Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 13 kwi 2017, 09:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/polska/20170 ... monautyki/

Generał Hermaszewski: Polacy na Marsa? W te pędy!
11:55 12.04.2017(zaktualizowano 13:29 12.04.2017)


© Sputnik. Alexander Mokletsov


12 kwietnia każdego roku jest okazją do oderwania się od ziemskich spraw i spojrzenia w kierunku nieba, w kierunku wciąż jeszcze nie do końca zbadanego kosmosu. W tym dniu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki, upamiętniający pierwszy lot człowieka w przestrzeń kosmiczną.
Pierwszym był radziecki kosmonauta — Jurij Gagarin. Od tamtego czasu ponad 550 kosmonautów i astronautów z co najmniej 40 krajów odbyło podróż kosmiczną. Z jednym z nich — polskim bohaterem — rozmawiała korespondentka radia Sputnik.
Polacy na Marsa? Generał Hermaszewski: w te pędy! Polacy na Marsa? Generał Hermaszewski: w te pędy!
/
— Czy oprócz generała Mirosława Hermaszewskigo Polska może poszczycić się jakimiś osiągnięciami w dziedzinie kosmonautyki?
— Oj, może, może. Po pierwsze, historycznie sięgając, co prawda to nie kosmonautyka, lecz bliska dziedzina — astronomia. A w czasach współczesnych nasi uczeni i Centrum Badań Kosmicznych opracowują różną aparaturę, która znajduje się na wielu obiektach. Nasza, polska aparatura była i na Marsie, i na komecie i na asteroidach. Jednym słowem, mamy tu naprawdę wiele do powiedzenia. Oprócz tego od dwóch lat jesteśmy członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej, co nam rozszerza możliwość działania — wymiany informacji, danych naukowych.
Szkoda, że zmniejszyliśmy swoje zainteresowanie współpracą z rosyjskimi uczonymi. Wiem, że oni są bardzo chętni. Wierzę, że niedługo wrócimy do niej.
Kiedyś był Interkosmos. To była organizacja, powiem szczerze, bardzo prężna, która skupiała najtęższe mózgi z naszych krajów. Sądzę, że nauka nie powinna widzieć granic, które wytyczają politycy. Nauka powinna rządzić się swoimi prawami.Ja wierzę, że dojdzie do tej współpracy. Ja bardzo szczerze tego życzę.

— W ostatnim czasie fascynujemy się myślą o locie na Marsa. Na ile to jest realne?
— Realne to już było 30 lat temu. Postęp techniczny był już wówczas na takim poziomie. Zabrakło decyzji politycznych, a konkretnie pieniędzy. W okresie zimnej wojny kosmonautyka rozwijała skrzydła w sposób bardzo gwałtowny, bo kraje rywalizowały ze sobą. Kto zrobi to prędzej? Kto będzie gdzieś tam pierwszy? Kto zbuduje doskonalszy statek? Teraz nie ma takiej potrzeby. Jest współpraca.
Ale jeśli chodzi o Marsa, to ja wierzę, że jeszcze niecałe 20 lat i człowiek postawi nogę na tej planecie.
Zawsze byłem zwolennikiem i myślałem, że poleci międzynarodowa załoga z różnych krajów, ale okazuje się, że Rosjanie mają swój statek, który planują wysłać na Marsa. Amerykanie także mają swojego Oriona. Chińczycy też coś tam po cichu robią. Obserwuję wielkie przyśpieszenie w tym kierunku. Wyobraża sobie Pani misję na Marsa? Przecież gołym okiem go nie widać! To nie Księżyc. I tam człowiek chce być…

— Wyczułam w Pana generała głosie taką nutkę… czy Pan generał by poleciał, jeśli byłaby taka możliwość?
— (śmiech) W te pędy! Co prawda, tym razem trudniej byłoby przekonać rodzinę. Moja rodzina ma dość atrakcji ze mną, z moim zawodem, moim lotem w Kosmos. Raczej będę kibicował przy telewizorze. Chciałbym doczekać tej chwili. To będzie coś pięknego. Nie chodzi tylko o to, żeby człowiek tam postawił stopę, czy przywiózł troszeczkę gruntu. Ale to będzie oznaczać wielki skok technologiczny. Przy tej okazji, tak jak przy locie na Księżyc, dojdzie do uzyskania nowych technologii, nowych materiałów. To jest absolutnie potrzebne ludzkości! Niech tym ludzie się zajmują, a nie zbroją się.

— Czy turystyka kosmiczna pozostanie atrakcją dla jednostek?
— Z tego, co czytam, wynika, że niektórzy zwietrzyli bardzo dobry biznes. I planuje się już loty turystyczne na poważnie w Ameryce i nie tylko. To będą, powiedzmy, dwutygodniowe wczasy na orbicie okołoziemskiej. Fantazja, nieprawdaż? Taką podróż poślubną sobie zafundować?
Będą loty dookoła Księżyca, też turystyczne i oczywiście z biegiem czasu te atrakcje będą taniały. Teraz za lot siedmiodniowy czy ośmiodniowy chętni płacą 20 milionów dolarów.
A jest nawet taki, który planuje już drugi raz polecieć. Wszyscy na niego patrzą. W pewnym sensie zazdroszczą. Mobilizują się, odkładają pieniądze, starają się je zarobić. Myślę, że za 5 lat ta turystyka będzie już dziedziną bardzo zauważalną, bo w tej chwili, jak dobrze pamiętam, jest już 12 czy 13 turystów kosmicznych. Ale ta dziedzina będzie się rozwijać. Są budowane specjalne statki, właśnie do tego celu służące.

— Czyli będziemy marzyć..
— A może redakcja Panią wyśle?
— To dopiero byłoby fajnie. Jeszcze ostatnie pytanie. Moja rodzina jest dumnym posiadaczem Pana książki „Ciężar nieważkości. Opowieść pilota-kosmonauty" z autografem Pana generała. Czy pojawi się jakaś kolejna publikacja?
— Pojawi się. Coś tam piszę, też coś może dla dzieci… Myślę, że w tym roku na pewno zdążę.

Obrazek
Ekspozycja Muzeum Kosmonautyki, Moskwa



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 26 kwi 2017, 22:27 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/Juno-Jowisz-sonda,24816

Juno na orbicie Jowisza
5 lipca 2016, 11:44 | Astronomia/fizyka

Obrazek

Po niemal pięciu latach podróży sonda Juno odpaliła silniki i 35 minut później weszła na orbitę Jowisza. Sygnał potwierdzający udany manewr nadszedł do centrum kontroli wczoraj, 4 lipca. Dzień Niepodległości zawsze warto obchodzić, a dzisiaj mamy kolejny powód, by świętować - Juno jest na orbicie Jowisza. A cóż jest bardziej amerykańskiego niż misja NASA odbywająca się tam, gdzie nigdy wcześniej ludzkość nie wysłała żadnego pojazdu? - powiedział szef NASA Charles Bolden.
Manewr wejścia na orbitę wymagał ustawienia głównego silnika w odpowiednim kierunku i zwiększenie prędkości obrotów Juno z 2 do 5 na minutę, co pozwoliło na ustabilizowanie pojazdu. Główny silnik Juno Leros-1b, o ciągu 645 N, rozpoczął pracę o godzinie 5:18 czasu polskiego (dnia 5 lipca) zmniejszając prędkość pojazdu do 1950 km/h, dzięki czemu został on przechwycony przez pole grawitacyjne Jowisza i znalazł się na jego orbicie. Wkrótce potem pojazd rozłożył panele słoneczne i skierował je w stronę Słońca.
Sonda pracuje perfekcyjnie, co jest zawsze dobrą wiadomością, gdy mówimy o kierowaniu pojazdem oddalonym o 2,7 miliarda kilometrów. Wejście na orbitę Jowisza to duże osiągnięcie i największe wyzwanie tej misji. Jednak zanim zespół naukowy otrzyma pierwsze dane czekają nas inne wyzwania - mówi Rick Nybakken, menedżer projektu Juno z Jet Propulsion Laboraotory. Przez kilka następnych miesięcy specjaliści będą testowali Juno i ostatecznie kalibrowali jego instrumenty naukowe. Oficjalnie etap naukowy misji rozpocznie się w październiku, ale znaleźliśmy sposób, by znacznie wcześniej zebrać dane. To dobra wiadomość, gdyż mamy tu do czynienia z największą planetą w Układzie Słonecznym. Tu jest dużo do zbadania, stwierdził Scott Bolton, główny badacz z Southwest Research Institute w San Antonio.
Głównym zadaniem Juno jest zrozumienie powstania i ewolucji Jowisza. Dzięki swoim dziewięciu instrumentom naukowym Juno sprawdzi, czy planeta posiada stałe jądro, wykona mapę jej pola magnetycznego, zmierzy ilość wody i amoniaku w atmosferze i będzie badał zorze nad Jowiszem. Naukowcy chcą też się dowiedzieć, jaką rolę odgrywają wielkie planety w formowaniu się układów planetarnych.
Juno wystartował 5 sierpnia 2011 roku ze Stacji Sił Powietrznych na Przylądku Canaveral. Jego misja odbywa się w ramach programu New Frontiers.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: NASA
http://www.nasa.gov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 27 kwi 2017, 19:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/Chiny-Europa-K ... sada,26345

Chiny i Europa myślą o wspólnej osadzie na Księżycu
8 godz. temu | Astronomia/fizyka

Przedstawiciele agencji kosmicznych z Chin i Europy prowadzą rozmowy w sprawie budowy wspólnej bazy księżycowej oraz innych przedsięwzięć. Jako pierwszy o rozmowach poinformował sekretarz generalny chińskiej agencji kosmicznej TIan Yulong. Informację tę potwierdził Pal Hvistendahl, rzecznik prasowy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).
Chińczycy prowadzą obecnie bardzo ambitny program eksploracji Księżyca. Od czasu wyścigu kosmicznego z lat 60. zaszły poważne zmiany. Uważamy, że pokojowa eksploracja kosmosu wymaga międzynarodowej współpracy, mówił Hvistendahl.
Już wcześniej dyrektor generalny ESA, Johann-Dietrich Woerner mówił o „księżycowej wiosce”, jako miejscu, z którego mogłyby startować pojazdy lecące w kierunku Marsa. Mogłaby też stać się ona centrum turystyki kosmicznej czy nawet wydobycia minerałów z Księżyca.
Chiny bardzo późno zaczęły rozwijać swój program kosmiczny. Pierwsza załogowa misja zorganizowana przez Państwo Środka odbyła się w roku 2003. Od tamtej pory Pekin czyni jednak duże postępy. W ubiegłym tygodniu bezzałogowy statek towarowy zacumował do chińskiego laboratorium na orbicie Ziemi. Chiny chcą jeszcze w bieżącym roku zorganizować misję, w ramach której zbiorą próbki z Księżyca, a w przyszłym roku ma wystartować misja na niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca.
Chiny nie biorą udziału w pracach na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), głównie z powodu sprzeciwu USA. Prawo Stanów Zjednoczonych zabrania takiej współpracy, zwłaszcza, że istnieją obawy, iż program kosmiczny Państwa Środka jest mocno związany z sektorem wojskowym.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Bloomberg
https://www.bloomberg.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 09 maja 2017, 10:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/3869960.Wojsk ... w-kosmosie

Wojskowy miniwahadłowiec wrócił z tajnej misji w kosmosie
dodane 08.05.2017 12:00

Obrazek
U.S. Air Force courtesy photo /PD X-37B po wylądowaniu


Amerykański wojskowy bezzałogowy miniwahadłowiec X-37B powrócił w niedzielę do ośrodka kosmicznego im. Kennedy'ego na Florydzie z kolejnej, trwającej dwa lata tajnej misji w kosmosie - głosi komunikat amerykańskich sił powietrznych.
Reklama

Udane lądowanie nastąpiło o godz. 13.47 czasu polskiego na pasie używanym niegdyś do lądowania wahadłowców załogowych.

X-37B został wyniesiony na orbitę przez rakietę nośną Atlas 5 w maju 215 roku. Oznacza to, że spędził w kosmosie ponad 700 dni. Przez ten czas na jego pokładzie przeprowadzane był eksperymenty, których szczegółów nie podano. Była to czwarta i jak dotąd najdłuższa kosmiczna misja tej maszyny.

X-37B, zwany również Orbitalnym Pojazdem Doświadczalnym (Orbital Test Vehicle - OTV), ma około czterokrotnie mniejsze rozmiary niż wycofane z eksploatacji załogowe promy kosmiczne NASA. W przeciwieństwie do nich musi korzystać z rakiety nośnej, gdyż jego własny silnik pozwala mu jedynie na dokonywanie manewrów na orbicie. Za to dzięki zamontowanym bateriom słonecznym jest całkowicie niezależny energetycznie.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) dysponują dwoma X-37B, wyprodukowanymi przez koncern Boeing.

Pierwszy lot odbył się w 2010 roku. Na ten rok zapowiedziano kolejny lot w kosmos miniwahadłowca X-37B. Start, podobnie jak poprzednie, odbędzie się z kosmodromu na przylądku Canaveral na Florydzie.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 20 maja 2017, 10:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://ciekawe.org/2017/05/20/chiny-pla ... asteroide/

Chiny planują wysłanie ludzi na asteroidę
Stefania 20.05.2017

Obrazek

Śmiałkowie mają tam zamieszkać i wydobywać złoża kosmicznej skały.

Chiński rząd planuje znalezienie odpowiedniego obiektu oraz wylądowanie na nim, a następnie rozpoczęcie działalności wydobywczej. Wszystko rękami ludzi, którzy zostaną wysłani, by zamieszkać na asteroidzie.

Zdaniem urzędników chińskiego programu kosmicznego, Pekin ma nadzieję na wydobycie rzadkich i niezwykle wartościowych minerałów. Program ten chcą realizować już od 2020 roku. W ciągu najbliższych trzech lat planują natomiast wystrzelenie w kosmos swojego pierwszego statku kosmicznego w ramach programu eksploracji Księżyca. Projekt ma jednak wykraczać poza srebrny glob, uwzględniając również działalność wydobywczą na asteroidach. Planetoidy mają stać się bazami dla przyszłych stacji kosmicznych.

Misja obejmowałaby lądowanie na asteroidzie, a następnie zmianę jej trajektorii przy użyciu rakiet. Celem byłoby skierowanie obiektu na orbitę Księżyca, przygotowując asteroidę do działalności wydobywczej. Chińczycy nastawiają się głównie na pozyskanie metali szlachetnych.

To tylko część z ambitnych planów podboju kosmosu. Chińska Agencja Kosmiczna poinformowała niedawno również o planach wybudowania na Księżycu bazy, potencjalnie we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną.

Podobnie jak NASA, które ogłosiło niedawno analogiczny plan, Chiny liczą, że wartość wydobytych kruszców zwróci koszty ambitnej misji. Amerykańska Agencja Kosmiczna planuje pierwsze lądowanie na asteroidzie również w niedługim czasie – w drugiej dekadzie obecnego stulecia, przygotowując dwie misje – Lucy i Psyche.

Działalność wydobywcza na asteroidach jest także przedmiotem zainteresowania kilku prywatnych firm, które liczą na milionowe zyski, m.in. Planetary Resources. W 2015 roku Barack Obama uchwalił przepisy zezwalające prywatnym podmiotom na wzięcie w posiadanie “ciał niebieskich”, otwierając tym samym możliwość kupowania planetoid. Ustawa przyznaje prawa do handlowania wydobytymi z nich surowcami.

Kwestie własności przestrzeni kosmicznej zostały wstępnie uregulowane w tak zwanym Traktacie o przestrzeni kosmicznej, podpisanym przez Stany Zjednoczone, Związek Radziecki i Wielką Brytanię w 1967 roku. Dokument stwierdza, że Księżyc i inne ciała niebieskie są częścią “wspólnego dziedzictwa ludzkości”. Dokument wskazuje, iż eksploracja powinna przebiegać pokojowo, zakazując rozmieszczania na obiektach kosmicznych jakiejkolwiek broni.

Źródło: The Independent


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 04 cze 2017, 19:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/3306096.Ziemia-jest-kolyska

Moim zdaniem nazwa Ziemia odnosi się nie tylko do naszej planety, ale do całego świata materialnego, w którym mieszkamy od czasów wygnania z Raju. Skoro Pan Bóg każe nam czynić Ziemię sobie poddaną, więc zasiedlanie kosmosu jest po prostu wykonaniem tego nakazu.

Kopia artykułu:

Ziemia jest kołyską

Obrazek
NASA Goddard Space Flight Center / CC 2.0 Opuszczenie Ziemi, a właściwie próba skolonizowania innych globów, to nie tylko kwestia niczym nieograniczonych ambicji człowieka


Dziecko, rodząc się, opuszcza najbezpieczniejsze dla siebie miejsce, czyli łono mamy. Potem jest kołyska, łóżeczko, które ma szczebelki. Aż w końcu dom rodzinny. Opuszczamy miejsca, które są bezpieczne, idąc w nieznane. Inaczej nie potrafimy.
Reklama

Opuszczamy bezpieczne miejsca, w których przygotowujemy się do zajęcia nowych terytoriów. Czasami to przygotowanie trwa 9 miesięcy, czasami kilka lat. Gdy tylko jesteśmy gotowi, powinniśmy ruszać dalej. Robić ryzykowne kroki w nieznane. Tak samo jest z Ziemią. Osiągnęliśmy poziom technologiczny, który umożliwia wydostanie się z niej. Nie są to jeszcze swobodne kroki, trochę przypominają potajemne wykręcenie szczebelka z łóżeczka i pierwsze niepewne stąpanie po nowym gruncie, ale trzeba docenić to, co nam się udaje. Nieraz się jeszcze przewrócimy, nieraz pożałujemy wyjścia na zewnątrz, ale nie ma mowy o powrocie.

Po co wychodzić w pełne morze, skoro mamy bezpieczną przystań? Powodów jest wiele. Ale pomijając je wszystkie… my po prostu inaczej nie potrafimy. Jesteśmy ludźmi także dlatego, że zdobywamy nowe tereny, jesteśmy ciekawi, chcemy próbować, zrozumieć. To na początku zawsze nazywa się wariactwem. Na początku zawsze pojawiają się głosy, że szkoda pieniędzy, że tu u siebie mamy wystarczająco dużo problemów do rozwiązania. Jakoś zapominamy, że te rozwiązania znajdują się także dzięki nowym technologiom. Podobnie jest z kosmosem. Nowe źródła energii, nowe sposoby na komunikację, nowe materiały (także w medycynie) i nowe idee – nie byłoby ich bez marzeń, za którymi idą konkretne czyny.

Ale opuszczenie Ziemi, a właściwie próba skolonizowania innych globów, to nie tylko kwestia niczym nieograniczonych ambicji człowieka. Ziemia jak każda planeta ma ograniczoną ilość zasobów. Nie twierdzę, że dobrze wykorzystujemy te, które mamy. Twierdzę, że jakkolwiek by je wykorzystywać, w którymś momencie ich zabraknie. Albo może zabraknąć, jeżeli nie nauczymy się mieszkać poza Ziemią. Innym argumentem jest ten, że kosmos nie jest miejscem. W Ziemię może uderzyć asteroida, na Ziemi może wybuchnąć superwulkan (jak chociażby ten, który buzuje pod amerykańskim parkiem Yellowstone). Na Ziemi może pojawić się bakteria, która nam zagrozi… Chyba nie trzeba wyliczać dalej. Zasiedlanie innych globów po to, by przetrwać takie katastrofy, wydaje mi się racjonalne. To ten sam rodzaj racjonalności, który każe robić kopie zapasowe twardych dysków z bardzo ważnymi danymi. Dzisiaj jeszcze nie potrafimy mieszkać na Marsie. Nie wiemy nawet, gdzie oprócz Czerwonej Planety życie byłoby dla nas znośne. Dopiero wyszliśmy z kołyski i stojąc na własnych nogach, jeszcze się chwiejemy. Ale za chwilę zaczniemy biegać. I mieszkać w kosmosie.•


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 07 lip 2017, 19:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/now ... -3421.html

Nowe plany NASA: Uran i Neptun
Wysłane przez kuligowska w 2017-07-06 18:35

Obrazek

W roku 2003 miał miejsce spektakularny koniec sondy NASA Galileo – zanurzyła się ona wówczas bezpowrotnie w atmosferę Jowisza. Pod koniec obecnego roku Cassini zakończy z kolei badania Saturna i jego satelitów. Co dalej? NASA rozważa obecnie wielki powrót w okolice lodowych olbrzymów: Urana i Neptuna.

Obecne plany agencji kosmicznej stanowią część jej bardziej ogólnego zakresu działań, jaki opracowuje się obecnie na lata 2022–32. Naukowcy planetarni ustalają teraz priorytety odnoszące się do badań ciał Układu Słonecznego. Poprzedni taki plan dziesięcioletni (ang. Decadal Survey) na lata 2013-22 zakładał na przykład dokładny opis misji Mars 2020 rover i Europa Clipper. W jego ramach, co ciekawe, także omawiano już misję na Urana, ale była ona dopiero na trzecim miejscu w rankingu istotności. Obecnie jednak staje się coraz bardziej realna.

Jak dotychczas okolice Urana i Neptuna odwiedziła tylko jedna ziemska sonda - słynny Voyager 2, Minęła ona Urana w roku 1986, a do Neptuna dotarła w roku 1989. Były to jednak dość szybkie przeloty, które dostarczyły naukowcom zaledwie wykonane w „biegu” fotografie tych gazowych olbrzymów. Pamiętajmy, że sonda Voyager 2 była już wtedy skierowana ku zewnętrznym obszarom naszego Układu, który ostatecznie opuściła pewien czas temu. Aby dobrze przyjrzeć się Uranowi i Neptunowi, potrzeba więc czegoś więcej - czegoś co będzie krążyć wokół nich dłużej. A więc czegoś na podobieństwo sondy Cassini.

Problem w tym, że dla każdej sondy będzie to bardzo długa podróż. Z jednej strony chcemy, by sonda dotarła do jednej z tych odległych planet w ciągu kilku lat, ale z drugiej wiadomo, że jej nadmierna prędkość będzie wymagała wyhamowania w pobliżu celu - tak by statek mógł bezpiecznie wejść na orbitę planety.

Nowa misja w okolice Neptuna i Urana ma rozpocząć się około roku 2030, a sam lot sondy zajmie 12 lub 13 lat. Wstępne badania zakładają wagę sondy rzędu 50 kilogramów. Składać mają się na nią trzy główne instrumenty badawcze oraz próbnik atmosferyczny podobny do tego, jaki niosła na pokładzie sonda Galileo badająca Jowisza. Planowana misja ma wstępną nazwę „Orbiter Lodowych Olbrzymów (ang.Ice Giant Orbiter). Będzie oparta na wykorzystaniu tradycyjnego napędu „chemicznego” działającego na tak zwanym torze poślizgowym, lub nowoczesnego napędu solarnego (SEP) , który jest obecnie opracowywany przez inżynierów z NASA. Podobnie jak napęd wykorzystany w przypadku sondy Dawn, daje on możliwość utrzymania niskiej siły ciągu w długim czasie, dzięki czemu da się efektywnie rozwijać wysoką prędkość sondy.

Zdaniem naukowców optymalnym „oknem” dla misji na Urana i Neptuna, która ma odbyć się z wykorzystaniem napędu grawitacyjnego ogromnej masy Jowisza, będą lata 2030 - 34. Dla Neptuna są to z kolei lata 2029 - 30. Jeśli jednak chcieliby wykorzystać w tym celu pole grawitacyjne Saturna, sonda powinna wystartować jeszcze wcześniej, bo przed rokiem 2028.

Flagowa misja Ice Giant Orbiter ma kosztować około 2 miliardów dolarów i stanowić ukoronowanie lat badań planet Układu Słonecznego NASA. Pod tym względem będzie podobna do misji Cassini i marsjańskiej sondy Curiosity. Agencja kosmiczna ma jeszcze w planach nieco mniej kosztowne misje takie jak Juno i OSIRIS-Rex, oraz względnie „tanie” badania z rodziny misji Discovery: Lunar Prospector i Mercury Messenger.

Dlaczego jednak w ogóle naukowcy chcą powrotu w okolice lodowych olbrzymów? Zamierzają na pewno dokładniej zbadać ich satelity, systemy pierścieni oraz atmosfery. Zainteresowanie budzi szczególnie poruszający się ruchem wstecznym, największy z księżyców Neptuna – Tryton. Podejrzewa się, że może on być obiektem przechwyconym z Pasa Kuipera. Naukowców fascynuje także Uran, który krąży wokół Słońca obracając się jak gdyby leżąc na boku. W roku 1986, gdy dotarł do niego Voyager 2, południowa półkula tej planety pogrążona była więc w trwającym aż 21 lat „lecie”, podczas gdy obszary północne skryte były w cieniu nocy polarnej. Około roku 2030 sytuacja będzie jednak dokładnie odwrotna – a to może dać nam więcej informacji o tym gazowym olbrzymie.

Co jednak ważniejsze – zarówno Uran jak i Neptun są bardzo podobne do przytłaczającej większości planet pozasłonecznych odkrytych w ostatnich latach. Jeżeli chcemy więc lepiej zrozumieć ten typ planet, i być może dowiedzieć się, czy na nich lub wokół nich występują warunki sprzyjające życiu, powinniśmy najpierw jak najlepiej zbadać te dwie, które leżą względnie blisko.


Czytaj więcej:
Cały artykuł
http://www.skyandtelescope.com/astronom ... -in-2030s/
Więcej na temat misji Ice Giants
https://www.nasa.gov/feature/nasa-compl ... n-concepts
Więcej o planach dziesięcioletnich NASA
http://www.skyandtelescope.com/astronom ... ing-sites/

Źródło: NASA, Sky & Telescope


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 12 sie 2017, 17:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/VASIMR-silnik-plazmowy,26873

Silnik plazmowy rozwija się bez przeszkód
wczoraj, 18:05 | Technologia

Obrazek
Ad Astra

Firma Ad Astra chce w przyszłym roku udowodnić, że jej silnik plazmowy VASIMR jest w stanie działać przez 100 godzin bez przerwy i generować moc rzędu 100 kW. Dotychczas Ad Astra Rocket Company pomyślnie wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań wobec NASA. Badania prowadzone w ramach drugiego już trzyletniego kontraktu Next Space Technology Exploration Partnership (NextSTEP) przebiegają zgodnie z planem. Kontrakt o z góry ustalonej stałej wartości 9 milionów dolarów mieści się zarówno w przewidzianym kalendarzu jak i budżecie. Pod koniec lipca bieżącego roku Ad Astra zamknęła drugi rok umowy prezentując silnik 200SSTM, który przez 10 godzin nieprzerwanie dostarczał moc 100 kW. Po udanym teście firma otrzymała od NASA zgodę na realizację planów przewidzianych na trzeci rok kontraktu.
Firma skupi się teraz przede wszystkim na opracowaniu nowego aktywnego systemu termalnego, co ma pozwolić na wspomniane już 100 godzin pracy, a w założeniu ma on umożliwić nieprzerwaną stałą pracę silnika na pełnej mocy.
Zanim jednak firma przeprowadzi zapowiedziany test będzie musiała zmodyfikować swoją komorę próżniową i laboratorium tak, by wytrzymały one długotrwałą pracę ze strumieniem plazmy, którego temperatura sięga 3 milionów stopni.
Test 100 godzin pracy przewidziano na koniec lata przyszłego roku. Jeśli okaże się on sukcesem, to silnik VASIMR osiągnie 5. stopień gotowości technologicznej (TRL - technology readiness level), czyli o stopień niżej niż jest wymagany do wysłania silnika z misją w przestrzeń kosmiczną.
Podczas pracy do silnika wstrzykiwane jest paliwo (obecnie jest nim argon). Najpierw generator fal radiowych jonizuje gaz zamieniając go w 'zimną plazmę'. Następnie plazma, o temperaturze 40 000 kelwinów, przechodzi przez pole magnetyczne generowane przez magnes nadprzewodzący, później drugi generator fal radiowych oraz cyklotron jonowy podgrzewają plazmę do 2 milionów kelwinów. Ostatecznie gorąca plazma z dużym pędem opuszcza silnik, nadając mu ciąg.
Olbrzymią zaletą silnika VASIMR jest fakt, że do pracy potrzebuje on energii elektrycznej, którą można pozyskać z paneli słonecznych lub reaktora jądrowego, oraz wodoru, najpowszechniej występującego pierwiastka we wszechświecie.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Next Big Future
https://www.nextbigfuture.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 13 wrz 2017, 18:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/tyt ... -3578.html

Tytan przypieczętował losy sondy Cassini
Wysłane przez grabianski w 2017-09-12 21:32



Sonda Cassini po raz ostatni przeleciała w pobliżu Tytana. Największy księżyc Saturna dotknął statek swoją siłą grawitacji, kierując go na destrukcyjny kurs w stronę atmosfery planety.
Ostatnie spotkanie z Tytanem nastąpiło w poniedziałek o 21:04 czasu polskiego. Sonda była wtedy 119 049 km nad powierzchnią księżyca. Wkrótce powinniśmy otrzymać dane z przelotu, a nawigatorzy misji powinni potwierdzić, że trajektoria sondy rzeczywiście doprowadzi do jej destrukcji.
Ostatnie dni sondy Cassini w fotografiach
W ciągu swoich 13 lat badań Saturna, Cassini przeleciał 127 razy w większej lub mniejszej odległości obok Tytana. Dlatego wśród naukowców i inżynierów NASA ostatni przelot nazywany jest żartobliwie “pożegnalnym pocałunkiem”.

Obrazek
Zaobserwowane przez sondę w lipcu zorza polarne na południowej półkuli Saturna. Losowe białe plamki to promieniowanie kosmiczne złapane na matrycy kamery. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute


Wysłana w 1997 roku misja, do celu swojej podróży - Saturna doleciała w 2004 roku. Cassini jest autorem wielu odkryć w astronomii m.in. globalnego oceanu pod powierzchnią Enceladusa czy mórz metanu na Tytanie.

Ostatnie chwile misji Cassini
Od kwietnia sonda wykonywała ostatnią część swojej misji polegającą na przelotach pomiędzy słynnymi pierścieniami, a powierzchnią planety. Los statku zostanie przypieczętowany w piątek. Kontrolowane zniszczenie ma na celu uniknięcie ryzyka zanieczyszczenia przez sondę księżyców planety, a w szczególności Enceladusa, którego podziemny ocean i aktywność hydrotermalna może wskazywać na istnienie potencjalnego życia.
Kalendarium ostatnich dni sondy Cassini

Źródło: NASA

Więcej informacji:
kalendarium ostatniego tygodnia misji
http://urania.edu.pl/wiadomosci/ostatni ... -3566.html
ostatnie dni sondy Cassini w fotografiach
http://urania.edu.pl/wiadomosci/ostatni ... -3572.html
oficjalna strona misji
https://saturn.jpl.nasa.gov/
relacja z ostatniego spotkania sondy z Tytanem
https://saturn.jpl.nasa.gov/news/3116/c ... -of-titan/

Na zdjęciu: Pojawiające się z powrotem po kiluletniej przerwie chmury nad jeziorami Tytana. Zdjęcie wykonała wąskokątna kamera sondy Cassini 29 października 2016 roku. Na fotografii widać księżyc od strony Saturna. Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 22 wrz 2017, 09:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://news.astronet.pl/index.php/2017/ ... onecznego/

Nowe misje badające historię Układu Słonecznego
Posted on 5 stycznia 2017, 8:08 pm 20 stycznia 2017 by Laura Meissner 2k odsłon

NASA wybrała dwie misje, które mogą dać nam wgląd do tego, co działo się w Układzie Słonecznym we wczesnym okresie jego istnienia – wcześniej niż 10 milionów lat po narodzinach Słońca. Projekty znane jako Lucy i Psyche zostały wyłonione spośród pięciu kandydatów. Niedługo przystąpi się do dokładnego ich opracowania, a planowane daty ich rozpoczęcia przypadają odpowiednio na lata 2021 i 2023.
“Miejscem docelowym Lucy jest okolica rojąca się od tajemniczych planetoid trojańskich Jowisza, a Psyche dokładnie przyjrzy się wyjątkowej metalowej asteroidzie, która nie została jeszcze zbadana” opowiadał Thomas Zurbuchen, naukowiec pracujący dla NASA. “W misjach programu Discovery chodzi właśnie o to, by odwiedzić nowe miejsca i umożliwić dokonania przełomowych odkryć.„


Artystyczna wizja sond Lucy (po lewej) i Psyche(po prawej)



Lucy

Naukowcy przewidują, że do swojego pierwszego celu – jednej z asteroid głównego pasa – sonda dotrze w 2025 roku. Od 2027 do 2033 Lucy zbada sześć planetoid trojańskich. Z powodu oddziaływania grawitacyjnego Jowisza ciała niebieskie zostały podzielone na dwie grupy, które krążą po orbicie gazowego olbrzyma. Podczas dwunastoletniego obiegu Jowisza wokół słońca jedna z nich porusza się przed planetą, a druga za nią. Specjaliści sądzą, że Trojańczycy są reliktami wcześniejszych okresów w historii Układu Słonecznego i mogły powstać daleko poza aktualną orbitą Jowisza.
“Jest to dla nas niepowtarzalna okazja aby poznać przeszłość Słońca i jego planet. Planetoidy trojańskie są szczątkami pierwotnego budulca zewnętrznych ciał niebieskich i zawierają wiele cennych wskazówek dotyczących kształtowania się naszego układu. Lucy zrewolucjonizuje rozumienie naszego pochodzenia” stwierdził Harold F. Levison, który jest jednym z głównych badaczy tego projektu z Instytutu w Boulder, w stanie Kolorado.
Lucy będzie bazować na osiągnięciach misji New Horizons, która dotarła do Plutona i Pasa Kuipera. W nowej sondzie zostaną zastosowane instrumenty RALPH (kamera multispektralna ze spektrometrem) i LORRI (kamera panchromatyczna), które umożliwiły sukces New Horizons. Skorzysta również z zasług misji OSIRIS-REx do planetoidy Bennu, czyli instrumentu OTES (spektrometr). Wśród naukowców zajmujących się Lucy znajdują się również członkowie zespołów dwóch wymienionych powyżej projektów.

Obrazek
Proponowana ścieżka orbitalna Lucy.



Psyche

Celem drugiej misji jest zbadanie jednego z najbardziej intrygujących obiektów głównego pasa planetoid – ogromnej metalowej asteroidy znanej jako 16 Psyche, znajdującej się około trzy razy dalej od Słońca niż nasza Ziemia. Jej średnica wynosi w przybliżeniu 210 km i w przeciwieństwie do większości podobnych ciał niebieskich nie składa się ze skał i lodu. W jej skład wchodzą głównie żelazo i nikiel, tak jak w przypadku ziemskiego jądra.
Pojawiła się pewna teoria wyjaśniająca ten skład. Według niej Psyche była planetą o rozmiarach podobnych do Marsa, a w wyniku licznych zderzeń utraciła zewnętrzne warstwy. W ten sposób zostało samo metaliczne jądro, które dzisiaj jest asteroidą w głównym pasie planetoid.
Misja Psyche pomoże naukowcom zrozumieć w jaki sposób ciała niebieskie na początku swojego istnienia wykształciły różne warstwy takie jak rdzeń, płaszcz czy skorupa.
“Jest to niezwykła okazja do poznania nowego rodzaju świata – nie ze skał ani lodu, lecz z metalu” stwierdził specjalista Lindy Elkins-Tanton z uniwersytetu w Arizonie. “16 Psyche jest jedynym tego typu obiektem w Układzie Słonecznym. To współcześnie jedyny sposób, w jaki ludzie mogą bezpośrednio zbadać jądro planety.”
Psyche, która również jest całkowicie zautomatyzowanym statkiem kosmicznym powinna dotrzeć do asteroidy w 2030 roku. Podczas lotu skorzysta z asysty grawitacyjnej Ziemi oraz przelotu Marsa.

Obrazek
Diagram pokazujący jak skutki akrecyjne mogą zmienić ewolucję potencjalnej planety.



Inne misje NASA

Oprócz Lucy i Psyche, agencja zamierza kontynuować finansowanie projektu NEOCam (Near-Earth Object Camera) przez kolejny rok. Teleskop kosmiczny NEOCam przeznaczony jest do badania przestrzeni w pobliżu orbity ziemskiej, w której mogą znajdować się asteroidy stanowiące dla nas potencjalne niebezpieczeństwo.
“Wszystkie te misję są elementami większego projektu NASA, którego celem jest zbadanie w jaki sposób Układ Słoneczny powstał i ewoluował” przyznaje dyrektor badań planetarnych NASA – Jim Green. “Odkryliśmy już planety typu ziemskiego, gazowe olbrzymy i szereg innych ciał niebieskich krążących wokół Słońca. Lucy będzie obserwować drobne pozostałości z dalszych części układu, podczas gdy Psyche będzie bezpośrednio przyglądać się wnętrzu ciała planetarnego. Te dodatkowe elementy układanki pomogą nam zrozumieć, w jaki sposób Słońce oraz jego rodzina planet się ukształtowały, zmieniały na przestrzeni czasu i umożliwiły powstanie życia. Dzięki nim będziemy mogli stwierdzić, co przyniesie nam przyszłość.”
Misje programu Discovery są stosunkowo tanie, koszt ich przeprowadzenia ogranicza się do około 450 milionów dolarów. Prowadzone są przez Centrum Lotów Kosmicznych imienia George’a C. Marshalla w Huntsville w stanie Alabama. Misje te projektuje i przeprowadza jeden prowadzący badacza, który zgromadził zespół naukowców i inżynierów, w celu odpowiedzenia na kluczowe pytania dotyczące Układu Słonecznego.
Portfolio programu Discovery zawiera 12 wcześniej wyselekcjonowanych projektów takich jak misja Messenger badająca Merkurego, Sonda Dawn do odkrywania planetoid Westa i Ceres lub marsjański lądownik InSight, którego wystrzelenie planowane jest na rok 2018.
Inne loty NASA do asteroid zostały zapoczątkowane przez orbiter Near, który odwiedził planetoidę Eros w 2000 roku. Kontynuacją tej misji jest sonda Dawn, która okrążyła Weste i znajduje się obecnie znajduje się w przedłużonej fazie lotu w pobliżu Ceres. Sonda OSIRIS-REx w 2018 roku spotka się z asteroidą Bennu i pięć lat później dostarczy nam jej próbek na Ziemię.
Każda z misji skupia się na innym aspekcie badania tych niewielkich ciał niebieskich, aby dostarczyć naukowcom szerszego obrazu procesów, które zachodziły w Układzie Słonecznym.

Aby dowiedzieć się więcej o misjach NASA odwiedź https://discovery.nasa.gov/missions.cfml

https://www.youtube.com/embed/nYdCU1QQQro


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 19 paź 2017, 15:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201710 ... e-sputnik/

Japońska sonda odkryła tunel na Księżycu
18:12 18.10.2017(zaktualizowano 14:44 18.10.2017)


Projekt bazy księżycowej
© Zdjęcie: ESA/Foster + Partners


Japońska sonda kosmiczna odkryła na Księżycu tunel, w którym można wybudować bazę.

Japońscy uczeni z Instytutu Przestrzeni Kosmicznej i Badań Astronomicznych przy Japan Aerospace Exploration Agency (JAXA) odkryli na Księżycu gigantyczny tunel, w którym można zbudować bazę kosmiczną — poinformowała agencję Ria Novosti rzeczniczka prasowa JAXA Azusa Yabe.
„Dane pochodzą z sondy Kaguya, która została opuszczona na Księżyc w 2007 roku i w ciągu półtora roku zbierała informacje. Jednak wtedy nie mieliśmy możliwości przeprowadzenia takiej analizy. Było to możliwe (dopiero — red.) przy współczesnym poziomie technologii. Okazało się, że w rejonie Marius Hills znajduje się otwór o średnicy i głębokości 50 m, który łączy się z tunelem, biegnącym kilkadziesiąt kilometrów pod powierzchnią Księżyca" — powiedziała rozmówczyni agencji.

Po przeanalizowaniu wskaźników promieniowania i temperatury, uczeni doszli do wniosku, że tunel chroni przed wahaniami temperatury i radiacji, a także jest odporny na upadek meteorytów. Wszystkie te czynniki są poważną przeszkodą do zbudowania bazy na Księżycu — dodała Yabe.
Oprócz tego zdaniem uczonych tunel, który został wyrzeźbiony przez lawę wulkaniczną na Księżycu, może zawierać dowody na to, że wcześniej na satelicie Ziemi istniały bieguny magnetyczne, a także pozwala mieć nadzieję, że zostaną odnalezione tak zwane substancje lotne, m.in. woda — podkreśliła JAXA.
Otwór (wówczas zakładano, że jego średnica wynosi 80 metrów) został odkryty już w 2009 roku. Zakładano, że prowadzi on do systemu podziemnych tuneli, jednak nie znaleziono na to dowodów.

Tymczasem teraz, analizując dane, przekazane przez sondę, uczeni doszli do wniosku, że podobnych tuneli, wychodzących na powierzchnię Księżyca jest niewiele i jest to bardzo rzadkie zjawisko — podkreśliła JAXA. Specjaliści obliczyli także głębokość, na jakiej znajduje się tunel: wynosi ona od 10 do 100 m na różnych odcinkach.
„Dopiero dokonaliśmy tego odkrycia, nie ma jeszcze konkretnych planów, dotyczących jego wykorzystania, jednak uważamy, że takie korzyści (odkrycia tunelu —red.), jak możliwość ochrony ludzi i sprzętu przed promieniowaniem i (konsekwencjami — red.) uderzenia meteorytów dają podstawy do wykorzystania go w przyszłości jako miejsca budowy bazy (ziemian —red.). Co prawda, jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jakiś (konkretnych — red.) terminach: wiemy jeszcze zbyt mało o tym, jakie procesy zachodzą wewnątrz tunelu" — powiedziała rzeczniczka prasowa JAXA.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 21 lis 2017, 10:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kopalniawiedzy.pl/Breakthrough-S ... ma-b,25963

Niemieccy naukowcy proponują 150-letnią misję do Alfa Centauri i Proximy b
10 lutego 2017, 18:32 | Astronomia/fizyka

Obrazek

Przed niemal rokiem świat obiegła wiadomość, że grupa naukowców i przedsiębiorców chce wysłać pojazd do Alfa Centauri. W ramach Breakthrough Starshot na orbicie ziemskiej umieszczono by tysiące niezwykle lekkich żagli, do których miałyby zostać przyczepione niewielkie układy scalone zawierające kamery, czujniki, silniki odrzutowe i akumulatory. Następnie za pomocą potężnych naziemnych laserów każdy z pojazdów zostałby rozpędzony do 20% prędkości światła pomknąłby w stronę najbliższej nam gwiazdy poza Układem Słonecznym.
Jako, że początek misji zaplanowano na lata 40. bieżącego wieku, to pojazdy dotarłyby do gwiazdy w latach 60. Całość miałaby kosztować około 100 milionów dolarów. Szybko jednak okazało się, że koszty misji byłyby znacznie wyższe. Niewykluczone, że sięgnęłyby 10 miliardów USD. Kolejny problem stanowi prędkość pojazdów. Przy planowanej prędkości miałyby one jedynie kilka sekund, by wykonać zdjęcia Proximy b i ewentualnych innych planet znajdujących się w układzie Alfa Centauri.
Michael Hippke, niezależny badacz z Niemiec uważa, że Breakthrough Starshot to marnowanie pieniędzy. Bez sensu jest bowiem organizować misję, która do celu leciałaby kilkadziesiąt lat, a potem miałaby jedynie kilka sekund na zebranie użytecznych danych. Dlatego też wraz z Rene Hellerem, astrofizykiem z Instytutu Badań Układu Słonecznego im. Maksa Plancka w Göttingen Hippke opracował alternatywną koncepcję. Misję, która miałaby kosztować znacznie mniej, ale dostarczyć znacznie więcej danych naukowych.
Heller i Hippke proponują na łamach The Astrophysical Journal Letters, by zamiast budować kosztowny system laserowy do napędzenia pojazdów o niewielkich żaglach, stworzyć pojazd o znacznie większych żaglach, który będzie napędzany światłem gwiazd. Taki pojazd poruszałby się znacznie wolniej, mógłby za to odwiedzić wszystkie gwiazdy systemu Alfa Centauri i trafić na orbitę Proximy b.
Obaj badacze wyliczyli, że niezwykle lekki żagiel o powierzchni 100 000 metrów kwadratowych, który ważyłby około 100 gramów byłby w stanie napędzać pojazd dzięki światłu gwiazd oraz wykorzystać grawitację Alfa Centauri. W miarę zbliżania się do celu pojazd dostosowywałby pozycję swojego żagla tak, by jak najlepiej wykorzystać światło z Alfa Centauri.
Aby dotrzeć do planety Proxima b pojazd musiałby najpierw zbliżyć się do Alfa Centauri A i B. Tam zostałby wyhamowany przez światło gwiazd i dopiero wówczas udałby się w kierunku planety Proxima b. Jeśli Heller i Hippke nie pomylili się w obliczeniach, to pojazd nie może rozpędzić się do prędkości większej niż 4,6% prędkości światła. Jeśli będzie leciał szybciej, to nie zostanie wyhamowany i nie trafi na orbitę Proximy b. Naukowcy wyliczają, że jeśli wszystko poszłoby dobrze, to taki pojazd podróżowałby przez około 100 lat do Alfa Centauri A i B, a kolejne 50 lat zajęłoby mu dotarcie do planety i posadowienie się na jej orbicie. Podróż trwałaby około siedmiokrotnie dłużej niż w przypadku 20-letniej misji Starshot, jednak w zamian za to dane moglibyśmy zbierać przez lata lub nawet dekady, a nie przez sekundy - mówi Heller.
Pomysł Hellera i Hippke nie zostanie zrealizowany w najbliższym czasie. Naukowcy proponują bowiem, by wykorzystać zbiegnięcie się wszystkich trzech gwiazd systemu tak, że układają się one w płaszczyźnie przecinającej potencjalną trasę pojazdu wysłanego z Układu Słonecznego. Taka konfiguracja ma miejsce raz na 80 lat i następnym razem wystąpi ona w roku 2035. Jednak wówczas, jak zauważają naukowcy, ludzkość nie będzie dysponowała żaglem o odpowiednich właściwościach. Dlatego też stwierdzają, że najbardziej prawdopodobnym terminem rozpoczęcia proponowanej przez nich misji jest rok 2115.
Można oczywiście zapytać, po co wysyłać pojazd w kierunku Alfa Centauri, a potem kierować go na orbitę planety krążącej wokół Proxima Centauri. Może lepiej byłoby od razu wysłać go w kierunku Proxima Centauri? Obaj naukowcy wyliczyli jednak, że podróż w stronę znacznie słabiej świecącej Proxima Centauri, biorąc pod uwagę słabsze ciśnienie jej promieniowania i mniejsze możliwości wyhamowania pojazdu, trwałaby około 1000 lat.
Planowanie misji na kilka generacji naprzód może przynieść wiele korzyści. Co prawda my nie zobaczymy zdjęć z Proxima b, ale mogłyby obejrzeć je nasze wnuki i prawnuki. Warto też zauważyć, że wielka gwiazda Syriusz znajduje się z odległości jedynie nieco ponaddwukrotnie większej niż Alfa Centauri. Jako, że jest znacznie jaśniejsza od Słońca ma większe możliwości wyhamowania żagla, zatem lecący w jego kierunku pojazd mógłby poruszać się znacznie szybciej, zatem dotarcie do Syriusza w przewidywalnym czasie też jest realne.
Do koncepcji Hellera i Hippke nie jest przekonany Avi Loeb, astronom z Uniwersytetu Harvarda i przewodniczący Naukowego Komitetu Doradczego Breakthrough Starshot. Zauważa on, że wymagania dotyczące żagla są tak wyśrubowane, iż jego zbudowanie wcale nie musi być tańsze niż budowa potężnych naziemnych laserów. Nie wiadomo też, czy w ogóle można go zbudować. Ponadto, zauważa Loeb, Starshot planuje wysłanie tysiące pojazdów, z których każdy będzie miał kilka sekund na obserwacje, to w sumie mogą dostarczyć wielu danych. Nie można też pominąć aspektu psychologicznego – misja Starshot mogłaby rozpocząć się i zakończyć za naszego życia.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Scientific American
https://www.scientificamerican.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 22 lis 2017, 09:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/swiat/201711 ... i-hawking/

Żagle magnetyczne do międzygwiezdnych sond
13:11 21.11.2017(zaktualizowano 14:04 21.11.2017)


Kosmiczny Teleskop Hubble’a rejestruje możliwą lokalizację sond Voyager
© Zdjęcie: NASA, ESA, and Z. Levay (STScI)


Miniaturowe sondy międzygwiezdne, które Stephen Hawking i Yuri Milner zamierzają wysłać w kierunku alfa Centauri w 2030 roku, będzie można spowolnić przy zbliżaniu się do celu, wykorzystując tzw. „żagle magnetyczne” – piszą naukowcy w artykule dla „Journal of Physics Communications”.

„Spowolnienie w tym przypadku będzie oznaczać, że sonda będzie się poruszać z prędkością około tysiąca kilometrów na sekundę, co stanowi jedynie 0,3% prędkości światła. Z drugiej strony nawet taki wynik jest 50 razy lepszy niż prędkość, z którą obecnie poruszają się Voyagery w środowisku międzygwiezdnym” – powiedział Claudius Gros z Instytutu Fizyki Teoretycznej we Frankfurcie (Niemcy).
W kwietniu 2016 roku znany brytyjski kosmolog Stephen Hawking i rosyjski miliarder Yuri Milner ogłosili swoją kolejną „kosmiczną” inicjatywę w ramach serii projektów Breakthrough Initiatives — Breakthrough Starshot. Rosyjski oligarcha przeznaczył 100 mln dolarów na stworzenie statku kosmicznego w oparciu o idee kalifornijskich fizyków pod kierunkiem Philipa Lubina.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 25 lis 2017, 13:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nasa- ... yca-europa

NASA planuje odwiert na powierzchni księżyca Europa
autor: Scarlet (2017-02-13 09:45)

Obrazek
Źródło: pixabay.com


W 2016 roku zostały podjęte naukowe plany wysłania robota-sondy na Europę, księżyc Jowisza, który znajduje się w odległości 627 milionów kilometrów od Ziemi. Zespół ma nadzieję wysłać statek kosmiczny na księżyc w 2031 roku.

Jednak na początku 2020 roku zaplanowano inną, ważną misję wdrażającą. Poprzez rejestrator obrazu mają być badane pióropusze gazu lub pęknięcia, które wskazują, że pod powierzchnią Europy mogą znajdować się formy życia.

Lądownik będzie odwiedzał wskazane miejsca, w celu uzyskania próbek do analizy. Zrozumienie struktury powierzchni Europy i tego co znajduje się pod nią, pomoże naukowcom udoskonalić plany lądowania na tym ciele niebieskim.

Zespół naukowy NASA opracował urządzenie, które będzie w stanie przewiercić jedynie 10 centymetrów pokrywy lodowej, co umożliwi pozyskanie próbek na potrzeby analizy obecności form życia. Jeśli lądownik poradzi sobie ze swoim zadaniem, kolejne odwierty mają być głębsze. Urządzenie będzie także wyposażone w kamerę do nadzoru, narzędzia do analizy składu chemicznego lodowej skorupy Europy oraz instrumenty do monitorowania aktywności geologicznej.

Źródło:
http://earth-chronicles.com/science/nas ... of-europ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loty kosmiczne
PostNapisane: 28 lis 2017, 08:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauko ... aca-statek

Naukowcy planują wysłać sondę kosmiczną na 'Oumuamua - planetoidę przypominającą statek kosmiczny
autor: John Moll (2017-11-27 08:45)

Obrazek
Źródło: NASA


Cały świat astronomiczny został zelektryzowany odkryciem pierwszej asteroidy, która przybyła do nas z innego układu gwiezdnego. Jakby tego było mało, ciało niebieskie wygląda dość nietypowo, gdyż posiada kształt statku kosmicznego. Naukowcy mają nadzieję zbadać ten dziwny obiekt zanim na zawsze opuści Układ Słoneczny.

Na temat planetoidy 'Oumuamua wiadomo tyle, że posiada rdzawy kolor, składa się z metalu, odbija tylko 4% światła słonecznego i jest podłużna. Początkowo szacowano jej rozmiary na 180 x 30 x 30 metrów, lecz najnowsze wyliczenia sugerują, że 1I/ʻOumuamua jest znacznie większa. Zespół badawczy z Karen Meech na czele ustalił, że asteroida posiada aż 800 metrów długości i tylko 100 metrów szerokości. Dotychczas nie zaobserwowaliśmy jeszcze ciała niebieskiego o takich proporcjach.

Wiadomo również, że w dniu 20 listopada 'Oumuamua przemieszczała się z zawrotną prędkością około 38 km/s. W wyniku oddziaływania grawitacyjnego prędkość planetoidy powoli spada, ale jest wysoce prawdopodobne, że zdoła wyjść poza Układ Słoneczny i już nigdy nie powróci. Naukowcy spodziewają się, że w maju 2018 roku 'Oumuamua minie orbitę Jowisza.

https://www.youtube.com/embed/woafGw2BAxk

Dziwny gość z innej galaktyki z pewnością byłby dobrym obiektem do badań. Zespół naukowców i inżynierów ogłosił powstanie projektu Lyra, w ramach którego moglibyśmy wysłać sondę kosmiczną na tę asteroidę. Uczeni oczekują na propozycje. Nie wiadomo jednak co z tego wyniknie, ponieważ misja kosmiczna na 'Oumuamua będzie dla nas przede wszystkim ogromnym wyzwaniem technologicznym.

Problem leży w tym, że ten dziwny obiekt przypominający statek kosmiczny porusza się niezwykle szybko. Żadna sonda nie zdołała dotychczas rozpędzić się do takich prędkości. Wyjątek stanowi sonda Juno, która w 2011 roku uzyskała rekordową prędkość 74 km/s, co było możliwe dzięki potężnej sile grawitacji Jowisza. Jednak na chwilę obecną nie posiadamy technologii, która pozwoliłaby nam dogonić planetoidę z innego układu gwiezdnego.

Obrazek
Wizja artystyczna sondy kosmicznej Juno na tle Jowisza - źródło: NASA/JPL


Naukowcy próbują ustalić czy są jakieś szanse na doścignięcie tajemniczego ciała niebieskiego 'Oumuamua, gdybyśmy wysłali swoją sondę najwcześniej za 5 a najpóźniej za 30 lat. Potrzebny jest przełom technologiczny, na który liczą twórcy projektu Lyra. Chęć zbadania dziwacznej planetoidy może napędzić rozwój technologii kosmicznej. Nawet jeśli nie zdążymy zbadać tej obcej planetoidy to przynajmniej będziemy lepiej przygotowani na wypadek wykrycia kolejnego takiego obiektu jak 'Oumuamua.

Źródło:
https://www.inquisitr.com/4643078/excit ... to-send-...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /