Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 03 kwi 2011, 11:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Prawdziwa historia o promieniowaniu

Budzimy się rano w poniedziałek, a nagłówki mówią: Nowy słup dymu wznoszący się z przegrzanej elektrowni jądrowej w Japonii wypędził pracowników z tlących się zgliszczy i rozwiał nadzieję na przełom w kryzysie nuklearnym po trzęsieniu ziemi, zwiększając ryzyko niekontrolowanego promieniowania. Dzisiaj (24.03.br) Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła, że poziom promieniowania w żywności po trzęsieniu ziemi, które uszkodziło elektrownię atomową, był poważniejszy niż wcześniej sądzono, przyćmiewając oznaki postępu w walce o zapobieżenie katastrofalnego stopienia rdzeni reaktorów.

Rząd trzeciej na świecie co do wielkości gospodarki upierał się, że nie ma powszechnego zagrożenia promieniowaniem, ale potwierdził, że świeże artykuły żywnościowe wykazują oznaki skażenia.
Dwuznaczna mowa oficjalnie się rozpoczęła, więc teraz wiemy, że problem jest realny, niebezpiecznie mroczny, i w taki sposób, że będziemy traktowani jak krowy zamiast jak inteligentne istoty ludzkie. Od 19 marca 2011 tylko w trzy krótkie dni przeszliśmy na skraj niewyobrażalnej katastrofy, która nie wydaje się być tak zła, jeśli czytasz prasę głównego nurtu. Tylko lekkie opady radioaktywne przewidziane na weekend nad południową Karoliną. Nie ma się o co martwić!
W sobotę 19-go japoński rząd oświadczył, że radioaktywny jod pojawił się już w wodzie kranowej w Tokio i pięciu innych regionach. Oczywiście dodali w dwuznaczny sposób, że to tylko „małe, ale bezpieczne ilości” tego trochę bardzo niebezpiecznego czegoś.
Najlepszy sposób wyjaśnienia tego zdarzenia: Największy na świecie kompleks nuklearny jest obecnie w procesie stawania się najgorętszym na świecie emiterem radioaktywnym z zabójczym plutonem w zestawie. Bardzo szybko nastaną ciężkie opady i nikt nie będzie chciał być na ścieżce smugi. Już rozpoczynają pomiar ekspozycji ludzi z miejsca katastrofy z punktu widzenia równoważności ilości prześwietleń tomografii komputerowej, na które są wystawieni tak jakby te medyczne naświetlania były bezpieczne, a nie są.
Elektrownie atomowe są naprawdę niebezpiecznymi obiektami wdrożonymi do praktycznego zastosowania na podstawie umowy, że mogą one być “całkowicie szczelne dla promieniowania”, podczas gdy broń radioaktywna popełnia niedopuszczalne przestępstwo rozprzestrzeniając materiały promieniotwórcze w środowisku. - Profesor Katsuma Yagasaki
W miejscu samej elektrowni, z prawie wszystkimi reaktorami i basenami zużytego paliwa w różnych stadiach stopienia, mamy super zabójczą sytuację, która może się tylko pogorszyć. Reprezentant Michael Burgess, republikanin z Teksasu, poprosił o szczegółowe informacje na temat poziomu promieniowania w japońskiej elektrowni jądrowej. „Czy mówimy o odpowiedniku prześwietlenia rentgenowskiego klatki piersiowej? Prześwietlenia tomografii komputerowej?” - spytał. Gregory B. Jaczko, przewodniczący Komisji ds. Energii Atomowej odpowiedział: “O poziomach, które byłyby śmiertelne w dość krótkim czasie. “
Harold Denton, były wysoki rangą urzędnik Komisji ds. Energii Atomowej Stanów Zjednoczonych miał do czynienia z kryzysem na Three Mile Island, prowadząc codzienne konferencje prasowe. Mówiąc o sytuacji w Japonii powiedział: „To jest z pewnością znacznie gorsze niż Three Mile Island”. Lecz Japończycy jeszcze nie oceniają tego tak poważnie, ale z każdym mijającym dniem zobaczą i będą zmuszeni przyznać się do większego niż tylko częściowego zniszczenia północnej części swego kraju, która najprawdopodobniej zawiera metropolitalny obszar Tokio z 30 milionami ludzi.
Walczą tam odważni ludzie, co mogłoby zakończyć przegraną walkę z atomowym Armagedonem dla Japonii, a nawet innych dużych części półkuli północnej. Ci wszyscy ludzie na pewno umrą, są tak blisko, że muszą ich oblewać armatkami wodnymi z wozów strażackich i policyjnych.
Część z tego zabójczego materiału już spada w “bezpiecznych” dawkach w Kaliforni i każdemu się tam mówi, żeby się tym nie przejmował - to jest całkowicie bezpieczne. I chociaż może to być zmierzone instrumentami oni chcą żebyś wierzył, że twoje komórki nie będą wychwytywać radioaktywnych cząsteczek.
Pewien dyplomata, który ma dostęp do monitoringu promieniowania przez ONZ-towską Organizację Zakazu Rozprzestrzeniania Prób z Bronią Jądrową powiedział Associated Press we Wiedniu, że początkowe odczyty pokazują, że promieniowanie faktycznie dotarło do Kalifornii.
Lecz jest ono małe, co jest „dobre”dla ciebie więc na prawdę nie martw się o to.
Lepiej uwierz - jestem śmiertelnie poważny, że niektórzy ludzie będą walczyć dla diabła, dla śmiertelnej zasady, którą jest radiacja. Widziałem lekarzy walczących o prawo do użycia w szczepionkach zabójczej rtęci, a większość dentystów nie zrezygnowała całkiem z amalgamatów stomatologicznych naładowanych rtęcią. Prawie wszyscy w medycynie i stomatologii uważają, że fluor jest wspaniały dla dzieci. Kiedyś byli psychologowie, którzy rzeczywiście posunęli się tak daleko, że rozpowszechniali nową filozofię, iż seksualne wykorzystywanie dziecka tak naprawdę nie jest taką złą rzeczą. Hasłem tutaj jest brak zdrowego rozsądku - ale zgadzam się. Promieniowanie jest zdrowe, wychodząc na słońce bez toksycznych filtrów przeciwsłonecznych wystawiasz się na zdrowe promieniowanie, które dostarcza najwspanialszych, dających życie efektów biochemicznych. Lecz my zamierzamy mówić o naprawdę paskudnym promieniowaniu pochodzącym z Japonii, więc zobaczmy w końcu jakie są dawki i ekspozycje.
Zasadniczo kierując się przepisowymi limitami Komisji Nadzoru Energetyki Atomowej (AECB) możemy obliczyć, że 0,1 mikrogram plutonu może być nadmierną dawką dla jednej osoby, jednocześnie zauważając, że maksymalny bezpieczny limit ekspozycji mieści się pomiędzy - 0,56 mikrogramów dla maksymalnej ekspozycji całego ciała, a 0,25 mikrogramów dla ekspozycji płuc. „Eksperymenty na psach gończych sugerują, że około 27 milionowych grama nierozpuszczalnego plutonu wystarczyłoby, aby z pewnością spowodować u dorosłego człowieka raka płuc, ze znaczącym ryzykiem powiązanym z dużo mniejszymi dawkami”, donosi ruch Lekarze Przeciw Wojnie Nuklearnej (IPPNW). Według Kanadyjskiej Koalicji Odpowiedzialności Atomowej (CCNR) 0,1 grama byłoby nadmierną dawką dla miliona ludzi, 1,0 gram dla 10 milionów ludzi, 100 gramów dla 1 miliarda ludzi i 600 gramów dla 6 miliardów ludzi.
“Szybkie uwolnienie jednego kilograma plutonu na powierzchni gruntu w rozproszonej, możliwej do wdychania postaci spowodowałoby zagrożenie zdrowia publicznego pierwszego stopnia. Stężenie plutonu w powietrzu mogłoby być rzędu setek mikrogramów na metr sześcienny powietrza w odległości jednego kilometra od miejsca uwolnienia. Osoby oddychające tym powietrzem wchłonęłyby wystarczającą ilość plutonu, żeby z pewnością wywołać raka w ciągu minut” powiedział Dr. Edwin S. Lyman z Instytutu Nadzoru Atomowego (NCI).
To jest koszmar nad koszmary. W tamtej elektrowni znajdują się niesamowite ilości plutonu, które równie dobrze mogłyby postawić nas wszystkich w stanie ponadkrytycznego zagrożenia.
350 ton uranu jest równoważna około 1 kilogramowi plutonu. - Dr. Chris Busby
Pentagon wprowadził świat w błąd deklaracjami, że jego zubożony uran (DU) jest bezpieczny. Kłamali na temat zubożonego uranu, niezależnie od liczby ich własnych żołnierzy, którzy zachorowali i umarli od niego oraz od toksycznych szczepionek, które podają w olbrzymich dawkach zanim żołnierze zostaną rozmieszczeni na arenach wojny. Pentagon utrzymywał, że pociski DU są bezpieczne, ponieważ zawierają one tylko nieznacznie radioaktywny uran, podczas gdy w rzeczywistości zubożony uran także zawiera niewielkie ilości plutonu oraz innych wysoce radioaktywnych elementów. Prawda wyszła na jaw pomimo prób jej zatajania przez władze.
Od II wojny światowej, nagromadzone promieniowanie powiększyło ładunek promieniowania dla globalnej społeczności. Testowanie broni nuklearnej, elektrownie jądrowe, wypadki nuklearne takie jak Three Mile Island i Czarnobyl oraz straszne wypadki jądrowe z lat poprzednich w Rosji przyczyniły się do wzrostu ogólnego zanieczyszczenia promieniowaniem środowiska naturalnego na świecie. Nie możemy uciec przed naświetleniem ponieważ oddychamy powietrzem, pijemy wodę i jemy żywność ze skażonych gleb.
Kiedy uran spala się tworząc cząsteczki, dostaną się one do ludzkich organizmów połknięte wraz z wodą pitną i pożywieniem lub wchłonięte z powietrzem. W tym przypadku całe promieniowanie i chemiczna toksyczność zostanie uwolniona w ciele. - Profesor Katsuma Nagasaki

Według dr Katsuma Yagasaki “cząsteczki pyłu zubożonego uranu (DU) mogą przedostawać się do ludzkich organizmów, a raz wchłonięte do organizmu, staną się dziesiątki milionów razy bardziej niebezpieczne. Nowo ujawnione dane wskazują, że promieniowanie o niskim natężeniu najprawdopodobniej bardziej powoduje nieprawidłowości biochemiczne niż intensywne promieniowanie o wysokim natężeniu. Lekceważenie zagrożenia promieniowaniem o niskim natężeniu jest błędem.”
Po kampanii “Szok i przerażenie ” w Iraku w 2003 r., bardzo drobne cząsteczki zubożonego uranu zostały wychwycone wraz z większymi cząstkami piasku i pyłu na filtrach w Wielkiej Brytanii. Cząstki te przedostały się w 7-9 dni z irackich pól bitewnych, aż z odległości 2400 mil. Promieniowanie mierzone w atmosferze zwiększyło się czterokrotnie w ciągu kilku tygodni po rozpoczęciu kampanii z 2003 r., a na jednym z pięciu stanowisk monitoringowych, mierzone poziomy wymusiły ogłoszenie dwóch oficjalnych alarmów w Brytyjskiej Agencji Ochrony Środowiska.
W ciągu dziewięciu dni od rozpoczęcia wojny w Iraku w dniu 19 marca 2003 r., wyższe poziomy uranu zostały wychwycone na pięciu stanowiskach w Berkshire. - London Times

Ministerstwo Obrony Narodowej odmówiło uznania możliwości jakiegokolwiek powiązania pomiędzy stosowaniem broni atomowej w Iraku i tych odczytów w Anglii, mówiąc, że uran był pochodzenia naturalnego i nie ma żadnych dowodów, że zubożony uran przybył do Brytanii z Iraku.

Według dr Chrisa Busby i dr Saoirse Morgan, którzy zmusili rząd brytyjski do wyjawienia powyższych informacji, “Na podstawie średniego wzrostu stężenia uranu w powietrzu o 500nBq/m3 wykorzystujemy dane dotyczące oddychania żeby obliczyć, że każda osoba w okolicy wchłonęła około 23 mln cząstek uranu o średnicy 0,25 mikrona. O ile nam wiadomo, jest to pierwszy dowód na to, że aerozole uranowe powstałe w wyniku zastosowań militarnych przemieszczają się tak daleko.” Wojskowi, istotni udziałowcy we wszystkim co atomowe, bawili się w atomowe strzelanie na polu bitwy, a to coś wraca z powrotem do domu. Jak zwykle oni nic by nam, szarym obywatelom o tym nie powiedzieli. Czy powiedzą nam kiedy w Japonii sprawy wymkną się całkowicie spod kontroli?
Ta wstrząsająca prawda z tego wszystkiego prowadzi nas do wniosku, że promieniowanie z łatwością przemieszcza się wraz z wiatrami oraz prądami strumieniowymi na długie, bardzo długie dystanse, więc jest wielkim błędem zakładać, że jesteśmy poza zasięgiem szkodliwego oddziaływania. Busby i Morgan doskonale to wyjaśnili, że “dowód z niniejszej analizy jest ukryty w wynikach, np. te odkryte wzrosty wartości jasno pokazują, że cząsteczki uranu są w stanie przemieszczać się na duże odległości”.
Busby i Morgan kontynuują: “Mimo wielu dowodów na to, że aerozole uranu są długowieczne w środowisku i są w stanie przemieszczać się na znaczne odległości, jest to pierwszy dowód, o ile nam wiadomo, że są w stanie pokonać tysiące mil. Odległość przebyta z Bagdadu do Reading, podążając za modelami wiatru dającymi się wywnioskować w tym czasie z systemów ciśnieniowych, wynosi około 2500 mil. Pomimo, że na początku trudno uwierzyć w to przenoszenie, to regularne przypadki napotkania piasku pustynnego, które mają miejsce w Wielkiej Brytanii powinny nauczyć nas, że ta planeta nie jest tak wielkim miejscem, i że jeśli chodzi o pewne długowieczne czynniki zanieczyszczające atmosferę, żaden człowiek nie jest wyspą.
Po przebyciu 2500 mil, jeżeli ekspozycja dla Anglii wynosiła 23 miliony cząsteczek uranu, to niech ktoś zgadnie jaką wartość osiągnął opad w Stanach Zjednoczonych. Istnieje prawdopodobieństwo, że każdy na północnej półkuli został skażony w większym lub mniejszym stopniu.

Specjalna nota o jodzie dr Miller mówi:
“Radioizotopy powstałe w wyniku awarii jądrowych związanych z wytwarzania energii elektrycznej stanowią istotne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia ze względu na ich absorpcję przez tarczycę. Miejscowe stosowanie roztworu jodu (I) okazało się skuteczne w blokowaniu absorpcji tarczycy, po doustnym podaniu jodu-131 (131I) u ludzi. Zaaplikowanie roztworu jodu na skórę brzucha skutkowało w przybliżeniu 82 procentowym zmniejszeniem poboru jodu-131 przez gruczoł tarczycy. Skuteczność była zróżnicowana wśród osobników i mogła zależeć od zastosowanej ilości oraz miejsca aplikacji. W każdej badanej grupie obserwowano podwyższone stężenia jodu w surowicy. To może stanowić atrakcyjną alternatywę masowej metody ochrony przed radioizotopami jodu pochodzącymi z awarii nuklearnych. Koncentracja jodu w surowicy osiągnęła wartość szczytową po około 2 godzinach od miejscowego podania roztworu jodu.”
Dr David Brownstein mówi: “13 miligramów jodu na dzień zapobiega w przybliżeniu, w 96 procentach, łączenie się radioaktywnego jodu z gruczołem tarczycy. To jest przybliżona dzienna dawka jodu spożywana przez Japończyków. To stanowi ponad 100-krotną średnią dzienną dawkę spożywaną przez amerykanów. Pamiętaj, że nie tylko gruczoł tarczycy jest narażony na działanie radioaktywnego jodu. Piersi, jajniki, macica, prostata, skóra oraz pozostałe narządy, wszystkie one wiążą jod i potrzebują jodu do optymalnego funkcjonowania. Właściwie każda komórka w naszym organizmie potrzebuje jodu do optymalnego funkcjonowania. Zatem, jeśli mamy niedobór jodu, wystawienie na działanie radioaktywnego jodu może potencjalnie skutkować uszkodzeniem wszystkich komórek ciała. Moje doświadczenie pokazuje, że ponad 95 procent pacjentów ma niedobór jodu. Uważam, że niedobór jodu jest jedną z podstawowych przyczyn epidemii raka piersi, tarczycy, jajnika, macicy i prostaty. Ponadto niedobór jodu jest przyczyną zaburzeń tarczycy, w tym choroby Hashimoto, choroby Grave, wola oraz niedoczynności tarczycy. W ciągu ostatnich 30 lat nasz poziom jodu spadł o 50 procent. W tym czasie wszystkie powyższe warunki wrosły prawie do epidemicznych wartości.”
O Autorze:
Mark A. Sircus, Ac., OMD, jest dyrektorem International Medical Association Veritas (IMVA)

http://www.imva.info/ .

http://www.naturalnews.com/031823_Japan_radiation.html

http://www.stopcodex.pl/2011/03/prawdzi ... /#more-575


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 03 kwi 2011, 11:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
SKAŻENIE W POLSCE - 8000 x norma!

Uaktualnienie do poprzedniego tekstu (- link): http://astral-projection.blog.onet.pl/J ... 24266673,n lub: viewtopic.php?f=4&t=511&start=30

cyt. "Nie chce już bić na alarm. Nie mam siły.
Mądry zrozumie, a głupi, leniwy i chciwy niech robi co chce.
Otóż ukazały się świeże wyniki pomiarȯw stacji monitoringu radiologicznego w Polsce, czyli na dzień 30 marca 2011.
Będę pisał krȯtko: zawartość Jodu 131 w powietrzu zwiększyła się średnio o ok. 2000 razy względem pomiarȯw na dzień 21 marca br. W niektórych miejscach Polski zawartość ta zwiększyła się dużo bardziej, np.:
-Katowice: wzrost o ponad 8 tysięcy razy!
-Białystok: wzrost o ponad 2870 razy!
-Warszawa: wzrost o 4600 razy!
Podobnie stało się z zawartością Cezu 137, gdzie zanotowano jego kilkuset krotny wzrost.
Wykryto także kilka innych, wcześniej nie rejestrowanych w naszym powietrzu pierwiastków radioaktywnych i to także w niemałych ilościach. Jak do tego doszło? Powietrze z nad Japonii wciąż napływa do Europy, nanosząc nowe warstwy osadów radioaktywnych. Sądząc po ilościach i aktywności Jodu 131 (8 dni połowicznego rozpadu), powietrze to napływa do nas szybciej niż na początku zakładaliśmy. Tak czy owak ilość promieniotwórczych pierwiastków w Polsce rośnie, a problemy z co najmniej trzema reaktorami w Japonii wciąż trwają i będą trwały jeszcze przez wiele tygodni, jak nie miesięcy, czy lat. To oznacza, iż bardzo jest możliwe, ze poziom radioaktywności w Polsce i innych krajach Europy będzie się stale zwiększał. Wnioski wyciągnijcie sami.
Media oczywiście wciąż informują nas, iż zagrożenie nadal nie istnieje, namawiając wszystkich do spędzania czasu na zewnątrz – koniecznie z dziećmi, ktȯre potrzebują przecież naturalnej witaminki D.
Te same media informują nas także o tym, że przekroczenie normy bezpieczeństwa w wodzie morskiej o 3550 razy (nie mylić z normą dla środowiska!), wciąż czas nie stanowi zagrożenia dla ludzi, a przekroczenie progu dopuszczalnej radioaktywności w obszarach położonych o 40 km od Fukushimy - Daiczi o 600 razy, nie daje żadnych powodȯw do niepokoju. W międzyczasie, w Tokio woda z kranu jest ponad 2 x bardziej radioaktywna niż bezpieczna norma dla dzieci (dzisiejsze wiadomości medialne - link) i dalej nic specjalnego się nie dzieje. "Nie niepokójmy się" – według mediów wciąż wszystko jest w porządku". Źródło; http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm

Natomiast artykuł na oneciepodaje wyniki pomiarów dokonanych przez Państwową Agencję Atomistyki ("polska" bezpieka atomowa), dokonanych... kilka dni temu. Już wtedy pomiary wskazywały, iż jodu jest kilkadziesiąt razy więcej. Jednak dziś wiemy, że normy są przekroczone nie kilkadziesiąt razy, ale kilka tysięcy razy. Link do pomiarów Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej tutaj: http://www.pdfescape.com/account/?expired

cyt. "Stały wyciek z Fukushima do oceanu podwyższył skażenie do 4385 razy normy (inne normy są do wody, inne dla powietrza - co i tak jest absurdem, przyp. Jarek_kefir). Ostatnie pomiary radioaktywnego jodu - 131 w wodzie morskiej wokół elektrowni wskazują na wzrost do 4385 normy. Jak dotąd najwyższe notowane skażenie wynosiło 3355 razy. Zastępca dyrektora agencji Nuclear and Industrial Safety Agency, Generał Hidehiko Nishiyama, potwierdził, że jest to prawdopodobnie stały wyciek i „nie wiadomo gdzie jest jego źródło”. Link: http://enenews.com/radioactive-iodine-n ... -sea-japan

Na pomiary radiacji brakuje już skali na miernikach. Przedstawiciel TEPCO oświadczył, że w reaktorze nr 2 promieniowanie jest tak wielkie, że pomiar nie mieści się na skali mierników. Potwierdzono, że skażenie wody przekracza 10 - milionową normę - 1000 milisiwertów na godzinę (1 siwert). Jeszcze nie tak dawno kryminalne media uspokajały nas, że skażenie wynosi „tylko” 100,000 wartość normy – liczba 10 milionów jest bowiem tak przerażająca, że może wywołać panikę (i powinna). Nie ma co się więc dziwić wzrostowi promieniowania także i w Polsce. JEST TO NAJWIĘKSZA KATASTROFA W HISTORII LUDZKOŚCI I CZAS WRESZCIE ZACZĄĆ TAK TO NAZYWAĆ!
Materiał wideo. Artykuł". Źródło
Mój komentarz: widzicie, czytelnicy - jeszcze nie dalej jak wczoraj i przedwczoraj kryminaliści z mediów, uniwersytetów i agencji rządowych (tzw. "eksperci") zaprzeczali temu, że skażenie w reaktorze przekracza normy 10 milionów razy. Podpierali się argumentem, że przecież ta liczba nie jest wiarygodna, że przecież ją zdementowano. Co się okazało dziś? Dziś wiemy, że podawana liczba 10 milionów była, niestety, prawdziwa.. Zadam tylko jedno pytanie: czy spotka ich za to SPRAWIEDLIWA kara? Za takie coś, za narażanie naszych rodaków na kalectwo i śmierć powinni ich powiesić za jaja!

cyt. "Prawdziwe intencje politykȯw z Unii Europejskiej zostały właśnie całkowicie odkryte. Odpowiednim rozporządzeniem, wydanym w trybie PILNYM podwyższyli oni dopuszczalną normę radioaktywności w żywności z 600 do 12500 bekereli na kilogram! Z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu /(EU) Nr. 297/2011) /, nagle podwyższając tą granicę.. aż 25 - krotnie!
Poprzednia granica była ustalona na 600 bekereli na kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius). Nowa "bezpieczna granica" to.. 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia!
Tym razem nie ma przypadku! Rozporządzenie już w tytule informuje, że podwyższenie normy związane jest z katastrofą w Fukushimie.
Dla każdego obywatela Unii Europejskiej powinno być już w tym momencie całkowicie jasne, że politycy unijni nie kierują się dbałością o jego bezpieczeństwo i zdrowie, lecz tylko i wyłącznie o dobrą kondycję ich niektórych firm. Rozporządzenie to ma umożliwić kontynuację importu wielu artykułów z Japonii do UE i mimo znacznego napromieniowania oraz sprzedawanie ich obywatelom Unii jako „bezpieczne” i „przetestowane”.
Nie obawiajcie się, podejrzewam że niedługo dowiecie się z mediów, iż ekstremalne wręcz podwyższenie normy promieniowania jest tak naprawdę zbawienne dla nas wszystkich i nowa ustawa ma tak naprawdę na celu polepszenie zdrowia obywateli UE.
Specjaliści od PR muszą tylko jeszcze wymyślić kilka dobrych sloganów w temacie, które będą mogły być później masowo powtarzane przez pseudo - racjonalistów.
Link do tekstu ustawy tutaj". Źródło

Mój komentarz: jak tu, czytelnicy, nie wierzyć w tzw "teorie spiskowe"? Przecież ci psychopaci chcą nas wyrżnąć w pień tak, jak kiedyś zabijali Polaków i żydów w Auschwitz! Czy jesteś pewien, że ta historia się nie powtórzy?
Warto dodać, że już stare normy są nawet 100 razy zawyżone na naszą niekorzyść. Wpływowe organizacje i korporacje atomowe manipulują normami tak, aby wybielić siebie i swoją zbrodniczą działalność. Opisałem to szczegółowo w dalszej części tekstu.
Poza tym, zauważcie jedno: gdy prawdziwe skażenie dotrze wkrótce do Polski, nasze skorumpowane, "nałukowe" prostytutki występujące w mediach będą mieć wygodną wymówkę. Będą nam wmawiać, iż: "promieniowanie nie przekracza NAJNOWSZYCH norm UE". A to, że te normy właśnie teraz, potajemnie zostały podwyższone aż 25 razy - NIKOGO nie będzie to obchodzić. Zwłaszcza występujących w TV "ekspertów", tfu. Powraca kwestia karania tych, którzy nie tylko nie ostrzegli w porę naszego społeczeństwa, ale także bezczelnie kłamali i dezinformowali w sprawie skażenia z Japonii. Nadchodzą, moi drodzy, wielkie zmiany, które odczują mieszkańcy całej Ziemi. Świat jaki znamy przeszedł do historii w dniu 11 marca 2011 roku. Wkrótce do głosu dojdzie Lud i tego elity boją się najbardziej. W pierwszej kolejności należy osądzić tych, którzy narażali nasze zdrowie i życie nie ostrzegając i nie informując nas należycie o skażeniu z Japonii. I wcale nie chodzi mi tutaj o śmieszne wyroki dwóch lat w zawiasach ferowane przez sędziny pamiętające czasy PRL. Chodzi mi o sąd "według prawa i zwyczaju wojny" i SPRAWIEDLIWY wyrok wykonany przez Lud. Czasy gdy wywoziliśmy złodziei na taczkach już minęły. Teraz pora na znacznie bardziej radykalne rekwizyty niż taczki.. Więcej powiedzieć nie mogę, bo to nielegalne w świetle dzisiejszego opresyjnego "prawa".

http://peganum-harmala.salon24.pl/29285 ... 00-x-norma


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 03 kwi 2011, 11:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Czy Polsce grozi skażenie radioaktywne?

http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm

Choć Fukushima jest oddalona od Łodzi o 11 tysięcy kilometrów, lekarze zalecają, żeby zachować ostrożność.


"Jeśli ktoś nie musi wychodzić na zewnątrz, zalecam pozostanie w domu. Z nieba mogą spadać radioaktywne cząstki, dlatego należy być ostrożnym. W domach powinny pozostać zwłaszcza dzieci - uważa dr Dariusz Timler, dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu im. Kopernika w Łodzi."


Od soboty, nad Polską będzie największe, do teraz, stężenie cząstek radioaktywnych w powietrzu. Nawet bardzo niskie stężenie pierwiastków radioaktywnych, pochodnych z Plutonu 239 jest bardzo niebezpieczne. Wdychanie skażonego powietrza niesie ze sobą ryzyko wchłonięcia radioaktywnych cząstek.

•Pozostańcie w zamkniętych i uszczelnionych pomieszczeniach. Zwracajcie uwagę na uszczelnienie wentylacji.

•W szczelności chrońcie dzieci
•Myjcie ręce po każdym przyjściu do domu. Ubranie składajcie do zamkniętego pojemnika, lub worka i jak najszybciej wypierzcie.!
Sytuacja w Fukushimie wciąż się pogarsza i nowe fale skażonego powietrza idą w świat.


....Właśnie oglądaliśmy wiadomości w holenderskiej telewizji. Podano w nich informacje wraz z materiałem wideo, że sytuacja w reaktorze 3, w Fukushimie znacznie się pogorszyła. Okazało się, że jednak sam reaktor jest poważnie uszkodzony i sytuacja jest już całkowicie poza kontrolą.

Okazało się też, że w tej sytuacji, wydobywający się już od kilku dni z reaktora dym niesie ze sobą ogromne ilości radioaktywnych materiałów, których spora część unosi się w wyższe partie atmosfery i jest przenoszona na duże odległości. To są bardzo złe wieści dla Japończyków i dla reszty świata, tym bardziej że nie ma już żadnych wątpliwości, iż między innymi właśnie w tym reaktorze stosowano nieprawdopodobnie toksyczne paliwo typu MOX (mieszanka Uranu 235 z Plutonem 239).

Niech na ten moment wystarczy porównanie, że tylko kilka miligramów cząsteczek MOX uwolnionych do atmosfery, jest porównywalne do sporego wycieku zwykłego paliwa jądrowego, składającego się z samego Uranu 235.

Wdychanie nawet najmniejszych, mikroskopijnych ilości cząsteczek MOX jest śmiertelne dla człowieka. Okres połowicznego rozpadu Plutonu 239 to 24 tys. lat, co oznacza, że cząsteczki tego pierwiastka będą krążyły po świecie przez cały ten okres, doprowadzając swą ogromną siłą radioaktywności do skażania środowiska.

W przeciągu zaledwie kilku godzin opublikujemy obszerny artykuł na temat paliwa MOX, prawdy o rzeczywistej skali katastrofy w Fukushimie oraz o kłamstwach i mataczeniu mediów.

W takiej sytuacji nie dziwi nas fakt, że w niektórych miastach Polski rozpoczęto już ćwiczenia alarmów skażenia radioaktywnego. Przykład takiego ćwiczenia jest dostępny na:

http://www.kurierlubelski.pl/aktualnosc ... l?cookie=1


......A POLSKI RZAD I POLSKIE MEDIA WCIĄŻ MILCZĄ ... choć na zachodzie i w Azji (poza Japonią) oficjalne gazety podają powyższe informacje. Tylko dzięki temu my moglismy przekazać te informacje Wam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 05 kwi 2011, 21:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
EU, promieniowanie i ŻYWNOŚĆ. 297/2011 z 27.03. 2011 tryb pilny

EU Nr. 297/2011 z dnia 27.03. 2011 w trybie pilnym. Prośba do Państwa Posłów z EU o INFO, komemtarz, wyjaśnienia....
Zwracam się do Państwa Posłów wszystkich frakcji o bliższe informacje oraz o wyrażenie opinii na temat EU Nr. 297/2011 z dnia 27 marca 2011, ktora to "sprawka" została uchwalona w trybie pilnym.
Oczywiście proszę też o przybliżenie sprawy wszystkie osoby, dla których ta tematyka jest znajoma i zrozumiała....
Chodzi o to, że z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu (EU Nr.297/2011), nagle podwyższając tą granicę aż 25-krotnie...
Poprzednia granica była ustalona na 600 bekerelina kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius).
Nowa "bezpieczna" granica to od paru dni: 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia. Interesujące...
Jakoś TEJ informacji trochę jakby było trudniej się przebić do mediów.
Gwoli argumentów za i przeciw, jakie być może się pojawią.

a) Rozporządzenie już w tytule informuje, że podwyższenie normy związane jest z katastrofą w Fukushimie.

b) Samo rozporządzenie EU Nr. 297/2011 nie podaje dopuszczalnych wartości promieniowania, ale poprzez odwołania do odpowiednich wcześniejszych (kryzysowych) rozporządzeń, “de facto” ustala je wg. norm w tych wcześniejszych rozporządzeniach określonych, tzn. 10 krotne podwyższenie norm.
Z zamieszczonych w źródle tabel wyraźnie wynika, że dopuszczalna zawartość 2 odmian radioaktywnego Cezu
podwyższono z 1250 bekereli na kilogram do 12 500 bekereli na kilogram pożywienia.
Interesujące jest, że odpowiednimi załącznikami rozszerzono listę „mniej ważnych produktów”.

Źródło:
http://www.globalnaswiadomosc.com/uniap ... ywnosc.htm

http://hrabina.idalia.mondsee.salon24.p ... tryb-pilny


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 06 kwi 2011, 10:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
FUKUSHIMA przewyższa Czarnobyl!

http://peganum-harmala.salon24.pl/29417 ... -czarnobyl

4 kwietnia, godz. 16.00
cyt. "Radioaktywność wody w Kalifornii 181 razy przekracza normę. Pomiary były zrobione przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley. Zawartość izotopu jodu - 131 wynosiła 20.1 bekereli na litr w deszczówce pobranej z dachu podczas ulewnego deszczu. Norweski Uniwersytet Badania Powietrza (Norwegian Institute of Air Research) przewiduje, że radioaktywność w USA wzrośnie do stanów średnich 5 i 6 kwietnia. Źródło angielskie
Ministerstwo Zdrowia Kanady (Health Canada) zawiesiło monitoringi radioaktywności za pomocą mierników ruchomych (mobile monitoring). Mimo, że chmura radioaktywna jest najgęstsza w północno - zachodniej części Ameryki Północnej, a więc w gęsto zaludnionych terenach British Columbia, nie prowadzi się tam już więcej pomiarów za pomocą mobilnych czujników. Ministerstwo informuje że monitoringi zostały zawieszone 23 marca. Jest to bardzo dziwne posunięcie, zwłaszcza, że są doniesienia o radioaktywnych izotopach w mleku. Oficjele kanadyjscy jednak uważają, że jest to niegroźne. Źródło angielskie.
Reakcja łańcuchowa w reaktorze nr.1. Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny Fairewinds Associates Inc. we wczorajszym komentarzu zwraca uwagę na emisję neutronów z jednego z reaktorów. Świadczy to o tym, że następuje w nim reakcja łańcuchowa. Wcześniej w jednej z gazet informowano o tym, że wykryto strumień neutronów 1 milę od reaktorów. Ponadto w wodzie morskiej pojawił się też dziwny izotop chlor - 38, którego nie ma w naturze, może się wytworzyć tylko gdy chlor - 37 pochłonie neutron. Dodatkowo TEPCO opublikowało tablicę z izotopami, które są wydzielane przez reaktory. Niektóre z nich mają bardzo krótki czas rozpadu, a stężenie jodu - 131 w reaktorze nr 1 jest 10 - krotnie wyższe niż w innych – potwierdza to obawy, że w części tego reaktora następuje okresowa reakcja łańcuchowa. Nastąpiła więc sytuacja krytyczna. Oznacza to, że ilość ciepła z reaktora nr 1 jest o wiele większa niż to być powinno. Reakcja się zatrzymuje gdy woda, którą jest polewany reaktor zaczyna parować.

2 kwietnia, godz. 19.00
Czytelnicy oglądający choćby zachodnie, oficjalne (!) media mówią, iż tamtejsza debata publiczna na tematy atomowe jest zupełnie inna, niż w Polsce. Przede wszystkim u nas nasza medialna wierchuszka niemal całkowicie blokuje informacje nawet z oficjalnych źródeł! W całej UE aż wrze od różnych alarmujących informacji. A co się dzieje u nas? U nas całkowita cisza, niemal radocha, bo przecież nadchodzące ciągle chmury radioaktywne są nie tylko "zupełnie nieszkodliwe" (tutaj następuje podawanie całej masy siwertów, bekereli i innych zmanipulowanych medialnie wartości), ale wręcz zdrowotnie działające!
Jaki jest tego powód? Jest oczywisty: kryminaliści rządzący naszym krajem za wszelką cenę chcą wybudować elektrownie atomową. Wiąże się to także z masą innych projektów "naukowych", stąd występujący w mediach skorumpowani "eksperci" reprezentują poglądy jedynie słuszne - pro atomowe. Jednym z takich projektów firmowanych przez kryminalistów ze świecznika jest pomysł, by Polskę uczynić nuklearnym śmietnikiem całej UE. W Polsce mają być składowane bardzo niebezpieczne odpady:
cyt. "Wysoko radioaktywne odpady z elektrowni atomowych z krajów Unii mają być składowane w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania.
Fot. ilustracyjna / Fot. APProjekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik "The Times", Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie.
Negocjacje na temat lokalizacji składowiska oraz tras przewozu odpadów rozpoczną się już w maju.
Jak przewidują eksperci, intensywne rozmowy będą się toczyć przez najbliższe dwa lata.
"PolskaTimes" dotarła do raportu SAPIERR II, przygotowanego przez unijnych ekspertów, w którym podkreśla się, że wspólne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. Jeśli kraje grupy roboczej ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska, oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro".

Pozostaje nadal otwarta kwestia odpowiedzialności KARNEJ za dezinformacje w polskojęzycznych mediach, obojętnie czy pro PiSowskich czy postkomunistycznych. Wszystkie kłamią tak samo i wszystkie powinny odpowiadać za kłamstwa, pomówienia, dezinformowanie opinii publicznej i cenzurę nieprzychylnych informacji. Zamiast rzetelnej informacji, zamiast ostrzegania społeczeństwa przed zagrożeniem, mamy rzucane jakieś niezrozumiałe dla laika liczby i zaraz jakiś dezinformujący bzdet, że wszystko jest okej.

Jak wiadomo, wszelkie tego typu projekty - elektrownia atomowa i masę innych, pobocznych (kasa, kasa, kasa dla naszych "profesorków") to kręcenie lodów, korupcja i złodziejstwo na niewyobrażalną skalę. Mafia która nami rządzi nie potrafi nawet dobrych wałów przeciwpowodziowych zbudować, tak, że od kilkudziesięciu lat co roku nas zalewa. A oni tu nagle porywają się z motyką na księżyc, pragnąc atomu.

cyt. "Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny z Fairewinds Associates Inc., podsumowuje katastrofę w Fukushima. Nagranie pochodzi z czwartku, 31 marca. W ciągu ostatnich dwóch dni sytuacja jest w miarę stabilna, choć niebezpieczna – przypomina balansowanie na krawędzi. Gundersen zwraca uwagę na takie niebezpieczeństwa jak:
Nastąpił wielki wyciek zanieczyszczeń radioaktywnych do środowiska, w tym duże ilości gazów.
200 ton wody zostaje wlewane codziennie do reaktorów i basenów z paliwem nuklearnym. Te 200 ton zostaje wydalanych w postaci radioaktywnej pary i wody. Radioaktywność wycieków wynika z faktu, że paliwo jest poważnie uszkodzone. IAEA (International Atomic Energy Agency) stwierdziła, że 25 mil (40 km) od elektrowni radioaktywność terenu na skutek skażenia parą wodną z elektrowni wynosi 2 mln bekereli na metr kwadratowy, co oznacza, że w ciągu 1 sekundy na 1 metrze kwadratowym następuje 2 miliony rozpadów jądrowych – jest to o wiele ponad poziom bezpieczny – powinna nastąpić natychmiastowa ewakuacja, a tak się nie dzieje. Dla porównania, w przypadku awarii w Czarnobylu ewakuacja następowała przy radiacji 4 - krotnie niższej, 500 tys Bekereli / m2. Oczywiście w miarę upływu czasu to skażenie się zmniejszy, jednak ryzyko dla zdrowia ludzi tam mieszkających jest bardzo poważne.
Woda z reaktorów jest tak zanieczyszczona, że mierniki nie są w stanie tego zmierzyć. Ocean w okolicy elektrowni jest 3 tysiące razy bardziej radioaktywny niż to dopuszcza norma. Jest to wynik wycieku wprost do oceanu.
Dodatkowym problemem są ciężkie izotopy, które wydostały się na powierzchnię. Ich czas rozpadu jest długi, tak więc teren skażony jest już nie do zamieszkania przez tysiące lat.
Skala katastrofy przekroczyła najczarniejsze prognozy sprzed miesiąca.
Zakładały one, że może nastąpić stopienie 1% paliwa w tylko jednym reaktorze. Stopienie nastąpiło w trzech reaktorach i to nie w 1% a w 70%. Obawiano się, że wyciek będzie wynosił 0.5% dziennie, teraz wiadomo, że jest to znacznie więcej. W efekcie radioaktywność w okolicahc Fukushimy jest 500 - 1000 razy większa od przewidywanej we wcześniejszych analizach. Nikt też nie przewidywał możliwości zapalenia się basenów z paliwem. W 1997 roku Brookheaven National Labs dokonały oszacowania skutków zapalenia się basenów z paliwem – 137,000 ofiar śmiertelnych z powodu raka płuc.
Problem z prognozami jest taki, że wszyscy zakładali, że obudowa wytrzyma i nie będzie wyciekać – wtedy woda dostarczana do reaktorów będzie mogła być poddana recyrkulacji i skażenia nie wydostaną się na zewnątrz. Niestety, ale tak się nie stało".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 06 kwi 2011, 11:42 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3227
Wydawać by się mogło, że w Polsce nie ma żadnych zagrożeń, ani żadnych przeciwwskazań, byśmy postawili sobie elektrownię atomową.
Nie ma trzęsień ziemi, tym samym skąd by tsunami. :shock:
Że na nią spadnie przypadkowo samolot, też jest to bardzo małe prawdopodobne.

Jedynie nieprzypadkowe, a celowe rzucenie bomby, rakiety przez jakiegoś wroga
daje mu nagle super punkt strategiczny i przy okazji świetne centrum rażenia.

Więc KTO chce w Polsce postawić STRATEGICZNY PUNKT SZANTAŻU?
ŻARNOWIEC - świetny PUNKT RAŻENIA


Najlepiej przenieść go na Wiejską

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 06 kwi 2011, 12:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Całkowicie bezbronna wobec działalności wszelkich agentur Polska jest bardziej zagrożona niż Japonia, bo takie agentury potrafią być bardziej niebezpieczne niż tsunami. Jeśli ktoś zdecyduje, by zasypać Polskę opadem radioaktywnym, to cóż prostszego, jak wywołać "niespodziewaną" awarię w elektrowni atomowej. Może byłoby bezpieczniej, gdyby to polscy uczeni budowali taką elektrownię, ale na to zaprzańcy nie pozwolą - za ogromne pieniądze elektrownię wybudują Francuzi i oni będą ją kontrolować. Polska będzie ponosić wszelkie konsekwencje łącznie z wielkim ryzykiem, a nie będzie mieć jedynej korzyści, jaka może być z takiej inwestycji - czyli nasi naukowcy nie zdobędą żadnej wiedzy ani doświadczenia z dziedziny nauki i techniki jądrowej. Wszystko będą robić Francuzi, a Polacy dostarczą jedynie taniego bydła roboczego, jakby to była jakaś Papua, a nie naród o wielkich możliwościach i tradycjach naukowo-technicznych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 06 kwi 2011, 15:14 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 wrz 2010, 16:02
Posty: 3227
Asindziej napisał(a):
- za ogromne pieniądze elektrownię wybudują Francuzi ...
zapewne polskiego pochodzenia, bo wszędzie Polaków rozsiały wszelkie wojny. Tyle, że teraz wszędzie zbierają polskie plony, a Polska niestety głoduje.
Taka prawda. Wszelkie inicjatywy i myśli naukowe są kumulowane przez sprytne władze i wykorzystywane.
Stąd tak wielu zdolnych ludzi bardzo łatwo dostaje w każdym innym państwie możliwości i pole do popisu.
Tylko nas wciąż zżera własny zwyrodniały pomiot.

_________________

Jaka nauka historii, taka lekcja przyszłości.

Jestem z tymi, którzy żeby lśnić, nie ubierają się w błyskotki kłamstwa. ;)




Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 08 kwi 2011, 23:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Poniższy tekst częściowo powiela wyżej podane informacje.
Jest ich uaktualnieniem i uzupełnieniem.

FUKUSHIMA - celowy sabotaż, jak Smoleńsk

Wciąż niepewna sytuacja jest w elektrowni Fukushima - Daiiczi w Japonii. Po trzęsieniu ziemi 11 marca i ataku wirusa nowej generacji (stuxnet) na systemy informatyczne elektrowni ratownicy mają związane ręce.
Tekst będzie uaktualniany na bieżąco. O ogromnej skali manipulacji - naszego rządu, mediów, "ekspertów" jest duża część tekstu. Wysokoczułe stacje pomiarowe CLOR (Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej) wykryły przekroczenie norm radioaktywności o kilka tysięcy razy. Czy słyszałeś o tym w mediach?
Pomóż wypromować notkę. W tym celu możesz skorzystać z modułu facebook "lubię to" na samym końcu tekstu. Wpisy lobbystów atomowych i pseudo racjonalistów są usuwane z całą stanowczością.
Starsze teksty: newsy 13 - 16 marca - link; newsy 16 - 26 marca - link; newsy 27 marca - 3 kwietnia - link.

---------------------------------------
Regulamin bloga- wersja uaktualniona dn. 8 kwietnia 2011
---------------------------------------

Spis treści tego tekstu:
1. Aktualizacje, świeżynki, newsy.
Aktualizacja 8 kwietnia
Aktualizacja 8 kwietnia_2
2. Jak się bronić przed skażeniem - ważne informacje. Aktualizacja 8 kwietnia
3. Teorie konspiracji, wirus stuxnet, możliwe przyczyny.
4. Prawdziwy rozmiar skażenia, kłamstwa i zbrodnie organizacji pro atomowych. Aktualizacja 6 kwietnia.
5. Alerty - czy władze wiedzą więcej? Pytanie retoryczne..

---------------------------------------

1. Aktualizacje, świeżynki, newsy.
Aktualizacja 8 kwietnia_2
Prawdopodobnie rdzeń reaktora numer 1 w Fukushimie się stopił i wchodzi w reakcje z betonem, co powoduje powstawanie sporej ilości wodoru. A to oczywiście grozi eksplozją, chyba już 14 lub 15 - stą z kolei, od 11 marca. Dlatego Japończycy wstrzykują tam ciekły azot, aby nie doszło do wybuchu - jest to akt desperacji i świadczy o tym, że naukowcy nie mają nadal kontroli nad systemami elektrowni (wirus stuxnet!). Tak samo jest ze zrzucaniem ekstremalnie radioaktywnej wody do oceanu - nie mają innego wyjścia - pisałem o tym poniżej.
wczoraj, 7 kwietnia zanotowano kolejne silne wstrząsy o magnitudzie 7.2. Spowodowały one dalsze szkody, tsunami o wysokości jednego metra i.. problemy w kolejnych elektrowniach atomowych. Czy wirus stuxnet atakujący elektrownie na całym świecie, opracowany w Izraelu, "dopomógł" także tym razem? Chodzi o elektrownie atomowe Onagawa i Higashidori - od wczoraj mają istotne awarie. Przeczytajcie proszę pozostałe informacje o wirusie stuxnet, podane poniżej. Jak tu nie wierzyć w tzw teorie spiskowe mówiące, iż elektrownie zawirusowano celowo?
A teraz trochę spiskowego, czarnego humoru: dziś wpisał mi się na blogu jakiś niemiły osobnik. Po standardowym, typowym dla dezinformatorów: "większych bzdur nie słyszałem, ale straszenie" nastąpiło coś, co mnie po prostu zszokowało. Otóż człowiek ten napisał, że... promieniowanie radioaktywne ma lecznicze właściwości, w tym przeciwrakowe, i że pracownicy elektrowni atomowych są zdrowsi! Normalnie szczęka opadła mi do kolan a gały wylazły z orbit, jak to przeczytałem. Ile trzeba złej woli by pisać takie oczywiste bzdety? A co z 60 - cioma milionami osób, które zmarły w wyniku "bezpiecznego, rozproszonego promieniowania od początku ery atomowej? A co z faktem, że radiacja powoduje mutacje genetyczne i w konsekwencji nowotwory, nawet jeśli jest to tzw. "niewielkie stężenie"? No i, oczywiście co z przypadkami nowotworów, wad genetycznych i innych chorób w miastach położonych koło elektrowni atomowych? Bez komentarza..

cyt."Inż. Gundersen, specjalista od siłowni Atomowych, ostrzegł przedtem o reakcji łańcuchowej w reaktorze 2 na podstawie emisji neutronów (wykrytych w Daiiczi po raz 13 - ty), chloru - 38, telluru - 129 oraz jodu - 131 i - 132. Potem TEPCO oświadczyło w swym raporcie, że dane te są niedokładne. Gundersena niepokoi, że TEPCO wydaje niewiarygodne, niedokładne informacje używane w decyzjach i zataja stan faktyczny. TEPCO zanegowało przedtem:
-własnego rzecznika o wykryciu neutronów,
-zmierzony fantastycznie wysoki poziom skażenia morza i zaniżyło go 100 - krotnie,
-stwierdzenie Dr Richarda Leighy, szanowanego naukowca z General Electric, że reaktor 2 stopił się.

Nie tylko TEPCO. Gundersen podaje przykład raportu (26.03.2011) Nuklearnej Komisji Nadzoru (NRC w USA), identyfikującego poważne zagrożenia w Daiiczi (New York Times 05.04.2011):
-Duża ilość „błota” nuklearnego z soli w reaktorach po wprowadzeniu wody morskiej do chłodzenia (o czym specjaliści mówią od początku).
-Budynek / pomieszczenia reaktora wypełnione wodą, co zwiększa zagrożenie uszkodzenia od trzęsienia ziemi (wstrząsy wtórne zachodzą cały czas, najsilniejsze 07.04.2011 uszkodziło zasilanie w prąd innych elektrowni).
-Reakcja łańcuchowa (o czym ostrzegł Gundersen uprzednio, jak i in. specjaliści przed nim w 1 - ym tygodniu katastrofy).
-Powstawanie wodoru i możliwość następnych eksplozji.
-Pluton prawdopodobnie wyrzucony w eksplozjach z basenów zużytego paliwa. NRC zaniepokojony, że pluton wyleciał na odległość kilku kilometrów oraz jest na terenie Daiiczi, zagrzebany w ziemię.

NRC nie mówi tego Kongresowi ani publice, tylko że sytuacja jest trudna ale opanowana. Wielkie korporacje jak AREVA (Francja, może największa w przemyśle atomowym), mówią podobnie publicznie, a co innego w swych kręgach. Wg NYT (23.03.2011), na zamkniętym spotkaniu na Uniwersytecie Stanford (21.03.2011) AREVA raportowało kilka poważnych problemów:
-W reaktorach temp. osiągnęła 5 tys. stopni (Celsjusza?), tj. powyżej punktu topnienia stali nierdzewnej i stopu cyrkonu w osłonie reaktora i pochwach prętów, tzn. topnienie rdzenia jest dość oczywiste.
-W reaktorze 2, eksplozja wodoru wewnątrz reaktora uszkodziła osłonę. W porównaniu z reaktorami 1, 3 i 4, budynek reaktora 2 wygląda dobrze. Odwrotnie niż w 1, 3 i 4, gdzie najwidoczniejszemu uszkodzeniu uległy budynki zewnętrzne po eksplozjach wodoru na zewnątrz reaktorów.
-Skażenie w promieniu 50 kilometrów produktów mlecznych i upraw, czyli dalej niż zakreśla strefa ewakuacji.
-W basenie 4, trzęsienie spowodowało pęknięcia i wyciek wody chłodzącej, co doprowadziło do wyzwolenia i eksplozji wodoru oraz stopnienia zawartości (pręty zużyte + odłożone z reaktora na czas przeglądu) większej niż w basenach 1 - 3. Największe emisje wychodzą więc z basenu 4 i potencjalnie cała jego zawartość może pójść w atmosferę.
Przedstawiciele przemysłu obecni na spotkaniu, przekazali Gudersenowi słowa w - ce prezydenta AREVA: Niewątpliwie jesteśmy świadkami jednej z największych współczesnych katastrof". Źródło

Aktualizacja 8 kwietnia
Przekazuje dwie informacje, które mogą być przydatne. Jedna bardzo niepokojąca, ze EPA (Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska) planuje podnieść wiele tysięcy razy standardy skażenia radioaktywnego środowiska, które uważane są za bezpieczne, żeby dopasować je do obecnego skażenia i uznać wszelkie skażenie za trywialne i niegroźne dla człowieka. Jest to bardzo niebezpieczny proceder, mający na celu ukrycie przed społeczeństwem skali zagrożenia radioaktywnego. Niestety takie manipulacje mają miejsce prawie na całym świecie. Według poprzednich standardów – obecne skażenie w USA przekracza progi bezpieczeństwa, a według nowych – nadal jest bezpieczne. Podtrzymuje swoja opinię, że warto teraz brać kelp (jod) i zwiększone dawki antyoksydantów (witamina C + rutinoscorbin + witamina E + selen). link

Wzrasta skażenie radioaktywne Pacyfiku. Już wkrótce cały rejon może być niezdatny do życia. Według TEPCO, skażenie jodem - 131 w sobotę sięgnęło 300.000 Bekereli na centymetr sześcienny, podczas gdy ilość cezu - 134 była 2.000.000 razy powyżej dozwolonej. Kolejny izotop cez - 137 określono, jako przekraczający dopuszczalną normę aż 1.300.000 razy. Poziom radioaktywnego jodu w zanieczyszczonej wodzie z wnętrza reaktora 2 w miejscu pęknięcia miał jeszcze większą koncentrację skażenia. Próbka wody z soboty po pomiarze dawała rezultat na poziomie 5,4 miliona bekereli na centymetr sześcienny, co jest przekroczeniem dawki o 130 milionów razy. W podziemiach reaktora I podziemnych basenach znajduje się ponad 60.000 ton tej radioaktywnej wody.

Aktualizacja 5 kwietnia
Arnold Gunderson, główny inżynier Fairewinds Associates, przez wiele lat był członkiem kadry kierowniczej przemysłu nuklearnego. W czasie dochodzenia w sprawie najpoważniejszej katastrofy amerykańskiego przemysłu nuklearnego w Three Mile Island pełnił rolę eksperta. Na podstawie ujawnianych materiałów na bieżąco analizuje sytuację w Fukushimie. Oto jej wybrane punkty (pełna treść znajduje się tutaj):
-Fukushima Dai-ichi balansuje na krawędzi nad przepaścią. Nikt w przemyśle atomowym nie przewidział takiego scenariusza wydarzeń.
-Bardzo duże ilości substancji promieniotwórczych – płynów i gazów – przedostają się do środowiska. Potwierdzają to wskaźniki spoza lokalizacji zakładu.
-Jak donosi The New York Times, codziennie wylewa się na reaktory i zbiorniki zużytego paliwa nuklearnego 200 ton czystej wody. Co się dzieje z tym płynem? Skoro wpływa, musi też wypływać. Wydostaje się na dwa sposoby: jako radioaktywna para i radioaktywna woda. Określa się to mianem „karmienia-krwawienia”.
-Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wykryła w odległości 45 km od reaktorów osadzenie materiałów promieniotwórczych o wartości 2 000 000 bekereli / metr kwadratowy. W takim wypadku ewakuacja ludzi w tym rejonie jest obligatoryjna. W Czarnobylu w strefie wykluczenia znajdowało się 200 000 bekereli / na metr kwadratowy. Skład tamtejszych izotopów był nieco odmienny – niektóre ulegają wolniejszemu rozpadowi. Nie zmienia to faktu, iż mamy do czynienia z bardzo poważnymi koncentracjami promieniowania.
-Kolejny problem to napromieniowana woda znajdująca się w kanałach / tunelach poza elektrownią. Urządzenia pomiarowe nie mogą odczytać faktycznej ilości promieniowania ze względu na jego ekstremalną wartość. Podobnie jest z wodą w oceanie – źródłem jej wysokiego napromieniowania są wycieki z kanałów.
-W glebie wykryto kilka „ciężkich” pierwiastków. Oprócz plutonu obecny jest cer, który nie ulatnia się łatwo i świadczy o poważnym uszkodzeniu związanym ze zbiornikiem zużytego paliwa w pomieszczeniu reaktora nr 4.
-Miesiąc temu operacji „karmienie-krwawienie” nie uwzględniał żaden fachowiec opracowujący plan zwalczania skutków nuklearnej awarii.
-Miesiąc temu za najgorszy przewidywany wypadek uznawano stopienie 1 % paliwa w jednym reaktorze. Tymczasem mamy 70 % stopionego paliwa w 3 reaktorach.
-Miesiąc temu myśleliśmy, że zbiornik może przeciekać najwyżej 0,5 % dziennie – teraz wiemy, że wyciek daleko wykracza poza tę wartość.
-Miesiąc temu myśleliśmy, że promieniowanie przemieści się w górę komina – tymczasem dowiedzieliśmy się, że kominy nie działają, a promieniowanie przeniknęło do gruntu. W konsekwencji dawka promieniowania w pobliżu Fukushimy 500 – 1000 razy przekracza przewidywania „rozsądnych” analiz potencjalnych wypadków.
-Miesiąc temu nikt nie wyobrażał sobie nawet spalającego się zbiornika zużytego paliwa nuklearnego. Okazało się, że półka paliwowa w budynku reaktora nr 4 nie tylko nie znajduje się pod wodą – jest całkowicie odsłonięta (W Państwowym Laboratorium w Brookhaven w 1977 roku przeprowadzono badania, które wykazały, że konsekwencją spalenia zbiornika paliwowego będzie 137 tysięcy przypadków nieuleczalnego raka płuc).
-Różnica między tym, co w naszym przekonaniu mogło nastąpić, a co się faktycznie wydarzyło sprowadza się do tego, że zakładaliśmy, iż budynki osłonowe reaktorów wytrzymają. Niestety, nie wytrzymały. Zakładaliśmy też, że to, co znajduje się w reaktorze poddane zostanie powtórnej cyrkulacji, a materiał nie przedostanie się do wód gruntowych. Stało się inaczej.

4 kwietnia, godz. 16.00
cyt. "Radioaktywność wody w Kalifornii 181 razy przekracza normę. Pomiary były zrobione przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley. Zawartość izotopu jodu - 131 wynosiła 20.1 bekereli na litr w deszczówce pobranej z dachu podczas ulewnego deszczu. Norweski Uniwersytet Badania Powietrza (Norwegian Institute of Air Research) przewiduje, że radioaktywność w USA wzrośnie do stanów średnich 5 i 6 kwietnia. Źródło angielskie
Ministerstwo Zdrowia Kanady (Health Canada) zawiesiło monitoringi radioaktywności za pomocą mierników ruchomych (mobile monitoring). Mimo, że chmura radioaktywna jest najgęstsza w północno - zachodniej części Ameryki Północnej, a więc w gęsto zaludnionych terenach British Columbia, nie prowadzi się tam już więcej pomiarów za pomocą mobilnych czujników. Ministerstwo informuje że monitoringi zostały zawieszone 23 marca. Jest to bardzo dziwne posunięcie, zwłaszcza, że są doniesienia o radioaktywnych izotopach w mleku. Oficjele kanadyjscy jednak uważają, że jest to niegroźne. Źródło angielskie.
Reakcja łańcuchowa w reaktorze nr.1. Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny Fairewinds Associates Inc. we wczorajszym komentarzu zwraca uwagę na emisję neutronów z jednego z reaktorów. Świadczy to o tym, że następuje w nim reakcja łańcuchowa. Wcześniej w jednej z gazet informowano o tym, że wykryto strumień neutronów 1 milę od reaktorów. Ponadto w wodzie morskiej pojawił się też dziwny izotop chlor - 38, którego nie ma w naturze, może się wytworzyć tylko gdy chlor - 37 pochłonie neutron. Dodatkowo TEPCO opublikowało tablicę z izotopami, które są wydzielane przez reaktory. Niektóre z nich mają bardzo krótki czas rozpadu, a stężenie jodu - 131 w reaktorze nr 1 jest 10 - krotnie wyższe niż w innych - potwierdza to obawy, że w części tego reaktora następuje okresowa reakcja łańcuchowa. Nastąpiła więc sytuacja krytyczna. Oznacza to, że ilość ciepła z reaktora nr 1 jest o wiele większa niż to być powinno. Reakcja się zatrzymuje gdy woda, którą jest polewany reaktor zaczyna parować.

sprzed 2 kwietnia:
Czytelnicy oglądający choćby zachodnie, oficjalne (!) media mówią, iż tamtejsza debata publiczna na tematy atomowe jest zupełnie inna, niż w Polsce. Przede wszystkim u nas nasza medialna wierchuszka niemal całkowicie blokuje informacje nawet z oficjalnych źródeł! W całej UE aż wrze od różnych alarmujących informacji. A co się dzieje u nas? U nas całkowita cisza, niemal radocha, bo przecież nadchodzące ciągle chmury radioaktywne są nie tylko "zupełnie nieszkodliwe" (tutaj następuje podawanie całej masy siwertów, bekereli i innych zmanipulowanych medialnie wartości), ale wręcz zdrowotnie działające!
Jaki jest tego powód? Jest oczywisty: kryminaliści rządzący naszym krajem za wszelką cenę chcą wybudować elektrownie atomową. Wiąże się to także z masą innych projektów "naukowych", stąd występujący w mediach skorumpowani "eksperci" reprezentują poglądy jedynie słuszne - pro atomowe. Jednym z takich projektów firmowanych przez kryminalistów ze świecznika jest pomysł, by Polskę uczynić nuklearnym śmietnikiem całej UE. W Polsce mają być składowane bardzo niebezpieczne odpady:
cyt. "Wysoko radioaktywne odpady z elektrowni atomowych z krajów Unii mają być składowane w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania.
Fot. ilustracyjna / Fot. APProjekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik "The Times", Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie.
Negocjacje na temat lokalizacji składowiska oraz tras przewozu odpadów rozpoczną się już w maju. Jak przewidują eksperci, intensywne rozmowy będą się toczyć przez najbliższe dwa lata.
"Polska Times" dotarła do raportu SAPIERR II, przygotowanego przez unijnych ekspertów, w którym podkreśla się, że wspólne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. Jeśli kraje grupy roboczej ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska, oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro". Źródło
Pozostaje nadal otwarta kwestia odpowiedzialności KARNEJ za dezinformacje w polskojęzycznych mediach, obojętnie czy pro PiSowskich czy postkomunistycznych. Wszystkie kłamią tak samo i wszystkie powinny odpowiadać za kłamstwa, pomówienia, dezinformowanie opinii publicznej i cenzurę nieprzychylnych informacji. Zamiast rzetelnej informacji, zamiast ostrzegania społeczeństwa przed zagrożeniem, mamy rzucane jakieś niezrozumiałe dla laika liczby i zaraz jakiś dezinformujący bzdet, że wszystko jest okej.
Jak wiadomo, wszelkie tego typu projekty - elektrownia atomowa i masę innych, pobocznych (kasa, kasa, kasa dla naszych "profesorków") to kręcenie lodów, korupcja i złodziejstwo na niewyobrażalną skalę. Mafia która nami rządzi nie potrafi nawet dobrych wałów przeciwpowodziowych zbudować, tak, że od kilkudziesięciu lat co roku nas zalewa. A oni tu nagle porywają się z motyką na księżyc, pragnąc atomu.

cyt. "Arnie Gundersen, naczelny inżynier nuklearny z Fairewinds Associates Inc., podsumowuje katastrofę w Fukushima. Nagranie pochodzi z czwartku, 31 marca. W ciągu ostatnich dwóch dni sytuacja jest w miarę stabilna, choć niebezpieczna - przypomina balansowanie na krawędzi. Gundersen zwraca uwagę na takie niebezpieczeństwa jak:
Nastąpił wielki wyciek zanieczyszczeń radioaktywnych do środowiska, w tym duże ilości gazów.
200 ton wody zostaje wlewane codziennie do reaktorów i basenów z paliwem nuklearnym. Te 200 ton zostaje wydalanych w postaci radioaktywnej pary i wody. Radioaktywność wycieków wynika z faktu, że paliwo jest poważnie uszkodzone. IAEA (International Atomic Energy Agency) stwierdziła, że 25 mil (40 km) od elektrowni radioaktywność terenu na skutek skażenia parą wodną z elektrowni wynosi 2 mln bekereli na metr kwadratowy, co oznacza, że w ciągu 1 sekundy na 1 metrze kwadratowym następuje 2 miliony rozpadów jądrowych - jest to o wiele ponad poziom bezpieczny - powinna nastąpić natychmiastowa ewakuacja, a tak się nie dzieje. Dla porównania, w przypadku awarii w Czarnobylu ewakuacja następowała przy radiacji 4 - krotnie niższej, 500 tys Bekereli / m2. Oczywiście w miarę upływu czasu to skażenie się zmniejszy, jednak ryzyko dla zdrowia ludzi tam mieszkających jest bardzo poważne.
Woda z reaktorów jest tak zanieczyszczona, że mierniki nie są w stanie tego zmierzyć. Ocean w okolicy elektrowni jest 3 tysiące razy bardziej radioaktywny niż to dopuszcza norma. Jest to wynik wycieku wprost do oceanu.
Dodatkowym problemem są ciężkie izotopy, które wydostały się na powierzchnię. Ich czas rozpadu jest długi, tak więc teren skażony jest już nie do zamieszkania przez tysiące lat.
Skala katastrofy przekroczyła najczarniejsze prognozy sprzed miesiąca.
Zakładały one, że może nastąpić stopienie 1% paliwa w tylko jednym reaktorze. Stopienie nastąpiło w trzech reaktorach i to nie w 1% a w 70%. Obawiano się, że wyciek będzie wynosił 0.5% dziennie, teraz wiadomo, że jest to znacznie więcej. W efekcie radioaktywność w okolicahc Fukushimy jest 500 - 1000 razy większa od przewidywanej we wcześniejszych analizach. Nikt też nie przewidywał możliwości zapalenia się basenów z paliwem. W 1997 roku Brookheaven National Labs dokonały oszacowania skutków zapalenia się basenów z paliwem - 137,000 ofiar śmiertelnych z powodu raka płuc.
Problem z prognozami jest taki, że wszyscy zakładali, że obudowa wytrzyma i nie będzie wyciekać - wtedy woda dostarczana do reaktorów będzie mogła być poddana recyrkulacji i skażenia nie wydostaną się na zewnątrz. Niestety, ale tak się nie stało". Źródło

cyt. "Nie chce już bić na alarm. Nie mam siły.
Mądry zrozumie, a głupi, leniwy i chciwy niech robi co chce.
Otóż ukazały się świeże wyniki pomiarów stacji monitoringu radiologicznego w Polsce, czyli na dzień 30 marca 2011.
Będę pisał krótko: zawartość Jodu 131 w powietrzu zwiększyła się średnio o ok. 2000 razy względem pomiarów na dzień 21 marca br. W niektórych miejscach Polski zawartość ta zwiększyła się dużo bardziej, np.:
-Katowice: wzrost o ponad 8 tysięcy razy, Białystok: wzrost 2870 razy, Warszawa: wzrost o 4600 razy!
Podobnie stało się z zawartością Cezu 137, gdzie zanotowano jego kilkuset krotny wzrost.
Wykryto także kilka innych, wcześniej nie rejestrowanych w naszym powietrzu pierwiastków radioaktywnych i to także w niemałych ilościach. Jak do tego doszło? Powietrze z nad Japonii wciąż napływa do Europy, nanosząc nowe warstwy osadów radioaktywnych. Sądząc po ilościach i aktywności Jodu 131 (8 dni połowicznego rozpadu), powietrze to napływa do nas szybciej niż na początku zakładaliśmy. Tak czy owak ilość promieniotwórczych pierwiastków w Polsce rośnie, a problemy z co najmniej trzema reaktorami w Japonii wciąż trwają i będą trwały jeszcze przez wiele tygodni, jak nie miesięcy, czy lat.
Media informują nas o tym, że przekroczenie normy bezpieczeństwa w wodzie morskiej o 3550 razy (nie mylić z normą dla środowiska!), wciąż czas nie stanowi zagrożenia dla ludzi, a przekroczenie progu dopuszczalnej radioaktywności w obszarach położonych o 40 km od Fukushimy - Daiczi o 600 razy, nie daje żadnych powodów do niepokoju. W międzyczasie, w Tokio woda z kranu jest ponad 2 x bardziej radioaktywna niż bezpieczna norma dla dzieci i dalej nic specjalnego się nie dzieje. "Nie niepokójmy się" ? według mediów wciąż wszystko jest w porządku". Źródło
Natomiast artykuł na oneciepodaje wyniki pomiarów dokonanych przez Państwową Agencję Atomistyki ("polska" bezpieka atomowa), dokonanych... wcześniej! Już wtedy pomiary wskazywały, iż jodu jest kilkadziesiąt razy więcej. Jednak dziś wiemy, że normy są przekroczone nie kilkadziesiąt razy, ale kilka tysięcy razy. Link do pomiarów Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej tutaj.

cyt. "Stały wyciek z Fukushima do oceanu podwyższył skażenie do 4385 razy normy (inne normy są do wody, inne dla powietrza - co i tak jest absurdem, przyp. Jarek_kefir). Ostatnie pomiary radioaktywnego jodu - 131 w wodzie morskiej wokół elektrowni wskazują na wzrost do 4385 normy. Jak dotąd najwyższe notowane skażenie wynosiło 3355 razy. Zastępca dyrektora agencji Nuclear and Industrial Safety Agency, Generał Hidehiko Nishiyama, potwierdził, że jest to prawdopodobnie stały wyciek i 'nie wiadomo gdzie jest jego źródło'. Link.
Na pomiary radiacji brakuje już skali na miernikach. Przedstawiciel TEPCO oświadczył, że w reaktorze nr 2 promieniowanie jest tak wielkie, że pomiar nie mieści się na skali mierników. Potwierdzono, że skażenie wody przekracza 10 - milionową normę - 1000 milisiwertów na godzinę (1 siwert). Jeszcze nie tak dawno kryminalne media uspokajały nas, że skażenie wynosi 'tylko' 100,000 wartość normy - liczba 10 milionów jest bowiem tak przerażająca, że może wywołać panikę (i powinna). Nie ma co się więc dziwić wzrostowi promieniowania także i w Polsce. JEST TO NAJWIĘKSZA KATASTROFA W HISTORII LUDZKOŚCI I CZAS WRESZCIE ZACZĄĆ TAK TO NAZYWAĆ!
Materiał wideo. Artykuł". Źródło
Mój komentarz: widzicie, czytelnicy - jeszcze nie dalej jak wczoraj i przedwczoraj kryminaliści z mediów, uniwersytetów i agencji rządowych (tzw. "eksperci") zaprzeczali temu, że skażenie w reaktorze przekracza normy 10 milionów razy. Podpierali się argumentem, że przecież ta liczba nie jest wiarygodna, że przecież ją zdementowano. Co się okazało dziś? Dziś wiemy, że podawana liczba 10 milionów była, niestety, prawdziwa.. Zadam tylko jedno pytanie: czy spotka ich za to SPRAWIEDLIWA kara? Za takie coś, za narażanie naszych rodaków na kalectwo i śmierć powinni ich powiesić za jaja!

cyt. "Prawdziwe intencje polityków z Unii Europejskiej zostały właśnie całkowicie odkryte. Odpowiednim rozporządzeniem, wydanym w trybie PILNYM podwyższyli oni dopuszczalną normę radioaktywności w żywności z 600 do 12500 bekereli na kilogram! Z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu /(EU) Nr. 297/2011) /, nagle podwyższając tą granicę.. aż 25 - krotnie!
Poprzednia granica była ustalona na 600 bekereli na kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius). Nowa "bezpieczna granica" to.. 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia!
Tym razem nie ma przypadku! Rozporządzenie już w tytule informuje, że podwyższenie normy związane jest z katastrofą w Fukushimie.
Dla każdego obywatela Unii Europejskiej powinno być już w tym momencie całkowicie jasne, że politycy unijni nie kierują się dbałością o jego bezpieczeństwo i zdrowie, lecz tylko i wyłącznie o dobrą kondycję ich niektórych firm. Rozporządzenie to ma umożliwić kontynuację importu wielu artykułów z Japonii do UE i mimo znacznego napromieniowania oraz sprzedawanie ich obywatelom Unii jako 'bezpieczne' i 'przetestowane'.
Nie obawiajcie się, podejrzewam że niedługo dowiecie się z mediów, iż ekstremalne wręcz podwyższenie normy promieniowania jest tak naprawdę zbawienne dla nas wszystkich i nowa ustawa ma tak naprawdę na celu polepszenie zdrowia obywateli UE.
Specjaliści od PR muszą tylko jeszcze wymyślić kilka dobrych sloganów w temacie, które będą mogły być później masowo powtarzane przez pseudo - racjonalistów.
Link do tekstu ustawy tutaj". Źródło

Mój komentarz: jak tu, czytelnicy, nie wierzyć w tzw "teorie spiskowe"? Przecież ci psychopaci chcą nas wyrżnąć w pień tak, jak kiedyś zabijali Polaków i żydów w Auschwitz! Czy jesteś pewien, że ta historia się nie powtórzy?
Warto dodać, że już stare normy są nawet 100 razy zawyżone na naszą niekorzyść. Wpływowe organizacje i korporacje atomowe manipulują normami tak, aby wybielić siebie i swoją zbrodniczą działalność. Opisałem to szczegółowo w dalszej części tekstu.
Poza tym, zauważcie jedno: gdy prawdziwe skażenie dotrze wkrótce do Polski, nasze skorumpowane, "nałukowe" prostytutki występujące w mediach będą mieć wygodną wymówkę. Będą nam wmawiać, iż: "promieniowanie nie przekracza NAJNOWSZYCH norm UE". A to, że te normy właśnie teraz, potajemnie zostały podwyższone aż 25 razy - NIKOGO nie będzie to obchodzić. Zwłaszcza występujących w TV "ekspertów", tfu. Powraca kwestia karania tych, którzy nie tylko nie ostrzegli w porę naszego społeczeństwa, ale także bezczelnie kłamali i dezinformowali w sprawie skażenia z Japonii. Nadchodzą, moi drodzy, wielkie zmiany, które odczują mieszkańcy całej Ziemi. Świat jaki znamy przeszedł do historii w dniu 11 marca 2011 roku. Wkrótce do głosu dojdzie Lud i tego elity boją się najbardziej. W pierwszej kolejności należy osądzić tych, którzy narażali nasze zdrowie i życie nie ostrzegając i nie informując nas należycie o skażeniu z Japonii. I wcale nie chodzi mi tutaj o śmieszne wyroki dwóch lat w zawiasach ferowane przez sędziny pamiętające czasy PRL. Chodzi mi o sąd "według prawa i zwyczaju wojny" i SPRAWIEDLIWY wyrok wykonany przez Lud. Czasy gdy wywoziliśmy złodziei na taczkach już minęły. Teraz pora na znacznie bardziej radykalne rekwizyty niż taczki.. Więcej powiedzieć nie mogę, bo to nielegalne w świetle dzisiejszego opresyjnego "prawa".

Skażenie w Polsce jest już faktem i nie da się temu w żaden sposób zaprzeczyć. Tylko człowiek naiwny, zmanipulowany bądź o celowej, złej woli (interesy), może temu zaprzeczać. Na razie lobbyści atomowi i zmanipulowane przez nich owieczki stosują kolejną śpiewkę: "owszem, skażenie jest, ale jest ono minimalne". Jak myślicie, co będą mówić gdy skażenie się zwiększy? Na pewno też będą uspokajać..
Potwierdza się to, co pisałem wcześniej - czynniki oficjalne i powiązane z nimi lobby atomowe podaje złe informacje z opóźnieniem, jak to miało miejsce w Czarnobylu. Zawsze przy serwowaniu nam złej informacji natychmiast kontruje się taką informację uspokajającymi kwestiami. Fałszywie uspokajającymi..

W programie radiowym Alexa Smitha

wystąpiła dr Helen Caldicott, czołowa aktywistka antynuklearna, która cieszy się wielkim autorytetem na całym świecie. Wskazała ona na kilka istotnych aspektów katastrofy w Fukushima:
-dym z reaktora nr. 3 oznacza bardzo poważną katastrofę, bowiem tam paliwem jest pluton. Jedna milionowa część grama plutonu gdy dostanie się do organizmu powoduje raka.
-pomiary radioaktywności licznikiem Geigera mogą być nieprzydatne, gdyż nie rozróżniają pomiędzy czynnikami radioaktywnymi. Najważniejsze z punktu widzenia zdrowia są ?wewnętrzne czynniki emisyjne? (takie jak stront, który przyczepia się do kości), a te właśnie powodują mutacje i raka.
-mało się mówi o tym, że baseny chłodzące paliwo są o wiele groźniejsze niż same reaktory. W elektrowniach jądrowych w USA baseny nie mają żadnego rezerwowego zabezpieczenia! Istotny jest tu czas połowicznego rozpadu izotopu, a to ma wpływ na ingerencję w nasz genotyp.
-wielka część Japonii jest już zniszczona i nie do odzyskania.
-to co się dzieje można nazwać przypadkową inżynierią genetyczną. Będzie to miało na pewno wpływ na przyszłość naszego gatunku.
-aby powstrzymać to szaleństwo nuklearne potrzebna jest pokojowa rewolucja na wzór egipski.

Źródło
"Następne, rozpowszechniane na cały świat kłamstwo medialne!
Tym razem trzeba już bardzo uparcie, ze strachu wręcz kurczowo trzymać się iluzji, aby nie dostrzec globalnej akcji publikowania kłamstw na temat katastrofy w Fukushimie i jej następstw. Agencja Reuters, a wraz za nią wszystkie media (w tym zn?w polskie) powiadomiła, że na terenie Elektrowni Fukushima - Daiczi znaleziono ślady plutonu 238, 239 i 240.
Zaraz w następnym zdaniu, aby uspokoić opinię publiczną poinformowano, że ilości znalezionego Plutonu nie są większe od tych, występujących w naturze oraz że nie są one szkodliwe dla zdrowia.
Problem tylko w tym, że pluton nie występuje jako naturalny pierwiastek w naturze. Jest bezsprzecznie sztucznie wytworzonym pierwiastkiem - wynikiem celowego bombardowania uranu 235 deuterem, czyli izotopem wodoru". Źródło

Mój komentarz: zauważcie czytelnicy jedno, w jaki sposób media dawkują informacje. Wczoraj podano, iż radiacja tuż przy reaktorze przekracza normę 10 milionów razy. Kilka godzin później informację zdementowano - ciekawe, na czyje zlecenie, pod czyim naciskiem? Wszak CIA wysłała swoją komórkę śledczą do Japonii w celu dezinformacji.
Taką informację, szokującą dla opinii publicznej, podaje się celowo. Wtedy odpowiednie algorytmy badają reakcje WEB 2.0 na taki news, by po chwili ją zdementować i na powrót wszystkich uspokoić. W jakim celu? Prawdopodobnie po to, by np udoskonalić mechanizmy manipulacji, udoskonalić algorytmy wyszukujące bądź przygotować się do kolejnej wojny informacyjnej (która de facto trwa już teraz.
Na co jeszcze musimy zwrócić uwagę? Dopiero 28 marca oficjalne media podały, iż w okolicach elektrowni, czyli poza reaktorami, wykryto ekstremalnie niebezpieczny pluton. Używana w reaktorze nr 3 mieszanka uranowo - plutonowa, czyli paliwo MOX jest 2 tysiące razy bardziej niebezpieczna niż paliwo z Czarnobyla. Pytanie: ten pluton musiał tam leżeć już co najmniej tydzień, jako pozostałość po kolejnych eksplozjach. Dlaczego więc informują nas o tym z takim opóźnieniem? I pytanie zasadnicze: dlaczego żadne medium, nawet te określane jako "niezależne" czy "patriotyczne", nie informuje o rzeczywistej skali problemu? Czyli m.in. o tym, że wystarczy już jedna cząstka alfa, by wywołać proces nowotworowy i zmiany w DNA. Cząstki alfa są skutecznie zatrzymywane nawet przez ubrania czy kartkę papieru. Jest to modny argument lobbystów atomowych fałszywie uspokajających opinię publiczną. Jednak żeby ochrona była rzeczywista, należałoby wychodzić na dwór w masce (najlepiej przeciwgazowej) i siedzieć w uszczelnionym mieszkaniu.
P.S. moje blogi już od kilku dni są bombardowane przez lobby atomowe. Po czym odróżniam ich od zwykłych forumowiczów piszących komentarze? Po pierwsze, przesadna pewność siebie i sprawianie wrażenie teatralnie przerysowanej "fachowości" i "rzetelności", aż do bólu. Po drugie, stosowanie sztuczek socjotechnicznych i słów - kluczy, mających sugerować w/w przymioty wzięte w cudzysłów. Po trzecie, Ci komentatorzy kopiują swoje komentarze i zapisują gdzieś w pliku, na dysku twardym. Gdyż tuż po ich usunięciu z mojego bloga pojawia się ta sama treść. Po czwarte, tacy komentatorzy stwarzają pozory tłoku - umieszczają bardzo podobne komentarze pod różnymi nickami, przez dajmy na to 20 minut. Potem gdy to wszystko usuwam - przez wiele godzin jest spokój. Tak więc info wojna już trwa.

---------------------------------------


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 08 kwi 2011, 23:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
ciąg dalszy:


2. Jak się bronić?
a.) Jod, czyli ochrona tarczycy. Udaj się do apteki bądź sklepu z suplementami, drogerii,i kup suplement diety z jodem, np "chrom plus", "kelp"bądź jodek potasu na receptę, tylko według wskazań lekarza. Tych preparatów NIE WOLNO przedawkowywać, nawet w dobrej wierze! Zbyt wysokie dawki jodu mogą być toksyczne, jednak w dawkach zalecanych przez producenta bądź lekarza nie ma obaw.
-Preparat "chrom plus"zawiera chrom i 150 mikrogramów jodu. Bez recepty, dawkowanie jedna tabletka dziennie. Nie przekraczać zalecanych dawek.
-Preparat "kelp" zawiera naturalny wyciąg z wodorostów. Jedna tabletka "kelp" ma200 mikrogramów jodu, bez recepty. Brać jedną tabletkę dziennie.Nie przekraczać zalecanych dawek.
-Preparat dla dzieci –"zdrovit odpornisie" niestety, jest to jedyny preparat przeznaczony dla dzieci który ma w swoim składzie odpowiednią dla nich dawkę jodu. Jest dostępny bez recepty, jednak zalecam konsultację z lekarzem – u dzieci łatwo spowodować przedawkowanie.
-Preparaty syntetyczne zawierające jodek potasu (100 i 200 mikrogramów) dostępne tylko na receptę lekarską, stosować ściśle według wskazań lekarza bądź służb ratowniczych / sanitarnych. W żadnym wypadku nie przekraczać zalecanych dawek. Gdy władze zarządzą podawanie nam jodku potasu,odstaw powyższe preparaty (czyli chrom plus, kelp).
-dobrym dodatkiem do jednego z powyższych trzech preparatów może być spirulina, czyli naturalny wyciąg z alg morskich. Zawiera niewielkie ilości jodu, bierz jedną kapsułkę dziennie.
Przed zastosowaniem powyższych preparatów poszukaj wiarygodnych informacji w internecie na ten temat. Przeczytaj ulotki, gdzie załączone są ważne informacje,których nie podałem tutaj ze względu na ograniczenie miejsca. W przypadku wątpliwości, np podawania w/w preparatów: dzieciom,osobom starszym, przewlekle chorym, alergikom, kobietom w ciąży i karmiącym, zażywającym leki (możliwe interakcje), zgłoś się do lekarza lub odpowiednich służb po poradę. Bardzo ważne jest, aby zacząć przyjmować w/w preparaty z jodem jeszcze PRZED skażeniem,czyli przed dotarciem radioaktywnej chmury w miejsce Twojego zamieszkania. Jodu nie powinny zażywać osoby mające poważne problemy z tarczycą. W przypadku jakichkolwiek problemów z tym organem należy się poradzić lekarza – ja się na tym już nie znam.

b.) jod c.d. Jako ciekawostkę pewien farmaceuta powiedział, że wielu ludzi ma kłopoty z tarczycą do dziś właśnie z powodu przedawkowania płynu Lugola podczas Czarnobyla, bo prawie nikt nie przestrzegał dawki zalecanej (50 –500 mikrogramów). To trzeba było 1 krople na szklankę, a ludzie pili np. łyżeczkę wprost buteleczki i przyjmowali właśnie dawki miligramowe albo i większe. Problemy mają ludzie właśnie z powodu uszkodzenia tarczycy. A więc ostrożnie z jodem!
-sprzedawcy dostali zakaz sprzedaży płynu Lugola i prawdopodobnie innych preparatów z jodem bez zlecenia lekarza. Agendy rządowe USA robią zapasy tych preparatów.W wielu krajach wykupiono suplementy z jodem, jak i liczniki Geigera.
-W hurtowniach jodu brak. Płyn Lugola jest składowany rezerwowo, uczestniczą w tym m.in. niektóre poradnie, przychodnie. Proszę pilnie o informację z terenu Polski o tym zjawisku, bo prawdopodobnie jest to ukrywane przed opinią publiczną!

c.) Jednocześnie trzeba uważać, aby władze,służby nie zechciały nas przypadkiem naszprycować jakimś świństwem, pod przykrywką walki z radiacją. Dlatego śledź niezależne fora, blogi i witryny, poszukuj informacji na własną rękę - miej oczy szeroko otwarte. Wiedza ochrania, ignorancja naraża - to motto naszych trudnych czasów.
d.) Śledź wskazania stacji pomiarowych i innych monitoringów radiacji:
-Monachium - link tutaj
-Inne stacje w Bawarii - link tutaj
-Inne stacje w Niemczech - link tutaj
-Organizacja Low Level Radiation Compaign - link tutaj(po angielsku). Organizacja ta skupia fizyków, atomistów i innych naukowców, którzy sprzeciwiają się energetyce atomowej i informują o zagrożeniach z nią związanych.
-Organizacja European Committee on Radiation Risk
-Black Cat Systems– obywatelskie stacje pomiarowe w Ameryce płn.
-Radiacja w Los Angeles
-Polska bezpieka atomowa – mapa
-Radiacja w Lublinie UMCS
-Radiacja w Tokio
-Bezpieka atomowa USA
Nowe:
-blog w języku francuskim - niezależne media poszukują tłumacza tych tekstów - link tutaj.
-wiarygodne stacje pomiarowe, w języku niemieckim. wykazują podwyższoną radiację w Warszawie (0.152 uSv / h) i w Berlinie (0.140 uSv / h). Linktutaj.
-obserwuj status KP ziemskiej magnetosfery - obrazek:
- gdy barwy są żółte lub czerwone, istnieje większe prawdopodobieństwo trzęsień Ziemi.
-obserwuj aktywność słońca:
- tu także należy zwracać uwagę na kolory - jeśli pojawi się żółty lub czerwony, istnieje zwiększone prawdopodobieństwo trzęsień Ziemi za dzień, dwa.

e.) zachowaj środki ostrożności:
-pij wodę butelkowaną przed opadami radioaktywnymi, czyli wodę mineralną. Wody tej używać do przyrządzania gorącej: kawy,herbaty, zup itp.
-unikaj przebywania na zewnątrz, nie otwierać okien, gdyż przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach daje częściową ochronę przed radiacją
-nie spożywać miejscowych owoców i warzyw, unikać mleka aż do wiarygodnych pomiarów skażenia.
-Unikać jedzenia grzybów i dziczyzny,gdyż one tradycyjnie pochłaniają największą część skażenia.
-zrób zapasy w pobliskim spożywczaku.Chodzi o specyficzne artykuły, mające kilka cech. Między innymi:a) długi okres przydatności do spożycia, b) można je przechowywać poza lodówką czy zamrażarką, c) są odporne na czynniki środowiskowe. Dla przykładu kryteria te spełniają: mąka, gryka,soja, soczewica, ryż, makarony, konserwy, soki wysokiej jakości,zupki w proszku, i różne inne produkty. Zapasy te przechowuj w miejscach odległych od okien, nie narażonych na przeciągi i napływ powietrza z zewnątrz (ryzyko większej radiacji). Jeśli masz w rodzinie przewlekle chore osoby, zrób zapas lekarstw dla niej na kilka tygodni aż do czasu względnej stabilizacji i ustania paniki.
-W razie zalecenia pozostania w domu,należy: zamknąć okna i drzwi i nie dopuścić aby do domu lub mieszkania dostało się powietrze z zewnątrz (wyłączyć wentylację, klimatyzację, ogrzewanie nawiewowe, uszczelnić zasuwy piecowe i kominowe, zabezpieczyć inne otwory w mieszkaniu lub budynku). Zabezpieczyć zwierzęta domowe lub hodowlane; unikać spożywania żywności z własnego ogródka, warzyw i owoców nieznanego pochodzenia, wody z kranu – pić wodę tylko butelkowaną, ale z pewnych źródeł. Żywność przechowywać w szczelnie zamkniętych pojemnikach; w przypadku wyjścia na dwór należy zakryć nos i usta mokrym ręcznikiem lub chusteczką. Dobre byłyby też maseczki noszone podczas epidemii świniaka w 2009 roku.O ironio, nawet tak licha ochrona powstrzymuje najbardziej szkodliwe cząsteczki alfa.
Po przyjściu z zewnątrz należy umyć całe ciało i włosy (do kąpieli dodać sodę spożywczą), należy też schować rzeczy noszone na dworze do torby i szczelnie ją zamknąć.

f.) Kogo należy chronić najbardziej? Przede wszystkim należy chronić kobiety w ciąży i ich nienarodzone dzieci. Podczas awarii w Czarnobylu zdarzały się liczne poronienia, a radiacja szkodzi młodym organizmom w ciele matki. Chronić dzieci i osoby starsze, osoby z białaczką, rakiem,wyniszczone. Osoby z chorą tarczycą są także narażone na radiację bardziej niż inni.

g.) inne radionuklidy. Podane wyżej preparaty z jodem nie są cudowną pigułką na radiację. Jod w tabletkach chroni przed radioaktywną odmianą jodu z elektrowni i częściowo detoksykuje organizm z radionuklidów (wg organizacji vibronika.eu).
W radioaktywnej "mieszance" z Fukushimy najbardziej niebezpieczny jest pluton, którego w Czarnobylu w ogóle nie było! Według naukowców paliwo MOX stosowane w Fukushimie (paliwo uranowo plutonowe) jest 2000 razy bardziej toksyczne niż to z Czarnobyla! Promieniowanie alfa wydzielane przez pluton jest skutecznie pochłaniane nawet przez kartkę papieru, więc istotne byłoby noszenie maseczek chirurgicznych w okresach największego skażenia. Trzeba pamiętać, że nie jest ważna odległość od Japonii ani rozproszenie (wszystko to medialne i polityczne łgarstwa). Wystarczy jedna (!) cząsteczka radioaktywnego plutonu by wywołać mutację w genomie i w konsekwencji raka.

Nowe:
h.) prof. Dorota Majewska zaleca branie nieco większych dawek antyoksydantów. Bezpieczne dawki dla osoby dorosłej to: 1000 - 1500 mg naturalnej witaminy C. Warto dodać do tego 3 - 4 tabletki rutinoskorbinu, witamine A + E i selen po jednej tabletce. Inne przeciwutleniacze znajdują się w zielonej herbacie i kawie.

2a. Działka orgonowe
(chembuster, cloudbuster).
Działka orgonowe powodują odsuwanie poza Skandynawię potencjalnego zagrożenia radioaktywnego. Jednocześnie operatorzy działek orgonowych z Polski powodują przemieszczanie się mas powietrza z najzdrowszych rejonów (Alpy i Kaukaz) w kierunku Europy centralnej. Na razie mają za małą moc by pomóc "starej Europie" która wg symulacji oberwie. Dlatego potrzebne jest każde działo orgonowe. Proszę dalej linkować, bo zasięg blogów jest niewielki i wielu posiadaczy działek nie wie o sytuacji. Gdy wzmocni się nasza siła, będziemy mogli skierować działka lekko na północny zachód. Może uda się pomóc reszcie Europy. Mamy dwa dni do nadejścia najgroźniejszego skażenia (czyli do 7 kwietnia).

Jutro, 6 kwietnia spodziewana jest chmura radioaktywnego xenonu w Polsce. Transuranowce, w tym ekstremalnie niebezpieczny pluton mają nadlecieć 7 - 8 kwietnia.

(chem)buster w akcji - link do filmu. Szczegółowa instrukcja jak zbudować działo orgonowe - link tutaj.

Szczegóły akcji znajdziecie na blogu Zenobiusza - link

- on koordynuje tą akcją i zamieszcza aktualizacje. Jeśli wierzysz, że działo orgonowe może pomóc - spróbuj. Ja sam nie wiem co o tym sądzić. Jeśli masz już zbudowanego bustera, czym prędzej skontaktuj się z Zenobiuszem. Wiem tylko tyle, że na blog Zenobiusza są przepuszczane ataki, odkąd zaczął zachęcać do budowy i używania busterów.

2b. Bustery, haubice.
Mail jaki otrzymałem:
"Przesyłam Ci w załączniku papierowe 3 szablony na podstawie których zrobić trzeba 3 szablony ze sklejki. 1-szy szablon gwieździsty najmniejszy w środku, tylko że dziurki na rury śr. 28 mm są trochę większe co masz zaznaczone bo doliczyć trzeba zaślepki na koniec rur więc średnica trochę większa około 30-31 mm(3-3,1 cm)Dalsze dwa szablony służą jako podpórki. Owalny na ranty wiadra w trakcie zastygania żywicy a okrągły bez żadnych wycięć zupełnie na górę w celu utrzymania konstrukcji. Wymiary to są na nich napisane ale w calach (INCH) Więc jak masz taką miarkę z calami to można sobie dopracować i wydrukować na 3 kartkach bo każdy musisz wyciąć osobno. Rury mogą być też aluminiowe lub lżejsze stalowe ocynkowane. Działa.
Wióry do podstawy muszą być stalowe jeśli ma się buster blisko ludzi. Aluminium i inne metale mogą mieć mocne i niekoniecznie korzystne działanie na ludzi, ale jak ktoś zdecyduje się wkopać podstawę w ziemie czy trzymać dalej 10,20m od domu to może spróbować innych metali. Żywica poliestrowa z utwardzaczem w takiej ilości jakiej pojemności jest przygotowane wiadro (żeby nie zabrakło czy coś).
Potrzeba jeszcze 10 kryształów górskich naturalnych najlepiej podwójnie zakończonych (double terminated crystal)-zobacz to w grafice gogle, choć inne też mogą być ale nie wiem czy tak samo działają.W rurach muszą być wyraźnym czubkiem do góry.
W podstawie natomiast musi być najpierw ok. 2 cm podkład z wiórków zalanych żywicą i należy położyć na krzyż 4 kryształy (nawet lekko wcisnąć je równo w tą masę) tymi wyraźnymi czubkami na krawędzie zewnętrzne wiadra skierować. Po prostu kształt jak w kompasie północ, południe, wschód i zachód.
Na to nakłada się szablon już z rurkami krótszymi, oczywiście uszczelnić zaślepki na dole taśmą żeby żywica nie przeciekła do ich środka (można zalutować) i na przemian układamy wióry i żywicę itd aż do samego końca. Najlepiej to zrobić warstwowo bo żywica bardzo mocno się nagrzewa i dymi. Potem zakładamy pozostałe szablony i prostujemy zanim zastygnie.
A i najważniejsze-te urządzenie to nie zabawka, jak ktoś przestawia czy rozbiera niech to robi w grubych gumowych rękawicach. Dotknięcie rur gołymi łapkami może skutkować dzwonieniem w uszach, oszołomieniem i bólem głowy, bo ładunek przechodzi na człowieka. Jeśli ktoś już złapał rur gołymi, to niech szybko dotknie żywicznej podstawy w celu zdjęcia z siebie ładunku.
Kolejna sprawa jeśli byś mógł ruszyć z miejsca i zorganizować innych ludzi znających się na temacie w sprawie haubicy (howitzer)

link

To bardzo fajne urządzenie, tylko że bardziej skomplikowane, bo wymaga zasilania i impulsu.Zresztą cena na nasze warunki jest trochę zabójcza.
Może ktoś biegły w angielskim napisałby do pana Cr.fta i porozmawiał o szczegółach budowy tego urządzenia, bo ja za bardzo nie rozumie języka, choć bardzo bym chciał.
Oprócz tego wytwarza silne pole i lepiej daje sobie rade. Sercem urządzenia jest wiekszy kryształ zawinięty w cewkę Mobuisa (mobius coil). Tylko właśnie potrzeba osoby co się zna na średnicach cewek i rodzajach kabla, żeby był równy opór prądu w cewce do średnicy kryształu i długości kabla. Wogle przewód aluminiowy izolowany byłby najlepszy ale trzeba dobrać jego długość i opór co do średnicy kryształu.Miedzianego przewodu raczej nie zaleca się.
Zbyt długi przewód może pożerać zbyt wiele energii i dać mało efektu, a zbyt krótki przegrzać się lub przepalić. Całość zalewana jest w taki ciekawy stożek. Trzeba to prędko rozpuścić do ludzi i niech się ktoś fachowo zajmie i przekazuje to dalej bo ja mam problem z tym i liczę na ludzką pomoc że ktoś zdolny załapie konstrukcje i przekaże. Problemem jest jeszcze taki zapper zasilający, bo my jesteśmy zawsze 100 lat za murzynami.Jednak można takie dostać w Stanach za 15 dolców bardzo małe, ale ciekawe czy by gdzieś nie zginęły w drodze.
Trzymaj się ciepło, podziwiam raz jeszcze twój trud i pomodlę się za Ciebie aby to, co robisz przyniosło pożądany i piękny skutek.
Jeśli rozważysz ten pomysł i trafisz na podatny grunt,co wyda piękne owoce daj mi znać.
Pozdrawiam.
Grzegorz"

---------------------------------------

3. Teorie konspiracji,
wirus stuxnet, możliwe przyczyny.cyt. "Grupa Fulforda dysponuje dowodem w postaci nagrania z 9 marca (2 dni przed katastrofą), że rodzina Rockefellerów w osobie Jaya Rockefellera wiedziała o tym, że w prefekturze Fukushima wydarzy się katastrofa nuklearna. W nagraniu przedstawiciel Rockefellera, Campbell, oferuje jednemu z polityków japońskich dostęp do zasobów środka czyszczącego skażenia nuklearne w prefekturze Fukushima. Fulford twierdzi, że na podstawie tego nagrania można udowodnić, że katastrofa w elektrowni była przygotowanym zamachem.
Cztery miesiące przed katastrofą zdecydowano się na umieszczenie paliwa z plutonem w reaktorze numer 3. Zielone światło dał gubernator prefektury Fukushima, mimo, że były sprzeciwy. W Japonii tylko 3 reaktory używają tej wysoce toksycznej mieszanki o nazwie MOX.
Niezwiązana z Japonią, ale ważna informacja - z rozszyfrowanych maili Ministra Obrony Australii wynika, że agenci Federal Reserve (prywatna firma, która drukuje dolary dla USA) zdecydowali o zwolnieniu premiera Australi Kevina Rudda, co wkrótce nastąpiło. Maile niedługo zostaną udostępnione mediom i nie będzie się tego dało ukryć. Zachodzi pytanie - dlaczego agenci prywatnej firmy amerykańskiej jaką jest FED mają taką moc by zwalniać premiera suwerennego państwa? Ci sami ludzie wtrącają się w wewnętrzne sprawy Japonii. Są to najgroźniejsi gangsterzy świata, o praktycznie nieograniczonych wpływach, kontrolują większość rządów świata, a przeciętni ludzie nawet o nich nie wiedzą (czy nie nasuwa się tu skojarzenie z wypadkiem Smoleńskim? Jednym z głównych motywów była emisja pieniądza w Polsce)
Naukowcy w Japonii stwierdzili, że woda pod wulkanem Fuji staje się bardzo gorąca. Na Uniwersytecie w Tokio dokonano detekcji niezwykłych fal elektromagnetycznych, które są wysyłane w stronę wulkanu z placówek HAARP w USA. Podobne fale zostały wykryte w tygodniach poprzedzających trzęsienie ziemi i tsunami. Z informacji przekazanych Fulfordowi wynika, że Jay Rockefeller ma zamiar sterroryzować Japonię jeszcze bardziej - planowana jest erupcja Mt Fuji 11 kwietnia. Fulford ujawnia tę informację by zapobiec kolejnej katastrofie. Obiecuje to Rockefellerowi i jego rodzinie, że nie ma miejsca na Ziemi gdzie mógłby się skryć przed karą dożywotniego więzienia. Jedyną szansą dla Rockefellerów jest poddanie się i stanięcie przed odpowiednią komisją. Wszyscy współpracownicy Rockefellerów w Japonii są już znani i niedługo nastąpi ich aresztowanie.
Agenci prowokatorzy w Japonii sieją dezinformację. Przykładem jest pokazywanie fałszywych zawyżonych pomiarów licznikiem Geigera-Mullera, po to aby wzbudzić panikę.
Większość obsady amerykańskich baz wojskowych w liczbie ok. 200,000 osób wyjechała lub też wyjedzie w najbliższym terminie. Powodem jest to, że japońskie Ministerstwo Obrony wie, że amerykańska armia stoi za trzęsieniem ziemi i tsunami. Zażądano więc od nich natychmiastowego opuszczenia terenu Japonii. Podobnie, pracujący w Japonii bankierzy dostali termin opuszczenia do 19 marca.
Są bliskie kontakty z grupą Kaddafiego z Libii. Jest to jedyny kraj na świecie, który nie ma banku centralnego kontrolowanego przez Rotszyldów. Kaddafi jest gotów przekazać 180 miliardów dolarów na rzecz walki z ubóstwem, pod warunkiem, że ustaną ataki na jego kraj. Oczywiście, atak na Libię jest tylko i wyłącznie próbą zagrabienia zasobów ropy naftowej tego kraju.
Argentyński politolog Adrian Salbuchi w rozmowie z Darylem Bradfordem Smithem ujawnił, że do Patagonii w Agentynie zaczęli przyjeżdżać bogaci ludzie, którzy wcześniej zakupili wielkie połącie w tym kraju. Promieniotwórczość nie jest zagrożeniem na południowej półkuli. Patagonia jest niezwykle bogata w surowce, setki tysięcy hektarów zostały wykupione przez takich ludzi jak Ted Turner, George Soros, George Bush, Carlo Lucciano Benneton, Joseph Lewis, Daniel Lerner, Hank Paulson, Lord Lay (75 tysięcy kilometrów kwadratowych!) i in. Teraz już wiadomo dlaczego te dotąd puste tereny były wykupywane w ostatnich latach. Podobny influks ludności obserwowany jest w innych krajach południowej półkuli. Niestety, media nie informują realnym zagrożeniu ze strony chmur radioaktywnych na północnej półkuli, sytuacja jest groźna i być może chodzi o depopulację północnej półkuli, gdzie jest obecnie serce współczesnej cywilizacji.
Audycja po angielsku - link". Źródło

Mój komentarz: Czy jest możliwe, że właśnie zaczęła się III wojna światowa a my o tym nie wiemy? Bandyci rządzący naszą planetą mają teraz znacznie silniejsze "gadżety" niż największe bomby atomowe. Jest to tzw broń geofizyczna. W jej skład wchodzą systemy anten na Alasce i Grenlandii, sieć stacji radarowych i satelitów. Polega to na generowaniu odpowiednich fal w jonosferze ziemskiej i ich kierowanie do wnętrza Ziemi. Powoduje to katastrofalne wstrząsy i czasami tsunami, jeśli wiązka była skierowana w stronę dna morskiego. To nie jest już S-F, to nie jest fantastyka czy tzw "teoria spiskowa". To nasza rzeczywistość. Takim samym szokiem były dla naszych dziadków bomby atomowe. Nie będę tutaj przedstawiał dowodów, bo nie ma już na to czasu - poszukajcie sobie w internecie pod hasłem: HAARP.
Broń geofizyczną posiadają trzy siły na świecie: 1. oś zła USA - UE - Izrael, 2. Rosja, 3. Chiny. Wspomniana przed chwilą oś zła chce narzucić pozostałym krajom, jak i reszcie świata swoje porządki. Palestyna, Korea, Jugosławia, Irak, Afganistan, a teraz Libia i podział Sudanu ?- to poszczególne puzzle tej układanki, w której globalni psychopaci grają sobie w "monopoly" decydując za Ciebie o Twoim życiu. Oto niektóre ich założenia:
"W skrócie oznacza to, że istnieje niewielka grupa ludzi, dla których reszta ziemskiej cywilizacji stała się czymś obcym a oni sami widzą dla siebie zupełnie inna misję do spełnienia. Być może - i zdaję sobie sprawę że zabrzmi to ogromnie niepokojąco - z tym właśnie zjawiskiem związana jest także katastrofa jaka rozgrywa się obecnie w Fukushimie. Ostatnie lata pokazały, że sytuacja na naszej planecie pogarsza się w dramatycznym tempie. W zeszłym roku miał miejsce najpoważniejszy w historii wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. W tym dla odmiany mamy katastrofę jeszcze gorszą - bo nuklearna, kilkaset razy bardziej niebezpieczną od tej w Czernobylu. W cieniu tych nieszczęść rozgrywają się setki mniejszych, ale równie znaczących katastrof, które coraz bardziej wskazują na czyjeś celowe działanie. Autorzy, których wymieniłem na początku sugerują, że ci którzy posiedli niezwykłe technologie dające im gigantyczną przewagę nad resztą ludzkości, już tej ludzkości nie potrzebują. Chcą już tylko nasza planetę na własność. Dlatego kolejne katastrofy są częścią planu, znanego także pod nazwą depopulacji". Źródło

Wirus stuxnet rozprzestrzenia się na inne elektrownie atomowe. Tydzień temu w Kanadzie prawie 720.000 litrów skażonej radioaktywnie wody wyciekło do jednego z Wielkich Jezior. Wyciekła ona z jednej z elektrowni atomowych. Sprawę wyciszono, sprawy nie ma. Dziś, w piątek, media poinformowały, iż automatycznie wyłączyła się elektrownia atomowa w Słowenii na południu Europy. Władze na razie informują jedynie o "drobnych problemach technicznych". Jak zwykle, nie mówią nam całej prawdy. Więcej o wirusie stuxnet pisałem w dalszej części tekstu - warto przeczytać.
"Problemy natury technicznej uniemożliwiły ponowne uruchomienie słoweńskiej elektrowni atomowej Krszko, która w środę wyłączyła się automatycznie - poinformowała rzeczniczka tej jedynej w Słowenii siłowni nuklearnej Ida Novak Jerele".
Źródło
Mój komentarz: zwróćcie uwagę na jedno: oficjalnie władze przyznały, że udało się doprowadzić prąd do systemów w elektrowni. Co jest jednak dziwnego? Załoga która ma za zadanie unormowanie tej sytuacji nie jest w stanie odzyskać kontroli nad systemami informatycznymi! Wcześniej pisałem, że systemu informatyczne w elektrowni Daiiczi zostały zaatakowane przez wirus komputerowy zupełnie nowej generacji - stuxnet. Wirus ten został specjalnie zaprojektowany do atakowania, sabotażu i przejmowania obiektów przemysłowych, w tym elektrowni i instalacji nuklearnych. W ostatnim kwartale 2010 roku media donosiły o ataku wirusa stuxnet na instalacje atomowe Iranu. Naturalnie, wirus ten jest produkcji Mossad - CIA. Całkiem niedawno operatorzy wielu elektrowni atomowych na świecie przyznały, że ich systemy zostały zainfekowane przez stuxnet. Co ciekawe, taką infekcję odnotowano również w systemach elektrowni Fukushima - Daiiczi. Zadajmy sobie tutaj pytanie, czy możliwe jest, że ktoś manipuluje systemami w Fukushimie właśnie poprzez wirus stuxnet?
Super - wirus komputerowy stuxnet to w rzeczywistości bardzo zaawansowana broń cybernetyczna. Jest przeznaczony do ataku na wielkie kompleksy militarne i przemysłowe, np takie jak elektrownie atomowe. Wirus ten jest niewykrywalny dla programów zabezpieczających i zachodzą podejrzenia, że duża część systemów w elektrowniach atomowych Europy jest nim zainfekowana. Stąd nerwowe reakcje Merkel i innych euro - politruków na temat polskiego programu atomowego, stąd chęć zamykania i zbadania bezpieczeństwa już istniejących reaktorów.
Wirus stuxnet został stworzony przez specjalistów w Izraelu. Pierwszy raz użyto go do zaatakowania instalacji atomowych w Iranie. Wystarczy tylko mała zmiana targetu i już mamy awarie w innych elektrowniach na świecie.

---------------------------------------

4. Rozmiar skażenia. Lobby atomowe.
Aktualizacja 6 kwietnia
Zbrodnie i kłamstwa organizacji (de facto: korporacji) atomowych w Polsce:
-w prezentującej poglądy syjonistyczne "Gazecie Wyborczej" tzw "ekspert" (Zbigniew Jaworski), przepuścił frontalny atak na prof. Dorotę Majewską. Wcześniej, kilka dni temu Dorota Majewska rzetelnie informowała naszych rodaków o skażeniu promieniotwórczym i tym, że jest ono "istotne". Zalecała ona, by kobiety w ciąży i dzieci pozostały w domach. Pytam się, co jest w tym złego, że handlarze atomowym złomem (tzw "organizacje atomistyczne") przepuściły aż taki atak? Chyba nie myślicie, że prywatne korporacje handlujące tym złomem (!) takie, jak Państwowa Agencja Atomistyki troszczą się o nasze dobro, wysokie standardy, ę i ą? Zaraz udowodnię swoje tezy.
-Zbigniew Jaworski powołuje się w swoich atakach na jakiś raport innej, prywatnej korporacji (Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej). Czym jest ta organizacja - korporacja? Jest to specjalistyczna komórka przy ONZ, jednak nie jest ona ściśle kontrolowana przez ONZ! MAEA w swoim statucie stwierdza, że "zajmuje się propagowaniem i rozpowszechnianiem energetyki atomowej". Czyli jednym słowem: jest to PRYWATNA KORPORACJA zarządzana przez garstkę świrów! Jej celem jest handel i czysty zysk - miliardy dolarów, a także, wraz z innymi lobby & korporacjami - wpływanie na rządy państw i ich kontrola.. Żeby było śmieszniej, w latach 60 - tych wiceprzewodniczącym MAEA był... Wieczesław Mołotow, ten sam od paktu Ribbentropp - Mołotow z 1939 roku. Czy tego typu korporacja jest wiarygodna? Czy ktokolwiek z Was wierzy w reklamy proszków do prania? Jeśli nie, to dlaczego wierzycie w uspokajające slogany - reklamy korporacji atomowych, że wszystko jest ok?
-Tak więc ta handlowa organizacja jest autorytetem dla PT experta prof.Zbigniewa Jaworowskiego. MAEA nigdy nie podała do publicznej wiadomości konsekwencji napromieniowania żołnierzy, używanych przez władze do eksperymentów jądrowych. Wiadomo, że USA w doświadczeniach nad skutkami bomby atomowej użyła aż 242.000 ludzi, Anglia ponad 32.000, Francja podobno 24.000 ale dane są niepewne. Byłe ZSRR od 200000 - 500.000.
Także prof. Wolkow z Pińska i prof. Lutskoj, rektor Uniwersytetu w Mińsku jednogłośnie potwierdzili fakt, nie tylko ukrywania danych pomiarowych ale w ogóle niedopuszczanie lekarzy z Białorusi do wyników pomiarów skażeń terenu. Tzw. zespoły MAEA po przybyciu na Białoruś pobrały duże ilości próbek materiału biologicznego i błyskawicznie się ulotniły. Obiecując co prawda, przesłać wyniki analiz. Nigdy nie wywiązały się z tej obietnicy. Nigdy nie ujawniły także wyników analiz!
-prawdą jest, że po katastrofie w Czarnobylu było bardzo dużo samoistnych poronień w zależności od województwa od 20 - 80% [Wrocław], oraz wad wrodzonych. Np. Instytut Ginekologii AMG podał, że po Czarnobylu liczba wad wrodzonych wzrosła o 400%, [zespół Downa], w województwie elbląskim wady wodogłowia wzrosły o 80%. A jak podał Instytut Matki i Dziecka, umieralność na nowotwory niemowląt w wieku do 27 dni wzrosła w pierwszym roku o 80%. Także umieralność niemowląt powyżej 27 dnia z powodu nowotworów wzrosła o 40%, z powodu chorób krwi o 60%, z powodu innych wad o ok 60 %.
-Czernobyl - 2 tony jądrowych prętów paliwowych, w tym 2,4 % rozszczepialnego materiału.
-Fukushima:
Reaktor 1: 50 ton - 292 jądrowych prętów paliwowych. Reaktor 2: 81 ton - 471 prętów. Reaktor 3: 88 ton - 514 prętów. Reaktor 4: 135 ton - 783 prętów. Reaktor 5: 142 ton - 826 prętów. Reaktor 6: 151 ton - 876 prętów. Ogólna ich liczba to 647 ton jądrowych prętów paliwowych, w tym 4% rozszczepialnego materiału.

W dodatku elektrownia w Fukushimie - Daiiczi jest napędzana skrajnie toksycznym paliwem MOX, którego w Czarnobylu nie było. Liczby mówią o skali problemu.
-cyt. "Radiologiczny równoważnik tysięcy (wysłałem zapytanie o dokładniejszą liczbę) bomb z Hiroszimy w zużytym paliwie jądrowym w Daiiczi, ciągłe problemy i wybuchy w basenach o wysokiej zawartości uranu i plutonu". Źródło ? dr. Piotr Bein
-W Japonii rośnie promieniowanie w wielu rejonach w tym Tokio. Woda morska jest silnie radioaktywna. Szpinak z okolic Hitachi około 100 kilometrów od elektrowni atomowej Fukushima wykazał 54000 bekereli tj. 540 razy więcej niż WHO zaleca limit. Duże skażenie jest w mleku.WHO wezwała Japonię do zdjęcia wysoce radioaktywnej skażonej żywności z rynku natychmiast. Niemiecki biolog twierdzi że przynajmniej połowa ratowników umrze lub przejdzie ciężką chorobę popromienną.
-wskazania liczników Geigera w strefach najbardziej skażonych radioaktywnie są prewencyjnie cenzurowane przez władze. Portal Globalna Świadomość donosi, iż rządowe liczniki Geigera w USA zostały przeniesione do zamkniętych pomieszczeń, a to niemal całkowicie podważa ich wiarygodność. Poza tym warto zwrócić uwagę na fakt, iż liczniki Geigera nie rejestrują promieniowania alfa, emitowanego przez radioaktywny uran i pluton (czyli to, co najgorsze w tym wszystkim).

cyt. "Chmura radioaktywna przebyła duży dystans, dzięki temu istnieje duża szansa na to, ze będzie bardzo rozcieńczona - powiedział dla Paryskiego dziennika Metro, Yannick Rousselet z Greenpeace. Ale dodał przy tym: 'Problem w tym, że nie wiemy dokładnie z czego ona (chmura) się składa'"
Zwróćcie uwagę, że specjaliści przyznają, iż nie wiedzą z czego (jakie radioaktywne pierwiastki) składa się chmura radioaktywna! Każdy specjalista wie z czego taka chmura się składa, pod warunkiem że także wie, z jakiego typu paliwa nuklearnego ona pochodzi. Jest jasne, że chodzi im w tym przypadku o paliwo MOX.
-"Powiedział że - wysoko toksyczne elementy mogą wciąż być szkodliwe nawet po przebyciu całego tego dystansu". Pragnę też zwrócić Wasza uwagę na fakt, iż wszędzie mówi się o pierwiastkach Cez i Jod. Te pierwiastki są powszechnie występujące w przypadku standardowego skażenia nuklearnego, lecz tym razem wcale nie muszą być najgroźniejszym dla nas elementem, ponieważ może chodzić o skażenie z mało efektownego, lecz niezwykle toksycznego "brudnego wybuchu" paliwa MOX.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że jeśli do takiego niepozornego na zewnątrz wybuchu (to nie jest wybuch nuklearny) w Fukushimie doszło, to ilość wydalonego do atmosfery skażenia mogla być równa wybuchowi setek bomb atomowych jednocześnie!
Nic przy tym nie mówi się o promieniowaniu Alfa, przed którym łatwo się ochronić, (np. w zamkniętym szczelnie mieszkaniu) ale raz wdychane lub przy kontakcie człowieka że skażoną żywnością i roślinnością, łatwo wnika i nawet mała dawka powoduje spustoszenia, łącznie ze śmiertelnym skutkiem. Wnioski wyciągnijcie sami i na własną odpowiedzialność. Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy aby Was wszystkich ostrzec"

Źródło polskie
Źródło angielskie

-żniwo Czarnobyla to milion ofiar śmiertelnych w samej Europie według organizacji Low Level Radiation Campaign. Liczby poronień, chorych, czy urodzonych z deformacjami genetycznymi nie sposób zliczyć.

-cyt. "Porażająca opowieść burmistrza miasta położonego koło elektrowni. Mówi, że kilka dni temu próbował skontaktować się najwyższymi władzami Japonii i otrzymać pozwolenie na ewakuację miasta. Początkowo nikt nie chciał z nim rozmawiać, a kiedy otrzymał połączenie, powiedziano mu, że robi niepotrzebną panikę. Człowiek jest załamany, twierdzi, że nie tylko zlekceważono go ale wręcz okłamano. W tej chwili ci oficjele, którzy nie chcieli z nim rozmawiać, nakazali ewakuację całemu miastu, a burmistrzowi przykazali, że ma opuścić miasto jako ostatni. Miasto liczy sobie 71 tys. mieszkańców". Źródło: Dailymail

Rzecz, na jaką należy zwrócić uwagę to informacje pojawiające się w mediach oficjalnych. Po pierwsze, podawane są one z opóźnieniem. Po drugie, w każdym newsie musi znaleźć się kilka do nawet kilkunastu uspokajających zdań. Po trzecie, do głosu są dopuszczani prawie wyłącznie tzw "eksperci" skorumpowani przez lobby atomowe i rządy. Oni mają swój interes, aby lobbować za atomem i tym samym ogłupiać nas. Po czwarte, oni kłamią i uspokajają do ostatniej chwili. Najpierw była całkowita blokada informacyjna, tej chmury radioaktywnej niby nie było. Potem, gdy już nie było można tego dalej ukrywać (bo sypać zaczęły media zachodnie), zmieniono lekko śpiewkę. Teraz skorumpowani atomowi lobbyści mówią nam, że chmura owszem jest, ale zagrożenia nie ma, bo chmura jest rozrzedzona. Skąd nagle się wzięła ta chmura nad Europą? Dlaczego nie informowano nas na bieżąco, czyli wtedy, gdy była już nad Ameryką i potem Atlantykiem, Grenlandią? Czy możemy więc ufać mass mediom i czynnikom oficjalnym? Wątpię..

Poza tym podawanie informacji, że chmura jest rozrzedzona i nie stanowi zagrożenia, jest po prostu najzwyklejszym KŁAMSTWEM. W chmurze z japonii obecny będzie prawdopodobnie uran i pluton, emitujące cząstki alfa. Wystarczy pojedyncza radioaktywna cząstka, by w organizmie zaczęły tworzyć się nowotworowe zmiany (mutacje DNA). Modele którymi operują skorumpowani "eksperci" nie uwzględniają uranu, plutonu i cząstek alfa! Dodać warto, iż takie cyt. "rozrzedzone promieniowanie" wokół każdej elektrowni atomowej na świecie wcale nie jest obojętne dla zdrowia. Świadczy o tym udowodniony fakt, iż ludzie mieszkający wiele kilometrów od takich elektrowni chorują na różne choroby, w tym raka. Wielka afera z tym związana została zatuszowana w Niemczech.

Sądzi się, że obecna bardzo niska rozrodczość bierze się właśnie z powodu wybuchu bomb atomowych, jest ona na poziomie praktycznie nieodwracalnym (1.21), społeczeństwo japońskie skazane jest na wymarcie, jeśli się coś nie zmieni. Niestety, tragedia nuklearna jaka spotkała obecnie Japonię może tylko sytuację pogorszyć. Jak ujawnił renomowany fizyk europejski, który chce pozostać anonimowy, reaktory nawet podczas normalnego użytkowania uwalniają bardzo duże ilości promieniowania zabijające spermę. Czyli, że następuje sterylizacja!



Co jest szczególne w tym przypadku? Po pierwsze, powtarza się schemat znany nam z katastrofy w Czarnobylu w latach 80 - tych XX wieku:
-niemal całkowita blokada niewygodnych informacji. Pewnych faktów się po prostu w ogóle nie podaje, np tego, że w miejscu wybuchu składowano niebezpieczne odpady radioaktywne;
-cenzura w/w, znikanie już opublikowanych newsów (są z niewiadomych powodów usuwane z serwerów);
-uspokajające opinie tzw. "ekspertów" powtarzane wiele razy w ciągu dnia, wałkowane i "memłane" dosłownie tysiące razy dziennie, co chwilę;
-dziwne dane są obecne na serwerach rządowych monitorujących np poziom radiacji, który wzrósł od wczoraj w wielu rejonach świata. Jednak są to serwisy znane właściwie tylko specjalistom, typowy internauta nie ma pojęcia o ich istnieniu. Oczywiście, niewygodne informacje z tych serwisów nie są podawane w żadnych mediach.
-ma miejsce zjawisko tuszowania niewygodnych wypowiedzi ekspertów, którym zdarzyło się powiedzieć kilka słów za dużo w programie na żywo. W Jednym z telewizyjnych programów zaproszony ekspert został zapytany, czy dawka 400 mSv to dużo. Odpowiedział, że to raczej mało, jednak prowadzący kontynuował temat mówiąc, że te 400 mSv to dawka emitowana w ciągu godziny. Łatwo policzyć, że w ciągu doby daje to 9600 mSv (400 x 24). Ekspertowi, który był obecny w studio dosłownie szczęka opadła gdy to usłyszał. Od razu odwołał swojej poprzednie słowa mówiąc, że taki poziom radiacji jest bardzo wysoki. Taki sam schemat był obecny przy katastrofie smoleńskiej i innych niewygodnych dla polityków tematach.
-doszło do wybuchu budynku elektrowni atomowej, kłopot w tym, że w tym budynku przechowywano skażone radioaktywnie materiały bądź odpady poprodukcyjne.
-najważniejsze: obecne, tzw dopuszczalne normy promieniowania wchłaniane przez każdego człowieka na Ziemi są manipulowane przez agencje atomistyczne i wpływowe lobby atomowe. Dawka, którą lobby atomowe podaje jako bezpieczną, w rzeczywistości może wcale taką nie być;
-druga manipulacja agencji atomistycznych i lobby atomowego polega na tym, iż dozwolone dawki promieniowania na rok są stale podwyższane, na naszą niekorzyść. Dlaczego? Dlatego, ponieważ są wyliczane na podstawie tzw "promieniowania tła". A to promieniowanie ma to do siebie, że wzrasta od momentu, gdy ludzkość poznała energię atomu (tzw era atomowa).

---------------------------------------

5. Alerty.

-"W Polsce odbyło się posiedzenie zarządu zarządzania antykryzysowego. Na spotkaniu poinformowali, że skażenie w Polsce będzie (czyli już jest) bardzo silne i będzie rosło, informacja ta przez media nie wiem czemu wciąż jest przemilczana.

Mamy informację od osoby należącej do tego zespołu zarządzania antykryzysowego żeby zaopatrzyć się w leki takie jak Kelp, lub płyn Lugola, podobno najskuteczniejsze w przypadku zagrożenia promieniowaniem i dostępne w aptekach. Wiem że Kelp w pełni naturalny (suplement diety) i czym prędzej zacząć stosować. Lepiej zakupić leki jak najwcześniej bo wczoraj w aptekach mówili, że powoli zaczyna brakować w hurtowniach, a cena leku z dnia na dzień rośnie".

-24 marca, w Lublinie i w Warszawie testowano środki ostrzegania (alarmy). W Lublinie o godzinie 18 zawyły syreny alarmowe ostrzegające przed skażeniem - link. Jeśli to samo miało miejsce w Twoim miejscu zamieszkania, poinformuj mnie mailem - kontakt po lewej stronie. Najlepiej by było, gdyby do takiego maila był dołączony link do lokalnej prasy, opisującej to wydarzenie.
25 marca podobne testy syren alarmowych miały miejsce w Lubartowie - link.

-od południa, 24 marca, mnóstwo osób wykazuje pewne objawy: przyspieszony puls, bóle głowy, złe samopoczucie, nadciśnienie, mdłości. Sprawa dotyczy mnie, mojej rodziny, moich znajomych i znajomych moich znajomych. Będę to jeszcze potwierdzał. Proszę Was o w miarę szybkie potwierdzenie w/w, na mail podany po lewej stronie bloga. Nowe wiadomości: dostałem od Was masę maili potwierdzających, że gdzieś od 23, 24 marca odczuwacie w/w objawy. Co to może być? Możliwe, że to tylko ludzka psychosomatyka związana ze zmianami pogodowymi.

----------

tags:Japonia tsunami, Japonia trzęsienie ziemi, Japonia elektrownia, Fukushima, Fukushima elektrownia, jod, jod w tabletkach, jodek potasu, płyn lugola, Czarnobyl, Japonia, Japonia tsunami, Japonia trzęsienie ziemi, Japonia elektrownia, Czarnobyl, fukushima, fukushima elektrownia, skażenie promieniotwórcze, promieniotwórczość, jod, jod w tabletkach, jodek potasu, promieniowanie w Polsce, radiacja w Polsce, chmura z fukuszimy nd Polską, skażenie promieniotwórcze w Polsce, skażenie w Polsce, Fukuszima

http://peganum-harmala.salon24.pl/29575 ... k-smolensk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 12 kwi 2011, 14:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
ALARM ! Celowe mataczenie faktami w sprawie Fukushimy i zagrożenia skażeniem


W poniższym artykule, między innymi ujawniamy:
- kłamstwa na temat katastrofy w Fukushimie
- kłamstwa o skażeniu w Japonii i na świecie
- prawdziwą role korporacyjnych mediów (w tym też polskich)
i wiele, wiele innych bardzo ważnych informacji

* * *

Uaktualnienie do artykułu z dnia 31-3-2011:

Kilku naszych czytelników zarzuciło nam przesadę w twierdzeniach, iż media kłamią. To że niektórzy nie są w stanie czasami wyłapać niuansów, które bądź co bądź niegłupi autorzy medialnych kłamstw wykorzystują, potrafimy zrozumieć, ale pochopne zarzucanie nam przesady, tylko dlatego że ktoś nie wysili się poświęcić czas i uwagę aby osobiście sprawdzić czy mamy rację.... to akurat lepiej zostawimy bez komentarza.
Poniżej przedstawiamy dowód na jednoznaczne KŁAMSTWA samozwańczych autorytetów, na usługach korporacji, bardzo chętnie powielanych przez cyniczne i usłużne swoim „darczyńcom”, czyli tym samym korporacjom i politykom, masowe media.
Tym razem KŁAMCĄ jest pan dr. Stanisław Latek, wielokrotnie już wypowiadający się w mediach, a kłamstwo to zostało opublikowane przez Onet.pl i prawdopodobnie także przez inne media.
Otóż Pan latek twierdzi, że promieniowanie Jodu w Polsce wzrosło do dzisiaj 50-krotnie względem stanu z przed nadejścia chmury radioaktywnej, kiedy prawda jest taka, ze wzrosło ono o kilka tysięcy razy !
(patrz na nasz artykuł „Czy Polsce grozi skażenie radioaktywne ?”, w którym zamieściliśmy tabele pomiarów z dnia do 21 marca i z 30 marca. Wyniki można łatwo porównać z twierdzeniami pana Latka – tytuł doktora celowo pomijam.)
Być może pan dr. Latek ma na myśli inna odmianę Jodu i nie myślał o radioaktywnym Jodzie 131, ale nawet wtedy, biorąc pod uwagę fakt, iż wcześniej właśnie na ta odmianę Jodu się powoływał, było by to celowym wprowadzaniem społeczeństwa w błąd.
Pan Latek nie mógł nie być świadomy prawdy. Ma tytuł doktora i świadomie bierze na siebie odpowiedzialność występowania w roli oficjalnego przedstawiciela świata nauki. Jego obowiązkiem jest rzetelnie sprawdzić dane i rzetelnie je przedstawić.
Biorąc pod uwagę nasze ostatnie 3 artykuły, jak na dłoni widać ze aktualnie rozgrywa się ostra walka o (nie)świadomość społeczną. Jaki miał by być jej cel ?
Panie Latek i panowie redaktorzy Onet - Za marne grosze sprzedajecie swoje sumienie i dusze !
Czego jeszcze niektórym sceptykom trzeba, aby wreszcie pojąć w tych opornych mózgownicach, ze są po prostu bezczelnie okłamywani ?

Oto screenshot z dzisiejszego artykułu w Onet.pl:




Uaktualnienie do artykułu z dnia 28-3-2011:
Następne, rozpowszechniane na cały świat (niebezpieczne dla nas ?) kłamstwo medialne !
Tym razem trzeba już bardzo uparcie, ze strachu wręcz kurczowo trzymać się iluzji, aby nie dostrzec globalnej akcji publikowania kłamstw na temat katastrofy w Fukushimie i jej następstw. Agencja Reuters, a wraz za nią wszystkie media (w tym znȯw polskie) powiadomiła, że na terenie Elektrowni Fukushima-Daiczi znaleziono ślady plutonu 238, 239 i 240 (link).
Zaraz w następnym zdaniu, aby uspokoić opinię publiczną poinformowano, że ilości znalezionego Plutonu nie są większe od tych, występujących w naturze oraz że nie są one szkodliwe dla zdrowia.
Problem tylko w tym, że pluton nie występuje jako naturalny pierwiastek w naturze. Jest bezsprzecznie sztucznie wytworzonym pierwiastkiem – wynikiem celowego bombardowania uranu 235 deuterem, czyli izotopem wodoru.

W Wikipedii ( link) możemy przeczytać, iż:
„Pluton to transuranowiec, radioaktywny metal, po raz pierwszy wytworzony i zbadany przez zespół kierowany przez amerykańskiego chemika Glenna T. Seaborga w 1941 roku. Uczeni wykorzystali uran, który bombardowali jądrami deuteru (izotop wodoru). Ze względu na tajność Projektu Manhattan pracę na temat pierwiastka opublikowano dopiero w 1946 roku. Najważniejszym jego izotopem jest 239Pu, stosowany do produkcji broni i w energetyce jądrowej. Pluton jest stosunkowo reaktywny chemicznie. Wystawiony na działanie powietrza pokrywa się powoli warstwą żółtych tlenków. Występuje w sześciu odmianach krystalicznych i tworzy związki, w których występuje na czterech stopniach utlenienia. Jest bardzo radioaktywny, na tyle że proces rozpadu promieniotwórczego z emisją cząstek alfa powoduje wydzielenie dużych ilości ciepła: 0,567 W/g (w przypadku 238Pu).”
Aktualnie próbuje się nam wmówić, że Pluton występuje w śladowych ilościach w naturze.
I owszem, jest to jak zwykle częściowa prawda, ponieważ w ostatnich kilku dekadach wykonano setki testȯw jądrowych i użyty tam Pluton powoli, ale nieubłaganie rozchodził się wraz z prądami atmosferycznymi po całej kuli ziemskiej. Ten sam pluton stał się z tego powodu, niewykrywalnym kreatorem zmian komȯrkowych i na poziomie DNA, w wielu organizmach na świecie. O tym się niestety praktycznie nigdzie nie wspomina.
Pluton nie jest jednak naturalnie wytwarzanym przez naturę pierwiastkiem, jak to próbują nam zasugerować media ! Pierwiastek ten może powstać tylko i wyłącznie w wyniku bombardowania uranu 235 deuterem, w sztucznie wytworzonych warunkach.
Zwróćcie proszę uwagę na część cytatu z Wikipedii:
„Wystawiony na działanie powietrza pokrywa się powoli warstwą żółtych tlenków.”
Teraz dopiero możemy w pełni zrozumieć panikę w Tokio, kiedy spadł tam zȯłty deszcz.
Znającym angielski, proponuję bardzo ciekawy, enigmatyczny tekst, jaki podesłała nam jedna z czytelniczek. Tekst ten każe się czytelnikowi na chwilę zatrzymać i poważnie zastanowić nad tym wszystkim: http://halfpasthuman.com/power.html

Myślę, że straszliwej prawdy o Fukushimie i prawdziwych następstwach tej katastrofy, będziemy się szczątkowo dowiadywać przez jeszcze wiele lat. Tak się dotychczas zawsze działo (np. ludobójstwo na Ormianach dokonane przez Turków, prawdziwe powody inwazji na Irak, Afganistan czy teraz na Libię, rȯżne afery, katastrofy takie jak Czarnobyl, prawda o Katyniu, itd.) i nie widzę powodu aby teraz miało być inaczej. Ci co w to nie wierzą, po prostu nie znają historii, nawet tej wspȯłczesnej, albo też mają powody aby tego nie przyznawać i ... kłamać.


Artykuł główny:

· Czy katastrofa nuklearna w Fukshimie nie jest czasem przez portale, takie jak GS wyolbrzymiana ?
· Czy pisanie o groźnym skażeniu nie jest po prostu niepotrzebnym straszeniem ?
· Czy fakt, iż naukowcy uspokajają i media milczą w tematach przez nas poruszanych, nie świadczy o tym, że tak naprawdę to nic strasznego się nie dzieje ?
· Czy portale typu GS czasem nie przesadzają, dostrzegając tak dużo złej woli dookoła ?

powyższe pytania zostały nam faktycznie zadane i poniżej opowiadamy na nie w formie artykułu...



Tego typu lub podobne pytania, zadaje sobie aktualnie wielu Polaków i w sytuacji takiej jak obecna, jest to z ich strony jak najbardziej zrozumiałe. Wielu ludzi uważa przy tym, że próbuje się wykorzystać ich niewiedzę, aby wyolbrzymiając pewne zdarzenia i przekręcając fakty, straszyć ich, albo co najmniej zasiewać w nich niepokój.
Muszę przyznać, że niestety, ale ci ludzie mają po części rację ! Ale tylko po części...

Otóż nie ulega wątpliwości, że nieustannie próbuje się, dla różnych zresztą celów, wykorzystać luki w wiedzy u ludzi, przedstawiając im zwodnicze półprawdy, które mają na celu wpływać na pewne przekonania i sposób myślenia w społeczeństwie. Jednak kto i dlaczego okłamuje społeczeństwo to już jest inna sprawa...


Tych, którzy nie są jeszcze gotowi na prawdę, proszę o nieczytanie tego artykułu dalej.
Nie będziecie się czuć potem lepiej - przestrzegam Was.
Tym, którzy jednak zdecydują się na dalsze czytanie, proponuję wygodnie usiąść i porządnie zapiąć pasy.

O czym będę pisał poniżej ?
Tak, jak już sam tytuł wskazuje, napiszę o kłamstwach i przekręcaniu faktów, w kwestii katastrofy nuklearnej w Fukshimie. O kłamstwach na temat skażenia radioaktywnego, z tej katastrofy pochodzącego i jego wpływu na ludzi i środowisko.
Niech ten artykuł posłuży Wam wszystkim za przykład tego, jak się już od wielu lat, w wielu różnych sprawach manipuluje społeczeństwem.

Na pytania: komu i dlaczego miałoby zależeć na tego typu manipulacjach, spróbujemy odpowiedzieć potem, lecz najpierw skupmy się na temacie głównym.


Czy zgodzicie się z nami, że aby móc określić rodzaj, poziom i potencjalną szkodliwość skażenia, wynikającego z katastrofy nuklearnej, potrzebujemy co najmniej podstawowych informacji typu:
· z jakim rodzajem i rozmiarem katastrofy mamy do czynienia ?
oraz
· jaki materiał powoduje skażenie, i jak on działa krótkoterminowo i długoterminowo ?
Podsumujmy najpierw, co wiemy na te tematy z oficjalnych informacji, dostarczanych nam wszystkich przez główne media w Polsce:
1. Awaria wg. oficjalnych mediów:
Awarii uległy systemy chłodzenia w 4 reaktorach, z czego jeden, dwa albo nawet 3 z nich mogą mieć częściowo nadtopiony rdzeń. Media każdego dnia opisują ten problem w inny sposób, tak że przeciętnemu Kowalskiemu trudno się połapać co naprawdę się w tej elektrowni dzieje:

Przykład 1 - Dnia 18-3-2011r. portal Onet informuje (a wraz z nim inne portale), że problemem w elektrowni jest reaktor nr. 4, który jeśli nie będzie schłodzony w 24h to może doprowadzić do powtórki z Czarnobyla (link):




Co do reszty reaktorów sytuacja jest niejasna i każdego dnia się zmienia, lecz wg, polskich mediów, japońskie władze uspokajają nas, że panują nad sytuacją. Oprócz jednego reaktora, już w ostatni weekend do pozostałych doprowadzono prąd, mający zasilać systemy sterowania chłodzeniem.

Czy aby na pewno jest tak jak media to opisują ?

Ten sam portal Onet informuje nas w 5 dni później, czyli 23-3-2011, że (link):



Okazuje się więc, iż wszystkie 4 reaktory mają poważne problemy. Nie rozumiemy tylko jednego: Niemiecki ekspert twierdzi, że jeżeli dojdzie do pożaru w basenie z zużytym paliwem, to nastąpi "masowe uwolnienie substancji promieniotwórczych" i będziemy mieli powtórkę z Czarnobyla. Mieli 24 godziny na 1 reaktor, a po 5 dniach okazuje się że wciąż borykają się z wszystkimi 4-ma reaktorami. Nic przy tym nie wspomina się o 2 zniszczonych budynkach, w których znajdowały się reaktory i w których, na ich najwyższych kondygnacjach, składowane były potężne ilości zużytego paliwa MOX. Onet pisze tylko o basenie z zużytymi prętami, w budynku gdzie znajduje się reaktor nr. 4. o zagrożeniu powtórki z Czarnobyla nie ma już mowy... (sic!)

Nie wydaje się to Wam wszystkim trochę pogmatwane, a raczej dość mocno pokrętne ?

Powyżej przedstawiony został tylko przykład codziennego, pogmatwanego natłoku informacji z mediów. Bałagan informacyjny w tej sprawie jest wg. nas nieprzypadkowy. Ludzie nabierają w takiej sytuacji przekonania, iż cała ta sprawa jest bardzo skomplikowana i zmienna. Zniechęca ich to do uważnego śledzenia akcji ratowniczej i zadowalają się tylko przedstawianą, ogólną oceną sytuacji, wraz z zapewnieniami, iż wszystko będzie dobrze.

Poniższy tekst, nie pochodzi z mediów, lecz z Instytutu Energii Atomowej. Pokazuje on, iż to samo można przedstawić jasno i zrozumiale w kilku zaledwie zdaniach (link):



Czy bałaganiarski i przez to bardzo niejasny styl podawania informacji przez główne media nie powoduje chaosu informacyjnego, który docelowo budzi u ludzi lęk i poczucie dezorientacji ? Czy takie zachowanie mediów jest odpowiedzialne w sytuacji poważnego zagrożenia ? Czy nie mają one takiego samego dostępu do konkretnych i uporządkowanych informacji, jak i my ?

Kto w tej sytuacji docelowo doprowadza do zamieszania i poczucia leku ?

To właśnie niepewność, wynikająca z niedoinformowania i fałszowania obrazu sytuacji, prowadzi do stanów lekowych w sytuacjach kryzysowych.

Czego jednak można się po mediach i kontrolującym ich rządzie spodziewać, jeśli traktują nas jak bezmyślne bydło ? Czy "zapobiegawcze wycofywanie z magazynów i aptek jodu o płynu Lugola, w wielu krajach Europy, w USA i Kandzie, nie świadczy o właśnie takim podejściu rządzących do swych społeczeństw ?

2. Zagrożenie skażeniem wg. oficjalnych mediów
Według często powtarzanych informacji, zagrożenie jest tylko lokalne. Obszar do 20 km od elektrowni został ewakuowany, a mieszkańcy w promieniu od 20 km do 40 km mają nakaz aby pozostać w szczelnie zamkniętych domach. W Tokio notuje się zwiększone promieniowanie oraz stwierdzono skażenie wody pitnej, lecz nie w dawkach zagrażających życiu lub zdrowiu. Dzieciom podaje się zapobiegawczo jod.

Do atmosfery dostały się nieduże ilości radioaktywnych pierwiastków - najprawdopodobniej wraz z parą ulatniającą się z przegrzanych reaktorów, chłodzonych aktualnie wodą morską.

Takie stwierdzenie pozostaje w sprzeczności z wyżej zaprezentowaną opinią niemieckiego specjalisty, który twierdził, że w przypadku pożarów, do atmosfery uwolnione zostają duże ilości pierwiastków promieniotwórczych i mamy wtedy do czynienia z sytuacją podobną do tej w Czarnobylu.

Idąc dalej za doniesieniami medialnymi, stwierdzono podwyższone stężenie promieniowania w obrębie wspomnianych 40 km oraz przybrzeżnych wód morskich. Nie przewiduje się, aby skażenie wód miało zagrażać ludziom lub środowisku. Niewielkie ilości radioaktywnych pierwiastków, które dostały się do masy powietrza wędrującej nad Pacyfikiem, w miarę upływu czasu rozrzedzają się oraz ulegają rozpadowi, dzięki czemu, po jakimś czasie w powietrzu pozostają ich trudno mierzalne, śladowe ilości, które nie są szkodliwe dla człowieka i środowiska.

Zacznijmy od podstaw. W powyżej zaprezentowanym artykule z Onet.pl, z jednego z reaktorów wycofano pracowników. Powodem było podwyższone promieniowanie.

Wzrost promieniowania o 1 milion 752 tys. razy względem rocznej średniej, którą człowiek przyjmuje w naturalnych warunkach, media określają mianem "podwyższonego promieniowania" !

Przypatrzmy się temu dokładniej:

Roczna, średnia dawka promieniowania jaką człowiek absorbuje wynosi więc ok. 2,5 milisiwerta. W elektrowni stwierdzono promieniowanie rzędu 500 milisiwertów na godzinę ! Rok ma 8750 godzin, czyli godzinną dawkę należy przemnożyć, aby uzyskać jej roczną wartość i porównać ją wtedy do rocznej średniej, jaką przyjmuje człowiek, w naturalnych warunkach.

Tego media jednak nie podały, wciąż zapewniając o małym zagrożeniu...
My pytamy dlaczego ?

Jeszcze dalej posuwa się Wirtualna Polska pisząc w dniu 14-3-2011, czyli niedługo po wybuchu w reaktorze nr.2 (link) :
"Według operatora elektrowni, firmy Tokyo Electric Power Co. (TEPCO), poziom promieniowania w nocy z niedzieli na poniedziałek przekroczył w jednym z punktów pomiarowych dopuszczalne 500 mikrosiwertów na godzinę i wzrósł do 751 mikrosiwertów.

W innym punkcie pomiarowym promieniowanie wyniosło 650 mikrosiwertów. W niedzielę maksymalny poziom promieniowania wyniósł 1557,5 mikrosiwertów.

Przyjmuje się, że bezpieczna dla organizmu ludzkiego roczna dawka promieniowania wynosi 1000 mikrosiwertów."

Przecieramy oczy ze zdumienia. Okazuje się, że nie w samym reaktorze, ale w jednym z punktów pomiarowych, dopuszczalna dawka promieniowania to 500 mikrosiwertów na godzinę (1000 mikrosiwertów = 1 milisivert), przy czym sami podają niższą niż my, bezpieczną ROCZNA dawkę promieniowania, jako 1000 mikrosiwertów.

Inaczej mówiąc WP informuje nas, że w okolicach elektrowni dopuszczalna dawka promieniowania jest 4390 razy wyższa od dawki bezpiecznej dla człowieka (sic!)
Nie dziwi wiec nas, że informacja z Kyodo News, o tym że w odległości 20 km od elektrowni poziom radioaktywności wzrósł o 1600 razy, nie zainteresowała polskich mediów (link).

Pamiętacie wyżej ? Polskie media podawały, ze w odległości 20 km od elektrowni skażenie jest nieznaczne. Komu chcecie wierzyć ?
Idźmy dalej: Dnia 14-3-2011r., czyli na 4 dni przed wyżej opisywanymi przez Onet zdarzeniami, zbadana maksymalna dawka promieniowania w elektrowni Fukushima (według WP) wynosiła 1,557 milisiwerta na godzinę. Już 4 dni później, po następnym wybuchu i pożarach, zbadana na terenie elektrowni dawka wzrosła o 321 razy (Onet powyżej) i wciąż nas zapewniano, że nie ma większego zagrożenia (sic!).

Co spowodowało wzrost promieniowania aż o 321 raz, w odstępie 4 dni ? Co się wtedy nowego wydarzyło ? Reaktory 1 i 3 wybuchły przed 14 marca. Pomiędzy 14 a 18 marca doszło do wybuchu w reaktorze 2 oraz pożarów w reaktorach 4 i 5.

Skąd aż taki wzrost promieniowania w przeciągu zaledwie 3 dni ?

I tutaj właśnie wracamy do kwestii wcześniej już wspomnianego, o wiele bardziej niebezpiecznego (wybuchowość) i nieporównywalnie bardziej toksycznego od standardowego (Uran 235), paliwa MOX, które jest mieszanką wzbogacanego Uranu i Plutonu. To właśnie w budynkach, gdzie znajdują się reaktory 2, 3 i 4 paliwo to było składowane.



Dlaczego jest to takie ważne ?

To jest ważny aspekt całej sprawy, ponieważ wpływa na ocenę skali samej katastrofy, jak i oceny zagrożenia skażeniem.

Oceniając katastrofę w Fukushimie, porównuje się ją do awarii w Three Mile Island (USA) i do katastrofy w Czarnobylu. Pod uwagę bierze się jednak tylko techniczny aspekt problemu, co kreuje błędne przekonania w społeczeństwach świata.

W Three Mile Island operator popełnił błąd i wykonał operacje spuszczenia wody chłodzącej do pobliskiej rzeki (link). Ta operacja spowodowała częściowe stopienie się rdzenia reaktora. Nie stwierdzono aby do atmosfery dostały się pierwiastki radioaktywne a zagrożenie dla środowiska, wynikające ze spuszczenia wody chłodzącej reaktor do rzeki, komisja badająca ten incydent oceniła na relatywnie niskie. Incydent ten oceniono na poziom 5, w międzynarodowej skali INES. W reaktorze z Three Mile Island używano zwykłego paliwa jądrowego, czyli wzbogaconego Uranu - U235.

W Fukushimie awarii uległy aż cztery reaktory, z czego co najmniej 2 zasilane były dużo groźniejszym i o wiele bardziej toksycznym paliwem MOX. W przeciwieństwie do awarii w Three Mile Island, w Fukushimie doszło do wybuchów, pożarów i wystawienia ogromnych ilości paliwa jądrowego na działanie atmosferyczne, co jak już wyżej wykazywał niemiecki specjalista, prowadzi do uwolnienia ogromnych ilości materiałów promieniotwórczych do atmosfery.



Według wielu źródeł, w tym tez "Natural News" (link), paliwo MOX jest 2 miliony razy bardziej zabójcze od zwykłego paliwa jądrowego. Okres połowicznego rozpadu Plutonu 239, z którego to paliwo się składa wynosi 24 000 lat !

Tylko kilka miligramów paliwa MOX, uwolnione do atmosfery, ma dużo bardziej zabójczą moc, niż skutki całego wycieku zwykłego paliwa jądrowego - twierdzi Natural News, podpierający się informacjami z Nuclear Information Resource Center (NIRS).

"A simple calculation reveals that one mg of MOX is basically two million times more powerful than one mg of uranium. This is clearly not a good thing when the plutonium-containing fuel rods in Fukushima may be damaged from the recent explosions and leaking into the environment."
"... if even a small amount of this potent substance escapes from the plant in a smoke plume, the particles will travel with the wind and contaminate soil for tens of thousands of years (http://www.npr.org/2011/03/16/13460...)."
co oznacza:

" ... jeśli nawet malutka ilość tej substancji wydostanie się w kłębach dymu z elektrowni , jej cząsteczki będą podróżować z wiatrem i skażać ziemię przez dziesiątki tysięcy lat."

"The NIRS report explains that inhalation of MOX radioactive material is significantly more dangerous than inhalation of normal uranium radioactive particles.

co oznacza:


"Raport NIRS tłumaczy, że wdychanie radioaktywnych cząsteczek MOX jest dużo bardziej niebezpieczne, niż wdychanie zwykłych cząsteczek radioaktywnego uranu"


W prestiżowym Forbes.com (link) możemy przeczytać, iż MOX używano we wszystkich 6 reaktorach, co klasyfikuje awarie w Fukushimie, jako potencjalnie o wiele groźniejsza od tej w Czarnobylu.

W basenach elektrowni w Fukushimie składowane jest 3600 ton (!) paliwa jądrowego, w tym MOX, z czego ta najbardziej toksyczna (stara, zużyta) część była składowana w uszkodzonych basenach reaktorów 3 i 4. Dodatkowe 877 ton paliwa znajduje się bezpośrednio w reaktorach.

Z ww. 3600 ton paliwa, 1760 ton to zużyte paliwo - najbardziej toksyczne ! Dodajmy do tego fakt, ze część zużytego paliwa to MOX, to okaże się ze skale zagrożenia należy zwielokrotnić !
Dla porównania, w Three Mile Island składowano tylko 135 ton zużytego paliwa jądrowego a w Czernobylu 180 ton - czyli 10 x mniej ! (link)

Biorąc pod uwagę fakt, iż najświeższe wiadomości potwierdzają nasze obawy, że w wydobywającym się dymie jest ogromna ilość promieniotwórczych materiałów, oraz że w tym samym czasie okazało się też, iż reaktor nr. 3 jest jednak uszkodzony i procesy się tam odbywające są poza wszelką kontrolą, świat będzie się musiał już niedługo zmierzyć ze straszną prawdą, iż katastrofa w Fukushimie nie mieści się w żadnej skali i jest wielokrotnie groźniejsza od tej w Czernobylu.
Jak w takiej sytuacji odbieracie poniższą, sielską reklamę ? Czyż nie jest ona celową manipulacją, mającą przekonać społeczeństwo do akceptacji energii atomowej ?

Pan Donald miał wyjątkowego pecha, że dogadał się z Francuzami w sprawie polskiej elektrowni atomowej właśnie w tym momencie... Mamy nadzieje, że polskie społeczeństwo okaże się rozsądne.

Było by nam też bardzo milo, gdyby sprzedajni panowie profesorowie, tłumaczący niedawno durnym polakom, iż Fukushima nie jest żadnym zagrożeniem, a energia atomowa naszym zbawieniem (chyba zbyt dosłownie), okazali się honorowi i przeprosili Polaków za swoją arogancję.


Podsumujmy to wszystko:
· skala katastrofy w Fukushimie, od samego początku jest bezsprzecznie o wiele większa, niż przyznawali się do tego Japończycy, oraz niż podawały to polskie media.
· skala skażenia atmosfery ziemskiej i oceanu, także jest dużo wyższa, niż powszechnie i usilnie starano się nas zapewnić
· przez cały ten czas ukrywano przed nami prawdę o paliwie MOX oraz celowo podawano nam dane o skażeniach, w sposób nie pozwalający przeciętnemu Kowalskiemu zorientować się w prawdziwej sytuacji
· Podobnie było w kwestii rozprzestrzeniania się chmury radioaktywnej. Do ostatnich dni media negowały możliwość jej dotarcia do Polski. Jak nigdy, niektóre z nich podchwyciły naszą publikacje o TVN24 i nie wymieniając nas z nazwy oczywiście i pospieszyły się w upomnieniu TVN24, iż nie należy publikować nieprawdziwych mapek tego typu. Problem w tym, że mapka ta, okazała się jednak jak najbardziej wiarygodna, ponieważ przedstawiała rzeczywisty kierunek i czas przemieszczania się chmury radioaktywnej. Żadne z polskich mediów jednak tego nie przyznało ! Dlaczego ?
· Przez ten cały czas polski rząd milczał. Żaden z ministrów, polityków, ani Premier Tusk nie przemówili w tej sprawie do społeczeństwa, zachowując się tak jak by ona nie istniała.
Pozostaje nam jedynie uzyskać jeszcze odpowiedzi na 2 ostatnie pytania:


· czy jest możliwe aby politycy na świecie, przez cały ten czas nie orientowali się w sytuacji, podając ofiarą fałszywych sprawozdań Japończyków, jak twierdzi WHO ?
· czy jest możliwe, aby polski rząd i polskie media także nie orientowały się w sytuacji ?

Niestety, ale odpowiedz na obydwa pytania jest jedna i jednoznaczna:

- NIE, to nie jest możliwe -

W czasach satelitarnych technologii szpiegowskich, kiedy to można sfotografować z kosmosu piłeczkę golfowa, z dużą rozdzielczością, kiedy także można prowadzić bardzo dokładne badania chemiczno-fizyczne na wielkie odległości i w końcu kiedy to każdy rozwinięty kraj posiada niezwykle sprawne siatki szpiegowskie na świecie, nie ma szans na to, aby w tak ogromnym zdarzeniu, jak katastrofa w Fukushimie ukryć choćby najmniejszy fakt.

Poza tym, wszystkie przez nas powyżej zamieszczone dane i informacje, były przez ten cały czas powszechnie dostępne. Nie ma więc najmniejszej nawet szansy aby wyspecjalizowane agendy, czy jakikolwiek rząd, nie miały do tych informacji dostępu.
Przyglądając się działaniom ONZ, poszczególnych rządów oraz mediów krajów zachodnich (w tym polskich), można śmiało wysnuć wniosek, iż ich postępowanie było świadomie nakierowane na dezinformowanie swoich społeczeństw, poprzez serwowanie im wypaczających rzeczywistość półprawd oraz zwykłych kłamstw.

Ktoś może jednak zadać jeszcze jedno pytanie: jak w takim razie udało im się dokonać tego w sposób tak skoordynowany ?

Udaje im się to za każdym razem, kiedy dana sprawa podlega agenturze ONZ. W tym przypadku była to, zrzeszająca ponad 90 państw świata CTBT (link).

Ratyfikacja umowy międzynarodowej, jak i sama przynależność do ONZ, zobowiązuje rządy poszczególnych krajów do posłuchu w sytuacjach kryzysów międzynarodowych. Informacje są "produkowane" w ONZ i przekazywane agencjom prasowym. Te przekazują je dalej do poszczególnych mediów, w różnych krajach świata., a te znowuż bezkrytycznie publikują je.

Dlaczego to robią ?

Ponieważ w sytuacjach "czułych" dla danego kraju, żadne media nie będą się "wychylać", nie chcąc mieć kłopotów ze swoją licencją oraz politycznym i biznesowym poparciem, które gwarantują ich byt na rynku.
Ofiarami takiej sytuacji jesteśmy jak zwykle my - szarzy obywatele !
Tak było w sprawie pandemii grypy i szczepionek, w wielu innych sprawach i tak jest też teraz...

Pozostaje tylko jedna kwestia, a to dlaczego ONZ wraz z należącymi do niej krajami miały by to wszystko, w taki a nie inny sposób robić. Jakie są ich motywy ?
To proste. Światem rządzi ekonomia (mamona), a tą znowuż kontrolują korporacje i banki, które posiadają niezbędne fundusze aby sponsorować i tym samym uzależniać od siebie polityków. Politycy znowuż stanowią i egzekwują prawo, które obywatele muszą przestrzegać. Kółko się zamyka.
Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy to jesteśmy na bieżąco i uczciwie informowani o groźnej dla nas wszystkich sytuacji w Japonii.
Jaka byłaby wtedy najbardziej prawdopodobna reakcja społeczeństwa ?
Najprawdopodobniej ludzie zrobili by masowe zakupy i zostali na dłuższy czas w swoich domach. To znowuż doprowadziło by do chaosu na ulicach i w sklepach, oraz docelowo do zapaści funkcjonowania i zapaści ekonomicznej kraju, ponieważ przemysł, produkcja, usługi i transport, w dużej mierze mogłyby przestać funkcjonować. Straty były by liczone w wielu miliardach dolarów na każdy kraj.
Rząd kalkuluje takie zdarzenia i wszystkie związane z nimi możliwości i podejmuje odpowiednie do nich decyzje. Jeśli straty w ludziach będą odpowiednio niższe od strat ekonomicznych i stopnia zagrożenia funkcjonowania kraju, podejmą decyzję o stratach w ludziach. Czy to padnie na Ciebie, na mnie, czy też na Kowalskiego - tego niestety nikt z nas nie wie.
Jedyną opcją dla rządzących w tego typu sytuacji, jest robić wszystko aby utrzymać spokój społeczny i nie dopuścić do paniki - nawet jeśli ma się to osiągnąć poprzez manipulację i kłamstwa.
Taka jest cena współczesnej demokracji, opartej na ekonomii....




Najbardziej niebezpieczne dla nas kłamstwo o skażeniu radioaktywnym:
Wszystkim zainteresowanym pragnę przedstawić Pana Hirose Takashi, autora wielu książek, omawiających przemysł nuklearny. Pan Hirose tłumaczy nam na czym polega jedno z największych i najbardziej dla nas niebezpiecznych kłamstw, dotyczących skażenia radioaktywnego (link).
Kłamstwo to dotyczy zagrożenia jakie niesie nam promieniowanie. Większość ekspertów na usługach rządu i koncernów, porównuje dawki promieniowania pochodzącego ze skażenia, do promieniowania pochodzącego z aparatu rentgenowskiego, z ekranu komputera, lub promieniowania naturalnego, pochodzącego z np. kopalin typu węgiel i koks.
Takie tłumaczenie, nieświadomym przekrętu i nieznającym tematu ludziom, jest przejawem skrajnego cynizmu i całkowitego braku empatii. Inna rzecz, to skrajna głupota mediów, radośnie powielających takie tłumaczenia.
Czego się ludziom nie mówi, to jeden drobiazg: że istnieje wielka różnica pomiędzy źródłem promieniowania, a samym promieniowaniem. Jeśli porównamy jakiś nawet mikroskopijny materiał promieniotwórczy do małej żaróweczki, to mamy źródło światła i ciepła oraz samo światło i wydalane przez żarówkę ciepło. Kiedy siedzimy w pewnej odległości od żarówki, to czujemy ciepło i oświetla ona przestrzeń blisko nas, ale sama żarówka, ani jej ciepło, nie czynią nam żadnej krzywdy. Kiedy jednak przytkniemy taką żarówkę do naszego ciała, to po jakimś czasie zacznie ona nas parzyć. Dotychczas nieszkodliwe ciepło zaczyna nam szkodzić, nie dlatego że zmieniło się jego natężenie (wielkość), lecz dlatego że jego źródło znalazło się niebezpiecznie blisko nas. A co się stanie kiedy taką żaróweczkę połkniemy i ona nie przestanie w naszym wnętrzu pracować ? Grozi nam wtedy nawet śmierć ! A mówimy przecież wciąż o tej malej i z pozoru niegroźnej żaróweczce.
Dlatego też działający tylko przez moment z pewnej odległości rentgen nie zrobi nam krzywdy, ale taka sama dawka, lub nawet dużo mniejsza, promieniowania pochodzącego z wdychanych, czyli znajdujących się w naszym wnętrzu, w komórkach, mikroskopijnych cząstek promieniotwórczych, może okazać się dla nas, po jakimś czasie śmiertelna.

Zastanówcie się nad tym....

http://www.globalnaswiadomosc.com/fukshimaklamstwa.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 21 kwi 2011, 10:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
W programie radiowym Alexa Smitha

wystąpiła dr Helen Caldicott, czołowa aktywistka antynuklearna, która cieszy się wielkim autorytetem na całym świecie. Wskazała ona na kilka istotnych aspektów katastrofy w Fukushima:
-dym z reaktora nr. 3 oznacza bardzo poważną katastrofę, bowiem tam paliwem jest pluton. Jedna milionowa część grama plutonu gdy dostanie się do organizmu powoduje raka.
-pomiary radioaktywności licznikiem Geigera mogą być nieprzydatne, gdyż nie rozróżniają pomiędzy czynnikami radioaktywnymi. Najważniejsze z punktu widzenia zdrowia są ?wewnętrzne czynniki emisyjne? (takie jak stront, który przyczepia się do kości), a te właśnie powodują mutacje i raka.
-mało się mówi o tym, że baseny chłodzące paliwo są o wiele groźniejsze niż same reaktory. W elektrowniach jądrowych w USA baseny nie mają żadnego rezerwowego zabezpieczenia! Istotny jest tu czas połowicznego rozpadu izotopu, a to ma wpływ na ingerencję w nasz genotyp.
-wielka część Japonii jest już zniszczona i nie do odzyskania.
-to co się dzieje można nazwać przypadkową inżynierią genetyczną. Będzie to miało na pewno wpływ na przyszłość naszego gatunku.
-aby powstrzymać to szaleństwo nuklearne potrzebna jest pokojowa rewolucja na wzór egipski.

Źródło
„Następne, rozpowszechniane na cały świat kłamstwo medialne!
Tym razem trzeba już bardzo uparcie, ze strachu wręcz kurczowo trzymać się iluzji, aby nie dostrzec globalnej akcji publikowania kłamstw na temat katastrofy w Fukushimie i jej następstw. Agencja Reuters, a wraz za nią wszystkie media (w tym zn?w polskie) powiadomiła, że na terenie Elektrowni Fukushima – Daiczi znaleziono ślady plutonu 238, 239 i 240.
Zaraz w następnym zdaniu, aby uspokoić opinię publiczną poinformowano, że ilości znalezionego Plutonu nie są większe od tych, występujących w naturze oraz że nie są one szkodliwe dla zdrowia.
Problem tylko w tym, że pluton nie występuje jako naturalny pierwiastek w naturze. Jest bezsprzecznie sztucznie wytworzonym pierwiastkiem – wynikiem celowego bombardowania uranu 235 deuterem, czyli izotopem wodoru”. Źródło

Mój komentarz: zauważcie czytelnicy jedno, w jaki sposób media dawkują informacje. Wczoraj podano, iż radiacja tuż przy reaktorze przekracza normę 10 milionów razy. Kilka godzin później informację zdementowano – ciekawe, na czyje zlecenie, pod czyim naciskiem? Wszak CIA wysłała swoją komórkę śledczą do Japonii w celu dezinformacji.
Taką informację, szokującą dla opinii publicznej, podaje się celowo. Wtedy odpowiednie algorytmy badają reakcje WEB 2.0 na taki news, by po chwili ją zdementować i na powrót wszystkich uspokoić. W jakim celu? Prawdopodobnie po to, by np udoskonalić mechanizmy manipulacji, udoskonalić algorytmy wyszukujące bądź przygotować się do kolejnej wojny informacyjnej (która de facto trwa już teraz.
Na co jeszcze musimy zwrócić uwagę? Dopiero 28 marca oficjalne media podały, iż w okolicach elektrowni, czyli poza reaktorami, wykryto ekstremalnie niebezpieczny pluton. Używana w reaktorze nr 3 mieszanka uranowo – plutonowa, czyli paliwo MOX jest 2 tysiące razy bardziej niebezpieczna niż paliwo z Czarnobyla. Pytanie: ten pluton musiał tam leżeć już co najmniej tydzień, jako pozostałość po kolejnych eksplozjach. Dlaczego więc informują nas o tym z takim opóźnieniem? I pytanie zasadnicze: dlaczego żadne medium, nawet te określane jako „niezależne” czy „patriotyczne”, nie informuje o rzeczywistej skali problemu? Czyli m.in. o tym, że wystarczy już jedna cząstka alfa, by wywołać proces nowotworowy i zmiany w DNA. Cząstki alfa są skutecznie zatrzymywane nawet przez ubrania czy kartkę papieru. Jest to modny argument lobbystów atomowych fałszywie uspokajających opinię publiczną. Jednak żeby ochrona była rzeczywista, należałoby wychodzić na dwór w masce (najlepiej przeciwgazowej) i siedzieć w uszczelnionym mieszkaniu.

P.S. moje blogi już od kilku dni są bombardowane przez lobby atomowe. Po czym odróżniam ich od zwykłych forumowiczów piszących komentarze? Po pierwsze, przesadna pewność siebie i sprawianie wrażenie teatralnie przerysowanej „fachowości” i „rzetelności”, aż do bólu. Po drugie, stosowanie sztuczek socjotechnicznych i słów – kluczy, mających sugerować w/w przymioty wzięte w cudzysłów. Po trzecie, Ci komentatorzy kopiują swoje komentarze i zapisują gdzieś w pliku, na dysku twardym. Gdyż tuż po ich usunięciu z mojego bloga pojawia się ta sama treść. Po czwarte, tacy komentatorzy stwarzają pozory tłoku – umieszczają bardzo podobne komentarze pod różnymi nickami, przez dajmy na to 20 minut. Potem gdy to wszystko usuwam – przez wiele godzin jest spokój. Tak więc info wojna już trwa

http://kefir2010.wordpress.com/2011/04/ ... -skazeniu/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 23 kwi 2011, 15:55 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Anomalia opolska, Czarnobyl, Fukushima i Superwizjer

Wczoraj /18.04/ w nocy w "Superwizjerze" TVN ujawniono istnienie "anomalii opolskiej" - obszaru skażonego po Czarnobylu. Mówiono też o Fukushimie. Program był mieszanką prawdy i kłamstw

Wczoraj w nocy / 18.04, godz. 23:30/ obejrzałam w TVN program "Superwizjer". Można by go krótko scharakteryzować znanym powiedzeniem "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.". Z jednej strony opisano tak zwaną "anomalię opolską", czyli bardzo silnie skażony radioaktywnym cezem, pochodzącym ze zniszczonego reaktora czarnobylskiej elektrowni atomowej, obszar koło Opola. Gdy nad Polską przemieszczała sie najwieksza radioaktywna chmura - tam właśnie spadł deszcz i spłukal zanieczyszczenia na ziemię.

Według przedstawionych w programie danych jeszcze teraz, po upływie 25 lat skażenie ściółki leśnej pod Opolem wynosi 640 bekereli/kg, podczas, gby średnio w Polsce jest 30-40 bekereli/kg. Co więcej pracownik IBJ Krakow omawiający te wyniki powiedział, że w latach dziewięćdziesiątych skażenie wynosiło 1200-1600 bekereli/kg. Wtedy jednak jakoś o tym nie mówiono. Dowiedziałam sie o tej sprawie dopiero teraz po 25 latach. Dowodzi to jasno, że przez cały ten okres obowiązywał nieformalny "zapis cenzury" na informacje o prawdziwych skutkach awarii w Czarnobylu dla Polski. Ja sama próbowałam je oszacować w mojej notce "Jaki jest prawdziwy koszt awarii elektrowni atomowej?" /TUTAJ/ i wyszło mi że efektem Czarnobyla było zapewne od kilkunastu do dwudziestu kilku tysięcy dodatkowych zachoroowań na nowotwory złośliwe rocznie.

Ciekawą informacją było też to, że po Fukushimie Unia Europejska próbowała podwyższyć /nawet w niektórych przypadkach dziesięciokrotnie/ dopuszczalne normy skażenia promieniotwórczego dla żywnosci z Japonii. Chciano to zrobić chyłkiem, by nikt się nie zorientował. Dowiedziały sie jednak o tym organizacje konsumenckie z Niemiec i zrobiły raban, w wyniku czego normy znów zaostrzono.

To była "świeczka". A jak wyglądał "ogarek"? Przede wszystkim były nim wypowiedzi niezniszczalnego profesora Jaworowskiego, który przekonywał nas o tym, że radioaktywność jest nieszkodliwa, a nawet jest pożyteczna, bo "wzmacnia układ odpornościowy" (tak!). Twierdził on, że Japończycy uporają się z Fukushimą w kilka tygodni, podczas gdy sami oni mówia, że poziom radioaktywności zacznie spadać za trzy do sześciu miesięcy, a usuwanie skutków katastrofy zajmie 5-10 lat. Mniej entuzjastyczna była pani doktor, specjalistka od leczenia tarczycy. Podkreślała ona, jak korzystnie wplynał Czarnobyl na rozwój metod leczenia nowotworów tarczycy. Oboje zas utrzymywali, że samo skażenie to "mały pikuś", a najgorszy jest "strach przed atomem". Zastanawia mnie, dlaxczego przedstawiciele "lobby atomowego" uważają nas wszystkich za kompletnych idiotów?

http://emerytka.nowyekran.pl/post/11194 ... uperwizjer


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 26 kwi 2011, 10:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
24 kwietnia 2011FUKUSHIMA: EXTREMALNE SKAŻENIE w Polsce! (8000 x)

Aktualizacja z dnia 24 kwietnia, godz. 15.00

Japoński rząd i Tepco twierdzą, że reaktory są 'stabilne', a poziom emisji promieniowania obniżył się. W udzielonym wczoraj wywiadzie, tę 'stabilizację' wyjaśnił profesor Michiu Kaku, jeden z najbardziej uznanych fizyków świata, który fizykę atomową studiował u współtwórcy bomby atomowej, Edwarda Tellera.

'Tokyo Electric trwa w stanie negacji próbując pomniejszać pełny wymiar tej nuklearnej katastrofy. Jednakże dysponujemy formułą matematyczną, dzięki której możemy ustalić faktyczny poziom zdarzenia. Do tej pory wyemitowanych zostało około 50000 bilionów bekereli promieniowania. Proszę sobie policzyć. Plasuje to katastrofę w samym środku poziomu 7. Oczywiście, na chwilę obecną mniej niż w przypadku Czarnobyla. Jednakże promieniowanie nadal wydostaje się z reaktorów. Sytuacja wcale nie jest ustabilizowana. Mamy więc do czynienia z tykającą bombą zegarową. Wygląda na stabilną, ale najmniejsze zaburzenie - wstrząs wtórny, pękniecie rury, ewakuacja ekipy - może zainicjować pełne stopienie trzech reaktorów - co wykroczyłoby daleko poza to, czego byliśmy świadkami w Czarnobylu. Kiedy rzecznicy zakładu mówią, że sytuacja jest stabilna, to pozostaje taką wyłącznie w tym znaczeniu, że wisimy nad przepaścią - uczepieni stromego klifu paznokciami. W miarę upływu czasu każdy paznokieć zaczyna pękać. TEPCO przypomina małego holenderskiego chłopczyka - budowniczego tamy. Nagle pojawiają się w niej pęknięcia. Wkłada palec tu i tam. Pojawiają się nowe przecieki i zaczyna brakować palców. Radzę, aby zostali całkowicie pozbawieni funkcji kierowniczej i pełnili rolę konsultantów. Dowodzenie powinien przejąć międzynarodowy zespół najlepszych fizyków i inżynierów'.

Wirus stuxnet, który zniszczył elektrownię atomową w Fukushimie i rozprzestrzenił się na wiele innych elektrowni, nadal sieje spustoszenie. Infekuje kolejne elektrownie w Europie. Z przecieków wiadomo, iż planowane jest doświadczalne wyłączenie wielu reaktorów atomowych w Europie. Będą to tzw stress testy. Dalsze informacje poda Mizia, w poniedziałek.
Co to może oznaczać?:
-wirus stuxnet wymknął się spod kontroli i być może zaczął mutować (wbudowany algorytm ewolucyjny); całkiem możliwe jest, że stracili nad nim kontrole nawet jego twórcy;
-możliwe jest, że władze zainfekowanych wirusem elektrowni szykują się na najgorsze, w tym na powtórkę z Fukushimy;
-po co stress testy akurat teraz, w dobie powszechnego buntu przeciwko energetyce atomowej i w dobie drugiego Czarnobyla?

Tymczasem zbrodnicze władze III RP szykują nam atomowe ludobójstwo:
?Rząd negocjuje z UE budowę atomowych śmietników, gdzie byłyby składowane radioaktywne odpady z państw tzw. starej UE. W zasadzie te śmietniki będą jedyną pozostałością po atomowym programie Tuska.
Z powodu podpisu Tuska z 2008r. będziemy płacić UE za emisję CO2, a więc zbankrutuje przemysł, docelowy odbiorca tej energii.
Politycy z Sejmowej Komisji Gospodarki potwierdzili informację, że trwają negocjacje dotyczące lokalizacji składowisk odpadów z elektrowni atomowych państw unijnych - podaję za Polska The Times z dn. 19.02.2010r. (link: http://gielda.onet.pl/do-2018-w-polsce- ... rasa-detal). Zaraz potem przez media przetoczyła się fala artykułów propagandowych, jak to współczesne metody składowania tych odpadów są bezpieczne, miłe, przyjazne oraz och, ach. Nic tylko odpowiednie składowisko otworzyć na swej prywatnej posiadłości.

Mała dygresja, bo skoro to takie och, ach, to dlaczego państwa UE same u siebie nie chcą składować tych atomowych śmieci? No właśnie, po co niszczyć własne terytorium, skoro problem można odesłać komuś innemu? Jakiś głupi zawsze się znajdzie i to ?kupi? ? ludowe porzekadło. Dochodzimy więc do konkluzji, że oto za łaskawym przyzwoleniem krajów starej UE Polska, pod rządami PO-PSL staje się atomowym śmietnikiem.
Problem ?atomu? można rozpatrywać w szerszym kontekście projektowanej budowy elektrowni atomowych w Polsce. W grudniu 2008r. Premier Tusk bardzo się ucieszył, że Prezydent Francji Sarkozy poklepał go po plecach i z wdzięczności podpisał zobowiązanie Polski do płacenia UE za emisję CO2. Polska tym samym zobowiązała się, że poczynając od 2013r. będzie stopniowo dochodzić do pełnej płatności za emisję CO2, która w 2020r. osiągnie 100% planowanych kwot. W latach 2013 ? 2020 zapłacimy UE aż 60 mld. zł i znacznie większe kwoty po 2020r. Zapłacimy my, nasze dzieci, nasze prawnuki, wszystkie pokolenia. Pierwsze elektrownie atomowe mają powstać ok. 2020r. Problem w tym, że do tego czasu zbankrutuje przemysł potrzebujący dużej ilości energii. Eksperci wyliczyli, iż pracę straci ok. 250 tys. pracowników zatrudnionych w tym przemyśle. Ponadto utrata jednego miejsca pracy powoduje utratę kolejnych pięciu miejsc pracy w branżach niepowiązanych, a więc na bruku wyląduje łącznie 1,5 mln. pracowników.

Pracownik, gdy nie ma zarobków, nie idzie na zakupy i nie kupuje towarów produkowanych przez innego pracownika. Do tego dojdzie spadek konkurencyjności w innych branżach. W rezultacie nie tylko projektowane elektrownie atomowe nie będą miały dla kogo produkować energii elektrycznej, ale nawet dziś istniejące elektrownie będą miały nadmiar mocy. Mało tego, opłaty za CO2 oraz koszt budowy elektrowni atomowych sprawi, że energia elektryczna w Polsce będzie dwa razy droższa, niz w UE - kolejne wyliczenia ekspertów. Ktoś bardzo nienawidzi nas Polaków.
Z szumnego programu atomowego Tuska, miast elektrowni atomowych, pozostaną tylko atomowe śmietniki tzw. starej UE. Cieszmy się Polacy, bo spotka nas prawdziwe szczęście. Ważne, że niektórym będzie żyło się lepiej. Polska jest bardzo bogatym krajem, więc zapłacimy i za CO2 i znacznie większe pieniądze z innych tytułów. Jest tylko jeden warunek, aby szacowna persona poklepała nasze Słońce Peru po plecach. Kiedy wreszcie Polska doczeka się gospodarza? Wybaczcie mi drodzy czytelnicy ten sarkastyczny tekst, ale takie są fakty?. Autor: piastolsztyn (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Jak wiadomo:
-w Japonii problemem są właśnie atomowe śmietniska - mogilniki, w tym duża część zużytego, ale skrajnie radioaktywnego paliwa składowanego na dachach.
-skoro jest to taka zajebista perspektywa dla naszego kraju, to dlaczego kraje starej Europy nie chcą składować tego świństwa u siebie? Powód jest jeden: powoli będą uwalniane blokowane dotąd przez elity patenty energetyczne. Cywilizowany (technologicznie) świat odejdzie od energetyki atomowej niemal zupełnie, natomiast my nadal będziemy skansenem Europy.
-rząd Platformy Obywatelskiej i premier naszego kraju Donald Tusk powinien odpowiadać za zbrodnie ludobójstwa już nie przed wiadomo że skorumpowanym 'sądem', ale przed trybunałem ludowym, z wyrokiem 'według prawa i zwyczaju wojny'. Dlaczego? Organizacja Low Level Radiation Campaign, którą cytowałem wcześniej, bada szkodliwość tzw. 'rozproszonego, rozrzedzonego promieniowania' które jest dużo bardziej szkodliwe niż mówi się to oficjalnie. Znając 'rzetelność' i 'sumienność' polskich firm trudniących się budowami (zalepianie lepikiem dziur w drogach?), liczne katastrofy nuklearne i przecieki z mogilników są gwarantowane! Wszyscy znamy historię niedoszłej elektrowni atomowej w Żarnowcu. Mafiozom z Państwowej Agencji Atomistyki (instytucji założonej przez ludobójczą juntę Jaruzelskiego!) tak się śpieszyło do kręcenia lodów na elektrowni atomowej, że zapomniano o wszelkich reżimach bezpieczeństwa. Z budowy lokalni watażkowie kradli cement i inne materiały budowlane, dzięki czemu pobudowali sobie domy i wille. W końcu, uchybienia były tak poważne, że z budowy elektrowni całkowicie zrezygnowano. Dziś byłoby podobnie lub nawet gorzej, znając rozmiar korupcji, kręcenia lodów wśród władz, zarówno lokalnych jak i centralnych. Wszyscy chyba znamy niedawną aferę z autostradami budowanymi z piasku..
-co robią natomiast polskojęzyczne, kryminalne media? Wczoraj widziałem propagandowy reportaż na TVN o elektrowni atomowej. Pokazywano tam beztroskich rybaków łowiących ryby w skażonym radioaktywnie zbiorniku wodnym! (tzw 'rozproszone, rozrzedzone promieniowanie'). Takiej propagandy nie powstydził by się ani Goebbels, ani Urban, ani Jaruzel i Wałęsa razem wzięci.
-Aby umieścić gdzieś tego typu składowisko, trzeba kupić sobie przychylność lokalną - podkreśla skorumpowany poseł Antoni Mężydło (PO). W zamian za lokalizację składowiska na danym terenie państwo musiałoby zainwestować w infrastrukturę i rozwój regionu, tak jak to jest np. we Francji. Gmina, która zdecyduje się przyjąć na swoim terenie takie składowisko, może liczyć na dotacje w wysokości kilku milionów euro. To może skutecznie pokonać opór i strach lokalnej społeczności.
-Tuskowi tak się śpieszy do kręcenia lodów na atomie, że nie dość, że zrobiłby z naszego kraju atomowe śmietnisko, to jeszcze gotów był korumpować miejscowych watażków - wójtów, burmistrzów, wojewodów. Oni wszyscy mają swoją cenę i gotowi by byli zarżnąć nawet połowę mieszkańców swego regionu w imię willi z basenem i kubańskiego cygara w zębach. To skorumpowane prostytutki, których w dodatku obowiązuje niepisana zmowa milczenia - omerta.

Zdjęcia powyżej to wpływ tzw. 'rozproszonego, rozrzedzonego promieniowania' na ludzi. Te straszliwe mutacje genetyczne wystąpiły po katastrofie w Czarnobylu. Współczynnik poronień w Polsce wynosił tuż po Czarnobylu 20% - 80%, a kobiety którym udało się donieść ciążę, często rodziły zdeformowane dzieci. Według organizacji Low Level Radiation Campaign, badającej i dokumentującej zbrodnie lobby atomowego, całkowita liczba ofiar promieniowania od początku ery atomowej to 60 milionów ludzi na całej Ziemi. Liczby poronień, kalek, zdeformowanych, niepełnosprawnych, chorych na nowotwory - nie sposób zliczyć.

'Wg Uesugi, na prasówkach TEPCO odbywanych teraz w głównej kwaterze firmy, korespondenci zagraniczni i japońscy niezależni zadają penetrujące pytania, a mendialni (oficjalne media) jedynie notują; donoszą oświadczenia z firmy, że sytuacja jest opanowana i nie ma obaw. Chyba dlatego, że forma ma roczny budżet 20 mld jenów na reklamę: Media bronią info z TEPCO! Dziś media japonskie nie różnią się od propagandy z II w.ś. powtarzającej do końca: 'Japonia wygrywa wojnę przeciw Ameryce.' Przykład tuszowania dotyczy plutonu. Wg Uesugi, po wybuchu reaktora 14.3.2011, były obawy o wyciek plutonu, ale żaden z mendiów nie zapytał przez następne 2 tyg. aż Uesugi to zrobił. W odpowiedzi, TEPCO oświadczyło (26.3.2011): Nie mierzymy poziomu plutonu, nawet nie mamy detektora. Na ironię, następnego dnia Edano ogłosił: wykryto pluton. TEPCO podało w końcu (28.3.2011), że pluton-238, -239 i -240 wykryto w glebie i nalegało, że nie jest zagrożeniem dla zdrowia. Bez zrozumienia implikacji, mendia po prostu doniosły o obecności plutonu. TV Nippon (29.3.2011) zatytułowało wywiad z ekspertem od radiacji, Prof. Nakagawa Keiiczi (U. Tokio): Pluton z siłowni - żadnego skutku na sąsiadów.
W radio TBS (15.3.2011), Uesugi skrytykował TEPCO za skrytość i natychmiast został zwolniony ze swego regularnego programu. Skandal z wyciszaniem mediów przez TEPCO obrócił się interesująco 2 tyg. potem. 11.3.2011 przewodniczący TEPCO Katsumata Tsunehisa gościł egzekutywę mendiów w sesji badawczej w Chinach. Zapytany o to przez niezależnego, Tanaka Rjusaku na prasówce TEPCO (30.3.2011), Katsumata bronił się: Fakt, że razem podróżowaliśmy do Chin. [TEPCO] nie placiło za wszystko, ale my zapłaciliśmy więcej. Pewnie że są egzekutywą mediów, ale są wszyscy członkami sesji badawczej. Katsumata odmówił wymienienia uczestników sesji, bo to informacja prywatna.

Przeciw niezależnym
Rząd Japonii ruszył na niezależne dziennikarstwo krytykę polityki rządu po 11.3.2011, wybierając, kto może a kto nie może mówić publicznie. Powstała grupa złożona z ministerstwa spraw wewn. i komunikacji, Państwowej Agencji Policyjnej i METI do zwalczania szkodliwych pogłosek. Wg rządu, zniszczenia od trzęsień i Daiiczi powiększają nieodpowiedzialne pogłoski, więc rząd musi chronić publicznego dobra. Grupa zaczęła rozsyłać żądania do kompani telef., serwerów, stacji TV kablowej i in., by podejmowano odpowiednie środki w oparciu o zalecenia odnośnie nielegalnej info: kasowanie tekstów z portali uważanych przez władze za szkodliwe dla porządku publicznego i moralności?. Źródło

Ewakuowane dzieci oddzielone od rodziców ? dlaczego?!
23.4.2011 - 24 dzieci w wieku podstawówki do gimnazjum mieszka bez rodziców w obiekcie kulturalno-sportowym w Tokio. 7-letni Keisuke Takahaszi z prefektury Fukuszima chodzi do pobliskiej szkoły. Po godzinach odrabia lekcje i gra w piłkę nożną z kolegami. 22.4.2011 po raz 1-szy od mies. spotkał się z matką, Saczie. Keisuke podbiegł do niej widząc nadchodzącą, przytulił się i rozpłakał. Saczie wysłała syna w bezpieczniejsze miejsce, obawiając się o radiację. Ma nadzieję, że sytuacja wkrótce się polepszy i będą razem.
Piotr Bein: Napromieniowana, przybywająca w szpitalu?

"TEPCO planuje więcej tymczasowych pojemników na wysoce skażoną wodę, której łączna objętość w turbinowni i tunelach wynosi 70 tys. t [dość duży statek - PB]. Woda ta przeszkadza w stabilizacji reaktorów. [Najpierw była wymówka podłączania prądu, teraz to od kliku tygodni, jakby przez dziurawy reaktor 2 można było pompować wodę! - PB]. W ramach planu opanowania sytuacji, TEPCO ma przepompować ją do zakładu oczyszczania na terenie siłowni Daiiczi i do tymczasowych zbiorników oraz założyć filtry i systemy chłodzenia dla każdego reaktora, ktore mają usuwać substancje radioaktywne i trzymać w obiegu zamkniętym wodę chłodzącą rdzenie reaktorów. Wstępny plan TEPCO chciał założyć zbiorniki na 27 t wody do końca maja, a teraz firma planuje zbudować zbiorniki na 31,4 tys. t do początku czerwca. [Dużo planują, gadają, zmieniają, a emisje lecą na glob. Kiedy będzie plan zatrzymania emisji do atmosfery i ujawnienie dotychczasowych?! - PB]. Następnie co miesiąc do grudnia firma doda zbiornik na 20 tys. t wody, gdyby nie wyszedł na czas plan budowy systemów chłodzenia reaktorów. [20 tys. t wody/mies., tj. 667 t/dobę, a obecnie dają mniej z powodu ograniczeń, przez które nie można opanować reakcji łańcuchowych ani emisji ? PB]. TEPCO posegreguje ścieki radioaktywne na nisko-, średnio- i wysoko-skażone. Te ostatnie mają od 100 Bq do 1 mln Bq/cm sześc. Wysoce skażona woda pójdzie do podziemnych zbiorników 10 tys. t, powleczonych materiałem odpornym na radiację i korozję?. Źródło

-------------------------

komentarz z bloga:
'Chyba chcą wymordować sporo ludzi byłem u lekarza rodzinnego po receptę na jodid to się dowiedziałem że maja zakaz wypisywania czegokolwiek z jodem. Po znajomości dostałem ale współczuję reszcie ludzi?.
to potwierdza moje przypuszczenia co do tego, iż coś tu śmierdzi. Czy władze szykują się na najgorsze, nic nam nie mówiąc? Czy władze mają wiedzę na temat rzeczywistej skali skażenia z Fukushimy? I w końcu: może oni chcą nas pozbawić dostępu do jakichkolwiek środków zaradczych?
Pisałem kiedyś na swoim blogu astral - projection, iż odbyło się tajne posiedzenie sztabu kryzysowego (czy podobnej instytucji) i zadecydowano m.in. o magazynowaniu preparatów z jodem - zapewne dla 'swojaków'. Uczestniczą w tym procederze poradnie specjalistyczne i przychodnie.

'Nie mówiąc że z Fukushima nadają koniec świata w odcinkach, to jeszcze się dowiaduję, że tu pod bokiem, we Francji, działa 58 central nuklearnych (a w nich ponad 400 reaktorów) które są stare, ciekną, różne wypadki (starannie tuszowane) się zdarzają: braki chłodzenia, przerwy zasilania (niebezpieczne jak to w Fukushima), upusty skażonej wody w środowisko czy napromieniowanie pracowników? Rdzeń najstarszej ponoć jest pęknięty a kiedyś omal nie ewakuowano całego Bordeaux (700 000 mieszk.) Jak odszukam, to wkleję linka: raport o wszystkich wypadkach w centralach we Francji.)

W Poitiers manifestują (link) pszczelarze: DRAAF (dyrekcja regionalna do spraw żywności, rolnictwa i lasów) dopuściła do obrotu Cruiser350 ? pestycyd w miejsce wycofanego, ale który zawiera tę samą neurotoxynę thiamethoxam. Traktuje się nią nasiona kukurydzy, ale pozostaje w roślinie aż do jej kwitnienia a w glebie do trzech lat, zatruwając następne uprawy. Pszczelarze są pewni, że to ona zatruwa pszczoły i że sprzedają im tę samą truciznę, zmieniwszy tylko nazwę i opakowanie.

KTO na tym korzysta?
W Paryżu trzecie kolokwium Artac ( prewencja anti cancer) podkreśla zależność raka (nawet u dzieci wzrasta o 1% z każdym rokiem) a zanieczyszczeniem środowiska (link). Choroby takie jak rak, otyłość, cukrzyce, alergie, autyzm, choroby neuro-degenerujące.
Naukowcy oskarżają rząd, że wie, ale nic nie robi, raporty utajnia. Zawsze najwrażliwsze na skażenie są dzieci, więc chodzi o naszą przyszłość, o zdrowie i przyszłość gatunku. Tymczasem ? rządzący nic nie robią. Problem ich przerasta?. Źródło

Podsumujmy: kolejnym mitem, z którym należy się rozprawić, to mit o rzekomym bezpieczeństwie energetyki atomowej. Powszechne wpisy atomowych lobbystów zachwalają atom jako tani i bezpieczny. Rzekome 'bezpieczeństwo' tego typu pozyskiwania energii podkreśla się na każdym kroku. Wiadomo - dziś wystarczy rzucić masom slogan: 'bezpieczeństwo' i od razu zyskasz klientów bądź aprobatę nawet najbardziej odrażających zbrodni (jak np żydowskie ludobójstwo w Palestynie, Iraku, Afganistanie, Libii, Pakistanie, i wielu innych krwawiących miejsc na Ziemi). Ludzie bardzo lubią, gdy mówi się im o bezpieczeństwie i się to wiele razy podkreśla - działa to na nich jak swoisty reset - resetuje im zdolność do logicznego myślenia i wrodzoną dla naszego gatunku NIEUFNOŚĆ. Tak, przez tysiąclecia prości, zwykli ludzie doskonale zdawali sobie sprawę, że władza spiskuje i działa na ich niekorzyść. To wymuszało nieufność i kombinowanie, jak przeżyć z dnia na dzień. Dopiero dzisiejsze czasy, czyli czasy mediokracji, fasadowych instytucji i fasadowych norm - uśpiono sztucznie naszą czujność.
Wracając do meritum: apeluję do niezależnych atomistów i fizyków do definitywnego rozprawienia się z tym kolejnym już mitem na temat 'dobrodziejstw' atomu! Ludzie, którzy niszczą Ziemię, mają pod sobą wszystkie rządy, media i całą 'oficjalną' naukę. My mamy tylko swoje blogi i swoje kontakty z niezależnymi ekspertami. Już 2 tygodnie temu słyszałem na forum Davida Icke nieśmiałe próby zdyskredytowania rzekomego bezpieczeństwa energetyki atomowej, jednak nikt się nie podjął tego tematu!

'Poprzedni plan zakładał usunięcie wysoce skażonej wody z podziemi bloków - warunek dostępu do, i przywrócenia chłodzenia siłowni. Woda ta miała być tymczasowo przepompowana do zbiorników, z których spuszczono w tym celu do Pacyfiku ok. 11 tys. ton mniej skażonej wody, wywołując protesty społeczności japońskiej oraz władz Korei Płd. i Rosji. Częściowe przepompowanie nie obniżyło poziomu wody w podziemiach, sugerując prowizorkę, w której TEPCO nie wie co robi lub nie ujawnia prawdy. To była dopiero próba ratowania reaktora 2, a pozostają do wyratowania inne uszkodzone reaktory (do 6 w Daiiczi) i baseny zużytego paliwa, gdzie zachodzą już od tygodni niekontrolowane reakcje łańcuchowe.
Z uwagi na niedostateczną wytrzymałość pełnych zbiorników w trzęsienu ziemi, bezpieka nuklearna Japonii wstrzymała (15.4.2011) proces przepompowywania, zapowiadanego z pompą i opóźnionego przez trzęsienia. Na magazynowanie wysoce radioaktywnej wody, TEPCO planowało parę dni temu prowizoryczne zbiorniki oraz ogromną stalową barkę. Firma zakończyła (14.4.2011) instalację tymczasowych zbiorników na 100 t wody skażonej, a potrzeba pojemności 27 tys. t. do końca maja. TEPCO znów zmienia 'plan': zainstaluje nowy system chłodzenia, z filtrowaniem substancji radioaktywnych i soli oraz schładzaniem wody chłodzącej reaktory i baseny w zamkniętym obiegu. Budowa systemu potrwałaby do ok. lipca, jeśli trzęsienie ziemi czy jakiś Stuxnet nie uszkodziłyby nowego systemu i zasilania w prąd. Wg TEPCO, opanowanie kryzysu może zająć 6-9 miesięcy.

Dlaczego TEPCO potrzebowało tygodni na te wnioski, szczególnie po zatkaniu systemu solą z wody morskiej desperancko pompowanej dla chłodzenia z braku in. rozwiązań? Planiści siłowni nie przewidzieli 11 III - zakładali w najgorszym przypadku uszkodzenie 1% prętów paliwowych w rdzeniu reaktora i żadnych uszkodzeń jego osłon, co niestety przydarzyło się kilku reaktorom. Są też problemy z basenami, ale nie ma w podręczniku wypadkowym, żeby chłodzić otwarte do atmosfery baseny zużytych prętów zawierających pluton i in. skrajnie niebezpieczne izotopy za pomocą chybił - trafił zrzutów wody morskiej ze śmigłowców, zwiększając globalne, niezwykle radioaktywne emisje w wysoce skażonym środowisku niebezpiecznym dla zdrowia pilotów.
Opóźnienie jest złą wieścią dla globu, nieeksponowaną w mediach. Uszkodzone reaktory i baseny Daiiczi nieprzerwanie emitują b. niebezpieczne substancje radioaktywne globalnie. Rdzenie paru reaktorów stopiły się częściowo i są zdolne przepalić dno kotła oraz podłoże betonowe reaktora. W co najmniej 1 basenie zużytego paliwa zachodzi reakcja łańcuchowa. Sytuacja jest niezwykle poważna nie tylko dla Japończyków, o czym niezależni nadaremnie ostrzegają od początku, ale i dla globu, o czym zaczyna się mówić, mimo tuszowania i zniekształcania w przekazach publicznych przez lobby A. Przewlekłe ratowanie zwiększa ryzyko następnego trzęsienia i tsunami, które mogą zepsuć prowizoryczne roboty i zniweczyć wyniki dotychczasowych działań?. Źródło

To kolejny przykład optujący za tym, iż 'bezpieczna energetyka atomowa' to mit. Niestety, ale i to trzeba obalić..
Działania TEPCO i japońskiej bezpieki atomowej wyglądają od początku do końca na ogromną prowizorkę:
-lanie wody z węży na reaktor (dobrze, że nie z wiader?), w tym wody morskiej (zasolonej) co jest niebezpieczne (!);
-zrzucanie potwornie skażonej wody do oceanu;
-doprowadzono prąd, jednak dalej nie uruchomiono chłodzenia; świadczy to o tym, iż wirus stuxnet uniemożliwia kontrolę systemów informatycznych elektrowni;

Policzmy elektrownie atomowe, które mają 'dziwne problemy' od 11 marca 2011 roku:
-Fukushima, Onagawa i jeszcze trzecia elektrownia w Japonii;
-Kanada - zrzucenie setek tysięcy litrów skażonej radioaktywnie wody do jednego z Wielkich Jezior;
-Pensylwania, USA - wyciek z reaktora i skażenie okolicy;
-Włochy (prawdopodobnie);
-Słowenia - zamknięcie elektrowni atomowej lub jej części; awaria systemu chłodzenia;
-i teraz Czechy - znów awaria systemu chłodzenia i zamknięcie części elektrowni.

Te powyższe 'awarie' nastąpiły po rozsianiu się wirusa nowej generacji (stuxnet) na cały świat. Chyba tylko bardzo zmanipulowana przez media osoba może wierzyć, iż to tylko ?zbieg okoliczności?. Coś tych zbiegów okoliczności za dużo..

( Z wpisu na blogu kswojciech):
'Ja nie jestem polityczna, ja sie BOJE! Dziś już mówią, że prof. prof. Christopher Busby (autor raportów o długotrwałych skutkach promieniowania, który przewiduje 400.000 zgonów wokół Fukushima) wyjawił w wywiadzie dla Alex Jones Show, że eksperci amerykańscy rozważają zbombardowanie reaktorów (i ludności wokół). Link
Drastyczne środki, bo nikt nie widzi ratunku. Już w trzech stopionych reaktorach corium. A w oficjalnych mediach informacyjny blackout.
Ja się BOJE! 'Trzeba zbombardować reaktory Fukushimy' by uniknąć większego skażenia. Link

Problem w kolejnej elektrowni
'W sobotę, około 7:45 rano czasu lokalnego, nad elektrownią nuklearną w Prefekturze Niigata na wybrzeżu Morza Japońskiego pojawił się dym wydobywający się z panelu kontrolnego.
Jak oświadczył operator TEPCO nikt nie odniósł ran podczas incydentu, który wydarzył się w trakcie kontroli sprzętu do oczyszczania wody kompleksu nuklearnego Kashiwazaki - Kariwa. Przyczyna awarii nie jest znana'. Źródło

To kolejna, czwarta elektrownia atomowa w samej tylko Japonii, która ma problemy.

'Zagłada Japonii - Morgan Stanley ucieka z Tokio.
15 kwietnia mijał termin spłaty długu w wysokości 3.3 miliarda dolarów (278 miliardów jenów) przez fundusz Morgan Stanley. Firma jednak szybko spakowała manatki i - się wyniosła z Tokio zostawiając swoich inwestorów na lodzie. Jest to największa operacja tego typu w historii Japonii. Przefinansowany dług został sprzedany inwestorom w sześciu różnych porcjach (tranches).
Czyżby firma zostawiła swoich japońskich inwestorów wiedząc, że i tak czeka ich zagłada?
Tymczasem dochodzą pogłoski o tym, że elity japońskie na gwałt wynajmują samoloty i opuszczają Tokio. Także firmy zagraniczne ewakuują się ze stolicy Japonii, wśród nich jest BMW, Continental (części samochodowe), SAP (oprogramowanie), banki BNP Paribas i Standard Chartered czy też firma kapitałowa Blackstone.
SAP oświadczył, że ewakuuje się nie tylko z Tokio, ale także z Osaki i Nagoya. Firma zaoferowała swoim 1100 pracownikom darmowy przelot i zakwaterowanie daleko na południu kraju. Tymczasem Lufthansa przekierowuje lądowania z lotniska w Tokio na Osakę i Nagoya.
Poziom promieniowania w Tokio wzrasta, lecz uważa się, że nie zagraża jeszcze zdrowiu ludzkiemu.
Morgan Stanley Defaulted on a Loan and Walked away?
Japan radiation fears prompt firms to move employees' Źródło

Podsumujmy fakty:
-Yakuza ewakuowała się z Tokio na południe kraju;
-nieformalnie przeniesiono też stolicę do Osaki;
-z Japonii wyjeżdża właśnie 200.000 amerykańskich żołnierzy, okupujących ten kraj od czasów II Wojny światowej.
-ambasady innych krajów są przenoszone na południe kraju; o dziwo, dzieje się to akurat wtedy, gdy Japonia była o włos od skonstruowania własnej bomby atomowej (jeden reaktor w Fukushimie był prawdopodobnie plutonownią do pozyskiwania materiałów rozszczepialnych przy produkcji bomby A.);
-zawiesza się loty do Tokio; zamiast w Tokio, samoloty z Europy i innych kontynentów lądują w Osace i innych miastach na południu kraju; Tokio już teraz jest skazane na zagładę i mówi się o tym półoficjalnie w niektórych kręgach;
-ewakuują się międzynarodowe kiziory, czyli mafijne, żydowskie towarzystwa finansowe będące pralnią brudnych pieniędzy ? choćby powyższy Morgan Stanley. Inne przykłady takich pralni kasy to: Goldmann Sachs, JP Morgan i wiele innych zbrodniczych i przestępczych organizacji, działających pod przykrywką 'legalnych stowarzyszeń inwestycyjnych'. W rzeczywistości ich działalność to pranie gotówki, produkcja gotówki 'z powietrza', szantażowanie rządów niepokornych krajów, malwersacje, sabotaże i terroryzm ekonomiczny, działalność spekulacyjna i celowe wywoływanie tzw 'kryzysów gospodarczych'.
-apokalipsa w Tokio: cyt: 'Niedobory paliwa spowodowane żywiołową klęską zakłócają codzienne życie oraz akcję niesienia pomocy poszkodowanym. Mieszkańcy miasteczek położonych w pasie ewakuacji wokół elektrowni Fukushima nie są w stanie wyjechać. Nie kursują tiry dowożące produkty pierwszej potrzeby. Ubrania, koce i żywność zebrane przez obywateli nie docierają do wszystkich potrzebujących. Zaspy śmieci gromadzą się w północnych miastach, ponieważ śmieciarki mają puste baki. Słynne tokijskie elektroniczne bilbordy są wyłączane. -Jest wystarczająco ciemno, by poczuć strach. Dla mojego pokolenia przerwy w dostawie elektryczności są czymś nie do pomyślenia, -mówi 25-letni Naoki Takano, sprzedawca z tokijskiej dzielnicy Shibuya, zazwyczaj tonącej w świetle neonów. Budynki publiczne pozbawione są ogrzewania. Pracownicy fabryk nie mogą dojechać do zakładów. Tokyo Electric Power Company (TEPCO), które obsługuje populację 44.5 miliona, w wyniku trzęsienia stracił czwartą część swojej zdolności zaopatrzeniowej - zamknięte zostały dwie elektrownie nuklearne (Dai-ichi oraz Dai-ni) oraz osiem napędzanych paliwami kopalnymi elektrowni termalnych. Następnie, począwszy od 14 marca 2011, TEPCO zmuszony był wdrożyć serię zaplanowanych przerw w dostawach prądu w regionie Kanto (prefektury Gunma, Ibaraki, Saitama, Tokyo, Chiba i Kanagawa)'. Źródło

Czy słyszeliście o tych wydarzeniach w mediach? Nie. Większość z nas nie słyszała, o ile nie wszyscy. W mediach mamy radosne ruchawki PiS contra PO. W mediach mamy kolejne batalie angażujące nasze postkomunistyczne piekiełko bez względu na barwy partyjne. Brylujący Jarosław, bluzgający gównem Niesioł, Napieralski - 'piękny lolo', wyszczekany Donek - po raz tysięczny wałkują tematy zastępcze ku uciesze gawiedzi. Tymczasem kolejne emisje z Fukushimy coraz bliżej Polski, i jak wskazują powyższe doniesienia - nie są to z dupy wzięte brednie, a realne zagrożenie.

Aktualizacja z dnia 22 kwietnia, godz. 24.00:

'Kwietniowy wyciek w Fukushima 20,000 razy większy od dopuszczalnego rocznie.
Jak podało Tokyo Electric Power Company (TEPCO) pomiędzy 1 i 20 kwietnia do wody wyciekło 20,000 razy więcej substancji radioaktywnych niż to jest to dopuszczalne w okresie roku. Jest to 4,700 TBq (Terabekereli czyli bilionów Bekereli). Jest to spowodowane głównie wyciekiem z reaktora 2, który zlikwidowano 6 kwietnia po 4 dniach od jego wykrycia. Przypuszczalnie, w ciągu tego czasu aż 520 ton skażonej wody przedostało się do oceanu. Radioaktywność wyciekłej wody wynosi około 1/100 całości skażenia powietrza z kompleksu Daiichi. Jest to 10,000 razy tyle co wydostało się podczas awarii elektrowni Three Mile Island w 1979 roku.
Poziom jodu-131 w pobliżu reaktora nr. 2 przekroczył 2 kwietnia 7.5 miliona razy poziom bezpieczeństwa. Wtedy to szybko zbudowano podwodne zapory, które mają nie dopuścić do wycieku wody dalej w głęboki ocean. Podczas ostatnich pomiarów poziom jodu-131 spadł do 'tylko' 1,200 razy ponad poziom bezpieczeństwa (jod-131 rozpada się w 50% w ciągu ok. 8 dni). http://www3.nhk.or.jp/daily/english/21_35.html -
Źródło

Dnia 21 kwietnia było kolejne silne trzęsienie Ziemi w Japonii. Region ten jest wciąż niespokojny sejsmicznie i w każdej chwili mogą nastąpić kolejne wstrząsy.
Co mnie jednak zaciekawiło: dziś w mediach podano ot tak sobie list Amerykanki do Japonii:

'Redakcja japońskiej gazety The Japan Times opublikowała list otwarty Amerykanki, która proponuje Japończykom osiedlenie się w Rosji - podaje serwis newsru.com.
Gwendolyn Maddy z Rapid City w stanie Michigan (USA) zakochała się w Japonii po niedawnej wizycie w tym kraju i dlatego bardzo obawia się o los narodu japońskiego, cierpiącego po trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziły ten kraj 11 marca.

?Uważam, że nadszedł czas, aby naród japoński i rząd rozpatrzyły kwestię zakupu kawałka ziemi w Rosji, najlepiej na brzegu kontynentu, gdzie Japończycy mogliby się osiedlić i zbudować nową Japonię, wykorzystując swoje rodzime wyspy tylko jako kurorty turystyczne, a nie miejsce stałego zamieszkania? - napisała Maddy.
Amerykanka wyjaśnia, że z powodu uwarunkowań geologicznych ani trzęsienia ziemi, ani tsunami nigdy się nie skończą, a Japończycy nie powinni żyć w stałym zagrożeniu.
Rosyjska Federalna Służba Migracyjna przy MSW w marcu wyrażała gotowość do udzielania maksymalnej pomocy w kwestiach wiz i pozwoleń na pracę dla Japończyków, którzy w wyniku kataklizmu zastali bez zatrudniania?. źródło

Nietrudno się domyślić, iż może być coś przed nami ukrywane. Czy masowy exodus milionów Japończyków na nowe Ziemie jest możliwy? Może powyższy artykuł z onetu jest tylko takim 'urabianiem' opinii publicznej, takim przygotowaniem do exodusu? Nie ulega wątpliwości, że jeszcze w tym roku duża część Japonii może być zupełnie bezludna. Czy elity już teraz o tym wiedzą i szykują się do exodusu?
Nieprzypadkowy jest wybór Rosji: największe państwo świata jest zamieszkane przez zaledwie 140 milionów ludzi, mniej niż malutki Bangladesz zajmujący wyłączne deltę Gangesu i Brahmaputhry. Rosja dysponuje wielkimi przestrzeniami, które są praktycznie bezludne. Już teraz Rosja przyjmuje japońskich imigrantów, którzy stracili dobytek i mają problemy ze znalezieniem pracy.
Jak informował dziś onet, Japonia oficjalnie utworzyła ?Zonę? wokół skażonej strefy. Jest to strefa zamknięta, zakazana, do której praktycznie nikt nie będzie miał wstępu. Utworzono ją po to, bo do Zony wracali ludzie, którzy chcieli ratować resztki dobytku i poszukiwać bliskich. Jednak skażenie jest tak duże, wbrew zapewnieniom polskojęzycznych prostytutek atomowych, że zdecydowano się odciąć tę strefę od świata.
Ja się tylko zastanawiam: co się stało z rzetelnym informowaniem o skażeniu w Fukushimie? Ano nic się nie dzieje na tym polu, polskojęzyczne media zamilkły niemal zupełnie. Dziennikarskie i polityczne dziwki zdały sobie sprawę, że nie są w stanie wygrać żadnej info ? wojny, dlatego powzięli inną strategię, czyli niemal całkowitą katatonię informacyjną. Z rzadka do mediów przebija się jakieś szczątkowe info, np że było jakieś trzęsienie Ziemi, np że udało się zablokować jakiś wyciek itp. Gdzie są natomiast rzetelne informacje:
-o prawdziwym rozmiarze skażenia (4700 bilionów bekereli, czyli 4,7 biliardów lub kwadrylionów / proszę o korektę / bekereli);
-o skażeniu w Polsce, które 4 tygodnie temu przekraczało normy 8000 razy w niektórych miejscach;
-o kolejnych emisjach radioaktywnych, które jak wiadomo ciągle następują;
-o skażeniu radioaktywnym jodem, tellurem, chlorem, uranem, i ekstremalnie niebezpiecznym plutonem. Temat plutonu ani razu nie był podnoszony w mediach!
-o środkach zaradczych, o przygotowaniu się na skażenie, o zaleceniach niezależnych i nieskorumpowanych ekspertów;
-brak informacji na temat wysokiej szkodliwości tzw. ?rozproszonego, rozrzedzonego promieniowania? (temat szeroko porusza organizacja niezależnych fizyków: Low Level Radiation Campaign).
-brak informacji o wbrew pozorom licznych awariach w elektrowniach atomowych na świecie; większość reaktorów jest starej produkcji, przecieka, są zdezelowane i powinny być zamknięte;
-i wiele, wiele innych bardzo kontrowersyjnych kwestii ? polecam pozostałe teksty na tym i na innych blogach.

Info z 7 kwietnia, już wtedy poziom skażenia oceanu przekraczał normy miliony razy:
'Niekontrolowany zrzut radioaktywnych substancji do Pacyfiku skłonił ekspertów do podjęcia alarmu, zwłaszcza, że cez, który ma znacznie dłuższy okres rozpadu niż jod, może koncentrować się w części łańcucha żywnościowego.
Według TEPCO, skażenie jodem-131 w sobotę sięgnęło 300.000 Bekereli na centymetr sześcienny , podczasgdy ilość cezu-134 była 2 000 000 razy powyżej dozwolonej. Kolejny izotop cez-137 określono, jako przekraczający dopuszczalną normę aż 1 300 000 razy.

Wielkość skażenia radioaktywnym jodem-131 spadła w niedzielę do 79 000 bekereli na centymetr sześcienny, ale w poniedziałek ponownie skażenie wzrosło o 200 000 bekereli na centymetr sześcienny, co przekracza dozwoloną normę o 5 milionów razy.
Poziom radioaktywnego jodu w zanieczyszczonej wodzie z wnętrza reaktora 2 w miejscu pęknięcia miał jeszcze większą koncentrację skażenia. Próbka wody z soboty po pomiarze dawała rezultat na poziomie 5, 4 miliona bekereli na centymetr sześcienny, co jest przekroczeniem dawki o 130 milionów razy.
W podziemiach reaktora I podziemnych basenach znajduje się ponad 60 000 ton tej radioaktywnej wody. Jak powiedział rzecznik agencji atomowej Hidehiko Nishiyama, jest to znaczna ilość odpadu'. Źródło

W Czechach awaria elektrowni atomowej:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ? &_ticrsn=3

Japonia rozważa przeniesienie stolicy do innego miasta z powodu rosnącego skażenia:

http://www.novinite.com/view_news.php?id=127294

Jest już oficjalne potwierdzenie : Japończycy utracili całkowicie kontrole nad kolejnym reaktorem elektrowni Fukushima . Chodzi o reaktor nr.4:
http://www.zerohedge.com/article/tepco- ? on-process

http://astral-projection.blog.onet.pl/F ... 11-04-24,n


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Promieniowanie, skażenia, zagrożenia
PostNapisane: 28 kwi 2011, 17:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30975
Ujawniamy plany propagandy energetyki nuklearnej w Polsce

viewtopic.php?f=3&t=1721&p=35301#p35301


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /