Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 23 paź 2011, 16:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Aktualizacja: 23.10.2011

Do internetu trafił tajny dokument TEPCO z czerwca 2011, który ujawnia, że podczas pierwszych 100 godzin po trzęsieniu ziemi z elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi do atmosfery wyciekł pluton-238, -239, -240, -241. Całkowita ilość wyemitowanego plutonu wyniosła 120 miliardów bekereli. Dokument stwierdza, że nastąpiła także emisja 7.6 miliarda bekereli neptunu-239. Po rozpadzie neptun zamienia się w pluton-239. Raport został sporządzony przez TEPCO na konferencję prasową z dnia 6 czerwca. Przedstawiciele mediów przez 7 miesięcy nie informowali opinii publicznej o skali zagrożenia.

Raport w języku japońskim znajduje się tutaj.
Frigyes Reisch pracował dla Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej jako ekspert edukujący o skali atomowych katastrof INES, spędził 27 lat w Szwedzkim Inspektoracie Energii Jądrowej (SKI) – jest profesorem bezpieczeństwa jądrowego w Królewskim Instytucie Technologii i czołowym ekspertem w dziedzinie bezpieczeństwa jądrowego: „Japończycy chronią swoje gospodarcze interesy. Ta katastrofa to poziom siódmy [w skali INES]. Gdybym nadal pracował w inspektoracie, milczałbym, ale teraz jestem na emeryturze i mogę mówić swobodnie. Fukushima jest absolutnie porównywalna z Czarnobylem. Chodzi o skażenie dużego, gęsto zaludnionego obszaru i lokalną emisję materiału promieniotwórczego w prawdopodobnie śmiertelnych dawkach. Wypadek powinien być sklasyfikowany jako najgorszy w skali. Fukushima jest tak poważna, jak Czarnobyl.”

„Katastrofa w Fukushimie jest tak tragiczna, jak ta z Czarnobyla – mówi szwedzki ekspert”, 20 marca 2011

Naukowcy z Japonii: „Problem nie odejdzie. Każde opady deszczu zaniosą cez do poszczególnych okolic.”

OHTAWARA, 17 października. Około 370 ton radioaktywnego popiołu spiętrzyło się w spalarni śmieci zlokalizowanej ponad 100 km od stopionych reaktorów Fukushimy, wynika z raportu agencji Reuters, sporządzonego przez Kiyoshiego Takenakę. Przewiduje się, że zakładowi Ohtawara w ciągu dwóch tygodni skończy się chroniona przestrzeń magazynowa, po czym radioaktywny popiół będzie pozostawiany na zewnątrz, bez odpowiedniego zabezpieczenia. Jak pokazują rządowe dane w północnej Japonii, w ciagu ostatnich 11 tygodni, ilość nagromadzonych popiołów radioaktywnych i odwodnionego osadu zwiększyła się o 63%.

„Miasta Japonii stoją w obliczu piętrzącego się radioaktywnego popiołu, problem będzie narastał”

NHK, TEPCO ostatecznie potwierdziły, że spod ziemi reaktora nr 1 wydostawała się para. Teraz radiacja wynosi 4,7 siwertów na godzinę, prawie 20% więcej niż w czerwcu.

15 października pojawił się raport NHK , który ujawnił, że doniesienia o czerwcowej erupcji pary wodnej z podziemi reaktora nr 1 elektrowni Fukushima Dai-ichi były prawdziwe. „Według TEPCO, para wydobywała się w czerwcu. Pomiar dokonany 13 października w tym samym miejscu, w pobliżu reaktora nr 1, wykrył radiację 4,7 siwerta na godzinę – prawie 20% wzrost w stosunku do wyniku czerwcowego 4,0 siwertów na godzinę. „Zakłada się, że stopione pręty paliwowe toną głęboko pod ziemią, co nosi nazwę ‘Chińskiego syndromu’.”

„Potwierdzenie: Erupcja pary wodnej w reaktorze nr 1, radiacja 4,7 Sv / h”

TOKIO, 16 października. Mieszkańcy Tokio poszukujący radiacji dokonują „nieoczekiwanych odkryć”, donosi „Głos Ameryki”. „Zaledwie kilka metrów od ‘gorącego, radioaktywnego miejsca’ o wysokiej koncentracji cezu – którego obecność parę dni wcześniej potwierdziło prywatne laboratorium – odbywał się w niedzielę mecz Małej Ligi baseballa.” Wiadomość o „gorącym miejscu” trafiła na pierwszą stronę New York Timesa, ale według dziennikarza „Głosu Ameryki”, „media japońskie jeszcze o tym nie wspomniały.” W rzeczywistości zawodnicy, ich rodzice i widzowie nie wiedzieli, że testy znajdującej się tam ziemi wykazały, że „czterokrotnie przewyższa minimalny poziom stref skażonych podczas wypadku w Czarnobylu z 1986 roku.” Inne gorące miejsce znaleziono w dziecięcym wesołym miasteczku w prefekturze Chiba, niedaleko Tokio. Promieniowanie jest tam „wyższe niż w ewakuowanej wsi w Fukushimie, 45 km od zdewastowanej elektrowni.”
„Okolica w Tokio nadal nieświadoma wysokiej radiacji”

TOKIO, 18 października. Dawkę promieniowania 3,99 mikrosiwertów na godzinę wykryto w szkole podstawowej w Adachi-ku, donosi Nikkei.

17 października. Tłumaczenie raportu opublikowanego w „Sankei Shinbun”, dotyczącego odkrycia napromieniowanego samochodu w Kawasaki City: „20,38 mikrosiwertów na godzinę w samochodzie zlicytowanym w prefekturze Chiba i przetransportowanym do eksportera w mieście Kawasaki. Numer rejestracyjny pochodził z miasta Iwaki w prefekturze Fukushima.”
„Zatrzymano radioaktywny, używany samochód, który miał trafić do Kenii: 20,38 mikrosiwertów na godzinę”

Pięć nowych raportów o wysokim poziomie promieniowania w tokijskim okręgu Adachi: ponad 20 milisiwertów rocznie w szkole; przekroczony poziom wymuszający ewakuację.

Ponad 4 mikrosiwerty na godzinę wykryto w poniedziałek w szkole podstawowej w okręgu Adachi w Tokio: „W okręgu Adachi w Tokio, w odpływie ściekowym na tyłach szkolnego basenu, zarejestrowano w poniedziałek wieczorem 3,99 mikrosiwerta na godzinę, co zmusza władze do odkażenia terenu. Zgodnie z kryteriami japońskiego ministerstwa nauki, poziom ten odpowiada rocznej dawce około 21 milisiwertów – powyżej poziomu 20 milisiwertów, który nakazuje publiczną ewakuację.” (AFP, 18 października)

„W poniedziałek okręg otrzymał od mieszkańców informacje, iż w pięciu miejscach, w tym w szkolnej rynnie, zarejestrowano wysoki poziom promieniowania.” (Japan Times, 18 października)

TOKIO, 18 października. „Tokyo Shimbun” donosi, iż w błocie z rynsztoka w Hachioji wykryto jod-131. Próbka z 30 września zawierała 179 bekereli na kilogram jodu oraz 8434 bekerele na kilogram radioaktywnego cezu. Inny raport donosi o kolejnym odkryciu jodu-131, tym razem na południe od Tokio, w Kawasaki. 32 bekerele na kilogram znaleziono w osadach ściekowych. Okres połowicznego rozpadu jodu-131 wynosi osiem dni. Nowe znaleziska wskazują na to, że w Fukushimie miał miejsce powtórny stan krytyczny reaktora.

„Ponowny stan krytyczny reaktora w Fukushimie”

MINAMISOMA, 18 października. Radny miejski Oyama Koichi pisze, iż promieniowanie pozostaje na poziomie 3 mikrosiwertów na godzinę. „Zdaję sobie sprawę, że być może toczę swoją ostatnią walkę.” Radny próbuje ratować ludzi, jeździ po całym mieście i namawia ludzi do ewakuacji: „Nie jesteśmy królikami doświadczalnymi.” Radny apeluje, aby młodzi Japończycy opuścili kraj.

„Aktualności: Moja ostatnia walka”

ABC Australia: Społeczności w Japonii odnotowują promieniowanie na poziomie Czarnobyla.

Kenichi Hasegawa, rolnik z Fukushimy: „Nie mam absolutnie żadnego zaufania do rządu. Sądziłem, że zdołają sobie poradzić z wypadkiem jądrowym, ale to co robią jest farsą. Teraz zajmują się tuszowaniem i ukrywaniem danych. Tymczasem my jesteśmy wystawieni na działanie coraz większych dawek promieniowania. Co do cholery oni wyprawiają?”

Mark Willacy, dziennikarz ABC: „Tym co prowadzi tego stoickiego rolnika do płaczu jest tragiczna historia bliskiego przyjaciela, także rolnika, który odebrał sobie życie, gdy powiedziano mu, że musi zabić zwierzęta i opuścić swoją ziemię.”

Kenichi Hasegawa: „Kiedy się dowiedziałem, poszedłem do jego domu. Leżał już w trumnie. Ale nadal nie mogłem w to uwierzyć. Otworzyłem wieko, zobaczyłem go. Ścisnęło mi krtań. Przed katastrofą nuklearną był taki szczęśliwy.”

Mark Willacy: „Aby pomóc swojej społeczności w pozbyciu się tego niewidzialnego ‘radioaktywnego śniegu,’ mnich Abe pozwala, aby ludzie składowali zebraną radioaktywną, wierzchnią warstwę swojej ziemi na terenie świątyni. Uzbrojony w cztery liczniki Geigera, pokazuje mi, jak bardzo jest skażona. Skala na japońskim liczniku szybko się kończy.”

Koyu Abe, mnich buddyjski: „Poziom promieniowania jest tutaj tak wysoki, że niektóre liczniki Geigera nie są w stanie go zmierzyć. Mimo to przyjmuję skażoną ziemię.”

„Społeczności w Japonii odnotowują promieniowanie na poziomie Czarnobyla”, ABC Australia, 19 października

TOKIO, 18 października. W Toranomon dokonano pomiaru promienia neutronowego. Promienie neutronowe są emitowane przez uran-235. Poza tym w Kashiwie obywatele prefektury Chiba wykryli 11 października uran-235 przy ławce w Parku Matsuba Daiichi.

„Promień neutronowy zmierzony w Tokio”

19 października, Fairewinds Associates. Najnowsza analiza głównego inżyniera nuklearnego Arniego Gundersena.

Nowe zdjęcia opublikowane przez TEPCO potwierdzają poważne zniszczenie sekcji nr 3 elektrowni Fukushima. Gundersen analizuje film pokazujący duże ilości pary wydobywającej się z podłogi reaktora nr 3. Potwierdza to fakt uszkodzenia zbiornika osłonowego reaktora, który przecieka. Od chwili nakręcenia filmu para wydobywa się nieustannie. „Ważne jest, aby sobie uświadomić, jak poważne są uszkodzenia w tym reaktorze,” mówi Gundersen.

Aktualizacja: 20.10.2011

Raport: Obszar Okutama, skąd pochodzi tokijaska woda z kranu jest równie niebezpieczny jak „skażony obszar” w Czarnobylu. Wykryte skażenie to 100,000-300,000 Bq / kg.

„Aktualności: Tokijska woda zagrożona,” Fukushima Diary, 8 października 2011

Japan Times: Powietrzne badanie promieniowania stolicy oraz prefektury Kanagawa ujawniło, że północno-zachodni kraniec Tokio jest skażony niezwykle dużą dawką opadu radioaktywnego. Natomiast w górzystym regionie Okutama na zachodnim skraju Tokio odczyty promieniowania były najwyższe spośród tych przeprowadzonych w obu prefekturach: 100.000 do 300.000 bekereli radioaktywnego cezu na metr kwadratowy.

„Poziom cezu w Okutamie gwałtownie rośnie,” Japan Times, 8 października 2011

Raport: Pojawia się coraz więcej mutacji roślin. Występują wszędzie na skażonych obszarach (zdjęcia, materiał filmowy).

„Czy nadal ignorujecie ten fakt?” Fukushima Diary, 9 października 2011

Stront-90 znaleziony 245 km od stopionych reaktorów, w mieście Jokohama. Wartość 150 razy przekracza naturalne promieniowanie tła (1,2 bekereli / kg).

„Stront-90 odkryty w mieście Jokohama, 245 km od elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi,” EX-SKF, 9 października 2011

Stront-90 o koncentracji 195 Bq / kg znaleziony 30 km na południe od Tokio. 30 września, rządowy ekspert ds. promieniowania pojawił się na antenie NHK News, aby uspokoić widzów, iż stront nie poleciał w stronę aglomeracji Tokio, i ludzie powinni martwić się tylko radionuklidami takimi jak cez-134 i cez-137. W dołączonym klipie wideo ekspert wygląda na zdenerwowanego, podobnie jak spiker NHK, który próbuje zwieńczyć jego uwagi.

„Stront-89 i stront-90 są jednymi z najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia ludzkiego i zwierzęcego produktów rozszczepienia jądrowego. Oba są ‘poszukiwaczami kości,’ pod względem chemicznym przypominają wapń – zbierają się w kościach i szpiku, gdzie wywołują nowotwór. Są one szczególnie niebezpieczne dla rosnących kości płodów i dzieci.” – Forbes

„Stront-90 odkryty w mieście Jokohama, 245 km od elektrowni Fukushima Dai-ichi,” EX-SKF, 9 października 2011

Wall Street Journal: Japońscy naukowcy odkryli wysokie koncentracje materiałów radioaktywnych na obszarach w Tokio i Jokohamy, ponad 241 kilometrów od elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi. W Tokio pomiar radiacji chodnika w okręgu Setagaya wykazał poziom 2,707 mikrosiwertów na godzinę, około 50 razy wyższy niż w innym miejscu, gdzie władze regularnie monitorują poziom promieniowania. W Jokohamie rząd lokalny powiedział w zeszłym miesiącu, że wykrył 40.200 bekereli radioaktywnego cezu na kilogram w osadzie pobranym z przydrożnego rowu. W innym miejscu, na dachu mieszkania, pobrane zostały próbki przez lokalny instytut badawczy – przeprowadzone testy wykryły ponad 60.000 bekereli radioaktywnego cezu na kilogram osadów.

„Radioaktywne ‘gorące miejsca’ wykryte w Tokio, Jokohamie,” Wall Street Journal, 12 października 2011

Japan Times: Radioaktywny stront-90 o koncentracji przekraczającej dopuszczalny poziom wykryto w osadach na dachu kolejnego budynku mieszkalnego w Jokohamie, około 250 km od elektrowni atomowej Fukushima I, powiedzieli w środę przedstawiciele władz miasta. Odkrycie 195 bekereli strontu-90 w osadzie na dachu podsyca obawy, iż promieniotwórcza emisja mogła rozprzestrzenić się dalej niż przewidywał to rząd centralny.

„Jokohama znajduje wysoki poziom koncentracji strontu-90,” Kyodo News, 12 października 2011

John Kuramochi, szef monitoringu radiacyjnego rządu miasta Jokohama: „Wiedzieliśmy już, że tam gdzie jest cez, znajdziemy i stront. Słyszeliśmy, że stront został wykryty w 2200 różnych lokalizacjach na terenie Fukushimy, więc nie dziwi fakt jego obecności w Jokohamie.”

„Znaleziono stront,” Blog radnego miejskiego – Furuya Yasuhiko, 12 października 2011

CNN: Wzbierają obawy, że wycieki promieniowania z trzech stopionych reaktorów mogą być rozprzestrzenione bardziej niż sądzono. Stront-90 to jeden z najbardziej niebezpiecznych rodzajów odpadów nuklearnych.

„Promieniotwórcze osady znalezione wiele kilometrów od strefy kryzysu nuklearnego Japonii,” CNN, 12 października 2011

Vladimir Babenko, zastępca dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa Radiacyjnego w Belradzie na Białorusi: „Przyjęte limity promieniowania są w Fukushimie zbyt wysokie. Japonia pozwala na 20 razy większą koncentrację cezu w wodzie pitnej niż ta obowiązująca w pobliżu Czarnobyla.” Podczas konferencji prasowej w Tokio wezwał Japonię do obniżenia limitu radiacji w żywności na ‘realistyczny’ poziom.

„Japońskie limity radiacji w żywności są zbyt wysokie: białoruski naukowiec,” Kyodo News, 13 października 2011

Xinhua: Stwierdzono w czwartek, że poziomy radiacji na obszarach Tokio i w prefekturze Chiba znacznie przewyższają obecny poziom w prefekturze Fukushima. W parku zabaw dla dzieci odnotowano pozytywny wynik 5,82 mikrosiwertów – zlokalizowany jest w dystrykcie Funabashi sąsiadującym z prefekturą Chiba, poinformowały władze lokalne. Najnowsze odczyty ze strefy ewakuacyjnej prefektury Fukushima wykazały 2,17 mikrosiwertów na godzinę, według doniesień urzędników prefektury.

„Poziom promieniowania wzrasta na obszarach Tokio,” Xinhua, 13 października 2011

Agencja AFP: Japońskie media poinformowały, że badacze odkryli, iż wzdłuż ulicy na zachodzie Tokio promieniowanie wynosi 3,35 mikrosiwerta na godzinę – 220 km od elektrowni atomowej Fukushima – poziom znacznie wyższy od podawanego wcześniej. Poziom promieniowania w okolicy nie spadł mimo wysiłków odkażania podjętych w okręgu Setagaya 6 października. Władze instruują dzieci, aby unikały tego przejścia w drodze do szkoły. Burmistrz okręgu, Nobuto Hosaka powiedział TBS: „Kiedy po raz pierwszy usłyszałem wiadomość, myślałem, że odczyt musi być pomyłką.”

„Radiacyjne ‘gorące miejsce’ wykryte w Tokio: raporty,” AFP, 13 października 2011

The Guardian: „Niebezpieczny odczyt” w Tokio. Promieniowanie w pobliżu poziomu, który wymusza ewakuację. 17 razy większe od zalecanego limitu. Skażenie większe niż obszary w strefie wykluczenia. Godzinny odczyt wykazał 17,6 milisiwertów (mSv) w skali roku, według wyliczeń ministerstwa nauki, tuż poniżej 20 mSv rocznie zmuszających do ewakuacji – ponad 17 razy więcej niż zalecany międzynarodowy poziomu dla ogółu społeczeństwa. Poziomy radiacji w okolicy, którą zamieszkuje populacja ponad 840 tysięcy ludzi, nie spadły, mimo wysiłków odkażania.

„Strach przed promieniowaniem z Fukushimy w Tokio po niebezpiecznym odczycie,” The Guardian, 13 października 2011

Bloomberg: W pojedynczym okręgu Tokio znajduje się 13 szkół, gdzie poziom promieniowania przekracza normy bezpieczeństwa. Setagaya przylega do okręgu Ota, gdzie poziomy radiacji są wyższe od lokalnie przyjętej normy bezpieczeństwa 0,25 mikrosiwerta na godzinę. Jak poinformowała dzisiaj rada edukacji okręgu, sytuacja ta dotyczy 13 szkół.

„Tokio, Jokohama poszerzają zakres testów po odkryciu radiacyjnych ‘gorących miejsc’,” Bloomberg, 13 października 2011

New York Times: Rząd mówił ‘nie ma się czego obawiać w Tokio.’ Potem przyszły wyniki testów: poziom radioaktywnego cezu na odcinku ziemi zaledwie kilka metrów od miejsca, gdzie 11-letni syn Takeo Hayashidy grał w baseball, był taki sam, jak na niektórych skażonych obszarach wokół Czarnobyla. Niektóre wyniki były szokujące. Najbardziej skażone miejsce, w pobliżu kościoła, znacznie przekraczało poziom 1.5 miliona bekereli na metr kwadratowy – w Czarnobylu oznaczał obowiązkowe przesiedlenie.

* Spośród 132 badanych obszarów, 22 znalazły się powyżej 37.000 bekereli na metr kwadratowy, poziom ustalony dla skażonej strefy w Czarnobylu.

* Próbki, które Hayashida zebrał w pobliżu boiska do baseballa w okręgu Edogawa, wykazały koncentrację prawie 138.000 bekereli na metr kwadratowy radioaktywnego cezu-137.

* Hayashida wyprowadził się wraz z rodziną z Tokio i osiadł w Okayamie, 600 km dalej.

„Pomiary promieniowania w Tokio rodzą poważne i bezprecedensowe obawy dotyczące następstw katastrofy nuklearnej w Fukushimie.” – Robert Alvarez, ekspert jądrowy i były specjalny asystent Sekretarz Stanu ds. Energii

„Substancje radioaktywne wchodzą do ciał ludzi z powietrza, za pośrednictwem pożywienia. Są po prostu wszędzie. Ale rząd nawet nie próbuje poinformować opinii publicznej, na działanie jakiej ilości promieniowania jest wystawiona.” – Kiyoshi Toda, lekarz, ekspert w dziedzinie radiacji kierunku studiów środowiskowych Uniwersytetu w Nagasaki.

„Testy obywatelskie odnajdują 20 ‘gorących miejsc’ na terenie Tokio,” The New York Times

Tokijski Uniwersytet Nauki i Technologii Morskiej: Radioaktywny plankton jest „silnie skażony.” Lider grupy badawczej, profesor Takashi Ishimaru powiedział, że prądy morskie nieustannie przenoszą skażoną wodę na południe od elektrowni atomowej. Wiele gatunków ryb żywi się planktonem – skażenie może kumulować się w łańcuchu pokarmowym i mieć bardzo poważne konsekwencje po przedostaniu się do większych ryb.

„Radioaktywny cez znaleziony w planktonie, daleko od elektrowni atomowej,” NHK, 15 października 2011

Aktualizacja: 15.10.2011

Spalarnia w mieście Kashiwa, prefektura Chiba, została zamknięta po odkryciu wysokiego poziomu koncentracji radioaktywnego cezu w popiele, poinformował w czwartek miejski urzędnik. Kashiwa wstrzymała operację spalania w centrum Nanbu 7 września. Okazało się, że popiół zawiera 70.800 bekereli radioaktywnego cezu na kilogram – poziom przekraczający krajowy limit 8.000 bekereli.

„Wysoki poziom koncentracji cezu w popiele zatrzymuje spalarnię Kashiwa,” Japan Times, 6 października 2011

Przedszkola w mieście Koriyama w prefekturze Fukushima organizują wycieczki plenerowe, żeby dzieci mogły bawić się w miejscach mniej napromieniowanych. W szkole poziom radiacji jest 800% wyższy. „Chcemy w ten sposób złagodzić stres rodziców, pozwalając dzieciom bawić się swobodnie. Niektóre rodziny nie mogą schronić się na obszarach o niskim poziomie promieniowania,” powiedziała wychowawczyni, 40-letnia Ryuta Kamikokuryu.

„Przedszkola w Fukushimie pozwalają dzieciom bawić się na terenach o niższym poziomie napromieniowania,” Kyodo News, 5 października 2011

The Economist: Ogromne rozprzestrzenianie promieniowania. Przed domem jednego z lokalnych urzędników wynosi 150 milisiwertów w skali roku. Podczas jazdy w stronę miejscowości Itate położonej na wzgórzu, wartość promieniowania na dozymetrze podskoczyła ośmiokrotnie, nawet przy zamkniętych szybach samochodu. (…) Przedstawiciel władz lokalnych Chohei Sato, przewodniczący rady miejscowości Iitate: „Radioaktywne lasy stanowią permanentne ryzyko, muszą zostać wycięte.” Za każdym razem powiew wiatru podrywa niewidzialne cząsteczki radioaktywnego cezu z drzew i rozprasza je nad miasteczkiem. Poziom radiacji jest tak wysoki, że mieszkańcy nie mają odwagi, aby się do nich zbliżyć. Pan Sato nie może pochować prochów swojego ojca, które trzyma w urnie w opuszczonej stodole, ze względu na niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą spacer na cmentarz. Mieszkańcy usunęli 5 cm górnej warstwy gleby z jednego skrawka ziemi, ale ze względu na radioaktywne cząstki przenoszone przez podmuchy z pobliskich drzew, promieniowanie pozostaje na wysokim poziomie – jeden mikrosiwert na godzinę.

„Promieniowanie w Japonii: Gorące miejsca i martwe punkty,” The Economist, 8 października 2011

Wall Street Journal: Umiera trzeci pracownik Fukushimy. Nagła śmierć. Operator elektrowni TEPCO nie ujawnił przyczyny, wartość napromieniowania wewnętrznego jest nieznana. Pracował od 8 sierpnia, pomagał przy instalacji zbiornika stosowanego do dekontaminacji skażonej wody. W zakładzie przebywał przez 46 dni.

„Umiera pracownik Fukushimy,” Wall Street Journal, 7 października 2011

Osaka: Dźwigary mostu wykonane w Koriyamie mają 700 mikrosiwertów radiacji. Mieszkańcy są poważnie zaniepokojeni.

„Mieszkańcy Osaki wyrażają obawy w związku z radiacją wykrytą w dźwigarach wykonanych w Fukushimie,” Mainichi Daily News, 7 października 2011

Kunihiro Yamada, profesor nauk środowiskowych Uniwersytetu Seika w Kioto: „Podczas trwającej katastrofy ogromne ilości materiałów radioaktywnych rozprzestrzenione są na rozległych obszarach, nie możemy więc liczyć na neutralizujący efekt działania warunków atmosferycznych. Istnieje również prawdopodobieństwo, że promieniowanie nie tylko rozprzestrzeni się bardziej, ale zacznie gromadzić się w dużych stężeniach w wybranych miejscach. Okres połowicznego rozpadu cezu-137 wynosi około 30 lat, a w przypadku cezu-134 trwa 2 lata. To, co powiedział rząd jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że nie przeprowadzi pełnego odkażania.”

„Pełne odkażanie obszarów napromieniowanych pozostaje daleką perspektywą,” Mainichi Daily News, 7 października 2011

Tokijski okręg Bunkyo: W kompoście, który przygotowały dzieci z pięciu przedszkoli, 20 szkół podstawowych i gimnazjów, wykryto cez o koncentracji trzykrotnie przekraczającej dopuszczalne normy. Podopieczni wykorzystali do produkcji zebrane własnoręcznie liście.

„Cez o koncentracji przekraczającej dopuszczalny limit wykryty w kompoście szkoły podstawowej z Tokio,” Jiji Press, 6 października 2011

Inżynier zatrudniony w Fukushimie: Kolejny wybuch w elektrowni jest możliwy, jeśli ktoś będzie nieostrożny lub wstrzymany zostanie proces chłodzenia. To praca bez końca. To zadanie nie skończy się nigdy. Nie mogę ryzykować sprowadzenia swojej rodziny do Hirono. Nie ważne jak bardzo zapewniają, że jest bezpiecznie. Dopóki skażona pozostaje ziemia, dopóty nie mogę sprowadzić tutaj swoich najbliższych.”

„Mieszkańcy japońskiego miasta skażonego przez Fukushimę odmawiają powrotu,” The Globe and Mail, 7 października 2011

Fox News: Operator TEPCO rozpoczął uwalnianie wodoru o wysokim poziomie koncentracji z rury podłączonej do zbiornika osłonowego reaktora nr 1 elektrowni – zabieg ten ma zapobiec eksplozji. Wodór wygenerowało promieniowanie, które rozpuściło wodę.

„TEPCO zaczyna wyprowadzanie wodoru z elektrowni atomowej Fukushima,” Kyodo News, Dow Jones, 8 października 2011

Rząd tokijski odkrywa koncentracje cezu co najmniej 5 razy wyższe od wartości podawanych przez rząd centralny. Ponad 50.000 Bq / m² w pobliżu centrum miasta – Shinjuku.

„Rząd metropolitalny w Tokio mierzy skażenie gleby w Shinjuku,” EX-SKF, 7 października 2011

http://exignorant.wordpress.com/2011/04 ... ane-14-04/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 03 lis 2011, 23:06 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Elektrownia Fukushima uwolniła do morza rekordowe ilości promieniowania
admin, śr., 2011-11-02 12:13




Zniszczona elektrownia atomowa Fukushima jest odpowiedzialna za największą w historii emisję materiałów radioaktywnych do oceanu. Tego typu konkluzję niesie za sobą studium wykonane przez francuski instytut.

Ilość radioaktywnego cezu, jaka wypłynęła do morza z zakładu Fukushima Daiichi była 20 razy większa niż ilość estymowana przez właściciela, Tokyo Electric Power Co., dane tego typu podał zależny od rządu francuskiego Instytut Ochrony Radiologicznej.

To już drugi raport w ciągu tygodnia kwestionujący podawane oficjalnie przez rząd japoński ilości wyemitowanego promieniowania. Fukushima mogła osiągnąć ponad 50% wartości emisji promieniotwórczej z Czarnobyla.

Według danych oceanicznych do morskiego ekosystemu od początku kryzysu dostało się 27 000 terabekereli cezu 137. TEPCO jest świadome obliczeń francuskiego instytutu, ale rzecznik koncernu, Haijme Motojuku, odmówił komentarza w tej sprawie.

Jak twierdzi Atmospheric Chemistry and Physics jurnal, trzy stopione reaktory i przynajmniej jeden uszkodzony basen na odpady mogły wyemitować do atmosfery, ponad 35 800 terabekereli cezu 137. To jest 42% szacowane emisji do atmosfery w wyniku katastrofy w Czarnobylu.

Japończycy oficjalnie poinformowali, że emisja wyniosła 15 000 terabekereli cezu 137. Izotop ten charakteryzuje się połowicznym rozpadem po 30 latach, więc jego wpływ na środowisko będzie czymś obecnym na dekady.

Źródło: http://www.businessweek.com/news/2011-1 ... o-sea.html
http://zmianynaziemi.pl/wideo/elektrown ... ieniowania

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 07 lis 2011, 16:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Aktualizacja: 1.11. 2011

Samorząd w Kashiwie wykrył koncentrację cezu o wartości 276.000 bekereli na kilogram w próbce gleby.

Pochodziła z miejsca, gdzie kilka dni temu zmierzono 57,5 mikrosiwertów na godzinę. Ponieważ wyniki pokazują, że jest to cez-134, którego półokres rozpadu wynosi 2 lata, potwierdza to, że pochodzi z Fukushimy.

Próbka gleby @ głębokość 30cm

Cs-134 124000 Bq / kg

Cs-137 152000 Bq / kg

Razem 276.000 Bq / kg

Próbka gleby @ poziom gruntu

Cs-134 70200 Bq / kg

Cs-137 85100 Bq / kg

Razem 155.300 Bq / kg

„Aby zamienić ‘kilogram’ na ‘metr kwadratowy’, Komisja Bezpieczeństwa Nuklearnego Japonii korzysta ze współczynnika 65.” (źródło)

Oto link do strony internetowej miasta Kashiwa z wynikami testu: „Pomiary gleby potwierdziły wysoką przestrzenną dawkę promieniowania w mieście Kashiwa – miasto Kashiwa”

20 października – „Mieszkańcy dzielnicy Watari byli zaskoczeni, kiedy ich licznikom Geigera skończyła się skala o maksymalnej wartości 10 mikrosiwertów na godzinę,” powiedział Kanna Mitsuta, badacz Friends of the Earth, którzy uczestniczył 14 września w pomiarze promieniowania w mieście Fukushima, 60 km od stopionych reaktorów – donosi Deutsche Presse-Agentur.

Czy można poddać ten teren „odkażaniu”?

Tomoya Yamauchi, profesor i ekspert ds promieniowania Uniwersytetu Kobe powiedział, że skażenie na tym obszarze jest tak poważne, że władze powinny usunąć nie tylko wierzchnią warstwę gleby, ale także nawierzchnie dróg, dachy i betonowe ściany, podała DPA. Mitsuta obawia się, że efekty dekontaminacji są tylko tymczasowe, „Poziomy promieniowania odnotowują spadek zaraz po przeprowadzeniu odkażania, ale kiedy pada deszcz skażona gleba spływa na ten obszar z okolicznych lasów górskich, powodując powtórny wzrost skażenia.”

Reaktor nadal uwalnia radioaktywną parę. Czy fakt ten może sprawiać, że dekontaminacja nie przebiega zgodnie z planem?

20 października – analiza głównego inżyniera nuklearnego Fairewinds Associates, Arniego Gundersena.

Od 2 min.:45 sek.

„Zastosowanie przez TEPCO terminu „wyłączenia na zimno” jako mylące. Oznacza to, że woda ma temperaturę 100°C. Ze względu na stopienie reaktorów temperatura stopionej masy nie spadała jeszcze do 100°C. Materiał filmowy sprzed dwóch tygodni pokazuje obłoki pary wydobywające się z sekcji nr 2 i 3. Pokazuje to wyraźnie, że zbiorniki osłonowe (containment) przeciekają. Przy ‘wyłączeniu na zimno’ para nie powinna się wydobywać.”

24 października – Na początku przyszłego miesiąca Agencja Leśnictwa rozpocznie badania na obecność substancji radioaktywnych w pyłku cedru w prefekturze Fukushima, donosi „The Daily Yomiuri”. Według rządu metropolitalnego w Tokio wiatr może przenieść pyłek cedru na odległość ponad 200 kilometrów. „Jest wysoce prawdopodobne, że pyłek z prefektury Fukushima dociera do obszaru metropolitalnego Tokio”, powiedział Norio Sahashi, badacz pyłku oraz profesor naukowy wykładający gościnnie na Uniwersytecie Toho.

Kyodo News: Rezydenci miasta Kashiwa położonego około 30 km od Tokio, gdzie wykryto radiację 57.7 mikrosiwerta, są „głęboko zaniepokojeni”. „Było to miejsce zabaw dzieci. Martwię się, czy promieniowanie nie odbije się na ich zdrowiu,” powiedział Shigeru Ono, lat 74.

„‘Gorące miejsce’ z Kashiwy ma związek z Fukushimą”

24 października – „Gorące miejsce w Kashiwie jest zaledwie jednym z wielu, mówi ekspert,” czytamy w nagłówku „Japan Times”. Po znalezieniu gleby z dawką promieniowania 57,7 mikrosiwertów na godzinę, ekspert do spraw radiacji Masahiro Fukushi ostrzega, że podobnych ‘gorących miejsc’ odkrytych zostanie znacznie więcej. W poniedziałek powiedział obywatelom, że można je znaleźć tam, gdzie gromadzi się woda deszczowa – w przydrożnych rowach, w pobliżu rur spustowych oraz glebie pod drzewami zimozielonymi. „Ziemia w gorącym miejscu miała 276.000 bekereli cezu na kilogram, poinformował zarząd miasta Kashiwa.”

Fragmenty wspólnego komunikatu prasowego ZAMG i BOKU z 21 października:

„Nowe badanie przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców szacuje emisję radioaktywnego gazu szlachetnego Xenon-133 oraz związanego aerozolem nuklidu cez-137 z japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi.” Głównym wynikiem dochodzenia jest to, że emisje z elektrowni rozpoczęły się wcześniej, trwały dłużej, a zatem są wyższe niż zakładała większość badań przeprowadzonych wcześniej. Jeśli chodzi o radioaktywny gaz szlachetny Xenon-133, wyniki badań wskazują na emisję 16.700 peta-bekereli (1 bekerel to jeden rozpad promieniotwórczy na sekundę, 1 peta-bekerel jest równy 1015 Bq). Jest to największa w historii cywilna emisja gazu szlachetnego, przewyższająca Czarnobyl o współczynnik 2,5. Istnieją mocne dowody, że emisja rozpoczęła się już w dniu 11 marca 2011 o godzinie 06:00, natychmiast po wielkim trzęsieniu ziemi. Xenon-133 nie jest ani spożywany, ani zachowywany w procesie inhalacji, dlatego nie stanowi poważnego zagrożenia zdrowia, ale jest istotny z perspektywy zrozumienia wydarzeń związanych z katastrofą.”

24 października – „Choć wszyscy skupiają się na reaktorach 1 – 4, sekcje nr 5 i 6 znajdują się faktycznie w stanie w kryzysu. Inżynierowie z Hitachi zjeżdżają tam, aby z nim się uporać, ale ich działania są ukrywane. Jest prawdopodobne, że reaktory uzyskują ponowny stan krytyczny (rozszczepianie atomów), co tłumaczyłoby obecność jodu-131 w Tokio i Iwate,” powiedział mieszkaniec Fukushimy, którego przyjaciel pracuje w elektrowni. Udzielił wywiadu dziennikarzowi Iwakami Yasumi z „Fukushima Diary”. Kilka dni po rozmowie operator TEPCO opublikował nowe dane dotyczące reaktorów nr 5 i 6. Na podstawie tych informacji Mochizuki donosi, że „reaktory 5 i 6 są także w stanie kryzysu”. Dokument z 23 października przedstawia porównanie ilości cezu zmierzonego w punkcie uwolnienia wody z reaktorów przez ostatnich 25 dni. W ciągu ostatnich kilku dni poziom cezu wzrósł 10 razy.

Aktualizacja: 30.10. 2011

TOKIO, 20 października – Greenpeace poinformował, że 34 z 60 próbek owoców morza zakupionych w kilku różnych sklepach we wschodniej Japonii zawierały koncentracje radioaktywnego cezu-134 i -137, podaje agencja AFP. Grupa odnotowała również, że japoński standard przyjęty dla koncentracji cezu w żywności, wynoszący 500 bekereli na kilogram, odpowiada 150 bekerelom na kilogram ustalonym na Ukrainie po katastrofie w Czarnobylu.
„Greenpeace krytykuje badania radiacji w Japonii”

VANCOUVER, 20 października – „Pojawiają się dowody, że poziom radiacji w Kanadzie był wyższy niż utrzymywali kanadyjscy urzędnicy,” donosi największy miejski tygodnik, „The Georgia Straight” z Vancouver. „Urzędnicy zarówno w Japonii, jak i Kanadzie szybko przyjęli znaną z Czrnobyla taktykę ‘kontroli skali zniszczenia’, z miejsca odrzucając wszelkie obawy przed potencjalnymi konsekwencjami radiacji”, pisze Alex Roslin. Gazeta weszła w posiadanie danych kanadyjskiego rządu pokazujących, że stacja monitorująca w Calgary wykryła w marcu średnio 8,18 bekereli na litr radioaktywnego jodu-131 w deszcówce. Wynik ten „przekroczył kanadyjskie wytyczne”. Dane Health Canada są ‘zagadkowe’, ponieważ przedstawione przez organ wyniki badań są znacznie niższe od danych profesora Krzysztofa Starosty z Uniwersytetu Simona Frazera. „Odkrył, że poziom jodu-131 w deszczówce w Burnaby [w pobliżu Vancouver] wzrósł do 13 bekereli na litr kilka dni po eksplozjach w Fukushimie. To wynik wielokrotnie wyższy niż poziomy odnotowane w Vancouver przez Health Canada.”

Co ukrywają urzędnicy na temat Fukushimy?”

TOKIO, 20 października – „Więcej tzw. ‘gorących miejsc’ znaleziono w Tokio i innych obszarach położonych daleko od zdewastowanej elektrowni atomowej Fukushima,” donosi dziennikarz Bloomberga, Chisaki Watanabe. Lokalne władze w Higashimurayamie, Tokio, zmierzyły promieniowanie 2,153 mikrosiwertów na godzinę, dawkę równą 11,32 milisiewertom rocznie zgodnie z formułą ministerstwa nauki. To ponad 11 razy więcej od międzynarodowego poziomu bezpieczeństwa zalecanego dla obywateli. A w prefekturze Saitama na północ Tokio, 111 marek herbaty liściastej zawiera cez o koncentracji większej niż przyjęty przez rząd standard 500 bekereli na kilogram. Najwyższy wynik to 2150 bekereli na kilogram.

19 października – Najnowsze nagranie głównego inżyniera nuklearnego Fairewinds, Arnie Gundersena: „Nowe zdjęcia TEPCO potwierdzają znaczące uszkodzenia sekcji nr 3 elektrowni Fukushima.”

Od 0:55 sek.

W centrum reaktora nr 3 zawalił się dach. (…) Spadł pionowo na dźwig. Dźwig spadł bezpośrednio na zbiornik osłonowy reaktora. (…)

ASAHI, 20 października – Asahi Shimbun donosi, że ilość skażonej wody znajdującej się wewnątrz budynków z reaktorami i turbinami Fukushimy wzrosła od czerwca o 40%, mimo podejmowanych przez TEPCO prób zmniejszenia jej poziomu – napływ wód gruntowych wyniósł około 50.000 ton i trwa nadal. TEPCO może zabraknąć miejsca na składowanie skażonej wody. Istnieje również możliwość, iż będzie ona wylewać się z budynków, jeżeli problem w zakładzie uzdatniania zbiegnie się z ulewnymi opadami deszczu. Według obliczeń wykonywanych przez „Asahi Shinbun” na podstawie danych opublikowanych przez TEPCO, około 450 ton wody gruntowej dziennie napływa od czerwca do budynków reaktorów nr 1, 2, 3 i 4, od chwili kiedy zakład uzdatniania skażonej wody rozpoczął swoją pracę. Uważa się, że ściany budynków są uszkodzone. [...] Kiedy pod koniec czerwca zaczął funkcjonować obiegowy system wprowadzania wody i chłodzenia, skażonej wody było 127 tysięcy ton (woda bardzo skażona plus uzdatniona o obniżonym poziomie radiacji). Jednakże w wyniku napływu wód gruntowych obecnie znajduje się 175.000 ton skażonej wody, co stanowi wzrost o 40% – dane z 18 października.”
„Elektrownia atomowa Fukushima I: 450 ton wód gruntowych przedostaje się dziennie do budynków reaktorów / turbin”

TOKIO, 20 października – „Rząd celowo podniósł progi radiacyjne, aby zminimalizować negatywny gospodarczy wpływ na prefekturę Fukushima,” powiedział Hiroaki Koide, docent Instytutu Badań nad Reaktorami Uniwersytetu w Kioto, cytowany przez Takehiko Kombayashi z Deutsche Presse-Agentur. „Rząd nie mógł pozwolić na niższy limit promieniowania niż 20 milisiwertów rocznie, ponieważ konieczna stałaby się ewakuacja większości prefektury, co doprowadziłoby do ‘kryzysu krajowego’. Zatem uznali, że nie ma wyboru i mieszkańcy muszą zostać wystawieni na działanie promieniowania,” powiedział Kiode.

Deutsche Presse-Agentur donosi, że „naukowcy odkryli 6,15 miliona bekereli na metr kwadratowy izotopów promieniotwórczych w glebie miasta Fukushima, 60 km na północny zachód od elektrowni atomowej. Pomiar ten jest czterokrotnie wyższy od poziomu, który zmusił do ogłoszenia obowiązkowej ewakuacji na obszarach położonych wokół Czarnobyla.

Naukowcy, ekolodzy i grupy obywatelskie wzywają japońskie władze do ewakuacji dodatkowych obszarów w ślad za odnalezieniem wysokiego skażenia na terenie większym niż ten uznawany oficjalnie,” donosi Deutsche Presse-Agentur. Większość obszarów prefektury Fukushima, które rozciągają się na ponad 150 km od stopionych reaktorów, „wykazuje poziom radiacji powyżej 5,2 milisiwertów rocznie,” powiedział jeden z krytyków, dodając, że każdy obszar na terenie elektrowni jądrowej wykazujący podobny poziom koncentracji izotopów promieniotwórczych zostałyby zakwalifikowany jako niedostępny dla każdej osoby poniżej 18 roku życia.„

„Krytycy wzywają rząd Japonii do rozszerzenia nuklearnej strefy ewakuacji”

20 października – Przekład raportu z gazety „Asahi Shimbun”: „Ministerstwo Edukacji i Nauki ogłosiło wyniki badania skażenia wody w rzekach i studniach prefektury Fukushima. Radioaktywny cez i jod-131 zostały wykryte we wszystkich 101 miejscach pomiaru. Stront i pluton wykryto w 10 lokalizacjach rzecznych. 2,0 bekerele na kilogram cezu-137 wykryte w Fukushimie [37 km od stopionych reaktorów] 5400 razy przekraczają najwyższy poziom koncentracji izotopów promieniotwórczych w rzekach odnotowany w 2009 r. 1,1 bekerela na kilogram cezu-137 w wodzie ze studni 6500 razy przekracza najwyższy poziom skażenia wykryty w wodzie wodociągowej w 2009 roku.”
„Koncentracje materiałów promieniotwórczych w rzekach, studniach Fukushimy są znacznie wyższe niż poziomy odnotowane kiedykolwiek przed katastrofą.”

MAINICHI: Część drugą z serii sześciu publikacji na temat stopionych reaktorów Fukushimy The Mainichi Daily News tytułuje „Dziennikarze próbowali ujawnić prawdę o opadzie radioaktywnym opinii publicznej.” Autor Taku Nishikawa kończy, „Wciąż żałujemy, że nie byliśmy w stanie przewidzieć, że skażenie promieniotwórcze rozprzestrzeni się do takiego stopnia. Ciągle zadajemy sobie pytanie, czy istniał jakikolwiek sposób, abyśmy zaalarmowali o niebezpieczeństwie, kiedy duże ilości materiałów radioaktywnych zostały uwolnione w dniu 14 i 15 marca.”

CHIBA, 21 października – NHK donosi o odkryciu 57,5 mikrosiwertów na godzinę na pustej parceli w Kashiwie, prefektura Chiba. Obywatele zmierzyli 20 mikrosiwertów na godzinę 18 października na pustym obszarze otoczonym domami / fabrykami i zgłosili ten fakt do władz miasta. Kiedy wkopali się w ziemię na głębokość 20 cm, odczyt wyniósł 57,5 ​​mikrosiwertów na godzinę.
„Wysokie dawki promieniowania na pustej parceli w Kashiwie”

21 października – Juro Osawa z Wall Street Journal donosi o odkryciu promieniowania o wartości 57,5 mikrosiwerta na godzinę niedaleko Tokio: „Urzędnicy w mieście Kashiwa [30 km na północny wschód od Tokio] powiedzieli, że miejsce znajdujące się na pustej działce należącej do miasta odnotowało wysoki poziom 57,5 mikrosiwertów na godzinę – co oznacza, że osoba, która stałaby w tym punkcie przez rok, otrzymałaby dawkę promieniowania 25 razy wyższą niż ustalony przez rząd poziom wymuszający ewakuację. Odczyty promieniowania zwiększały się w miarę jak badacze wykopywali się w ziemię. Urzędnicy powiedzieli, że tymczasowo zaprzestali kopania, ponieważ na głębokości 30 cm natrafili na korzenie drzew.”
„Japończycy znajdują kolejne radioaktywne ‘gorące miejsce’ w pobliżu Tokio”

20 października – Aktualizowane wiadomości z Fukushimy: wywiad Jamesa Corbetta z głównym inżynierem nuklearnym Fairewinds Associates, Arnie Gundersenem.

Transkrypcja:

„Właśnie otrzymaliśmy dane, które pokazują, że filtry powietrza na domach w Tokio odnotowały wzrost obecności radioaktywnych cząstek w porównaniu z dwoma poprzednimi miesiącami. Nie pochodzą one z początkowych eksplozji. Myślę, że mogą pochodzić ze spalania radioaktywnych odpadów. (…) Radioaktywne cząstki nie znajdują się już tylko na ziemi. Znajdujemy je w filtrach powietrza, które zostały wymienione miesiąc temu. Oznacza to, że cez ponownie unosi się w powietrzu.”

http://exignorant.wordpress.com/2011/04 ... ane-14-04/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 22 lis 2011, 20:30 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Emisja promieniowania z Fukushimy poszła głównie do morza
admin, ndz., 2011-11-20 12:52



Jak przyznali japońscy naukowcy większość opadu radioaktywnego wyemitowanego w wyniku katastrofy elektrowni atomowej w Fukushimie znalazła się w oceanie i zaczęła krążyć wokół planety.

Ponad 80% radioaktywnego cezu uwolnionego przez Fukushima Daiichi wylądowała w Pacyfiku, pozostała cześć opadu znalazła się na lądzie. Rezultaty oznaczają, że ocean był nawet bardziej skażony niż ląd.

Badacze twierdzą, że materiały radioaktywne, włączając cez-137, izotop o 30 letnim okresie rozpadu, zostały szeroko rozprzestrzenione. Każdy z tych fragmentów ma około mikrometr wielkości, czyli jedną siódmą ludzkiej czerwonej krwinki.

Z symulacji komputerowych wynika, że materiał promieniotwórczy najpierw został rozprzestrzeniony w kierunku północno wschodnim, czyli w okolicy wschodniej Rosji i Alaski. Następnie większość znalazła się w oceanie.

Naukowcy twierdzą, że skażenie zostało mocno rozcieńczone w oceanie powodując, że poziom zagrożenia dla ludzi jest minimalny.


Źródło: http://www.google.com/hostednews/afp/ar ... e8d72e.301

http://zmianynaziemi.pl/wideo/emisja-pr ... wnie-morza

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 23 lis 2011, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Aktualizacja: 20.11. 2011

Dziennikarz „The New York Times” przeprowadził wywiad z Hiroakim Koide, adiunktem Instytutu Badań nad Reaktorami przy Uniwersytecie w Kioto:

• „Pan Koide utrzymuje, że paliwo jądrowe w trzech reaktorach prawdopodobnie przetopiło obudowę i znajduje się w ziemi, co zwiększa możliwość skażenia wód gruntowych.”

• „Jeśli dużo paliwa rzeczywiście znalazło się w ziemi na początku kryzysu, przyjęta strategia ‘karmienia i krwawienia’ nie zmniejszyłaby niebezpieczeństwa ze strony paliwa zalegającego już w gruncie.”

Według dziennika NYT „Tokyo Electric nie neguje możliwości, że paliwo zakopane jest w ziemi, ale przedstawiciele koncernu mówią, że ‘większość’ paliwa prawdopodobnie pozostaje wewnątrz reaktora, choć ma formę stopionej masy zalegającej na jego dnie.”

NYT donosi o kolejnym wywiadzie na temat lokalizacji paliwa, tym razem z „byłym inżynierem jądrowym z trzema dekadami doświadczenia w dużej firmie inżynieryjnej, który pracował we wszystkich trzech kompleksach atomowych Tokyo Electric” – rozmówca zachował anonimowość:

• „Jego główna obawa związana była z faktem, iż urzędnicy nie są w stanie wskazać dokładnego położenia paliwa jądrowego – co znacznie skomplikuje proces jego usuwania.”

• „Powiedział, że małe ‘grudki’ paliwa mogły zostać przemieszczone do różnych części elektrowni – takich jak przestrzenie pod reaktorem – podczas podjętych w pierwszych dniach próbach ich odpowietrzenia. To by wyjaśniało kilka przypadków zabójczo wysokich odczytów promieniowania odnotowanych poza rdzeniami reaktora.”

• „Jeżeli paliwo zostało rozproszone szerzej, znajdujemy się bardzo daleko od stabilnego wygaszenia.”

„W środę rano pracownicy nuklearni elektrowni atomowej Fukushima pospiesznie wprowadzali kwas borowy do reaktora nr 2 zakładu, po tym jak wykryto tam symptomatyczne pierwiastki promieniotwórcze; właściciel zakładu przyznał po raz pierwszy, że paliwo w głębi trzech zniszczonych reaktorów prawdopodobnie nadal doświadcza rozszczepiania atomów,” czytamy w pierwszym zdaniu raportu „The New York Times,” którego autorem jest Hiroko Tabuchi. Według NYT rzecznik TEPCO powiedział: „Dokładne pomiary nie zostały jeszcze dokonane w dwóch innych poważnie uszkodzonych reaktorach na terenie Fukushimy, ale przyznał, że w nich także mogą mieć miejsce epizody rozszczepienia.”

„Z trzech reaktorów – łącznie ze zużytymi prętami paliwowymi przechowywanymi w czwartym uszkodzonym reaktorze – od początku katastrofy wyciekają materiały radioaktywne, a nowe przypadki rozszczepienia atomów zwiększyłyby zagrożenie z ich strony.” Według Hiroaki Koide, „Ponowny stan krytyczny wyprodukowałby więcej szkodliwych materiałów radioaktywnych; ze względu na uszkodzenia reaktorów istniałoby niebezpieczeństwo wycieku.”

Fragment artykułu Debito Arudou opublikowanego na łamach „The Japan Times”:

„Niezależnie od tego jak straszliwa jest prawda: ‘My Japończycy nie kłamiemy. Po prostu nie mówimy prawdy.’ Taki stan jest nie do utrzymania. Japonia musi sobie uświadomić, że to właśnie społeczna akceptacja kłamstw zgotowała nam ten radioaktywny bałagan. Bowiem radiacja nie ma cyklu medialnego. Utrzymuje się i zatruwa ziemię i łańcuch pokarmowy. Statystyki jak zwykle mogą być ukrywane lub powstrzymywane. Jednakże okres półrozpadu promieniowania jest dłuższy niż typowa zdolność do utrzymania uwagi lub oburzenia reprezentowana przez opinię publiczną. Kiedy ludzie – prawdopodobnie na całym świecie – zaczną chorować, prawda wypłynie.”

3 listopada – Materiały radioaktywne wykryto w Zatoce Tokijskiej, informuje NHK:

• „Stwierdzono, że ścieki odprowadzane do Zatoki Tokijskiej z cementowni zawierają radioaktywny cez na poziomie znacznie wyższym niż limit ustalony przez rząd.”

• „Koncentracja radioaktywnego cezu wyniosła odpowiednio 1103 bekerele na kilogram oraz 1054 bekerele na kilogram.”

• „Poziomy te 14, 15 razy przekraczają granicę określoną przez państwową Komisję Bezpieczeństwa Nuklearnego.”

W nawiązaniu do powyższych informacji: Tokio rozpoczęło likwidację 500.000 ton gruzu z terenu katastrofy, informuje NHK:

• „Pociągi towarowe dostarczyły gruz z prefektury Iwate do zakładu w Tokio.”

• „Urzędnicy przeprowadzający wyrywkowe kontrole promieniowania powiedzieli, że próbka miała odczyt poniżej maksymalnego, dopuszczalnego poziomu przyjętego przez Tokio – 0,01 mikrosiwerta na godzinę.”

• „Gruz zostanie usunięty na terenie Zatoki Tokijskiej po uprzednim spaleniu jego części.”

„Japoński rząd planuje budowę zapasowego miasta na wypadek trzęsienia ziemi, które poważnie upośledzi Tokio”, Mail Online, 3 listopada 2011 r.:

„W obawie przed druzgocącym wpływem ewentualnego trzęsienia ziemi na Tokio, japoński rząd zaprezentował plany budowy całego zapasowego miasta.” [...] Mogłoby ono zapewnić kwaterunek 50.000 mieszkańców i 200.000 pracowników; znajdą się tam również biura, ośrodki, kasyna i parki, a także niezbędne obiekty rządowe na wypadek katastrofy. Potencjalna lokalizacja to lotnisko Itami znajdujące się 500 km na zachód od Tokio.”

3 listopada – „Instytut Bezpieczeństwa Nuklearnego Korei Południowej twierdzi, że odkrył w Seulu – dzielnica Wolgye-dong – chodnik emitujący promieniowanie radioaktywne na poziomie 10-krotnie wyższym niż przyjęty limit,” poinformował „Głos Ameryki”.

3 listopada – Raport opublikowany przez „The Japan Times” wzywa TEPCO i rząd Japonii, aby „ustaliły rzeczywisty stan reaktorów Fukushimy.”

Operator TEPCO ogłosił w środę, że „istnieje możliwość, iż stan krytyczny – utrzymująca się jądrowa reakcja łańcuchowa – wystąpił ‘okresowo’ i ‘lokalnie’ w reaktorze nr 2.” Podczas testowania operator wykrył ksenon-133 i -135, „produkty rozszczepienia uranu lub plutonu.” Okres półrozpadu ksenonu-135 to około 9 godzin, zatem „stan krytyczny najprawdopodobniej miał miejsce tuż przed poddaniem gazów analizie.” „Jest oczywiste, że reaktor nie został jeszcze ustabilizowany” i według „The Japan Times” fakt, iż TEPCO nie może zaprzeczyć możliwości wystąpienia stanu krytycznego – niezależnie od jego skali – „jest wyjątkowo poważną sytuacją.” Artykuł przypomina, że „warunki w reaktorach nr 1, nr 2 i nr 3 są podobne.”

„Żarty się skończyły”, pisze „The Japan Times”:

• „TEPCO musi podjąć poważne starania, aby dokładnie określić stan paliwa jądrowego wewnątrz reaktora.”

• „TEPCO i Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego powinny poważne potraktować fakt, iż w reaktorze nr 2 został wykryty radioaktywny ksenon wskazujący na stan krytyczny. To samo może zdarzyć się w reaktorze nr 1 i nr 3.”

4 listopada – „W Totsuka, park Maioka w Jokohamie – około 250 kilometrów od Fukushimy – ogłoszono, że chińskie grzyby zebrane pod koniec marca zawierały 2770 Bq/kg cezu. Grzyby „zostały już podane 794 wolontariuszom parkowym, którzy je spożyli”. W raporcie czytamy, że „258 z nich było w wieku poniżej 12 lat.” 955 Bq/kg cezu wykryto w grzybach zebranych na tym terenie w połowie października.

ŹRÓDŁO: http://www.sponichi.co.jp/society/news/ ... 61520.html

Aktualności z „Dziennika Fukushimy”:

• 120.000 Bq/kg cezu wykryto w glebie w pobliżu wejścia do szkoły podstawowej w Ryugasaki Kubodai.

• W 4 miejscach, przy basenie, zmierzono 11.720 ~ 19.050 Bq/kg.

• W szkole, 1 metr nad ziemią, dwie lokalizacje wykazały radiację 2 µSv/h.

• 14 miejsc miało ponad 1 µSv/h.

• Mimo zakończonego „odkażania”, w połowie października, w 6 miejscach zmierzono ponad 1 µSv/h.

5 listopada – Nawet po wykorzystaniu robotów do usunięcia gruzu 2 listopada, „pracownicy elektrowni zmierzyli 210 mSv/h i 620 mSv/h na pierwszym piętrze reaktora nr 3,” czytamy w raporcie „Asahi Shimbun”.

Tytuł: 21.44 μSv/h w przydrożnym piasku w pobliżu gimnazjum miasta Koriyama.

Data: 5 listopada 2011

Opis: „Proszę, podzielcie się tą informacją. Ocalcie dzieci.”

W dniu 5 listopada 2011 dokonaliśmy pomiaru promieniowania przed gimnazjum (Koriyama Daisan) w mieście Koriyama, prefektura Fukushima. Monitor wskazał 0,83 mikrosiewerta na godzinę w powietrzu, na wysokości klatki piersiowej; 21.44 na piasku, poziom gruntu, na poboczu drogi.”

7 listopada – Operator elektrowni Fukushima Daiichi rozpoczął usuwanie radioaktywnego cezu z wody w zbiorniku zużytego paliwa reaktora nr 2, informuje NHK. „Istnieją obawy, że metalowe rury i ściany zbiornika zużytego paliwa nuklearnego ulegną erozji, ponieważ do chłodzenia używa się wody morskiej.” Operator powiedział, że usuwanie cezu z wody zbiornika zużytego paliwa jest niezbędne, aby usunąć sól. Erozja wywołana solą może spowodować powstanie dziur.

7 listopada – „Badanie pokazuje, że część dzieci w prefekturze Fukushima ma mniejszy przyrost wagi w tym roku w porównaniu z sezonem poprzednim. Pediatra mówi, że wyniki wskazują na negatywne skutki marcowej katastrofy nuklearnej w elektrowni atomowej – donosi NHK. „Doctor Shintaro Kikuchi śledził wagę 245 dzieci w wieku od 4 do 6 lat w 2 przedszkolach miasta Koriyama, prefektura Fukushima. Wyniki pokazują średni wzrost masy ciała +0.81 kg w ciągu ostatniego roku – do czerwca włącznie. W roku ubiegłym przyrost masy u dzieci w tej samej grupie wiekowej wyniósł 3,1 kg.”

5 listopada – Demaskatorski raport „The Economist” na temat losu pracowników elektrowni Fukushima Daiichi.

„Aura tajemnicy jest spotęgowana, kiedy próbujesz nawiązać kontakt z pracownikami zaangażowanymi w koszmarne zadanie stabilizacji elektrowni. Wielu z nich nie należy do personelu z listy płac TEPCO – są oni nisko opłacanymi robotnikami kontraktowymi, zakwaterowanymi w Iwaki, na południe od strefy zamkniętej. Łatwo jest ich dostrzec, noszą nylonowe dresy – wyglądają na ludzi rekrutowanych z najbiedniejszych warstw społeczeństwa”:

* Jeden z nich dzwoni do domu z płatnego telefonu, ponieważ nie stać go na telefon komórkowy.

* Kolejna osoba ma tylko jeden przedni ząb.

* Obaj niechętnie rozmawiają z dziennikarzem (warunkiem zatrudnienia jest milczenie).

* Dzielą się swoimi obawami odnośnie warunków bezpieczeństwa.

* Jeden z nich powiedział, że wziął udział w 30-minutowym szkoleniu z zakresu bezpieczeństwa. Powiedział, że prawie wszystko, czego dowiedział się o ryzyku radiacyjnym pochodzi z TV.

Hiroyuki Watanabe, urzędnik z Iwaki informuje, że mają miejsce „liczne naruszenia przepisów bezpieczeństwa.” „Pracownicy brodzący w skażonej wodzie skarżą się, że ich buty są dziurawe. Niektórzy nie są nawet instruowani, kiedy powinni zmienić filtry w maskach bezpieczeństwa”. „Brakuje nawet podstawowych narzędzi takich jak klucze. TEPCO chronione jest brakiem kontroli mediów. Radny pokazuje formalny zakaz udzielania informacji, który musiał podpisać lokalny urzędnik. Artykuł numer cztery zakazuje omawiania szczegółów pracy z osobami z zewnątrz. Wszystkie prośby o wywiady medialne muszą zostać odrzucone.”

„Pewien inżynier, który odgrywa pierwszoplanową rolę w chłodzeniu stopionych reaktorów Fukushimy nieświadomie odbył rozmowę z ‘The Economist’. Ujawnił, że w maju, „najcięższa praca została wykonana przez szarych robotników. Mieli tak wiele gruzu do usunięcia, że często mdleli w upale pod ciężarem odzieży ochronnej. Zabierały ich karetki – zazwyczaj wracali następnego dnia.”

„Promieniowanie w Japonii: Koncentracja radioaktywnego srebra w pająkach w Iitate-mura: razy 1000,” EX-SKF, 8 listopada 2011 r.:

Dr Bin Mori jest honorowym profesorem na Wydziale Rolnictwa Uniwersytetu w Tokio. W swojej korespondencji z dnia 30 października profesor Mori napisał o swoim odkryciu, prawdopodobnie pierwszym na świecie, jakiego dokonał w pająkach (Nephila clavata) złapanych w Iitate-mura, prefektura Fukushima.

Oto dane z blogowego tekstu profesora:

• Cs-134 + Cs-137 = 3656 Bq / kg

• Ag-110m = 1397 Bq / kg

„W lesie, gdzie pająki zostały złapane, stosunek radioaktywnego cezu (134 +137) do Ag-110m wyniósł około 2500 do 1. Korzystając z powyższych wartości obliczyłem, że bio-koncentracja promieniotwórczego srebrna z gleby w Nephila clavatas wzrosła 1000 razy.”

Więcej: http://ex-skf.blogspot.com/2011/11/radi ... itate.html

9 listopada – „Dziennikarz ‘Shukan Asahi’, pan Imanishi został zaproszony przez pracownika Fukushimy – przedostał się do elektrowni. Dziennikarz doniósł, że „zbiornik zużytego paliwa reaktora 4 jest całkowicie odsłonięty.” W materiale filmowym znajduje się podsumowuje komentarzy Imanishiego:

• Ściana i sufit budynku reaktora nr 4 zostały całkowicie zniszczone przez „jakąś eksplozję.”

• „Zbiornik zużytego paliwa znajduje się całkowicie na zewnątrz, poza kontrolą.”

• „Masa betonowa ścian budynków reaktorów ma grubość 1 m. Została całkowicie zniszczona. Wybuchy były potężniejsze niż wynikało to z doniesień rządu.”

Aktualizacja: 11.11. 2011

Koriyama, 31 października – „Japonia w dalszym ciągu usiłuje znaleźć sposób na posprzątanie nuklearnego bałaganu, pogłębiając obawy związane z zagrożeniem zdrowia oraz nieufność wobec rządu,” pisze Yumiko Ono w The Wall Street Journal. W rzeczywistości strategia rządu może zwiększyć rozprzestrzenienie radioaktywnych cząstek: według artykułu, „Niektórzy eksperci twierdzą, iż doraźne, pospieszne oczyszczanie potęguje niebezpieczeństwo dalszego rozprzestrzenienia radiacji.” Ono podaje przykład, iż szkoły „tymczasowo przechowują skażoną glebę w dołach wykopanych na terenie placówek i pokrytych folią.” Kimberlee Kearfott – profesor inżynierii jądrowej Uniwersytetu w Michigan, który uczestniczył w rządowych panelach dotyczących nuklearnego sprzątania – wypowiedział się na temat tej metody „składowania”: „Plastik nie jest trwałą izolacją substancji radioaktywnych. Jeśli przedostaną się one do wód gruntowych i skoncentrują się tam, będzie to gorsze niż skażenie gleby, ponieważ może dojść do szybkiego rozprzestrzenienia izotopów. W USA ten typ płytkich wykopów nie był stosowany od 1960 roku. To zdecydowanie niedobry pomysł.” Urzędnicy w japońskim ministerstwie środowiska „przyznają, że zadanie jest trudne.” W wywiadzie dla TWSJ wiceminister Hideki Minamikawa powiedział: „Nie mamy doświadczenia w tym zakresie. Mówimy tu o ogromnym obszarze. Obecnie nie mamy żadnego rozwiązania, które zapewniłoby, że odkażanie zakończy się sukcesem.”

„Usuwanie promieniowania z Fukushimy wielkim problemem Japonii”

30 października – Operator TEPCO ogłosił, że 28 października rozpoczął budowę nieprzepuszczalnego muru (ŹRÓDŁO: Sankei, MSN) od strony morza, separującego reaktory 1~4. Przedstawiciele firmy mówią, że budowa potrwa 2 lata.Według filmu ‘Bitwa o Czarnobyl’ z 2006 roku, który pojawił się na Discovery Channel, władze radzieckie były bardzo zaniepokojone – nie tylko skażeniem zaopatrzenia wody – ale potężnym wybuchem, który mógł nastąpić, kiedy stopione paliwo jądrowe weszłoby w kontakt z wodą znajdującą się pod reaktorami. Ta eksplozja „zmiotłaby połowę Europy”, powiedział w filmowym wywiadzie przedstawiciel władz – rządy na całym świecie utrzymywały ten fakt w tajemnicy przez dziesiątki lat. Mińsk, położony 320 km dalej, zostałby zrównany z ziemią, a Europa nie nadawałaby się do zamieszkania. Tokio, najbardziej zaludnione miasto świata, znajduje się tylko 250 km od stopionych reaktorów Fukushimy.

Materiał filmowy z audycji internetowej „KontAkt,” nadanej dnia 14 lipca 2011 na kanale OurPlanet-TV. Angielska witryna telewizji OurPlanet: http://www.ourplanet-tv.org/?q=node/287

Tłumaczenie: tokyobrowntabby, z pomocą bloga EX-SKF blog ( http://ex-skf.blogspot.com/).

PROWADZĄCA: „Coraz więcej osób zaniepokojonych jest stanem swojego zdrowia. Poprosiliśmy widzów o zgłaszanie wszelkich nietypowych zmian w ich zdrowotnej kondycji. Oto raporty od widzów. Jest ich mnóstwo.” (Podnosi dwa grube skoroszyty).

GOŚĆ, Mika Noro, prezes organizacji non-profit „Most do Czarnobyla”, która umożliwiła przyjazd do Japonii osobom, które ocalały po katastrofie w Czarnobylu: „Zgłaszane są objawy podobne do tych, jakie pojawiły się u dzieci z Czarnobyla. Doszłam więc do wniosku, że przypadków pogorszenia stanu zdrowia jest faktycznie więcej niż podają oficjalne media. Zaczęłam badać sytuację i odkryłam, że sytuacja jest naprawdę poważna. Wszędzie, gdzie się udaję słyszę historie podobne do przypadków z Czarnobyla. Podobne objawy występują u naszych dzieci.”

PROWADZĄCA: „Zdrowotne szkody, które obserwujemy, nie zostały dotąd odnotowane w mediach nurtu głównego.”

Od 15 min.:30 sek.

GOŚĆ: „Istnieje niezliczona liczba dzieci, które mają takie objawy, jak chociażby uczucie zmęczenia. Jest ono symptomem zaburzeń czynności tarczycy. Podobnie jak obrzęk oczu. Często słyszę od matek, że ich dzieci cierpiały na obrzęk oczu, kiedy bawiły się w skażonych miejscach.”

Od 6 min.:35 sek.

WOLONTARIUSZ: „Nawet kiedy następuje obrzęk tarczycy ich dziecka i trafia ono do szpitala, rodzicom nie mogą zadać lekarzowi pytania: ‘Czy jest to spowodowane radiacją?’”

Od 7 min.: 30 sek.

Dr Nishio z Centrum Badań nad Nowotworami w Hokkaido: „Jeżeli duża liczba osób ma takie same objawy, myślę, że lekarze muszą uznać je za nowe kliniczne objawy kontaktu z małymi dawkami promieniowania. Nie mogą tak po prostu traktować ich jak symptomy pospolitej grypy.

Od 10 min.:45 sek.

GOŚĆ, Mika Noro: „Jeśli idziesz do szpitala i nie jesteś przekonany co do słuszności diagnozy, myślę, że lepiej jest podejrzewać, że twój problem może mieć coś wspólnego z promieniowaniem.”

PROWADZĄCA: „Niektórzy ludzie trafiają do szpitala z poważną biegunką, zdiagnozowaną jako wirusowa, ale później okazało się, że wynik badania na obecność wirusa jest negatywny.”

GOŚĆ: „Podobnie było w przypadku Czarnobyla – ludzie wracali do domów ze szpitala z nierozpoznaną przypadłością. Lekarz nie wiedząc, co ma zrobić aplikuje coraz silniejsze leki i antybiotyki.”

1 listopada – „Rozszczepienie atomów (stan krytyczny reaktora) zachodzi ponownie w reaktorze nr 2, donosi Jiji Press oraz NHK (wersja japońska). „W reaktorze nr 2 dokonano pomiarów ksenonu-133 i 135″. Ten radioaktywny ksenon jest pochodnym produktem uranu-235. Półokres rozpadu ksenonu-133 to 5,2 dnia, a ksenonu-135 to 9 godzin. „Jest to dowód na to, że w reaktorze nr 2 nadal zachodzi reakcja łańcuchowa. Poza tym operator TEPCO rozpoczął wprowadzanie kwasu borowego do reaktora.

1 listopada – EX-SKF: „Wykryty został ksenon rzędu 10 ^ -5 (dziesięć do potęgi minus 5) na centymetr sześcienny,” powiedział na konferencji prasowej dyrektor generalny TEPCO, Junichi Matsumoto. „Ilość jest na tyle poważna, aby stwierdzić, że nie pochodzi z marca.” Zdaniem Matsumoto jest to lokalne, tymczasowe rozszczepianie atomów na małą skalę w reaktorze nr 2. Niektóre możliwe wyjaśnienia wykrycia ksenonu-133 i 135 przedstawiane przez TEPCO: „Neutrony, które istnieją wewnątrz reaktora zderzają się z uranem lub plutonem. Kiur-244, -242 powoduje ‘samoistne rozszczepianie.’ „Trudno zaprzeczyć, że to samo może dziać się w reaktorach nr 1 i nr 3,” przyznał Matsumoto.

„Ponowne rozszczepianie atomów” w reaktorze nr 2 Fukushimy – Jiji, NHK donoszą o wykryciu ksenonu-135 – TEPCO wprowadza kwas borowy

TOKIO, 1 listopada – Według Satoru Tanaki, profesora inżynierii nuklearnej na Uniwersytecie Tokijskim, „Jest możliwe, że w reaktorze zachodzi reakcja jądrowa,” donosi The Wall Street Journal. Japonia mówi, że w elektrowni mógł zostać wyemitowany ksenon.

2 listopada – „Tokyo Electric Power Co wykryło objawy rozszczepienia jądrowego”, pisze Bloomberg, „Co zwiększa ryzyko wystąpienia dalszych wycieków promieniowania”. Artykuł cytuje oświadczenia dyrektora generalnego TEPCO, Junichi Matsumoto: „Biorąc pod uwagę oznaki, to pewne, że ma miejsce rozszczepianie atomów. Jest wysoce prawdopodobne, że podobne reakcje zachodzą w reaktorach nr 1 i nr 3.”

2 listopada – Bloomberg cytuje eksperta, Tetsuo Ito, dyrektora Instytutu Badań nad Energią Atomową Uniwersytetu Kinki: „W stopionym paliwie w reaktorze nr 2 może zachodzić nieprzerwany proces rozszczepienia jądrowego lub ponownego stanu krytycznego.”

2 listopada – Artykuł na temat wykrycia ksenonu i potwierdzonego przez TEPCO rozszczepiania atomów w reaktorze nr 2 zamieścił „The Japan Times.” Autor przytacza Tsuyoshiego Misawę, profesora fizyki reaktorów i inżynierii Instytutu Badań nad Reaktorami Uniwersytetu Kioto: „Jeśli dane TEPCO są prawidłowe, oczywistym jest, że wykryty ksenon-133 i -135 pochodzi z rozszczepienia jądrowego. Taka ilość ksenonu nie zostałaby wykryta, gdyby nie doszło w pewnym zakresie do reakcji łańcuchowej.” Misawa powiedział, że rząd dążył do ‘wyłączenia na zimno’ (cold shutdown) przy założeniu, że nie nastąpi stan krytyczny reaktora. Najnowsze ustalenia wskazują na to, że do ‘wyłączenie na zimno’ jest wciąż bardzo daleko.

„Niebezpieczny rozwój wydarzeń – TEPCO wykrywa, iż w zniszczonych reaktorach elektrowni Fukushima Dai-ichi zachodzi proces rozszczepiania atomów,” Bellona, ​​2 listopada 2011 r.:

Fizyk Bellony, dyrektor wykonawczy, Nils Böhmer:

„Wyraźne potwierdzenie, iż w reaktorze zachodzi reakcja łańcuchowa to bardzo zły znak. Każda trwająca, niekontrolowana reakcja łańcuchowa świadczy o niestabilnym rektorze – przed nami znacznie dłuższy okres zabezpieczania reaktorów.”

„TEPCO: Reaktor mógł osiągnąć stan krytyczny,” NHK, 2 listopada 2011 r.:

Fragment transkrypcji:

Od 0:00

Pracownicy w elektrowni atomowej Fukushima Daiichi rejestrują niepokojące odczyty. Rozszczepianie atomów może zachodzić nieprzerwanie.

Aktualizacja: 9.11.2011

24 października – Ian Thomas Ash przygotował kolejną bardzo ważną serię filmów z Japonii, które teraz dostępne są na witrynie internetowej Discovery Channel.

„W strefie promieniowania: Powrót do Minamisomy,” trzyczęściowa seria

CZĘŚĆ I.

Od 01:45 sek. – Mężczyzna pracujący na stacji benzynowej:

„Burmistrz powiedział nam, żebyśmy się ewakuowali, więc każdy to zrobił. W mieście nie został prawie nikt. Ale kiedy skończyły się ludziom pieniądze, wrócili. Miasto nie pokryje jednak tych kosztów.”

CZĘŚĆ II.

Od 00:45 sek. – Kobieta w schronisku:

„Tsunami było straszne, ale promieniowanie przeraża bardziej. Jesteśmy już leciwi, więc nie sądzę, aby promieniowanie miało na nas większy wpływ. Ale to małe dzieci są tymi, którzy cierpią.”

Od 3:30 – Lider wspólnoty:

„Wierzę, że te elektrownie jądrowe są przestępcami. Cały świat musi wymyślić alternatywę dla energetyki jądrowej. Takich wypadków nie można cofnąć. Ile pokoleń ucierpi przez tę katastrofę? To nasz obowiązek, aby zapewnić, że taki wypadek nigdy się nie powtórzy – poprzez eliminację energii atomowej.”

SZTOKHOLM, 25 października – Nowe badania dotyczące Fukushimy publikowane na łamach pisma „Fizyka i Chemia Atmosferyczna” sugerują, że wbrew twierdzeniom rządu Japonii zbiorniki używane do przechowywania wykorzystanego paliwa jądrowego odegrały znaczącą rolę w uwalnianiu substancji skażającej o długim okresie półrozpadu: cez -137,” sprawozdaje Geoff Brumfiel z Nature.com. Badanie mówi, że zużyte paliwo przechowywane w zbiorniku sekcji nr 4 wyemitowało „ogromną ilość” cezu-137.

„Nowy model pokazuje, że Fukushima wyemitowała 3,5×10 16 Bq cezu-137, prawie dwukrotnie więcej niż oficjalne dane rządowe [1,5×10 16 bekereli] – to połowa emisji z Czarnobyla,” pisze Brumfiel. Lars-Erik De Geer, twórca modeli atmosferycznych ze Szwedzkiej Agencji Badań Obrony w Sztokholmie mówi, że większa liczba jest „oczywiście niepokojąca”. Andreas Stohl, naukowiec atmosferyczny z Norweskiego Instytutu Badań nad Powietrzem w Kjeller, który prowadził badania, uważa, że owa rozbieżność zaistniała, ponieważ szacunki Japonii nigdy nie odnotowały dużych ilości substancji radioaktywnych, które przemieściły się z wiatrem na wschód w kierunku Ameryki Północnej i Europy. „Uwzględnienie promieniowania, które przemieściło się w stronę Pacyfiku jest niezbędne, aby uzyskać rzeczywisty obraz rozmiarów i charakteru katastrofy,” mówi Tomoya Yamauchi, fizyk radiacyjny z Uniwersytetu Kobe.

„Najnowsze analizy przedstawiają także dowody, iż ksenon-133 zaczął uchodzić z Fukushimy Dai-ichi natychmiast po trzęsieniu ziemi, zanim obszar został zalany przez tsunami. Oznacza to, że nawet bez niszczycielskiej powodzi trzęsienie ziemi wystarczyło, aby spowodować szkody w elektrowni.”

„Badania opadu radioaktywnego podwyższają ilość radiacji”

26 października – Dawka promieniowania 2,5 mikrosiwerta na godzinę została wykryta w zeszłym miesiącu na betonowych panelach przeznaczonych do sprzedaży w sklepie w prefekturze Tochigi. Promieniotwórcze osady ściekowe i popiół odpadowy są wykorzystywane w elementach betonowych. „Nasze domy będą radioaktywne szybciej niż myśleliśmy,” pisze Mochizuki, mieszkaniec z obszaru Jokohamy, „Jest bardzo prawdopodobne, że ten rodzaj materiału został rozdystrybuowany na terenie całej Japonii.”

„2,5 mikrosiwerta na godzinę w betonie”

BBC, 24 października 2011, Reportaż.

Od 00:50 sek. -

Reporter: „Opinia zmienia się nawet wewnątrz samej elektrowni.” Anonimowy inżynier Fukushimy: „Jeśli ludzie myślą, że energia jądrowa jest bezpieczna, chciałbym, aby popracowali ze mną jeden dzień…”

Wyniki widm gamma wysokiej i niskiej rozdzielczości próbki gleby z Aizu Wakamatsu, 100 km od elektrowoni Fukushima Daiichi, sugerują obecność skażenia uranem.

„Green Audit Busby Laboratory, Aberystwyth w Wielkiej Brytanii, profesor Chris Busby”

Powierzchniowa próbka gleby pobrana osobiście na parkingu przy kościele w Aizu Wakamatsu w lipcu 2011 roku. Wyniki wykazały obecność wielu nuklidów wymienionych w poniższym zestawieniu.

„Konieczność niezależnej oceny czwartego reaktora,” dr Gordon Edwards, 25 października 2011 r.:

„W swoim ostatnim blogowym tekście, zatytułowanym ‘Czwarty reaktor i przeznaczenie Japonii’, Akio Matsumura poprawnie identyfikuje zbiornik zużytego paliwa w sekcji nr 4 jako najpoważniejsze zagrożenie dalszymi potężnymi emisjami radioaktywnymi w elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi.”

„Czwarty reaktor i przeznaczenie Japonii,” Akio Matsumura, 29 września 2011 r.:

„Wraz z wieloma wybitnymi naukowcami, zwracamy uwagę na niepewną sytuację czwartego reaktora jądrowego, który zawiera 1535 prętów paliwowych w zbiorniku / basenie znajdującym się na drugim piętrze, na zewnątrz zbiornika osłonowego (containment vessel) reaktora. Jeśli pręty paliwowe wypadną na podłoże nastąpi katastrofa, zmusi ona do zamknięcia Tokio i Jokohamy, tworząc gigantyczną strefę ewakuacji. Wszyscy naukowcy z którymi rozmawiałem są zdania, że w przypadku rozpadu konstrukcji znajdziemy się w sytuacji, która wykroczy poza dotychczasowy zasięg nauki. Los Japonii ulegnie drastycznej zmianie, a katastrofa z pewnością naruszy bezpieczeństwo krajów sąsiednich i reszty świata pod względem zdrowia, migracji i geopolityki. Japoński rząd powinien niezwłocznie stworzyć niezależny zespół, który dokona oceny integralności strukturalnej zbiornika oraz jego konstrukcji podtrzymującej. Ma to znaczenie priorytetowe: bezpieczeństwo konstrukcji jest sprawą kluczową dla przyszłości kraju.”

Fragmenty z artykułu Asahi Shimbun z dnia 24 października: „Materiały promieniotwórcze dotarły do Kanto dwiema trasami”

„Hiromi Yamazawa, profesor radiologii środowiskowej Uniwersytetu w Nagoi, powiedział, że pierwsza radioaktywna chmura przemieściła się przez prefekturę Chiba i zwróciła na północ, do prefektury Gunma między wieczorem 14 marca i popołudniem 15 marca. Duże ilości materiałów radioaktywnych zostały uwolnione w tym okresie częściowo dlatego, że rdzeń reaktora nr 2 w elektrowni Fukushima został odsłonięty. „Ziemia prawdopodobnie została skażona po tym jak chmura spadła na ziemię z deszczem lub śniegiem,” powiedział Yamazawa, dodając, że zachodnia prefektura Saitama oraz zachodnie Tokio także uległy skażeniu.”

PARYŻ, 27 października – „Mamy tu do czynienia z największym wywołanym przez człowieka, jednorazowym wprowadzeniem radionuklidów do środowiska morskiego, jakie kiedykolwiek zaobserwowano,” poinformował w komunikacie prasowym Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Jądrowego (IRSN), czytamy w sprawozdaniu AFP. „Znaczne zanieczyszczenie wody morskiej u wybrzeży Fukushimy, w pobliżu uszkodzonej elektrowni, może utrzymać się przez długi czas,” ze względu na nieprzerwany spływ skażonej deszczówki z otaczającego obszaru.

„Nuklearne skażenie morza z Fukushimy największe w historii”

KORIYAMA, 27 października – lokalny kanał TV w prefekturze Fukushima poinformował o bardzo wysokiej dawce promieniowania wykrytej przed „jedną z głównych stacji kolejowych w północnej Japonii” zlokalizowaną w Koriyamie. „Skażenie radioaktywne znajduje się krzakach rosnących przed stacją. Kolor drzew uległ zmianie.” Dawka promieniowania osiągnęła wysoki poziom 80 mikrosiwertów na godzinę; pomiar dokonany wcześniej przez personel stacji wykazał 120 mikrosiwertów na godzinę. Dziennikarka ostrzega, aby nie zbliżać się do tego obszaru.

„120 mikrosiwertów na godzinę przy stacji Koriyama”

„Władze Kashiwy proszą o pomoc w dekontaminacji ‘gorącego miejsca’,” Daily Yomiuri, 28 października 2011 r.:

„Radiacyjne gorące miejsce w Kashiwie nadal nie zostało poddane dekontaminacji tydzień po wykryciu promieniowania 57,5 mikrosiwertów na godzinę”, donosi The Daily Yomiuri. Miasto twierdzi, że nie jest w stanie poradzić sobie z tak wysokim poziomem promieniowania. „Po wybuchu kryzysu nuklearnego chmury zawierające cez rozprzestrzeniły się na ogromnym obszarze, powodując stosunkowo wysoki poziom napromieniowania w wielu miejscach metropolitalnego obszaru Tokio,” wyjaśnia Yomiuri.

27 października – Na konferencji prasowej operator TEPCO ogłosił, że 31-letni pracownik Fukushimy miał atak serca podczas pracy w reaktorze nr 1. Mężczyzna został wysłany do izby pogotowia zlokalizowanej obok reaktorów nr 5 – 6 i pozostaje w szpitalu. W zakładzie przebywał zaledwie od 2 tygodni.

„31-letni pracownik Fukushimy wysłany do medycznej izby ratunkowej”

28 października – „Minister Zdrowia Yoko Komiyama ogłosił w piątek, iż rząd obniży dopuszczalną ilość promieniowania w produktach żywnościowych z 5 milisiwertów rocznie do 1, ale niektórzy eksperci są zdezorientowani,” pisze „The Japan Times”. „Obecny limit 500 bekereli na kilogram promieniowania w mięsie, rybach i warzywach także ma zostać obniżony do jednej piątej w kwietniu.” Nadchodząca zmiana jest pożądana, ale dlaczego spożywanie jedzenia skażonego 500 Bq/kg cezu jest „bezpieczne” obecnie, a za sześć miesięcy już nie? I dlaczego niektórzy eksperci są nadal zdezorientowani? „Eksperci kwestionują fakt skupienia wyłącznie na wewnętrznym skażeniu jedzeniem i piciem, przy jednoczesnym ignorowaniu skażenia zewnętrznego materiałami radioaktywnymi, takimi jak opad znajdujący się na ziemi, dachach i w rowach. „Nie potrafię wymyślić powodu, dla którego zdecydowali się tym razem pominąć we wniosku skażenie zewnętrzne jako czynnik,” powiedział dr Eisuke Matsui, który kieruje Instytutem Medycyny Środowiskowej Gifu.”

„Panel obniża dopuszczalny limit promieniowania w żywności”

TOKIO, 28 października – 110 mikrosiwertów na godzinę wykryto w okręgu Setagaya.

„W okręgu Setagaya, Tokio, burmistrz zorganizował o 10 wieczorem – w trybie nagłym – konferencję prasową,” czytamy w raporcie. W jej trakcie ogłoszono, iż w pobliżu supermarketu „Powerlarks Setagaya” wykryto 110 mikrosiwertów na godzinę.

„Ilość cezu-137, który trafił do morza była 30 razy większa niż przedstawił to operator elektrowni TEPCO: raport” Kyodo, 29 października 2011 r.:

Ilość radioaktywnego cezu-137, która wypłynęła do Pacyfiku po rozpoczęciu kryzysu nuklearnego w Japonii, prawdopodobnie blisko 30 razy przekroczyła wartość podaną w maju przez Tokyo Electric Power Co, stwierdza niedawny raport francuskiego instytutu badawczego. Instytut Ochrony Radiologicznej i Bezpieczeństwa Jądrowego powiedział, że ilość izotopu, która spłynęła do oceanu z elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi w okresie między 21 marca i połową lipca szacuje się na 27,1 biliardów bekereli. Biliard odpowiada 1000 bilionów. [...] Ilość wprowadzonej radiacji jest bezprecedensowa. Ale Instytut ostrzega, że jej duża część pozostanie w wodach u wybrzeży prefektury Fukushima.

„Uniwersytet Hokkaido stwierdził, że istnieje możliwość wystąpienia w kolejnego trzęsienia ziemi w północnej Japonii o sile 9.0″

Badacze poinformowali, że przechwycili takie samo echo trzęsienia – 89.9MHz – jak to, które zarejestrowali przed wydarzeniami z 11 marca. Według raportu uniwersytetu do trzęsienia może dojść w okresie grudzień – styczeń. (…) Fukushima wciąż znajduje się na krawędzi.

30 października – Jod-131 wykryto w kilku próbkach ryżu pobranych pod koniec października: rezultaty Obywatelskiej Stacji Pomiarów Radioaktywności.

Inne przypadki wykrycia jodu-131:

Ponowny stan krytyczny reaktora? Jeden z głównych dzienników Japonii donosi o wykryciu jodu-131 w Tokio, Kawasaki – 18 października

Reakcja łańcuchowa może zachodzić nieustannie – jod-131 wykryto w Nagasaki, Miyagi (wykresy)- 3 października

http://exignorant.wordpress.com/2011/04 ... ane-14-04/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 27 lis 2011, 01:35 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Istnieje ryzyko potężnej eksplozji hydrowulkanicznej w Fukushimie
admin, sob., 2011-11-26 11:22




Jeden z konstruktorów reaktora 3 znajdującego się w uszkodzonej elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi to Uehara Haruo. Jest to były rektor Uniwersytetu Saga, osoba powszechnie szanowana i wybitny specjalista w branży.

W wywiadzie stwierdził on, że tak zwany "chiński syndrom" jest po prostu nieunikniony. Powiedział, że biorąc pod uwagę osiem miesięcy, jakie minęły od 11 marca nie widać tam jakiejś poprawy sytuacji i wydaje się oczywiste, że topiące się paliwo stopiło betonowy fundament reaktora. W takiej sytuacji następstwem może być zagłębienie się reaktora w ziemię.

Nazwa "chiński syndrom" upowszechniła się w 1979 roku, kiedy na ekrany wszedł film na temat awarii w elektrowni jądrowej, która mogłaby hipotetycznie spowodować przejście reaktora aż do Chin. Wydaje się, że jest to fizycznie nie możliwe, ale ze względu na to, że zaledwie dwa tygodnie po premierze filmu doszło do awarii zasilania w amerykańskiej elektrowni atomowej Three Miles Island, zwrot "chiński syndrom" upowszechnił się dla zobrazowania skutków roztopienia fundamentów reaktora.

Profesor Haruo dodaje, że przenikający warstwy ziemi reaktor oraz topiące się paliwo skazi wody gruntowe oraz samą glebę. Oczywiście pogłębi to skażenie środowiska morskiego.

Obrazek

Co więcej, jeśli wody gruntowe będą podgrzewane przez długi czas może dojść do potężnej eksplozji hydrowulkanicznej. Naukowiec na zakończenie ostrzegł, że bardzo wiele radioaktywnych szczątków rozprzestrzenia się po oceanie. Tony szczątków docierają już do Wysp Marshalla.

Źródło: http://fukushima-diary.com/2011/11/arch ... explosion/

http://zmianynaziemi.pl/wideo/istnieje- ... fukushimie

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 29 lis 2011, 22:09 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Operator elektrowni Fukushima Daiichi już w 2008 roku zignorował ostrzeżenia przed tsunami
admin, wt., 2011-11-29 17:16




Jak poinformowały japońskie media,TEPCO, czyli Tokyo Electric Power odrzuciło raport ostrzegający, że elektrownia jądrowa Fukushima Daiichi może być narażona na katastrofalne dziesięciometrowe tsunami.

TEPCO zignorowało ostrzeżenie i odmówiło rozpatrzenia potrzeby wzmocnienia ochrony ze strony powodzi od strony morza. Managerowie w 2008 roku uznali za nierealistyczne zagrożenie ze strony tak wielkiego tsunami, jakie przyszło w marcu tego roku.

Raport wspominał o możliwości wystąpienia fali do 10 metrów a przyszło 14 metrów wody, co unieruchomiło skutecznie systemy awaryjne. Publikacje tych rewelacji zbiegają się z informacją na temat odwołania aktualnego zarządzającego Fukushimą, Masao Yoshida. W komunikacie korporacja poinformowała, że pan Yoshida musi się skupić na zdrowiu i poddać procedurom medycznym niezwiązanym z napromieniowaniem.

Yoshida był jedną z osób odrzucających raport z 2008 roku. Uważa się, że jego dymisja jest konsekwencją tej sprawy. To on podobno wbrew dyrekcji TEPCO zgodził się na pompowanie wody morskiej w celu chłodzenia przegrzewających się prętów paliwowych. Dostał za to reprymendę, ale część specjalistów przyznała, że ta operacja uchroniła nas przed katastrofą większego kalibru.

Yoshida od wypadku w marcu wypowiedział się publicznie raz, na początku listopada, kiedy stwierdził, że sytuacja w Fukushimie poprawiła się na tyle, że można już mówić o sprowadzeniu reaktorów do stanu zimnego wyłączenia na koniec tego roku. Dodał jednak "Podczas pierwszego tygodnia kryzysu, kilkanaście razy myślałem, że umrę"

Czterdziestoletnia elektrownia była wybudowana z założeniem przetrwania tsunami o wielkości do 6 metrów.

Źródło: http://www.guardian.co.uk/world/2011/no ... sfeed=true

http://zmianynaziemi.pl/wideo/operator- ... ia-tsunami

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 10 gru 2011, 10:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Aktualizacja 28 listopada 2011:

źródło

„Minęło ponad 8 miesięcy od katastrofy elektrowni atomowej w Fukushima. Choć wiele wskazuje na to, że nie była to zwykła katastrofa, lecz kolejna operacja fałszywej flagi, zmierzająca do wyludnienia Ziemi, to trudno jest to udowodnić bazując na szczątkowych i niesprawdzonych informacjach, które mogą być celowo puszczane by skompromitować alternatywnych mediów. Dlatego warto się skupić na faktach. A te są zatrważające. Ponieważ temat nie będzie wygasał, wręcz przeciwnie, czekają nas coraz gorsze wieści odnośnie skażenia spowodowanego katastrofą w elektrowni Fukushima, postaram się co jakiś cza publikować informacje o aktualnej sytuacji w Japonii i na świecie. Dzisiaj pierwsza dawka.

Możliwy „chiński syndrom” – projektant reaktora nr. 3 ostrzega przed wielką eksplozją

•China syndrome inevitable says architect of Fukushima Reactor No. 3
Ta informacja ukazała się 19 listopada na blogu Fukushima Diary. Uehara Haruo, były rektor Uniwersytetu Saga, który był projektantem reaktora nr. 3, oświadczył, że tłumaczenia TEPCO, firmy zarządzającej elektrownią, odnośnie tego co się dzieje, nie mają sensu. Uważa on, że nastąpi tzw. „chiński syndrom” czyli wtopienie się stopionego paliwa nuklearnego w ziemię, a następnie opadanie wgłąb. Po 8 miesiącach musiało już nastąpić przetopienie obudowy reaktora. Takie paliwo musi napotkać wkrótce żyłę wodną, i po odpowiednio długim okresie nagrzewania, nastąpi eksplozja hydrowulkaniczna. Spowoduje ona bardzo poważne skażenie gleby oraz oceanu na dużej powierzchni.
Podobnego zdania jest radiobiolog dr Ian Fairlie, były sekretarz naukowy rządu brytyjskiego oraz doradca naukowy Parlamentu Europejskiego. Już w lipcu w programie dr Caldicott, uznał, że paliwo musi się przetopić przez dolną obudowy, a ponieważ pod elektrownią nie brakuje pokładów wody gruntowej, to musi nastąpić zetknięcie z nią, co spowoduje natychmiastowe uwolnienie się dużej ilości pary i jej eksplozja.
„Chiński Syndrom” był tematem filmu katastroficznego z 1979 roku o tym samym tytule (zob. trailer: http://www.youtube.com/watch?v=6PJ-BzXAN1c)

Pracownik elektrowni – „Nic już nie możemy zrobić”

•Fukushima Worker: Nothing left we can do…
Informacji tych nie znajdziesz w codziennej prasie – okazuje się, że TEPCO, firma która zarządza ruinami elektrowni, redukuje liczbę pracowników, gdyż nie ma już żadnej możliwości powstrzymania ciągnącej się katastrofy. Jedyną formą powstrzymywania wycieków byłoby sprawdzanie ciśnienia w obudowach reaktorów, wykrywanie miejsc wycieków skażonej wody i ich powstrzymywanie, jednak nie wiadomo jak to zrobić. Wnętrza reaktorów, szczególnie nr. 3, są tak skażone, że żaden człowiek nie jest w stanie do nich wejść. Można jedynie analizować gaz z wnętrza kontenerów. Ludzie mogą jedynie wykonywać takie czynności jak oczyszczanie ze śmieci, usuwanie zniszczonych fragmentów budynków czy kontrola systemów oczyszczania wody.

Radioaktywny cez znajduje się już w całej Japonii

•Cesium from Fukushima plant fell all over Japan




Jest już potwierdzone, że radioaktywny cez-134 z reaktora nr. 1 elektrowni Fukushima, opadł na grunt we wszystkich 45 prefekturach Japonii. Ministerstwo nauki stwierdziło, że występują nawet nawet w Okinawie, 1700 kilometrów od Fukushimy. Jest to wynik kumulacji opadów pyłu. Pomiary zaraz po katastrofie 11 marca, nie wykazywały skażenia w innych prefekturach niż Fukushima.
Największe skażenie cezem-34 i cezem-137,odnotowano w prefekturze Ibaraki w mieście Hitachinaka. Wynosiło ono 40801 bekereli na metr kwadratowy. Kolejne w prefekturze Ymagata – 22570 bq/m2, potem w Tokio w Shinjuku Ward – 17354 b/m2.
W stolicy Japonii odnotowano opad dużej ilości pyłu radioaktywnego, lecz akumulacja cezu w glebie jest niewielka, prawdopodobnie z uwagi na dużą powierzchnię, którą zajmują drogi i chodniki, skąd deszcz i wiatr z łatwością usuwają skażone cząstki. W okolicznych miejscowościach skażenie gleby jest o wiele gorsze.
Sytuacja wygląda znacznie lepiej w zachodniej Japonii – np. w prefekturze Kumamoto zanotowano tylko 0,378bq/m2. W Osace też niewielkie – 18,9bq/m2.
Jak silne jest skażenie pokazuje porównanie z poprzednimi latami. I tak w prefekturze Ibaraki jest ono większe od kumulatywnego skażenia rocznego w 2009 roku 970 tysięcy razy!
Skażenie w poprzednich latach pochodziło głównie z testów nuklearnych i zawierało gównie cez-137 o czasie połowicznego rozpadu 30 lat. Było ono niewielkie, poniżej 1bq/m2. W chwili obecnej dochodzi cez-134 o czasie połowicznego rozpadu 2 lata.
Ministerstwo nauki opublikowało mapy lotnicze skażenia cezem w 4 prefekturach – Aomori, Ishikawa, Fukui i Aichi. W żadnej z nich skażenie nie przekracza 10 tys bq/m2, wartości, która definiuje strefę skażoną wypadkiem nuklearnym. Potwierdza to tezę, że opady radioaktywne dotarły na zachód tylko do granicy z prefekturami Miyagi and Iwate. Granicę stanowiły góry, które spowodowały jednocześnie spiętrzenie skażenia w innych regionach – poprzez deszcz i inne czynniki. Do końca roku badania lotnicze obejmą 22 prefektury. Pozostałe prefektury zostaną objęte badaniami w przyszłym roku.
Należy dodać, że powietrze też jest skażone, np. w prefekturze Ibaraki wynosi 0,14 mikrosiwerta na godzinę, co jest równoważne granicy bezpieczeństwa ustalonej międzynarodowymi normami, która wynosi 1 milisiwertów rocznie.

50 miliardów bekereli dziennie spływa jedną rzeką do oceanu

•River near Fukushima … over 50 billion bq..
Wspólne badania uniwersytetów w Kyoto i Tsukuba ujawniły, że rzeka Abukumagawa płynąca przez prefekturę Fukushima jest poważnie skażona. Codziennie spływa nią 52,4 miliardów bekereli promieniotwórczości, która jest w radioaktywnym cezie.
Oznacza to, że w ciągu tylko dwóch dni ilość radioaktywnego cezu, która w ten sposób spływa do oceanu, przekracza całkowitą ilość w kwietniu TEPCO wypompowało ze skażonej elektrowni.
Zbadano też skład skażenia radioaktywnego wody – cez-137 daje 29,1 miliarda bekereli, a cez-134 23,4 miliarda bekereli. Pośrodku rzeki, w pobliżu miasta Date skażenie dzienne wynosi 92,5 miliarda bekereli cezu-137 i 83,8 miliarda bekereli cezu-134.
Badania wykazują, że skażenie jest spowodowane zmyciem opadłego cezu opadami, które spływają następnie do rzeki. Skażenie rzeki może się jeszcze zwiększyć w procesie dekontaminacji oraz przygotowywania pól ryżowych do zasiania.

Brakuje chętnych do oczyszczania domów w prefekturze Fukushima

•Mainichi: Decontamination workers not showing up, worried about health…
Proces oczyszczania skażonych domów może potrwać dłużej niż przewidywano. Ilość firm chętnych do przeprowadzenia dekontaminacji spadła z 33 do 2. Powodem jest przede wszystkim obawa skażenia radioaktywnego. Jak wykazują pomiary, poziom radioaktywności nie spada.
Oczyszczanie rozpoczęło się 18 października w dystrykcie Onami 35 mil od elektrowni. W planie było oczyszczenie 367 domów do końca roku, ale już wiadomo, że nie uda się tego zrealizować. Wszystkie firmy czyszczące, z wyjątkiem dwóch, zrezygnowały z pracy, z uwagi na zagrożenie zdrowia swoich pracowników.
Mieszkańcy mieli nadzieję wprowadzić się do domów przed pierwszym śniegiem, jednak będzie to raczej niemożliwe. Testowe pomiary oczyszczania wskazują na następujący spadek promieniowania:
70% przed wejściem, 70% na parkingach, 30% na dachach, 25% na asfalcie w podwórkach, 22% na drugim piętrze wewnątrz domów.
W Mainichi, gdzie też prowadzone jest oczyszczanie, problemem są kolejne skażenia. Każdy deszcz przynosi nową falę skażeń i, jak się okazuje, po dekontaminacji poziom skażenia jest wyższy niż przed. To zjawisko jest szczególnie widoczne w terenach górskich, praktycznie po każdym deszczu trzeba przeprowadzać oczyszczanie z radioaktywności. W dystryktach Onami i Watari po oczyszczeniu w lipcu i sierpniu, nastąpił wzrost radioaktywności – w jednym przypadku z 3,67 do 4,63 mikrosiwertów na godzinę. Problemem są tu prawdopodobnie lasy, które pochłaniają wodę, a ta następnie spływa do studzien.”



———————————————————————-

Pomiar został wykonany metodą zalecaną przez niezależnych badaczy amerykańskich – woda pochodzi z przedniej szyby samochodowej. Zmoczony kawałek papieru wykazuje bardzo wysoki poziom skażenia. Ciekawe jest to, że występuje to tylko w przypadku deszczów z północy, gdzie jest pustynia. Autor pomiarów twierdzi, że kolejne pomiary wykazują coraz większe skażenie. Maksymalny pomiar w tym przypadku wykazał 5,49 mikrosiwertów/godz, ale inne pomiary wykazały nawet 8,5 mikrosiwerta/godz. Skażenie nie trwało długo, po 11 godzinach poziom spadł do normalnego, co wskazuje na to, że przyczyną są izotopy o krótkim czasie rozpadu. Dowodzi to też tego, że nie są to opady z chmur skażonych przez Fukushimę. Czyżby Australijczyków depopulowano za pomocą skażonych smug chemicznych? A może Australijski rząd testuje broń jądrową?

St. Louis, Missouri – 270 krotnie większe skażenie ponad normę

•2.76 mR/hr Fukushima Rainfall in Saint Louis Missouri on 10/17/11
•http://www.potrblog.com/
Nie można mieć wątpliwości, że pomiar jest wiarygodny, chyba że dokonujący go z premedytacja skaził czymś wodę na oknie samochodu, z której pobrano próbkę. Ponieważ podobne obserwacje są dokonywane przez innych użytkowników YouTube można być pewnym, że w USA są radioaktywne deszcze. Sytuacja wcale się nie poprawia, wyniki pomiarów wskazują na to, że kolejne deszcze są coraz bardzie skażone. Deszczówka wnika w ziemię powodując skażenie wód gruntowych, warzyw, owoców i zwierząt, które to spożywają.
Warto by przeprowadzić podobne pomiary w Polsce. Sytuacja na pewno nie będzie tak zła jak w USA, ale z dużą dozą pewności można założyć, że skażenie promieniotwórcze nas nie ominie.

Skażenie z opadów deszczu 2.7 mR/hr jest najwyższe jakie autor kanału kiedykolwiek zanotował.

Prof. Chris Busby: suplementy mogą zablokować efekty promieniowania. Bałtyk jest skażony

Do dokładnego tekstu odsyłam do opisu pod nagraniem na YouTube. tu skrót:
Były sekretarz naukowy Europejskiego Komitetu d.s. Zagrożenia Radiologicznego, prof. Chris Busby ostrzega, że skażenie radioaktywne na terenie Japonii jest bardzo poważne. Szczególnie groźne są izotopy uranu, plutonu i stront-90. Zaleca natychmiastową ewakuację, w pierwszej kolejności dzieci. Powierzchnia gruntu jest skażona w wysokim stopniu – pokazują to pomiary filtrów powietrza w samochodach. To skażenie dostaje się do organizmów poprzez wdychanie pyłu. Jeśli niemożliwa jest ewakuacja, to zalecana jest redukcja radionuklidów, które mogą się dostać do DNA. Można to osiągnąć poprzez zwiększenie koncentracji wapna w organizmie. Wapno stabilizuje bowiem fosforanowy szkielet DNA (phosphate backbone), utrzyma poziom równowagi radionuklidów takich jak stront, uran i pluton.
W podobny sposób blokuje się przedostawanie radioaktywnego jodu do organizmu poprzez nasycenie tarczycy zwykłym jodem.Tabletki z wapnem i magnezem można dostać w zwykłych sklepach bez recepty i są całkowicie bezpieczne. Dawka dla dorosłego wynosi 800mg wapna i 350mg magnezu dziennie. Dla dziecka dawki są proporcjonalnie mniejsze w zależności od jego wagi. Jedno jest pewne – możesz w ten sposób uratować życie.
Pojedyncza dawka promieniowania powyzej 2000 milisiwertów (200,000 miliremów) powoduje poważne komplikacje zdrowotne. Prof. Busby monitoruje to co się dzieje w Anglii – wykrytych tam po katastrofie Fukushima izotopów plutonu było tak mało, że praktycznie nie ma zagrożenia dla zdrowia. Morze Irlandzkie i Aberystywth są skażone w części północnej, z uwagi na tzw. efekt Sellafield.
Najbardziej skażonym morzem na świecie jest Bałtyk, który zawiera dużo cezu-137 po katastrofie w Czarnobylu, opadach z broni nuklearnych oraz ze szwedzkiej elektrowni atomowej Studsvik. Radioaktywność wody w Bałtyku wynosi 100,000 Bq/m2.

Choroba radiacyjna obniżająca odporność się rozszerza

•Fukushima: Immune-destroying radiation sickeness spreads
Tokijska gazeta Shinbun donosi, że w mieście Koriyama w prefekturze Fukushima, 50 km od elektrowni atomowej, u wielu dzieci występują krwawienia z nosa, rozwolnienia i utrata energii.
jak przykład podana jest 6-letnia dziewczynka, która krwawiła z nosa codziennie przez 3 tygodnie kwietnia. Przez tydzień krwawienia występowały z obu dziurek. Jej 2 letni braciszek też krwawił od końca kwietnia aż do maja. Trudno ocenić czy to krwawienie wynikało ze zwiększonego poziomu promieniowania, czy też np. z pyłków kwiatowych. Aby to ustalić należałoby zrobić testy na zawartość białych ciał we krwi. Lekarze zalecają regularne badania i gromadzenie danych na ten temat.
Promieniowanie jonizujące ma zgubny efekt na system immunologiczny organizmu, szczególnie w przypadku pochłonięcia dużych dawek w krótkim okresie czasu. Pierwszym charakterystycznym objawem jest duża utrata limfocytów. Zaburzony zostaje też balans flory bakteryjnej wewnątrz przewodu pokarmowego, co w efekcie może spowodować bakteremię, której skutkiem może być śmierć.
Organizm nie potrafi się bronić przed skażeniami szkodliwych mikroorganizmów, co może prowadzić do zabójczych infekcji.
Odporność immunologiczna może być też poważnie osłabiona w przypadku gdy napromieniowanie nastąpi na krótko przed wstrzyknięciem antygenu. Natomiast długotrwałe promieniowanie o niskim natężeniu nie powoduje zauważalnego spadku odporności immunologicznej. Czynne uodpornianie powinno mieć miejsce na długo przed napromieniowaniem organizmu, a po skażeniu dużymi dawkami należy natychmiast podjąć odpowiednie leczenie.

Tajemnicza choroba zabija foki na Alasce

•http://old.news.yahoo.com/s/theweek/20111017/cm_theweek/220398
Nieznany wirus powoduje u fok obrączkowanych (ringed seal) liczne rany krwawiące. W lipcu znaleziono pierwsze martwe na arktycznym wybrzeżu Alaski, od tego czasu ilość zdechłych fok się tylko powiększa. Przypuszcza się, że choroba powodowana jest przez nieznany wirus. Objawia się powstawaniem ran krwawiących na płetwach, utratą futra oraz podrażnieniem skóry w okolicach nosa i oczu.
Foki obrączkowane zazwyczaj nie wypływają na brzeg, zatem samo ich pojawienie się tam jest dziwne.
Wiadomo, że jak na razie zdechło 46 fok, a kolejne 150 choruje. Przypuszcza się, że chorych może być 600 sztuk gatunku który już jest zagrożony, bowiem ocenia się, że ilość fok w całym Pacyfiku wynosi tylko 100,000. Tajemnicze zjawisko jest obecnie badane.
W artykule nie rozpatruje się w ogóle możliwości skażenia radioaktywnego, na które foki mogą być szczególnie wrażliwe. źródło

http://kefir2010.wordpress.com/fukushima-aktualizacje/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 10 gru 2011, 18:08 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
W Fukushimie rozważa się zrzut części skażonej wody do oceanu
2011-12-10 09:20




Operator uszkodzonej elektrowni atomowej w Fukushimie rozważa zrzut, jak twierdzi, częściowo przetworzonej wody do oceanu. To spotkało się w Japonii z protestami zrzeszonych grup rybaków.

Tokyo Electric Power, twierdzi, że brakuje już miejsca w pojemnikach składujących wodę używaną w procesach technologicznych wewnątrz zakładu. Dodatkowo sytuację pogarsza napływ wód gruntowych, które zabierają miejsce na tego typu odpady.

Odpowiedzialni za to zagadnienie twierdzą, że są podejmowane próby zwiększenia ilości basenów na przepracowaną, skażoną wodę, ale nie można tego traktować, jako składowiska bezterminowego.

Już w marcu zakład ma osiągnąć pojemność umożliwiającą składowanie około 155 000 ton tego odpadu. Aktualnie TEPCO zwróciło się do Rządu z prośbą o wyrażenie zgody na uporanie się z częścią radioaktywnej wody. Odpowiednia komisja rządowa do spraw atomistyki bada aktualnie wykonalność takiego zrzutu do morza.

Pozwolenie na taki bezprecedensowy krok będzie regresem w stosunku do wcześniejszych zapewnień jakoby nowe technologie odkażania wody sprowadzone z USA i Francji są wystarczające do poradzenia sobie z duża ilością przyrastającego odpadu.

Dziesiątki tysięcy ton wody skażonej promieniowaniem nagromadzono w zakładzie z powodu wykorzystywania jej do chłodzenia będących w rozsypce reaktorów i znajdującego się w nich paliwa.

Szacuje sie, że już 10 000 ton takiej radioaktywnej wody znalazło się w oceanie, aby zrobić miejsce dla tej bardziej skażonej. Wzbudziło to ostrą krytykę ze strony sąsiadów Japonii a zwłaszcza Korei Południowej i Chin.

Źródło: http://www.reuters.com/article/2011/12/ ... 8M20111209

http://zmianynaziemi.pl/wideo/w-fukushi ... ody-oceanu

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 14 gru 2011, 01:15 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Obrazek
REUTERS/KIM KYUNG-HOON

Urzędnicy w kombinezonach ochronnych sprawdzają stopień napromieniowania chłopca ewakuowanego z okolic zniszczonej elektrowni atomowej w Fukushimie

Mina dziecka wyraża wszystko, czego dorośli nie potrafią zrozumieć...by zapobiec

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 06 sty 2012, 19:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Krzysztof Puzyna

Asse, góra się zapada

Jednym z najbardziej poruszanych tematów politycznych w Niemczech są akcje ludności i dyskusje o radioaktywnych odpadach w składowisku Asse.
W Asse chodzi:

1. O eksperymentalne składowisko odpadów radioaktywnych Asse w Wolfenbüttel.

2. O Sigmara Gabriela (SPD), którego okręg wyborczy jest w okolicach Asse.

3. O około 3,7 mld Euro kosztów (wg oszacowań z roku 2010 odpowiedzialnego ministra Norberta Röttgen z CDU) dla wydobycia odpadów i ponownego ich składowania w bezpieczniejszym miejscu.

4. O akcje mieszkańców z okolicy Asse. Minister środowiska Röttgen chce zaoszczędzić pieniądze. Zaczął, więc publiczną dyskusję o sytuacji "alarmowej i wyjątkowej", która by mu pozwoliła zalać składowisko materiałów radioaktywnych rozcieńczonym betonem, w domyśle by tanio, ale nieodpowiedzialnie załatwić problem.. Rzeczoznawcy jednak mówią, że będą się tworzyć gazy oraz radioaktywne odpady będą wypierane przez beton i ługi do góry skażając zasoby wodne i w rezultacie doprowadzając do skażenia całej biosfery.

5. O dodatkowe zastraszające mieszkańców wyniki z jesieni 2011 rutynowo przeprowadzanych przez niemiecki urząd zdrowia statystyk występowania raka. Okazuje się, że w okolicach Asse nastąpił 3 -krotny wzrost białaczek, a u kobiet dodatkowo 4-krotny wzrost raka tarczycy w stosunku do średniej niemieckiej. Ale naukowcy uspokajająco - nie widzą, czy nie potrafią lub nie mają pozwolenia dla związania przyczynowego 300-400 procentowego podwyższenia występowania przypadków raka z odpadami radioaktywnymi składowanymi 900 metrów pod ziemią.

Röttgen: nikt nie wie co tam się naprawdę znajduje

Rozwijając temat: od roku 1965 do roku 1978 w Asse były składowane, oficjalnie słabe odpady radioaktywne. W praktyce okazało się, że odpowiedzialne towarzystwo badające zachowanie się przechowywanych w stalowych beczkach materiałów radioaktywnych w składowisku o wcześniejszej nazwie "Forschungszentrum Karlsruhe", a przy rozwiązaniu występującej pod nazwą "Helmholtz-Gesellschaft" nie protokołowało składowania lub protokoły zniszczyło. Dlatego dzisiaj nikt nie wie, co leży w Asse. Firmy składowały w Asse średnie i silne odpady radioaktywne oraz różne do dzisiaj niezbadane trucizny przemysłowe. Nie było faktycznie w tym niby doświadczalnym i "naukowym" składowisku kontroli!

Towarzystwo naukowe było krytykowane, ale utrzymywało się w zarządzie składowiska i przy dotacjach, stosując trik rozwiązywania się i ponownego zawiązywania się pod nową nazwą. W 1991 roku w kwietniu okazało się, że od 23 lat składowisko było zalewane żyłami wodnymi, które utworzyły żrące ługi potasowo-sodowe, intensywnie korodujące beczki z odpadami. W 1995 instytut do badań składowiska (GSF-Institut für Tieflagerung) musiał się rozwiązać, gdyż skończyły się środki finansowe. Ostatnią nazwą towarzystwa badawczego było "Helmholtz Zentrum München (HMGU)". W 1992 roku zakończono prace badawcze. Aby zamknąć składowisko zmieniono przyporządkowanie składowiska z prawa górniczego na prawo atomowe. Kierownictwo przejęło Ministerstwo Środowiska, a w nim prezydent BfS -Urzędu dla Ochrony przed Promieniowaniem Wolfram König.

Jak Sigmar Gabriel (SPD) został Ministerem Środowiska to okazało się, że nie można składowiska zamknąć, gdyż sztolnie są zalane, pojemniki z odpadami przeżarte i całe składowisko grozi zawaleniem i skażeniem środowiska. Powstała decyzja o wydobyciu odpadów i wywiezieniu ich do nowego miejsca w byłej kopalni rudy żelaza "Schacht Konrad" w Salzgitter. Aktualnie okazuje się, że chodzi o przynajmniej 126000 beczek z radioaktywnymi odpadami. W sumie odpadów ma być ponad 100000 ton, to znaczy pojemność składowiska "Schacht Konrad" jest za mała, trzeba by kopalnię powiększyć. Wyciąganie uszkodzonych beczek, według ustalonych procedur ma potrwać około 20 lat.

Tymczasem widać, że góra Asse pracuje. Ona się zapada i próbuje istniejące sztolnie zamknąć i wypełnić. Pogięte wsporniki, zapadające się sztolnie już teraz uniemożliwiają zejście na poziom 900 metrów, gdzie są składowane odpady. Jak obawiają się geolodzy, w najbliższych latach w Asse może dojść do największej katastrofy zatrucia środowiska w historii Niemiec.

http://www.iddd.de/umtsno/bocianatomowyAsse.htm#gora


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 13 lut 2012, 18:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Pożar na Jekaterynburgu mógł być drugim Czarnobylem

Pożar, jaki 29 grudnia wybuchł na rosyjskim atomowym okręcie podwodnym Jekaterynburg, gdy stał on w suchym doku stoczni remontowej w Rosłakowie, w obwodzie murmańskim, mógł spowodować katastrofę porównywalną do tej w Czarnobylu w 1986 roku.

Tak twierdzi w swym najnowszym wydaniu tygodnik "Kommiersant-Włast", który przeprowadził własne dochodzenie w sprawie tego zdarzenia.

Pismo utrzymuje, że wbrew temu, co oficjalnie podawało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, w czasie pożaru, z którym walczono niemal dobę, na pokładzie okrętu znajdowały się rakiety z głowicami nuklearnymi, torpedy i dwa reaktory atomowe.

"Kommiersant-Włast" powołuje się na źródła w dowództwie Marynarki Wojennej FR i Flocie Północnej.

Specjaliści wojskowi zapewniali, że podczas wszelkich prac w doku remontowym uzbrojenie - zarówno jądrowe, jak i konwencjonalne - z okrętów nawodnych i podwodnych jest usuwane. Według rosyjskiego tygodnika, w danym wypadku tak się nie stało, ponieważ Jekaterynburg miał jedynie przejść krótki przegląd, a w takich sytuacjach dowództwo niekiedy rezygnuje z wyładowania uzbrojenia.

"Kommiersant-Włast" zwraca uwagę, że po pożarze okręt nie pozostał w doku, lecz w pierwszych dniach stycznia w pośpiechu przemieszczono go najpierw do zatoki Okolnaja, a później do zatoki Jagielnaja, na miejsce stałego bazowania. Zdaniem pisma, jedynym uzasadnieniem takiego działania była konieczność wyładowania z Jekaterynburga rakiet i torped.

"Kommiersant-Włast" podaje, że 29 grudnia na okręcie znajdowało się 16 międzykontynentalnych rakiet balistycznych Siniewa. Na każdej z nich zwykle zamontowane są cztery głowice atomowe. Były tam też torpedy, z których jedna-dwie również mogły być uzbrojone w głowice nuklearne, i dwa reaktory jądrowe o mocy 90 MW każdy.

Cytowani przez pismo eksperci oceniają, że w razie eksplozji rakiet na okręcie nastąpiłyby ogromne zniszczenia. W efekcie w strefie pożaru mógłby się znaleźć przedział reaktorowy. Wysokie temperatury i fala uderzeniowa mogłyby uszkodzić aktywne strefy reaktorów. W rezultacie kilka ton substancji radioaktywnych dostałoby się do środowiska.

Taki rozwój wydarzeń stworzyłyby zagrożenie nie tylko dla mieszkańców Rosłakowa, ale także sąsiednich - Murmańska i Siewieromorska. Ewakuacja prawie 400 tys. osób z Półwyspu Kolskiego w warunkach zimy polarnej jest zadaniem praktycznie niewykonalnym - konstatuje "Kommiersant-Włast", dodając, że w wybuchu mogłyby zginąć dziesiątki ludzi.

Akcja gaśnicza na Jekaterynburgu trwała ponad 20 godzin. Ogień pojawił się najpierw na drewnianym rusztowaniu, a potem objął gumowe pokrycie kadłuba okrętu, chroniące go przed sygnałami akustycznymi, wysyłanymi przez hydrolokatory. W ramach tłumienia pożaru okręt częściowo zanurzono w doku oraz polewano go wodą z holowników i śmigłowców.

Władze zapewniały, że przed rozpoczęciem remontu z Jekaterynburga wyładowano stanowiące jego główne uzbrojenie balistyczne pociski rakietowe z głowicami jądrowymi. Przekazały także, iż nie doszło do żadnej emisji substancji radioaktywnych, a znajdujący się wewnątrz okrętu członkowie załogi nadzorowali stan jego obu reaktorów, które zostały wyłączone.

Wprowadzony do służby w 1986 roku Jekaterynburg (inaczej K-84) należy do typu 667BDRM Delfin (oznaczenie zachodnie Delta IV). Wicepremier Dmitrij Rogozin zapowiedział, że okręt zostanie wyremontowany i wróci do służby w 2014 roku.
PAP

http://www.rp.pl/artykul/29,811619-Poza ... bylem.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 13 lut 2012, 22:57 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
Temperatura w drugim reaktorze elektrowni atomowej Fukushima ciągle rośnie
2012-02-13 12:22


Obrazek


Temperatura w drugim reaktorze elektrowni atomowej Fukushima nadal rośnie i wczoraj osiągnęła poziom 74,9 stopni Celsjusza. Jest to najwyższa liczba od czasu ogłoszenia w grudniu ubiegłego roku, że reaktor znalazł się w stanie „zimnego zatrzymania” (cold shutdown).

Pracownicy stacji byli zmuszeni do zwiększenia ilości wody dostarczanej do układu chłodzenia reaktora z 13,5 do 14,6 ton na godzinę. Zostało to ogłoszone 12 lutego operatora elektrowni "Tokyo Electric Power Company", TEPCO.

Nienormalnie wysokie temperatury w drugim bloku zostały zaobserwowane przez likwidatorów z Fukushimy w zeszłym tygodniu. Wcześniej TEPCO poinformowało, że jeden z czujników zainstalowanych na dnie reaktora, pokazuje 73,3 stopni, czyli o około 20 stopni więcej niż ponad 10 dni wcześniej. Woda chłodząca reaktor zmniejszyła chwilowo wzrost temperatury, ale po jednym dniu znów zaczęła rosnąć osiągając prawie 75 stopni.

Specjaliści z firmy w tej chwili nie potrafią wyjaśnić przyczyny podniesienia temperatury z tego czujnika, oraz faktu, że pozostałe dwa termometry w reaktorze wykazały stabilne 35 stopni. Zakłada się, że przegrzanie jednej z sekcji reaktora występuje z powodu niedawnej renowacji rurociągu, co mogło zakłócić obieg wody chłodzącej. Jednak nie można wykluczyć, że jeden z czujników temperatury może być po prostu uszkodzony.

W oświadczeniu TEPCO podkreśliło, że sytuacja w drugim reaktorze elektrowni "Fukushima-1" jest pod kontrolą. Temperatura wody w reaktorze pozostaje poniżej 100 stopni, co jest niezbędne do utrzymania stanu „zimnego zatrzymania”.

Źródło: http://pda.itar-tass.com/c/340613.html

http://zmianynaziemi.pl/wideo/temperatu ... gle-rosnie

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 16 lut 2012, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31120
Pod koniec 2011 roku przez prawie dobę istniało zagrożenie wybuchem jądrowym o sile porównywalnej z katastrofą w Czarnobylu - donoszą rosyjskie media

"Jekaterynburg" straszy

Do pożaru na atomowym okręcie podwodnym "Jekaterynburg" doszło 29 grudnia po południu. Według oficjalnych informacji, przyczyną było zapalenie się drewnianego rusztowania zbudowanego na czas remontu w stoczni Roslakowo pod Murmańskiem. Nad miasteczkiem unosiła się ogromna czarna chmura dymu, ale ewakuacji ludności nie zarządzono. Statek pokryty jest specjalną powłoką z materiału przypominającego gumę, mającą pochłaniać sygnały wysyłane przez hydrodetektory. To właśnie to poszycie zajęło się błyskawicznie ogniem i pożar zagroził całej jednostce. Po kilkunastu godzinach udało się go jednak ugasić, a okręt czeka długotrwała naprawa.


Wkrótce po wybuchu pożaru władze wojskowe zapewniły, że na czas remontu wygaszono reaktory atomowe i wyniesiono pociski balistyczne z głowicami jądrowymi. Tygodnik "Kommiersant-Włast" twierdzi, że było inaczej. Uzbrojenie powinno być usunięte, ale według informatorów gazety wcale tak się nie stało i, co gorsza, jest to dość częste zaniedbanie środków ostrożności w rosyjskiej flocie wojennej. Przyczyną są kłopoty organizacyjne. Uzbrojone w głowice jądrowe rakiety trzeba wyjmować i przenosić zgodnie ze specjalnymi procedurami dla zapewnienia ich bezpieczeństwa, co trwa nawet dwa tygodnie. "Kommiersant-Włast" jako jeden z argumentów poza świadectwami znających sprawę źródeł wskazuje na bardzo szybką ewakuację "Jekaterynburga" już po pożarze, pomimo że miał on ogromne otwory pozostałe po remoncie i akcji gaśniczej. Gazeta sądzi, że chodziło o jak najszybsze znalezienie się atomowego ładunku w zamkniętej bazie Floty Północnej.
Na uzbrojenie okrętów podwodnych klasy "Delfin", do których należy K-84 "Jekaterynburg", składają się elementy zarówno broni atomowej, jak i konwencjonalnej. Przede wszystkim 16 międzykontynentalnych rakiet R-29RMU2 "Siniewa" (błękit) z głowicami nuklearnymi. Mają zasięg do 11,5 tys. kilometrów. Żeby tyle przelecieć, potrzeba kilkaset kilogramów paliwa rakietowego. Składa się ono z substancji bardzo łatwopalnych i toksycznych. Do tego standardowo każda takieta ma cztery (a może być ich nawet dziesięć) głowice z gotowym do wybuchu ładunkiem jądrowym. Niewiele pomoże informacja, że w wyrzutniach podobno nie było kompletu rakiet. Do tego dochodzi 12 wyrzutni torped. Nie wiadomo, ile było samych torped. Część znajdowała się w wyrzutniach (chociaż niekoniecznie wszystkich), a część w magazynie amunicji. Każda torpeda to 300 kg materiałów wybuchowych, ale niektóre mogły też mieć głowice jądrowe. Wreszcie dwa reaktory atomowe typu WM-4SG o mocy po 90 MW - jedna dziesiąta mocy typowego rosyjskiego reaktora w cywilnej elektrowni atomowej. W każdym znajduje się 350 kg substancji silnie promieniotwórczych, w tym 70 kg uranu 235U.
W 2011 roku "Jekaterynburg" był podobno bardzo zapracowany. Używano go do kilku ważnych prób z nowymi konstrukcjami rakiet balistycznych. Jednak pod koniec lata lub wczesną jesienią miał ulec awarii. Doszło do lekkiego uszkodzenia w części dziobowej. Postanowiono wykorzystać zimę na naprawę. Jednostka znalazła się w doku wojennej stoczni remontowej w Roslakowie. To małe osiedle położone pomiędzy Murmańskiem a główną bazą Floty Północnej w Siewieromorsku. Ta ostatnia miejscowość jest zamkniętą dla obcych strefą wojskową, w której mieszka 50 tys. osób. Roslakowo liczy tylko 9 tys. mieszkańców, ale sąsiedni Murmańsk już 300 tysięcy. Wszystko w odległości kilkunastu kilometrów od miejsca remontu.
Dokerzy zajęli się okrętem, a załoga miała odpoczywać. I to kulturalnie, bo nawet sprowadzono dla nich popularną grupę rockową "Czaj-F" z... Jekaterynburga. Tylko że naprawa wymagała rozcięcia metodą spawalniczą kadłuba w celu dostania się do głębszych warstw osłony okrętu. Operację rozpoczęto 29 grudnia rano. Na pokładzie znajdowało się 60 członków załogi z dowódcą kpt. Igorem Stiepanienko. Ogień powstał o 15.15. Iskra albo kropla stopionego metalu padła na drewno rusztowania. Wprawdzie powinno ono być metalowe, ale tu także często nagina się wymogi bezpieczeństwa i stosuje lżejszy, a przez to łatwiejszy w montażu materiał.
Pożar gaszono kilkanaście godzin z ziemi, wody i powietrza. Problem w tym, że ogień był i na zewnątrz, i w środku - między warstwami osłony - w trudno dostępnych miejscach. Poza tym znajdowało się tam mnóstwo urządzeń z rozmaitymi materiałami palnymi, które należy gasić różnymi metodami, a prowadzący akcję stracili orientację, co i gdzie właściwie płonie. Wkrótce płomienie znalazły się obok torped, 40 m od rakiet i 100 m od reaktorów.
Marynarze z narażeniem życia wyciągali torpedy z wyrzutni. Z ogromnym trudem wykonywali ręcznie operację, którą przez kilka godzin wykonują przeznaczone do tego systemy elektrohydrauliczne. Te jednak nie działały, bo zasilanie zostało wyłączone automatycznie przez zabezpieczenia pożarowe. A ogień stawał się coraz większy i do wieczora osiągnął według świadków wysokość 20 metrów. Rozważano już nawet zatopienie okrętu, ale byłaby to trudna i ryzykowna operacja, z uwagi choćby na materiały radioaktywne na pokładzie. Ostatecznie przy pomocy przybyłych z Moskwy specjalistów pożar dogaszono już 30 grudnia około południa. Według oficjalnych danych, 7 marynarzy i 2 strażaków zatruło się dymem, mieszkańcy okolicznych miejscowości mówią jednak o 15 ofiarach, w tym z ciężkimi oparzeniami oraz odmrożeniami. Dodajmy, że w rejonie Murmańska cały czas trwała noc polarna z temperaturami poniżej minus 10 st. C.
Władze w tajemnicy wprowadziły na terenie obwodu murmańskiego podwyższony stopień ochrony radiacyjnej, przerwano też żeglugę w całej Zatoce Kolskiej. Konsekwencje zapalenia się i wybuchu uzbrojenia na "Jekaterynburgu" są niewyobrażalne. Gdyby ogień dosięgnął choćby jednej torpedy, wszelka akcja ratownicza czy gaśnicza nie miałaby już sensu. Wybuch torpedy w wyrzutni oznaczałby zniszczenie wszystkiego wokół, w tym niemal pewną śmierć kilkuset ludzi zaangażowanych w gaszenie pożaru. Jeśli zabezpieczenia rakiet balistycznych i reaktorów nie wytrzymałyby uderzenia, to pożar paliwa rakietowego i wyciek substancji radioaktywnej spowodowałby gigantyczne skażenie i konieczność natychmiastowej ewakuacji prawie pół miliona ludzi, co w warunkach nocy polarnej byłoby zadaniem nadzwyczaj trudnym. Jeśli, czego też nie można wykluczyć, doszłoby do wybuchu jądrowego, to mielibyśmy do czynienia z tragedią porównywalną z Czarnobylem. Wprawdzie konstrukcja głowic jądrowych zapobiega niezamierzonemu zainicjowaniu reakcji łańcuchowej, ale nie jest wcale pewne, że w sytuacji pożaru w eksplozji paliwa nie wytworzy się masa krytyczna zgromadzonych w głowicy izotopów uranu i plutonu.
Na szczęście tak się nie stało, chociaż śmiertelne zagrożenie wisiało nad rosyjską Północą przez prawie dobę. Obecnie jednostka jest remontowana. Wicepremier Dmitrij Rogozin informował niedawno, że naprawa potrwa aż dwa lata (wcześniej szacowano ją na pół roku) i będzie kosztować pół miliarda rubli (ponad 50 mln zł). kommersant.ru

Piotr Falkowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sw09.txt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 08 mar 2012, 00:58 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3235
http://www.polska-azja.pl/2012/03/06/el ... o-sile-74/

Obrazek

Japońscy badacze potwierdzili, że aktywny, 35-kilometrowy uskok biegnący pod dwoma reaktorami elektrowni atomowej w Tsuruga w pref. Fukui może spowodować trzęsienie ziemi o sile 7,4 stopnia – znacznie silniejsze niż dotąd przewidywano. Yuichi Sugiyama, szef grupy naukowców z The National Institute of Advanced Industrial Science and Technology ostrzegł, że z uwagi na możliwość uaktywnienia się innych uskoków położonych na południowej stronie uskoku Urasoko należy brać pod uwagę najgorszy scenariusz.

Rządowy Komitet Badań nad Trzęsieniami Ziemi oraz Japan Atomic Power Company (firma zarządzająca elektrownią) szacowały, że uskok Urasoko w połączeniu z pozostałymi uskokami rozciąga się na długości 25 km, a w wypadku zwiększenia aktywności sejsmicznej może wywołać trzęsienie ziemi o sile 7,2 stopnia. Jednak w świetnie ostatnich odkryć te wartości okazują się niedoszacowane. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że uskoki uaktywnią się w tym samym czasie, co doprowadziłoby do wydłużenia się Urasoko do 35 kilometrów. W swoich badaniach nad bezpieczeństwem elektrowni Tsuruga ani agencja rządowa, ani firma energetyczna nie brały pod uwagę istniejących uskoków oceanicznych.

Ustalono, że uskok Urasoko już przemieścił się zarówno w płaszczyźnie horyzontalnej, jak i wertykalnej, a w wypadku trzęsienia ziemi mógłby się dodatkowo przesunąć o 3 metry. Yuichi Sugiyama twierdzi, że mogłoby to być nawet 5 metrów. We wcześniejszych badaniach przeprowadzonych przez Japan Atomic Power Company przewidywane przemieszczenie wynosiło 1,7 metrów.

Źródło: Mainichi Shinbun

Opracowanie: Agata Czapkowska

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /