Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 27 paź 2012, 06:32 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Uwaga na Halloween

Małgorzata Bochenek

Ulicami Bielska-Białej przejdzie dziś Korowód Świętych. To jedna z inicjatyw związana z uroczystością Wszystkich Świętych. To też przykład naszej odpowiedzi na coraz głośniejsze promowanie Halloween.

- Niebezpieczeństwo Halloween polega na tym, że pod pozorem zabawy, ukrywając istotę rzeczy, traktujemy pewne zajęcia, praktyki jako mało istotne dla naszego życia. Nie jest to spektakularne, bezpośrednie zagrożenie, ale pośrednie i bardzo mocne. Weryfikuje je nasze zaskoczenie oraz zdziwienie, gdy nagle okazuje się, że dziecko fascynuje się rzeczami dalekimi od wartości, które staraliśmy się mu przekazać. Pojawia się na przykład fascynacja treściami satanistycznymi, podejmuje ono próby udziału w seansie spirytystycznym - ostrzega ks. prof. dr hab. Andrzej Zwoliński, teolog, znawca tematyki sekt i zagrożeń duchowych. Halloween to jeden z elementów kultu satanistycznego, kultu duchów, odwoływania się do nich w sposób spirytystyczny, czyli nieuporządkowany, a co za tym idzie niebezpieczny. Obchody Halloween to przeorientowanie naszego myślenia w kierunku obcym naszej kulturze, bo chrześcijaństwo nigdy nie kpiło ze śmierci. Lekceważenie śmierci zaburza porządek szacunku wobec niej. Młody człowiek na skutek zabawy w Halloween kojarzy śmierć z balem, kpiną.

Duszpasterze apelują o nieuleganie postępującej promocji okultyzmu, która nasila się przed 1 listopada. Podkreślają znaczenie uroczystości Wszystkich Świętych przypominającej o chrześcijańskim powołaniu do świętości. Nauczanie Kościoła dotyczące ostrzeżenia przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii znajduje się w Katechizmie Kościoła Katolickiego (p. 2116 i 2117), w dokumencie Stolicy Apostolskiej "Jezus Chrystus dawcą wody żywej", a także w nauczaniu biskupów.

W okresie Halloween na półkach sklepowych obok zabawek dla dzieci pojawiają się maski, gadżety z nim związane. Propaganda ukierunkowana na dzieci i młodzież świadczy o jałowości propozycji i ofert, jakie dla nich mamy. Dajemy dzieciom i młodzieży błazenadę, która - jak ocenia ks. prof. Zwoliński - bierze się z pustki naszego myślenia wychowawczego. Ksiądz profesor proponuje, aby zamiast praktykowania pogańskiego Halloween wraz z młodzieżą posprzątać zapomniane mogiły czy zorganizować w szkołach wieczory pamięci o narodowych bohaterach.

Na szczęście coraz częściej nie brakuje nam pomysłów na zorganizowanie uroczystości, które przybliżają prawdziwe oblicze dnia Wszystkich Świętych. Dzisiaj np. ulicami Bielska-Białej przejdzie Korowód Świętych. O godz. 16.30 wyruszy on z kościoła pw. Trójcy Świętej do katedry św. Mikołaja. Osoby niosące relikwiarze przebrane będą za postaci świętych patronów. 31 października odbywają się w polskich miastach Noce Świętych, a 1 listopada Litania Miast.

- Święci są najlepszymi świadkami wiary i jej nauczycielami - podkreśla ks. Zbigniew Drzał, organizator Litanii Miast. Jak zaznacza, choroby współczesnego świata (pustka, bezwład i ciemność), na skutek których ludzie są w stanie jedynie celebrować "święto zmarłych", jeszcze bardziej mobilizują do ukazywania młodym prawdziwego znaczenia uroczystości Wszystkich Świętych. W tym roku "Telemost Świętych" połączy osiem miast. - Zwyczajem poprzednich lat połączy nas transmisja w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Dzięki temu powstanie wyjątkowy rodzaj wspólnoty, do której dołączą widzowie i słuchacze z całej Polski i różnych stron świata - podkreśla kapłan. - 1 listopada o godz. 19.45 wychodzimy w przestrzeń publiczną na placach naszych miast i dajemy wyraz świadectwa wiary w zmartwychwstanie - zachęca do udziału w Litanii Miast ks. Drzał.

http://www.naszdziennik.pl/wp/13478,uwa ... oween.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 29 paź 2012, 10:19 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Abp Dzięga: nie organizujcie Halloween!

"Obchody Halloween to realna promocja satanizmu", ostrzega metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. W czytanym w niedzielę w kościołach archidiecezji słowie pasterskim zaapelował, by wierni w nich nie uczestniczyli i ich nie organizowali.

„Ze smutkiem bowiem obserwujemy narastającą w Polsce od kilku lat falę inicjatyw w ramach tzw. obchodów Halloween. Szczególny niepokój budzą takie inicjatywy na obszarze szkoły, gdzie dopiero kształtuje się dojrzała postawa społeczna, intelektualna i duchowa młodego pokolenia”, pisze w swym liście pasterz diecezji szczecińsko-kamienieckie.

Abp Andrzej Dzięga zwrócił uwagę na organizowane przez przedszkola i szkoły imprezy związane z Halloween.

„Proponowane są znowu imprezy szkolne i środowiskowe, w tym bale i zabawy połączone z przebieraniem się dzieci i młodzieży za istoty ze świata ciemności, w tym za diabły, wampiry i demony. Ta niby-zabawa, kusząca również dzieci łatwym cukierkiem, niesie realną możliwość wielkiej duchowej szkody, wręcz zniszczenia życia duchowego.

Pod niewinną nazwą „psikusów” wobec tych, którzy odmawiają współudziału w tej niby-zabawie, mogą się umacniać postawy szkodzenia drugiemu człowiekowi. Te złośliwości i perspektywę bezkarnego szkodzenia można już interpretować wprost jako oznakę postaw diabolicznych”, zauważa arcybiskup.

Duchowny zwrócił się do katolików, by nie organizowali i nie uczestniczyli w tego typu imprezach. Przestrzegł także przed lekceważeniem duchowego zagrożenia jakie stanowią tego typu inicjatywy, określając je jako „nieodpowiedzialne i antychrześcijańskie zabawy”.

Metropolita przypomniał, że „tzw. obchody Halloween są w naszym pokoleniu zwykłą, chociaż często subtelną, promocją pogaństwa, ze wszystkim, co niesie ze sobą tzw. kultura śmierci. Sięgają bowiem pogańskiego kultu celtyckiego boga śmierci. Jest to także cicha, ale realna promocja satanizmu. Autor „Biblii szatana” i twórca współczesnego satanizmu Anton Lavey stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym”.

Pasterz diecezji szczecińsko-kamienieckiej zwrócił uwagę na „wzmożoną liczbę aktów przemocy o charakterze okultystycznym, nasilającą się w tym właśnie czasie”.

„Kościół przestrzega dlatego wyraźnie swoich wiernych przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii”, przypomniał abp. Andrzej Dzięga.

Nawiązując do zbliżającego się uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego metropolita napisał: „Za kilka dni staniemy nad grobami naszych bliskich, a często także nad symbolicznymi mogiłami tych, co polegli za Ojczyznę; tych, co nie powrócili z morza; tych, którym nie było dane się narodzić; tych, co zginęli w wypadkach drogowych. Odnajdywać będziemy groby zapomniane, a także kryjące tajemnicę dramatycznej śmierci ludzi zabitych, ofiar prześladowań, także samobójców. Pomyślimy również o duszach tych, których ciałom ludzie nie pozwolili się rozwinąć, czy to przez dramat aborcji, czy to z racji na nonszalancję procedur in vitro”.

Prosił o dar modlitwy dla nich wszystkich. „Nasze nawiedzenia cmentarzy, szczególnie od dnia pierwszego listopada, nie są więc jedynie wspominaniem zmarłych osób, ale w tajemnicy Bożego Miłosierdzia są szansą na obdarowanie ich naszym duchowym darem. Są to więc dni pełne miłości i pełne nadziei na życie wieczne”, podkreślił hierarcha.

Źródło: szczecin.kuria.pl
Luk

http://www.pch24.pl/abp-dziega--nie-org ... z2AfpJdHXR


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 30 paź 2013, 10:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Halloween - czas dla złych duchów

Nadchodzi miesiąc, w którym uroczyście będziemy czcić wszystkich świętych i modlić się za zmarłych, by i oni do ich grona mogli być przyjęci.

Dlatego listopad jest także miesiącem refleksji i zadumy nad naszym losem po zakończeniu życia na ziemi. Niestety, ta refleksja coraz powszechniej zakłócana jest przez diaboliczne praktyki wprowadzające demoniczną atmosferę w środowiska szkolne, w formie niby-niewinnej zabawy, bez zastanowienia się nad jej skutkami.

Mówiąc o skutkach beztroskiego wchodzenia w kontakt ze światem demonicznym, należy zatrzymać się na rozpowszechnianym w naszej Ojczyźnie pogańsko-satanistycznym „świętem” Halloween. Czy przebieranie się za potwory, wampiry, kościotrupy, diabły i demony czy ugodzone siekierą zwłoki ma być wyrazem rozrywki, czy nowego polskiego obyczaju?

Na stronach internetowych dotyczących tego zagadnienia możemy znaleźć różne informacje. Między innymi dowiadujemy się, że nazwa „Halloween” wywodzi się ze Szkocji, gdzie zabobonne praktyki związane z pamięcią o zmarłych obchodzono w wigilię Wszystkich Świętych (ang. All Hallows), tj. 31 października.

Elementy tej praktyki zaczerpnięte zostały ze staropogańskich wierzeń druidów. W świecie okultystycznym zwyczaj ten nosi też nazwę Samhain, od pogańskiego bożka śmierci czczonego pod tym imieniem. Podczas obchodów tego „święta”, oprócz różnych rytuałów, składano także krwawe ofiary z ludzi.

Podstawowym elementem obrządków praktykowanych podczas obchodów Halloween jest wkładanie kostiumów. Praktyka ta pochodzi od Celtów, którzy wierzyli, że tej nocy kręcą się duchy zmarłych, które zostały uwolnione z jakiegoś podziemia. Jeśli ktoś włożył czarny kostium, miał zmylić ducha, żeby ten myślał, że to jeden z nich, i pozostawił takiego człowieka w spokoju.

Profesor Stanisław Krajski, pisząc o zagrożeniach duchowych, przytacza jeszcze inne opinie o Halloween: „Już w czasach średniowiecza czarownicy i czarownice kultywowali praktyki Halloween. Nazywano go Nocą Czarów. Diabeł i jego naśladowcy mogli zebrać się razem, by w przeciwieństwie do Kościoła katolickiego, w którym obchodzono 1 listopada jako dzień Wszystkich Świętych, wyśmiewać się z tego przez uprawianie swoich praktyk (…).

Anton La Vey, autor ’Biblii Szatana’ powiada, że Halloween jest najważniejszym dniem w roku dla ’Kościoła Szatana’. W tym dniu sataniści wzywają demoniczne duchy, by udzieliły im pomocy (…). Doreen Irving praktykowała okultyzm, a po nawróceniu napisała książkę pt. ’Uwolniony, by służyć Chrystusowi’. W swojej książce pisze: ’Prawdziwi czarodzieje cieszą się, gdy chrześcijanie biorą udział w demonicznych tradycjach. Bardzo często demony mają przez to dostęp do wielu ludzi’ (…). W USA ginie wielu ludzi w czasie Halloween. Zdarza się np., że sataniści dają dzieciom zatrute cukierki. W Australii media informują o powtarzających się corocznie ofiarach składanych z ludzi w Melbourne” (por. S. Krajski, Magiczny świat Harry’ego Pottera, Wyd. św. Tomasza z Akwinu 2002, s. 173-174).

Halloween i podejście do śmierci

Z Halloween wiąże się jeszcze demoniczny sposób podejścia do problemu śmierci. Wiemy doskonale, choć często wypieramy tę myśl i od niej uciekamy, że każdy z nas – chce czy nie chce, wierzący czy niewierzący – będzie musiał umrzeć. Do tej rzeczywistości możemy podchodzić „po Bożemu” lub „po diabelsku”. Chrześcijańska refleksja na moment śmierci każe spojrzeć jako na czas, w którym decyduje się – nieodwołalnie – cała moja wieczność: wieczne zbawienie lub wieczne potępienie!

Do śmierci więc trzeba nam się przygotowywać całe życie, także troszczyć się o tych, którzy cierpią, umierają; widzieć ich godność i mieć na uwadze ich wieczność. Wielu przeżywa śmierć w opuszczeniu, ogromnym lęku czy z wyrzutami sumienia. Tym bardziej ważne jest, by takie osoby wspierać duchowo swoją obecnością, dobrym słowem, modlitwą, a przede wszystkim pomóc im spotkać się z kapłanem, który przyjdzie z sakramentami świętymi.

Śmierć jest wielkim misterium, ma swój wymiar sakralny. Tak żyć i umierać, by po śmierci być w gronie zbawionych! Jak bardzo ważny jest moment śmierci i jak potrzebna jest obecność przy konającym, doskonały przykład dała nam bł. Matka Teresa z Kalkuty, która poświęciła się przede wszystkim umierającym. Zakładała umieralnie, by być przy konających w ostatnich godzinach ich życia i pomóc im otworzyć się na nieskończoną miłość Boga.

Jakże tragiczne jest podchodzenie do ludzkiej śmierci w sposób diaboliczny: wyuzdany, ironiczny i szyderczy. Dzieje się tak w życiu tych, którzy na problem śmierci patrzą przez pryzmat grzechu śmiertelnego, ludzkiej krzywdy i wyrzutów sumienia, bez gotowości pojednania się z Bogiem. I właśnie taki model jest lansowany w Halloween w wersji amerykańskiej zalewającej obecnie świat i naszą Ojczyznę. Zwróćmy uwagę na horrory powstałe w USA, których akcja rozgrywa się wokół Halloween. Przerażenie, strach, przemoc i mordowanie ludzi to ciężkie grzechy przeciwko Bożemu prawu. A gdzie grzech, tam działanie i sukcesy szatana.

Diabolizm Halloween widać także w makijażach, przebraniach, gadżetach, jakie dzieci i dorośli sobie fundują: kościotrupy, imitacje gnijących, rozkładających się zwłok, maski imitujące obrzydliwie oszpecone twarze, przebrania mające wywoływać grozę i przerażenie.

Tak więc ani pod względem religijno-duchowym, ani pod względem estetycznym, pedagogiczno-wychowawczym, intelektualnym czy psychologicznym Halloween – szczególnie w prymitywnej, skomercjalizowanej i wynaturzonej wersji amerykańskiej – nie jest w stanie wnieść treści, jakie warto by polecić komukolwiek, a tym bardziej dzieciom czy ludziom wierzącym, wrażliwym na piękno i tajemnicę ludzkiej śmierci.

Halloween a polskie szkoły

Niepokojem napełnia fakt lansowania tych obrzędów również przez liberalne media w Polsce. Równie niepokojące jest to, iż w szkołach w okresie listopada lansuje się w różny sposób Halloween. Wielu z rodziców czy pedagogów nie widzi w tym niczego złego. Niebezpieczne jest również wywoływanie duchów, ponieważ poprzez tę praktykę człowiek wcale nie wchodzi w kontakt z duchami zmarłych, których przyzywa, lecz ze złymi duchami, które chcą go opętać i zniszczyć, do czego, oczywiście, mogą się przyczyniać także praktyki Halloween.

Zabawy z diabłami i demonami to nie żarty, gdyż prowadzą do destrukcji osobowości: hamują one rozwój intelektualny dziecka oraz deprawują jego sferę uczuciową: skłaniają do sadyzmu, potęgują egoizm, agresję i zmysłowość, a w sferze duchowej niszczą świadomość świętości Boga. Naturalny zmysł wiary, który u zdrowego, rozumnego człowieka nastawiony jest na szukanie prawdy i ukierunkowany ku Bogu, zostaje zwichnięty przez fałszywy obraz świata duchowego i bluźniercze wyobrażenie boskości. Toteż niezależnie od tego, jak daleko dziecko jest wciągnięte w wyżej wymienione praktyki, faktem jest, że przez te praktyki idzie ono drogą powolnego oddalania się od Boga i przez ukształtowanie swojej antysakralnej osobowości może kiedyś dojść do utraty wiecznego zbawienia.

Rozpowszechnianie się w naszym kraju diabolicznej duchowości powinno być twórczym wyzwaniem dla wielu środowisk, którym leży na sercu dobro wiary katolickiej oraz sprawa zdrowego wychowania. Chodzi o to, by nie tylko przeciwdziałać tym treściom i ich nie propagować, ale stworzyć twórczą alternatywę, jak inicjatywy mające na celu zwrócenie uwagi dziecka na piękne postacie wielu świętych: ich życiorysy, postawy, historie, jako atrakcyjne wzorce do naśladowania. Pamiętajmy: to, jaki rodzaj duchowości wybierzemy, zależy od nas. Ale pamiętajmy również o tym, że to my poniesiemy konsekwencje naszych wyborów.

s. Michaela Pawlik OP

http://www.naszdziennik.pl/mysl/58238,h ... uchow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 15 paź 2014, 11:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-kraju/7200-zamias ... h-swietych

Zamiast halloween - Bal Wszystkich Świętych
Anna Wiejak wtorek, 14, październik 2014 05:56

Obrazek

Kiedy mieszkająca w Norwegii polska katechetka usłyszała, że w Polskiej Szkole Katolickiej, gdzie pracuje jako wolontariusz, nauczyciele i rodzice zamierzają urządzić dla uczniów Halloween, nie tylko że nie dopuściła do satanistycznej imprezy, ale zaproponowała dzieciom w zamian zupełnie nowatorskie rozwiązanie, które na stałe weszło do szkolnego kalendarza.

Ideą Balu Wszystkich Świętych jest ukazanie dzieciom świętości jako najważniejszego celu każdego chrześcijanina. Ma pokazać, że chrześcijanin to człowiek radości, potrafiący cieszyć się swoją wiarą.

- Mieszkam w Norwegii od 10 lat i tu, w tym kraju, się nawróciłam. Od ponad 4 lat działam w naszej parafii św. Svithuna w Stavanger. Dwa lata temu zaistniał mały problem w naszej szkole - dowiedziałam się, że panie w młodszych klasach chcą zorganizować halloween, a właśnie skończyłam katechezy w starszych klasach, w trakcie których uświadamiałam młodzież, jak niebezpieczna jest to zabawa - wspominała w rozmowie z portalem Prawy.pl Aneta Ciężarek.

Wskutek interwencji Anety Ciężarek u przełożonych halloween został odwołany. Realizacji doczekał się za to pomysł zorganizowania Balu Wszystkich Świętych pod nazwą "Holly wins" czyli "Święty zwycięża". Pierwszy bal zakończył się niebywałym sukcesem i władze szkoły poprosiły o jego kontynuację. Nie tylko, że stanowił dla maluchów nie lada atrakcję, promując jednocześnie chrześcijańskie wzorce, ale pozwolił na zintegrowanie lokalnej społeczności.

- Z Gdańska zaprosiłam Olafa Orłowskiego, który przygotował cudowny program dla dzieci. Natomiast państwo ze sklepu polskiego fundują paczki ze słodyczami. Panie pieką ciastka i jest poczęstunek dla wszystkich - mówiła Ciężarek.

Bal przeznaczony jest głównie dla dzieci od 2 do 12 roku życia. Świadomość zagrożeń duchowych w Norwegii, nawet wśród społeczności katolickich jest bardzo słaba. - Rodzice często nie mają pojęcia, o co chodzi, a z dziećmi coraz gorzej - podsumowała Ciężarek.

Tegoroczna impreza odbędzie się 25 października. Warto, aby i w Polsce szkoły zrezygnowały z Halloween i wzięły przykład ze szkoły norweskiej...

Anna Wiejak

Fot. Aneta Ciężarek

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 03 lis 2014, 07:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Święte ruszenie

W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych w polskich miastach odbyły się marsze świętych, trwały modlitewne czuwania z błogosławionymi i świętymi. 1 listopada sześć ośrodków na czele z Gdańskiem połączyła Litania Miast.

Ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. bp Marian Rojek podczas Mszy św. inaugurującej Marsz Wszystkich Świętych w Tomaszowie Lubelskim zwrócił uwagę, że podejmowane coraz liczniej katolickie inicjatywy w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych, takie jak marsze, noce czuwań, przedstawiane są z ironią i nazywane „ciemnogrodem”. – W tych dniach wylewa się gorzkie łzy zgorszenia, że krytykując narzucane nam na siłę zjawisko Halloween, my, katolicy, ranimy kulturę otwarcia na współcześnie przybyłe ze Stanów Zjednoczonych pogańskie formy zabawy – zaznaczył ks. bp Marian Rojek. I z mocą zaapelował: – Róbmy więc raban w Kościele i w społeczności, w jakiej żyjemy, jak nas zachęcał Ojciec Święty Franciszek. Zwołujmy swoiste prowokacyjne święte ruszenie. Wzywajmy siebie osobiście i innych chrześcijan oraz ludzi dobrej woli do tego, abyśmy byli świętymi. Pokazujmy światu, iż pięknie jest być człowiekiem świętym.

Na drodze do ŚDM
Istotnym momentem Nocy Świętych w kościele św. Wawrzyńca w Nakle nad Notecią było odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. W bydgoskiej parafii św. Łukasza Ewangelisty, gdzie przechowywanych jest dziewięćdziesiąt relikwii świętych i błogosławionych, podczas Nocy Świętych szczególną uwagę poświęcono bł. Edmundowi Bojanowskiemu. Na postać tego błogosławionego, którego dwusetna rocznica urodzin przypada w tym roku, wskazano także podczas jubileuszowej dziesiątej Nocy Świętych w Gnieźnie. Tylko na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej przedsięwzięcia ku czci świętych patronów odbyły się m.in. w Inowrocławiu, Golinie, Wągrowcu, Pyzdrach, Barcinie, Chodzieży, Wrześni, Kruszwicy i Słupcy.

W wielu miejscach spotkanie ze świętymi było jednym z punktów przygotowujących do Światowych Dni Młodzieży, które w 2016 roku odbędą się w Krakowie. W bazylice archikatedralnej w Łodzi, gdzie tradycyjnie 31 października zgromadziła się młodzież, obecny był ks. abp Marek Jędraszewski. Metropolita łódzki zachęcał młodych, aby włączali się w przygotowania do ŚDM. Uczestnicy modlitewnego spotkania w łódzkiej katedrze otrzymali tekst modlitwy w intencji ŚDM.

Przypomnieć o świętości
Wydarzenia Holy Wins, czyli Święty Zwycięża, przybierają różne formy i organizowane są w całej Polsce. Bardzo bogaty przebieg miała pierwsza radomska Noc Świętych, która odbyła się pod hasłem „Wszyscy święci balują w niebie”. Inscenizacje poświęcone świętości zorganizowane zostały w pięciu kościołach w centrum miasta (św. Stanisława, św. Katarzyny, św. Wacława, św. Jana i Świętej Trójcy). W paszporty do Nieba, które rozdawane były uczestnikom wydarzenia, w poszczególnych świątyniach wbijano pieczątki potwierdzające obejrzenie inscenizacji. Procesja z relikwiami przeszła na cmentarz przy ulicy Limanowskiego.

Fajerwerkami zakończył się pierwszy Marsz Świętych, który odbył się w Libiążu w archidiecezji krakowskiej. Wzięło w nim udział około tysiąca osób. Pomysłodawca przedsięwzięcia ks. Tomasz Jarosz z parafii pw. Przemienienia Pańskiego zapowiada, że za rok Libiąż ponownie pokaże, że Święty Zwycięża.

Litania Miast
Coraz więcej wrocławian uroczyście i radośnie przeżywa wigilię Wszystkich Świętych – informuje ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej. W wielu parafiach tej archidiecezji zorganizowane zostały procesje z relikwiami świętych. We Wrocławiu pochód świętych szedł pod hasłem: „Przyjdź i zobacz, jak zwyciężają święci”. Ksiądz Rafał Kowalski zwraca uwagę, że tego rodzaju inicjatywy wskazują na właściwe znaczenie święta obchodzonego 1 listopada. – To znaczy poza grobem jest ciąg dalszy, a tym ciągiem dalszym jest radość z faktu, że będziemy żyć pełnią szczęścia. Człowiek, który odkryje tę prawdę, nie będzie poszukiwał żadnych alternatyw w przeżywaniu uroczystości Wszystkich Świętych – zwraca uwagę ks. Rafał Kowalski.

Trudno wymienić tutaj wszystkie przedsięwzięcia podjęte w całej Polsce 31 października, promujące świętość. Wśród tych miast, przez które przeszły marsze świętych, nie mogło zabraknąć oczywiście Warszawy.

O właściwym przeżywaniu uroczystości 1 listopada przypomina Litania Miast. Dzięki Radiu Maryja i Telewizji Trwam w tym roku uczestniczyło w niej sześć miast. Organizowany od 19 lat telemost świętych zachęca nas poprzez przykłady świętych patronów do pójścia drogą świętości, czyli do wierności Ewangelii w codziennym życiu. Za pośrednictwem fal radiowych i telewizyjnych w Litanii Miast uczestniczyli Polacy z różnych stron świata.

Małgorzata Bochenek

http://www.naszdziennik.pl/wiara-koscio ... zenie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 29 paź 2015, 15:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kierunki.info.pl/2015/10/mateusz ... ntychryst/

Mateusz Wójkiewicz: Nadciąga antychryst!
NAPISANY: 28 PAŹDZIERNIKA 2015 O 09:04 / PRZEZ ADRIANNA GĄSIOREK / KOMENTARZY (1)



Coraz częściej występują wśród nas zjawiska sprzeczne z chrześcijaństwem. Czy powinniśmy się bać?
Słowo „Halloween” oznacza „zwycięstwo piekła” (pierwotnie: Hell’O’Win). Ostatnio pojawiają się argumenty, że jest to słowo pochodzące z angielskiego „All Hallow’s Eve” oznaczające „wieczerzę wszystkich świętych”, gdzie „hallow” miałoby oznaczać „święty”. Jednak praktyki Halloween mijają się z tym ostatnim.

Halloween dotarło do Polski za pomocą telewizji, m.in. przez puszczanie amerykańskich kreskówek, w których dzieci albo zwierzęta poddane przez autora zabiegowi personifikacji, występujące w roli dzieci, przebierały się za wilkołaki, mumie, superbohaterów, czarownice chodzące po domach i żądające cukierków. Jeśli domownik nie spełnił żądania, wyrządzało się mu psikusa, najczęściej dzwoniąc w dzwonek i uciekając. O tradycji Halloween uczą też w szkole; w podręcznikach począwszy od lat 90-tych do nauki języka angielskiego często można doszukać się ilustracji dzieci przebranych za straszydła. Pojawia się także słownictwo związane z tym zwyczajem, np. lampion z dyni (jack’o’lamp). Warto wiedzieć, że podczas tej wieczerzy odprawia się ryty okultystyczne, magię, itp.

Czy bez obaw o chrześcijaństwo możemy przyjąć to święto do naszej kultury? Nie i powinniśmy zacząć obawiać się o naszą wiarę. Halloween to przede wszystkim okultyzm i antychrystianizm. Filozofia, matematyka, fizyka, historia i inne dziedziny nauki potwierdzają jednogłośnie, że gdy spotykają się dwa sprzeczne argumenty, jeden z nich musi wyprzeć ten drugi. Na przykładzie matematyki można udowodnić, że gdy zestawimy dwa sprzeczne argumenty o tej samej wartości otrzymamy na koniec wynik zerowy, gdy te argumenty są różnowarte zostaje argument dodatni lub ujemny.
Kłopot podrzucania antykultury leży nie tylko w tym, co podrzuca nam telewizja, radio i gazety albo czego uczą w szkołach. Głównym powodem naszych zmartwień jest rząd, który prawnie dopuszcza się wypierania naszej kultury w imię wolności, równości i braterstwa.

Należy zwrócić szczególną uwagę na społeczeństwo, które bezsprzecznie przyjmuje symbolikę śmierci, ponieważ „to tylko zabawa”, „to nie jest na poważnie” i takich ludzi często jest trudno przekonać dlatego, że wszystkie diabelskie i martwe rzeczy są w modzie, a chrześcijaństwo skutecznie wyśmiane odchodzi do lamusa.

Już mniejsza o obcy prąd kulturowy, ale nauka Kościoła ostrzega, że traktowanie tego, jak zabawę albo inaczej nazywając „nie na poważnie” wystarczy, żeby wpuścić do siebie szatana. Dla szatana wystarczy taka czy inna sprzeczność z Jezusem Chrystusem i zbawieniem.
Mateusz Wójkiewicz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 30 paź 2015, 07:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7562
Lokalizacja: Podlasie
Czy katolik może obchodzić halloween? - odpowiada ks. Kneblewski



Halloween to obce święto zatruwające psychikę i ducha ludzkiego. To obyczaj niepolski i pogański, głęboko obcy narodowi. Wciąganie w tę głupią modę dzieci woła o pomstę do nieba! - powiedział ksiądz prałat Roman Kneblewski w rozmowie z portalem PCh24.pl.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 30 paź 2015, 13:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/K7wpPuxhrdD

OBŁĘD HALLOWEEN, LUCYFERYCZNEGO ŚWIĘTA SATANISTÓW
olo13jcb czwartek, 20:12

Halloween jest pogańską tradycją związaną z wieczorem "czarnych mszy". Sataniści praktykują obrzędy związane z demonami oraz orgiami seksualnymi w nocy z 31 października na 1 listopada.

Fakty te nie przeszkadzają we włączaniu Halloween do programów przedszkoli, podstawówek, gimnazjów, czy szkół średnich. Promuje się je także do wykorzystaniu w domach przez rodziców, lub jako rozrywkę dla dorosłych.

Wśród nauczycieli upowszechnia się jako "dobro" przebieranie się za upiory, czy wampiry, symbolicznie wiązane z satanizmem. Dochodzi tu do manipulacji rodzicami a także samymi dziećmi.Opiera się ona na łączeniu okultyzmu i zabawy. Przykładowo w trakcie Halloween wprowadza się takie zajęcia jak chwytanie smakołyków, jabłek, poszukiwanie skarbów, wykonywanie prostych zadań z kartek ukrytych w balonikach. Stanowią one platformę "przecierania szlaku". Są to zajęcia neutralne światopoglądowo, akceptowane przez ogół i znane w różnych formach. Zabawy te budują u dorosłych przekonanie, że umieszczają dzieci w bezpiecznym środowisku. Imprezę w szkolę traktują jako bal przebierańców.

Akcenty Halloween wyrażają się we włączaniu do scenariuszy zabaw symboliki śmierci np. zawijanie papierem toaletowym dzieci (tworzenie mumii, żywych trupów). Uśmiechnięta dynia, tzw. Jack-o-latern jest nazwana wedle irlanckiej legendy od imienia człowieka ukaranego za paktowanie z diabłem. Pojawiają się też czarne stroje, symbolicznie łączone w Polsce z pogrzebem i żałobą. Pomija się fakt, że przebrania w Halloween mają cel ezoteryczny. Służą ukryciu się przed duchami.

Elementy rytmiczne dla dzieci wykorzystują piosenki takie jak cytowana poniżej:

" My jesteśmy straszne zmory,

Bardzo groźne z nas upiory,

Jeśli nie chcesz nas się bać,

Musisz nam cukierka dać.

Duchy, zjawy i upiory,

Diabły, strzygi, inne zmory,

Dzisiaj ze swych grobów wstają

I do Twoich drzwi pukają,

Jeśli nie chcesz ich się bać,

Musisz nam cukierka dać".

Piosenki, jak powyższa, wprowadzają psychomanipulację. Motywy odwołujące się do szatana są banalizowane. U młodego odbiorcy zwiększa to akceptację treści okultystycznych, zwłaszcza jak przekaz zostanie powtórzony w innym miejscu np. filmie, książce, obrazie. Strach przed złem zastępuje tu poczucie przyjemności. Element zastraszania - daj cukierek, bądź spotka cię kara - łączy się ze wzmocnieniem pozytywnym - zdobywaniem słodyczy. Pozostaje przekaz, że budzenie przerażenia jest "dobrą" zabawą.

Innym przykładem jest "sałatka wampirów". Dzieci mieszają pokrojone owoce. Każdy posiada nazwę odwołującą się do poczucia strachu np. "oczy węża", "zęby nietoperza". Groza łączy się tutaj z biologiczną reakcją organizmu - poczuciem sytości. Uczestnik zabawy koduje, że symbolika zła daje przyjemność.

Motyw czarownicy wprowadza miotła (besom). Dzieci w rytm muzyki przekazują sobie ją z rąk do rąk. Kto ma miotłę, jak ucichnie muzyka, wchodzi do środka koła. Tak wprowadza się kult wicca. Realizuje się przy tym też cele polityczne. Kult czarownicy łączy się z feminizmem tzw. czwartej fali. Jego zewnętrznym przejawem było m. in. powołanie Międzynarodowej Organizacji Spisku Terrorystycznego Kobiet z Piekła (Women's International Terrorist Conspiracy from Hell - WITCH, po angielsku czarownica).

Oswajanie, zwłaszcza dziewcząt, z kultem czarownic - wicca - służy wzmocnieniu treści marksistowskich w popkulturze. Za tym idzie poparcie ugrupowań takiej prominencji oraz wyrugowanie chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej. Zabawy kobiet w czary otwiera je m. in. na horoskopy. Przekłada się to na odchodzenie od dogmatów chrześcijańskich, co rzutuje na życie rodzinne.

Zwłaszcza, że system promocji Halloween działa kompleksowo. Wśród zabaw dla dzieci pojawia się np. wróżenie ze spodków. Przemilcza się fakt, że łączy się ono ze spirytyzmem. Włączanie się do świata wróżb oddziałuje na psychikę człowieka. Przepowiadanie przyszłości jest nienaturalne. Wymaga odniesienia się do określonego światopoglądu. Zakłada monizm - korzystanie z ukrytego potencjału człowieka oraz fatalizm - że przepowiednia jest nieuchronna.

Ze strony pedagogicznej czynności okultystyczne są chowane za celami akceptowanymi przez społeczeństwo. Wśród nich pojawia się panowanie nad emocjami a zwłaszcza pokonywanie strachu. Za pozytywne twórcy takich zabaw uznają użycie wyobraźni, uspołecznienie, czy wcielanie się w role.

Pomija się tu bariery ochronne takie jak dobry lęk ostrzegający przed zagrożeniem. Odrzuca się ocenę etyczną, np. czy wcielanie się w postaci nacechowane złem służy budowie psychiki dziecka? Brak tu refleksji, co teraz jest strefą bezpieczeństwa. Czy np. wampiryzm docelowo nie wprowadzi smutku oraz depresji w miejsce pogody ducha? Wskutek Halloween dziecko może czuć się bezpieczne w otoczeniu symboli okultystycznych, co posiada konsekwencje dla późniejszych zachowań.

Autor "Biblii Szatana" Anton Lavey stwierdził, że Halloween jest największym świętem luceferycznym. Łączy w sobie konglomerat praktyk ezoterycznych. Dlatego Kościół Katolicki krytykuje celtyckie święto Halloween (inaczej Samhain). Zakłada ono bowiem w sobie godzenie się ze śmiercią, co stoi w sprzeczności z chrześcijańskim powołaniem do życia w wieczności. Pojawia się też pytanie jakie Halloween ma konsekwencje dla nas i kto na tym zyskuje, że je ukrywa?

Jacek Skrzypacz

http://www.prawy.pl/z-kraju/11118-obled ... satanistow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 30 paź 2015, 16:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/rLe4GSYEeAw

Prof. Simon Morabito: Halloween to święto Szatana.
mkatana czwartek, 08:09

Prof. Simon Morabito: Halloween to święto Szatana.

Szatan istnieje naprawdę. Jest jak wściekły pies na łańcuchu – biada temu, kto się do niego zbliży. Biada temu, kto – choćby dla zabawy – uchyla mu furtkę. Może już nie zdołać jej zamknąć.
Trzeba koniecznie w przededniu Halloween przestrzegać dorosłych i dzieci przed „igraszkami z diabłem”, które (w najlepszym razie!) znieczulają na obecność osobowego zła, odbierając wiarę w realność jego istnienia. Zabawa ze złym duchem skończyć się może tragicznie.
Takie świadectwo składa naukowiec, wybitny neuropsychiatra profesora Simon Morabito:
Opętanie diabelskie charakteryzują trzy wyjątkowe symptomy:
- Lęk, który wywołuje SACRUM: usłyszenie imienia JEZUS i MARYJA NIEPOKALANA, woda święcona, poświęcony olej, relikwie świętych, różaniec

Dręczą cię pokusy cielesne? Oto, jak je pokonać!

- Zjawiska fizyczne (drgawki psychomotoryczne, które w odróżnieniu od tych, które występują u chorych psychicznie, mają miejsce w całkowitej przytomności umysłu opętanego, przepełnionego nieludzką nienawiścią).
- Zjawiska parapsychologiczne: opętani odczytują nieznane fakty z życia innych ludzi, czasami takie, które miały miejsce przed wieloma laty, a nie zostały wyznane i przebaczone w Sakramencie Pokuty, a także przepowiadają przyszłość obecnych osób.
- Nienawiść do samego siebie, utrata poprzedniej osobowości, głęboka depresja i wahania nastrojów, zachowania autodestrukcyjne i próbami samobójczymi włącznie.
Nominowany przez instytut Naukowy w Paryżu do nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Simone Morabito jest jednym z najwybitniejszych włoskich profesorów medycyny; odkrył on i opatentował między innymi system diagnozowania klinicznego za pomocą komputera. W wieku 24 lat z najlepszym wynikiem na roku ukończył studia medyczne. Specjalizuje się w chirurgii, psychiatrii, neurologii i pediatrii. Autor książki „Psychiatra w piekle”, o której sam pisze, że „jest dokumentem naukowym i jako taka powinna być czytana i pojmowana”. Poniższy tekst w całości stanowią cytaty z wypowiedzi profesora Morabito:
Kiedy ktoś mówi o „szatanie i opętaniu przez demona”, to często uważa się go za fanatyka lub bigota. Chciałbym sprecyzować, że jestem badaczem, naukowcem i posiadam wszelkie upoważniające mnie do tego tytułu dokumenty oraz odpowiednie wykształcenie. Przez trzydzieści lat pracy w zawodzie nie opuściłem nigdy środowiska uniwersyteckiego. Jeszcze piętnaście lat temu i ja również nie wierzyłem w istnienie szatana i opętania, lecz późniejsze odrażające i przerażające fakty zmieniły mój punkt widzenia.
Podczas mojej pracy lekarskiej od czasu do czasu natknąłem się na bardzo dziwne przypadki. Choroby niedające się sklasyfikować. Jak powiedziałem, byłem asystentem w jednej z klinik uniwersyteckich na wydziale neuropsychiatrii. Przybywały do nas najbardziej beznadziejne przypadki. Kiedy pobliskie szpitale nie umiały rozwiązać problemu, przysyłano go do nas. Miejsce to było zatem nadzwyczajnym obserwatorium. Śledziliśmy każdy przypadek z wielką uwagą. Mieliśmy wszystkie środki do dyspozycji, aby go dogłębnie zbadać. Dokonywano konsultacji z międzynarodowymi znawcami. Teoretycznie powinni bylibyśmy udzielić odpowiedzi na wszystko. W rzeczywistości wobec pewnych przypadków diagnoza była wymijająca i abstrakcyjna. Nauka medyczna nie była w stanie zrozumieć i zakwalifikować niektórych chorób”*.
Stając wobec opętania jako naukowcy jesteśmy zszokowani i poniekąd bezradni. Spotkany na naszej drodze opętany człowiek ma prawo znaleźć sobie wytłumaczenie ze względu na swoją ignorancję w tej materii. My jednak, jako lekarze, nie mamy tego prawa. Nasze wyrafinowane przyrządy i procedury diagnostyczne wskazują nam w sposób jednoznaczny, kiedy dane zjawisko jest czysto ludzkiego pochodzenia, a kiedy już takie nie jest. Być może z tego powodu istnieją rozmaite koncepcje filozofów i pisarzy, którzy mogą wypisywać sobie dowolne głupstwa według własnego mniemania jeśli tylko ich opinia nie sprzeciwia się treści nauki medycznej. Zadziwia mnie też fakt, że im więcej wątpliwości i nieprawdy wypisują przeciwko Chrystusowi i człowiekowi, tym liczniejszych i bardziej gorliwych mają wyznawców (nie bez powodu szatan został nazwany w Ewangelii księciem tego świata).
W mojej pracy neurochirurga byłem świadkiem strasznych rzeczy np. przy operacji łączenia części mózgu osoby, która próbowała popełnić samobójstwo przez strzał z pistoletu w głowę, jednak nigdy nie widziałem czegoś tak strasznego, jak to co ma miejsce podczas egzorcyzmu osoby opętanej przez szatana, ponieważ groza tego zjawiska przekracza wszystkie inne sytuacje razem wzięte, których w pamięci mam naprawdę tysiące. W mojej pracy lekarza pokonałem wszystkie możliwe lęki a jednak wciąż drżę ze strachu w obecności każdego człowieka, a jest ich wielu, który jest w posiadaniu diabła. Towarzyszyłem ponad stu egzorcyzmom, modlitwom wypowiadanym przez świętych i dobrze przygotowanych od strony naukowej kapłanów. Choć są to wspomnienia, które, aby nie cierpieć więcej, umysł ludzki próbuje całkowicie wymazać z pamięci, to jednak mogę na ich podstawie dojść do pewnych wniosków. Istnieje misterium iniquitatis, istnieje szatan, wróg wszystkich ludzi i całego stworzenia i żadna koncepcja psychoanalityczna lub inna nie może temu zaprzeczyć, chyba że naukowiec będzie upierał się w złej wierze. Contra factum non datur argumentum.
Opętani to ludzie, którzy wykazują inteligencję, wolę oraz nienawiść do siebie i tych którzy są wokół nich. Są to często osoby wykształcone, a wśród nich nie brak ludzi piastujących wysokie stanowiska. Od momentu, w którym zostają „usidleni” zaczyna się ich niewyobrażalne cierpienie fizyczne (wycieńczenie organizmu, brak sił psychicznych, dziwne i poważne choroby o nieznanym pochodzeniu, które ustępują dopiero po egzorcyzmie). Cierpią również w sposób niepojęty w sferze psychicznej, często na głęboką depresję i wahania nastrojów. Niektórzy pozostawieni samym sobie, dokonują prób samobójczych, nachodzą ich ciężkie niepokoje i nieuzasadnione lęki, prawie wszyscy tracą swoją poprzednią osobowość. Nie już w stanie się modlić, nawet jeśli tego chcą, nie są w stanie udać się do miejsc kultu (kościołów i miejsc o charakterze sakralnym) ani przystępować do sakramentów nawet, jeśli tego pragną.
Najpoważniejszą rzeczą jest tu fakt, że opętany nie zdaje sobie sprawy z patologii, która go ogarnia i jedynie krewni (rodzice, mąż, żona, narzeczony) widzą całkowitą zmianę w osobowości pacjenta. Niektórzy mają zdolność przewidywania przyszłości, jasnowidzenia i telepatii, odgadują co się przydarzy innym, jednak nie są w stanie zrozumieć niczego, co dotyczy ich samych. Opętani w swoich napadach autodestrukcji są odporni na wszelkie środki uspokajające. Podawane przeze mnie najmocniejsze środki nie przynosiły żadnego efektu (miałem pacjenta, który uderzył kilkadziesiąt razy głową w ścianę nie czyniąc sobie żadnej krzywdy, ani rany w czaszce ani nawet śladu na powierzchni głowy).
Nauka musi uznać dowody: szatan istnieje, jest żywy i jest pomiędzy nami, wyłapując nieustannie kolejne ofiary.
Posługuję się tu często słowem „cierpienie”. Dla mnie osobiście słowo to oznacza przeszywający i trudny do wytrzymania dla ludzkiego organizmu ból. Czasami doprowadza on do utarty przytomności lub tożsamości. Stając wobec takich dolegliwości, my lekarze, którzy również jesteśmy ludźmi, analizujemy je korzystając z naszej wiedzy i osiągnięć nauki, sięgamy po mocne leki i operacje chirurgiczne, aby uchronić pacjenta od bólu wtedy, kiedy już nic nie da się zrobić, kiedy choroba jest nieuleczalna.
Istnieje dział medycyny, który zajmuje się ludzkim bólem. Wiemy że człowiek jest w stanie wytrzymać każdy ból. Na pewnym poziomie intensywności ból doprowadza do śmierci. Na przykład nowotwory rdzenia kręgowego powodują najbardziej przeszywające bóle i jako lekarze stosujemy zastrzyki oraz resekcję niektórych nerwów, aby powstrzymać impulsy bólu przed dotarciem do mózgu, ponieważ doprowadziłoby to do śmierci. Otóż specjaliści, którym odtworzyłem krzyki nagrane podczas egzorcyzmu pewnej kobiety, powiedzieli mi, że nawet chorzy na nowotwór rdzenia kręgowego nie krzyczą w taki sposób. Był to więc wyraz największego bólu, takiego, który powoduje śmierć.
„Divinum opus est sedare dolorem”: to doprawdy boskie dzieło uśmierzyć ból drugiego człowieka – pisał starożytny medyk. I miał całkowitą rację. Człowiek cierpiący staje się jak dziecko, potrzebujące kogoś, kto będzie dla niego jak matka. I rzeczywiście, najlepsi lekarze pełnią rolę matek dla swoich pacjentów, mimo iż często są od nich dużo starsi wiekiem. Jesteśmy w tym świecie cierpiącymi matkami. Ponieważ dla opętanych i ich straszliwego fizycznego bólu nauka nie jest w stanie nic zrobić. To przerażające wyznanie, ale nasze umiejętności medyczne do niczego się nie przydają, kiedy oni w straszliwym bólu wiją się po ziemi w koszmarnych skurczach, jak torturowane zwierzęta. To tak, jak gdyby koła zębate miażdżyły wnętrzności tych biedaków. Towarzyszymy im, choć sami jesteśmy w szoku i uczymy się prosić Jezusa, aby uwolnił ich od grzechu i cierpienia.
Tak naprawdę jedynie Jezus Chrystus Syn Boga, jest ich jedynym lekarzem i lekarstwem. Można powoływać się w egzorcyzmach na Buddę, Mahometa, Allacha itp., ale nic się nie stanie. Wystarczy jednak pokazać obrazek z Chrystusem i Maryją Niepokalaną (naszą Współodkupicielką), a w jednej chwili dochodzi do całkowitego wstrząsu. Najpierw przeklinanie, bluźnierstwa nie z tej ziemi, niesłychane bóle, następnie mrożące krew w żyłach przerażające groźby. My, lekarze, mamy motto, które bardzo nam się przydaje: „ wierzę w to, czego doświadczam”.
Zatem i ja wierzę w to, co znajduje się w tej książce:
- Wierzę w Jezusa Chrystusa, Jedynego Zwycięzcę szatana
- Wierzę w naszą Najświętszą Matkę, która zawsze nam towarzyszy w nadziei na nasze zbawienie, która opłakuje krwawymi łzami każdego, kto kończy w piekle, kto grzeszy pychą, kto nie wierzy w Zbawczą Mękę Chrystusa.
- Wierzę w Ewangelię (Słowo natchnione Duchem Świętym)
- Wierzę w Kościół Katolicki i Apostolski, do którego należą egzorcyści. Znam ich wielu. Na mocy autorytetu tego Kościoła codziennie walczą z szatanem.
- Wierzę w Najświętsze Sakramenty, które daje nam Kościół (ileż to razy widziałem spluwanie na konsekrowaną Hostię, ponieważ szatan wie lepiej niż wszyscy katolicy razem wzięci, że to tam jest Żywy Chrystus, w Ciele, Krwi, Duszy i Bóstwie.
- A wreszcie wierzę w straszliwą prawdę: w egzystencję szatana – wroga nas wszystkich, kusiciela pałającego najsilniejszą zawiścią, wierzę w istnienie sprawcy wszystkich nieszczęść świata i wszechświata, wroga Chrystusa. Jest jak wściekły pies na łańcuchu – biada temu, kto się do niego zbliży. Przeklęty razem z całą swoją świtą!
- Wierzę, że wiara w Chrystusa osłania nas niczym pancerz chroniący średniowiecznych rycerzy w starciu z wrogiem.
Uwaga! Moje wyznanie wiary jest wyznaniem w swej istocie, to znaczy wyrazem wiary w to, co zawiera i wypływa z tego, czego osobiście doświadczyłem.
Strzeżcie się Szatana.
KIEDY KOŃCZYSZ SIĘ MODLIĆ, ON ZARAZ WYCHODZI Z CIENIA.

Monika Grzesik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 29 paź 2016, 08:51 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/39949-wampiry-kontra-zaduszki/

Wampiry kontra Zaduszki
Iwona Galińska Opublikowano 28 października 2016

Zbliża się dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki. Święta te są wyjątkowo zakorzenione w naszej kulturze. To czas refleksji, zadumy nad przemijaniem i wspominanie tych, którzy odeszli na zawsze. Na co dzień żyjemy pośpiesznie, zwróceni w stronę przyszłości, o latach minionych nie pamiętamy. I chociaż w tym jednym dniu w roku zatrzymujemy się na chwilę, aby pomyśleć nad naszym życiem, spojrzeć w miniony czas, pomodlić się za dusze zmarłych. Tłumnie odwiedzamy cmentarze, dekorujemy groby, zapalamy na nich znicze. I tak się dzieje od wieków.

Obecnie coraz częściej wdziera się do naszej kultury niemądre święto amerykańskie Halloween. Młodzież i dzieci poprzebierane za duchy i wampiry biegają z wydrążonymi i pomalowanymi dyniami na głowach. W szkołach organizuje się bale wampirów. Wszystko w myśl zasady byle głośno, byle głupio. Jaki bowiem sens mają podobne imprezy organizowane w święto zmarłych? Są w życiu chwile, w których głośny rechot i pląsy nie zastąpią głębszej refleksji. Bezsensowne hołdowanie modzie zza oceanu na pewno nas nie wzbogaci. A śmierć i rozstanie z najbliższymi nie mają nic wspólnego z dyniowymi wygłupami.

Na szczęście u nas nie przeżywa się takiego boomu halloweenowego, jak na Zachodzie. Tam wieczorem, 31 października od domu do domu wędrują poprzebierane małe wampiry i wymuszają od dorosłych słodycze. Ulicami miasteczek przechodzą pochody duchów i straszydeł. Wydawałoby się, że to nic wielkiego. Ot, taka niewinna dziecięca zabawa. Ale uczestnicząc w tym niemądrym świecie, popełniamy grzech bałwochwalstwa i otwieramy furtkę demonowi.

Święto Halloween wdziera się jednak konsekwentnie do naszych domów. W telewizyjnych serialach pokazywane są te obrzędy, tak jakby to święto było nieodłącznie związane z naszą tradycją. W kolorowej prasie i na stronach internetowych oferuje się odpowiedni makijaż i ubiory na wampirze bale. Wszystko w myśl zasady drążenia skały przez wodę. Gdy konsekwentnie będzie się nam wpychać Halloween, to w końcu ulegniemy modzie , snobizmowi i zaadaptujemy to bałwochwalcze święto.

Twórca filmu „ Matteo” o największym egzorcyście, Marek Kondrat zwraca uwagę, że noc 31 października ma magiczną moc Szatana. Wielu satanistów celebruje wówczas czarne msze i składa ofiary ze zwierząt, a nawet z ludzi. Znany włoski egzorcysta Cypriano de Meo mówi, że podczas egzorcyzmów Szatan często krzyczy we wściekłości, że śmierć w tym dniu o. Matteo egzorcysty wszech czasów zepsuła mu święto. Lepiej demony zostawić w spokoju i nie igrać z nimi. Bo uprawiając bałwochwalcze pląsy, możemy łatwo dostać się pod jego wpływ. A niczego nieświadome dzieci stają się dla Szatana niezwykle atrakcyjnym obiektem. „Taka pozornie niewinna zabawa, może otwierać osobę na działanie złego ducha” – mówi reżyser, który sam wielokrotnie uczestniczył w egzorcyzmach. Zwraca uwagę na wypadki opętania przez złego ducha małych dzieci, a nawet tych nienarodzonych, które przyjdą na świat dopiero za kilka miesięcy.

Sprawy ostateczne są przez nas dziwnie traktowane. Wypychamy je ze świadomości, tak jakby nie istniały, a my tu na ziemi mielibyśmy zagwarantowaną nieśmiertelność. A już od najmłodszych lat powinno się dziecko mądrze oswajać ze sprawami ostatecznymi, tak aby było przygotowane na obcowanie z cierpieniem, śmiertelną chorobą i odejściem dziadka , babci, czy innego członka rodziny. A dzieci są od tych tematów odsuwane, tak jakby ich rodziny były chronione przed śmiercią. W konsekwencji dziecko w takich chwilach przeżywa jeszcze dodatkową traumę wynikającą z zagubienia. I żadne halloweenowe przebieranki tego nie zmienią.

Ogromna rola, aby przybliżyć te święta młodzieży i dzieciom przypada nauczycielom, którzy zamiast balu wampirów powinni w swoich szkołach pomyśleć o innych imprezach. Może warto zastanowić się nad organizacją Zaduszek dostosowanych do poszczególnych tematów. Warto przybliżyć postacie związane z kulturą, które niedawno odeszły z tego świata. A może sportowców, ludzi nauki? Takie imprezy zaduszkowe będą dla młodych ludzi na pewno bardziej interesujące niż wampirowe przebieranki.

Przypominają się słowa Jana Pawła II, który zwracał nam uwagę, abyśmy sami od siebie dużo wymagali i nie szli na łatwiznę. A dzisiejsze czasy są wyjątkowo podatne na wszelki zachodni kicz i głupotę.

Iwona Galińska

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Halloween vs. Dnia Wszystkich Swietych.
PostNapisane: 27 paź 2018, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31400
Halloween – największe święto okultystów

Obrazek

Dziś to takie modne, aby przebrać się za ducha, „szkieletora”, diabła czy czarownicę, w szkołach organizować dyskoteki i zabawy nawiązujące do tematyki śmierci, a niekiedy zachęcać dzieci do tego, by chodziły od domu do domu i prosiły o słodycze. Wszystko z pozoru wygląda niewinnie. Wielu ludzi wciąż nie wie, co się za tym tak naprawdę kryje.

By choć trochę poznać genezę powstania Halloween, warto sięgnąć do historii. Już w czasach starożytnych doszło do powstania druidyzmu skupiającego magów i czarownice, którzy czcili kult natury. Chcieli za pomocą prowadzonych przez siebie praktyk odkryć tajemne jej prawa, a praktykami tymi była medytacja i przywoływanie zmarłych. I choć z czasem druidyzm zanikł, byli jednak tacy, którzy go praktykowali. Stąd też w 1717 roku kult ten ponownie się odrodził – w Londynie założono klasztor druidyczny, który funkcjonuje do dziś. Praktyki magiczne nasilają się w Halloween, kiedy to czarownice i magowie spotykają się na rytualnych obrzędach, podczas których w narysowanym magicznym kręgu rozpalają ogień, a wydobywający się z niego dym ma otwierać drogę do demonów posiadających, wedle członków druidyzmu, tajemną moc pomocną w lepszym rozeznawaniu rzeczywistości i tego, co jest poza nią.

Halloween to także czas, w którym w sposób szczególny uaktywniają się sataniści i okultyści. Oddają cześć diabłu poprzez składanie ofiar ze zwierząt i ludzi, najczęściej zaś z dzieci, które wpierw są wykorzystywane seksualnie, deprawowane, by zniszczyć w nich niewinność i czystość, a następnie zabijane. To niejedyna praktyka stosowana przez osoby oddające pokłon szatanowi. W noc Halloween dochodzi do obrzędów inicjacyjnych, wprowadzających wybranych w krąg satanistyczny. Niejednokrotnie takim obrzędem jest składanie tzw. ofiary z białej dziewicy – kobieta, która ma stać się członkiem sekty satanistycznej, kładziona jest na specjalnym, kamiennym ołtarzu i gwałcona przez arcykapłana, nieraz z zamiarem poczęcia dziecka – przyszłej ofiary. Krew zabitych wypijana jest podczas specjalnego rytuału, mającego wyzwolić demoniczną energię.

– Dla satanizmu święto Halloween to wyjątkowy okres – wspomina Glenn Hobbs, były satanista. –Należę do generacji satanistów, co oznacza, że moja rodzina wyznawała ten kult od pokoleń. Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące Halloween są bardzo mroczne. Pamiętam, że już na początku września zaczynano specjalne rytuały, które wprowadzały w Halloween. Któregoś roku w obrzędach tych, oprócz mnie, uczestniczyła pewna dziewczynka. Miała na imię Becky, była przeznaczona na ofiarę. Ja miałem zostać arcykapłanem. Oboje zostaliśmy rytualnie zaślubieni w imię szatana, a rytuał ten miał charakter seksualny. Dodatkowo, polewano nas wówczas krwią, co miało przypieczętować nasze połączenie.

Hobbs wspomina też, że w trakcie rytuałów zabijano mnóstwo zwierząt, wzywano Lucyfera, oddawano mu cześć. Gdy nadchodziło Halloween, składano w ofierze ludzi. Becky, owa dziewczynka, z którą odbył stosunek seksualny, także została zabita. – Arcykapłan wziął rytualny sztylet, włożył mi go w dłonie i trzymając je wbił ostrze w pierś Becky. Kiedy wspominam tamto Halloween, kulminację obrzędów, podczas których zabito niewinną dziewczynkę, mam świadomość, że coś takiego dzieje się co roku – mówi Hobbs.

Pisząc ten tekst przypomniała mi się pewna sytuacja, która miała miejsce, gdy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej. Wychowawczyni klasy wymyśliła, że każdy z nas ma się przebrać za postacie nawiązujące do Halloween, czyli za czarownice, wampiry, diabły, monstra. Rozdała nam też karteczki, na których były spisane słowa piosenki o czarnym pająku rozstawiającym sieci w celu zbierania pokarmu. Musieliśmy się tej piosenki nauczyć na pamięć, tak aby 31 października być w pełni przygotowani. Mieliśmy w ten dzień chodzić od klasy do klasy i poprzez śpiewanie tej piosenki zachęcać innych uczniów do obdarowywania nas drobnymi słodkościami. Gdy przyszłam do domu i powiedziałam moim rodzicom, jakie są plany na przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych, byli bardzo zaskoczeni i oburzeni. Już następnego dnia udali się do szkoły, aby porozmawiać z wychowawczynią na temat zagrożeń, jakie niesie ze sobą z pozoru niewinna zabawa w Halloween. Skutek tej rozmowy był taki, że nie było ani przebieranek za śmiertelne postacie, ani śpiewania piosenki, ani w ogóle obchodzenia tego „święta”.

Świadomość rodziców i ich reakcja jest bardzo ważna – od tego zależy, czy dziecko będzie chronione przed deprawującymi, a także duchowymi i fizycznymi zagrożeniami związanymi z obchodem Halloween. 31 października każdego roku jest dniem, w którym giną niewinne dzieci, podczas gdy inne są zachęcane do tego, by w formie zabawy i atmosferze radości zbierać słodycze. Często dorośli pchają swoje pociechy do takich czynów nie mając pojęcia, co kryje się za ich symboliką.

Tylko dla przykładu można tu podać trzy popularne rekwizyty Halloween:

1) Przebieranie i zabawy – tradycja żądania poczęstunku słodyczami wzięła się z pogańskich wierzeń, według których w zamian za smakołyki duchy zmarłych miały błogosławić obdarowujących. Odmowa zaś oznaczała zemstę demonów.

2) Wydrążona dynia – mało kto wie, że to relikt zwyczaju rzeźbienia portretów demonów odstraszających nieszczęścia. W starożytności zaś był to symbol potępionych dusz. Dodatkowo, podświetlona dynia lub czaszka, umiejscowiona przy drzwiach domu, wskazywała, że jego mieszkańcy czczą szatana lub chcą wkupić się w łaski demonów.

3) Atrybuty czarownicy, czyli miotła i kapelusz – pierwotnie rzeczy te miały podtekst erotyczny i w czasie obrzędów magicznych symbolizowały przemianę energii – czyny seksualne były jej źródłem.
Stąd też w Halloween dochodzi do gwałtów i nierządu.

Demony nie znają się na żartach i zabawie. Sataniści dobrze o tym wiedzą, dlatego chcą uśpić czujność ludzi poprzez stosowanie zasłony dymnej w postaci kreowania Halloween jako radosnego i fajnego święta, dochodowego interesu, przynoszącego wielomilionowe zyski. Nie dajmy się zagłuszyć, reagujmy i informujmy o prawdziwym obliczu tego demonicznego święta.

* Wykorzystano wypowiedzi z filmu „Halloween – święto duchów”

Agnieszka Jarczyk

https://www.pch24.pl/halloween---najwie ... 712,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /