Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Polska dusza
PostNapisane: 20 sie 2016, 08:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Wierność przez wieki

Czy jesteśmy Narodem tolerancji czy miłosierdzia?

Atmosfera trwającego obecnie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia jest dobrą sposobnością, żeby na pewne sprawy spojrzeć wnikliwiej. Jedną z nich jest dylemat ujęty w pytaniu: „Polacy są Narodem tolerancji czy miłosierdzia?”.

Te dwie kategorie świadczonego dobra są różne. Niestety, przez całe dziesięciolecia granica między nimi była zacierana, gdyż w propagandzie oficjalnej kładziono nacisk na tolerancję. Miała ona zająć miejsce takich słów i zachowań jak miłość bliźniego, przebaczenie czy miłosierdzie. W następstwie chytrze obmyślanych działań w świadomości wielu Polaków powstało przekonanie, że tolerancja jest wręcz „supercnotą”. Ktoś mógł być w życiu osobistym i w stosunku do innych kanalią, ale gdy miał przypiętą etykietkę „człowiek tolerancyjny”, odbierany był w powszechnej opinii jako ideał i wzór do naśladowania.

Tolerancja czy miłosierdzie?
Różnica zachodzi nie tylko w słowach. Widać ją wyraziście, gdy porównanie dokonywane jest w kategorii postaw. I tak w postawie miłosierdzia daje znać o sobie bardzo bogata treść: począwszy od gotowości do przebaczenia, poprzez spieszenie z konkretną pomocą, aż do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za daną osobę i za jej przyszłość. Tego nie ma w postawie tolerancji. Po prostu wystarczy nieraz, żeby tolerować konkretnego człowieka trochę tak, jak wychowawczyni toleruje w klasie nieznośnego ucznia. Często tolerancja jest „do czasu” i przestaje istnieć, gdy staje się uciążliwa, bo np. „nie wytrzymują nerwy”. Nie wymaga ofiary, która jest wyłącznie domeną miłosierdzia. Wszak „miłość to ofiara”.

Tolerancja w „minionych czasach” zrobiła gigantyczną karierę propagandową. Jednakże gdy nie była w sposób właściwy kształtowana, prowadziła do relatywizmu etycznego albo do permisywizmu, co znalazło swój wyraz w znanym haśle „róbta, co chceta!”. Jednocześnie w mediach przez długie lata kreowano obraz Polaków jako społeczeństwa nietolerancyjnego, z uprzedzeniami rasowymi, antysemityzmem i innymi postaciami ksenofobii.

Dlaczego ,,Polska zawsze wierna„?
Najpierw Prymas Tysiąclecia, Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, a później św. Jan Paweł II, gdy mówili na temat Milenium Chrztu Polski, używali tych trzech słów: ”Polska zawsze wierna„. Dziś można tę opinię uzasadnić, odwołując się do historii Polaków. Oto niektóre przykłady wierności budowanej przez wieki na fundamencie zobowiązań chrzcielnych.

Jest znamienne, że liczne osiągnięcia Polaków są w Europie charakterystyczne wyłącznie dla nich. Na przykład nigdy w Polsce nie było wojen religijnych, dlatego nazywana była oazą tolerancji. Tylko w Polsce król Zygmunt II August mógł zapewniać swoich poddanych słowami: ”Nie jestem królem waszych sumień„. Na zachodzie Europy obowiązywała wtedy zasada ”czyja władza – tego religia„, która sankcjonowała narzucanie poddanym religii ich władcy. A wolność wyznania zadekretowana w państwie polskim była zjawiskiem unikatowym w Europie, co sprawiło, że nasz kraj przyciągał wielu Europejczyków, którzy u siebie daremnie poszukiwali swobody wyznania.

Znaczącym wydarzeniem w skali Europy, a nawet świata chrześcijańskiego, było wystąpienie na soborze w Konstancji (1414-1418) rektora Uniwersytetu Krakowskiego Pawła Włodkowica, który upomniał się o poszanowanie praw jednostki i narodu. Od XIV w. Polska była jedynym krajem w Europie, w którym Żydzi szukali schronienia przed prześladowaniami. Tylko tu mogli ocalić życie i zapewnić sobie godziwe warunki bytowania.

Wymowna jest też utrwalona opinia o Polsce jako ”przedmurzu chrześcijańskiej Europy„. Przez całe wieki Polacy bronili Europejczyków przed najazdami wrogów. Z dumą wypowiadano później zdanie będące skrótem historycznym: ”Od bitwy pod Legnicą (1241), przez odsiecz wiedeńską (1683), do Bitwy Warszawskiej (1920)„. Ta misja Polaków po kilku wiekach przybierze nową formę zawartą w dewizie żołnierzy polskich walczących w innych krajach ”za naszą i waszą wolność„.

Należy też odnotować, że król Stefan Batory w 1578 r. zrzekł się uprawnień najwyższego sędziego na rzecz utworzonego w tym celu Trybunału Koronnego. Był to pierwszy w Europie sąd apelacyjny niezależny od władcy. Również pierwszą w Europie, a drugą na świecie jest Konstytucja 3 maja.

Polska była krajem bez kolonii i bez stosów.

Polacy są Narodem, który doznał wiele krzywd ze strony państw będących jego zaborcami lub okupantami. Szacuje się, że tylko podczas okupacji niemieckiej zginęło ok. 6 milionów obywateli polskich. Wielu Polaków utraciło dobytek całego życia po wkroczeniu Niemców do Polski oraz w następstwie agresji Rosji sowieckiej 17 września 1939 r. Mimo doznanych zbrodni Polacy nie żywią nienawiści do ich sprawców, nie było też aktów zemsty wobec nich.

Polacy potrafili też wybaczyć różne formy niedotrzymywania umów międzynarodowych i popełnionych zdrad również ze strony sojuszników. Polska zaś zawsze wykazywała wierność w dochowywaniu zaciągniętych dwustronnych zobowiązań, gdyż była to sprawa honoru Polaków. Przyczynił się do tego m.in. duch rycerskości Narodu.

Heroizm miłosierdzia
Podczas okupacji hitlerowskiej tylko w Polsce groziła kara śmierci za ukrywanie człowieka narodowości żydowskiej. A mimo to ponad 6 tys. Polaków otrzymało medal ”Sprawiedliwy wśród Narodów Świata„. Przy czym należy pamiętać, że ”Sprawiedliwych Polaków„ było wielokrotnie więcej. Były mordowane całe rodziny polskie, jak np. rodzina bohaterskich Ulmów. Ponadto w dwustu klasztorach żeńskich w Polsce były ukrywane dzieci żydowskie. Sługa Boża Stanisława Leszczyńska w Auschwitz uratowała przed śmiercią kilkaset dzieci, które odebrała jako położna. Było to zabronione pod karą śmierci. Był rozkaz, żeby każde dziecko po urodzeniu pozbawić życia. Wśród uratowanych było wiele dzieci żydowskich.

W tym samym obozie koncentracyjnym dokładnie przed 75 laty franciszkanin ojciec Maksymilian Kolbe dobrowolnie oddał życie za więźnia, którego wcześniej nawet nie zdążył poznać. Zginął w bunkrze śmierci.

Takich zachowań Polaków nie da się wytłumaczyć postawą tolerancji. To były przykłady heroicznego miłosierdzia, niespotykanego w takiej skali w innych krajach.

Święty Jan Paweł II w wystąpieniu na forum UNESCO w 1980 r. mówił z dumą, że jest synem Narodu, który choć był skazywany przez sąsiadów na śmierć, to jednak ”zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród„. Mogło się tak stać dzięki kulturze i tradycjom sięgającym pierwszych Piastów, a przez wieki budowanym konsekwentnie na wartościach chrześcijańskich.

Świętą sprawę wolności i niepodległości swojej Ojczyzny Polacy stawiali najwyżej. Wyżej nawet od własnego życia. Wskazują na to liczne powstania zbrojne. Żyjący uczestnicy Powstania Warszawskiego stwierdzają w rozmowach z mediami, że owszem, bardzo się bali wroga, ale wynieśli przecież ze swoich domów rodzinnych przekonanie, że są wartości ważniejsze od życia. Szczególnie wzruszające są wypowiedzi sybiraków, którzy nie żywią nienawiści do swoich sowieckich oprawców. Są natomiast przekonani, że krew rodaków, którzy tam ponieśli śmierć, oraz męczarnie tych, którzy przeżyli i mają za sobą najokrutniejszą gehennę swojego życia – to wszystko nie tylko nie poszło na marne, ale więcej – zaowocowało po wielu latach. Oto na tej nieludzkiej ziemi powstały diecezje i parafie, zbudowano kościoły, a w nich posługują biskupi, prezbiterzy i siostry zakonne polskiego pochodzenia.

Kilka wniosków
Przytoczone wyżej przykłady dowodzą niezbicie, że nie można pozytywnych postaw Polaków wykazywanych przez wieki sprowadzić jedynie do tolerancji. Choć sformułowanie ”Polska tolerancyjna„ brzmi dumnie i zachęcająco. Obiektywna analiza przykładowo podanych faktów z historii Polski wskazuje, że ich źródłem i fundamentem była i jest postawa miłosierdzia ze strony Polaków.

Podczas pewnej dyskusji z udziałem duszpasterzy i teologów zapytano, czy zamiast mówić ”Polska tolerancyjna„, nie powinno się używać zwrotu ”Polska miłosierna„. Podkreślono też, że to wcale nie przypadek, iż właśnie na polskiej ziemi pojawili się z historyczną i błogosławioną misją św. Faustyna i św. Jan Paweł II. Wskazano także, iż czynnikiem, który mógł ułatwić Polakom wierne pełnienie uczynków miłosierdzia chrześcijańskiego, była znana powszechnie maryjność Narodu. W bulli ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia Papież Franciszek przypomniał, że spojrzenie Matki Miłosierdzia, która towarzyszy nam w tym Roku Świętym, pozwoli ”odkryć radość z czułości Boga„.

Dlatego nikogo z pewnością nie zaskoczył fakt, iż uczestnicy Światowych Dni Młodzieży – biskupi, prezbiterzy, osoby konsekrowane oraz młodzi ludzie z różnych stron świata – podkreślali w rozmowach prywatnych i dla mediów, że Polacy ujęli ich najbardziej dwiema postawami – gościnnością i serdecznością – tak dalece, że mogli się czuć jak u siebie w domu. Wielu z nich zrozumiało, co znaczą dla Polaków słowa: ”Gość w dom, Bóg w dom„.

Ks. bp Adam Lepa

http://www.naszdziennik.pl/mysl/164707, ... wieki.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska dusza
PostNapisane: 26 sty 2017, 09:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
Jego serce biło miłością do Polski

Z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy odbyły się w Warszawie uroczystości pogrzebowe gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego ps. „Gryf”, żołnierza Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej, powstańca warszawskiego, oficera brytyjskiego wywiadu. – Jego serce przez 96 lat biło miłością do Polski – mówił w homilii ks. bp Józef Guzdek, który przewodniczył Mszy św. żałobnej w katedrze polowej Wojska Polskiego.

Przed rozpoczęciem Mszy św. odczytana została decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o nadaniu śp. gen. bryg. Januszowi Brochwicz-Lewińskiemu stopnia generała dywizji. Przy trumnie stanęła warta honorowa żołnierzy Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, której poszczególne pododdziały dziedziczą tradycje jednostek Armii Krajowej, m.in. Batalionu „Parasol”, w którym walczył gen. Brochwicz-Lewiński. Trumnę generała okryto biało-czerwoną flagą i udekorowano wstęgą Orderu Wojennego Virtuti Militari.

W homilii ks. bp Guzdek przypomniał drogę życiową generała, m.in. jego udział w wojnie obronnej 1939 roku, ucieczkę przed NKWD, udział w konspiracji i walkę w Powstaniu Warszawskim oraz przymusową emigrację i powrót do kraju po 58 latach. Ksiądz biskup Guzdek podkreślił, że zmarły generał należał do ludzi, których szlachetne czyny nie pozwalają odejść w zapomnienie.

– Należy do nich śp. gen. Brochwicz-Lewiński, który żyje w Bogu i nadal będzie żył w sercach Polaków, wszak jego serce przez 96 lat biło miłością do Polski – mówił w homilii.

Biskup polowy powiedział, że źródłem siły zmarłego była silna wiara i zaufanie Jezusowi, o czym przekonał się podczas rozmowy z generałem jesienią 2013 roku.

– Wyznał, że tak wielką wiarę w Boże Miłosierdzie zaszczepiła w jego sercu matka Jadwiga. Kiedy wyruszał na wojnę w 1939 roku, to ona przekazała mu mały obrazek Jezusa Miłosiernego z napisem „Jezu, ufam Tobie”. Obiecała modlitwę i zapewniła swojego syna, że Jezus Miłosierny będzie go skutecznie ochraniał – przypomniał ks. bp Guzdek.

Jak podkreślał biskup polowy, ten wizerunek Jezusa Miłosiernego towarzyszył generałowi Brochwicz-Lewińskiemu przez całe życie.

– Z nadzieją oddajemy cię w ręce miłosiernego Boga, któremu tak bezgranicznie zaufałeś. Ta nadzieja ma swoje uzasadnienie w tym, że twoje ręce są nie tylko czyste, ale pełne czynów dobrych, naznaczonych ofiarą i poświęceniem. Ufamy, że dołączyłeś do grona najwybitniejszych synów naszej Ojczyzny, których Bóg nagrodził Ojczyzną wieczną – mówił ks. bp Guzdek.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że generał Brochwicz pozostanie wzorem dla kolejnych pokoleń żołnierzy.

– Będzie nam ciebie brakowało. Będzie cię brakowało młodym ludziom noszącym mundury Wojska Polskiego, którzy cię kochali i dla których byłeś niedoścignionym wzorem. Ufamy jednak, że posiałeś tak wiele dobra w ich sercach, że twoja idea wiernej służby Bogu i Ojczyźnie będzie kontynuowana – powiedział.

Eucharystię koncelebrowali: ks. Jan Kras, kapelan prezydenta RP, ks. ppłk Piotr Majka, proboszcz katedry polowej oraz licznie zebrani kapelani Ordynariatu Polowego i księża diecezjalni. We Mszy św. uczestniczyli: prezydent Andrzej Duda, Stanisław Karczewski, marszałek Senatu, Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, Paweł Soloch, szef BBN, Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, parlamentarzyści, generałowie WP, żołnierze oraz przedstawiciele ambasad. Zmarłego żegnali rodzina, przyjaciele, kombatanci, przedstawiciele szkół noszących imiona związane z oddziałami AK, uczniowie klas mundurowych i harcerze. Nad trumną generała pochyliło swój płat ponad 20 sztandarów wojskowych, organizacji kombatanckich i harcerskich.

Po Mszy św. trumna z ciałem gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego została przewieziona na cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie odbyły się dalsze uroczystości pogrzebowe.

Janusz Brochwicz-Lewiński ps. „Gryf” urodził się 17 września 1920 roku w Wołkowysku. Jego ojciec Stanisław był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie.

W czasie wojny brał udział w konspiracji ZWZ-AK. Od 1940 do 1942 pracował w Puławach na stanowisku administracyjnym, będąc jednocześnie pracownikiem polskiego wywiadu. Zdekonspirowany, przedostał się do Lublina i Janowa Lubelskiego i do stycznia 1944 działał jako dowódca jednego z oddziałów partyzanckich na Lubelszczyźnie. Wśród Niemców zyskał przydomek „Rycerski Dowódca”.

Na rozkaz dowódcy okręgu warszawskiego przeniósł się do batalionu do zadań specjalnych AK „Parasol”, gdzie był instruktorem wyszkolenia w konspiracyjnej podchorążówce.

Podczas Powstania Warszawskiego do 5 sierpnia dowodził obroną Pałacyku Michlera na Woli. Dzięki jego odwadze oraz zdolnościom dowódczym załoga pałacu czterokrotnie odpierała silne natarcia niemieckie wspierane jednostkami pancernymi. 8 sierpnia został ciężko ranny podczas walk na cmentarzu ewangelickim.

Po kapitulacji powstania znalazł się w obozie przejściowym Lamsdorf (Łambinowice), a następnie w obozie jenieckim Murnau. Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów w 1945 trafił do szpitala, w którym przebywał do lutego 1946 r.

Po zakończeniu II wojny światowej przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Wstąpił do armii brytyjskiej (III Pułk Królewski Huzarów), służył m.in. w gwardii przybocznej Jego Królewskiej Mości Jerzego VI.

Powrócił na stałe do Polski w lipcu 2002 r. Od tego czasu aktywnie działał w środowisku kombatanckim.

24 kwietnia 2008 prezydent Lech Kaczyński awansował go do stopnia generała brygady. W latach 2009-2014 zasiadał w Kapitule Orderu Wojennego Virtuti Militari. W 2014 był członkiem Komitetu Honorowego Fundacji „Łączka”. Był honorowym obywatelem m.st. Warszawy.

W Narodowe Święto Niepodległości 2015 roku prezydent Andrzej Duda odznaczył gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego Orderem Orła Białego.

Janusz Brochwicz-Lewiński odszedł 5 stycznia w wieku 96 lat. Postanowieniem z 12 stycznia 2017 został mianowany pośmiertnie przez prezydenta RP Andrzeja Dudę na stopień generała dywizji.

RP, KAI

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polska dusza
PostNapisane: 10 sty 2018, 13:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30798
JULIUSZ SŁOWACKI
[W PAMIĘTNIKU ZOFII BOBRÓWNY]

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,
Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,
To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,
Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,
Słuchaj - bo to są najlepsi poeci.
Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
Będą ci całe poemata składać.
Ja bym to samo powiedział, co one,
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,
Byłem ja niegdyś, jak Zośka, dzieciną.
Dzisiaj daleko pojechałem w gości
I dalej mię los nieszczęśliwy goni.
Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,
Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.
Wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba.


13 marca 1844. Paryż.

http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art ... 1143_1.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /