Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Matka Boska w życiu Polski i Polaków
PostNapisane: 11 wrz 2017, 06:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
Maryja tu jest

Z ks. Stefanem Porossą CRL, posługującym w Gietrzwałdzie, rozmawia Monika M. Zając

Obrazek

Proszę Księdza, czy pątnicy przybywający do sanktuarium w Gietrzwałdzie znają treść objawień przekazanych tu w 1877 r. przez Matkę Bożą dwom polskim dziewczętom, 13-letniej Justynie Szafryńskiej i 12-letniej Barbarze Samulowskiej? Czy może dopiero pielgrzymka na warmińską ziemię skłania ich do poznania orędzia?
– Myślę, że pielgrzymi znają to najważniejsze wezwanie Matki Bożej: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”. Podobnie jak w Lourdes, Matka Boża przedstawiła się w Gietrzwałdzie jako Niepokalane Poczęcie. Ludzie przyjeżdżają tu jednak przede wszystkim jak do Matki. Jedna z pątniczek powiedziała: „Proszę księdza, ja tu pierwszy raz w życiu tak się wypłakałam jak nigdy. Ostatni raz uczyniłam to, gdy miałam 30 lat i żyła jeszcze moja mama. Dzisiaj wypłakałam się do tej Matki Niebieskiej i myślę, że Ona mi pomoże, podtrzyma na duchu i poprowadzi do dobrego”.

Komu zawdzięczamy upowszechnianie orędzia Matki Bożej z Gietrzwałdu?
– Trzeba tu powiedzieć o zdecydowanej postawie biskupów warmińskich. Najpierw ks. bp Tomasz Wilczyński, którego starania przyczyniły się do koronacji obrazu Matki Bożej. Chociaż dekret był już w roku 1963, koronacja została wyznaczona na rok 1967, w 90. rocznicę objawień Matki Bożej. Uroczystości koronacyjne ściągnęły ponad 100-tysięczne tłumy, wbrew przewidywaniom wszelkich instancji kościelnych czy partyjnych. To była pierwsza koronacja na Warmii i Mazurach. Ludzie byli spragnieni wspólnoty. Gromadzili się wokół swojej Matki, która w tych trudnych czasach niosła pociechę i wsparcie.

Z obserwacji przybywających do sanktuarium grup i osób indywidualnych można powiedzieć, że ktoś w szczególny sposób wybrał to miejsce jako cel pątniczych wędrówek?
– Są takie grupy, które już od lat organizują się i przyjeżdżają co roku do Gietrzwałdu. Bardzo ważne są grupy dzieci pierwszokomunijnych pielgrzymujących tu ze swoimi duszpasterzami. Byłem świadkiem takiego wydarzenia, gdy rodzina wysiadła z auta, a wraz z nią 11-letni chłopiec, który powiedział: „A teraz ja was tu poprowadzę, bo ja wiem, gdzie tu się objawiła Matka Boża, bo ja tu byłem po I Komunii”. Myślę, że podobnych sytuacji było wiele. Pamiętam też starszą panią, której dzieci założyły już rodziny, opowiadała, że choć mieszkała kiedyś w Olsztynie, nigdy nie była w Gietrzwałdzie. Na pielgrzymkę do sanktuarium, jeszcze w czasach komunistycznych, namówiła ją koleżanka z duszpasterstwa akademickiego. Zakochała się w Gietrzwałdzie. Gdy wyszła za mąż, przywoziła tutaj całą rodzinę męża z Podkarpacia. A teraz, w ślad za nią, jej dzieci przyjeżdżają tu ze swoimi rodzinami. I w ten sposób już kolejne pokolenie przywozi kogoś nowego do Gietrzwałdu i rozszerza kult Matki Bożej.

Jakie intencje dominują wśród tych zanoszonych przed obliczem Pani Gietrzwałdzkiej?
– Wiodącą intencją jest prośba o uwolnienie od uzależnienia, zwłaszcza od alkoholu i narkotyków. Na początku maja przeżywaliśmy V Ogólnopolskie Dni Trzeźwościowe. W sierpniu natomiast mamy spotkanie rodzin katolickich z problemem alkoholowym. W 1996 r. ich przedstawiciele pojechali do Rzymu do Jana Pawła II z pytaniem, gdzie mają się modlić o trzeźwość dla swoich rodzin. Ojciec Święty odpowiedział bez wahania, że jest jedno miejsce, mianowicie Gietrzwałd. Kolejne pokolenia przyjeżdżają tu do Matki Bożej, by – jak mówią niektórzy – „ładować akumulatory”. Drugą taką intencją są prośby o potomstwo. Ostatnio była tu kobieta z Bielska-Białej, u której dziecka pod jej sercem lekarze zdiagnozowali zespół Downa. Mąż powiedział, że od niej odejdzie, jeśli nie dokona aborcji. Natomiast ona powiedziała, że aborcji nie dokona nigdy, że może ją zostawić, ale ona to dziecko urodzi. Przyjechała prosić tu Matkę Bożą o dwie rzeczy – o nawrócenie męża oraz o zdrowie dla dziecka. Z wiarą w Boże błogosławieństwo.

Wiemy, że wpływ objawień na życie mieszkańców Warmii był ogromny. Nastąpiło przede wszystkim odrodzenie życia obyczajowego i podniesienie świadomości religijnej wiernych. A na czym polega aktualność wezwania Matki Bożej?
– „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami – powiedziała Matka Boża do Justyny i Barbary. Maryja pokrzepia tu ludzi duchowo, ale i fizycznie, dzięki pobłogosławionej wodzie w cudownym źródełku. Opowiadał człowiek, który przyjechał w towarzystwie swojej żony – ona bardzo chciała tu przyjechać, więc ją przywiózł. Wymogła na nim, że przyszedł z nią do kościoła. Ale bał się spojrzeć na obraz Matki Bożej. Ale w końcu… „czego ty się boisz, przecież to jest tylko obrazek”. I popatrzył. A gdy spojrzał na obraz, nie wiedział, kiedy zgięły mu się kolana i zapłakał. Bo przypomniał sobie, że kiedyś matka go uczyła „Pod Twoją obronę” i Różańca, a on to wszystko zaniedbał. Odtąd bardzo często odmawiali z żoną w domu przynajmniej jeden dziesiątek Różańca. Matka Boża tu działa i czeka na najbardziej utrudzonego człowieka. „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię”.

Gietrzwałd ma taki specyficzny klimat, że nawet ludzie, którzy tu przyjeżdżają nie zawsze z przekonaniem, nie zawsze z pobudek czystej pobożności, stwierdzają, że jest to miejsce, w którym „coś jest”, że to miejsce emanuje czymś specyficznym. Mówią, że doznają jakby wstrząsu, poczucia, że Maryja tu jest i na nich czeka.

Dziękuję za rozmowę.
Monika M. Zając

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... -jest.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Matka Boska w życiu Polski i Polaków
PostNapisane: 15 sty 2018, 11:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
Królowa Polski

Śluby lwowskie Jana Kazimierza rozpowszechniły tytułowanie Maryi Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, od objawień o. Mancinellego. Mija właśnie 400 lat od chwili, kiedy Matka Boża po raz pierwszy ogłosiła na polskiej ziemi, przy grobie św. Stanisława - 8 maja 1610 r. - że jest Królową naszego kraju i narodu.

Stanisław Krzemiński

W Neapolu na przełomie XVI i XVII w. żył o. Giulio Mancinelli, jezuita. Odznaczał się on niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące oraz nabożeństwem do świętych naszych rodaków - Stanisława Kostki i biskupa Stanisława. W swoich modlitwach usilnie prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii loretańskiej.

Matka Boża i o. Mancinelli

14 sierpnia 1608 r. o. Mancinelli po wieczornych modlitwach powrócił do swojej celi i zatopił się w medytacji Litanii loretańskiej. Przypomniał sobie również, że w dniu tym przypada 40. rocznica śmierci jego współbrata z nowicjatu - św. Stanisława Kostki. Gdy zegar na wieży kościelnej przy klasztorze Gesě Nuovo, należącym do Towarzystwa Jezusowego, wybił godzinę 21.00, o. Giulio wyjrzał przez okno w kierunku morza i. zobaczył zbliżającą się w wielkim majestacie postać Matki Bożej z Dzieciątkiem. U Jej stóp klęczał piękny młodzieniec w aureoli i jezuickim habicie - Stanisław Kostka. Na ten widok o. Mancinelli zawołał: "Królowo Wniebowzięta, módl się za nami", na co Matka Boża odpowiedziała: "Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie". Po tych słowach o. Giulio zakrzyknął: "Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polskę!". Wówczas Maryja miłosiernie spojrzała na klęczącego przed Nią Stanisława Kostkę, potem na o. Mancinellego i powiedziała: "Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzięczasz, mój Giulio". Radość niezwykła napełniła serce zakonnika po tym widzeniu. Od tej chwili modlił się: "Królowo Polski, módl się za nami" i wielokrotnie powtarzał: "Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza".

Wybrany naród

O swoim widzeniu o. Mancinelli powiadomił władze zakonne. Pytał też współbraci, gdzie jest to królestwo, którego Matka Boża zechciała być Królową. Władze kościelne powołały komisję do zbadania objawienia. Po roku wydała ona orzeczenie - objawienie jest prawdziwe. Wówczas o. Giulio - mimo swoich 72 lat - rozpoczął pieszą pielgrzymkę do kraju, o którym mówiła Maryja. 8 maja 1610 r. przybył do Krakowa, witany przez króla Zygmunta III Wazę, biskupów i przedstawicieli wszystkich stanów. W ich asyście przekroczył próg Katedry Wawelskiej, by tam odprawić Mszę świętą.

Podczas Eucharystii, sprawowanej przy grobie św. Stanisława Biskupa, zakonnik miał kolejne objawienie. Maryja stanęła przed nim w wielkim majestacie i ponownie powiedziała: "Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, wstawiaj się więc do Mnie za nim, o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja ci będę zawsze, tak jak teraz, miłosierną".

Poprosiła również, aby w Krakowie, na znak, że jest Królową, ustanowić widzialny symbol Jej królowania. W 1628 r. - w dziesiątą rocznicę śmierci o. Mancinellego, Polacy spełnili tę prośbę, montując na wieży Bazyliki Mariackiej królewską koronę. W 1666 r. - w dziesiątą rocznicę ślubów Jana Kazimierza - założono nową, okazalszą. Z Krakowa o. Giulio Mancinelli udał się jeszcze do Lwowa, by potem powrócić do Neapolu, gdzie zmarł 14 sierpnia 1618 r. Rok wcześniej ponownie objawiła mu się Matka Boża, zapowiadając, że zabierze go do siebie.

Śluby lwowskie

Powszechnie w Polsce uważa się, że śluby lwowskie Jana Kazimierza zapoczątkowały tytułowanie Matki Bożej Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, właśnie od objawień o. Mancinellego, a rozszerzył się bardzo po 1656 r. Jesienią 1655 r., gdy cała Polska zajęta była przez Szwedów, broniła się tylko Jasna Góra. Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w klasztorze już nie było.

Był z królem Janem Kazimierzem i garstką rycerstwa w Prudniku na Śląsku Opolskim (tam, gdzie 300 lat później był więziony Prymas S. Wyszyński).

Król napisał stamtąd list do Ojca Świętego z błaganiem o pomoc. Wtedy jednak papiestwo również przeżywało trudne czasy i papież z żadną pomocą nie mógł pośpieszyć. Znając zaś objawienia o. Mancinellego, odpisał Janowi Kazimierzowi: "Dlaczego zwracasz się o pomoc do mnie, a nie zwracasz się do Tej, która sama chciała być Waszą Królową?". Po tym liście król zrozumiał, że jedyną osobą, która może mu pomóc, jest Maryja, Królowa Polski. Podjął więc wewnętrzne postanowienie, że gdy tylko jakikolwiek skrawek Polski będzie wolny, on tam przybędzie i dokona ślubów z ogłoszeniem publicznym, że Matka Boża jest Królową Polski. Wkrótce też Opatrzność Boża dała królowi okazję spełnienia przyrzeczenia: w marcu 1656 r. Szwedzi właściwie bez powodu wycofali się ze Lwowa.

Król Jan Kazimierz bezzwłocznie udał się do tego miasta w towarzystwie dwóch chorągwi husarskich i w Katedrze Lwowskiej, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, 1 kwietnia 1656 r. złożył obiecane śluby i koronował wizerunek Matki Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski. Od tej chwili losy wojny się odwróciły - Szwedzi zaczęli ponosić klęski.

W koronie na głowie i z berłem w dłoni

Resztę znamy, chociaż może nie o wszystkim pamiętamy lub nie wszystkie fakty kojarzymy, bo przecież 227 lat później w małej warmińskiej wsi - Gietrzwałdzie, dwóm dziewczynkom, które zdały egzamin dopuszczający je do Pierwszej Komunii świętej, objawiła się Matka Boża, i to aż 160 razy. Siedziała na tronie, w koronie na głowie i z berłem w dłoni. Powiedziała, że jest Królową Polski.

Nie znam żadnego innego narodu lub państwa, któremu Matka Boża objawiłaby się jako Królowa, mimo że są takie państwa i narody, które same wybrały ją na Królową, np. Portugalia. Z tymi objawieniami wiąże się jeszcze jedno znaczące wydarzenie. Otóż Prusy w drugiej połowie XIX w. postanowiły przeznaczyć duże środki na walkę z Kościołem katolickim i germanizację polskich ziem, które dostały się im po rozbiorach. Jednak dzięki objawieniom w Gietrzwałdzie przedsięwzięcia te zakończyły się fiaskiem.

Przyznał to nawet sam minister policji, który - zapewne celem usprawiedliwienia się - skierował do Żelaznego Kanclerza sprawozdanie ze stwierdzeniem, że niepowodzenie kulturkampfu było wynikiem objawień w Gietrzwałdzie, gdzie Matka Boża mówiła po polsku, co pobudziło bardzo żywioł polski. Na sprawozdaniu tym Otto von Bismarck odnotował: "Widzimy, że te objawienia są zjawiskiem nadprzyrodzonym, z którym walczyć nie możemy, jedynie co możemy, to wszystko przemilczeć". To milczenie objęło oba objawienia. W obu bowiem Matka Boża przedstawiła się jako Królowa Polski. Do tej pory są one bardzo słabo znane przez Polaków. Zmowa milczenia to jakby realizacja zalecenia Bismarcka.

Pamiętajmy o tym!

My jednak pamiętajmy oraz uwielbiajmy naszą Wniebowziętą Królową Polski. Zwracajmy się do Niej tym tytułem jak najczęściej. Uczcijmy też należycie 400-lecie objawień Matki Bożej, która przy grobie św. Stanisława pierwszy raz na ziemi polskiej ogłosiła, że jest Królową Polski. Pamiętajmy o tym!

Jest jeszcze jeden aspekt tych objawień, i nie tylko tych. Objawienia w Neapolu, Gietrzwałdzie, objawienia pilotowi Władysławowi Polesińskiemu - prekursorowi Apelu Jasnogórskiego, a także 12-letniej Władzi Papis (pierwsze - 3 maja 1943 r. na Siekierkach) rozpoczynały się o godz. 21.00. W związku z tym należy rozumieć, że z woli Matki Bożej jest to wyjątkowa godzina dla Polaków, w której powinniśmy się wszyscy modlić. Łączmy się więc codziennie o tej porze duchowo z Jasną Górą i Gietrzwałdem, z modlitwą apelową w sercu i na ustach.

Siostry Loretanki

Miesięcznik "Różaniec"

Źródło: http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=2382

http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art ... 1154_1.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /