Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 26 cze 2011, 19:29 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3195
W Holandii zbudowano replikę Arki Noego
2011-06-26

Obrazek

Niewielkich rozmiarów replika biblijnej Arki Noego została zbudowana przez pasjonata z Holandii. Jest kompletna nawet z modelami zwierząt.

Holenderski kreacjonistą, Huibers Johan zbudował arkę, jako testament jego dosłownej wiary w Biblię. Arka znajduje się w mieście Schagen, ma 150 łokci długości - połowa długości Noego - i trzy piętra. Łokieć ma około 45cm długości.

Arka została otwarta w sobotę, po zakończeniu budowy, która trwała prawie dwa lata, większość z prac została wykonana osobiście przez pana Hubera.

"Projekt jest mojej żony, Bianki" powiedział Huibers. "Ona tak naprawdę nie chciała tego w ogóle, ale powiedziała, że jeśli mam zamiar i tak to zbudować to powinno to wyglądać tak"

Naturalnej wielkości modele żyraf, słoni, lwów, krokodyli, zebr i bizonów umieszczono we wnętrzu arki. Księga Rodzaju mówi Noe przechowywał w łodzi siedem par najbardziej oswojonych zwierząt hodowlanych i po jednej parze innych stworzeń, które przetrwały katastrofalną powódź zesłaną przez Boga, aby ukarać ludzi.

Huibers spędził prawie dwa lata na budowie arki. Wykonano ją z drzewa cedrowego i sosnowego, bibliści nie są pewni, co do rodzaju drewna stosowanego w budownictwie Arki.

Rozpoczął budowę w maju 2005 r. po śnie, w którym zobaczył, że Holandia jest zalana.

"W lutym 1992 r., miałem sen, że Holandia będzie zalana. Następnego dnia, znalazłem książkę o Arce Noego w lokalnej księgarni, i od tego czasu moim marzeniem było ją zbudować" powiedział.

Źródło: http://news.bbc.co.uk/2/hi/6604879.stm

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 28 cze 2011, 22:00 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3195
Odkrycie ARKI NOEGO - ciąg dalszy
2011-07-30

Obrazek


Chciałbym odświeżyć kwestię odkrycia drewnianych struktur na zboczach Araratu jakie miały miejsce w kwietniu 2010. Sprawa wydaje się niezwykle istotna nie tylko w świetle samej archeologii ale również w kwestii wiary.

Co prawda już kilkakrotnie "odkrywano" lub "widziano"arkę noego, ale nigdy nie było to tak dokładnie sklasyfikowane,udokumentowane odkrycie.W najbliższym czasie w 3 miejscach na świecie odbędzie sie premiera filmu dokumentalnego nakręconego nad i pod skałami oraz lodem gdzie natrafiono na drewnianą budowlę.

http://www.noahsarksearch.net/eng/scr_sydney.php
http://www.noahsarksearch.net/arkmovie/ ... o.php?id=5

Co mogłoby oznaczać to odkrycie?? To że Biblia jest przekazem od Boga nie ulega wątpliwości.Jednak Ci którzy takowe posiadają lub co gorzej marginalizują jej rzetelność historyczną, będą musieli przełknąć gorzką pigułkę.

Źródło: http://www.noahsarksearch.net/eng/

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/odkry ... iag-dalszy

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 01 gru 2011, 01:39 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3195
Najszybszy radiowóz świata

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


http://moto.pl/MotoPL/51,88389,10720852.html?i=5

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 02 gru 2011, 01:25 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3195
100 najlepszych zdjęć roku 2011 agencji Reuters

Obrazek
Fot. SHAMIL ZHUMATOV REUTERS
Orzeł dopada królika na dorocznym tradycyjnym polowaniu "Sayat" we wsji Uzynagasz nieopodal Ałmaty, Kazachstan, 17.02.2011 r. Polowanie z ptakami drapieżnymi to narodowy sport w tym środkowoazjatyckim kraju.

Obrazek
Fot. HANDOUT REUTERS
Osama ben Laden w swojej kryjówce ogląda samego siebie w telewizji. Kadr z filmu odnalezionego 07.05.2011 r. w kryjówce ben Ladena w pakistańskim mieście Abbottabad podczas operacji, w wyniku której szef Al-Kaidy zginął.

Obrazek
Fot. JON NAZCA REUTERS
Imigrant z Afryki na pokładzie hiszpańskiego statku ratowniczego w porcie Motril, koniec czerwca 2011 r.

Obrazek
Były już prezydent Egiptu Hosni Mubarak podczas własnego procesu w Kairze. Rządzący krajem żelazną ręką przez 30 lat Mubarak został oskarżony m.in. o śmierć demonstrantów - uczestników rewolucji, która go obaliła.

Obrazek
Fot. STRINGER REUTERS
Ratownicy wynoszą z gruzów miasta Ercis niedalego Van 14-dniowego żywego noworodka. Maluch przeżył pod gruzami zniszczonego w wyniku trzęsienia ziemi miasta 46 godzin.

Obrazek
Fot. ESAM OMRAN AL-FETORI REUTERS
Zastrzelony przez rebeliantów były libijski dyktator Muammar Kaddafi. Dramatyczne zdjęcie ukazujące okrutną śmierć wieloletniego przywódcy Libii to kadr z nagrania wideo.

Obrazek
Fot. KAI PFAFFENBACH REUTERS
Jean-Claude Trichet, szef Europejskiego Banku Centralnego, przed swoją comiesięczną konferencją w siedzibie EBC we Frankfurcie, 13.01.2011 r. Kryzys finansowy wciąż spędza sen z powiek ludziom odpowiedzialnym za finanse Unii Europejskiej.

Obrazek
Fot. AMR ABDALLAH DALSH REUTERS
Antyrządowi demonstranci modlą się na kairskim placu Tahrir, 04.02.2011 r.

Obrazek
Fot. PHILIPPE WOJAZER REUTERS
Pierwsza Dama Francji Carla Bruni wyciera czoło swojego męża Nicolasa Sarkozy'ego, podczas wizyty na targu w Fort-de-France, 08.01.2011 r.

Obrazek
Rekrut czołga się po 50-metrowej ''ścieżce zdrowia'' z pokruszonych korali i kamieni na obozie tajwańskich komandosów ''Droga do Nieba''. 19.01.2011 r.

Obrazek
Świeżo wyprodukowane samochody w fabryce Hondy, zalane wodami powodzi, która nawiedziła Tajlandię. 14.11.2011 r.

Obrazek
Zdjęcie zrobione przez filipińskiego polityka Reynaldo Dagsę tuż przed śmiercią. Dagsa sfotografował swoją rodzinę - i zamachowca, który sekundę później wystrzelił do niego z pistoletu. Manila, Filipiny, 05.01.2011 r.

Obrazek
Fot. SUKREE SUKPLANG REUTERS
Dwuletni szympans Do Do karmi mlekiem z butelki dwumiesięczne tygrysiątko Aorn w zoo na przedmieściach Bangkoku, 30.07.2011 r.


Reszta tutaj:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e.html?i=1

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 02 gru 2011, 17:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Zdjęcia największych owadów świata:

http://www.sandiegojack.com/Global/story.asp?S=14341373


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 10 gru 2011, 23:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nowaatlantyda.com/2011/12/08/kolka-dymne-etny/

Wulkan Etna puszcza kółka jak wytrawny palacz.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 03 mar 2012, 01:15 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3195
Pochodzi z Nepalu, ma 72 lata i niedługo ma oficjalnie zostać wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.
Ten facet ma tylko 56 cm wzrostu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


http://www.kciuk.pl/Ten-facet-ma-tylko- ... tu-a83609/

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 03 mar 2012, 17:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.informacjeusa.com/2012/03/02 ... skrupulow/

Im większa zamożność, tym mniej skrupułów

Czy ludzie bogaci są bardziej bezwzględni wobec innych i częściej postępują nieetycznie? – według naukowców z University of Berkeley w Kalifornii odpowiedź na to pytanie brzmi: tak. Eksperymenty udowodniły, że osoby zamożne są bardziej skłonne oszukiwać i kłamać, aby odnieść korzyść.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 13 kwi 2012, 08:26 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Jerzy Wolak

Bluźnierstwa przebiły się przez farbę

Nie znajdziemy w dziejach świata katastrofy, której przyczyny, przebieg i skutki zostałyby poddane dogłębniejszej analizie. Sprawę zatonięcia Titanica przenicowano na wylot, przy użyciu wszelkich dostępnych środków zbadała ją rzesza ekspertów, orzekały sądy, wylano morze atramentu, zapisano kilometry taśmy filmowej. Wydaje się, że wszystko już zostało na ten temat powiedziane. A może jednak nie…

W maju 1914 roku na łamach amerykańskiego miesięcznika „Franciscan Herald”, wydawanego w położonej nieopodal Chicago miejscowości Teutopolis w stanie Illinois, ukazał się ciekawy artykuł – na tyle krótki, iż warto go zacytować w całości.

Bóg nie pozwoli z siebie szydzić (Ga 6, 7–8)

Rocznica okropnej katastrofy Titanica skłania do przypomnienia dziwnej historii, zasługującej na coś więcej niż jedynie przelotna uwaga. Kiedy budowano tego parowego potwora w dokach Belfastu, panowało powszechne mniemanie, iż całkowicie bezpiecznie przetrwa on największy nawet sztorm. Pośród setek zatrudnionych przy budowie statku znalazło się wielu ludzi pozbawionych wszelkiej religijności. Niektórzy z nich zabawiali się wypisywaniem okropnych bluźnierstw na jego burtach. Posuwali się wręcz do rzucania wyzwań Bogu, aby posłał statek na dno, jeśli tylko potrafi. Pisali: "Sam Chrystus nie zdoła go zatopić". Podczas malowania statku bluźniercze napisy pokryto warstwą farby, ale przebiły one przez nią, znów stając się widocznymi i czytelnymi. Pewien katolicki oficer z załogi Titanica ujrzawszy je, napisał w liście do rodziców: "Jestem przekonany, że ten statek nigdy nie dopłynie do Ameryki z powodu szokujących bluźnierstw wypisanych na jego kadłubie". Rodzice owi, mieszkający w Dublinie, wciąż przechowują ten list jako pamiątkę po synu. Dziś wiemy, jak ziściła się przepowiednia tego oficera. Szydercy sądzili, że ich bluźnierstwa będą przemierzać ocean rok po roku, jako jawna obraza Wszechmogącego. I co? Kiedy oczekiwali wiadomości z drugiej strony Atlantyku o bezpiecznym dotarciu Titanica do miejsca przeznaczenia, doszła ich druzgocąca wieść, iż oceaniczny kolos zatonął. Do posłania na dno dumnego statku z bluźnierczymi hasłami wystarczyło zderzenie ze zwykłą górą lodową.

Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on Bogiem (Oz 8, 6)

Do dziś nie wiadomo, kto rozpowszechnił opinię o niezatapialności Titanica. I trudno się temu dziwić – któż po tak spektakularnej katastrofie przyzna się, iż podobne sformułowanie mogło zagościć na jego ustach bądź spłynąć z jego pióra?

Stocznia Harland & Wolff, w której statek został zbudowany, uporczywie zaprzeczała, jakoby kiedykolwiek użyła w jego opisie terminu niezatapialny, zrzucając całą winę na nadinterpretację ze strony prasy. Faktycznie, zarówno w popularnych dziennikach („Irish News” i „Belfast Morning News”), jak i w poważnym magazynie branżowym „Shipbuilder”, pojawiły się sformułowania, z których niezbicie wynikało, że dzięki zastosowanym w konstrukcji kadłuba wodoszczelnym grodziom statek, podobnie jak jego bliźniak Olympic, staje się praktycznie niezatapialny. Czyż jednak można się dziwić nadinterpretacjom medialnym, skoro sam armator – oceaniczna kompania żeglugowa White Star Line – informował w reklamowej broszurze, iż jego dwie najnowsze, wspaniałe jednostki zostały zaprojektowane jako niezatapialne. Być może opinia ta zrodziła się pod wpływem producenta grodzi wodoszczelnych – firmy Stone & Lloyd, która ogłosiła, iż grodzie owe czynią statek praktycznie niezatapialnym.

Kto by się jednak przejmował przysłówkami? Praktycznie, niepraktycznie, niezatapialny to niezatapialny! Opinia błyskawicznie stała się legendą, legenda stała się mitem…

Kiedy do nowojorskiego oddziału White Star Line dotarła wieść, iż należący doń transatlantyk znalazł się w poważnych opałach, jego wiceprezes Philip A. S. Franklin orzekł: Pokładamy absolutne zaufanie w Titanicu. Jesteśmy przekonani, że ten statek jest niezatapialny. W chwili gdy wypowiadał te słowa, „niezatapialny” spoczywał już na dnie oceanu.

Nie tylko jednak armator żywił niezłomną pewność co do absolutnego bezpieczeństwa korzystających z jego usług podróżnych. Oni sami byli o tym nie mniej przekonani. Jedna z pasażerek, Margaret Devaney wyznała: Wybrałam Titanica, bo słyszałam o nim, że jest niezatapialny. Inny pasażer, Thomson Beattie tak pisał w liście do domu: Zmieniliśmy statek i przypłyniemy innym – nowym i niezatapialnym.

Komuż bardziej ufa człowiek wchodzący na pokład każdej jednostki – czy to naziemnej, nawodnej czy latającej – jak nie jej kapitanowi? A dowodzący Titanikiem najwyższej klasy specjalista w swej dziedzinie, kapitan Edward J. Smith nie pozostawiał w tej materii miejsca na najmniejsze wątpliwości: Nie potrafię sobie wyobrazić warunków, które mogłyby spowodować zatonięcie tego statku ani żadnego rzeczywiście poważnego wypadku, jaki mógłby mu się przytrafić. Współczesne budownictwo okrętowe ma już tego rodzaju problemy daleko za sobą.

Jak Bóg będziecie (Rdz 3, 5)

Trudno dzisiaj uwierzyć, by ktoś naprawdę mógł sądzić, iż siedemdziesiąt tysięcy ton stali może być niezatapialne, jednakże był to rok 1912 – próg Nowego Wspaniałego Świata – kulminacyjny moment trwających od stulecia gwałtownych przemian cywilizacyjnych, owocujących radykalną metamorfozą mentalności społeczeństw Zachodu.

Świat osiągnął wówczas nienotowany nigdy wcześniej stopień zamożności, bezpieczeństwa i stabilizacji, nie wspominając nawet o wygodzie życia codziennego. Od kilkudziesięciu wszak lat człowiek Zachodu korzysta z urządzeń, o jakich wcześniejszym pokoleniom nawet się nie śniło. Ma w domu kanalizację i bieżącą wodę, wnętrza oświetla mu elektryczna żarówka, rozmawia przez telefon, słucha muzyki z płyt, chodzi do kina, fotografuje niedużym przenośnym aparatem, buduje drapacze chmur…

I podróżuje – nieporównanie częściej i dalej niż jego przodkowie. A nade wszystko – bezpieczniej (w ciągu czterdziestu lat poprzedzających rejs Titanica na transoceanicznych liniowcach pasażerskich przemierzających szlaki północnego Atlantyku zginęły zaledwie cztery osoby).

Pierwsza dekada XX stulecia przyniosła gwałtowne przyspieszenie tego i tak dotychczas bezprecedensowego skoku technologicznego. W roku 1912 średnia prędkość pociągu ekspresowego zbliżała się do stu dziesięciu kilometrów na godzinę, podróż przez Atlantyk statkiem napędzanym turbiną parową trwała najwyżej tydzień, samochód dawno już przestał być luksusowym gadżetem stając się powszechnym narzędziem pracy (gdy wodowano Titanica, ich liczba w samych Stanach Zjednoczonych sięgała pół miliona). W roku 1903 człowiek po raz pierwszy oderwał się od ziemi na pokładzie maszyny cięższej od powietrza, by sześć lat później przelecieć nad kanałem La Manche…

Ówczesny człowiek Zachodu pokłada niezachwianą wiarę w nauce i postępie, sądząc, że rozwiązanie wszystkich problemów dręczących ludzkość od samego jej zarania to tylko kwestia czasu. Przecież z globusa zniknęły już białe plamy, coraz precyzyjniejsza staje się też mapa ludzkiego organizmu. Nauka zaczyna penetrować świat wirusów, hormonów, a nawet genów. Poznano już promieniowanie X i teorię względności Einsteina. A gazety co chwilę donoszą o kolejnym niebywałym odkryciu czy wynalazku…

Lud nierozumny dąży ku swej zgubie (Oz 4, 14)



Człowiek Zachodu pierwszej dekady XX wieku – niezłomnie przekonany, iż przekroczył już wszelkie możliwe granice – religię traktuje jak zabobon, który powinno się jak najszybciej wrzucić w otchłań zapomnienia. W zasadzie logiczne – skoro sam potrafi stwarzać rzeczy dotychczas niepojęte, po co mu Stwórca? Skoro sam potrafi kierować własnym losem, po co mu Opatrzność? Skoro sam potrafi stworzyć sobie raj, po co mu Zbawiciel?

Po co mu Bóg? Zresztą, filozof już trzy dekady wcześniej ogłosił Jego śmierć…

Dlaczego zatem – skoro Boga nie ma – człowiek rzuca Mu wyzwanie?

Z niezwykle prostej przyczyny: ponieważ istotą ateizmu wcale nie jest niewiara w Boga, lecz walka z Nim. Stąd nie powinno specjalnie dziwić wypisywanie przez robotniczą gawiedź w dokach Belfastu bluźnierczych haseł na burtach statku, o którego tytanicznej potędze była dogłębnie przekonana, informacje wszak czerpała z pierwszej ręki – od gazeciarskiej gawiedzi sprzedającej najnowsze wieści na rogach ulic. A trudno o grupę społeczną, która miałaby się za nowocześniejszą, lepiej poinformowaną i bardziej światową od wielkomiejskiej gawiedzi. Ma wszak smartfony, fejsbuki, twittery…



Postawę tę musiał z pewnością podzielać chłopiec okrętowy z Titanica zapytany 10 kwietnia 1912 roku w porcie Southampton przez Albertową Caldwell, czy statek jest rzeczywiście niezatapialny, gdyż z niezmąconą pewnością odparł: Tak jest, psze pani. Nawet Bóg nie dałby rady go zatopić.


Tekst jest fragmentem artykułu. Całość została opublikowana w najnowszym, 25. numerze magazynu "Polonia Christiana"


Czytaj więcej: http://www.pch24.pl/bluznierstwa-przebi ... z1ru2qBCez

http://www.pch24.pl/bluznierstwa-przebi ... 645,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 23 kwi 2013, 06:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30744
Legenda Wyspy Wielkanocnej

Recenzja
Aneta Jezierska-Chudzik

Wyspa Wielkanocna – Rapa Nui, położona na Pacyfiku, ma zaledwie 171 km kw. i 5 tys. mieszkańców. Choć tak mała i niepozorna, na jej temat napisano około 2 tys. książek. Jednak publikacja prof. Zdzisława Jana Ryna wyróżnia się na ich tle szerokim potraktowaniem zagadnień medycznych. Ta wulkaniczna wyspa bowiem dzięki pozostawaniu przez wieki w izolacji geograficznej i społecznej stworzyła nie tylko własną kulturę, język i obyczaje, lecz także unikalną medycynę.

Autor „Wyspy Wielkanocnej. Eskulap na Rapa Nui” to nie tylko dyplomata, były ambasador w Chile i w Argentynie, podróżnik, ale przede wszystkim wybitny naukowiec, profesor medycyny. Tym cenniejsza jest jego książka, obszerna, ponad 400-stronicowa publikacja, napisana żywym językiem przez człowieka, który wielokrotnie eksplorował naukowo i podróżniczo ten najbardziej izolowany skrawek ziemi, który jako pierwszy polski ambasador złożył oficjalną wizytę na Rapa Nui. Autor opisuje mity i wierzenia tubylców, przybliża też egzotyczne obyczaje miejscowej ludności. „Na wyspie wszystko jest owiane legendą, także najważniejsze momenty życia: narodziny, dzieciństwo, obyczaje i śmierć” – tłumaczy. Przedstawia także bogactwo archeologiczne wyspy, na które składa się ok. 30 tys. obiektów, w tym najbardziej charakterystyczne dla tamtejszego krajobrazu kamienne posągi moai.

Profesor Zdzisław Ryn wyjaśnia również, że dla współczesnych mieszkańców Rapa Nui głównym źródłem dochodu – mimo pragnienia zachowania odrębności kulturowej i ukształtowanej przez negatywne doświadczenia w kontaktach z cudzoziemcami postawy nieufności – jest turystyka. Sprzyjający klimat i bajkowy krajobraz wyspy przyciągają z roku na rok coraz więcej globtroterów. Jednak mieszkańcy tolerują przybyszów jedynie ze względu na dochody generowane przez ruch turystyczny. „Długotrwały okres walk międzyplemiennych utrwalił swoisty kompleks małej wartości. Nałożył się na to kompleks niewolnictwa” – wyjaśnia prof. Ryn.

Jak przyznaje, odległość dzieląca Wyspę Wielkanocną od kontynentu i wysokie koszty transportu do dziś utrudniają mieszkańcom korzystanie z publicznej opieki medycznej. Dlatego musieli oni stworzyć własną „aptekę”, w której wykorzystują dary natury, takie jak zioła i rośliny lecznicze. W stolicy wyspy, Hanga Roa, funkcjonuje wprawdzie szpital, ale jest on jedyną państwową placówką służby zdrowia. Mimo wyjątkowego na skalę światową połączenia w nim medycyny tradycyjnej ze zdobyczami naszej cywilizacji nie cieszy się jednak uznaniem mieszkańców. Autor wnikliwym okiem medyka przygląda się mieszkańcom Wyspy Wielkanocnej i analizuje ich kondycję zdrowotną. Pokazuje niebezpieczeństwa, na jakie narażani są tubylcy na skutek wpływu obcych kultur i rozwoju turystyki. Główne zagrożenie dla współczesnych wyspiarzy upatruje w cywilizacji zachodniej, która niesie ze sobą m.in. zanieczyszczenie środowiska.

Na koniec prof. Ryn stara się odpowiedzieć na pytanie, czy kultura Rapa Nui przetrwa, czy też podzieli los cywilizacji Majów. Zdaniem autora, mimo wielu zagrożeń – od demograficznych, przez kulturowe, po obyczajowe – przetrzyma napór nowoczesności. Wskazywać na to mają doświadczenia przodków mieszkańców Wyspy Wielkanocnej, choćby te z drugiej połowy XIX wieku, kiedy to błędne gospodarowanie dobrami naturalnymi doprowadziło niemal do upadku cywilizacji wielkanocnej (z 30 tys. mieszkańców przy życiu pozostało 111).

Zdzisław Jan Ryn, „Wyspa Wielkanocna. Eskulap na Rapa Nui”, Medycyna Praktyczna, Kraków 2013.

http://www.naszdziennik.pl/wp/30560,leg ... ocnej.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 17 cze 2015, 17:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/lifestyle/237910-91 ... +Najnowsze)

91-latka pokonała 1 200 km, pielgrzymując do sanktuarium maryjnego
opublikowano: 2015-03-20 09:35:16 · aktualizacja: 2015-03-20 10:49:22


fot.PAP/EPA/Lázaro Azpeitia


91-letnia Włoszka, Emma Moronsini, 19 marca po przejściu pieszo 1 200 km, dotarła do sanktuarium Matki Bożej z Lujan, narodowego sanktuarium Argentyny. Włoszkę powitało przed bazyliką kilkaset osób.
Emmę Moronsini, która odbyła w życiu kilka pielgrzymek do różnych krajów, spotykani po drodze Argentyńczycy ostrzegali, że samotna piesza pielgrzymka w obcym kraju może być niebezpieczna. Jednak wędrówka minęła bez przygód, ludzie wszędzie jej pomagali.
Drobnej postury, w sportowym obuwiu i pomarańczowej kamizelce z „odblaskami”, przez całą drogę prowadziła przed sobą maleńki wózek, w którym miała wodę, mleko w proszku i chleb na cały dzień.
Pielgrzymkę rozpoczęła 27 grudnia w mieście Tucuman. Zaledwie 35 kilometrów przed celem potknęła się i upadła, łamiąc sobie palec wskazujący i nos. Dwa dni później podjęła pielgrzymkę na nowo i dotarła do celu.
Zanim wyruszyła do Argentyny, Emma Morosini przemierzyła w czasie swych pielgrzymek Meksyk, Brazylię, Ziemię Świętą i Polskę.

ann/PAP

Zdjęcie wSumie.pl

autor: wSumie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 18 cze 2015, 19:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://orwellsky.blogspot.com/2015/03/c ... konal.html

Plony większe niż GMO - czy kalifornijski farmer dokonal rewolucji w produkcji żywności?
wtorek, 24 marca 2015

Obrazek

Szalony naukowiec? A może jedynie uważny obserwator? Podczas gdy świat zastanawia się jak sprawić by plony były jeszcze bogatsze, Paul Kaiser po prostu uprawia swoje nieduże pole i osiąga ogromne zyski. Jak on to robi?


Paul Kaiser nie jest wielkim plantatorem, posiada jedynie liczące 8 akrów gospodarstwo, nie sprzyja mu też pogoda - pomimo, że Kalifornia zazwyczaj cieszy się niezwykle sprzyjającym rolnictwu klimatem, to jednak od kilku lat panuje tam susza, która niezwykle daje się we znaki lokalnym farmerom. Mimo warunków pogodowych zarobił on na swoich plonach kilkaset tysiecy dolarów a na jego farmę przyjeżdżają z daleka specjaliści by dowiedzieć się w czym tkwi jego tajemnica.

Na farmie Kaisera trudno by się było doszukiwać jakichkolwiek sztucznych nawozów czy tym bardziej modyfikowanej genetycznie roślinności. Wszystko opiera się na naturalnych składnikach i zwyczajnym... kompoście będącym niczym innym jak resztkami jedzenia i roślin. Najciekawsze jest jednak to, że Kaiser w ogóle nie plewi swoich upraw, zostawia w glebie korzenie poprzednio rosnących tam roślin a mimo wszystko gleba jest żyzna jak nigdzie indziej w okolicy! Na tym nie koniec, znalazł on także sposób na radzenie sobie z suszą i potrzebą ciągłego nawadniania. Woda w Kalifornii staje się co raz cenniejsza a rolnicy co raz więcej pieniędzy wydają na to by utrzymać swoje rośliny w dobrym stanie. Kaiser natomiast praktycznie wcale nie potrzebuje znaczących ilości wody, korzysta za to ze specjalnych akrylowych pokryw, które umieszcza na grządkach. Dzięki temu izoluje on glebę od promieni słonecznych, sprawia, że ta nie wysycha i oszczędza przy tym znaczące ilości wody.

Niedawno jego gospodarstwo odwiedzili przedstawiciele wielu organizacji rolniczych, szukali porad i pomysłów na to jak zwiększyć swoje własne plony. Sam bohater tego artykułu utrzymuje, że metody uprawy, które sprawią, że ludzie staną się samowystarczalni leżą tuż za rogiem, dzięki nim ludzie zapewnią sobie niezależność także ekonomiczną a co za tym idzie także społeczną. Czy można chcieć więcej?

https://www.youtube.com/watch?v=KMXRe6m ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 19 lip 2015, 11:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.infomare.pl/wieloryb-w-baltyku/

Wieloryb w Bałtyku
Dodano: 17 lip 2015, 23:01

Duńscy wędkarze sfilmowali w Bałtyku wieloryba. Jak donosi niemiecki dziennik „Bild” wędkarzom udało się sfilmować zwierzę smartfonem w zatoce Apenrade w pobliżu duńskich wybrzeży. Samo miasto Apenrade oddalone jest o kilkadziesiąt kilometrów od niemieckiego Flensburga. Film z niecodziennym ogromnych rozmiarów „aktorem” w roli głównej ukazał się również na facebookowym profilu flensburskiej policji.
Prawdopodobnie sfilmowany wieloryb to finwal. Finwal zjada około 400 kg ryb dziennie. Ten gatunek walenia może osiągać długość do 27 metrów masa ciała tych zwierząt dochodzi nawet do około 100 ton. Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy ten ogromny ssak pojawił się w Bałtyku. W roku 2007 finwala zaobserwowano w Zatoce Gdańskiej.



Fot. wikipedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 14 sie 2015, 18:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/syber ... ochodzenia

Na Syberii nadal pojawiają się dziwne kratery nieznanego pochodzenia
admin, czw., 2015-05-21 13:51


Źródlo: Internet


Zespół naukowców pod przewodnictwem zastępcy dyrektora Moskiewskiego Instytutu Nafty i Gazu profesora Wasilija Bogojawlienskiego (Васили Богоявленски) odnalazł nowe nietypowe kratery w ziemi. Zauważono je na na północ od Krasnojarska na Półwyspie Tajmyr. Naukowcy planują wyprawę w to miejsce tak szybko, jak to tylko możliwe, aby dokładnie zbadać ten potencjalnie niebezpieczny fenomen.

To niezwykłe zjawisko geologiczne prowadzi do powstania niemal idealnie okrągłych i głębokich kraterów o średnicach nawet do kilkudziesięciu metrów. Mają on gładkie pionowe ściany i wyglądają niczym otwory wywiercone gigantycznym wiertłem. Pierwszy krater oznaczony przez uczonych symbolem B1, zauważył je przypadkowo jeszcze w 2014 roku, pilot śmigłowca. Anomalia gruntu znajduje się 30 km od bazy przemysłowej Bowanenkowo (Бованенково).


Mapa rozmieszczenia dotychczas odkrytych kraterów


Wymiary odnalezionych dotychczas lejów są bardzo zróżnicowane i mogą osiągnąć średnicę nawet 600 m i głębokość 70 m.Nowe zdjęcia satelitarne tego regionu ujawniły kilka kolejnych dziur w ziemi. Jedna z nich, B2, znajduje się 10 km od Bowanenkowo. Krater B3 znajduje się 90 km od miejscowości Antipajuta (Антипаюта), a B4 - w pobliżu miejscowości Nosok (Носок) na Półwyspie Tajmyr.



Nowe kratery są dużo większe, co więcej, są one otoczone przez 20 mini-kraterów. Niektóre z nich są już wypełnione wodą i mieszają się ze sobą tworząc jeziora. Naukowcy ustalili współrzędne tylko czterech z nich, ale lokalni pasterze twierdzą, że widzieli wiele innych. Według profesora Wasilija Bogojawlienskiego , dużych kraterów w całym regionie może być znacznie więcej, nawet 20-30 sztuk. To oznacza, że mamy do czynienia z tajemniczym zjawiskiem na dużą skalę. Dlatego, według naukowca, trzeba to zbadać najszybciej jak to możliwe, aby dowiedzieć się, więcej o charakterze tego zjawiska.


Jeden z nowych kraterów wypełniony już wodą


Powody awarii nie są jeszcze znane, i to jest niepokojące. Profesor Wasilij Bogojawlienski odnosi się do zdjęć pilotów śmigłowców, na których jest widoczne biaława mgła nad jednym jeziorem tego typu. Naukowcy uważają, że kratery to widoczny zna, że uwolnieniu ulegają podziemne zasoby hydratów metanu, które przedostają się do powierzchni. Jest to wynikiem topnienia wiecznej zmarzliny pod wpływem wyraźnego ocieplenia na Syberii.

Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że widzieli w okolicy błyski i czuli coś jakby małe trzęsienia ziemi. Obecnie najbardziej prawdopodobna hipoteza zakłada, że kratery to skutek wybuchu gazu. Jednak badania krateru B1 nie potwierdziły obecności, stopionych skał, które powinny zostać utworzone w przypadku podziemnego wybuchu.

Obecnie rosyjscy naukowcy przygotowują nową wyprawę do kraterów. Planowane jest zainstalowanie w regionie co najmniej czterech stacji sejsmicznych, aby spróbować zarejestrować powstawanie nowych kraterów. Jeśli jest to skutek topnienia hydratów metanu, to jest to zła wiadomość dla klimatu na świecie, ponieważ metan jest silnym gazem cieplarnianym i jest w stanie znacznie przyspieszyć globalne ocieplenie.

https://www.youtube.com/watch?v=EWRMPKN ... r_embedded


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki ze świata
PostNapisane: 07 lis 2015, 15:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.mt.com.pl/platynowa-asteroid ... ala-blisko

Platynowa asteroida przeleciała blisko
21.07.2015 / 10:52

Obrazek
Platynowa asteroida


W pobliżu Ziemi, czyli w odległości 2,4 miliona kilometrów przeleciała asteroida 2011 UW158, która być może nie zasługiwałaby na szczególną uwagę, gdyby nie to, że wartość obiektu szacowana jest na biliony dolarów, albowiem składa się on w dużym stopniu z platyny. Obrazy potencjalnego kosmicznego złoża szlachetnych metali pochodzą z radioteleskopu w Arecibo.
Obiekt, składający się z pojedynczej skały raczej a nie chmury okruchów, utrzymywanych przy sobie przez grawitację, ma wydłużony kształt, ok. 600 metrów długości i 300 metrów szerokości, i nie jest uznawany przez astronomów za potencjalne zagrożenie dla Ziemi. Wróci w pobliże Ziemi w 2018 roku i być może wtedy wszyscy ci, których kusi ogromne bogactwo, które 2011 UW158 w sobie zawiera, będą chcieli przeprowadzić rekonesans z bliska.
Firma Planetary Resources od kilku lat prowadzi wstępne badania dotyczące możliwości wydobycia cennych metali i innych surowców z asteroidów. Z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na orbicie umieszczony został aparat Arkyd 3 Reflight, w którym testowane są systemy, które w założeniu maja służyć do górnictwa na asteroidach. NASA z kolei planuje misję przechwycenia asteroidy i sprowadzenia go na orbitę Księżyca.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /