Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 23 maja 2015, 05:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Przyjdź, Duchu Święty, i napełnij nasze serca

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Dziewiąty dzień nowenny do Ducha Świętego.

Pan Jezus, zapowiadając zesłanie Ducha Świętego, powiedział, że będzie On największym darem dla wierzących. Wielkość tego daru wynika z tego, że nie jest On czymś dodanym z zewnątrz do życia ludzkiego, ale od wewnątrz wnika w serce człowieka. Dlatego potrzebuje Go każdy człowiek. Doświadczenie chrześcijańskie potwierdza, że dar Ducha Świętego jest udzielany w Kościele za pośrednictwem sakramentów, przede wszystkim za pośrednictwem sakramentu bierzmowania. Dlatego w przededniu Pięćdziesiątnicy chcemy wyrazić wdzięczność za to najwznioślejsze wylanie Ducha Świętego, którego może dostąpić człowiek i dzięki któremu może wzrastać w dojrzałości chrześcijańskiej.
Modlimy się więc, abyśmy umieli dowartościować sakrament bierzmowania w naszym życiu i abyśmy dzięki jego zbawczej mocy dojrzewali w wierze, nadziei i miłości.
Duchu Święty, światło Boże,
Uwieńcz wielkie dzieło Słowa;
Niech nad światem jasne zorze
Rozpłomieni światłość nowa.
Niech przybrane Boże dzieci
Jedność uczuć łączy szczera,
Niech w nich bratnią tkliwość nieci
Miłość, która nie umiera.
Spal swym żarem pleśń pogaństwa,
Jad zawiści i niezgody,
Zwiąż braterstwem wrogie państwa,
Ludy, szczepy i narody.
Niech ustaną krwawe wojny,
Grabież, ucisk, gwałt, pożoga,
Niech odetchnie świat spokojny,
Sławiąc dar miłości Boga.
Ty, coś jeden w sercach wielu,
Bądź jedności wszechogniwem,
Świat miłości, Stworzycielu,
Stwórz miłości tchnieniem żywym
W znoju walki, broń od zguby,
W smutkach – zlej pociechy zdroje,
Po ziem krańce, Gościu luby,
Prosim, przyjdź królestwo Twoje.
W błogie prawdy prowadź wrota
Tych, co dotąd trwali w błędzie,
Niech się spełni serc tęsknota,
Niech pieśń szczęścia zabrzmi wszędzie.
Krwi Chrystusa ziść nam plony,
Skrusz na wieki win obroże,
I bądź zawsze pochwalony, Duchu Boże.

W. Duch Pański napełnił okrąg ziemi. Alleluja.
O. Ten, który ogarnia wszystko, zna każdą mowę.

Alleluja.

Módlmy się. Boże, który przez misterium Pięćdziesiątnicy uświęcasz swój Kościół ogarniający wszystkie ludy i narody, ześlij dary Ducha Świętego na całą ziemię i dokonaj w sercach wiernych tych cudów, które zdziałałeś w początkach głoszenia Ewangelii.

Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... serca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 22 lip 2015, 08:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Ojcze Nasz

Autor: DelfInn, 21 lipca 2015

Człowiek: Ojcze Nasz, który jesteś w niebie…

Bóg: Tak?

Człowiek: Nie przerywaj mi. Modlę się.

Bóg: Ale wzywałeś mnie.

Człowiek: Wzywałem Cię? Nie wzywałem Ciebie. Modle się. „Ojcze Nasz, który jesteś w niebie…”

Bóg: Znowu to zrobiłeś

Człowiek: Co zrobiłem ?

Bóg: Zawołałeś mnie. Powiedziałeś: „Ojcze Nasz który jesteś w niebie”. Oto jestem. Co miałeś na myśli, mówiąc to?

Człowiek: Ale ja nic nie miałem na myśli No wiesz, po prostu odmawiałem moja modlitwę Zawsze odmawiam Modlitwę Pańską. Ona sprawia, ze czuję się lepiej, coś w stylu poczucia dobrze spełnionego obowiązku.

Bóg: No dobrze. Kontynuuj.

Człowiek: „Święć się Imię Twoje…”

Bóg: Zaczekaj. Co pod tym rozumiesz?

Człowiek: Pod czym?

Bóg: Pod „święć się Imię Twoje” ?

Człowiek: To znaczy… to znaczy… No nie, nie wiem co to znaczy. Skąd miałbym wiedzieć? To tylko część modlitwy. A tak przy okazji, co to znaczy?

Bóg: „Święcić” znaczy traktować z czcią, wielbić, szanować.

Człowiek: No tak, to ma sens. Nigdy wcześniej nie myślałem, co to znaczy „święcić”. „Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”.

Bóg: Czy naprawdę tak myślisz i pragniesz tego?

Człowiek: Jasne, czemu nie?

Bóg: A co robisz w tym kierunku?

Człowiek: Robię? Wydaje mi się, ze nic. Myślę, że byłoby bardzo fajnie gdybyś przejął zupełną kontrolę nad tym, co jest tu na ziemi i tam, w niebie.

Bóg: A czy mam kontrole nad tobą?

Człowiek: No cóż, ja chodzę do kościoła.

Bóg: Nie o to cię pytałem Co z pogardą, jaką masz w stosunku do niektórych twoich znajomych? Wiesz, to jest naprawdę twój problem. A jeszcze sposób, w jaki wydajesz swoje pieniądze – wszystko dla siebie! A co z książkami, które czytasz?

Człowiek: Przestań mi czynić takie wyrzuty! Jestem tak samo dobry, jak wielu innych ludzi z kościoła!

Bóg: Wybacz, myślałem ze modlisz się, aby to moja wola była wypełniana… A jeżeli tak ma się stać, musi się to zacząć od tych, którzy się o to modlą… Na przykład od ciebie…

Człowiek: No, dobrze. Myślę, ze rzeczywiście mam jakieś zahamowania… Teraz, skoro o tym wspomniałeś, mógłbym wymienić jeszcze trochę innych…

Bóg: Ja też.

Człowiek: Dotychczas o tym wiele nie myślałem, ale naprawdę chciałbym się tego wszystkie pozbyć. Chciałbym, wiesz, być naprawdę wolny…

Bóg: Dobrze. Teraz zaczynamy do czegoś dochodzić. Będziemy pracować razem – ty i ja. Niektóre zwycięstwa naprawdę można osiągnąć. Jestem dumny z ciebie!

Człowiek: Słuchaj, Panie, muszę już kończyć To trwa o wiele dłużej, niż zwykle. „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”.

Bóg: Powinieneś trochę zredukować tego chleba. Masz już od niego nadwagę…

Człowiek: Hej, co to ma być? Dzień krytykowania? Oto ja się modle, spełniam swoje chrześcijańskie powinności, a Ty zupełnie niespodziewanie mi przerywasz i wypominasz mi wszystko, co robię!

Bóg: Modlitwa to niebezpieczna rzecz. Można wstać od niej zmienionym… No wiesz… To jest właśnie to, co staram się ci powiedzieć. Wzywałeś mnie, i oto jestem. Teraz już za późno, aby przestać. Módl się dalej, jestem zainteresowany następną częścią modlitwy… (chwila przerwy)…. No, kontynuuj!

Człowiek: Boję się.

Bóg: Boisz? Czego?

Człowiek: Wiem, co zamierzasz powiedzieć.

Bóg: No więc sam się przekonaj.

Człowiek: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Bóg: A co z Anną?

Człowiek: No widzisz? Wiedziałem! Wiedziałem, że wyciągniesz jej kwestię! Dlaczego, Panie, ona opowiadała kłamstwa na mój temat, rozpowiadała niewiarygodne historie na temat mojej rodziny. Nigdy nie zapłaciła mi za to, co zrobiła! Przysiągłem sobie, ze wyrównamy rachunki!

Bóg: A twoja modlitwa? Co z twoją modlitwą?

Człowiek: Tak sobie tylko mówiłem.

Bóg: Dobrze, że przynajmniej to przyznajesz. Ale przyznaj, to wcale nie jest tak przyjemnie dźwigać na sobie ten gorzki ciężar, czyż nie?

Człowiek: Nie. Ale poczuję się lepiej, jak tylko wyrównamy rachunki. Och tak, mam pewne plany dla tej sąsiadki… Pożałuje, że kiedykolwiek się tu wprowadziła!

Bóg: Nie poczujesz się lepiej. Poczujesz się gorzej. Zemsta wcale nie jest słodka. Pomyśl, jak już nieszczęśliwy jesteś. Ale ja mogę to wszystko odmienić.

Człowiek: Możesz? Jak?

Bóg: Przebacz Annie. Wtedy ja przebaczę tobie. Wtedy nienawiść i grzech będą jej problemem, nie twoim. A ty osiągniesz spokój serca.

Człowiek: No tak, masz racje. Zawsze ja masz. I im więcej chce zemścić się na niej, tym bardziej chcę być w zgodzie z Tobą… (chwila przerwy)… W porządku. W porządku. Przebaczam jej. Pomóż jej odnaleźć właściwa drogę w życiu, Panie. Jak teraz o tym myślę, widzę, ze jest bardzo nieszczęśliwa. Wszyscy, którzy robią takie rzeczy, jak ona, muszą być strasznie nieszczęśliwi…
W jakiś sposób, pokaz jej właściwa drogę.

Bóg: No widzisz! Wspaniale! Jak się teraz czujesz?

Człowiek: Mmm… No cóż, nie najgorzej. Zupełnie nie najgorzej. Prawdę mówiąc, czuje się zupełnie wspaniale! Wiesz, myślę że dzisiaj po raz pierwszy odkąd pamiętam, będę mógł dzisiaj zasnąć spokojnie! Może od tej chwili nie będę w ciągu dnia też taki zmęczony, jak teraz, bo obecnie mało sypiam…

Bóg: Nie skończyłeś swojej modlitwy. Idź dalej.

Człowiek: Och, rzeczywiście „I nie wódz nas na pokuszenie, ale zbaw nas ode złego”.

Bóg: Dobrze! Tak tez uczynię. Tylko niepotrzebnie sam się nie wystawiaj tam, gdzie są pokusy!

Człowiek: Co masz na myśli?

Bóg: Nie włączaj telewizora kiedy wiesz, że trzeba zrobić pranie czy posprzątać dom. Także pomyśl nad czasem, który spędzasz na niekończących się rozmowach ze znajomymi. Jeżeli nie potrafisz tak wpłynąć na dyskusję, aby dotyczyła rzeczy pozytywnych, może powinieneś pomyśleć o wartości takich przyjaźni… Kolejna rzecz – twoi znajomi nie powinni być twoją normą moralną… I proszę, nie staraj się mnie używać jako wyjścia awaryjnego…

Człowiek: Tego ostatniego nie zrozumiem.

Bóg: Rozumiesz. Robiłeś tak wiele razy. Robisz coś głupiego, wpadasz w kłopoty, a później przybiegasz do mnie i krzyczysz „Panie, pomóż mi wykaraskać się z tych kłopotów, obiecuję, że więcej tak nie zrobię!”. Pamiętasz te wszystkie obietnice, które mi dałeś w taki sposób?

Człowiek: Tak, wstyd mi. Panie, naprawdę, wstydzę się.

Bóg: Którą obietnicę właśnie sobie przypominasz?

Człowiek: No więc, to było tej nocy, kiedy dzieci i ja byliśmy w domu sami. Wiatr wiał tak mocno, ze myślałem, że za chwilę dach się rozwali i w każdej chwili pojawi się trąba powietrzna… Zwłaszcza, że w telewizji ostrzegali, ze może nadejść… Pamiętam, że wtedy się modliłem „O Panie, jeżeli nasz oszczędzisz, już zawsze będę spełniać Twoją wolę”…

Bóg: I co, zrobiłeś tak?

Człowiek: Przepraszam, Panie. Naprawdę mi przykro. Do dzisiaj myślałem, ze jeżeli codziennie odmówię Modlitwę Pańską, będę mógł robić, co chcę… Nie oczekiwałem, że coś takiego, jak teraz, się wydarzy…

Bóg: Idź dalej i dokończ swoja modlitwę.

Człowiek: „Gdyż Twoje jest królestwo, i moc, i chwała, na wieki wieków, amen.”

Bóg: Czy wiesz, co przynosi mi chwałę? Co naprawdę by mnie zadowoliło?

Człowiek: Nie, ale chciałbym wiedzieć! Chcę Cię zadowolić! Teraz widzę, ile bałaganu narobiłem w swoim życiu. I widzę, jak to by było wspaniale – być jednym z Twoich naśladowców.

Bóg: Właśnie odpowiedziałeś sam na to pytanie.

Człowiek: Naprawdę?

Bóg: Tak. Rzeczą, która ucieszyłaby mnie najbardziej, byłoby uczynienie, aby ludzie tacy jak ty naprawdę mnie kochali. Teraz, kiedy te stare grzechy wyszły na jaw i już nie stoją ci na drodze do mnie, wiele by można mówić o tym, czego możemy razem dokonać…

Człowiek: Panie, zatem zobaczymy, jaki możesz mieć ze mnie pożytek, dobrze? AMEN !!!

Clyde Lee Herring

http://www.ekspedyt.org/delfinn/2015/07 ... -nasz.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 27 sie 2015, 08:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Ojcze, matko – naucz swe dziecko modlitwy

Papieska katecheza wygłoszona podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Obrazek

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Po refleksji nad tym, jak rodzina przeżywa czas świętowania i pracy, rozważamy obecnie czas modlitwy. Najczęstsze narzekanie chrześcijan dotyczy właśnie czasu: „powinienem więcej się modlić...; chciałbym tak uczynić, ale często brakuje mi czasu”. Nieustannie słyszymy te słowa. Ten żal jest niewątpliwie szczery, bo ludzkie serce zawsze poszukuje modlitwy, nawet o tym nie wiedząc, a jeżeli jej nie znajduje, nie ma pokoju. Lecz aby modlitwa i serce się spotkały, musimy pielęgnować w naszych sercach żarliwą miłość do Boga, miłość uczuciową.

Możemy postawić sobie bardzo proste pytanie. Czy umiesz uwierzyć w Boga z całego serca, żywić nadzieję, że pomoże ci w trudnościach, czy potrafisz poczuć się zobowiązany, żeby Jemu podziękować? Wszystko jak trzeba. Ale czy chcemy też trochę „dobra” dla Pana? Czy myślenie o Bogu nas wzrusza, zadziwia, angażuje nasze uczucia?

Pomyślmy o sformułowaniu wielkiego przykazania, które tkwi u podstaw wszystkich innych: „Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6,5; Mt 22,37). Sformułowanie to posługuje się intensywnym językiem miłości, odnosząc go do Boga. W tym właśnie przede wszystkim mieści się duch modlitwy. A skoro tak, to obejmuje cały czas i nigdy go nie opuszcza. Czy potrafimy myśleć o Bogu jako o serdecznej zażyłości utrzymującej nas przy życiu, nad którą nie ma nic innego? Serdecznej pieszczocie, od której nic, nawet śmierć nie może nas rozdzielić? Czy też może myślimy o Nim tylko jako o Wielkim Bycie, Wszechmocnym, który stworzył wszystkie rzeczy, Sędzi, który kontroluje wszystkie działania? Wszystko to jest oczywiście prawdą. Ale tylko kiedy Bóg jest miłością ponad wszystkie nasze miłości, sens tych słów staje się pełny. Wówczas czujemy się szczęśliwi, a nawet trochę zmieszani, bo On o nas myśli, a nade wszystko nas miłuje! Czyż nie jest to niesamowite? Czy to nie jest niesamowite, że Bóg otacza nas, traktuje nas czule z ojcowską miłością? Jest to przepiękne, jakże wspaniałe! Mógłby dawać się poznać po prostu jako Najwyższy Byt, dając przykazania i czekać na rezultaty. Ale Bóg uczynił i czyni nieskończenie więcej niż to. Towarzyszy nam na drodze życia, chroni nas, miłuje.

Jeśli miłość do Boga nie rozpala ognia, to duch modlitwy nie rozgrzewa czasu. Jezus powiedział, że możemy nawet mnożyć nasze słowa, „jak poganie”, lub ukazywać nasze obrzędy, „jak to czynią faryzeusze" (Mt 6,5.7). Serce, w którym płonie miłość do Boga, sprawia, że modlitwą stają się także myśli bez słów lub wezwanie przed świętym obrazem, lub gest miłości i szacunku, gdy mijamy kościół. Jakże to piękne, kiedy matki uczą małe dzieci gestów miłości do Jezusa i Dziewicy Maryi. Jakże w tym wiele czułości. Wówczas serce dzieci zamienia się w miejsce modlitwy. I jest to dar Ducha Świętego. Nigdy nie zapomnijmy, aby poprosić o ten dar dla każdego z nas! Jak powiedział Jezus, Duch Boży ma swój specjalny sposób, by powiedzieć w naszych sercach: „Abba – Ojcze”, sposób, którego nigdy nie możemy znaleźć o własnych siłach (por. Ga 4,6). To w rodzinie uczymy się prosić o ten dar Ducha Świętego i go doceniać. Jeśli nauczysz się go z taką samą spontanicznością, z jaką nauczyłeś się mówić „tata” i „mama”, to nauczyłeś się go na zawsze. Kiedy ma to miejsce, to czas całego życia rodzinnego jest osłonięty w łonie miłości Boga i spontanicznie poszukuje czasu modlitwy.

Jak dobrze wiemy, czas rodziny jest czasem skomplikowanym i wypełnionym, zatłoczonym, zajętym i zatroskanym. Zawsze go mało, nigdy nie wystarcza, jest tak wiele do zrobienia. Ten, kto ma rodzinę, szybko się uczy rozwiązywania równania, którego nawet wielcy matematycy nie potrafią rozwiązać: jak w ciągu dwudziestu czterech godzin zrobić dwa razy tyle! Tak to jest, czyż nie? Nie brak matek i ojców, którzy mogliby za to dostać Nagrodę Nobla! W 24 godziny wykonują to, co się robi w 48! Nie wiem, jak to się im udaje, ale zbierają się w sobie i to czynią. Jakże jest wiele pracy w rodzinie!

Duch modlitwy oddaje czas Bogu, porzuca obsesję życia, któremu zawsze brakuje czasu, odnajduje pokój rzeczy niezbędnych i odkrywa radość nieoczekiwanych darów. Dobrymi przewodnikami w tej dziedzinie są dwie siostry Marta i Maria, o których mówi Ewangelia. Nauczyły się one od Boga harmonii rytmów życia rodzinnego: piękna świętowania, pokoju pracy, ducha modlitwy (por. Łk 10,38-42). Ich świętem były odwiedziny Jezusa, którego miłowały. Jednakże pewnego dnia Marta dowiedziała się, że trud gościnności, jakkolwiek ważny, to nie wszystko, ale że słuchanie Pana, jak czyniła to Maria, była rzeczą naprawdę istotną, „najlepszą cząstką” czasu. Modlitwa wypływa ze słuchania Jezusa, z czytania Ewangelii – nie zapominajcie, by każdego dnia przeczytać fragment Ewangelii, z zażyłości ze Słowem Bożym. Czy w naszej rodzinie istnieje ta zażyłość? Czy mamy w domu Ewangelię? Czy otwieramy ją niekiedy, żeby przeczytać ją razem? Czy ją rozważamy, modląc się na różańcu? Ewangelia czytana i rozważana w rodzinie jest jak dobry chleb, który karmi serca wszystkich. A rano i wieczorem czy też gdy siadamy do stołu, nauczmy się wspólnego odmawiania z wielką prostotą modlitwy: to Jezus przybywa między nas, jak udawał się do rodziny Marty, Marii i Łazarza.

Bardzo mi zależy na pewnej sprawie, którą widziałem w miastach: istnieją dzieci, które nie nauczyły się znaku krzyża. Ojcze, matko – naucz swe dziecko modlitwy, jak się czyni znak krzyża! To piękne zadanie matek i ojców!

W modlitwie rodziny, w jej wydarzeniach ważnych i chwilach trudnych powierzamy się sobie nawzajem, aby każdy w rodzinie strzeżony był Bożą miłością. Dziękuję.

Słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Pozdrawiam polskich pielgrzymów. Moi drodzy, prośmy razem Pana o dar Ducha Świętego. Tylko On może rozpalić w naszych sercach ogień miłości tak, że z gorącym synowskim uczuciem będziemy mogli zwracać się do Boga: „Abba – Ojcze” i prawdziwie modlić się. Z tym uczuciem zawsze znajdziemy czas na modlitwę osobistą i rodzinną. Ona przyniesie nam pokój i szczęście tych, którzy czują się kochani. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

KAI

http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolic ... litwy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 02 paź 2015, 18:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/LnTGv2JQbWg

MÓDL SIĘ DO PANA LEŻĄC KRZYŻEM
gloriaDei 24.6.2015 13:23

ODDAJ SIĘ BOGU - MÓDL SIĘ DO PANA LEŻĄC KRZYŻEM

Obrazek

Człowiek nie może się bardziej uniżyć, niż w ten właśnie sposób. Jest to jeszcze większe uniżenie niż klęczenie, przez co symbolizuje całkowite oddanie się Bogu z zarazem poczucie własnej słabości
Kościół święty wspomina dziś św. Jana Chrzciciela. Jan oddał całe swoje życie Bogu. Wiedział dobrze, kim jest w obliczu Jezusa Chrystusa. Idźmy za jego przykładem i nie bójmy się przyznać do własnej marności. Kontemplujmy dziś chwilę Mękę naszego Pana leżąc krzyżem i błagając Go o łaskę przemienienia naszego życie na takie, jakie Mu się podoba.
***
Tak o leżeniu krzyżem pisze ks. Jarosław Szpolorowski:
"Z racji na swoją niezwykłą ekspresję postawa ta zawsze zatrzymuje na sobie uwagę innych i budzi pytania o najgłębsze znaczenie takiej zewnętrznej formy modlitwy. Człowiek nie może się bardziej uniżyć, niż w ten właśnie sposób. Jest to jeszcze większe uniżenie niż klęczenie, przez co symbolizuje całkowite oddanie się Bogu z zarazem poczucie własnej słabości. Przylgnięcie do ziemi czyni człowieka bezsilnym, w pewnym sensie zdanym całkowicie na to, to dzieje się wokół niego, ale bez jego kontroli, ale dzięki temu bez reszty oddanym w ręce Bożej Opatrzności.
W chwilach szczególnie intensywnej modlitwy, w chwilach nieodwołalnych decyzji życiowych czy najtrudniejszych prób, jakie przychodzą na człowieka, postawa taka wydaje się wydaje się najbardziej wyrazistym objawieniem naszego oddania Bogu, bezgranicznej wiary w dobroć Boga, który wie najlepiej co służy naszemu dobru. Nasza bezsilność bowiem nie oznacza bowiem beznadziei! Byłoby tak, gdybyśmy całą naszą nadzieję pokładali w nas samych. Dzięki wierze, w której „moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 19b), nie ma sytuacji beznadziejnych, zwłaszcza w perspektywie wieczności.
Całkowite zdanie się na Boga wyrażone przez leżenie krzyżem, winno być dla nas, zarówno w liturgii, jak i pobożności prywatnej, przypomnieniem tej prawdy. Padnięcie twarzą na ziemię nie może budzić jednie pustej ciekawości czy stać się okazjonalną atrakcją liturgiczną, ale przez głębsze zrozumienie dobrze, by stało się wyrazem szczerej Bożej prawdy o nas samych!"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 03 paź 2015, 07:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia

Obrazek

W naszych medytacjach pierwszosobotnich przyszła kolej na rozważenie tajemnicy głoszenia Królestwa Bożego i wezwania do nawrócenia. Do tej misji Twój Syn przygotowywał się całe trzydzieści lat swego życia ukrytego, które spędził z Tobą i z przybranym swym ojcem Józefem. Jednak już wtedy, jeszcze jako dziecko, nauczał Was, a także nas, którzy rozpamiętujemy dzieciństwo Zbawiciela.

Czy tak nie było w Jerozolimie, gdyście Go odnaleźli nauczającego mędrców i doktorów? (Łk 2,41-50) „Synu, czemuś to nam uczynił?” – zapytałaś wtedy z wyrzutem, jak każda ziemska matka w podobnej sytuacji zapytałaby swoje dziecko. I co Wam wówczas odpowiedział Jezus? „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”. Wyście jednak nie zrozumieli tego, co Wam powiedział. Potrzeba Ci było czasu, modlitwy, rozważania i rozpamiętywania tego zdarzenia, by w pełni zrozumieć jego sens. A może sam Jezus później w serdecznej rozmowie w cztery oczy wytłumaczył Ci wszystko? A może nie trzeba było słów i wyjaśnień? Może działał tu sam Duch Święty?

A czego Jezus uczy nas, którzy rozważamy Jego życie ukryte? Uczy nas pokory, której wciąż tak nam brakuje. Uczy nas szarej codzienności, która nieraz tak nam ciąży, a która może być fascynującą przygodą, jak to potwierdzają liczni święci. Uczy nas umiłowania solidnej i uczciwej pracy, którą się kocha dlatego, że jest udziałem w stwórczym dziele Boga, i którą się wykonuje po to, by służyć innym, a nie, by była ona wyłącznym celem zarabiania pieniędzy. Uczy nas umiłowania milczenia pośród rozgadanego świata i tej cichości, która umożliwia nam słuchanie Boga, którego głos znika w zgiełku telewizorów, w hałasie ulicznego wrzasku. Ciszy, w której można usłyszeć własne serce. Tego wszystkiego uczy nas Jezus przez swoje życie ukryte przy Twoim, Matko, boku. Mówi także do naszych rodzin, że jeśli On w nich żyje, są szczęśliwe i radosne. Gdy Jezus odchodzi, jak to się na krótko zdarzyło w Twojej, Maryjo, rodzinie, gdy zagubił się w Jerozolimie, rozpoczyna się lęk, niepokój, niepewność, wtedy znika z niej szczęście.

To, czego uczył Cię Twój Syn, obficie owocowało w Twoim życiu i pozwalało przezwyciężać bolesne doświadczenia.

Pewnego razu Jezus odwiedził swoje miasteczko, które bez wątpienia kochał, bo z nim łączyły się jasne wspomnienia dzieciństwa. Któż z nas nie kocha tych wspomnień? Jaka to była radość dla Ciebie! Syn wrócił! Nie na długo, co prawda, ale te dni wspólnie spędzone z pewnością będą szczęśliwe. A potem znów kiedyś wróci, jeśli taka będzie Jego wola, odwiedzi stęsknioną Matkę. Któż mógł przewidzieć, że te wszystkie marzenia i projekty tak szybko się rozwieją, że te wyczekiwane odwiedziny skończą się tak dramatycznie…

Oto Jezus swoim nauczaniem ściągnął na siebie taki gniew ziomków i ukazując im prawdę o nich, tak zranił ich pychę, że wywlekli Go z synagogi, by Go zabić (Łk 4,16-30). Co czuło wtedy Twe Niepokalane Matczyne Serce? Jak się zachowałaś? Jaki ból i przerażenie! Jednego tylko byłaś pewna: godzina Twego Syna jeszcze nie nadeszła i Bóg znajdzie sposób, by Go wybawić z tego niebezpieczeństwa. I rzeczywiście: Jezus, „przeszedłszy pośród nich, oddalił się” (Łk 4,30). Jak to się stało – nie wiemy. Po prostu Jego prześladowcy musieli nagle stwierdzić, że Jezusa nie ma wśród nich. Wybuchnęli wściekłością, rozbiegli się, by Go szukać, pobiegli do Twojego domu, bo pewnie tam się ukrył, a gdy i tam Go nie znaleźli, rozeszli się z przekleństwami na ustach. Słuchałaś tych bluźnierstw pod adresem Jezusa, ale także Twoim, ponieważ ludzka małość, a czasem podłość, gdy nie może dosięgnąć winnego, wyładowuje swoją nienawiść na niewinnych.

Krwawiło Twoje Niepokalane Serce, gdy słuchałaś tych niegodziwych słów. A przecież jakże często ta sytuacja nadal się powtarza. Dziś również są ludzie, którzy z nienawiści byliby gotowi zamordować Jezusa jeszcze raz, gdyby tylko mogli, a ponieważ nie mogą, bluźnią Jemu i Tobie. To są te ciernie tkwiące w Twym Sercu, które pokazałaś Siostrze Łucji w klasztorze w Pontevedra, a które tak ranią i taki ból Ci sprawiają, a nie ma nikogo, kto by je z Twego Serca powyjmował i sprawił Ci ulgę. „Tak mało jest ludzi – zdajesz się mówić – którzy by chcieli mi przynieść ulgę. Ty przynajmniej…”. Te Twoje słowa, Maryjo, skierowane są do każdego z nas: „Ty przynajmniej, mój synu, moja córko, zechciej spełnić moją prośbę i przez nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, o które cię proszę, wynagradzaj mi to, co cierpię od niewdzięcznych ludzi”.

Ucz nas, nasza najlepsza Matko, tej trudnej sztuki słuchania i naśladowania.


Warunki nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca
1. Spowiedź
2. Komunia Święta
3. Część Różańca
4. Piętnastominutowe rozmyślanie nad wszystkimi tajemnicami różańcowymi albo nad jedną wybraną tajemnicą

Ks. Andrzej Gładysz SAC

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... cenia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 15 lis 2015, 12:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/skECB617QjG

MODLITWA ZA KONAJĄCYCH W GRZECHU CIĘŻKIM
RYCERKACHK sobota, 19:19

WYRWANIE DUSZY SZATANOWI W OSTATNIEJ CHWILI

(...) Powiem ci jaki jest ratunek dla tych ciemnych dusz, wszystko ci powiem. Poświęcaj się dla Mnie stale. Ofiarowuj Mi wszystko dziecinno. Codziennie daję ci tyle okazji, abyś mogła składać Mi ofiary. Czekam na nie. Dawaj Mi to wszystko odmawiając modlitwę, którą ci podyktowałem[2]. Ofiara Mojego Syna musi być przez was wykorzystana. Te cierpienia nie mogą się marnować. Tak ogromnie Mnie to boli... Pamiętajcie, ofiarujcie każdą najmniejszą rzecz przez Mękę Mojego Syna, a wtedy wasza nikła ofiara zyskuje wymiar nieskończony, ponieważ ofiara niewinnego Baranka nie ma końca i jest niewyczerpywana w zasobie łaski (...) Czy wierzysz w to dziecko? Dziecko Moje, proś tymi słowy:

Ojcze Niebieski, wejrzyj w Twe Boskie Serce przepełnione bólem i tęsknotą za tymi, którzy idą na wieczne potępienie. Racz usłyszeć jęk Twoich wiernych wznoszący się za nimi. O Panie, Ty stworzyłeś te dzieci, Ty karmiłeś je łaską, a Twój Syn, Jezus Chrystus własną odkupił je Krwią. Zmiłuj się nad nimi w tej godzinie gdy będą konali. Usłysz słodki jęk, pełen nadziei i miłości, który wydał z siebie Twój umiłowany Syn, a nasz Zbawiciel, kiedy cierpiał ogromnie za te właśnie dusze.
Ojcze, jak wielka jest Twoja miłość do tego umęczonego Syna, jak nieskończona Jego zasługa. Przyjmij więc tę modlitwę w połączeniu z ofiarą mojego życia przez Mękę Twojego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa i mieczem przebite Serce Najświętszej Maryi Panny, krew męczenników, wiarę wyznawców, łzy i cierpienia wszystkich Twoich sprawiedliwych, na przebłaganie za te ogarnięte mrokiem dusze. Spuść na nie w godzinie śmierci jasny promień Twojego światła, światła Ducha Świętego, aby ujrzeli swoje dusze w prawdzie i poruszeni łaską upadli przed Tobą szczerze swoje grzechy wyznając. Wierzę, że Twoje nieskończone Miłosierdzie wyjedna im tę łaskę. Łączę te błagania z błaganiami Matki Najświętszej i składam je w Twoim świętym Sercu na ukojenie Jego boleści. Kocham Cię Ojcze teraz i na wieki wieków. Amen.


Ta modlitwa za każdym razem odmówiona będzie ratowała mi dusze. Nie powiem ci dokładnie ile dusz. Wierz i ufaj. To od ciebie zależy i od wiary każdego, który ją odmówi ile dusz dla niego wyratuję. Patrz w Moje Miłosierdzie i nieskończone zasługi Męki Mojego Syna, a nie na siebie i własną nędzę

http://www.regnumchristi.com.pl/index.p ... s&nID=1955


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 11 sty 2016, 15:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7471
Lokalizacja: Podlasie
Modlitwy za Polskę

Modlitwa za Ojczyznę ks. Piotra Skargi

Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący wieczny Boże,
wzbudź w nas szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu,
swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym
mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Ochroń nasz naród od Złego

O Ojcze, za przyczyną Twojego Syna uratuj nas od komunizmu.
Ocal nas od dyktatury. Wybaw nasz naród od pogaństwa.
Zachowaj nasze dzieci od krzywdy. Dopomóż nam ujrzeć Boże Światło.
Otwórz nasze serca na Nauczanie Twojego Syna.
Pomóż wszystkim Kościołom pozostać wiernymi Słowu Bożemu.
Błagamy Ciebie, abyś zachował nasze narody wolne od prześladowań.
Najdroższy Jezu, spójrz na nas z Miłosierdziem,
nie zważając na to, jak bardzo Ciebie obrażamy.
Jezu, Synu Człowieczy, osłoń nas Swoją Najdroższą Krwią.
Wybaw nas z szatańskich sideł.
Błagamy Cię, o drogi Boże, wkrocz i powstrzymaj zło,
aby tym razem nie pochłonęło ono świata. Amen.

O pokonanie zła w naszym kraju

O Matko Ocalenia, przyjdź do nas i obejmij nasz kraj ochroną.
Zmiażdż głowę bestii i powstrzymaj jego zły wpływ pośród nas.
Pomóż swoim biednym zagubionym dzieciom powstać i mówić Prawdę,
gdy jesteśmy otoczeni przez kłamstwa.
Proszę, Matko Boża, chroń nasz kraj i uczyń nas silnymi, abyśmy mogli pozostać
wierni Twojemu Synowi w naszych czasach prześladowań. Amen.

http://paruzja.info/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 21 sty 2016, 08:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Za Polskę

Siłą Polski jest modlitwa. Tak było zawsze w naszej historii. Krucjata modlitewna ma moc nieporównanie większą niż armie i sojusze.

Obrazek

Przełomowy czas, w jakim znalazła się dziś Polska, wymaga zwrócenia się z ufnością do Pana Boga i Najświętszej Maryi Panny. Aby nasza Ojczyzna mogła w pełni odzyskać wolność zewnętrzną i wewnętrzną, przezwyciężyć piętrzące się zagrożenia, a także wypełnić Boży plan wobec naszego Narodu, musimy podjąć wielki szturm do Nieba. Dlatego rozpoczynamy dziś nowennę, przyzywając pomocy Anioła Stróża Polski, opiekuna i orędownika naszej Ojczyzny.

W poszczególne dni będziemy zanosić prośby o ratunek we wszystkim, co sprzeciwia się katolickiej tożsamości Narodu. Będziemy błagać o wybaczenie grzechów Polaków, przede wszystkim aborcji, pijaństwa i innych nałogów, które wstrzymują przygotowane dla nas łaski. Będziemy modlić się, by Anioł Stróż Polski stanął w naszej obronie przeciwko tym, którzy chcą fizycznie i duchowo zniszczyć nasz Naród. Którym nie zależy na Polsce silnej Bogiem, rodziną i dobrymi obyczajami, kwitnącej dziećmi, ale rozbitej, skłóconej, zdemoralizowanej przez złe ustawy.

Modlitwą otoczymy kapłanów, którzy dziś są szczególnie mocno atakowani przez moce ciemności. Będziemy błagać o łaski potrzebne rządzącym, by zgodnie z wolą Bożą i prawym sumieniem kierowali sprawami Ojczyzny. Polecimy Panu Bogu rodziny i małżeństwa, prosząc, by umacniał ich wzajemną miłość i wierność.

Wspólną modlitwą za wstawiennictwem Anioła Stróża Polski obejmujemy też „Nasz Dziennik”.

Nowennę zakończymy w piątek, 29 stycznia, w dniu narodzin dla Nieba bł. Bronisława Markiewicza, orędownika kultu Anioła Stróża i w przeddzień jego wspomnienia liturgicznego. 29 stycznia to również dzień powstania „Naszego Dziennika”. Wspólnie z naszymi Czytelnikami już 18 lat służymy poprzez słowo temu samemu celowi, który przyświecał bł. Markiewiczowi: moralnego odrodzenia naszego Narodu w duchu wierności Panu Bogu i Kościołowi. Niech Anioł Stróż rozpala w nas coraz większą miłość dla sprawy Chrystusa i Jego Matki.


Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Modlitwa wstępna Boże nieskończenie dobry, Ty, który w swej niezmierzonej miłości przydzieliłeś naszej chrześcijańskiej Ojczyźnie Świętego Anioła Stróża, aby strzegł nasz Naród i bronił od wszelkich niebezpieczeństw i zasadzek nieprzyjaciół, z całą pokorą błagamy Cię, udziel Narodowi Polskiemu tej łaski, o którą Cię, Ojcze Niebieski, w tej Nowennie gorąco prosimy…

Ty zaś, Aniele Stróżu Polski, który na przestrzeni dziejów tak dzielnie przychodziłeś jej z pomocą we wszelkich zagrożeniach, uwalniając ją z niewoli i jarzma nieprzyjaciół wewnętrznych i zewnętrznych – bądź błogosławiony w twoim oddaniu się Bogu i pełnieniu Jego świętej woli! Wstawiaj się za nami, aby Polacy wszystkich czasów i pokoleń, razem z Maryją Niepokalaną, Królową Aniołów, św. Michałem Archaniołem, ze wszystkimi Aniołami i Świętymi, uwielbiali zawsze i wszędzie Boga w Trójcy Jedynego. Amen. Dzień pierwszy Rozważanie

Kiedy Bóg przez Mojżesza wyprowadził Hebrajczyków z niewoli egipskiej, dał im św. Michała Archanioła za Księcia i Przewodnika w drodze do ziemi obiecanej, jak mówi o tym prorok Daniel: „Michał, wielki Książę, który jest Opiekunem dzieci twego narodu” (Dn 12,1; por. 10,21). Dając narodowi izraelskiemu św. Michała Archanioła za Opiekuna, Bóg powiedział: „Oto Ja posyłam Anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim. Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie” (Wj 23,20-22). Stwierdza to Mojżesz, który wysyłając posłów do króla Edomu, kazał mu powiedzieć: „Wołaliśmy do Pana, a On usłyszał głos nasz i posłał Anioła, który nas wyprowadził z Egiptu” (Lb 20,16).

Każdy naród jest powołany przez Boga, aby wychodząc z niewoli grzechu i szatana, doszedł do ziemi obiecanej – do nieba. Również nasz Naród Polski, przeszło tysiąc lat temu powołany do wyznawania wiary chrześcijańskiej, otrzymał od Boga swego Anioła Stróża. Anioł Stróż Polski, na przestrzeni wieków, wstawiał się za nami do Boga, oświecał rządzących, wspierał wszystkie dzieci naszego Narodu w ich drodze do Domu Ojca niebieskiego.

Za otrzymane przez jego wstawiennictwo oświecenia i pomoce – dziękujemy Ci, Boże, i przepraszamy za tych Polaków, którzy w zamierzchłej przeszłości, jak i teraz, opierając się natchnieniom Anioła Stróża Polski, doprowadzają nasz Naród do ruiny, rozbiorów, upadku moralnego i materialnego. Jednocześnie, nasz niebieski Opiekunie, polecamy ci w dalszym ciągu sprawy naszej Ojczyzny, rodzin, życia społeczno-kulturalnego i polityczno-ekonomicznego, aby wszystko wznosiło się na fundamencie prawa Bożego i było realizacją odwiecznego planu Boga. Amen. Modlitwa

Boże, Ojcze Wszechmogący! Jakże często na przestrzeni historii naszego Narodu lud lechicki zamieszkujący terytorium naszej Ojczyzny musiał krwią swoją płacić za prywatę możnowładców i rządzących, cierpiąc przy tym głód, ucisk i niedostatek. Ojcze niebieski, prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża Polski, aby rządy w Polsce były sprawiedliwe, służyły dobru wszystkich dzieci tego Narodu, zwłaszcza najbiedniejszych, oraz były otwarte na dobro wszystkich innych narodów świata. Amen.

Ojcze nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.



Modlitewnik autorstwa ks. Mariana Polaka CSMA i Zofii Sobieraj „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” z nowenną można kupić w księgarniach „Naszego Dziennika":
w Warszawie
al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20
e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl
w Krakowie
ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45
e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl
e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

Małgorzata Rutkowska

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 22 sty 2016, 08:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
W drodze do ziemi obiecanej, do zbawienia, napotykamy różnych nieprzyjaciół. Są nimi nasza własna słabość, będąca dziedzictwem grzechu pierworodnego, świat, to znaczy ludzie sprzeciwiający się Bogu i Jego prawom, oraz szatan, który jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć (1 P 5,8).

Cóż zatem mamy czynić? W kim znajdziemy wspomożyciela i obrońcę? Otóż dobry Bóg dał nam swoich świętych Aniołów, aby nas wspomagali w drodze do osiągnięcia wiecznego zbawienia (por. Hbr 1,14). Mówi psalmista: „Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, i wybawił go ze wszystkich ucisków. Anioł Pański zakłada obóz warowny wokół bojących się Jego i i niesie im ocalenie” (Ps 34,7-8).

W naszych trudnościach, zwłaszcza tych, które przewyższają nasze siły, możemy liczyć na pomoc Bożą, która dochodzi do nas przez osobistego Anioła Stróża; a w sprawach życia narodowego i społecznego przez Anioła Stróża Polski. On zakłada obóz warowny wokół serc i granic naszej Ojczyzny. Bóg przez niego oświeca nas, abyśmy nie tyle w sile nowoczesnej broni i w przymierzach politycznych nadzieję pokładali, ile w Bogu, naszym najlepszym Ojcu, starając się we wszystkim wypełniać Jego świętą wolę. Lecz trzeba mieć bojaźń Bożą, która jest darem Ducha Świętego. Ta bojaźń Pańska sprawia, że człowiek nie chce w niczym zasmucić Boga, swego kochającego Ojca, Zbawiciela i Uświęciciela, nie chce Go w niczym obrazić lub sprzeciwiać się Jego świętej woli. Matka Najświętsza śpiewa w swoim hymnie, że Bóg okazuje swoje miłosierdzie z pokolenia na pokolenie tym, którzy się Go boją (por. Łk 1,50).

Złóżmy w Bogu naszą nadzieję!

Zaufajmy natchnieniom Anioła Stróża Polski! Wtedy sprawdzą się na nas słowa psalmisty: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka” (Ps 34,9).

Modlitwa

Boże, Ty widzisz, że Polska jest narodem chrześcijańskim i chociaż zdarzały się nam liczne upadki, Ty zawsze litowałeś się nad nami, dopuszczając, by Kościół w naszej Ojczyźnie był prześladowany i w ten sposób oczyszczał się i uświęcał jeszcze bardziej. Wspomnij, Panie, na to, iluż Polaków oddało swe życie w obronie wiary katolickiej, w obronie Krzyża, Ewangelii i Twojej Matki Niepokalanej. Panie, Ty swoją potęgą możesz wszystko sprawić. Błagamy Cię za przyczyną Anioła Stróża Polski, Świętych naszego narodu, Sługi Bożego kardynała Wyszyńskiego oraz wychowawcy narodu polskiego bł. ks. Markiewicza, aby Polska pozostała na zawsze wierna Chrystusowi i Jego Matce Najświętszej. Amen.

Ojcze nasz…

7 Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 25 sty 2016, 09:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Dzięki pomocy Anioła Stróża Izraela, którym był św. Michał Archanioł, naród żydowski wszedł w posiadanie ziemi obiecanej. Właśnie u jej wrót, po cudownym przejściu przez Jordan, kiedy jego wody rozstąpiły się przed Izraelitami (Joz 3,14-17), objawił się św. Michał Jozuemu jako Wódz Zastępów Pańskich. Wielka musi być świętość, którą Bóg objawia przez św. Michała, skoro Jozue usłyszał: „Zdejm obuwie z nóg twoich, albowiem miejsce, na którym stoisz, jest święte” (Joz 5,15). Z kolei św. Michał Archanioł dał instrukcje Jozuemu, jak mają zdobyć ufortyfikowane murami Jerycho. Oto, ufając Bogu, przez siedem dni będą urządzać procesję pochwalną na cześć Boga, niosąc Arkę Przymierza, znak obecności Boga, i grając na trąbach melodie pochwalne. Zaś siódmego dnia procesyjnie okrążą Jerycho siedem razy.

Gdy to uczynili, mury miasta rozpadły się na miejscu i Jerycho zostało zdobyte.

Kiedy teraz nieprzyjaciel atakuje naszą Ojczyznę, używając do tego ateistów, masonów i innych zwolenników szatana, błagajmy Boga przez wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, aby się wstawił za nią u swego Pana. Trzeba nam urządzać procesje wiary, miłości, uwielbienia i dziękczynienia do Boga obecnego w arce naszego serca. On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia, oczyszcza nas i chce, abyśmy wzrastali w miłości. Stąd odmawiając 7 „Zdrowaś Maryjo”, tak jakby wchodząc w radę, jaką św. Michał Archanioł dał Jozuemu, pozdrawiajmy Matkę Bożą, aby Ona, będąc jednocześnie Matką naszą i Królową Aniołów, dopomagała nam zburzyć współczesne mury Jerycha, którymi są nasze grzechy i nałogi, i uprosiła nam łaskę u swego Syna wypełniania we wszystkim woli Bożej. Amen.

Modlitwa

Boże, Ojcze Wszechmogący, za przyczyną Anioła Stróża Polski przepraszamy Cię za tych, którzy zdradzając swoją wiarę, podążają za marnościami tego świata. Przepraszamy Cię za grzechy pijaństwa, brak miłości i inne wady naszego Narodu. Broń nas przed tymi, którzy jako niewolnicy szatana chcą świadomie zniszczyć nasz chrześcijański Naród. Ojcze Niebieski! Przez posługę Anioła Stróża Polski broń nas przed podstępnym działaniem naszych nieprzyjaciół. Daj nam siłę przeciwstawić się wszelkim pokusom i dopomóż wyrwać się z niewoli wewnętrznej tym Polakom, którzy już w nią popadli. Przez Chrystusa Pana naszego.

Amen.

Ojcze nasz…

7 Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 25 sty 2016, 09:44 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Bóg powołał Abrahama na praojca narodu izraelskiego, z którego miał się narodzić Zbawiciel świata. Sara, żona Abrahama, była niepłodną. Abraham, jak na to pozwalało ówczesne prawo, chciał zaadoptować na pierworodnego Ismaela, którego miał z niewolnicą Hagar. Po kilkunastu latach Bóg ulitował się nad Sarą. Urodziła Abrahamowi syna, Izaaka. Kiedy kilkunastoletni Ismael dokuczał małemu Izaakowi, Sara namówiła Abrahama, aby oddalił Hagar i jej syna Ismaela. Gdy Bóg potwierdził, że jest również Jego wolą, aby Izaak przyjął pierworództwo, a nie Ismael, Abraham dał Hagar bukłak z wodą, chleb i wydalił ich. Hagar błąkała się po pustyni. Zabrakło im wody. Ismael, leżąc w cieniu krzewu, umierał z pragnienia. Hagar oddaliła się, aby nie słyszeć jego jęków. Wtedy właśnie Anioł Boży pośpieszył im z pomocą i zawołał z nieba: „Cóż ci to, Hagar? Nie lękaj się, bo usłyszał Bóg jęk chłopca tam leżącego. Wstań, podnieś chłopca i weź go za rękę, bo uczynię go wielkim narodem” (Rdz 21,17). W Hagar wstąpiła nadzieja. Bóg sprawił, że znalazła studnię: ona i jej syn zostali uratowani. W ten sposób Anioł Boży, a może Anioł Stróż Arabów, którzy uważali Ismaela za swego ojca, ratując życie Ismaelowi, troszczył się również o przyszły lud arabski.

Aniołowie stoją zawsze na straży życia. Anioł oznajmił matce Samsona, iż Bóg da jej syna, który wyzwoli Izraelitów z ręki Filistynów. Również Anioł Gabriel zwiastuje Zachariaszowi, że jego żona pocznie syna, przyszłego Jana Chrzciciela, a Maryi Niepokalanej oznajmia, że będzie Matką Syna Bożego. We współczesnym świecie morduje się miliony nienarodzonych dzieci, także w Polsce, bo ludzie nie chcą panować nad swoimi namiętnościami.

Prośmy Anioła Stróża Polski, aby razem z Aniołami Stróżami wszystkich Polaków i dzieci poczętych w łonie swych matek oświecali nas, że poczęte życie od samego początku jest osobą ludzką, której nie można zabijać. Kto bowiem broni poczętego życia, ten opowiada się po stronie Chrystusa, który jest Życiem. Amen.

Modlitwa

Boże, nasz Ojcze najlepszy, Ty wiesz, że jednym z najcięższych grzechów naszego Narodu są grzechy przeciwko życiu ludzkiemu. Boże Miłości, Boże wszelkiego dobra, Ty z matczyną troskliwością, w cudowny sposób utrzymujesz przy życiu każdą istotę przez Ciebie stworzoną. Rozpal miłość w sercach matek do wszystkich dzieci poczętych w ich łonach, aby nie dopuszczały się straszliwej zbrodni dzieciobójstwa. Chroń kaleki, chorych i starców. Aniele Stróżu Polski, stań w naszej obronie przeciwko tym, którzy chcą wyniszczyć duchowo i fizycznie nasz Naród. Prosimy Cię, wstaw się za Polską do Chrystusa, Pana twojego i naszego. Amen.

Ojcze nasz…

7 Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 25 sty 2016, 09:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Kiedy Izraelici weszli do Ziemi Obiecanej, nie przestrzegali nakazów Boga, aby nie wchodzić w przymierze z narodami pogańskimi i nie zawierać małżeństw mieszanych, ponieważ groziła im utrata wiary – Bóg napomniał ich przez swego Anioła, który im mówił: „Wywiodłem was z Egiptu i zaprowadziłem was do ziemi, którą poprzysiągłem dać waszym przodkom. Powiedziałem: Nie złamię przymierza mego z wami na wieki. Jednakże wy nie wchodźcie w przymierze z mieszkańcami tej ziemi, lecz rozwalcie ich ołtarze. Wyście zaś nie usłuchali mego głosu. Dlaczego to uczyniliście?” (Sdz 2,1-2). Słysząc to, żydzi wybuchnęli płaczem i… nie zmienili swego postępowania.

Kiedy w obecnej rzeczywistości polskiej wielu z naszego Narodu szuka fałszywych przymierzy politycznych i szybkiego wzbogacenia się kosztem deptania prawa Bożego i wartości moralnych, Ty, Aniele Stróżu Polski, przypominaj nam, że wszystko przemija i tylko Bóg pozostaje. Tak jak nam to mówił bł. Bronisław Markiewicz, wkładając w usta Anioła Polski następujące słowa: „Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo, a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego Świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba, a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!” (ks. B. Markiewicz, Bój bezkrwawy, wyd. III, Michalineum 1979, s. 54-55).

Modlitwa

Aniele Stróżu Polski, przyjdź z pomocą wszystkim Polakom w potrzebach duszy i ciała, aby podążając za wartościami materialnymi, nie tracili swych najważniejszych wartości, jakimi są wiara chrześcijańska i prawdziwe poczucie dumy narodowej. Połóż kres poczynaniom szatana, który przez różne uciski i wrogie zasadzki spycha Polaków na dno moralne. Wstawiaj się za nami do Boga i przypominaj nam, że mamy najpierw szukać Królestwa Bożego i spełnienia świętej woli naszego Ojca w niebie, a wszystko inne będzie nam przydane. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz…
7 Zdrowaś Maryjo…
Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

Modlitewnik autorstwa ks. Mariana Polaka CSMA i Zofii Sobieraj „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” z nowenną można kupić w księgarniach „Naszego Dziennika:
w Warszawie
al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20
e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl
w Krakowie
ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45
e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl
e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 26 sty 2016, 08:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Dzień szósty

Rozważanie

Ciało jest narzędziem duszy nieśmiertelnej. Kiedy człowiek zapomina o Bogu, zaczyna szukać tylko przyjemności zmysłowych. Ponieważ nie chce przy tym pracować, a pieniądze są mu potrzebne na zdobywanie coraz to nowych wrażeń i doznań, zaczyna mordować, rabować, dokonywać afer bankowych, oszukiwać i kraść.

Król syryjski Seleukos IV, słysząc o skarbach świątyni jerozolimskiej, a pieniądze były mu potrzebne na prowadzenie wojny, posłał swego wielkorządcę Heliodora, aby je zabrał siłą i przywiózł do skarbca królewskiego (por. 2 Mch 3,7-40). Heliodor przyjechał z wojskiem do Jerozolimy. Mimo że arcykapłan Oniasz tłumaczył mu, iż skarby świątyni to zdepozytowane pieniądze wdów i sierot i niektórych obywateli, dumny Heliodor wszedł do świątyni wraz z żołnierzami. Było to zbezczeszczeniem świątyni Bożej, gdzie poganie nie mieli wstępu. Na obronę świątyni przybyli Aniołowie. „Ukazał się im bowiem jakiś koń przybrany najozdobniejszym czaprakiem, niosący na sobie strasznego jeźdźca. Koń rzuciwszy się gwałtownie, zawisł nad Heliodorem przednimi kopytami, a jeździec ukazał się w złotej zbroi. Ponadto ukazali się mu dwaj inni młodzieńcy o nadzwyczajnej sile, uderzającej piękności i w przepięknych szatach. Oni to stanęli z obydwu stron i bez przerwy go biczowali, zadając mu wiele uderzeń.

On zaś upadł zaraz na ziemię, a gęste ciemności go otoczyły” (2 Mch 3,25-27). To św. Michał wraz z dwoma Aniołami karali chciwość, kradzież i zbezczeszczenie świątyni. Arcykapłan Oniasz, obawiając się zemsty króla, wstawił się do Boga za nieprzytomnym Heliodorem, który przyszedł do siebie. Dwaj wysłannicy znowu zjawili się i oznajmili mu: „Wiele podziękowań złóż arcykapłanowi Oniaszowi! Dzięki niemu bowiem Pan obdarzył cię życiem. Ty zaś obity przez posłów z nieba, opowiadaj wszystkim o wielkiej mocy Bożej” (2 Mch 3,33-34).

Aniele Stróżu Polski, chłostaj chciwość Polaków, którzy zapominają, że sam Bóg jest największym skarbem. Amen.

Modlitwa

Boże nieskończenie dobry, za przyczyną Anioła Stróża Polski oświeć nas i daj zrozumienie, abyśmy nie szukali uciech doczesnych przez rozwiązłość naszego życia, ale zabiegali zawsze o zbawienie naszych dusz nieśmiertelnych. Niebieski nasz Opiekunie, chroń Polskę przed zalewem pornografii i demoralizacją dzieci i młodzieży. Wstaw się za naszym Narodem do Chrystusa, abyśmy pomni na Jego słowa, nie stali się nigdy zgorszeniem dla innych. Uproś nam to u Boga, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz…

7 Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 27 sty 2016, 07:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Nowenna za przyczyną Anioła Stróża Polski

Rozważanie
Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa. Aby była zdrowa, musi się opierać na mocy sakramentu małżeństwa. Egoizm rodziców, brak żywej wiary, brak wzajemnego zrozumienia i przebaczenia, zranienia, z którymi jako narzeczeni weszli w małżeństwo, oraz inne przeróżne uwarunkowania sprawiają rozkład życia małżeńskiego i rodzinnego. Cierpią na tym dzieci, które dorastając, wyrażają swoją agresję buntem, niszczeniem wszystkiego dookoła siebie, pijaństwem, narkomanią i nieuświadomioną zemstą za brak nieotrzymanej miłości. Niebezpieczeństwo rozpadu groziło małżeństwu św. Józefa i Maryi Niepokalanej. Choć jeszcze nie zamieszkali razem, lecz już byli małżonkami na mocy zawartej umowy. W międzyczasie Maryja poczęła za sprawą Ducha Świętego. Możemy się domyślić, że Maryja opowiedziała wszystko Józefowi, tak jak niegdyś uczyniła to żona Manoacha (por. Sdz 13,1-7). Pomimo tego Józef dalej pozostawał w wątpliwościach. Jak ma się ustosunkować do Maryi w dalszym ich życiu małżeńskim? Prawo zwyczajowe nakazywało, aby ojciec wziął dziecko po urodzeniu i położył je na swoich kolanach i tym gestem stwierdził: to jest moje dziecko. A Józef tego uczynić nie mógł, ponieważ w rzeczywistości nie był ojcem Jezusa. Aby nie skrzywdzić Maryi, zamierzał ją potajemnie opuścić. Wtedy Anioł Pański w śnie powiedział mu: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi lud swój od jego grzechów” (Mt 1,20-21). Dzięki oświeceniu przez Anioła Józef przyjął Maryję i bronił Jej honoru oraz dobrej sławy Jezusa.

Aniele Stróżu Polski, przez Aniołów Stróżów działaj na polskie rodziny, na Polaków i Polki, aby dochowywali wierności małżeńskiej i od Chrystusa, który jest z nimi, brali moc i siłę do trwania w wierności. Amen.

Modlitwa
Boże w Trójcy Przenajświętszej, oto szatan w naszych czasach w sposób szczególny uderza w rodziny. Prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża Polski o nierozerwalność polskich rodzin, aby zawsze panowała w nich miłość i jedność. Ratuj nasze rodziny, aby w swych trudnościach udawały się po pomoc do Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Zanieś nasze modły do Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Tekst nowenny pochodzi z modlitewnika „Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski” (nowenna, litania, modlitwy) ks. Mariana Polaka CSMA, Zofii Sobieraj, Michalineum 2011. Za zgodą Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19 IX 1994, nr 2149/K/94; Wikariusz Generalny bp Stanisław Kędziora, notariusz ks. Marcin Wójtowicz. Autorem rozważań jest ks. Marian Polak, a modlitw Zofia Sobieraj.

Modlitewnik autorstwa ks. Mariana
Polaka CSMA i Zofii Sobieraj
„Nabożeństwo do Anioła Stróża Polski”
z nowenną można kupić w księgarniach
„Naszego Dziennika”:
w Warszawie
al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20
e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl
w Krakowie
ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45
e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl
e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 27 sty 2016, 15:19 
Offline
Czołowy Publicysta

Dołączył(a): 14 lip 2009, 13:38
Posty: 2565
Modlitwa TA zatacza co raz szersze kręgi,co bardzo cieszy...
pozdrowienia z drogi :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /