Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 21 lis 2013, 11:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Antykrucyfikatorzy

Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrzy jutro apelację posłów Twojego Ruchu domagających się usunięcia krzyża z sali posiedzeń plenarnych Sejmu.


Krzyż to nie tylko symbol naszej wiary, to przede wszystkim podstawa naszej wiary.
Decyzja Sądu o usunięciu Krzyża z sali posiedzeń plenarnych Sejmu, może mieć fatalne w skutkach konsekwencje. To będzie początek jawnej bezpardonowej walki z Kościołem w Polsce.

Czyżby zanosiło się na Cristiadę w Polsce ?

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 21 lis 2013, 12:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Czyżby zanosiło się na Cristiadę w Polsce ?


Zdecydowanie w tym kierunku żydomasoneria zmierza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 23 lis 2013, 10:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Otwarta Brama dla wszystkich

ks. Paweł Siedlanowski

Pierwszym chrześcijanom bardzo trudno było zaakceptować krzyż jako znak zbawienia. Krzyż był znakiem haniebnej śmierci, stosowanej wobec niewolników, narzędziem do zadawania niewyobrażalnego cierpienia. Trzeba było czasu, aby zrozumieli, że stał się on błogosławieństwem dla świata. Z wielkim trudem do naszej świadomości dociera też fakt, że Golgota była jerozolimskim śmietnikiem – jedynym z wyrobisk, jakie zwykle powstają po zakończeniu eksploatacji skał potrzebnych do budowy murów. Powstałe dziury zasypywano odpadkami, bielały czaszki padłych zwierząt (stąd nazwa „Miejsce Czaszki”). Tam też „utylizowano” skazańców.

Ludzie wyrzucili na śmietnik swojego Boga. Dosłownie i w przenośni.

Papież Franciszek w encyklice „Lumen fidei” przypomniał, że wiara jest światłem. Rozświetlając rzeczywistość, pozwala ją widzieć inaczej. To właśnie wiara każe nam dostrzegać w ukrzyżowanym Chrystusie-Królu nadzieję dla wszystkich. Dla nas, którzyśmy z różnych powodów znaleźli się na śmietniku życia, poniżonych przez grzech, sponiewieranych przez zło, któremu ulegliśmy. Dla włodarzy tego świata, którzy w swoim zgubnym pragnieniu zbudowania go od nowa – bez Boga – zatrzymali się na krawędzi przepaści. Dla chorych struktur spinających rzeczywistość. Dla rozproszonych dzieci Kościoła, które zagubiły się w wielogłosie obietnic, płynącym od różnych fałszywych mesjaszy.

Chrystus Król stał się otwartą Bramą dla wszystkich bez wyjątku – warunkiem, aby przez nią przejść, jest wiara, czyli uznanie Go za jedynego Pana swojego życia. Uznanie porządku świata, który pochodzi spoza niego. Budowanie doczesnego szczęścia na mądrości Ewangelii.

Jezus uczył, że panowanie oznacza przede wszystkim służbę. A służba nie staje się niewolą wtedy, gdy wyrasta z miłości. Jak Jego uczniowie stale musimy przypominać sobie tę prawdę. Nie bać się jej. Pokornie znosić szyderstwa i urągania. Odważnie wchodzić z mądrością krzyża w rzeczywistość, w której żyjemy, prześwietlać ją światłem wiary i przemieniać.

http://www.naszdziennik.pl/wp/60391,otw ... tkich.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 24 lis 2013, 10:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym.

bł. Jan Paweł II (6 czerwca 1997 roku)

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 03 gru 2013, 09:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
W obronie krzyża

Piotr Szubarczyk

Przed 29 laty uczniowie Zespołu Szkół we Włoszczowie rozpoczęli strajk okupacyjny, domagając się zawieszenia w klasach krzyży usuniętych przez władze. Krzyże zabrano pod koniec roku szkolnego 1983/1984. Na początku nowego roku szkolnego młodzież zażądała ich przywrócenia. Petycję podpisało 95 proc. uczniów!

30 listopada 1984 r. poświęcono nowe krzyże, uczniowie zawiesili je w klasach. Zostały znów zdjęte na polecenie władz. W tej sytuacji w poniedziałek, 3 grudnia, ponad 700 uczniów rozpoczęło strajk okupacyjny. Dyrektor szkoły zawiesił zajęcia i wezwał młodzież do opuszczenia szkoły. Protestujących wsparli rodzice, księża i wielu mieszkańców miasteczka.

Ksiądz proboszcz Kazimierz Biernacki wysłał telegramy do ministrów Czesława Kiszczaka i Adama Łopatki, apelując o uszanowanie woli młodzieży. Rodzice wysłali telegram do Wojciecha Jaruzelskiego. Wszystko na nic. Nie pomogło wstawiennictwo ks. bp. Mieczysława Jaworskiego z Kielc.

Strajk zakończył się 16 grudnia 1984 roku. Młodzież ruszyła do kościoła na uroczyste nabożeństwo.

Władze zastosowały mściwe represje. Część uczniów pozbawiono prawa do dalszej nauki w szkole, części nie dopuszczono do matury. Szykanowano też rodziców. „Sąd” w Jędrzejowie skazał ks. Marka Łabudę na rok więzienia, a ks. Andrzeja Wilczyńskiego na 10 miesięcy w zawieszeniu. Podczas rozprawy rewizyjnej w Kielcach usłużny wobec władz prokurator mówił o Krzyżakach i Niemcach Hitlera oraz o „złej tradycji krzyża w Polsce”. Obaj księża byli ciągani przez lata po sądach za rzekome „szkody” podczas strajku. Sąd Najwyższy uniewinnił ich dopiero pod koniec 1991 roku!

Strajk we Włoszczowie był drugim, po wystąpieniu młodzieży w Miętnem, protestem w obronie krzyży w salach lekcyjnych, zawieszonych w okresie „Solidarności”. Dziś uczniowie komunistycznego prokuratora żądają wyrzucenia krzyża z sali sejmowej.

http://www.naszdziennik.pl/wp/61366,w-o ... rzyza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 02 mar 2014, 13:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2013/12/28/ ... la-polski/

Chicago: O oficjalne podjęcie sprawy Intronizacji Chrystusa Króla Polski
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-12-28

List otwarty Polonii z Chicago
Sprawa: Intronizacja Chrystusa Króla Polski

W imieniu Polaków zamieszkujących w Chicago zwracamy się uprzejmie z prośbą do członków Polskiego Rządu z prezydentem Bronisławem Komorowskim na czele o oficjalne podjęcie sprawy Intronizacji Chrystusa Króla Polski. Problem Intronizacji Chrystusa Króla w konkretnym narodzie znany jest w środowiskach katolickich na całym świecie od ponad pół wieku, kiedy to sam Chrystus skierował do narodów specjalne przesłanie przez Polkę, Rozalię Celakównę. W przesłaniu tym Chrystus zapowiada zbliżającą się zagładę świata w postaci wojny, jako kara za odejście narodów od Boga i od Jego życiodajnych praw Dekalogu.
Jako warunek ocalenia poszczególnych narodów postawił Chrystus uroczyste ogłoszenie (Intronizacja) przez przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej oraz przez cały naród Jego, Chrystusa, Boga-Człowieka, swoim Królem.
Z Intronizacją ma być połączony powrót narodu do zasad Dekalogu w życiu prawno-społecznym.
Nie trzeba dowodzić, że – biorąc pod uwagę istniejące środki masowej zagłady – całkowite zniszczenie świata jest możliwe w minutach. Niezależnie od tego, czy zagładę świata nazwiemy karą Bożą, czy dziełem szatana, czy głupotą i złością nieodpowiedzialnych ludzi, obecna sytuacja świata jest taka, że żadna ludzka władza nie jest w stanie zagwarantować nam bezpieczeństwo i ochronę przed zniszczeniem. Tylko Chrystus swoją boską mocą może uchronić narody przed nieuchronną zagładą.
W niniejszym liście zwracamy się do Was Rodacy, rządzący Polską, jako do ludzi wierzących w Chrystusa i troszczących się o dobro kraju i Narodu Polskiego.
Oficjalne uznanie boskiej władzy Chrystusa nad narodem oraz przestrzeganie w życiu narodu Jego boskich praw natury w niczym nie uszczupla władzy ludzkiej, ani nie koliduje z władzą ludzką. Przeciwnie, oficjalne uznanie boskiej władzy Chrystusa przez Intronizację będzie bardzo pomocne w sprawowaniu władzy ludzkiej w trudnych warunkach dzisiejszego świata. Tylko Bóg i przestrzeganie Jego boskich praw natury jest gwarancją istnienia i rozwoju narodu.
Podjęcie przez czynniki rządowe i doprowadzenie do pozytywnego finału Intronizacji Chrystusa Króla Polski będzie wiekopomną chlubną kontynuacją dzieła króla Kazimierza, który ogłosił Matkę Bożą Królową Polski. Wiadomo, że ten czyn króla Kazimierza miał ogromny ochronny wpływ na dzieje Narodu Polskiego, który – według kalkulacji wrogich nam sił sąsiednich i światowych – powinien dawno zniknąć z powierzchni ziemi.
Zbliżamy się do czasu przepowiedzianej historycznej roli Narodu Polskiego, kiedy ma stać się przykładem odrodzenia moralnego dla innych narodów.
Zaszczytny obowiązek przygotowania Narodu Polskiego do tego chlubnego zadania spoczywa na Was, Rodacy w Rządzie, którym Boża Opatrzność – w tych wyjątkowych okolicznościach – powierzyła losy Polski i Polaków.
Niech żyje Chrystus Król Polski
Polacy –katolicy , Chicago

Do wiadomości:
- Episkopat polski
- Władze Polonii zagranicznych
-Polskie media w kraju i zagranicą


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 17 mar 2014, 08:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Księża dla Polski

Ignacy Jan Paderewski

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Jeden z najchlubniejszych umysłów polskich, Stanisław Szczepanowski, którego chyba o klerykalizm nikt posądzić nie może, powiedział te słowa: „Polska może być tylko katolicka, albo jej zgoła nie będzie”. I słuszność miał, po stokroć, po tysiąckroć miał słuszność. Bo religia katolicka weszła w krew ludu polskiego, bo religia katolicka tkwi w jego duszy, a razem z nią weszło także poszanowanie dla duchowieństwa. Człowiek samolubny, a więc zły i szkodliwy, gdy się ma niezbite dowody, bez względu na to, jakie szaty nosi, świeckie czy duchowne, napiętnowany być powinien. Ale ktokolwiek nie pamięta, że Polska na najwyższych szczeblach nauki i sztuki miała księży, a długa ich lista zamieszcza Długosza, Grzegorza z Sanoka, Kopernika i Skargę, że miała wśród największych szermierzy postępu Konarskiego, Kołłątaja, Staszica, zaś w ostatnich czasach Waydla, Jażdżewskiego, Stablewskiego, Wawrzyniaka, że w obecnej chwili posiada Londzinów, Adamskich, Bilczewskich, Bandurskich, Sapiehów, kto nie pamięta, co księża polscy ponosili dla Polski, kto napada na duchowieństwo, ten krwi narodu nie utoczy, ale jad wsączy w jego duszę. Pamiętajcie o słowach Krasińskiego: „Bo narodu duch zatruty, to dopiero bólów ból”.

Cytat pochodzi z przemówienia na Sejmie Związku Narodowego Polskiego w Ameryce, 1 października 1915 r.
--------------------------------------------------------------------------------

Tak mocno propagowany dziś przez niektóre media i środowiska polityczne antyklerykalizm zupełnie obcy jest duchowi polskiego Narodu. Musi wobec tego pochodzić ze środowisk, które z różnych powodów związane są z jakąś inną cywilizacją, z jakąś grą interesów skierowaną przeciwko nam, z jakąś antychrześcijańską ideologią. Uderzają w Kościół, bo Kościół zawsze stał i stać będzie na straży dobra wspólnego, któremu na imię Polska. Kapłani są z tego ludu i z tego Narodu, więc swojemu Narodowi zawsze będą służyć. Ta służba wzmacnia polskiego ducha, a nasza wdzięczność i wierność niech wzmacnia kapłanów.

http://www.naszdziennik.pl/wp/71518,ksi ... olski.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 07 kwi 2014, 06:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Jan Paweł II obrońcą krzyża

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Miarą człowieczeństwa jest stosunek do krzyża, nasz stosunek do ubogich i potrzebujących pomocy – wskazywał w minioną sobotę podczas nabożeństwa przebłagalnego za Ojczyznę na warszawskich Siekierkach ks. Mariusz Bernyś. Na comiesięczne czuwanie nocne do sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni Młodzieży przybyły rzesze pielgrzymów z Warszawy i okolic.

W ostatnim przed kanonizacją bł. Jana Pawła II czuwaniu modlitewnym rozważano znaczenie krzyża w życiu Papieża Polaka. W długiej, ponadgodzinnej procesji każdy z uczestników czuwania osobiście mógł adorować przydrożny krzyż, przyniesiony specjalnie na to nabożeństwo. Ksiądz Michał Dłutowski, który zadbał o to, by odnowić ten krzyż, prosił zebranych, by na pamiątkę kanonizacji Papieża Polaka ufundowali na swoich posesjach domowych krzyże ze słowami Jana Pawła II „Bądźcie świadkami miłosierdzia”. – Zachęcamy, by każdy na swojej posesji lub przy drodze postawił piękny duży krzyż i przy nim się modlił, aby ideały, które przekazał nam Jan Paweł II, nie zgasły – mówił kapłan. W czasie czuwania odprawiono także Drogę Krzyżową z rozważaniami przygotowanymi przez ks. Dłutowskiego.

Na czuwaniu przebłagalnym była obecna Władysława Papis. To właśnie jej jako 12-letniej dziewczynce od 1943 roku na Siekierkach, w miejscu, w którym stoi teraz sanktuarium, objawiała się Maryja. Prosiła ją o modlitwę, przestrzegała przed karą za grzechy, która przyjdzie, jeśli ludzie się nie nawrócą. Pani Władysława przypomniała słowa Maryi, że w obliczu nawet największych zagrożeń, „jeśli ludzie będą się trzymać krzyża i Różańca Świętego, nie muszą nikogo i niczego się bać”. W jednym z objawień Maryja prosiła o odmawianie Koronki do Miłosierdzia Bożego.

Jak zwrócił uwagę ks. Bernyś, wiele ważnych wydarzeń w życiu Polaków następowało właśnie w wigilię lub samo Święto Bożego Miłosierdzia. – Jakby Bóg chciał przynaglić nas do narodowego rachunku sumienia. W 2000 r. – ustanowienie Święta Bożego Miłosierdzia podczas kanonizacji św. Faustyny, w 2005 r. – śmierć Jana Pawła II, w 2010 r. – katastrofa smoleńska, w 2011 r. – beatyfikacja Jana Pawła II, a teraz, w 2014 r. – kanonizacja Jana Pawła II – wyliczał kapłan. Wokół tych wydarzeń poprowadził także rozważania do modlitwy różańcowej. Po północy rozpoczęła się Msza św. wynagradzająca za grzechy stolicy i Ojczyzny. – Rozpowszechniona dziś powierzchowna kultura, która przypisuje wartość tylko temu, co ma pozór piękna i co sprawia przyjemność, chciałaby wam wmówić, że trzeba odrzucić krzyż. Ta moda kulturowa obiecuje sukces i szybką karierę, nakłaniając do realizacji własnych dążeń za wszelką cenę – przywoływał słowa Ojca Świętego Jana Pawła II z 2 kwietnia 1998 r. ze spotkania z młodzieżą na Lateranie ks. Bernyś.

– Nie możemy ulec tej modzie na grzech i nieprawość. W ten sposób stalibyśmy się wrogami krzyża – dodał. W dialogowanej homilii ks. Dłutowski zwrócił uwagę, że krzyż weryfikuje nasze ukryte intencje, demaskuje manipulatorów ludzkich sumień. – Bycie obrońcą krzyża oznacza nie tylko ochronę świętych wizerunków, ale trwanie w nauce Chrystusa – mówił. Kapłan podkreślił, że obrońca krzyża to ten, kto walczy o godność własną i swoich najbliższych. Kontynuując temat, ks. Bernyś wskazał, że krzyż jest naszym ratunkiem. – Mamy podnieść krzyże, które upadły i leżą powalone na ziemi, przewrócone walcem współczesnej ignorancji i pychy. Mamy podnieść w swym życiu szlachetne ideały i tworzyć nową rodzinę na fundamencie prawdy. Rodzinę testamentu z krzyża. Rodzinę Maryi i Jezusa – mówił. Dodał, że konsekwencją podejmowania własnych krzyży jest nieraz izolacja, a nawet męczeństwo.

Małgorzata Jędrzejczyk

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... rzyza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 18 kwi 2014, 20:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Zwycięski krzyż

W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” możemy przeczytać o bulwersującym umorzeniu śledztwa toczącego się w sprawie funkcjonowania na terytorium naszej Ojczyzny Komunistycznej Partii Polski, organizacji odwołującej się do marksizmu i leninizmu.

Ta aberracja jest możliwa wyłącznie dzięki sprawowaniu władzy w Polsce przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe. Sierp i młot w symbolice KPP to nie jest wystarczający problem dla sądów. Program partii, statut i publikacje KPP także. Widocznie należy przypominać wciąż na nowo, czym był dla Polski komunizm, żeby jego zmora na zawsze zniknęła.

Pozostając zatem przy osobie bł. Jana Pawła II i nawiązując do dzisiejszego świętego dnia, pozwolę sobie pokrótce prześledzić okres, w którym Karol Wojtyła wystąpił przeciwko komunizmowi.

Profesor Wojtyła rozpoczął swoją walkę z marksizmem, leninizmem, krótko mówiąc – z ideologiami prowadzącymi do bezwzględnego totalitaryzmu znacznie wcześniej, niż został wybrany na Papieża. Arcybiskup krakowski i metropolita lwowski Eugeniusz Baziak po ogłoszeniu jego nominacji przez Piusa XII 4 lipca 1958 roku konsekrował na biskupa pomocniczego, nieznanego wówczas wiernym, młodego kapłana, 38-letniego Karola Wojtyłę, najmłodszego członka Episkopatu Polski. Arcybiskup skierował go do pracy duszpasterskiej w Nowej Hucie. To wybudowane na początku lat 50. miasto miało odgrywać rolę wzorca dla „socjalistycznej moderny” w produkowaniu idealnego człowieka sowieckiego.

Wystarczyło 10 lat, by w mieście bez Boga pod koniec lat 60. demoralizacja życia w społeczeństwie osiągnęła niepokojące rozmiary w postaci szerzącej się przestępczości, powszechnej prostytucji i alkoholizmu. Biskup Wojtyła odprawiał Msze Święte i nabożeństwa pod gołym niebem, obok wielkiego krzyża stojącego na placu budowy nieistniejącego kościoła. Pozwolenie na wybudowanie kościoła Urząd ds. Wyznań wydał jeszcze w 1957 roku, jednak systematycznie utrudniano rozpoczęcie prac. 26 kwietnia 1960 roku w związku z przyjazdem Władysława Gomułki do Nowej Huty Komitet Miejski PZPR nakazał usunięcie krzyża, co dzień później wywołało krwawe zamieszki. W wyniku wielogodzinnych walk między broniącymi krzyża a uzbrojonymi oddziałami ZOMO sześć osób znalazło się w szpitalu z ranami postrzałowymi, setki aresztowano. Dopiero po siedmiu latach negocjacji ks. bp Wojtyła uzyskał zgodę na budowę kościoła, który konsekrował w 1977 roku.

Świątynię „Arka Pana” w Bieńczycach udało się zbudować dzięki pomocy finansowej międzynarodowego Dzieła katolickiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Była to wówczas wielka siła wspierająca konkretną pomocą duchowieństwo i wiernych prześladowanych przez reżim komunistyczny.

Kiedy ks. kard. Wojtyła opuszczał Nową Hutę w 1977 roku, było to już inne miasto, nie zapomniał też o niej, a kiedy do niej wrócił, stał już na czele Kościoła katolickiego (o walce o kościół w Krakowie Jan Paweł II wspomina w swojej książce „Wstańcie, chodźmy”).

Jan Paweł II podczas pierwszej pielgrzymki do Polski 9 czerwca 1979 roku wyraził swoją radość z możliwości ponownego przybycia do miasta, które współbudował na fundamencie krzyża. Nie można bowiem oddzielić człowieka od krzyża Chrystusa, a ludzie pracy, robotnicy fabryk przemysłowego molocha, do których Papież kierował te słowa, najlepiej to rozumieli. W latach reżimu marzenia o wolności i niepodległości zamienili w czyn, także ludzie „Solidarności” z Nowej Huty.

Dlatego tak bolesne są pozostałości po morderczym reżimie w naszej Ojczyźnie. Bolesne są także nowe znaki w przestrzeni publicznej, które są antykatolickie i reprezentują mutanta postkomunistycznego, jak chociażby sześciobarwna tęcza, która jest symbolem ruchów gejowskich, skupionych wokół międzynarodówki LGBTQ, która agresywnie atakuje wartości chrześcijańskie. Jednak tak jak krzyż jest i będzie zawsze zwycięski, tak wszelkie znaki zła roztrzaskają się o skałę, jaką jest Chrystus. Kontemplując dziś krzyż, wiemy, kto jest Panem i kto zmartwychwstałym Zwycięzcą.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... krzyz.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 09 sie 2014, 08:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Katolicy i państwo

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Podejmujemy lekturę listu ks. kard. Augusta Hlonda „O chrześcijańskie zasady życia państwowego” w dobie kryzysu państwa wywołanego odrzucaniem tych zasad.

Żyjemy w państwie dotkniętym kryzysem samej jego istoty, nie jego przejawów, ale istoty. To jest struktura, która w sytuacji pozbawienia jej elity politycznej, prezydenta i naczelnego dowództwa wojska oddaje śledztwo w ręce obcego państwa, podejrzewanego o możliwość sprawstwa tej katastrofy.

To jest struktura, która coraz śmielej szydzi poprzez postawy dygnitarzy władzy z wiary katolickiej. To jest struktura, która potrafi w ciągu kilku dni odwołać ze stanowiska dyrektora szpitala lekarza, który bronił życia swojego pacjenta i jego prawa do naturalnej śmierci, a która nie potrafi (nie chce) wyciągnąć przez lata wniosków dyscyplinujących wobec nieudolnych ministrów. To jest struktura, w której osoby życia publicznego, ministrowie, urzędnicy państwowi w sposób równie wulgarny jak cyniczny szydzą ze społeczeństwa i Narodu.

To jest państwo, które jest dotknięte głębokim kryzysem swojej istoty i swojej tożsamości.

W cytowanym dzisiaj fragmencie listu ks. kard. August Hlond, Prymas odradzającej się nadziei, człowiek stający dwukrotnie u progu odradzającej się państwowości polskiej, formułuje dwie podstawowe zasady określające istotę państwa.

Pierwszą z nich jest prawno naturalne – źródło państwowości.

U podstaw genezy państwa leży natura społeczna człowieka. Podkreślenie genezy państwa w naturze osoby ludzkiej zasługuje współcześnie na podkreślenie. Zamiast bowiem takiej koncepcji coraz częściej spotykamy się dzisiaj z mniej lub bardziej wyraźnymi sugestiami, iż u podstaw genezy państwa leży wola prawodawcza jakichś grup społecznych.

To pozornie drobne rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie dla naszego życia. Można ująć je w formie pytania – czy tak dosadnie głoszone dzisiaj prawa człowieka są konsekwencją ludzkiej natury, czy też są wynikiem zmiennej, poddanej koniunkturze woli prawodawców? To w przestrzeni tych pytań znajdziemy odpowiedź, dlaczego dzisiaj nie jest w cenie wynikające z natury prawo do życia, a dowartościowane jest bezprawne wedle natury, ale przegłosowane przez stosowne gremia prawo do aborcji.

W klasycznej nauce o państwie istotne są pytania o początki jego rodowodu i o przyczyny wpływające na jego powstawanie. Z teoretycznego punktu widzenia zagadnienie powstawania państwa jest integralnie związane z poglądami o pochodzeniu i podstawach władzy państwowej.

Stąd w liście ks. kard. Augusta Hlonda to zagadnienie pochodzenia władzy zajmuje istotne miejsce. Nietrudno dostrzec, że Prymas Polski staje jednoznacznie na gruncie Boskiego pochodzenia władzy, co jednak nie oznacza absolutnie postulatu ścisłej teokracji.

Prymas daleki jest także od tak zwanej teorii regalistyczno-gallikańskiej, wedle której władza pochodzi od Boga, a należy do panującego, który ją otrzymuje bezpośrednio od Boga, bez udziału społeczeństwa.

Kardynał Hlond wyraźnie wskazuje, że to, iż władza pochodzi od Boga, oznacza, że władza ma swoje źródło w naturze człowieka, a więc ostatecznie w Bogu, który jest Stwórcą tej natury. Władza pochodzi „bezpośrednio od ludu czy narodu, pośrednio i ostatecznie od Boga” (immediate a populo, mediate a Deo).

Ta koncepcja jest oczywiście w opozycji do myśli oświeceniowej i teorii J.J. Rousseau, wedle której władza pochodzi od ludu i należy do ludu, który ją wykonuje sam za pośrednictwem odwołalnych w każdej chwili osób. Problemem jest w tej teorii to, że nie mocuje ona władzy w niczym innym, jak tylko w zmiennej, podatnej na manipulacje woli ludu.

Autor jest teologiem moralistą, etykiem, wykładowcą na UAM w Poznaniu oraz w WSKSiM w Toruniu.

http://www.naszdziennik.pl/wp/90413,kat ... nstwo.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 05 lis 2014, 06:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Prawda jest w Bogu i krzyżu

Wypowiedź JE ks. bp. Kazimierza Ryczana z Kielc dotycząca spotu reklamowego Platformy Obywatelskiej

Wszelkie próby nawet te zakamuflowane nie zmienią podejścia Polaków do wartości i tradycji chrześcijańskiej, z której wyrasta nasz Naród. Wszyscy, którzy usiłują zlekceważyć krzyż, nie reprezentują Polski i Polaków. Obraz Polski jest zgoła odmienny od tego, który reklamują. To, co pokazuje spot wyborczy Platformy Obywatelskiej, gdzie próbuje się grać krzyżem, czy spot, który ma promować Polskę bez krzyża na Giewoncie, nie przedstawia naszej Polski, ale Polskę ideologicznych przewidzeń realizowanych za unijne pieniądze.

Prawdziwa Polska to nie jest żaden spot wyborczy czy reklamowy takiej czy innej opcji politycznej, Polska to ludzie, Polska to Naród, a ten Naród jest w Kościele. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, to można zrobić referendum i zapytać Polaków: czy chcą czy może nie chcą krzyża na Giewoncie? A może ci postępowi autorzy spotu czy pani premier zechcą zapytać, czy krzyże mogą stać na cmentarzach, czy nie, a może komuś przyjdzie do głowy usuwać krzyż, który stoi w lesie na mogile partyzanta, który za wolną Polskę oddał życie?

To niedobra narracja, która nie powinna mieć miejsca, nie najlepiej też świadczy o pani premier, która nie powinna się w to wszystko angażować. Zresztą niedawno pokazała swoją wizję państwa, mówiąc o zamykaniu drzwi i obronie domu oraz dzieci. To jednak nie jest wizja polskiego państwa. Wracając do reklamy: premier ma reprezentować Naród, a nie jakąś grupkę ludzi uczulonych ideologicznie na obecność krzyża i Pana Boga. Po siedmiu latach sprawowania władzy partia rządząca rozpanoszyła się, stworzyła sytuację, w której Polacy są zepchnięci do rzeczy bardzo przyziemnych aczkolwiek potrzebnych, a mianowicie do poszukiwania pracy i chleba, a nie myślenia o wartościach.

To jest także próba, sondowanie, jak zachowa się druga strona, co powie, czy zareaguje, czy może kolejny raz uda się coś przemycić. Mamy też do czynienia z sytuacją, kiedy władza nie liczy się z głosem biskupów, kiedy przymyka się oczy na opluwanie Kościoła i głos wspólnoty ludzi wierzących, który płynie z rozgłośni katolickich.

Tak niestety wygląda dziś Polska, taki mamy układ. Myślę jednak, że to się wszystko zmieni. Siła tych pseudorewolucjonistów płynie ze środków społecznego przekazu i tu jest moim zdaniem źródło tego, z czym mamy do czynienia. Media, które tworzą rzeczywistość w ludzkich umysłach, mogą coś, co na to nie zasługuje, nazwać przekleństwem, a największe głupstwo i zbrodnię błogosławieństwem. Przykładem może być to, jak wiele czasu telewizja publiczna poświęciła ostatnio samobójstwu młodej Amerykanki z guzem mózgu, czyniąc z niej niejako bohaterkę. Tymczasem, czym się tu rozkoszować… dlaczego nie buduje się pozytywnej postawy ratowania życia ludzkiego, przezwyciężania czegoś, co jest trudne, bolesne jak śmierć czy cierpienie. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy media, m.in. telewizja, nie realizują misji, jaką jest przekazywanie prawdy, ale realizują cele wyznaczone przez zagranicznych właścicieli czy pracodawców.

O wartości musimy walczyć, bo w innym wypadku pewnego dnia obudzimy się nie w tej Polsce. Współczesny świat szuka i łaknie prawdy, bo tylko prawda wyzwala. Ta prawda jest w Bogu i krzyżu, który był, jest i będzie drogowskazem czy to się komuś podoba, czy nie.

Not. MaK

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... rzyzu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 10 lis 2014, 09:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Brońmy krzyża

MJ, KAI

Ksiądz biskup Henryk Tomasik wyraził zdumienie z powodu braku krzyża na Giewoncie w telewizyjnym spocie promującym Polskę za granicą. Ksiądz biskup podczas audycji w Radiu Plus Radom powiedział, że autorzy obrazu pokazali „fajny kraj, ale niezgodny z rzeczywistością”. – Pokazujemy Giewont, ale bez krzyża. Czyli rozmijamy się z rzeczywistością. W ciągu ostatnich kilkunastu lat można zaobserwować pewną zależność. Gdy w mediach laickich jest walka z krzyżem, gdy jest atakowany Chrystus, zawsze wzrasta ilość profanacji krzyży na cmentarzach, czy ilość napadów na plebanie. Szkoda, że Chrystus przeszkadza wielu ludziom, aby Polska była fajna. Przecież możemy pokazać piękne postawy młodych ludzi, którzy umieją połączyć wiarę z tym, aby było po prostu fajnie – powiedział ordynariusz radomski.

Dodał, że zadaniem ludzi mediów powinno być odzwierciedlanie rzeczywistości, a nie konstruowanie jej według własnych idei. Ksiądz biskup wyraził współczucie ludziom, którzy nie chcą żyć i kierować się prawdą. Dodał, że każdy z nas powinien przyjąć postawę protestu wobec spotu promującego Polskę za granicą.

http://www.naszdziennik.pl/wp/112205,bronmy-krzyza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 12 lis 2014, 07:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Nie ma Ojczyzny bez krzyża

Małgorzata Bochenek

Ojczyzna może się prawidłowo rozwijać tylko na fundamencie wartości chrześcijańskich, podkreślali polscy biskupi w święto odzyskania niepodległości. Apelowali o ducha służby i poświęcenia.

Biskupi przestrzegali przed „nowoczesną niewolą”. Ksiądz biskup Kazimierz Ryczan walkę z krzyżem określił jako walkę z niepodległością Polski. Odnosząc się do spotu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na którym usunięto krzyż, stwierdził: „To jest walka z niepodległością Polski. Współczesny wróg nie burzy budynków, ale atakuje poprzez symbole i atak na tożsamość”. Nowym totalitaryzmem świeckości wchodzącym tylnymi drzwiami do codziennego życia określił również atak na prof. Bogdana Chazana, który zdecydowanie opowiedział się po stronie życia. – Boże, zachowaj Polskę od tragedii nowoczesnej niewoli – apelował ks. bp Ryczan.

Do walki z krzyżem odniósł się także ks. abp Marek Jędraszewski. – Nie ma Ojczyzny bez krzyża, podobnie jak nie ma życia ludzkiego bez krzyża – mówił w łódzkiej archikatedrze. – Nie można podnosić ręki na świętość ani usuwać jej z serc, umysłów i przestrzeni publicznej – podkreślił.

– Życie rodzin jest fundamentem Narodu. Kto zapomina o rodzinie, zapomina o Polsce, kto lekceważy zagrożenia dla życia rodzinnego, lekceważy przyszłość Ojczyzny – mówił z kolei ks. bp Stefan Regmunt, ordynariusz zielonogórsko-gorzowski. Podczas Mszy św. w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim podkreślił, że „bez silnej, zdrowej, dojrzałej rodziny nie będzie biologicznie, moralnie i duchowo silnej Polski”. Nawiązując do prób narzucania ideologii gender już w przedszkolach, wezwał do podejmowania wysiłków dyskryminujących zło, a upowszechniających dobro.

Na rolę rodzin, które w czasie zaborów „były szańcem, o który rozbijały się wszelkie zapędy germanizacyjne i rusyfikacyjne” zwrócił uwagę ks. abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski przypomniał, iż Polacy żyjący pod zaborami nie tracili nadziei, że kiedyś ich Ojczyzna odzyska wolność i niepodległość. Zwrócił przy tym uwagę na duży wkład Kościoła, dzięki któremu myśl o niepodległości żyła w Polakach. Ksiądz biskup przyznał, że ojcowie niepodległości wiedzieli, iż nie wystarczy odzyskać wolność. Trzeba ją ochraniać i jej służyć. – Zagrożeniem dla wolności jest zło, które wkrada się do ludzkiego serca i umysłu, przenika do struktur społecznych – mówił, dodając: Walka ze złem jest służbą Ojczyźnie, która może prawidłowo rozwijać się tylko na fundamencie wartości. – Nie jesteśmy Narodem tylko na dzień. Mamy przekazać w daleką przyszłość moce nagromadzone przez całe tysiąclecie – mówił, przywołując słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

W kontekście zbliżających się wyborów ks. abp Józef Michalik wskazał: – Polska polityka potrzebuje dziś ludzi uczciwych, potrzebuje radykalnie uczciwych, świętych, i czas zacząć oceniać ludzi i programy partii moralnością, etyką.

http://www.naszdziennik.pl/wp/112545,ni ... rzyza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 15 lis 2014, 10:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Wyrzucanie z przestrzeni publicznej Krzyża to nic innego jak redukowanie dorobku kultury, unicestwianie jej, wymazywanie z kart naszej historii, wyganianie z serc i umysłów naszych.
Dominujące politycznie i siłowo w całym niemal świecie prymitywne lewactwo, postanowiło okroić człowieka z jego godności, z jego możności, z jego dojrzałości i uczynić swoim niewolnikiem. Głupimi łatwiej manipulować i rządzić, niż mądrymi. Zdeprawowanych łatwiej wykorzystać niż szlachetnych. Prymitywizm zawsze tworzy większy zamęt niż ład, kultura, wiara, mądrość. Zamęt to ich środowisko w którym on dominują. Wiedza, mądrość, zdrowy rozsądek, ład i moralność to nasze środowisko, w którym lewackie zło nie ma nad nami władzy.


Nowy sąd nad Jezusem

Unia Europejska może stać się kolejnym uczestnikiem sporu o obecność krzyża w przestrzeni publicznej

Piotr Falkowski, Lublin

Polska dyskusja o miejscu symboli religijnych w przestrzeni publicznej nie jest przypadkiem odosobnionym. Temat ten był już podejmowany na wiele sposobów we wszystkich niemal państwach europejskich.

Wszystkie konstytucje państw europejskich gwarantują neutralność światopoglądową państwa, chociaż formułują to w różny sposób. Od zadekretowanej świeckości we Francji po gwarancję wolności religijnej przy obecności religii dominującej w Grecji. To samo mówią międzynarodowe konwencje praw człowieka, w tym Europejska Konwencja Praw Człowieka, w oparciu o którą orzeka Trybunał w Strasburgu.

Tym właśnie zagadnieniom poświęcona była międzynarodowa konferencja zorganizowana na KUL.

Kluczowe znaczenie dla dyskusji ma sprawa Lautsi przeciwko Włochom rozstrzygnięta przez ETPC w 2009 r. i Wielką Izbę w 2011 roku. Chodzi o rodziców włoskiej uczennicy, którzy uznali, że krzyż w klasie szkoły publicznej stanowi naruszenie zasady neutralności religijnej i ich obraża. Pierwsza instancja przychyliła się do skargi, uznając, że wynikająca z tradycji obecność krzyża w miejscach publicznych powinna ustąpić prawu do niewiary i religijnego pluralizmu. Prawnicy włoskiego rządu twierdzili, że w szkołach w tym kraju krzyż nie jest traktowany jako symbol religijny, ale raczej znak uniwersalny i element kultury i tradycji.

Wyrok wywołał wiele protestów. Prawnicy podkreślali, że wyrok zawiera bardzo dużo pojęć abstrakcyjnych, takich jak obiektywizm czy pluralizm. Także wiele krajów przyłączyło się do apelacji złożonej przez rząd w Rzymie. Dwa lat później Wielka Izba uznała, że krzyż w klasie nie narusza prawa do wolności religijnej ucznia ateisty. Trybunał użył dwóch argumentów. Po pierwsze, uznał, że krzyż jest symbolem „biernym”, to znaczy sam w sobie nikogo nie indoktrynuje i do niczego nie przymusza. Po drugie, w ocenie sędziów, poszczególne państwa mają prawo do pewnego „zakresu swobodnej oceny” tego, jak stosować uniwersalne prawa człowieka.

Wielu uczestników konferencji, choć oczywiście popiera orzeczenie Wielkiej Izby, miało wątpliwości, czy jej argumentacja była trafna.

Profesor Rik Torfs, rektor Katolickiego Uniwersytetu w Lovanium, zwrócił uwagę na szereg niebezpieczeństw, jakie ta linia orzecznictwa może rodzić w przyszłości. „Zakres swobodnej oceny” może się przecież zmienić w każdym państwie, także pod wpływem sekularyzacji i imigracji. Każdy symbol w pewnym kontekście może być uznany za „aktywny”, a nie wiadomo, jakie będą rozstrzygnięcia w przyszłości, bo przecież składy sędziowskie będą się zmieniać. Torfs uważa, że Trybunał usiłował zachować pewien poziom równowagi między interesami stron, szukał myślenia kompromisowego, które jest typowe dla myślenia europejskiego.

Tymczasem np. w USA mamy do czynienia z zupełnie inną koncepcją. Wprawdzie państwo jest ściśle oddzielone od religii, ale daje poszczególnym obywatelom lub grupom obywateli szeroki zakres swobód, które pozwalają na tworzenie „stref wolności” dla chcących żyć według własnych przekonań.

Inni dyskutanci podnosili jeszcze jeden bardzo poważny argument. Mianowicie, protest może budzić linia argumentacji, w której aby wydać wyrok zgodny z odczuciem większości Europejczyków, musiano tak przeinterpretować sens krzyża, że traci on całe swoje duchowe znaczenie i przesłanie.

Doktor Michał Rynkowski, pracownik Komisji Europejskiej, zwrócił uwagę, że wkrótce także Unia Europejska może stać się kolejnym uczestnikiem sporu o krzyż. UE jako taka ma przystąpić do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i będą możliwe skargi obywateli Europy (nie tylko UE) przeciwko Unii Europejskiej na naruszenia praw człowieka. Ponieważ skarżący mogą się powoływać na artykuły dotyczące religii, Unia także musi wypracować jakąś politykę w tych sprawach.

Najciekawszą częścią konferencji były jednak wystąpienia wybitnych prawników akademickich.

Eurokratyczna utopia

Profesor Giorgio Feliciani z Włoch reprezentuje państwo, które stało się areną europejskiego sporu o krzyż. Włoskie przepisy są fragmentaryczne i niejednorodne, pochodzą z lat 20. XX wieku. Obecność krzyża w szkołach wynika z dekretów królewskich, krzyż towarzyszy fladze i portretowi władcy, w innym miejscu uznawany jest za „konieczny materiał dydaktyczny”. Krzyż pojawia się w sądach (jako znak sprawiedliwości) oraz niektórych pomieszczeniach urzędów. Istnieje zapis, mówiący, że „krzyż stanowi uniwersalny symbol dający możliwość identyfikacji społeczeństwa”, ale jednocześnie włoski sąd najwyższy orzekł, że państwo ma charakter świecki. Idea laickości wpływa na władzę, orzecznictwo i urzędy, ale nie zawsze na społeczeństwo. Było wiele przypadków usuwania krzyży, ale w sprawie Lautsi głosy przeciw krzyżowi były w zdecydowanej mniejszości, przeciw usuwaniu krzyża była nawet lewica. Feliciani uważa, że świeckość to „eurokratyczna utopia”.

Hiszpanię reprezentował prof. Javier Martinez-Torron. Jego kraj do 1975 r. był nazywany w konstytucji „królestwem katolickim”. Zapis zniesiono, ale wciąż przeważająca większość mieszkańców uznaje się za katolików. Kwestia krzyża rzadko wywołuje spory prawne. Podobnie jak wielu innym państwom europejskim Hiszpanii grozi bardziej sekularyzacja i religijna obojętność niż walczący ateizm, choć taki także występuje. Martinez-Torron uważa, że poglądy na temat obecności wiary i jej znaków w życiu publicznym są silnie upolitycznione. Dwie kadencje rządów radykalnej lewicy dotknęły mocno wielu sfer życia (w tym kwestii bioetycznych), ale nie kwestii wyznaniowych. W prawie Hiszpanii o krzyżu mówi się w kontekście odznaczeń wojskowych i przysiąg publicznych. Wierzący Hiszpanie mogą podczas ślubowań posłużyć się nie tylko konstytucją, ale także krzyżem lub Biblią.

Przed sprawą Lautsi były dwa przypadki żądania usunięcia krzyża, zostały odrzucone. Sąd uznał np., że władza publiczna nie ma prawa usuwać krzyża tam, gdzie znajduje się on od kilkuset lat. Chodziło o krzyż w sali obrad rady miejskiej. Inny sąd stwierdził, że posunięcie radykalne, jakim byłoby zburzenie krzyża na górze w pobliżu Walencji, nie może wynikać z postulatu neutralności. Sąd Najwyższy uznał, że neutralności religijnej państwa nie łamie tradycyjny udział żołnierzy lub policjantów w niektórych ceremoniach (np. w procesjach w Wielkim Tygodniu), a jedynie nikt nie może być do tego zmuszany. Z drugiej strony w nowych budynkach publicznych nie umieszcza się krzyży.

Znacznie trudniejsza sytuacja jest w Niemczech. Ojciec prof. Stephan Häring OSB, prawnik Konferencji Episkopatu Niemiec, przypomniał, że pochodzący z Niemiec przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zadeklarował, że powinno się wyeliminować wszelkie symbole religijne z przestrzeni publicznej.

We wschodnich najczęściej nie ma ich wcale, w Bawarii krzyże są we wszystkich klasach. Niemieckie sądy rozpatrywały przypadki sporów o krzyże, nie tylko w szkołach, ale także pomników w formie krzyża. Ogólna tendencja niemieckiego orzecznictwa jest taka, że sędziowie wydają wyroki niechętnie i raczej zachęcają strony do ugody i poszukiwania kompromisu.

Zupełnie inaczej patrzy na to Wielka Brytania. Lord Mark Hill, członek Rady Królewskiej, przypomniał, że w jego kraju istnieje Kościół państwowy, którego głową jest królowa.

W parlamencie są biskupi anglikańscy, jest wiele szkół wyznaniowych realizujących państwowe nauczanie. Obecność krzyża nie jest więc tak kontrowersyjna, chociaż jego znaczenie osłabia sekularyzacja społeczeństwa. Sprawy dotyczące symboli religijnych rzadko trafiają do sądów. Dwa najbardziej znane przypadki to pracownica British Airways oraz pielęgniarka w państwowym szpitalu. Obie kobiety zostały zwolnione z pracy z powodu noszonego krzyżyka. Pracodawcy argumentowali, że reprezentują one swoje instytucje wobec klientów i nie powinny posiadać symboli jakiejkolwiek religii. Decyzje te zaskarżyły do sądów, powołując się na prawo do wolności wyznania. Lokalne sądy uznały we wszystkich instancjach, że krzyż na piersi to nie symbol religijny, ale po prostu biżuteria, gdyż doktryna chrześcijańska nie nakazuje noszenia go. Ich sprawa trafiła do Strasburga, gdzie prawnicy skarżących argumentowali, że krzyż to centralny element wiary chrześcijańskiej. Ten punkt widzenia został uznany przez sędziów i pracownica linii lotniczych wygrała. Pielęgniarka przegrała, ale dlatego, że w jej przypadku szpital dodatkowo argumentował, że łańcuszek z krzyżem może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa w przypadku zahaczenia itp.

Z kolei państwem nieakceptującym żadnych odniesień religijnych w życiu publicznym jest Francja, która wpisała do konstytucji świeckość państwa i jest krajem państwowego laicyzmu. To jedyny kraj na świecie z takim zapisem, i to w pierwszym artykule. Profesor Philippe Nélifoff twierdzi jednak, że prawo francuskie w żaden sposób nie mówi, co to jest świeckość.

Referent próbował mimo wszystko bronić francuskiego systemu. Zwrócił uwagę, że Francuzi są mocno zsekularyzowani, ale nie tak antyreligijni. Jednak nad Sekwaną każdy symbol religijny jest uważany za afirmację idei religijnej i jako taki nie może się pojawiać. O korzeniach duchowych Francuzów najwięcej mówią pogrzeby – aż 70 proc. to religijne, głównie katolickie. Jest ok. 20-25 proc. agnostyków, a samych ateistów bardzo mało, lecz to grupa aktywna i wpływowa. Poza tym we Francji jest 4-6 milionów muzułmanów i to religia bardzo widoczna. We Francji obecne są bardzo liczne religie pozaeuropejskie i sekty.

Od ponad stu lat nie ma mowy o żadnych symbolach religijnych, w tym krzyżach, w szkołach publicznych. Mogą wisieć w szkołach katolickich otrzymujących dotacje państwowe. Sądy rozstrzygnęły, że może być on również podczas przeprowadzania egzaminu maturalnego, co było kwestionowane. Nie wolno nosić ostentacyjnych, dużych oznak religijnych, a także ubrań takich jak turban lub burka. Na początku XX wieku zniesiono elementy religijne w przysięgach składanych w sądach. Jest wiele wyroków przeciwko krzyżom w miejscach publicznych, były próby usunięcia krzyży nawet z cmentarzy. W natłoku rozstrzygnięć w duchu antyklerykalnym znakiem pozytywnym jest zgoda na publiczne niesienie wiatyku osobie umierającej.

Krzyże na mundurach

A jak na te sprawy patrzy się na Wschodzie? Największe skupisko krzyży na świecie znajduje się na Litwie, w Szawlach. Do tych naszych sąsiadów kampania ateizacji sfery publicznej jeszcze nie dotarła i jak dotąd litewskie sądy zajmowały się głównie nadużywaniem krzyża w przedsięwzięciach komercyjnych. Sędziowie musieli rozstrzygnąć m.in. to, co jest przestrzenią publiczną, a co symbolem religijnym. Państwo litewskie, jak podkreślił prof. Jonas Juskevicius, nie uznaje świeckości za prawo człowieka, zaś państwo i Kościół z natury współpracują w ochronie wolności i szacunku dla wiary i symboli religijnych.

Problemów takich jak Włochy czy Hiszpania nie ma też Rumunia. Tam krzyż jest w herbie państwowym, mowa o nim w hymnie, ludzie w wielu sytuacjach czynią znak krzyża publicznie (np. przechodząc przed świątyniami). Doktor Laurentiu Tanase wymienił szereg typów obecności krzyża w życiu publicznym. Może mieć on zastosowanie wprost religijno-liturgiczne, ale także państwowe. Krzyż jest w orderach, stale jest obecny publicznie w szkołach, szpitalach, więzieniach, jednostkach wojskowych (także w rumuńskiej misji w Afganistanie), w sądach, także na centralnym miejscu w parlamencie.

Sekularyzacja w Rumunii nie następuje tak szybko jak na Zachodzie – największe zaufanie Rumuni mają właśnie do Cerkwi Prawosławnej i armii. Nawet socjalistyczny premier i kandydat na prezydenta Victor Ponta używał w kampanii stylizowanego krzyża w barwach narodowych. Pojedyncze przypadki procesów przeciwko obecności symboli religijnych kończyły się odrzuceniem skargi. Liberalne zasady równościowe ministerstwa edukacji zostały oprotestowane przez wszystkie wyznania (w tym muzułmanów i żydów) i w efekcie je uchylono.

Mało kto wie, że międzynarodowy symbol czerwonego krzyża pochodzi z flagi Szwajcarii. W Bernie krzyż jest nie tylko na fladze, ale i budynku parlamentu, w wielu miejscach publicznych, klasach szkolnych i nie jest to kontrowersyjne – twierdzi prof. René Pahud deMortanges. Dla odmiany referendum w 2009 r. zdecydowano o zakazie budowy minaretów i noszenia chust islamskich.

Pojawiły się jednak grupy osób, nazywanych wolnomyślicielami, którzy uważają krzyż za symbol obraźliwy. W 1990 r. sąd najwyższy uznał krzyże w szkołach za zamach na neutralność religijną państwa, ale jednocześnie stwierdził, że ma to zastosowanie tylko do konkretnej szkoły i klasy skarżącego. Nie doszło więc do masowego usuwania krzyży ze wszystkich szkół. Zdejmuje się je tam, gdzie ktoś ich obecność kwestionuje. Niedawno rozpoczęto dyskusję nad usunięciem elementów religijnych z hymnu.

http://www.naszdziennik.pl/wp/113217,no ... zusem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Krzyż - symbol naszej wiary i naszej kultury.
PostNapisane: 23 sty 2015, 11:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/70326

Krzyż na Giewoncie. Jego historia i... CO Z KRZYŻEM NA GIEWONCIE...???
intix, śr., 21/01/2015 - 18:56

Obrazek

"Kiedy się kończył wiek XIX a rozpoczynał współczesny, ojcowie wasi, na szczycie Giewontu ustawili Krzyż.
Ten Krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym ale wymownym świadkiem naszych czasów.
Rzec można, że ten Jubileuszowy Krzyż, patrzy w stronę Zakopanego i Krakowa i dalej w kierunku Warszawy i Gdańska
Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk."

JAN PAWEŁ II - Zakopane 06.06.1997 r.
Inicjatorem wzniesienia Krzyża na Giewoncie (1894 m n.p.m.) był ks. Kazimierz Kaszelewski. W Roku Jubileuszowym 1900 odbył on podróż do Rzymu. Widział we Włoszech Krzyże wzniesione na wielu szczytach, m.in. na Wezuwiuszu. Po powrocie do kraju zachęcony przez kilkunastu swoich parafian, powziął myśl umieszczenia podobnego, monumentalnego krucyfiksu na najwyższym szczycie górskim na terenie parafii zakopiańskiej, a więc na Giewoncie. Do realizacji tego zamierzenia przystąpiła fabryka materiałów żelaznych Józefa Góreckiego w Krakowie. Dwóch górali pracując przez siedem dni wykuło w skale szczytu odpowiedniej głębokości jamę pod fundament przyszłego Krzyża. W międzyczasie fabryka krakowska przygotowała 400 elementów żelaznej konstrukcji Krzyża, które przywieziono do Zakopanego.
3 lipca 1901 roku, 500 górali na 18 wozach przywiozło je wraz z 400 kg cementu i 12 płóciennymi konwiami wody pod Giewont na wysokość tzw. Piekiełka. Dalej wszystko niesiono na plecach na sam szczyt góry. Początkowo przy budowie fundamentów i osadzaniu w nich dolnej partii Krzyża pracowało 6 górali, proboszcz i właściciel fabryki krakowskiej ze swoim pomocnikiem. W drugim etapie robót, polegającym na montażu górnych części ażurowej konstrukcji Krzyża, pracowało przez 7 dni już tylko dwóch górali i robotnik z fabryki.
Ostatecznie zmontowany Krzyż ma 17,5 m wysokości, z czego 2,5 m jest wkopane w skały, poprzeczne ramię rozpostarte jest na 5,5 metra. Całość konstrukcji waży 1819 kg.
Na skrzyżowaniu ramion znajduje tarcza z napisem, jaki ułożył Ojciec Święty dla Krzyży Jubileuszowych:
"Jezus Christo Deo, restitutae per ipsum salutatis MCM".
U podstawy Krzyża umieszczono tablicę z napisem:
" Zbawicielowi Świata na przełomie wieków 1900/1901 wystawiła Krzyż ten parafia zakopiańska ze swoim proboszczem, wykonany w fabryce Józefa Góreckiego w Krakowie"
Poświęcenia Krzyża 19 sierpnia 1901 roku dokonał uroczyście ówczesny kanclerz w Kurii Biskupiej w Krakowie, późniejszy biskup Bandurski przy udziale 300-osobowej pielgrzymki.
W 1975 roku dokonano renowacji Krzyża. Ks. proboszcz Władysław Curzydło zorganizował 12-osobową grupę młodzieży, która wniosła na swoich ramionach z Hali Kondratowej 200 kg cementu, 1200 kg piasku oraz wodę do betonu. Betonem zapełniono wyrwę w podstawie Krzyża oraz wzmocniono skały szczytu.
Krzysztof Szafrański, członek klubu wysokogórskiego i uczestnik polskiej wyprawy alpinistycznej w Andach, zabezpieczył Krzyż przed korozją, malując go na kolor seledynowy.
W 2000 roku na Krzyż został wmontowany witraż z Chrystusem Miłosiernym i napis:
" Jezu ufam Tobie".
W czerwcu i lipcu 2009 roku przeprowadzony został kolejny remont Krzyża. Wzmocniono jego fundament , oraz wymieniono powłokę chroniącą przed korozją.
[źródło]
http://mateuszorantek.blogspot.com/2013 ... toria.html

***

>Majątek Polskich Kolei Linowych już nie polski!
http://blogmedia24.pl/node/70315

Pytanie... co z Giewontem...? i...

CO Z KRZYŻEM NA GIEWONCIE...???
http://blogmedia24.pl/node/70315#comment-333364

https://www.youtube.com/watch?x-yt-ts=1 ... l=84503534

intix - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /