Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 29 paź 2017, 16:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Ideowe przesłanie Matki Bożej Fatimskiej

Objawienie w Fatimie Matki Bożej i Anioła to przede wszystkim przywołanie Boga jako Boga wiecznie istniejącego – podkreśla ks. prof. Tadeusz Guz.

„Ideowe przesłanie Matki Bożej Fatimskiej w stulecie jej objawień” – to tytuł wystąpienia, które wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz 13 lipca 2017 r. w Domu Pielgrzyma Amicus przy parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie.

– Dzisiaj na uniwersytetach wrzucenie pytania o Boga jest nie tylko nietaktem, lecz także podstawą do wielkiego zakwestionowania racjonalności pytającego. Użycie przez prezydenta USA pojęcia Boga to od strony filozofii jest szok. To jest takie załamanie ducha czasu, że trudno sobie wyobrazić, by większy cios mógł ktoś zadać duchowi czasu i dziejów – akcentuje ks. prof. Tadeusz Guz.

Cały wykład dostępny jest TUTAJ: https://www.youtube.com/watch?v=CbBia5ARTUw

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... skiej.html



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 06 lis 2017, 16:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Przyjąć dary Ducha Świętego

Sakrament bierzmowania jest wielką szansą, która stoi przed młodym człowiekiem, na wzrost wiary i rozwój duchowości. Jednakże może być ona zaprzepaszczona przez niewłaściwe wychowanie i nieodpowiedni proces bezpośredniego przygotowania do przyjęcia darów Ducha Świętego.

Dotychczasowy polski system przygotowywania młodzieży do bierzmowania jest nieefektywny. Zwrócił na to uwagę ks. bp Ignacy Dec, biskup świdnicki i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich, podczas Mszy św. w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Eucharystia ta zainaugurowała odbywające się w sobotę w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu sympozjum pt. „Jak żyć po bierzmowaniu”.

– Dziś bierzmowanie nazywa się oficjalnym pożegnaniem z Kościołem – zwrócił uwagę ks. bp Ignacy Dec. Pasterz świdnicki przypomniał, że w żaden sposób katolik nie może lekceważyć darów bierzmowania, gdyż współpraca z Duchem Świętym doprowadziła wielu ludzi do wielkich rzeczy, w tym Karola Wojtyłę, do tronu Piotrowego i do świętości.

Jak więc „nie zmarnować” łask płynących z sakramentu bierzmowania? W opinii prof. Barbary Kiereś, pedagoga, trzeba się do niego gruntownie przygotowywać od początku życia człowieka we wspólnocie Kościoła katolickiego. Dlatego fundamentalną rolę odgrywa rodzina.

– Człowiek uczy się poznawać, czyli rozumieć siebie i świat, uczy się kochać, czyli być dla drugiego człowieka, uczy się być wolny, czyli realizować dobro w swoim życiu, wreszcie uczy się być człowiekiem religijnym. Tak jak nie można nauczyć się kochać, kiedy jest się człowiekiem dorosłym, jeżeli nie nauczyło się tego od samego dzieciństwa, to potem trudno być człowiekiem religijnym – zauważa prof. Barbara Kiereś.

– Skupmy się na sacrum życia domowego i na tym, co my jako dorośli: rodzice, wychowawcy, opiekunowie możemy zaoferować naszym wychowankom w tej przestrzeni – podkreśla prof. Jacek Kurzępa, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Mam wrażenie, że bardziej przekonywująca dla współczesnego człowieka jest rodzina Kiepskich czy Mostowiaków niż Święta Rodzina. Dlaczego tak się dzieje? To jest efekt przekazu medialnego – podkreśla.

Do młodego człowieka trafia także wypaczony obraz Boga – zwraca na to uwagę ks. Zbigniew Kucharski, dyrektor Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA. Obraz ten rzutuje później na ich całym życiu duchowym. – Młodzież ma kłopot, żeby doświadczyć to, że Bóg jest osobą. Dla nich Bóg jest „chmurą”, „polem magnetycznym”, ale nie tym, że jest to żywa osoba. Na katechezie dowiaduje się, że „modlitwa to rozmowa z Bogiem”. A jak ta modlitwa wygląda? To monolog! – podkreśla kapłan. – Młodym ludziom trzeba pomóc odkrywać Jego piękno. To staje się źródłem dającym siłę i buduje pragnienia na dalszą drogę w tym kierunku. W młodzieży trzeba budzić pragnienia. Ten duszpasterz, ten wychowawca, który będzie rozbudzał pozytywne pragnienia u młodzieży, jest na drodze do sukcesu wychowawczego – stwierdza ks. Zbigniew Kucharski.

Z kolei w opinii dr Hanny Karp, medioznawcy i religioznawcy, wykładowcy Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, sferę duchowego wzrostu człowieka – na każdym etapie życia – należy podeprzeć rozwojem intelektualnym i zgłębianiem wiedzy o Bogu i człowieku. – Wszystkie działania, które od strony racjonalnej, formalnej, pogłębią wiarę u młodego człowieka, są bardzo cenne. Uważam, że mamy duże deficyty w wykształceniu religijnym młodych ludzi, a następnie dorosłych. Bo potem bierzmowani wchodzą w dorosłość – zauważa dr Karp. – Co oznacza, że człowiek wchodzi w dorosłość? To oznacza, że jego wiara ma być coraz bardziej dojrzała – dodaje. Niebagatelną rolę w ukształtowaniu człowieka odgrywają media. Jednakże w ocenie dr Hanny Karp, sytuacja w Polsce jest o tyle trudna, że większość mediów jest w posiadaniu obcego kapitału, a tym nie zależy na rozwoju osobowym, intelektualnym i duchowym Polaków. – Jeżeli nie ma mediów, które mogą prowadzić poważną debatę, to nie będzie poważnego kształcenia religijnego. W mediach będzie duży deficyt katolickich dziennikarzy. […] Potrzebujemy nie tylko emocjonalnego podejścia do wiary, ale też racjonalnego – alarmuje medioznawca.

Rafał Stefaniuk, Toruń

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... etego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 15 lis 2017, 15:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Najpewniejsza droga do Nieba

W każdej sekundzie powinniśmy polecać się Bogu przez Niepokalaną, bo to najpewniejsza droga do Nieba – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz.

W czwartek, 10 sierpnia 2017 r., pielgrzymi przybyli do sanktuarium w Niepokalanowie modlili się w intencji bezpieczeństwa i pokoju oraz za sportowców. Modlitwa ta była związana z Wielkim Zawierzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi, które odbywało się w Niepokalanowie w dniach od 6 sierpnia do 22 sierpnia 2017 r. Tego dnia Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.

– Pan Bóg istnieje i On jest praracją wszystkiego, co jest. Jakże tej prawdy wszyscy pragniemy. Ta prawda, jeżeli raz na dobre by zamieszkała w nas, ona może zdynamizować cały nasz los. Cały okres naszego pielgrzymowania ku Niebu. To jest możliwe do osiągnięcia. Do takiego stopnia jak osiągnęła to Niepokalana. Ona całe swoje jestestwo pojęła na sposób Boży – podkreśla ks. prof. Guz.

Całą homilię znajdziesz TUTAJ:



http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... nieba.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 20 lis 2017, 17:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Prawdziwa cisza to doświadczenie Boga

Im bardziej odrywacie się od zewnętrznych sytuacji, tym bardziej spotykacie Pana Boga – akcentuje ks. kard. Robert Sarah.

Obrazek

W sobotę, 22 lipca 2017 r., w auli bł. Jakuba przy krakowskim klasztorze Franciszkanów odbyło się spotkanie z ks. kard. Robertem Sarahem. Wydarzenie było związane z promocją najnowszej książki kardynała „Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu”. Ukazała się ona nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek. Dostępna jest w księgarniach „Naszego Dziennika”.

– Prawdziwa cisza to doświadczenie Boga. Nie można jej zdefiniować, tak jak nie można zdefiniować Boga. Trzeba się jej uczyć poprzez doświadczenie. Dlatego musimy walczyć z wszelkim hałasem, a więc z sytuacjami, które nas niszczą i oddalają od Pana Boga. Cisza pozwala wejść nam w najgłębszą sferę naszej egzystencji i pozwala nam zobaczyć, kim jesteśmy tak naprawdę – powiedział ks. kard. Robert Sarah podczas spotkania.

Wideo ze spotkania:



http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... -boga.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 24 lis 2017, 20:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Szukać Boga, który szuka ludzi

Ks. Stanisław Małkowski
Warszawska Gazeta 24 – 30 listopada 2017 r. KOMENTARZ TYGODNIA

Zdanie św. Pawła, iż „wszelka władza pochodzi od Boga” (Rz 13,1) wcale nie oznacza nakazu uznania każdej władzy za prawowitą i słuszną w swoich rozporządzeniach. Wszyscy ludzie pochodzą od Boga – źli i dobrzy, podobnie jak aniołowie, także ci zbuntowani zanim odmówili posłuszeństwa i służby Bogu, zaistnieli w wyniku woli Stwórcy. Byty osób obdarzonych wolą i rozumem mogą przeciwko Bogu się zwrócić na własną szkodę, a nawet zgubę.
„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, mówi św. Piotr razem z Apostołami przed Sanhedrynem odnosząc się do zakazu nauczania w imię Jezusa (Dz. 5,29). Czyli władza głoszenia prawdy ma obowiązek sprzeciwu wobec władzy prześladującej prawdę i jej świadków, służącej zakłamaniu.
Posłuszeństwo wobec Boga prowadzi do obrony przed przeciwnymi Bogu i Jego prawu ludźmi i upadłymi aniołami. Podobnie władza królewska może ulec pogańskiej pokusie samoubóstwienia lub poddać się w różnych formach złu kłamstwa, nienawiści i przemocy.
Tradycja prorocka Starego i Nowego Przymierza potwierdza prawo upominania władców politycznych i religijnych jeżeli błądzą. Jest jeden Król, który w niczym nie błądzi, a wraz z Nim Matka Królowa.
Posłuszeństwo wobec królewskiej władzy Jezusa Chrystusa i Maryi Matki oznacza pragnienie i dążenie, aby tej władzy poddać się i Najświętsze Osoby intronizować w wymiarze społecznego panowania dla naszego wspólnego dobra. Zła władza zdolna jest wprowadzić w życie ludzi bezmiar krzywd i nieszczęść, aż po zorganizowane ludobójstwo, natomiast dobra władza potrafi skutecznie bronić życia osób i wspólnot. Relacje międzyludzkie w obszarze władzy łączą się z duchową zależnością przekraczającą widzialny świat w złą albo w dobrą stronę.
Ewangelia czytana w niedzielną uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata 26 listopada, ukazuje Sąd Ostateczny (Mt 25,31-46). Oto Chrystus Sędzia oddzieli ludzi jednych od drugich na podstawie miłości okazanej albo odmówionej Jemu w Jego najmniejszych braciach, a tymi są – częstokroć dosłownie – najmniejsi ludzie, stwarzani w chwili poczęcia, następnie odrzucani i zabijani albo z miłością przyjmowani we wczesnym wzrastaniu i rozwoju. Są to więc nasi bracia duchowo głodni prawdy, spragnieni dobroci i miłości, nadzy i bezbronni, czasem chorzy a zawsze słabi, bezdomni jako przybysze, więźniowie, bo bezsilni i zdani na wolę innych. Bóg jest ojcem miłosierdzia, daje nam miłosiernego Zbawiciela, uzdalnia nas do ufności w Boże miłosierdzie i darowuje zdolności, aby je przyjąć i nimi się dzielić. Z tej zdolności i użytku z niej będziemy sądzeni u kresu czasów. Zanim nastąpi sąd sprawiedliwości Bożej, trwa wezwanie do miłosierdzia w świetle wiary, która spragnionym w Chrystusie pozwala zobaczyć Boga i Człowieka, a w cierpiącym człowieku – Chrystusa. Sama dobroczynność miłosierdzia nie zastąpi. Opiera się na siłach jedynie ludzkich, może budzić postawy roszczeniowe, uzależnia obdarowanego do dawcy dóbr. Źródłem, dobra jest Bóg, a człowiek – mniej lub bardziej zdolnym narzędziem Bożego działania.

W drugiej niedzielnej lekcji 26 listopada mówi św. Paweł o Chrystusie: „Trzeba, ażeby królował” (1 Kor 15,25). To „trzeba” odnosi się nie tylko do Sądu Ostatecznego, ale również do naszego „teraz”, które wyznacza drogę ku pokonaniu wszystkich nieprzyjaciół.

O miłosierdziu zwycięskim wobec nieprzyjaźni powiedział w Lublinie 12 listopada 1978 r. ks. prymas Stefan Wyszyński: „Niedawno jeden z kapłanów opisywał mi, jak w pobliżu dużego miasta, gdzie są zamknięte kościoły, wybudowano kaplicę i po ukończeniu budowy została ona rozwalona. Po całodziennym trudzie burzenia, wykonawcy tego rozkazu przyszli do miejscowych ludzi z prośbą: „Dajcie nam jeść. Przecież widzieliście, pracowaliśmy cały dzień”. I ci zacni ludzie, którym rozwalono kaplicę, dali im jeść. Postąpili prawdziwie po chrześcijańsku”.

Naśladujmy więc Chrystusa postępując po chrześcijańsku, według słów Boga, zapisanych przez Ezechiela w pierwszej niedzielnej lekcji (Ez 34,11-17). Zanim Bóg ludzi osądzi, najpierw ich szuka.

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... &Itemid=46


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 12 maja 2018, 07:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Miara wszystkiego

Wszystkie prawdy wieczności i czasu spotykają się we Mszy św. – podkreśla ks. prof. Tadeusz Guz.

W dniach od 9 do 11 marca 2018 r. ks. prof. Tadeusz Guz w Domu Rekolekcyjnym OO. Paulinów w Łukęcinie wygłosił rekolekcje wielkopostne dla rodzin.

– Pierwotnie zostaliśmy powołani, żeby żyć w przyjaźni z Bogiem. Słowo Boże jest trafne, gdyż pokazuje nam, że miarą wszystkiego powinien być sam Pan Bóg – mówi ks. prof. Tadeusz Guz.



https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... kiego.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 24 maja 2018, 11:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Spojrzenie na Ojca

Pan Jezus swoją miłością objął cały Kościół święty – mówi prof. Tadeusz Guz.

W dniach od 9 do 11 marca 2018 r. ks. prof. Tadeusz Guz w Domu Rekolekcyjnym Ojców Paulinów w Łukęcinie wygłosił rekolekcje wielkopostne dla rodzin.

– Gdy przyglądamy się poszczególnym scenom z życia Jezusa, to to, co było dla Jezusa Chrystusa najważniejsze, to był to zwrot ku Ojcu. Czy były to długie modlitwy czy nocne czuwania, to Pan Jezus odchodził, żeby przebywać z Ojcem – stwierdził ks. prof. Tadeusz Guz.



https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... -ojca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 28 wrz 2018, 19:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Czy dusza może istnieć poza ciałem?

„Człowiek w nauce św. Tomasza i ideologii Karola Marksa” – to tytuł seminarium, jakie poprowadził ks. prof. Tadeusz Guz w dniach 1-2 września 2018 r. w Przemyślu.

– Czy dusza jest bytowością samoistną? Czy może istnieć poza ciałem? – zgłębia ks. prof. Tadeusz Guz. Przemyśl, cz. 4.



https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... ialem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 31 sie 2019, 16:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Prawdziwe ubóstwo to brak Boga

Człowiekiem prawdziwie ubogim nie jest ten, kto nie ma dóbr materialnych, pożywienia i odzienia, lecz człowiek, któremu brakuje Boga. Bez Boga człowiek popada w tak wielką nędzę, że całe jego życie zmierza ku przepaści rozpaczy – powiedział ks. kard. Robert Sarah.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przewodniczył w czwartek uroczystościom ku czci św. Augustyna, które miały miejsce przy jego grobie w Pawii, w północnych Włoszech.

Ks. kard. Sarah mówił o swej szczególnej więzi z tym wielkim Ojcem Kościoła, który podobnie jak i on był Afrykańczykiem, a dziś może być wzorem nawrócenia dla współczesnego świata. Św. Augustyn późno bowiem ukochał Boga, a przez całą swoją młodość szukał szczęścia bez Boga. Pod tym względem podobny jest do współczesnego człowieka, któremu wydaje się, że może się obyć bez Boga. Całe nasze społeczeństwa, jak o tym przypominali ostatni Papieże, a w szczególności Jan Paweł II i Benedykt XVI, są tak urządzone, jakby Boga nie było, żyją w milczącej apostazji i relatywizmie – mówił ks. kard. Sarah.

Podkreślił, że współczesny świat chce nas oddalić od Boga, proponując nam ideologie, które depczą Ewangelię i Boże przykazania. „Również wewnątrz Kościoła są pasterze, którzy dają się zwieść tym ideologiom, proponują je wiernym i myślą, że w ten sposób prezentują Ewangelię, która jest ciekawsza, bo łatwiej można nią żyć” – mówił purpurat. Przypomniał zarazem, że Jezus przyszedł do nas z Ewangelią wymagającą, a my znajdziemy spełnienie tylko wtedy, gdy w sposób radykalny będziemy żyć Jego słowem. „Nie idźmy za wskazaniami pasterzy, którzy prezentują nam Ewangelię inną niż ta, którą przekazali nam Apostołowie” – apelował szef watykańskiej dykasterii.

Mówiąc o postaci św. Augustyna, ks. kard. Sarah podkreślił, że pokazuje on, że całe nasze życie ma być ciągłym nawracaniem się do Boga, poznawaniem Go, aby Go bardziej kochać. Aby tak się stało, musimy na Nim oprzeć całe nasze życie i każdego dnia pielęgnować intymną, mistyczną relację z Bogiem poprzez częstą i wytrwałą modlitwę, kontemplację i przebywanie z Nim w ciszy. – Jeśli pozostaniemy zakorzenieni w wierze, nic nami nie zachwieje. Takie świadectwo dają nam pierwsi chrześcijanie – dodał ks. kard. Sarah.

RP, KAI

https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-n ... -boga.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 05 lis 2019, 22:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Dusze czyśćcowe zawsze pomogą

Od wielu lat praktykuję modlitwę za dusze czyśćcowe i jestem przekonana o jej niezwykłej skuteczności – mówi s. Agnieszka, franciszkanka

Jak to się zaczęło? Byłam młodą zakonnicą, rozpoczęłam naukę w szkole pielęgniarskiej. Mieszkałam w klasztorze. Pewnej nocy poczułam, że ktoś wszedł do pokoju, ale nikogo nie widziałam. Na pytanie, kim jest, nie otrzymałam od przybysza żadnej odpowiedzi. Wówczas poczułam paraliżujący strach. Gdy zjawa zniknęła, zerwałam się z łóżka, padłam na kolana i zaczęłam się żarliwie modlić. Prosiłam Boga, by nigdy więcej nikt z tamtego świata do mnie nie przychodził, bo zwyczajnie po ludzku się boję. W zamian obiecałam stałą modlitwę za dusze czyśćcowe. Podobnej sytuacji doświadczyłam kilka lat później. Szłam na Mszę św. za zmarłe siostry z naszego zgromadzenia i w pewnej chwili dostrzegłam postać ubraną w stary strój zakonny (sprzed reformy strojów), jak zmierza do kaplicy. Pomyślałam, że przyszła prosić o modlitwę i trzeba jej tę modlitwę dać.

Zaczęłam praktykować modlitwę za dusze czyśćcowe. Z czasem przekonywałam się coraz bardziej o jej skuteczności. Kiedyś usłyszałam, że nie ma takiej prośby, zanoszonej za przyczyną dusz w czyśćcu cierpiących, która nie byłaby wysłuchana przez Pana Boga, jeśli jest zgodna z Jego wolą. Obiecałam, że w każdy poniedziałek będę ofiarowywać Mszę św., Komunię św., Różaniec, brewiarz, nawet jakieś doznane cierpienia i przykrości w intencji cierpiących w czyśćcu. I praktykuję to do dzisiaj. Dusze czyśćcowe to pamiętają. Gdybym zapomniała o tej intencji i modlitwę ofiarowała za kogoś innego, one się przypominają. Zaczynam odczuwać, że coś jest nie tak, spoglądam na kalendarz: poniedziałek, zapomniałaś o czymś – zdaje się, że chcą mi przypomnieć.

Dostrzegam też znaki pomocy ze strony dusz czyśćcowych, bo one nam pomagają, wypraszając łaski u Boga. Sobie nie mogą już nic wyprosić, ich czas zdobywania zasług dla siebie się zakończył, ale mogą pomóc nam, żyjącym jeszcze na ziemi. Nigdy nie oczekiwałam jakichś szczególnych czy wyjątkowych doznań, przekonałam się jednak, że ich wstawiennictwo ma niezwykłą moc. Kiedy idę do pracy, nieraz na nocną zmianę, przechodzę koło cmentarza, i wtedy rozmawiam z duszami czyśćcowymi. Proszę: – Pomóżcie mi, aby ten dyżur był spokojny, ja też wam pomogę modlitwą. I te dyżury są spokojne.

Modlitwa za umierających

W szpitalu codziennie ocieram się o cierpienie i śmierć. Zachęcam pacjentów, aby wzięli do ręki różaniec i się modlili. – W szpitalu nie ma bezrobocia – mówię żartobliwie. – My was obsługujemy, ale wy też musicie coś robić. Co godzinę za jakąś duszę czyśćcową ofiarować modlitwę, ból, niewygodę szpitalnego łóżka. Jak wy im pomożecie, to one też wam kiedyś pomogą. Wielu pacjentów podejmuje tę modlitwę, nawet z wielką radością.

Pracuję w szpitalu, więc mam kontakt z ludźmi umierającymi. Często jestem przy konających. Wiele świeckich pielęgniarek się boi – a ja nie. Trzymam pacjenta za rękę i się modlę. Odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Proszę aniołów i dusze czyśćcowe, by pomogły konającemu przejść na tamten świat. Odczuwam ich obecność. To są dusze, którym umierający wyświadczał dobro, pomoc. One teraz mu się odwdzięczają i pomagają przejść na drugą stronę.

Kiedyś miałam taki przypadek. Pacjentka, która była w całkiem dobrej formie i nic nie wskazywało na to, że będzie umierać, zawołała nagle: Siostro, proszę szybko przyjść, pomóc mi się przebrać, zrobić fryzurę, bo oni już czekają. Pielęgniarki były zdziwione: kto czeka? Nie było nikogo, tylko trzy pacjentki w sali. Po przebraniu i uczesaniu chora zmarła z uśmiechem na twarzy. Ciarki nas przeszły. Ktoś po nią przyszedł, ona widziała te osoby. Ja wierzę, że to były dusze zmarłych. Święty Ojciec Pio w swojej książce wspominał, że gdy umieramy, przychodzą po nas dusze naszych bliskich zmarłych oraz te dusze czyśćcowe, za które się modliliśmy. Przychodzą, by pomóc nam przejść na tamtą stronę.

Woda święcona odstrasza złe duchy

Zawsze mam przy sobie wodę święconą. Postarałam się, aby była ona także na oddziale, na którym pracuję. Święcę chorych. Kiedy wkładamy rękę do kropielnicy, warto zrzucić kilka kropel, mówiąc na głos: „Za dusze czyśćcowe”. Przy konających woda święcona jest niezbędna.

Na stażu zawodowym na chirurgii miałam konającego pacjenta. Miał raka przełyku, nie mógł mówić, tylko pokazywał wzrokiem, czego chce. To było w święta Bożego Narodzenia. Cały czas zerkał na swoją szafkę przy łóżku i na mnie. Nie wiedziałam, jak mu pomóc. W końcu otworzyłam szufladkę, a tam w słoiczku była woda święcona. Pokropiłam go i za chwilę ten pacjent zmarł. Był to dla mnie znak, że przy konającym jest zły duch, który walczy o jego duszę.

Często się modlę za umierających. Nie jest istotne, czy znamy tego umierającego czy jest to dla nas ktoś z drugiego końca świata. Śmierć dla człowieka, nawet wierzącego, jest momentem szczególnym w życiu. Codziennie umiera wiele osób, które przez całe swoje życie nigdy nie myślały o Panu Bogu albo które z Nim walczyły. Ale właśnie w momencie śmierci dokonuje się decydujący wybór człowieka co do wieczności.

Możemy im pomóc

Gdy praktykujemy modlitwę za umierających, w szczególności za zatwardziałych grzeszników, musimy jednak okazać wiele czujności, szatan bowiem szuka zemsty. Rzeczywiście zachowuje się jak „lew ryczący (por. 1 P 5, 8)”, bo w tym decydującym momencie, z powodu nawrócenia grzesznika, traci łup, nad którym pracował przez całe lata.

Ludzie często odczuwają, że przychodzą do nich zmarli członkowie rodziny. Może to jest sugestia pod wpływem przeżyć związanych z odejściem, pogrzebem. Ale jeśli się tak zdarzy, to należy się za tę osobę modlić, zapytać, czego pragnie. Nie wolno jednak przywoływać dusz z czyśćca: „Przychodzą po prostu, kiedy Pan Bóg im pozwoli postarać się o szybsze wybawienie” – wyjaśniała Maria Simma, która miała dar kontaktu z duszami czyśćcowymi. Ale trzeba być bardzo ostrożnym, bo to może być zły duch. Wielu ludzi angażuje się w wywoływanie duchów, w spirytyzm, a to jest bardzo niebezpieczne, wchodzi się na grząski grunt. Nie można oczekiwać, że dusza przyjdzie, będzie pukać lub dawać jakieś inne znaki.

Święty Ojciec Pio, który miał dar rozmawiania z duszami czyśćcowymi, mówił, że ktokolwiek do niego przyszedł z tamtego świata, prosił, wręcz żebrał o modlitwę, o Eucharystię. Duszom czyśćcowym możemy pomóc przez modlitwę, dobre uczynki, odwiedzenie grobu, odpusty, ofiarowanie Eucharystii i Komunii św. Nie zapominajmy o nich, a sami się przekonamy, że dzięki ich wstawiennictwu możemy dokonać wręcz cudów. Nie oczekujmy spektakularnych wizji czy ingerencji w nasze życie, lecz dostrzegajmy ich pomoc w życiu codziennym; uczmy się miłości do nich, a one też będą nas obdarzać szczególną miłością. Między nami a nimi jest przepaść momentu śmierci, ale zawsze można ją pokonać przez pomost miłości.

https://www.niedziela.pl/artykul/145309 ... sze-pomoga


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Otwórzmy swoje wewnętrzne okna na świat ponadmaterialny
PostNapisane: 15 lis 2019, 23:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31675
Prorok naszych czasów

Chcecie podźwignąć Kościół i ludzkość? Padnijmy na kolana przed Bogiem! Polska będzie gościć ks. kard. Roberta Saraha, jedną z najwybitniejszych postaci współczesnego Kościoła.

– Głos kardynała Roberta Saraha jest proroczy, a ponieważ proroków nigdy nie było ani nie ma wielu, powinien być dla nas wyjątkowo cenny – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski, biblista z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w swym nauczaniu wzywa do odnowy życia religijnego pasterzy i wiernych. Do radykalnego nawrócenia i wierności Ewangelii. „Kościół cierpi, jest wyszydzany, a jego nieprzyjaciele znajdują się w jego wnętrzu”, czytamy w najnowszej książce kardynała „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”. Jej promocja odbędzie się dziś w Warszawie.

Kardynał Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, to duchowny obdarzony wielką charyzmą, która w połączeniu z głęboką modlitwą, namysłem wiary i gorącą miłością do Kościoła nie boi się mówić odważnie o atakach, z jakimi zmaga się dzisiejszy Kościół. Te ataki to zakusy diabła i złych mocy, które nie tylko atakują święty Kościół z zewnątrz, ale przenikają także do jego wewnętrznych struktur.

– Rolą proroka jest rzetelna religijna i moralna ocena przeszłości i teraźniejszości, z myślą o kształtowaniu przyszłości. W naszej epoce, gdy większość ludzi zajmuje się prognozowaniem czy przewidywaniem przyszłości, kard. Sarah zajmuje się jej kształtowaniem. Dokonuje tego przez dogłębne formowanie ludzkich sumień – wskazuje ks. prof. Waldemar Chrostowski i podkreśla, że kardynał czyni to, pisząc książki adresowane zarówno do wysoko postawionych dostojników kościelnych, jak i wszystkich wiernych świeckich. Najnowsza publikacja tak jak dwie poprzednie: „Bóg albo nic. Rozmowa o wierze” oraz „Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu” to bestsellery na skalę światową przetłumaczone na kilka języków. W Polsce wydane zostały nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek.

Bieżącą sytuację Kościoła ks. kard. Robert Sarah odważnie porównuje do wewnętrznego życia zdrajcy Judasza. „Imię Judasz na całą wieczność jest imieniem zdrajcy, a jego cień unosi się dziś nad nami. Tak, zdradziliśmy, tak jak on! Zaniedbaliśmy modlitwę. Wszystko przeniknęło zło skutecznego aktywizmu” – ostrzega.

– Przeczytałem, dosłownie jednym tchem, książkę kard. Roberta Saraha „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli” i jestem pod jej wielkim wrażeniem. Autor zwraca uwagę, że współczesny czas Kościoła jest naznaczony „tajemnicą Judasza” – akcentuje ks. prof. Chrostowski i tłumaczy, że większość wiernych kojarzy Judasza z jego losem po zdradzie Jezusa, gdy popełnił samobójstwo.

– Kardynał koncentruje się jednak na tajemnicy Judasza jeszcze przed dramatyczną zdradą. Składały się na nią „mniejsze” zdrady, czyli nasilająca się erozja w jego umyśle i sumieniu.
Kardynał Sarah ma więc na myśli to, co dokonało się w Judaszu, zanim zdradzieckim pocałunkiem wydał Jezusa na śmierć. Rozważa tajemnicę Judasza, który jest blisko Jezusa, a jednocześnie od Niego się oddala. Tym sposobem kardynał ukazuje nam, że jeśli nie przyjdzie opamiętanie i osoby odpowiedzialne za kształt życia Kościoła nie dokonają należytego nawrócenia, może się to skończyć – analogicznie jak historia Judasza – całkowitą zdradą Jezusa – ostrzega biblista z UKSW.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów jak współczesny prorok przestrzega, że „Judasz chciał zaprowadzić królestwo Boże na ziemi natychmiast, ludzkimi środkami i według swych osobistych planów. […] Judasz mimo wszystko odsunął się. Przestał słuchać Chrystusa. Przestał mu towarzyszyć w długich nocach milczenia i modlitwy. Uciekł w sprawy świata. Zajął się trzosem, pieniędzmi i handlem. Kłamca nadal chodził za Chrystusem, ale już w Niego nie wierzył. Szemrał”. Nie ma wątpliwości, że podobnie zachowuje się wielu biskupów, księży i świeckich, których upomina, że „w Kościele niezbędna jest prawdziwa reforma, która musi na nowo w samym środku postawić Krzyż!”.

Dostrzegając zagrożenia i znając odpowiedzialność ciążącą na ludziach Kościoła, ks. kard. Robert Sarah podkreśla, że „koniecznie i pilnie musimy się nawrócić. Koniecznie i natychmiast musimy zmienić kierunek”. Ma on na myśli nasze życie, które w pierwszej kolejności powinniśmy zreformować. Zarówno duchowni, jak i świeccy.

Odpowiedzialni za Kościół
– Z lektury książek kard. Roberta Saraha powinna wypływać świadomość, że wszyscy ochrzczeni jesteśmy Kościołem. Pamiętajmy jednak, że komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie. Ci, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność za kształt życia kościelnego, powinni być świadomi ciążących na nich szczególnych powinności wobec Boga – wskazuje ks. prof. Chrostowski. Zauważa jednocześnie, że wierni świeccy mogą w nauce kardynała odkryć prawdziwego proroka. – To powinno nas wszystkich przepełnić radością, bo jest widzialnym znakiem, że Bóg nie opuścił swego Kościoła. Kardynał Sarah jest podporą, dzięki której nie powinniśmy patrzeć na Kościół oczami „świata”, oczami socjologów, psychologów i dziennikarzy patrzących z zewnątrz, gdyż Kościół ma stale żywotne wnętrze, którym jest Jezus Chrystus. Profetyczny głos kard. Saraha to również zobowiązanie do ustawicznej refleksji nad tym, czy dostatecznie dużo działamy dla jedności Kościoła i trwałej obecności zasad ewangelicznych w naszym życiu – akcentuje.

Ksiądz kardynał Robert Sarah weźmie dziś udział w promocji swej książki w sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Jutro będzie uczestniczył w Forum Szkół Katolickich na Jasnej Górze, gdzie wygłosi prelekcje: „Kościół – kryzys i odnowa” oraz „Misja katolickiego wychowawcy”.

Krzysztof Gajkowski

https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... zasow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /