Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 09:07 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7539
Lokalizacja: Podlasie
Obrazek

Jeden z plakatów kampanii Stop Dewiacji przygotowanej przez Fundację Życie i Rodzina

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 09:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7539
Lokalizacja: Podlasie
Taki fakt : 2/3 młodzieży LGBT+ rozważało samobójstwo - mówi sam za siebie.
I nie trzeba tu nic dodawać ...



Czas powstrzymać dewiację!

Obrazek

Mówienie prawdy o homoseksualizmie wzbudza w lewackich działaczach prawdziwą wściekłość. Homolobby pragnie bowiem zachować wyłączność na narrację na temat własnego środowiska. Próby spojrzenia z innej strony, to przejaw „mowy nienawiści” i „dyskryminacji”. Nic dziwnego, że wystawa „Stop dewiacji” atakowana jest przy każdej możliwej okazji.

Przygotowana przez Fundację Życie i Rodzina wystawa „Stop dewiacji” od sierpnia prezentowana jest w wybranych polskich miastach. Na banerach prezentowane są informacje na temat homoseksualizmu, w tym mowa o praktycznych skutkach realizacji postulatów zgłaszanych przez lobby LGBT. Dane to wynik badań naukowych przeprowadzonych przez Family Research Institute w stanie Kolorado, USA. I choć mowa o faktach, każda wystawa jest mocno oprotestowywana, a nawet niszczona.

- Wystawa ma trafiać do zwykłych przechodniów, dlatego została tak zaprojektowana, by jej odbiór był łatwy, a treści czytelne. Chodzi nam o to, by te informacje funkcjonowały w przestrzeni publicznej. Prawda o tym, czym charakteryzują się i czego chcą grupy LGBT to obszar, w którym nastąpiło duże zakłamanie rzeczywistości przez lewą stronę i wręcz narzucenie aparatu pojęciowego. Takie pojęcia jak „orientacja seksualna”, „mniejszość seksualna” są powszechnie używane. To jest efekt cichej rewolucji, która w jakiejś mierze wpływa też na sposób myślenia i definiowania zjawisk nawet po tej bardziej konserwatywnej stronie – mówi w rozmowie z PCh24.pl Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Przez środowiska LGBT każdy przejaw krytyki, każda próba ukazania prawdy o tym co niesie za sobą homoseksualizm, taktowany jest jako atak, przejaw „dyskryminacji” czy „mowy nienawiści”.

- Jeżeli ktoś czuje się tą wystawą zaatakowany, to znaczy, że ma problem z prawdą o LGBT, z prawdą o tym czym jest homoseksualizm i czego żąda to lobby. Na jednym z naszych banerów umieściliśmy zeznanie pani Dawn Stefanowicz, która jest dziś dorosłą osobą, a jej słowa padły przed amerykańskim sądem. Jest ona świadkiem tego co dzieje się z dziećmi przebywającymi z gejami. Często słyszymy żale, że są to „rodziny” dyskryminowane, bo pada pod ich adresem wiele niepochlebnych słów. Wsłuchajmy się jednak w głos osób, które przebywały w jednopłciowych konkubinatach. Te relacje są szokujące – zauważa Kaja Godek.

Jak dodaje, kontrofensywa jest niezbędna, bo „tęczowe” środowiska mają mocne wpływy i nie przebierają w środkach. - Dwa lata temu pojawiły się badania Polskiej Akademii Nauk, z których wynikało, że te „rodziny” są szczęśliwsze niż rodziny tradycyjne. Homolobby na tyle skutecznie zagospodarowało sobie ten temat, że jest w stanie wyprodukować tego rodzaju wnioski. Jednak nas interesuje to, co dzieje się naprawdę. A ów atak, który jest prowadzony przez media liberalno-lewicowe na naszą wystawę tylko pokazuje, że jeśli chodzi o kształtowanie świadomości społecznej w zakresie skutków homoseksualizmu, mamy lata zaniedbań – dodaje Kaja Godek.

Jak zauważa, wbrew temu co można zobaczyć w tzw. mediach głównego nurtu, odbiór wystawy „Stop dewiacji” wśród zwykłych odbiorców jest bardzo pozytywny. - Nieraz słyszeliśmy głosy wsparcia mówiące, że dobrze, że „ktoś w końcu się zajął tą sprawą”. Dostajemy e-maile ze wsparciem. Warto też poszperać w internecie, gdzie znajdują się relacje z naszych wystaw, np. w Radzyniu Podlaskim czy Lublinie. Okazuje się, że w komentarzach zwykli ludzie odnoszą się do naszej inicjatywy bardzo pozytywnie. To nas cieszy, bo do tych ludzi chcemy docierać. Niestety jest też grupa homoaktywistów, która usiłuje cenzurować debatę publiczną i z takimi przeszkodami musimy się na co dzień zmagać – mówi Godek.

Także i na tym polu aktywiści LGBT korzystają z całej palety „argumentów”, często odbiegających od rzeczywistości. To jednak nie ma dla nich większego znaczenia, bo liczy się to, że można stawiać się w pozycji dyskryminowanego. Tak np. w lewackich mediach pojawił się wobec Fundacji Życie i Rodzina zarzut, że prezentowane na wystawie treści są „niekatolickie”.

- Jesteśmy świecką organizacją i taką argumentacją się posługujemy. Jeżeli komuś automatycznie włącza się nienawiść do Kościoła, to taka osoba najwyraźniej ma ze sobą jakiś problem. Nasza wystawa w żaden sposób nie nawiązuje do Nauki Kościoła, a projektu nie przygotowywały osoby duchowne. To zarzuty bezpodstawne – mówi Kaja Godek.

Jak zaznacza, atmosfera jaka jest wytwarzana wokół wszelkich prób przeciwstawienia się żądaniom homolobby powoduje, że choć w Polsce są liczne osoby, które chciałyby zatrzymać „tęczową” ofensywę, to paraliżuje je obawa przed napiętnowaniem i medialnym linczem.

- Aktywiści z ruchów LGBT wywierają silny nacisk na osoby, które się na taką wystawę zgodziły. To miało miejsce np. w Radzyniu Podlaskim. W całej sytuacji bardzo dobrze zachował się burmistrz miasta Jerzy Rębek, który jasno opowiedział się za prawem ludzi do informacji. Taka postawa cieszy, bo widać, że są jeszcze odważni politycy dbający bardziej o prawa mieszkańców swoich miast niż o zadowolenie homodziałaczy. Znakomicie zachował się też prezydent Kielc, który wydał pozwolenie na postawienie naszej wystawy i uznał, że nie wchodzi w kwestie ideowe, bo jest wolność słowa i każdy może wyrażać swoje poglądy i racje. Widać zatem, że nawet pod presją można zachować się godnie. Przykłady włodarzy Radzynia i Kielc to potwierdzają – zaznacza szefowa Fundacji Życie i Rodzina.

Walka z dewiacją nie jest łatwa. Prawie każda wystawa Fundacji była niszczona. Najbardziej spektakularnym tego przykładem są Kielce, gdzie 3 października na Rynku, w sąsiedztwie wystawy organizowany był „czarny protest”. Banery Fundacji zostały zniszczone przez pięciu uczestników protestu, ale zajście zostało udokumentowane. Sprawców udało się ustalić, a sprawa trafiła do sądu. Wiadomo, że przynajmniej dwie z oskarżonych osób to lokalni działacze skrajnie lewicowych ugrupowań, dobrze „znani” w Kielcach ze swej aktywności.

- Ten atak na wystawę bardzo dobrze pokazuje, że „czarne protesty”, które miały być rzekomo protestami kobiet, faktycznie były sabatami agresywnej i nieprzebierającej w środkach lewicy, która z pomocą swoich sztandarowych haseł robiła na ulicach hucpę polityczną – ocenia Kaja Godek.

Mimo napotykanych trudności i aktów agresji, wystawa „Stop dewiacji” będzie prezentowana w kolejnych miastach. - Chcemy działać dalej, szukamy miejsc, w których wystawa mogłaby być pokazana. Jest pewien odzew i już w grudniu poznają Państwo nasze kolejne kroki. Z wiadomych względów nie chcemy uprzedzać faktów. O jednym mogę zapewnić: akcja edukacyjna trwa – zapewnia Kaja Godek.

Marcin Austyn

http://www.pch24.pl/czas-powstrzymac-de ... 771,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 gru 2016, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Coltrane napisał(a):
Taki fakt : 2/3 młodzieży LGBT+ rozważało samobójstwo - mówi sam za siebie.
I nie trzeba tu nic dodawać ...



To zrozumiałe - tacy ludzie są non stop pod wpływem demona, a ich stan duszy jest tak straszny, że żyć się odechciewa. Demon celowo tak robi, bo taki dewiant jak popełni samobójstwo, to piekło murowane. Ale dopóki dewiant żyje, zawsze może wydostać się z matni i pójść za Panem Bogiem. A wtedy demon przegrywa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 07 kwi 2017, 11:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aspektpolski.com/brawo-minis ... ca-klatwy/

Brawo! Ministerstwo cofnie dotacje dla Malta Festival, jeśli jego kuratorem będzie twórca „Klątwy”

Wicepremier Piotr Gliński zapowiedział, że nie podpisze tegorocznej umowy o wsparcie finansowe z organizatorami poznańskiego festiwalu, jeżeli z wydarzeniem będą związani twórcy kontrowersyjnego spektaklu. – Jestem zdecydowany nie dać tych pieniędzy, skoro prowokator ma być tam szefem. Może się podnieść krzyk (…), ale będziemy konsekwentni, w imię wartości ważnych dla wspólnoty – mówił w wywiadzie dla magazynu „Wpis”.
Oliver Frljić oraz dyrektor artystyczny Słoweńskiego Teatru Młodych Goran Injac, będą kuratorami tegorocznej edycji imprezy, która wystartuje w czerwcu pod hasłem „Platforma Bałkany”. To oni stoją za „Klątwą”, która swoją premierę miała 1 lutego w Teatrze Powszechnym w Warszawie. W spektaklu nie brakuje kontrowersyjnych scen, wśród których jest m.in. seks oralny z figurką Jana Pawła II. Oburzenie wywołało także nawiązanie do katastrofy smoleńskiej, aborcji czy też moment spektaklu, w którym jedna z aktorek mówi o zbiórce na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego.
„Klątwa” spotkała się z falą krytyki, która objęła także organizatorów Malta Festival, którzy zaprosili do współpracy twórców spektaklu. Pomysł ten krytykuje część mieszkańców, a także radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Domagają się natychmiastowej zmiany kuratora albo cofnięcia wsparcia finansowego dla wydarzenia ze strony miasta. W podobnym tonie wypowiada się także minister kultury Piotr Gliński. W wywiadzie dla magazynu „Wpis” wyraził się jasno: albo organizatorzy zmienią kuratora, albo nie będzie pieniędzy z rządowej kasy.
Zmiana – albo pieniędzy nie będzie
Piotr Gliński uważa, że reżyser w Poznaniu planuje „kolejną prowokację”. – W mediach podano, że będziemy jako ministerstwo finansować Frljića jako kuratora Malty. Choć nasza umowa z Maltą jest trzyletnia, to w tym roku jej nie podpiszę, jeżeli Oliver Frljić będzie tam kuratorem – mówił w wywiadzie dla magazynu. Przyznał, że sam festiwal zapowiada się ciekawie, jednak „bez tego pana”.
Gliński zapewnia, że sprzeciw wobec jego decyzji niczego nie zmieni. – W naszych warunkach niestety każdą interwencję w obronie uczuć patriotycznych i religijnych, tradycji i szacunku dla wartości ważnych dla milionów ludzi czy w obronie podstawowych zasad współżycia społecznego, ogłosić można jako zamach na wolność artysty, jako ingerencję cenzury, stalinizm, faszyzm. Wszystko to już słyszałem pod swoim adresem. Dlatego, że sprzeciwiłem się np. zapowiedziom twardej pornografii za publiczne pieniądze. Ale tu będziemy konsekwentni: właśnie w imię wartości ważnych dla wspólnoty – podkreśla.
„Wiceminister podjął słuszną decyzję”
Z tak zdecydowanego głosu przeciwko kuratorowi Malta Festiwal cieszą się poznańscy radni z klubu PiS. Wczoraj na sesji rady miasta Przemysław Alexandrowicz, przewodniczący Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta Poznania, wygłosił oświadczenie, w którym przypomniał, że papież Jan Paweł II jest honorowym obywatelem miasta. A to między innymi jego obraża „Klątwa”.
– Uważamy, że nie można ingerować w taką przestrzeń, z którą utożsamia się zdecydowana większość mieszkańców. W Poznaniu, chociaż widoczne jest mocne zaangażowanie ruchów lewicowych, to cały czas większość jest mocno przywiązana do tradycji, historii, patriotyzmu. Oliver Frljić swoimi obrazoburczymi sztukami się w to nie wkomponowuje – mówi Onetowi Rozmiarek.
Podkreśla, że radni PiS uważają decyzję ministra Glińskiego o cofnięciu dotacji za słuszną. Chcą, aby zareagowało także miasto, które również współfinansuje wydarzenie. W tym roku Malta Festival dostanie 2 mln złotych z miejskiej kasy. Środki są zatwierdzone w budżecie, a umowy z organizatorami podpisane. – Miejskich dotacji nie możemy już ruszyć. Jednak wydział kultury może podjąć interwencję i spróbować powołać takiego kuratora, który nie będzie dzielił poznaniaków – uważa radny PiS.
„Mam nadzieję, że wicepremier dogada się z organizatorami”
Antoni Szczuciński, radny Zjednoczonej Lewicy i przewodniczący Komisji Kultury i Nauki podkreśla, że w programie Malta Festival nie ma „Klątwy”, a miasto, podpisując umowę z organizatorami festiwalu, zgodziło się na dotację przedsięwzięcia artystycznego, a nie poszczególnych osób z nim związanych.
– Oceniony został cały projekt, a nie poszczególne postaci. W programie Malty „Klątwy” nie ma. Będzie za to przygotowane przez kuratora widowisko dotyczące Bałkanów. Mam nadzieje, że będzie to interesujące artystycznie wydarzenie. Sam uważam, że epatowanie skandalem jest raczej wyrazem słabości artystycznej, a nie jakości. Mam nadzieje, że tym razem na festiwalu zobaczymy to drugie – mówi Onetowi radny.
Uważa, że miasto nie ma możliwości ingerowanie w festiwal. – Jest to niemożliwe z punktu widzenia podpisanych umów – podkreśla i dodaje, że nie można oceniać przedstawienia, nie znając jego treści. – Mam nadzieje, że ministerstwo wesprze festiwal, ponieważ jest jednym z najważniejszych w Polsce. Liczę na to, że dojdzie do porozumienia między wicepremierem a organizatorami – dodaje radny Szczuciński.
Organizatorzy bronią reżysera
Na razie ze strony organizatorów Malta Festival nie ma komentarza do słów ministra kultury. Nie zabrali oni głosu również wtedy, kiedy mieszkańcy dwukrotnie protestowali w Poznaniu przeciwko kuratorowi. W wydanym po premierze „Klątwy” oświadczeniu bronią twórców spektaklu.
Malta Festival wystartuje 16 czerwca. Na początku kwietnia ruszyły przygotowania do wydarzenia.

za onet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 24 maja 2017, 10:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Zbokopikniki, tego nam, a szczególnie naszym dzieciom potrzeba. Bez tego cuda nasze życia są zubożałe.
Zboki zapewne tak myślą, ale to ich sprawa, dopóki nie próbują nas w swoje świrostwo wciągnąć.
A od dzieci wara wam dewianci. "Ktokolwiek zgorszyłby te najmłodsze, lepiej byłoby dla niego gdyby w ogóle się nie narodził".


Gdańsk bez homopikniku

W wyniku działań środowisk prawicowych nie będzie pikniku aktywistów homosek-sualnych w Gdańsku podczas sobotniego tzw. marszu równości.

– Ten piknik miał być „rodzinny”, oni powoływali się na to, że tam miały być rodziny z małymi dziećmi. Wygląda na to, że teraz chcą tę swoją genderową ideologię przeprowadzać oficjalnie, na tę tragiczną drogę wciągać dzieci – mówi oburzona Anna Kołakowska, radna Gdańska, jedna z inicjatorów protestów przeciwko marszowi środowisk homoseksualnych.

Organizatorzy Trójmiejskiego Marszu Równości – Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT Tolerado poinformowało, że piknik, który miał poprzedzić przemarsz ulicami miasta aktywistów homoseksualnych i osób ich popierających, został odwołany ze względów bezpieczeństwa. W reakcji na te plany organizacje prawicowe i narodowe zgłosiły bowiem szereg kontrmanifestacji.

– Z jakich względów oni zrezygnowali, to ma znaczenie drugorzędne. Najważniejsze, że ten piknik się nie odbędzie – podkreśla Kołakowska.

Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... kniku.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 24 maja 2017, 11:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Zbokopikniki, tego nam, a szczególnie naszym dzieciom potrzeba. Bez tego cuda nasze życia są zubożałe.
Zboki zapewne tak myślą, ale to ich sprawa, dopóki nie próbują nas w swoje świrostwo wciągnąć.
A od dzieci wara wam dewianci. "Ktokolwiek zgorszyłby te najmłodsze, lepiej byłoby dla niego gdyby w ogóle się nie narodził".



Im chodzi tylko o dzieci i wyłącznie o dzieci. Poza tym według mnie wśród propagatorów zboczeń seksualnych może nie być żadnego zboczeńca seksualnego. Za to każdy jest zboczeńcem duchowym, mającym upodobanie w degenerowaniu dzieci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 26 maja 2017, 13:12 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3243
Szatan walczy jedynie o dzieci. Wie, że kształtując ich młode niedoświadczenie
wyhoduje sobie wiele przyszłych zwolenników. Cóż taki zamachowiec w Manchesterze
wiedział o normalnym życiu?
Tyle, ile mu szatan wszeptał w ucho ustami najbliższych i wiarogodnych autorytetów
rodzimej BEZBOŻNEJ religii i "kultury".

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 31 maja 2017, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.aspektpolski.com/katolicy-ap ... a-z-lodzi/

Sędziowie promujący Sodomę i Gomorę są gorsi od sędziów stalinowskich ferujących wyroki śmierci. Nie może ich minąć kara, gdy Polska odzyska wolność. Nawet konfiskata majątku ich dzieciom i wnukom nie będzie przesadą, jeśli sami złoczyńcy nie dożyją, by osobiście odpowiedzieć za zbrodnicze czyny.

Kopia artykułu:

Katolicy apelują do Ziobry o kasację ws. drukarza z Łodzi

Działacze Klubu im. Romana Dmowskiego i Katolickiego Klub im. św. Wojciecha w Łodzi zwrócili się do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o kasację ws. drukarza, który z powodu przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT i został za to skazany.

W piśmie podpisanym przez Kamila Klimczaka, Mirosława Orzechowskiego i Jana Waliszewskiego, skierowanym do Prokuratora Generalnego przyznają, że wyrok w sądzie odwoławczym w tej sprawie, który zapadł w ub. tygodniu, został przez nich przyjęty z dużym zaskoczeniem. Ich zdaniem to orzeczenie „godzi w gwarantowane przez Konstytucję RP wolności: wolność sumienia, wolność działalności gospodarczej, a także w zasadę swobody umów, będącą fundamentalną zasadą w obrocie cywilnoprawnym”.
Według autorów pisma, już po orzeczeniu w I instancji, wyrok był wykorzystywany propagandowo przez środowiska LGBT. „Pojawiają się także informacje o kolejnych sprawach sądowych, wytaczanych przedsiębiorcom na podstawie wzmiankowanego przepisu. Istnieje uzasadniona obawa, że orzeczenia łódzkich sądów będą teraz służyć ruchom LGBT do stosowania swoistego terroru wobec przedsiębiorców o katolickich i konserwatywnych poglądach” – napisali.
Dlatego zwracają się do Prokuratora Generalnego o niezwłoczne złożenie kasacji do Sądu Najwyższego w sprawie skazanego drukarza Adama J.
W piątek sąd odwoławczy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok na pracownika prywatnej drukarni, który odwołując się do swych przekonań odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W I instancji mężczyzna został uznany za winnego wykroczenia; sąd odstąpił od wymierzenia mu kary. Apelację od wydanego w marcu wyroku Sądu Rejonowego ws. drukarza złożyli: pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, prokuratura i obrońca.


„Błędne pojmowanie wolności sumienia”

„Wyrok sądu odwoławczego nie ma zabarwienia ideologicznego. Sąd nie wypowiada się ani za, ani przeciw orientacji grup LGBT albo pana obwinionego. Jest wyrazem tego, że zasada równości wobec prawa jest nadrzędna” – podkreślił w uzasadnieniu sędzia Grzegorz Gała. Sąd wskazał też, że niezależnie od tego, czy sprawa dotyczyłaby – jak w tym przypadku – odmowy wydrukowania roll-upu dla organizacji LGBT, czy plakatów promocyjnych dla ruchów obrony życia, to należy ocenić ją dokładnie tak samo – w kategoriach błędnego pojmowania wolności sumienia.
W czerwcu ub. roku w tej sprawie zapadł wyrok nakazowy (wydany bez procesu). Sąd uznał wówczas m.in., że kto „umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny” i nakazał pracownikowi zapłacić 200 zł na rzecz Skarbu Państwa. Obwiniony Adam J. wniósł sprzeciw od tego orzeczenia, a to oznaczało uchylenie wyroku i obowiązek przeprowadzenia procesu od początku.
31 marca br. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego wykroczenia, ale odstąpił od wymierzenia kary. To ten wyrok w piątek utrzymał w mocy wydział odwoławczy łódzkiego sądu okręgowego.
Piątkowy wyrok jest prawomocny, nie podlega dalszemu zaskarżeniu instancyjnemu, bo sprawa dotyczy wykroczenia. Jest jednak jeszcze nadzwyczajna ścieżka odwoławcza – kasację od niego wnieść może do Sądu Najwyższego jedynie Prokurator Generalny lub Rzecznik Praw Obywatelskich.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 18 gru 2018, 16:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31183
Zatrute pokazy

Nowy Rzecznik Praw Dziecka zweryfikuje patronaty, które pod szyldem urzędu mogą oswajać dzieci z homoseksualizmem

Wątpliwości Mikołaja Pawlaka powinien budzić m.in. program Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej (NHEF), w którym znalazły się filmy z wątkami homoseksualnymi.

Już tzw. tęczowe piątki pokazały, że lewacka propaganda może czyhać na nieletnich także w szkole. Na postawy dzieci i młodzieży usiłuje się wpłynąć w różny sposób. Przekonali się o tym rodzice uczniów jednego z wrocławskich liceów, których zaniepokoił fakt, że ich pociechy uczestniczą w seansach filmowych, w których pojawiają się treści bliskie ideologii LGTB.

Projekt NHEF realizowany jest przez cały rok, polega na tematycznych projekcjach dla uczniów. Jak zapewniają nas organizatorzy, cały program NHEF jest zgodny z podstawą programową MEN, dostarcza „wiedzy na temat najważniejszych zagadnień współczesności i refleksji na temat wartości polskich i europejskich”. Jeden z cyklów filmowych nosi tytuł „Trudne tematy”. Pokazywany jest uczniom szkół ponadgimnazjalnych w kilkunastu miastach. W tej ofercie umieszczono m.in. brazylijską produkcję z 2014 r. pt. „W jego oczach”.

Na stronach NHEF czytamy, że to „niezwykle subtelny film, który pozwala zmierzyć się z problemem akceptacji na dwóch poziomach – związanych z niepełnosprawnością oraz z orientacją seksualną”. Na festiwalu Berlinale 2014 „W jego oczach” dostał nagrodę za najlepszy film pełnometrażowy poświęcony homoseksualistom.

– To nachalna propaganda filmu, która wypacza sumienie. Perfidia polega tutaj na tym, że wywołuje się współczucie wobec niepełnosprawnego chłopca szykanowanego przez kolegów, a „perypetie homoseksualne” stają się jakby drugorzędne. Młody człowiek z nieukształtowanym jeszcze sumieniem może zapytać, dlaczego więc nie zabronić mu być tym, kim chce – zwraca uwagę dr Andrzej Mazan, pedagog. Jak wskazuje, na tym właśnie polega taktyka demoralizacji. – Wyszukuje się takie zdarzenia i sytuacje, które zaburzają klarowny przekaz moralny, by wywołać współczucie dla zachowań niemoralnych i usprawiedliwić je – wyjaśnia nasz rozmówca.

Aneta Przysiężniuk-Parys

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/204 ... okazy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /