Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2010, 16:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=28018

Dzień Wszystkich Świętych - dla ateistów i komunistów Święto Zmarłych. W dniu tym czci się te osoby, które dzięki swej świętości dotarły do Nieba. Nie chodzi tylko o tych, których świętość uznał Kościół, ani nie tylko o tych, którzy żyli jak święci, ale oprócz Boga nikt o tym nie wiedział. Świętymi są wszyscy, którzy są już w Niebie - także ci co do stanu świętości musieli dojść poprzez Czyściec. Jutro, 2 listopada, Dzień Zaduszny poświęcony tym zmarłym, którzy idąc przez Czyściec dopiero zmierzają do Nieba.

Kopia artykułu:

Uroczystość Wszystkich Świętych
Aktualizacja: 2010-10-31 7:48 pm

Już od wieków 1 listopada w Kościele Katolickim uroczyście, a zarazem radośnie obchodzimy wspomnienie Wszystkich Świętych. Świętych dawnych i współczesnych, znanych, bo już wyniesionych na ołtarze i tych anonimowych, niekiedy zapomnianych, których jest znacznie więcej. W tym dniu Kościół raduje się wszystkimi, którzy już dostąpili zbawienia i oglądają Boga twarzą w twarz. Dzięki temu nasza pamięć o nich wciąż trwa. W odróżnieniu od tej uroczystości, drugi listopada, Dzień Zaduszny jest poświęcony modlitwie za zmarłych. U podstaw Uroczystości Wszystkich Świętych leży wiara Kościoła w powszechne powołanie do świętości jako pełni człowieczeństwa. Jak bowiem przypomina Sobór Watykański II „świętość jest czymś całkowicie „zwyczajnym”, ponieważ polega na miłości do Boga i do ludzi. Wszyscy w Kościele są powołani do świętości, czyli do miłości doskonałej i mogą ją osiągnąć, ponieważ wszyscy posiadają wszczepioną przez Boga zdolność miłowania Go oraz braci, niezależnie od wykonywanego zawodu i stanowiska.”
Uroczystość Wszystkich Świętych zdecydowanie różni się od Dnia Zadusznego poświęconego Wszystkim Wiernym Zmarłym. Razem jednak przypominają prawdę o świętych obcowaniu, czyli wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi. Wśród tych trzech stanów Kościoła przez modlitwę, pamięć, czy ofiarę, dokonuje się ciągła wymiana dóbr duchowych. I w tej łączności-komunii wyraża się świętych obcowanie.
“Wierzymy we wspólnotę wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują na ziemi, zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba, i że wszyscy łączą się w jeden Kościół; wierzymy również, że w tej wspólnocie mamy zwróconą ku sobie miłość miłosiernego Boga i Jego świętych, którzy zawsze są gotowi na słuchanie naszych próśb” (Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 30). Kościół jest właśnie komunią świętych, czyli “komunią w rzeczach świętych ” oraz “komunią między osobami świętymi”. KKK 962
Stąd w tych, którzy osiągnęli zbawienie Kościół widzi orędowników u Boga i przykłady do naśladowania i wzywa ich wstawiennictwa. Szczególnie w ważnych wydarzeniach życia Kościół śpiewa Litanię do Wszystkich Świętych. Jest to jedna z najstarszych litanijnych modlitw Kościoła i jako jedyna znajduje się w księgach liturgicznych.
Kult wszystkich świętych ma źródło w czci męczenników, a jego początki sięgają IV w. kiedy w Antiochii czczono pamięć wielu bezimiennych męczenników, których wspominano w niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Ta pamięć była w pierwszych gminach chrześcijańskich pieczołowicie przechowywana.
Kiedy w maju 610 r. papież Bonifacy IV otrzymał od cesarza Panteon, starożytną świątynię pogańską, kazał złożyć w niej liczne relikwie, po czym poświęcił na kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Męczenników. Z rocznicą tych wydarzeń związane było rzymskie święto Wszystkich Świętych. Czczono wtedy jedynie Maryję i męczenników. W późniejszych wiekach dołączono kult “wszystkich doskonałych Sprawiedliwych”. Dopiero z czasem obchody przeniesiono z maja na 1 listopada.
W dniu Wszystkich Świętych zwykle po południu, na cmentarzu odprawia się procesję żałobną ze stacjami. Od południa Dnia Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny można jeden raz uzyskać odpust zupełny pod warunkiem:
1. pobożnego nawiedzenia kościoła lub kaplicy,
2. odmówienia “Ojcze nasz”, “Wierzę w Boga” i dowolnej modlitwy w intencji Ojca św.,
3. przystąpienia do Spowiedzi i Komunii św.
Za: Aspekt Polski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2010, 16:33 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2009, 23:02
Posty: 1580
Lokalizacja: Henderson-NV, Spring-TX
zapalam ten wirtualny znicz symbol swiatla duszy za wszystkich zmarlych bo my jak oni jestesmy smiertelni.





Obrazek

_________________
All the war-propaganda, all the screaming and lies and hatred, comes invariably from people who are not fighting. http://swobodnadyskusja.myfreeforum.org/index.php


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2010, 16:42 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2009, 19:11
Posty: 808
"Nasz Dziennik" zachęca: niech żadna mogiła najlepszych synów naszej Ojczyzny nie będzie opuszczona
Zapal znicz Bohaterom...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2010, 19:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2010/10/31/ ... zasu-zniw/

Kolejny artykuł przypominający nam, cóż to za dzień ten 1 listopada.

Kopia artykułu:

Epifania „czasu żniw”
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2010-10-31
1 listopada Kościół czci swoich świętych – bez wskazywania na ich imiona, okres życia, kontekst wzrastania w doskonałości. Ukazuje perspektywę swoich dążeń – horyzont, ku któremu skierowane jest ludzkie istnienie i dzięki któremu znajduje ono swój sens. W świętych uwielbiamy Boga za to, że uczynił ich znakiem nadziei dla świata, sprawił, iż stali się czytelną księgą życia chrześcijańskiego. Uroczystość Wszystkich Świętych to dzień dumy, ale też wykrzyknik – może znak zapytania dla tych, którzy pogubili się w życiu.
Uroczystość Wszystkich Świętych i wspomnienie Wiernych Zmarłych to epifania „czasu żniw”, która swój sens i dopełnienie znajduje w Chrystusie Zmartwychwstałym. Oba dni, choć nieraz utożsamiane, różnią się od siebie – tak jak spełniona nadzieja i tęsknota oczekiwania.
Jeden z ojców opowiadał o kłopotach wychowawczych ze swoją trzynastoletnią córką. Wiadomo – czas buntu, sprzeczności itd. Któregoś dnia posadził ją naprzeciwko siebie i zapytał:
- Córeczko, czy wiesz, dlaczego tyle czasu ci poświęcamy, inwestujemy w ciebie, wysyłamy na obozy językowe? Staramy się, aby niczego ci nie brakowało?
- Oczywiście – odpowiedziała dziewczynka – chcecie, abym była w życiu kimś! Zdobyła wykształcenie, dobrze płatny zawód…
- Nie, córeczko. Owszem – to, co mówisz, jest ważne – odpowiedział ojciec – ale najważniejszym naszym celem jest to, abyś kiedyś poszła do Nieba.
Teoretycznie powyższy dialog nie mówi o niczym nowym. Oczywistości, których istnienie zakładamy, mają jednak to do siebie, że często wcale takie nie są. Nasz problem polega na tym, że rozmieniając życie na drobne, pędząc naprzód, podnosząc sobie porzeczkę wymagań, mnożąc cele, gubimy jego najważniejszą perspektywę. Ona jest bardzo wyrazista i niepodlegająca dyskusji: mamy być święci. Dzisiejszy dzień zdecydowanie nam o tym przypomina. Błogosławieni ubodzy w duchu, miłosierni, pragnący sprawiedliwości, wprowadzający pokój… – przypomina Chrystus. I od razu ukazuje perspektywę postaw i działań ucznia: albowiem do takich należy Królestwo Niebieskie. Zostaje zakreślony jasny cel. Nie da się go zaakceptować bez pokory, zaufania Bogu. Żyjemy w świecie, gdzie do niebotycznego pułapu wyniesiono wszystko, co wymierne, empirycznie weryfikowalne. Ceną stała się utrata kontaktu z nieskończonością. Wskutek tego rzeczywistość – zamiast powiększyć się o przestrzeń, którą rzekomo ograniczał Bóg – zaczęła się dramatycznie kurczyć. Stała się nieznośnie duszna i antyludzka. Nasza natura nie znosi pustki, stąd niedługo po tym, jak skazano Boga na banicję, pojawili się nowi bogowie, nowe systemy (ukuto nawet nowe pojęcie dla zdefiniowania jednego z nich: „moneyteizm”), gdzie zabsolutyzowano to, co do tej pory posiadało charakter jedynie służebny wobec człowieka: pieniądze. Tylko że mało kto przy tym zauważył, iż utrata horyzontu dążeń zapędziła ludzkość w zaułek, gdzie przestrzeń życia skurczyła się do minimum. Nowy, wspaniały świat okazał się wypełniony po brzegi beznadziejnością. Dlaczego tak się stało? Średniowieczna „Legenda o św. Prokopie” ukazuje tytułowego bohatera, jak zaprzęga diabła do pługa i cały dzień orze nim pole. To naiwne wyobrażenie, któremu uległo wielu z nas. Diabeł jest zbyt doświadczonym dialektykiem – ci, którzy chcą powtórzyć wyczyn świętego, mogą przy całej swojej gorliwości i nieuwadze niespodzianie szybko znaleźć się w roli zaprzężonego do pługa…
Pascal zwykł mówić, że najszlachetniejszym czynem rozumu jest rozpoznanie i uznanie swoich granic. Znakiem chrześcijańskiej pokory i dowodem zrozumienia, kim jesteśmy i jaki cel winien nam przyświecać, jest uznanie horyzontu świętości – nie jako utopii, ku której mogą zmierzać jedynie wybrani superherosi, ale jako codziennego wysiłku ucznia. Nie znaczy to, że sami z siebie możemy ów cel osiągnąć. To niemożliwe. To Jezus nas zbawił, okupił nasze zbawienie ofiarą krzyża. Bóg „Syna swojego Jednorodzonego dał”, aby nas uratować. Warunkiem zdobycia Królestwa Niebieskiego nie jest finalna przemiana oblicza ziemi
- w Kazaniu na górze Chrystus nie używa czasu przeszłego dokonanego. Ten kto jest ubogi, cichy, cierpliwy, pokorny – kto aktualizuje w taki właśnie sposób swoje życie, ten będzie zbawiony. Nawet jeśli jego wysiłki tu i teraz będą przynosić (po ludzku rzecz ujmując) niewielki skutek.
ks. Paweł Siedlanowski
http://www.naszdziennik.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 02 lis 2010, 10:37 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/blog/1906/tragicz ... -i-polakom

Obrazek

Pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku przybyło Polsce 96 osób wędrujących ku Niebu (a może niektóre od razu dostąpiły tej nagrody). Przypomina nam ich powyższy artykuł:

Kopia artykułu:

Tragicznie zginęli w dniu 10.04.2010 r. w służbie Polsce i Polakom
obiboknawlasnyk..., 31 października, 2010 - 22:09

Pamiętam o wszystkich, którzy tragicznie zginęli podczas pełnienia służby Polsce i Polakom w Smoleńsku.
Zginęli na dzikiej, okrutnej i nieprzyjaznej Polakom ziemi w dniu 10.04.2010 roku o godzinie NN:NN
1. Kaczyński Lech, Prezydent RP
2. Kaczyńska Maria, Małżonka Prezydenta RP
3. Kaczorowski Ryszard, były Prezydent RP na uchodźstwie
4. Agacka-Indecka Joanna, Przewodniczący Naczelnej Rady Adwokackiej
5. Bąkowska Ewa, wnuczka Gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego
6. Błasik Andrzej, Dowódca Sił Powietrznych RP
7. Bochenek Krystyna, wicemarszałek Senatu RP
8. Borowska Anna Maria, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
9. Borowski Bartosz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
10. Buk Tadeusz, Dowódca Wojsk Lądowych RP
11. Chodakowski Miron, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego
12. Cywiński Czesław, Przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK
13. Deptuła Leszek, przedstawiciel Parlamentu RP (PSL)
14. Dębski Zbigniew, członek Kapituły Orderu Wojennego Virtutti Militari
15. Dolniak Grzegorz, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)
16. Doraczyńska Katarzyna, biuro prasowe Kancelarii Prezydenta
17. Duchnowski Edward, Sekretarz Generalny Związku Sybiraków
18. Fedorowicz Aleksander, tłumacz prezydenta RP
19. Fetlińska Janina, senator RP
20. Florczak Jarosław, funkcjonariusz BOR
21. Francuz Artur, funkcjonariusz BOR
22. Gągor Franciszek, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
23. Gęsicka Grażyna, przedstawiciel Parlamentu RP (PIS)
24. Gilarski Kazimierz, Dowódca Garnizonu Warszawa
25. Gosiewski Przemysław, przedstawiciel Parlamentu RP (poseł PiS)
26. Gostomski Bronisław, ks. prałat
27. Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
28. Indrzejczyk Roman, Kapelan Prezydenta RP
29. Janeczek Paweł, funkcjonariusz BOR
30. Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP
31. Jaruga-Nowacka Izabela, przedstawiciel Parlamentu RP (SLD)
32. Joniec Józef, Prezes Stowarzyszenia Parafiada
33. Karpiniuk Sebastian, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)
34. Karweta Andrzej, Dowódca Marynarki Wojennej RP
35. Kazana Mariusz, Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego MSZ
36. Kochanowski Janusz, Rzecznik Praw Obywatelskich
37. Komornicki Stanisław, Przedstawiciel Kapituły Orderu Virtutti Militari
38. Komorowski Stanisław Jerzy, Podsekretarz Stanu w MON
39. Krajewski Paweł, funkcjonariusz BOR
40. Kremer Andrzej, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
41. Król Zdzisław, Kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007
42. Krupski Janusz, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
43. Kurtyka Janusz, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej
44. Kwaśnik Andrzej, Kapelan Federacji Rodzin Katyńskich
45. Kwiatkowski Bronisław, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP
46. Lubiński Wojciech, lekarz prezydenta RP
47. Lutoborski Tadeusz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
48. Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP
49. Mamontowicz-Łojek Zenona, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
50. Melak Stefan, Prezes Komitetu Katyńskiego
51. Merta Tomasz, Podsekretarz Stanu w MKiDN
52. Michałowski Dariusz, funkcjonariusz BOR
53. Mikke Stanisław, Wiceprzewodniczący ROPWiM
54. Natalli-Świat Aleksandra, przedstawiciel Parlamentu RP (PiS)
55. Natusiewicz-Mirer Janina, działaczka społeczna
56. Nosek Piotr, funkcjonariusz BOR
57. Nurowski Piotr, szef PKOL
58. Orawiec-Löffler Bronisława, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
59. Osiński Jan, Ordynariat Polowy Wojska Polskiego
60. Pilch Adam, Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe
61. Piskorska Katarzyna, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
62. Płażyński Maciej, Prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska"
63. Płoski Tadeusz, Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego
64. Pogródka-Węcławek Agnieszka, funkcjonariusz BOR
65. Potasiński Włodzimierz, Dowódca Wojsk Specjalnych RP
66. Przewoźnik Andrzej, Sekretarz ROPWiM
67. Putra Krzysztof, wicemarszałek Sejmu RP
68. Rumianek Ryszard, Rektor UKSW
69. Rybicki Arkadiusz, przedstawiciel Parlamentu RP
70. Seweryn Wojciech, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
71. Skąpski Andrzej Sariusz, Prezes Federacji Rodzin Katyńskich
72. Skrzypek Sławomir, Prezes Narodowego Banku Polskiego
73. Solski Leszek, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
74. Stasiak Władysław, szef Kancelarii Prezydenta RP
75. Surówka Jacek, funkcjonariusz BOR
76. Szczygło Aleksander, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
77. Szmajdziński Jerzy, wicemarszałek Sejmu RP
78. Szymanek-Deresz Jolanta, przedstawiciel Parlamentu RP
79. Tomaszewska Izabela, Dyrektor Zespołu Protokolarnego Prezydenta RP
80. Uleryk Marek, funkcjonariusz BOR
81. Walentynowicz Anna, legendarna działaczka Solidarności
82. Walewska-Przyjałkowska Teresa, wiceprezes Fundacji Golgota Wschodu
83. Wassermann Zbigniew, przedstawiciel Parlamentu RP
84. Woda Wiesław, przedstawiciel Parlamentu RP
85. Wojtas Edward, przedstawiciel Parlamentu RP
86. Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
87. Zając Stanisław, senator RP
88. Zakrzeński Janusz, wybitny polski aktor
89. Zych Gabriela, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji
90. Protasiuk Arkadiusz, Kapitan
91. Grzywna Robert, członek załogi
92. Michalak AndrzeJ, członek załogi
93. Ziętek Artur, członek załogi
94. Maciejczyk Barbara, stewardessa
95. Januszko Natalia, stewardessa
96. Moniuszko Justyna, stewardessa
Jutro zapalmy znicze za pokój ich dusz na każdym cmentarzu w Polsce i na całym świecie.

Obrazek

POLACY MUSZĄ BYĆ ZAWSZE RAZEM PRZECIW WROGOM !!!!
====================================================
http://ofiary2010katynia.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 31 paź 2012, 11:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Najpiękniejsze oblicze Kościoła

ks. Paweł Siedlanowski

O świętych mówi się czasem: awangarda chrześcijaństwa. Nader często odarci z tego, co "nazbyt ludzkie" i historyczne, w praktyce jawią się bardziej jako ci, których raczej podziwiamy, niż naśladujemy. Łatwiej nam jest zaakceptować postać bohatera niż świętego. Tak się stało m.in. z postacią bł. Jana Pawła II czy innych świętych, niezależnie od tego, jaki dystans czasowy nas od nich dzieli. Pamięć, zakuta w spiż, owszem, jest powodem dumy, ale nie generuje pragnienia naśladowania, szukania odpowiedzi na pytania: Dlaczego takimi się stali? Skąd się wzięła ich wyjątkowość? Co tak naprawdę było źródłem ich siły?

W unifikującym wszystko, zglobalizowanym świecie zapotrzebowanie na bohaterów wzrasta. Herosi jednak, w przeciwieństwie do świętych, skupiają uwagę na sobie, sublimują ludzkie pragnienia. I tylko to. Nie wyprowadzają ich jednak poza krąg ludzkich spraw. Dlatego też zdumiewająco szybko tracą swoją pozycję. Przychodzą nowi. Świętość nigdy się nie przeterminuje. Święci proponują nową perspektywę spojrzenia na ludzki los i mimo zmienności triumfalnych deklaracji, że w nowym "lepszym" świecie nie ma już miejsca dla Boga, są bardzo atrakcyjną "ofertą".

1 listopada Kościół oddaje cześć swoim najlepszym dzieciom. Jest to dzień dumy, a zarazem święto pokory. Uroczystość Wszystkich Świętych ukazuje Kościół triumfujący w całej swojej chwale i dostojeństwie, ale zarazem nam, "ludziom w drodze", zwraca uwagę, że nim jeszcze nie jesteśmy i nie możemy takiego Kościoła udawać. Tego dnia w Liturgii Słowa zostaje przypomniane Kazanie na Górze. Nieprzypadkowo. "Błogosławieni" znaczy "szczęśliwi". Jezus zatem pokazuje, jak może się dopełnić ludzki los w wymiarze poszukiwań, które są nam najbliższe. Nie jest to droga najprostsza. Ale za to najskuteczniejsza.

http://www.naszdziennik.pl/wp/13800,naj ... ciola.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2012, 11:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Uroczystość Wszystkich Świętych

Uroczystość Wszystkich Świętych jest dziękczynieniem Bogu za niezliczoną liczbę osób, które w swoim ziemskim życiu kierowały się wiarą, wiernie wypełniając wolę Bożą, a teraz radują się chwałą nieba. To również dzień szczególnej modlitwy za ich wstawiennictwem.

Dzisiaj wspominamy nie tylko świętych, którzy zostali wyniesieni na ołtarze, czy błogosławionych, ale także tych wszystkich, którzy przez swoje życie osiągnęli zbawienie, lecz pozostają nieznani. Kościół pragnie uczcić ich pamięć. Natomiast wiernym chce dać przykład do naśladowania, aby podążając ich śladem wzrastali w wierze oraz wytrwale dążyli do celu, jakim jest przebywanie z Bogiem w wiecznej radości.

Ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, wykładowca KUL wyjaśnia, że Uroczystość Wszystkich Świętych, to świętowanie świętości, to przeżywanie w praktyce wyznawanego w Credo dogmatu o obcowaniu świętych.

- Chodzi nie tylko o konkretnych świętych, ale o świętość. A świętymi są wszyscy ci, którzy są w niebie, którzy są zbawieni, zjednoczeni z Chrystusem. (…) Świętujemy świętość, której źródłem jest sam Chrystus, jedynie Święty. Wszyscy święci, ci uznani przez Kościół, wyniesieni do chwały ołtarzy, kanonizowani, beatyfikowani, jak również liczni święci anonimowi, którzy cieszą się oglądaniem Oblicza Bożego, są tylko odzwierciedleniem świętości i chwały Chrystusa. Tej świętości mamy się uczyć i tej świętości mamy pragnąć. W ten sposób, poprzez obchód Uroczystości Wszystkich Świętych, mamy obudzić w sobie pragnienie świętości jako spełnienia naszego podstawowego, chrześcijańskiego powołania – powiedział ks. prof. Marek Chmielewski dla Radia Maryja.

Obchodzona 1 listopada uroczystość Wszystkich Świętych to dzień radości zbawionych w niebie. Dla chrześcijan powinien to być jeden z najbardziej radosnych dni w ciągu roku. Wyraża powszechne powołanie do świętości. 2 listopada jest natomiast dniem modlitwy za wiernych zmarłych, zwłaszcza tych, którzy po śmierci potrzebują oczyszczenia w miłości, czyli czyśćca.

Na wagę modlitwy za zmarłych wskazuje m.in. Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice o chrześcijańskiej nadziei „Spe salvi”. Pokazuje w niej, że ta modlitwa to nie tylko wyraz naszej pamięci, ale również świadectwo wiary - wiary w to, że łączność ze świętymi, ze zmarłymi jest możliwa i że nasze wstawiennictwo za dusze zmarłych ma wartość przez Bogiem.

Od 1 do 8 listopada za nawiedzenie cmentarza i modlitwę za zmarłych można jeden raz w danym dniu uzyskać odpust zupełny i ofiarować go za nich. W inne dni roku za nawiedzenie cmentarza możemy uzyskać odpust cząstkowy po spełnieniu takich warunków, jak: pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy, odmówienie "Ojcze nasz" i "Wierzę w Boga", dowolna modlitwa w intencji Ojca Świętego, Spowiedź i Komunia Święta.

MM

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... etych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2013, 13:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2013/11/01 ... -swietych/

1 listopada – Uroczystość Wszystkich Świętych
Posted by Marucha w dniu 2013-11-01 (piątek)

Znanych i anonimowych, dawnych i współczesnych świętych Kościół uroczyście wspomina 1 listopada. Uroczystość Wszystkich Świętych winna być jednym z najbardziej radosnych dni dla chrześcijan. W ciągu roku niemal każdego dnia przypada wspomnienie jednego lub kilku świętych znanych z imienia. Jednak ich liczba jest znacznie większa. Wiele osób doszło do świętości w zupełnym ukryciu.

Obrazek
Albrecht Dürer, Adoracja Trójcy św., 1511


Uroczystość Wszystkich Świętych nie jest – wbrew spotykanym niekiedy opiniom – „Świętem Zmarłych” ale przypomina wszystkim wiernym o ich powołaniu do świętości. W odróżnieniu od tej uroczystości, następnego dnia – 2 listopada – wspomina się wszystkich wiernych zmarłych. Jest to dzień modlitwy za tych, którzy w czyśćcu przygotowują się do chwały nieba.
Dzień 1 listopada przypomina prawdę o powszechnym powołaniu do świętości. Każdy z wierzących, niezależnie od konkretnej drogi życia: małżeństwa, kapłaństwa czy życia konsekrowanego jest powołany do świętości. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej, czyli dar życzliwości Boga. Ponieważ Stwórca powołuje do świętości wszystkich, także każdemu człowiekowi pomaga swą łaską. Teologia wskazuje, iż każdy otrzymał dar zbawienia, bo Jezus Chrystus złożył ofiarę za wszystkich ludzi. Od każdego z nas jednak zależy, w jakim stopniu przyjmie od Boga dar świętości.
Uroczystość przypadająca na 1 listopada wyraża powszechne powołanie do świętości. Wskazuje na hojność Pana Boga i pogłębia nadzieję, że wszelkie rozstanie nie jest ostateczne, bo wszyscy są zaproszeni do domu Ojca. Razem jednak Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przypominają prawdę o wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi. Wśród tych trzech stanów Kościoła dokonuje się, poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę, ciągła wymiana dóbr duchowych. W tej łączności (komunii) wyraża się świętych obcowanie.
Wspomnienie wszystkich świętych ma źródło w kulcie męczenników. W rocznicę śmierci, która dla chrześcijan jest dniem narodzin dla nieba, odprawiano na grobach męczenników Eucharystię i czytano opisy męczeństwa. Pamięć o tych, którzy krwią potwierdzili swoją wiarę, była w pierwszych gminach chrześcijańskich pieczołowicie przechowywana. Każda z lokalnych wspólnot posiadała spis swoich męczenników, którzy przez sam fakt męczeństwa stawali się bliskimi Chrystusa, dlatego ich wstawiennictwo nabierało szczególnej mocy. Stopniowo do tych list dopisywano imiona nie tylko męczenników, ale też innych osób odznaczających się szczególną świętością. Pierwszym świętym spoza grona męczenników był zmarły w 397 r. biskup Marcin z Tours.
Początki święta sięgają IV w. W Antiochii czczono wtedy pamięć o wielu bezimiennych męczennikach, których wspominano w niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. W Rzymie w VII wieku papież Bonifacy IV poświecił dawny Panteon i uczynił go kościołem ku czci Bogurodzicy oraz wszystkich Męczenników. Polecił przy tej okazji umieścić tam kamienie przywiezione z katakumb chrześcijańskich męczenników. Historycy przekazują, iż przywieziono wtedy aż 28 pełnych wozów. Z rocznicą tych wydarzeń związane było rzymskie święto Wszystkich Świętych. Czczono wtedy jedynie Maryję i męczenników. W późniejszych wiekach dołączono kult “wszystkich doskonałych Sprawiedliwych”. Obchody przeniesiono z 13 maja na 1 listopada. Powodem były prawdopodobnie trudności z wyżywieniem rzesz pielgrzymów przybywających do Rzymu na wiosnę.

Źródło: KAI

luk

http://www.pch24.pl/1-listopada---urocz ... 857,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 25 paź 2014, 08:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Święci na ulicach

Małgorzata Bochenek

Korowody, Marsze Świętych dziś i jutro przejdą w wielu miastach w Polsce. Ich uczestnicy przypomną o uroczystości Wszystkich Świętych. To również forma sprzeciwu wobec obcego chrześcijańskiej kulturze, komercyjnego Halloween.

– Jesteśmy katolikami, żyjemy w katolickim kraju, zatem drogowskazami na naszej drodze do świętości są święci. To na nich chcemy wskazywać podczas Korowodu Świętych. Oni pokazują nam, jak żyć, postępować, są doskonałymi wzorami do naśladowania – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Dominika Konior, rzecznik prasowy bielsko-żywieckiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

„Święci – ikony Bożego świata” – pod takim hasłem dziś ulicami Bielska-Białej już po raz ósmy przejdzie Korowód Świętych. Osoby przebrane za świętych i błogosławionych przypomną miastu, że święci są czytelnymi znakami świata, do którego zmierzamy przez nasze ziemskie życie. Nabożeństwo ku czci świętych i błogosławionych rozpocznie się o godz. 16.30 w kościele pw. Trójcy Świętej prezentacją relikwii i modlitwą różańcową. – Po Różańcu przejdziemy w korowodzie do katedry św. Mikołaja. Tu uczestniczyć będziemy we Mszy św. – zaznacza Dominika Konior.

Publiczne wyznanie wiary w tajemnicę „świętych obcowania”, ukazanie potrzeby modlitwy do świętych i błogosławionych to cele, które przyświecają I Łańcuckiemu Korowodowi Świętości, który rozpocznie się jutro o godz. 17.00 przed kościołem św. Michała Archanioła w Łańcucie. I tu nie zabraknie dzieci i młodzieży przebranych za świętych patronów, obecni będą także święci i błogosławieni w znaku relikwii. Korowód zatrzyma się przy pięciu stacjach, przy których przypomniani zostaną męczennicy II wojny światowej pochodzący właśnie z Podkarpacia. Korowód zwieńczy widowisko „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię…” w wykonaniu Teatru Ognia DRACO z Sandomierza.

W Warszawie jutro o godz. 16.00 z kaplicy Dobrego Pasterza wyruszy II Miedzeszyński Marsz Wszystkich Świętych. Temu wydarzeniu patronuje „Nasz Dziennik”.

W Libiążu trwa akcja „Holy Wins” („Święty zwycięża”). Z tym wydarzeniem wiąże się przemarsz z relikwiami świętych ulicami miasta, który odbędzie się w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych. Na początku października libiąscy uczniowie zostali zaproszeni do wzięcia udziału w konkursie plastycznym na temat świętości. Dziś zostaną ogłoszone wyniki. W środę wezmą oni udział w dyskusji na temat „Świętość sposobem na życie młodego człowieka”. Tego samego dnia odbędzie się również sympozjum naukowe „Obszary występowania myślenia o świętości, z którymi człowiek styka się w życiu”.

http://www.naszdziennik.pl/wp/105273,sw ... icach.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 29 paź 2014, 07:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Święty zwycięża

Małgorzata Bochenek

Jako katolicy nie możemy poddawać się zwyczajom, które są zupełnie obce naszej religii i kulturze. W wieczór poprzedzający uroczystość Wszystkich Świętych w wielu miejscach w Polsce organizowane są korowody świętych, noce ze świętymi, trwają inicjatywy pod hasłem „Holy Wins”, czyli „Święty zwycięża”.

Duszpasterskie inicjatywy mają na celu przypominanie o tajemnicy świętych obcowania. Stają się również formą sprzeciwu wobec wdzierającego się w naszą chrześcijańską kulturę pogańskiego zwyczaju Halloween. „Nie idę na Halloween, idę do kościoła”, „Nie chcę zaba- wy w potwory, bawię się ze świę- tymi” – w takich hasłach można zawrzeć idee podejmowanych przedsięwzięć.

Zatrzymać Halloween
Organizowane korowody, marsze świętych, noce ze świętymi mają bardzo istotne znaczenie dla ludzi wierzących. Dzisiejszy zeświecczony świat zapomina o świętości, o tym, że jesteśmy do niej powołani i że tę drogę wybrało wiele osób przed nami. Święci i błogosławieni dziś są naszymi drogowskazami. W zamian za prawdziwe ukazywanie przesłania uroczystości Wszystkich Świętych podsuwa się, zwłaszcza młodemu człowiekowi, bo ten najbardziej podatny jest na wpływy, kpinę ze śmierci. Przed niebezpieczeństwem wprowadzania bałaganu myślowego, za którym idą też praktyki okultystyczne i spirytystyczne, ostrzegają duszpasterze.

Pod pozorem „niewinnej zabawy Halloween” kryją się wielkie zagrożenia duchowe. Jest to zwyczaj pogański, związany z wywoływaniem duchów i straszeniem, a nawet kultem szatana. – Z jednej strony dzieci obserwują dorosłych, którzy płaczą na pogrzebach, stają z szacunkiem i zadumą nad grobami swoich bliskich zmarłych. Z drugiej strony ci sami rodzice przygotowują różnego rodzaju gadżety związane z Halloween, gdzie śmierć jest traktowana jako rodzaj pokraki, zabawnej wiedźmy, którą można łatwo, bez żadnej konsekwencji, oszukać – zwraca uwagę ks. prof. Andrzej Zwoliński. – Pomieszanie prawdy z nieprawdą, powagi z żartem, żałoby ze słodyczą, którą dzieci lubią, jest niczym innym jak wprowadzeniem bałaganu myślowego. Wprowadzanie chaosu pojęciowego, zamieszania jest niewłaściwe i bardzo niebezpieczne – ostrzega.

Wobec coraz częściej pojawiających się w szkołach różnych niepokojących praktyk z okazji Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego ze specjalnym apelem do katechetów i duszpasterzy zwróciła się Komisja Wychowania Katolickiego KEP. Adresaci komunikatu zostali wezwani, aby podczas prowadzonych zajęć przygotowali uczniów do głębokiego przeżycia tych dni. Winni również zapoznać swoich podopiecznych z inicjatywami kościelnymi podejmowanymi w konkretnych miejscach w celu głębszego przeżycia uroczystości.

Ku czci świętych patronów
Marsze, korowody świętych, bale świętych – niektóre z tych inicjatyw miały miejsce w polskich miastach w ostatnią sobotę i niedzielę. Tak było w Bielsku-Białej, Łańcucie, Warszawie-Miedzeszynie. Bal ze świętymi odbył się np. w niedzielę na zamku w Niepołomicach. Podczas balu kostiumowego, na którym bawiły się całe rodziny, obecni byli święci w znaku relikwii. Kulminacja nastąpi w piątek, 31 października.

Po raz drugi w Warszawie przejdzie Pochód Wszystkich Świętych. – 31 października, w dniu, w którym inni bawią się z okazji Halloween, „święci” maszerować będą w towarzystwie aniołów na szczudłach i przy akompaniamencie bębniarzy i innych instrumentów – podkreślają organizatorzy. Pochód wyruszy spod pomnika Kopernika na Krakowskim Przedmieściu o godz. 18.00 i przejdzie do archikatedry warszawskiej.

Tradycyjnie ze stołecznej parafii Świętych o. Rafała Kalinowskiego i br. Alberta Chmielowskiego (ul. Gwiaździsta 17) w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych wyruszy Żoliborski Marsz ze Świętymi. Zainaugurowany zostanie Mszą św. o godz. 18.00. Uczestnicy przejdą w procesji różańcowej do sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

– Akcja „Holy Wins”, czyli „Święty zwycięża”, promuje świętość, radość, życie, światło, dobroć. Jej głównym adresatem są ludzie młodzi. Przed uroczystością Wszystkich Świętych chcemy zamanifestować, że wierzymy w świętych obcowanie, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Będziemy świętować ze świętymi – zaprasza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Tomasz Jarosz z parafii Przemienienia Pańskiego w Libiążu, pomysłodawca przedsięwzięcia. Ulicami tego miasta przejdzie pochód świętych. Zainaugurowany zostanie w kościele św. Barbary o godz. 16.00. Będzie mu towarzyszył konkurs na najlepszą kreację świętego.

Korowód Świętych przejdzie też w Poznaniu, Lusowie, Puszczykowie, Kicinie, Obornikach. Na stronie korowodswietych.pl można znaleźć szczegółowe informacje.

Noce ze świętymi
W Gnieźnie Noc Świętych odbędzie się już po raz dziesiąty. Wiele parafii archidiecezji w wieczór przed uroczystością Wszystkich Świętych organizuje czuwania przy relikwiach. W tym roku podczas czuwania w gnieźnieńskim kościele garnizonowym szczególnie przywoływana będzie postać bł. Edmunda Bojanowskiego, założyciela Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP. Początek o godz. 20.00.

Diecezja radomska przeżyje I Noc Świętych pod hasłem „Wszyscy święci balują w niebie”. W godzinach od 20.00 do 22.00 w pięciu kościołach miasta odbędą się krótkie inscenizacje poświęcone różnym świętym. – Tam też otrzymamy paszporty do nieba, w których będziemy zbierali pieczątki z tych kościołów. Kolejność zwiedzania jest dowolna – informuje na stronie diecezji ks. Gabriel Marciniak. O godz. 22.00 na radomskim rynku rozpocznie się koncert, a po nim wyruszy procesja na cmentarz przy ul. Limanowskiego, gdzie o północy odprawiona zostanie Msza Święta.

Pierwsza Noc Wszystkich Świętych zorganizowana zostanie w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Wspólnej modlitwie towarzyszyć będą słowa: „Poznaj, pokochaj, naśladuj. Świętość jest dla wszystkich”. Spotkanie ze świętymi rozpocznie się w piątek Mszą św. o godz. 18.00.

Pod hasłem „Świętymi bądźcie” w tym roku czuwają młodzi archidiecezji łódzkiej. Noc świętych będzie transmitowana w internecie. Wszystkie miasta archidiecezji, w których trwać będą czuwania ze świętymi: Łódź, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Piotrków Trybunalski i Bełchatów, połączy internetowy telemost. Noc świętych odbędzie się w wielu parafiach archidiecezji szczecińskiej. Informacje o tym, gdzie jeszcze zorganizowane zostaną noce świętych, można znaleźć na stronie www.bosko.pl.

http://www.naszdziennik.pl/wp/105877,sw ... cieza.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 31 paź 2014, 07:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
W orbicie świętych obcowania

Adam Kruczek

Nie jesteśmy zagubieni we wszechświecie, samotność to fikcja, gdyż obcują z nami i nieustannie wspierają nas pokolenia tych, którzy nas poprzedzili. Uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny to w kalendarzu Kościoła katolickiego czas zarezerwowany na celebrację szczególnej więzi łączącej ludzi żyjących na ziemi z tymi wszystkimi, którzy przekroczyli już barierę śmierci w drodze na spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem. Jakby wbrew listopadowej aurze i przytłaczającej atmosferze nawiedzanych nekropolii to czas pełen radości i chrześcijańskiego optymizmu płynącego z wiary w zbawienie i świętych obcowanie.

Obcowanie świętych jest jednym z dogmatów wiary. „Wierzę w święty Kościół powszechny, świętych obcowanie…” – to deklaracja składana przez katolików podczas odmawiania Składu Apostolskiego. Współczesny Katechizm Kościoła Katolickiego nieco archaicznie brzmiące „obcowanie świętych” nazywa „komunią świętych” i tak właśnie określa Kościół. Podkreśla przy tym, że Kościół jest Ciałem Chrystusa, a wszyscy wierni chrześcijanie tworzą jedno ciało, którego Głową jest Chrystus. Katechizm rozróżnia w tym kontekście „komunię w rzeczach świętych” (sancta), na którą składają się takie wspólne dobra, jak: wiara, sakramenty, charyzmaty, wspólnota dóbr materialnych czy komunia miłości, oraz „komunię między świętymi” (sancti), czyli między wszystkimi członkami Kościoła. Są oni w Katechizmie nazywani „świętymi” i wszystko to, co Kościół posiada, jest wspólne dla tych wszystkich, którzy do niego należą.

– Świętych obcowanie zawiera w sobie element powrotu do doświadczenia pierwszych wspólnot chrześcijan, którzy zanim jeszcze zaczęli mówić, że są chrześcijanami, posiadali świadomość swojej świętości – zwraca uwagę teolog prof. Marek Marczewski. – Chrześcijanie ci uważali się za wspólnotę świętych, a więc osób w jakiś sposób wyodrębnionych z otaczającego ich świata, odpowiadających na wezwanie Boga Ojca, który domaga się od ludzi świętości, bo sam jest święty.

Zdaniem prof. Marczewskiego, Sobór Watykański II powrócił do tego pojęcia świętości. Mówił o wspólnym, powszechnym wezwaniu do świętości, do którego wzywa Bóg Ojciec.

Braterska troska
W teologii funkcjonuje rozróżnienie na Kościół walczący, czyli ten na ziemi, Kościół triumfujący, który stanowią wszyscy już zbawieni, i Kościół cierpiący, a więc dusze czyśćcowe. Obcowanie świętych dotyczy wzajemnych relacji między osobami należącymi do tych trzech stanów.

„Łączność pielgrzymów z braćmi, którzy zasnęli w pokoju Chrystusowym, bynajmniej nie ustaje; przeciwnie, według nieustannej wiary Kościoła umacnia się jeszcze dzięki wzajemnemu udzielaniu sobie dóbr duchowych” – wskazuje Katechizm, powołując się na soborową konstytucję o Kościele „Lumen gentium”, która nieco dalej stwierdza: „Ponieważ mieszkańcy nieba, będąc głębiej zjednoczeni z Chrystusem, jeszcze mocniej utwierdzają cały Kościół w świętości […] nieustannie wstawiają się za nas u Ojca, ofiarując Mu zasługi, które przez jedynego Pośrednika między Bogiem i ludźmi, Jezusa Chrystusa, zdobyli na ziemi […] Ich przeto troska braterska wspomaga wydatnie słabość naszą”.

Świadczy o tym postawa wielu świętych, którzy wręcz twierdzili, że przebywając z Bogiem w Niebie, bardziej pomogą ludziom na ziemi, niż gdyby pozostali przy życiu.

„Nie płaczcie, będziecie mieli ze mnie większy pożytek i będę wam skuteczniej pomagał niż za życia” – mówił umierający św. Dominik swoim braciom.

Podobnie zapewniała św. Teresa od Dzieciątka Jezus: „Przejdę do mojego nieba, by czynić dobrze na ziemi”.

Głębokie przekonanie o możliwości niesienia duchowej pomocy żyjącym ludziom po swojej śmierci towarzyszyło wielu męczennikom z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wyraziła je w swojej ostatniej drodze św. Potamiena z Aleksandrii (rok 202), gdy prowadzący ją na śmierć żołnierz Bazylides bronił jej przed napaścią tłumu. „Przyjęła przychylnie dowody jego życzliwości i zwróciła się do niego z wezwaniem, by umocnił swego ducha. Będzie się bowiem po śmierci za niego modliła do swego Pana i wkrótce mu się odwdzięczy za to, co dla niej uczynił” – opisał zdarzenie Euzebiusz z Cezarei w „Historii Kościelnej”. O skuteczności tego wstawiennictwa mogą świadczyć dalsze losy żołnierza, który wkrótce sam został chrześcijaninem i męczennikiem.

Sługa Boży o. Marian Morawski SJ, filozof i teolog, zamordowany przez Niemców w KL Auschwitz, podkreślał, że chrześcijanie z epoki męczeństw i katakumb nie mieli żadnej wątpliwości co do realności obcowania świętych. Wyrażało się to w potrzebie modlitwy za zmarłych, co zostało utrwalone na licznych epitafiach z tamtego okresu, a także w przekonaniu o skuteczności wstawiennictwa świętych męczenników w ich ziemskie sprawy.

Potwierdza to kazus św. Juliusza, któremu w drodze na stracenie żołnierz Hozychiusz, skrycie wyznający Chrystusa, przypominał: „Proszę cię, Juliuszu, spełń radośnie, coś przyrzekł: bierz koronę, którą Pan obiecał dać tym, co Go wyznają; a pamiętaj o mnie; bo i ja za tobą idę. Pozdrów też serdecznie Pasikrata i Palencyona, sługi Boże, którzy dobrym wyznaniem wyprzedzili nas u Pana”. Juliusz uścisnął go i odpowiedział: „Bracie, śpiesz się przyjść. Ci, których mi pozdrowić każesz, już usłyszeli twoje zlecenia”.

„Nie ulega więc najmniejszej wątpliwości, że święci w niebie są w komunii z nami, że słyszą nasze modlitwy i wstawiają się za nami” – pisał o. Morawski.

Wzajemne zobowiązanie
Tajemnica świętych obcowania ma też bardzo praktyczny wymiar otwierania się na innych ludzi.

– Zdając sobie sprawę z własnej grzeszności, z osobistej drogi do świętości, która nie jest łatwa, otwieramy się na drugich, którym także jest trudno – zaznacza teolog. – Musimy jako wspólnota świętych otwierać się na ludzi zmarginalizowanych, naszych braci grzesznych, wyrzuconych poza nawias społeczeństwa, gdyż przez bezwzględne odrzucanie tych ludzi przekreślamy wspólnotę świętych, do której jesteśmy wezwani. Bo oni też są wezwani, także przez mękę Chrystusa zostali zbawieni, są naszymi braćmi, mają także ludzką naturę.

Teolog wskazuje, że wierząc w świętych obcowanie nas, tu, na ziemi, i tych, co są już u Pana Boga, przyjmujemy, że relacje między tymi światami są wzajemne. My pamiętamy o zmarłych, zwracamy się do tych, którzy odeszli, a jednocześnie oczekujemy od nich pomocy.

– Istnieje w Kościele świadomość, że świętych obcowanie jest zobowiązujące dla obu stron – podkreśla prof. Marczewski. Z wiarą w obcowanie świętych związany jest w Kościele kult świętych. Jest pewnym nieporozumieniem i niezrozumieniem nauczania Kościoła dzisiejsza moda na nadawanie dzieciom różnych, często nie najmądrzejszych, zasłyszanych w telewizji lub wymyślanych imion, gdy tymczasem w kalendarzu chrześcijańskim podany jest cały zestaw świętych patronów. – Jeśli rodzice już muszą dawać dzieciom różne dziwne imiona, to niech dają je jako drugie imię – wskazuje prof. Marczewski. – Księża powinni wytłumaczyć rodzicom, co znaczy nadanie dziecku imienia chrzcielnego, że ono wraz z chrztem wprowadza to dziecko we wspólnotę świętych, niejako oddaje je pod opiekę świętego patrona. To jest w pewnym sensie zobowiązanie i można później liczyć na jego opiekę.

Świętych obcowanie wyraża łączność wszystkich chrześcijan i prawdę o istnieniu jednego, wspierającego się i dzielącego dobrami Kościoła. Uczy, że nigdy nie jesteśmy i nie pozostaniemy sami. Pozwala mieć nadzieję, że wśród żywych i umarłych znajdzie się ktoś, kto wesprze nas swoją modlitwą, tak jak my wspieramy innych. To daje ogromny zastrzyk chrześcijańskiego optymizmu.

„Miłość ofiarowująca się za drugich należy do samej istoty chrześcijaństwa” – stwierdza w książce „Eschatologia – śmierć i życie wieczne” ks. prof. Józef Ratzinger, późniejszy Papież Benedykt XVI. „Nauka o czyśćcu mówi, że śmierć nie stanowi granicy dla tej miłości. Możliwość pomagania drugim, obdarzania drugich nie gaśnie dla chrześcijanina z chwilą śmierci, obejmuje całą ’Communio sanctorum’ po tej i po tamtej stronie”.

Patron zmartwychwstałej Polski
O tym, że śmierć nie stanowi przeszkody w działaniach zmarłych świętych na rzecz żyjących bliźnich, świadczy ogromna liczba odnotowanych w historii Kościoła cudownych znaków, wydarzeń czy wstawiennictw dokonywanych za ich przyczyną. Jedną z najbardziej spektakularnych „pozagrobowych” ingerencji są dzieje kultu św. Andrzeja Boboli, jezuity, męczennika, który z uporem domagał się od żyjących podjęcia z nim współpracy i najpierw przepowiedział, a potem mimo wielu przeciwności niejako wywalczył sobie tytuł patrona Polski.

Ten starannie wykształcony kaznodzieja, spowiednik, opiekun biedaków i misjonarz ludowy, docierający do odległych kresowych wiosek, szerząc wiarę, dzięki któremu wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm, został w wyjątkowo bestialski sposób zamordowany przez kozaków w połowie XVII wieku. Godzinami torturowany nie wyparł się wiary i Kościoła i jeszcze próbował nawrócić oprawców. Cechujący go za życia upór i stanowczość można odnaleźć w jego pośmiertnych dziejach.

Po śmierci męczennik niejako sam zainicjował swój kult, gdy po 45 latach zapomnienia ukazał się rektorowi jezuickiego kolegium w Pińsku i polecił odszukanie swojego ciała, obiecując otoczenie zagrożonego kolegium opieką. Ciało znaleziono bez oznak rozkładu, co poczytano za cud. Wieść o tym bardzo szybko rozniosła się po okolicy i zapoczątkowała żywy i szybko rozprzestrzeniający się kult. Rozpoczęły się pielgrzymki, mnożyły łaski i cudowne uzdrowienia. Opiece Andrzeja Boboli przypisano ominięcie Pińszczyzny przez zarazę, która pustoszyła w tych latach Litwę. Rozwijającemu się kultowi męczennika, który w 1853 r. został zaliczony w poczet błogosławionych, usiłowały zapobiec najpierw władze rosyjskie, a po rewolucji bolszewicy. W Watykanie 7 kwietnia 1938 r., podczas wielkich uroczystości, Andrzej Bobola został kanonizowany, a niedługo potem w triumfalnym przejeździe przez szereg europejskich stolic jego relikwie wróciły do Polski.

Wkrótce rozpoczęła się II wojna światowa i znów ciało męczennika w iście cudowny sposób ocalało w czasie bombardowania stolicy, choć pociski trafiły w kaplicę, w której było złożone. Cierpliwy święty przetrzymał też sowiecką okupację, by w 2002 roku, tak jak przepowiedział przed prawie dwustu laty, doczekać się ogłoszenia patronem Polski.

http://www.naszdziennik.pl/wp/106269,w- ... wania.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2014, 10:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Świętymi bądźcie!



Świętymi bądźcie! Z redaktorem naczelnym "Przymierza z Maryją" rozmawia Łukasz Karpiel.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 02 lis 2014, 13:08 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2014/11/01/ ... ie-smucil/

…nie będę się smucił
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-11-01

Obrazek

Nie czuję się samotny wchodząc między groby, tam gdzie krzyże za zmarłych wyszeptują chwałę. Gdzie wiatr roztropny zdmuchuje z kamieni palące się liście, które wcześniej zrzucił.
Nie czuje się samotny zaplątany w ciszę jak w siatkę pajęczą grającą na wietrze. Nie będę się smucił i żalu wylewał, tu każdy skrawek ziemi napełniony smutkiem. Tutaj, gdzie faluje jesienne powietrze jest żalu do syta, albo więcej jeszcze. Kamienne płyty zastygnięte w czasie szepczą coś do siebie cichutko i skrycie. Po skórze przechodzą przenikliwe dreszcze i wieczne pytanie nasuwa się z wolna. Czy śmierć taka sama, jakie było życie?
Nikt nie odpowie, milczą stare krzyże pochylone nad życiem i śmiercią człowieka, ile takich pytań jest w każdym istnieniu i ilu ludzi na odpowiedź czeka. Szumią stare drzewa o los zatroskane, wicher załamuje ich spróchniałe ręce, a człowiek czeka na zesłanie losu, a może jeszcze czeka na coś więcej! Wpatrzony w zimny płyty wizerunek, odbicia blasku wciąż szuka wytrwale, pisze testament na ruchomym piasku. Kamienna cisza zaciera litery, słychać krew w żyłach jak do serca płynie, a człowiek pisze o swoim życiu, które jak każda chwila – przeminie.
I czyta litery przez mistrza wyryte, wiąże je do siebie najmocniejszym łykiem, przemyśla w milczeniu najmądrzejsze strofy i duma nad pięknem, wiecznością i szykiem. Waży słowa ojca i słowa plebana, rozpoznaje komety i znaki na niebie. Zauważa Boga, który daje życie. Człowiek bywa często w potrzasku, w potrzebie, gdy bez kół samolot ląduje na płycie. Wtedy widzi małość słabego człowieka, któremu w sekundzie los stawia pytanie. Niczym nić pajęcza urywa się życie. Ułamek sekundy, czy to nie za mało? To wiek, kiedy tylko sekunda zostaje. A Bóg pisze znaki na ruchomym piasku, który rozsiewa wraz z zachodem słońca. Czy zechce jutro raz jeszcze powtórzyć – nikt tego nie wie. Dziś jest na pewno, jutro niewiadomą.
W wielu przypadkach Bóg nas ocala, przemawia do nas prostym językiem, lecz nasza pycha słuchać nie pozwala. Słowo dziękuję jest nie na czasie, człowiek niechętnie opuszcza głowę, a jeszcze rzadziej zgina kolana.
Jest taki w niebie kalendarz boski, na którym każdy żywot widnieje, a palec boży stawia znak krzyża gdy czas przychodzi…
Trzeba się zadumać nad każdą mogiłą i nad swym marnym człowieczym losem.
Wśród ramion krzyży łatwiejsze dumanie, w godzinę przejść można przez calutkie życie, nie zawsze czasu na zadumę stanie.
Wiatr porusza liście ostatnie na drzewie i dziki gołąb skrzydłami uderzy, a człowiek nadal zadufany w sobie, kamieniom i krzyżom nie wierzy. A człowiek milczy, chociaż myśli krzyczą…
Poprawi płomień na knocie świecy i kwiat położy na płycie, lecz rzadko myśli, że kiedyś odejdzie i skończy się jego życie. Ono tak krótkie jak kadr filmowy, cienkie jak babie lato, zwiewne jak listek, umknie jak pamięć…
„A czas jak rzeka, jak rzeka płynie” od źródła się oddala, raz zwolni nieco, drugi przyspieszy i wzburzy się jak fala. I my płyniemy wraz z nurtem rzeki, której istotnie nie widać końca i tym sposobem się oddalamy od ludzi, i od słońca.
Stawiamy dynie na parapecie w wigilię wielkiego święta, zabawa każe wszystko zapomnieć, po co o zmarłych pamiętać. Twarz okrywamy maską potwora, by tym sposobem własną ocalić. Najtrudniej zagrać siebie samego, to rola nie do zagrania.
Idą poganie odziani w szaty, rządzący im wiwatują, trzeba pozwolić ludziom na wszystko, na to, z czym dobrze się czują. Własna kultura nam nie wystarcza, bawimy się krzyżami, a potem mamy wielkie pretensje, że nikt nie liczy się z nami. Nie szanujemy własnego gniazda, nie szanujemy też nieba.
Młodzi wyjeżdżają do obcych za chlebem, świat nieczytelnym wątkiem.
Lecą bomby na biedaków domy, zbudowane sił resztką i marzeń początkiem. Giną młodzi chłopcy pod nieznanym niebem, bez racji i bez przyczyny.
Zapomniane mogiły powtarzają chórem: dość już bohaterów wyrwanych z rąk matek i łez płynących spod matczynych powiek. Dość gniewu, agresji, niech miłość zwycięża, niech zrodzi się nowy człowiek.
Pochylone krzyże na starych mogiłach czas odmierzają i o pamięć proszą. Groby zapomniane oplotły powoje i dzika trawa rozsiadła się wszędy.
Znicz zapala słońce tam każdego ranka i wiatr suszy rosę, która noc pamięta, Bóg nigdy nie czeka na okazję święta, a ludzka pamięć krótka niczym życie.
Usnął żołnierz w lesie wśród ptaków śpiewania, słucha drzew mowy i poszumu liści.
Noc listopadowa zagląda do okien, księżyc twarz omywa w przydrożnej sadzawce i rusza na obchód gdzie samotne groby psalm śpiewają niemy. Rozsiewa srebro na ubitą ziemię, by rozjaśnić smutek, który usiadł w ciszy. Śpią żołnierze w mroku snem pełnym nadziei, że jutro ktoś odczyta nieznane imiona. Że ktoś wołanie z tamtych lat usłyszy, kiedy młode życie zostawili w polu. Czekają na apel poległych za wolność, spędzając sen wieczny ze zmęczonych powiek. A żyjący człowiek zawodną ma pamięć, na jutro odkłada najważniejsze sprawy i pewien siebie kroczy złudną drogą. Nie obchodzą go wojny, omija cmentarze, nie czyta napisów wyrytych w kamieniu. Wszystko, co ludzkie omija w milczeniu, nie zadaje pytań i nie odpowiada. Los mu sprzyja więc pędzi przed siebie, nie zważa na świętości i znaków nie czyta. Zapomniał o dziadach, o dumie narodu, o sztandarze, który łopotał na wietrze i białym orle w złocistej koronie.
Nie będę się smucił w dniu listopadowym, gdy pod butami umierają liście. Nie będę milczał, kiedy mówią groby, gdy kraj w chaosie tonie.

Władysław Panasiuk

Chicago/WirtualnaPolonia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 01 lis 2016, 11:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://forumdlazycia.wordpress.com/201 ... -ludowych/

Wszystkich Świętych i Zaduszki w przysłowiach ludowych
Opublikowano Październik 31, 2016 by emjot

Wszyscy Święci, zima się kręci.
Na Wszystkie Świątki zimy początki: — śniegu, lodu kobiałeczkę, ale i ciepła troszeczkę.
Jak w dzień Wszystkich Świętych śnieży, śnieżek długo nie poleży.
Jak Wszyscy Święci ściągną chmury, wichry i deszcze — to trzymają je tydzień jeszcze.
Jak w wiliją Sytkich Świętych mróz, to se chowaj wóz, a jak nie ma mrozu, to nie chowaj wozu.
Na Wszystkich Świętych od zrębu utnij gałąź dębu: — jeśli soku nie ma, będzie tęga zima.
We Wszystkich Świętych jeśli ziemia skrzepła, będzie zima ciepła,
a jeśli słotno, będzie o drzewo markotno.
Na Wszystkich Świętych mróz, na Boże Narodzenie zima i susz.
Około dni Wszystkich Świętych zimę poznasz z drzew naciętych:
– Jeśli bowiem jodła sucha, nie bardzo trzeba kożucha.
– Jeśli mokra – mroźna zima przez długie czasy potrzyma.
– Buk im suchszy – suchsze mrozy.
– Buk wilgotny – mokry czas wróży.
Na Wszystkich Świętych zima jeszcze nie gościna.
Na Wszystkich Świętych mroźno i sucho, całą zimę będzie biało i głucho.
Kiedy mrożą Wszyscy Święci, zima kark dość prędko skręci.
Czasem takie czasy bywają, że już Wszyscy Święci w bieli przyjeżdżają.
Dnia Wszystkich Świętych śnieżny bój Ci rozkazuje: kożuch strój!
We Wszystkich Świętych, gdy deszcz się rozpada, może słota potrzymać do końca listopada.
Po Wszystkich Świętych słota, — przez cały miesiąc błota.
Wszyscy Święci — śnieg się kręci, a w Zaduszki dżdży jak ze strużki
Dzień Zaduszny bywa pluśny; — niebo płacze, ludzie płaczą, a ubogich chlebem raczą, rozdając jałmużnę za duszyczki różne.
Na Zaduszki przychodzą z tamtego świata duszki.
Gdy Zaduszki zapłaczą, wkrótce ludzie słoneczko zobaczą.
I po smutnym płaczu znów serca pogodą uraczą.
W Dzień Zaduszny pogoda, — będzie na Zmartwychwstanie wygoda, a jak słota — to psota.
W Dzień Zaduszny gdy pogoda, na Wielkanoc będzie woda.
Gdy w Zaduszki śnieg poprószy lub deszcz podokucza, wczesnym latem grozi susza.
Jeśli śnieg na Wszystkich Świętych zawiedzie, to święty Marcin na białym koniu przyjedzie.
Na Zaduszki ziemia jeszcze sucha, a na Marcina wiatr z południa dmucha, — obaczyma, lekka będzie zima.
Wszyscy Święci, gdy jasnością nas uraczą, a Zaduszki (2.11.) nie popłaczą, Marcin (11.11.) nam też nie zsiwieje, — wówczas bracie miej nadzieję, że na Ofiarowanie (21.11.) masz piękne zaranie, na Niepokalaną (8.12.) rzeki nam nie staną, — a tak do Wilii na to dotrwa babskie lato.

***

Wyszperał: erg

Za; http://www.tomaszow-tit.pl/artykul,Wszy ... 69756efc67
Artykuł ukazał się w wydaniu nr 44 (1163) z dnia 2 Listopada 2012r.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień Wszystkich Świętych
PostNapisane: 02 lis 2016, 10:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.bibula.com/?p=70929&utm_sour ... medium=rss

Na dzień Wszystkich Świętych
Aktualizacja: 2016-10-31 10:00 pm

Dodano: 2013-10-31 10:00 pm
KRÓTKI WYKŁAD

ŚWIĘTYCH EWANGELIJ
NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA CAŁEGO ROKU
KS. PIOTR XIMENES
––––––––
Na dzień Wszystkich Świętych
Widząc Jezus rzesze, wstąpił na górę, a gdy usiadł, przystąpili ku Niemu uczniowie Jego, a otworzywszy usta swe, nauczał ich, mówiąc: Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie. Pan Jezus w tych ośmiu błogosławieństwach zawarł treść całego prawa, i zostawił nam w krótkości obraz wszystkich cnót, o które się starać powinniśmy dla osiągnienia żywota wiecznego. Wykonanie tych cnót, uczyniło świętymi tych wszystkich ludzi, których dzisiaj uroczystość obchodzimy. Wejdźmyż więc w ich rozbiór dla zrozumienia ich dokładnego, i przystosowania ich do życia naszego.
Błogosławieni ubodzy duchem. Ubogim w duchu jest ten, kto gotów utracić raczej wszystko aniżeli Boga i łaskę Jego. Kto powolny głosowi Boskiemu, opuszcza wszystko dla udania się za Chrystusem Panem wołającym go do siebie. Kto nie jest nadętym pychą, nie chce zgłębiać rzeczy rozumowi jego niedostępnych, kto nie jest zarozumiałym o sobie i o swojej umiejętności, kto pogardza pochwałami, wyniesieniem i zaszczytami świata, a zaszczyt podobania się Bogu nad nie wyżej ceni i przenosi. Kto nie tylko się wyzuwa z rzeczy zewnętrznych, ale niejako i z wewnętrznych sił duchownych, z własnego rozumu i rozsądku, z własnej woli, poddając się bez uporu mądrzejszym zdaniom innych od siebie, i będąc gotowym, ustępować i ulegać drugim z łatwością. Kto czuje i wyznaje szczerze, iż wszystko co ma tak co do darów przyrodzonych natury, jak co do darów nadprzyrodzonych łaski, wszystko to od Boga ma i Jemu przypisuje, a sobie właściwym nicość i grzech być wyznaje. Ubogim na koniec w Duchu jest ten, kto nie mając wiele majątku ani bogactw, dóbr świata wcale nie pragnie, tym małym co mu Pan Bóg udzielił się kontentuje, i nad wszelkie bogactwa i dostatki ziemskie, łaskę i miłość Boską osiągnąć pragnie, żąda i usiłuje, któren z Psalmistą Pańskim słusznie powiedzieć może: Czegoż ja w Niebie i na ziemi chcieć i pragnąć mogę, jeżeli nie Ciebie Boga i Pana mojego.
Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie. Pan Jezus jest tak hojnym w wynagrodzeniu dlań uczynionych ofiar, iż swym ubogim, tym, którzy dobrami ziemi wzgardzili dla zamiłowania jedynego i najwyższego dobra Boga samego, siebie i królestwo swoje obiecuje. Albowiem ich jest królestwo niebieskie. A co większa, prawdziwi ubodzy w Duchu zaczynają kosztować słodyczy królestwa niebieskiego w tym życiu jeszcze, gdyż to królestwo będąc według słów św. Pawła Apostoła, sprawiedliwość, pokój i wesele w Duchu Świętym, szczęście, które doń przywiązane, bywa im jeszcze udzielone w ciągu wędrówki życia ich doczesnego.
Błogosławieni cisi, albowiem oni posiędą ziemię. Cichym jest ten, kto się nigdy gniewem nie unosi, zawziętości nie zna, zemsty ni uczynkiem ni słowy nie wywiera, złości nikomu nie wyrządza, złorzeczącym sobie błogosławi, za złe dobrym odpłaca. Takiemu obiecuje Pan Jezus ziemię, to jest pozyskanie sobie jeszcze tu na ziemi serc ludzkich, gdyż nic nam ich lepiej nie jedna, jak dobroć i łagodność, a co większa ziemię żyjących to jest posiadłość dóbr wiecznych, którymi Pan Bóg nie omieszka obdarzyć tych, których by złość innych ludzi, z majątku, ze sławy, jednym słowem i z innych dóbr doczesnych, wyzuć zdołała.
Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni. Ten błogosławiony płacz ma kilka rodzajów. Płacz czyli smutek, któren sprawia skrucha, żal za popełnione grzechy i zastanowienie się nad tą nieszczęśliwą skłonnością naszą do złego, która nas prawie niekiedy mimowolnie do wpadania w grzechy pociąga, a która Pawła świętego aż do wołania: O ja nieszczęśliwy, któż mnie oswobodzi z tego ciała grzechowego? przywiodła. Płacz litości, któren nas czyni czułymi i tkliwymi, na zgubę wieczną dusz braci naszych. Płacz miłości, któren nam z oczu wyciska tęsknota za oddaleniem Boga naszego, i pragnienie złączenia się z Nim ściśle jak najprędszego. Płacz na koniec czyli smutek zbawienny, którego natura doznaje czyniąc sobie gwałt, nie dogadzając swym namiętnościom, wiodąc życie umartwione, wstrzemięźliwe, prawdziwie chrześcijańskie. Takim to płaczącym obiecuje Chrystus Pan pocieszenie. Pocieszenie, gdyż przyjdzie czas, w którym łzy ich zupełnie otarte zostaną, wszelkie niebezpieczeństwo i sposobność do grzechu odjęta, w którym osiągną i posiadać na wieki będą to upragnione i najwyższe dobro Boga samego bez bojaźni utraty Go kiedykolwiek, w którym królestwo grzechu zniszczone, i obrażony Majestat Boski sprawiedliwą karą wiecznym potępieniem złośliwych, zemszczony, nie da im już powodu do płaczu, czas, w którym cnota kosztować nie będzie, a miłość Boska wszelkie by i największe ofiary sowicie wynagrodzi.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Pragnąć i łaknąć sprawiedliwości, jest to chcieć i pragnąć szczerze i mocno, nabyć wszelkich cnót nam od Chrystusa Pana zaleconych, czuć się pociągnionym do wykonania wszystkiego co jest najtrudniejszym i najdoskonalszym w prawie Boskim. Być niejako spragnionym i łaknąć za samym Chrystusem Panem, któren jest naszą sprawiedliwością, pragnąć łączyć się z Nim istotnie w Najświętszym Sakramencie, a duchownie przez wiarę i zakosztowaniem wewnętrznym rozkoszy i pociech niebieskich wzdychać za doskonałą sprawiedliwością niebieskiej naszej ojczyzny, w której dusza używając widoku samego Boga niejako w obraz Jego przeistoczoną zostanie.
Albowiem będą nasyceni. Będą nasyceni w tym życiu jeszcze wzrastając codziennie łaską Boską, w zasługach, w sprawiedliwości, w świątobliwości, ciągle nawiedzeni wewnętrznie pociechy niebieskimi, a w przyszłym nasyceni zupełnie chwałą i miłością Boga i Pana Zastępów.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Miłosiernym w istotnym rozumieniu jest ten, który dla miłości Boga, bliźniego jakimkolwiek sposobem może wspomaga i ratuje, smutnego cieszy, chorego nawiedza, nagiego przyodziewa, łaknącego karmi, nieumiejętnego naucza, na koniec w niedostatku pomocy pieniężnych choć modlitwą na ratunek potrzebnemu przybywać spieszy, a wszystkie te swoje miłosierne uczynki wewnętrznym uczuciem litości i miłości Boskiej ożywiać stara się.
Albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Dostąpi taki miłosierdzia od Boga, gdyż Pan Bóg szklanki wody danej ubogiemu w imię Jego bez nagrody nie puści, dozna łaski Boskiej może w tym życiu jeszcze, błogosławieństwem wylanym na swój dom i swój majątek, lecz co większa dostąpi miłosierdzia Boskiego w Niebie, gdyż Pan Jezus mówi wyraźnie: Jaką miarą mierzyliście innym, będzie mierzono i wam.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądają. Czystego serca jest ten, który Boga żywo miłuje, który się nie czuje być winnym żadnego grzechu śmiertelnego a nawet i powszedniego, przynajmniej co do przywiązania i nałogu, którego sumienie dobre pełne świętych myśli i świętych uczuć, którego wiara szczera i prosta bez fałszu i udania.
Albowiem oni Boga oglądają. Ta nagroda jest jedna z największych oglądać Boga w istocie twarz w twarz się nań wpatrując, czeka ona w Niebie wszystkich tych, którzy są czystego serca, lecz co większa zaczynają oni kosztować tego szczęścia w tym życiu jeszcze, gdyż wiara, miłość i czystość serca zajętego jedynie swym Bogiem przypuszczają człowieka do tak bliskiej znajomości Boga, iż Go powiedzieć można w tym stanie śmiertelnym jeszcze, oczami duszy widzi, i rozkoszy wewnętrznej, który mu ten widok oglądania Boga choć pod zasłoną sprawia, używać zaczyna.
Błogosławieni pokój czyniący, albowiem nazwani będą synami Bożymi. Pokój czyniący jest ten, kto się stara o nabycie pokoju z samym sobą, z drugimi i z Bogiem. Z samym sobą przez podbicie ciała pod moc duszy, poddanie namiętności pod moc rozumu, a rozumu pod podległość Boga. Z drugimi, żyjąc ile możności w zgodzie ze wszystkimi, i godząc kłótliwych dla zachowania pokoju i jedności. Z Bogiem, jednając się z Nim przez dobre uczynki, i zasługując na nabycie od Niego w nagrodę niebieskiego, trwałego, i wszelkie uczucia przewyższającego pokoju.
Albowiem nazwani będą synami Bożymi. Takowi to ludzie będą uważani szczególniej za synów Boskich, Pan Bóg będzie się z nimi obchodził jak z dziećmi swoimi, a na koniec odziedziczą bogate dziedzictwo, dziedzictwo szczęścia i chwały wiecznej, jako najczulej ukochane syny Boskie.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest królestwo niebieskie. To prześladowanie jest trojakiego rodzaju. Prześladowanie ze strony czartów, którzy przez wrodzony sobie wstręt do cnoty, sprawiedliwych odwieść od niej usiłują, i różnymi przykrymi pokusami, smutku, niepokoju, nieufności, bojaźni, niesmaku do ćwiczeń pobożności i innych dręczyć ich nie przestają. Ze strony ludzi, nie tylko obcych lecz często nawet najbliższych najukochańszych nam osób, służących jakby niejako za narzędzia diabelskie, szukających nas odciągnąć od Boga, i zwrócić z ciasnej drogi żywota na szeroką drogę wiecznej zguby. Prześladowanie wewnętrzne, własnych złych skłonności i namiętności naszych, oburzających się przeciwko przepisom prawa Boskiego, wzniecających w sercach naszych pokusy i opór ku wykonaniu cnót i wiedzenia życia świątobliwego. Prześladowania te, niesprawiedliwe nie z przyczyny grzechów i złości naszych, lecz z przyczyny cnót i pobożności naszej doświadczane, powinny być zniesione z cierpliwością, i z niejaką radością i pociechą widzenia się być godnymi, cierpieć pohańbienia dla imienia Pańskiego. Gdyż cóż mówi dalej Chrystus Pan?
Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą, i prześladować was, i mówić wszystko złe przeciwko wam kłamiąc dla mnie. Radujcie się i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w Niebie. Tymi to słowy wyraża Pan Jezus, iż ci wszyscy te prześladowania cierpiący więcej niż inni wynagrodzeni zostaną, a nadzieja tych szczególniejszych względów i łask Boskich, powinna nam drogimi, szacownymi i upragnienia godnymi uczynić te cierpienia, które nam je wysłużyć mają. Na tym błogosławieństwie kończy się kazanie Chrystusa Pana, korzystajmy z tych zbawiennych nauk, które dla nas zawiera, postępujmy tą prosto do Nieba wskazaną nam drogą, a imiona nasze zostaną umieszczone w liczbie tych wszystkich świętych Pańskich, którzy przy wykonaniu tychże cnót, na błogosławieństwo Chrystusa Pana zasłużyli, i nagrody doń przywiązane osiągnęli.
–––––––––––
Krótki wykład świętych Ewangelij na Niedziele i Święta całego roku. Z włoskiego X. Piotra Ximenes na polskie przełożony. Tom II. Stanisławów 1848, ss. 101-106.

Za: Gazeta warszawska (31/10/2013)
http://gazetawarszawska.com/2013/10/31/ ... -swietych/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /