Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 18 lip 2014, 15:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2014/04/15 ... sualistow/

A czy jakaś forma zachowania, która zwyrodnialców nie obraża?

Kopia artykułu:

New York Times: słowo „homoseksualizm” obraża… homoseksualistów
Posted by Marucha w dniu 2014-04-15 (wtorek)

Obrazek
Jeremy Peters


Publicysta „New York Times” Jeremy Peters postuluje, by całe społeczeństwo – w szczególności zaś ludzie mediów – zrezygnowali z używania terminu „homoseksualizm”.
Zdaniem publicysty jest ono „zbyt długie, przestarzałe, kliniczne i nacechowane pejoratywnie”. Według niego, geje i lesbijki nie mogą znieść określeń „homoseksualny styl życia”, „homoseksualne lobby”, „homoseksualne małżeństwa” itp.
Peters dla uzasadnienia swojej tezy powołuje się na opinię profesora z Yale, specjalizującego się w kulturze homoseksualnej [sic! - admin]. Chodzi o George’a Chauncey’a, który stwierdził, że tego typu określeń używały nasze babcie.
Peters podkreśla, że gdyby zastąpić w wyrażeniu „homoseksualne małżeństwa” słowo „homoseksualne” np. wyrazem „gejowskie”, wówczas tego typu związki zyskałyby o wiele większą aprobatę społeczeństwa. Publicysta dodał, że niektóre organizacje jak np. Sojusz Gejów i Lesbijek Przeciwko Zniesławieniu (GLAAD) wprowadziły „homoseksualizm” na listę terminów obraźliwych. GLAD zrobił to już w 2006 r. Przekonał również agencję prasową Associated Press, by w relacjach dziennikarskich ograniczyć stosowanie tego terminu.
Peters przywołał również opinię George’a P. Lakoffa, profesora lingwistyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, który stwierdził, że termin „homoseksualizm” używany jest celowo przez tych, którzy starają się przedstawiać gejów i lesbijki jako zboczeńców.
Lakoff dodał, że słowo to powoduje, iż w mózgu człowieka uaktywniane są pewne negatywne obrazy. Zdaniem lewicowego językoznawcy, do podobnego zjawiska nie dochodzi w przypadku stosowania określeń „gej” i „lesbijka”. Naukowiec uznaje, że już sam przedrostek „homo” jest „stary i obraźliwy”. – Ludzie którzy go stosują chcą powiedzieć, że homoseksualizm to nie jest normalny seks, podobnie jak homoseksualna rodzina nie jest normalną rodziną. – stwierdził Lakoff. Dodał, że przedrostek „homo” budzi skojarzenia, iż akty homoseksualne są wbrew Bogu.
Peters cytuje również Williama Leapa, profesora antropologii z American University, który uważa, że słowo „homoseksualizm” jest niezwykle obraźliwe dlatego, że przez długi czas było zaliczane do chorób.
Komentując postulaty Petersa, Michael Brown z konserwatywnego portalu World Net Daily podkreślił, że istnieją uzasadnione powody, aby wciąż używać terminu „homoseksualizm”. Choćby dlatego, by po raz kolejny nie kapitulować pod naporem homoseksualnych aktywistów, realizujących ideologię polityczną.
Brown przywołał strategię Marshalla Kirka i Huntera Madsena, którzy w latach 80. wszczęli bitwę semantyczną, aby zdobyć serca i umysły Amerykanów. Wzywali oni do „zmiany nastawienia przeciętnego Amerykanina, zmiany umysłu i woli, poprzez planowany psychologiczny atak w formie propagandy przekazywanej narodowi za pośrednictwem mediów”.
Publicysta wnd.com. przypomina, że homoseksualny styl życia jest stylem rozwiązłości seksualnej. Przynosi on wiele szkód, w szczególności przyczynia się do szerzenia chorób przenoszonych drogą płciową wśród młodych ludzi. Homoseksualiści postulują, by zalegalizować inne sprzeczne z naturą akty seksualne.

Źródło: nytimes.com, wnd.com, AS.

http://www.pch24.pl/new-york-times--slo ... 322,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 18 lip 2014, 17:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Asindziej napisał(a):
New York Times: słowo „homoseksualizm” obraża… homoseksualistów

Pewnie chodzi o wytresowanie ludzi używających słów typu "pedały" na tych dewiantów i danie im satysfakcji, że słowem homoseksualizm też ich obrażają. Taka sobie manipulacja....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 18 lip 2014, 19:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Pewnie chodzi o wytresowanie ludzi używających słów typu "pedały" na tych dewiantów i danie im satysfakcji, że słowem homoseksualizm też ich obrażają. Taka sobie manipulacja....


W przyszłości każde słowo, gest, albo sposób oddychania kogoś będą obrażać. Wtedy wszyscy ludzie będą przestępcami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 23 lip 2014, 16:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Homoseksualista i pedofil - dwa w jednym. Na szczęście dla jego ofiary i być może dla niego samego, został przyłapany i natychmiast odręcznie osądzony. Takimi informacjami powinny wszystkie media zalewać eter, być może skutkowałoby to poprawą zdrowia psychicznego wielu dewiantów.

"Zrobił to, co na jego miejscu zrobiłby każdy ojciec"

Ojciec przyłapał pedofila na gorącym uczynku i pobił go do nieprzytomności. "Chciałem go zabić, żeby już nigdy nikogo nie skrzywdził". Czy zostaną mu postawione zarzuty?

Sytuacja miała miejsce na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. 18-letni Raymond Frolander opiekował się 11-latkiem od kilku lat. Ojciec chłopca nie podejrzewał, że dzieje się coś złego. Ufał Frolanderowi, bo był on jego dalekim krewnym.

Foto: Facebook Pewnego wieczoru ojciec wracając w nocy do domu usłyszał podejrzane dźwięki dobiegające z pokoju syna. Postanowił to sprawdzić. Otworzył drzwi i zobaczył Raymonda ze spuszczonymi spodniami, gwałcącego jego synka...

Wszystko nagle stało się dla niego jasne. Rzucił się na nastolatka i zaczął go uderzać z całych sił, przyznaje, że chciał go zabić, ale to syn go powstrzymał. W trakcie zadzwonił na policję i opowiedział o zdarzeniu. Na pytanie, czy użył jakiejś broni, odpowiedział:

Tylko moich pięści i mojej stopy. Wszedłem do domu, a tam dorosły mężczyzna gwałcił mojego syna. Urządziłem tutaj krwawą łaźnię, teraz czeka na was. Jest grzeczny, leży nieprzytomny i czeka na was na podłodze. Przeciągnąłem go do salonu. Wezwijcie karetkę, będzie jej bardzo potrzebował – dodał 35-latek.Na nagraniu słychać jeszcze jak mówi:

Zrobiłem wszystko, do czego miałem prawo, oprócz zabicia go - w tym momencie 35-latek zwraca się do nastolatka - Masz wielkie szczęście chłopcze, że kocham swojego Boga!

Zdjęcie Frolandera umieszczone w mediach społecznościowych przed całą sytuacją Foto: everyjoe.com Policja broni ojca, nie zostaną mu postawione żadne zarzuty. Szef lokalnej policji w wypowiedzi dla mediów podkreślił:

Zrobił to, co na jego miejscu zrobiłby każdy ojciec.Tak Frolander wyglądał przed spotkaniem z ojcem molestowanego chłopca. 18-latka po pobiciu ciężko rozpoznać. Podczas rozprawy sądowej wyszło na jaw, że to nie pierwszy taki przypadek.

Frolander wykorzystał zaufanie krewnego i za każdym razem, kiedy pojawiał się w jego domu, gwałcił jedenastoletniego syna.

Chłopiec zeznał, że od trzech lat był gwałcony przez osiemnastolatka. Był również przez cały ten czas zastraszany przez Frolandera. Ostatecznie pedofil przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów.

Ojca okrzyknięto w Stanach Zjednoczonych bohaterem, ale on sam mówi, że to nie prawda, jedynym bohaterem jest jego syn, który powstrzymał go przed zabiciem pedofila.

Mój syn uratował Raymonda. Kiedy ten leżał już nieprzytomny na podłodze, poszedłem do kuchni po nóż, ale mój syn stanął mi na drodze i mnie powstrzymał. On uratował własnego oprawcę!Poniżej możecie wysłuchać w całości nagranej rozmowy telefonicznej ojca z centralą policji.

http://kobieta.onet.pl/dziecko/zrobil-t ... ciec/rkkf2


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 23 lip 2014, 21:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Aerolit napisał(a):
Homoseksualista i pedofil - dwa w jednym. Na szczęście dla jego ofiary i być może dla niego samego, został przyłapany i natychmiast odręcznie osądzony. Takimi informacjami powinny wszystkie media zalewać eter, być może skutkowałoby to poprawą zdrowia psychicznego wielu dewiantów.


Podejrzewam, że będzie wyrok za pobicie i za pedofobię. A pedofil zostanie niewinną pokrzywdzoną ofiarą i bohaterem mediów. I napisze książkę o swym ciężkim życiu w pedofobicznym społeczeństwie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 24 lip 2014, 12:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/2094605.Pedofile-pos ... rybunalowi

Na razie pedofile to biedne ofiary pedofobii - zaczyna się ich martyrologia, by w przyszłości świat mógł się ulitować na niewinnie prześladowanymi, którzy tylko chcieli realizować wytyczne WHO. Bohatersko poświęcali się dla zdrowia seksulanego dzieci.

Kopia artykułu:

Pedofile poskarżą się trybunałowi
DODANE 2014-07-23 14:06

Holenderskie stowarzyszenie pedofilów MARTIJN po ponad 30 latach działalności zostało zdelegalizowane. Jego członkowie chcą zaskarżyć tę decyzję do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Obrazek
HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ Budynek Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu


W kwietniu holenderski Sąd Najwyższy uznał, że stowarzyszenie pedofilów MARTIJN stanowi „zagrożenie dla porządku publicznego”. Organizacja ta dążyła do zniesienia prawnych barier, które zabraniają dorosłym nawiązywać seksualne relacje z dziećmi. Sędzia argumentował, że to wymusza decyzję o delegalizacji i rozwiązaniu stowarzyszenia.
MARTIJN zamierza podważyć wyrok w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Według niego, orzeczenie sądu w sprawie stowarzyszenia ogranicza prawo jego członków do wolności wypowiedzi.
Stowarzyszenie, działające od 1982 r., wydawało też kwartalnik „OK” (akronim od holenderskich słów „starszy” i „dziecko”), w którym można było znaleźć m.in. listy od czytelników, którzy opisywali swoje seksualne kontakty z dziećmi; pornografię dziecięcą; a także artykuły, w których redakcja doradzała jak nawiązywać kontakt z dzieckiem. Oprócz tego stowarzyszenie twierdziło, że te kontakty „dają przyjemność obu stronom”, nie szkodzą dzieciom i powinny być zaakceptowane przez społeczeństwo.
Ad van den Berg przez pewien czas był przewodniczącym MARTIJN, zanim trafił do więzienia w 2011 roku za posiadanie dziecięcej pornografii. Twierdził, że pedofile są ofiarami dyskryminacji. Założył nawet Partię na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności, która miała walczyć o prawa pedofilów w parlamencie. Projekt zakończył się fiaskiem.

Małgorzata Gajos /polskatimes.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 28 lip 2014, 18:48 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://padre.info.pl/homofaszyzm-nadcho ... wy-terror/

Homofaszyzm nadchodzi – katalog przykładu zniewolenia przez tęczowy terror
27 lipca 2014 | Zapisano w: Społeczeństwo | Opublikowany przez: Padre

Robert Oscar Lopez – niegdyś wychowywany przez lesbijki, obecnie obnażający prawdziwe oblicze homoseksualnego ruchu – po wielu homofaszyzmmiesiącach współpracy z licznymi działaczami organizacji prorodzinnych i blogerami stworzył katalog dokumentujący 300 przykładów totalitarnego postępowania homoseksualistów. Próbują oni za wszelką cenę umniejszyć znaczenie tradycyjnego małżeństwa między kobietą i mężczyzną.
W opracowanym przez Lopeza katalogu wymieniane są incydenty mniejszej wagi, jak i poważniejsze wykroczenia homoseksualistów przeciwko wolności innych osób. Do incydentów mniejszej wagi zalicza się np. zakaz rozpowszechniania treści uznanych za niepoprawne politycznie jak np. piosenka Dire Straits „Money for Nothing”.
Jeśli chodzi o poważne nadużycia wskazuje się m.in. na uwięzienie młodego mężczyzny we Francji za sprzeciw wobec ustawy legalizującej „małżeństwa homoseksualne”, czy zatrudnienie wyszkolonych prowokatorów infiltrujących francuski ruch sprzeciwu wobec homozwiązków, Manif por Tous.
Projekt zaskoczył jego inicjatorów skalą nadużyć, które obnażają prawdziwe oblicze agresywnego ruchu homoseksualnego. Ruch ten dysponuje potężnymi wpływami w wielu instytucjach i ogromnym majątkiem. Według wyliczeń prof. George’a Yancey’a z Teksasu, jedna tylko prohomoseksualna organizacja, Law Center Southern Poverty dysponuje kwotą ponad 256 mln dol.
Homoaktywiści zajmują też eksponowane stanowiska. Na przykład dwóch działaczy Human Rights Campaign: Rufus Gifford i James Brewster obecnie są ambasadorami USA w Danii i na Dominikanie. Administracja Obamy zapowiada, że zatrudni jeszcze większą liczbę urzędników homoseksualnych i transseksualnych w Departamencie Stanu.
Obecnie stanowisko Sekretarza Skarbu zajmuje Penny Pritzker, kuzynka Jennifer Pritzker – pierwszego transseksualnego miliardera. Sponsoruje on np. kampanię wyborczą republikanina Bruce’a Raunera. Lopez stwierdza, że sodomici zajmuje posady w wojsku, policji, sądach, szkołach, szpitalach, partiach politycznych, we wspólnotach religijnych, w mediach i biznesie.
Homoseksualiści nie oszczędzają nikogo, nawet małoletnich obrońców tradycyjnych wartości. Na przykład piętnastoletni Brandon Wagner otrzymał naganę przy rodzicach wszystkich dzieci w jednej z amerykańskich szkół, bo napisał w szkolnej gazetce, iż „homoseksualiści nie powinni adoptować dzieci”. By uzasadnić swoją opinię powołał się m.in. na wyniki badań dr Paula Camerona. Homoseksualni aktywiści zagrozili szkole wytoczeniem procesu.
Tęczowi aktywiści wielokrotnie żądali od władz różnych uczelni, by dyscyplinowały wykładowców prezentujących nieprzychylne dla nich wyniki badań.
Za skandaliczne akcje twórcy katalogu uznali też akty prawne narzucane obywatelom z pominięciem procedur obowiązujących w przypadku ustanawiania nowych praw. Np. włoski rząd narzucił nowy katalog przestępstw „transfobicznych” i „homofobicznych”, nie poddając ich pod głosowanie parlamentowi.

Tutaj znajdziesz pełną listę nadużyć z raportu.
http://englishmanif.blogspot.com/2014/0 ... ad-to.html

(źródła: englishmanif.blogspot.com, AS.)

(źródło: PCh24.pl)
http://www.pch24.pl/homofaszyzm-nadchod ... 219,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 31 lip 2014, 11:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/6510-g ... ie-i-media

Gejstapo cenzuruje Biblię i media
Julia Nowicka środa, 30, lipiec 2014 09:59

Obrazek

Redaktor naczelny "Newton Daily News" (Iowa) został zwolniony z pracy po tym, jak na swoim prywatnym blogu skrytykował stworzoną przez gejów "Biblię Królowej Jerzego", stanowiącą parafrazę Pisma Świętego skonstruowaną tak, "aby uniemożliwić wszelkie homofobiczne interpretacje". Obecnie walczy z byłym pracodawcą o odszkodowanie.



Na swoim prywatnym blogu, który natychmiast zresztą został zablokowany, Bob Eschliman napisał w kwietniu, że "tłumek LGBTQXYZ i Gejstapo usiłują przepisać Biblię, aby uczynić swoją grzeszną naturę zgodną z prawem Bożym".



Środowiska homoseksualne natychmiast podniosły wrzask i właściciel gazety, Shaw Media, wręczył "niepoprawnemu" redaktorowi wymówienie, uzasadniając swoją decyzję dbałością o reputację gazety oraz brakiem kompetencji z jego strony jako redaktora naczelnego.



Składając skargę przeciwko wydawcy gazety do Komisji Szans Równego Zatrudnienia (EEOC), Eschliman powiedział, iż wierzy, że powodem jego zwolnienia były jego chrześcijańskie poglądy dotyczące homoseksualizmu oraz tzw. małżeństw osób tej samej płci. Jednocześnie wskazał, że zatrudniający go w "Newton Daily News" nigdy nie zakazywali publikowania na blogach czy portalach społecznościowych. Wręcz przeciwnie - zachęcali do aktywności w tzw. mediach społecznych, co zresztą pracownicy chętnie czynili.



Zwrócił przy tym uwagę, że w firmie Shaw Media został poinformowany, iż zwalniają go z przyczyn religijnych, przy czym dopilnują, aby nikt z podobnymi przekonaniami nie znalazł w Shaw Media zatrudnienia. Oto jak wygląda tolerancja homoseksualnych aktywistów, wolność słowa oraz wyznania we współczesnym świecie, w szczególności zaś w USA, gdzie dopiero co opublikowano raport dotyczący wolności wyznania na świecie.



Julia Nowicka



© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 28 sie 2014, 07:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Wyrzucić dewiantów z przestrzeni publicznej

Protesty przeciw „Stop pedofilii” to działanie na korzyść przestępców seksualnych.

Tej samej karze [tj. do 2 lat pozbawienia wolności – przyp. autorki] podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15, zachowań seksualnych, lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań – tak brzmi zapis, który do kodeksu karnego proponuje dodać Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Pedofilii”. Ktoś mógłby się zdziwić, że niekontrowersyjny przepis mający w oczywisty sposób utrudnić pedofilom dostęp do dzieci wywołuje jakiekolwiek protesty. Zdziwienie może być tym większe, że robią to przedstawiciele organizacji, które dobro dzieci wypisały sobie na sztandarach i próbują budować wizerunek obrońców najmłodszych.

Przeciw „Stop Pedofilii” wypowiedziała się dyrektor Fundacji „Dzieci Niczyje” Monika Sajkowska. W Europie Zachodniej już od jakiegoś czasu do głosu dochodzą organizacje i publicyści jawnie promujący tzw. pozytywną pedofilię. Ten proces zaczyna być widoczny także w Polsce.

Czym jest „pozytywna pedofilia”? Jest to pogląd, że dziecko już od urodzenia rozwija się seksualnie, co rodzice i opiekunowie powinni uwzględniać, np. ułatwiając mu zdobywanie doświadczeń związanych z seksualnością, stymulując podczas przewijania i zabiegów pielęgnacyjnych. Działania te mają odblokowywać rozwój emocjonalny dzieci i sprzyjać ich dobrostanowi. Najdalej w tym kierunku poszedł swego czasu dr hab. Jacek Kochanowski z UW w brawurowym stwierdzeniu, że nawet płód się masturbuje. Ojciec współczesnej seksuologii Alfred Kinsey, na którego dorobek naukowy uwielbiają powoływać się rodzime „autorytety” w dziedzinie seksu (także seksu dzieci), pisał wręcz o tym, że jedyną przeszkodą dla czerpania przez 3- i 4-latki przyjemności z orgazmów jest pruderia i opresyjność społeczeństwa, w jakim się wychowują. Choć raporty Kinseya zostały przygotowane w sposób rażąco naruszający zasady prowadzenia badań naukowych, do dziś stanowią punkt odniesienia dla osób i instytucji usiłujących usprawiedliwić zachwalanie dzieciom seksu.

„Pozytywną” pedofilią przeniknięte są także Standardy Edukacji Seksualnej w Europie przygotowane przez WHO i niemieckie Federalne Biuro Edukacji Zdrowotnej w Kolonii. Całość matrycy przedstawiającej zalecenia dla poszczególnych grup wiekowych to pean na cześć podejmowania aktywności seksualnej – w zależności od wieku samodzielnie lub z innymi osobami. W grupie wiekowej 6-9 lat przewidziano m.in. pojęcie „akceptowalnego seksu”, przy czym w nawiasie wyjaśniono, że chodzi o seks za zgodą obu stron, równy i dobrowolny. Tę definicję spełnia stosunek pedofilski, o ile pedofil uzyska zgodę dziecka. Kilka lat później uczniowie mają się uczyć negocjowania „bezpiecznego i przyjemnego seksu”. Trzeba być naiwnym lub szalonym, aby nie zauważyć, że jest to otwieranie furtki dla przestępców seksualnych, którzy umiejętnościami negocjacji przewyższają swoje przyszłe ofiary.

O standardach WHO i o tym, że realizują zamach na dziecięcą wrażliwość, intymność i poczucie wstydu, można by zresztą pisać wiele. Jest to dokument tak szokujący, że dla wielu opisy jego zawartości wydają się nie do wiary. Załączam zatem link do całości oraz do skrótu, warto przeczytać.

Sajkowska pisze o potrzebie edukacji. To pięknie brzmiące słowo ma się nijak do rzeczywistości wyłaniającej się z dokumentu Światowej Organizacji Zdrowia. Mieszanie pojęć to zresztą element cichego planu zawodowych demoralizatorów. Łatwo się nabrać – któż nie chciałby, aby jego dziecko było wyedukowane? Problem w tym, że tzw. edukacja seksualna nie ma nic wspólnego z kształceniem i rozwojem. To rozpisany na etapy, przemyślany program krzywdzenia dzieci, a osoby nazywające się seksedukatorami to emisariusze pedofilii. Działają tak, aby pozbawić nieletnich wstydu – naturalnej bariery ochronnej przed wykorzystaniem, przełamać ich opory w słuchaniu i rozmawianiu w grupie o najintymniejszej sferze życia ludzkiego, wmawiają, że dobry seks to taki, który w chwili podjęcia zaakceptują obie strony. Wszystko to sprawia, że granica między edukacją a pedofilskim stręczycielstwem lub po prostu praktykami pedofilskimi staje się wręcz nieuchwytna. „Edukatorzy” promują także homoseksualizm, który często idzie w parze z pedofilią, na co wskazują np. analizy dr. Paula Camerona pokazujące nadreprezentację osób nieheteronormatywnych wśród skazanych za pedofilię. Niewygodnego badacza spotkały za to zresztą szykany, bo prawda o powiązaniach różnych dewiacji okazała się dla LGBT nie do zniesienia. Znamienne też, że za „edukacją” seksualną i przeciw zakazowi pochwalania współżycia nieletnich wypowiadają się zdecydowanie m.in. właśnie działacze gejowscy. To samo środowisko docierające do szkół z pogadankami o tolerancji i poszanowaniu różnorodności ma powiązania z biznesem pornograficznym, a jego przedstawiciele publicznie przyznają się do skłonności pedofilskich.

Nazywanie przez Komitet „Stop Pedofilii” rzeczy po imieniu, jasne wskazywanie, że „edukacja” seksualna to w istocie propagowanie seksu wśród nieletnich, że obniża ona wiek inicjacji i pozwala na wpuszczanie dewiantów do szkół – to wszystko powoduje wzburzenie środowisk sprzyjających (oby tylko nieświadomie) pedofilom. Tekst Moniki Sajkowskiej pokazuje, że protestują także ci, którzy chcą być postrzegani jako strażnicy interesu dzieci. Niestety w tej sprawie swoim głosem ułatwiają dostęp do dzieci ich krzywdzicielom.

Źródło: Kaja Godek/Stopaborcji.pl

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... cznej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 26 wrz 2014, 10:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/21319 ... jnowsze%29

wSieci poleca: Kto stoi za seksualizacją dzieci? Kim są twórcy organizacji, które wchodzą do szkół?
opublikowano: 10 września 2014, 18:04 · aktualizacja: 11 września 2014, 0:14


Fot. wSieci


W najnowszym numerze „wSieci” Marzena Nykiel pisze o tęczowej indoktrynacji, która rozlewa się po polskich szkołach. Ministerstwo Edukacji Narodowej dławi inicjatywy obywatelskie takie jak „Szkoła wolna od gender”, ale szeroko otwiera drzwi organizacjom mniejszościowym. Kto za nimi stoi? Szef wydawnictwa porno, organizator marszu szmat i entuzjasta legalnej pedofilii.
Szefowa resortu edukacji twierdzi, że będzie twardo bronić neutralności światopoglądowej szkoły. Tymczasem wpuściła do niej, w ramach tzw. warsztatów równościowych, całe zastępy lewicowo- tęczowych edukatorów
– pisze na łamach tygodnika autorka książki „Pułapka gender. Karły kontra orły, czyli wojna cywilizacji”.
Jak podkreśla, Joanna Kluzik-Rostkowska „storpedowała raczkujący pomysł stworzenia deklaracji wiary dla nauczycieli”, a „katolików, którzy chcieliby się kierować sumieniem w procesie wychowawczym pouczyła, czym grozi brak posłuszeństwa władzy”. Jednocześnie nie stawia żadnych granic edukatorom seksualnym i wolontariuszom, który składają szkołom bogaty wachlarz ofert warsztatowych.
Marzena Nykiel prześwietla jedną z organizacji, która w ubiegłym roku zorganizowała w warszawskich liceach warsztaty równościowe. Zajęcia były obowiązkowe, a rodzice nie zostali o nich nawet poinformowani”. Kim są ludzie tworzący Fundację Wolontariat Równości?
Autorka prezentuje trzy osoby najmocniej kojarzone z organizacją: założyciela fundacji, sekretarza zarządu i jednego z członków rady nadzorczej. Fakty są wstrząsające.
Fundatorem organizacji jest Szymon Niemiec – aktywista LGBTQ, LGBT, pomysłodawca i wieloletni organizator Parad Równości, były prezes zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce. Był także członkiem zarządu Unii Lewicy oraz rzecznikiem prasowym Antyklerykalnej Partii Postępu „Racja”, stworzonej przez Romana Kotlińskiego, naczelnego „Faktów i Mitów”, która w ostatnich wyborach parlamentarnych połączyła się z Ruchem Palikota. Jako instruktor teatralny i modelingowy, mający w swoim dorobku taniec erotyczny i książkę kucharską, eksperymentuje teraz z „chrześcijaństwem progresywnym”
— pisze Nykiel, podkreślając że Niemiec manifestuje swoją przynależność religijną do „niezarejestrowanej chrześcijańskiej grupy wyznaniowej”, w której funkcjonuje w randzie biskupa. Funkcję tę pełni w Zjednoczonym Kościele Chrześcijańskim dzięki „wyświęceniu” go przez „metropolitę” Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego.
Dziś Niemiec „wyświęca” nowych duchownych, jeździ z rekolekcjami, odprawia „msze święte” i głosi kazania o Bożej miłości, która uszczęśliwia związki homoseksualne. Udawanie postępowych katolików w tęczowych stułach, które od biedy sprawdza się w rozwodnionej przestrzeni wiary za oceanem, w Polsce jest na szczęście jedynie marginalną przestrzenią aktywistów. Biorąc jednak na poważnie doniesienia o 200 tys. dolarów dotacji na promocję środowisk LGBT podczas Światowych Dni Młodzieży, można się spodziewać nagłej manifestacji wiary wśród homoseksualistów
— przestrzega autorka.
Drugą osobą, na którą zwraca uwagę jest członek rady nadzorczej Fundacji Wolontariat Równości - Sławomir Starosta, współtwórca największego w Polsce wydawnictwa pornograficznego Pink Press oraz założyciel największych gejowskich i pornograficznych portali internetowych. Jego firma organizuje Międzynarodowe Targi Erotyczne „Eroticon”, znane z bicia seksualnego rekordu świata.
Z kolei Mariusz Drozdowski, przedstawiający się jako Jej Perfekcyjność piastuje w fundacji funkcję sekretarza zarządu. Przyznaje, że jest fanem gejowskiej pornografii, którą kolekcjonuje. Uwielbia „szczupłych, młodych chłopców”, a na Facebooku podaje się za „opiekuna młodych chłopców odwiedzających jeden z warszawskich klubów”. W jego wypowiedziach można znaleźć przychylną ocenę tzw. pozytywnej pedofilii, choć próbuje się teraz od nich odciąć. Jest współorganizatorem Parad Równości i Marszu Szmat, a jednocześnie wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim.
Marzena Nykiel zastrzega, że to tylko trzy przykłady, które można by rozwinąć w długą listę aktywistów, chcących wejść do szkół z własną koncepcją równości, walki z wykluczeniem, seksualizacji dzieci i młodzieży.
Autorka zwraca uwagę, że w sytuacji uległości rządu wobec nacisków lobby LGBT, konieczne są działania obywatelskie. 11 września 2014 zostanie w Sejmie zaprezentowany projekt ustawy sprzeciwiający się brutalnej seksualizacji dzieci w procesie edukacyjnym. Pod inicjatywą „STOP pedofilii” podpisało się ćwierć 250 tysięcy osób.

Więcej na temat tęczowej indoktrynacji najmłodszych Polaków w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 8 września br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.




http://ksd.media.pl/aktualnosci/2184-sr ... y-pedofile

Środowiska LGBTQ marzą o dostępie do dzieci w szkołach. Powstrzymajmy pedofilię!
Poniedziałek, 02 Czerwiec 2014 10:34 Aktualności

Z Mariuszem Dzierżawskim, pełnomocnikiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” rozmawia Agnieszka Piwar z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Od kilku tygodni Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” zbiera podpisy pod projektem ustawy. Jaki jest cel tej inicjatywy?
Mariusz Dzierżawski: W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji i wielu innych krajach europejskich dzieci od lat poddawane są przymusowej seksualizacji, niszczącej ich wrażliwość i niewinność. W ostatnich latach te zajęcia są coraz bardziej odrażające. Gabriele Kuby mówi i pisze, że w Niemczech podczas lekcji promuje się związki homoseksualne. Pewien chłopiec, zapytany o czym była mowa na takich zajęciach, odpowiedział, że „ludzie liżą się po narządach”. Nie chcemy, aby coś takiego działo się w Polsce.
Ale czy w Polsce coś takiego jest w ogóle możliwe?
Przed rokiem na konferencji prasowej w siedzibie Polskiej Akademii Nauk, w obecności przedstawicieli Ministerstwa Edukacji i Zdrowia, dobyła się konferencja promująca dokument „Standardy Edukacji Seksualnej w Europie”. Uczestnicy konferencji zachwalali model zachodnioeuropejski i domagali się wprowadzenia go w naszym kraju. Dokument ujawnia zamiary seks edukatorów. Dzieci mają być zachęcane do masturbacji od niemowlęctwa, przed czwartym rokiem życia dzieci mają dowiadywać się, że związki są różne (bez wątpienia chodzi również o związki homoseksualne), 6-latki mają dowiadywać się o antykoncepcji a także zgłębiać pojęcie „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu osób)”. 12-latki są zachęcane do homoseksualnych „coming outów”. Obawiamy się, że podobne treści są już przedstawiane uczniom przez samozwańczych „edukatorów seksualnych”, popieranych przez MEN. Program „Równościowe przedszkole”, realizowany w ponad 80 miastach zmierza w podobnym kierunku.
Mówi Pan o seksualizacji, a nazwa Komitetu odwołuje się do pedofilii. Dlaczego?
Nie ulega wątpliwości, że instruktaż seksualny wobec kilkuletnich dzieci niszczy w nich barierę wstydu, który spełnia funkcję ochronną. Jeśli dziecko dowiaduje się w szkole, że głaskanie narządów intymnych to nic złego, ma mniejszą szansę przeciwstawić się pedofilowi, który robi to samo. Warto zauważyć, że zwolennicy seks edukacji przyznają się czasami do aktów pedofilskich, tak jak miało to miejsce w przypadku Daniela Cohn-Bendita, który opisywał jak molestował 5-letnie dzieci w przedszkolu. W 2012 roku, Ruch Palikota zaprosił Cohn-Bendita do Polski, a niedługo potem złożył projekt przymusowej edukacji seksualnej. Związek pedofilów z seks edukacją jest wyraźny.
Fundacja Pro – prawo do życia znana jest z działań przeciw aborcji. Tym razem organizujecie Inicjatywę Ustawodawczą „Stop pedofilii”. Skąd ta zmiana?
W Wielkiej Brytanii dziesiątki tysięcy nastolatek co roku poddaje się aborcji. Dla wielu z nich jest to kolejna aborcja. Akurat w tym kraju edukacja seksualna jest najmocniej forsowana przez władze, a w szkołach nie tylko uczy się technik seksualnych, ale również rozdaje się dzieciom środki antykoncepcyjne. Wielka Brytania, ale również doświadczenie wielu innych krajów potwierdza tezę: edukacja seksualna i promocja antykoncepcji zwiększa liczbę aborcji.
Wielu rodziców uważa, że edukacja seksualna to coś dobrego.
Żaden normalny ojciec, ani żadna normalna matka, nie chce żeby jego dziecko było seksualnie molestowane, tak jak dzieje się to w szkołach na Zachodzie. 99 proc. rodziców nie wie jak wygląda przymusowa edukacja seksualna, której poddawane są dzieci w Niemczech, we Francji i innych krajach. W polskich mediach trudno znaleźć informacje o rodzicach trafiających do więzień za to, że nie posyłają dzieci na edukację seksualną. Polska opinia publiczna niewiele wie o protestach setek tysięcy rodziców w Niemczech czy we Francji. Naszym celem jest poinformowanie rodziców, zanim będzie za późno.
Niezależnie od powodów, akceptacja dla edukacji seksualnej jest faktem. Wasza kampania sprzeciwia się nastrojom społecznym.
Kiedy w 2005 roku rozpoczynaliśmy kampanię społeczną przeciw aborcji, sondaże opinii publicznej pokazywały, że zwolennicy aborcji mają przewagę w społeczeństwie. Dzisiaj 75 proc. Polaków potępia aborcję, a tylko 7 proc. ją popiera. Naszym celem nie jest podążanie za przekonaniami formowanymi przez media masowe, naszym celem jest zmiana tych przekonań na lepsze. Naszą bronią jest prawda i aktywność ludzi sumienia. Jeśli normalni rodzice dowiedzą się, o planach rządu wobec ich dzieci, z pewnością nie pozwolą na to. Media „mainstreamowe” usiłują prawdę o seks edukacji ukryć przed ludźmi, naszym celem jest jej ujawnienie. Kampania ustawodawcza jest właśnie środkiem do tego. Kluczem do sukcesu jest aktywność ludzi sumienia. Jeśli tysiące ludzi zaangażują się w kampanię, mamy szanse dotrzeć do milionów.
Waszą akcję reklamuje plakat ze zdjęciem dwóch nagich mężczyzn. Jaki związek ma homoseksualizm z pedofilią?
Badania amerykańskie wskazują, że homoseksualiści są odpowiedzialni za 30 d0 40 proc. czynów pedofilskich. Raport Regnerusa podaje, że 31 proc. lesbijek wychowujących dzieci molestuje je, podobnie jak 25 proc. męskich homoseksualistów. Związek homoseksualizmu z pedofilią jest oczywisty, choć ukrywany na ogół przez media ze względu na poprawność polityczną. To właśnie środowiska homoseksualne (i inni dewianci) domagają się wprowadzenia do szkół przymusowej edukacji seksualnej, podczas której dzieci mają zmienić negatywne odczucia wobec homoseksualizmu na akceptację dla rozmaitych nienaturalnych związków. Manifestacje rodziców, protestujących przeciw deprawacji seksualnej w Niemczech, są agresywnie atakowane przez grupy homoseksualistów. Środowiska LGBTQ (lesbijki/geje/biseksualiści/transseksualiści/dziwni) marzą o dostępie do dzieci w szkołach.
Inne wasze plakaty wskazują, że minister Kozłowska-Rajewicz popiera „Standardy Edukacji Seksualnej”. Wygląda na to, że wasza akcja ma charakter polityczny.
Polityka powinna być troską o dobro wspólne, w tym sensie nasza akcja ma charakter polityczny. Zależy nam na poparciu polityków, ale wielu z nich prowadzi działania, których celem jest zniszczenie rodziny i atak na moralność. Rząd Donalda Tuska skierował do ratyfikacji „Konwencję przemocową”, która atakuje rodzinę i promuje zboczenia seksualne. Nasza inicjatywa ma charakter polityczny, ale nie partyjny. Popieramy tych polityków, którzy wspierają rodzinę i prawo do życia dal każdego człowieka. Jednak przede wszystkim stawiamy na akcje społeczne, bo tylko powszechna mobilizacja ludzi sumienia może uchronić Polskę i Polaków od upadku moralnego i cywilizacyjnego.
Jak można włączyć się w akcję „Stop pedofilii”?
W tej chwili najpilniejszym zadaniem jest zbiórka podpisów. Do 2 lipca musimy złożyć w Sejmie co najmniej 100 000 podpisów. Na http://www.stoppedofilii.pl można znaleźć tekst projektu ustawy, pobrać i wydrukować kartę do zbierania podpisów. W przypadku inicjatywy ustawodawczej nie jest możliwe udzielenie poparcia przez Internet. Poprzez naszą stronę można się jednak skontaktować z nami i ustalić sposób współpracy. Można również zadzwonić na numer 883 369 717 i uzyskać informacje organizacyjne. Serdecznie zapraszamy.
Czy ta inicjatywa ma szansę powodzenia?
Jak zagłosują posłowie nie wiemy. Wiemy jednak, że bierni nie mają wpływu na życie społeczne, a aktywni kształtują rzeczywistość. Nie możemy pozwolić, żeby w Polsce nihiliści byli aktywni, a ludzie sumienia bierni. Ta kampania już przynosi owoce. Setki wspaniałych ludzi, głównie młodych, angażuje się w akcję całym sercem, nie szczędząc czasu i wysiłku. Kształtuje się elita narodu, która zbuduje Polskę opartą na wartościach.

Dziękuję za rozmowę.




http://www.fronda.pl/a/lesbijki-chca-by ... 43359.html

Lesbijki chcą, by ONZ uznało leczenie homoseksualizmu za torturę
29.10.2014, 20:12

Lesbijki chcą, by ONZ uznało leczenie homoseksualizmu za torturę ONZ może uznać leczenie homoseksualizmu za "torturę" (fot. sxc hu) Lesbijska organizacja z USA chce, by ONZ uznało praktykę leczenia homoseksualizmu za "torturę". Ich zdaniem nawet metody polegające na rozmowach są "nieludzkie, okrutne i poniżające".
Wpływowa amerykańska organizacja lesbijska chce, by Organizacja Narodów Zjednoczonych wykonała kolejny krok w walce o „prawa” LGBT. Lesbijki domagają się od ONZ uznania terapii leczących homoseksualizm za „torturę”.
Organizacja National Center for Lesbian Rights odniosła już na tym polu jeden sukces, bo doprowadziła do zakazania leczenia homoseksualizmu u dzieci w amerykańskim stanie Kalifornia.
Teraz chce, by podobne rozwiązania funkcjonowały na całym świecie. W przyszłym miesiącu lesbijki zamierzają domagać się oenzetowskiego komitetu, który zwalcza tortury, by uznano za torturę właśnie praktyki, mające na celu wyleczenie skłonności jednopłciowych. Chodzi tu przy tym jedynie o praktyki doradcze, bynajmniej nie o żadne elektrowstrząsy…
Lesbijki uważają, że próby zmiany skłonności od osób tej samej płci są „okrutne, nieludzkie i poniżające”, nawet, jeżeli to tylko rozmowy.
Twierdzą, że ONZ uznając takie praktyki za „torturę” może… uratować życie „niezliczonych młodych osób LGBT w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie”.

pac/lifesitenews




http://marucha.wordpress.com/2014/11/09 ... sualistow/

Praktyki homoseksualne niszczą homoseksualistów
Posted by Marucha w dniu 2014-11-09 (niedziela)

Od wielu lat media światowe prowadzą intensywną kampanię promującą homoseksualizm. Od kilku lat włączają się w tę kampanię media polskie i polskie instytucje publiczne. Homofile argumentują, że przecież „nikogo nie można wykluczać”.
W ramach „niewykluczania” związki homoseksualne przedstawiane są jako równie dobre, a nawet lepsze niż związki małżeńskie (jedna z uczestniczek debaty stwierdziła nawet, że w związkach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci). Informacje o opłakanych skutkach praktyk homoseksualnych określane są jako „nienaukowe”.
Co słowo „nienaukowe” w tym kontekście znaczy, trudno powiedzieć, przyjrzyjmy się więc konkretnym argumentom i zbadajmy, czy zgodne są ze zdrowym rozsądkiem.
1. Praktyki homoseksualne a zapadalność na groźne choroby.
Bardzo często stosunki homoseksualne polegają na penetracji odbytu. W odróżnieniu od pochwy, odbyt nie jest przystosowany do takiej aktywności. W wyniku penetracji często dochodzi do zranienia cienkich ścianek odbytu. Na skutek tego, do krwi uczestnika dostają się zarazki znajdujące się w fekaliach, na penisie, czy w spermie drugiej osoby. Z tego powodu uczestnicy tego typu praktyk narażeni są na znacznie większe ryzyko zarażenia zapaleniem wątroby typu A, zarażeniem wirusem HIV, syfilisem i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Około 80% nowych zakażeń HIV w USA dotyczy homoseksualnych mężczyzn.
Ponieważ liczba homoseksualistów w populacji nie przekracza 4%, oznacza to, że ryzyko zakażenia wirusem HIV jest w przypadku homoseksualistów ok. 100 razy większe niż średnia statystyczna. W przypadku innych chorób przenoszonych drogą płciową jest podobnie. Ryzyko zwiększa fakt, że homoseksualiści mają przeciętnie kilkudziesięciu partnerów w ciągu roku.
2. Homoseksualizm a problemy psychiczne i kryminalne.
Badania brytyjskie, z roku 2007, opublikowane w British Journal of Psychiatry wskazują, że homoseksualiści dwukrotnie częściej cierpią na depresje, podejmują próby samobójcze, okaleczają się, popadają w uzależnienie od alkoholu. Statystyki te są podobne do wyników kilkudziesięciu innych badań przeprowadzonych w ostatnich trzydziestu latach. Liczne badania wskazują, że homoseksualiści znacznie częściej popełniają czyny kryminalne i znacznie częściej są czynów takich ofiarami. Sprawcami aktów przemocy wobec homoseksualistów są często inni homoseksualiści.
3. Długość życia homoseksualistów.
Wobec przedstawionych wyżej obserwacji nie dziwi fakt, że średnia długość życia homoseksualistów jest znacznie niższa niż średnia dla całej populacji. Dziwne byłoby raczej, że ludzie prowadzący tak niehigieniczny tryb życia, nie umierają przedwcześnie. Jednak przywołanie tego faktu przez jednego z uczestników debaty, wywołało agresywne ataki ze strony mediów masowych.
Amerykański psychiatra, Paul Cameron, zajmujący się badaniem społecznych skutków homoseksualizmu, przeprowadził proste badanie długości życia homoseksualistów. Zbadał mianowicie 6737 nekrologów, które ukazały się w ciągu 13 lat w osiemnastu amerykańskich pismach dla homoseksualistów. Z nekrologów wynika, że średnia długość życia homoseksualistów nieznacznie przekracza 40 lat. Średnia wieku z nekrologów zamieszczanych w zwykłych gazetach, pokrywa się z danymi statystycznymi i znacznie przekracza 70 lat.
Propaganda homoseksualna twierdzi, ze podawanie tego typu danych uderza w godność homoseksualistów i jest przejawem homofobii. Jest rzeczą oczywistą, że jest inaczej. Ukrywanie prawdziwych informacji o skutkach praktyk homoseksualnych jest wymierzone przeciwko ludziom, którzy chcieliby się od tej przypadłości uwolnić i wobec tych wszystkich ludzi, zwłaszcza młodych, którzy świadomi zagrożeń, mogliby się od takich zachowań powstrzymać.
W istocie rzeczy nienawidzą homoseksualistów i odbierają im godność wszyscy ci, którzy ukrywają przed nimi prawdę o zagrożeniach. Emitowanie przez TVP spotów reklamujących związki jednopłciowe jest sprzeniewierzeniem się misji telewizji publicznej, której celem powinno być rzetelne informowanie odbiorcy.
[Gajowy nienawidzi gejów i życzy im wszystkiego najgorszego. Homoseksualistów co najwyżej toleruje - to znaczy z zaciśniętymi zębami znosi ich obecność. Różnica między gejem a homoseksualistą była tu wielokrotnie omawiana. - admin]

Mariusz Dzierżawski

http://prawica.net/39843




http://marucha.wordpress.com/2014/08/07 ... homosekta/

Polityczny parasol nad homosektą
Posted by Marucha w dniu 2014-08-07 (czwartek)


Rodolfo Fiesoli


Mimo licznych zeznań dzieci wykorzystywanych seksualnie w ośrodku prowadzonym przez komunę Forteto, władze we Florencji po czternastomiesięcznym dochodzeniu twierdziły, że… wszystko jest w porządku.
Przedstawiciele organizacji Pro Vita wszczęli akcję protestacyjną. Zbierają podpisy pod petycją m.in. do ministrów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.
„Wiele czynników wskazuje na wyjątkowość historii nadużyć, których dopuszczano się przez dziesięciolecia w społeczności i spółdzielni rolniczej Forteto Vicchio w regionie Mugello” – napisała gazeta „Il Foglio”.
Spółdzielnia, która od 1977 roku przyjmuje dzieci i dorosłych będących w trudnej sytuacji życiowej, stała się „piekłem na ziemi” – wynika z raportu opublikowanego w styczniu ubiegłego roku przez komisję śledczą Regionu Toskańskiego. Taki obraz wyłania się również z nowego procesu prowadzonego przeciwko założycielowi wspólnoty – siedemdziesięcioletniemu Rodolfo Fiesoli (od trzech lat przebywającemu w areszcie) oraz jego 22 współpracownikom.

Wiarygodność pedofila
Opisując sprawę w listopadzie ubiegłego roku gazeta podkreślała „unikalne i niesamowite zaślepienie obrońców Forteto”. A chodzi o sędziów sądów dla nieletnich, pracowników socjalnych, lekarzy i samorządowców z Toskanii, którzy od ponad 30 lat regularnie przyznawali grupie hojne fundusze. Zaślepieniu ulegli także politycy, dziennikarze, socjologowie i pedagodzy, a także progresywni katolicy, którzy nie tylko udzielali sekcie poparcia, ale i prezentowali ją jako „wzorcową” grupę pomagającą „trudnym” dzieciom i dorosłym.
Nawet po skandalu z 1979 r. z udziałem Rodolfa Fiesoli, który dopiero po sześciu latach skazany na dwa lata pozbawienia wolności za pedofilię, poparcie dla komuny Forteto nie zmniejszyło się.
Wszystko zaczęło się w 1978 r., gdy dwaj sędziowie otrzymali zeznania osób, które przeszły przez ośrodek Forteto. Osoby te były wykorzystywane seksualnie, zaświadczyły także o molestowaniu dzieci i zmuszaniu dorosłych do zachowań homoerotycznych. Guru komuny, Fiesoli, wyszedł na wolność niedługo po aresztowaniu. Mimo ciążących na nim zarzutów, w październiku 1979 r. sąd dla nieletnich powierzył jego opiece kolejne dziecko! Dopiero w maju 1985 r. Fiesoli został skazany na dwa lata więzienia za pedofilię po wieloletnim postępowaniu zainicjowanym przez lidera włoskiego ruchu pro life, Carla Casiniego oraz prokuratora Gabriela Chelazziego.
W 1998 r. do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wpłynęła skarga dwóch matek, którym florencki sąd zabronił jakichkolwiek kontaktów z odebranymi dziećmi, późniejszymi ofiarami barbarzyńskich praktyk w ośrodku Forteto. Matki skarżyły się na „brutalne i nieludzkie traktowanie” ich potomstwa. 13 lipca 2000 r. Trybunał potępił Włochy za odebranie kobietom dzieci i powierzenie ich właśnie tej grupie. Nakazał także wypłacenie odszkodowania za poniesione szkody moralne.
Jak podkreślił Trybunał, „fakt, iż organa władzy publicznej przyznały opiekę nad dziećmi dwóm mężczyznom prawomocnie skazanym dwadzieścia lat wcześniej za znęcanie się nad osobami powierzonymi wspólnocie i wykorzystywanie ich, budzi poważne zastrzeżenia”.

Antyrodzinne laboratorium
W 2002 r., poseł Cristiana Muscardini apelowała o pomoc w delegalizacji grupy do Komisji Europejskiej. Ta jednak odmówiła ze względu na brak kompetencji w tym zakresie. 20 grudnia 2011 Rodolfo Fiesoli wraz z 22 członkami sekty został ponownie aresztowany pod zarzutem znęcania się i wykorzystywania nieletnich. W czerwcu 2012 r. Rada Regionalna Toskanii powołała komisję śledczą mająca prześwietlić nadużycia, do jakich dochodziło w komunie Forteto.
Komisja zakończyła swoje prace w styczniu ubiegłego roku. W raporcie końcowym można przeczytać, że „wykorzystywanie seksualne dzieci było powszechną praktyką”. Autorzy dokumentu podkreślali, że na nieletnich – poza zmuszaniem do aktów homoseksualnych – wywierano presję chcąc doprowadzić do zerwania jakichkolwiek kontaktów z naturalnymi rodzinami.
Na początku listopada 2013 r. wyszły na jaw także zeznania zebrane w 1978 r. przez Chelazziego. Świadkowie – poza zeznaniami dotyczącymi molestowania seksualnego – opowiadali także o zasadach funkcjonowania grupy. W Forteto małżonkowie mieli absolutny zakaz współżycia, wszystkich zachęcano za to do kontaktów homoseksualnych. Często odbywały się seanse, podczas których osoby należące do komuny zmuszane były do obnażania się. Dzieci wzywano do nieposłuszeństwa wobec rodziców. Sam Fiesoli twierdził: „konieczne jest zerwanie relacji z rodziną. Trzeba się uwolnić od matki i ojca. Bez tego nie ma wyzwolenia”.
Florencki bloger Armando Ermini, który od lat uważnie śledzi poczynania grupy, pisze, że ruch opiera się od samego początku na absolutnej nienawiści do tradycyjnej rodziny. Chłopcy, którzy trafili tam z woli sędziów, nie mogli kontaktować się z rodzicami. Członkowie sekty przekonywali ich, że zostali porzuceni. Jeśli zaś urodziło się już jakieś dziecko – wskutek zakazanych przez guru kontaktów heteroseksualnych – jego rodzice nie mogli budować jakichkolwiek więzi emocjonalnych. Nie mieli prawa stwarzać nawet pozorów wspólnego życia.
Fiesoli jest twórcą własnej koncepcji „rodziny funkcjonalnej”. Jak zauważa Ermini, „cokolwiek to może oznaczać, na pewno nie ma ona nic wspólnego z naturalną rodziną”. Bloger stawia pytanie, na jakiej podstawie sędziowie i pracownicy socjalni powierzali dzieci tym „nie-parom”? Dochodzi do wniosku, że także musieli prezentować przekonanie, według którego „naturalna rodzina jest problemem, miejscem ucisku i musi być zastąpiona przez inne formy zrzeszania się między ludźmi”.
Sam guru Forteto twierdził, że „w heteroseksualnych związkach i rodzinach dzieci wychowywane są egoistycznie, nie mają zrozumienia oraz poszanowania dla wartości równości, solidarności i altruizmu. Tylko rozpad komórki rodzinnej może to naprawić”. Na naukach założyciela Forteto opierał się zdymisjonowany – po licznych protestach rodziców – francuski minister edukacji Vincent Peillon.
Do 2009 r. władze Toskanii powierzyły „opiece” Forteto co najmniej 60 dzieci. Organizacja Pro Vita wszczęła akcję, której celem jest zagwarantowanie im bezpieczeństwa. Niektóre spośród dzieci przetrzymywanych w komunie były wykorzystywane seksualnie także przez polityków – podkreślił szef Pro Vita, Antonio Brandi. Czy w tym „drobnym” szczególe kryje się tajemnica ochronnego parasola roztoczonego nad Forteto?

Agnieszka Stelmach

http://www.pch24.pl/polityczny-parasol- ... 255,i.html




http://www.fronda.pl/a/byla-lesbijka-pr ... 44531.html

Była lesbijka przewiduje: Chrześcijanie będą uważani za okropnych ludzi
29.11.2014, 20:21

Obrazek

Była lesbijka przewiduje: Chrześcijanie będą uważani za okropnych ludzi Jackie Hill Perry (fot. mat. Chnnews.pl) „Nie będzie czegoś takiego jak tolerancja wobec chrześcijaństwa. Ludzie będą myśleć, że jeśli jesteś chrześcijaninem, to jesteś okropnym człowiekiem” - przewiduje Jackie Hill Perry.
25-letnia dziś Jackie Hill Perry dzieli się świadectwem tego, jak Boża moc odmieniła jej życie.
W wieku pięciu lat została wykorzystana seksualnie i dlatego zaczęła mieć problemy z tożsamością płciową. Nie wiedziała czy chce identyfikować się jako mężczyzna czy kobieta.
Kiedy miała ponad 15 lat, zaczęła eksperymentować z praktykami homoseksualnymi, obrała męski styl bycia, chodziła do klubów gejowskich i uczestniczyła w paradach równości.
Jednak w 2008 r., gdy miała 19 lat, poczuła przekonanie, że zmierza w złym kierunku. Jak mówi, pewnego dnia Bóg przemówił do niej, kiedy leżała w łóżku.
Zrozumiała, że jej styl życia - to, że była lesbijką, kradła, masturbowała się i była uzależniona od pornografii doprowadzi ją do śmierci. „Zobaczyłam, że wszystkie te rzeczy zasługiwały na piekło" - tłumaczy Jackie.
Jak mówi, Biblia zyskała dla niej zupełnie nowy wymiar.
"Pismo Święte stało się dla mnie żywe. Powiedziano, że karą za grzech jest śmierć i postrzegałam to jako rzeczywistość. Ale Biblia mówi też, że ci, którzy pokutują i uwierzą, odziedziczą życie wieczne. Pomyślałam: "dobrze, Boże. Ufam Ci i wierzę" - wspomina.
Wielokrotnie w różnych miastach USA dawała świadectwo swego nawrócenia i zmiany życia. Często napotykała na sprzeciw wobec swojego stanowiska.
Jackie nie zgadza się z tekstem laureata nagrody Grammy - rapera Macklemore'a do piosenki "Same Love", który brzmi: "nie mogę się zmienić, nawet, gdybym próbował, gdybym chciał".
"Myślę, że uczyniliśmy Boga bardzo małym, jeżeli myślimy, że On nie może zmienić ludzi. Skoro potrafi stworzyć księżyc, gwiazdy i galaktykę, które musimy nadal zgłębiać, to dlaczego nie mógłby po prostu zmienić moich pragnień?" - mówi.
Jej zdaniem, za jakiś czas, w ciągu najbliższych 20-25 lat chrześcijanie będą doświadczali ogromnych prześladowań za swoje stanowisko w sprawie homoseksualizmu.
- Nie będzie czegoś takiego jak tolerancja wobec chrześcijaństwa. Ludzie będą myśleć, że jeśli jesteś chrześcijaninem, to jesteś okropnym człowiekiem. Jednak prawdziwy kościół Jezusa Chrystusa będzie trzymał się Pisma Świętego - przewiduje.
Na początku tego roku poślubiła tekściarza - Prestona Perry'ego. Jak jednak podkreśla - to nie małżeństwo stanowi panaceum, a Chrystus.
Nagrała niedawno także płytę "The Art of Joy" w stylu hip-hop.

All/Chnnews.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 19 lis 2014, 07:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Skandal w Niemczech

I mamy skandal w Niemczech. Według naukowego raportu politologa z Uniwersytetu w Getyndze prof. Franza Waltera, zaprezentowanego 13 listopada br. w Berlinie, partia Zielonych tolerowała pedofilskie skłonności swoich liderów i członków, a także zjawisko pedofilii jako takie.

Lewica jest skonfundowana, wyraziła żal, przeprosiła także za nieodpowiednią politykę u swoich praźródeł powstania. Zapewniła, że nie jest za legalizacją pedofilii. Może dziś nie, ale czy „jutro”, skoro „wczoraj” ją tolerowała?

Liberalizacja prawa karnego dotyczącego sfery seksualnej nie jest niczym nowym w tym środowisku. Już w latach 60. ruch nowej lewicy dążył do pełnego wyzwolenia z „patriarchalnych łańcuchów” „heteronormatywnych” rodzin tradycyjnych i zachęcał młodych do uprawiania seksu bez ograniczeń, z wieloma partnerami, poza związkami małżeńskimi.

Zieloni domagali się jednak jako partia w latach 80. legalizacji pedofilii. Postulaty o niekaralności dorosłych za kontakty seksualne z dziećmi znalazły się w programie partyjnym.

Profesor Franz Walter zaakcentował podczas listopadowej prezentacji w Berlinie najważniejsze wyniki swojej pracy. Zieloni jako partia próbowali ideologicznie zaspokoić potrzeby i dążenia różnych mniejszości. Przez ich aktywność, dążenie do rewolucji obyczajowej i tzw. wyzwolenia seksualnego rozpętano w dyskursie publicznym debatę na temat pedofilii, relatywizowano przy tym to przestępstwo i dopuszczano myśl, że jest ona czymś dobrym, osłaniając seksualne zaburzenia różnymi ideologicznymi trikami.

Według danych z raportu w ramach partii Zielonych działały dwie grupy interesu na rzecz pedofilów. Jedna to odnoga gejowska, druga to grupa działająca na rzecz tzw. praw dzieci, domagająca się reformy pedagogiki i równouprawnienia najmłodszych.

Liderka Zielonych Simone Peter oświadczyła, że ówczesne tendencje jej partii są dziś nie do zaakceptowania. „Głęboko żałujemy, że we wczesnej historii naszej partii zapadały takie decyzje”. Dodała także, że „dużo wcześniej odpowiedzialni za to powinni zostać byli pociągnięci do odpowiedzialności”.

Jednocześnie przeprosiła wszystkie ofiary seksualnego wykorzystywania, które w latach 80. z powodu debaty, jaką wywołali Zieloni, doświadczyły wyszydzenia ich bólu i cierpienia.

„Dlatego my jako partia ponosimy za to historyczną i moralną odpowiedzialność, z którą musimy i chcemy się zmierzyć”. Sprawcy seksualnych przestępstw mogli mieć poczucie, że Zieloni legitymizowali ich czyny, powiedziała Simone.

Badanie prowadzono przez wiele miesięcy. Profesor Franz Walter analizował dokumenty, wypowiedzi liderów, programy, deklaracje, a także rozmowy z ofiarami seksualnych nadużyć. Również Zieloni powołali grupę partyjną, która kontaktowała się z ofiarami gwałtów z lat 80.

Mainstream w Polsce ten temat całkowicie przemilczał. Pewnie lepiej i łatwiej środowiskom antykatolickim przerysowywać afery z udziałem duchowieństwa i oczerniać przy tym Kościół, obwiniając go o każde zło. Ponadto boją się jak ognia argumentów dostarczonych nagle z RFN dla ruchu „STOP pedofilii”. Warto też zadać pytanie: czy rzeczywiście nie ma związku pomiędzy inklinacjami homoseksualnymi a pedofilskimi, jak przekonują ideolodzy gender? Początki powstania Zielonych zdają się tę korelację raczej potwierdzać.

Dr Tomasz M. Korczyński

http://www.naszdziennik.pl/mysl/113889, ... czech.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 10 gru 2014, 11:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/2277465.Seksedukacja-wg-Pontonu

Pedofile z Pontonu to fachowcy w swojej dziedzinie i wiedzą, co mówią. Jeśli twierdzą, że dzieci nie są dokształcone w sprawach seksu, to na pewno tak jest. A jak takie niedokształcone dziecko ma usatysfakcjonować pedofila? A gdy dzieci wchodzą w wiek dorosły, to jakich wyborów dokonują? Skandalicznych. Np. dziewczynki, zamiast do burdelu, albo chociaż tańczyć na rurze, wolą zakładać rodziny i mieć dzieci. To jest wina braku odpowiedniej edukacji seksualnej w szkołach. Nic dziwnego, że Ponton chciałby to zmienić.

Kopia artykułu:

Seksedukacja wg "Pontonu"
DODANE 2014-12-09 18:51

Młodym ludziom brakuje wiedzy o seksie, gdyż przedmiot Wychowanie do Życia w Rodzinie w niewystarczającym stopniu ją przekazuje - taką tezę postawili członkowie Grupy Edukatorów Seksualnych "Ponton". Swoją tezę opierają o wyniki ankiet. Jednak nawet wielki zwolennik zmian w kierunku seksedukacji, prof. Zbigniew Izdebski przyznał, że ankieta "Pontonu" jest niereprezentatywna.

Jak sprawa się przedstawia? Ponton zebrał w okresie 14 maja - 14 sierpnia opinie 3363 osób w wieku od 11 do 30 lat. Wśród nich większość to dziewczynki i kobiety - jest ich aż 74 proc. Są więc wśród nich nie tylko uczniowie, ale i osoby, które już sporo lat temu ukończyły edukację szkolną. Na podstawie tej niereprezentatywnej grupy seksedukatorzy twierdzą, że młodzież nie jest zadowolona z obecnych zajęć WDŻR.

W ankiecie pytano, kto prowadzi zajęcia z WDŻR, jak są organizowane, czy można było zadawać pytania i jakie problemy były poruszane. 89 proc. respondentów odpowiedziała, że zajęcia z edukacji seksualnej są w szkołach potrzebne, ale miała zastrzeżenia. W ich opinii prowadzący są niekompetentni i przekazują nierzetelną, nacechowaną ideologicznie wiedzę, na dodatek w sposób nudny. Przytaczali np. zdania, wypowiadane przez osoby prowadzące zajęcia, że "dziewczyna, która nie jest dziewicą jest jak nadgryzione jabłko, którego wszyscy się brzydzą".

Jest to kolejna już ankieta, publikowana przez Grupę "Ponton". Pierwsza była przeprowadzona w 2009 r. Socjolog dr Szymon Grzelak z Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej zakwestionował tę metodologię, twierdząc, że obecne badania są analogiczne do tych, przeprowadzonych pięć lat wstecz.

Socjolog przypomniał, że w 2012 dr Szymon Czarnik, adiunkt Instytutu Socjologii UJ przeprowadził badania na próbie 1100 uczniów krakowskich gimnazjów. Pytania dotyczyły oceny przedmiotu WDŻR. 67 proc. uczniów stwierdziło, że wiedza, jaką uzyskali na zajęciach WDRŻ jest dla nich przydatna, 66 proc. odpowiadał sposób prowadzenia zajęć, zaś nauczyciele, wykładający WDRŻ zostali pozytywnie ocenieni. Z badań dr. Czarnika wynika, iż ogromna większość młodzieży deklarowała, że na zajęciach WDŻR można zadawać pytania i otwarcie wyrażać swoje opinie. - Nie pasuje to do ponurego obrazu przedmiotu konsekwentnie wytwarzanego przez środowiska typu Pontonu - stwierdził w rozmowie z KAI dr Grzelak.

Przytoczył on wyniki Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej. Przeprowadzono je wiosną 2014 na próbie 1,6 tys. gimnazjalistów z Wrocławia, Warszawy i kilku innych ośrodków. Wynika z nich, że istnieje związek między uczestnictwem w zajęciach Wychowania do Życia w Rodzinie a stosunkiem młodzieży do seksualności. Widać, że WDŻR wspiera rozwój psychoseksualny młodzieży, a postawy uczniów, którzy uczestniczyli w tych zajęciach są bardziej dojrzałe. Uczniowie są też bardziej przekonani, że z seksem lepiej poczekać.

Dr Grzelak podkreśla, ze zarówno w badaniach Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, jak i dr. Czarnika z UJ, wyłania się pewna prawidłowość, która jest zupełnie sprzeczna z opiniami głoszonymi przez grupę Ponton, jakoby obecnie WDŻR prowadzą głównie katecheci i to w sposób narzucający na siłę religijne wartości. Z badań jednak wynika, że największe korzyści z tych zajęć wynosi młodzież niewierząca, a przedmiotu zaś nie uczą głównie katecheci, jest ich tylko niewielki odsetek nauczycieli.

KAI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 18 gru 2014, 06:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Apel dla rodziny

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiada powrót do debaty na temat związków partnerskich. Módlmy się codziennie Apelem Jasnogórskim - zachęca dzisiejszy „Nasz Dziennik”. Słowa te są tym bardziej oburzające, że zostały wypowiedziane tuż przed świętami Bożego Narodzenia, a więc w czasie, gdy szczególnie czcimy świętość rodziny. „Tylko małżeństwo kobiety i mężczyzny jest fundamentem rodziny, która stanowi naturalne środowisko wychowywania dzieci. Jesteśmy wezwani do ufnej modlitwy w intencji naszych rodzin i w intencji tożsamości powołania zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Szczególną modlitwą, która pomoże uchronić nasze rodziny przed szkodliwym prawem jest Apel Jasnogórski” – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... dziny.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 31 gru 2014, 09:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Kazirodcza idylla? Oswajanie dewiacji trwa!

Portal Onet.pl włączył się do chóru apologetów kazirodczej miłości. Przetłumaczony z „Süddeutsche Zeitung” artykuł opisuje historię „szczęśliwego związku, który łamie jedno z największych tabu w historii ludzkości”. Niemieckie przyrodnie rodzeństwo opowiada w mediach o namiętności, która stała się silniejsza, niż rozsądek. „Stwierdziłam, że niezłe z niego ciacho” – mówi Karin o swoim bracie Christophie, który stał się jej kochankiem. „Tworzą piękną parę” – komentuje niemiecka publicystka. Brak jakiegokolwiek komentarza ze strony redakcji Onetu pozwala sądzić, że nie ma ona żadnych zastrzeżeń do treści artykułu.

„Karin i Christoph mają około dwudziestu lat. Tworzą piękną parę. Z dumą pokazują przytulny apartament na poddaszu w małej miejscowości, gdzieś w Niemczech. Incest? Kazirodztwo? Te oskarżycielskie słowa nie pasują do ich idylli” – w taki sposób liberalne niemieckie pismo próbuje bronić namiętności, jaka rozgorzała pomiędzy kobietą i mężczyzną mającymi wspólną matkę. Para nie chciała podać swoich prawdziwych imion i nazwisk, żeby uniknąć niechętnych reakcji ze strony rodziny i znajomych. Ich historia została opisana pod imionami Karin i Christoph.

Nie znali się przez większość życia, potem spotkali się u swojej matki alkoholiczki. Od początku wiedzieli, że są rodzeństwem, mimo to zdecydowali się pójść za pożądaniem i żyć ze sobą. Z ich związku narodziło się już jedno dziecko. Sądząc po wypowiedziach cytowanych przez publicystkę „Süddeutsche Zeitung”, oboje próbują stwarzać wrażenie, że ich przypadek jest całkowicie normalny, a społeczeństwo, które reaguje zgodnie z resztkami zachowanej moralności i poczucia naturalnego porządku – jest zacofane i agresywne, a przede wszystkim nie rozumie, że przecież każdy ma prawo kochać jak chce – niezależnie od wszystkiego. Właśnie taką interpretację próbuje zaserwować swoim czytelnikom niemieckie medium, a wraz z nim portal Onet.

Piewczyni kazirodztwa próbuje posługiwać się statystykami naukowymi dla poparcia swoich rewelacji. Sugeruje ona jakoby „głównym argumentem przeciwko zalegalizowaniu kazirodztwa” był „wysoki wskaźnik wad wrodzonych”, który występuje nie tylko u osób spokrewnionych, ale też na przykład u kobiet po 45 roku życia. Cytuje także opinię niemieckiego Towarzystwa Genetycznego, które stwierdziło, że posługiwanie się tym argumentem jest „atakiem na wolność reprodukcyjną każdej istoty ludzkiej”. Czyżby tym przewrotnym wybiegiem próbowała odciągnąć uwagę od istoty rzeczy? Przecież oczywiste jest, że różni ludzie, w różnym wieku, podejmują nieraz ryzyko dla wydania na świat potomstwa i nie można im tego zabronić. Ale od kiedy to – chciałoby się zapytać autorkę – moralność ustala się na podstawie statystyk? Od kiedy odwieczne etyczne aksjomaty wspólne wszystkim kulturom cenzuruje się przy pomocy wypowiedzi grupki zideologizowanych niemieckich naukowców?

W dalszym ciągu artykułu autorka wytacza działa przeciwko prawodawstwu „dyskryminującemu” kazirodcze związki. – Cóż to za absurdalne prawo, które narzuca z kim mogę być szczęśliwy – oburza się cytowany w Onecie kazirodca Christoph. Otóż okazuje się, że niemiecka Rada Etyczna wystąpiła z propozycją zmiany prawa przewidującego kary za kazirodcze kontakty seksualne. Pomysł ten spotkał się z oczywistą krytyką części społeczeństwa. Sprzeciw ten niemiecka publicystka próbuje oczywiście zdewaluować. „Rekomendację Rady uznano za «skandaliczną» i «irytującą». Jeden z polityków CSU posunął się nawet do stwierdzenia, że opinia Rady jest sprzeczna z «z ludzką naturą i elementarnym zdrowym rozsądkiem». W internecie pojawiły się wulgarne komentarze: «Czy was pogięło?????»; «To jest szczyt perwersji!!!». Karin Lehner i Christoph Wilken dobrze znają tego rodzaju jadowite opinie i bardzo ich bolą” – czytamy.

Jakim „wartościom” hołduje niemiecka obrończyni kazirodczego związku (a wraz z nią redakcja Onetu), skoro zdrowe – acz dosadne – wyrazy oburzenia określa mianem „jadu”? Nietrudno oczywiście – podążając za logiką postępowych mediów – domyślić się, że ów jad sączony jest przez zacofaną część niemieckiego społeczeństwa, która winna już dawno odejść w (najlepiej „średniowieczne”) mroki historii i ustąpić tym pięknym, szczęśliwym i idyllicznym, których namiętność bohatersko pokonuje wszelkie bariery moralne wzniesione przez reakcyjną część ludzkości.

Pozostaje tylko czekać, aż prominentni przedstawiciele oświeconej części populacji wpiszą samo słowo „kazirodztwo” na czarną listę mowy nienawiści. Jak wówczas będzie wypadało określać namiętność brata i siostry? Piękną miłością? Takie żarty ocierają się o bluźnierstwo, ale przecież niewykluczone, że za kilkanaście lat nie będzie można nawet żartować w ten sposób...

Pytanie o przyzwoitość i etykę dziennikarską redaktorów Onetu mija się z celem – podobnie jak polemizowanie z niemiecką publicystką. Warto jednak zwrócić uwagę, że tacy ludzie przyczyniają się do coraz większego znieczulenia masowego odbiorcy medialnej papki i wmówienia mu, że nikt nikomu, pod żadnym pozorem i w imię żadnych wartości nie ma prawa mówić słowa na temat tego, jak kto powinien żyć. Prowadzi to do sytuacji, w której nikt nie będzie miał prawa nazywać rzeczy po imieniu, przy użyciu kategorii dobra i zła. W świecie tryumfującego liberalizmu każdą rzecz będzie należało nazwać dobrą, o ile ktoś powie, że jest mu z nią dobrze, albo że jest z nią szczęśliwy. Obiektywne kryteria przestaną obowiązywać w procesie opisywania rzeczywistości.

Drodzy Redaktorzy, kopiujący bezkrytycznie tego typu brednie, czy naprawdę chcecie żyć w takim świecie?

Filip Obara

http://www.pch24.pl/-kazirodcza-idylla- ... 987,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zwyrodnialcy seksualni
PostNapisane: 01 kwi 2015, 07:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31343
Spójrzmy jak będzie wyglądać przyszłość ludzkości, przyszłość naszych dzieci, jeżeli lewackich zboczeńców nie odsuniemy od władzy nad ... nami.

Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualistów

W dziejach świata wszystkie cywilizacje i główne religie potępiały homoseksualizm.1 W koloniach amerykańskich czyny o podłożu homoseksualnym były karane śmiercią. Thomas Jefferson stwierdził, że homoseksualizm „powinien być karany, w przypadku mężczyzn kastracją, a w przypadku kobiet wycięciem dziury w przegrodzie nosowej o średnicy przynajmniej 1,25 cm”.2 Do roku 1961 czyny homoseksualne były w Ameryce nielegalne.

Homoseksualiści utrzymują, że „w USA oraz w wielu innych państwach dominuje wrogie nastawienie do homoseksualizmu jako do czegoś obrzydliwego, podczas gdy czyny te nikogo nie krzywdzą”.3 Amerykański Związek Psychologiczny i Amerykański Związek Zdrowia Publicznego w 1986 roku zapewniły Sąd Najwyższy, że „nie ma znaczących danych wskazujących na to, że uprawianie oralnego i analnego seksu powoduje zaburzenia umysłowe”.4

Czy odwieczne negatywne podejście do homoseksualizmu to tylko uprzedzenia? Czy zachowania homoseksualne są rzeczywiście tak nieszkodliwe jak zapewniają homoseksualiści i cytowane wyżej związki?

Praktyki stosowane przez homoseksualistów

Poniżej streszczone są główne badania zachowań homoseksualnych. Wyróżniają się dwie rzeczy: 1) na całym świecie homoseksualiści zachowują się podobnie, 2) jak w 1993 roku zarejestrował harwardzki wykładowca medycyny, dr William Haseltine33 „zmiany w zachowaniu seksualnym, które zostały zaobserwowane w pewnych grupach dowodzą, że w większości przypadków są one tymczasowe. Na przykład łaźnie i kluby nocne w wielu miastach w ostatnim czasie albo zostały na nowo otwarte, albo nigdy nie doszło do ich zamknięcia”.



Seks oralny
Homoseksualiści uprawiają seks oralny prawie we wszystkich swoich stosunkach seksualnych (i w około połowie przypadków połykają spermę5). Sperma zawiera wiele drobnoustrojów przenoszonych we krwi. Z tego też powodu homoseksualiści, którzy praktykują seks oralny, w zasadzie prawie konsumują ludzką krew z całym tego ryzykiem dla zdrowia. Ponieważ na penisie często znajdują się drobne uszkodzenia (oraz często znajduje się w nieczystych miejscach, takich jak odbyt), osoby stosujące te praktyki mogą zostać zarażone zapaleniem wątroby typu A lub rzeżączką (a nawet wirusem HIV i zapaleniem wątroby typu B). Ze względu na to, że wiele kontaktów seksualnych to stosunki osób nieznajomych (70 procent homoseksualistów oszacowało, że z połową swoich partnerów uprawiali seks tylko raz17, 27) oraz, że homoseksualiści mają od 10 do 110 różnych partnerów rocznie, potencjalne ryzyko zakażenia jest więc znaczne.

Seks odbytniczy
Badania wskazują, że około 90 procent homoseksualistów uprawia seks odbytniczy, z czego dwie trzecie robi to regularnie. Podczas sześciomiesięcznego badania5, polegającego na codziennym wpisywaniu doznań seksualnych, okazało się, że homoseksualiści mieli średnio 110 partnerów seksualnych, przy czym 68 stosunków odbytniczych w roku.

Seks odbytniczy jest niebezpieczny. Podczas stosunku odbytniczego odbyt staje się miejscem, gdzie spotykają się: 1) ślina i zarazki, które się w niej znajdują i/lub sztuczny środek, 2) własne fekalia odbiorcy, 3) wszelkie zarazki, infekcje czy substancje, które znajdują się na penisie, 4) nasienie osoby umieszczającej penisa w odbycie partnera. Ponieważ penis dokładnie penetruje otoczkę odbytu, która ma grubość zaledwie jednej komórki, a rozrywanie bądź siniaczenie ściany odbytu jest bardzo częste podczas uprawiania seksu analno-prąciowego, substancje te mają prawie bezpośredni dostęp do krwi. W stosunku heteroseksualnym sperma nie może penetrować wielowarstwowej pochwy i nie ma kontaktu z fekaliami7 za to stosunek odbytniczy prawdopodobnie najbardziej przyczynia się do rozprzestrzeniania zapalenia wątroby typu B, wirusa HIV, syfilisu i innych chorób przenoszonych z krwią.

Do targania bądź rozrywania ściany odbytu dochodzi szczególnie podczas wkładania ręki do odbytu. Również kiedy wkładane są różnego rodzaju „zabawki” (homoseksualiści mają w swoim żargonie nazwy na przedmioty, które są wsadzane do odbytu: butelki, marchewki, a nawet gryzonie8). Ryzyko zakażenia w konsekwencji takiej „zabawy” jest bardzo prawdopodobne. W czasach Kinseya wkładanie różnych rzeczy do odbytu było tak rzadkie, że nawet o to nie zapytał. Do roku 1997 ponad jedna trzecia homoseksualistów przyznała, że stosuje takie praktyki. Odbyt nie jest stworzony tak, by pomieścić pięść, a ci, którzy tak robią, mogą zostać skazani na używanie pieluch do końca życia.

Seks fekalny
Około 75 procent homoseksualistów przyznaje, że liże bądź wkłada swój język do odbytu partnera, przez co połykają dosyć duże, z medycznego punktu widzenia, ilości fekaliów. Ci, którzy jedzą czy nawet tarzają się w kale, są narażeni na większe ryzyko. Badanie codziennych zapisów doznań seksualnych5 wykazało, że 70 procent homoseksualistów miało z takimi praktykami styczność, nieregularnie, przez ponad 6 miesięcy. Rezultat?: „Zachorowalność na zapalenie wątroby typu A mężczyzn homoseksualnych wynosiła 22 procent rocznie, podczas gdy żaden heteroseksualny mężczyzna na tę chorobę nie zachorował”. W 1992 roku26 zarejestrowano, że liczba homoseksualistów w Sydney uprawiających seks oralno-analny nie zmieniła się od roku 1984.

Mimo tego, że organizm potrafi się bronić przeciwko zarazkom znajdującym się w fekaliach, kontakt z zarazkami pochodzącymi od dziesiątek innych osób jest wyjątkowo niezdrowy. Połykanie ludzkich odpadów przemiany materii to prosta droga, by nabawić się zapalenia wątroby typu A i pasożytów jelitowych zwanych Syndromem gejowskiego jelita. Konsumpcja fekaliów jest powiązana również z przenoszeniem duru brzusznego9, opryszczki i raka.27 Około 10 procent homoseksualistów jadło lub bawiło się fekaliami (np. lewatywy, tarzanie się). Wydział Zdrowia w San Francisco przyjął „75 000 mężczyzn w roku, z czego 10 do 80 procent to homoseksualiści. Średnio 10 procent wszystkich pacjentów i odnotowanych bezobjawowych przypadków, u których w próbkach kału wykryto kultury ameby, lamblii i pałeczki Shigella było zatrudnionych w przemyśle spożywczym; zatrudnionych tam było również prawie 5 procent osób zakażonych zapaleniem wątroby typu A”.10

W 1976 roku wśród homoseksualistów pojawiła się wirusowa płonica, doprowadzając do bardzo wielu zachorowań w San Francisco.10 Amerykańskie Ośrodki Kontroli Chorób doniosły, że 29% przypadków zachorowań na zapalenie wątroby typu A w Denver, 66% w Nowym Jorku, 50% w San Francisco, 56% w Toronto, 42% w Montrealu i 26% w Melbourne, które miały miejsce w pierwszym półroczu roku 1991, to choroby homoseksualistów.11 Badanie z 1982 roku „sugeruje, że mogło dojść do przeniesienia choroby z grupy homoseksualistów do ogólnej populacji”.12

Seks urynowy
Około 10% homoseksualistów Kinseya przyznało, że praktykuje „złote deszcze” (picie lub pozwalanie na oblewanie się moczem). W największym badaniu środowisk homoseksualistów13 23% przyznało, że praktykuje seks urynowy. W największym wyrywkowym badaniu zachowań homoseksualistów 29% przyznało, że uprawia seks urynowy.

W badaniu zachowań 655 homoseksualistów w San Francisco14 tylko 24% przyznało, że w ostatnim roku byli monogamiczni. 5% monogamicznych homoseksualistów piło mocz, 7% praktykowało wkładanie pięści lub przedmiotów do odbytu, 33% konsumowało fekalia poprzez kontakty analno-oralne, 53% połykało spermę, 59% w poprzedzającym badanie miesiącu miało kontakt ze spermą w odbycie.

Inne praktyki seksualne homoseksualistów

Sadomasochizm
Jak przedstawiono w tabeli, mniejszość homoseksualistów stosuje tortury dla przyjemności seksualnej. Stosunki z nieletnimi: 25% dorosłych białych homoseksualistów17 przyznało się do uprawiania seksu z chłopcami w wieku 16 lat lub młodszymi. W badaniu przeprowadzonym w dziesięciu stanach30 33% ze 181 mężczyzn i 22% z 18 kobiet wykonujących zawód nauczyciela, których złapano na molestowaniu uczniów, dopuściło się czynów homoseksualnych (chociaż mniej niż 3% mężczyzn i 2% kobiet jest homoseksualnych31). Zależnie od badania, procent homoseksualistów przyznających, że uprawiali seks w publicznych toaletach, wynosiła od 14%16 do 41%13 do 66%;6 9%,16 60%;13 oraz 67%6 przyznało, że uprawiało seks w łaźniach homoseksualistów; 45%,35 64%16 i 90%18 stwierdziło, że używało narkotyków.

Strach przed AIDS prawdopodobnie zmniejszył ilość partnerów seksualnych homoseksualistów, ale i tak liczby są wysokie. Morin15 donosi, że 824 homoseksualistów zmniejszyło liczbę swoich partnerów seksualnych z 70 różnych partnerów rocznie w 1982 roku do 50 rocznie do roku 1984. McKusick14 donosi, że miał miejsce spadek ilości partnerów seksualnych z 76 rocznie do 47 rocznie w 1985 roku. W Hiszpanii32 w roku 1989 przypadało średnio 42 partnerów rocznie.

Medyczne konsekwencje stosunków homoseksualnych

Śmierć i choroby towarzyszą przypadkowym i niehigienicznym kontaktom seksualnym. 70%25 do 78%6, 13 homoseksualistów przyznało, że chorowało na choroby przenoszone drogą płciową. Liczba osób mających pasożyty jelitowe (robaki, przywry, ameba) wahała się od 25%18 do 39%.19 W roku 1992 w USA 83% zachorowań na AIDS wśród białych to przypadki homoseksualistów21.

Badanie5 przeprowadzone w Seattle, polegające na codziennym notowaniu doznań erotycznych przez homoseksualistów, ukazało, że średnio w skali roku:
1) uprawiali seks oralny ze 108 mężczyznami i połknęli nasienie od 48 z nich;
2) całowali się, doprowadzając do wymiany śliny z 96 mężczyznami;
3) doświadczyli 68 penetracji odbytu prąciem
4) konsumowali fekalia od 19 partnerów.
Nic dziwnego, że 10% z nich zachorowało na zapalenie wątroby typu B i 7% na zapalenie wątroby typu B w czasie trwania badania, czyli w czasie 6 miesięcy.

Wpływ homoseksualizmu na długość życia
Palacze i narkomani nie żyją tak długo jak niepalący i ludzie niezażywający narkotyków, wobec czego uznajemy, że papierosy i narkotyki są szkodliwe dla zdrowia. Średnia długość życia homoseksualistów sugeruje, że ich poczynania są dużo bardziej szkodliwe niż papierosy i tak samo niebezpieczne dla zdrowia jak narkotyki.

Porównano 6737 nekrologów z 18 amerykańskich magazynów homoseksualistów z 13 ostatnich lat z dużą liczbą nekrologów z gazet codziennych.23 Nekrologi z gazet codziennych pokrywały się ze średnią życia w USA: średnia długość życia żonatych mężczyzn wynosiła 75 lat i 80% z nich umarło w podeszłym wieku (w wieku 65 lat i więcej). Średnia długość życia nieżonatych lub rozwiedzionych mężczyzn wynosiła 57 lat, 32% z nich umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia zamężnych kobiet wynosiła 79 lat, 85% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia niezamężnych i rozwiedzionych kobiet wynosiła 71 lat, 60% z nich umarło w podeszłym wieku.

Jednakże średnia długość życia homoseksualistów była w zasadzie taka sama w całym kraju i, ogólnie rzecz ujmując, mniej niż 2% dożyło podeszłego wieku. Jeśli przyczyną śmierci było AIDS, średnia długość życia wynosiła 39 lat. W przypadku 829 homoseksualistów, którzy umarli z innego powodu, średnia długość życia wynosiła 42 i tylko 9% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia 163 lesbijek wynosiła 44 i 20% umarło w podeszłym wieku. 2,9% homoseksualistów umarło śmiercią tragiczną. W porównaniu do białych heteroseksualnych mężczyzn w przypadku homoseksualistów było o 116 razy więcej morderstw, 24 razy więcej samobójstw i 18 razy więcej wypadków samochodowych. Zawał serca, rak i niewydolność wątroby były wyjątkowo częste. 18% lesbijek umarło na skutek morderstwa, samobójstwa czy wypadku, czyli 456 razy więcej niż białych heteroseksualnych kobiet w wieku 25–44 lat. Wiek homoseksualistów, jaki pojawia się w literaturze naukowej od 1858–1992 roku, wskazuje na podobnie krótką długość życia.

Spuścizna homoseksualizmu
Homoseksualiści postulowali wolność obyczajów a otrzymali plagę, która ich samych niszczy. Osoby zajmujące się leczeniem chorych na AIDS są nie tylko w dużym niebezpieczeństwie zarażenia się wirusem HIV, np. w 1992 roku zaraziło się 100 pracowników służb medycznych,21 ale także odrą i nowymi szczepami innych chorób24. Osoby przebywające w tych samych miejscach co chorzy na AIDS pacjenci, również są narażeni24. Dr Max Essex, przewodniczący Harwardzkiego Instytutu AIDS, w 1992 roku ostrzegł kongres, że „choroba AIDS już przyczyniła się do powstania innych rodzajów niebezpiecznych epidemii. (…) Jeśli nie pozbędziemy się AIDS, pojawią się inne, nowe śmiertelne bakterie chorobotwórcze i ani bezpieczny seks, ani nieużywanie narkotyków ich nie powstrzyma”.28 Przynajmniej 8, a prawdopodobnie 3029 pacjentów zostało zarażonych wirusem HIV przez pracowników służby zdrowia w 1992 roku.

Biologiczny tygiel
Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Proszę sobie wyobrazić ślinę, kał, spermę i krew mieszającą się między dziesiątkami mężczyzn co roku. Proszę sobie wyobrazić regularne picie moczu, jedzenie kału i brutalne podrażnianie odbytu. Często zdarzenia te mają miejsce, gdy osoby biorące w nich udział są pijane, odurzone narkotykami lub uprawiają orgie. Ponadto, większość z nich ma miejsce w wyjątkowo niehigienicznych miejscach (toalety, brudne salki peep show) lub – ze względu na to, że homoseksualiści często podróżują – w innych częściach świata.

Co roku jedna czwarta lub więcej homoseksualistów odwiedza inne państwo.20, 36 Świeże amerykańskie zarazki zostają zabrane do Europy, Afryki i Azji, a świeże czynniki chorobotwórcze z tych kontynentów dostają się do Ameryki. Homoseksualiści z zagranicy często przyjeżdżają do USA i biorą udział w tym biologicznym tyglu.

Schemat powstawania zakażenia
Niestety, niebezpieczeństwo opisanej wyżej wymiany zarazków nie dotyczy wyłącznie homoseksualistów. Podróżnicy przywieźli tak wiele chorób do Nowego Jorku, że trzeba było utworzyć instytut badań chorób tropikalnych, a homoseksualiści rozprzestrzenili HIV z Nowego Jorku na resztę świata.27 W 1992 roku większość z 6349 Amerykanów, którzy zachorowali na AIDS poprzez kontakt z zakażoną krwią otrzymało ją od homoseksualistów, a większość kobiet w Kalifornii, które zachorowały na AIDS poprzez heteroseksualne kontakty, zaraziło się od mężczyzn, którzy praktykowali również homoseksualizm.22 Rzadka odmiana płonicy, która w 1976 roku rozprzestrzeniła się w San Francisco, również zaczęła się u homoseksualistów.10

Istnieje tutaj pewna prawidłowość, którą ignorujemy na własne ryzyko. Wraz z występowaniem tych nowych chorób zakaźnych, homoseksualizm nie tylko zwiększa koszty opieki zdrowotnej, ale zwiększa również niebezpieczeństwo zakażenia w placówkach opieki zdrowotnej, przy transfuzji krwi oraz podczas jedzenia poza domem.

Prawdziwe współczucie
Społeczeństwo słusznie interesuje się czynnikami wpływającymi na zagrożenie zdrowia, gdyż mają one wpływ na wysokość podatków oraz na szanse każdej osoby na zarażenie się chorobą czy doświadczenie urazów. W dobrej wierze palacze są zniechęcani do palenia papierosów poprzez wyższe składki na ubezpieczenie, podatki na papierosy i zakazy palenia w miejscach publicznych. Ta presja społeczna przyczynia się do tego, że wiele osób rzuca palenie. Jednocześnie zachęca osoby niepalące do tego, by nie popadały w ten nałóg.

Homoseksualiści to ludzie o odchylonej seksualności, biorący udział w niebezpiecznych dla zdrowia praktykach. Dla ich dobra oraz dobra osób zamierzających stosować takie zachowania, ważne jest, by ani nie promować, ani nie legalizować takiego destrukcyjnego stylu życia.


Dr Paul Cameron jest prezesem Family Research Institute z Colorado Springs, w stanie Colorado, USA (http://www.familyresearchinst.org). Adres do korespondencji: Family Research Institute, PO Box 62640, Colorado Springs, CO 80962 USA. Numer telefonu: (303) 681-3113.

1. Karlen A. Sexuality And Homosexuality. NY Norton, 1971.
2. Pines B. Back To Basics. NY Morrow, 1982, p. 211.
3. Weinberg G. Society And The Healthy Homosexual. NY St. Martin’s, 1972, preface.
4. Amici curiae brief, in Bowers v. Hardwick, 1986.
5. Corey L. & Holmes, K.K. Sexual transmission of Hepatitis A in homosexual men. [w:] „New England Journal of Medicine,” 1980302435- 38.
6. Cameron P. et al Sexual orientation and sexually transmitted disease. [w:] „Nebraska Medical Journal,” 198570292-99; Effect of homosexuality upon public health and social order [w:] „Psychological Reports,” 1989, 64, 1167-79.
7. Manligit, G.W. et al Chronic immune stimulation by sperm alloan-tigens. [w:] „Journal of the American Medical Association,” 1984251 237-38.
8. Cecil Adams, The Straight Dope [w:] „THE READER” (Chicago, 3/28/86).
9. Dritz, S. & Braff. Sexually transmitted typhoid fever. [w:] „New England Journal of Medicine,” 19772961359-60.
10. Dritz, S. Medical aspects of homosexuality. [w:] „New England Journal of Medicine,” 1980302463-4.
11. CDC Hepatitis A among homosexual men – United States, Canada, and Australia. MMWR 199241155-64.
12. Christenson B. et al. An epidemic outbreak of hepatitis A among homosexual men in Stockholm, [w:] „American Journal of Epidemiology,” 1982115599-607.
13. Jay, K. & Young, A. The Gay Report. NY Summit, 1979.
14. McKusick, L. et al AIDS and sexual behaviors reported by gay men in San Francisco, [w:] „American Journal of Public Health,” 1985 75493- 96.
15. USA Today 11/21/84.
16. Gebhard, P. & Johnson, A. The Kinsey Data. NY Saunders, 1979.
17. Bell, A. & Weinberg, M. Homosexualities. NY Simon & Schuster, 1978.
18. Jaffee, H. et al. National case-control study of Kaposi’s sarcoma. [w:] „Annals Of Internal Medicine,” 198399145-51.
19. Quinn, T. C. et al. The polymicrobial origin of intestinal infection in homosexual men. [w:] „New England Journal of Medicine,” 1983309576-82.
20. Biggar, R. J. Low T-lymphocyte ratios in homosexual men. [w:] „Journal Of The American Medical Association,” 19842511441-46; „Wall Street Journal,” 7/18/91, B1.
21. CDC HIV/AIDS SURVEILLANCE, February 1993.
22. Chu, S. et al. AIDS in bisexual men in the U.S. [w:] „American Journal Of Public Health,” 199282220-24.
23. Cameron, P., Playfair, W. & Wellum, S. The lifespan of homosexuals. Paper presented at Eastern Psychological Association Convention, April 17, 1993.
24. Dooley, W.W. et al. Nosocomial transmission of tuberculosis in a hospital unit for HIV-invected patients. [w:] „Journal of the American Medical Association,” 19922672632-35.
25. Schechter, M.T. et al. Changes in sexual behavior and fear of AIDS. [w:] „Lancet,” 198411293.
26. Elford, J. et al. Kaposi’s sarcoma and insertive rimming. [w:] „Lancet,” 1992339938.
27. Beral, V. et al. Risk of Kaposi’s sarcoma and sexual practices associated with faecal contact in homosexual or bisexual men with AIDS. [w:] „Lancet,” 1992339632-35.
28. Testimony before House Health & Environment Subcommittee, 2/24/92.
29. Ciesielski, C. et al. Transmission of human immunodeficiency virus in a dental practice. [w:] „Annals of Internal Medicine, 1992116 798-80; CDC Announcement Houston Post, 8/7/92.
30. Rubin, S. Sex Education Teachers Who Sexually Abuse Students. 24th International Congress on Psychology, Sydney, Australia, August 1988.
31. Cameron, P. & Cameron, K. Prevalence of homosexuality. [w:] „Psychology Reports,” 1993, in press; Melbye, M. & Biggar, R.J. Interactions between persons at risk for AIDS and the general population in Denmark. [w:] „American Journal of Epidemiology,” 1992135593-602.
32. Rodriguez-Pichardo, A. et al. Sexually transmitted diseases in homosexual males in Seville, Spain, [w:] „Geniourin Medicina,” 1990 66;423-427.
33. AIDS Prognosis, Washington Times, 2/13/93, C1.a

http://www.pch24.pl/medyczne-konsekwenc ... z3VyEhy53v


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /