Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 26 lip 2014, 07:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Nie ma zgody na zabijanie

Dr Tomasz M. Korczyński

Wystarczył dzień od odwołania prof. Bogdana Chazana ze stanowiska dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny, aby trafiła do niego pacjentka ze „skierowaniem” na aborcję. O zdarzeniu poinformował sam prof. Chazan, który stracił stanowisko po tym, jak – powołując się na klauzulę sumienia – odmówił zabicia ciężko chorego dziecka.

Jest to bezpośredni skutek decyzji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zwolniła człowieka sumienia i dopuściła tym samym do rozpoczęcia krwawego procederu zabijania nienarodzonych dzieci na terenie mokotowskiego szpitala. Za czasów prof. Chazana, społecznika, państwowca, eksperta i humanisty, od 2006 r. w placówce przy ul. Madalińskiego nie dokonywano mordów na nienarodzonych dzieciach. Prezydent Warszawy będzie miała na sumieniu śmierć tego dziecka, a także kolejnych, które będą odtąd w tym szpitalu unicestwiane. Zmiana nazwy szpitala jest pierwszym wymogiem tej tragicznej chwili. „Szpital im. Rodziny Heroda” brzmi dziś bardziej adekwatnie.

Drugim wymogiem jest odpowiedź Kościoła, który w trybie natychmiastowym powinien zareagować. Ekskomunika, wykluczenie ze wspólnoty Kościoła, jest w takim przypadku nie tylko jak najbardziej wskazana, ale uzasadniona i oczekiwana ze strony wspólnoty katolickiej w Polsce.

Nie ma zgody na zabijanie ludzi chorych, bezbronnych, tylko dlatego, że jeszcze nie zostali urodzeni i pozostają w łonie matek. Ekskomunika działa oczywiście i bez decyzji biskupa danej diecezji, ale symboliczna decyzja ks. kard. Kazimierza Nycza byłaby swego rodzaju środkiem zapobiegawczym przeciw dalszemu niebezpiecznemu rozwojowi zbrodniczego procederu, jakim jest zawsze aborcja. Osoba publiczna, piastująca władzę, w sposób szczególny musi sobie uświadamiać, że jej decyzje mają bardzo realne skutki, zaś jej wypowiedzi są głośniejsze niż rozmowa przy stole rodzinnym. Hanna Gronkiewicz-Waltz poniesie tego konsekwencje. W tym lub przyszłym życiu, ale Kościół jako pielgrzymująca wspólnota wiernych posiada odpowiednie środki zaradcze w tej doczesności.

Kąkol zasiany przez złego i chwasty, które szumnie wzbijają się do góry, będą spalone na Sądzie Ostatecznym. Natomiast ekskomunika jest przede wszystkim środkiem zaradczym, uzdrawiającym dla grzesznika, który może się w każdej chwili nawrócić i powrócić na łono Kościoła, spełniając określone wymogi. Może uratować duszę.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie musiała zwalniać prof. Chazana. Było wiele możliwości załagodzenia tego konfliktu. Jednak prezydent Warszawy dla swojej kariery i korzystnego wyniku w najbliższych wyborach postąpiła potwornie i bezwzględnie. Otworzyła wrota do aborcji.

Władze PO – PSL wypowiedziały wojnę cywilizacji życia. Stanęły jawnie po stronie śmierci. Kolejne dni przynoszą nowe zatrważające fakty. Można stwierdzić, że są to dosłownie „wieści wojenne”. Odwołanie prof. Chazana to tylko jeden z wielu incydentów, które łatwo uporządkować w komplementarną całość. Koalicja PO – PSL za pomocą swoich sztuczek i brudnych zagrań konfliktuje społeczeństwo polskie. Władza swoimi mediami i sprzymierzonymi środowiskami ekstremalnej mniejszości, jak feministki czy LGBT, napuszcza na siebie ludzi o różnych światopoglądach, próbując cynicznie zbijać na tym swój kapitał wyborczy. Zasada „dziel i rządź” ma przynieść PO lepsze wyniki w sondażach. To granie na lewicowy elektorat. PO-wski centrolew od kilku tygodni (właściwie od czasu wybuchu afery taśmowej) dokonuje niemal codziennie agresywnych prowokacji, aby pacyfikować katolików i wypychać ich z przestrzeni publicznej. Dziś trzeba jasno skonstatować, że sumienie chrześcijan jest powszechnie deptane przez Herodów z PO – PSL. Nie może być na to zgody. Potrzeba zdecydowanej akcji ofensywnej katolików, na obszarze chrześcijaństwa jedynej siły, która walczy o życie i godność człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Potrzeba zdecydowanej postawy liderów Kościoła katolickiego, potrzeba wspólnej inicjatywy wszystkich świeckich wiernych w obronie życia, w obronie godności i praw człowieka, wolności religijnej, które to przestrzenie zostały nagle i wściekle zaatakowane przez wysłanników kultury zabijania.

http://www.naszdziennik.pl/wp/87805,nie ... janie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 22 sie 2014, 05:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Dzień ocalenia

Po blisko 30 latach walki udało się doprowadzić do zamknięcia jednej z największych placówek aborcyjnych w stanie Ohio.

W zeszłym tygodniu sąd hrabstwa Hamilton podtrzymał decyzję dwóch niższych instancji o zam-knięciu zakładu w Cincinnati, w którym zabijano poczęte dzieci, także w trzecim trymestrze ciąży. Dyrektor placówki, o którym już kilkakrotnie było głośno ze względu na przeprowadzane przez niego tzw. późne aborcje, Martin Haskell, poinformował, że nie będzie składał apelacji od tego wyroku. Orzeczenie to nie oznacza jednak całkowitego ukrócenia procederu aborcyjnego w regionie, gdyż Haskell jest jeszcze właścicielem placówki w Dayton.

Doprowadzenie do zamknięcia zakładu po wieloletniej walce jest powodem do radości dla lokalnych obrońców życia. – Dziś jest dzień ocalenia dla wielu kobiet i dzieci z południowo-wschodniego Ohio – skomentował wyrok Mike Gonidakis, przewodniczący lokalnego oddziału organizacji Right to Life. – Jeśli jakakolwiek placówka nie jest w stanie wypełnić wszystkich procedur prawnych, które zapewniają pełne bezpieczeństwo dla zdrowia i życia kobiet, z całą pewnością powinna zostać zamknięta – dodał.

W styczniu Departament Zdrowia Ohio ogłosił, że należy zamknąć placówkę Haskella w związku z niedopełnieniem przez nią procedur formalnych w porozumieniu z lokalnym szpitalem. Zgodnie bowiem z amerykańskim prawem każdy zakład aborcyjny musi współpracować ze szpitalami. W czerwcu sędzia Michael Bachman przychylił się do wniosku władz i nakazał niezwłoczne zamknięcie placówki. W miniony piątek decyzję tę poparł także sędzia, wskazując, że skazany ma pięć dni na apelację.

– To jest wielkie zwycięstwo tych wszystkich, którzy szanują życie, a także literę prawa – ocenił z kolei Troy Newmann, przewodniczący jednej z największych amerykańskich organizacji pro-life Operation Rescue. To m.in. dzięki współpracy jego organizacji z lokalnymi oddziałami Right to Life udało się nagłośnić liczne nadużycia, jakich dopuszczał się Haskell, a co doprowadziło do tego, że jego zbrodnicza działalność znalazła się pod lupą Departamentu Zdrowia. – Wcześniej Haskell wykazywał, iż stoi ponad prawem, że powinien być traktowany na innych zasadach niż pozostali. Dziś jednak prawo zapanowało – podsumowuje Newmann. Jak wyjaśnił, obecnie jednym z niewielu skutecznych sposobów walki z przemysłem aborcyjnym jest wykazywanie, iż placówki, w których zabija się nienarodzone dzieci, nie spełniają standardów bezpieczeństwa i zagrażają życiu przyjmowanych tam kobiet. Praktyka pokazuje natomiast, że trybunały wykazują mniejsze zainteresowanie losem dzieci poczętych w tych instytucjach.

Dzięki zabiegom obrońców życia udało się w ciągu ostatnich 18 miesięcy doprowadzić do zamknięcia niemal połowy centrów aborcyjnych w Ohio.

Łukasz Sianożęcki

http://www.naszdziennik.pl/swiat/92835, ... lenia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 05 wrz 2014, 07:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Murem za profesorem

Pacjentki prof. Bogdana Chazana chcą, żeby prezydent Warszawy przywróciła lekarza na stanowisko dyrektora Szpitala specjalistycznego im. Świętej Rodziny.

Wczoraj w południe pacjentki prof. Bogdana Chazana pikietowały przed stołecznym ratuszem. To wyraz ich sprzeciwu wobec decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz o pozbawieniu lekarza stanowiska dyrektora warszawskiego Szpitala im. Świętej Rodziny.

Profesor Chazan stracił pracę za odmowę abortowania chorego dziecka, wskutek czego Gronkiewicz-Waltz – jak powiedziała – straciła do niego zaufanie. Obecnie profesor jest na okresie wypowiedzenia, a w październiku prezydent Warszawy zamierza rozpisać konkurs na nowego dyrektora szpitala przy ul. Madalińskiego. Chazan odwołał się od decyzji prezydent do sądu pracy, za kilka dni będzie znana data pierwszej rozprawy w tej sprawie.

Pacjentki profesora zamierzają przychodzić pod ratusz co tydzień. Aż do skutku. Jak mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” jedna z kobiet, decyzja Gronkiewicz-Waltz jest bardzo krzywdząca nie tylko dla wybitnego lekarza, ale również dla nich, młodych matek, wszystkich pacjentek profesora.

– Przyszłam na pikietę pacjentek, bo uznałam, że muszę tu być. Profesor Chazan został niesprawiedliwie zwolniony, poniósł karę za obronę życia i godności matki. Zostałyśmy pozbawione jego wspaniałej opieki, wyczucia i fachowości, trudno nam się z tym pogodzić. Wśród nas są młode matki, wiele z nich jeszcze będzie miało dzieci i będzie brakowało wtedy opieki profesora. Pani prezydent zachowała się w sposób, który nie przystoi urzędowi prezydenta. Oczekuję od niej, że przywróci pana profesora na stanowisko dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie – powiedziała nam Kaja Kotlarz.

Warszawianki zwracają również uwagę, że jeśli Gronkiewicz-Waltz uważa się za prezydenta wszystkich mieszkańców stolicy, powinna brać pod uwagę potrzeby i głosy wszystkich. Podkreślają, że czują się ignorowane.

– Jestem pacjentką prof. Chazana od 2005 roku. Decyzję prezydent Gronkiewicz-Waltz uważam za niegodziwą i niesprawiedliwą, to jest po prostu skandal i hańba. Ukaranie w sposób publiczny i tak daleko idący człowieka, który wypełnił swą służbę życiu i zdrowiu, jest niegodziwe. Gloryfikuje się publicznie osoby, które nie mają problemu z odbieraniem życia dzieciom, natomiast osoby, które pochylają się nad pacjentem, są linczowane – tłumaczy Kinga Małecka-Prybyło z Fundacji PRO – Prawo do Życia. Pacjentki profesora zapowiadają, że będą pikietować pod oknami ratusza co tydzień.

– Chodzi nam o apel do społeczeństwa, bo większość ludzi potrafi odróżnić dobro od zła. To, że media mainstreamowe wmawiają nam, że prof. Chazan jest złym lekarzem, jest nieprawdą i taki komunikat trzeba społeczeństwu przekazać, zwłaszcza mieszkankom Warszawy, matkom. Decyzja urzędnicza podjęta przez Hannę Gronkiewicz-Waltz jest ideologiczna, nie ma nic wspólnego z dobrem społecznym, prawem i prawdą. Tak ważnego urzędu nie można wykorzystywać do ideologicznych działań, prezydent, podejmując tę decyzję, dała do zrozumienia, że zabijanie jest czymś akceptowalnym – dodaje Małecka-Prybyło.

Izabela Borańska-Chmielewska

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... sorem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 14 paź 2014, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Szpital kontra życie

Za ukazywanie prawdy o aborcji został oskarżony o zniesławienie szpitala. Rusza proces cywilny Jacka Kotuli. Wyraźmy solidarność z obrońcą życia
Izabela Kozłowska

Pierwsza rozprawa w procesie cywilnym wytoczonym Jackowi Kotuli odbędzie się w czwartek, 16 października br., o godz. 9.00 w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie. – Szpital Pro-Familia z Rzeszowa wytoczył proces o zniesławienie. Zarzuca mi, że publicznie go pomawiałem o czyny, które nie mają w nim miejsca. Chodzi o wypowiedzi dotyczące zabijania chorych poczętych dzieci. Zdaniem szpitala, nie można mówić o zabijaniu, lecz o „terminacji ciąży” – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Kotula, szef rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Szpital wniósł także o przeszukanie domu obrońcy życia i zabezpieczenie wszystkich antyaborcyjnych bannerów. Zażądano też, aby sąd na rok zakazał Kotuli organizowania pikiet przed placówką. Wniosek ten został jednak odrzucony. Poza procesem cywilnym szpital Pro-Familia wytoczył obrońcy życia dwa procesy karne. – Zarzuty są identyczne. Próbuje się wmówić mi, że poprzez organizowanie pikiet doprowadziłem do złego wizerunku szpitala. Antyaborcyjne manifestacje wywołały dyskusje nie tylko wśród mieszkańców Rzeszowa i okolic, ale także w mediach, co miało wpłynąć negatywnie na ocenę placówki. Ponadto zwrócono uwagę, że nasze pikiety mogą źle wpływać na samopoczucie pacjentek – wylicza Jacek Kotula. Kolejna rozprawa karna została wyznaczona na 28 października br.

Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia dr Paweł Wosicki zwraca uwagę, że zarzuty stawiane przez rzeszowski szpital są kuriozalne. – Podawanie faktów określone zostało jako zniesławienie. To jakieś nieporozumienie. Mam nadzieję, że sąd zauważy i oddali tak bezsensowny wniosek. Tym bardziej że szpital przyznaje, że aborcja jest w nim dokonywana, tylko inaczej ją nazywa – zaznacza. Prezes PFROŻ zauważa, że szpital celowo używa słów mających zmylić opinię publiczną. – Nie każdy zna sformułowania medyczne i tym samym odbiór społeczeństwa jest inny. Natomiast nazywanie aborcji zabójstwem nienarodzonego dziecka jest mówieniem wprost o tym skandalicznym procederze – dodaje dr Wosicki.

Na czwartkowej rozprawie obecna będzie Mary Wagner, która za obronę nienarodzonych dzieci blisko dwa lata spędziła w więzieniu w Kanadzie. To ona zachęca nas, byśmy okazali solidarność z Jackiem Kotulą. – Zaapelowałabym do mieszkańców Rzeszowa i nie tylko, aby 16 października pojawili się przed sądem i wsparli pana Jacka w jego sprawie – wzywa. Jacek Kotula nie kryje radości z obecności kanadyjskiej katoliczki podczas jego rozprawy. – Bardzo mnie cieszy, że Mary będzie mi towarzyszyć. Tym samym chcemy pokazać Polsce, że obrońcy życia są ze sobą solidarni, wspierają się. Historia Mary Wagner jest przykładem dla wszystkich obrońców życia. Pokazuje, że nie tylko warto, ale trzeba stawać po stronie prawdy, po stronie najsłabszych – zaznacza.

Wyraźmy naszą solidarność dla niestrudzonego obrońcy życia poprzez modlitwę i obecność pod rzeszowskim sądem w dniu rozprawy. Do apelu Mary Wagner przyłącza się dr Paweł Wosicki. – Wszelkie wyrazy wsparcia i solidarności są bardzo ważne dla osób, które bronią najsłabszych w tej pierwszej linii frontu. Do takich osób na pewno można zaliczyć Jacka Kotulę – wskazuje dr Wosicki.

--------------------------------------------------------------------------------

RAZEM BROŃMY ŻYCIA. PRZYJDŹ I TY!

Sąd Rejonowy w Rzeszowie, ul. Kustronia 4.
Czwartek, 16 października, Godz. 9.00.

http://www.naszdziennik.pl/wp/103125,sz ... zycie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 18 paź 2014, 07:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Mamy być świadkami i obrońcami życia

O świadectwo w sprawie ochrony życia poczętego zaapelował wczoraj w homilii podczas Mszy św. w kościele pw. Św. Krzyża w Rzeszowie ks. Marcin Jaracz. Duszpasterz rodzin diecezji rzeszowskiej, który przewodniczył Mszy św. z okazji Dnia Dziecka Utraconego, nawiązał do procesu i skazania przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie obrońców życia.

Jacek Kotula i Przemysław Sycz – organizatorzy pikiet antyaborcyjnych informujących, że w Specjalistycznym Szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie zabija się chore nienarodzone dzieci, zostali skazani za rzekome naruszenie dobrego imienia placówki.

W wygłoszonej homilii ks. Marcin Jaracz – akcentując potrzebę wytrwałości i ciągłego potwierdzania czynami postawy obrony życia i wartości rodziny – zachęcał do dawania wyraźnego świadectwa opowiadającego się za szacunkiem wobec każdego życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Kaznodzieja zwrócił też uwagę na dramatyczną sytuację rodziców, którzy tracą swoje dzieci w okresie zarówno prenatalnym, jak i późniejszym.

– Dla osieroconych rodziców to szczególny czas. Pamięć o zmarłych dzieciach sprawia, że bardzo cierpią i czują się bezsilni. Do śmierci dochodzą utracone nadzieje, a często też niezrozumienie najbliższych oraz poczucie winy – wskazywał ks. Jaracz, zachęcając do tworzenia grup wsparcia, które pomogą rodzicom dotkniętym utratą dziecka przejść przez okres bólu i żłoby.

Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... zycia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 22 paź 2014, 07:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Terminacji blisko do eksterminacji

Przemyscy i rzeszowscy kapłani solidaryzują się z obrońcami życia, którzy zostali skazani za nazywanie aborcji zabijaniem dziecka poczętego, a nie „terminacją ciąży”.

Bardzo ważne wsparcie dla skazanych przez sąd w Rzeszowie obrońców życia Jacka Kotuli i Przemysława Sycza popłynęło ze strony Rad Kapłańskich archidiecezji przemyskiej i diecezji rzeszowskiej. Treść wyroku zabraniającego mówienia o aborcji, że jest zabijaniem dzieci, kapłani określają wprost: jest niezrozumiała w świetle prawa naturalnego, etyki chrześcijańskiej, ale także w świetle prawa polskiego.

– Wyrok sądu jest sprzeczny nie tylko z nauczaniem Kościoła, które tak jednoznacznie formułował w ostatnich latach św. Jan Paweł II, ale przede wszystkim z prawem naturalnym, a nawet z prawem polskim. W ustawie z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka w art. 2 ust. 1 czytamy, że w rozumieniu ustawy „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”. Więcej, jestem przekonany, że ten wyrok nie ma nic wspólnego z przyzwoitością i zdrowym rozsądkiem – ocenia ks. prałat Waldemar Janiga, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej. Podkreśla, że oświadczenie kapłanów jest protestem przeciwko skandalicznemu wyrokowi sądu i odruchem serca nakazującym solidaryzowanie się z ludźmi, którzy potrafią narazić się „możnym tego świata”. – Jeśli ludzi świeckich stać na takie świadectwo wiary i obronę zasad ewangelicznych, to kapłani nie mogą milczeć. Kościół i ludzie sumienia zawsze będą popierać tych, którzy działają dla ograniczenia tego zła, jakim jest aborcja, i uświadomienia wszystkim ludziom, iż jest to czyn w najwyższym stopniu moralnie naganny – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Janiga.

Z kolei ks. dr Józef Kula, oficjał Sądu Biskupiego diecezji rzeszowskiej, zauważa w rozmowie z nami, że wyrok jest elementem szerszej kampanii środowisk liberalno-lewicowych. Chcą one zmienić język, doprowadzić do tego, że o pewnych sprawach nie będzie można mówić. – Jeżeli ten wyrok by się uprawomocnił, to kiedyś stwierdzenie, że aborcja jest zabiciem dziecka nienarodzonego pociągać będzie potężne kary – podkreśla ks. Kula. Nawiązując do treści orzeczenia sądu, sugerującego, że aborcja nie jest zabijaniem nienarodzonych dzieci, a „terminacją ciąży”, przypomina słowa ks. bp. Edwarda Białogłowskiego, który podczas Mszy św. w ostatnią niedzielę zwrócił uwagę, że od słowa „terminacja” jest bardzo blisko do słowa „eksterminacja”.

Jacek Kotula i Przemysław Sycz zostali pozwani przez Szpital Specjalistyczny Pro-Familia w Rzeszowie o naruszenie dóbr osobistych za organizowanie pikiety pro-life pod tą placówką. Podczas niej informowali, że w szpitalu dokonywane są aborcje. 16 października w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie wydany został wyrok, na mocy którego obrońcy życia m.in. „mają przeprosić Pro-Familię w szczególności za podawanie informacji o tym, że w szpitalu dochodziło do zabijania dzieci”. Jej przebieg został utajniony podobnie jak uzasadnienie wyroku. Jacek Kotula, szef rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia zapowiedział złożenie apelacji. Przed obrońcami życia kolejna rozprawa, tym razem w procesie karnym. Odbędzie się ona 28 października o godz. 9.00 w sali 25 Sądu Rejonowego w Rzeszowie (ul. Kustronia 4).

Małgorzata Bochenek

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... nacji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 05 lis 2014, 07:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Zawsze po stronie życia

Z prof. Bogdanem Chazanem, ginekologiem-położnikiem, przewodniczącym Rady Fundacji MaterCare International, rozmawia Małgorzata Jędrzejczyk

Panie Profesorze, opieka paliatywna perinatalna to forma ocalenia życia przed aborcją. Jak Pan ocenia opiekę nad dziećmi z poważnymi wadami, ich rodzicami?
– Istnieje potrzeba zorganizowania w Polsce takiej opieki paliatywnej perinatalnej. Powinny być ustalone zasady organizacji takiej opieki, również ze strony NFZ, co do zasad funkcjonowania i zwrotu kosztów. W momencie, kiedy jest rozpoznawana poważna wada rozwojowa u dziecka, kobieta powinna otrzymać dobrą opiekę lekarską, psychologiczną i duszpasterską. Koniecznie! A potem taką opieką powinna być otoczona podczas porodu zarówno matka, jak i jej dziecko. Część dzieci, u których zdiagnozowano wady, urodzi się martwa. Dlatego konieczna jest dalsza opieka nad matką czy nad umierającym dzieckiem. Niezbędne jest zapewnienie rodzicom stałej opieki, stałego kontaktu z ciężko chorym dzieckiem czy pozwolenie rodzicom na towarzyszenie przy umieraniu ich dziecka. Samym rodzicom natomiast przydatna byłaby pomoc psychologiczna, duchowa po śmierci dziecka, jak też zapewnienie opieki nad ciałem dziecka. Taka kompleksowa pomoc.

Można wówczas mówić, że takie hospicjum byłoby alternatywą dla aborcji?
– Niedobrze byłoby zakładać we wzorze opieki paliatywnej możliwość aborcji. Moim zdaniem, do hospicjum perinatalnego powinni trafiać już ci rodzice, którzy decydują się na urodzenie chorego dziecka.

Dlaczego?
– Analogicznie – w hospicjum dla ludzi starych nie powinno być opcji eutanazji. Założeniem hospicjów perinatalnych jest towarzyszenie rodzicom, dziecku w ciężkiej sytuacji. W przypadku hospicjum perinatalnego – aborcja, a w przypadku ludzi starszych – eutanazja, nie powinny mieć miejsca.

Czy poród dziecka z wadą letalną jest trudniejszy?
– Taki poród stanowi na pewno wyzwanie, ma pewną specyfikę. Rzadko podejmujemy decyzję o cesarskim cięciu, ponieważ obciążanie matki ryzykiem operacji najczęściej nie jest potrzebne, zwłaszcza w sytuacji, gdy wiemy, że dziecko nie ma szans na przeżycie. Z punktu widzenia położniczego taki poród jest łatwiejszy. Ale trzeba być przy kobiecie rodzącej, trzeba ją wspierać. Mamy obowiązek być przy matce, przy rodzicach, wspierać ich. Wybrać taką metodę porodu, która nie będzie ich obciążała. Trzeba współpracować z matką, niekoniecznie usypiać do porodu, stosować środki zaburzające świadomość, bo może zażyczy sobie urodzić świadomie dziecko. Niektórzy rodzice chcą pożegnać się z dzieckiem, ochrzcić je, nadać imię, pobyć z nim.

Czy lekarz może mieć wpływ na postawę pacjentki, która wie, że urodzi chore dziecko?
– Postawa lekarza nie może być neutralna. Wiedza medyczna to za mało. Potrzebne są: odpowiednia postawa etyczna, miłość, współczucie dla drugiego człowieka. Najważniejsze jest uznawanie dziecka chorego za osobę, niezależnie od tego, jak bardzo jest zniekształcone. Nie można mówić, że to jest jakiś twór, to jest dziecko. Poradnictwo perinatalne powinno wychodzić od zasady bezwzględnego poszanowania życia. Jego podstawą jest wiedza, ale ważne jest też podejście, sposób komunikowania się z rodziną, refleksja etyczna, system wartości, opieka duchowa. Powinno być prowadzone z miłością do drugiego człowieka, także tego małego, zniekształconego przez wady, bez szans na przeżycie. Opcji aborcji nie bierzemy pod uwagę. Chroni nas, przynamniej teoretycznie, klauzula sumienia.

„Śmierć przed narodzeniem” to temat Pańskiego wykładu podczas warszawskiej konferencji „Życie bliskie śmierci”. Dlaczego właśnie taki wybór?
– Główna jego myśl jest taka, że duża część ludzi umiera, nie mogąc zobaczyć twarzy matki, blasku słońca. Ten problem jest usuwany sprzed oczu. Nie bardzo wypada mówić o opiece nad dzieckiem, kiedy wiemy, że urodzi się martwe, czy jeśli w tym samym ośrodku, w którym opiekujemy się dziećmi, także się je uśmierca. Praktykowanie aborcji w zaawansowanej ciąży powoduje, że wokół samoistnych martwych urodzeń tworzy się atmosfera milczenia – tracą na tym matki i dzieci. Powinniśmy zadbać o odpowiednią atmosferę w szpitalu, wsparcie psychologiczne, zapewnienie rodzicom kontaktu z dzieckiem, przeżycia żałoby, pogrzebania ciała. Ważna jest prawidłowa diagnostyka, zorientowanie się, co można zrobić przed następną ciążą czy już w czasie jej trwania, by martwe urodzenia nie powtórzyły się w przyszłości.

W Polsce medycyna nie zadaje sobie takich pytań?
– U nas wygląda to nieco lepiej. Jest większy szacunek dla życia, więcej wsparcia dla rodziców po stracie dziecka. Dokonuje się w Polsce oficjalnie około 800 aborcji rocznie. To przerażająca liczba, choć i tak mniejsza niż na Wschodzie czy Zachodzie.

Z czego to wynika?
– Z większej wrażliwości. Z dyskusji, które się przetoczyły, kiedy debatowano nad ustawą o dopuszczalności aborcji w 1993 roku, czy tych, które się teraz toczą. Budzą się nie tylko rozum, ale emocje i serca.

Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Jędrzejczyk

http://www.naszdziennik.pl/mysl/107117, ... zycia.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 16 lis 2014, 21:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Uśmiech poruszający serca

Obrazek

Nienarodzone dziecko uśmiechające się na zdjęciu USG? Można pomyśleć, że to niemożliwe. A jednak jest to prawda. W Wielkiej Brytanii opisano historię dwojga dzieci, które będąc jeszcze w łonie swoich mam, śmieją się.

Historie opisywane przez brytyjski portal Express tylko utwierdzają argumenty, jak istotna jest ochrona życia każdego poczętego dziecka. Leo, mając zaledwie 31 tygodni od poczęcia, zaskoczył swoich rodziców Amy Cregg i Leighton Hargreaves. Zdjęcie 4D prezentujące ich uśmiechniętego synka wzbudziło zainteresowanie wszystkich. Jak dodają, od dnia narodzin chłopcu nieprzerwanie towarzyszy uśmiech. Nic dziwnego, że Leo został okrzyknięty „najszczęśliwszym dzieckiem w Wielkiej Brytanii”.

Druga historia dotyczy dziecka Johna i Charlotte, którzy wykonując badanie, nie spodziewali się takiego widoku. Jak zaznacza John, mające 32 tygodnie dziecko nie tylko uśmiechało się, ale również w radości otwierało usta.

Takich historii zwolennicy aborcji nie są w stanie podważyć i zaprzeczyć. Portal LifeNews przytacza słowa byłego pracownika Planned Parenthood. Wyjaśnia on, że podczas badania USG kobiet, które zdecydowały się na aborcję, osoba je przeprowadzająca nie może pozwolić na oglądanie ekranu. Powód? Jeśli matki te słyszą bicie serca swych dzieci, rezygnują z aborcji. Dlatego też Planned Parenthood i inne organizacje proaborcyjne sprzeciwiają się wprowadzaniu przepisów prawnych, które zezwalają kobietom chcącym aborcji patrzeć na USG dziecka. LifeNews podaje dodatkowo, że 78 proc. takich matek, po obejrzeniu zdjęć swoich poczętych dzieci, rezygnuje z aborcji.

Izabela Kozłowska

http://www.naszdziennik.pl/swiat/113359 ... serca.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 19 lis 2014, 00:44 
Offline
Czytelnik

Dołączył(a): 09 lis 2014, 15:36
Posty: 29


Polecam serdecznie - Piosenki Pro Life
Bardzo duży wybór piosenek za życiem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 24 lis 2014, 07:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Hiszpania przeciw aborcji

Obrazek

Ponad sto tysięcy osób wzięło udział w marszu w obronie życia dzieci nienarodzonych, który przeszedł ulicami stolicy Hiszpanii.

Uczestnicy demonstracji domagali się od rządu spełnienia jego przedwyborczych deklaracji: wprowadzenia lepszej ochrony matek i ich poczętych dzieci. Demonstranci przeszli ulicami hiszpańskiej stolicy, niosąc transparenty z napisem: „Liczy się każde życie!”. Przed siedzibą rządzącej konserwatywnej Partii Ludowej (PP) wielu demonstrantów gwizdami dawało upust swojemu niezadowoleniu. Skandowano: „Zabójcy!” i „Tak dla życia, nie dla aborcji!”.

Tysiące Hiszpanów pragnęło w ten sposób podkreślić, jak ważne były dla nich deklaracje premiera hiszpańskiego rządu Mariano Rajoya, który obiecywał przed wyborami w 2011 r. zaostrzenie przepisów wprowadzonych przez poprzedni socjalistyczny rząd, który wprowadzał możliwość aborcji niemal bez ograniczeń. Jednak we wrześniu br. zrezygnował z tego zamiaru wobec rozbieżności w swej Partii Ludowej. Wywołało to głębokie niezadowolenie części zwolenników PP, którzy zagrozili, że nie poprą tej partii podczas najbliższych wyborów parlamentarnych w grudniu 2015 roku.

Łukasz Sianożęcki

http://www.naszdziennik.pl/swiat/114835 ... orcji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 20 kwi 2015, 07:46 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Trzeba brać się do roboty!

Fundacja PRO – Prawo do Życia podjęła działania mające na celu wprowadzenie takich zmian w prawie, aby aborcja w Polsce była całkowicie zakazana.

Pamiętajmy, że moralność jest fundamentem każdej wspólnoty. A wspólnota, która godzi się na to, że jej najsłabsi członkowie, a więc dzieci w łonach matek, są w bestialski sposób zabijani, niszczy sama siebie. Jan Paweł II, ogłoszony przez Kościół katolicki świętym, powiedział, że „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

To jest sprawa fundamentalna. Jeśli my, Polacy, jako społeczeństwo godzimy się na zabijanie najsłabszych, to nie zasługujemy na wolność i istnienie jako Naród. To nie są tylko słowa, to jest stwierdzenie faktu.

Prace nad zmianą prawa są na etapie zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Osoby, które pragną wspomóc nasze działanie, proszę o zarejestrowanie się na stronie internetowej Fundacji www.stopaborcji.pl. Znajdziemy tam formularz, który należy wypełnić i odesłać do nas. My w ciągu kilku dni z pewnością odpowiemy na zgłoszenie i zaprosimy każdą chętną osobę do współpracy.

Aby projektowi ustawy zakazującej wykonywania aborcji nadać bieg prawny, potrzeba 100 tys. podpisów poparcia. Istotne jest to, aby tę liczbę kilkakrotnie przekroczyć. Chodzi o to, żeby każdy, kto zaangażuje się w tę zbiórkę, nawet poprzez tylko podpisanie projektu, wysłał jasny sygnał: „tak, jestem za życiem”. Z drugiej strony istotne jest to, aby liczba zebranych podpisów zrobiła wrażenie na posłach. Musi do nich dotrzeć, że Polacy są przeciwko aborcji i że ta kwestia będzie istotna podczas wyborów parlamentarnych.

Widzimy, w jakim kierunku zmierza Zachód. A zmierza w kierunku destrukcji rodziny, pogardy dla słabszych i promocji dewiacji. Jeśli nie sprzeciwimy się temu w zdecydowany sposób i nie weźmiemy się do roboty, za chwilę będziemy mieli podobną sytuację w Polsce.

To, co się dzieje na Zachodzie, trudno sobie wyobrazić. Po mojej wizycie w Brukseli, kiedy to w brutalny sposób została stłumiona legalna pikieta antyaborcyjna, i po tym, co opowiadają mi przyjaciele, którzy na co dzień obserwują, jak państwo prześladuje rodzinę w krajach Europy Zachodniej, wiem jedno: sytuacja jest przerażająca i nie ma na co czekać. Trzeba brać się do roboty!

Mariusz Dzierżawski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... oboty.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 01 cze 2015, 06:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Rodziny radością i nadzieją

Po raz czwarty w Ełku przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Kilkuset uczestników przez swoją manifestację zachęcało do obrony życia, tworzenia polityki prorodzinnej oraz życia w strukturach rodzinnych.

„To, co dobre się zaczyna, gdzie pojawia się rodzina”, „Wybieram rodzinę, a nie nadgodzinę!”, „Seksedukacja to deprawacja!”, „Dzieci skarbem, a nie garbem”, „Gdy rodzina zjednoczona, żadne zło jej nie pokona!”, „Tylko w rodzinie smutek ginie” – to tylko nieliczne hasła wskazujące na wartość rodziny, jakie skandowano w Ełku.

Uczestnicy ełckiego marszu jednoczyli się z ogólnopolską akcją, mającą na celu zamanifestowanie swoich przekonań, że niezbywalną wartością jest rodzina. Organizatorzy zachęcali, by wspólnie przeżyty czas był okazją do osobistych, rodzinnych i wspólnotowych przemyśleń.

– Nasza obecność tu to także pokazanie, że nasze rodziny, zwłaszcza wielodzietne, są naszą radością i nadzieją. Przykłady wielodzietnych rodzin, z których mamy najwięcej powołań do kapłaństwa, życia zakonnego, muzycznie uzdolnionych młodych ludzi, jest potwierdzeniem, że wobec każdego życia Bóg ma plan i naszym zadaniem jest chronić to życie – powiedziała NaszemuDziennikowi.pl jedna z uczestniczek ełckiego marszu.

– W tym roku chcemy także zwrócić uwagę na seniorów naszych rodzin, aby naszym babciom i dziadkom przywrócić należne, godne miejsce w społeczeństwie. Seniorzy są ogromną pomocą w wychowywaniu wnucząt, ale też mają wielkie doświadczenie i mądrość życiową. Dzisiaj stara się ich rolę zmarginalizować – mówił Sylwester Darmofał, jeden ze współorganizatorów.

W marszu wziął udział ks. bp Jerzy Mazur, prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz oraz przedstawiciele władz powiatu. Na zakończenie wszyscy wzięli udział w koncercie zespołu Sanctus w Ełckim Centrum Kultury.

Monika Wądołowska, Ełk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... zieja.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 24 cze 2015, 05:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Dobro zwycięży

Z Mariuszem Dzierżawskim, prezesem Fundacji PRO – Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk

Kończy się już czas na zbieranie podpisów pod inicjatywą „Stop aborcji”. Ta potrwa do 3 lipca 2015 r. Dlaczego podpisy muszą dotrzeć do Fundacji nie później niż 26 czerwca 2015 r.?
– Komitet „Stop aborcji” został zarejestrowany 3 kwietnia. Od tego dnia mieliśmy dokładnie 3 miesiące na zebranie podpisów. 3 lipca jest więc dniem, w którym musimy złożyć te podpisy w kancelarii Sejmu. Po tym dniu kancelaria nie przyjmie już od nas żadnych podpisów. Dlatego bardzo prosimy, aby te podpisy, które zostały zebrane, przesyłać już teraz na adres Fundacji. A więc: Fundacja PRO – Prawo do Życia, ul. Grzybowska 37a lok. 25, 00-855 Warszawa.

Ile podpisów już wpłynęło?
– Nie jesteśmy w stanie policzyć ich wszystkich. Szacunek jest taki, że tych, które mamy, jest około 250 tys. przy wymaganych 100 tys. Mam nadzieję, że podwoimy tę liczbę. Z doświadczenia poprzednich zbiórek wiem, że w ostatnim tygodniu docierało do nas wiele podpisów. Nie widzę powodu, aby tym razem było inaczej.

Może Pan oszacować, ilu wolontariuszy zbierało podpisy?
– To jest bardzo trudne pytanie. W różnych akcjach stale z Fundacją współpracuje 500 osób. Z nimi mamy codzienny kontakt. Niezależnie od nich do zbiórki zgłosiło się kilka tysięcy osób. Przez internet zarejestrowało się 2,5 tys. osób, które zbierają podpisy. Są także osoby, które nie działają formalnie i same zbierają podpisy, a potem nam je przysyłają. Przypuszczam, że jest ich również około 2,5 tys. Tak więc jeżeli pyta mnie pan o szacunki, to odpowiem, że to ponad 5 tys. osób. To, co nas cieszy szczególnie, to to, że z każdą zbiórką angażuje się coraz więcej osób.

Kończy się zbieranie podpisów i co dalej?
– Będziemy rozmawiać z posłami. Nasi wolontariusze poprowadzą te rozmowy w okręgach wyborczych posłów. Równolegle będzie prowadzona akacja informacyjna. W czasie kampanii wyborczej posłowie bardzo chętnie się pokazują w kościołach czy obracają w towarzystwie księży. Przedstawiają się także jako katolicy. My będziemy informować, który z tych posłów, którzy tak chętnie pokazują się w kościele, opowiedział się za inicjatywą. Ta kampania w obronie życia nie skończy się w momencie złożenia podpisów w Sejmie, a w pewnym sensie wtedy to się dopiero zacznie. O szczegółach przygotowywanych akcji będziemy informować przez naszą stronę internetową.

Jest Pan dobrej myśli? Zabijanie dzieci w łonach matek będzie w Polsce zakazane?
– Powiem tak: będziemy walczyć do skutku. Trzeba stanąć w obronie najsłabszych, którzy sami bronić się nie mogą. Czy to się uda teraz, czy następnym razem, trudno powiedzieć. Jestem pewien, że dobro zwycięży. Że zwycięży życie, a nie śmierć. A kiedy to się stanie, tego nie wiem.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ciezy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 03 lip 2015, 18:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Pokazując prawdę o aborcji

Z Mariuszem Dzierżawskim, prezesem Fundacji PRO – Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk

Dziś mija termin złożenia w Sejmie podpisów poparcia pod inicjatywą ustawodawczą „Stop aborcji”. Ile osób poparło ten projekt?
– Zanieśliśmy do Sejmu prawie 400 tys. podpisów, przy czym mamy świadomość, że przez najbliższe kilka tygodni podpisy będą napływać dalej. Myślę, że swoje poparcie dla inicjatywy podpisami wyraziło w sumie 500 tys. osób.

Wynik ten można uznać za satysfkacjonujący?
– Ustawodawca założył, że aby inicjatywa obywatelska mogła być rozpatrywana, to potrzebne jest poparcie min. 100 tys. obywateli. Nam udało się przekroczyć tę liczbę, i to czterokrotnie. To jest bardzo dużo. Jestem więc bardzo zadowolony, bo to także pokazuje potencjał fundacji. Podpisy zbierało tysiące naszych wolontariuszy. Oni teraz będą mogli brać udział w kampanii wyborczej i pokażą społeczeństwu, jak głosowali posłowie.

Jest Pan dumny ze swoich wolontariuszy?
– Jestem dla nich pełen podziwu.

Senacka Komisja Zdrowia zarekomendowała projekt ustawy o in vitro do odrzucenia. Światopoglądowo Platforma zaczyna pękać?
– Mam nadzieję, że to oznacza, iż senatorowie i również ci z Platformy dostrzegają, że in vitro przynosi korzyść tylko koncernom, które żerują na ludzkim nieszczęściu. Jak wiemy, ta ustawa dopuszcza zabijanie embrionów na szeroką skalę, zamrażanie embrionów, niszczenie zdrowia matek, oraz rabuje podatników z ich pieniędzy.

Decyzja Komisji Zdrowia jest dobrym prognostykiem przed podjęciem projektu przez posłów?
– Myślę, że tak. Decyzja komisji pozwala przypuszczać, że na jesieni posłowie zachowają się podobnie i opowiedzą się za życiem.

Przemysł proaborcyjny nie śpi i z pewnością nie odpuści. Organizacje pro-life czeka ciężka walka o życie nienarodzonych?
– Zdajemy sobie sprawę z tego, że to nie jest koniec kampanii „Stop aborcji”. Będziemy więc bardzo aktywni w najbliższych miesiącach. Będziemy pokazywali Polakom prawdę o aborcji. „Gazeta Wyborcza” już biadoli, że pokazywanie zdjęć dzieci zabitych w wyniku przeprowadzonych aborcji to coś strasznego. A to jest pokazanie prawdy o aborcji. Dlatego też nie dziwi mnie to, że już „Gazeta Wyborcza” zaczęła biadolenie.

Jak społeczeństwo reagowało na inicjatywę „Stop aborcji” podczas zbierania podpisów?
– Bardzo dobrze. Uczestniczyłem w wielu pikietach i obserwowałem pozytywne reakcje. Bardzo dużo zbiórek przeprowadziliśmy na ulicach z wykorzystaniem plakatów wielkoformatowych i megafonów. Ludzie sami podchodzili i chcieli udzielić swojego poparcia. Oczywiście byli też tacy, którym się to nie podobało. Oczywiście jest w Polsce niewielka grupa osób popierających aborcję. Jednak zdecydowana większość opowiada się za życiem.

Zmiana prawa to jedno, a zmiana świadomości Polaków, czym naprawdę jest aborcja, to drugie. Jak chcecie wpłynąć na tych, którzy popierają zabijanie dzieci poczętych?
– Próba przekonywania zwolenników aborcji jest nieskuteczna. Ich jest garstka i gdyby nie mocne wsparcie medialne, ich by nie było. W pierwszej kolejności trzeba trafić do tych nieprzekonanych. Sporo jest ludzi obojętnych i ich trzeba poruszyć. A najlepszym sposobem na to jest pokazanie prawdy o tym, jak aborcja wygląda.

Dziękuję za rozmowę.
Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... orcji.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Nie" dla aborcyjnych mordów i dla aborcyjnych morderców
PostNapisane: 28 lip 2015, 04:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30916
Choroba jak wyrok

Rośnie liczba dzieci zabijanych z powodu choroby.

Według danych zawartych w informacji rządowej z realizacji ustawy antyaborcyjnej w 2013 r. odnotowano 751 legalnych aborcji. O sześć mniej niż rok wcześniej.

To, co może w tym względzie w pewnej mierze cieszyć, to jednak tylko fakt, że nastąpiło tu pewnego rodzaju zahamowanie trendu z poprzednich lat, kiedy to liczba aktów dzieciobójstwa rosła z roku na rok wręcz lawinowo: w 2009 r. – 538 aborcji, rok później – 641.

Śmiertelna statystyka
Niestety, z lektury dokumentu rządowego wynika, że rośnie liczba dzieci (725) zabijanych z powodu podejrzenia nieuleczalnej choroby lub poważnych wad rozwojowych.

Wzrost liczby dzieci zabijanych tylko dlatego, że są chore, niewątpliwie wskazuje na konieczność pilnej zmiany ustawy z 1993 r.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... wyrok.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /