Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 03 cze 2014, 06:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Raz matka, raz ojciec

Modelowanie prawa pod dyktando subiektywnych przekonań osób cierpiących na zaburzenia sklasyfikowane na międzynarodowej liście chorób to absurd – ostrzegają prawnicy, komentując ministerialne propozycje prawa o zmianie płci.

Projekt zmian w prawie cywilnym i rodzinnym regulującym zmianę płci przygotowuje Ministerstwo Sprawiedliwości w porozumieniu z resortem zdrowia. Formalne uzasadnienie to stworzenie prawa porządkującego sytuację prawną osób transpłciowych, a więc tych, których „tożsamość płciowa jest odmienna od płci metrykalnej, ujawnionej w aktach stanu cywilnego”.

Projekt jest w fazie konsultacji społecznych. Dokument rządowy wprowadza regulację procesu korekty płci metrykalnej, instytucję dokumentu tymczasowego oraz uregulowanie legalności chirurgicznych zabiegów adaptacyjnych.

W procesie zmiany płci mini- sterialni urzędnicy akcentują rolę czynników psychicznych; to one mają mieć istotny charakter przy występowaniu o zmianę płci. Osoba, która chce urzędowej zmiany swojej płci metrykalnej, w pierwszej kolejności musi uzyskać dokumentację od lekarza prowadzącego, który potwierdzi zaburzenie w tożsamości płciowej. Z tą diagnozą musi z kolei zapoznać się trzyosobowa komisja lekarska z psychiatrą, seksuologiem i psychologiem w składzie. Komisja wydawałaby orzeczenie będące decyzją administracyjną – o jej wydanie może się już ubiegać osoba 16-letnia, za zgodą rodziców. Z takim orzeczeniem szłoby się do sądu, który orzekałby o zmianie płci.

Orzeczenie o korekcie płci ma oznaczać, zgodnie z założeniami resortu, konieczność wprowadzenia zmian do aktu urodzenia. Osoba taka automatycznie uzyska „pełny status prawny związany z nową płcią”, w tym m.in. możliwość zawarcia małżeństwa z osobą innej płci. Z wnioskiem o zmianę płci nie mogłaby wystąpić osoba pozostająca w związku małżeńskim. Chyba że wcześniej uzyska rozwód. Orzeczenie sądu, po uprawomocnieniu się, da możliwość poddania się „zabiegowi adaptacyjnemu”, czyli chirurgicznemu usunięciu narządów płciowych i wytworzeniu nowych. Przepisy mają korespondować z najnowszym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uznającego „prawo do życia zgodnie z własną tożsamością płciową”.

Założenia resortu sprawiedliwości entuzjastycznie ocenia Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Zdaniem Fundacji, wprowadzenie zasady dobrowolności zabiegów adaptacyjnych umożliwia przeprowadzenie zmiany zapisu w aktach stanu cywilnego wyłącznie na podstawie psychicznego przekonania osoby zainteresowanej, bez konieczności zabiegu chirurgicznego. Opinia została sporządzona na prośbę ministerstwa.

Za słuszną, zdaniem Fundacji, należy także uznać propozycję refundacji zabiegów adaptacyjnych oraz terapii hormonalnej. Jak wynika z informacji ministerialnych, wstępne koszty badań prowadzących do zmiany płci to 3 tys. zł, tranzycja z płci męskiej na żeńską wynosi 15 tys. zł, odwrotna – 45 tys. złotych. W Polsce rocznie do „weryfikacji w celu zmiany płci” ma zgłaszać się ok. 200 osób.

Sceptycznie opinię Fundacji traktuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

– Nie do końca wiadomo, co HFPC miała na myśli, mówiąc o prawie do sposobu życia zgodnie z własną tożsamością płciową. Mamy tu przecież do czynienia z osobami cierpiącymi na zburzenia tożsamości płciowej. Pomysł, żeby kształtować stan cywilny pod dyktando subiektywnych przekonań osób cierpiących na zaburzenia znajdujące się na liście międzynarodowej klasyfikacji chorób, jest co najmniej kontrowersyjny. Tym bardziej że jak wynika ze szwedzkich badań przeprowadzonych w Karolinska Institutet, obejmujących 324 osoby transseksualne przebadane w ciągu trzech dekad (1973-2003), po przeprowadzeniu procedury tzw. zmiany płci obserwuje się wśród osób jej poddanych wyraźnie większą śmiertelność. Wykazują one poważnie zwiększoną podatność na zachowania samobójcze i choroby psychiczne niż reszta populacji – tłumaczy dr Joanna Banasiuk, ekspert Instytutu.

Zaznacza, że HFPC nie dostrzega normatywnego wymiaru genetycznej struktury ludzkiej płciowości i opowiada się za kształtowaniem informacji w aktach stanu cywilnego pod dyktando subiektywnych odczuć, które mogą ulegać zmianom. Tymczasem, podkreśla dr Banasiuk, płeć jest faktem, który z powodu znaczenia prawnego (m.in. określa możliwość zawarcia małżeństwa, wiąże się z domniemaniem ojcostwa) jest ustalany i znajduje swój wyraz w księgach stanu cywilnego. HFPC opowiada się za zasadą dobrowolności zabiegów adaptacyjnych na podstawie psychicznego przekonania osoby zainteresowanej. Tymczasem powodują one swoiste rozszczepienie stanu cywilnego – w odniesieniu do jednego dziecka osoba może być matką, w odniesieniu do drugiego – ojcem.

– Może to mieć nieobliczalne konsekwencje dla polskiego porządku prawnego. Ponadto, jak wynika z przeprowadzonych badań, zaburzenia tożsamości płciowej, na którą cierpią nastolatki, w dużej ilości przypadków ustępują wraz z wiekiem – przypomina prawnik.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... jciec.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 24 cze 2014, 08:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Włochy przedszkolak ukarany za… słowo „Alleluja”

W jednym z miasteczek na północy Włoch doszło do absurdalnej sytuacji. Wychowawczyni w przedszkolu postanowiła ukarać jednego z podopiecznych za to, że przy innych dzieciach wypowiedział słowo „Alleluja”.

Lokalna gazeta prowincji Massa-Carrara „Il Tirreno” donosi o skandalicznym zachowaniu wychowawczyni z tamtejszego liceum. Czym przewinił uczeń Podczas zabawy krzyknął radośnie „Alleluja!”. Zachowanie malucha oburzyło nauczycielkę. Powiedziała dziecku, że takie rzeczy może mówić „wyłącznie w kościele”.

Jakby tego było mało, dzielna bojowniczka o laickość przedszkola zrugała ojca dziecka, gdy przyszedł odebrać syna z placówki. Poinformowała go, że nie życzy sobie takich słów przy innych dzieciach wyrażając stanowczo nadzieję że taki incydent nie powtórzy się w przyszłości. Dodała, że w jej mniemaniu słowo „Alleluja” może… obrażać muzułmańskie dzieci, które również uczęszczają do tej samej grupy w przedszkolu. Ojciec dziecka twierdzi, że żadne z dzieci wyznających islam, ani ich rodziców, nigdy nie skarżyły się na to, że słyszały „Alleluja” w przedszkolu.

- Tak oto poprawność polityczna dociera do przedszkola. Szkoda tylko, że nauczycielki nie zajmują się tam dziećmi wypowiadającymi brzydkie słowa, a zaczynają reagować na te same słowa, które wprawiały w furię jakobinów – komentuje publicysta portalu nocristianofobia.org.

malk
Źródło nocristianofobia.org

httpwww.pch24.plwlochy--przedszkolak-ukarany-za-slowo-alleluja,23744,i.html

I tak oto zaczyna wyglądać świat realizujący patologie ideologiczne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 04 sie 2014, 18:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Michnik gęga z playbecku

Przyznam, że w ubiegłą sobotę zaparło mi dech w piersiach z wrażenia. Pewnie taki był cel publikacji Gazety Wyborczej zatytułowanej, „Michnik przypomina Europie...”. Oczywiście nie śmiałbym jak jakiś pozbawiony kontaktu z rzeczywistością megaloman twierdzić, że to tylko o zaparcie mojego tchu chodziło Czerskim. Tate redaktor jest mędrcem wagi ciężkiej i uwłaczałoby mu pouczać jednego redaktorzynę z Warszawskiej Gazety. Michnik, jeżeli już użyje swoich szarych komórek, a efekt ich pracy szybko przełoży na lekko zacinający się aparat mowy lub przeleje na papier to drżyjcie wszyscy filozofowie na planecie Ziemia. Tate Redaktor poucza od razu całą Europę, w następnej kolejności świat i pewnie już niedługo cały niezmierzony wszechświat.

Zaczyna pompatycznie: Smutnym wspomnieniem XX w. na zawsze pozostanie zakłamanie, głupota, hipokryzja i milczenie elity intelektualnej, ludzi kultury, nauki i mediów wobec postępujących sukcesów reżimów totalitarnych - nazistowskiego i stalinowskiego. Zamykanie oczu na aneksję Austrii, Czechosłowacji czy państw bałtyckich pozostanie wstydem Europy. Nikt nie mówił tak pięknie o pokoju i prawie narodu jak Hitler i Stalin; nikt nie spowodował tylu zbrodni co ci dyktatorzy.
Ja dodałbym jeszcze, że nikt tak pięknie nie mówi o dzieciach, jak pedofile, a o demokracji, wolności słowa i tolerancji jak Michnik i jego lewacka drużyna.

Dalej hamulce tate redaktorowi puszczają już na dobre i czytamy: Dlatego my, ludzie kultury, nauki, mediów, mamy obowiązek być czujni i jak gęsi kapitolińskie ostrzegać nasze kraje. Nie wolno nam odtwarzać dawnych iluzji; nie wolno ulegać dawnym konformizmom. Powinniśmy wzywać przywódców państw Unii, by stawili czoła agresywnej polityce Putina (…) Doświadczenie uczy, że dialog z Putinem niepoparty jednością i stanowczością jest stratą czasu. On nie liczy się ze słabymi i z bezwolnymi, a tak postrzega dziś kraje Unii Europejskiej, które rzucają słowa na wiatr i próbują Kremlowi pokazać kolejne czerwone linie. Putin wciąż dostarcza broń i najemników, koncentruje swe wojska wzdłuż granicy, ale Ukraińcy mają prawo wyboru europejskiej drogi demokratycznych standardów, mają prawo do życia w uczciwym państwie. Być może dziś na wschodzie Ukrainy ważą się przyszłe losy Unii.

Towarzyszu Michnik, tu Ziemia!
Podobnie jak wasz idol Bauman, którego portret trzymacie na honorowym miejscu w swoim gabinecie, popełniliście zwykły prymitywny plagiat. Te przestrogi, które kierujecie towarzyszu w kierunku Europy polska opozycja sformułowała już dawno temu, a konkretnie po 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to dokonano zamachu na polski samolot z prezydentem na pokładzie. Identyczne obawy oraz charakterystykę mentalności azjatyckiego bandyty zasiadającego na Kremlu nie raz publikowała na swoich łamach Warszawska Gazeta. Można dzisiaj powiedzieć, ze stado kapitolińskich gęsi już dawno temu przeleciało, głośnym gęganiem ostrzegając Polaków i Europejczyków. I oto nagle po czterech latach z czerskiej wyfrunął gąsior maruder, który udaje, że jest przewodnikiem tego stada, do którego nie tylko wówczas nie dołączył, ale strzelał w jego kierunku z medialnej dwururki.

Przypomnijmy zatem, jak Michnik wówczas reagował. Oto jego wypowiedz dla Komsomolskiej Prawdy: Niewątpliwie, część naszego społeczeństwa jest chora na rusofobię i ksenofobię. Wolność jest dla wszystkich, dla mądrych i głupców i dla swołoczy. Są idioci, którzy twierdzą, że nie ma niepodległej Polski, natomiast istnieje projekt niemiecko-rosyjski. To są ludzie z ogrodu zoologicznego z bezmyślnym kompleksem antyrosyjskim. (…) U nas także są ludzie, którzy napisali list do Polaków: nie dowierzajcie Putinowi! Znam wszystkie detale tej katastrofy. Nie ma żadnego dowodu, że tam była ręka FSB! To jest po prostu manipulacja strachem i kompleksem przeszłości. Kompleks ofiary jest charakterystyczny dla krajów, gdzie przez wiele lat nie było wolności (…) U was też są ludzie, którzy nawet napisali do Polaków list: nie wierzcie Putinowi!

A teraz fragment tekstu Adama Michnika zatytułowanego „Coś drgnęło w naszych sercach”:Katastrofa w Smoleńsku sprawiła, że coś w naszych sercach polskich i rosyjskich pękło. W sercach przywódców i zwykłych ludzi. Było to jak otwarcie gigantycznej tamy, spiętrzającej niewypowiedziane dotąd słowa i gesty. Nie tylko cały świat dowiedział się w ostatnich dniach o zbrodni katyńskiej, ale też w obliczu nowej tragedii politycy rosyjscy zdecydowali się na uczynki bez precedensu, które przejdą do historii.

Jak rozumieć tę dzisiejszą voltę Michnika i jego rezygnacje z pojednania z „Przyjaciółmi Moskalami”?
Wbrew pozorom zadziałał tu bardzo prosty mechanizm psychologiczny. Piroman i podpalacz dla odwrócenia od siebie uwagi zawsze wykazuje się brawurą i bohaterstwem podczas akcji gaszenia pożaru. Pedofil i morderca dniem i nocą pomaga policji w akcji poszukiwawczej dziecka, które sam najpierw zgwałcił, a później udusił.

Michnik miał tylko dwa wyjścia. Zaszyć się ze wstydu w jakiejś głuszy i milczeć albo spróbować udawać tego gęgającego z playbacku kapitolińskiego farbowanego gąsiora. On chce zakrzyczeć prawdę o tym, że wspólnie z Leszkiem Millerem i Andrzejem Rozenkiem bywał na prywatnej daczy u Putina w Soczi, a po smoleńskiej tragedii on i jego lewackie przydupasy okryli się na wieki wielką hańbą, której nie zmyją dzisiejsze aktorskie popisy i błazeńskie fikołki.

Michnik, a niech cię kapitolińska gęś kopnie w tyłek. Takiego szczytu zakłamania i obłudy świat dawno nie widział.

http://kokos.salon24.pl/599278,michnik-gega-z-playbecku


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 10 wrz 2014, 07:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Nie potrafię znaleźć słów komentarza na tak niewyobrażalnie wielką głupotę.
To już jest bezwzględny i bezduszny terror idiotów.


Pippi rasistka

ŁS

Właściciel sklepu w Szwecji został zmuszony do usunięcia ze swojej witryny zasłonki przedstawiającej scenę z książki „Pippi Pończoszanka” z powodu jej rzekomego rasizmu.

Niewielka kurtyna, która wywołała gigantyczne oburzenie w całej Szwecji, przedstawiała scenę z książki Astrid Lindgren, w której tytułowa Pippi Langstrumpf siedzi pod liśćmi palmowymi w towarzystwie dwóch Murzynków. Jako pierwsza swoje oburzenie prezentowaną w sklepowej witrynie sceną wyraziła matka, obywatelka Szwecji o afrykańskich korzeniach. „To jest czysty rasizm” – napisała kobieta, budząc zainteresowanie internautów.

Na ten wpis zareagowała stacja radiowa P3, podzielając jej zdanie. „To jest typowy obraz z rasistowskich czasów kolonialnych, który pokazuje, że te dzieci były niewolnikami Pippi” – komentowano na antenie P3. Na koniec dziennikarze zaapelowali do właściciela sklepu, aby natychmiast usunął ten obraźliwy obraz ze swojej wystawy.

Sklep, w którym wywieszona była „oburzająca” zasłonka, znajduje się w rodzinnym mieście Astrid Lindgren – Vimmerby. W tym samym mieście znajduje się też park rozrywki poświęcony Pippi oraz słynnej pisarce. Presja politycznej poprawności okazała się w Szwecji znów silniejsza od zdrowego rozsądku. Kierownik sklepu Ove Olsson nie zamierzał bronić Pippi. Stwierdził, że oskarżenia o rasizm rzeczywiście mogą być uzasadnione. – Teraz już rozumiemy, że obraz chłopców, którzy oddają hołd Pippi, jest niestosowny – powiedział. – Nie będziemy już produkować tkanin z tym motywem – zakończył skruszony.

http://www.naszdziennik.pl/wp/96415,pippi-rasistka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 27 wrz 2014, 19:41 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Metafora – oraz - Propozycja nie do odrzucenia

Małgorzata Todd 39/2014 (170)

Szanowni Państwo!

Widząc groźnego przestępcę na ulicy, wracam do domu i zamykam się w nim z moimi dziećmi – deklaruje pani Premier. Podkreśla przy okazji, że jest kobietą, gdyby ktoś miał w tym względzie jeszcze jakieś wątpliwości. Jako kobieciątko, nie jest w stanie przewidzieć, że ten przestępca nie musi wcale wchodzić do środka, ale może po prostu podpalić jej dom. Pewnie wówczas zatelefonowałaby do Brukseli. Nie wygląda na to, żeby miała jakieś inne pomysły w zanadrzu.

Z czym mamy tu do czynienia? Czy rzeczywiście z rozsypką, do której dochodzi gdy generalny mafiozo znienacka opuszcza swój gang wstępując do gangu-matki? A może jest to zwyczajna farsa pisana z myślą o lemingach? Marionetki w rangach ministrów żadnej władzy przecież nie sprawują. Jeśli jest jeszcze jakieś zarządzenie masą upadłościową, zwaną z przyzwyczajenia Państwem Polskim, to raczej w stolicach ościennych, nie w Warszawie.

Póki co, czekają nas jednak wybory lokalne i już widać ożywienie w zwartych szeregach PO. Jeden z prezydentów miasta, w obawie przed utratą stanowiska wziął przykład z samego Putina, który, jak może Państwo pamiętacie, gdy tylko zanurzył się w morzu, to zaraz znalazł starożytną grecką wazę. PO-wski prezydent, chociaż też do morza ma niedaleko, to wolał jednak zabawić się w dzielnego policjanta-amatora i ująć napastnika, który okradł staruszkę. Pieniędzy co prawda nie odzyskano, no ale ktoś jakieś koszty ponieść musiał. I jak tu nie podziwiać tego dzielnego prezydenta!?


Małgorzata Todd

www.mtodd.pl lub http://sklep.mtodd.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 20 lis 2014, 07:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Głupie krowy

Piotr Tomczyk

Polacy znów zawiedli zaufanie wielkich mistrzów europejskiej demokracji. Nasze krowy po raz kolejny dały za dużo mleka! Przez niesubordynację polskiego bydła producenci mleka muszą zapłacić 43 mln euro kary za przekroczenie kwot produkcyjnych za rok kwotowy 2013/2014. A to jeszcze nie koniec srogiego odwetu unijnych biurokratów…

– Polska złożyła w Komisji Europejskiej wniosek o odstąpienie od kar za przekroczenie limitu produkcji mleka za 2014/2015 rok. Chyba jednak nie uda się ich uniknąć, bo nie ma na to zgody innych państw – poinformował wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke.

Mijają lata, a nasi rolnicy wciąż nie zdołali wytłumaczyć rogatym sprawczyniom mlecznego zamieszania, jaki jest sens instrukcji płynących z Brukseli. Apele o umiar – kierowane do krów – nie przynoszą rezultatu! Czy nie czas już, aby ministerstwo rolnictwa sprowadziło do naszego kraju zagranicznych ekspertów, którzy – korzystając ze środków unijnych – zajmą się tłumaczeniem brukselskich dokumentów na język krowi?

http://www.naszdziennik.pl/wp/114067,glupie-krowy.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 24 gru 2014, 10:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Prezent telewizji publicznej na święta

Będę miał trochę zepsute święta, ale czego się nie robi, dla obejrzenia czegoś wyjątkowego.
Ostatni raz zdarzyło mi się to pięć lat temu, kiedy Barcelona grała w finale Ligi Mistrzów. Zrezygnowałem wtedy z wyjazdu do Londynu na wieczór kawalerski swego przyjaciela, wiedząc, że nie da się pogodzić udziału w tradycyjnych szaleństwach z oglądaniem bezpośredniej transmisji z meczu. Teraz poświęcenie jest o wiele większe, ale też atrakcyjność tego, co miałbym stracić jest nieporównywalna z finałem o najwyższe klubowe europejskie trofeum. Rezygnuję z darmowego wyjazdu do Republiki Konga, tym razem na zaproszenie przyjaciółki. Nawiasem mówiąc, byłej żony owego Londyńczyka, na którego wieczór kawalerski nie dojechałem, bo już od roku są po rozwodzie. Żeby się nie spotykać ona wyjechała do Konga, a on do Kenii. W tej chwili to nie ma znaczenia, przynajmniej dla mnie, bo nie spotkam już ani jej ani jego. Zostaję na święta w kraju. Muszę obejrzeć relację z wizyty Agaty Młynarskiej w domu… w domu… no… no… tak! Zgadliście. Samej premier Ewy Kopacz z całą rodzinką.
Szkoda, że już pewnie choinka będzie, jak telewizja przyjedzie, ustrojona. Bo cóż to byłby za widok, gdyby zięć dermatolog podawał bombki, a córka ginekolog krążyła wokoło choinki ze złotymi łańcuchami, zaś doktor Ewa pediatra mówiła: - Najważniejsza jest wytrwałość, moje dzieci. Widzę, że jesteście z tego samego gatunku, co ja. Dlatego jestem pewna, że daleko zajdziecie. Może nawet na sesję zdjęciową i wywiad w „Vivie”.
Po takiej wspaniałej zachęcie, twórczyni programu namówi panią premier do zaśpiewania jakiejś popularnej kolędy. Zaopatrzyłem się już nawet w śpiewnik, bo chciałbym we własnym zaciszu domowym, zanucić sobie razem z panią Kopacz, aby nadać programowi charakter interaktywny.
Z mojego pozostania na święta w kraju, ucieszy się bardzo mamusia, bo dawno nie robiła mi karpia w galarecie i dorsza po grecku. A Młynarska na pewno wybada, jakie danie świąteczne jest specjalnością premier. Szykuje się wielkie przeżycie dla wszystkich wrażliwych na piękno i harmonię rodzinną Polaków.Takich świąt nie pamiętam, jak żyję. W telewizji.

http://www.stefczyk.info/blogi/sprawy-w ... 2557627208


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 26 mar 2015, 09:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Dwudziestopierwszowieczne dzienniczki.

Marcin B. Brixen

Pan dyrektor zebrał całe grono pedagogiczne i oświadczył:
- Rząd znowu o nas pomyślał!
- Hurra - ucieszyli się nauczyciele, ale tak nie do końca, półgębkiem i nieszczerze nawet.
- Otóż... - pan dyrektor z wysiłkiem założył ręce za plecy. - Otóż do tej pory nasze władzy troszczyły się o tę plagę zwaną uczniami. Darmowe podręczniki, darmowe tablety. O nas jakoś zapomniano. No, ale na szczęście mamy demokrację, są wybory, a przed wyborami jest zawsze okazja na załatwienie swoich spraw. Tak więc teraz my dostaniemy...
- Podwyżki! - rozpłakała się ze szczęścia pani od geografii.
- Proszę nie siać niepotrzebnej nadziei! - zgromił ją pan dyrektor. - Dostaniemy... Elektroniczne dzienniczki ucznia.
Nauczyciele nie kryli rozczarowania.
- Mamy dwudziesty pierwszy wiek - przypomniał pan dyrektor. - To trochę wstyd tak pisać na papierze. Poza tym, mamy marzec, a niektórym uczniom trzeba już zakładać drugi tom dzienniczka.
- Niektórym trzeci - rzekli gorzko nauczyciele uczący klasę trzecią a gimnazjum.
- Właśnie. Więc teraz od teraz przechodzimy na elektronikę!
- Kiedy my się zdążymy tego nauczyć...
- Niczego się nie trzeba uczyć! Wszystko skonfigurowane i gotowe do działania! Nic, tylko wpisywać uwagi!
- Obyśmy nie musieli z niego korzystać - pokiwał głową pan od historii.
Jego życzenie nie spełniło się już dwie minuty po rozpoczęciu następnej lekcji.
- Jak to, nie masz zadania domowego? - zdumiała się pani pedagog. - Zapomniałeś?
- Ależ skąd! Pamiętałem! - odparł śmiało Łukaszek.
- To dlaczego go nie masz?
- Dziadek mi zabronił.
- Co?? Pierwsze słyszę, żeby ktoś zabraniał odrabiania lekcji! A powiedział chociaż dlaczego?
- Tak. Że ten poeta to miał Żyda w rodzinie.
Zapadła straszna cisza przerywana tylko strasznym sapaniem pani pedagog.
- Noooo, Hiobowski... Toż to antysemityzm!
- Nie może mnie pani nazwać antysemitą - oświadczył radośnie Łukaszek.
- A to dlaczego?
- Bo jestem filcosemitą!
Pani pedagog spojrzała na niego podejrzliwie a potem powiedziała, że wpisze mu uwagę. I wyjęła dzienniczek elektroniczny.
- Ooooo! - skomentowała klasa trzecia a. - Nowy gadżet? Tablet?
- Elektroniczny dzienniczek ucznia. I ja ci Hiobowski zaraz wpiszę uwagę...
- Czekam - odparł z podejrzanym spokojem.
Ale uwaga nie dawała się wpisać.
Kiedy Łukaszek w ciągu siedmiu minut cztery razy powtórzył "czekam", pani pedagog eksplodowała.
- Fe, co za słownictwo - dziewczynka, która prawie zawsze odzywała się jako pierwsza zatkała sobie uczy. - Umie pani to obsługiwać? Miała pani szkolenie?
Pani pedagog musiała przyznać, że istotnie, nie miała.
- Widać - rzekł sarkastycznie Gruby Maciek.
- No to nie będzie uwagi - Łukaszek usiadł rozluźniony.
- Ja chętnie pomogę - ofiarował się zakochany w panie pedagog okularnik z trzeciej ławki.
- Świnia! Zdrajca!
- Zamknij się i przyjmij uwagę do dzienniczka jak mężczyzna!
Okularnik zasiadł przy biurku nauczycielskim i zabrał się do dzienniczka.
- Ależ tu nic nie działa! Jaki to system? Android?
Pani pedagog rozłożyła bezradnie ręce. Coraz więcej osób podchodziło do okularnika i pomagało mu w walce, a na koniec zasiadł przy dzienniczku zasiadł sam Łukaszek.
- Co za szajs - skrzywił się. - Jakaś gimbaza to kupiła...
- To sprzęt z ministerstwa! - uniosła się pani pedagog.
- A zatem jakaś gimbaza z ministerstwa to kupiła...
- W ministerstwie nie pracuje gimbaza! - upierała się zrozpaczona pani pedagog.
- Jest pani pewna? - Łukaszek spojrzał na nią kpiąco. - A gdzie pracują dzieci ministrów?
- Udało mi się odblokować wifi - zadudnił Gruby Maciek.
- To można już wpisywać uwagi? - spytała z nadzieją pani pedagog.
- Nie, bo ściąga aktualizacje. O rany, ile tego! I głównie to antywirus!
- A jakiego ma pani antywirusa? - zainteresował się okularnik. - O! To ten ruski! Pisali o nim w internecie! Że szpieg i kradnie dane!
- A jakie dane on ukradnie - wzruszyła ramionami pani pedagog.
- No jak to jakie, nasze uwagi - odparł Łukaszek. - Nie życzę sobie, żeby moje uwagi był przetwarzane przez obce serwery!
- Działa wreszcie - Gruby Maciek cofnął palce znad
Po lekcji pani pedagog wróciła do pokoju nauczycielskiego jako jedna z ostatnich. Za nią wszedł pan dyrektor.
- Wiecie państwo co - rzekł od razu. - Tak sobie myślę, że dwudziesty pierwszy wiek dwudziestym pierwszym wiekiem, ale nie zapominajmy, że lepsze jest wrogiem dobrego. Ja bym wrócił do papierowych dzienniczków ucznia.
Nauczycielom słowa skargi zamarły na ustach i ochoczo stwierdzili, że właściwie oni też tak myślą.

http://niepoprawni.pl/blog/marcin-b-bri ... zienniczki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 30 mar 2015, 07:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Nielegalna załoga, na nieczynne lotnisko, we mgłę...

Czyja to wina, jeśli nie tego, który zamienił Polskę w „państwo teoretyczne”?

Prokuratura wojskowa ustaliła podobno, że piloci nie mieli ważnych uprawnień do pilotowania tupolewa. Nie mieli prawa usiąść za sterami tego samolotu.

Jeśli tak, to – pozostając w poetyce tajemniczego SMS-a – pozostaje ustalić, kto ich do tego skłonił, żeby to akurat oni tam usiedli?

Dlaczego do lotu z prezydentem ktoś wyznaczył pilotów bez uprawnień?

Przecież ani prezydent, ani jego kancelaria nie dobierali załogi samolotu.

Prezydent pilotów palcem nie wskazywał, nikt z kancelarii ich z imienia i nazwiska nie zamawiał. Ich wyznaczenie to była odpowiedzialność dowództwa 36. pułku, podległego MON, a szefem MON był Bogdan Klich z PO, a szefem Klicha był Donald Tusk.

Wszystko zawierało się w obrębie odpowiedzialności rządowej.

Czy tej odpowiedzialności zabrakło z powodu głupoty czy zdrady?

Załoga bez uprawnień to nie wszystko.

Było jeszcze nieczynne lotnisko. Pamiętamy z kontroli NIK, że lotnisko Siewiernyj nie figurowało w spisie czynnych lotnisk, a więc w świetle prawa było nieczynne. To było kartoflisko, nie lotnisko. Ktoś jednak zdecydował, żeby ten samolot w to kartoflisko poleciał, i to dwa razy, najpierw 7 kwietnia z premierem, potem, 10 kwietnia, z prezydentem.

I nikt nie powie, że to prezydent odpowiadał za wybór lotniska. Nie. Prezydent miał być bezpiecznie dowieziony do Katynia, a jakim samolotem, na które lotnisko, z jaką załogą, w jakich warunkach – to wszystko była odpowiedzialność służb podległych nie prezydentowi, tylko rządowi. 36. pułk podlegał rządowi. Odpowiedzialne za ochronę prezydenta BOR też podlegało rządowi, a dowódca BOR, który nie zapewnił ochrony prezydentowi, po Smoleńsku dostał od Bronisława Komorowskiego generalskie szlify...

I jeszcze ta mgła, która też dodatkowo czyniła ten lot nieuprawnionym...

Kiedy dziś patrzę na te zadowolone gęby, to ciśnie się pytanie: z kogo się śmiejecie?

Przecież to jest akt oskarżenia właśnie na was!

Wina Tuska? Tak jest – wina Tuska!

To on stał na czele tego całego bałaganu, tego państwa teoretycznego, które samolot z prezydentem i dużą częścią państwowej elity wysłało na nieczynne lotnisko, z nielegalną załogą, we mgłę...

Wpis dostępny na blogAID

Mec. Janusz Wojciechowski

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... -mgle.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 30 mar 2015, 09:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7482
Lokalizacja: Podlasie
Aerolit napisał(a):
Nielegalna załoga, na nieczynne lotnisko, we mgłę...

Czyja to wina, jeśli nie tego, który zamienił Polskę w „państwo teoretyczne”?

Prokuratura wojskowa ustaliła podobno, że piloci nie mieli ważnych uprawnień do pilotowania tupolewa. Nie mieli prawa usiąść za sterami tego samolotu.

Jeśli tak, to – pozostając w poetyce tajemniczego SMS-a – pozostaje ustalić, kto ich do tego skłonił, żeby to akurat oni tam usiedli?

Dlaczego do lotu z prezydentem ktoś wyznaczył pilotów bez uprawnień?


Szkopuł w tym, że ci sami piloci lecieli kilka dni wcześniej z Tuskiem na odrębną uroczystość, i było git, i nikt nie kwestionował ich uprawnień do pilotowania tego typu samolotów.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 09 kwi 2015, 07:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Artymowicze, czyli antypolska patologia w pigułce i polska „tolerancja” jednocześnie

posted by MatkaKurka on śr., 2015-04-08 17:27

Było ich czterech: Stefan, Mikołaj, Paweł i Andrzej, zostało trzech, ale rosną kolejni – to Artymowicze, białoruscy wychowankowie sowietów. Zanim media II obiegu pochyliły się nad tą familią, pisałem o wszystkich czterech, szczególną uwagę zwracając na Pawła Artymowicza. Ile razy złapałem tego wnuka białoruskiego bandyty i syna ubeka z MBP na kłamstwie, zapewne on sam nie jest w stanie policzyć. Kłamał na każdym kroku, na temat swojej przeszłości, teraźniejszości, słów wypowiedzianych, słów niewypowiedzianych i podłości, jakich się dopuścił. Kłamiąc i odpowiadając na fakty z życia swojej sowieckiej rodziny jako alternatywę potrafił przedstawiać wersję z dziadkiem, który cierpiał w niemieckim obozie koncentracyjnym. Nie miał oporów, żeby wypierać się swoich słów o „debeściakach” i generale Błasiku, którego nazwał „ch..m”. Do dziś we wrocławskim oddziale IPN czekają na mnie dokumenty, jakie zamówiłem blisko rok temu, ale już nie mam ochoty się w tym babrać, zwłaszcza, że wszystkie istotne dane podała nizelezna.pl i inne portale. Dziś nie Paweł, ale młodszy Andrzej Artymowicz robi na groby polskich pilotów, z tą samą bezczelnością i pewnością siebie. Oni mają to we krwi i w wychowaniu, gdy Paweł Artymowicz łgał jednocześnie straszył sadami i posyłał rozmaite trolle do boju, między innymi 65 letnią babkę ze wsi łańcuchowej, która nie zdała matury i pół życia spędziła w hotelowej recepcji, a w Internecie udaje 40 letnią studentkę. Tak wygląda „ekspert” NPW i cała rodzina „ekspertów”, tak wygląda zaplecze i klakierzy tych „ekspertów”, dlatego nie mogę pojąć skąd się „po naszej stronie” biorą… no właśnie „tolerancyjni naiwniacy”, czy może siedzący okrakiem konformiści, nieustannie apelujący o merytoryczną, kulturalną polemikę. Z kim się pytam? Równie dobrze można rozmawiać z ormowcem o „Fauście”.

Mamy do czynienia z wielopokoleniową patologią sowiecką. Dziadek mordował, ojciec prześladował, synowie robią na groby Polaków. Z nimi nie ma o czym rozmawiać ich trzeba wytępić, oni muszą czuć się w Polsce nikim, a nie panami życia i śmierci. Przecież to jest wszystko postawione na łbie, nieustannie upokarza się i z sadystyczną konsekwencją poniewiera rodziny ofiar, a z białoruskimi sowieciarzami cacka się każda redakcja, każde środowisko odwołujące się do Boga Honoru i Ojczyzny. Chciałbym się zapytać, co białoruski potomek bandyty i ubeka robi w polskiej prokuraturze? Co tu się zmieniło od 1944 roku? Dziadka zastępuje ojciec, ojca syn, za chwilę wnuki sowieckie będą nam wypełniać sądy i ministerstwa? 50 lat tresury sprawiło, że najbardziej podstawowe informacje, które mówią wszystko o „ekspercie’ stały się przedmiotem kpin z jednej i zamordyzmu z drugiej strony. Po 70 latach od końca wojny, nie ma w Niemczech odważnych, którzy z córek, synów, wnuków i wnuczek SS zrobiliby ministrów, szefów policji, prokuratorów naczelnych, czy biegłych od prawdy historycznej. U nas nie ma odważnych, aby krzyknąć, że ten i ów z domu wyniósł nienawiść i pogardę dla wszystkiego, co w Polsce święte. Jednym durnym zawołaniem: „grzebanie w życiorysach” zamyka się gęby hurtowo, ale nie detalicznie. Dopóki zdrowia starczy, jednego po drugim będę wyciągał pod pręgierz, żeby wszyscy zobaczyli z kim mamy do czynienia.

Dlaczego zbir z patologicznej rodziny, który skatował dziecko natychmiast w Polsce staje się obiektem linczu społecznego, a Ich synowie i Ich córki rzygają na Polskę z bezczelnym uśmiechem i żyją sobie w aureoli nietykalnych „ekspertów”? Czyja to jest wina? Nasza! Siedzimy z podkulonymi ogonkami i nie mamy odwagi gęby otworzyć nawet przy rodzinnym stole, nie mówiąc o publicznym głosie sprzeciwu. Artymowicze w Polsce powinni być społecznie wykluczeni, wyśmiani i w walonkach puszczeni tam, skąd przyszli. Nikt tego za nas nie zrobi, dopóki to oni będą dyscyplinować Nas, a nie my ich, jeszcze nie jedna ekspertyza zrobi z Polaków idiotów i niewolników zarazem. Zdjęcie gęby do gablotki, pokazanie palcem, że to właśnie ten – wnuk bandyty, syn ubeka i oszczerca poniewierający Polaków. Nikt mnie nie przekona, że z sowieckim potomstwem można się porozumieć w ramach kulturalnej wymiany zdań, opartej na rzeczowych argumentach. To są tacy sami sołdaci, którzy w 1945 nas „wyzwalali”, tylko teraz niszczą Polskę nie kolbami i gwałtami, ale w białych rękawiczkach dławią wszelką przyzwoitość i plują w twarz wdowom.

http://kontrowersje.net/artymowicze_czy ... dnocze_nie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 25 kwi 2015, 07:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Czyż nie jest to niezbity dowód na to, że ideologia odbiera ludziom rozum?
Gdy ma władzę to możemy się po niej spodziewać jedynie najgorszego.


Amerykański żołnierzu! W czerwonych szpilkach naprzód marsz!

Obrazek
fot. Temple University Army ROTC/FACEBOOK


Kadeci z Korpusu Szkolenia Oficerów Rezerwy publicznie maszerowali w szpilkach, oczywiście w ramach walki z przemocą seksualną. - Nie mieliśmy wyboru – twierdzą sami żołnierze.

Kadeci w różowych szpilkach maszerowali już dwukrotnie, w Stanach Zjednoczonych kwiecień jest bowiem miesiącem podnoszenia świadomości dotyczącej molestowania seksualnego kobiet. Żołnierze twierdzą jednak, że nikt ich o zdanie nie spytał: otrzymali rozkaz i jego niewykonanie wiązałoby się z sankcjami dyscyplinarnymi.

„Właśnie wydałem 16 dolarów na parę butów na obcasach, które teraz muszę pomalować na czerwono tylko po to, by je wyrzucić jak tylko 300 z nas skompromituje amerykańską armię” – pisał jeden z kadetów na stronach serwisu Imgr.com. „To wstyd i brak szacunku wobec munduru” – twierdził jeden z komentatorów na fanpage’u Korpusu. „Jako emerytowany sierżant sztabowy uważam, że dowództwo powinno zostać zmienione. Naruszono regulamin. Mam tego dość. Po 33 latach okazuje się, że tak teraz szkolimy naszych oficerów” – pisze kolejny komentator.

Sprawa wywołała w Stanach Zjednoczonych poważny skandal. Dowództwo Kadetów Armii Stanów Zjednoczonych informuje, iż kadeci faktycznie powinni uczestniczyć w imprezach mających na celu walkę z przemocą seksualną. Zaznaczało jednak, iż nie jest to obowiązkowe i kadeci nie powinni być karani w przypadku nieobecności. Nie nakazało także… zakładania szpilek.

Część kadetów twierdzi z kolei, że zupełnie inne rozkazy otrzymali od swoich bezpośrednich przełożonych. Kierownictwo Korpusu temu zaprzecza, sprawę zbada więc dowództwo.


Źródło: infowars.com, washingtontimes.com
mat

http://www.pch24.pl/amerykanski-zolnier ... 342,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 02 maja 2015, 08:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Najpierw człowieka obsmarowano w mediach i wyrzucono z pracy, a potem uznano, że "nie złamał prawa".
Czy w państwie praworządnym było by coś takiego możliwe?
Więc jakim jesteśmy państwem? Kto, jacy ludzie, nami rządzą?


Prof. Bogdan Chazan nie złamał prawa

Profesor Bogdan Chazan nie złamał prawa, odmawiając wykonania aborcji swojej pacjentce – uznała mokotowska prokuratura. Śledczy podjęli decyzję o umorzeniu śledztwa w tej sprawie.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie w sprawie „narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży” przez prof. Chazana.

Pod koniec lutego do prokuratury trafiła opinia biegłych z wrocławskiej Akademii Medycznej. Kluczowa dla postawienia zarzutów prof. Chazanowi miała być kwestia, czy odmowa wykonania aborcji mogła doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu matki dziecka. Opinia dotyczyła także kwestii, czy ciąża była prowadzona w sposób prawidłowy. Z opinii biegłych wynika, że narodziny dziecka nie zagrażały życiu i zdrowiu matki.

Mimo badania sprawy przez prokuraturę opinia śledczych była jednoznaczna w tej sprawie od samego początku. Prokuratorzy nie widzieli możliwości postawienia zarzutów byłemu dyrektorowi Szpitala św. Rodziny w Warszawie. Jak podkreślali, tzw. klauzula sumienia umożliwiała profesorowi odmówienie wydania zgody na wykonanie aborcji. Jedyną możliwością postawienia zarzutów byłaby sytuacja, w której kobieta byłaby zmuszona „groźbą lub przemocą” do odstąpienia od planów poddania się zabiegowi aborcji.

Decyzja o niepostawieniu zarzutów prof. Bogdanowi Chazanowi ma być wysłana skarżącej go kobiecie w poniedziałek, 4 maja.

Odmowa wydania zgody na zabicie dziecka była powodem odwołania przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz Waltz (PO) prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala św. Rodziny. Obecnie profesor domaga się przywrócenia na wcześniej piastowane stanowisko przed sądem pracy.

Rafał Stefaniuk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... prawa.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 01 lut 2016, 09:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Nadążyć za nowoczesnością

Małgorzata Todd

Szanowni Państwo!

Zwykłe zakłamanie, zwane inaczej poprawnością polityczną, to tylko pół nieszczęścia. Druga połowa nieszczęścia polega na niepoprawności obyczajowej obowiązującej każdego „nowoczesnego” Europejczyka.

Dawnymi czasy, moja mama czerpała wiedzę o życiu z literatury pięknej. Ja jestem już bardziej postępowa i czerpię ją z obserwacji życia przystankowo-tramawjowego oraz telewizyjno-serialowego.

Zauważyłam uderzającą zmianę obyczajowości polegającą na zamianie ról. Teraz to dziewczyny molestują chłopaków, którzy nie bardzo wiedzą jak się powinni bronić. Jeśli znajdzie się jeszcze jakiś młody mężczyzna, który nie lubi nachalności u dziewczyn, to powinien się tej „przypadłości” wstydzić, bo świadczy ona o niezrozumieniu nowoczesności.

Wniosek z tego taki, że nie potępiałabym niemieckiej policji za bierność w sylwestrową noc na ulicach niemieckich miast. Przecież na co dzień każdy policjant widzi ile się taka dziewczyna musi namolestować, żeby do czegoś doszło. A tu raptem przyszło samo! To chyba dobrze, no nie?

Nowoczesny Petru, który wie wszystko, nie tylko na temat lichwy, ale na każdy dowolny temat, powinien to uświadomić ciemnogrodzianom. Albo może zapytać dawno nie oglądanych ekspertek, takich jak Anulki: Komorowska, albo Grodzka?

Małgorzata Todd

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kto tu wariat???
PostNapisane: 10 sie 2016, 06:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Sport bez gender

W programie ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro znalazło się wyeksponowane miejsce dla transseksualisty – informuje platforma CitizenGo. Sprzeciw wobec niszczenia sportu ideologią gender wyraziło już 100 tys. internautów.

Wartości oraz duch sportu są powszechnie znane. Co cztery lata przebieg zmagań olimpijczyków śledzą miliardy ludzi na całym świecie, bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznawaną religię. Organizatorzy igrzysk olimpijskich w Rio oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski postanowili zakpić z wielowiekowej tradycji olimpiad, ustępując pola ideologii gender.

Wobec tego faktu zaprotestowało już 100 tys. internautów, którzy podpisują cię pod specjalną internetową petycją do MKOl.

„Z niepokojem odnoszę się do wyeksponowania osoby transseksualnej w programie ceremonii otwarcia IO, jak również do wcześniejszych działań Komitetu w interesie ideologów gender” – czytamy w petycji internautów.

CitizenGo przypomina, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski na poważnie traktował start w igrzyskach mężczyzn, którzy deklarują, że czują się kobietami w konkurencjach kobiet. Co więcej, nie wymagano chirurgicznej zmiany płci, gdyż „uderzałoby to w prawa człowieka”. Jedynym wymogiem byłoby przejście terapii hormonalnej oraz kilka mniej znaczących warunków, jak choćby „brak możliwości” zmiany „deklaracji o płci w ostatnich 4 latach”.

Platforma zauważa, że w programie ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro znalazło się wyeksponowane miejsce dla transseksualisty.

Internauci podkreślają swoje zrozumienie wobec cierpienia, z jakim borykają się osoby transseksualne, ale ich sytuacja nie może otwierać furtki ideom LBGT podczas olimpiady.

„Oczekuję również, że zasady igrzysk olimpijskich będą respektowały naturalne różnice między kobietami i mężczyznami” – podkreślają internauci.

Apel do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego podpisało już 100 tys. osób. Swój sprzeciw wobec promocji ideologii gender w sporcie możesz wyrazić i ty. Elektroniczny formularz znajdziesz TUTAJ: http://www.citizengo.org/pl/sc/36224-ni ... gia-gender
RS

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... ender.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /