Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 19 sty 2017, 12:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7533
Lokalizacja: Podlasie
Szatan się nie patyczkuje. Będzie niszczył przeciwników aborcji na wszelakie sposoby.


Cenzura na najwyższym szczeblu? „New York Times” zabrania używania frazy „obrońcy życia”

Obrazek

Dyskusja na Twitterze ujawniła manipulatorskie praktyki słynnej amerykańskiej gazety. Dziennikarka „New York Times” przyznała, że jej redakcja nie pozwala na używanie takich określeń, jak „obrońcy życia”. Dotyczy to nawet przypadków, gdy jest to nazwa własna jakiegoś wydarzenia – na przykład Marszu dla Życia. Dziwnym trafem podobne manipulacje nie zdarzają się, gdy chodzi o imprezy lewaków.

W artykule na temat Marszu dla Życia opublikowanym 12 stycznia użyto nazwy własnej wydarzenia tylko w jednym przypadku – gdy już niemal nie dało się tego uniknąć. W innych sytuacjach używano określenia „marsz anty-aborcyjny”.

Ta językowa manipulacja wywołała dyskusję na Twitterze. Konserwatyści, w tym duchowni i przedstawiciele think-tanków, zaczęli krytykować autorkę tekstu, Sheryl Gay Stolberg. Dziennikarka tłumaczyła się, że sama używa określenia „Marsz dla Życia”, jednak zostało ono zmienione przez redakcję „New York Times’a”.

Wyjaśnienie to nie przekonało Ryan’a Andresona z konserwatywnej „Heritage Foundation”. „To tym gorzej” – stwierdził.

Sheryl Gay Stolberg potwierdziła zaś, że redakcja „NYT” wymaga używania słów „aborcja” i „anty-aborcyjny”. Nie zezwala zaś na używanie terminów „pro-life” ani, co ciekawe, „pro-choice”.

Jak zauważa Lianne Laurence, podobne niezgodności nie zdarzają się, gdy „New York Times” relacjonuje wydarzenia zgodne ze swoją linią polityczną. Na przykład „Marsz kobiet na Waszyngton” został określony zgodnie z wolą organizatorów. Ten protest przeciwko Donaldowi Trumpowi odbędzie się 21 stycznia. Wspomniany „Marsz dla życia” zaplanowano zaś na 27 stycznia. Jego uczestnicy przejdą ulicami Waszyngtonu w rocznicę wyroku Sądu Najwyższego w sprawie Roe vs Wade. W 1973 roku zalegalizował on aborcję na terenie całych Stanów Zjednoczonych.

Sprawa pokazuje, jak ważny dla debaty publicznej jest odpowiedni dobór słów. Potrafi on w subtelny sposób zmienić nastawienie do omawianej kwestii. Określenie „ochrona życia” budzi jednoznacznie pozytywne skojarzenia, dlatego też pozostaje im określanie obrońców życia za pomocą bardziej „negatywnych” terminów.

Źródło: lifesitenews.com
mjend

http://www.pch24.pl/cenzura-na-najwyzsz ... 845,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 21 sty 2017, 09:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/aborcja-przerw ... yjna,25838

Gdyby całkowicie zakazać aborcji w Polsce, tylko najbardziej zawzięte morderczynie decydowałyby się na wyjazd za granicę, by zamordować własne dziecko. A gdyby dodatkowo karać za aborcję kobiety, morderczynie do Polski bałyby się po dokonanej aborcji powrócić. W ten sposób Polska pozbywałaby się najgorszego elementu spośród kobiet.

Kopia artykułu:

Im większa odległość, tym mniej aborcji
wczoraj, 07:42 | Ciekawostki

Jeśli do miejsca, w którym można dokonać legalnej aborcji jest dalej, odsetek przerwanych ciąży spada. Takie wnioski płyną z analizy skutków prawa, które przez trzy lata obowiązywały w stanie Teksas.
W 2013 roku w Teksasie wprowadzono przepisy, zgodnie z którymi budynki klinik aborcyjnych musiały spełniać te same standardy co budynki szpitalne, a pracujący w takiej klinice lekarz musiał być zatrudniony w szpitalu położonym nie dalej niż 48 kilometrów od kliniki. Przepisy te w 2016 roku zostały uznane przez Sąd Najwyższy za niekonstytucyjne, jednak przez trzy lata one obowiązywały, a skutek ich wprowadzenia był taki, że zamknięto wiele klinik, które nie spełniały nowych wymogów. Jeszcze w 2012 roku w Teksasie istniało 41 klinik oferujących przerwanie ciąży. W roku 2014 pozostało ich 21. Po zamknięciu klinik odległość, jaką musiała przebyć mieszkanka Teksasu, by dokonać aborcji zwiększyła się średnio o 80 kilometrów.
Przeprowadzona analiza danych dotycząca liczby aborcji przed i w czasie wprowadzenia nowych przepisów wskazuje, że tam, gdzie kobieta musiała przebyć do kliniki 160 kilometrów lub więcej, liczba aborcji spadła o połowę. Tam, gdzie odległość do kliniki zmniejszyła się niewiele lub wcale, zaobserwowano 16-procentowy spadek liczby aborcji. W sumie w ciągu 2 lat liczba aborcji w Teksasie zmniejszyła się o ponad 12 000.
Nowe prawo miało lepiej chronić zdrowie kobiet - mówi Liza Fuentes ze specjalizującej się w zdrowiu reprodukcyjnym organizacji Guttenmacher Institute. Jednak, jako że niektóre kliniki musiały zostać zamknięte, część kobiet mogła mieć problem z wykonaniem aborcji. Niewykluczone, że większa odległość spowodowała wzrost kosztów, przez co niektóre kobiety nie wykonały aborcji.
W całych Stanach Zjednoczonych obserwuje się spadek liczby dokonywanych aborcji. Po raz pierwszy od 1975 roku w USA wykonano mniej niż 1 milion zabiegów przerwania ciąży. Zdaniem badaczy przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być zarówno restrykcyjne prawo, jak i szersze korzystanie z antykoncepcji. Spadek liczby aborcji zaobserwować można zarówno w stanach o restrykcyjnym, jak i bardzo liberalnym prawie dotyczącym aborcji.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: New Scientist
https://www.newscientist.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 27 sty 2017, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://xportal.pl/?p=28206

Polska: Szansa na zakończenie dzieciobójstwa?
26 stycznia 2017 14:26

W czwartek 26 stycznia sejmowa komisja do spraw petycji zajęła się rozpatrzeniem petycji Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia wprowadzającej całkowitą ochronę życia ludzkiego. Projekt różni się od projektu Instytutu Ordo Iuris i Fundacji Pro – Prawo do życia brakiem zapisów o karalności kobiety zabijającej swoje nienarodzone dziecko.
W głosowaniu podczas pracy komisji posłowie zadecydowali o przesłaniu petycji w formie dezyderatu do Premier Beaty Szydło. Gdy nadejdzie odpowiedź od Premier, komisja będzie mogła głosować o odrzuceniu bądź skierowaniu projektu do prac sejmowych. Walka o życie trwa nadal.

(Oprac. P.P.)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 27 sty 2017, 09:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2017/01/aborcja ... ja-zabija/

Aborcja nie chroni, aborcja zabija
26 stycznia 2017

Ochrona życia i zdrowia kobiet – to jeden z najczęstszych argumentów zwolenników dostępu do aborcji. Tymczasem badania dowodzą, że z aborcją wiążą się nie tylko poważne problemy psychiczne, lecz również wysokie ryzyko śmierci kobiety, która usunęła ciążę.
W 2012 r. w prestiżowym piśmie Medical Science Monitor ukazał się artykuł naukowy, podsumowujący wyniki badań przeprowadzonych w Danii w latach 1980-2004 na próbie 463 473 kobiet. Badania te jednoznacznie wskazały, że przeprowadzenie zarówno tzw. wczesnej aborcji (do 12 tygodnia ciąży) jak i późnej ma krótko- i długoterminowe konsekwencje dla życia kobiety. Badania wskazują jednoznacznie, że w przypadku tzw. wczesnej aborcji ryzyko śmierci kobiety w pierwszym roku po dokonaniu zabiegu usunięcia ciąży wzrastało aż o 80%. 10 lat później ryzyko to było wciąż o 40% wyższe niż u kobiet, które urodziły dziecko. Jednocześnie zdaniem autorów artykułu donoszona ciąża może korzystnie wpływać na zdrowie matki, redukując ryzyko śmierci. Badania dowodzą bowiem, że urodzenie dziecka zmniejsza ryzyko nowotworów piersi, jajników oraz macicy.
Przyczyn zwiększonego ryzyka śmierci u kobiet dokonujących aborcji naukowcy doszukują się także w negatywnym wpływie aborcji na zdrowie psychiczne kobiety. Przeprowadzone w ciągu ostatnich 30 lat liczne badania wskazują, że następstwa usunięcia ciąży obejmują: większe ryzyko samobójstwa oraz uzależnień, powstanie syndromu stresu pourazowego czy niższą ocenę ogólnego stanu zdrowia. W 2011 r. w piśmie British Journal of Psychiatry ukazał się artykuł dokonujący syntezy 22 badań naukowych przeprowadzonych w latach 1995-2009.
W konkluzji wskazano, że ryzyko poważnych problemów psychicznych jest większe aż o 81% u kobiet po aborcji w porównaniu do kobiet, które urodziły.
Powyższe badania mają swoje odzwierciedlenie w statystykach dotyczących śmiertelności matek publikowanych między innymi przez Światową Organizację Zdrowia – w państwach, w których dozwala się na szeroki dostęp do aborcji śmiertelność matek jest wyższa, niż w tych, które dostęp do niej ograniczają (w skali danego regionu).
W opinii ekspertów Ordo Iuris: paradoksalnie, obecna ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży przewiduje możliwość przeprowadzenia aborcji m.in. „gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej” bez względu na wiek nienarodzonego dziecka. Takie sformułowanie przepisu budzi liczne wątpliwości. Wbrew Konstytucji oraz zasadzie proporcjonalności stawia bowiem znak równości między zdrowiem kobiety a życiem dziecka. Ponadto rodzi problemy interpretacyjne. Zgodnie z Konstytucją Światowej Organizacji Zdrowia, której Polska jest stroną, zdrowie definiuje się jako „stan zupełnej pomyślności fizycznej, umysłowej i społecznej, a nie jedynie brak choroby lub ułomności”. Liberalna wykładnia ww. przepisu zatem mogłaby usankcjonować dokonywanie aborcji właściwie ze względu na każdą okoliczność (w tym związaną ze zdrowiem psychicznym czy społecznym), gdyż ciąża zawsze może negatywnie oddziaływać na zdrowie kobiety.

Instytut Ordo Iuris


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 28 sty 2017, 10:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wpolityce.pl/polityka/325011-trw ... jnowsze%29

Trwają prace nad petycją ws. całkowitego zakazu aborcji. PiS proponuje dezyderat. PO i .N chcą odrzucenia petycji
opublikowano: 2017-01-26 19:37:09+01:00 · aktualizacja: 2017-01-27 12:25:38+01:00

W Sejmowej komisji petycji trwa spór o to, co dalej z petycją Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, w której proponowany jest całkowity zakaz aborcji. PiS proponuje dezyderat do premier Beaty Szydło, PO i Nowoczesna chcą odrzucenia petycji.
PFROŻ złożyła swoją petycję wraz z gotowym projektem nowelizacji kilku ustaw. Projekt zakłada całkowity zakaz aborcji, a także m.in. zakaz sprzedaży, nieodpłatnego udostępniania i reklamowania środków o działaniu poronnym i antyimplantacyjnym.
Na posiedzeniu komisji posłowie opozycji podkreślali, że w tej kadencji Sejm wypowiedział się już w kwestii ewentualnej zmiany przepisów dotyczących aborcji, odrzucając projekty obywatelskie - zarówno zakazujący aborcji, jak i liberalizujący obecne przepisy.
Przeciwko petycji opowiedziały się m.in. posłanki Nowoczesnej. Jak przypominały, „żyjemy w kraju konstytucyjnie laickim i arogancją jest to, że chce się narzucić kobietom, kiedy i jak mają rodzić”.
Ten projekt to pogarda dla obowiązującego prawa
—powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus. Kamila Gasiuk-Pihowicz dodawała zaś, że „nie może być tak”, że projekt, który już był procedowany w Sejmie, który wzbudził liczne protesty polskich kobiet na ulicach teraz „boczną furtką” miałby być ponownie wprowadzany pod debatę parlamentarną.
O nieuwzględnianie petycji wniosła też referująca ją posłanka Magdalena Kochan (PO). Podnosiła m.in., że proponowane w projekcie rozwiązania są niekonstytucyjne. Przywoływała opinię Biura Analiz Sejmowych, która kwestionuje proponowaną w projekcie definicję początku życia człowieka jako momentu „połączenia męskiej i żeńskiej komórki rozrodczej”.
Jak powiedziała Kochan, z opinii BAS wynika, że taka definicja może być błędna, bowiem nie zawsze połączone komórki doprowadzą do ciąży. Powoływała się też na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że choć życie człowieka w każdej fazie życia podlega ochronie, to nie na każdym etapie rozwoju intensywność tej ochrony prawnej musi być taka sama.
Poseł Jacek Świat (PiS) podkreślał z kolei, że Komisja petycji nie ma uprawnień, by rozstrzygać merytorycznie tak fundamentalne kwestie i jedyne, do czego powinna się ograniczyć, to decyzja, co dalej uczynić z petycją. Podkreślił, że „ochrona życia to sprawa fundamentalna” i nie wyobraża sobie, by komisja mogła ją „wyrzucić do kosza”. Zaproponował wystosowanie dezyderatu „do rządu, do pani premier, w którym pozyskalibyśmy informację na temat wdrażania ustawy ‘Za życiem’”.
Zapytalibyśmy o dalsze plany rządowe (…) na rzecz ochrony życia, o ewentualne plany nowelizacji ustawy o ochronie życia
—powiedział Świat.
Prezes PFROŻ Paweł Wosicki deklarował, że twórcy projektu są gotowi na dyskusję i poprawienie „szczególików” projektu, ponieważ nadrzędnym celem petycji jest uniknięcie sytuacji, gdy np. aborcji dokonuje się na dzieciach zdolnych już do życia.
Oczekiwanie lepszej ochrony życia poczętego jest w społeczeństwie bardzo duże
—mówił Wosicki.
Lidia Klempis z zarządu PFROŻ podkreśliła, że chodzi o ochronę „życia 600 dzieci rocznie”.
Niepojęte, że te dzieci giną
—mówiła.

kk/PAP

autor: Zespół wPolityce.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 01 lut 2017, 08:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/najwi ... ii-2017-01

Największe ludobójstwo w historii
OPUBLIKOWANO STYCZEŃ 31, 2017PRZEZ A303W DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE

Największe ludobójstwo w historii: przełomowy raport potwierdza, że dokonano około miliarda aborcji w ciągu ostatnich 100 lat.

Miliard jest prawie niemożliwą liczbą do zrozumienia. Jest to tysiąc milionów, czyli tysiąc, tysiąc-tysięcy. Jeden matematyk spekulował, że jeśli jeden miliard dzieci zbudowałoby ludzką wieżę, to sięgałaby ona poza księżyc. Liczenie do miliarda zajęłoby prawie 100 lat. Podróżujący w czasie wracając około miliarda minut znajdzie się w czasach Jezusa.
Naukowcy wydali pierwszy tego rodzaju raport dzisiaj, który szacuje, że jeden miliard dzieci zostało zabitych przez aborcję na całym świecie, w ciągu ostatnich 100 lat. Mówią oni, że ich odkrycia ujawniają „NAJWIĘKSZE LUDOBÓJSTWO W HISTORII”, i szacują, że około 12,5 mln dzieci nadal będą zabijane przez aborcję w ciągu każdego roku.

Tłum. Renata

Źródło: http://www.mostholyfamilymonastery.com/ ... JB0w3_5odV

P.S. Zobacz także: Aborcja: koszerny mord
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/aborc ... rd-2016-10

http://www.youtube.com/embed/5275-4Nd1M0



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 04 lut 2017, 10:15 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... orcje.html

Kościół nie zwalnia z odpowiedzialności za aborcję
Czwartek, 2 lutego 2017 (20:52)

Obrazek
Zdjęcie: / Nasz Dziennik


Postulowanie niekaralności matek dopuszczających się aborcji jest wynikiem wpływu pozytywizmu na prawo – uważa ks. prof. Tadeusz Guz. W opinii kapłana występowanie tej ideologii jest największym problemem naszych dni w polskim prawie.
W poniedziałek, 30 stycznia 2017 r., ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił konferencję dla redakcji „Naszego Dziennika” w ramach cyklicznych dni skupień. Tematem spotkania był wpływ pozytywizmu na prawo w Polsce.
Jak przekonywał profesor filozofii prawa, zagadnienie to nie jest pojęciem abstrakcyjnym, gdyż pozytywizm odgrywa negatywną rolę w budowaniu i funkcjonowaniu prawodawstwa w Polsce. Przykładem tego jest tocząca się od miesięcy debata nad obroną życia. Pozytywizm stoi w opozycji do klasycznie pojmowanego prawa, gdyż m.in. zakłada rezygnację z wykonania kary.
– Tam, gdzie prawo jest nadużywane, to naturalnym skutkiem tego, od początków cywilizowanej Grecji czy Rzymu, jest kara – stwierdza ks. prof. Tadeusz Guz. Dodaje, że „najwspanialszym skutkiem bytu prawa jest sprawiedliwość”.
Sprawa niekaralności matek, które dopuściły się zbrodni aborcji, stała się zarzewiem wielu konfliktów.
– Zdumiewa mnie to, że do świadomości wielu przedstawicieli Kościoła w Polsce ideologia pozytywizmu prawnego i prawniczego przeniknęła. To się uzewnętrzniło w tym, że wielu Polaków-katolików żądało od prawodawcy polskiego, żeby (w sytuacji wykonania aborcji) nie karać matki – podkreślał ksiądz profesor.
Ksiądz prof. Tadeusz Guz zauważył, że powoływanie się na naukę Kościoła w sprawie niekarania kobiet za zabicie dziecka nie ma oparcia w oficjalnym nauczaniu, gdyż nie ma ani jednego oficjalnego dokumentu, który by postulował takie rozwiązanie.
– Kodeks Prawa Kanonicznego zobowiązuje wszystkich pasterzy Kościoła, duchowieństwo i lud Boży do: po pierwsze – respektu Boga jako najwyższego prawodawcy, który za dobro wynagradza, a za złe karze, po drugie – do bezwzględnego respektu względem zasad i norm prawa naturalnego, po trzecie: do respektu względem prawa kanonicznego. Nie ma ani jednego dokumentu w całych dziejach Kościoła Chrystusowego, który by zezwalał na to żeby sprawcy aborcji, nawet jeżeli jest nią matka, nie poddać karze – akcentuje kapłan.
W opinii księdza profesora, debata nad ochroną życia w Polsce powinna być kontynuowana, ale na gruncie nauki, którą Kościół prezentuje w oficjalnych dokumentach i nauczaniu. Bo tylko te dokumenty są wiążące dla pasterzy, duchowieństwa i wiernych całego świata.
– Jeżeli Kościół w Polsce chce pozostać Kościołem Chrystusowym, to powinien bezwzględnie znowelizować swoją świadomość prawną i prawniczą. W przeciwnym razie okaże się, że katolicyzm polski załamuje się pod pręgieżem ideologii pozytywistycznej w prawie – ostrzegał profesor filozofii prawa.
Jak uważa ksiądz profesor, „największym problemem naszych dni w prawie polskim, to jest prawie powszechne panowanie ideologii pozytywizmu prawnego i prawniczego”.

Całą konferencję znajdziesz TUTAJ.
http://www.naszdziennik.pl/galeria/1755 ... orcje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 10 lut 2017, 11:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=93658&utm_sour ... medium=rss

Ekologista przekonuje: aborcja chroni przed przeludnieniem
Aktualizacja: 2017-02-8 5:05 pm

Prezes znanej amerykańskiej organizacji ekologicznej wyraził swe poparcie dla aborcji. Przyciśnięty przez dziennikarza przyznał, że mordowanie nienarodzonych jest jego zdaniem receptą na przeludnienie. To zaś zdaniem zwolenników zrównoważonego rozwoju prowadzi do środowiskowej katastrofy. Oto kolejne potwierdzenie diaboliczności planów ekologistów. Co na to Kościół? Kiedy doczekamy się jasnego potępienia sprzecznej z Jego nauką ideologii?
– Aborcja pozwala na zmierzenie się z problemem liczby ludzi na planecie – powiedział Michael Brune, prezes wpływowej ekologicznej organizacji Sierra Club. – Pozwoli ona osiągnąć zróżnicowany rozwój – dodał. Zapytany przez prowadzącego wywiad dziennikarza konserwatywnej telewizji Fox News o przyczyny poparcia dla mordowania nienarodzonych, aktywista zdawał się tracić pewność. Najpierw w okrągłych słowach odpowiedział, że silne kobiety, zdolne do dokonywania wyborów stworzą mocne rodziny, a jednocześnie ochronią środowisko.
Gdy dziennikarz dopytywał o konkretne przyczyny tego stanowiska, prowadzący wyłożył karty na stół. – To pomoże zmierzyć się z problemem liczby ludzi na naszej planecie – powiedział. – Sądzimy, że jeden ze sposobów osiągnięcia zrównoważonej populacji polega na wzmocnieniu kobiet w podejmowanych decyzjach o ich rodzinach – dodał.
Prowadzący wywiad Tucker Carlson zasugerował, że ekologistyczna grupa została złapana w pułapkę praw reprodukcyjnych i innych elementów lewicowej agendy.
Prezes Sierra Club w odpowiedzi stwierdził, że w skład jego organizacji wchodzą transgenderowcy, Latynosi i nielegalni imigranci. – Wierzymy, że obrona praw ludzi jest istotna dla wspólnych starań o lepsze środowisko – powiedział ekologista.
Przedstawiciele Sierra Club ostatnio silnie angażują się w sprawy polityczne. Wygłosili oświadczenie potępiające nominację antyaborcyjnej Neil Gorsuch do Sądu Najwyższego. Skrytykowali także zakaz finansowania mordowania nienarodzonych z pieniędzy podatników. Ponadto Klub Sierra oficjalnie patronował pro-aborcyjnemu i anty-trumpowskiemu marszowi kobiet na Waszyngton z 21 stycznia.
„Administracja Trumpa udowodniła, że stanowi zagrożenie dla kobiet, imigrantów, pracowników, praw LGBTQ, czystego powietrza i wody, ochrony klimatu i tak wielu innych ludzi i osób”, twierdzi organizacja.
Sierra Club na swojej stronie chwali się dwoma milionami członków i wspierających ją sympatyków. Założona w 1892 roku organizacja zajmuje się oficjalnie ochroną dzikich regionów w Stanach Zjednoczonych i promocją pro-ekologicznych aktów prawnych. Ekologizm miesza z bieżącą polityką. „Dołącz do walki, ochroń naszą planetę od Trumpa”, czytamy na stronie ekologistów.
Ideologia zrównoważonego rozwoju zakłada odejście od wolnego rynku i patriotyzmu, a także utworzenie społeczeństwa otwartego. Jej zwolennicy mówią o zbliżającej się katastrofie wskutek przeludnienia i zanieczyszczenia. Aborcja to jedno z postulowanych przez nich remediów. Założenia zrównoważonego rozwoju zostały opisane w 1987 roku w raporcie „Nasza wspólna przyszłość” opublikowanym przez ONZ-owską Światową Komisję Środowiska i Rozwoju.
W 2015 roku państwa członkowskie ONZ osiągnęły konsensus w sprawie celów zrównoważonego rozwoju. Rok później pozytywnie do nich odniosła się Stolica Apostolska. W czerwcu 2016 roku przedstawiciel Watykanu w Genewie potwierdził, że Watykan akceptuje „trzeci cel zrównoważonego rozwoju”, a więc promocję zdrowia niezależnie od wieku. Wywołało to kontrowersje konserwatywnych środowisk katolickich. ONZ twierdzi bowiem, że jednym z warunków realizacji tego celu polega na zapewnieniu szerokiego dostępu do „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”. To zaś zazwyczaj stanowi eufemizm potępianych przez Kościół aborcji i antykoncepcji.

Źródło: lifesitenews.com / pch24.pl

mjend

Za: PoloniaChristiana - pch24.pl (2017-02-08)
http://www.pch24.pl/ekologista-przekonu ... 310,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 15 lut 2017, 11:55 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7533
Lokalizacja: Podlasie
Szok i niedowierzanie ...


Aborcjonistka w habicie – siostra Teresa Forcades

Obrazek

Dożyliśmy eklezjalnych absurdów. Podczas gdy za głoszenie tradycyjnej, koherentnej z Ewangelią doktryny katolickiej, wielu duszpasterzy doświadcza szykan ze strony przełożonych, liberalni katecheci hasają w najlepsze nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Nie tylko polscy purpuraci wykazują się bezczelnym indyferentyzmem wobec wysoce nieewangelicznych postępowań takich jednostek jak księża: Kazimierz Sowa, Paweł Gużyński, Paweł Kozacki czy Grzegorz Kramer. Za zachodnią granicą, hierarchowie dają nie tyle ciche przyzwolenie, co nawet błogosławią skrajnym lewakom w zakonnych habitach.

Robiąca absolutną furorę w liberalnych mediach, hiszpańska, a konkretnie katalońska benedyktynka Teresa Forcades idealnie wpisuje się w kategorię „lewak w habicie”. Podczas, gdy zamyka się usta kapłanom stojącym na straży chrześcijańskiej Europy, broniącym wiernych przed radykalnym islamem, modernizmem i eugenicznym światopoglądem, siostra Forcades nie zatrzymuje się w propagowaniu wrogiego człowiekowi światopoglądu. Najgorsze, że czyni to pod banderą – w rzeczywistości źle pojętej – ewangelicznej miłości. Ordynariusze Barcelony kard. Lluís Martínez Sistach i jego następca Juan José Omella Omella oraz bezpośrednia przełożona zakonnicy, feministce w habicie błogosławią w najlepsze, a od kiedy papieżem został Franciszek, jakiekolwiek upomnienia, które niegdyś się zdarzały, zniknęły na dobre.

– Czuję, że napięcie opadło, odkąd papieżem został Franciszek. Jakby wszyscy zamarli w oczekiwaniu, w którym kierunku to wszystko pójdzie. Już nie myślą o mnie: problem, częściej myślą: a może to obowiązująca tendencja? W Kościele wszystkie zmiany przychodzą z dołu. Chodzi tylko o to, czy na górze jest osoba, która chce słuchać. Jan XXIII taki był i wydaje się, że Franciszek też – zauważa siostra Forcades.

W jakim celu prezentuję sylwetkę lewicowej zakonnicy z Hiszpanii? Takie kościelne cyborgi, bez przeszkód mącące w katolickich umysłach, objawiają brak doktrynalnej jedności Kościoła powszechnego. Proponuję, by każdy kto zamierza doczytać tę publikację, niech wygodnie usiądzie. Postulaty głoszone przez reprezentującą Kościół katolicki katalońską zakonnicę, rzeczywiście niejednego mogą zwalić z nóg.

Siostra Gender

Obrazek
Benedyktynka Teresa Forcades

– Katolicy i inni chrześcijanie muszą prosić o wybaczenie nie tylko osoby homoseksualne. Muszą prosić Boga, by wybaczył, że ich dyskryminowali i wzbudzali wrogie postawy wobec nich – powiedział na pokładzie samolotu papież Franciszek, wracając do Rzymu z pielgrzymki do Armenii.

Teresa Forcades wpisuje się w retorykę Franciszka na temat spolegliwości wobec homoseksualistów. Idzie nawet o krok dalej. Sugeruje, że związki zboczeńców, oparte na intymnym kontakcie cielesnym, są swoistym błogosławieństwem.

– Magisterium Kościoła jest dziś w tej sprawie [homoseksualizmu – przyp. red.] niekonsekwentne. Mówi: nie ma nic złego w tym, że pociągają cię osoby tej samej płci. Grzechem jest dopiero realizacja pragnienia seksualnego. Jeśli homoseksualizm sam w sobie nie jest zły, dlaczego czymś złym mają być pocałunki, uściski? To nie do utrzymania. Chciałabym, żeby Kościół uznał, że to nie tylko coś akceptowalnego, ale prawdziwe błogosławieństwo. To, że istnieją osoby, które przełamują binarny podział na męskie i kobiece, to dar w świetle tego, co mówiłam o gender i rozwoju duchowym. To bardzo pozytywne, że nie ma tylko jednego sposobu, by kochać – mówi w jednym z wywiadów siostra Forcades.

Do zakonnicy nie przemawiają argumentacje zbudowane na bazie antropologii filozoficznej, według której związki homoseksualne mijają się z wpisaną w ludzką naturę heteroseksualną komplementarnością.

– Argument jest taki, że dwaj mężczyźni albo dwie kobiety się uzupełniają. Jeśli weźmiemy pod uwagę budowę narządów płciowych, to może nie, ale przecież to jakaś mechaniczna, zwierzęca wizja seksualności – uważa zakonnica.

Teresa Forcades, chętnie powołująca się na Pismo Święte, najwyraźniej nie doczytała fragmentów, w których autorzy natchnieni, pod boskim autorytetem, bezkompromisowo potępiają związki gejowskie, mając je za „obrzydliwość”, nie dającą przystępu do Królestwa Bożego (1Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1Tm 1,9-11).

Co więcej, od kilku miesięcy mieszkająca w Berlinie Forcades, prowadzi wykłady na protestanckim Uniwersytecie Humboldta, podczas których, w sposób bezczelny i niezgodny z oficjalną nauką Kościoła, sugeruje że wolą Bożą jest, by związki homoseksualne otrzymywały mandat sakramentalny.

– Czy kiedy „Pieśń nad pieśniami” mówi o relacji erotycznej jako przejawie miłości Boga, ma na myśli biologiczną reprodukcję? Dopasowanie organów? Czy może raczej otwarcie się na inną osobę, intymny kontakt, w którym odzwierciedla się Boska miłość? To jest sakrament i tego jak najbardziej mogą doświadczyć osoby homoseksualne – twierdzi benedyktynka.

Obrazek
Abp Józef Kupny

Siostrą Forcades są żywo zainteresowane środowiska LGBT w Polsce. Na długo oczekiwany przyjazd zakonnicy do Wrocławia w kwietniu 2016 roku przyszło wielu słuchaczy. Benedyktynka przeprowadziła serię konferencji pt. „Faith and gender” oraz „Culture and gender”. W czasie konferencji karmiła słuchaczy feministycznymi postulatami oraz sugerowała, że miłość erotyczna, inna od heteroseksualnej, również mieści się w Bożym zamyśle, a papież Franciszek może przynieść w tej sprawie swoiste odrodzenie. Podczas gdy środowiska patriotyczne są wykluczane z Kościoła, a kapłanom zakazuje się publicznie wygłaszać zgodne z nauką katolicką przemówienia, reprezentująca osoby życia konsekrowanego zakonnica, na terenie archidiecezji wrocławskiej wygłasza pełne sprzeczności z oficjalną nauką Kościoła słowa. Milczenie metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego jest nad wyraz niepokojące. Czyżby zgadzał się na przesączone ideologią gender publiczne wypowiedzi reprezentantki Kościoła na terenie archidiecezji wrocławskiej? O bulwersujących rewelacjach z wrocławskiej kurii będę pisał w najbliższym czasie w jednym z naszych tygodników.

„Moja macica, moja sprawa”

Absolutnie niedopuszczalną jest obojętność przełożonych zakonnicy wobec jej fascynacji ideologią eugeniczną. Forcades nie kryje swojego zachwytu wobec zbrodniczego „dobrodziejstwa” XXI wieku – pigułki „dzień po”. Uważa, że to doskonałe rozwiązanie dla kobiet, które w wyniku przemocy zaszły w ciążę. Co więcej, pracując w USA oferowała ją w ramach protokołu wszystkim ofiarom gwałtu.

– Kobieta musi mieć oczywiście wybór. Jest przecież możliwość, że uzna ciążę za błogosławieństwo, nawet jeśli jest efektem gwałtu. Jak w Ewangelii: z przemocy może urodzić się miłość. Musi to być jednak wolny akt, inaczej to pogwałcenie jej wolności i godności – uważa benedyktynka.

Wspieranie dystrybucji pigułki powodującej obumarcie nienarodzonego dziecka to nie wszystko. Forcades opowiada się za liberalizacją stanowiska Kościoła w kwestii aborcji. Uważa, że w myśl lewicowej zasady „moja macica moja sprawa”, kobieta ma prawo decydować o swoim ciele, stąd decyzja o urodzeniu dziecka winna należeć jedynie do niej samej.

– Jestem za regulacją kwestii aborcji. Okoliczności, które ją uzasadniają, to: gwałt, poważne uszkodzenia płodu, zagrożenie życia matki – mówi w wywiadzie z Aleksandrą Lipczak siostra Forcades.

Na pytanie czy opowiada się za możliwością dokonania aborcji przez matkę, w sytuacji gdy jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, enigmatycznie odpowiada, że kobieta za zabójstwo dziecka nie powinna być karana przez wymiar sprawiedliwości.

Kapłaństwo kobiet

Obrazek
Podczas tej pikiety przemawiała s. Forcades (2015)

Feministka w sutannie z niecierpliwością oczekuje, aż „przynoszący normalność w Kościele” papież Franciszek, na kardynałów powoła pierwsze kobiety. Swoje stanowisko argumentuje ideologią gender, którą niesłusznie uważa za komplementarną z nauką Kościoła katolickiego, a którą wykłada na protestanckim uniwersytecie.

– Nie ma żadnego sensu ograniczanie funkcji z powodu płci – w żadnej instytucji, z Kościołem na czele. Oczekuję więc od nowego papieża, żeby powołał kobiety na kardynałów – mówi zakonnica.

Na honorowym, a zarazem administracyjnym tytule kardynalskim dla kobiet się nie zatrzymuje. Wbrew niepodważalnemu stanowisku Kościoła podanemu do wiadomości wiernych przez Jana Pawła II w listach apostolskich „Mulieris dignitatem” i „Ordinatio sacerdotalis”, że kapłanami mogą zostać jedynie mężczyźni, Forcades podpisała oficjalną petycję, w której wnioskuje, by sakrament święceń otrzymywały również kobiety. Na chwilę obecną, decyzji z Watykanu nie otrzymała, jednak podkreśla, że z walki o kapłaństwo kobiet nie ma zamiaru rezygnować.

Partyjna działaczka

Siostra Teresa Forcades, żywo angażuje się w działalność partii politycznej, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Oficjalny reprezentant Kościoła, za jakiekolwiek utożsamienie się z organizacją narodową lub prawicową, automatycznie zostałby „skasowany”. Benedyktynka stoi na czele ruchu Procés Constituent. W przemówieniach i głoszonych postulatach przebija się nurt anarchistyczny. Walczy o niepodległą Katalonię bez armii, ze skróconym dniem pracy, likwidacją przywilejów politycznych, domaga się zmian w kwestii ekologii oraz liberalizacji prawa aborcyjnego. Jej partia liczy około 50 tysięcy zwolenników, wśród których są głównie osoby niewierzące o poglądach lewicowych.

Wspomina, że u początku jej politycznej działalności, siostry z klasztoru były podzielone. Jedne były żywo zainteresowane nowym zajęciem koleżanki, inne zaś bezkompromisowo wyrażały swój sprzeciw. Okazało się, że zdrowy rozsądek nie zwyciężył, a zakonnica wbrew zasadom Kościoła katolickiego, bezpośrednio angażuje się w działalność konkretnej partii politycznej.

Zgoda na lewactwo w Kościele

Wielu może się zastanawiać, czy warto interesować się postulatami „jakiejś zakonnicy” z dalekiej Hiszpanii. Przykład feministki, a zarazem aborcjonistki w habicie jest chyba najlepszym przykładem tego, że Kościół powszechny już dawno utracił jedność w głoszonej doktrynie. Najwyraźniej Ewangelia przestała być punktem odniesienia dla wielu katolickich katechistów oraz ich przełożonych, a stała się jedynie archaicznym przeżytkiem, służącym za podpórkę salonowego kredensu. Jeśli Kościół powszechny, bez względu na czas i miejsce będzie bezkompromisowo głosił jedną i tę samą świętą Ewangelię i wyeliminuje takie „kato-cyborgi” jak siostra Forcades, uchroni się przed tragicznym upadkiem. W przeciwnym razie podzielimy status quo rozczłonkowanego Kościoła protestanckiego, którego 500-lecie, z papieżem Franciszkiem na czele, na nasze nieszczęście, było hucznie obchodzone kilka miesięcy temu.

ks. Jacek Międlar

http://jacekmiedlar.pl/2017/02/13/aborc ... -forcades/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 19 lut 2017, 10:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2017/02/1 ... do-polski/

Polska Marynarka Wojenna ma obowiązek storpedować okręt masowych ludobójczyń. Jest to przecież wrogi Polsce okręt wojenny niosący Polakom śmierć.

Kopia artykułu:

Statek aborcyjny „Langenort” prawdopodobnie ponownie zawinie do Polski
Posted by Marucha w dniu 2017-02-17 (piątek)

Taką deklarację złożyła założycielka proaborcyjnej organizacji „Kobiety na falach”.
Rebecca Gomperts, założycielka holenderskiej organizacji Kobiety na Falach (Women on Waves), stwierdziła, że w ciągu najbliższych dwóch lat statek z kliniką aborcyjną ponownie pojawi się w polskim porcie.
Statek „Langenort” ostatnio przybył do Polski w 2003 roku. Zawinął wtedy do portu we Władysławowie. Wywołał on wówczas ostre protesty Ligi Polskich Rodzin i Młodzieży Wszechpolskiej. Organizacje wyrażały wtedy sprzeciw udostępnianiu na wodach międzynarodowych nielegalnych w Polsce pigułek wczesnoporonnych.

[Państwo Polskie nie potrafiło / nie chciało sobie wtedy poradzić z kilkoma rozwydrzonym kurewkami – admin]

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Rebecca Gomperts stwierdziła, że prawo aborcyjne w Polsce jest dużo ostrzejsze niż ogromnej większości pozostałych krajów europejskich. Obecne prawo zostało potępione przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jako zbyt drakońskie. Mimo to sytuacja w waszym kraju się pogarsza. I to nie tylko w zakresie aborcji, ale wszelkich praw człowieka.
Dodała również, że w organizacja będzie przeprowadzała kampanie z udziałem pływających klinik aborcyjnych. Chociaż na razie kampanie te nie będą dotyczyć Polski, to do naszego kraju najprawdopodobniej zawiniemy jednak ponownie w ciągu najbliższych dwóch lat.

[Nie trzeba chyba dodawać, iż organizacja „Kobiety na falach” (Women on Waves) ma ścisłe związki z pewnym żydowskim filantropem – admin]

kresy.pl / rp.pl

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spolecze ... -do-polski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 20 lut 2017, 21:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2016/04/lekarz- ... a-mu-zysk/

„Lekarz był oburzony, że nie chcę aborcji. Chciał, żebym przyniosła mu zysk”
Paweł Kubala 16 kwietnia 2016

Czy lekarz może myśleć tylko o tym, aby uzyskać zysk za wykonanie „zabiegu aborcji”? Tak twierdzi Agnieszka Gozdek. Kiedy u jej dziecka, po badaniach prenatalnych, wykryto 1:115 ryzyka na to, że urodzi się chore, lekarz niemal nie chciał słyszeć, że kobieta będzie kontynuować ciążę. Chłopiec urodził się całkiem zdrowy. – Gdyby aborcja była zakazana, nie przeżyłabym tego. Lekarz nie miałby ochoty robić wszystkiego, abym przyniosła im zyski – mówi (już) szczęśliwa mama.
Fot. PixabayFot. Pixabay
– Na pierwsze badania prenatalne udaliśmy się pod koniec września, zgodnie z wytycznymi dotyczącymi wieku dziecka – zaczyna swoją historię Agnieszka Gozdek. – Pani doktor mówiła, że wygląda wszystko świetnie. Jednakże zostawiła furtkę mówiąc, że nie może nam nigdy dać 100% pewności, że dziecko nie będzie chore. Pamiętam, że powiedzieliśmy jej, iż nie ma to dla nas znaczenia w sensie radości z jego posiadania, ale chcielibyśmy wiedzieć, gdybyśmy już mogli mu jakoś pomóc w razie choroby. Dowiedziałam się, że wyniki wyślą mi mailem, gdyż jeszcze muszą czekać na wyniki z badania krwi – relacjonuje. – Zadzwonił telefon z przychodni, która wykonywała badania prenatalne. Pani BARDZO chłodno i profesjonalnie powiedziała, że chcieliby, abym przyjechała na rozmowę w związku z wynikami badań krwi. Ocuciło mnie to jak kubeł zimnej wody. Drżącym głosem, ze łzami w oczach zapytałam, czy coś jest nie tak? Pamiętam do dziś to zirytowane: „Tak! czy może Pani przyjechać jutro na 21:30 (!)? Pani doktor, która robiła USG ma urlop, więc przyjmie panią inny lekarz. ” Do dziś pamiętam, że to jutro, to był wtorek – opisuje.
– Weszłam do gabinetu tuż przed 22:00. Lekarz na wstępie przeprosił mnie za opóźnienie i pamiętam, że byłam wściekła, że mówi mi o głupotach kiedy przyszłam dowiedzieć się, czy moje dziecko będzie żyć! – mówi kobieta o traumatycznej wizycie u lekarza. – Z oziębłą twarzą i głosem bez emocji poinformował mnie o zwiększonym ryzyku zespołu Edwardsa – relacjonuje. – Lekarz mówił mi to tak, jakby moje dziecko na pewno miało być chore. Naprawdę nie da się opisać, jak mnie zmiażdżył fachowym językiem i wreszcie przystąpił do informowania mnie o moich prawach. Najpierw do prawa wykonania badania genetycznego. Dziś opiszę to tak: skupił się na reklamie płatnego testu „harmony”. Następnie chciał mówić o prawie do usunięcia ciąży – opisuje. – Odpowiedziałam: proszę o tym nawet przy mnie nie wspominać – podkreśla. – Jaki był oburzony! Że on musi mi to powiedzieć! Wreszcie uspokoiłam się, trzeźwym okiem spojrzałam na dokumenty. Na spokojnie. Ryzyko 1:115. To jakiś żart? Mniej niż 1% szans, a ten człowiek mówi do mnie tak, jakby tam było 99%? Powiedziałam mu to. Znów ATAK. Dosłownie zaatakował mnie, że ludzie mają 0% i dzieci się rodzą z zespołem Downa. Tak mnie zagadał, atakował (wściekły z powodu mojej reakcji na temat aborcji), że wyszłam z gabinetu z przekonaniem, że moje dziecko umrze. Dziś widzę, że realne prawdopodobieństwo było tak małe! Ale ten człowiek zrobił mi wodę z mózgu! – oburza się.
– Powoli godziłam się z myślą, że muszę czekać do porodu. Nie stać nas było na test harmony, a ryzyko poronienia przy amniopunkcji jest większe niż 1:115… Atmosfera w domu ciężka, bo ja byłam wrakiem człowieka. Ciąża emocjonalnie zawsze jest ciężka, a moja sytuacja jeszcze mnie bardziej rozchwiała – stwierdza. – Nie potrafiłam się cieszyć ciążą, bo bałam się, że zaraz to dziecko stracę. Dwa miesiące później miałam już stany depresyjne. Nie chcę tego opisywać, to za bardzo boli – relacjonuje. – Tomek urodził się zdrowy. Mała drobinka, której zafundowałam mnóstwo niepotrzebnego stresu tylko dlatego, że lekarz miał ochotę „przejechać po mnie walcem”. Przecież to ryzyko było tak małe, że powinien mi to tam podkreślić. Błąd wyniku krwi wynosi 1:20! Ale jemu chodziło o pieniądze… Tomek jest zdrowiutki, karmiony piersią i śliczny – opisuje. – Gdyby aborcja była zakazana, nie przeżyłabym tego. Lekarz nie miałby ochoty robić wszystkiego, abym przyniosła im zyski – podkreśla.

Pełną treść historii Agnieszki Gozdek można przeczytać tutaj.
http://www.stopaborcji.pl/lekarz-byl-ob ... ria-tomka/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 21 lut 2017, 09:40 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawapolityka.pl/2017/02/krytyku ... -do-zycia/

Dla rządzących Polską prawo morderców do mordowania dzieci jest ważniejsze od ludzkiego życia.

Kopia artykułu:

Krytykują bierność rządu i Prezydenta RP ws. prawa do życia
Paweł Kubala 20 lutego 2017

– Władze odrzuciły projekt Stop Aborcji, choć mogły w wieloetapowych pracach ustawodawczych korygować wszystkie jego szczegółowe rozwiązania. Nie wykazały się również większą lojalnością wobec utrzymującej stały kontakt z PiS Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia – oceniła Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego. – Oczekujemy przerwania tych niezrozumiałych działań i podjęcia nad projektem PFROŻ normalnych prac ustawodawczych – zaapelowała.
Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego przyjęła na swoim ostatnim posiedzeniu deklarację „Wobec rewolucji przeciw życiu i rodzinie”. – Prawo do życia nie jest jakimś wygórowanym postulatem moralnym, udoskonalającym dobre życie społeczne, ale stanowi konieczny warunek dobra wspólnego, podobnie jak suwerenność Rzeczypospolitej, prawo własności czy wolność opinii publicznej. Żadna odpowiedzialna władza i żaden rząd nie może powiedzieć, że nie zajmuje się tymi problemami – podkreśliła w dokumencie.
– Wobec zbliżającego się Narodowego Dnia Życia zwracamy się do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o przedstawienie w tym dniu orędzia solidarności i poparcia dla powszechnej ochrony życia od poczęcia (najlepiej przez zapowiedź inicjatywy ustawodawczej odpowiadającej zarówno deklaracjom składanym w ostatnich tygodniach przez Pana Prezydenta, jak i stanowisku jego obozu wyrażonemu w entuzjastycznym poparciu we wrześniu RP 2013 dla złożonego przez 450 tysięcy Polaków projektu społecznego zakazującego tzw. aborcji eugenicznej), a także wezwania wszystkich władz publicznych do efektywnego wykonywania przepisów prawa, które już chronią życie, choć wskutek obstrukcji i dezinterpretacji nie mają często właściwych praktycznych następstw – zaapelowała Rada.
– Hasła Czarnej Rewolucji stanowiły otwarty atak na prawny dorobek niepodległej Polski w zakresie ochrony życia – zapisano w deklaracji. – Polskie prawo nie dopuszcza zabicia dziecka tylko dlatego, że dziecko to żyje w „niechcianej ciąży” i sprzeciwia się władzy życia i śmierci wobec poczętego dziecka w imię „prawa do własnego ciała” – podkreślono. – Poparcie dla tych działań ze strony lewicowej i liberalnej opozycji było działaniem wymierzonym wprost nie tylko w nakazy dobra wspólnego, ale również w jego prawne gwarancje – stwierdzono.
– Niestety, w obliczu tego ataku na podstawy ładu społecznego – całkowicie biernie zachowały się władze Rzeczypospolitej. Władza, niecofająca się przed najbardziej stanowczymi deklaracjami wobec swoich partyjnych oponentów, w wypadku ataków na prawo do życia wstrzymała się od jakiejkolwiek prawnej dezaprobaty – oceniła Rada. – Zburzenie solidarności opinii chrześcijańskiej, wmówienie politykom i opinii publicznej (również, co gorsza, wielu katolikom), że kierując się względami politycznej taktyki i walki o władzę można występować przeciw działaniom w obronie życia nieuchronnie „przyczyni się do osłabienia niezbędnego sprzeciwu wobec zamachów na życie” i „doprowadzi niepostrzeżenie do coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice” – podkreśliła, cytując encyklikę „Evangelium vitae”.
– Wyrażamy głęboki żal, że mimo naszych próśb od wielu tygodni nie doszło do spotkania przedstawicieli Narodowej Rady ChKS z ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, na którym to spotkaniu chcieliśmy uzyskać informacje o stanie walki z przestępczością aborcyjną w Polsce i o zmianach w tym zakresie po zmianie rządu i przywróceniu społecznej odpowiedzialności prokuratury – napisała Rada.
W Narodowej Radzie ChKS uczestniczą przedstawiciele aktywnych społecznie środowisk chrześcijańskich, jej członkami są między innymi Paweł Milcarek (redaktor naczelny „Christianitas”), Magdalena Korzekwa-Kaliszuk (dyrektor zarządzająca Citizen Go), Marek Jurek (prezes Prawicy Rzeczypospolitej), Jakub Bałtroszewicz (sekretarz generalny Europejskiej Federacji „Jeden z Nas”), Kaja Godek (pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” w 2013, Fundacja Życie i Rodzina), Cezary Mech (wiceminister finansów 2005–2006), Waldemar Wasiewicz (Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza).
Wobec rewolucji przeciw życiu i rodzinie
(deklaracja Narodowej Rady Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego)
Nasz kraj przeżył Czarną Rewolucję przeciw podstawom ładu moralnego. Jego najważniejszy nakaz – ochrona życia najsłabszych, bywa negowany w ustawodawstwach krajów, które popadły w milczącą apostazję (por. Ecclesia in Europa, 9), ale jest w swej istocie potwierdzony w ustawodawstwie Rzeczypospolitej. Polskie prawo nie dopuszcza zabicia dziecka tylko dlatego, że dziecko to żyje w „niechcianej ciąży” i sprzeciwia się władzy życia i śmierci wobec poczętego dziecka w imię „prawa do własnego ciała”.
Hasła Czarnej Rewolucji stanowiły otwarty atak na prawny dorobek niepodległej Polski w zakresie ochrony życia. Poparcie dla tych działań ze strony lewicowej i liberalnej opozycji było działaniem wymierzonym wprost nie tylko w nakazy dobra wspólnego, ale również w jego prawne gwarancje. W wypadku kierownictwa Platformy Obywatelskiej – odpowiedzialność za tę politykę jest tym większa, że nie wynikała z nieświadomości zła popieranych rewindykacji. Oficjalny program tej partii ciągle mówi, że „prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo”. Przywódcy PO ani razu nie powiedzieli tego autorom zagranicznych ataków na Polskę, tak jak politycy opozycji w ogóle nie przypomnieli zagranicznym przeciwnikom, że prawo do życia od poczęcia jest w Polsce częścią utrwalonego orzecznictwa polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ideologię i walkę o władzę postawiono ponad prawem, tak moralnym, jak i państwowym.
Niestety, w obliczu tego ataku na podstawy ładu społecznego – całkowicie biernie zachowały się władze Rzeczypospolitej. Władza, niecofająca się przed najbardziej stanowczymi deklaracjami wobec swoich partyjnych oponentów, w wypadku ataków na prawo do życia wstrzymała się od jakiejkolwiek prawnej dezaprobaty. Żaden z przedstawicieli władz nie przypomniał organizatorom manifestacji otwarcie chwalącym przestępczość aborcyjną (bo taki charakter miały wystąpienia „wieszakowców”), że pochwalanie przestępstwa samo w sobie stanowi przestępstwo. Władza nie reagowała na ataki na prawo, a przywódcy PiS, partii rządzącej, również nie podjęli żadnej poważnej polemiki z rzecznikami „prawa do aborcji”. Partia regularnie przeprowadzająca masowe demonstracje uliczne – tym razem trzymała swoich zwolenników w domach. Władze uparcie kwalifikowały prawo do życia jako światopoglądową kwestię (subiektywnego) sumienia, nie przypominając ani razu, że poparcie tego prawa do kwestia powinności wszystkich obywateli i każdej partii. Zamiast tego zażądano „moralnej dyscypliny” w wykonywaniu partyjnej decyzji o usunięciu niechcianej ustawy z prac Parlamentu.
Zburzenie solidarności opinii chrześcijańskiej, wmówienie politykom i opinii publicznej (również, co gorsza, wielu katolikom), że kierując się względami politycznej taktyki i walki o władzę można występować przeciw działaniom w obronie życia nieuchronnie „przyczyni się do osłabienia niezbędnego sprzeciwu wobec zamachów na życie” i „doprowadzi niepostrzeżenie do coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice” (Evengelium Vitae, 74).
Władze odrzuciły projekt Stop Aborcji, choć mogły w wieloetapowych pracach ustawodawczych korygować wszystkie jego szczegółowe rozwiązania. Nie wykazały się również większą lojalnością wobec utrzymującej stały kontakt z PiS Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Jej projekt ustawowy, który sejmowa Komisja Petycji ma możliwość i pilnie powinna skierować do laski marszałkowskiej – zamiast do prac ustawodawczych został skierowany do zaopiniowania przez rząd. Ta decyzja jest kompletnie niezrozumiała w świetle październikowego oświadczenia Pani Premier, że „rząd PiS nie pracował i nie pracuje nad żadnym prawem zmieniającym ustawodawstwo aborcyjne w Polsce”. Najbardziej życzliwa interpretacja wypowiedzi Pani Premier oznaczać może, że w zakresie poprawiania i porządkowania przepisów o ochronie życia – rząd pozostawia inicjatywę Parlamentowi. Zupełnie więc niezrozumiałe jest dlaczego z kolei Parlament odsuwa ją w stronę niezainteresowanego działaniem rządu. Oczekujemy przerwania tych niezrozumiałych działań i podjęcia nad projektem PFROŻ normalnych prac ustawodawczych.
W ostatnich miesiącach wielokrotnie retorycznie przeciwstawiano obecne przepisy dotyczące ochrony życia („kompromis życia”) – ich uporządkowaniu i poprawie. W rzeczywistości ci, którzy odrzucają powszechne prawo do życia – faktycznie odrzucają również zaangażowanie państwa na rzecz prawa do życia, czyniąc z tych przepisów jeśli nie martwe, to obumierającej prawo. Taki charakter miało ono pod władzą poprzednich, liberalnych rządów. Tym bardziej wyrażamy głęboki żal, że mimo naszych próśb od wielu tygodni nie doszło do spotkania przedstawicieli Narodowej Rady ChKS z ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, na którym to spotkaniu chcieliśmy uzyskać informacje o stanie walki z przestępczością aborcyjną w Polsce i o zmianach w tym zakresie po zmianie rządu i przywróceniu społecznej odpowiedzialności prokuratury.
Wobec zbliżającego się Narodowego Dnia Życia zwracamy się do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o przedstawienie w tym dniu orędzia solidarności i poparcia dla powszechnej ochrony życia od poczęcia (najlepiej przez zapowiedź inicjatywy ustawodawczej odpowiadającej zarówno deklaracjom składanym w ostatnich tygodniach przez Pana Prezydenta, jak i stanowisku jego obozu wyrażonemu w entuzjastycznym poparciu we wrześniu RP 2013 dla złożonego przez 450 tysięcy Polaków projektu społecznego zakazującego tzw. aborcji eugenicznej), a także wezwania wszystkich władz publicznych do efektywnego wykonywania przepisów prawa, które już chronią życie, choć wskutek obstrukcji i dezinterpretacji nie mają często właściwych praktycznych następstw. Bez takiego jasnego stanowiska, domagającego się skutecznego wykonywania przepisów chroniących życie, ich rola będzie zawsze sprowadzana do politycznej i niewiążącej prawnie fasady, podnoszonej co jakiś czas przeciw działaniom obrońców życia.
Z uznaniem patrzymy na działania nowych władz amerykańskich w zakresie prawa do życia (wstrzymanie finansowania wywrotowej działalności aborcyjnej poza granicami USA, pierwsza prezydencka nominacja do Sądu Najwyższego, otwarte poparcie nowej administracji dla Narodowego Marszu Życia). Znajdujemy w nich praktyczne potwierdzenie zasady, że cywilizacja życia ma prawo do swojej polityki, co więcej – w dzisiejszych warunkach – potrzebuje jej stale. Liczymy na to, że stanowisko nowego amerykańskiego rządu przyda odwagi i odpowiedzialności wszystkim, którzy rezygnują z obrony najsłabszych przez konformizm albo żeby nie narażać się liberalnej opinii międzynarodowej.
Istotą naszego stanowiska jest nie krytyka, ale apel. Powtarzamy raz jeszcze wezwanie czerwcowej deklaracji Narodowej Rady Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego: jest dziś czas na wielką narodową koalicję sumień! Jesteśmy zawsze gotowi do dyskusji na temat obowiązywalności kryteriów, które wskazujemy. W zakresie jednak, w którym stanowią one konstytutywne dla dobra wspólnego wartości nienegocjowalne, tym bardziej, gdy wspiera je dorobek prawa niepodległej Polski – domagamy się po prostu ich realizacji.
Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego przypomina raz jeszcze, że prawo do życia nie jest jakimś wygórowanym postulatem moralnym, udoskonalającym dobre życie społeczne, ale stanowi konieczny warunek dobra wspólnego, podobnie jak suwerenność Rzeczypospolitej, prawo własności czy wolność opinii publicznej. Żadna odpowiedzialna władza i żaden rząd nie może powiedzieć, że nie zajmuje się tymi problemami, a społeczeństwu powinno wystarczyć, że może na ten temat przeczytać parę przepisów w starych numerach Dziennika Ustaw.

Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego
Warszawa, 18 lutego RP 2017


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 22 lut 2017, 11:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://stopaborcji.pl/wolny-wybor-koncz ... zabijaniu/

Wolny wybór kończy się na zabijaniu?
utworzone przez Stop Aborcji | Lut 8, 2017

Lewicowa wrażliwość znów nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem aborcjoniści zaatakowali warszawską klinikę Babka Medica, w której pracują między innymi ginekolodzy z sumieniem. Pacjentki zapisujące się na wizytę informowane są, że nie wszyscy ginekolodzy przepisują antykoncepcję. Sprawą więc zajął się usłużnie portal mamadu oraz inni, którym klauzula sumienia jest nie w smak, wyjaśniając, że jest cofa ona Polaków do średniowiecza.
Hipokryzja aborcyjna przekroczyła tym samym kolejne granice – gdzie ta „wolność wyboru”, o którą tak walczą? Czemu chcąc przyznać kobietom prawo do zabijania dzieci, odmawiają wolności lekarzom, którzy przecież mają obowiązek leczyć, nie zapisywać antykoncepcję, tak bardzo obciążającą organizm?
Na profilu facebookowym kliniki Babka Medica wyjaśniono, że respektując polskie prawo, zatrudniają oni lekarzy różnych specjalności oraz różnych poglądów i kobieta chcąca dostać antykoncepcję może w każdej chwili pójść do innego ginekologa. To jednak nie zadowoliło lewicy, która w komentarzach oburza się na powrót do ciemnych wieków i deklaruje, że do kliniki już więcej nie pójdzie – w co nietrudno uwierzyć, gdyż większość wpisów pochodzi od osób daleko spoza okolic Warszawy.
Zabawne, że idąc tym torem, lewica nie oburza się na bary wegetariańskie, które nie sprzedają potraw mięsnych. Nie oburzają się też na zabieranie wyboru osobom wykonującym określony zawód. Jak widać, hasło „wolny wybór” po raz kolejny dotyczy wyłącznie kobiet chcących zabić swoje dziecko.

Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro – Prawo do Życia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 24 lut 2017, 10:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/0 ... rowadzono/

Oto kraje będące piekłem dla zwyrodniałych morderców dzieci. Oby kiedyś Polska znalazła się w tak szacownym gronie, gdzie ohydni mordedcy i morderczynie muszą kryć się po kątach ze swymi zbrodniami.

Artykuł jest oczywiście tendencyjny, bo autorka lituje się nad biednymi mordercami, którzy są surowo karani za swoje zbrodnie. Oczywiście stare jak świat argumenty,jakie to zagrożenie dla życia kobiety, gdy ich dzieci mordowane są pokątnie w ryzykownych warunkach. No cóż, skoro morderczynie są aż tak zdeterminowane, by dla wygody swego krótkiego życia zamordować swoje potomstwo, to muszą ryzykować życiem doczesnym. Życie morderczyń nie jest dla społeczeństwa tak cenne, by się tym przejmować. Najważniejsze jest to, że bardzo wiele morderczyń rezygnuje z mordu własnego dziecka, gdy rozważy całe związane z tym ryzyko.

Kopia artykułu:

Gdzie obowiązują najsurowsze przepisy antyaborcyjne i w jakich okolicznościach je wprowadzono?
artykuł | 23.02.2017 | Autor: Małgorzata Brzezińska

Kwestie dostępności i legalności aborcji wywołują kontrowersje także w krajach, w których ruchy kobiece są najsilniejsze. Na początku 2017 roku amerykańskie kobiety protestowały przeciwko decyzji nowego prezydenta, Donalda Trumpa, który zakazał finansowania z budżetu federalnego międzynarodowych organizacji pozarządowych, które mają na celu promocję aborcji (zdj. Mark Dixon, lic. CC BY 2.0).Więzienie dla kobiety, która poroniła. Odmowa leczenia ciężarnej chorej na raka – by nie uszkodzić płodu. Niektóre kraje szczególnie bezkompromisowo traktują problem przerywania ciąży. Co grozi w nich za przeprowadzenie nielegalnego zabiegu?


Salwador

Listę państw, w których obowiązuje całkowity zakaz aborcji, a za jej nielegalne wykonanie grożą surowe kary, otwiera Salwador. W tym leżącym w Ameryce Środkowej kraju kobiety, które decydują się usunąć ciążę, robią to na własne ryzyko i odpowiedzialność. Są świadome, że nielegalna aborcja może je kosztować utratę zdrowia, życia lub wolności.

Antyaborcyjne przepisy przewidują do 2 lat pozbawienia wolności dla kobiety. Lekarz, który przeprowadzi zabroniony zabieg, może spędzić w więzieniu nawet 12 lat. Jeśli natomiast kobieta usłyszy zarzut zabójstwa kwalifikowanego (czyli ciężkiego, porównywalnego do umyślnego morderstwa), grozi jej kara pozbawienia wolności aż do 40 lat! Lekarze mają obowiązek zgłaszać na policję przypadki poronień. W latach 2000–2011 za nielegalną aborcję skazano 129 kobiet.

Całkowity zakaz przerywania ciąży wprowadzono w Salwadorze prawie 20 lat temu, w 1998 roku. Wcześniej, od 1973 roku, obowiązywała kompromisowa ustawa. Zezwalała ona na przeprowadzenie zabiegu w trzech wyjątkowych sytuacjach: gdy wymagał tego stan zdrowia kobiety, płód miał poważne wady lub gdy ciąża była efektem gwałtu. Do zaostrzenia prawa doprowadziły głównie naciski środowisk katolickich i konserwatywnych. Prawicowa partia ARENA chciałaby zresztą jeszcze zaostrzyć obowiązujące prawo. W lipcu ubiegłego roku ugrupowanie przedstawiło propozycję wydłużenia wymiaru kary za aborcję nawet do 50 lat.
Jednym z krajów, gdzie utrzymują się surowe ustawodawstwo antyaborcyjne, jest Chile. Od kilku lat nasilają się tam jednak demonstracje na rzecz liberalizacji prawa. Na zdjęciu marsz pro-choice z lipca 2013 roku (zdj. Santiago Times, lic. CC BY 2.0).

Jednym z krajów, gdzie utrzymują się surowe ustawodawstwo antyaborcyjne, jest Chile. Od kilku lat nasilają się tam jednak demonstracje na rzecz liberalizacji prawa. Na zdjęciu marsz pro-choice z lipca 2013 roku (zdj. Santiago Times, lic. CC BY 2.0).

Katolicy stanowią w Salwadorze zdecydowaną większość. Silny związek społeczeństwa z Kościołem utrwalił się podczas trwającej 20 lat wojny domowej. Mimo tego w społeczeństwie nie ma jednogłośnej zgody na zakaz przerywania ciąży. Sondaż przeprowadzony w 2012 roku ujawnił, że 51 procent mieszkańców Salwadoru uważa, że aborcja powinna być legalna w przypadku, gdy płód ma poważne wady. 57 procent twierdzi, że należy zmienić ustawę tak, by chroniła życie matki. 22 procent sądzi, że ofiary gwałtu powinny mieć prawo usunięcia niechcianej ciąży.

Do protestów przeciwko bezkompromisowej ustawie doszło w maju 2013. Związane z ruchem feministycznym kobiety protestowały przed siedzibą Sądu Najwyższego w San Salvador. Punktem zapalnym stała się sprawa 22-letniej Beatriz. Ubiegała się ona w sądzie o zgodę na przeprowadzenie aborcji terapeutycznej. Ciąża zagrażała jej życiu, a płód był mocno uszkodzony. Beatriz odmówiono aborcji. Otrzymała jednak zgodę na wczesny poród przez cesarskie cięcie. Dzięki temu przeżyła… Poród nastąpił w 27. tygodniu ciąży. Dziecko urodziło się bez części głowy i zmarło po kilku godzinach.


Chile

Kolejnym krajem południowoamerykańskim, w którym przepisy antyaborcyjne są bardzo surowe, jest Chile. Nielegalna aborcja w Chile to ryzyko. Przepisy prawne, które obowiązują od 1989 roku, mówią nawet o pięciu latach pozbawienia wolności dla kobiety. Całkowity zakaz przerywania ciąży został wprowadzony w czasie dyktatury wojskowej Pinocheta. Mimo to w Chile każdego roku przeprowadza się około 300 tysięcy nielegalnych zabiegów.
Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Kooshyara Karimiego „Tajemnica Leili”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Kooshyara Karimiego „Tajemnica Leili”, która ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

We wrześniu 2016 roku senat przegłosował propozycję ustawy, która łagodziłaby restrykcyjne prawo. Dopuszcza ona możliwość aborcji w wyjątkowych sytuacjach, jeśli ciąża zagraża życiu matki lub jeśli kobieta zaszła w ciążę na skutek gwałtu. Zdecydowana większość społeczeństwa (70 proc.) uważa, że aborcja powinna być legalna w określonych przypadkach.

Za utrzymaniem surowego prawa opowiedział się jednak Kościół katolicki, który ma w Chile znaczne wpływy, oraz prawicowe ugrupowania polityczne. Przeciwko liberalizacji prawa aborcyjnego we wrześniu ubiegłego roku protestowało w Chile 100 tysięcy osób związanych z organizacjami pro-life.


Dominikana

Bezwzględne prawo obowiązuje także na Dominikanie, gdzie zakaz przerywania ciąży wprowadzono w 2009 roku. W 2014 roku dopuszczono możliwość przeprowadzania aborcji w ściśle określonych przypadkach. Liberalizacja prawa spotkała się z ostrą krytyką ze strony hierarchów kościołów katolickiego i ewangelickiego.
Na Dominikanie całkowity zakaz aborcji wprowadzono za prezydentury Leonela Fernándeza. Na zdjęciu z żoną, prezydentem Barackiem Obamą, i amerykańską Pierwszą Damą (zdj. Official White House Photo by Lawrence Jackson, źródło: domena publiczna).

Na Dominikanie całkowity zakaz aborcji wprowadzono za prezydentury Leonela Fernándeza. Na zdjęciu z żoną, prezydentem Barackiem Obamą, i amerykańską Pierwszą Damą (zdj. Official White House Photo by Lawrence Jackson, źródło: domena publiczna).

Organizacje pro-life twierdziły, że nowe prawo nie jest zgodne z konstytucją, która chroni życie od poczęcia. Biskupi opublikowali list popierający działania obrońców dzieci nienarodzonych. W 2016 roku przywrócono wcześniejsze, restrykcyjne prawo, co wywołało falę niezadowolenia społecznego. Tłumy kobiet protestowały na ulicach przeciwko naruszeniu consensusu z 2014 roku.

Uczestniczki protestów alarmowały, że nielegalna aborcja to zagrożenie ich życia. Liczba nielegalnych zabiegów jest szacowana na prawie 100 tysięcy rocznie. Kobiety decydują się na ten krok ze świadomością, że grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Jeśli pacjentka umrze w czasie zabiegu, osoba, która go wykonała i nie posiada wykształcenia medycznego, może dostać wyrok 20 lat więzienia. Lekarz przeprowadzający nielegalną aborcję może trafić za kratki nawet na 10 lat.

O autorze
Małgorzata Brzezińska - Dziennikarka, absolwentka Instytutu Dziennikarstwa UW. Zafascynowana dwudziestoleciem międzywojennym, a szczególnie ówczesną sceną kabaretową. Miłośniczka historycznych filmów dokumentalnych oraz spacerów miejskich śladami przedwojennej Warszawy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Aborcja
PostNapisane: 25 lut 2017, 10:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=94007&utm_sour ... medium=rss

Bardzo możliwe, że żydomasońscy lekarze, których w tym zawodzie może być bardzo wielu, rozmyślnie okłamują ciężarne kobiety co do stanu zdrowia dziecka, by nakłonić je do aborcji.

Kopia artykułu:

Lekarze chcieli go zabić, bo „nie miał mózgu”. Dziś chłopiec chodzi do szkoły!
Aktualizacja: 2017-02-24 9:38 am

Historia tego chłopca to historia wiary, nadziei i miłości rodziców, którzy zawierzyli Panu Bogu, a nie światu, reprezentowanemu w tym przypadku przez lekarzy. Medycy pięciokrotnie namawiali bowiem matkę chłopca o imieniu Noah, by dokonała aborcji. Dla dziecka miało nie być żadnych szans na przeżycie zaraz po porodzie. A żyje już o wiele dłużej, niż „godzinę po porodzie”.
Lekarze chcieli go zabić, bo „nie miał mózgu”. Dziś chłopiec chodzi do szkoły! Źródło: Facebook
Musimy usunąć ten płód. Zakończmy tę ciążę. Nie ma dla niego żadnej nadziei. Szanse, że przeżyje, niemal nie istnieją. Zalecam aborcję, tylko to mogę zrobić – takie zdania usłyszeli brytyjscy rodzice oczekujący przyjścia na świat syna od lekarzy, którzy powołani są przecież do tego, by ratować ludzkie życie i zdrowie. Zamiast tego jednak chcieli zabić chłopca w łonie matki.
Rodzice nie zgodzili się na ten „zabieg” – może się wydawać, że w dzisiejszych czasach ich decyzja wymagała sporej odwagi, ale przecież większości rodziców wyda się oczywista. U dziecka w płodowej fazie rozwoju zdiagnozowano niezwykle rzadkie powikłanie rozszczepu kręgosłupa, powodujące wypełnianie czaszki płynem, który zmiażdżył mózg dziecka do „małego skrawka tkanki”. Pięciu lekarzy proponowało aborcję – mówili, że chłopiec nie przeżyje, że umrze zaraz po porodzie, że nawet jeśli jakimś cudem przeżyje poród to konieczna będzie skomplikowana operacja odsączania płynu z mózgu, która również może się nie powieść i w konsekwencji doprowadzić do śmierci. A jeśli nawet operacja się uda, ich dziecko będzie żyło jako inwalida tylko przez kilka godzin, tygodni czy miesięcy – opisuje sprawę Zoe Romanowsky na łamach portalu alateia.org.
Shelly i Rob nie zniechęcili się diagnozą, która zwolenniczki „Czarnych Protestów” natychmiast skłoniłaby do zabicia dziecka. Rodzice byli przygotowani na najgorsze – wszak lekarze to ludzie wykształceni i z pewnością wiedzieli co mówią – wybrali już nawet trumienkę dla dziecka. Gdy chłopiec przyszedł na świat w jego czaszce znajdowało się jedynie 2 proc. mózgu. Lekarze raz jeszcze orzekli – nie ma dla niego żadnej nadziei.
Noah – bo tak nazwali syna – jednak nie umierał. Rozwijał się, rósł a w wieku 3 lat (tak, tak, dożył tego wieku!), wspomniany wcześniej „mały skrawek tkanki” rozrósł się do rozmiarów 80 proc. przeciętnego mózgu dziecka w tym wieku! Chłopcem zainteresowali się więc brytyjscy dziennikarze – nieskłonni wszak do sprzeciwu wobec aborcji – a stacja Channel 5 wyprodukowała nawet film dokumentalny zatytułowany „Chłopiec, który wyhodował mózg”.
Dziś chłopiec chodzi już do szkoły, uczy się pisać i czytać, uśmiecha się i bawi z innymi dziećmi. Jego mózg nadal się rozwija – radując przy tym rodziców dziecka i zatrważając brytyjskich medyków, spośród których pięciu sugerowało, że jedynym wyjściem dla Noah jest zabicie go.
Jak zachowaliby się w tej sprawie polscy lekarze? Cóż – jak wiemy dzięki ich wypowiedziom medialnym – niejeden z nich sugerowałby to samo rozwiązanie, co ich brytyjscy koledzy po fachu. Co więcej, gdyby takie dziecko jak Noah miało mniej szczęścia i jego rodzice chcieliby go abortować, to według polskiego prawa, lekarze mieliby prawo to zrobić, lub przynajmniej musieliby wskazać placówkę medyczną, w której taki zbrodniczy zabieg mógłby się dokonać. Za odmowę udziału w zabiciu dziecka, pracę stracił przecież profesor Bogdan Chazan.
Według polskiego ustawodawstwa można zabijać dzieci, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że okażą się one chore. Dzieci z takimi przypadłościami jak u Noah, określane są mianem przypadków beznadziejnych – mimo tego, jak widać w przytoczonej historii – życie człowieka jest nie tylko w rękach ludzi, ale i Boga. Czyż to nie straszne, że w Polsce cały czas można pozbawić życia dzieci, u których zdiagnozowano przesłanki wskazujące na to, że mogą urodzić się na przykład z zespołem Downa – a więc z chorobą zupełnie inną, niż Noah. Z chorobą, z którą można żyć przez naprawdę długie lata?

Źródło: alateia.org

malk

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2017-02-24)
http://www.pch24.pl/lekarze-chcieli-go- ... 671,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /