Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 11 lis 2016, 11:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Świeckie szopki? Francja walczy z Bożym Narodzeniem

Rada Stanu, najwyższy we Francji organ sądownictwa administracyjnego, zezwoliła w środę na urządzanie bożonarodzeniowych szopek w budynkach publicznych, co wcześniej kontestowano z uwagi na laickość państwa. Charakter szopek nie może jednak być religijny.

Rada Stanu na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem dała zielone światło dla ustawiania w miejscach publicznych szopek, uznając, że nie koliduje to z zapisami ustawy z 9 grudnia 1905 roku o rozdziale kościołów i państwa.

Ustawa ta zakazuje umieszczania w budynkach lub miejscach publicznych wszelkich emblematów i symboli religijnych. W zeszłym roku ustawione w niektórych merostwach szopki z Dzieciątkiem Jezus wzbudziły polemiki i wymiar sprawiedliwości w licznych miastach zajął stanowisko całkowicie im przeciwne.

Rada Stanu podjęła w środę decyzję, stwierdzając, że „w budynkach publicznych, siedzibach organów władzy publicznej lub służby publicznej nie można ustawiać szopki, chyba że szczególne okoliczności wskazują, że instalacja taka ma charakter kulturowy, artystyczny lub świąteczny”. Obecność szopki nie może jednak oznaczać „uznania kultu lub preferencji religijnych”.

Według Rady Stanu, żłóbek ma „kilka znaczeń”: posiada charakter religijny, ale jest również elementem dekoracji i ilustracji, które tradycyjnie towarzyszą „świętom końca roku”, bez szczególnie religijnego wydźwięku, podobnie jak „choinka albo girlandy”.

W przypadku miejsc publicznych, takich jak np. kiermasze świąteczne, Rada uznała, że umieszczenie figur szopki jest tam legalne, pod warunkiem, że nie będą im towarzyszyć manifestacje religijne sprzeczne z neutralnością wymaganą przez władzę.

Sprawa szopek w merostwach była odbierana przez część społeczeństwa jako zaostrzenie ustawowej laickości i wywołała dyskusję, czy żłóbek jest symbolem kultu czy kultury. Od co najmniej miesiąca temperaturę debaty podniosło dopuszczenie przez Radę Stanu burkini na plażach.

We Francji kwestia laickości państwa i zakresu, jakiego ona dotyczy, od kilku lat rodzi napięcia.

Rada Stanu pod koniec lata, po dwóch tygodniach zażartych polemik, uznała, że nie można zakazać burkini, skoro nie powoduje to zakłóceń porządku publicznego. Burkini, rodzaj kostiumu kąpielowego zasłaniającego całe ciało i zakładanego przez muzułmanki z uwagi na wymagające tego przepisy prawa koranicznego, zostało wcześniej zakazane w imię laickości państwa przez merów niektórych miast na wybrzeżu Morza Śródziemnego.

RS, PAP

http://www.naszdziennik.pl/swiat/169997 ... eniem.html

Takimi idiotamı wśród ludzi mogą być tylko lewacy, albo sataniści.
Lewactwo też jest dziełem ukształtowanym przez szatana.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 11 lis 2016, 15:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7421
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Takimi idiotamı wśród ludzi mogą być tylko lewacy, albo sataniści.
Lewactwo też jest dziełem ukształtowanym przez szatana.


W końcu lewactwo to przeciwieństwo prawicy. Zło zamiast dobra, nienawiść zamiast miłości, kłamstwo zamiast prawdy, brzydota zamiast piękna, dewiacje zamiast normalności. Niczego dobrego po lewakach spodziewać się nie można.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 09 cze 2017, 18:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Anatomia polityczna

Felieton • Goniec Polski (goniec.com) • 9 czerwca 2017

Nie tylko antropologowie, nie tylko specjaliści nauk medycznych, ale nawet dzieci wiedzą, że człowiek ma wprawdzie dwie ręce, dwie nogi, ale jedną głowę, jeden tułów - i tak dalej. Warto jednak przypomnieć, że tak jest zgodnie ze zwyczajną nauką. Tymczasem obok nauki zwyczajnej, istnieje jeszcze - jak to w swoim czasie zauważył Józef Stalin - „nauka przodująca”. Przedstawicielem „nauki przodującej” był nie tylko Stachanow, co to „obalił istniejące w nauce normy pracy”, ale również Trofim Łysenko, co to potrafił perz przemieniać w pszenicę. Józefowi Stalinowi „nauka przodująca” bardzo się spodobała, toteż nic dziwnego, że wielu jej adeptów nie tylko przeżyło Józefa Stalina, ale nawet dochowało się licznych uczniów. To pewnie właśnie oni przeprowadzali sekcje zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej, kierując się nieubłaganymi prawidłami „nauki przodującej”. Ja tych prawideł nie znam, ale nie wykluczam, że według „nauki przodującej” anatomia człowieka zależy od jego pozycji społecznej. Zwykły człowiek może wprawdzie mieć dwie ręce, ale jeśli jest wrogiem klasowym, to wystarczy mu jedna. Natomiast minister, czy generał może, a nawet powinien mieć już trzy ręce, albo nawet cztery, podobnie jak i nogi. Jeśli tak, to nic dziwnego, że w trumnie generała Kwiatkowskiego znalazły się szczątki aż siedmiu osób. Budzi to wprawdzie zdumienie ludzi wychowanych na nauce zwyczajnej, ale jest jak najbardziej zgodne z anatomią polityczną, najwyraźniej będącą jedną z ważnych gałęzi „nauki przodującej”.

Najwyraźniej pod wrażeniem osiągnięć „nauki przodującej” znalazła się ówczesna minister zdrowia, pani Ewa Kopacz. Miała ona osobiście uczestniczyć w przeprowadzaniu sekcji zwłok ofiar, a skoro tak, to pewnie uczestniczyła też w układaniu zwłok w trumnach, zgodnie z zasadami anatomii politycznej. Warto przypomnieć, że katastrofa smoleńska miała miejsce w sześć miesięcy po „resecie” jakiego w stosunkach amerykańsko-rosyjskich dokonał prezydent Obama. W następstwie tego „resetu”, Polska spod kurateli amerykańskiej przeszła pod kuratelę strategicznych partnerów, to znaczy - Niemiec i Rosji. Nic więc dziwnego, że dygnitarze rządowi z Polski, kiedy znaleźli się na terenie Rosji, natychmiast poddali się wpływom tamtejszej nauki przodującej, w następstwie czego i pani dr Ewa Kopacz postępowała zgodnie z normami anatomii politycznej. W Polsce chyba trochę wstydziła się do tego przyznać i pewnie dlatego przekazała rodzinom ofiar informację, że otwieranie trumien jest surowo zabronione. Ponieważ takiej informacji nie mogła zaczerpnąć z obowiązującego w Polsce prawa, to musiała uzyskać ją z jakiegoś innego źródła. Nawet nie śmiem się domyślać - z jakiego - chociaż pewne światło na tę sprawę rzuca okoliczność, że pani Kopacz została potem awansowana na stanowisko prezesa Rady Ministrów - być może właśnie ze względu na swą dyspozycyjność i pewnie dlatego inni dyspozycyjni działacze PO mają rozkaz bronić jej do upadłego.

Stanisław Michalkiewicz

http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3955


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 05 paź 2017, 14:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Bardzo trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy może być coś durniejszego niż lewica? No bo niby co?
W każdej dziedzinie życia społecznego, politycznego i publicznego nadzorowanej przez tych od lewa mamy odloty. A przecież "świat jest inny" niż ten w którym zmusza się nas do życia w nim. Wielu z nas już tak naprawdę nie wie jaki jest ten prawdziwy, naturalny świat, tak bardzo zostaliśmy przekodowani przez lewackich reżyserów naszej codzienności.


Lewica sięga po psychiatrię polityczną

Wiadomo nam, tu, w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie się kończą procesy, które inicjuje lewica. Wzorcem z Sevres jest tu zawsze sowietyzm. Jest jednak pewna drobna różnica – sowieci wprowadzali rozmaite nowinki, ale musieli uważać, kierując państwem, by niektóre z tych nowinek, jak kwitnąca tuż po rewolucji sławetna wolna miłość czy wolnomysślicielstwo, nie rozsadziły im państwa. Więc stawiali granice wybrykom. Na wybryki monopol miało państwo.

Lewica zachodnia, w odróżnieniu od sowietów, tych problemów nie ma, może wyprawiać najdziksze swawole, bo wiadomo, że jak coś sknoci, to odpowiedzialność przerzuci na inne siły polityczne, które będą się musiały zmagać w efektami ich poczynań.

Lewica amerykańska wzorem nauki radzieckiej i jej psychiatrycznego odgałęzienia, które wynalazło schizofrenię bezobjawową i psychuszki dla niepokornych dysydentów, postanowiła tropić zaburzenia psychiczne Donalna Trumpa. Już jakiś czas temu udało się im oficjalnie zadeklarować, że homoseksualizm chorobą nie jest, więc znalezienie odchyleń psychicznych u DT to dla nich pestka.

https://wpolityce.pl/polityka/360626-am ... bic-trumpa

Skoro może być demokracja liberalna, ludowa czy socjalistyczna, czemu psychiatrzy mieliby się ograniczać ? Niech żyje psychiatria polityczna, demoliberalna czy jakakolwiek inna.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w przypadku lewicy mamy do czynienia z mechanizmem wyparcia i projekcji i to właśnie dlatego lewicy jak najbardziej przydałby się psychiatra.Popatrzmy:

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/3609 ... -kalendarz

Opublikowano: 05.10.2017 13:55.

https://www.salon24.pl/u/zetjot/813611, ... polityczna


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 16 lis 2017, 21:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Komedia! Amerykanin pisze o "ukryciu się w łazience przed antysemickim Marszem Niepodległości"!

- W sobotę po raz pierwszy w życiu poczułem strach przed antysemityzmem - napisał .
Mieszkający w Warszawie na wymianie zagranicznej Sam Rubin opisał swoje wrażenie z Marszu Niepodległości, którego jednak nie widział, ponieważ... ukrył się w łazience swojego mieszkania, które znajdowało się w sporym oddaleniu od trasy marszu. Swój tekst opublikowany na portalu forward.com rozpoczął od stwierdzenia, że przyjechał do Warszawy bo nie wierzył w to, co na świecie mówi się o polskim antysemityzmie.
- Organizowany przez dwa radykalne nacjonalistyczne ruchy młodzieżowe, które biorą swoją nazwę od grup antysemickich z lat dwudziestych i trzydziestych, tegoroczny marsz był największym w swojej ośmioletniej historii. W ciągu ostatnich trzech lat liczba uczestników wzrosła zarówno liczebnie, jak i intensywnością, co koresponduje z wyborczym zwycięstwem w 2015 roku antyimigracyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość - czytamy. Już te słowa zakrywają na kpinę, bo od kilku lat Marsz Niepodległości wyraźnie traci liczebnie. Trudno też nazwać Prawo i Sprawiedliwość partią antyimigrancką chociażby ze względu na co najmniej kilkaset tysięcy osób z Ukrainy, które w ostatnich latach trafiły do Polski.
Autor dodaje, że choć mieszka 2 kilometry od miejsca w którym gromadzili się uczestnicy marszu, to na jego ulicy słychać było"małe wybuchy" i dźwięki policyjnych syren. - Ulica Leszno ponownie stała się miejscem antysemityzmu, nienawiści i tym razem własnego strachu - stwierdził, nawiązując do istnienia na tym terenie podczas II Wojny Światowej Getta Warszawskiego.
Jakie były dowody na rzekomy antysemityzm wśród biorących udział w marszu? Autor podał zaledwie jeden, i to, dość groteskowy. Chodzi o wypowiedź jednej z osób biorących udział w wydarzeniu, która na zapytanie dziennikarza TVP INFO o to, co znaczy patriotyzm, odpowiedziała "To znaczy, że trzeba odsunąć od władzy żydostwo".
- Po raz pierwszy w moim uprzywilejowanym życiu obawiałem się, że mój judaizm uczynił mnie celem. Rozmawiałem otwarcie z sąsiadami o mojej tożsamości, moim domu w żydowskiej enklawie, o moich pragnieniach "powrotu" do Polski - stwierdził, po czym wytłumaczył, że zasłonił wszystkie okna, wyłączył wszelkie źródła światła i schował się w łazience pozbawionej okien, zastanawiając się jednocześnie, czy sąsiedzi na pewno są sprzymierzeńcami.
- W sobotę po raz pierwszy w życiu poczułem strach przed antysemityzmem - podsumował swój tekst Sam Rubin, a my po raz kolejny poczuliśmy, że ludzka wyobraźnia jest jednak niczym nieograniczona.
Na swoim facebookowym profilu Rubin był już mniej "powściągliwy". - Naprawdę przerażające gó*no odbywa się teraz w Warszawie - napisał pod udostępnionym zdjęciem z Marszu Niepodległości.

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/pol ... 1692676462


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 26 lis 2017, 17:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Z ostatnej chwili! Rozporządzenie Konwulsji Wieleckiej w sprawie rasizmu w Polsce

Orzeczenie Konwulsji Wieleckiej na uchodźstwie w Kazachstanie
Decyzja zakazu produkcji, rozpowszechniania i konsumpcji potraw i produktów rasistowskich na terenie Polski.
P/g Borata i obrońcy demokracji Tamerlana

Niniejszym, po wnikliwej analizie rynku, zwłaszcza w Krakowie i Zamościu, także czarnego i pracy, jarmarku cudów i wytwórni małpoludów, suku w Bucharze i bazaru na Saharze, po konsultacji eksperckiej z Babą Wangą i Kim Dzon Unem, także z Panem Twardowskim na Księżycu i pierścieniami Saturna, stwierdza się niedopuszczalne odchylenia rasistowskie w życiu publicznym w Polsce, zwanej popularnie tym krajem.Tak więc, jednoznacznie stwierdza, iż na terenie Polski są produkowane, rozpowszechniane i konsumowane potrawy i produkty rasistowskie uwłaczające szczytnym ideom multikulti, gender i wytycznym marksizmu kulturowego. Po zapoznaniu się z apelem polskich patriotów inaczej, zwanych przez wielkiego wodza rewolucji w jelitach petersburskich, towarzysza Lenina, pożytecznymi idiotami, a więc towarzyszy Petruś, Szczecina, przewodnicząca Lubkałer, Pizdowicz, Budkaś, Szczerbaś i Thunica von Honekerskniej, a także psem Szarikiem, dziećmi Kapitana Klossa i manikiurzystką Wolińską, rzeczona Konwulsja Wielecka jednogłośnie orzeka, iż od dnia Świstaka, a zwłaszcza w grudniu po południu i w maju, w małpim gaju, kategorycznie i pod groźbą beatyfikacji i obrzezania zakazuje się produkcji, rozpowszechniania i konsumpcji następujących potraw i produktów rasistowskich, tych gloryfikujących biała rasę i cynicznie szydzących z czarnej:
- kiełbasa biała
- barszcz biały
- biały cukier
- biała mąka
- morwa biała
- biała kapusta
- białe wino
- Biała Podlaska
- białe małżeństwa
- biały welon,
a także:
- czarna rzodkiew
- czarny salceson
- czarna kawa
- czarny chleb
- czarna fasola
- czarny bez
- Czarna Woda
- czarny pas
- mała czarna
Jednocześnie rozpatrywane są kwestie zmiany nazwy Białegostoku i Bielsko-Białej, czarnej rozpaczy i czarnej wdowy, zwłaszcza w okolicy Częstochowy. Niniejsze rozporządzenie należy przyjąć z całą powagą, dobrodziejstwem chłopskiego inwentarza i kalesonami wolnopiekarza. Apelujemy także, aby świadomi owsików w anusie i dominacji jewropejskiej w burnusie, obywatele kraju Bolanda nad Wisłą zechcieli donosić nam w formie czopków, żelu lub aerozolu informacje o innych, zapewne licznych, ekscesach rasistowskich i marszach kiszek grających o charakterze faszystowskim w tym kraju, a nawet w Mombasie i Bombaju.
Podajemy także trochę zaleceń, które zapewne mieszkańcy miast i WSI w czynie społecznym twórczo i owadobójczo rozwiną. A więc szczególnie polecamy: różową swastykę, czerwone korale, węgiel zielony groszek, zieloną kiełbasę, zielone maki pod Lenino, zielone wzgórza łonowe nad słoniną, czerwony pas, czerwony biustonosz, zielone stringi, czerwony kapturek (lateksowy), różowy półpancerz praktyczny, sól ziemi zielonej i czerwone podpaski z Nebraski. Czekamy na dalsze propozycje eliminujące rasizm z życia Stasia i Nel, złomiarzy z Wąbrzeźna oraz lwa Simby, obserwatora życia owsików z ramienia UNESCO.

Pust wsiegda budiet rozowyje sonce!
Za kolegialną decyzję Konwulsji Wieleckiej kreślą się:

Jano Starszi, Albert Hohenzollern, Donat Trusk, Makumba, Nostradamus, Czapajew, Trocki, Gouda Meir, Dzierżyński, Lukrecja Orgia, Kleopatra, Marcin Sołtys, Wielguś i Mao Zedong.

Z narażeniem Życia według Garpa i Szycia na gorąco raportuje publicznie -
Wilk Miejski
Opublikowano: 25.11.2017 14:43.

https://www.salon24.pl/u/wilkmiejski/82 ... u-w-polsce


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 21 gru 2017, 17:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Z NOTATNIKA ŁŻE-ŻYDOWSKIEJ KONFIDENTURY

Tomasz Pernak[Rolex]

(tekst ukazał się w Warszawskiej Gazecie/Polsce Niepodległej)

Nie masz ci takiej plagi, która by ostatnio nie spadła na tę najbardziej zborsuczoną nadwiślańską bolszewię, której jednym z „czół miedzianych” jest niejaki Jan Hartman, profesor. Tradycyjnie i tym razem „zaział” przeciw wartościom, o które się bez ustanku potyka, i w antysemickiej tyradzie napluł na „żydów straszliwą zdradę”. „Zdrada” ta miała polegać na wspólnym z ojcem Tadeuszem Rydzykiem uczczeniu pamięci Polaków ratujących tychże samych żydów przed Niemcami. Ilość wytoczonej przez Hartmana przy tej okazji piany zalałaby wieżę Babel, a zawarta w niej trucizna spopieliłaby niejedną kukłę żyda, katolickiego zakonnika, lub też Polaka, всё равно, как говорят Хартманы.

„Pies nam mordę lizał” zażyczył sobie również Hartman i jak tylko znajdę chętnego psa, to uprzejmie doniosę, gdzie takie bydle mieszka, i gdzie należy się z przywołaną mordą zgłosić w celu jej wylizania.

Skądże taki nagły wybuch antysemityzmu u Hartmana? Otóż żyd, którego piszemy małą literą, jeśli się odnosimy do wyznawanej religii, bądź wielką, jeśli mamy na myśli narodowość, mierzi łże-żyda, którym Hartman jest, bardziej nawet niż niemiecki nazista. Niemiecki nazista jest nieukiem i patologicznym – jak to barwnie ujął polsko-żydowski poeta Julian Tuwim – „wypierdem germańskiego ducha”, więc mierzi, ale w biznesie łże-żydowi pomaga; łże-żyda żyd religijny lub Żyd patriotyczny nie tylko mierzi – gorzej: on mu interes psuje!

Istotą bytu łże-żydowskiego jest wyparcie się wszystkiego, co prawdziwie żydowskie: od Boga, którego żydzi dzielą nie tylko z chrześcijanami, ale do którego roszczenia zgłaszają również i muzułmanie, przez wszelkie znane nam historyczne „immanentyzacje” żydowskiej tradycji – od talmudycznej, kabalistycznej, chasydzkiej, po etniczno-patriotyczną, która zbudowała nowożytny Izrael, a korzenie swoje ma i wzorce czerpie garściami z II Rzeczpospolitej.

Tu jest ten pies od lizania mordy pogrzebany! Bo ta II Rzeczpospolita, nawet jeśli nie mlekiem i miodem płynąca, to pejsachówki w niej dla każdego było сколько угодно. Bez Niej nie byłoby ani chłopaków z Betaru, którzy w 1935 roku umieścili ziemię z grobu Josepha Trumpeldora na kopcu Piłsudskiego, ani wojskowego kursu w Andrychowie, na wiosnę 1939 roku. Bez kursu nie byłoby trzonu organizacji Irgun, wsławionej sabotażami i atakami terrorystycznymi wymierzonymi przeciw Arabom i Brytyjczykom w Palestynie. A bez Irgunu nie byłoby – pozwolę sobie postawić tezę – monoetnicznego państwa Izrael.

Artur Koestler tak pisał: „dowództwo Irgunu stanowili młodzi polscy intelektualiści wychowani w rycerskiej tradycji romantycznych zrywów niepodległościowych i rewolucyjnych”1.

A któż jak nie PKP, po wybuchu powstania arabskiego w Palestynie w 1936 roku, wspierał „turystykę” z wielu miast Polski do rumuńskiej Konstancy, skąd w podróż do Hajfy zabierał „turystów” liniowiec „Polonia”, serwujący dania kuchni koszernej? Któż jak nie PLL LOT zapraszał na pokład tego, komu było do Hajfy bardziej spieszno i kto miał grubszy portfel?

Osiemdziesiąt lat później, we wrześniu 2017 roku, Jonny Daniels z fundacji From the Depths, przy okazji wręczania odznaczeń im. Antoniny i Jana Żabińskich oświadczył: "Jako prezes Fundacji byłem niezwykle zaszczycony, że mogłem zorganizować wczorajszą uroczystość. Prawdziwym dowodem szacunku, jakim społeczność międzynarodowa darzy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, jest to, że zjawili się parlamentarzyści z Polski, Izraela, Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii".

I tu Hartmana boli najbardziej. Oto po latach przyzwolenia na neokolonialną politykę Berlina wobec Warszawy, w Polsce pojawiła się neo-sanacja, a wraz z jej pojawieniem się Polska stała się bezpośrednim partnerem USA w Europie, z pominięciem pośrednika w przywołanym już Berlinie. Tym samym uzyskała międzynarodowy status zbliżony do statusu Turcji czy Izraela. To spowodowało wybuch życzliwości w Jerozolimie, ku czemu są, obok współczesnych również historyczne, jak już wykazano, powody. W tym nowym rozdaniu traci Hartman samozwańczą pozycję głosu żydowskiego w polskim domu. Dzięki temu głosowi mógł Hartman pełnić rolę tubę polityki wstydu i ekspiacji montowanej w Berlinie. Ta tuba samozwańczego żyda wyznania tęczowego była dla Berlina instrumentem ważkim i drogim, a jak bardzo drogim tego się dowiemy, kiedy jakiś porządny polski wywiad rozszyfruje system wspierania „europejskiej awangardy” w Polsce przez fundacje dotowane właśnie z Berlina.

Wobec sojuszu polskich i żydowskich wielbicieli Marszałka Piłsudskiego i Stanisława Cara, na jaw wychodzi nie tylko to, że Hartmana boli, ale również to, gdzie go boli. Boli go, jak każdego bolszewika, tam, gdzie – jak mawiał klasyk – plecy tracą swą szlachetną nazwę. Gdybyż to jeszcze bolało przez spodnie! Ale tu – pardon moi – pupa blada! A blada, bo po odrzuceniu tradycji religijnej żydowskiej, równie „obślizłej” i „obskuranckiej” jak katolicka, oraz żydowskiego, nowożytnego nacjonalizmu, „faszyzującego” jak polski, nie pozostaje nic innego na udowodnienie swojej żydowskości, jak geny. A to jest, drodzy Państwo, czysty rasizm, czyli zgroza, a poważnie zupełnie: skrajne nieuctwo i tępota. Na rasizm zgody nie ma, dlatego z braku elementów wspólnych łączących Hartmana z judaizmem różnych odcieni bądź syjonizmem barw wszelakich trzeba jasno stwierdzić, że Jan Hartman ani żydem, a już tym bardziej Żydem nie jest.

Jest, jak jego guru, Adam Michnik, intelektualnym hochsztaplerem, bolszewikiem, i moralnym szantażystą wykorzystującym cudze tragedie do zbicia jak najbardziej własnego kapitału, w szerszym od dosłownego rozumieniu słowa „kapitał”.

Gdybyż to Jan Hartman mieszkał w jakiejś bliskiej jego sercu, współczesnej oazie tolerancji, czy ja wiem... w Kolonii bądź na przedmieściach Paryża, który wart jest nawet mszy, to wówczas Jan Hartman mógłby, deklarując dowolną płciowość do wyboru z kilkudziesięciu rozpoznawalnych już dziś płciowości, oraz postulowaną dowolność gatunkową, do wyboru ze świata fauny i flory, a wkrótce może i fenomenów ze świata przyrody nieożywionej, wybrać sobie również dowolną narodowość, tak dla zgrywy.

Mógłby wtedy Hartman zostać quadro -sexualnym betonem narodowości mazowieckiej, wyznania Kłapouchego albo też hyper-homo -nazi-gender wałem przeciwpowodziowym narodowości tyberiadzkiej wyznania wielkiego potwora spaghetii.

Jan Hartman nie mieszka w oazie tolerancji, bo jest mało prawdopodobne, że by go tam chcieli utrzymywać – mają swoich „naukawców”2; nie mieszka Jan Hartman również w Jerozolimie, bo tam, obawiam się, mógłby dość szybko zarobić „oklep” ze strony co bardziej krewkich przedstawicieli społeczności, do której przynależność sobie bezczelnie uzurpuje. Meandry wykolejonej filozofii zawiodły Hartmana na listę „10 of the most bizarre people on earth3”, gdzie sytuuje się pomiędzy Yokoi – człowiekiem, który spędził w dżungli 28 lat sadząc, że na świecie trwa bez ustanku wojna amerykańsko-japońska, a Davidem Icke – poszukiwaczem kontrolujących ludzkie mózgi reptilian. Nie ma być może nic godnego potępienia w znalezieniu sie na takiej liście, ale obciach to, przyznajmy, nieziemski. I z tego właśnie powodu, do takiego dziwadła nie chcą przyznawać się ani Polacy ani Żydzi, ani żadna inna nacja, która zachowała resztki zdrowego rozsądku, dumy i przyzwoitości.

Nikt przy tym nie odbiera Janowi Hartmanowi prawa do publicznego funkcjonowania - może pozostawać na intelektualnym marginesie dowolnej nacji lub społeczności w charakterze trefnisia, komedianta, połykacza noży czy płomieni. Nic do Hartmana fikającego uciesznie na arenie nie mam i – obiecuję – mieć nie będę, a nawet, jeśli gdzie zobaczę plakat zachwalający jego fikołki i prysiudy, za bilet zapłacę chętnie uczciwą cenę – wbrew estetycznym upodobaniom, ale z sympatii do performera. Byle tylko przedstawienie było utrzymane w cyrkowej konwencji i żeby nie było jak dotąd – bez ładu, składu, sensu, smaku i do bani.

1 Za: Focus.pl „Jak Polacy stworzyli Izrael”
2 Tu: przez analogię do kwasu siarkawego
3 dziesięciu najbardziej dziwacznych ludzi na ziemi

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 15 sty 2018, 11:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30426
Absurdalne ostrzeżenia na produktach

Absurdalne ostrzeżenia na produktach mają zapobiegać ewentualnym pozwom i chronić przed wypłacaniem milionowych niejednokrotnie odszkodowań.

Na przykład :)

- napis na szczotce klozetowej "Nie używać do celów higieny osobistej!"

- umieszczona koło okna informacja "wypadnięcie może być szkodliwe"...

- informacja na paczce orzechów, zapewne ważna dla niektórych alergików: "Może zawierać orzechy"...

- na dorodnym amarylisie znalazła się przestroga, że produkt służy celom dekoracyjnym, a nie spożywczym,

- informacja o wodzie niezdatnej do picia, umieszczona na spłuczce publicznej toalety...

- na suszarce do włosów znalazły się ostrzeżenia: "Nie używać podczas snu" oraz "Nie używać na oddziale intensywnej opieki medycznej, kiedy podawany jest tlen",

- "zapalniczki nie używać w kieszeni"

http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art ... /851_2.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /