach zło rozumiane tradycyjnie aż kipi - jazgot, chaos, oszustwa, pogarda, fałsz, zdrada i ciągłe kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa...

To właśnie przedstawiciele owych gremiów, strażnicy „praworządności” będą tropić przejawy mowy nienawiści wspierane przez UE specjalnym funduszem 1 mld 834 mln euro, potężnymi dotacjami ONZ i kasą wielkich mistrzów- filantropów.

Czy to będzie możliwe w Polsce? Zastanawiam się .... jakkolwiek będzie czeka nas próba wiary i wierności Bogu. Nie pierwsza ale być może decydująca!


PS.

Symboliczne to wszystko; zaczęło się w Gdańsku, jak wiele przełomowych wydarzeń ... człowieka zabił człowiek chory psychicznie, tak twierdzą. Ponoć z nienawiści. To postawiło na nogi cały aparat władzy, podjęto prewencyjną walkę z tzw. „mową nienawiści” jako przyczyną zbrodni. W imię naszego bezpieczeństwa.

Ku pamięci: Gdy 80 lat temu, w tym samym miejscu rozpoczął się dla Polaków najpotworniejszy koszmar XX wieku; masowo zabijali zdrowi i inteligentni, z czystej nienawiści! Teraz ta "narracja" jest podważana.

Dziś na Jasnej Górze podczas apelu paulin zapytał: Czy wzywanie do nawrócenia i głoszenie jedynej prawdy o zbawieniu w Jezusie Chrystusie będzie „mową nienawiści”? To prawdopodobne, bo to głoszenie jest nietolerancyjne!

===================

Skomentowałam do @izaluka

"Patrzeć tylko a pojawi się na naszych uczelniach oprócz uznanych już genderstudies nowa specjalizacja prawnicza obok prawa cywilnego, karnego ... tzw. hate speech law.
Wszystko da się ująć w paragrafy, dyrektywy, rezolucje i inne takie by zniewalać całe narody.
To się dzieje; tony papieru zapisywane przewrotnym językiem pod dyktando mądrzejszych w ich gmaszyskach pychy i obłudy przyjmowane przez tzw. przywódców bez oporu. Tylko zwykłych ludzi żal...
Nam potrzeba normalności; trwać przy zdrowych zmysłach, policzyć się i nabrać ducha. Pozdrawiam z nadzieją:)

Viva Cristo Rey!

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=100


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /