Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 27 kwi 2016, 06:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Obrona życia kwestią rozumu

Obrazek

Kwestia poznania embrionu ludzkiego jako typowo ludzkiego, czyli faktu, że embrion jest człowiekiem od momentu poczęcia, nie jest kwestią wiary, lecz nauki

Stwórca Boski powołał człowieka do istnienia ze swojej nieskończonej miłości. Bóg objawiony, Ojciec, Syn i Duch Święty jest Stwórcą całego stworzenia, dlatego każda rzeczywistość nazywa się stworzeniem Bożym.

Nauka światowa – w jej interdyscyplinarnym kształcie – przekazuje to wielkie dziedzictwo prawdy o tym, że świat i człowiek mają swoją ostateczną przyczynę w Bogu objawionym. Tymczasem dziś do rzadkości należy samodzielny uczony, nawet na wielu katolickich uniwersytetach na świecie, który z całą determinacją i z całą intelektualną jasnością swojego rozumu naukowego pozostaje wierny tej prawdzie zdogmatyzowanej zresztą w ciągu dziejów nauki Kościoła, a prawda ta oznacza, że my istniejemy tylko z racji na tę Miłość Miłosierną, która już w akcie stworzenia człowieka była Miłością Miłosierną, ponieważ posiadała wiedzę o tym, że człowiek, który zostanie stworzony i osadzony w raju, ulegnie złu grzechu pierworodnego.

Dlatego też właśnie Pan Jezus podczas jednej z adoracji przybył do świętej Siostry Faustyny, która adorowała Jego boskość i człowieczeństwo, i powiedział: „Życie moje będzie dla was regułą od narodzenia, aż do skonania na krzyżu. Wpatruj się we mnie i według tego żyj. Pragnę, abyś głębiej wniknęła w ducha mojego i żem jest cichy i pokornego serca”. Jakże to są dla nas decydujące święte słowa, żeby całe życie mierzyć miarą Chrystusa Miłosiernego. Żeby żadnego fragmentu naszego istnienia i tej całości, którą my jako osoby ludzkie stanowimy, i wszystkiego, co napotykamy, i kogo, i co czynimy, i w jaki sposób, żeby tego nie oderwać od miary Chrystusa, bo zawsze wtedy popełnimy błędy, które mogą się także nazywać grzechem śmiertelnym, który uśmierci realną obecność Pana Boga w naszych sercach, duszach i ciałach, i w naszym życiu.

Człowiek od poczęcia
Dlatego też jeżeli myślimy o Polsce, to Polska wtedy będzie w dosłownym tego słowa znaczeniu katolicką, i jeżeli myślimy o Polsce w sensie naszego państwa polskiego, to tylko wtedy nasze polskie państwo będzie polskim, kiedy wszystkie akty, decyzje, procesy, działania będą oparte z całą świadomością naszego polskiego rozumu i z całą żarliwością naszej polskiej wolności na Chrystusie jako regule. I ani kapłanowi, ani biskupowi w Polsce, ani rządowi polskiemu, żadnemu politykowi czy uczonemu, czy człowiekowi biznesu w Polsce nie wolno budować na innej regule, na regule wszystkich miar, aniżeli na Tej, której na imię Jezus Chrystus.

W tym kontekście i w kontekście komunikatu Konferencji Episkopatu Polski o tym, żeby każdy Polak wierzący i niewierzący, każdy polityk niezależnie od opcji politycznych opowiedział się za pełną prawną ochroną Polaka poczętego w sercu matki, jasno musimy sobie wyartykułować, że kwestia życia człowieka od momentu poczęcia aż po wieki wieków jest w pierwszym rzędzie kwestią rozumu, a nie kwestią religijną czy światopoglądową. Gdyby ktoś tak twierdził, to popełnia kardynalny błąd i takiego żadnemu Polakowi popełnić nie wolno, bo dziś nauka dysponuje genialnymi badaniami embrionu ludzkiego, które jasno dowodzą, że embrion ludzki jest od momentu poczęcia embrionem typowo ludzkim i człowiek w łonie matki nie staje się człowiekiem, lecz jest człowiekiem od momentu poczęcia i rozwija się jako człowiek. Ideologiczna teza niemieckiego ewolucjonisty Ernsta Haeckla o przeskoku rozwojowym w łonie matki od filogenezy do ontogenezy osoby ludzkiej, czyli o byciu embrionu ludzkiego najpierw bytowością roślinną, a następnie zwierzęcą, aby w końcu, tj. dopiero po trzecim miesiącu rozwoju, stać się embrionem człowieczym, została sfalsyfikowana przez wybitnego embriologa Ericha Blechschmidta, którego dokonania naukowe stanowią nie tylko podstawę medyczną dla współczesnej embriologii światowej, lecz także m.in. dla ogólnoświatowego Ruchu „Pro-Life”, w tym także polskiego oddziału.

Apel do rozumu
To kwestia człowieka nienarodzonego powinna być pierwszą, najważniejszą i najwyższą racją stanu polskiej polityki. Jeżeli polska polityka odejdzie od tej racji, to się załamie. Niezależnie od tego, jaka partia polityczna będzie kierować naszym polskim Narodem, dlatego, że zdrada Polaków nienarodzonych jest tak wielką zdradą, że nie można po prostu w najsubtelniejszym aspekcie polskości zdradzić Polski, polskiego Narodu, polskiego państwa i Kościoła Chrystusowego w Rzeczypospolitej Polskiej.

Dlatego apelujmy do rozumu, nie tylko polityków polskich, do rozumu, bo kwestia człowieka w sercu matki jest w pierwszym i naczelnym rzędzie kwestią naszego rozumu, a ponieważ polityka tylko wtedy będzie polityką i służbą dobru wspólnemu wszystkich Polaków, jeżeli tą troską obejmie w swoim rozumie politycznym także wszystkie pokolenia Polaków poczętych i jeszcze nienarodzonych. W przeciwnym razie będziemy mieć do czynienia z polityką, która zdradza Polskę dzisiaj u samych fundamentów, bo głębiej w porządku natury polityka nie może zdradzić Polski, jak opuszczając czy wystawiając pod nóż zbrodniczy dziecko – najdelikatniejszą, najniewinniejszą i najsubtelniejszą bytowość – w naszej Rzeczypospolitej Polskiej.

Módlmy się o rozum, o rozum dla polskiej polityki, dla rozeznania, że embrion jest w pełni człowiekiem w sensie bycia osobą i posiadania nieśmiertelnej duszy i ducha wraz ze swoim rozumem, pamięcią, wolną wolą oraz ze swoim ciałem. Polski polityk nie potrzebuje żadnej wiary, żadnej łaski. Po to Pan Bóg dał rozum człowiekowi, żeby tak fundamentalną prawdę mógł jednoznacznie zdefiniować i tak się też w dziejach nauk medycznych stało, począwszy od starożytnego Hipokratesa, którego „Przysięga” jest niezatartym świadectwem-dowodem rozumu ludzkiego na szacunek dla każdego życia ludzkiego od momentu jego poczęcia w sercu matki – także dla „poczętego wskutek gwałtu”, „niepełnosprawnego” i „zagrażającemu życiu i zdrowiu matki”. Każdy człowiek jest od momentu poczęcia człowiekiem i z tego faktu wypływa jego nietykalne prawo do życia. I tutaj rzeczywiście nie mieszajmy spraw rozumu ze sprawami wiary. Bo tak jak natura Boska Jezusa nie jest wymieszana z Naturą Ludzką w Jego jednej Osobie Boskiej jako wiecznego Syna Bożego, tak nie wolno nam mieszać spraw rozumu ze sprawami wiary, czyli porządku łaski w kwestii „pełnej prawnej ochrony życia ludzkiego”. I jeszcze raz powtarzam: w pierwszym, naczelnym i najwyższym sensie kwestia poznania embrionu ludzkiego jako typowo ludzkiego, czyli faktu, że embrion jest człowiekiem od momentu poczęcia, nie jest kwestią wiary, lecz nauki, lecz rozumu odpowiednio wykształconego. Dlatego też jeżeli pytamy o polskość dzisiaj, to rozumiemy, że Polska tylko wtedy będzie Polską prawą, sprawiedliwą i troszczącą się o dobro wspólne wszystkich w naszym Państwie, kiedy regułą dla całej duchowości, cielesności oraz regułą szacunku dla każdego życia ludzkiego i prawnego jego zabezpieczenia na każdym etapie rozwoju od aktu poczęcia wszystkich Polaków będzie Jezus Miłosierny, który wraz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym jako nasz Boski Stwórca daje życie każdemu człowiekowi, podtrzymuje życie każdego w istnieniu, każdemu daje propozycję zbawienia i nawet swojego największego przeciwnika – szatana – nie uśmierci na wieki.

Narodowa rana
Wprawdzie Polska przeżyła w historii wiele dramatów, wiele zbrodni doświadczyli nasi Praojcowie na sobie i naszym Państwie w wielu pokoleniach zarówno ze strony Tatarów, protestanckich Niemiec i Szwedów czy prawosławnej Rosji, a nade wszystko ze strony ateistycznego i satanistycznego socjalizmu rasistowskiego niemieckiej Trzeciej Rzeszy oraz równie antyboskiego komunistycznego Związku Sowieckiego. Jest rzeczą godną człowieka prawego ubolewać nad „morzem” krwi polskiej przelanej na frontach zmagań o ocalenie życia własnego Narodu i innych Narodów, od Azji aż po Amerykę. Słusznie bolejemy w duszy polskiej nad obozami kaźni, śmierci i poniżenia milionów Polaków – łącznie z Oświęcimiem, Katyniem czy ostatnią tragedią narodową samolotu z Prezydentem Prof. Lechem Kaczyńskim na pokładzie i wieloma znakomitymi Obywatelami Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, co przeniknęło cierpieniem wszystkich Polaków dobrej woli w najgłębszych pokładach naszych serc. Dobrze czynimy, że pragniemy znać przyczyny tej tragedii i że pamiętamy. Także tyle czasu oczekiwana z tęsknotą ducha narodowego rehabilitacja Żołnierzy Wyklętych jako naszej dumy w walce z antypolskim komunizmem niemiecko-rosyjskim jest prawym i słusznym aktem Państwa.

Czyż jednak nie powinniśmy postawić w tym kontekście pytania o to, co stanowi ból bólów Polski dzisiaj, czyli pytania o rozmiar tych zbrodni, których niektórzy Polacy wyrządzili własnemu Narodowi od końca II wojny światowej do chwili obecnej w postaci już ponad 28 milionów zabójstw dzieci poczętych, ale jeszcze nienarodzonych w sercach Matek Polek? Czyż nie jest to, łącznie z nieoficjalnymi przypadkami tego typu zbrodni, połowa Narodu Polskiego, która zginęła w pierwszych momentach swojego zaistnienia jako Polacy w łonie swojej matki w naszej Ojczyźnie, w ponad 90 proc. ochrzczonej po katolicku, najboleśniejsza i najtragiczniejsza rana na polskości od Chrztu św. Mieszka I? Przecież w dotychczasowych dziejach Polski nie przeżyliśmy ze strony żadnego wroga z zewnątrz Ojczyzny takiej hekatomby cierpienia narodowego – tak istotnego podziału Polski na Ablów i Kainów, jak w ostatnich dziesięcioleciach historii Polski z samego serca wielu Polek i Polaków, tj. wielu Matek, Ojców czy Krewnych, wielu Polityków i Parlamentarzystów, wielu Lekarzy i Reprezentantów polskiej służby zdrowia, wielu Dziennikarzy i Opiniodawców, którzy zasadniczo deprawowali polskie sumienia – aż do ich zgody na zbrodnię przeciwko własnym dzieciom.

Czyż te prawdziwie Boże i polskie dzieci nie są współczesnymi pokoleniami naszych jeszcze nawet bezimiennych bohaterów narodowych, pozbawianych życia na „ołtarzu Ojczyzny”, i to w imię majestatu Prawa Polskiego? Czyż nie są to współczesne pokolenia rycerzy polskich, legionistów II Rzeczypospolitej, więźniów politycznych ginących w obozach śmierci Katynia i innych miejsc? Czyż nie są to pokolenia współczesnych „Żołnierzy Wyklętych”? Gdzie byłaby dzisiaj polska nauka, sztuka, gospodarka, polityka, technika i kultura polska, gdybyśmy nie ponieśli największych strat osobowych Polaków z własnej, ale nieprzyjaznej, bo uśmiercającej swoją siostrę i swojego brata dłoni polskiej? Czyż nie nadszedł najwyższy czas, aby zakończyć tę zbrodnię polską przeciwko milionom Polek, Polaków i całej Polsce?

Prawo do życia dla wszystkich
Naród Polski ma w tej sytuacji politycznej zapewne największą nadzieję ostatnich czasów na uwolnienie się od „zbrodni polskiej”, że Zjednoczona Prawica dotrzyma obietnicy przedwyborczej i zadba o prawość Państwa oraz prawość sumień Obywateli polskich. Jej najważniejszym kryterium jest wyeliminowanie sprzecznej z dobrem wspólnym Polaków i polską racją stanu oraz sprzecznej m.in. z art. 38 Konstytucji z 1997 roku: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”, Ustawy o planowaniu rodziny… z 1993 roku. Chodzi o zagwarantowanie każdemu poczętemu dziecku w Polsce najważniejszego prawa – „pełnej prawnej ochrony życia ludzkiego”, co nie może w jakimkolwiek prawym sumieniu Parlamentarzysty polskiego budzić najmniejszych wątpliwości, spełniającego przecież swój mandat poselsko-senatorski pod „przysięgą”: „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Tak mi dopomóż Bóg”.

Niech Dobry Pan Bóg błogosławi Sejmowi i Senatowi RP, aby rozumnie i z odwagą cywilną wypełnili swoje ślubowanie w kwestii prawa do życia wszystkich poczętych a nienarodzonych pokoleń naszego Narodu.

ks. prof. Tadeusz Guz, kierownik katedry filozofii prawa KUL

http://www.naszdziennik.pl/mysl/156675, ... ozumu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 30 kwi 2016, 06:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Agresja aborcjonistów zwiastuje ich klęskę

W krakowskich Mistrzejowicach miejscowy osiłek zaatakował wolontariuszy przestawiających wystawę „Wybierz Życie” i poturbował jednego z nich. Został spisany przez policję, sprawa trafi do sądu.

W centrum Krakowa kilka feministek usiłowało zakłócić zbieranie podpisów pod projektem ustawy chroniącej prawo do życia każdego dziecka. Ponieważ obelgi i wyzwiska nie zniechęciły naszych wolontariuszy, oblały sokiem karty podpisowe. Chuliganki zostały wylegitymowane.

W Poznaniu grupa feministek usiłowała zasłonić plakaty pokazujące prawdę o aborcji i zagłuszała wrzaskami zgromadzenie, podczas którego zbierane były podpisy. Interweniowała policja.

Za przeszkadzanie w wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Agresywne zachowania grupek aborcjonistów to w wielu miastach norma. Kłamliwa i histeryczna kampania prowadzona jest również w aborcyjnych mediach. Zjawiska te pokazują strach i bezradność zwolenników zabijania. Nie są w stanie podjąć merytorycznej debaty. Widzą, że zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się mordowaniu dzieci. Według ostatnich badań CBOS, 66 proc. Polaków uważa „zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci”. Aborcjoniści odreagowują więc frustrację agresją.

Wszystko wskazuje na to, że zwycięstwo jest blisko.

Mariusz Dzierżawski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... leske.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 09 maja 2016, 07:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Sto podpisów na godzinę

To jak najbardziej realna szansa na zmianę prawa – mówią „Naszemu Dziennikowi” wolontariusze zaangażowani w zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy gwarantującej całkowitą ochronę ludzkiego życia od poczęcia.

Akcja zbierania podpisów trwa od ponad trzech tygodni. Podpis może złożyć każda osoba dorosła. Wolontariuszy, którzy zbierają deklaracje, można spotkać z reguły w miejscach, gdzie panuje ożywiony ruch, gdzie ludzi jest najwięcej – przy galeriach handlowych, parkach, dworcach, przed kościołami.

W Rzeszowie ruch obrońców życia działa bardzo prężnie. Miasto było świadkiem nie tylko wielu pikiet antyaborcyjnych, ale też procesów wytaczanych przeciwko obrońcom życia, jak ten złożony przez szpital Pro-Familia przeciwko Przemysławowi Syczowi i Jackowi Kotuli.

– Wiele ludzi jest dobrze zorientowanych w kwestii projektu, ale też sporo o nim nie wie i dowiaduje się dopiero od nas. Rozmawiamy z ludźmi, pytamy, jaki jest ich stosunek do obrony życia. Reakcje są bardzo różne, od wrogich, po przychylne i obojętne. Tych ostatnich jest dużo. Ale nie zmuszamy nikogo do podpisywania się – mówi Bartłomiej Sarna, koordynator z Fundacji PRO – Prawo do Życia na Podkarpaciu.

– Jest wiele osób, które zdecydowały się złożyć podpis pod projektem pod wpływem naszych wcześniejszych pikiet. Ludzie ci mówią, że uświadomili sobie w pełni, czym jest aborcja, dopiero wtedy, gdy zobaczyli zdjęcia z naszych bannerów. To ich bardzo poruszyło i ukształtowało taką właśnie zdecydowaną postawę – zobaczyli na własne oczy zdjęcia ciał abortowanych dzieci – dodaje Przemysław Sycz.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dzine.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 10 maja 2016, 06:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Zwycięstwo obrońców życia!

Rzeszowski szpital Pro-Familia, który dokonywał aborcji niepełnosprawnych dzieci i pozywał do sądu działaczy Fundacji Pro – Prawo do Życia za podawanie tego do publicznej wiadomości, nie będzie więcej zabijał dzieci przed narodzeniem. Jako powód zaprzestania aborcyjnej działalności przez szpital podano skorzystanie ze sprzeciwu sumienia przez wszystkich ginekologów pracujących w szpitalu. Szpital nie będzie więc przeprowadzał aborcji, ponieważ żaden z lekarzy nie chce w niej uczestniczyć.

Przypomnijmy, że jako pierwsze przeciw aborcji w szpitalu Pro-Familia zaprotestowały pracujące w nim położne, a najodważniejsza z nich, Agata Rejman, podała informacje o dokonywanych tam aborcjach do wiadomości publicznej. Szpital próbował zastraszyć położną, grożąc jej sankcjami finansowymi. W obronie położnej wystąpili wolontariusze Fundacji Pro – Prawo do Życia, organizując pikiety pod szpitalem i w innych miejscach w Rzeszowie.

Szpital zareagował na to pozwami sądowymi skierowanymi przeciw organizatorom pikiet, Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi. To jednak nie przestraszyło naszych działaczy – zgromadzenia były nadal organizowane, pod szpitalem wykupiliśmy billboard informujący o trwającym wewnątrz procederze, a jedna z ostatnich pikiet transmitowana była przez ogólnopolską telewizję TVP Info.

Sąd cywilny uznał, że działacze Fundacji naruszyli dobre imię szpitala, twierdząc, że zabija się w nim chore dzieci. Sąd karny natomiast uznał, że Kotula i Sycz nie dopuścili się zniesławienia szpitala, a nazywanie aborcji zabijaniem dzieci jest jak najbardziej uzasadnione. W obu sprawach obrońców życia reprezentował mecenas Jerzy Kwaśniewski z Instytutu Ordo Iuris. W sprawie cywilnej Kotula i Sycz złożyli wniosek o kasację.

Zaniechanie przez szpital Pro-Familia wykonywania aborcji pokazuje, że pikiety pod szpitalami są skutecznym narzędziem walki z aborcją.

W 2014 r. jeden z dyrektorów szpitala Pro-Familia stwierdził, że „tego typu procedury [aborcje] powinny być wykonywane w każdym szpitalu”. Kilkadziesiąt pikiet zorganizowanych przez rzeszowskich działaczy Fundacji najwyraźniej doprowadziło do obudzenia sumień ginekologów szpitala i w konsekwencji do zaniechania morderczych praktyk. Gdyby Kotula i Sycz dali się zastraszyć dyrekcji szpitala, do takiej sytuacji zapewne by nie doszło. Odwaga i wytrwałość budzą sumienia. Naszym celem jest obudzenie sumień wszystkich Polaków. Dlatego kontynuujemy kampanię „Szpitale bez aborterów”. Skoro najbardziej agresywny wobec naszych wolontariuszy szpital musiał zaprzestać zabijania dzieci, to znaczy, że możliwe jest powstrzymanie aborcji w każdym szpitalu. Potrzeba tylko odwagi i wytrwałości.

Mariusz Dzierżawski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zycia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 05 cze 2016, 14:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Sondaż obala argumenty „proliferów” przeciwnych inicjatywie „Stop Aborcji”

Wyniki przełomowego sondażu IBRIS odnoszącego się literalnie do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Stop Aborcji” jednoznacznie wskazują, że Polacy popierają zaproponowane w niej zmiany. Niestety, jest grupa komentatorów – także tych związanych ze środowiskami pro-life – bezpodstawnie obciążających inicjatorów projektu winą za rzekomy spadek poparcia dla idei obrony życia.

W majowym badaniu sondażowi IBRIS po raz pierwszy zapytano Polaków o precyzyjnie określoną treść inicjatywy „Stop aborcji”. Pytanie brzmiało: „Czy popiera Pan(i) całkowity zakaz aborcji, z zachowaniem możliwości ratowania życia matki, jeśli jest zagrożone?” Okazało się, że tak mocno, a zarazem niesłusznie atakowany ze wszystkich stron projekt ustawy w pełni chroniącej życie, popiera ponad 58 proc. Polaków.

To ogromny sukces obrońców życia, gdyż inicjatywa ustawodawcza od chwili jej ogłoszenia podlega frontalnym (i skrajnie nieuczciwym) atakom nie tylko ze strony środowisk feministycznych, lewicowych i liberalnych, ale – co zupełnie niezrozumiałe – także niektórych organizacji prolajferskich. Część etatowych, ale od lat praktycznie bezczynnych, „obrońców życia” nie dołączyła bowiem do inicjatywy, nie godząc się w zasadzie z jednym tylko zapisem projektu, odnoszącym się do możliwości ukarania kobiety za aborcję, z opcją odstąpienia od kary.
To nie była dobra decyzja. I potwierdzają to obecnie badania IBRIS. Okazuje się bowiem, że większość Polaków sprzeciwia się automatycznej bezkarności kobiet za przeprowadzenie aborcji. Zdaniem 50,7 proc. badanych, kobiety powinny ponosić odpowiedzialność karną za „celowe i świadome dokonanie aborcji lub poddanie się jej”. Za wyłączeniem (z góry) karalności kobiet w tych sytuacjach opowiedziało się 41,3 proc. badanych.

Taki wynik stawia w dość niekomfortowej sytuacji osoby, które najpierw nie poparły inicjatywy obywatelskiej, a teraz rzucają jej kłody pod nogi. Czy zatem kolejne ataki i szczucie – także w katolickich mediach – na inicjatywę „Stop Aborcji” poparte są racjonalnymi przesłankami, czy też jest to tylko nieudolna próba ratowania nadszarpniętego bezczynnością wizerunku obrońcy życia?

Bo niby jak obronie nienarodzonych przysłużyć się mają wygłaszane w katolickich rozgłośniach opinie, w których powołuje się na anonimowych polityków, twierdzących że projekt „Stop Aborcji” i tak nie znajdzie poparcia w Sejmie? Jak przed zgaszeniem kolejnych niewinnych istnień uchronić mają frazesy o rzekomo złych skutkach obywatelskiego projektu dla obrońców życia i Kościoła? Co da nienarodzonym zapewnianie, że „kocha się wszystkie dzieci”, albo co zmieni zbieranie podpisów pod apelem o podjęcie działań do polityków, którzy ponoć i tak mają nie popierać zdecydowanych antyaborcyjnych rozwiązań? Gdzie w tym wszystkim troska o życie poczęte?

Ataki nieprzychylnych mediów na inicjatywę „Stop Aborcji” z użyciem fałszywych argumentów nie dziwią, bo takiej postawy po zwolennikach zachowania „kompromisu aborcyjnego” czy też wręcz liberalizacji tego zbrodniczego „prawa” można było się spodziewać. Jednak kolejne ciosy ze strony „obrońców życia” wydają się doprawdy bezsensowne.

Czemu służyć ma próba obciążania inicjatorów „Stop Aborcji” winą za rzekomy spadek poparcia dla idei obrony życia? Przecież – jeśli nawet już o spadku mowa – to wzmacnianie głosu grupy krytyków obywatelskiego projektu antyaborcyjnej ustawy mogło jedynie stać się przyczynkiem do wytykanej teraz obywatelskiej niechęci! Może należałoby się uderzyć w piersi? Primum non nocere, panowie. Tu chodzi o ludzkie życie!

Marcin Austyn

http://www.pch24.pl/sondaz-obala-argume ... 723,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 04 lip 2016, 06:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Bez prawa do życia?

Nie można skazywać na śmierć dzieci z zaburzeniami chromosomowymi – podkreślił w rozmowie z KAI ks. abp Henryk Hoser. Zdaniem przewodniczącego Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP, „potrzebne są ośrodki dobrej diagnozy w kierunku utrzymania życia i leczenia chorób, a nie w kierunku aborcji”. Dodał, że „pewnym i koniecznym rozwiązaniem są również hospicja perinatalne zapewniające pomoc zarówno przed, jak i po urodzeniu chorego dziecka”.

W czasie piątkowego posiedzenia Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP, które odbyło się w siedzibie kurii warszawsko-praskiej, podsumowano prace minionych miesięcy, kiedy to koncentrowano się wokół bioetyki początków życia ludzkiego, a więc kwestii zapłodnienia, problemów wynikających z ciąży i jej przerwania oraz genetyki klinicznej.

Eksperci zajęli się między innymi kwestią leczenia niepłodności. – Zastanawialiśmy się nad diagnostyką i leczeniem pierwotnych oraz wtórnych przyczyn niepłodności, a w związku z tym przywracaniem zdolności prokreacyjnej poszczególnych małżeństw bez uciekania się do „technologii pomostowej”, do których należy między innymi zapłodnienie in vitro – wyjaśnił ks. abp Hoser.

Wspomniał przy tym o możliwości leczenia pewnych anomalii chromosomowych poprzez stosowanie technik, które inaktywują na przykład dodatkowe chromosomy, które są przyczyną niektórych zespołów jak, np. zespół Downa.
Eksperci zwrócili przy tym uwagę na niską skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego i wszystkie problemy związane z tym sposobem „protezowania” niepłodności.

– W wielu publikacjach dotyczących żywych urodzeń dzieci pochodzących z metody in vitro pojawiają się jedynie dane dotyczące liczby osób zachodzących w ciążę, ale nie zawsze żywych urodzeń, podczas gdy brakuje badań dotyczących zdrowia poczętych tą metodą dzieci – zauważył ks. abp Hoser.

W czasie posiedzenia poruszono również kwestie nierzetelności prowadzenia niektórych badań naukowych i publikowania danych, które nie są potwierdzone i nie są sprawdzalne przez inne ośrodki i laboratoria. – Niektóre wyniki badań z zakresu genetyki klinicznej i medycyny rozwoju nie odpowiadają rzeczywistości – są więc rodzajem badań czy publikacji koniunkturalnych – zauważyli eksperci.

Ksiądz abp Hoser podkreślił, że nie można skazywać na śmierć dzieci z zaburzeniami chromosomowymi. W wielu krajach Europy Zachodniej dzieci, u których stwierdza się zaburzenia chromosomowe, już łonie matek są skazywane na śmierć, podczas gdy nie są to zespoły letalne. – Można doskonale zabezpieczyć ich zdrowie i życie, czego przykładem jest chociażby zespół Downa – powiedział ekspert.

Przewodniczący Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP zaznaczył, że istnieją już w Polsce ośrodki bardzo precyzyjnej diagnozy chorób wewnątrzłonowych płodu, co pozwala na leczenie śródmaciczne różnych przypadków i przygotowanie leczenia po urodzeniu. Ogromną rolę odgrywa w tym rozwój kardiochirurgii powikłań rozwoju układu krążenia sercowo-naczyniowego.

Jako przykład placówek niosących pomoc w trudnych przypadkach wskazał hospicja perinatalne, gdzie oferowana jest pomoc holistyczna, a więc nie tylko medyczna czy psychologiczna, ale również pomoc duchowa.

RS, KAI

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... zycia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 27 lip 2016, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
W Polsce trudno znaleźć zwolenników zabijania!

Równocześnie ze zbiórką podpisów pod projektem „Stop aborcji”, mającym sprawić, że życie będzie podlegało pełnej ochronie od poczęcia, rozpoczęła się inna zbiórka. Środowiska aborcyjne, chcąc zagrozić nam „efektem wahadła” i pokazać, że Polacy ponad życie innych chcą przedkładać własną wygodę, zaczęły zbierać podpisy pod zupełną legalizacją aborcji.

Projekt radykalnej lewicy zakłada przymus uczęszczania na zajęcia edukacji seksualnej oraz legalizację zabijania do 12. tygodnia życia, w przypadku gwałtu do 18. tygodnia, a przy podejrzeniu o chorobę nawet do końca ciąży. Zbiórka podpisów, jak ogłoszono na stronie, trwa do 31 lipca.

Projekt miał być w pewnym sensie protestem przeciw naszemu projektowi. Był on szeroko nagłaśniany w mediach, chętnie mówiono o zbiórkach, odbywały się one podczas festiwali muzycznych, jak Przystanek Woodstock czy też Open’er. Aborcjonistki postarały się również o wsparcie od lewicowych celebrytów, takich jak Agnieszka Holland, Andrzej Chyra czy Maria Peszek. O projekcie słychać było wszędzie, przy czym organizacja bardzo chętnie przypominała kłamliwe informacje na temat naszej inicjatywy ustawodawczej. Chętnie pokazywano infografiki przedstawiające zmyślone historie zgwałconych kobiet, które poszły do więzienia zamiast gwałciciela, oraz kłamano, że przy każdym poronieniu będzie trzeba się tłumaczyć w prokuraturze.

Takie działania powinny dać świetny wynik. Zwłaszcza jeśli nasza inicjatywa, tak opluwana jadem w mediach i zakłamywana, zebrała ponad 450 tysięcy podpisów. Ile więcej powinny mieć reklamowane aborcjonistki, jeśli już kilka dni po rozpoczęciu zbiórki chwaliły się kilkoma tysiącami zebranych podpisów, a zbiórki podobno szły jak burza?

I tu zaskoczenie – do końca zbiórki został tydzień, a podpisów wcale nie jest tak dużo. W połowie lipca było ich około 85 tysięcy, pojawiają się głosy, że lewica dobija do 100 tysięcy. Najprawdopodobniej zbiorą tyle, że projekt przejdzie, natomiast czy po odrzuceniu głosów nieważnych tych podpisów będzie dużo więcej ponad te 100 tysięcy? Wygląda na to, że nie.

Wniosek nasuwa się sam. Nawet przy pomocy mediów, celebrytów i pompowania na siłę tematu oraz zakłamywania swojego i naszego projektu feministki w Polsce są w stanie ledwo dobić do wymaganej liczby podpisów, a co dopiero mówić o większym poparciu społeczeństwa. Ostatnie sondaże również nie pozostawiają złudzeń – zwłaszcza młodzi ludzie są przeciwni zabijaniu, a więc nie zanosi się na większą zmianę poparcia zabijania w kolejnych latach.

Karolina Jurkowska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... jania.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 05 paź 2016, 08:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Tylko ludzie duchowo martwi mogą żądać mordowania poczętych, lecz jeszcze nienarodzonych w imię własnych rozbuchanych egoizmów.
Czarny protest to przemarsz zombie po polskich ulicach, to przemarsz ludzi zapatrzonych w siebie i nie zdolnych do ponoszenia wyrzeczeń i ofiar na rzecz innych ludzi, nawet na rzecz własnych dzieci, które wolą zabić, aby nie musieć dla nich się poświęcać i rezygnować ze swoich nienasyconych potrzeb.


Żałobnicy na ulicy. Czas na mobilizację obrońców życia

Przygnębiający widok – żałobne stroje, agresywne hasła, gremialne domaganie się prawa do zabijania własnych dzieci. Modelowy przykład, jak w zupełnym oderwaniu od faktów można sterować ludzkimi emocjami. Świadectwo, jak aborcyjna trauma towarzyszy kolejnym pokoleniom. Ale również silne wyzwanie dla wszystkich, którym leży na sercu przywrócenie cywilizacyjnego porządku w Polsce.

Poniedziałkową medialną hucpę urządzono według sprawdzonego schematu eskalowania emocji napędzanych potokiem manipulacji sączących się z łamów, eteru i wizji. Wszystko według parytetu: dwa zdania – sześć kłamstw. Tak na przykład przebiegała w wykonaniu czołowej aborcjonistki kraju sobotnia „dyskusja” w publicznym radiu z przedstawicielką komitetu „Stop aborcji”. Obrończyni życia by wyprostować wszystkie przeinaczenia i stuprocentowe fałsze zastosowane przez przeciwniczkę, musiałaby poświęcić cały przysługujący jej czas na antenie.

Podobnie wygląda większość serwowanych nam w mediach debat na temat tzw. aborcji. Jest to możliwe dzięki nadzwyczajnemu zaangażowaniu największych publikatorów prywatnych. Odkąd ruszyła akcja zbierania podpisów pod projektem „Stop aborcji” skutecznie robią one wodę z mózgów swoich słuchaczy i czytelników, mnożąc zastępy demonstrującej w poniedziałek rozhisteryzowanej gawiedzi. Nie mogło się obyć bez celebryckiego wsparcia aktorek, aktorów, modelek, kucharzy i prezenterek – ludzi najczęściej wybitnych w swoich profesjach, angażowanych jednak okazjonalnie do roli autorytetów w kwestiach moralnych. Brak pewności, z jakich racji tak gremialnie decydują się oni narażać na szwank własną wiarygodność wypowiadając się o czymś, o czym nie mają pojęcia. Mieliby, gdyby ze zrozumieniem przeczytali projekt, który bezrefleksyjnie piętnują.

Parada manipulacji
Ramię w ramię z celebrytami uczestnicy czarnych marszów i pikiet sprzeciwiają się na przykład zastopowaniu możliwości badań prenatalnych, przymusowym porodom z narażeniem życia kobiet, karom więzienia za samoistne poronienie albo zakazowi antykoncepcji. Żadna z tych kwestii nie wynika jednak z projektu autorstwa Ordo Iuris, zatem nieszczęsne proaborterki i proaborterzy protestują, choć sami nie wiedzą przeciwko czemu. Oczywiście nie wszyscy, ale z pewnością większość z nich. Wśród osób i organizacji nakręcających „czarny protest” nie brak jednak utrzymanek i utrzymanków koncernów zarabiających krocie na rozwiązłości kobiet i mężczyzn oraz na rozwiązłości tej skutkach. Chodzi tu nie tylko o zabijanie nienarodzonych. Także o środki antykoncepcyjne, czy też wszechobecną pornografię.

Kobiety i mężczyźni w czerni protestują również przeciwko „przymusowi” rodzenia dzieci z gwałtów, a także zakazowi zabijania dzieci niepełnosprawnych. To również efekt elementarnego nieporozumienia, wynikającego z winy sprawujących władzę w naszym kraju, nie tylko obecnie, ale od wielu lat. Jeśli politycy od początku zdobyliby się na ustawienie tak zwanej kwestii aborcyjnej nie na głowie, jak ma to miejsce, lecz wręcz przeciwnie, wszystkim krytykom projektu „Stop aborcji” łatwiej byłoby zrozumieć jego fundamentalną logikę.

Sprawa życia ludzkiego to bowiem nie to samo co boje nad stołkami w państwowych spółkach albo w rządowej koalicji. Tu nie ma pola do kompromisów bo nie chodzi o polityczne targi. Państwo, które nie szczędzi nakładów na finansowe wspieranie rodzin w ramach projektu „500+” czy też na rehabilitację niepełnosprawnych, powinno potraktować gwałty i upośledzenia w adekwatny sposób – jak losowe wypadki, którymi w istocie są. Jeżeli jedyną ofertą pomocy, jaką formułuje wobec dotkniętych tym dramatem rodziców czy też osamotnionej matki jest pozbawienie życia dziecka, trudno nie nazwać takiego prawa barbarzyńskim.

Nie zrozumieli czy nie chcą zrozumieć?
Niestety, z wypowiedzi wielu, pożal się Boże, reprezentantów narodu – i to niezależnie od partyjnej przynależności – w dalszym ciągu wynika, że nic a nic nie zrozumieli z projektu, który decyzją większości odesłali do sejmowej komisji praw człowieka. Tak jakby zupełnie nie słuchali parlamentarnej prezentacji projektu ani też cierpliwie udzielanych przez przedstawicielkę Ordo Iuris odpowiedzi na zapytania posłów.

Jasne sygnały dochodzące z „kręgów decyzyjnych” Prawa i Sprawiedliwości świadczą, że w ich optyce sprawa zabijania nienarodzonych nadal nie jest postrzegana jako kwestia fundamentalnego prawa do życia, lecz jest polem do zgodnego z wynikami sondaży kompromisu dotyczącego przede wszystkim tak zwanych praw kobiet. Liderzy partii skłonni są zakazać wyłącznie tzw. aborcji eugenicznej. Partia rządząca pisze już „na kolanie” własny, senacki projekt ustawy aborcyjnej. Ma on zapewne w założeniu związać ręce posłom PiS, skłaniającym się ku poparciu w Sejmie obywatelskiej propozycji autorstwa komitetu „Stop aborcji”. Zamiar to bardzo sprytny. Przenikliwość jego autorów okazała się jednak ograniczona. Przywódcy Prawa i Sprawiedliwości nie uwzględnili zapewne faktu, że w Polsce istnieje ogromna rzesza zwolenników rozwiązania, zgodnie z którym państwo będzie chronić także dzieci poczęte w drodze gwałtu czy też współżycia osób nieletnich. Obrońcy nienarodzonych nie widzą też powodu, dla którego w naszym kraju legalne miałoby pozostawać zabijanie dzieci za pomocą środków wczesnoporonnych – stanowiące już dziś w krajach zachodnich znaczną większość przypadków prenatalnego pozbawiania życia. Prędzej czy później czeka nas zatem kolejny projekt obywatelski, kolejna akcja zbierania podpisów, kolejna debata w Sejmie i mediach…

Wielopokoleniowa trauma
Swoje trzy grosze do tej zakrojonej na wielką skalę manipulacji dołożyła polityczna opozycja wobec gabinetu Prawa i Sprawiedliwości. Chociaż projekt nowelizacji zmierzającej do pełnej ochrony życia nie wyszedł spod ręki partii rządzącej, bezradna dotąd niepisana koalicja anty-PiS dostrzegła w kwestii aborcyjnej szansę na uderzenie w dzisiejszą władzę.

Liczne poniedziałkowe manifestacje w miastach Polski nie są jednak wyłącznie efektem udanej operacji propagandowej. Dosłownie czarno na białym przypominają nam one o potężnym ładunku ludzkich dramatów związanych z syndromem postaborcyjnym i tak zwanym syndromem ocaleńca. Wielu spośród przebranych na czarno ludzi, którzy wylegli w poniedziałek na ulice polskich miast, niesie w sobie żałobę po swoich zabitych przed narodzeniem dzieciach, braciach czy siostrach. Niesie duchowy i psychologiczny balast odziedziczony po babciach i matkach, dziadkach i ojcach obciążonych zbrodniami na własnym poczętym potomstwie. „Wściekłe”, jak same o sobie mówią w licznych wypowiedziach dla mediów, szukają w tłumie podobnych sobie wsparcia dla dokonanego kiedyś tragicznego wyboru.

Często zapomina się o tym, że zabijanie nienarodzonych było legalne w Polsce nie od czasów niemieckiej okupacji i nocy stalinowskiej, ale już od wczesnych lat 30. XX wieku. Zostało zalegalizowane przez rządy sanacyjne i jeszcze przed wojną przyniosło krwawy plon wielu tysięcy odebranych istnień. Kto oszacuje skalę i skutki samobójczej w swej istocie zbrodni dokonywanej przez pokolenia Polek i Polaków od tamtego czasu?
Warto byłoby zatrzeć fałszywe wrażenie, że większość Polek marzy jedynie o tym, by bez oglądania się na konsekwencje – w imię prawa do nieskrępowanych seksualnych zabaw – szafować istnieniami nienarodzonych dzieci. Czy organizacje prorodzinne i katolickie zdobędą się teraz na mobilizację w masowych manifestacjach poparcia dla pełnej ochrony życia?

Roman Motoła

http://www.pch24.pl/zalobnicy-na-ulicy- ... 404,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 07 paź 2016, 07:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Starałem się szerzej spojrzeć na ten smutny fakt w wątku "Aborcja", ale przeżywam tę decyzję jako porażkę prawdy, porażkę kultury, porażkę człowieczeństwa. Ohydą naszych czasów jest to, że musimy żyć w świecie zdominowanym przez ideologie i uprawiać polityczne slalomy, aby móc przetrwać, jako naród i jako państwo.

Nie zrezygnujemy z walki o życie

Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy „Stop aborcji” w pełni chroniący życie dzieci nienarodzonych w Polsce.

To, co działo się wczoraj w Sejmie, to nic innego jak powrót do 2007 r., kiedy to parlament stanął przed szansą na otoczenie opieką życia nienarodzonych. Teraz, tak jak wtedy, kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości nie wytrzymało presji i ugięło się pod atakami środowisk lewicowych.

Boleję nad tym, bo to pokazuje, że większość posłów RP nie jest osobami wierzącymi i to, czego naucza Kościół, a o czym świadczył całym swoim życiem św. Jan Paweł II, mają za nic. Wiara jest im potrzebna przed wyborami. Wtedy to pojawiają się w kościołach, wśród biskupów i księży i ogłaszają wszem i wobec, że są praktykującymi katolikami. Kiedy jednak dochodzi do konkretów, to życie nienarodzonych się nie liczy. Najważniejsze staje się to, aby nie podpaść prezesowi i nie wylecieć z list podczas następnych wyborów.

To jest smutne, że wiara tych osób jest tylko na papierze. Gdyby nią żyli, wiedzieliby, że jedno z przykazań mówi: nie zabijaj. A oni nie zrobili nic, aby dzieci w Polsce nie były zabijane.

Miałem nadzieję, że chłodny poranek ich obudzi, że wzbudzą w sobie refleksję po skandalicznym posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Oni jednak posłużyli się Episkopatem i twierdzą, że księża biskupi również sprzeciwiają się tej ustawie. To kłamstwo, gdyż kapłani są za pełną ochroną życia, ale sprzeciwiają się jedynie karaniu kobiet za popełnienie aborcji.

Nie chcę być złym prorokiem, ale to może być początek końca PiS. Miliony ludzi, którzy głosowali na tę partię, uważało, że jest to ugrupowanie, które reprezentuje wartości chrześcijańskie. Ja też tak uważałem. Jednak się zawiedliśmy.

Ale jak mieli postąpić inaczej, kiedy brak im odwagi? Co mieli zrobić, kiedy nie mają kręgosłupów moralnych? Bo oni ich nie mają, skoro co innego mówią na spotkaniach z wyborcami, a co innego robią w Sejmie.

A przecież wiara czyni cuda! Bóg będzie błogosławił narodowi, który przestrzega przykazań i kroczy Jego drogą. Teraz rząd i PiS sami pozbawili się błogosławieństwa. Bóg nie zadowoli się programami „Rodzina 500+” i „Mieszkanie+”, gdy to, co najważniejsze, wyrzuca się do kosza. Przykazań trzeba przestrzegać wszystkich, a nie tylko tych, które są dla nas wygodne.

Koniunkturalistów z PiS muszę zapewnić, że my tej sprawy nie zostawimy. Będziemy dalej walczyć o to, aby obrona życia w Polsce stała się faktem. Jeszcze chwila i zaczniemy drukować nowe listy do zbierania podpisów pod kolejnym projektem ustawy antyaborcyjnej. Tak więc do zobaczenia w Sejmie.

Jacek Kotula

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zycie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 08 paź 2016, 08:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Katolicka racja stanu

Obywatelski projekt „Stop aborcji” i sposób postępowania jego autorów były takie, jak naucza Kościół katolicki

Choć obywatelski projekt był zgodny z nauczaniem Magisterium Kościoła, to od zapisu o karalności kobiet jego autorzy zdecydowali się ostatecznie odstąpić. Czy mogli to zrobić wcześniej? Jeśli chcieli pozostać w zgodzie z tym, czego nauczał św. Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae”, to nie. Bo obowiązkiem każdego, kto kieruje się nauczaniem Kościoła katolickiego, jest w pierwszym rzędzie dążyć do możliwie najpełniejszej obrony każdego życia ludzkiego, z postawieniem na straży jego nienaruszalności sankcji prawnej.

Tak zresztą naucza Katechizm Kościoła Katolickiego: „Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od chwili jego poczęcia, powinny być przewidziane przez prawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw” (KKK 2273).

Dopiero gdy z jakichś przyczyn nie byłoby możliwe pełne zabezpieczenie życia dziecka poczętego bez żadnych wyjątków, wtedy można udzielić poparcia takim propozycjom, których celem jest „ograniczenie szkodliwości” funkcjonujących przepisów.

Projekt Ordo Iuris i sposób postępowania Fundacji PRO – Prawo do Życia były więc takie, jak naucza Kościół katolicki.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że na taką dokładnie metodologię działania zwracali uwagę polscy biskupi, gdy kilka lat temu powstawały różne „kompromisowe” projekty dotyczące procedury in vitro.

Podkreślane było wtedy, że dopiero gdy rozwiązanie prawne całkowicie zakazujące tej metody zostanie odrzucone, katoliccy posłowie mogą poprzeć takie, które maksymalnie ograniczy szkodliwe aspekty proponowanych ustaw.

Dlatego w czwartkowym głosowaniu katolicki poseł, osoba, której osobisty sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny, powinien poprzeć obywatelski projekt, bo zapewniał on pełną ochronę życia w Polsce.

Dążenie do pełnej ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci powinno być polską i katolicką racją stanu. Bo zabezpieczenie prawa do życia każdego obywatela to najbardziej podstawowa troska o dobro narodu i państwa. Prezydium Konferencji Episkopatu Polski przypomniało w dniu, w którym posłowie odrzucili obywatelski projekt ustawy Komitetu „Stop aborcji”, że nic nie zwalnia z obowiązku dążenia do pełnej ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. „Jest to zadanie zarówno parlamentarzystów, jak i wszystkich ludzi dobrej woli, bez względu na wyznawaną religię czy światopogląd”, napisali biskupi.

Czekamy na takich mężów stanu, którzy to odważnie podejmą. Obecny stan prawny, który dopuszcza w trzech przypadkach możliwość zabicia dziecka poczętego, jest nie do zaakceptowania. Oczywiście bardzo cieszy zapowiedź rządowa podjęcia ważnych projektów pomocowych mających na celu wsparcie osób w trudnej sytuacji życiowej. Nie może to jednak – jak przypomnieli biskupi – oznaczać zwolnienia z obowiązku dążenia do pełnej ochrony życia ludzkiego. Bitwa o życie w Polsce i przyszłość Narodu trwa. Nikt z wierzących, ani poseł, ani duchowny, ani żaden świecki, nie może tu zdezerterować.

Sławomir Jagodziński

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... stanu.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 11 paź 2016, 08:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Sytuacja wynikająca z odrzucenia ustawy antyaborcyjnej wyhamowała zapędy wrogów naszej Ojczyzny do działania na Jej szkodę, wykorzystując problem ochrony życia nienarodzonych, ale uruchomiła inne siły wyrażające ludzkie odczucia, a nie odczucia ideologiczne.
Kiedy siły dążące do zatrzymania ohydy aborcyjnych mordów się rozwiną i umocnią, wówczas PiS-owi łatwiej będzie zignorować opór i rokosz wrogów Polski.


Zdecydowany głos internautów za życiem

Mimo odrzucenia przez większość sejmową obywatelskiego projektu „Stop aborcji” sprawa pełnej ochrony życia nie jest przegrana. Do Sejmu trafił projekt ustawy w trybie petycji zakładającej całkowity zakaz aborcji z gwarancją niekaralności matek. Dzięki elektronicznemu formularzowi możesz zmotywować posłów i senatorów do poważnego potraktowania tej inicjatywy.

Kwestia karalności matek za dokonanie aborcji posłużyła posłom za pretekst do odrzucenia obywatelskiego projektu „Stop aborcji” podpisanego przez 450 tys. osób.

Obywatelski projekt „Kochamy każde dziecko”, który w formie petycji trafił do Sejmu w czwartek, 6 października, przewiduje pełną ochronę życia i nie zawiera zapisów umożliwiających pociągnięcie kobiet do odpowiedzialności karnej. Jest to więc rozwiązanie, które wychodzi naprzeciw twierdzeniom posłów, że rząd nakieruje swoje działania na pomoc rodzicom dzieci niepełnosprawnych oraz położy akcent na edukację w zakresie, czym jest tak naprawdę aborcja. Jednakże przygotowanie tych rozwiązań i ich wdrożenie wymaga czasu. Także kwestia edukacyjna zbierze swoje żniwo dopiero za kilka lat.

Średnio każdego dnia w wyniku aborcji zabija się w Polsce troje dzieci. Świadome tego faktu organizacje pro-life, mimo zapowiedzi rządu, nie rezygnują z zapewnienia ochrony prawnej człowiekowi od momentu poczęcia do urodzenia. Zapowiedzi premier, choć szczytne, nie uchronią tysięcy dzieci przed śmiercią. Tym bardziej że jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia niemieckie, gdzie mimo rozbudowanego aparatu socjalnego zabijane jest 90 proc. dzieci, u których diagnozuje się zespół Downa.

Swoją pomoc organizacjom pro-life zaproponowali internauci. Już 26 tys. osób podpisało się pod elektroniczną petycją do posłów i senatorów, aby ci potraktowali poważnie inicjatywę „Kochamy każde dziecko” oraz rozpoczęli jak najszybciej jej procedowanie.

Ty też możesz wesprzeć tę inicjatywę swoim głosem. Elektroniczny formularz znajdziesz TUTAJ.

Zdecydowane działania osób o poglądach pro-life mają teraz niebagatelne znaczenie. Mimo jasnej deklaracji liderów poszczególnych partii i ruchów politycznych o zachowaniu kompromisu aborcyjnego poszczególni posłowie mają inne zdanie. W Prawie i Sprawiedliwości 32 posłów zagłosowało za dalszym procedowaniem ustawy „Stop aborcji”, a 18 wstrzymało się od głosu. W Ruchu Kukiz’15 i PSL aż 50 proc. posłów sprzeciwiło się jej odrzuceniu.

Swoje zdecydowane stanowisko w sprawie obrony życia wyraziła m.in. poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Sobecka, która w liście otwartym do Antoniego Macierewicza, opublikowanym przez „Nasz Dziennik”, skrytykowała odrzucenie projektu chroniącego życie. List znajdziesz TUTAJ.

To wszystko pokazuje, że sprawa prawnej, pełnej ochrony życia jest ciągle otwarta.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yciem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 11 paź 2016, 08:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7417
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Sytuacja wynikająca z odrzucenia ustawy antyaborcyjnej wyhamowała zapędy wrogów naszej Ojczyzny do działania na Jej szkodę, wykorzystując problem ochrony życia nienarodzonych, ale uruchomiła inne siły wyrażające ludzkie odczucia, a nie odczucia ideologiczne.
Kiedy siły dążące do zatrzymania ohydy aborcyjnych mordów się rozwiną i umocnią, wówczas PiS-owi łatwiej będzie zignorować opór i rokosz wrogów Polski.


Mam jednak obawy, że PiS-owi wcale nie zależy na ochronie życia nienarodzonych.
Obawiam się, że grają tylko pod publiczkę, udając że zależy im na ochronie życia nienarodzonych.
Gdyby zależało, to już w 2007 roku wprowadziliby ustawę o ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Wówczas w 2007 roku, przypomnę jeszcze raz, kilku posłów PiS-u nie zjawiło się na głosowaniu, i zabrakło tych kilku głosów.
Historia więc niejako zatacza koło. Dzisiaj PiS ma wystarczającą większość, aby ustawę o ochronie życia poczętego uchwalić.
Jednak jak widać, po upływie 9 lat, sytuacja wcale nie uległa zmianie.

No ale poczekajmyż, może jednak PiS wykaże dobrą wolę. Oby!

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 15 paź 2016, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Większość Polek za całkowitym zakazem aborcji

Obrazek

W pierwszym sondażu przeprowadzonym przez IBRiS po odrzuceniu przez Sejm obywatelskiego projektu „Stop aborcji” wyniki wskazują, że większość Polek popiera zawarty w nim postulat całkowitego zakazu aborcji z zachowaniem możliwości życia matki. Zdecydowana większość Polek sprzeciwia się jednocześnie aborcji ze względów społecznych i aborcji na życzenie.

IBRiS zadał Polkom pytanie precyzyjnie opisujące treść projektu „Stop aborcji”: „Czy popiera Pani całkowity zakaz aborcji, z zachowaniem możliwości ratowania życia matki, jeśli jest zagrożone?”. Twierdząco odpowiedziało 48,7% badanych kobiet, co po odliczeniu odsetka niezdecydowanych oznacza poparcie 50,7% respondentek. Także na pytanie „Czy popiera Pani pełną ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia?” twierdzącej odpowiedzi udzieliła większość respondentek (53,8%).

Kobiety zapytano także o opinię na temat postulatów zniesienia prawnej ochrony życia od momentu poczęcia w naszym kraju. Dopuszczalności aborcji w przypadku, gdy „matka dziecka znajduje się w trudnej sytuacji socjalnej” sprzeciwiło się 70,3% uczestniczących w badaniu Polek (po odliczeniu odsetka osób niezdecydowanych 76,1%). Przywrócenie społecznej przesłanki dokonywania aborcji, która obowiązywała w latach 1956-1993, poparło 22,1% respondentek.

Odrzucona przez Sejm inicjatywa obywatelska „Stop aborcji” przewidywała objęcie dziecka poczętego pełną ochroną prawną poprzez wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji, a jednocześnie gwarantowała możliwość ratowania życia matki i jej leczenia. Z ustawy miały zostać usunięte przepisy pozwalające m.in. na uśmiercenie dzieci niepełnosprawnych.

Wyniki sondażu nie potwierdzają tezy środowisk kwestionujących prawo do życia przysługujące każdemu człowiekowi od momentu poczęcia, które niejednokrotnie przedstawiają się jako reprezentanci „praw kobiet”.

Sondaż został przeprowadzony przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na reprezentatywnej próbie osób w dniu 6 października, bezpośrednio po odrzuceniu przez Sejm projektu „Stop aborcji” oraz po protestach środowisk proaborcyjnych. Badanie zrealizowano metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.

Źródło: Strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... orcji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 28 sty 2017, 11:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Marsz dla Życia w Waszyngtonie

Dziś ulicami Waszyngtonu przechodzi kolejny krajowy Marsz dla Życia. Jak co roku znaczną część jego uczestników stanowią katolicy.

Począwszy od 1974 r. marsz odbywał się zawsze 22 stycznia, w rocznicę zalegalizowania przez amerykański Sąd Najwyższy aborcji. W tym roku ze względu na inaugurację prezydenta Donalda Trumpa datę przesunięto o tydzień.

Hasłem tegorocznego marszu są słowa „Potęga jednego”. Jak podają organizatorzy, hasło zostało zainspirowane słowami J.R.R. Tolkiena, który twierdził, że „nawet najmniejsza osoba może zmienić bieg historii”.

Tegoroczny marsz odbywa się w wyjątkowej atmosferze. Zaledwie tydzień temu te same ulice amerykańskiej stolicy wypełnili uczestnicy uroczystości inauguracyjnych prezydenta Donalda Trumpa.

Wyjątkowa w tym roku jest również obecność podczas marszu wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie Mike Pence jako członek Kongresu trzykrotnie w przeszłości wygłaszał przemówienia do uczestników Marszu dla Życia, jednak w tym roku po raz pierwszy przemawiał do tłumnie zebranych jako wiceprezydent.

Pence powiedział tłumom obrońców życia, że położenie kresu aborcji finansowanej z pieniędzy podatników jest ważnym priorytetem Donalda Trumpa.

Pence oświadczył, że administracja Trumpa będzie „współpracowała z Kongresem, by położyć kres finansowaniu z pieniędzy podatników aborcji i tych, którzy je oferują” i żeby uzyskane w ten sposób środki przeznaczyć na usługi medyczne dla kobiet.

Nawiązując do Deklaracji Niepodległości, wiceprezydent oznajmił, że zawarte tam słowa o prawie do życia, wolności i dążenia do szczęścia odnoszą się do wszystkich Amerykanów, także nienarodzonych.

Sądowi Najwyższemu USA, który w 1973 r. zalegalizował aborcję, zarzucił „odwrócenie się od tych ponadczasowych ideałów”. Zapowiedział, że prezydent Trump nominuje w przyszłym tygodniu sędziego Sądu Najwyższego, który „podtrzyma dane przez Boga wolności zagwarantowane w Konstytucji”.

Trump wyraził na Twitterze poparcie dla uczestników Marszu dla Życia.

Tegoroczny Marsz dla Życia, podobnie jak w latach ubiegłych, poprzedziła w jego wigilię Msza św. w bazylice Narodowego Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie.

– Niczyje prawa nie są bezpieczne w kulturze, w której powszechnie panuje aborcja – powiedział tam ks. kard. Timothy Dolan z Nowego Jorku.

Również w tym roku Ameryka przez 9 dni poprzedzających marsz modliła się w intencji szacunku dla życia w ogólnokrajowej nowennie. Lokalne Marsze dla Życia w wielu innych miastach Stanów Zjednoczonych odbyły się w tym roku tydzień przed marszem w Waszyngtonie.

RP, KAI, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/175177 ... tonie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 15 mar 2017, 09:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30419
Wszystko ma jakiś początek, wszystko zaczyna się często od znikomości, a następnie może przerodzić się w ogrom.
Niech i tak się stanie w tej sprawie.


Posłowie pro-life

W Sejmie zawiązał się Parlamentarny Zespół na rzecz Prawa do Życia. Liczy na razie 10 posłów

To najmłodszy zespół parlamentarny, który formalnie zarejestrowano ledwie kilka dni temu. Jego przewodniczącą została poseł Anna Siarkowska z koła Republikanie, a funkcje wiceprzewodniczących sprawują Teresa Glenc i Piotr Uściński (oboje z PiS). W skład zespołu wchodzą również: Magdalena Błeńska (Republikanie), Anna Sobecka (PiS), Paweł Lisiecki (PiS), Robert Mordak (Kukiz’15), Łukasz Rzepecki (PiS), Ireneusz Zyska (koło WiS) i poseł niezrzeszony Robert Winnicki.

Parlamentarny Zespół na rzecz Prawa do Życia ma charakter otwarty, mogą się do niego zgłaszać także inni posłowie i senatorowie, którym bliskie są idee ochrony życia człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Ponadto członkowie zespołu będą proponować udział w jego pracach parlamentarzystom, którzy w poprzedniej kadencji działali np. w Parlamentarnym Zespole na rzecz Ochrony Życia i Rodziny. Liczył on ponad 91 osób i zdecydowana większość z nich teraz również zasiada w Sejmie lub Senacie.

– Nie jest jednak ważna liczba członków zespołu, ale ich jakość. Dlatego nie będziemy dążyć do tego, abyśmy tworzyli jak najliczniejsze grono. Już w tym składzie, jaki teraz mamy, możemy wiele dobrego dokonać – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Anna Siarkowska.

Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu na rzecz Prawa do Życia tłumaczy, że został on powołany, aby pilnować przestrzegania w Polsce prawa do życia, które jest podstawowym prawem człowieka.

Krzysztof Losz

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -life.html

Świat niczym światło istnieje dla życia, a nie dla dla ciemności i dla śmierci. Lewacy powinni dla siebie poszukać we wszechświecie takiego świata w którym panowały by mrok, zbrodnia, dewiacje i oszustwo. Tam poczuli by się jak u siebie. Ciekawym czy im by się ten mroczny świat na dłużej spodobał?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /