Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 09:07 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

Jeden z plakatów kampanii Stop Dewiacji przygotowanej przez Fundację Życie i Rodzina

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 09:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Taki fakt : 2/3 młodzieży LGBT+ rozważało samobójstwo - mówi sam za siebie.
I nie trzeba tu nic dodawać ...



Czas powstrzymać dewiację!

Obrazek

Mówienie prawdy o homoseksualizmie wzbudza w lewackich działaczach prawdziwą wściekłość. Homolobby pragnie bowiem zachować wyłączność na narrację na temat własnego środowiska. Próby spojrzenia z innej strony, to przejaw „mowy nienawiści” i „dyskryminacji”. Nic dziwnego, że wystawa „Stop dewiacji” atakowana jest przy każdej możliwej okazji.

Przygotowana przez Fundację Życie i Rodzina wystawa „Stop dewiacji” od sierpnia prezentowana jest w wybranych polskich miastach. Na banerach prezentowane są informacje na temat homoseksualizmu, w tym mowa o praktycznych skutkach realizacji postulatów zgłaszanych przez lobby LGBT. Dane to wynik badań naukowych przeprowadzonych przez Family Research Institute w stanie Kolorado, USA. I choć mowa o faktach, każda wystawa jest mocno oprotestowywana, a nawet niszczona.

- Wystawa ma trafiać do zwykłych przechodniów, dlatego została tak zaprojektowana, by jej odbiór był łatwy, a treści czytelne. Chodzi nam o to, by te informacje funkcjonowały w przestrzeni publicznej. Prawda o tym, czym charakteryzują się i czego chcą grupy LGBT to obszar, w którym nastąpiło duże zakłamanie rzeczywistości przez lewą stronę i wręcz narzucenie aparatu pojęciowego. Takie pojęcia jak „orientacja seksualna”, „mniejszość seksualna” są powszechnie używane. To jest efekt cichej rewolucji, która w jakiejś mierze wpływa też na sposób myślenia i definiowania zjawisk nawet po tej bardziej konserwatywnej stronie – mówi w rozmowie z PCh24.pl Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Przez środowiska LGBT każdy przejaw krytyki, każda próba ukazania prawdy o tym co niesie za sobą homoseksualizm, taktowany jest jako atak, przejaw „dyskryminacji” czy „mowy nienawiści”.

- Jeżeli ktoś czuje się tą wystawą zaatakowany, to znaczy, że ma problem z prawdą o LGBT, z prawdą o tym czym jest homoseksualizm i czego żąda to lobby. Na jednym z naszych banerów umieściliśmy zeznanie pani Dawn Stefanowicz, która jest dziś dorosłą osobą, a jej słowa padły przed amerykańskim sądem. Jest ona świadkiem tego co dzieje się z dziećmi przebywającymi z gejami. Często słyszymy żale, że są to „rodziny” dyskryminowane, bo pada pod ich adresem wiele niepochlebnych słów. Wsłuchajmy się jednak w głos osób, które przebywały w jednopłciowych konkubinatach. Te relacje są szokujące – zauważa Kaja Godek.

Jak dodaje, kontrofensywa jest niezbędna, bo „tęczowe” środowiska mają mocne wpływy i nie przebierają w środkach. - Dwa lata temu pojawiły się badania Polskiej Akademii Nauk, z których wynikało, że te „rodziny” są szczęśliwsze niż rodziny tradycyjne. Homolobby na tyle skutecznie zagospodarowało sobie ten temat, że jest w stanie wyprodukować tego rodzaju wnioski. Jednak nas interesuje to, co dzieje się naprawdę. A ów atak, który jest prowadzony przez media liberalno-lewicowe na naszą wystawę tylko pokazuje, że jeśli chodzi o kształtowanie świadomości społecznej w zakresie skutków homoseksualizmu, mamy lata zaniedbań – dodaje Kaja Godek.

Jak zauważa, wbrew temu co można zobaczyć w tzw. mediach głównego nurtu, odbiór wystawy „Stop dewiacji” wśród zwykłych odbiorców jest bardzo pozytywny. - Nieraz słyszeliśmy głosy wsparcia mówiące, że dobrze, że „ktoś w końcu się zajął tą sprawą”. Dostajemy e-maile ze wsparciem. Warto też poszperać w internecie, gdzie znajdują się relacje z naszych wystaw, np. w Radzyniu Podlaskim czy Lublinie. Okazuje się, że w komentarzach zwykli ludzie odnoszą się do naszej inicjatywy bardzo pozytywnie. To nas cieszy, bo do tych ludzi chcemy docierać. Niestety jest też grupa homoaktywistów, która usiłuje cenzurować debatę publiczną i z takimi przeszkodami musimy się na co dzień zmagać – mówi Godek.

Także i na tym polu aktywiści LGBT korzystają z całej palety „argumentów”, często odbiegających od rzeczywistości. To jednak nie ma dla nich większego znaczenia, bo liczy się to, że można stawiać się w pozycji dyskryminowanego. Tak np. w lewackich mediach pojawił się wobec Fundacji Życie i Rodzina zarzut, że prezentowane na wystawie treści są „niekatolickie”.

- Jesteśmy świecką organizacją i taką argumentacją się posługujemy. Jeżeli komuś automatycznie włącza się nienawiść do Kościoła, to taka osoba najwyraźniej ma ze sobą jakiś problem. Nasza wystawa w żaden sposób nie nawiązuje do Nauki Kościoła, a projektu nie przygotowywały osoby duchowne. To zarzuty bezpodstawne – mówi Kaja Godek.

Jak zaznacza, atmosfera jaka jest wytwarzana wokół wszelkich prób przeciwstawienia się żądaniom homolobby powoduje, że choć w Polsce są liczne osoby, które chciałyby zatrzymać „tęczową” ofensywę, to paraliżuje je obawa przed napiętnowaniem i medialnym linczem.

- Aktywiści z ruchów LGBT wywierają silny nacisk na osoby, które się na taką wystawę zgodziły. To miało miejsce np. w Radzyniu Podlaskim. W całej sytuacji bardzo dobrze zachował się burmistrz miasta Jerzy Rębek, który jasno opowiedział się za prawem ludzi do informacji. Taka postawa cieszy, bo widać, że są jeszcze odważni politycy dbający bardziej o prawa mieszkańców swoich miast niż o zadowolenie homodziałaczy. Znakomicie zachował się też prezydent Kielc, który wydał pozwolenie na postawienie naszej wystawy i uznał, że nie wchodzi w kwestie ideowe, bo jest wolność słowa i każdy może wyrażać swoje poglądy i racje. Widać zatem, że nawet pod presją można zachować się godnie. Przykłady włodarzy Radzynia i Kielc to potwierdzają – zaznacza szefowa Fundacji Życie i Rodzina.

Walka z dewiacją nie jest łatwa. Prawie każda wystawa Fundacji była niszczona. Najbardziej spektakularnym tego przykładem są Kielce, gdzie 3 października na Rynku, w sąsiedztwie wystawy organizowany był „czarny protest”. Banery Fundacji zostały zniszczone przez pięciu uczestników protestu, ale zajście zostało udokumentowane. Sprawców udało się ustalić, a sprawa trafiła do sądu. Wiadomo, że przynajmniej dwie z oskarżonych osób to lokalni działacze skrajnie lewicowych ugrupowań, dobrze „znani” w Kielcach ze swej aktywności.

- Ten atak na wystawę bardzo dobrze pokazuje, że „czarne protesty”, które miały być rzekomo protestami kobiet, faktycznie były sabatami agresywnej i nieprzebierającej w środkach lewicy, która z pomocą swoich sztandarowych haseł robiła na ulicach hucpę polityczną – ocenia Kaja Godek.

Mimo napotykanych trudności i aktów agresji, wystawa „Stop dewiacji” będzie prezentowana w kolejnych miastach. - Chcemy działać dalej, szukamy miejsc, w których wystawa mogłaby być pokazana. Jest pewien odzew i już w grudniu poznają Państwo nasze kolejne kroki. Z wiadomych względów nie chcemy uprzedzać faktów. O jednym mogę zapewnić: akcja edukacyjna trwa – zapewnia Kaja Godek.

Marcin Austyn

http://www.pch24.pl/czas-powstrzymac-de ... 771,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Taki fakt : 2/3 młodzieży LGBT+ rozważało samobójstwo - mówi sam za siebie.
I nie trzeba tu nic dodawać ...



To zrozumiałe - tacy ludzie są non stop pod wpływem demona, a ich stan duszy jest tak straszny, że żyć się odechciewa. Demon celowo tak robi, bo taki dewiant jak popełni samobójstwo, to piekło murowane. Ale dopóki dewiant żyje, zawsze może wydostać się z matni i pójść za Panem Bogiem. A wtedy demon przegrywa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 kwi 2017, 11:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aspektpolski.com/brawo-minis ... ca-klatwy/

Brawo! Ministerstwo cofnie dotacje dla Malta Festival, jeśli jego kuratorem będzie twórca „Klątwy”

Wicepremier Piotr Gliński zapowiedział, że nie podpisze tegorocznej umowy o wsparcie finansowe z organizatorami poznańskiego festiwalu, jeżeli z wydarzeniem będą związani twórcy kontrowersyjnego spektaklu. – Jestem zdecydowany nie dać tych pieniędzy, skoro prowokator ma być tam szefem. Może się podnieść krzyk (…), ale będziemy konsekwentni, w imię wartości ważnych dla wspólnoty – mówił w wywiadzie dla magazynu „Wpis”.
Oliver Frljić oraz dyrektor artystyczny Słoweńskiego Teatru Młodych Goran Injac, będą kuratorami tegorocznej edycji imprezy, która wystartuje w czerwcu pod hasłem „Platforma Bałkany”. To oni stoją za „Klątwą”, która swoją premierę miała 1 lutego w Teatrze Powszechnym w Warszawie. W spektaklu nie brakuje kontrowersyjnych scen, wśród których jest m.in. seks oralny z figurką Jana Pawła II. Oburzenie wywołało także nawiązanie do katastrofy smoleńskiej, aborcji czy też moment spektaklu, w którym jedna z aktorek mówi o zbiórce na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego.
„Klątwa” spotkała się z falą krytyki, która objęła także organizatorów Malta Festival, którzy zaprosili do współpracy twórców spektaklu. Pomysł ten krytykuje część mieszkańców, a także radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Domagają się natychmiastowej zmiany kuratora albo cofnięcia wsparcia finansowego dla wydarzenia ze strony miasta. W podobnym tonie wypowiada się także minister kultury Piotr Gliński. W wywiadzie dla magazynu „Wpis” wyraził się jasno: albo organizatorzy zmienią kuratora, albo nie będzie pieniędzy z rządowej kasy.
Zmiana – albo pieniędzy nie będzie
Piotr Gliński uważa, że reżyser w Poznaniu planuje „kolejną prowokację”. – W mediach podano, że będziemy jako ministerstwo finansować Frljića jako kuratora Malty. Choć nasza umowa z Maltą jest trzyletnia, to w tym roku jej nie podpiszę, jeżeli Oliver Frljić będzie tam kuratorem – mówił w wywiadzie dla magazynu. Przyznał, że sam festiwal zapowiada się ciekawie, jednak „bez tego pana”.
Gliński zapewnia, że sprzeciw wobec jego decyzji niczego nie zmieni. – W naszych warunkach niestety każdą interwencję w obronie uczuć patriotycznych i religijnych, tradycji i szacunku dla wartości ważnych dla milionów ludzi czy w obronie podstawowych zasad współżycia społecznego, ogłosić można jako zamach na wolność artysty, jako ingerencję cenzury, stalinizm, faszyzm. Wszystko to już słyszałem pod swoim adresem. Dlatego, że sprzeciwiłem się np. zapowiedziom twardej pornografii za publiczne pieniądze. Ale tu będziemy konsekwentni: właśnie w imię wartości ważnych dla wspólnoty – podkreśla.
„Wiceminister podjął słuszną decyzję”
Z tak zdecydowanego głosu przeciwko kuratorowi Malta Festiwal cieszą się poznańscy radni z klubu PiS. Wczoraj na sesji rady miasta Przemysław Alexandrowicz, przewodniczący Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta Poznania, wygłosił oświadczenie, w którym przypomniał, że papież Jan Paweł II jest honorowym obywatelem miasta. A to między innymi jego obraża „Klątwa”.
– Uważamy, że nie można ingerować w taką przestrzeń, z którą utożsamia się zdecydowana większość mieszkańców. W Poznaniu, chociaż widoczne jest mocne zaangażowanie ruchów lewicowych, to cały czas większość jest mocno przywiązana do tradycji, historii, patriotyzmu. Oliver Frljić swoimi obrazoburczymi sztukami się w to nie wkomponowuje – mówi Onetowi Rozmiarek.
Podkreśla, że radni PiS uważają decyzję ministra Glińskiego o cofnięciu dotacji za słuszną. Chcą, aby zareagowało także miasto, które również współfinansuje wydarzenie. W tym roku Malta Festival dostanie 2 mln złotych z miejskiej kasy. Środki są zatwierdzone w budżecie, a umowy z organizatorami podpisane. – Miejskich dotacji nie możemy już ruszyć. Jednak wydział kultury może podjąć interwencję i spróbować powołać takiego kuratora, który nie będzie dzielił poznaniaków – uważa radny PiS.
„Mam nadzieję, że wicepremier dogada się z organizatorami”
Antoni Szczuciński, radny Zjednoczonej Lewicy i przewodniczący Komisji Kultury i Nauki podkreśla, że w programie Malta Festival nie ma „Klątwy”, a miasto, podpisując umowę z organizatorami festiwalu, zgodziło się na dotację przedsięwzięcia artystycznego, a nie poszczególnych osób z nim związanych.
– Oceniony został cały projekt, a nie poszczególne postaci. W programie Malty „Klątwy” nie ma. Będzie za to przygotowane przez kuratora widowisko dotyczące Bałkanów. Mam nadzieje, że będzie to interesujące artystycznie wydarzenie. Sam uważam, że epatowanie skandalem jest raczej wyrazem słabości artystycznej, a nie jakości. Mam nadzieje, że tym razem na festiwalu zobaczymy to drugie – mówi Onetowi radny.
Uważa, że miasto nie ma możliwości ingerowanie w festiwal. – Jest to niemożliwe z punktu widzenia podpisanych umów – podkreśla i dodaje, że nie można oceniać przedstawienia, nie znając jego treści. – Mam nadzieje, że ministerstwo wesprze festiwal, ponieważ jest jednym z najważniejszych w Polsce. Liczę na to, że dojdzie do porozumienia między wicepremierem a organizatorami – dodaje radny Szczuciński.
Organizatorzy bronią reżysera
Na razie ze strony organizatorów Malta Festival nie ma komentarza do słów ministra kultury. Nie zabrali oni głosu również wtedy, kiedy mieszkańcy dwukrotnie protestowali w Poznaniu przeciwko kuratorowi. W wydanym po premierze „Klątwy” oświadczeniu bronią twórców spektaklu.
Malta Festival wystartuje 16 czerwca. Na początku kwietnia ruszyły przygotowania do wydarzenia.

za onet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 24 maja 2017, 10:08 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Zbokopikniki, tego nam, a szczególnie naszym dzieciom potrzeba. Bez tego cuda nasze życia są zubożałe.
Zboki zapewne tak myślą, ale to ich sprawa, dopóki nie próbują nas w swoje świrostwo wciągnąć.
A od dzieci wara wam dewianci. "Ktokolwiek zgorszyłby te najmłodsze, lepiej byłoby dla niego gdyby w ogóle się nie narodził".


Gdańsk bez homopikniku

W wyniku działań środowisk prawicowych nie będzie pikniku aktywistów homosek-sualnych w Gdańsku podczas sobotniego tzw. marszu równości.

– Ten piknik miał być „rodzinny”, oni powoływali się na to, że tam miały być rodziny z małymi dziećmi. Wygląda na to, że teraz chcą tę swoją genderową ideologię przeprowadzać oficjalnie, na tę tragiczną drogę wciągać dzieci – mówi oburzona Anna Kołakowska, radna Gdańska, jedna z inicjatorów protestów przeciwko marszowi środowisk homoseksualnych.

Organizatorzy Trójmiejskiego Marszu Równości – Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado poinformowało, że piknik, który miał poprzedzić przemarsz ulicami miasta aktywistów homoseksualnych i osób ich popierających, został odwołany ze względów bezpieczeństwa. W reakcji na te plany organizacje prawicowe i narodowe zgłosiły bowiem szereg kontrmanifestacji.

– Z jakich względów oni zrezygnowali, to ma znaczenie drugorzędne. Najważniejsze, że ten piknik się nie odbędzie – podkreśla Kołakowska.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... kniku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 24 maja 2017, 11:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Zbokopikniki, tego nam, a szczególnie naszym dzieciom potrzeba. Bez tego cuda nasze życia są zubożałe.
Zboki zapewne tak myślą, ale to ich sprawa, dopóki nie próbują nas w swoje świrostwo wciągnąć.
A od dzieci wara wam dewianci. "Ktokolwiek zgorszyłby te najmłodsze, lepiej byłoby dla niego gdyby w ogóle się nie narodził".



Im chodzi tylko o dzieci i wyłącznie o dzieci. Poza tym według mnie wśród propagatorów zboczeń seksualnych może nie być żadnego zboczeńca seksualnego. Za to każdy jest zboczeńcem duchowym, mającym upodobanie w degenerowaniu dzieci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 26 maja 2017, 13:12 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3307
Szatan walczy jedynie o dzieci. Wie, że kształtując ich młode niedoświadczenie
wyhoduje sobie wiele przyszłych zwolenników. Cóż taki zamachowiec w Manchesterze
wiedział o normalnym życiu?
Tyle, ile mu szatan wszeptał w ucho ustami najbliższych i wiarogodnych autorytetów
rodzimej BEZBOŻNEJ religii i "kultury".

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 31 maja 2017, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aspektpolski.com/katolicy-ap ... a-z-lodzi/

Sędziowie promujący Sodomę i Gomorę są gorsi od sędziów stalinowskich ferujących wyroki śmierci. Nie może ich minąć kara, gdy Polska odzyska wolność. Nawet konfiskata majątku ich dzieciom i wnukom nie będzie przesadą, jeśli sami złoczyńcy nie dożyją, by osobiście odpowiedzieć za zbrodnicze czyny.

Kopia artykułu:

Katolicy apelują do Ziobry o kasację ws. drukarza z Łodzi

Działacze Klubu im. Romana Dmowskiego i Katolickiego Klub im. św. Wojciecha w Łodzi zwrócili się do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o kasację ws. drukarza, który z powodu przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT i został za to skazany.

W piśmie podpisanym przez Kamila Klimczaka, Mirosława Orzechowskiego i Jana Waliszewskiego, skierowanym do Prokuratora Generalnego przyznają, że wyrok w sądzie odwoławczym w tej sprawie, który zapadł w ub. tygodniu, został przez nich przyjęty z dużym zaskoczeniem. Ich zdaniem to orzeczenie „godzi w gwarantowane przez Konstytucję RP wolności: wolność sumienia, wolność działalności gospodarczej, a także w zasadę swobody umów, będącą fundamentalną zasadą w obrocie cywilnoprawnym”.
Według autorów pisma, już po orzeczeniu w I instancji, wyrok był wykorzystywany propagandowo przez środowiska LGBT. „Pojawiają się także informacje o kolejnych sprawach sądowych, wytaczanych przedsiębiorcom na podstawie wzmiankowanego przepisu. Istnieje uzasadniona obawa, że orzeczenia łódzkich sądów będą teraz służyć ruchom LGBT do stosowania swoistego terroru wobec przedsiębiorców o katolickich i konserwatywnych poglądach” – napisali.
Dlatego zwracają się do Prokuratora Generalnego o niezwłoczne złożenie kasacji do Sądu Najwyższego w sprawie skazanego drukarza Adama J.
W piątek sąd odwoławczy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok na pracownika prywatnej drukarni, który odwołując się do swych przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W I instancji mężczyzna został uznany za winnego wykroczenia; sąd odstąpił od wymierzenia mu kary. Apelację od wydanego w marcu wyroku Sądu Rejonowego ws. drukarza złożyli: pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, prokuratura i obrońca.


„Błędne pojmowanie wolności sumienia”

„Wyrok sądu odwoławczego nie ma zabarwienia ideologicznego. Sąd nie wypowiada się ani za, ani przeciw orientacji grup LGBT albo pana obwinionego. Jest wyrazem tego, że zasada równości wobec prawa jest nadrzędna” – podkreślił w uzasadnieniu sędzia Grzegorz Gała. Sąd wskazał też, że niezależnie od tego, czy sprawa dotyczyłaby – jak w tym przypadku – odmowy wydrukowania roll-upu dla organizacji LGBT, czy plakatów promocyjnych dla ruchów obrony życia, to należy ocenić ją dokładnie tak samo – w kategoriach błędnego pojmowania wolności sumienia.
W czerwcu ub. roku w tej sprawie zapadł wyrok nakazowy (wydany bez procesu). Sąd uznał wówczas m.in., że kto „umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny” i nakazał pracownikowi zapłacić 200 zł na rzecz Skarbu Państwa. Obwiniony Adam J. wniósł sprzeciw od tego orzeczenia, a to oznaczało uchylenie wyroku i obowiązek przeprowadzenia procesu od początku.
31 marca br. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego wykroczenia, ale odstąpił od wymierzenia kary. To ten wyrok w piątek utrzymał w mocy wydział odwoławczy łódzkiego sądu okręgowego.
Piątkowy wyrok jest prawomocny, nie podlega dalszemu zaskarżeniu instancyjnemu, bo sprawa dotyczy wykroczenia. Jest jednak jeszcze nadzwyczajna ścieżka odwoławcza – kasację od niego wnieść może do Sądu Najwyższego jedynie Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw Obywatelskich.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 18 gru 2018, 16:33 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Zatrute pokazy

Nowy Rzecznik Praw Dziecka zweryfikuje patronaty, które pod szyldem urzędu mogą oswajać dzieci z homoseksualizmem

Wątpliwości Mikołaja Pawlaka powinien budzić m.in. program Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej (NHEF), w którym znalazły się filmy z wątkami homoseksualnymi.

Już tzw. tęczowe piątki pokazały, że lewacka propaganda może czyhać na nieletnich także w szkole. Na postawy dzieci i młodzieży usiłuje się wpłynąć w różny sposób. Przekonali się o tym rodzice uczniów jednego z wrocławskich liceów, których zaniepokoił fakt, że ich pociechy uczestniczą w seansach filmowych, w których pojawiają się treści bliskie ideologii LGTB.

Projekt NHEF realizowany jest przez cały rok, polega na tematycznych projekcjach dla uczniów. Jak zapewniają nas organizatorzy, cały program NHEF jest zgodny z podstawą programową MEN, dostarcza „wiedzy na temat najważniejszych zagadnień współczesności i refleksji na temat wartości polskich i europejskich”. Jeden z cyklów filmowych nosi tytuł „Trudne tematy”. Pokazywany jest uczniom szkół ponadgimnazjalnych w kilkunastu miastach. W tej ofercie umieszczono m.in. brazylijską produkcję z 2014 r. pt. „W jego oczach”.

Na stronach NHEF czytamy, że to „niezwykle subtelny film, który pozwala zmierzyć się z problemem akceptacji na dwóch poziomach – związanych z niepełnosprawnością oraz z orientacją seksualną”. Na festiwalu Berlinale 2014 „W jego oczach” dostał nagrodę za najlepszy film pełnometrażowy poświęcony homoseksualistom.

– To nachalna propaganda filmu, która wypacza sumienie. Perfidia polega tutaj na tym, że wywołuje się współczucie wobec niepełnosprawnego chłopca szykanowanego przez kolegów, a „perypetie homoseksualne” stają się jakby drugorzędne. Młody człowiek z nieukształtowanym jeszcze sumieniem może zapytać, dlaczego więc nie zabronić mu być tym, kim chce – zwraca uwagę dr Andrzej Mazan, pedagog. Jak wskazuje, na tym właśnie polega taktyka demoralizacji. – Wyszukuje się takie zdarzenia i sytuacje, które zaburzają klarowny przekaz moralny, by wywołać współczucie dla zachowań niemoralnych i usprawiedliwić je – wyjaśnia nasz rozmówca.

Aneta Przysiężniuk-Parys

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204 ... okazy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 26 lut 2019, 13:42 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Chrońmy polską szkołę

Ksiądz biskup Marek Mendyk zaapelował do rodziców, aby przeciwstawiali się deprawacji dzieci w szkołach. – Nie pozwólcie na tego typu działania – mówił przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP. – Nie ma zgody na propagowanie homoseksualizmu. Pamiętajmy: zdrowe rodziny to zdrowi ludzie – dodawał.

W czasie sobotniej katechezy wygłoszonej na antenie Radia Maryja ks. bp Marek Mendyk bardzo mocno podkreślił, jak ważne jest zdecydowane stanowisko wielu środowisk, osób, także urzędników państwowych, którzy nie pozwalają na to, aby środowiska promujące ideologię gender wywierały wpływ na treści programów edukacyjnych. – Takim działaniom trzeba się stanowczo sprzeciwiać – mówił z mocą.

W ostatnim czasie coraz mocniej dają o sobie znać liberalno-lewicowe inicjatywy, które mają na celu wprowadzanie do placówek oświatowych planowej deprawacji nowego pokolenia pod sztandarem haseł o potrzebie tolerancji i walki z dyskryminacją. Jednocześnie sprzeciw wobec tych działań spotyka się z ostrą reakcją. Przykładem jest atak liberalnych mediów na małopolską kurator oświaty Barbarę Nowak za to, że wyraziła swoje negatywne stanowisko wobec podpisania przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracji LGBT. Zakłada ona m.in. wprowadzenie do warszawskich szkół Latarnika, mającego się zajmować wsparciem osób LGBT.

– Postulat wprowadzenia do szkół tzw. Latarników, czyli pedagogów, którzy mieliby monitorować sytuację uczniów, gdy chodzi o ideologię gender, można uznać za manipulacyjny chwyt i emocjonalnie nasycaną interwencję – mówił ks. bp Marek Mendyk.

Podczas rozmów ze słuchaczami Radia Maryja zaznaczył, że „nie można opierać wychowania młodzieży na fałszywym założeniu zjawiska homofobii w szkole”. – Homofobia jest koncepcją teoretyczną, właściwie przerzuca wszelkie problemy osób, które posiadają odczucia homoseksualne, na całe społeczeństwo. Wpajanie dzieciom, młodzieży strachu przed krytyką zachowań homoseksualnych prowadzi do ich nienaturalnej, przedwczesnej koncentracji na problemach życia seksualnego – przestrzegał legnicki biskup pomocniczy.

Jak podkreślił, z uznaniem należy patrzeć i wesprzeć działania małopolskiej kurator oświaty, która nie pozwala na to, żeby środowiska liberalno-lewicowe wywierały wpływ na programowanie polskiej edukacji. – Nie pozwólcie na tego typu działania, nie możecie dawać zgody na deprawowanie waszych dzieci – mówił ks. bp Mendyk.

Zło w natarciu
Atak na małopolską kurator oświaty, która musi się tłumaczyć ze swojej zdecydowanej postawy sprzeciwu wobec deklaracji LGBT, dowodzi, jak coraz pewniej czują się w Polsce propagatorzy gender.

– Środowiska, które na całą Polskę mają przeprowadzić akcję rzucenia szkół na kolana, po to, żeby doprowadzić do demoralizacji, dechrystianizacji społeczeństwa polskiego, uważają, że ich zastraszanie jest tak potężne, że wszyscy będą przed nimi klękać – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikim” prof. dr hab. Piotr Jaroszyński, wykładowca KUL i WSKSiM. Zwraca także uwagę, że postawa małopolskiej kurator oświaty powinna być przykładem dla innych.

– Bardzo dobrze się dzieje, gdy pojawiają się osoby na ważnych stanowiskach, które sprzeciwiają się działaniom środowisk LGBT. Powinien to być przykład też dla innych kuratorów, aby się nie bali. Jeżeli teraz będziemy milczeć, to ideologia gender poprzez ofensywę środowisk LGBT w Polsce jeszcze bardziej się zakorzeni. Dlatego teraz jak najbardziej cenne są postawy osób na wysokich stanowiskach, w tym odpowiedzialnych za zdrowe wychowanie polskiej młodzieży, sprzeciwiające się wprowadzeniu tego typu deklaracji LGBT, jak ta, która została przyjęta w Warszawie – akcentuje prof. Jaroszyński.

Wychowanie do rodziny
Ksiądz biskup Marek Mendyk na antenie Radia Maryja przypomniał, że w polskich szkołach realizowany jest program wychowania do życia w rodzinie, dzięki któremu dzieci otrzymują potrzebną wiedzę na temat własnej seksualności, otrzymują tę wiedzę odpowiednio dostosowaną do wieku. – Ten program został skonstruowany w oparciu o zasady rozwojowe dziecka, ten program uczy, wychowuje, a przede wszystkim nie szkodzi – podkreślił. – Pamiętajmy, na dzieciach nie można eksperymentować, nie możemy pozwolić na to, żeby nasze dzieci ulegały złym wpływom. W interesie nas wszystkich, osób dorosłych, zwłaszcza rodziców, nauczycieli, jest dbanie o bezpieczeństwo dziecka – apelował ksiądz biskup.

Zwrócił też uwagę, że nauczyciele i rodzice oczekują od Ministerstwa Edukacji Narodowej bardzo stanowczego, jednoznacznego stanowiska i wzięcia odpowiedzialności też za jakość środowiska szkolnego. – Wszelka ingerencja stowarzyszeń, które promują demoralizujące treści, tak naprawdę niweczy szczytne hasła wychowawcze zawarte w preambule ustawy o systemie oświaty. Chrońmy polską szkołę – wezwał przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Małgorzata Bochenek

https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... zkole.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 mar 2019, 21:49 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Obronimy dzieci

Rodzice nie chcą ideologii LGBT w szkołach

Forsowanie rozwiązań zawartych w podpisanej przez prezydenta Trzaskowskiego Deklaracji LGBT+ jest niszczeniem dzieci – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty. – Ludzie się budzą, powstał Ruch 4 Marca. Mam nadzieję, że zjednoczymy się wokół dobra dziecka. To jest ten rodzaj aktywności obywatelskiej, którego Polska potrzebuje dziś najbardziej. Od tego zależy nasza przyszłość jako narodu – dodaje.

Kurator podtrzymuje ocenę standardów WHO dotyczących edukacji seksualnej, na które powołuje się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, jako treści propedofilskich. Apeluje do rodziców o czujność, ponieważ ruchy genderowe nie zrezygnują z wchodzenia do szkół z demoralizującymi warsztatami. – Czasem to są rzeczy bardzo zachęcająco przedstawiane, połączone np. z ofertą nauki języka za darmo – wskazuje.

Rodzice i nauczyciele w przypadku jakichkolwiek niepokojących zdarzeń mogą zwrócić się do właściwego kuratorium z prośbą o interwencję. Małopolskie kuratorium wiele razy interweniowało w przypadku zajęć, podczas których przemycane były treści np. sugerujące wybór przez dzieci płci kulturowej lub pochwałę używania marihuany. – Musimy mieć świadomość, że szkołę traktuje się obecnie jak wielkie łowisko służące kształtowaniu sobie wyborcy – podkreśla nasza rozmówczyni.

Dziś dla wpuszczania gender do szkół nie ma żadnego usprawiedliwienia, bo mamy doświadczenia państw Zachodu, które wprowadziły tzw. edukację seksualną opartą na standardach WHO. – W Anglii, w Niemczech, w Szwajcarii mamy edukację seksualną od przedszkola, gdzie panie przedszkolanki przychodzą z pluszowymi genitaliami, pokazują, jak należy je dopasowywać – mówi kurator.

Barbara Nowak liczy, że kolejne osoby i instytucje dołączą do działań na rzecz dobra dzieci. – Bardzo bym chciała tego spotkania działań odgórnych i oddolnych. Politycy muszą mieć świadomość swoich zadań i odpowiedzialności przed wyborcami. Jest potrzeba określenia kierunku moralnego rozwoju, doskonalenia nauczycieli. Czas zacząć szeroką dyskusję społeczną o tym, jakiej szkoły chcemy dla naszych dzieci – wskazuje małopolski kurator.

Beata Falkowska

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/206 ... zieci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 12 mar 2019, 16:48 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Piszmy do MEN

Na naszych oczach toczy się walka o dusze polskich dzieci. Nie może w niej zabraknąć głosu każdego z nas.

Domagajmy się od rządzących wprowadzenia jednoznacznego zakazu homopropagandy w szkole i zabezpieczenia dzieci przed skutkami takich dokumentów jak Deklaracja LGBT+, podpisana niedawno przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Nie bójmy się zabrać głosu również w obronie małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która odważnie wskazała na zagrożenia związane z seksedukacją prowadzoną według standardów WHO.

„Jako rodzice zatroskani o dobro swoich dzieci, którym nie jest obojętny los każdej polskiej rodziny, pragniemy wyrazić nasze głębokie zaniepokojenie próbami wprowadzenia tzw. Karty LGBT w warszawskich szkołach” – czytamy w apelu do minister Anny Zalewskiej, przygotowanym przez redakcję „Naszego Dziennika”. „Domagamy się zdecydowanego stanowiska resortu edukacji w obronie Barbary Nowak i pilnego podjęcia kroków w celu zabezpieczenia dzieci przed szkodliwymi treściami, wpajanymi przez niepożądanych edukatorów” – głosi petycja.

Zbulwersowana planami stołecznych władz jest pani Katarzyna, mama trojga dzieci w wieku szkolnym. Przypomina, że zgodnie z Konstytucją rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnym sumieniem, uwzględniając stopień jego dojrzałości. – Ideologia gender i wprowadzanie zajęć z tzw. tolerancji do warszawskich szkół nie są zgodne z moimi przekonaniami i światopoglądem – zastrzega. – Musimy się mobilizować, by dać odpór takim działaniom. Z pewnością apel do MEN jest jedną z takich form – dodaje.

Na szerzenie zgubnych dla dzieci ideologii nie może być zgody. – Zamiar wprowadzenia przez władze stolicy Karty LGBT+ przeraża mnie. Otwiera się w ten sposób propagowanie homoseksualizmu wśród najmłodszych. Jako rodzic kilkuletniego chłopca jestem stanowczo przeciwny tego typu działaniom – podkreśla Patryk Górski, radny miejski PiS. – Dla mnie najważniejsze jest dobro dziecka i chcę wierzyć, że ci, którzy decydują o edukacji, również kładą na to największy nacisk – wskazuje.

Kurator pod pręgierzem
Batalia przeciwko kurator Barbarze Nowak rozpętała się po tym, jak otwarcie skrytykowała treść programów edukacji seksualnej według standardów WHO w kontekście zapowiedzi wprowadzenia ich do warszawskich szkół. Ten atak ma także wymiar polityczny. Małopolscy radni z Koalicji Obywatelskiej przygotowali rezolucję do MEN, w której apelują o odwołanie krakowskiej kurator ze stanowiska „za wypowiedzi, które mają znamiona mowy nienawiści”. – Radni mogą wyrażać swoją opinię, ale nie mają prawa odwoływać pani kurator – zaznacza Górski. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na 13 marca.

– Pod petycją w obronie Barbary Nowak podpisuję się obiema rękami. Zgadzam się w pełnej rozciągłości ze wszystkim, co powiedziała na temat skutków wprowadzenia tzw. karty gender – mówi pani Józefa Kusz z Krasnobrodu, Czytelniczka „Naszego Dziennika”.

Długoletnia nauczycielka zauważa jednocześnie, że rząd za mało wspiera kurator Nowak. – Minister edukacji narodowej Anna Zalewska jakoś bez przekonania broni pani kurator. Jakby nie wiedziała, co z tym zrobić, jakby chciała to zamieść pod dywan. A trzeba otwarcie stanąć w jej obronie. Nauczyciele także powinni ją poprzeć, szczególnie z jej województwa. Nie należy zważać na krytykę lewactwa, bo oni chcą ludziom w głowach namącić. Trzeba po prostu działać – uważa pani Józefa.

Poseł PiS Piotr Uściński także jest zdania, że nie tylko rodzice, działacze społeczni, organizacje pozarządowe, powinni angażować się w sprzeciw wobec deprawacyjnych zamierzeń władz Warszawy. – Dobrze, że coraz więcej urzędników i polityków zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie ideologia gender, czego wyrazem jest np. jednoznaczna postawa kurator Barbary Nowak. Nie poddawajmy się, to walka o przyszłość naszych dzieci i naszego społeczeństwa – podkreśla.



Wzór petycji do MEN TUTAJ: https://naszdziennik.pl/uploads/petycja-men.pdf

Aneta Przysiężniuk-Parys

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/206 ... o-men.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 14 mar 2019, 21:37 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Kościołowi starano się odebrać głos w sprawie obrony nas przed zwyrodnialcami i ich zamiarami wobec nas. Zaatakowano go wcześniej zanim rozpętała się kampania zboczeńców pragnących deformować nasze polskie dzieci.
Księży przedstawiono nam jako pedofili, a pedofile przecież nie mogą w sprawie seksualizacji dzieci zabierać głosu.
Zresztą paradoksem jest fakt, że księży o pedofilię oskarżają te same środowiska, które pedofilię chcą wprowadzić do szkół i przedszkoli.


W obronie dzieci

Episkopat Polski apeluje o wycofanie wytycznych zawartych w warszawskiej Karcie LGBT+.

Księża biskupi w wydanym wczoraj specjalnym stanowisku wyrazili sprzeciw wobec działań niektórych samorządów lokalnych mających na celu promocję osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych. Zwrócili uwagę, że już w samej nazwie „LGBT” zawarte jest zakwestionowanie chrześcijańskiej wizji człowieka. Środowiska te proponują alternatywne wizje człowieka, które nie liczą się z prawdą o ludzkiej naturze, a odwołują się jedynie do wymyślonych ideologicznych wyobrażeń. „Nie tylko są całkowicie obce europejskiej cywilizacji, ale – gdyby miały stać się podstawą normy społecznej – byłyby zagrożeniem dla przyszłości naszego kontynentu”, napisali obradujący w Warszawie pasterze Kościoła w Polsce.

Z troski o dobro wspólne całego społeczeństwa polscy biskupi upomnieli się w opublikowanym wczoraj specjalnym stanowisku o poszanowanie prawa rodziców do wychowywania swoich dzieci.

– Deklaracja LGBT ogłoszona w Warszawie wymaga stanowczego sprzeciwu ze strony zarówno katolików, jak i wszystkich środowisk odpowiedzialnych za wychowanie dzieci i młodzieży. Nie może być zgody na promocję ideologii sprzecznej z przyjętym w Polsce systemem wartości zbudowanym na tradycji chrześcijańskiej – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Andrzej Lubowicki, generalny asystent Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce.

– Kartę LGBT odbieram jako atak na najmłodszych. Jest to próba wykolejenia naszych dzieci z torów zdrowego wychowania – mówi „Naszemu Dziennikowi” Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej w Polsce, która także wydała oświadczenie.

Księża biskupi w oświadczeniu ostrzegają, że Karta LGBT+ i promowany w niej model wychowania ma „na celu oswojenie dzieci z zachowaniami samotniczo-ipsacyjnymi, biseksualnymi, homoseksualnymi, dezaprobaty płci w postaci różnych postaci transseksualizmu. Takiej nauki Kościół nie może akceptować. – Homoseksualizmu nie da się pogodzić z katolicką antropologią. Pan Bóg w Trójcy Świętej Jedyny i objawiony w Jezusie Chrystusie jest Stwórcą człowieka jako mężczyzny i kobiety. W ten sposób sam powołał On do istnienia ludzką płciowość, On ją określił i zdeterminował. My, jako stworzenia, nie mamy ani władzy, ani możliwości dokonywania zmian istotowych w tej materii, czyli zmiany płciowości – wyjaśnia w rozmowie z ”Naszym Dziennikiem„ ks. prof. Tadeusz Guz, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie Karty LGBT+ wskazuje na błędne założenia ideologii gender, które wypaczają katolickie, oparte na prawdzie rozumienie człowieka. Zauważają też, że w propagowanej karcie nie chodzi tylko o stworzenie nowej przestrzeni dla praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych, ale o deprawację dzieci i młodzieży.

Zafałszowanie katolickiej nauki o człowieku od pierwszych lat edukacji przyczyni się do zaburzeń w przeżywaniu swojej seksualności przez przyszłe pokolenia. – Propozycje samorządowe różnych miast, które chcą wdrażać standardy wychowania seksualnego WHO i przewidują promocję ideologii LGBT, są dla nas nie do zaakceptowania. Jest to niebezpieczne dla uczniów i stanowi próbę edukowania dzieci w sposób niezgodny z naszym prawem, które zakłada bezstronność światopoglądową władz i daje pierwszeństwo w wyborze zasad wychowania rodzicom – podkreśla Urszula Furtak.

Konstytucja naszego kraju wskazuje rodziców i rodzinę jako podmiot odpowiedzialny za wychowanie dzieci i młodzieży. – Władze państwowe i samorządowe nie mogą narzucać żadnego światopoglądu rodzinie. Samorząd jest odpowiedzialny wyłącznie za organizację edukacji i wychowania w szkole. Państwo i Kościół mają służyć rodzinie, by swoją wychowawczą rolę mogła wypełniać. Nie możemy się godzić na to, by pod pozorem tolerancji były burzone wartości kształtujące społeczeństwo w naszej Ojczyźnie od tysiąca lat. Święty Papież Jan Paweł II ostrzegał, że demokracja bez wartości prowadzi do totalitaryzmu. Nie pozwólmy, by do tego doszło w Polsce – przestrzega ks. Andrzej Lubowicki.

”Karta proponuje szereg działań o charakterze promującym środowiska homoseksualne bądź inicjatyw stygmatyzujących w wymiarach społecznych osoby wyznające inny światopogląd lub religię„ – ostrzegają księża biskupi, którzy dostrzegają tu zagrożenie nie tylko dla poszczególnych ludzi, ale dla całej Europy. Episkopat przypomina, że ludzie ze swej natury powołani są do życia w miłości jednoczącej mężczyznę i kobietę w rodzinie. – Bóg tożsamość płciową wpisał w naszą naturę, w duszę, ducha i ciało. W to wpisana jest także celowość naszej płciowości, która ma służyć zjednoczeniu mężczyzny i kobiety w sakramentalnym związku małżeńskim. Związek ten jest wyrazem i jednocześnie umocnieniem miłości, w której powstaje nowe istnienie osobowe – przypomina ks. prof. Tadeusz Guz.

– Społeczeństwo w zdecydowanej większości nie akceptuje ideologii gender. Ogromna część nie zdaje sobie sprawy, czym w istocie jest genderyzm i jakie on może przynieść nieodwracalne konsekwencje w dalszym życiu – zauważa Urszula Furtak. W działaniu samorządów promujących środowiska LGBT dostrzega ona próbę rozbicia polskiej rodziny. – Nie godzimy się na przekazanie naszym dzieciom złych postaw, których zwolennicy stanowią w Polsce mniejszość. Grupa ta jednak, choć mała, chciałaby narzucić wszystkim swoje oparte na błędach koncepcje wychowania człowieka – alarmuje prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

Krzysztof Gajkowski

https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w ... zieci.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 20 mar 2019, 14:31 
Online
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31407
Jak bronić dzieci przed homolobby? Instrukcja dla prezesa PiS

Wara od naszych dzieci – powiedział podczas katowickiej konwencji Prawa i Sprawiedliwości prezes partii Jarosław Kaczyński. Słuszne słowa i opowiedzenie się po właściwej stronie to jednak dopiero początek boju o bezpieczeństwo dzieci i przyszłość polskich rodzin, boju ze sprawnie zorganizowanym i wspieranym przez zagraniczne ośrodki politycznym lobby środowisk homoseksualnych. Za wypowiedziami muszą pójść także czyny. Jakie? Oto krótka instrukcja dla lidera PiS.

1. Konwencja stambulska musi zostać wypowiedziana

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam. Takimi słowy pewien starożytny rzymski polityk miał kończyć każde przemówienie – nawet niedotyczące Kartaginy, do zniszczenia której nawoływał. Dziś słowa Marka Porcjusza Katona (Starszego) uważa się za synonim wojny totalnej. Brzmi groźnie i tak też było. I jest.

Nie ma się bowiem co oszukiwać – wojna totalna trwa na naszych oczach. Taka wojna została już dawno wypowiedziana nam – katolikom. Widzimy totalną wojnę ze światem, jaki znamy, totalną wojnę z małżeństwem rozumianym zdrowo, jako związek mężczyzny i kobiety, widzimy wojnę z rodziną, w której jest matka, ojciec i dzieci. Wojna jest totalna, gdyż totalność stanowi naturę antychrześcijańskiej rewolucji, o czym pisał badacz zagadnienia – Plinio Corrêa de Oliveira.

Nie łudźmy się więc, że środowiska homoseksualne zatrzymają się na podpisanej przez Rafała Trzaskowskiego „Karcie LGBT+”. Nie! Bez wątpienia pójdą dalej. Najpierw zadekretowana, przymusowa „tolerancja”, potem związki partnerskie, w końcu „małżeństwa” z prawem do adopcji (co zresztą w niekontrolowanym przypływie szczerości wyznał wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej). Jednak i to nie będzie końcem ich marszu!

By nie doszło do najgorszego, już dziś musimy powiedzieć „tęczowemu” totalitaryzmowi „stop”. Jeśli więc prezes Jarosław Kaczyński na serio – a nie z przyczyn koniunkturalnych – opowiada się po stronie normalności, czym prędzej musi nakazać partii i rządowi wypowiedzenie groźnej genderowej konwencji stambulskiej.

Dość kalkulowania, dość szantażowania wyborców słowami, że dopóki rządzi PiS, dopóty homoseksualne „małżeństwa” nie zostaną w Polsce wprowadzone, bowiem „tęczowa” rewolucja nieustannie postępuje. Postępuje także (a może szczególnie!) w trakcie owych rządów, szykując dla rodzin i dzieci tragiczny los. Rewolucyjny walec nie oszczędzi nikogo, także polityków PiS-u.

Póki Konwencja pozostaje w mocy, póty – w oparciu o jej zapisy – trwa desant „tęczowej” ideologii, atak na umysły Polaków – także tych najmłodszych. Rządy „prawicy” pozbawionej prawicowych cech i dalekiej od prawicowej praktyki ani o włos nie przybliżają nas do zahamowania homoseksualnego pochodu oraz cofnięcia efektów moralnego spustoszenia, jakie już zostało dokonane w niejedynym umyśle. Dlatego najwyższy czas na konkretne działania – pierwszym z nich musi być wypowiedzenie Konwencji stambulskiej. W przeciwnym wypadku PiS swoimi czynami zapisze się do obozu, w którym dziś znajdują się Rafał Trzaskowski i Paweł Rabiej.

Co ważne, lepszej okazji do wypowiedzenia groźnego dokumentu prawdopodobnie nie będzie – to dziś trwa mobilizacja rodziców w obronie dzieci, sprawą zajęły się media głównego nurtu, protest przeciwko Konwencji podpisało w serwisie zatrzymajgender.pl ponad 35 tys. osób, a gdy wprowadzano dokument PiS jednoznacznie sprzeciwiał się jego treści, co nie stanowiło przeszkody w wygraniu wyborów w roku 2015. Dlatego trzeba należy zapytać prezesa Kaczyńskiego: jak nie teraz, to kiedy?

2. Dość wzmacniania „lewej nogi”

Zamiast walczyć z groźnymi ideologiami PiS obrał sobie za główny cel Platformę Obywatelską. Walka z partią centrową o wyraźnie lewicowych ciągotach ma uzasadnienie, jednak traci sens, gdy w ramach podkopywania potencjału ekipy Grzegorza Schetyny wspiera się lewicę. A właśnie taki proces ma miejsce w mediach „dobrej zmiany”!

Biedroń, Zandberg, Czarzasty i ich ludzie na stałe zagościli w ramówce TVP. Tymczasem w mediach publicznych ciągle brakuje obrońców rodziny, środowisk pro-life czy polityków na poważnie traktujących swoją prawicowość. To zrozumiałe, jeśli kierujemy się wyłącznie logiką polityki – prawicowcy są najpoważniejszym zagrożeniem dla PiS-u, tak jak zagrożeniem dla PO jest właśnie lewica.

Problem w tym, że lansowani w publicznych mediach „czerwoni” głoszą konkretne postulaty – bardzo często zgodne z oczekiwaniami aktywistów homoseksualnych. Wiosna, Razem czy SLD popierają legalizację jednopłciowych związków, ułatwienie dostępu do aborcji czy inne elementy antychrześcijańskiej rewolucji. Jeśli więc Jarosław Kaczyński na serio mówił „wara od naszych dzieci”, niech broni najmłodszych przed „tęczową” propagandą zawsze, a nie tylko wtedy, gdy za rewolucyjnymi rozwiązaniami stoi Rafał Trzaskowski z PO.

A poza tym uważam, że konwencję stambulską należy wypowiedzieć.

3. Brońmy swoich!

Zaprzestanie lansowania popierających „tęczowe” postulaty lewaków to jedna strona medalu. Drugą jest obrona sprzymierzeńców. W przypadku „Karty LGBT+” stanowisko wszystkich kierujących się zdrowym rozsądkiem, a nie ideologią, w najklarowniejszy sposób zaprezentowała małopolska kurator oświaty.

Na Barbarę Nowak za stanowczą obronę dzieci – wbrew politycznej poprawności – spadły ze strony postępowych mediów gromy. Swoisty terror lewicowych redakcji nie wystraszył jednak dzielnej kobiety, która konsekwentnie zauważa, że standardy WHO dotyczące edukacji seksualnej są sprzeczne z polskim prawem, zaś tego rodzaju lekcje w psychice naprawdę małych dzieci wyrządzą nieodwracalne szkody.

Niestety, ze strony rządzących nie słychać głosów jednoznacznego poparcia dla Barbary Nowak. Minister edukacji narodowej Anna Zalewska pytana o małopolską kurator oświaty powiedziała jedynie, że „kuratorzy oświaty zawsze reagują, gdy rodzice zgłaszają się z problemami. Jesteśmy ze wszystkimi kuratorami. Jeśli coś jest niewłaściwie interpretowane, to im pomagamy”.

Powiedzmy sobie szczerze, że to dość słabe „wsparcie” w obliczu furiackiego ataku postępowców, szczególnie, że działa przeciw Barbarze Nowak wytoczył także inny sojusznik środowisk homoseksualnych – Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar skierował nawet do szefowej MEN list, w którym domaga się zdyscyplinowania małopolskiej kurator. Przeciwko niej wystąpił także Paweł Rabiej.

Ciężko jednocześnie mówić „wara od naszych dzieci” i wręcz nie dostrzegać osoby, która powiedziała to – choć innymi słowy – znacznie wcześniej. Jak na razie jednak PiS nie chce jednoznacznie wesprzeć (przynajmniej słowem) ludzi i środowisk, które w walce z antychrześcijańską rewolucją mogą okazać się cennym sojusznikiem. Taka praktyka ma miejsce zarówno w kwestii obrony dzieci przed homoseksualną propagandą, jak i w ochrony najmniejszych przed aborcyjnymi rzeźnikami.

A poza tym uważam, że konwencję stambulską należy wypowiedzieć.

4. Ani grosza na lewaków!

Już samo finansowanie organizacji pozarządowych i instytucji kultury z budżetu państwa wzbudza mieszane uczucia u osób o prawicowych przekonaniach. Gdy jednak strumień publicznego grosza w czasach rządów partii określającej się jako „katolicka” i „patriotyczna” płynie do sprzyjających homoseksualnej rewolucji środowisk lewicowych, to mówić możemy o prawdziwym skandalu.

Oczywiście na plus „dobrej zmianie” należy zaliczyć fakt, że po roku 2015 dotację straciła m.in. skrajnie lewicowa „Krytyka Polityczna”. Niestety co chwilę docierają do nas informacje o skandalach lub wręcz profanacjach dokonywanych w finansowanych z pieniędzy publicznych instytucjach kultury. Na rozwiązanie tego problemu ewidentnie brakuje pomysłów, a rożnego rodzaju placówki związane ze sztuką ciągle znajdują się w rękach radykalnej lewicy. W wielu przypadkach to zadeklarowani wrogowie cywilizacji chrześcijańskiej decydują o wydawaniu publicznych pieniędzy. Blisko 4 lata rządów Prawa i Sprawiedliwości nie wystarczyło, by dokonać systemowej zmiany i albo wyrzucić rewolucjonistów z teatrów i muzeów, albo zakręcić im kurek z pieniędzmi.

Pytanie tylko, czy brak środków z polskiego budżetu byłby dla wielu tego typu instytucji problemem. Nie stanowi bowiem żadnej tajemnicy, że liczne organizacje pozarządowe utrzymują się dzięki wsparciu z zagranicy. W tej materii nie zanotowaliśmy żadnej zmiany, dzięki czemu Sławomir Sierakowski – guru środowiska „Krytyki Politycznej” – mógł powiedzieć: „Kaczyński nam może skoczyć dzisiaj”. Chwilę wcześniej wyznał, że w jego „organizacji pracuje kilkadziesiąt osób i ogromna większość – 90 proc. dotacji, zawsze tak było – pochodzi z zagranicy”.

Olbrzymie pieniądze w rękach stronników homoseksualnej agendy politycznej to poważne zagrożenie dla ładu moralnego w Polsce, to ryzyko zainfekowania młodych ludzi wirusem „tęczowej” (a właściwie „tęczowo-czerwonej”) rewolucji. Bez wątpienia warto więc coś z tym zrobić!

A poza tym uważam, że konwencję stambulską należy wypowiedzieć.

5. Ofensywa – nie odwrót!

Nie można jednak poprzestawać na obronie Polski przed ofensywą homoseksualnej ideologii. Trzeba prowadzić działania ofensywne, aby lewica utraciła to, co zyskała w przeszłości. PiS ma w materii dekomunizacji (szczególnie sądów) swoje doświadczenia. Podobne działania – tyle, że tym razem skuteczne – są potrzebne także w ramach praw dotyczących rodziny. Co więcej, zakres kontrrewolucji nie powinien ograniczać się tylko do Rzeczypospolitej.

Polska na forum Unii Europejskiej i innych organizacji międzynarodowych musi sprzeciwiać się wszelkim próbom prawnego zadekretowania przywilejów dla homoseksualistów (co – zgodnie z lewicową strategią – może kryć się pod pięknymi i niekontrowersyjnymi hasłami). Nasze władze powinny także dążyć do obalenia kłamliwej lewicowej narracji, zgodnie z którą siedliskiem przemocy i krzywdy jest rodzina, gdy tymczasem – jak wmawia nam popkultura – związki osób tej samej płci to bastiony pogodności i radości. Należy ponadto chronić polskie dzieci przez rozmaitymi zagranicznymi urzędami, które odbierają pociechy żyjącym na emigracji rodzicom i niekiedy przekazują je pod opiekę homoseksualistów. W materii obrony dzieci na forum międzynarodowym warta uwagi jest propozycja Ordo Iuris – Konwencja o Prawach Rodziny, która mogłaby zastąpić Konwencję stambulską.

Sukces na polu międzynarodowym będzie jednak niemożliwy, jeśli nie dokonamy realnej zmiany w kraju. A jest tu przecież bardzo wiele do zrobienia! Należy przerwać promocję kłamstwa krzywdzącego normalne rodziny, a promującego homoseksualne układy, co niestety ma miejsce nie tylko w serialach stacji komercyjnych, ale również w telewizji państwowej. Bez wątpienia musimy uniemożliwić wszelką propagandę homoseksualizmu w przestrzeni publicznej – nie tylko w szkołach. Dzieci należy również chronić przed pornografią, która za sprawą swojego destrukcyjnego wpływu na psychikę otwiera najmłodszych na „eksperymentowanie” z seksualnością, co prowadzić może do czynów homoseksualnych.

Zadań jest więc bardzo wiele. Czy prezes Kaczyński zechce podjąć wyzwanie? Niestety przez ostatnie 3,5 roku w materii obrony dzieci przed homoseksualną ofensywą zrobiono niewiele. Pytanie tylko, czy bierność jest efektem zaniedbań, braków w formacji ideowej, czy może elementem makiawelicznej strategii, aby „tęczowe” zagrożenie zostawić niejako na okres przed kampanią wyborczą i w ten sposób zmobilizować do głosowania większość Polaków, którzy nie podzielają pomysłów Pawła Rabieja? Każdy z tych mniej lub bardziej prawdopodobnych scenariuszy rzuca się cieniem na Prawo i Sprawiedliwość. Karty są jednak ciągle w grze, a Jarosław Kaczyński nadal ma szansę zapisać się złotymi zgłoskami w polskiej historii. Musi tylko chcieć.

A poza tym uważam, że konwencję stambulską należy wypowiedzieć.

Michał Wałach

https://www.pch24.pl/jak-bronic-dzieci- ... 976,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /