Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 28 sty 2016, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Dziecko musi się narodzić dwa razy: fizycznie i duchowo. W jego duchowym narodzeniu wielką rolę, oprócz rodziców, spełniają kapłani Kościoła katolickiego. Oni to przez przepowiadanie słowa Bożego i szafowanie św. sakramentów dopomagają Ludowi Bożemu wzrastać i dojrzewać w życiu chrześcijańskim.

Prorok Zachariasz w jednej ze swoich wizji widzi arcykapłana Jozuego, oskarżanego przez szatana (Za 3,1-10). Żydzi po 70 latach niewoli babilońskiej wracali znad Eufratu do zniszczonego kraju: trzeba było brać się do odbudowy Jerozolimy i świątyni. Arcykapłan Jozue ma na sobie brudne szaty, symbol grzechów i wykroczeń kapłanów Starego Testamentu, którzy zaniedbywali należyte wypełnianie swoich funkcji (por. Ez 34,1 n). Prorok widzi, jak zły duch oskarża arcykapłana, a w nim grzechy i zaniedbania wszystkich kapłanów starotestamentalnych i ludu. Opiekun ludu żydowskiego, którym jest św. Michał Archanioł, spieszy na pomoc: „Pan zakazuje ci tego, szatanie, zakazuje ci tego Pan, który wybrał Jeruzalem. Czyż nie jest on (arcykapłan) niby głownia wyciągnięta z pożogi?” (Za 3,2). Interwencja wstawiennicza św. Michała odnosi skutek. Na rozkaz Boga św. Michał nakazuje innym Aniołom, by odziali arcykapłana w czyste szaty, co oznacza, że Bóg odpuszcza mu winy i przywraca go do łaski, ze względu na zasługi Odrośli, przyszłego Zbawiciela (por. Za 3,8). Jak Aniołowie są posłańcami Boga, tak kapłani Jezusa Chrystusa będą posłani przez Niego i w swej misji będą wspomagani przez Aniołów (por. Mt 28, 1-8, Dz 5,20; 8,25-40; 10,1-48; 12,5-11; 16,9-10; 16,25-34; 27,21-25; Ap 1,1; 22,16). Szatan w pierwszym rzędzie atakuje kapłanów, bo Lud Boży pozbawiony ich posługiwania, lub jeśli posługują mu połowicznie, zaczyna chylić się ku upadkowi w życiu chrześcijańskim. Wspomagając modlitwą kapłanów Kościoła katolickiego, współpracując z nimi i troszcząc się o ich świętość, sprawimy, że i oni z większą gorliwością będą dbać o rozwój naszego przymierza z Bogiem. Amen.

Modlitwa
Panie Jezu Chryste, Ty jesteś Najwyższym Kapłanem i Głową Kościoła, Mistycznego Twego Ciała – oświecaj światłem Ducha Świętego wszystkich kapłanów, aby w duchu Twojej miłości i z najgłębszą pokorą, otwierając się na oświecenia Anioła Stróża Polski, służyli wszystkim Polakom, jak również członkom całego Mistycznego Ciała Chrystusa, i wiedli ich do ożywczych zdrojów zbawienia. Aniele Stróżu Polski, prowadź wszystkich kapłanów do świętości. Amen.



Ojcze nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…



Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.



Modlitewnik autorstwa ks. Mariana Polaka CSMA i Zofii Sobieraj „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” z nowenną można kupić w księgarniach „Naszego Dziennika”:

w Warszawie al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20

e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl

w Krakowie ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45

e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl

e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 29 sty 2016, 08:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Bogiem. Mówi Anioł Rafał do Tobiasza: „Kiedy ty i Sara modliliście się, ja przedstawiałem błagania wasze przed chwałą Pana, podobnie jak i wtedy, gdy grzebałeś umarłych” (Tb 12,12 Biblia Poznańska). Również św. Michał Archanioł, Opiekun narodu żydowskiego, wstawiał się za nim (por. Za 1,12-17) jak też wspomagał inne narody, o czym świadczą liczne jego objawienia w dwutysięcznej historii Kościoła. W Księdze Apokalipsy czytamy o tym wstawiennictwie Aniołów: „I przyszedł inny Anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych na złoty ołtarz, który jest przed tronem. I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, z ręki Anioła przed Bogiem” (Ap 8,3-4). Liturgia Kościoła wspomina o tym pośrednictwie w pierwszej modlitwie eucharystycznej: „Pokornie Cię błagamy, Wszechmogący Boże, niech Twój święty Anioł zaniesie tę ofiarę na ołtarz w niebie przed oblicze Boskiego majestatu Twego”.

Anioł Stróż Polski, widząc w świetle Bożym plan Boga wobec naszego Narodu, przedstawia przed Jego tronem modlitwy i błagania tych synów i córek naszej Ojczyzny, którzy płacząc nad upadkiem moralnym i grzechami swoich braci, błagają Stwórcę o miłosierdzie i nawrócenie dla nich. Anioł Stróż naszego Narodu zanosi te modlitwy do Najwyższego, opierając się na obietnicy słowa Boga, który posłał na świat swego Syna, aby zostali zbawieni wszyscy ludzie (por. J 3,16; 11,49-52; 1 Tym 2,3-4). Możemy zatem z ufnością przedstawiać nasze prośby Bogu, licząc na wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, który będzie przemawiał za nami i wypraszał nam potrzebne łaski, abyśmy w pełni odpowiedzieli na plan, jaki Chrystus ma względem naszej Ojczyzny.

Modlitwa
Aniele Stróżu Polski, przybądź nam z pomocą we wszelkich uciskach i prześladowaniach, chroń nasz Naród przed samozagładą, zwłaszcza przez grzechy dzieciobójstwa, przed upadkiem moralnym i duchowym. Stań w obronie naszej godności dzieci Bożych, naszego honoru, czci i odpowiedzialności wobec innych narodów. Oddalaj wszystkie zasadzki szatana, który chce nas zniszczyć docześnie i wiecznie. Broń naszej wiary, bądź naszym Przewodnikiem do ziemi obiecanej królestwa niebieskiego, aby wszystkie pokolenia Polaków osiągnęły zbawienie. Dopomagaj nam, abyśmy poprzez nasze oddanie się Bogu, stali się wzorem i przykładem dla innych, spiesząc z pomocą nawet tym narodom, które w historii były wrogo ustosunkowane do nas. Niech w ten sposób nastąpi powszechne braterstwo ludów i narodów, które obmywszy się we Krwi Chrystusa, razem z Aniołami będą Cię wysławiać na wieki wieków. Amen.



Ojcze nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…



Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.



Modlitewnik autorstwa ks. Mariana Polaka CSMA i Zofii Sobieraj „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” z nowenną można kupić w księgarniach „Naszego Dziennika”:

w Warszawie

al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20

e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl

w Krakowie

ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45

e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl

e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 14 lut 2016, 15:24 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Akty: wiary, nadziei, miłości i żalu

Akt wiary
Wierzę w Ciebie, Boże żywy, w Trójcy jedyny, prawdziwy; Wierzę, coś objawił Boże, Twe słowo mylić się nie może.

Akt nadziei
Ufam, Tobie, boś Ty wierny, wszechmogący i miłosierny; Dasz mi grzechów odpuszczenie, łaskę i wieczne zbawienie.

Akt miłości
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, Boś Ty dobro nieskończone.

Akt żalu
Ach żałuję za me złości, jedynie dla Twej miłości. Bądź miłościw mnie grzesznemu, dla Ciebie odpuszczam bliźniemu.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 08 cze 2016, 09:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.niedziela.pl/artykul/22707/F ... wa-pozwala

Franciszek: modlitwa pozwala chrześcijanom, by byli światłem świata
2016-06-07 13:59

Akumulatorem chrześcijanina, pozwalającym rzucać światło jest modlitwa – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty przestrzegł przed możliwością stania się solą bez smaku i wskazał na konieczność przezwyciężenia pokusy „duchowości zwierciadła”, sprawiającej, że człowiek angażuje się bardziej w rzucanie światła na samego siebie, niż niesienie innym światła wiary. Swoją homilię Franciszek skoncentrował na dzisiejszej Ewangelii (Mt 5,13-16), w której Pan Jezus mówi uczniom, że są solą ziemi i światłem świata.

Obrazek
Fot. Grzegorz Gałązka


Papież zaznaczył, że Jezus zawsze posługiwał się prostymi słowami, prostymi porównaniami, aby każdy mógł zrozumieć przesłanie. Stąd określenie chrześcijanina, który powinien być światłem i solą. Ojciec Święty zauważył, że zarówno światło jak i sól nie są dla samych siebie: światło służy oświeceniu czegoś innego, zaś sól nadaniu smaku i zakonserwowaniu także czegoś innego. Podkreślił, że warunkiem, by nie zabrakło soli oraz oliwy niezbędnej w lampie jest modlitwa.

„Można dokonać wielu rzeczy, wiele dzieł, a nawet dzieł miłosierdzia, można uczynić tak wiele wspaniałych rzeczy dla Kościoła - uniwersytet katolicki, kolegium, szpital... - a nawet wystawią tobie pomnik jako dobrodziejowi Kościoła, ale jeśli się nie modlisz będzie to trochę ciemne czy ponure. Jakże wiele dzieł staje się ciemnymi z powodu braku światła, braku modlitwy. To, co podtrzymuje, co daje życie chrześcijańskiemu światłu, co oświeca to modlitwa” – powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że chodzi o modlitwę na serio, adorację Ojca, oddanie chwały Trójcy Świętej, modlitwę dziękczynienia, a także modlitwę proszenia o sprawy Pana, o modlitwę całym sercem. To jest oliwa, to jest akumulator ożywiający światło.

Ojciec Święty wskazał, że również sól nie nadaje smaku sama sobie, ale staje się solą, o ile jest dawana innym. Wskazuje ona na inną postawę chrześcijanina: dawanie siebie, nadawanie smaku życia innym ludziom solą Ewangelii. Także światło nie jest po to, by oświecać samo siebie – zauważył Franciszek. Jednocześnie podkreślił, że po to, aby dawać siebie nieustannie trzeba czerpać z mocy Bożej otrzymanej w sakramencie chrztu św. Bowiem zdolność dawania siebie jest nam dawana przez Boga: trzeba przyjmować dar Boży i stale dawać innym, dar który nigdy się nie wyczerpuje. Papież zauważył, że o tym właśnie mówi pierwsze dzisiejsze czytanie (1 Krl 17,7-16), przedstawiające wdowę z Sarepty, goszczącą proroka Eliasza. W obliczu suszy dzieli się ona resztką mąki i oliwy, które cudownie nigdy się nie wyczerpują.

Franciszek odniósł się następnie do sytuacji dzisiejszych chrześcijan i przestrzegł przed pokusą oświecania samych siebie, duchowością zwierciadła, troszczenia się przede wszystkim o samego siebie, bowiem światło i sól mają służyć innym w dobrych dziełach, „aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Chodzi zatem o powrót do Tego, który obdarzył nas światłem i solą.

„Niech Pan nam w tym pomoże, byśmy zawsze troszczyli się o światło, nigdy go nie ukrywali, ale wprowadzali je w życie. Co do soli – dawali to co słuszne, konieczne, bo tak wzrasta dar Boży. To właśnie są dobre uczynki chrześcijanina” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

st (KAI) / Watykan / KAI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 14 sie 2016, 13:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
MODLITWA
do P r z e n a j ś w i ę t s z e j Panny
o śmierć szczęśliwą.


O! Maryo, słodka ucieczko nędznych grzeszni­
ków, w chwili gdy dusza moja opuszczać ten
świat będzie, Matko moja najdroższa, przez bo­
leść jaldej doznałaś obecną będąc śmierci Syna
Twojego na krzyżu, wspieraj mnie wtenczas
Twojem miłosierdziem. Oddal odemnie piekiel­
nych wrogów, i przybądź wziąść dusze moją,
dla przedstawienia jej najwyższemu Sędziemu.
Królowo, moja nie opuszczaj mnie wtedy. Po
Jezusie, Ty powinnaś być ratunkiem moim w tej
strasznej chwili. Poproś Syna Swojego, aby z do­
broci Swojej dał mi skonać u stóp Twoich,
i wyzionąć dusze moją w Jego święte rany, mó­
wiąc: Jezus, Marya, Wam oddaję serce i duszę
moją. Amen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 01 gru 2016, 08:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/76325

Swięta Barbaro utul zrozpaczone rodziny Górnicze,utul Matki i Tych,których Górniczy LOS zabrał dzisiaj do Boga
gość z drogi, śr., 30/11/2016 - 12:54

Modlitwa do Sw.Barbary znaleziona w necie:

Modlitwa ocalonego

Świynto Barborko Patronko Górnikow
miej mje w opiece i pokoż droga
światełkiym taszlampy wykludź z chodnika
przeca na dycki łostać tu ni moga

Bo tam na wiyrchu mamulka czakają
kerzy na grubie już łojca stracili
jakbych tu umar przisypany wonglym
takigo szlagu to by nie przeżyli

Kamratom mojim sie nie poszczynściło
pryndko ich wziyna śmierć z tego świata
chcieli jom przekupić tym czornym złotym
kery fedrowali przez cołki lata

A ta beskuryjo chciała ofiary
coś ji w rachubie niy pasowało
bezto tych górnikow ze sobom wziyna
robotnych ze Ślonska ji brakowało

Jo chyba boł jeszcze dlo ni za młody
kej mje złostawiła pod łopiekom Twojom
łokropnie szczynśliwy dziynkuja za tokej mje złostawiła pod łopiekom Twojom
łokropnie szczynśliwy dziynkuja za to
żech sie mog schować pod mantlym Twojim


gość z drogi - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 14 sty 2017, 10:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://cudajezusa.pl/masz-rozne-wezly-p ... -rozwiaze/

Masz różne węzły? Pychy, nieprzebaczenia, nałogu, uzależnień, wyższości, zazdrości – oddaj je wszystkie Matce Ona je rozwiąże. To tylko 9 dni, a jakie łaski.
13 stycznia, 2017|Cuda Maryjne|0 komentarzy

Masz różne węzły? Pychy, nieprzebaczenia, nałogu, uzależnień, wyższości, zazdrości – oddaj je wszystkie Matce Ona je rozwiąże. To tylko 9 dni, a jakie łaski.

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Obrazek
Matka Boska Rozwiązująca Węzły


Ile razy znajdowałeś się w sytuacji bez wyjścia? Ile razy byłeś na życiowym zakręcie? Czy boisz się o siebie i swoją rodzinę? Jak często żałowałeś swoich decyzji i chciałbyś je cofnąć, gdyby się tylko dało to zrobić? Czy beznadzieja i brak poczucia sensu są Twoimi częstymi towarzyszami?Jeśli te i podobne pytania napotykają na podatny grunt w Tobie, to znaczy, że krępują Cię węzły nie pozwalające Ci swobodnie żyć. Chrystus Pan ma jednak sposób na każde nasze zmartwienie i utrudzenie. On powiedział: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).

Nasz Zbawiciel pragnie wyzwolić nas z każdego pogmatwania i wyprostować nawet najbardziej poplątane ścieżki swoich ochrzczonych dzieci. Droga do świętości, choćbyśmy błądzili po tysiąc razy, zawsze jest do odnalezienia, jak ma się lampę wiary w Jezusa (por. Ps 119,105). Taką wiarę miała Maryja, którą z wysokości krzyża Syn Boży uczynił naszą Matką. Ją właśnie wskazał uczniowi jako dar dla Kościoła. O cokolwiek wierni proszą z miłością przez Maryję, na pewno się spełni. Ona bowiem oczyszcza nasze prośby z pychy i egoizmu, przedstawiając je Bogu jako błaganie o miłość i miłosierdzie.
Wiedział o tym siedemnastowieczny autor obrazu Maryi Rozwiązującej Węzły z niemieckiego Augsburga, H.A. Langenmantel. Łaskami słynący obraz jego pędzla pozwala wiernym dostrzec Boską rzeczywistość miłości, pokoju, światła, sensu, leżącą niejako w rękach Maryi. Ona właśnie bierze w swoje ręce poplątane życie ludzkie i swoim wstawiennictwem u Boga rozwiązuje węzły, skutecznie krępujące człowieka. To problemy, które bardzo często nosimy przez lata. Węzły kłótni rodzinnych, nieporozumienia między rodzicami a dziećmi, brak szacunku, przemoc; urazy między małżonkami, brak pokoju i radości na łonie rodziny, lęk, rozpacz małżonków po rozwodzie, rozkład rodziny, węzły bólu spowodowane nałogami dzieci, ich chorobą, czy oddaleniem się od Boga; węzły alkoholizmu, narkomanii, pornografii, hazardu; węzły zranień fizycznych, psychicznych i moralnych zadane przez innych; zniewoleń duchowych i demonicznych opętań; niechęć boleśnie nas torturująca; poczucie winy po dokonanej aborcji, nieuleczalne choroby, depresja, bezrobocie, strach, samotność, niewiara, pycha… Wszystkie one są w naszym życiu konsekwencją grzechu osobistego bądź społecznego, a także braku rozsądku.
Skuteczną i pewną modlitwą ratunkową jest powstała w 1998 roku Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Ułożył ją argentyński ksiądz Juan Ramon Celeiro. Zyskała ona aprobatę biskupa Buenos Aires, który kiedyś przywiózł z Niemiec kopię tego obrazu. Tym biskupem był kard. Bergolio – dzisiejszy papież Franciszek.
Od tamtej pory nowenna została przetłumaczona na ponad 20 języków świata, w tym na arabski i Braila. Maryja w tym wezwaniu czczona jest w licznych krajach Europy, Ameryki Łacińskiej, a także i w Polsce.

JAK SIĘ MODLIĆ
1. Znak Krzyża Świętego
2. Akt żalu (skruchy)
3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca (części przypadającej na dany dzień)
4. Rozważanie na kolejne dni nowenny
5. Dwie ostatnie dziesiątki różańca (części przypadającej na dany dzień)
6. Modlitwa do Maryi ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY (podana na końcu nowenny)
7. Znak Krzyża Świętego.

ROZWAŻANIA NA KOLEJNE DNI

PIERWSZY DZIEŃ
Ukochana Matko, Najświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły zniewalające Twoje Dzieci, wyciągnij ku mnie, Twoje miłosierne dłonie. Dziś oddaję Ci ten węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe) i wszelkie zło w moim życiu, którego on stał się przyczyną. Daję Ci węzeł, który mnie dręczy, czyni nieszczęśliwym i przeszkadza mi zjednoczyć się z Tobą i Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.
Uciekam się do Ciebie, Maryjo rozwiązująca węzły, albowiem ufam Ci i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś grzesznym dzieckiem błagającym Cię o pomoc. Wierzę, że możesz rozwiązać ten supeł, gdyż Jezus dał Ci wszelką władzę. Ufam, że zechcesz uwolnić mnie od tego zniewolenia, albowiem jesteś moją Matką. Wiem, że to uczynisz, ponieważ kochasz mnie miłością samego Boga. Dziękuję Ci, Matko Ukochana.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.
Kto szuka łaski Ten znajdzie ją w dłoniach Maryi

DRUGI DZIEŃ
Maryjo, najukochańsza Matko, źródło wszelkich łask, moje serce zwraca się dziś do ciebie. Uznaję, że jestem grzesznikiem i że potrzebuję Twojej pomocy. Z powodu mojego egoizmu, uraz, braku wielkoduszności i pokory często odrzucałem łaski otrzymywane za Twoją przyczyną. Zwracam się dziś do Ciebie, Maryjo rozwiązująca węzły, abyś wyprosiła mi u Twego Syna Jezusa czystość serca, wewnętrzną wolność, pokorę i ufność. Pomóż mi, abym przeżył dzisiejszy dzień, praktykując potrzebne mi cnoty. Ofiaruję Ci je jako dowód mojej miłości ku Tobie. W Twoje ręce składam węzeł … (wymienić go, jeśli to możliwe), który nie pozwala mi głosić chwały Bożej.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.


Kto chce Bogu ofiarować każdą chwilę dnia,
prosi o pomoc Maryję.
TRZECI DZIEŃ
Matko Pośredniczko, Królowo nieba, Ty, której dłonie rozdają wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie Twoje miłosierne oczy. W Twoje święte dłonie składam ten zniewalający węzeł mojego życia……. wszelkie urazy i pretensje, których on jest przyczyną.
Boże Ojcze, proszę Cię o przebaczenie moich win. Pomóż mi darować wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie stali się przyczyną mojego zniewolenia. Wiem, że rozwiążesz mój węzeł na tyle, na ile Ci zaufam. Przed Tobą, Ukochana Matko i w imię Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, który choć tak bardzo znieważony, potrafił przebaczyć – przebaczam teraz na zawsze tym osobom… a także samemu sobie.
Dziękuję, Maryjo rozwiązująca węzły i proszę, módl się o rozwiązanie w moim sercu węzła urazy oraz tego zniewolenia, które ci teraz przedstawiam. Amen.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Kto chce łask, zwraca się do Maryi.
CZWARTY DZIEŃ
Święta Matko Ukochana, dobra dla wszystkich, którzy Cię szukają, ulituj się nade mną. Składam w Twoje dłonie ten węzeł… Nie pozwala mi on trwać w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza w kroczeniu za Panem i w oddaniu życia na Jego służbę.
Rozwiąż ten mój życiowy węzeł, o Matko moja. Uproś u Jezusa uzdrowienie mojej sparaliżowanej wiary, która chwieje się pod wpływem uderzeń kamieniami. Wędruj ze mną, Matko ukochana i pomóż, bym zrozumiał, że dzięki tym kamieniom mogę stać się silniejszy, że one pomagają mi w wewnętrznym wzrastaniu, w tym, bym przestał szemrać, nauczył się w każdej chwili dziękować i – ufny w Twoją moc – zachował duchową radość.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Kto chce doświadczyć ciepło, zbliża się do Maryi,
która jest odbiciem promieni Słońca.
PIĄTY DZIEŃ
Matko rozwiązująca węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by jeszcze raz założyć mój węzeł w Twoje dłonie… proszę Cię o Bożą mądrość, bym postępując w świetle Ducha Świętego, rozwiązał wszystkie trudności.
Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, wręcz przeciwnie, słowa Twoje były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie Serce Boga.
Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i dobroć, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy serca. I jak to czyniłaś w czasie Pięćdziesiątnicy, tak i teraz wstawiaj się u Jezusa, ażebym i ja doświadczył w moim życiu wylania Ducha Świętego. Duchu Boga – zstąp na mnie!
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Maryja wszystko może wyprosić u Boga.
SZÓSTY DZIEŃ
Królowo Miłosierdzia, składam w Twoje dłonie mój życiowy węzeł… i proszę Cię o cierpliwość serca w czasie oczekiwania, aż go rozwiążesz.
Naucz mnie wytrwałego słuchania słów Twojego Syna, szczerego spowiadania się, przystępowania z wiarą do Komunii Świętej i wreszcie – pozostań ze mną. Przygotuj moje serce na świętowanie z Aniołami łaski, którą mi wypraszasz.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Cała piękna jesteś Maryjo
i zmazy pierworodnej nie ma w Tobie.
SIÓDMY DZIEŃ
Matko najczystsza, zwracam się dziś do Ciebie, błagam o rozwiązanie tego węzła w moim życiu… o wyzwolenie mnie spod władzy złego. Bóg udzielił Ci wszelkiej władzy nad demonami. Wyrzekam się dziś szatana i wszystkiego co od niego pochodzi. Wyznaję, że Jezus jest moim jedynym Zbawcą, moim jedynym Panem.
O Maryjo rozwiązująca więzy, zmiażdż głowę złego. Zniszcz pułapki, które stały się przyczyną zniewolenia w moim życiu. Dzięki, Matko najukochańsza. Panie Jezu, wyzwól mnie przez Twoją najdroższą Krew.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.
Jesteś chwałą Jeruzalem
i chlubą naszego narodu.
ÓSMY DZIEŃ
Dziewico, Matko Boga, bogata w miłosierdzie, ulituj się nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten węzeł… w moim życiu. Proszę nawiedź mnie jak nawiedziłaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, ażeby On udzielił mi Ducha Świętego. Naucz mnie praktykować cnoty męstwa, radości, pokory, wiary i jak Elżbieta uproś mi łaskę napełnienia Duchem Świętym. Chcę byś była mi Matką, Królową i Przyjaciółką. Daję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, rodzinę, dobra zewnętrzne i wewnętrzne. Należę do Ciebie na zawsze. Daj mi Twoje serce, bym mógł robić wszystko, co Jezus mi mówi.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Zbliżamy się z ufnością do Tronu łaski.
DZIEWIĄTY DZIEŃ
Matko Najświętsza, orędowniczko nasza, Ty, która rozwiązujesz więzy, przychodzę dzisiaj, aby podziękować Ci za rozwiązanie mojego życiowego węzła. Ty znasz boleść jaką mi sprawia. Dzięki, o Matko moja, za miłosierne otarcie moich łez. Dzięki za przygarnięcie mnie w ramiona i wyproszenie innej łaski Bożej. Maryjo, która rozwiązujesz więzy, Matko moja ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie węzłów mojego życia. Okryj mnie płaszczem Twojej miłości, weź mnie pod twoją obronę, uproś światło i napełnij Twoim pokojem.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.


MODLITWA
DO MARYI ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY
Dziewico Maryjo, Matko Pięknej Miłości, Matko która nigdy nie opuszczasz dziecka wołającego o pomoc, której ręce nieustannie pracują dla dobra Twoich umiłowanych Dzieci, a serce przepełniają Boża Miłość i nieskończone Miłosierdzie – zwróć ku mnie swoje spojrzenie pełne współczucia.
Ty wiesz jak bardzo brak mi nadziei i jak cierpię, i wiesz jak te węzły mnie paraliżują.
Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązywanie zawiłości serc Jego dzieci, w Twoje ręce składam wstęgę mego życia. Nikt, nawet zły, nie może pozbawić Cię możliwości udzielenia mi miłosiernej pomocy. Nie ma takich węzłów, których Ty nie mogłabyś rozwiązać. Matko Wszechmocna, proszę weź dzisiaj tę zawiłość…(wymienić, jeśli to możliwe) i dla chwały Boga, dzięki Twojej łasce oraz mocy wstawiennictwa u Twojego Syna Jezusa, mojego Wyzwoliciela, rozwiąż ją… i rozwiąż na zawsze. Jesteś jedyną Pocieszycielką daną mi przez Boga, umocnieniem moich wątłych sił, ubogaceniem w mojej nędzy, oswobodzeniem od wszystkiego, co przeszkadza mi być z Chrystusem. Przyjmij moje wołanie. Chroń mnie, prowadź, strzeż. Ty jesteś moja najpewniejsza ostoją.
MARYJO ROZWIĄZUJĄCA WĘZŁY, módl się za mną.

Obrazek
Matka Boska Rozwiązująca Węzły



Na zakończenie NOWENNY
przyjmij z pokorą i ufnością
MACIERZYŃSKIE
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO MARYI
Niech cię chroni przed szatanem,
jego nienawiścią i złością;
Niech napełni cię pokojem i miłością,
abyś tym pokojem i miłością
mógł/mogła dzielić się z innymi
NIECH CIĘ BŁOGOSŁAWI MARYJA
W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO.
AMEN.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 23 maja 2017, 18:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumdlazycia.wordpress.com/201 ... wawrzynca/

Litania do św. Wawrzyńca
Opublikowano Sierpień 10, 2016 by emjot

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Święta Panno nad pannami, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, Męczenniku, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, Lewito rzymski Sykstusa Papieża, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, Diakonie najniewinniejszy, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, kolumno stałości wiary nienaruszona, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, laurze cierpliwości zawsze zielony, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, naśladowco św. Szczepana diakona, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, wspomożycielu sierot i ubogich, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, obrońco wdów osieroconych, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, czystych panien obrońco, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, jałmużniku skarbów kościelnych, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, pelikanie krwią męczeńską płynący, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, zwycięzco srogich tyranów przez miłość, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, wodzu dusz Chrystusowych, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, wspomożycielu dusz w czyśćcu cierpiących, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, perło najdroższa miasta rzymskiego, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, udzielający Ciała I Krwi Chrystusowej przy ołtarzu, módl …
Święty Wawrzyńcze, krzaku ogniem miłości gorejący, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, źródło żywe pragnących Boga, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, od głodu, ognia, zarazy i wojny szczególniejszy Patronie, m
Święty Wawrzyńcze, tarczo od strzał gniewu Bożego, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, od ognia piekielnego wybawicielu, módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze, chorych w gorączkach i upałach jedyna ochłodo, módl …
Święty Wawrzyńcze, towarzyszu wszystkich Świętych. módl się za nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechu świata, przepuść nam Panie,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
W: Święty Wawrzyniec oddał życie za Kościół.
O: Zasłużył na wieniec zwycięstwa i z radością wstąpił do Pana, Jezusa Chrystusa.

Módlmy się:
Miłosierny Boże, z gorącej miłości ku Tobie święty Wawrzyniec wiernie służył ubogim i odważnie poniósł śmierć męczeńską. Spraw, abyśmy miłowali to, co on miłował, i wypełniali to, czego uczył. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Daj nam, prosimy Cię, Wszechmogący Boże, grzechów naszych płomienie ugasić, któryś błogosławionemu Wawrzyńcowi dozwolił mąk swoich srogość zwyciężyć. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

C Christus Rex 2005
Źródło: http://www.christusrex.brzegdolny.pl/pray25.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 07 wrz 2017, 10:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
KORONKA
0 SIEDMIU BOLEŚCIACH MATKI BOŻEJ

(nadana odpustem).

V Boże ku wspomożeniu memu wejrzyj!
R Panie ku ratunkowi memu przybądź!

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

PIERWSZA BOLEŚĆ.
Matko Bolesna! ubolewam nad cierpieniem którego
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego pierwszym
mieczem boleści, gdy w kościele Jerozolimskim święty
Symeon przepowiedział ci całą mękę Zbawiciela Syna
Twojego najdroższego, i którego odtąd w myśli Two­
jej widziałaś ponoszącego wszystkie cierpienia, które
Go czekały: ukrzyżowanego i w Twojej obecności
konającego wśród srogich boleści i okrutnych znie­
wag. O! Pani i Matko moja, przez pamięć tych gorz­
kich smutków, proszę Cię i błagam, racz wyjednać
mi łaskę, abym w każdej chwili życia mojego i w go­
dzinę śmierci mojej, wyrytą miał na sercu pamięć
męki Pana Jezusa i Twoich własnych boleści. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.


DRUGA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko bolesna! ubolewam nad cierpieniem którego
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego drugim mie-
czem boleści, gdy widziałaś, iż Syn Twój najukochań­
szy zaledwie przyszedł był na świat, a już okrutnego
prześladowania doznawać począł od ludzi, dla któ­
rych zbawienia zstąpił był na ziemię, gdy dla rato­
wania go od śmierci, skrycie uchodzić z nim musiałaś
w odległą krainę. Przez wszystkie cierpienia i boleści,
jakich z Boskiem Dzieciątkiem Twojem doznałaś
w ciągu tej długiej i utrudzającćj po bezludnych i dzi­
kich okolicach podróży, jako też i w pobycie Twoim
w Egipcie, gdzie uboga i nieznana w wielkim nie­
dostatku i różnych upokorzeniach siedm lat przebyłaś,
proszę Cię i błagam, o! Pani moja! wyjednaj mi ła­
skę cierpliwego znoszenia aż do śmierci wszelkich do­
legliwości życia tego, abym znosząc je w duchu po­
kuty i z Twojemi boleściami je łącząc, ujść mógł
w wieczności kar piekielnych, na które grzechami mo-
jemi tylekroć razy zasłużyłem. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.


TRZECIA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko bolesna! ubolewam nad cierpieniem, którego
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego trzecim mie­
czem boleści, gdy zgubiłaś Syna Twojego najdroższego,
przez trzy dni ukrywającego się przed Tobą w ko­
ściele Jerozolimskim. Nie widząc wówczas Boga swo­
jego przy sobie, i nie domyślając się powodów tako­
wego opuszczenia, o! Matko bolesna, noce całe spę­
dziłaś na płaczu, tęskniąc za swoim skarbem jedynym
proszę Cię i błagam, przez boleść jakiej doznałaś
przez te trzy dni długie i pełne dla Ciebie smutku
i goryczy, wyjednaj mi łaskę, abym nigdy grzechem
Boga mojego nie stracił, a za życia ciesząc się Jego
obecnością w sercu, abym i w godzinę śmierci w Jego
i Twoje ręce mógł ducha mojego oddać. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.


CZWARTA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko bolesna, ubolewam nad cierpieniom, którego
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego czwartym
mieczem boleści, gdy ujrzałaś Syna Twojego skaza­
nego na śmierć, skrępowanego powrozami i łańcu­
chami, krwią zbroczonego, okrytego ranami, cier­
niem ukoronowanego, upadającego pod ciężarem drze­
wa krzyżowego, tłoczącego zbolałe Jego barki, wie­
dzionego jak niewinny baranek na okrutną śmierć
z miłości ku nam poniesioną. Spojrzenia wasze spot­
kały się wówczas, a wzajemne na siebie oczów zwró­
cenie, przeszyło serca waszo niepojętą żałością. Przez
wielką boleść jakiej wtedy doznałaś, błagam Cię o Pani
moja wyjednaj mi łaskę poddania się chętnego i zu­
pełnego woli Boskiej, w chwilach gdy na mnie krzyże
zsyłać będzie, abym niosąc je z Jezusem i z Tobą
aż do śmierci dźwigał je cierpliwie. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Mary a i Chwała Ojcu.


PIĄTA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko bolesna! ubolewam nad cierpieniem, którego -
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego piątym mie­
czem boleści, gdy obecną będąc na górze Kalwaryi,
patrzałaś na powolny skon ukochanego Syna Twojego
Jezusa, konającego na krzyżu, wśród najsroższych
boleści i wszelkich zniewag, a nie mogłaś w niczem
przynieść Mu tej ulgi nawet, jakiej nie odmawiają
skazanym na śmierć za największe zbrodnie. Proszę
Cię i błagam przez to konanie, jakiego Matko bole­
sna doznałaś, stojąc pod krzyżem i patrząc na ko­
nanie Syna Twojego, i przez żałość jaką uczułaś gdy
po raz ostatni odezwał się do Ciebie Jezus z krzyża
swojego, polecając nas wszystkich w osobie Jana świę­
tego Twojemu macierzyństwu, przez męztwo z jakiem
zniosłaś widok Jego śmierci, gdy schyliwszy głowę
na piersi, ducha wyzionął, proszę Cię i błagam, racz
mi wyjednać u ukrzyżowanego Syna Twojego łaskę,
abym żył i umierał ukrzyżowany dla świata i wszel­
kich rzeczy doczesnych tak, abym przez całe życie
ziemskie tylko dla Boga żyjąc, żył z nim w wieczności,
i cieszył się szczęściem chwalenia Go z Tobą na wieki
Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.


SZÓSTA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko Bolesna! ubolewam nad cierpieniem którego
doznałaś przy przeszyciu serca Twojego szóstym mie­
czem boleści; gdy widziałaś zranione i przebite Serce
Syna Twojego już na krzyżu umarłego, za tych wła­
śnie niewdzięcznych ludzi, którzy zamęczywszy Go
okrutnie, jeszcze nad ciałem Jego przenajświętszem
się pastwili. Proszę Cię i błagam, przez te boleść ja­
kiej wtenczas doznałaś, racz mi wyjednać łaskę, abym
zawsze przebywał myślą w sercu Jezusowem przebi-
tem i otwartem dla mnie, w sercu Jego, w tym przy­
bytku miłości najwyższej, w którym mieszkają wszy-
stkie dusze szczerze miłujące Boga, i żebym tam ży­
cie moje całe spędzając, o Bogu tylko i Jego miło­
ści ku ludziom myślał, i Jego tylko całem sercem
miłował. O! Pani nic Tobie niepodobnego, ja zaś oto
tylko Cię proszę. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.


SIÓDMA BOLEŚĆ.

O! Matko źródło miłości,
Niech czuję moc Twej żałości,
Dozwól z sobą mi płakać.

Matko Bolesna, ubolewam nad cierpieniem którego
doznałaś przy przeszyciu Serca Twojego siódmym
mieczem boleści, gdy trzymając na rękach Twoich
zwłoki Syna Twojego, ujrzałaś Go już nie w całej
świetności Jego piękności niezrównanej, jakim był
niegdyś, gdyś go złożyła w żłóbku Betlejemskim, lecz
krwią zbroczonego, zlodowaciałego, okutego ranami
odsłaniającemi w wielu miejscach do żywego kości
same, i zawołałaś z najgłębszą boleścią: „Synu mój,
Synu mój, o! do czegoż-to przywiodła Cię miłość
Twoja ku ludziom! A gdy już Ciało przenajświętsze
grzebano, nie odstępując zwłok Syna Twojego ani
na chwilę, szłaś za niemi, i sama własnemi rękoma
złożyłaś je w grobie; aż nareszcie ostatnie oddając
mu pożegnanie, razem z zwłokami Jezusa złożyłaś,
w tymże grobie, i serce Twoje pałające miłością. Przez
te wszystkie męczeństwa, jakie w siedmiu boleściach
Twoich poniosłaś, Matko przenajświętsza prosię Cię
i błagam, wyjednaj mi odpuszczenie grzechów, któ-
remi Boga mojego najlepszego tylekroć i tak ciężko
obraziłem. Żałuję za nie z całego serca mojego, i sta­
nowię sobie już ich odtąd za łaską Boską nie popeł­
niać. O! Pani i Opiekunko moja, o! Ucieczko grze-
szników! wspieraj mnie i dodawaj siły w chwilach
nacierającej pokusy; nie opuszczaj mnie w godzinę
śmierci, abym zbawiwszy duszę moją przez zasługi
Chrystusa Pana i Twoje, wsparty Twoją opieką na
wygnaniu tej nędznej ziemi, Jezusa i Twoją chwałę
opiewał na wieki w niebie. Amen.

Ojcze nasz, 7 Zdrowaś Marya, Chwała Ojcu i 1 Wie­
rzę w Boga.

V Módl się za nami Matko najboleśniejsza!
R Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

Módlmy się
Boże! podczas którego bolesnej męki, według Sy-
meona przepowiedni, przenajsłodszą błogosławionej
Maryi Panny, Matki Twojej duszę, miecz boleści prze­
niknął; racz sprawić łaskawie, abyśmy, którzy Jej bo­
leści ze czcią rozpamiętywamy, męki Twojej pożąda­
nego skutku uczestnikami się stali. Który żyjesz
i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha-Swię-
tego Bóg po wszystkie wieki wieków. Amen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 19 paź 2017, 15:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/wiara/8091-8091

Wiara
Jak powinna wyglądać modlitwa o jedność chrześcijan?

Opublikowano: 20 styczeń 2017

Każdego roku od 18 do 25 stycznia trwa w Kościele katolickim Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Ma on długą, bo ponad stuletnią historię, jednak u swojego zarania nie oznaczał ekumenicznego poklepywania heretyków po ramieniu, mówienia im, że najważniejsze w życiu to być dobrym człowiekiem, czy powtarzania, że nie ważne „w co się wierzy”.
W styczniu roku 1939 na łamach „Misji katolickich”, czyli wydawanego przez jezuitów ilustrowanego miesięcznika, opublikowano tekst modłów, przeznaczonych na Oktawę Modłów o Jedność Chrześcijan. Widzimy w nich, że miłość do bliźniego pozostającego poza Kościołem nie oznacza miałkiego i ciepłego pozdrawiania, łapania się za ręce i śpiewania.
Prawdziwa miłość to chęć doprowadzenia heretyka czy schizmatyka do zbawienia. Stąd w modlitwach o jedność chrześcijan sprzed II Wojny Światowej widzimy błagania o ich powrót lub przyłączenie się do katolików, a nie o „szacunek dla odmienności”.

Obrazek

Redaktor naczelny „Misji katolickich”, ojciec Czesław Sejbuk SJ został zamordowany przez Niemców w obozie koncentracyjnym Dachau w trakcie II Wojny Światowej. Na duchownym dokonywano nieludzkich eksperymentów pseudomedycznych. Jako męczennik za Wiarę jest dzisiaj kandydatem na Ołtarze.

Źródło: Misje Katolickie: czasopismo miesięczne illustrowane. R. 58, 1939, nr 1

Michał Wałach

Za: http://www.pch24.pl/jak-powinna-wyglada ... 832,i.html

Zobacz jeszcze:
1. KOŚCIÓŁ: Jezus Chrystus zbawia przez swój Kościół (Wiara) ... jako społeczności trwającej na ziemi w ciągu długiego szeregu wieków; a nawet – zdaniem Chrystusa – wkrótce miało nadejść królestwo niebieskie razem z końcem świata”[22]. W przysiędze antymodernistycznej ...Utworzone: 08 grudzień 2014
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/ ... edynego-54
2. Kościół musi odrzucić błędy soboru (Wiara) ... posiadania wszelkiej prawdy i dobra — niech będzie wyklęty” (DS 3043 [Dz 1818]). Podobnie w czwartym punkcie wprowadzonej przez św. Piusa X Przysięgi Antymodernistycznej czytamy: „Potępiam również wszelki ...Utworzone: 25 lipiec 2013
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/ ... jedynego-6

Przysięga antymodernistyczna
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/ ... istyczna-1


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 15 sty 2018, 11:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
I nie wódź nas na pokuszenie

Obrazek

Ojciec Święty Franciszek zaleca, na wniosek Episkopatu Francji, ogólne przedyskutowanie, czy w pacierzu, czyli w „Ojcze nasz”, nie zmienić prośby: „I nie wódź nas na pokuszenie” na: „I nie pozwól nam ulec pokusie”, co miałoby być jaśniejsze, prostsze i bardziej „dzisiejsze”.

I ludzie dyskutują już między sobą, a przede wszystkim pytają duchownych i teologów. Powtarza się jakby w pewnym sensie sytuacja z czasów Soboru Nicejskiego z roku 325, kiedy to i najprostsi wierni dyskutowali, czy Chrystus w stosunku do Boga Ojca jest tylko „homoiousios” („współpodobny”) czy raczej „homoousios” („współistotny”). Pozornie chodziło tylko o jedną literę „i”, lecz faktycznie o to, czy Chrystus jest tylko „podobny do Boga” czy też „jest Bogiem”.

Tym razem problem jest nieporównywalnie mniejszy i chodzi tylko o tłumaczenie z języka starogreckiego, ale i on musi być rozważany teologicznie, z głębszą refleksją, nie na „zdaje mi się”.

„Ojcze nasz”
Dla głębszego rozumowania powtórzmy sobie cały tekst „Ojcze nasz”:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie,

święć się imię Twoje,

przyjdź Królestwo Twoje,

bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.

I odpuść nam nasze winy,

jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

I nie wódź nas na pokuszenie,

ale nas zbaw ode złego

(zob. Mt 6,9-13).

Takie jest od bardzo dawna tłumaczenie z biblijnego języka greckiego na język polski. Na temat tej modlitwy, podanej apostołom bezpośrednio przez samego Chrystusa, napisano już niezliczoną liczbę komentarzy i rozpraw. Przede wszystkim wypływa ona z nieskończonej ilości ust, myśli, serc i dusz nieustannie jako hymn miłości dzieci do Ojca i znajduje odzew w symfonii całego wszechświata. Jest egzystencjalnie i duchowo, a także teologicznie najwspanialszą i najwznioślejszą modlitwą stworzenia.

Przy tym jednak liczne teksty Objawienia są tak głębokie i bogate w treść, a ponadto tak też związane z językiem oryginalnym, że niemal każdy przekład na inny język jest bardzo trudny, bo choć zawiera tę samą główną prawdę, to może być niezupełnie adekwatny albo niezupełnie trafny w pobocznych sensach, albo też posiadać swoje odcienie, uzależnione od innej kultury. Toteż wszystkie oficjalne przekłady biblijne muszą mieć aprobatę kościelną.

Problem prośby szóstej
Szósta prośba „Ojcze nasz” w przekładzie staropolskim brzmi: „I nie wódź nas na pokuszenie” (w starocerkiewnym: „iskuszenie”). Kluczowe jest tu słowo: „pokuszenie” (grec. peirasmos, łac. tentatio). Otóż termin „peirasmos”, używany niemal wyłącznie w Biblii, wywodzi się od czasownika „peiradzein” i ma trzy podstawowe znaczenia: próbować, doświadczać, kusić. Podobnie i łacińskie: temptare (tentare) – próbować, (usiłować), doświadczać (atakować), kusić (narzucać coś komuś).

A zatem w omawianym terminie najpierw narzuca się znaczenie „próby”, „wypróbowywania”. W tym znaczeniu w Starym Testamencie Bóg poddawał próbie (jakby „kusił”) Adama i Ewę, żeby dopełnili swój byt osobowy przez moralność i pełną aprobatę Stwórcy (Rdz 3,l-19); Abrahama, żeby był zdolny wynieść Boga ponad życie swego syna Izaaka (Rdz 22,1-19), i Hioba, żeby żadne cierpienie nie oderwało go od wiary w dobroć fundamentalną Boga.

Potem podobnym próbom, choć nieporównanie mniejszym, są poddawani chrześcijanie, żeby zachowali wiarę, umocnili wytrwałość i miłość do Chrystusa i udoskonalili moralnie swoje osobowości. „Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość… Abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków […]. Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują” (Jk 1,3-4.12).

Czy można zatem prosić, by Bóg nie poddawał nas próbie? Tak! Święta Teresa z Lisieux modliła się: „Boże, nie poddaj mnie próbie, bo jestem za słaba”. Podobnie zresztą odczytują tę szóstą prośbę wielcy teologowie, jak kiedyś św. Cyprian, biskup Kartaginy (zm. 258), a dziś Papież Benedykt XVI. Istotnie, jest jakaś tajemnica w tym, że choć Bóg nie poddaje człowieka próbie ponad jego siły, to jednak nie determinuje woli człowieka, który tę próbę, ten egzamin przegrywa (por. Mk 4,17; Łk 8,13). Zresztą miesza się w to i szatan: „Oto diabeł ma niektórych z was wtrącić do więzienia, abyście zostali poddani próbie” (Ap 2,10). Ponadto i sami chrześcijanie często poddają jedni drugich najrozmaitszym próbom, nieraz wychowawczym, nieraz złośliwym.

Dużo szerszy, nieraz nawet ogólny, zasięg ma „doświadczanie”. Jest doświadczanie nas przez zły los, nieszczęścia, prześladowania, kataklizmy, choroby, tragiczne wydarzenia i wszelkie ataki konkretnej rzeczywistości na nas i na nasze życie. Jest znamienne, że dawni wybitni profesorowie z dziedziny języka greckiego i Biblii przetłumaczyli termin „peirasmos” jako doświadczenie; uważając to za najtrafniejsze: „I nie wprowadź nas w doświadczenie, ale wyciągnij nas ze złego” (Mt 6,13) oraz „I nie wprowadziłbyś nas w doświadczenie” (Łk 11,4c) (Grecko-polski Nowy Testament, Warszawa 1993, s. 24 i 308). A teologicznie wyłożył to bardzo głęboko jeszcze św. Leon Wielki, Papież w latach 440-461: „Ista vita tota tentatio est” (życie doczesne jest w całości doświadczeniem), czyli walką z przeciwnościami (Sermo 41,1). Wszystkie one mogą odciągać od Boga.

I tak tłumaczy prośbę szóstą modlitwa mszalna, odmawiana zaraz po „Ojcze nasz”, jakby była komentarzem: „Wybaw nas, prosimy Cię, Panie, od wszelkiego zła i udziel nam łaskawie pokoju za dni naszych. Niech nas wspomaga Twoje miłosierdzie, abyśmy zawsze byli wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego nieszczęścia” (Obrzędy Komunii). „Wy bowiem – pisze św. Piotr – jesteście przez wiarę, strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia… Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu” (1 P 1,6-7). „Za pełną radość poczytujcie to sobie, ilekroć spadają na was różne doświadczenia” (Jk 1,2). Do doświadczeń chrześcijan należą też katastrofy świata (por. Mt 24,21-22).

Trzeba zauważyć, że u podstaw Bożego doświadczania nas są dwie istotne idee: Opatrzności Bożej i pedagogii Bożej. Oto Bóg kieruje całym światem i czuwa nad każdym wydarzeniem, powodowanym w świecie zgodnie z przyczynami wtórnymi: „I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” (Łk 21,17-19). „Przecież żaden z nich (wróbli) nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone […]. Kiedy was będą ciągać do synagog, urzędów i władz” (Łk 12,6-7.11. Por. Mt 10,30). Ale nawet doświadczanie każdego człowieka może być szczególnym rodzajem pedagogii Bożej, także i w myśl pedagogii starotestamentalnej (Prz 3,11-12 – LXX).

Jednocześnie Opatrzność Boża, według Pisma, ma charakter wychowawczy przede wszystkim co do swoich wyznawców, bowiem Bóg prowadzący dzieje i urządzający świat postępuje jako Ojciec w stosunku do swoich dzieci. „Jeszcze – czytamy w Liście do Hebrajczyków – nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim zwraca się (Bóg) do was jako do synów. Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje (Prz 3,11-12). Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. […] Czyni to dla naszego dobra. […] Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości” (Hbr 12,4-7.10-11). W Kazaniu na Górze zostało powiedziane m.in.: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,10). Paweł Apostoł pisze: „Chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję” (Rz 5,3-4).

Ducha doświadczanych przez przeciwności i prześladowania dobrze oddaje List św. Jakuba: „Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia” (Jk 1,2).

Jednakże, o ile można radować się heroicznie z cierpień za wiarę, za Chrystusa i za prawdę w rozmiarze indywidualnym lub pewnej grupy chrześcijan, to już inaczej jest, gdy chodzi o całe społeczne Królestwo Boże na ziemi. A Modlitwa Pańska jest modlitwą także społeczną, modlitwą Kościoła. Mówi ona o Ojcu „naszym”, o „nas”, „my”. I kiedy zagraża całkowita zagłada Kościoła, nie wolno się radować. Wtedy nie mówi się już: „nie wódź na pokuszenie”, ale „nie wódź nas na doświadczenie ekstremalne Kościoła”. Dziś ma to sens: „nie oddawaj nas anty-Kościołowi, anty-Chrystusowi, królestwu szatana, wojującemu ateizmowi państwowemu, antymoralnemu i antyświatu”. Wtedy modlimy się: „Ojcze, ratuj nas, bo nas mordują po całym świecie, na ciele i duchowo!”.

I wreszcie greckie „peirasmos” i łacińskie „tentatio” są oddawane po polsku jako „pokusa”. Pokusa jest już bardziej związana w swej genezie z umysłem i wolą samego człowieka, z szatanem jako kusicielem i z grzechem. Czynnikiem decydującym jest pożądliwość wewnętrzna, która dąży do zła moralnego pod pozorem dobra. Ta niemoralna pożądliwość odnosi się głównie do życia seksualnego, materialnego, do władztwa nad ludźmi, wyładowywania swej nienawiści do bliźnich i do najwyższych wartości. „Kto doznaje pokusy – uczy święty Jakub – niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi (ku złemu). To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić!” (Jk 1,13-16). „Niech więc grzech – pisze św. Paweł – nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi” (Rz 6,12-13). „Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, jaka zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie pozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10,13). Jezus, gdy przyszedł na Górę Oliwną, polecił swoim uczniom modlitwę, by nie ulegli pokusie zgorszenia z powodu Jego Męki: „Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (dawniej tłumaczone jako: „abyście nie weszli w pokuszenie”)” (Łk 22,40.46). Przy czym i pokusa jest ciągle oddawana jako „peirasmos” i „tentatio”.

Trudności
Jednakże konkretne przekłady szóstej prośby w analizie teologicznej natrafiają na spore trudności. Oto niektóre. „Nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” jest jakby próbą zrzucania naszej ewentualnej winy na Boga. Przypomina to teologię niektórych wspólnot protestanckich, według której człowiek po grzechu pierworodnym nie ma już wolnej woli w dziedzinie zbawienia i moralności, nie może więc przezwyciężać żadnych pokus we współpracy z Bogiem Ojcem, a musi to czynić sama łaska (sola gratia), która determinuje naszą wolę. Tymczasem chrześcijanin bez takiej wolności nie tylko nie miałby grzechu, ale przede wszystkim nie byłby człowiekiem.

„Nie wystawiaj nas na pokusę” – zdaje się postulować, żeby Bóg tak ułożył nasze życie, abyśmy nie mieli możliwości w ogóle popełnienia grzechu, bo unikniemy wszelkich pokus do złego.

„Nie dopuszczaj do nas pokusy” – podobnie przypomina prośbę, by chrześcijanin w odróżnieniu od innych został w ogóle pozbawiony pokus grzesznych (idea wybraństwa chrześcijan).

„I nie wprowadź nas w doświadczenie” – kłóci się z tekstem natchnionym: „Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia” (Jk 1,2).

„I nie wódź nas na pokusy” – nie może być poprawne, bo zakłada, że Bóg może wodzić człowieka na pokusy specjalnie do grzechu, bo to znowu jest sprzeczne z prawdą objawioną, że „Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To właśnie własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci” (Jk 1,13-14).

I wreszcie są poglądy, że wszystkie takie interpretacje jak: „I nie dopuszczaj do nas pokusy” czy „nie wystawiaj nas na próbę” lub: „Nie doświadczaj nas” są mitologiczne, bo opierały się na wierze, iż Opatrzność Boża kieruje bezpośrednio każdym najdrobniejszym wydarzeniem na świecie i w duszy. Tak głoszą dziś niektórzy teologowie liberalni. Ale przeczy to nauce Chrystusa o Opatrzności, np. że „żaden wróbel nie jest zapomniany w oczach Bożych i u was zaś nawet włosy na głowie są policzone” (Łk 12,6-7). Stąd i prawowierna teologia uczy, że wprawdzie stworzenie ma swój porządek przyczyn i praw, to jednak Stwórca dzięki swej immanencji w stworzeniu (obok transcendencji) nie unicestwia wewnętrznych przyczyn wtórnych (causae secundae), ale jako Przyczyna pierwsza tworzy je, podtrzymuje i uzdalnia do własnych ich działań (G.L. Müller, Dogmatyka katolicka, Kraków 2015, s. 249-252). Przede wszystkim Bóg nie jest sam w sobie przyczyną fizyczną, lecz osobową.

W rezultacie myślę, że głównym źródłem trudności jest mieszanie znaczeń raczej pozytywnych słowa „peirasmos”: próba i doświadczanie, ze znaczeniem zdecydowanie negatywnym – kuszenie (pokusa). Przy czym dodatkowo w języku polskim jeszcze i sama „pokusa” jest redukowana potocznie najczęściej do dziedziny seksualnej i trochę jeszcze do pożądania dóbr materialnych oraz złoczynienia społecznego. A zatem prośba o niewystawianie nas przez Boga tylko na tego rodzaju „pokusy” staje się wielkim zawężeniem całożyciowego przecież charakteru modlitwy „Ojcze nasz”. Toteż sformułowanie: „I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” otrzymuje sens odwrotny do przekładu dotychczasowego, proszącego, by Bóg w ogóle „nie wodził nas na pokusy”, a nie tylko wspierał nas w walce z nimi. Bo wychodzi na to, jakoby Bóg Ojciec mógł nas kusić ku złemu.

Próba odpowiedzi
Wydaje się, że trzeba przyjąć coś wspólnego w tych trzech znaczeniach jednego i tego samego terminu „peirasmos” (próby, doświadczania przez Boga i pokuszenia). Tym znaczeniem wspólnym jest ambiwalencja, dwuwartościowość życia i świata – rzeczywistości i pewnego fałszu, prawdy stałej i dopiero zadanej, dobra już, ale jeszcze wymagającego koniecznego doskonalenia. Świat w wizji „Ojcze” jest walką dobra ze złem, prawdy z fałszem, miłości do Ojca z niewdzięcznością i nienawiścią, mocy ducha ze słabością.

Ewangelie podają słowo Jezusa „peirasmos” o jeszcze jednym szczególnym znaczeniu. Oto Jezus po swej decydującej modlitwie do Ojca w Getsemani powiedział do apostołów Piotra, Jakuba i Jana: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mk 14,38. Por. Mt 26,41; Łk 22,40.46). Przy czym starsze przekłady polskie mają: „abyście nie weszli w pokuszenie”. W jakie pokuszenie? Raczej w pokuszenie „zgorszenia”. Otóż w zbawczej męce Jezusa ścierają się dwa światy: świat ducha i świat ciała i każdy ma swoją logikę rzeczywistości. Oto apostołowie bez modlitwy i czuwania wobec tego, co się dokonuje, mogą popaść w pokusę „zgorszenia”, a mianowicie, że Jezus Chrystus, który przyszedł od Ojca, by założyć triumfalne Jego królestwo, tymczasem faktycznie zwiódł ich, bo przez swoją śmierć ciała wszystko przegrywa. I tak bez wejścia duchem w logikę zbawczą mogą nie zrozumieć, że On duchowo wszystko wygrywa. I takie „gorszenie się” męką Mesjasza sam Jezus nazwał „szataństwem” (Mk 8,33; Mt 16,23). I w prośbie szóstej Modlitwy Pańskiej może też kryć się myśl, żeby Bóg strzegł nas zawsze przed pokusą popadnięcia w logikę ciała i w logikę szatańską, przed którą przestrzega nas prośba siódma: „ale nas zbaw ode złego”. Przy czym niektóre najstarsze wersje w owym „złym” odczytywały wprost szatana, kusiciela.

W każdym razie już prośba szósta zakłada, że nasze życie dzieci Bożych, odkupionych i wiedzionych Opatrznością Ojca, jest stale zagrożone pewną zwodniczością świata doczesnego, jak i słabością naszego ciała. I dlatego prosimy, by nasz Boski Wychowawca nie sprowadzał nas z powrotem do tego świata pokuszenia, ale żeby nas wybawił ze zła, przede wszystkim moralnego, i żeby, jak uczył Papież św. Leon Wielki (zm. 461), tak nam pozwolił prowadzić życie w każdej sytuacji historycznej, żeby stała się ona „materia virtutum”, czyli tworzywem najwyższych cnót.

W rezultacie stary polski termin „pokuszenie” (starocerkiewne: „iskuszenie”) nie może być zredukowany tylko do świeckiego znaczenia „pokusa”. Bowiem bardzo wiele słów biblijnych otrzymuje sens religijny, wyrastający z całego słowa objawionego, raczej misteryjny (znacznie głębszy) niż w znaczeniu świeckim. Sensy te odczytuje zazwyczaj lepiej lud wierzący i Kościół niż lingwiści laiccy. Toteż nieprzypadkowo słowo „peirasmos” i „peiradzein” jest odnoszone do znaczeń: próba, doświadczanie, egzamin, pokusa, zgorszenie, zwodniczość – żeby oddać całą gamę naszych związków z pedagogią Boskiej Opatrzności Ojca niebieskiego. Może zatem mieścić się w szóstej prośbie Modlitwy Pańskiej także taki sens: „I nie wódź nas w żadną zwodniczość świata, lecz tylko w ’Królestwo Twoje’”.

I w tym sensie modlimy się od dwóch tysięcy lat do Ojca niebieskiego, roztaczającego nad nami zbawczą i doczesną Opatrzność:

„I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego”.

Ks. prof. Czesław S. Bartnik

http://www.naszdziennik.pl/mysl/193539, ... zenie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 15 lut 2018, 10:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7534
Lokalizacja: Podlasie
Jacenna napisał(a):
Nowenna pompejańska - nowenna nie do odparcia


Modlitwa dla zdesperowanych – niezwykła moc Nowenny Pompejańskiej

Obrazek

Nie bez powodu Nowenna Pompejańska nazywana jest „nowenną nie do odparcia”, „nowenną dla zdesperowanych”.

Jest to skuteczna modlitwa wstawiennicza, a liczne świadectwa ludzi potwierdzają ten fakt. Matka Boża dała wskazówkę ciężko chorej Fortunatynie Agrelli, że ktokolwiek prosić Ją będzie tą modlitwą zostanie wysłuchany – „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny, odmawiając piętnaście tajemnic Różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne”.

Bez wątpienia można powiedzieć, że kult Matki Bożej Pompejańskiej w Polsce stale się rozwija, a nowenna pompejańska przeżywa swój rozkwit. Kult ten rozpropagował Bartolo Longo (wcześniej był satanistą). Został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II w 1980 roku.

Nowenna pompejańska jest modlitwą wymagającą. Przez 54 dni codziennie odmawia się trzy tajemnice różańca i dodatkową modlitwę: przez pierwsze 27 dni modlitwę błagalną, przez kolejne 27 dni dziękczynną. Ważne jest, by skupić się na jednej wybranej intencji, w jakiej będziemy prosić Boga poprzez wstawiennictwo Matki Boskiej.

Popularność nowenny

W ostatnim czasie powstało wiele forów, grup, na których ludzie dzielą się swoimi trudnościami, wątpliwościami, intencjami, odczuciami. Wiele osób potwierdza, że w czasie odmawiania nowenny odczuwało opiekę Matki Bożej, ale i rosnące pokusy, by modlitwę przerwać i jej nie kontynuować lub w ogóle jej nie zaczynać.

Spotkać można świadectwa osób, których prośby nie zostały wysłuchane. W ich wypowiedziach można zauważyć rozczarowanie, niekiedy nawet i rozgoryczenie, żal, poczucie „straconego czasu”. Ale czy czas poświęcony dla Boga, na spotkanie z Nim na modlitwie może być w ten sposób traktowany?

Czciciele Matki Bożej Pompejańskiej powierzają jej swoje małżeństwa, znalezienie pracy, wyjście członków rodziny lub ich samych z alkoholizmu lub innych nałogów, dar zrodzenia potomstwa. Próśb i podziękowań są tysiące.

Otrzymane łaski

„Dowiedziałem się o modlitwie przypadkowo, w ubiegłym roku. Dziewczyna mnie pozostawiła dla drugiego faceta. Planowałem z nią wspólną przyszłość. Ona odeszła. Prosiłem, by Matka Boża zjednoczyła nas ponownie. Na początku modlitwy myślałem, że nie podołam, trzy tajemnice różańca dziennie! Nie dam rady, to niemożliwe. Teraz wiem, że to nie takie trudne, czas zawsze się znajdzie. Agata nie wróciła, ale ja odzyskałem spokój duszy, jestem wewnętrznie spokojny i pełny ufności w Bożą wolę” – wspomina Paweł.

„Z mężem staraliśmy się o dziecko. Po ślubie byliśmy już 10 lat, a nie mieliśmy upragnionego potomstwa. O nowennie dowiedziałam się od przyjaciółki, która czynnie działa w Odnowie w Duchu Świętym. Zaczęłam się modlić. Płakałam i modliłam się z ufnością do Kochanej Matki, by otoczyła mnie swoją opieką i uprosiła u swego Syna dar posiadania potomstwa. Tak to traktuję, jako dar… Zostałam wysłuchana, w ósmym miesiącu ciąży przyszła na świat Antosia” – opowiada ze łzami w oczach Karolina.

„To właśnie dzięki tej wspaniałej modlitwie otrzymałam łaskę nawrócenia i rozwiązania wielu trudnych spraw. Kilka miesięcy temu moje serce zostało boleśnie złamane, świat mi się zawalił. Nie wiedziałam co ze mną dalej będzie, jak to wszystko się potoczy. Przeżyłam załamanie nerwowe. Czytając o tej modlitwie postanowiłam, że spróbuję, nie mam nic do stracenia. Było bardzo trudno, ale modlitwę ukończyłam i byłam z tego powodu szczęśliwa. Teraz wiem, że dzięki Matce Bożej moje życie wygląda na tą chwilę najlepiej jak powinno. Pan Bóg ma najlepszy plan na nasze życie, On wie co dla nas będzie najlepsze, bo widzi szerzej, głębiej, z perspektywy. Chce by każdy był szczęśliwy” – mówi Kasia.

Miejsca kultu

Każdy kto jest w potrzebie może zajrzeć na stronę poświęconą popularyzacji nowenny pompejańskiej: pompejanska.rosemaria.pl. Można tam znaleźć świadectwa tysiąca osób, które modliły się nowenną, można porozmawiać na forum, złożyć własną intencję na Mszę Świętą przed wizerunkiem Matki Bożej Pompejańskiej (Msza jest odprawiana w Pompejach 25. dnia każdego miesiąca, intencje należy składać do 20. dnia każdego miesiąca, za pomocą formularza dostępnego na stronie). Taka możliwość istnieje za pośrednictwem Fundacji „Pomocnicy Różańca Świętego”, której głównym celem jest propagowanie modlitwy różańcowej, m.in. poprzez wydawanie czasopisma „Królowa Różańca Świętego”.

Kult Matki Bożej Pompejańskiej w Polsce przeżywa swoje odrodzenie. Obecnie powstaje pierwszy kościół pw. Matki Bożej Pompejańskiej w Żernikach Wrocławskich. Jest to pierwsza taka parafia gdzie znajdują się relikwie bł. Bartola Longa. Budowa trwa od 2008 roku, a od stycznia 2013 roku została umieszczona w kościele kopia obrazu Matki Bożej z Pompejów. Wizerunek Matki Bożej znajduje się także w klasztorze cystersów w Sulejowie, w diecezji radomskiej. W sanktuarium im. św. Jana Sarkandra na Kaplicówce w Skoczowie (podgórze cieszyńskie) 2. dnia każdego miesiąca odprawiane jest nabożeństwo pompejańskie. Parafia św. Piotra i Pawła w Skoczowie nazywana jest „Polskim Centrum Nowenny Pompejańskiej”. Z kolei w Zachełmiu, w Karkonoszach znajduje się kapliczka poświęcona Matce Bożej Pompejańskiej.

Głębsza relacja z Bogiem

Poprzez modlitwę nowenną pogłębia się relacja z Bogiem. Ludzie mówią o spokoju wewnętrznym, pokoju z Bogiem, odnalezieniu poczucia sensu życia, jakie może dać Bóg tym, którzy mu zaufali i zawierzyli. „Czuję opiekę Matki Bożej, to jej dziękuję za moje nawrócenie, za siły i odwagę. Dzięki Jej ogromnemu wstawiennictwu i miłości odzyskałem godność człowieka, który przez wiele lat żył daleko od Boga, tak, aby go w nim nie było” – wspomina Jarek.

„Ta modlitwa zmienia hierarchię wartości” – dodaje Paulina. „Człowiek jest dzięki niej mocniejszy, ma siłę, by pokonywać trudności i codzienne cierpienie. Nie jest ze wszystkim sam, jest z nim Bóg. Polecam wszystkim!”.

Warto pamiętać, że modlitwa nowenny nie jest „koncertem życzeń”, „zaklęciem” za pomocą którego całkowicie zmieni się rzeczywistość, która nas otacza i znikną wszelkie problemy i przeciwności. Bardzo ważne jest zaufanie Bogu i zawierzenie Jego woli.

Doświadczenie przenikającej człowieka łaski Bożej jest poczuciem spełnienia, pokoju serca, świadczenia swoim życiem niezmiennej Prawdy o Bogu i Jego relacji do człowieka, miłosierdzia, które ogarnia każdego: „Gdy Twej pomocy wezwałem nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadała o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś”. Bóg widzi głębiej i szerzej, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych i warto o tym pamiętać…

https://pl.aleteia.org/2016/10/26/modli ... ejanskiej/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 23 maja 2018, 09:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31055
Znaczenie modlitwy

Dlaczego podczas Mszy św. – wzorem Pana Jezusa – powinniśmy ofiarować wszystkich żywych? – pyta ks. prof. Tadeusz Guz.

W dniach od 9 do 11 marca 2018 r. ks. prof. Tadeusz Guz w Domu Rekolekcyjnym Ojców Paulinów w Łukęcinie wygłosił rekolekcje wielkopostne dla rodzin.

– Życie jest tylko tam, gdzie jest jego źródło. A praźródłem jest Ojciec. Małżonkowie nie są źródłem małżeństwa. Kiedy tak zaczną myśleć, to go już nie będzie. Rodzina nie jest źródłem życia rodzinnego. Kiedy tak zacznie myśleć, to już się rozpadnie – podkreśla ks. prof. Guz.



https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... litwy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /