Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 01 cze 2016, 08:57 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30797
Duża rodzina, szczęśliwa rodzina

Obrazek

Rodziny wielodzietne mają zazwyczaj troje dzieci, żyją w sformalizowanych związkach, w większości na wsi i małych miastach. 45 proc. matek jest aktywnych zawodowo i dzieli się codziennymi obowiązkami z ojcami - wynika z raportu Wielodzietni w Polsce 2016.

Raport – przygotowany przez IPSOS Polska na zlecenie Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” – został zaprezentowany na wtorkowej konferencji w Warszawie.

Wynika z niego, że główne problemy dużych rodzin to finanse, sytuacja mieszkaniowa i społeczny odbiór wielodzietności.

Wiceszef MRPiPS Bartosz Marczuk mówił, że badania są kulminacją procesu, który obserwuje od lat i który powinniśmy wspierać – chodzi o wykreślenie znaku równości pomiędzy słowem wielodzietny a patologiczny. – Jaki tu mamy obraz rodzin wielodzietnych? Partnerskie relacje, zadowoleni z życia, zaangażowani społeczne, aktywni zawodowo z dość wysokimi dochodami, które później trzeba dzielić na większą liczbę osób (...). To jest obraz, który powinniśmy budować i w społeczeństwie i we własnych głowach – przekonywał.

Jego zdaniem duża rodzina z punktu widzenia wspólnoty narodowej się opłaca, bo staje się ona beneficjentem wysiłku rodziców. Podkreślał, że wsparcie państwa jest w tym kontekście jak najbardziej zasadne.

Apelował do mediów, by mówiąc o programie „Rodzina 500 plus”, nie wpaść w pułapkę pokazywania rodzin dysfunkcyjnych. Podkreślał, że rodziny deklarują chęć zainwestowanie tych środków w dzieci, głównie w edukację i w zdrowie.

Prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” Joanna Krupska wskazywała na inne istotne dla dużych rodzin kwestie – program mieszkaniowy, narzędzia związane z rynkiem pracy, np. ochrona kobiet wracających do pracy po odchowaniu dzieci, zmiana w systemie emerytalnym. Wyjaśniała, że dziś jest on niesprawiedliwy, bo karze kobiety, które pracują w domu, wychowując dzieci – na starość albo nie mają w ogóle środków, albo mają o wiele za małe.

– Musimy wypracować spójny system wspierający rodziny z różnych stron, który będzie sprawiedliwy i będzie brał pod uwagę wartość pracy wychowawczej – dodała.

Badania pokazało, że 74 proc. dużych rodzin ma troje dzieci, 14 proc. – czworo, 7 proc. – pięcioro i 5 proc. – jeszcze więcej. Wielodzietności sprzyjają związki sformalizowane – 64 proc. rodziców żyje związku małżeńskim i ma ślub kościelny, 20 proc. – ślub cywilny. Kobiety są stosunkowo młode i – jak wskazywał, prezentując wyniki badań, Paweł Woliński ze Związku Dużych Rodzin – mają jeszcze potencjał do posiadania dzieci. 49 proc. z nich ma 35-44 lata, 44 proc – 25-34 lata.

60 proc. rodzin wielodzietnych mieszka na wsi, tylko 8 proc. w największych miastach. W duże rodziny najbogatsza jest Polska Wschodnia i Południowo-Wschodnią, gdzie jest ich ok. 22 proc.

W badaniu pytano o status materialny rodzin i miesięczne dochody netto. 40 proc. ankietowanych członków Związku Dużych Rodzin (liczy on w całym kraju 5 tys. członków) mówiło, że jest to powyżej 5 tys. zł; pozostali badani w większości wskazywali, że jest to do ok. 3 tys. zł (58 proc.).

Budżet rodzin przede wszystkim pochłaniają wydatki na żywność, spłaty zobowiązań i opłaty mieszkaniowe. Jak mówił Woliński, jest to też częsty powód prowadzący do zadłużania się. I – jak dodał – w tym kontekście program 500 plus jest „idealnie sformatowany”. Z raportu wynika, że pieniądze z programu wydadzą głównie na dodatkowe zajęcia dla dzieci, wakacyjny wypoczynek i na bieżące wydatki konsumpcyjne.

Jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe, najtrudniej mają rodziny wielodzietne w małych miasteczkach, gdzie 36 proc. z nich mieszka na metrażu do 50 mkw.; w sumie 25 proc. rodzin ma taki metraż. Lepiej w tej kwestii jest u rodzin zrzeszonych w związku – tylko 9 proc. mieszka w małych mieszkaniach; 20 proc. deklaruje, że ma do dyspozycji powierzchnię powyżej 150 mkw.

Według Wolińskiego w raporcie są dane, które łamią stereotypy na temat dużych rodzin. Chodzi m.in. o pracę zawodową kobiet. Matki zrzeszone z związku są w 68 proc. aktywne zawodowo, pozostałe badane – w 45 proc. Okazało się również, że w rodzinach wielodzietnych panuje partnerski podział codziennych obowiązków – zarówno kobiety, jak i mężczyźni wykonują prace domowe typu pranie, sprzątanie, gotowanie.

Raport wskazuje, że rodziny duże to zaangażowani społeczne obywatele; członkowie związku w ponad 90 proc. deklarują uczestnictwo w każdych wyborach, pozostałe rodziny – w ponad 60 proc.

Z badania wynika, że duże rodziny – choć nie mają łatwej sytuacji – są zadowolone ze swojego życia – deklaruje tak 92 proc. członków Związku „Trzy Plus” i 78 proc. badanych w ogóle; niezadowoleni to odpowiednio – 8 proc. i 22 proc. Powodem satysfakcji są miłość i rodzina, spełnienie.

IPSOS spytał też wielodzietnych, czy planują więcej dzieci. Rodziny zrzeszone z Związku „Trzy Plus” w 42 proc. odpowiedziały przecząco, ale że są otwarte na życie, jeśli się ono pojawi; pozostali badani w 52 proc. odpowiedzieli negatywnie. Jednak dopytywani, co byłoby impulsem do podjęcia decyzji o dalszym potomstwie, badani wskazywali na poprawę sytuacji materialnej (mówiło tak 30 proc. członków Związku „Trzy Plus” i 36 proc. innych członków rodzin wielodzietnych); w dalszej kolejności były kwestie zdrowotne, mieszkaniowe.

Podczas prezentacji mówiono o tym, co przeszkadza w Polsce rodzinom wielodzietnym. Oprócz sytuacji finansowej i mieszkaniowej jest to społeczne postrzeganie wielodzietności i negatywna reakcja otoczenia na to, że w rodzinie pojawi się kolejne dziecko. Ponad 50 proc. badanych mówiło o tym w kontekście reakcji rodziców i teściów. 44 proc. osób ze Związku „Trzy Plus” wskazywało też na taki odbiór wielodzietności przez pracowników służby zdrowia.

Subiektywne odczucie rodzin wielodzietnych o tym, jak są postrzegani w społeczeństwie, nie jest dobre – 54 proc. rodzin zrzeszonych w Związku „Trzy Plus” uważa, że odbiór jest negatywny; tak też twierdzi 34 proc. pozostałych badanych rodzin wielodzietnych. Według Wolińskiego, rodziny mają zasadne przypuszczenia, że program 500 plus może to pogorszyć. Jak mówił, już teraz zdarza się, że idąca ulicą matka z sześciorgiem dzieci jest określana „idzie 3 tysiące złotych z moich podatków”. Zdaniem członków związku konieczna jest praca nad zmianą społecznego odbioru i przywrócenie rodzinom wielodzietnym sprawiedliwości – bo są to rodziny, które ponoszą większy wysiłek i wydatki, a zysk jest dla całego społeczeństwa.

Badanie zostało zrealizowane na przełomie stycznia i lutego, przeprowadzono wywiady z członkami Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” z Warszawy, Gdańska i Lublina (364 ankiety) oraz 152 ankiety z członkami rodzin wielodzietnych poza związkiem; IPSOS korzystał też z badań ilościowych GUS oraz swoich własnych.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dzina.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 05 sie 2016, 08:15 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30797
Recepta na szczęście

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, powołując się na badania Millward Brown, aż 44 proc. Polaków po 50. roku życia skarży się, że mieszka z nimi dorosłe dziecko bądź wnuk.

Rozumiem, że powodem takiego stanu rzeczy jest katastrofa na rynku mieszkaniowym i kredytów hipotecznych oraz problemy na rynku pracy. Młode rodziny nie mają możliwości znalezienia i utrzymania własnego domu bądź mieszkania, więc budują swoje życie przy rodzicach. Z pewnością jest to negatywne zjawisko, które potrzebuje rozwiązania. Mam nadzieję, że programy „Rodzina 500+” i „Mieszkanie+” poprawią los rodzin. Wierzę w to bardzo.

Mnie jednak marzy się sytuacja, w której Polacy sami z siebie będą decydować się na życie w rodzinie wielopokoleniowej. Chciałbym, żeby w każdym mieszkaniu swój kąt mieli: babcia z dziadkiem, mama z tatą i dzieci. W naszej polskiej tradycji to jest normalne – im większa rodzina, tym więcej szczęścia. Więzi między nami są mocne, ale pielęgnujmy je, żebyśmy nie znaleźli się w sytuacji takiej jak rodziny w krajach tzw. rozwiniętych.

Kiedyś miałem okazję przebywać w Japonii. Moja japońska znajoma śmiała się ze mnie, że z Tokio dzwonię do swoich dzieci. Dla niej to było nie do pomyślenia, jak człowiek może interesować się życiem swoich dorosłych dzieci. Powiedziała mi, że jej dziecko, gdy tylko skończyło 18. rok życia, zaczęło żyć swoim życiem, a ona nie śledzi na bieżąco, jak ono sobie radzi.

Każdy chce być na swoim, każdy chce mieć możliwość urządzenia się po swojemu, i ja to rozumiem. Problem, który obserwujemy w Polsce, a więc mieszkania dorosłych już osób u rodziców, ma swoje negatywne podstawy. Z nimi trzeba walczyć. Ale przekonajmy się do budowania rodzin wielopokoleniowych.

Myślę, że każdy z nas ma taki obraz w swej pamięci, gdy siedział przy stole z rodzicami i dziadkami, jak w niedzielę przyjeżdżał wujek z ciocią. Ile żartów i anegdot wtedy usłyszeliśmy. Jak wiele rzeczy dowiedzieliśmy się z historii naszej rodziny i kraju. Taki obiad bardziej smakował! A gdy chorowaliśmy, a rodzice byli w pracy, to kto przynosił nam leki? Kto poprawił poduszkę? Życie bez babci i dziadka jest uboższe.

Dlatego uważam, że powinniśmy postawić na budowanie rodzin wielopokoleniowych. Uczmy dzieci szacunku do starszych, a sami ćwiczmy się w cierpliwości dla rozbrykanych maluchów.

A rząd? Niech każda kolejna władza dołoży starań do tego, aby sytuacja ekonomiczna nie zmuszała nikogo do rezygnacji z marzeń o własnym domu. Gdy ktoś chce mieszkać tylko z żoną i dziećmi, ma do tego prawo, ale gdy w twoim domu zamieszkają również dziadkowie, to możesz być pewny, że jesteś szczęśliwym człowiekiem.

Stanisław Kogut

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... escie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 26 mar 2017, 10:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/48191-nalezy-przywrocic ... e-rodziny/

Należy przywrócić tradycyjną rolę rodziny
Anna Wiejak Opublikowano 25 marca 2017

Taką potrzebę wyrazili uczestnicy odbywającego się w sobotę na Stadionie Narodowym PGE w Warszawie uczestnicy Narodowego Kongresu Rodziny
– Podstawowym warunkiem efektywnego wypełniania funkcji przez rodzinę jest stworzenie otoczenia – kulturowego, prawnego i ekonomicznego – w którym mogłaby ona swobodnie realizować swoje potrzeby oraz kształtować cnoty, rozwijając talenty osób ją tworzących – zauważył na wstępnie Jacek Sapa, prezes Fundacji Narodowego Dnia Życia.
– Hasło tegorocznego kongresu brzmi „Rodzina energią dla Polski” – to przypominanie prawd nieuświadomionych, że rodzina to miejsce budowania bezpieczeństwa, przedsiębiorczości, odpowiedzialności, odwagi, męstwa, aktywności społecznej i wielu innych cnót, które tworzą silną społeczność – silny Naród – zaznaczał.

Jednym z celów Kongresu jest rozpoczęcie Narodowej Debaty o Rodzinie, która będzie miała miejsce podczas Regionalnych i Lokalnych Kongresów Rodziny.
Podczas panelu inicjującego Kongres nie zabrakło minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, która odczytała list premier Beaty Szydło.
Odnosząc się do hasła „Rodzina energią dla Polski”, minister Rafalska zapewniała, że „to hasło najlepiej przyświeca działaniom rządu, które są skierowane do rodzin”.
– W centrum naszej polityki społecznej jest rodzina i wszystkie działania, które się zaczęły u nas w resorcie zaczęły się od rodziny – mówiła Elżbieta Rafalska. – Dzieci są tą grupą, która jest i musi być objęta szczególną ochroną – dodała.
Przypomniała dane dotyczące liczby urodzin w Polsce, które są bardzo optymistyczne. – W styczniu tego roku urodziło się 35 tys. dzieci. Czyli 14 proc. więcej niż w styczniu 2016 roku. Jesteśmy przekonani, że program rządowy ma w tym swój udział – stwierdziła.
– Państwo nie zapomina o rodzinach z dziećmi niepełnosprawnymi, mamy tu program dla opiekunów osób niepełnosprawnych, mówię tu o programie „wytchnieniowym”. Trwają prace nad ustawowym wprowadzeniem programu, z którego opieki „wytchnieniowej” mogliby korzystać rodzice dzieci niepełnosprawnych – dodała. W ramach programu powstaną ośrodki koordynacyjno-rehabilitacyjno-opiekuńcze.
W 2017 na program „Za życiem” rząd przeznaczył 511 mln złotych. W latach 2017-2021 – 3,7 mld złotych.
Podziękowała rodzinom, w szczególności zaś rodzinom wielodzietnym za trud wychowania młodego pokolenia.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 28 cze 2017, 07:31 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30797
Powołanie katolickiej rodziny

Przemówienie ks. kard. Augusta Hlonda wygłoszone podczas akademii ku czci Świętej Rodziny, Poznań, 15 stycznia 1935 r.

Obrazek

Od Redakcji:

Katolickie pojęcie małżeństwa i rodziny jest zawsze solą w oku wszelkiej maści liberałów i libertynów, ideologów lewicy. W II RP Kościół w Polsce pod wodzą ks. kard. Augusta Hlonda zdecydowanie stawił czoło zakusom rządów pozostających pod wpływami masonerii, które forsowały wprowadzenie nowego prawa małżeńskiego dopuszczającego rozwody. Dzięki wielkiej mobilizacji całego Episkopatu i twardemu „non possumus” katolików udało się przed wojną obronić fundament Narodu, jakim jest trwała rodzina. Nie na długo. Zamach na świętość małżeństwa przeprowadzili natychmiast po zawłaszczeniu władzy, pod osłoną sowieckich bagnetów, komuniści, legalizując rozwody i kontrakty cywilne. Kościół nie poddał się dyktatowi, za jedno ze swych najważniejszych zadań uznał obronę katolickiego małżeństwa i rodziny.





Znowu gromadzimy się tu przed obrazem Świętej Rodziny, by z Jej wezwaniem rozpocząć w nowym roku katolickie obchody, studia i działalność apostolską. I znowu ten pierwszy w roku występ poświęcony rodzinie, której obronę chrześcijaństwo prowadzi z nieugiętą konsekwencją w imię swego posłannictwa i dla ocalenia ludzkości. Walna akcja Kościoła w tym względzie wywalcza rodzinie coraz więcej uwagi i efektywnej opieki. Tylko Sowiety nie wybrnęły jeszcze ze swego negatywnego ustosunkowania się do rodziny. Gdzie indziej świat polityczny obmyśla i przeprowadza celowe zarządzenia świadczące coraz dobitniej o trosce życia rodzinnego. Niejeden z takich faktów znamiennych zarejestrował rok ubiegły.

Mimo to w wielu najnowszych publikacjach o rodzinie pokutują jeszcze nagminnie poglądy będące wyrazem dekadentyzmu w tej dziedzinie. Całą tę literaturę, modną, miękką, pobłażliwą, cechuje wspólna tendencja dogadzania człowiekowi nowoczesnemu przez uwolnienie związku małżeńskiego od obowiązków, ciężarów i odpowiedzialności. Małżeństwo w tym pojęciu to sprawa osobista małżonków, tajemnica ich osobistego szczęścia. Jak sobie to szczęście urządzą i jak je przeżyją, to nikogo nie obchodzi i żadnym moralnym normom nie podlega. Jest więc takie małżeństwo, jako życie rodzinne, instytucją wygody, użycia, radości, bez funkcji społecznej, bez hipoteki na rzecz Państwa. Gdy się ten subiektywny motyw przyjemności w jednym związku wyczerpie, można go szukać w drugim, trzecim, bo od tego jest małżeństwo. Argumentem osobistego życia można według tej teorii uzasadnić każdy rozwód, każde skażenie małżeństwa, każde rozbicie życia rodzinnego, każdy nowy ślub cywilny po cywilnym rozwodzie itd.

Od tego ostro odcina się katolickie pojęcie rodziny. Bronimy stanowiska, że związek rodzinny w świetle prawa przyrodzonego obowiązuje do wybitnych funkcji społecznych i rządzi się nie jakąś subiektywną normą szczęścia, lecz wyraźnymi zasadami moralnymi. W świetle Objawienia zaś nabiera związek rodzinny szczególnej godności i obwarowany jest pod względem charakteru stałości, świętości i obowiązków przepisami, od których się małżonkowie pod żadnym pozorem uwolnić nie mogą. Tu rodzina nie jest beztroską i swobodną zabawą na łonie natury, lecz świętością, obowiązkiem, odpowiedzialnością, trudem. W uszanowaniu tej świętości, w ukochaniu tego obowiązku i trudu, w przejęciu się swą odpowiedzialnością, w ofiarnej dozgonnej służbie obu małżonków dla społecznych zadań rodziny widzi katolik swoje szczęście domowe. Tam egoizm, chęć użycia, ucieczka od obowiązku, odpowiedzialności i norm moralnych, tu opanowanie, ścisła zasada etyczna, radość życia, sumienie społeczne, poświęcenie dla Państwa. Taka jest zasadnicza różnica między rodziną w pojęciu wolnomyślnym a rodziną katolicką. Która jest zdrowsza? Która więcej społeczna i więcej państwowa?

Z mej praktyki pasterskiej mógłbym niejednym wstrząsającym przykładem dowieść, jaką gangreną na ciele Państwa jest małżeństwo obdarte z wszelkiej świętości i że ostatnią racją walki z rodziną katolicką i małżeństwem katolickim jest u jednych obniżenie poglądów moralnych, a u drugich sekciarska niechęć do Kościoła jako instytucji głoszącej Objawienie i prawo Boże.

Nowy rok ma podobno pozostać pamiętny w dziejach życia polskiego także przez nowe prawo małżeńskie. Jest ono konieczne jako wyraz unifikacji naszego ustawodawstwa. Wszyscy uświadamiamy sobie dziejową doniosłość przyszłego prawa jako jednego z najistotniejszych warunków naszego zdrowia i potęgi. Pragniemy, by Polska posiadała prawo małżeńskie najlepsze i najzupełniej uwzględniające godność i potrzeby nowoczesnego Państwa. Takim prawem nie może być ustawa wysnuta z bezpłodnych przesłanek przeżytego światopoglądu, lecz jedynie prawo oparte na prawidłach niestarzejącego się zakonu moralnego. Niech ono będzie takie, by w dziejach kultury polskiej było pomnikiem naszej woli do życia i naszej etyki. A co się tyczy nas, katolików, którzy obok odpowiedzialności, wynikającej z naszej ogromnej większości w Państwie, pretendujemy do tytułu najwierniejszych i najofiarniejszych obywateli, wyrażam wspólne oczekiwanie, że to nowe prawo, o ile się nas tyczyć będzie, uwzględni zasady naszego sumienia religijnego. Jest to i możliwe, i zgodne zarówno z dobrem, jak i z godnością Państwa, czego dowodem jest ustawodawstwo krajów o ustrojach najzupełniej totalnych i o rządach najbardziej zazdrosnych o prestiż państwowy. Takie prawo małżeńskie będzie obok dobrej Konstytucji bodaj czy nie najdonioślejszym czynnikiem wielkości Polski.

Z tą wiarą, z tymi nadziejami wchodzimy w ten nowy rok, w rok Rodziny polskiej.

http://www.naszdziennik.pl/mysl/184485, ... dziny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 09 paź 2017, 06:28 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30797
Jakie to upokarzające człowieka, że zmuszony jest on dzisiaj walczyć nie tyle o swój byt, ale o fundamenty normalnego, szczęśliwego, moralnego bytu. Dzicz lewacka zakwestionowała to co było podstawą, to na czym ludzkie życie było zbudowane, czyli naturę (wielość płci) i kulturę (atak na życie bezbronnych i na rodzinę). Opętana bakcylem niszczenia dzicz lewacka deprawuje i niszczy wszystko co normalne, ale my tu, w tym wpisie, odnosimy się tylko do życia i do rodziny.

Nie wolno nam się poddawać!

Ulicami Krakowa przeszedł dziś II Małopolski Marsz „Rodzinie i Życiu TAK!”. Poprzedziła go Msza św. na Wawelu, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. abp Marek Jędraszewski.

Obrazek

– Jesteśmy w naszej Ojczyźnie obecnie w trakcie bardzo szczególnego zmagania, jakim jest walka o życie nienarodzonych dzieci, które już żyją pod sercem matek, a o których współczesna medycyna nieraz mówi, nie do końca będąc zresztą pewna swoich wyroków, że są to dzieci naznaczone jakąś chorobą. Logika tego świata mówi: usunąć je, a polski Naród nie może godzić się na tak przerażające bezprawie! – mówił w homilii ks. abp Marek Jędraszewski.

Kaznodzieja postawił pytanie: – Czy jesteśmy zatroskani o los i życie tego, którego Bóg nam dał? Podkreślił od razu, że nie można inaczej patrzeć na każde poczęte życie niż jako na wielki dar Boga dla człowieka, jako wielkie wyzwanie dla jego miłości.

– Także w odniesieniu do każdego poczętego życia możemy słyszeć echo dzisiejszej Chrystusowej przypowieści: przecież to jest moje dziecko, więc je uszanują. Logika tego świata, pełnego egoizmu i przemocy, zderza się z logiką Boga, który jest miłością i który stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństwo właśnie po to, aby kochał, niejako ryzykują niekiedy sobą i swoją miłością, aby innych ocalić. Ocalić w ich życiu biologicznym, ale jeszcze bardziej ocalić gdy idzie o rozwój i dążenie do pełni ich człowieczeństwa, aż po życie wieczne, bo taka jest perspektywa Bożej miłości – mówił metropolita krakowski, wyjaśniając, że prawdy te odnoszą się do dzisiejszego świata. – My sami także wydani jesteśmy na to zmaganie się dwóch logik. Logiki tego świata, pełnego przemocy i egoizmu z jednej strony i logiki Bożej, miłości ofiarnej aż do końca, z drugiej. To starcie owych dwóch logik dokonuje się w naszych sercach, w naszych sumieniach, a potem przybiera bardzo określony kształt naszych decyzji – zwrócił uwagę kaznodzieja.

– Nie daj Boże, by zdając sobie z tego sprawę, jak wielkie i święte jest życie każdego człowieka, zawahać się w imię priorytetów tego świata i wybrać to, co wydaje się po prostu korzystne w danym momencie dla nas. Nie daj Boże, żeby nasze serca stały się z kamienia i wydawały wyrok śmierci na bezbronnych – przestrzegał metropolita krakowski.

Ks. abp Jędraszewski przypominał, że jesteśmy obecnie w trakcie bardzo szczególnego zmagania, jakim jest walka o życie nienarodzonych dzieci, które już są, już żyją pod sercem matek, a o których współczesna medycyna, nieraz mówi, nie do końca będąc zresztą pewna swoich wyroków, że są to dzieci naznaczone jakąś chorobą.

– Logika tego świata mówi: usunąć je. I zdajemy sobie sprawę, że za tym słowem, tak niewinnie brzmiącym kryje się zbrodnia – podkreślił arcybiskup. Jak dodał, logika miłości mówi przyjąć je i otoczyć troską – mówił i dodał, że to wielki dylemat, przed którym stoją wszystkie kobiety i który szuka dla siebie także rozwiązania prawnego. – Logika tego świata mówi: usunąć dzieci chore, zanim własnymi oczyma zobaczą cud piękna tego świata. Bo tak mówi nauka, bo tak mówi ekonomia, bo taka jest opłacalność, bo tak łatwiej żyć – mówił kaznodzieja.

W mocnych słowach metropolita krakowski porównał zabijanie dzieci poczętych do tego, co tak dobrze w najnowszej historii Polski i świata doświadczaliśmy w okresie II wojny światowej, „kiedy pojawiali się panowie, przedstawiciele Herrenvolku, którzy przeprowadzali selekcję na tych, którzy zdolni są do pracy i wysiłku na rzecz Rzeszy Niemieckiej, a na tych, których nie opłaca się utrzymywać i żywić, więc trzeba ich zlikwidować”.

– Jest jedno wielkie zmaganie w naszej Ojczyźnie, gdy chodzi o to, co technicznie nazwa się aborcją eugeniczną, a w gruncie rzeczy znaczy to, żeby zgodnie z prawem, który jest przejawem najwyższego bezprawia, zabijać dzieci, które są w jakiejś mierze niepełnosprawne, bo tak orzekli lekarze, chociaż wiemy, że częstokroć w tej swojej diagnozach się mylą. Jest jedno wielkie zmaganie o to, jakiej logice będą służyły nasze serca i jaka logika będzie działała i kierowała w naszych bardzo konkretnych decyzjach – mówił ks. abp Marek Jędraszewski, apelując jednocześnie o solidarności z poczętym dzieckiem, które naznaczone jest prawdopodobnie jakąś chorobą, o solidarności z matkami tych dzieci, ojcami i rodzinami. – Musimy mówić także o solidarności polskiego Narodu, który nie może godzić się na tak przerażające bezprawie – podkreślił metropolita krakowski.

Na zakończenie homilii ks. abp Marek Jędraszewski podkreślił, że nie wolno nam się poddawać. – Najpierw w naszych sercach, a dalej w naszych postępowaniach, choć czasem można odnieść wrażenie, że siły zła i kłamstwa są silniejsze od nas. Mamy iść naprzód, mamy domagać się nieustannie i ciągle na nowo o w pełni ludzki kształt życia polskiego Narodu. Mamy ciągle na nowo także domagać się zmiany ustaw, które tak pięknie brzmią: kompromis aborcyjny, a które w gruncie rzeczy są prawdziwym zagrożeniem dla naszych nienarodzonych jeszcze, ale już żyjących braci i sióstr – podkreślał kaznodzieja.

Po Mszy św. w radosnym pochodzie małopolanie przeszli na krakowski rynek. Tam czekał na nich już ks. kard. Stanisław Dziwisz. Zabierają głos powiedział on, że wybór życia nie jest kwestią ideologii czy światopoglądu, nie jest też instrumentem w walce o polityczne wpływy, ale moralnym obowiązkiem wszystkich: wierzących i niewierzących.

– Wybór życia to moralny obowiązek obrony ludzkiego prawa do istnienia, do miłości i szczęścia, do poszanowania godności każdego człowieka, zwłaszcza tego, który sam nie potrafi się bronić – mówił, prosząc zebranych: – Mówmy życiu TAK – nie tylko podczas marszów i manifestacji. Mówmy życiu TAK na co dzień, w rodzinach, w środowiskach pracy, w społeczeństwie.

Honorowym patronatem marsz objął wojewoda małopolski Piotr Ćwik. Przemawiając, wyjaśniał, że obrona życia jest wartością, za którą wszyscy powinniśmy się opowiadać.

W czasie wydarzenia obrońcy życia zbierali podpisy pod nową inicjatywą „Zatrzymaj aborcję!”.

Małgorzata Pabis

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dawac.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka, Ojciec, Rodzina, Dom .... Naród, Polska
PostNapisane: 11 cze 2018, 09:04 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30797
Polska rodziną silna!

Warszawa, Ełk, Bydgoszcz, Gdańsk, Kielce, Zielona Góra – to tylko kilka z ponad 60 miast, przez które przeszły dzisiaj Marsze dla Życia i Rodziny organizowane we współpracy z Centrum Życia i Rodziny. Hasło przewodnie tegorocznych Marszów dla Życia i Rodziny brzmi „Polska rodziną silna!”. Nawiązuje ono do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości oraz do 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.

W Warszawie marsz wyruszył kilka minut po 12.00 z placu Trzech Krzyży i kolorowym pochodem przez Trakt Królewski przeszedł na plac przed kościołem Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu.

– Tym marszem chcemy podziękować naszym przodkom za wolność oraz wartości, jakie w swoich rodzinach przechowali dla nas i następnych pokoleń: wiarę, afirmację życia, przywiązanie do rodziny, patriotyzm. Jednocześnie upominamy się wobec rządzących o budowanie przyszłości naszej Ojczyzny na tych wartościach. Apelujemy więc o jak najszybsze zapewnienie prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych – mówi prezes Centrum Życia i Rodziny Paweł Kwaśniak.

– Jednocześnie domagamy się wypowiedzenia przez Polskę tzw. Konwencji Stambulskiej, podważającej wartość małżeństwa i rodziny, jak również zabezpieczenia Polski przed skutkami wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Coman. Nie możemy dopuścić do przyznania związkom jednopłciowym praw przynależnych małżeństwom – dodaje.

Podczas marszu w Warszawie były zbierane pieniądze na Dom Samotnej Matki w Chyliczkach. W tym roku zebrane fundusze zostaną przeznaczone na wyprawki dla mam, które pragną podjąć się samodzielnego wychowania swoich dzieci. Część pieniędzy będzie przeznaczona na wymianę zużytych mebli.

W tym roku w Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie wzięli udział organizatorzy Marszu dla Życia ze Szczecina, którzy przywieźli ze sobą stumetrową flagę Polski.

Za życiem w Gdańsku
Ponad tysiąc osób wzięło udział w 9. archidiecezjalnym Marszu dla Życia i Rodziny.

Uczestnicy przemarszu zebrali się w południe na gdańskim placu „Solidarności”, skąd przeszli do ścisłego historycznego centrum miasta – do bazyliki Mariackiej.

– W tym roku idziemy pod hasłem „Polska silna rodziną, naród silny rodziną”, a więc udział w tym marszu wyraża promocję życia i troskę o poszanowanie życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, ale także w tym naszym marszu będziemy podejmowali refleksje na temat ewangelicznych wartości, które kształtują silną rodzinę. Będziemy także głosić swoją obecnością promocję dla rodziny, która jest najpiękniejszym i najwłaściwszym środowiskiem rozwoju nowego życia, nowego człowieka – powiedział biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Wiesław Szlachetka, witając zebranych na placu „Solidarności”.

Z kolei przewodniczący Rady Oddziału Okręgowego Katolickiego Stowarzyszenie Civitas Christiana w Gdańsku Waldemar Jaroszewicz przypomniał w rozmowie z PAP, że marsz związany jest z 40. rocznicą wyboru Jana Pawła II na papieża, ale też z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

– Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Polsce udało się odzyskać niepodległość dzięki temu, że polskie rodziny były silne: one przechowały polskość, przechowały tradycję. Cechowały je wartości, które cechują także dzisiejsze rodziny i które pozwalają wytrwać mimo tego wszystkiego, co im się zwala na głowę pod względem ideologicznym, politycznym, ekonomicznym – powiedział Jaroszewicz.

– Jeżeli rodziny nie przechowują tych wartości, to trudno powiedzieć, jaka będzie nasza rzeczywistość – dodał. – Jest to marsz za życiem i budowaniem silnej rodziny, za tym, abyśmy potrafili budować jej siłę w tych trudnych dla rodziny czasach, w tej trudnej rzeczywistości – podkreślił Jaroszewicz.

W marszu prowadzonym przez Gminną Orkiestrę ze Stężycy wzięli udział przedstawiciele wszystkich pokoleń – od maluchów po osoby w bardzo podeszłym wieku. Pojawiły się też osoby niepełnosprawne. Wielu maszerujących niosło rozdane przez organizatorów białe róże lub białe i żółte balony. Pojawiły się też transparenty, na których widniały hasła: „Króluj nam, Chryste”, „Mamy prawo do wychowania przez oboje rodziców”, „W trosce o rodzinę”, „Stop deprawacji naszych dzieci”, „Tęcza jest nasza” czy „Stop homodyktatowi”.

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny wyszedł na ulice Warszawy w 2006 roku. Inicjatywa została podjęta również przez środowiska obrońców życia i rodziny w innych miejscowościach. W 2018 r. marsze organizuje już ponad 150 miast w kolejne niedziele, począwszy od marca do końca czerwca oraz we wrześniu. Koordynatorem wydarzenia jest Fundacja Centrum Życia i Rodziny, która organizuje szereg innych kampanii społecznych.

Galeria zdjęć z Marszu dla Życia i Rodziny w Gdańsku tutaj: https://naszdziennik.pl/galeria/198205, ... ansku.html

RP, KAI, PAP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/198 ... silna.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /