Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 07 lis 2017, 10:03 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gosc.pl/doc/4297376.Zmarl-Roman-Bratny

Zmarł Roman Bratny
dodane 06.11.2017 15:11 Zachowaj na później

Obrazek
Roman Bratny (zdj. archiwalne) PAP/Zbigniew Matuszewski


W wieku 96 lat zmarł Roman Bratny, pisarz, autor takich powieści jak "Kolumbowie. Rocznik 20" "Szczęśliwi torturowani", "Śniegi płyną", "Brulion", "Na bezdomne psy". O śmierci pisarza poinformowała PAP jego córka Julia Bratny.

Roman Bratny (prawdziwe nazwisko Mularczyk) urodził się w 1921 roku, dzieciństwo spędził w Konstancinie i Garwolinie, gdzie jego ojciec był oficerem kawalerii. Maturę zdawał w Grudziądzu (po przeniesieniu ojca na stanowisko szefa szkoły podchorążych kawalerii w Centrum Wyszkolenia Kawalerii). W 1942 roku ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych AK. Wydawał podziemne pisma literacko-społeczne - "Kuźnia" i "Dźwigary".

Po Powstaniu warszawskim znalazł się w oflagu, po powrocie do kraju tworzył pismo "Pokolenie". W 1949 roku wstąpił do PZPR.

Wśród kilkudziesięciu książek Romana Bratnego najważniejsza to "Kolumbowie. Rocznik 20" z 1957 roku, pierwsza duża powieść o Armii Krajowej i jej młodych żołnierzach, oparta na opowieściach najbliższych przyjaciół autora. Określenie "Kolumbowie" na lata przylgnęło do powstańczego pokolenia. Książkę w 1970 roku zekranizował Janusz Morgenstern według scenariusza pisarza.

Inne ważne powieści Bratnego to m.in. "Szczęśliwi torturowani", "Śniegi płyną", "Brulion", "Na bezdomne psy", "Nagi maj". Ostatnia książka to "Anioł w butach z ostrogami" - autobiograficzna opowieść, pokazująca losy rodziny na tle zmieniającego się w oszałamiającym tempie, coraz bardziej nieprzewidywalnego i groźnego świata.

Pisarz zmarł w niedzielę w wieku 96 lat.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 09 lis 2017, 09:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wmeritum.pl/zmarl-aktor-janusz-klosinski/208551

Zmarł aktor Janusz Kłosiński. Miał 96 lat
Opublikowano: 08 Lis 2017



Nie żyje kolejny przedstawiciel świata artystycznego. W wieku 96 lat zmarł Janusz Kłosiński. Znany z ról w serialach „Czterej pancerni i pies” i „Janosik”.
Janusz Kłosiński urodził się w 19 listopada 1920 roku w Łodzi. W 1948 roku ukończył PWST w Warszawie, która wówczas miała siedzibę w jego rodzinnym mieście. Od 1947 występował w teatrach Łodzi, a w latach 1964–1970 był dyrektorem Teatru Nowego. Od 1970 występował w Warszawie między innymi jako członek zespołu Teatru Narodowego. Bardzo często grywał żołnierzy – zarówno carskich, jak i z II wojny światowej, a także milicjantów. Wśród najważniejszych filmów i seriali, w których wystąpił Kłosiński były: „Żołnierz zwycięstwa”, „Rękopis znaleziony w Saragossie”, „Czterej pancerni i pies” (jako przyjazny tytułowym bohaterom Czernousow, pocieszny żołnierz Armii Czerwonej), „Stawka większa niż życie”, „Janosik” (jako zbójnik Kuśmider), „Czterdziestolatek”. „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”, „Ballada o Januszku”. Co ciekawe wcielił się także w postać mjr Antoniego Żubryda ps. Zuch w filmie „Ogniomistrz Kaleń”.
Kłosiński był członkiem PZPR. Był m.in. sekretarzem POP (Podstawowej Organizacji Partyjnej) PZPR w Teatrze Narodowym. W 1981 roku poparł decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego. Z tego powodu widzowie bojkotowali przedstawienia z jego udziałem. 29 stycznia 1982 roku został wyklaskany przez widzów podczas przedstawienia Wesela, w skutek czego zrezygnował ze wszystkich ról teatralnych. Ostatnim filmem w karierze była produkcja „Wszystko będzie dobrze” z 2007 roku. Ceniony także za role radiowe. Od 1961 roku w Polskim Radiu wcielał się w rolę Józefa Jabłońskiego w radiowej powieści „W Jezioranach”.
Otrzymał wiele odznaczeń zarówno państwowych jak i branżowych m.in. Odznaką „Zasłużony dla kultury”, Krzyżami Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2008 roku odznaczony przez Teatr Polskiego Radia za wybitne kreacje aktorskie w kilkudziesięciu słuchowiskach oryginalnych i adaptowanych Teatru Polskiego Radia.
20 listopada br. Janusz Kłosiński skończyłby 97 lat. Jak podał „Super Express” ostatnią wolą zmarłego miał zostać pochowany wraz z bezdomnymi. Miał żonę i dwie córki.

Źr.: se.pl; Filmweb.pl
Fot.: YouTube.com/ai.pictures wersja Polska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 21 lis 2017, 09:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://www.deon.pl/wiadomosci/polska/a ... -lata.html

Były selekcjoner polskich piłkarzy Janusz Wójcik nie żyje. Miał 64 lata
20.11.2017 14:31, aktualizacja 20.11.2017 14:40

Obrazek
(fot. PAP / Grzegorz Michałowski)


W wieku 64 lat zmarł w poniedziałek trener piłkarski Janusz Wójcik. W 1992 roku wywalczył z reprezentacją olimpijską wicemistrzostwo igrzysk w Barcelonie, a w latach 1997-99 prowadził kadrę narodową biało-czerwonych.

Urodzony 18 listopada 1953 roku Wójcik był trenerem m.in. Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław i Widzewa Łódź.

"Piłkarze gryźli trawę"

Zmarły w poniedziałek były trener piłkarskiej reprezentacji Polski Janusz Wójcik był wielkim motywatorem - uważa jego podopieczny w kadrze Tomasz Wałdoch. "Potrafił przekonać zespół do takiej gry, że piłkarze gryźli trawę" - powiedział PAP.

Mieszkający w Niemczech były obrońca biało-czerwonych podkreślił, że Wójcik umiał trafić do swoich zawodników. "Miałem wielu trenerów, ale przedmeczowe przemowy Janusza Wójcika były wyjątkowe. Potrafił w niezwykły sposób zmobilizować zespół. Miał ogromną charyzmę, potrafił zawodników przekonać do tego, co mówił" - zauważył 74-krotny reprezentant Polski.

Wałdoch był w prowadzonej przez Janusza Wójcika srebrnej drużynie z igrzysk w Barcelonie (1992), grał też w seniorskiej reprezentacji Polski u tego trenera.

"Bywał czasem kontrowersyjny, nie przykładał może tak wielkiej wagi do taktyki, jak inni szkoleniowcy. Ale to nie oznaczało bynajmniej, że pozwalał nam na boisku robić, co sami chcieliśmy. Natomiast w jego drużynie każdy piłkarz walczył za drugiego, nawet w meczach towarzyskich" - dodał były gracz Górnika Zabrze, VfL Bochum i Schalke 04 Gelsenkirchen.

Jego zdaniem polska piłka nożna poniosła w poniedziałek wielką stratę.

"Ukształtował nas jako piłkarzy i ludzi"

Marek Koźmiński był podstawowym piłkarzem reprezentacji Polski, która po wodzą zmarłego w poniedziałek Janusza Wójcika wywalczyła w 1992 roku srebrny medal na igrzyskach w Barcelonie. "Ukształtował nas jako piłkarzy i ludzi" - powiedział obecny wiceprezes PZPN.

"Moje wspomnienia związane z Januszem Wójcikiem są bardzo dobre i skupiają się przede wszystkim na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy tworzył drużynę, która wywalczyła srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie. Niedawno mieliśmy spotkanie całej drużyny z okazji 25. rocznicy jego zdobycia. Wtedy widziałem trenera Wójcika po raz ostatni. To wspomnieniowe spotkanie paradoksalnie okazało się dla medalistów z Barcelony, pożegnaniem z naszym trenerem. Wywarł on na nas ogromny wpływ. Ukształtował jako piłkarzy i ludzi. Dzięki jego metodom staliśmy się dobrymi zawodnikami. Jego śmierć to duża strata. Szkoda, że odszedł tak wcześnie" - powiedział Koźmiński.

"Związek włączy się do organizacji uroczystości pogrzebowych. Na razie jeszcze za wcześnie mówić o szczegółach, bo informacja jest bardzo świeża, ale na pewno polska piłka godnie pożegna Janusza Wójcika" - zapewnił Koźmiński.

Wójcik zmarł w poniedziałek w wieku 64 lat. W 1992 roku wywalczył z reprezentacją olimpijską wicemistrzostwo igrzysk w Barcelonie, a w latach 1997-99 prowadził kadrę narodową biało-czerwonych. Urodzony 18 listopada 1953 roku Wójcik był trenerem m.in. Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław i Widzewa Łódź.

PAP / ml


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 04 gru 2017, 10:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niedziela.pl/artykul/32579/Zmarl ... Kloczowski

Zmarł prof. Jerzy Kłoczowski
2017-12-02 21:22

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 2 grudnia zmarł jeden z najwybitniejszych historyków polskich - prof. Jerzy Kłoczowski. Mediewista, znawca kultury polskiej, historii chrześcijaństwa w Polsce i historii Europy Środkowo-Wschodniej, erudyta, świadek historii i wielki autorytet - poinformowała dziś popołudniu rzecznik prasowa KUL Lidia Jaskuła.

Obrazek
Fot. YouTube.com


Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 2 grudnia zmarł jeden z najwybitniejszych historyków polskich - prof. Jerzy Kłoczowski. Mediewista, znawca kultury polskiej, historii chrześcijaństwa w Polsce i historii Europy Środkowo-Wschodniej, erudyta, świadek historii i wielki autorytet. Żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, zaangażowany w działania „Solidarności”, twórca i wieloletni dyrektor Instytutu Geografii Historycznej Kościoła w Polsce i Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej.

Urodził się w 1924 roku w Bogdanach koło Przasnysza. W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej i uczestnikiem Powstania Warszawskiego, podczas którego został ciężko ranny (podczas ataku na Królikarnię). W latach 1945-1948 studiował na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu – gdzie w 1950 roku uzyskał stopień doktora.

W 1950 roku rozpoczął pracę na Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, z którym czynnie związał się na ponad pół wieku. Zbudował tu mocne i rozpoznawalne środowisko naukowe, przez lata wywierając kluczowy wpływ na rozwój badań historycznych. Mimo iż był intensywnie inwigilowany przez służby bezpieczeństwa PRL, nawiązał trwałe i owocne międzynarodowe kontakty naukowe, niezwykle istotne dla całego środowiska KUL, celowo wówczas izolowanego z dyskursu naukowego.
Reklama

Na uczelni podejmował także funkcje administracyjne, m.in. Kierował Katedrą Historii Średniowiecznej, Katedrą Historii Kultury Polskiej, Instytutem Geografii Historycznej Kościoła w Polsce (którego był inicjatorem), był wieloletnim kierownikiem Sekcji Historii, a także dziekanem Wydziału Nauk Humanistycznych.

Jest autorem lub redaktorem około tysiąca publikacji z zakresu historii, w tym wielu ważnych prac poświęconych dziejom Kościoła i chrześcijaństwa w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, historii średniowiecznej Polski i Europy, historii społeczno-religijnej i historii kultury polskiej.

Był współzałożycielem warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Od 1981 kierował pracami Wszechnicy Regionu Środkowowschodniego „Solidarności”, a po ogłoszeniu stanu wojennego współpracował z tajnymi strukturami „Solidarności”. W latach 1989-1990 przewodniczył Komitetowi Obywatelskiemu Lubelszczyzny.

Był twórcą i pierwszym dyrektorem Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie, jednym z inicjatorów idei powołania w Lublinie Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

Był zapraszany z wykładami, m.in. do College de France, Merton College Oxford University, Paris IV – Sorbonne, Institute for Advanced Study w Princeton, University of Madison-Winsconsin.

Zasiadał w wielu prestiżowych gremiach, m.in. był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, przewodniczącym Polskiego Komitetu UNESCO, wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji Historii Porównawczej Kościołów, przewodniczącym Polskiej Komisji Historii Porównawczej Kościołów w Komitecie Nauk Historycznych Polskiej Akademii Nauk, przewodniczącym Komitetu Wspólnego UNESCO i Międzynarodowego Komitetu Nauk Historycznych (CISH), sędzią Trybunału Stanu i Senatorem RP.

Otrzymał doktoraty honoris causa Uniwersytetu w Grodnie (1993), Akademii Kijowsko-Mohylańskiej (1998), Wolnego Uniwersytetu w Berlinie (1998) oraz Uniwersytetu Sorbona w Paryżu (1999).

Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami. W 2004 r. uhonorowany najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego.

KUL / abd / Lublin (KAI)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 19 gru 2017, 17:50 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Cały był w poezji

W wieku 79 lat zmarł w Krakowie znany poeta i autor tekstów do wielu piosenek Leszek Aleksander Moczulski.

Obrazek

Urodził się w Suwałkach, od 1956 roku na stałe związał zaś swój los z podwawelskim grodem, w którym ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim i zadebiutował jako poeta w „Dzienniku Polskim”, bo - jak kiedyś powiedział - „Kraków jest idealnym miejscem dla poetów, malarzy i muzyków”. Publikował w „Tygodniku Powszechnym” i w „Gościu Niedzielnym”, wydał kilka tomików poetyckich (m.in. „70 widoków w drodze do Wenecji”, „Dziękczynienie po Komunii Świętej”) oraz kilkanaście książek dla dzieci przetłumaczonych na wiele języków, napisał też teksty do oratoriów Jana Kantego Pawluśkiewicza „Nieszpory ludźmierskie” i „Przez tę ziemię przeszedł Pan”.

Był aktywnym działaczem ruchu kultury studenckiej, m.in. współzałożycielem Teatru STU i redaktorem tygodnika „Student”. Aktywnie działał w opiekującej się osobami niepełnosprawnymi katolickiej wspólnocie „Wiara i Światło”.

- Był związany z Nową Falą i grupą Teraz. Znałem go wiele lat. Był przyjacielem moim, całej naszej grupy. Wiernie nam towarzyszył, my jemu. Podziwialiśmy jego teksty. On dużo zrobił, wiele po nim zostanie - wspominał go w rozmowie z Radiem Kraków przyjaciel Adam Zagajewski.

Wielu słuchaczy piosenek Skaldów („Cała jesteś w skowronkach”, „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokocha”, „Medytacje wiejskiego listonosza”), czy Marka Grechuty („Korowód”, „Magia obłoków”) z pewnością nie wie, że autorem tekstów do nich był właśnie L.A. Moczulski.

A oto jak opowiedział Wacławowi Krupińskiemu, autorowi tekstu o nim pt. „Cały w muzyce”, o genezie swojej chyba najsłynniejszej frazy poetyckiej: „Cała jesteś w skowronkach”, która stała się kanwą superprzeboju Skaldów i przeszła do języka potocznego jako synonim bycia radosnym, szczęśliwym. Wiersz powstał w 1968 roku, kiedy jechał pociągiem z Krakowa do Warszawy po żonę, która miała przylecieć samolotem z Paryża.

„Siedząc w wagonie restauracyjnym przy kawie, pomyślałem, że ona gdzieś tam wysoko nad chmurami, w samolocie... A potem on będzie zniżał lot, jak te skowronki, których chmary zapamiętałem z dzieciństwa znad Czarnej Hańczy, dokąd zabierał mnie dziadek. To on w czasie wakacji odsłaniał mi świat przyrody, ukazywał jej urodę. Skowronki pozostały jednym z najsilniejszych przeżyć, fascynowały mnie przez całe dzieciństwo, mogłem patrzeć na nie godzinami. I tak zapisywałem na serwetce: <One stoją w powietrzu, /wysoko nad chmurami, /one spadają z nieba, /z wiatrami, z obłokami>. A gdy dopisałem linijki <śpiewają twoje włosy, śpiewa twoja sukienka i pantofelek>, i słowa <cała jesteś w skowronkach> poczułem taką radość, że aż chciałem uściskać jakiegoś nieznanego mi, siedzącego naprzeciwko młodego człowieka. Chyba się wystraszył, bo odszedł pospiesznie.”

Wiersz „porwał” Andrzej Zieliński i już wkrótce była gotowa piosenka, która dała tytuł wydanej w 1969 roku płycie Skaldów.

Opublikowano: 19.12.2017 13:42.

https://www.salon24.pl/u/bukojer/830650 ... l-w-poezji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 04 lut 2018, 19:25 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Zmarł aktor Wojciech Pokora

Obrazek

W niedzielę rano odszedł znany z wielu ról filmowych i teatralnych aktor Wojciech Pokora. Miał 83 lata.

Aktor grał w kilku warszawskich teatrach. Od 1958 r. występował w Teatrze Dramatycznym - przez 26 lat. W latach 1984-1990 występował w Teatrze Nowym, a od 1990 do 2001 r. w Teatrze Kwadrat. Jego najbardziej pamiętaną rolą był Horacy w "Szkole żon" Moliera. Jak pisano po premierze, aktor grał "z wdziękiem niefałszowanej młodości i naiwnością, jakiej przede wszystkim wymaga ta postać" ("Ekspress Wieczorny", 1966).

Występował również w spektaklach Teatru Telewizji, za co został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Grał m.in. w: Papkina w "Zemście" Fredry (1972), Żewakina w "Ożenku" Gogola (1976), Tobiasza w "Gwałtu, co się dzieje" Fredry (1992).

Sam także reżyserował teatralne komedie m.in. dobrze odebrany spektakl "Mayday" Cooneya.

Największą popularność przyniosły Pokorze jednak występy przed kamerą. Debiutował w komedii "Mąż swojej żony" Stanisława Barei, potem pojawił się w "Zezowatym szczęściu" Andrzeja Munka. Jego najbardziej pamiętane role to Zenobiusza Furmana z "Alternatywy 4" i hrabiego Żorża Ponimirskigo z "Kariery Nikodema Dyzmy". Wystąpił w "40-latku" i "Misiu".

We wrześniu 2015 r. ukazała się książka "Z Pokorą przez życie", która jest wywiadem-rzeką z aktorem.

W zawodowe ślady Wojciecha Pokory poszła jego wnuczka Agata Nizińska.

źrodło: PAP

https://www.salon24.pl/newsroom/841740, ... ech-pokora


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odeszli...
PostNapisane: 03 maja 2018, 20:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30672
Zmarł dr inż. Antoni Zięba

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł dr inż. Antoni Zięba

Obrazek

Doktor inż. Antoni Zięba był długoletnim wykładowcą akademickim, publicystą, działaczem pro-life. Był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, wiceprezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, wieloletnim wiceprezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Doktor inż. Zięba był również współzałożycielem Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci oraz Światowej Krucjaty Modlitwy w intencji obrony życia człowieka (World Prayer for Life). Był redaktorem Tygodnika Rodzin Katolickich „Źródło”, Tygodnika Młodzieży Katolickiej „Droga”, Miesięcznika Nauczycieli i Wychowawców Katolickich „Wychowawca”. To również autor licznych publikacji dotyczących m.in. obrony życia. Za swoją działalność otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej, Medal Senatu Rzeczypospolitej Polskiej oraz nagrodę Fundacji Jana Pawła II.

Doktor inż. Antoni Zięba 19 marca – w uroczystość św. Józefa – za zaangażowanie w obronę życia otrzymał papieski medal Pro Ecclesia et Pontifice. Odznaczenie wręczył ks. abp Marek Jędraszewski w bazylice Mariackiej.

Jego współpracownicy podkreślają, że był wzorem do naśladowania dla wielu osób.

– Był zawsze dla mnie wzorem w Federacji. Poznałam go właśnie jako wiceprezesa Polskiej Federacja Ruchów Obrony Życia. Był godny naśladowania, zawsze pełen radości. Dla wielu wzór do naśladowania – i w obronie życia, i też jako człowiek, ojciec dzieci. Spędziłam z nim wiele spotkań, rozmów. Naprawdę będzie go nam brakowało – mówi w rozmowie z Radiem Maryja Anna Dyndul, sekretarz PFROŻ.

RP

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/196 ... zieba.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /