Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 01 lut 2015, 10:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Miłość wynagradzająca

Obrazek

Rozważanie na V dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa:

W kult Najświętszego Serca Jezusa od samego początku wpisana jest praktyka wynagrodzenia. Wynagrodzenie ściśle łączy się ze wspomnianym wcześniej przebłaganiem. Oznacza ono uznanie w grzechu dokonującej się obrazy Boga, której cenę mógł zapłacić tylko Syn Boży, który stałsię człowiekiem, a więc Bóg-Człowiek. Przebłaganie dokonane przez Chrystusa przez złożenie ofiary oznacza naprawienie zburzonych relacji między człowiekiem i Bogiem oraz między człowiekiem i jego braćmi. Wynagrodzenie idzie jeszcze dalej. Zmierza ono do tego, by sprawiedliwość nieustannie dojrzewała w miłości, stając się harmonijną całością. Dlatego też Chrystus uzdalnia człowieka, którego grzech został przebłagany, do nowego życia, do pełnej miłości, do życia nowym prawem. Serce Chrystusa, które miłuje, pragnie coraz większej miłości, miłości uporządkowanej w świetle Jego ofiary i Jego wydania się do końca dla człowieka. I to jest wynagrodzenie, którym żyje miłujące Serce Jezusa.

Odnowić pamięć oBożej miłości oznacza wejść na drogę miłości wynagradzającej, to znaczy takiej, które zdaje sobie sprawę z grzechu własnego i innych. Nie zatrzymuje się jednak na tej świadomości – idzie dalej, żyjąc według nowego porządku, którego celem jest coraz większa miłość, która jako jedyna jest w stanie zakryć wielość grzechów i ich wielkość, a tym samym budować nową harmonię świętości.

Modlitwa:

Przed oczy Twoje, Panie, przychodzę mizerny i staję niegodny, ale inaczej nie śmiałbym się stawić przed Ciebie, tylko mając między sobą i Tobą, Ojcze Przedwieczny, wcielonego Syna Twego Serce, aby mnie zasłaniało od winy i kary przed Tobą za całe życie moje na grzechach niezliczonych i marnościach strawione. Wejrzyj tedy, Panie, pokornie upraszam, nim na mnie, Najświętszy Ojcze, Twoje obrócisz spojrzenie, wejrzyj na Syna Twego Najświętsze Serce, Tobie i mnie najmilsze, które między mną niegodnym i Tobą, Twórcą, moim Bogiem, stawiam, a dla niego zgładź wszystkie nieprawości moje, za które serdecznie żałuję i postanawiam zupełną życia mego poprawę. Amen.


ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... ajaca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 02 lut 2015, 11:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Miłość obdarowująca

Obrazek

Rozważanie na VI dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa:

Mówiąc o sercu, niemal intuicyjnie przychodzi nam na myśl pytanie o to, w czym i jak się ono wyraża. Serce kojarzy się nam często z darami, których jest źródłem i siłą sprawczą. W tym znaczeniu mówimy o sercu otwartym lub zamkniętym. W całej tradycji kultu Najświętszego Serca Jezusowego mamy bardzo wyraźnie ukazane i podkreślone, że jest to Serce obdarowujące, ponieważ jest pełne dobroci. Miłość Boża wyraża się w darach, które stały się udziałem człowieka za pośrednictwem Chrystusa, który otwarł dla człowieka Boskie Serce.

Mówiąc o obdarowaniu, które zawdzięczamy Sercu Jezusa, najczęściej zwraca się uwagę na dwa najważniejsze i największe Jego dary, a mianowicie na Eucharystię i na Maryję. W Eucharystii – sakramencie miłości – otrzymaliśmy samo bijące Serce Jezusa, które nam się daje do spożycia – w Komunii Świętej przyjmujemy bijące miłością Serce Zbawiciela. Dlatego też prawomocnie mówimy o Eucharystycznym Sercu Chrystusa i jako takie je czcimy. Darem Chrystusowym jest także Maryja, Jego Matka, Matka Jego Najświętszego Serca. To Ona jest dla nas jakby przedłużeniem bijącego Serca Chrystusowego, wstawiając się za nami i towarzysząc nam na drogach wiary.

Odnowić pamięć o Bożej miłości bijącej z Serca Jezusa to ożywić w sobie dziękczynienie za obdarowanie, którego stale doświadczamy – to uświadomić sobie, że żyjemy z darów, które Chrystus nam wysłużył i które stale spływają na nas z Jego Serca. To także z ufnością przyjmować wszelkie dary, którymi nas obdarowuje ze względu na nasze zbawienie.

Modlitwa:

Mój czci najgodniejszy Jezu, nie odrzucaj nikogo od siebie, który otwierasz Najświętsze Serce Twoje wszystkim grzesznikom skruszonym i upokorzonym, okaż miłosierdzie wszystkim, którzy wzywają Twojego świętego imienia. Wysłuchaj łaskawie pokorne prośby wszystkich sług Twoich, którzy Cię wielbią i pragną szczerze czcić w duchu i w prawdzie na całej ziemi, aby mieli szczególniejsze uczestnictwo w Twoim miłosierdziu oraz zostali obdarzeni Twoimi łaskami, który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego po wszystkie wieki wieków.


ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... ujaca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 03 lut 2015, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Miłość łaskawa

Obrazek

Rozważanie na VII dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa:

Miłość Boża płonąca żarliwie w Sercu Jezusa jawi się w najwyższym stopniu jako miłość łaskawa. Oznacza to przede wszystkim, że jej szczególne zwracanie się do człowieka urzeczywistnia się za pośrednictwem łaski. Łaska jest to darmowe udzielanie się Boga człowiekowi i przekazywanie mu Jego życia, dzięki któremu człowiek zyskuje udział w naturze Bożej oraz otrzymuje zdolność prowadzenia nowego życia opartego na wierze, nadziei i miłości. Wspomnieliśmy już w naszych rozważaniach o darach, których z miłości udziela ludziom Serce Jezusa. Wspomniane dary: Eucharystia i Maryja są dane człowiekowi po to, aby za ich pośrednictwem łaska Boża stawała się „zasadą”, a poniekąd po prostu „ojczyzną” życia wierzącego. Tylko na gruncie łaski może narodzić się nowe życie i pełne zbawienie, których szuka i do których dąży wierzący. Tylko w mocy łaski wierzący może osiągnąć życie wieczne. Najświętsze Serce Jezusa, które płonie miłością, jest Sercem, którego promieniami jest podnosząca, przemieniająca i zwycięska łaska skierowana do człowieka. Serce Jezusa jest więc Sercem łaskawym i ułaskawiającym i właściwie jako takie je czcimy, gdy staramy się z nim zjednoczyć we wspólnocie życia i wzajemności uczuć. Kult Najświętszego Serca Jezusa jest tak bardzo ważny i owocny w Kościele, ponieważ właściwie biorąc, chodzi w nim o ciągłe odnawianie w sobie życia i doświadczenia łaski Bożej, czyli chodzi w nim o samego Boga w relacji do człowieka. Otwarcie się na gruncie pokory i pokuty za grzechy na te promienie łaski płynącej z Serca Jezusa powinno stawać się stałym celem ludzkiego życia. Z tej racji szukając odnowienia w sobie miłości Bożej, uznajemy, że to odnowienie może dokonać się tylko na mocy łaski Bożej, która jest źródłem autentycznej miłości w życiu chrześcijańskim, i że życie w łasce jest miarą autentyczności tego odnawiania miłości.

Modlitwa:

O Serce uwielbione Boga i Zbawiciela mojego, oto korzę się przed Tobą z naj- głębszym uszanowaniem, z najwyższą boleścią i z najgorętszą miłością, jaką mogę wzbudzić w mojej duszy. Przychodzę złożyć Ci przeproszenie za tych, którzy nie chcą w Ciebie uwierzyć, za wszystkich grzeszników, którzy nie boją się Ciebie przyjmować kamiennym sercem, i za tyle serc słabych i nikczemnych, które ośmielają się przystępować do Twego ołtarza bez przygotowania, bez zapału i bez żadnych dla siebie owoców. O Naj- świętsze Serce Jezusa, chcę jednak naj- pierw opłakiwać własne przewinienia i przepraszam Cię najserdeczniej za wszystkie zaniedbania w zbliżaniu się do Ciebie, za Komunie Święte przyjęte ozięble i z przyzwyczajenia, za te wszystkie Komunie Święte, których łaska stała się we mnie niepłodna, za brak uszanowania Twojej obecności, a w końcu za moją niewdzięczność i niewierność, która przejmuje mnie bólem i za którą błagam po- kornie o przebaczenie. Amen.


ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... skawa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 04 lut 2015, 07:59 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Miłość wyzwalająca

Obrazek

Rozważanie na VIII dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Nie byłoby pełne nasze spojrzenie na miłość objawioną przez Chrystusa, gdybyśmy nie dostrzegali, że Jego miłość, wyrażająca się w Jego łaskawych darach, jest źródłem wolności dla człowieka. Święty Paweł w Liście do Galatów napisał jedno z najwspanialszych zdań zainspirowanych kontemplacją miłości Chrystusa ukrzyżowanego: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (5,1). Apostoł doszedł do takiego wniosku, gdy rozważał wydanie się Chrystusa na krzyżu i jego znaczenie dla zbawienia każdego człowieka. Jezus dobrowolnie z miłości wydał się za ludzi, aby udzielić im daru nowego życia, którego istotą jest wolność, czyli skuteczna zdolność wybierania dobra i odrzucania zła, oparta na obdarowaniu łaską.

Syn Boży, stając się człowiekiem, przyjął ludzką wolę, a tym samym dokonał jej uzdrowienia i odkupienia. W ten sposób uzdolnił wolę wierzących w Niego do coraz doskonalszego wybierania na gruncie wiary dobra, czyli do „działania przez miłość” (Ga 5,6). Serce Jezusa przebite na krzyżu, w którym wyraziła się Jego dobrowolna miłość, jest znakiem wyzwolenia, którego dostępuje człowiek, gdy przyjmuje dary płynące z Serca Jezusa. Prawdziwa wolność jest więc możliwa tylko wtedy, gdy człowiek żyje w dogłębnej jedności z Chrystusem, czyli wtedy gdy zanurza się w Jego ranach, szczególnie w ranie Jego Serca.

Odnawiając pamięć o Bożej miłości, odkrywamy, że jest to miłość wyzwalająca, która udziela się człowiekowi za pośrednictwem przebitego Serca Jezusa. Szukając prawdziwej wolności, która jest znakiem autentycznego człowieczeństwa, potrzebujemy bliskości Najświętszego Serca Jezusa i Jego darów. Do takiego człowieczeństwa przeżywanego w wolności prowadzi nas cześć oddawana Sercu Jezusa i naśladowanie Jego wydania się za nas w miłości.

Modlitwa:

Boże, któryś Najświętsze Serce Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Pana naszego, dla wiernych Twoich dla niewymownej miłości Jego godnym kochania uczynił, pozwól łaskawie tak Je tu na ziemi czcić i miłować, abyśmy przez Nie i z Nim Ciebie miłując od Ciebie i od Niego zasłużyli na wieki być miłowani. Przez tegoż Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.


ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... ajaca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 05 lut 2015, 07:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Miłość oczekująca

Obrazek

Rozważanie na IX dzień Nowenny do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kontemplując miłość Boga w stosunku do człowieka, trzeba także wyraźnie dostrzec, że jest to miłość oczekująca. Oczekuje ona cierpliwie na grzesznika, aby się nawrócił i odzyskał życie Boże, a tym samym wszedł na drogę prowadzącą do Boga. Oczekuje ona, aby ten, kto się nawraca, podjął następnie dzieło wynagrodzenia, a tym samym drogę naprawy zburzonego porządku miłości, którego stał się przyczyną. Miłość Boża oczekuje na wzajemność – oczekuje na większą gorliwość tych, którzy idą drogą wiary, gorliwość wyrażaną cnotami, przede wszystkim pokorą i łagodnością. Oczekuje ona zwłaszcza na gorliwość tych, którzy oddali się szczególnej posłudze w życiu kapłańskim i zakonnym. Miłość Boża w Sercu Jezusa oczekuje na ufne przyjęcie i współodczuwanie z Jego uczuciami i pragnieniami. W całkowicie szczególnym znaczeniu miłość Chrystusa oczekuje na spotkanie z każdym w chwale, gdzie znajdzie zwieńczenie ludzkie dążenie do świętości. Można powiedzieć, że w Niebie Chrystus oczekuje szczególnie na czcicieli swojego Serca.

Bóg jest więc Bogiem oczekującym na każdego człowieka, a w Sercu Jezusa to oczekiwanie konkretyzuje się na sposób ludzki i staje się wezwaniem zwracającym się symbolicznie do ludzkiej wrażliwości, która – na szczęście – zachowuje jeszcze wrażliwość na mowę serca.

Odnawiając pamięć o Bożej miłości, nie możemy zapomnieć, że w Sercu Jezusa jest to miłość oczekująca na każdego z nas, i to w sposób najbardziej osobisty. Ono czeka na mnie! Jego Serce jest w mocnym znaczeniu tego słowa nieustannym oczekiwaniem, aby w końcu stać się mieszkaniem. Czy nasze życie jest odpowiedzią na Chrystusowe oczekiwania? Czy nasze serca są zjednoczone z oczekiwaniami Serca Jezusa?

Modlitwa:

Niech Najświętsze Serce Jezusa, Pana mojego, wszelkiej czci najgodniejsze, będzie błogosławione, chwalone i kochane od wszystkich ludzi w czasie i w wieczności. A wszystko to niech będzie na wieczną cześć i chwałę ukrzyżowanemu Chrystusowi, którego i nie samego, i wszystkich tego najdobrotliwszego Pana czcicieli i miłośników powierzam dobroci i miłosierdziu, na uproszenie sobie trwania w łasce i wiecznego zbawienia. Amen.


ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... ujaca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 06 lut 2015, 08:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Serce Jezusa szkołą świętości

Obrazek

Przychodzi czas podsumowania naszych dziewięciomiesięcznych refleksji nad kultem Najświętszego Serca Jezusa i jego przejawami. Najodpowiedniejszym sposobem dokonania tego podsumowania będzie jeszcze krótkie pokazanie, że ten kult jest odpowiedzią na współczesne oczekiwania kościelne i że trzeba udać się do szkoły Najświętszego Serca, aby uczyć się w nim świętości na miarę naszych czasów.

Szkoła pokory

Przede wszystkim daje się łatwo zauważyć, że świat, w którym żyjemy, jest naznaczony pychą (hybris). Powrócił znowu pogański ideał, który głosi z naciskiem i ślepą upartością: „Nikt i nic ponad człowiekiem”. Przejawów takiego myślenia ideologicznego można by pokazać w naszym świecie kulturowym wystarczająco dużo. Poniekąd jest to najpoważniejsze wyzwanie, z którym musi zmierzyć się dzisiaj Kościół, głosząc swoje zbawcze orędzie. W tej sytuacji patrzymy więc na Serce Jezusa, o którym On sam powiedział, że jest pokorne. Pokora to nic innego, jak tylko przyznanie absolutnego pierwszeństwa prawdzie, aby nią się kierować i tylko jej się kłaniać. W Jezusie widzimy jednoznacznie ukazaną drogę prawdy, która prowadzi do wolności, a tym samym do zbawienia, które jest pełnią wolności. Święty Jan już na początku swojej Ewangelii, ukazując wcielenie wiecznego Słowa Bożego, przypomina, iż wraz z Nim przyszła do każdego człowieka „łaska i prawda” (1,17) albo – jak chcą niektóre starożytne wersje tego tekstu – „łaska prawdy”. Serce Jezusa jest niezmiennie szkołą pokory, która oznacza konsekwentne pierwszeństwo dawane prawdzie. Czciciel Najświętszego Serca Jezusa staje dzisiaj wobec potrzeby życia prawdy oraz budowania „cywilizacji prawdy”, jak podkreślał Papież św. Jan Paweł II w swoim nauczaniu na temat współczesnego znaczenia tego kultu i zadań, jakie na nim spoczywają.

Szkoła dziękczynienia

W dzisiejszej sytuacji duchowej świata daje się niewątpliwie wyraźnie zaznaczać mocny, właściwie wszechobejmujący wpływ techniki na ludzkie myślenie i ludzkie zachowania. Najbardziej niebezpieczne, a nawet „demoniczne” w technice jest to, że pokazuje ona człowiekowi, że wszystko zależy od niego samego, że jego los jest w jego rękach, że jest on jedynym twórcą swojego istnienia. Technika daje człowiekowi przekonanie, że rzeczywiście jest „panem i władcą” świata, jak głosili myśliciele oświeceniowi. Technika w swoim ogólnym przesłaniu zdaje się sprzyjać ateizmowi. Można powiedzieć, że technika jest wyjątkowo mocnym wsparciem dawanym ludzkiej pysze, która mówi, że człowiek sam tworzy prawdę o sobie. A jeśli człowiek decyduje o swojej prawdzie, to w takim razie także to, co jest możliwe technicznie, staje się dozwolone z etycznego punktu widzenia. Prawdopodobnie takie założenie pójdzie jeszcze dalej w swoich konsekwencjach, jeśli człowiek nie ugnie się i nie skłoni przed majestatem prawdy, stwierdzając ulegle, że nie jest jej twórcą. Sięgnijmy do tajemnicy Serca Jezusa, by zapytać się, w jaki sposób chroni ono człowieka przed opisaną pokusą. Przede wszystkim w Sercu Jezusa odkrywamy, że prowadzi ono do pojmowania istnienia jako „istnienia zawdzięczanego”, to znaczy pochodzącego od Innego, czyli Boga. Serce Jezusa nie jest autonomiczne, ale jest Sercem, które zostało „utworzone” w łonie Trójcy Świętej oraz w łonie Maryi Dziewicy przez Ducha Świętego. Najprościej mówiąc, wyrasta ono z tajemnicy wiecznego życia Boga Trójcy Przenajświętszej, tego wiecznego życia, które je poprzedza, a stało się obecne i widoczne w świecie za sprawą tajemniczego udziału w tajemnicy wcielenia Maryi Dziewicy, z której Syn Boży przyjął ciało. Serce Jezusa zawdzięcza swoje istnienie wiecznemu Bogu i Jego Służebnicy. W tajemnicę Serca Jezusa wpisana jest więc wdzięczność wobec Ojca i wobec Matki, która przenika całe Jego istnienie. Z tej też racji czciciel Najświętszego Serca Jezusa powinien w coraz większym stopniu stawać się człowiekiem dziękczynienia za każdy dar boski i każdy dar ludzki, wzrastając coraz bardziej w ewangelicznej cnocie wdzięczności.

Szkoła heroizmu

Świat, w którym żyjemy, zdominowany przez technikę, bardzo często skłania się także do przyjęcia kompromisu ze złem jako stylu życia. Ponieważ wiele ludzkich doświadczeń, zwłaszcza tych związanych z dokonywanymi wyborami, zdaje się zależeć tylko od człowieka, dlatego też idzie się w kierunku arbitralnego decydowania o podejmowanych działaniach, nie licząc się z kwestią dobra jako zasady ludzkich wyborów i wynikających z nich czynów. Obniża się więc wręcz dramatycznie jakość etyczna ludzkiego postępowania. Jeszcze raz udajmy się do szkoły Najświętszego Serca Jezusa. Widzimy z łatwością, że jest to Serce heroiczne, to znaczy nieznające żadnego kompromisu ze złem. Jego Serce było wewnętrznie zjednoczone z Ojcem, a to zjednoczenie Jezus potwierdzał swoimi wyborami dobra, których nie podporządkował żadnej okoliczności. Do końca pozostał absolutnie posłuszny miłości i prawdzie Ojca. Z tej racji Apokalipsa nazwie Jezusa „świadkiem wiernym”, który stał się w swoim życiu „Amen” mówionym do końca i heroicznie Ojcu. Gdy patrzymy na życie Jezusa, przypominają się słowa Norwida, o autentycznej postawie ludzkiej: „Nie można kłaniać się okolicznościom, ni prawdom kazać, by za drzwiami stały”. Jezus potwierdził całym swoim życiem, że Jego nauczanie z Kazania na Górze, w którym domaga się od swoich wiernych „większej” sprawiedliwości, jest jedyną zasadą prowadzącą do lepszego świata. Ulepszenie świata, którego wszyscy oczekują, domaga się heroizmu w miłości, która przekracza ludzkie rachunki. Czciciel Najświętszego Serca Jezusa jest wezwany, by w Jego szkole wzrastać w dojrzałym świadectwie, które opiera się nie na jakimś „minimum”, ale zmierza do kierowania się dobrem zawsze i we wszystkim. Nie powinno być dla niego obce słowo „heroizm”, którego bieg świata się domaga i będzie domagał się w jeszcze większym stopniu.

IK

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... tosci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 07 lut 2015, 07:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi

Obrazek

Medytacja na pierwszą sobotę

Maryjo, jesteś naszą Królową. Nie tylko Matką, ale i Królową. Pod tym tytułem czci Ciebie Kościół od wieków. Wzywamy Ciebie jako Królową świata, a nawet Wszechświata, Królową Kościoła, Królową Polski. Jesteś Królową męczenników i wyznawców, Królową dziewic i apostołów, jesteś też Królową Różańca Świętego i Królową pokoju. Maryjo, jesteś naszą Królową. Jakże cieszymy się Twoim wyniesieniem tak wielkim, że nasz ubogi, ziemski język nie jest w stanie go wysłowić, więc nazywamy Cię Królową, czyli Osobą posiadającą najwyższą godność. Jakże kiedyś będziemy Cię wysławiać w Niebie, do którego, z Twoją pomocą i za Twoim wstawiennictwem, mamy nadzieję dojść. W Niebie, gdzie język ludzki już nie stanowi przeszkody w przekazywaniu uczuć i nie posługuje się żadnymi porównaniami.

Dokument soborowy „Lumen gentium” uczy nas, że zostałaś wyniesiona do godności Królowej Wszechświata, abyś była pełniej zjednoczona z Twoim Synem, Królem królów i Zwycięzcą grzechu i śmierci (69). Jesteś więc Królową z dwóch przyczyn. Pierwszą jest Twoje Boskie Macierzyństwo. Jesteś Matką Boga, Króla nad wszystkim, co istnieje, a matka króla zawsze nosi tytuł królowej. Drugą przyczyną jest Twoja współpraca w dziele odkupienia. Pisał o tym m.in. Papież Pius XII w encyklice „Ad caeli Reginam”, ukazując analogię między Tobą i Twoim Synem. Nauczał, że Chrystus jest Królem nie tylko dlatego, że jest Synem Boga, lecz również, ponieważ jest Odkupicielem. Ty zaś, Maryjo, jesteś Królową nie tylko dlatego, że jesteś Matką Boga, lecz również, ponieważ złączona jako Nowa Ewa z Nowym Adamem współpracowałaś z dziełem odkupienia rodzaju ludzkiego. Ta analogia między Tobą i Chrystusem pozwala nam – zgodnie ze słowami Papieża – zrozumieć znaczenie Twojej godności królewskiej (AAS 46 [1954] 634-5).

Ty, Matko, byłaś zawsze najściślej zjednoczona z Jezusem, Twoim Synem. Na ziemi byłaś zawsze tam, gdzie On, jeśli nawet nie fizycznie, to sercem i duchem, chciałaś tego, co On chciał. I tak teraz trwasz nadal aż po całą wieczność. Czyż nie jest tak, że zjednoczenie i podporządkowanie woli własnej Bożej woli jest oznaką świętości? Im większe to zjednoczenie, tym większa świętość? Jakże trudne nieraz bywa to zjednoczenie! Doświadczyłaś tego pod krzyżem Syna. Cierpiałaś jak On, ponieważ cierpienie osoby umiłowanej potrafi być nawet bardziej okrutne i bardziej dojmujące niż własne. Ty, stojąc pod krzyżem, wiedziałaś, że męka i śmierć Twojego nade wszystko umiłowanego Syna jest czymś najlepszym i najszczęśliwszym, co może się wydarzyć, bo niesie ze sobą odkupienie ludzkości, bo jest skutkiem woli Bożej, a więc woli Jezusa. Cierpiałaś w sposób niewymowny, Królowo męczenników, a przecież Twoje serce było wypełnione nadprzyrodzoną radością i wdzięcznością za tyle dobra, ile Bóg wyświadcza ludziom za to poświęcenie, które Twój Syn ofiarowuje za tych, którzy dopiero na mocy Odkupienia, po pokonaniu grzechu pierworodnego, mieli się stać przyjaciółmi Boga. Łatwo jest godzić się z wolą Bożą, jeśli wszystko idzie po mojej woli. Ale kiedy wszystko krzyczy z bólu, kiedy natura ludzka woła „nie”, a jednak odpowiada się Bogu „tak” – wtedy dopiero ukazuje się prawdziwy sprawdzian świętości.

Starodawna polska pieśń wielkopostna mówi: „Płaczą rzewnie aniołowie, ach, któż żałość ich wypowie”. A Ty, płacząc, radowałaś się, że spełnia się wola Twego Syna. Zjednoczenie Twojej woli, Maryjo, przerastało zjednoczenie wszystkich chórów anielskich. Dlatego nie jesteś już tylko Świętą, ale Najświętszą i jako taką czci Ciebie cały wszechświat. Z godnością króla łączy się posiadanie władzy. Dlaczego Boga nazywamy Królem Wszechświata? Bo posiada nad nim absolutną władzę. Bóg nie tylko stworzył świat, ale w każdej chwili podtrzymuje go w istnieniu. Jeśli Twoja wola, Maryjo, jest zupełnie podporządkowana woli Bożej i z nią złączona, to znaczy, że masz udział w Jego władzy nad wszechświatem. Co Bóg chce, Ty także chcesz. Zawsze się spełnia wola Twoja, bo jest ona wolą Najwyższego. A nawet masz wpływ na Jego wolę, bo prosisz. Czyż nie nazywamy Cię wszechmocą Proszącą? W Kanie Galilejskiej wyprosiłaś u Syna Jego pierwszy cud i przyspieszyłaś objawienie się Jego chwały. Teraz też nieustannie prosisz, a Twój Syn z radością spełnia Twoje życzenia. I jest rzeczą nie do pomyślenia, byś miała Go prosić o coś, co byłoby sprzeczne z Jego wolą, bo przecież Twoja wola jest zawsze podporządkowana Jego woli. Oto paradoksy Bożej miłości. Oto konsekwencje miłości łączącej Ciebie z Twoim Boskim Synem, oto cuda tej miłości, którą, na Jego wzór, żywisz do wszystkich ludzi, którzy z Jego woli stali się Twoimi dziećmi. Któż zdoła pojąć i wysłowić te tajemnice? Kiedyś, w Niebie, będziemy je wiecznie kontemplować i nigdy nie dojdziemy do końca, bo miłość Boża jest nieskończona.

O Tobie pisał św. Bernard: „Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi”. Tą ufnością ożywieni składamy w Twoje ręce nasze prośby, nasze problemy życiowe, cierpienia i smutki, błagając, byś je ukoiła. Jednak, jak czytamy w jednej z modlitw mszalnych, „ponieważ nasze czyny nie mogą się (Bogu) podobać, niech nam wyjedna zbawienie Matka Twojego Syna, Jezusa Chrystusa”.

Dlaczego nasze czyny nie mogą podobać się Bogu? Bo jesteśmy niedoskonali, a więc i nasze czyny nie mogą być doskonałe. Podobnie jest i z naszymi modlitwami i prośbami. Tak często nie są one zgodne z wolą Bożą, tak często są splamione naszym egoizmem i interesownością. Ale jeśli skierujemy nasze modlitwy do Boga przez Ciebie, jeśli przejdą one przez Twoje niepokalane ręce – jak nas zapewnia św. Maksymilian Kolbe – oczyszczają się, „filtrują” z braków i nieczystości i jako doskonałe stają się miłe Bogu.

Tak więc Twoja wielkość jako Królowej nie sprzeciwia się Twojej wrażliwości jako Matki. Jedna i druga wywodzi się z tego samego wydarzenia, jakim była Twoja obecność pod krzyżem na Golgocie. Tam Syn Twój ustanowił Cię Matką, powierzając każdego z nas Twojej matczynej opiece, tam również, uczestnicząc w zbawczej ofierze Twojego Syna, stałaś się naszą Królową.

Ty, Maryjo, korzystając z mocy udzielonej Ci przez Boga, bronisz nas przed podstępami i atakami szatana. „Ogromna czartu jesteś, w szyku obóz silny” – śpiewamy w Godzinkach. Ty zmiażdżyłaś jego głowę (Rdz 3,15), Ty wydałaś na świat Tego, kto go zwyciężył, Ty go pokonujesz zarówno w wielkich wydarzeniach historycznych, jak i w drobnych pokusach naszego życia codziennego. Ty zawsze jesteś z nami.

Niech więc daleka będzie od nas chęć tworzenia dystansu między Tobą i nami. Jako Matka i Królowa nasza zapraszasz wszystkich do dzielenia z Tobą tej szczęśliwości, którą sama już radujesz się w Niebie. Ty, która wszystko, co sama posiadasz, a przede wszystkim miłość Chrystusa, pragniesz przekazać i ofiarować nam, Twoim dzieciom. Nie opuszczaj nas w żadnej potrzebie.

Ks. Andrzej Gładysz SAC

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... ziemi.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 15 maja 2015, 05:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Módlmy się za Ojczyznę

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Pierwszy dzień nowenny do Ducha Świętego

Duch Święty to ożywiciel i uświęciciel Kościoła. On tchnie swoje Boskie tchnienie na nowy lud Boży, jednoczy go wewnętrznie, wzbudza w nim wewnętrzne światło i moc, obdarza go charyzmatami, darami i poruszeniami, wprowadza na drogę cnót i błogosławieństw, ożywia jego pieśń chwały, obdarowuje pokojem, radością i pocieszeniem, jest zadatkiem i codziennym przypomnieniem życia wiecznego i szczęśliwego. To wielkie dzieło kościelne jest realizowane przez Ducha Świętego w każdej duszy wierzącej, żyjącej w Kościele.

Kościół i każdy wierzący potrzebują nieustannej Pięćdziesiątnicy; potrzebuje ognia Ducha Świętego w sercu, Jego słowa na ustach, Jego proroctwa w spojrzeniu na wydarzenia i doświadczenia. Kościół i każdy wierzący potrzebują być świątynią Ducha Świętego, to znaczy potrzebują całkowitej czystości i życia wewnętrznego; potrzebują odczuć w sobie, w zagłuszanej przez świat ciszy swego ducha, Jego słodycz i Jego pocieszenie, a także Jego życiodajne dary, z których rodzi się zapał i gorliwość do świadczenia o Chrystusie, Zmartwychwstałym Panu. Kościół i każdy wierzący potrzebują Ducha, aby nie dać się zwieść fałszywymi propozycjami i ulotnymi ofertami fałszywego szczęścia. Kościół i każdy wierzący potrzebują zejścia w głąb swojej wewnętrznej osobowości, w której brzmi głos Boga, Jego wzdychanie, Jego poezja, Jego wieczna modlitwa, wieczne poruszenie Miłości.

Czując te wszystkie potrzeby, zbliżając się do uroczystości Pięćdziesiątnicy – Zesłania Ducha Świętego, módlmy się do Niego, aby wypełnił w nas to wewnętrzne wołanie o Niego jako największy Dar Zmartwychwstałego Pana i o Jego wielorakie dary, z których rodzi się pełne życie Kościoła, Ojczyzny i każdego wierzącego.

W poszczególne dni nowenny będziemy sięgać do hymnów i modlitw kościelnych, które opiewają dzieło Ducha Świętego, które kiedyś tłumaczył i opracował jezuita ks. Tadeusz Karyłowski (1882-1945).




--------------------------------------------------------------------------------



Nowenna do Ducha Świętego
Dzień pierwszy
„A Duch Boży unosił się nad wodami” (Rdz 1,2). To zdanie zapisane na początku Pisma Świętego przypomina, że wszechświat i wszystko, co w nim się znajduje, ma u swojej genezy Ducha Świętego i jest efektem Jego działania wraz z Ojcem i Synem. On wszystko przenika i Jego moc wpisana jest w tajemnicę istnienia. Z tej racji cały kosmos, a zwłaszcza tajemnica życia, są wymownym głosem Boga w świecie, głosem, który przemawia do człowieka, kontemplującego rzeczywistość, w którą jest zanurzony. Piękno świata jest jakby odbiciem piękna Ducha Świętego, który wszystko ożywia. Przenikanie wszystkiego przez Ducha Świętego podkreśla także, że wszystko pozostaje nadal otwarte na Jego obecność i Jego działanie.
Modlimy się więc, aby Duch Stwórca uczył nas kontemplować Boskie ślady w stworzeniu oraz mądrze korzystać ze świata jako daru Bożego danego wszystkim ludziom.

Przenajświętszy Duchu Boże,
Co od Ojca i od Syna
Życiodajnych świateł zorze
Czerpiesz, miłość Ich jedyna.
Tyś Ich obu Tchnieniem żywym,
W którym pełnia Bóstwa gości,
Niezniszczalnym Tyś ogniwem
Wiekuistej Ich jedności.
Pocałunkiem Tyś Rodzica
I Syna – nieogarnioną
Ich lic krasą – twoje lica
Jak jutrzenka cudna płoną.
Tyś westchnieniem, co w zachwycie
Raz wydane, nie zagasa,
W Tobie radość, pełne życie,
Nieśmiertelna Trójcy krasa.
Moc, potęga, wielkość cała,
Jaka w Ojca lśni Osobie
I bezmierna Syna chwała
Przez Nich obu dana Tobie.
Tyś okrzykiem świętych zdumień,
Jakie nieci piękno Boga,
Niewymownych ekstaz strumień
I korona Trójcy Boga.
Tyś bezmiernej czar ponęty,
Uśmiech, którym Trójca płonie.
Tyś ukojeń bezmiar święty
W wiecznie płodnym Bóstwa łonie.
Któż z nas, ludzi, pojąć zdoła
Twój Majestat Duchu Boży?
W uniżeniu jeno czoła
Myśl przed Tobą w proch się korzy.

W. Duch mój słodszy nad miód. Alleluja.
O. A dziedzictwo moje nad miód i plaster miodu. Alleluja.

Módlmy się. Boże, któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego pouczył, daj nam w tymże Duchu poznać, co jest dobre, i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... zyzne.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 16 maja 2015, 19:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Duchu Ożywicielu

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Drugi dzień nowenny do Ducha Świętego

Duch Boży, który unosił się nad pierwotnymi wodami w dziele stworzenia, jest także Duchem, który w czasie zwiastowania Maryi osłonił Ją swoim cieniem i sprawił, że w ludzkim ciele począł się wieczny Syn Boży. W ten sposób zostało zapoczątkowane Boskie dzieło nowego stworzenia. Podobnie jak na początku świata, także teraz Duch Święty jest obecny w czasie tego wielkiego wydarzenia, które zaczyna się urzeczywistniać w Nazarecie, potem konkretyzuje się nad Jordanem w czasie chrztu Jezusa. Odtąd w mocy Ducha Świętego Jezus będzie kontynuował swoją misję, aż doprowadzi ją do krzyża i do zmartwychwstania, a w ten sposób sprawi, że dzieło nowego stworzenia zostanie otwarte dla wszystkich.

Modlimy się więc, aby Duch Święty czynił nas coraz bardziej uczestnikami nowego stworzenia, które w nas zapoczątkował w czasie chrztu świętego.

Wszechmoc Bóstwa, Mądrość samą
Do dzieł – Dobroć skłania szczera;
Tyś jest, Duchu, szczęsną bramą,
Co stworzenia brzask otwiera.
Przez Cię wielkie świata dzieło W wiekuistym błysło planie,
Przez Cię w czasie się zaczęło
Twórczej myśli wykonanie.
Tyś rzekł: „Stań się!”
– i wnet łuną Rozświecając dal bez końca,
Przez szafiry niebios suną
Gorejące żarem, słońca.
Tyś zastygłe lawy ziemi
Skruszył, rozwiał mgły w przestworze,
Rozdzielając dłońmi swymi
Zręby czarnych skał – i morze.
Na Twe słowo uśmiechnięta
Zieleń skryła pól rozłogi,
Ożywiły bór ptaszęta,
Tłum ryb w morze pomknął błogi.
Wiecznych zórz odbłyski blade Wieńcząc,
Ty, miłości rzeka,
Z Ojcem, z Synem wszedłeś w radę:
„Stwórzmy obraz nasz, człowieka!”
Ulepione z gliny ciało
Tyś ożywił w mgnieniu powiek Iskrą duszy:
„Stań się!” – Stało.
W błękit – pierwszy spojrzał człowiek.
W sercu jego kwitnie cnota,
W oczach rajskie świecą blaski;
Z ziemskim życiem wziął żywota
Dar nadziemski – życie łaski.
Za świat i za prarodzica
Niech Ci, Duchu, ród nasz cały,
Kornie w ziemię chyląc lica,
Pieśń wieczystej głosi chwały.

W. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.
O. I odnowisz oblicze ziemi.

Módlmy się. W umysły nasze, prosimy Cię, Panie, wlej łaskawie Ducha Świętego, którego mądrość nas stworzyła, a Opatrzność zawsze się nami opiekuje. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... cielu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 17 maja 2015, 08:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Duchu Uświęcicielu

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Trzeci dzień nowenny do Ducha Świętego

Dzieło nowego stworzenia – duchowego odrodzenia człowieka – potrzebuje nieustannego udziału Ducha Świętego. Gdy zostaje On udzielony człowiekowi, rozpoczyna swoją Boską pracę, którą człowiek może i powinien przyjąć, gdyż tylko w ten sposób nowe stworzenie zmierza do swojej pełni i przynosi owoce świętości. Łaska Ducha Świętego jest źródłem świętości, w której najpełniej wyraża się dzieło dokonane przez Chrystusa Zbawiciela. Bez Ducha Uświęciciela nie ma świętości, a więc nie ma także pełni życia w odnowionym stworzeniu.

Modlimy się więc, abyśmy umieli przyjmować dzieło uświęcenia, którego kontynuowanie w dziejach przekazał Chrystus Zbawiciel swojemu Duchowi.

W jakież szczęście ród człowieczy
Łaska święta Ducha woła?
Ujrzeć Stwórcę miał wszech rzeczy
Nie zaznając śmierci zgoła.
Gdy zaś zdradą zwiedzon piekła,
Przez grzech Adam łaskę traci,
Litość Boża mu przyrzekła
Zbawcę w ludzkiej dać postaci.
Duch Najświętszy w Panny łonie
Niewymowne sprawia dziwy;
Do ludzkości ściąga dłonie
W ciele ludzkim – Bóg prawdziwy.
Wziąwszy Ducha namaszczenie,
Słowa płodne rzuca ziarno,
Leje zbawczej krwi strumienie
I ponosi śmierć ofiarną.
Zgon nasz – swym niwecząc zgonem,
Krwią swą – winy gładząc świata,
W ciele żywym, uwielbionym
Do niebiańskich krain wzlata.
Tron przy Ojcu biorąc chwały,
Król, którego wszechświat słucha,
Z łona Ojca – na świat cały
Zlewa hojnie łaski Ducha.
W blaskach, w wichrze, pełen mocy,
Karcąc szpetną złość bezprawia
I radując ród sierocy Ojciec biednych,
Duch się zjawia.
Ach, ten wicher, ognia blaski,
Wiek ci nowy głoszą, świecie.
To zakwilił wśród kołyski
Świeżo zrodzon Kościół – dziecię.
Sławiąc, Duchu, Twoje dzieła,
Pieśń Ci dzięki ślem radosną,
Żeś ludzkości, co zginęła,
Odrodzenia błysną wiosną.

W. Duch Pański napełnił okrąg ziemi.
O. A to, co wszystko ma w sobie,
ma świadomość głosu.

Módlmy się. Od Kościoła Twego, który Duch Święty zgromadził, oddal, prosimy Cię, miłosierny Boże, wszelkie napaści wroga. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... cielu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 18 maja 2015, 05:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Światło dusz

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Czwarty dzień nowenny do Ducha Świętego.

Prawie w każdej modlitwie do Ducha Świętego pojawia się stwierdzenie, że jest On światłem, które oświeca każdego człowieka. Tradycja duchowa Kościoła widzi w Nim to „promieniowanie” boskości, które od wewnątrz przenika ludzkie serca, prowadząc je do „pełnej prawdy”, czyli do poznania Boga; które opromienia wolę człowieka, prowadząc ją do „pełnej miłości”; które rozjaśnia ludzkie zmysły, aby były uzdolnione coraz bardziej do wyrażenia się w „pełni duchowej”, do której są powołane. Człowiek może być całkowicie przeniknięty przez Ducha życia. Nie można również zapominać, że światło Ducha Świętego, oświecając serce człowieka, oświeca także międzyludzkie relacje, czyli jest światłem społecznym. Dlatego jest On konieczny w życiu każdej społeczności, zarówno kościelnej, jak i cywilnej.
Módlmy się więc, abyśmy umieli otwierać się na światło Ducha Świętego, aby jego blask wprowadzać w nasze życie osobiste oraz w każdą postać życia kościelnego, społecznego i państwowego.

Na Piotrowej stawion skale
Kościół Boży – Ty przez wieki,
Duchu Święty, chronisz stale
Płaszczem tkliwej swej opieki.
Moc Twa prawdy pilnie strzeże,
By nie ćmiła jej ułuda,
Moc Twa na świadectwo wierze
Czyni znaki, dziwy, cuda.
Twa przedziwna, Duchu, władza,
Zapładniając wód strumienie,
Nowe z nurtów wyprowadza
Synów Bożych pokolenie.
Dwóch serc związek oblubieńczy
Twa moc, Duchu, tchnieniem świętym
Rajskich świateł tęczą wieńczy,
Czyniąc „wielkim sakramentem”.
Przez ciąg wieków nieprzerwany
Twa moc, Duchu, zawsze żywa
Śle biskupy i kapłany,
Żeńce twe na wielkie żniwa.
Przez nich wiernym gładzisz grzechy,
Krzepisz, by w bój biegli śmiało,
A na pokarm, w zdrój pociechy,
Zbawcy dajesz Krew i Ciało.
Przez burz fale – ludy świata
Ku zbawienia wiodąc mecie,
Ty, dusz Wódz, po wszystkie lata
Niewidzialny władasz w świecie.
O, rządź nami, Wodzu błogi,
Kieruj w życiu, strzeż przy zgonie,
A zmęczonym – trudem drogi
Wian zwycięstwa włóż na skronie.

W. Duch Pocieszyciel.
O. Nauczy was wszelkiej prawdy.
Módlmy się. Spraw, o Panie, niech Duch Święty serca nasze Bożymi naprawi sakramentami, gdyż On jest odpuszczeniem wszystkich grzechów.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... -dusz.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 19 maja 2015, 15:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Duchu łaski

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę!

Piąty dzień nowenny do Ducha Świętego
Duch Święty jest największym
Darem Chrystusa Zmartwychwstałego,
który przychodzi nawiedzić ludzkie serce,
w nim zamieszkać i je przemieniać.
Jego obecność w człowieku
jest koniecznym warunkiem
uświęcenia i zbawienia.
Konkretnym wyrażeniem tego daru jest łaska,
która przyjęta przez człowieka
konkretyzuje dzieło Ducha Świętego.
Dlatego Ducha Świętego nazywamy Duchem łaski.
Ale aby ta konkretyzacja następowała,
konieczne jest działanie człowieka.
Dlatego stare pryncypium teologiczne stwierdza:
„Łaska jest po to, aby jej używać” –
a jej użycie ma miejsce wtedy,
gdy człowiek rozwija w sobie cnoty,
czyli różne formy dobra,
zależnie od okoliczności, w których żyje.

Módlmy się więc, abyśmy zdobywali się na wysiłek
praktykowania cnót celem przyjmowania łaski Ducha Świętego
i stawali się piękni dla Boga,
a tym samym piękni przed światem.

Czyż najtwardszych serc nie wzruszą
Dzieła, Duchu, Twej dobroci?
Duszy zbożnej Tyś jest duszą,
Zorzą, co jej błękit złoci.
Bóstwa wpływem tajemniczym
Ty, światłości serca błoga,
Sprawiasz, że się w szereg liczym
Przywłaszczonych synów Boga.
Ludzkich złości niepamiętna
Dobroć Twoja,
Duchu Boże,
Bożych lic w nas jawi piętna,
Bożych uczuć nieci zorze.
Nieśmiertelne swymi dary
Twa dłoń w duszy ziarna sieje;
Ty w nią światło wlewasz wiary,
Żar miłości i nadzieję.
Na poświęceń drogę szczytną
Nęcąc, w znojnych walk pomroce,
Przez Cię cnoty pąki kwitną
I rumienią się owoce.
Ty, jak rosa w róż kielichy,
Gdy w krąg burza wały spiętrza,
Ty, jak wiosny podmuch cichy
W serc zbolałych wchodzisz wnętrza.
O, jak słodką jest rozmowa,
Jaką darzysz, Gościu miły,
Błogie natchnień Twoich słowa,
Ileż światła ślą i siły.
Duchu łaski, niech nam świeci
Lice Twoje najłaskawsze,
By przybrane Boże dzieci Życiem
Bożym żyły zawsze.

W.Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych.
O. Przez Ducha Świętego, który nam jest dany.

Módlmy się. Spraw, o Panie, by Duch Święty serca nasze oczyścił i zlewając na nie tajemniczą rosę swej łaski, do rodzenia plonu zbawiennych uczynków zdolnymi je uczynił. Przez Chrystusa, Pana naszego.
]Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... laski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 20 maja 2015, 20:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Duchu zmartwychwstania

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Szósty dzień nowenny do Ducha Świętego

W Nowym Testamencie w odniesieniu do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa zostało wyraźnie podkreślone, że dokonało się ono mocą Ducha Świętego. Ten, który spoczywał na Jezusie przez całe Jego życie i był mocą Jego działań, nie mógł nie być obecny także w tym wielkim wydarzeniu, na którym zasadza się dzieło zbawienia, zwycięstwo nad grzechem, szatanem i śmiercią. Duch, który jest posyłany Kościołowi, jest Duchem zmartwychwstania. Wskrzesza nas przede wszystkim przez to, że pobudza nas do nawrócenia, które jest powstawaniem ze śmierci duchowej, oraz udziela nam swojej mocy w sakramentach, które pośród wielu znaczeń, które posiadają, są także zadatkiem naszego zbawienia.

Módlmy się więc, abyśmy umieli przyjmować działanie Ducha Świętego, które prowadzi nas do powstawania z duchowej śmierci grzechu.

Darząc duszę tkliwą pieczą,
Co tak wielkie dziwy działa,
Ty w moc, Duchu, nadczłowieczą
Krewkie nasze zbroisz ciała.
Któż Twój zbawczy wpływ wysłowi,
Co żądz ślepych nie uśmierca,
Ale daje człowiekowi
Moc nad każdym drgnieniem serca?
Kto miłości bezmiar pojmie,
Co lęk śmierci z serc odgania,
Już dziś dając nam rękojmie
Chwalebnego zmartwychwstania?
A gdy spłynie nad zgliszcz próchno
Odrodzenia zorza złota,
Prochy naszych ciał prędziuchno
Twa moc wskrzesi do żywota.
Twa moc, Duchu, je przemieni,
Da im pełnie kras uroczą,
Iż, jak gwiazdy,
Twych promieni
Czarujący wdzięk roztoczą.
Odrzuciwszy ziemskie nędze,
Jak żar, co ze słońc wybucha,
Wzlecą w rajski brzask w potędze,
Obleczone w jasność Ducha.
Na Baranka szczęsne gody
Ty nas, Duchu, w żywym ciele,
Wwiedziesz tam, gdzie uśmiech młody
I wieczyste lśni wesele.
O, spraw, byśmy, depcąc zbrodnie
Do ostatniej życia chwili
I w czyn męski bieżąc godnie,
Na ten wieniec zasłużyli.

W. Duch jest, który ożywia.
O. Ciało nic nie pomaga.

Módlmy się. Spraw, prosimy, wszechmogący i miłosierny Boże, by Duch Święty, przyszedłszy do nas i zamieszkawszy łaskawie w sercach naszych, świątynię chwały swej w nas uczynił. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

Ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... tania.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 21 maja 2015, 19:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Przyjdź, Duchu wiecznego szczęścia

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Siódmy dzień nowenny do Ducha Świętego

W naszym wyznaniu wiary wyznajemy, że Duch Święty jest Ożywicielem. Podkreślamy w ten sposób, że tajemnica wszelkiego życia jest nierozdzielnie związana z Jego działaniem jako Stwórcy. Ta ożywiająca rola Ducha Świętego w dziejach wyraża się w szczególny sposób za pośrednictwem prowadzenia wszystkich do poznania prawdy. Jak głosi stare pryncypium: „Gdzie jest prawda, tam jest Duch Święty”. Duch Święty udziela wierzącym życia za pośrednictwem łaski, którą napełnia przygotowane serca. W końcu to Jego ożywiające działanie znajduje swoje zwieńczenie we wprowadzaniu sprawiedliwych do życia wiecznego. Ze świadectw zawartych w Nowym Testamencie oraz z tradycji Kościoła wiemy, że Duch Boży ożywi wszystkich w ostatecznym zmartwychwstaniu, przez które człowiek otrzyma pełnię wiecznego szczęścia.

Módlmy się więc, abyśmy umieli przyjmować i cenić życie udzielane nam przez Ducha Świętego, aby móc w końcu cieszyć się szczęśliwym życiem wiecznym w przyszłym zmartwychwstaniu.

O stolicy niebios błoga!
Jakąż radość gród ten nieci,
Którym wieczna miłość
Boga Swe przybrane darzy dzieci.
Drobna iskra Bożej łaski,
Co dziś kryje wdzięk swój cały,
Tam – pełnymi strzeli blaski,
Nieśmiertelnym światłem chwały.
W światła tego jasnym żarze,
Pełnym krasy i ponęty,
Duch miłości nam ukaże
Lic swych Bożych uśmiech święty.
W nim odsłoni nam swe lica
Odblask Ojca chwał, Syn Boży,
W nim ujrzymy twarz Rodzica,
Brzask przedwiecznej
Bóstwa zorzy. Z matką – panną Bóg wcielony
Dłoń wyciągnie do swych braci,
Wiecznych nagród da im plony,
Swym dziedzictwem ubogaci.
Dziewięć chórów nam w uciesze
Powitania rzuci słowo,
Bliskich sercu drogie rzesze
Dłoń uścisną nam na nowo.
Ach, łzy wtenczas Bóg osuszy
I kajdany serc pozrywa,
Z dna zachwytem zdjętej duszy
Pieśń dobędzie się szczęśliwa.
Duchu Święty, na sierocą
Rzeszę, która smutek rani,
Spójrz łaskawie i swą mocą
Do niebiańskiej wwiedź przystani.

W. Ten Duch świadectwo daje duchowi naszemu, iż jesteśmy synami Bożymi.
O. A jeśli synami, tedy i dziedzicami.

Módlmy się. Spraw, prosimy Cię, Panie, by Duch Święty, który od Ciebie pochodzi, umysły nasze oświecił i, jak Syn Twój obiecał, przywiódł je do poznania wszelkiej prawdy. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... escia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitwa
PostNapisane: 22 maja 2015, 16:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30980
Nowenna do Ducha Świętego

Obrazek

Módlmy się za Ojczyznę! Ósmy dzień nowenny do Ducha Świętego

Zasługą św. Augustyna jest to, iż w swoich refleksjach nad tajemnicą Trójcy Przenajświętszej uzasadnił, że to Duch Święty jest Duchem miłości, a nawet samą Osobą-miłością, która łączy Ojca i Syna. On jest więzią, wspólnotą, jednością, wymianą, darem, udzielaniem się, a więc posiada wszystkie te przymioty, które splatają się w pojęciu miłości, przyjmując w pewnych okolicznościach pewną konkretyzację. Fakt, że Duch jest miłością, został uwypuklony w dziejach zbawienia i uwypukla się w życiu Kościoła. To On sprawia, że Kościół dojrzewa jako dzieło miłości Bożej i jako jej odzwierciedlenie w dziejach ludzkich. To samo dotyczy każdego człowieka. Miłość Boża jest rozlewana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który jest nam dawany wciąż na nowo, jak podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian. Z tego daru miłości rodzimy się i dojrzewamy do miary wielkości według Chrystusa.

Módlmy się więc, abyśmy umieli przyjmować dar miłości, którym Duch miłość wlewa w cały Kościół oraz w serce każdego z nas.

Duchu Święty, światło Boże,
Uwieńcz wielkie dzieło Słowa;
Niech nad światem jasne zorze
Rozpłomieni światłość nowa.
Niech przybrane Boże dzieci
Jedność uczuć łączy szczera,
Niech w nich bratnią tkliwość nieci
Miłość, która nie umiera.
Spal swym żarem pleśń pogaństwa,
Jad zawiści i niezgody,
Zwiąż braterstwem wrogie państwa,
Ludy, szczepy i narody.
Niech ustaną krwawe wojny,
Grabież, ucisk, gwałt, pożoga,
Niech odetchnie świat spokojny,
Sławiąc dar miłości Boga.
Ty, coś jeden w sercach wielu,
Bądź jedności wszechogniwem,
Świat miłości, Stworzycielu,
Stwórz miłości tchnieniem żywym
W znoju walki, broń od zguby,
W smutkach – zlej pociechy zdroje,
Po ziem krańce, Gościu luby,
Prosim, przyjdź królestwo Twoje.
W błogie prawdy prowadź wrota
Tych, co dotąd trwali w błędzie,
Niech się spełni serc tęsknota,
Niech pieśń szczęścia zabrzmi wszędzie.
Krwi Chrystusa ziść nam plony,
Skrusz na wieki win obroże,
I bądź zawsze pochwalony, Duchu Boże.

W. My wszyscy odkrytym obliczem na chwałę Pańską w zwierciadle patrząc.
O. O toż wyobrażenie przemienieni bywamy z jasności w jasność, jako od Ducha Pańskiego.

Módlmy się. Boże, któryś Apostołom swym dał Świętego Ducha, spraw, by lud Twój uzyskał to, o co pobożnie błaga, i tych, którym dałeś wiarę, uczyń uczestnikami swego pokoju. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

ks. prof. Janusz Królikowski

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... etego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 283 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /