Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 507 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 31 maja 2016, 06:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31115
Podziękują Bogu za sukces

Piłkarze Vive Tauron Kielce wywalczyli w niedzielę zwycięstwo w Lidze Mistrzów, pokonując w Kolonii węgierski Veszprem. Żaden polski zespół piłki ręcznej nie wywalczył dotąd tak prestiżowego trofeum. Dzisiaj wieczorem w kieleckiej katedrze sprawowana będzie dziękczynna Msza św.

Ks. Krzysztof Banasik, diecezjalny duszpasterz sportowców, przypomina, że niemal wszyscy piłkarze mistrzowskiej drużyny, czyli Polacy, Chorwaci, Hiszpan, Słoweniec – to katolicy, którzy dają temu wyraz poprzez modlitwę, gesty, symbole religijne i uczestnictwo w Mszy św.

– Zawsze na rozpoczęcie i zakończenie sezonu mamy Eucharystię i uczestniczy w niej cała drużyna oraz zarząd. Tak jest od lat – mówi ks. Banasik.

Dodaje, że zaraz po niedzielnym sukcesie kielczan miał telefony od członków zarządu z sugestią, że trzeba Bogu podziękować za tak ogromny sukces. Po ustaleniach z ks. bp. Marianem Florczykiem, wielkim kibicem drużyny i krajowym duszpasterzem sportowców, zdecydowano o wtorkowej Mszy św. w bazylice.

– Sam mecz był po prostu nieprawdopodobny, potwierdza się, że w sporcie nie ma sytuacji bez wyjścia. Modliłem się i jestem pewien, że w wielu momentach modliło się mnóstwo osób. W prasie zagranicznej pojawiło się słowo „zmartwychwstanie kieleckiej drużyny” i trochę tak to było – komentuje ks. Krzysztof Banasik.

W niedzielę zawodnicy Vive Tauron Kielce wygrali Ligę Mistrzów. W finale turnieju w Kolonii mistrzowie Polski pokonali po rzutach karnych węgierski MVM Veszprem. Druga połowa zakończyła się remisem 29:29 (13:17), po dogrywce było 35:35. W rzutach karnych Vive wygrało 4:3.

RP, KAI

http://www.naszdziennik.pl/sport-pozost ... ukces.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 05 cze 2016, 08:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/3207500.Muhammad-Ali-nie-zyje

Muhammad Ali nie żyje
dodane 04.06.2016 11:04

W wieku 74 lat zmarł w szpitalu w Phoenix jeden z najsłynniejszych bokserów w historii tej dyscypliny Muhammad Ali - poinformowała w sobotę jego rodzina. Od lat amerykański pięściarz zmagał się z chorobą Parkinsona.

Obrazek
Muhammad Ali
MANFRED REHM /PAP/EPA


"Po trwającej od 32 lat walce z chorobą Parkinsona Muhammad Ali zmarł w wieku 74 lat" - ogłosił rzecznik jego rodziny Bob Gunnell. Na razie nie podano oficjalnej przyczyny śmierci.

W czwartek były mistrz świata wagi ciężkiej trafił do szpitala mając problemy z oddychaniem; podano wówczas, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale że pozostanie na obserwacji. O tym, że jego stan jest ciężki, a były znakomity bokser umiera, światowe agencje powiadomiły ok. 2 w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego.

W grudniu były pięściarz znalazł się w szpitalu z podejrzeniem łagodnego zapalenia płuc, ale później okazało się, że przechodził poważną infekcję dróg moczowych. Leczono go na to w styczniu 2015 roku. Z powodu choroby Parkinsona Ali poruszał się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

"Jakaś część mnie umarła razem z Alim" - napisał na Twitterze jego przeciwnik z ringu George Foreman.

W mediach społecznościowych wielu sportowców, celebrytów składa kondolencje rodzinie.

"Moje serce jest niezwykle smutne. Jestem dumny z tego, że poznałem Alego, a jednocześnie czuję ulgę, że będzie teraz spoczywał w pokoju" - skomentował Roy Jones Jr., były bokser.

Cassius Marcellus Clay Jr., znany powszechnie jako Muhammad Ali, urodził się 17 stycznia 1942 roku. Wielką karierę zaczął na olimpijskim ringu w Rzymie w 1960 roku, pokonując w finale wagi półciężkiej Zbigniewa Pietrzykowskiego. Szybko zaczął odnosić sukcesy w gronie zawodowców. Po pierwszy tytuł mistrza świata wszechwag sięgnął w 1964 roku, mając 22 lata, po zwycięstwie nad inną sławą - Sonnym Listonem. Następnie przyszły słynne pojedynki z George'em Foremanem i Joe Frazierem.

Ali jako jedyny bokser w historii trzykrotnie zdobył tytuł mistrza świata wszechwag i skutecznie bronił go dziewiętnaście razy. Do 1981 roku stoczył 61 profesjonalnych walk. Wygrał 56, z czego 37 przez nokaut. Poniósł tylko pięć porażek.

Był nie tylko znakomitym pięściarzem, ale także odegrał ważną rolę społeczną. M.in. aktywnie walczył przeciw rasizmowi, krytykował wojnę w Wietnamie. Był jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na całym świecie. (PAP)

mar/ cyk/ zab/ kali/

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 10 cze 2016, 12:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://europejczycy.info/115723/sport/r ... straklasy/

Rośnie frekwencja na meczach Ekstraklasy
Dodane 2016/06/09 pitjan Ekstraklasa , mecze , piłka nożna

Obrazek
Na stadionach Ekstraklasy coraz większą popularnością cieszą się sektory rodzinne


Krajowy futbol klubowy rośnie w siłę. Frekwencja na stadionach Ekstraklasy w poprzednim sezonie wzrosła o prawie 10 proc., a przychody spółki i klubów – do blisko 0,5 mld zł. Wraz z rosnącym zainteresowaniem kibiców wpływ sportu na polską gospodarkę będzie się zwiększał. Premier League przyniosła brytyjskiej ekonomii w 2014 roku 3,4 mld funtów, a sektorowi finansów publicznych – 2,4 mld.
– Polski futbol klubowy idzie mocno do przodu. W tym roku mamy przełom we frekwencji na stadionach, bo urośliśmy o prawie 10 proc. – mówi agencji Newseria Biznes Dariusz Marzec, prezes zarządu spółki Ekstraklasa. – W 2016 roku przebiliśmy kolejną barierę, bo mamy średnio 10 tys. widzów na meczu. Oby tak dalej.
Rozgrywki ligowe, jak przekonuje Dariusz Marzec, to już poważny biznes, którego wpływ na krajową gospodarkę będzie się zwiększał. Sezon 2015/2016 był dla zarządzającej polską ligą piłki nożnej spółki rekordowy. Stadiony odwiedziło w sumie 2,69 mln kibiców, co stanowiło wzrost o 9,19 proc. w stosunku do poprzedniego sezonu. Każdy mecz został obejrzany średnio przez 9121 widzów. W sumie na stadiony przyszło o 226,5 tys. kibiców więcej niż w zeszłym sezonie. Ubiegłoroczne przychody całego sektora (wszystkie kluby ekstraklasowe i sama Ekstraklasa) wyniosły blisko 0,5 mld zł.
– Trochę nam jeszcze brakuje do Niemiec, bo tamtejsza Bundesliga, pierwszy i drugi poziom rozgrywek, to w przeliczeniu ok. 10 mld zł – zauważa Dariusz Marzec.
Jak wynika z raportu firmy doradczej EY, profesjonalny sport może mieć znaczący wpływ na gospodarkę całego kraju. Angielska Premier League przyniosła brytyjskiej ekonomii w 2014 roku 3,4 mld funtów wartości dodanej, a tamtejszemu sektorowi finansów publicznych w podatkach – 2,4 mld. Tylko Puchar Świata w Rugby zwiększył PKB Wielkiej Brytanii w 2014 roku o ponad 1 mld funtów. Natomiast budżet Francji dzięki piłce nożnej zyskał w 2013 roku ponad 1,5 mld euro w podatkach i opłatach, a przychody sektora wynosiły 6 mld euro.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 14 cze 2016, 08:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://europejczycy.info/115876/sport/b ... -szacunek/

Bartosz Kapustka: Żołnierzom Wyklętym należy się ogromny szacunek
Dodane 2016/06/13 pitjan Bartosz Kapustka , EURO 2016

Obrazek

Bartosz Kapustka, piłkarz Cracovii, który znalazł się wszerokiej kadrze Adama Nawałki na Euro 2016, nie kryje zainteresowania historią Żołnierzy Wyklętych. Należy im się ogromny szacunek – mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Urodzony w Tarnowie 20-letni piłkarz wyznaje, że z bijącym sercem oczekiwał na ogłoszenie przez Adama Nawałkę szerokiego składu na Mistrzostwa Europy we Francji.

Sprawdzałem powołania w internecie, jednak wcześniej dostałem od kolegi SMS. Napisał tylko „gratuluję”. Domyśliłem się czego. Trener musi zostawić pięciu zawodników, a w moich nogach, bym nie znalazłsię w tym gronie. Moim celem jest wyjazd na mistrzostwa
– opowiada Kapustka.
W wywiadzie pojawia się wątek Żołnierzy Wyklętych, których piłkarz darzy ogromnym szacunkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 15 cze 2016, 11:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.ngopole.pl/2016/06/14/euro-2 ... zyzwoicie/

EURO 2016: ile zarabia Adam Nawałka? Bardzo przyzwoicie
14/06/2016Autor Obywatelski Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Rankingna zarobków selekcjonerów z mistrzostw Europy opublikował „Daily Mail”. Zestawienie obejmuje wszystkie 24 nazwiska, choć przy jednym brakuje kwoty – prowadzący Rosję Leonid Słucki nie ma stałej umowy i jego zarobki stanowi jedynie premia za wynik.
Największym krezusem jest Roy Hodgson, który inkasuje 3,5 mln za rok pracy z kadrą. Niewiele ustępuje mu Włoch Antonio Conte, który po turnieju obejmie stanowisko menedżera Chelsea. W top 3 znalazł się też selekcjoner reprezentacji Turcji Fatih Terim, który zarabia więcej niż prowadzący mistrzów świata Niemców Joachim Loew.
Zarobki selekcjonerów na Euro 2016:
1. Roy Hodgson (Anglia) – 3,5 mln funtów, 2. Antonio Conte (Włochy) – 3,15 mln, 3. Fatih Terim (Turcja) – 2,7 mln
4. Joachim Loew (Niemcy) – 2,15 mln, 5. Vicente del Bosque (Hiszpania) – 2 mln, 6. Didier Deschamps (Francja – 1,3 mln, 7. Marcel Koller (Austria) – 1,15 mln, 8. Martin O’Neill (Irlandia) – 1 mln, 9. Fernando Santos (Portugalia) – 962 tys., 10. Bernd Storck (Węgry) – 770 tys., 11. Vladimir Petković (Szwajcaria) – 575 tys., 12. Marc Wilmots (Belgia) – 515 tys., 13. Lar Lagerback (Islandia) 346 tys., 14. Michael O’Neill (Irlandia Północna) – 250 tys., 15. Chris Coleman (Walia) – 200 tys., 16. Adam Nawałka (Polska) – 200 tys., 17. Ante Cacić (Chorwacja) – 192 tys.
18. Pavel Vrba (Czechy) 175 tys., 19. Erik Hamren (Szwecja) – 154 tys., 20. Gianni de Biasi (Albania) – 154 tys.
21. Jan Kozak (Słowacja) – 138 tys., 22. Mychajło Fomenko (Ukraina) – 104 tys., 23. Anghel Iordanescu (Rumunia) – 92 tys., 24. Leonid Słucki (Rosja) – tylko premia

za Daily Mail Wiktor Sobierajski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 15 cze 2016, 15:32 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
To wyznanie Roberta Lewandowskiego obejrzało 400 tys. osób. Zobacz, co powiedział o Jezusie

Robert Lewandowski jest gwiazdą nie tylko piłkarskich boisk. Cztery lata temu wziął bowiem udział w zupełnie nietypowej akcji, w której wypowiedział się o… Panu Jezusie. Co powiedział?

Kilka lat temu Robert Lewadnowski został ambasadorem akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Zobacz wyznanie znakomitego piłkarza:



http://www.pch24.pl/tv,to-wyznanie-robe ... usie,43853

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 29 cze 2016, 10:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Euro 2016: Polska zagra z Portugalią i jej… byłymi koloniami. Zobacz skąd naprawdę pochodzą nasi przeciwnicy

Obrazek

Większość czwartkowych rywali polskiej reprezentacji na Euro 2016 nie urodziła się w kraju, którego barwy teraz reprezentują. W przypadku Portugalii multikulturowość piłkarzy ma kontekst bardziej historyczny.

Trwa zwycięski marsz biało-czerwonych. Po dramatycznym meczu ze Szwajcarią, podopiecznych Adama Nawałki czeka kolejka przeszkoda. W czasie Euro 2016 wyrażenie „po raz pierwszy” używane jest coraz częściej. Po raz pierwszy w historii bowiem Polacy zagrają w czwartek w ćwierćfinale Euro! Tym razem naszym przeciwnikiem będzie 8. w rankingu FIFA Portugalia (Polska jest 27.).

Nasi piłkarze poradzili sobie z wieloetniczną reprezentacją Helwetów. Większość czwartkowych rywali także nie urodziła się w kraju, którego barwy teraz reprezentują. W przypadku Portugalii multikulturowość piłkarzy ma kontekst bardziej historyczny. Wielu naszych rywali z podstawowej „11” pochodzi z byłych portugalskich kolonii. I tak słynący z ostrej gry obrońca Pepe urodził się w Brazylii. Jego partnerami są urodzony w Niemczech Cedric i obrońca urodzony we Francji, Guerreiro. Także we Francji urodził się pomocnik Adrien Silva. Będący w dobrej formie Quaresma ma pseudonim „O cigano” – piłkarz ma korzenie romskie. Bramkostrzelny napastnik Nani urodził się w byłej portugalskiej kolonii - na Wyspach Zielonego Przylądka. I wreszcie gwiazda, która świeci najmocniej – Cristiano Ronaldo, popularnie nazywany od numeru na koszulce CR7. Napastnik Realu rozegrał w reprezentacji 125 spotkań, strzelając 56 goli. CR7 wart jest 110 mln euro. Gwiazdor także nie pochodzi z kontynentalnej Portugalii. Urodził się na bajecznej wyspie Madera. Jest synem sprzątacza zatrudnionego w klubie, w którym Cristiano zaczynał piłkarską karierę.

Dla młodego pokolenia Portugalczyków CR7 jest bezsprzecznie największą gwiazdą reprezentacji. Dla kibiców nieco starszych – niekoniecznie. Ci, od Ronaldo wyżej cenią talent Eusebio (1942-2014). Piłkarza, o którym mówiło się „europejski Pele”. Na ile jednak ten czarnoskóry piłkarz urodzony w Mozambiku, mający pseudonim „Czarna Pantera” był europejski? To za czasów Eusebio, piłkarza o bajecznej technice, Portugalia była 3. drużyną świata.

Źródło: http://www.fpf.pt

ChS

http://www.pch24.pl/euro-2016--polska-z ... 227,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 29 cze 2016, 22:48 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Euro 2016: Trener Portugalczyków nie wstydzi się Jezusa!

Obrazek

Fernando Santos, selekcjoner Portugalii, z którą Polska zmierzy się w czwartek w ćwierćfinale piłkarskiego Euro 2016 we Francji wyznał w rozmowie z dziennikarzami, że jest praktykującym katolikiem i codziennie modli się oraz czyta Biblię. Oprócz tego jest popularnym animatorem kursów przedmałżeńskich. Szkoleniowiec prowadzi je głównie na terenie stołecznej aglomeracji. Pochodzący z Lizbony Santos przyznał również, że często uczestniczy w rekolekcjach i pobożnych spotkaniach.

Trener reprezentacji Portugalii przyznał, że nawet podczas czteroletniego pobytu w prawosławnej Grecji, gdzie był trenerem reprezentacji, nie zmniejszył swojego zaangażowania w życie religijne.

- W Atenach mieszkałem w pobliżu jednego z kościołów katolickich. Często chodziłem tam na Msze święte, nawet w dni powszednie – ujawnił Fernando Santos, przyznając, że po objęciu sterów rodzimej reprezentacji nie porzucił religijnych praktyk.

Selekcjoner Portugalczyków wyznał, że zaczyna dzień od modlitwy i czytania Biblii. - To moja rutyna, której nie zmieniam od 1994 r., kiedy stałem się świadomym swej wiary chrześcijaninem – wyznał 61-letni trener.

Trener czwartkowych rywali Biało-Czerwonych w Euro wyjaśnił, że choć przez wiele lat był oddalony od Kościoła, to jednak nigdy nie zaniechał osobistej modlitwy. - Przez wiele lat była ona bardzo uboga. Nigdy jednak nie przestałem rozmawiać z moim Aniołem Stróżem – dodał Santos.

Fernando Santos jest nietypowym szkoleniowcem. Portugalczyk zrobił zawrotną karierę w zawodowym sporcie będąc pracownikiem hotelu. Choć był m.in. trenerem światowej klasy klubów, takich jak FC Porto, czy Panathinaikos Ateny, a także dwukrotnie selekcjonerem narodowym, nigdy nie rozwiązał umowy z pięciogwiazdkowym hotelem Palacio w podlizbońskim Estoril. Przez kilkanaście lat był w nim szefem działu napraw. Do dzisiaj kontrakt ten jest aktualny.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy przypadek niezwykle pobożnego selekcjonera wśród najlepszych reprezentacji świata. Podczas poprzedniego turnieju Euro 2012, rozgrywanego na boiskach Polski i Ukrainy, głośno było o trenerze reprezentacji Włoch - Cesare Prandellim, który po zwycięskim meczu, udał się w pielgrzymkę dziękczynną. Trasa wiodła z Wieliczki, gdzie nocowali Włosi, aż do klasztoru kamedułów w podkrakowskich Bielanach. O sprawie pisaliśmy więcej tutaj.

Źródło: KAI

POz

http://www.pch24.pl/euro-2016--trener-p ... 257,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 01 lip 2016, 07:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31115
Przegrani, ale nie pokonani

Polscy piłkarze po kolejnym wspaniałym i niewiarygodnie dramatycznym meczu pożegnali się z Euro 2016. W Marsylii, w ćwierćfinale rozgrywanego we Francji turnieju przegrali w serii rzutów karnych z Portugalią. Po 120 minutach walki było 1:1.

Serią jedenastek zakończył się także poprzedni pojedynek Biało-Czerwonych – ze Szwajcarią w 1/8 finału. Wtedy było to karne najszczęśliwsze i najpiękniejsze w historii, bo zwycięskie. Dziś – najsmutniejsze. Przegrane. Niestety. Do piłki ustawionej na 11 metrze podeszło dziewięciu zawodników. Pięciu Portugalczyków wykonało je perfekcyjnie, nie dając żadnych szans Łukaszowi Fabiańskiemu. Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Kamil Glik również strzelili jak podręczniki nakazują. Pomylił się Jakub Błaszczykowski i Polacy piątego karnego już nie wykonywali. Przegrali.

Karne zawsze są loterią. Próbą nerwów, której nie wytrzymywali najwięksi. Kilka dni temu w finale Copa America pomylił się Argentyńczyk Lionel Messi, uważany za najlepszego piłkarza świata. Błaszczykowski płakał, na trybunach płakała jego żona, płakali jego koledzy z drużyny. Nikt jednak nie miał do niego pretensji. Stało się. Ktoś musiał się pomylić.

Polacy czwartkowy pojedynek rozpoczęli porywająco. Już w 2 minucie przeprowadzili akcję marzenie, Kamil Grosicki zagrał piłkę do Roberta Lewandowskiego, a ten uderzył bez przyjęcia – perfekcyjnie, tuż przy słupku. W początkowych fragmentach nasi grali doskonale, swobodnie, z ogromnym zaufaniem do własnych umiejętności. W 22 min przeprowadzili akcję, wymieniając piłkę bez przyjęcia, po której wypadało tylko wstać i bić brawo. Co prawda nie zakończyła się strzałem, ale kunszt, jaki w niej pokazali, był najwyższej miary. Portugalczycy wyrównali w 33 minucie. Renato Sanches uderzał zza pola karnego, piłka odbiła się jeszcze lekko od Grzegorza Krychowiaka i zaskoczyła Fabiańskiego. Nasza bramkarz wyciągnął się jak długi, lecz nie sięgnął futbolówki.

Wynik 1:1 pozostał do 90 i potem do 120 minuty. Polacy cały czas walczyli niesamowicie, zostawiając na boisku mnóstwo zdrowia i serca. Nikt nie odpuszczał, każdy harował jak mógł. Cristiano Ronaldo, wielki as Portugalii, został przypilnowany i z rzadka przypominał o swym geniuszu. W 86 min mógł przesądzić o losach spotkania i była to praktycznie jedyna sytuacja, w której uciekł naszym obrońcom. Mając przed sobą tylko Fabiańskiego skiksował, nie trafiając w piłkę. Nie pomylił się tylko w serii jedenastek, podobnie jak żaden z jego kolegów.

- Po takim meczu trudno o mądre i szybkie analizy, przyjdzie na nie czas. Piłkarze odczuwają ogromny niedosyt, to naturalne, ale na tym turnieju zdobyliśmy ogromny kapitał, przede wszystkim doświadczenia, który musimy wykorzystać w przyszłości. Dziś czujemy wielki smutek, lecz jestem pewien, że ta reprezentacja da jeszcze wszystkim wiele radości. Najbardziej cieszymy się z tego, że piłka nożna odzyskała swoje miejsce w sercach kibiców, to coś pięknego – powiedział Adam Nawałka.

Polska - Portugalia 1:1 (1:1, 1:1), karne 3-5. Bramki: Robert Lewandowski (2) - Renato Sanches (33). Żółta kartka: Artur Jędrzejczyk, Kamil Glik, Bartosz Kapustka - Adrien Silva, William Carvalho. Sędzia: Felix Brych (Niemcy). Widzów 62 940.

Polska: Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński (98. Tomasz Jodłowiec), Kamil Grosicki (82. Bartosz Kapustka) - Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski.

Portugalia: Rui Patricio - Cedric, Pepe, William Carvalho (96. Danilo), Jose Fonte, Eliseu - Joao Mario (80. Ricardo Quaresma), Renato Sanches, Adrien Silva (74. Joao Moutinho) - Nani, Cristiano Ronaldo.

Piotr Skrobisz

http://www.naszdziennik.pl/sport-euro-2 ... onani.html

Rozumując logicznie inaczej, tzn. tak jak "totalna opozycja" (czyli Petra, Schetyny itp.) to że Polacy odpadli zapewne jest winą Kaczyńskiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 02 lip 2016, 10:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kuriergalicyjski.com/historia/po ... ef-garbien

Józef Garbień – piłkarz z dyplomem lekarza
Tekst ukazał się w nr 11 (255) 17-29 czerwca 2016

Obrazek
Garbień na zdjęciu – górny rząd, czwarty od prawej (laczynaspilka.pl)


Józef Garbień, ur. 11 grudnia 1896 r. – zm. 3 maja 1954 r. Napastnik Pogoni Lwów, mistrz Polski w piłce nożnej (1922, 1923, 1925, 1926), 8 meczy rozegranych w reprezentacji Polski (2 strzelone gole). Lekarz z wykształcenia – absolwent w 1924 r. Wydziału medycznego Uniwersytetu Lwowskiego im. Jana Kazimierza.

Był potężnym zawodnikiem (180 cm wzrostu i 82 kg wagi), silny jak tur, a jednocześnie z dużą szybkością i celnym strzałem był centralnym napastnikiem w angielskim stylu. Nie obawiał się gry siłowej, ale czasami za długo przetrzymywał piłkę, chcąc osobiście, bez partnerów, obejść przeciwnika i strzelić gola. W rozgrywkach finałowych mistrzostw Polski w latach 20. był główną siłą ataku drużyny, mając do pomocy dwóch kolegów z reprezentacji olimpijskiej z 1924 roku – Wacława Kuchara i Mieczysława Batscha – w 39 rozegranych spotkaniach strzelił 32 gole. W Pogoni przezwano go „Tank”.

Urodził się koło Sanoka, do szkoły uczęszczał w Stryju i tu zaczął kopać piłkę w miejscowej Pogoni (1910-1914). Studia wyższe ukończył we Lwowie i stał się znanym piłkarzem i dobrym specjalistą – pracował jako chirurg w klinice. Pierwsza wojna światowa mogła zniszczyć nie tylko jego karierę sportową, ale i życiową. Powołany do wojska już 2 sierpnia 1914 roku, walczył w brygadzie Legionów, później trafił na front włoski, a powróciwszy do Lwowa został ciężko ranny w walkach o to miasto.

Jeszcze w roku 1915, będąc w okopach pod Przemyślem stworzył niezłą drużynę, ale kilkakrotnie przyjeżdżał na przepustki do Lwowa, aby pograć za swoją Pogoń.

Obrazek

Podleczywszy kontuzję, został bombardierem Pogoni. Zasłużył tym na uwagę selekcjonera reprezentacji Polski i został powołany do niej. W 1922 roku rozegrał za reprezentację dwa mecze (ze Szwecją i Jugosławią) i strzelił w każdym po bramce. Ten do bramki Szwecji był nie tylko jego debiutem, ale i przyniósł drużynie Polski pierwsze jej zwycięstwo w historii – 2:1.

Studiował długo i obronił dyplom dopiero w wieku 28 lat. Zdobyć dyplom lekarza wówczas nie było lekko, bo pomimo wyjazdów na mecze i treningi trzeba było zaliczyć wszystkie egzaminy. Interesującą jest opowieść Bronisława Laskownickiego, znanego lwowskiego urologa, a w okresie gimnazjalnym również piłkarza Pogoni. W swych wspomnieniach „Szpada, bagnet, lancet” opisuje on jak Garbień składał egzamin z pediatrii u prof. Franciszka Groëra:

- Z kim mam przyjemność – zapytuje Garbienia, który był rzadkim gościem na wykładach profesora.
- Ależ to Garbień, mistrz Polski – wykrzykują z audytorium koledzy.
- Toż mam wielką przyjemność pana egzaminować. Cóż to za choroba, która skacze po ciele jak piłka po polu?
- Reumatyzm, panie profesorze – odpowiada Garbień swoim barytonem.
- Wspaniale. A jakiż to organ broni organizmu przed mikroorganizmami jak bramkarz drużyny?
- Migdałki, panie profesorze.
- Wspaniale.

Obrazek
Pogoń Lwów, mistrz Polski z 1926 r., Garbień stoi pośrodku (pl.wikipedia.org)


Było jeszcze kilka podobnych pytań, na które znany piłkarz dawał prawidłowe odpowiedzi. Przedmiot został zaliczony. W 1925 roku Garbień przyszedł do kliniki chirurgicznej i od tej chwili więcej czasu poświęcał pracy niż piłce. Mając doświadczenie sportowca Józef Garbień podał projekt organizacji opieki medycznej sportowców, a w 1932 roku opracował dla Rady Naukowej Wychowania Fizycznego projekt takiej opieki na poziomie państwowym. Był autorem wielu prac o tematyce medycznej. W 1933 roku został lekarzem naczelnym w Chrzanowie, gdzie pracował do wybuchu II wojny światowej. Działania wojenne spotkał w mundurze majora (z I wojny był oficerem artylerii). Podczas okupacji niemieckiej aktywnie działał w podziemiu, za co aresztowało go gestapo i przetrzymywano go w słynnym więzieniu na Montelupich w Krakowie. Przez siedem tygodni był osadzony w karcerze. Skutki tego odczuwał później i nie mógł już operować.

Był niezłomnym patriotą Polski, za co wrzucono go do więzienia też w czasach stalinowskich. Może dlatego przez długi czas jego nazwisko pozostawało zapomniane w komunistycznej Polsce. Dziś mamy możliwość dowiedzieć się więcej o tym pierwszym wybitnym bombardierze lwowskiej piłki nożnej.

Jan Jaremko


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 13 lip 2016, 08:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/sport/300182-mialy- ... wa-energia

Polska i Portugalia to jedyne dwie drużyny, które nie przegrały meczu na Euro 2016.

Kopia artykułu:

Miały wygrać Francja i Niemcy. A wygrała Polska i Portugalia. Nowa energia
opublikowano: 2016-07-11 07:16:15+02:00 · aktualizacja: 2016-07-11 07:19:11+02:00


Fot. PAP/EPA/FEDERICO GAMBARINI


Mieli w tę niedziele rządzić w Europie „ci, co zawsze”, ci, którym rządzenie się po prostu należy: Niemcy i Francja. Ale stało się zupełnie inaczej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Portugalia mistrzem Europy w piłce nożnej! Modlitwy Fernando Santosa przyniosły skutek - Euro 2016 kończy się wielką sensacją! ZDJĘCIA
http://wpolityce.pl/sport/300179-portug ... a-sensacja

Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce po raz pierwszy w historii wygrała Polska. Zdobyliśmy 6 złotych medali, 5 srebrnych i 1 brązowy. Za nami ci, którzy mieli wygrać, czyli Niemcy, potem Wielka Brytania i nasycona Afrykańczykami od niedawna pełniącymi obowiązki Turków – Turcja. Niegdyś potężna Francja - daleko.
W Mistrzostwach w piłce nożnej wygrać miała Francja. Pokonała Niemcy, więc oczywiste, że już właściwie jest mistrzem, finałowy mecz to tylko formalność. Jedyna przeszkoda, ten nieznośny Ronaldo, jest do wyeliminowania. Francuska prasa otwarcie zagrzewała do „twardej” gry przeciw niemu. No i zagrali twardo. Wyjątkowo chamski faul Payeta (paskudnie wygięte kolano, groźba zerwania więzadeł) usunął ostatnią przeszkodę, wydawało się że teraz wielka, w większości Afro-europejska drużyna Francji rozjedzie maluszków z Portugalii, przecież CR7 to 90 proc. ich wartości. A tu siurpryza. Portugalia bez Ronaldo zagrała lepiej niż w poprzednich sześciu meczach, gdy Ronaldo grał. Może właśnie trzeba było tej determinacji, którą obudził widok ich kapitana znoszonego z boiska, ona zjednoczyła dotąd nie rozumiejącą swego interesu zbieraninę. Na wkurzonej Portugalii pewna siebie i faulująca Francja połamała sobie zęby.
Może trzeba było Europie właśnie takiego mistrza, który na swej drodze do mistrzostwa w regulaminowym czasie gry nie wygrał, a zremisował z pięcioma drużynami: Islandią, Austrią, Węgrami, Chorwacją i Polską. Właśnie po to, by Chorwaci, Węgrzy czy Polacy poczuli jak byli blisko, zrozumieli, że ich także stać na mistrzostwo.
Francja przegrała, ale ma zaszczytne drugie miejsce. Niemcy także mają zaszczytne drugie miejsce. Niech się jedni i drudzy cieszą i niech się do bycia drugimi, trzecimi, czwartymi przyzwyczajają. Nadszedł w Europie czas dla Polski, Portugalii i kilku innych wkurzonych i pełnych energii krajów, które zmęczonych liderów z ich odpowiedzialnych funkcji zluzują. To dla Europy zdrowe.

autor: Maciej Pawlicki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 09 sie 2016, 09:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wgospodarce.pl/informacje/28337- ... podarce.pl)

Słaba frekwencja podczas Igrzysk w Rio
opublikowano: 8 sierpnia 2016 roku, 8:54

Niektóre konkurencie igrzysk w Rio de Janeiro rozgrywane są przy udziale bardzo małej liczby widzów. Niska frekwencja wynika głównie z długich kolejek do odpraw bezpieczeństwa oraz słabej popularności części dyscyplin.
Wiele wolnych miejsc zauważyć można m.in. na zawodach w jeździectwie, rugby oraz piłki ręcznej, o czym świadczyć mogły również puste krzesełka widoczne przy okazji ostatniego meczu Polaków z Brazylią. Szczelnie wypełnić sportowej hali, nie udało się nie tylko brazylijskim szczypiornistom, ale również wzbudzającej zazwyczaj ogromne zainteresowanie koszykarskiej reprezentacji USA, która w niedzielę zmierzyła się z Chinami.
Organizatorzy igrzysk uważają, że największym problemem są kontrole bezpieczeństwa przeprowadzane przed wejściem na każdą z olimpijskich aren. Było to szczególnie widoczne podczas rozgrywanych na plaży Copacabana zawodów w siatkówce plażowej, kiedy przed wejściem na obiekt ustawiła się kilkusetmetrowa kolejka. W związku z długim czasem oczekiwania wiele osób, szczególnie tych, które zawody chciały obejrzeć razem z dziećmi, zdecydowało się zrezygnować z kibicowania i wróciło do domów.
Rzecznik komitetu organizacyjnego igrzysk Mario Andrada, poinformował w niedzielę, że już od poniedziałku odprawy mają być sprawniejsze i lepiej zorganizowane.
"Mamy nadzieję że udało nam się rozwiązać większość problemów związanych z kontrolami, co oczywiście nie oznacza że cokolwiek odpuściliśmy. Bezpieczeństwo pozostaje dla nas priorytetem" - powiedział, zaznaczając równocześnie, że niska frekwencja nie jest równoznaczna z brakiem sportowej atmosfery.
Brazylijczycy znani są z tego, że bardzo spontanicznie reagują na wszelkie wydarzenia, choć ich doping, niezależnie od dyscypliny, przypomina ten znany ze stadionów piłkarskich. Andrada przyznał, że to właśnie przywiązanie do futbolu ma wpływ na to, że Brazylijczycy mniej chętnie oglądają inne konkurencje, których zasady dla wielu z nich nie są zupełnie jasne.
"Zdarza nam się obserwować, że widzowie, którzy od lat są fanami piłki nożnej nie do końca wiedzą jak się zachować i w jaki sposób dopingować zawodników w innych dyscyplinach. Spuścizną tych igrzysk ma być również to, że ludzie przełamią swoje przyzwyczajenia i poza piłką oraz siatkówką zainteresują się również innymi sportami" - powiedział.
Wedle danych z niedzieli do tej pory sprzedano 82 procent z ponad sześciu milionów biletów, trzy czwarte z nich zakupione zostało przez Brazylijczyków. Mimo że ceny wejściówek, które rozpoczynają się od 10 dolarów, są niższe niż podczas ostatnich igrzysk w Londynie, dla wielu mieszkańców Brazylii pozostają zbyt wysokie
"Bilety są dosyć drogie. Zwłaszcza na nasze warunki. Może dla turystów, którzy przyjechali tutaj, by oglądać igrzyska, to odpowiednia cena, ale nas na to nie stać" - powiedziała jedna z Brazylijek podczas meczu piłki ręcznej.

PAP/ as/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 12 sie 2016, 12:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/sport/304148-mamy-z ... dium-brawo

Mamy złoto! Dwójka podwójna kobiet - Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj na najwyższym stopniu podium. Brawo!



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 19 sie 2016, 08:48 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Wielki mecz Polaków. Zobacz jak Bielecki i spółka wywalczyli półfinał (skrót)

http://sport.tvp.pl/rio/26595223/wielki ... inal-skrot

Szczypiorniści reprezentacji Polski wygrali z Chorwacją 30:27 i awansowali do półfinału igrzysk olimpijskich w Rio. Zobacz skrót spotkania.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: SPORT
PostNapisane: 22 sie 2016, 15:26 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7536
Lokalizacja: Podlasie
Też patrzyłem na te gęby, i się zastanawiałem czy to baby czy chłopy, a może to po prostu były chłopo-baby ... :roll:
W pełni popieram stanowisko Joasi Jóźwik.



Piąta na Olimpiadzie, ale „druga wśród kobiet”. Komentarz biegaczki Joanny Jóźwik wywołał burzę

Obrazek

Joanna Jóźwik jest piątą zawodniczką igrzysk w Rio de Janeiro w biegu na 800 m. Jednak jak przyznała czuje się jak wicemistrzyni olimpijska. - Jestem druga wśród kobiet - stwierdziła biegaczka. Jej komentarz rozpętał prawdziwą burzę w internecie.

„Trzy zawodniczki, które były na podium, wzbudzają bardzo dużo kontrowersji. Nie ukrywam, że dla mnie to też jest trochę dziwne, że władze nic z tym nie robią. Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają jak wyglądają i biegają tak jak biegają. Semenya jest nie do pobicia w tym sezonie i myślę, że jeśli nic z tym światowe władze nie zrobią, będzie do końca nie do pobicia” – oceniła Jóźwik.

Biegaczka tak wspominała zawody: „W drodze na stadion przede mną szła Wambui, która jest trzy razy większa ode mnie. Jak ja mam się czuć? Ona ma wielką łydkę, wielką stopę, zrobi jeden krok, a ja trzy. (…) Widziałam Kanadyjkę Melissę Bishop, która była czwarta i była bardzo zawiedziona. Poprawiła rekord życiowy i była za podium. To bardzo przykre. Uważam, że to powinna być złota medalistka. Ja też się czuję jak wicemistrzyni olimpijska. Bardzo się też z tego powodu cieszę, że jestem pierwszą Europejką. A zawodniczki, które stanęły na podium, to trochę inna liga. Semenya już w zupełności”.

Obrazek

W 2009 r. zdiagnozowano u triumfatorki z Rio, biegaczki z RPA Caster Semenya hiperandrogenizm, co oznacza nadmierne wydzielanie androgenów u kobiet, objawiające się osłabieniem cech typowych dla dojrzałych kobiet, z równoczesnym narastaniem objawów maskulinizacji oraz zmianami metabolicznymi. To również oznacza, że poziom testosteronu przekracza poziom, który ma większość kobiet.

Wypowiedzi biegaczki nie spodobały się lewej stronie internetu. „Wstyd mi, że @joannajozwik reprezentowała Polskę w #Rio2016. Takie rasistowskie, seksistowskie teksty powinny dyskwalifikować” – napisał Patryk Chilewicz. Jego wpis spotkał się ze zdecydowaną reakcją internautów, co wyraźnie poirytowało Chilewicza.

„Może być pani pewna, że wystosuję zapytanie do Polskiego Komitetu Olimpijskiego, czy utożsamia się z pani mało sportowym i nie mającym nic z zachowaniem fairplay działaniami. Zastanowię się także, czy nie złożyć zawiadomienia do prokuratury, ponieważ dzięki naszej pani Joannie, która medalu nie zdobyła, ale w głowach części Polaków ma go w kieszeni, wciąż jestem atakowany przez dziesiątki frustratów próbujących mnie poniżyć” – napisał na swoim blogu.

Nie do końca wiadomo, czy twitterowe konto, które zostało usunięte, na którym udostępniono wpis Chilewicza rzeczywiście było prowadzone przez Jóźwik.

luk

http://www.pch24.pl/piata-na-olimpiadzi ... 450,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 507 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /