Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 24 sty 2010, 15:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Znów dożyliśmy czasów, w których Rota musi być używana jako oręż przetrwania. Jest dziś może bardziej aktualna niż w czasie zaborów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 24 sty 2010, 15:51 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
TAK
i teraz przyszła kolej na moje pokolenie,by przypominało
TO,co dla nas
było Normalne,czyli
znajomość pięknej, POLSKIEJ Literatury.
Malarstwo i pieśni patriotyczne.....
i TA ROTA....
odchodzą CI,ktorzy bylinaszymi naturalnym
Nauczycielami
Dziadkowie spią gdzies
na gruzach spalonej Elektrowni w Warszawie,
Babcie,rodowite warszawianki
idące przez Mosciska ,Petersburg do Polski
nucą "kiedy ranne wstają zorze"
ale już nie nam a Aniołom
a Przyjaciółki i Przyjaciele,ktorzy pomagali
burzyć MURy
rowniez odeszli (zbyt wcześnie) na wieczną wartę,
dla nich los
nie był laskawy.........spią rowniez
pomordowani Robotnicy,Górnicy i inni
Polacy........zostaliśmy
więc sami.......ale
na szczęście
rośnie piękne, młode pokolenie,oni
nie szli z gołymi rękami
na czołgi...............na szczęscie:)
ale WARTO
dla nich żyć,im pomagać,jak niegdyś
nam pomagano
i przypominac dawny Nasz Dziecięcy Katechizm:

"Kto TY jesteś,Polak mały
czymTWA ziemia,mą Ojczyzną
czym zdobyta?
krwią i blizną..........itd"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 24 sty 2010, 17:44 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Cichy wieczorny śpiew

Cichy wieczorny mój śpiew
Chciej usłyszeć, o Panie.

1. Za wieczorną tę pieśń i za krojony chleb,
Za przyjacielską dłoń - dziękuję Ci, Boże.

2. Za wieczorny dzwon, za wiosenny strój łąk,
Za ogrodowy kwiat - dziękuję Ci, Boże.

3. Za świeży zapach lip, za cichy wiatru szept,
Za nadchodzącą noc - dziękuję Ci, Boże.

4. Za złote łany zbóż, za tęczę pełną barw,
I za wszystko, co mam - dziękuję Ci, Boże.

5. Za niebo pełne gwiazd, za szybki ptaka lot,
Za to, żeś stworzył nas - dziękuję Ci, Boże.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 24 sty 2010, 19:52 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
piękne :)
Dobrej Nocy....:)i nieba pełnego gwiazd


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 24 sty 2010, 20:09 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
wędrowiec napisał(a):
piękne :)
Dobrej Nocy....:)i nieba pełnego gwiazd


Pożegnanie, na dziś piękne, ale lepiej by niebo było pełne chmur, nie byłoby takiego strasznego mrozu!/niebo pełne gwiazd jest piękne i miłe tylko latem/

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 26 sty 2010, 09:45 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Katechizm polskiego dziecka

- Kto ty jesteś?
- Polak mały.
- Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czem ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czem zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Boga wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winien?
- Oddać życie.

Władysław Bełza


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 26 sty 2010, 17:07 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2570
:))))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 30 sty 2010, 16:45 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Matko jak brzoza prosta

Matko o twarzy przeoranej
Jak polskie pola,
Co owocują łaską chleba.
Matko o twarzy ciemnej
Jak ziemia smagana wiatru biczami.
Matko o oczach jak łan pszenicy, jak miód w pasiece.
Swojska jak wierzba przy ścieżce,
Co snuje się polami.
Matko jak brzoza prosta
I tak codzienna
Jak ręce matki,
Kiedy chleb dzieciom kraje.
Matko całej polskiej ziemi,
Tak nierozłącznie wtopiona w nasz kraj,
Wrośnięta w serca.
Matko wszystkich Polaków,
Módl się za swymi dziećmi,
Gdziekolwiek są.

Anna Dubiel


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 02 lut 2010, 19:06 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Ziemia rodzinna

Całym mym sercem, duszą niewinną,
Kocham tę świętą ziemię rodzinną,
Na której moja kołyska stała,
I której dawna karmi mnie chwała.

Kocham te barwne kwiaty na łące,
Kocham te lany klo sem szumiące,
Które mnie żywią, które mnie stroją,
I które zdobią Ojczyznę moją.

Kocham te góry, lasy i gaje,
Potężne rzeki, ciche ruczaje;
Bo w tych potokach, w wodzie u zdroja,
Ty się przeglądasz Ojczyzno moja,
Krwią użyźniona, we łzach skąpana,
Tak dla nas droga i tak kochana!

Władysław Bełza


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 02 lut 2010, 19:10 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Katechizm polskiego dziecka

- Kto ty jesteś?
- Polka mała.
- Jaki znak twój?
- Lilia biała.
- Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
- W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
- Czym ta ziemia?
- Mą ojczyzną.
- Czym zdobyta?
- Krwią i blizną.
- Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
- A w co wierzysz?
- W Boga wierzę.
- Coś ty dla niej?
- Wdzięczne dziecię.
- Coś jej winna?
- Oddać życie.

Władysław Bełza


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 02 lut 2010, 19:16 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Władysław Bełza (1847 - 1913)

Pisał wiersze w duchu patriotycznym, także dla dzieci - np. słynny ongiś "Kto ty jesteś? - Polak mały"
oraz gawędy, m.in. o Mickiewiczu.

W dzisiejszych czasach zapewne zostałby obrzucony obelgami przez eleganckich salonowców jako typowy reprezentant polskiej zaściankowości, kołtunerii, szowinizmu i ciemnogrodu. Na szczęście ich nie doczekał... sterowany rechot wodzirejów i wtórujacy im rechot "europejczyków", wyśmiewających polskie tradycje, polską historię i w ogóle wszystko co polskie - bolałby go bardziej, niż ucisk zaborcy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 22 lut 2010, 18:32 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Tekst: Ernest Bryll
Muzyka: Czesław Niemen
Wykonawca: Czesław Niemen – 3:52
Płyta: SP Z - SS 0650 Muza PN (1977)

KOŁYSANKA

Uśnij nam, rośnij, uśnij, w ciele objawiony.
Niech świat przez ciebie będzie narodzony,
Uśnij nam, rośnij, do dnia narodzenia swego.
W twoim oddechu oddech świata stworzonego.
Niech się znowu jelenie w lewadach lelenią,
A niedźwiedzie zwiadują borem przed jesienią.
Uśnij nam, dziecko, rośnij, niechaj rzeka żywa
Krwi mojej, twojej, przez ciebie przepływa.
Uśnij nam, rośnij, w ciele objawiony.
Niech świat przez ciebie będzie narodzony.
Uśnij nam, rośnij, tyś naszym czekaniem,
Tyś kroplą światła, drgnieniem, zmartwychwstaniem.


Plakat "Ballady Łomżyńskiej" dla Teatru Polskiego w Warszawie, z której to sztuki pochodzi Kołysanka Reżyseria August Kowalczyk, muzyka Cz. Niemen. Premiera odbyła się 3 lutego 1978r.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 25 lut 2010, 16:08 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Tekst: Ernest Bryll
Muzyka: Czesław Niemen
Wykonawca: 2+1 i Czesław Niemen – 3:57
LP SX 1574 Muza „Teatr na drodze” (1978)

BALLADA ŁOMŻYŃSKA

O, noc za nocą, dzień za dniem mijają,
Żołnierze nasi z pola nie wracają.
Z dalekiej strony – tureckiej krainy
Przez Bałkan śnieżny, krwawe połoniny.
O synu, synu, na Boga żywego,
Kiedy się wrócisz do domu swojego.
O wodo, opłyń prześcieradła białe,
Powiedz miłemu, że nie zapomniałam.
O wodo, bystra wodo, spłyń modrym Dunajem
Płakanie moje ponieś w obce kraje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 29 mar 2010, 20:15 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Matka Polka i Mać Rasija

Co by było -
- gdyby nie kobiety? Oczywiście: rodzaj ludzki by wyginął, ale o to, prawdę mówiąc, mniejsza. Przede wszystkim wyginęłoby to nasze marne i głupie polskie plemię. Nie wyginęło - bo istniały Matki Polki. Powiedzcie Państwo, czy gdzieś na świecie istnieje prawdziwy odpowiednik naszego określenia "Matka Polka"?
Ha! Weźmy, dajmy na to, przykład Francji. Jest taki obraz Delacroix "Wolność wiodąca lud na barykady" - i tam kobieta przewodzi - ale to nie Matka, tylko raczej "Marianna", to jest - hm - panna "o potężnych cycach" (wedle słów pewnego poety), dzierżąca trójkolorowy sztandar egalitaryzmu.
We francuskiej Republice wpływ Matki na dzieci zmniejszał się, a pod wpływem osłabienia tego wpływu kobiety i faceci zaczęli w XIX wieku iść często-gęsto odmiennymi torami: panienki ewentualnie kontynuowały model edukacji katolickiej, a mężczyźni - model laicki, wobec wiary prześmiewczy, "rządowy"; taką naukę odbierali od ojców i takie też, "państwowotwórcze", laickie kończyli szkoły.
A w Rosji? Czy wyobrażacie sobie Państwo pojęcie "matki Rosjanki"? Owszem, istniało za ruskiej komuny pojęcie "Mać-Gierainia", czyli "matka-bohaterka", ale pojęcie to odnosiło się przede wszystkim do wielodzietnej "przodownicy", która urodziła ponadnormatywną liczbę sowieckich obywateli. Istnieje za to pojęcie: "Mać Rassija", ewentualnie "Matuszka Rassija", czyli "Matka-Ojczyzna". Ta mocarstwowa, rzecz jasna.
A Matka Polka?
Już pisałem na tych internetowych łamach, że kiedyś głupi byłem i gadanie o "Matce Polce" uważałem za raczej ornamentalne; miałem je za rodzaj pięknej bajki czy romantycznej pozy. Ale w końcu zrozumiałem: to p r a w d a. Mówienie o "Matkach Polkach" było i jest jedynie słuszne. Wprawdzie nie kobiety, lecz faceci bili się w powstaniach et caetera, ale dlaczego się bili?
Wizja urzędnicza
Po powstaniu w Wielkopolsce w roku 1806 (możemy się kłócić, czy to było powstanie, czy nie, w każdym razie nagle sześćdziesiąt tysięcy Polaków siadło na koń i zaczęło "Landratom tłuc w karki, z Hofratów drzyć schaby, | A Herów oficerów łowić za harcaby" - cytat oczywiście z "Pana Tadeusza") administracja pruska wpadła w szok. Skąd taki antypruski zapał w polskiej tłuszczy, aż dotąd tak pokornie pogodzonej z pruskim ładem i porządkiem? I otóż wniosek zapisany przez pruskiego urzędnika: wszystkiemu winne rozhisteryzowane Polki. To te polskie, nieobywatelskie matki wychowują dzieci i młodzież w duchu nienawiści, wpajając im antypaństwowe treści (często na przekór mężom, zaangażowanym w państwowotwórcze, pruskie instytucje, przedsięwzięcia et caetera). Środek zaradczy? Bagatela: należy na koszt państwa urzędowo odbierać dzieci polskim matkom i umieszczać je w internatach, które wychowaja dobrych, pruskich obywateli. Rzecz nie przyszła do skutku, ale papier z tym projektem ostał się w archiwum i świadczy, dzięki komu mówimy po polsku.
Nic dziwnego, że Mickiewicz w kilkanaście lat potem pisał wiersz "Do Matki Polki", a po nim Wincenty Pol, prościej, ale docierając do clou, pisał w piosence ułożonej na popowstaniowej emigracji:
"O! nie zginęła jeszcze Ojczyzna, | Póki niewiasty tam czują! | Bo z ich to serca płynie trucizna, | Którą wrogowie się trują; | Jeszcze wykarmią One w zaciszy | Grono olbrzymiej młodzieży: | Od Nich pacholę o nas usłyszy | I jak my w Wolność uwierzy".
I nic dziwnego, że podczas powstań najwięcej zajadłości, zapału, egzaltacji wykazywały bodaj właśnie kobiety. Taka charakterystyczna scena - tuż przed powstaniem styczniowym manifestacja patriotyczna, oczywiście zakazana, została otoczona przez wojsko carskie i zamknięta w warszawskiej katedrze, dokąd sołdaci wahali się (do czasu) wkroczyć. Zaoferowano możliwość opuszczenia tej "pułapki" przez kobiety. Podniósł się histeryczny, kobiecy raban - że jak śmią, że w żadnym wypadku! To one przecie były "sprężyną" konspiracji i egzaltacji narodowej.
Do łyczkowskich dolin
Tak, tak, tak. Tak po prostu było. Od gór hrabiowskich do łyczkowskich dolin. Na dokładkę znów muszę do własnego Dziadka się odwołać, do jego wspomnień o dzieciństwie, spędzonym w małym gospodarstwie w podpoznańskim miasteczku - bo tu jak w mordę widać, o co idzie: dodam, że Matka mego Dziadka nie była wcale wykształcona, a jednak -
"…Matka, jako osoba bardziej egzaltowana, mówiła o tych sprawach z większym przejęciem i bardziej nerwowo. Ojca matka przeważnie do takich wynurzeń prowokowała. Był bardziej zrównoważony i zamknięty w sobie. Matka prowokowała ojca, by nam, a szczególnie mnie wyjaśniał, że jesteśmy Polakami, że jesteśmy w niewoli u Niemców, że musimy dążyć do tego, by się od Niemców wyzwolić, że musimy dążyć do tego, by znów była Polska… Pewnego dnia Matka cicho zaśpiewała nam "Rotę" z odpowiednim politycznym komentarzem, a krótko przed wybuchem Powstania w 1918 roku, kiedy już spałem, usłyszałem, że jeszcze szyje na maszynie. Zgorszony, że wszystkich turkot maszyny pobudzi, wstałem z łóżka, zwracając się do matki, by przestała i poszła spać - i wówczas zauważyłem, że szyje sztandary biało-czerwone…"
Wizja telewizyjna
Tak utrwalił się w Polsce jakby pewien model matriarchatu. Faceci - niby patriarchalni i panujący, ale tylko teoretycznie - walczyli, ginęli, emigrowali, albo i na Syberię ich zsyłano; kobiety trwały na miejscu, wysyłając ich tam, gdzie przepadali. One - trwały. To musiało odcisnąć ślad na polskiej psychice. Pewno, że nie wszyscy tak mieli, że miała tak mniejszość, ale jednak baaaardzo wielu. Tuba poezji i powieści też swoje zrobiła.
I nawet w latach "małej stabilizacji", za komuny, kiedy opozycja była nieliczna i słaba, kiedy prawie nikt o niej głośno nie myślał. Pamietam taki symptomatyczny moment. Właśnie lata siedemdziesiąte, propaganda sukcesu, telewizja nadaje głupie (acz często nieco mądrzejsze od dzisiejszych) quizy i teleturnieje. No i była też taka ówczesna "randka w ciemno". Grupka chłopców i dziewczyna, albo grupka dziewcząt i chłopak, nie widząc siebie wzajemnie, za to oglądani przez publiczność w studiu i przed ekranem - odpowiadają na zadawane pytania. Chłopiec czy dziewczyna - a może publczność, nie pamiętam - oceniając odpowiedzi, dokonywali promocji tych, którzy się podobali najbardziej, aby w końcu pozostała para zwycięzców, nagrodzona bodaj wspólną ekstrapodróżą za darmo. Tak więc raz pozostał jeden chłopak i dwie dziewczyny - i obie musiały wybrać sobie jakieś hasło. Do wyboru była "sexbomba", coś jeszcze, coś jeszcze i - "Matka Polka". Rzecz zadziwiająca, że jedna z dziewczyn wybrała Matkę Polkę - i ta właśnie wygrała. Nastapiła chyba lekka konsternacja. I nie było to żadne ważne wydarzenie, ale ja sobie je zapamiętałem i to bardzo (jako chłopiec chodzący wówczas do środkowych klas podstawówki). W sumie - zaraz potem nastąpił rok 80. - więc, myślę sobie, to było signum temporis. Atmosfera PRL-owskiego sukcesu podminowywała się nutką narodowej nostalgii za czymś więcej…
Kresy i Matka Polka: wersja bohaterska i wersja zdegenerowana
Ale jest też, niestety, inne zjawisko, które przyjąłem do wiadomości na naszych Kresach. Nie na wszystkich - tylko na pewnym obszarze Białorusi. Tam, gdzie język polski i katolicyzm za sowietów bardzo przygasły. Kto w języku i wierze wytrwał? "Babuleńki". Tylko one. Ale, mój Boże, dlaczego? Bo, powiada mi znajomy ksiądz, one nie przekazywały języka i wiary i były niegroźne. Wpisały się doskonale w propagandę sowiecką - że wiara to rzecz starych bab. Owszem, same baby były do tejże wiary przywiązane, szły, jak mogły i jeśli mogły, do kościoła, czy do cerkwi, niech będzie. Ale, myślały, po co tam synka i wnuczka ciągnąć? Żeby miał kłopoty? Niech tam mu dobrze będzie, jak już, to niech idzie na dyskotekę. Pacierza go też uczyć nie trzeba, żeby sobie w szkole (sowieckiej) świadomością religijną nie zaszkodził.
Straszne zjawisko. Jak mi się zdaje, pokrewne właśnie mentalności rosyjskiego ludu i przeciwne obrazowi Matki Polki - ale, niestety, równie realne. Tyle, że poprzez istnienie tegoż zjawiska widać jak na dłoni, ile prawdziwym Matkom Polkom Polska zawdzięcza.
Jacek Kowalski
http://www.kresy.pl/kresy-dzisiaj,felie ... mac-rasija


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy damy sobie wydrzeć to co jest nam najdroższe?
PostNapisane: 08 cze 2010, 20:55 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30853
Polsko, którą przezwano

"Pawiem narodów byłaś i papugą ...."
Słowacki


Polsko, którą przezwano „narodów papugą”,

Czemuż mądrych za światem nie powtarzasz nauk,

Tylko cierpisz zbyt dumnie i walczysz tak długo

Za wolność przedawnioną, najcięższy twój nałóg!



Czemuż to się w obłudzie nie kształcisz, uparta,

Nikogo nie okłamiesz, niczego nie udasz,

Choć znak twój – splugawiony, wierność – nic nie warta,

I krzyżom twym urąga tłum, a w tłumie Judasz.



Czemuż to nagle w jakiejś nie zabłyśniesz zdradzie

I w pysznej nikczemności nie podniesiesz czoła.

Któż jeszcze dzisiaj wieńce na mogiłach kładzie,

Gdy o pomstę do nieba każdy trup z nich woła?!



Wypłosz orła z twych płócien, jak inni ptasznicy,

I na nowych sztandarach dziób wyszyj papuzi,

Od razu cię docenią szlachetni Anglicy,

Sprawiedliwi Moskale i bratni Francuzi.



Cóż ci po próżnym gniewie – spójrz wokół, szalona –

I cóż po ideałach i po górach kości,

Krucjata, którą wszczęłaś, już dawno skończona

A wolność znaczy tyle, co rozbój wolności.



Dopiero gdy uskrzydlisz się wspólnym zwyczajem

I zrównasz do obłudy, która wszystkich brata,

Przywrócą ci honory i obdarzą krajem,

I taką świat cię znowu wprowadzi do świata.



I wejdziesz między ludy, przyklasną twej sławie

I zgodnie nad twym każdym zapłaczą kamieniem

I krzykną znów o duchu, o krwi, o Warszawie –

Polsko, którą przezwano „narodów natchnieniem”.


Kazimierz Wierzyński


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /