Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 13 wrz 2015, 18:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
CZY ISLAM ZAKOŃCZY ŚWIAT? BIBLIJNE PROROCTWO!


_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 17 wrz 2015, 21:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
Widzenie Św. Jana Bosco, które aktualne jest właśnie DZIŚ! PRZECZYTAJ

Obrazek

Św. Jan Bosco wieczorem 26 V 1862 roku dostąpił widzenia, które ma wielkie znaczenie dla naszych czasów:

„Ujrzałem siebie na małej, skalistej wysepce na morzu. Szalała straszliwa burza. Wtem ujrzałem olbrzymi okręt, potężnie miotany na wszystkie strony. Na nim zobaczyłem Papieża, kardynałów, biskupów, księży, zakonników i wielu ludzi. I zrozumiałem: oznacza to Święty Kościół Katolicki. Wokół tego wielkiego okrętu – Kościoła widziałem wiele innych potężnych okrętów i były to mniej lub bardziej agresywne statki, które atakowały okręt Kościoła, wyrządzając mu wiele szkód. Równocześnie nieprzyjaciele zarzucali okręt papieski olbrzymią ilością książek i broszur. W czasie szczególnie gwałtownego ataku zobaczyłem, że sam Papież został ciężko ranny i że umarł w skutek upływu krwi. Jednak znajdujący się na jego okręcie kardynałowie wybrali zaraz nowego Papieża. Wiadomość o śmierci jednego Papieża i o wyborze jego następcy została natychmiast podana światu. Ów nowy Papież podjął bardzo trudne zadanie.

Ciężko uszkodzony okręt Kościoła zdawał się być zgubiony wobec szalonej przemocy wrogów; sądzili oni, że odnieśli zwycięstwo. Lecz wtedy zobaczyłem, jak nagle z ciemności i wzburzonego morza wyłaniają się w górę dwa wspaniałe, świetlane kolumny. Nad pierwszą dojrzałem u góry unoszącą się ogromną, jaśniejącą Hostię, a na szczycie kolumny zobaczyłem tablicę z napisem „Salus Credentium”, to znaczy: „Ratunek dla wierzących”. Na drugiej, nieco mniejszej kolumnie, znajdującej się trochę dalej, dojrzałem u góry statuę Niepokalanej Matki Bożej – Maryi oraz tablicę z napisem: „Auxilium Christianorum”, to znaczy: „Wspomożenie chrześcijan”. Kiedy wśród burzy i ciemności, w największej potrzebie i udręce – rozbłysło to cudowne zjawisko świetlne, wszyscy na okręcie Kościoła zapałali nową nadzieją. A nowo wybrany Papież wydał polecenie, by skierować się ku tym dwóm świetlanym kolumnom, aby przytwierdzić do nich okręt Kościoła. Kiedy to nastąpiło, burza uciszyła się, ustąpiły ciemności i nastał wspaniały dzień. Wówczas zobaczyłem, jak wrogie okręty popadły w największy zamęt, zderzały się ze sobą, tonęły w głębiach wód lub wylatywały w powietrze. Inne oddalały się i znikały z pola widzenia. Wielu rozbitków z tych zniszczonych okrętów pływało na szczątkach statków, kierując się ku niosącemu ratunek okrętowi Kościoła. Przyjmowano ich tam z litością i udzielano im pomocy”.

Św. Jan Bosco często opowiadał o tej wizji i dodawał wyjaśnienie:
„Nieprzyjacielskie okręty oznaczają prześladowania Kościoła. Ciężkie go czekają przeprawy. Jego dotychczasowe cierpienia są niczym w porównaniu z tym, co jeszcze nastąpi. Scena ta oznacza, że Papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo Papieżowi. Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit.”

Sen

Wyobraźcie sobie, że znaleźliście się ze mną na brzegu morza lub jeszcze lepiej, na samotnej skale. Jedyny ląd przez was dostrzegany, to ten pod waszymi stopami. Cała przestrzeń wodna usiana niezliczoną liczbą okrętów stojących w szyku bojowym. Ich dzioby miały zakończenia ostre jak włócznia, zdolne w razie ataku przebić na wylot i kompletnie zniszczyć statki wroga. Okręty te byly wyposażone w armaty. Na pokładach znajdowało się mnóstwo karabinow, materiałów wybuchowych i innej broni różnego rodzaju, a takze ksiqzki.
Okręty te atakowały inne statki o wiele większe i wyższe niż one same. Próbowały one zniszczyć nieprzyjaciela, podpalić lub w jakikolwiek sposób go osłabić.

Łódź Papieża

Eskortę majestatycznego i w pełni wyposażonego okrętu papieskiego stanowiły mniejsze statki, które za pomocą sygnalów otrzymywały rozkazy od niego i wykonywaly manewry, broniąc się przed naporem nieprzyjacielskiej floty.

Dwie Kolumny

Na środku bezbrzeżnego oceanu wyrastały nagle dwie kolumny w bliskiej odległości od siebie. Na wierzchołku jednej z nich widniał posąg Niepokalanej Dziewicy. U jej stóp jaśniał transparent z napisem Auxilium Christianorum – Wspomożenie wiernych.Na drugiej kolumnie większej i wyższej pojawiła się ogromnych rozmiarów monstrancja z Najświętszą Hostią. Poniżej można było czytać proporcjonalny do tej kolumny napis:Salus credentium – Zbawienie wierzących.

Sternik łodzi Piotrowej

Najwyższym dowódcą tego dużego okrętu był Ojciec Święty, Namiestnik Jezusa Chrystusa na ziemi. Widząc wściekły atak wrogów i niebezpieczeństwo stąd płynące dla swoich wiernych, postanowił zebrać koło siebie kapitanów mniejszych okrętów celem podjęcia decyzji.

Zebranie kardynałów

Wszyscy kapitanowie znaleźli się na pokładzie papieskiego okrętu, skupieni wokół osoby Papieża. Zaledwie się rozpocztęło spotkanie, a tu zerwał się gwałowny sztorm, więc dowódcy szybko przenieśli się na swoje statki, by nimi dowodzić z bliska. Nastał okres kroótkiego spokoju. Papież po raz drugi zgromadził kapitanów na flagowym okręcie, kontynuując swój kurs. Burza na morzu rozpętała się na nowo. Papież stanął przy sterze i ze wszystkich sił próbował utrzymać posuwanie się statku w kierunku owych dwóch kolumn, z których wierzchołka zwisały kotwice i duże haki umocowane na stalowych łańcuchach.

Bitwa

Wszystkie okręty nieprzyjaciela rozpoczęły atak. Próbowały na każdy możliwy sposób przyhamować i zatopić statek Papieża: jedne czyniły to przy pomocy pism i książek lub innych materiałów zapalnych, których mieli pełno do dyspozycji, inni uruchomili strzelby, karabiny i moździerze. Bitwa rozszalała się na dobre. Dzioby nieprzyjacielskich statków uderzały gwałtownie w burty przeciwników, lecz ich wściekłe zapędy nie przynosiły skutków. Marnowali tylko czas i amunicję. Wielki okręt Papieża płynął bezpiecznie i spokojnie. Z upływem czasu bardzo silne i zmasowane ataki wrogów spowodowały duże i głębokie wyrwy w jego bokach. Lecz delikatny wiatr, płynący od dwóch kolumn, natychmiast te szkody usunął.
Bloomberg: Europa budzi się, odarta ze złudzeń Bloomberg: Europa budzi się, odarta ze złudzeń

Zniszczenie wroga

W międzyczasie armaty atakujących rozpadają się z hukiem, karabiny i inna broń milkną, a dzioby okrętów łamią się w kawałki. Potężne cielska statków osuwają się w rozszalałą toń i giną. Nieprzyjaciel nieprzytomny z wściekłości walczy wręcz pięściami, bluźni i przeklina.

Nagle Papież pada ciężko ranny. Jego podwładni biegną mu na pomoc i podnoszą go. Papież po raz drugi doznaje poważnego zranienia, osuwa się z nóg i umiera. Z ich okrętów plyną w przestrzeń ohydne szyderstwa. Bezpośrednio po śmierci Ojca Świętego nowy Papież zajmuje jego miejsce przy sterze łodzi Kościoła. Dowódcy poszczegolnych okrętów zebrali się błyskawicznie i tak szybko obrali nowego Papieża, że wiadomość o śmierci Zmarłego zbiegła się z wieścią o wyborze jego następcy. Przeciwnicy zaczynają tracić odwagę. Nowy Papież po rozgromieniu wroga i przezwyciężeniu wszystkich przeszkód wprowadza swój okręt między dwie kolumny i zatrzymuje go między nimi. Cumuje statek z jednej strony przy kolumnie z Najświętszym Sakramentem, a z drugiej strony przy kolumnie z Najświętszą Niepokalanie Poczętą Dziewią Wspomożycielką.

Zakończenie bitwy

Następuje nieprawdopodobny chaos i wstrząs. Wszystkie okręty, które dotychczas walczyły przeciw Papieżowi, uciekają w bezładzie i popłochu.
Wpadają na siebie i rozbijają się na kawałki, wzajemnie się topią. Kilka mniejszych statków towarzyszących okrętowi papieskiemu i walczących po jego stronie wzięło zdecydowany kurs w kierunku dwóch kolumn.
W czasie bitwy wiele statków, wycofawszy się z obawy przed niebezpieczeństwem, ostrożnie obserwowało z daleka rozwój wypadków. Wraki rozbitych okrętów nieprzyjacielskich zginęły w odmętach oceanu. Statki trzymające się dotąd na uboczu, szybko popłynęły ku owej bramie z dwóch kolumn, a dotarłszy tam, zakotwiczyły się przy nich. Pozostały tam bezpieczne razem z głównym okrętem papieskim. Na morzu zapanował wielki spokoj.

Ksiądz Bosko wyjaśnia

W tym momencie ksiądz Bosko spytał księdza Rua: „Co myślisz o tym opowiadaniu?” Ksiądz Rua odpowiedział:
„Wydaje mi się, że Okręt Papieża może oznaczać Kościół, którego on jest zwierzchnikiem, a statki mniejsze, ludzie i morze – to świat. Obrońcy dużego okrętu, to wierni serdecznie przywiązani do Stolicy Apostolskiej. Jej wrogowie próbują unicestwić ją za wszelką cenę. Kolumny na oceanie to nabożeństwo do Matki Najświętszej i Najświętszego Sakramentu.
Ksiądz Rua nie wspomniał o Papieżu, który upadł i zmarł. Ksiądz Bosko również milczał na ten temat. Dodał tylko: „Masz rację! Powinieneś wyjaśnić jeszcze jedno zjawisko. Okręty wroga to symbol prześladowań. Zbliżają się bardzo trudne momenty dla Kościoła. Dotychczasowe walki są niczym w porównaniu z tym, co go czeka. Wrogie okręty symbolizowały prześladowców, którzy probują zatopić statek papieski. Są tylko dwa sposoby, by mógł się uratować w tym wielkim dramacie: Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Wspomożycielki Wiernych i częsta Komunia Święta.Należy dołożyć maksymalnych wysiłków, by te dwie praktyki realizować wszędzie i w życiu wszystkich. Ksiądz Bosko nie dał żadnych innych.

coma

http://www.fronda.pl/a/widzenie-sw-jana ... 56705.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 20 wrz 2015, 17:10 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
"13 maja 2017 to data sprzyjająca rozpętaniu piekła i ostatecznemu pożegnaniu zachodniego świata". Czy zalew imigrantów ma związek z ostrzeżeniem Agcy?

Obrazek

„Już od dawna islamski fanatyzm przygotowuje się do końcowej bitwy. Przypuszczą decydujący atak 13 maja 2017 roku, dokładnie sto lat po ukazaniu się Fatimy.” Czy słowa Ali Agcy, skierowane do Jana Pawła II mają jakiś związek z muzułmańską nawałą?

Chaos informacyjny w sprawie imigrantów staje się coraz bardziej niepokojący. Ewa Kopacz powiela za Michałem Kamińskim żenujące porównanie liczbowe do kibiców wypełniających stadion Legii i zapewnia, że Polska nie powinna stawiać oporu wobec propozycji unijnych komisarzy.

Dzisiaj mówimy o symbolicznej kwocie, o symbolicznej liczbie. My jesteśmy przygotowani na dużo więcej, niż nam w tej chwili proponują. My chcemy przyjmować uchodźców, a nie tych, których oglądacie w telewizji. Uchodźca to jest ta płacząca matka z dzieckiem, która z tą jedną reklamówką przyjechała, bo chciała uchronić swoje dziecko przed śmiercią

— zarzeka się premier Kopacz. Matki z dziećmi to zdecydowana mniejszość. Wystarczyłoby dla nich miejsca w samych Niemczech. Nie o nie toczy się ten spór. Co zatem z tymi, „których oglądamy w telewizji?”. Co z tymi tysiącami młodych mężczyzn, szturmujących granicę Węgier czy Chorwacji, pokazujących znak „ummah”? Przecież to właśnie ich trzeba rozlokować w poszczególnych krajach unii. Zgodnie z Koranem wspólnota islamska wyróżnia się spośród innych, a jej rozprzestrzenienie się jest ważnym celem islamu. Trzeba pamiętać, że w sercach wielu muzułmanów żyje pragnienie odbudowy wielkiego imperium islamskiego, które zaczyna się realizować poprzez zaludnienie naszego kontynentu. Victor Orban przewiduje, że do Europy napłynie nawet 100 milionów imigrantów.

Wiele wskazuje na to, że czas tej potężnej fali imigranckiej nie jest przypadkowy. Kontekst wydarzeń jest oczywiście wielowątkowy i skomplikowany. Nakładają się tutaj interesy i konflikty USA, Izraela, Rosji, Iranu, Iraku, Syrii i wielu innych państw muzułmańskich. Wszystko to przeplatało się i piętrzyło przez lata. Dziś mamy pierwsze efekty. Nie wdając się w szczegóły, spójrzmy na skutki.

CZYTAJ TAKŻE: Islam nadciąga! Kilka faktów, o których milczy lewica. Czy zaślepiona Europa ma szanse przetrwać starcie cywilizacji?

Ali Agca w swojej książce „Obiecali mi raj”, opisującej kulisy zamachu na Jana Pawła II, powiedział coś, co blisko koresponduje z dzisiejszym stanem rzeczy. Oczywiście niedoszły zabójca papieża nie jest być może postacią wiarygodną, ale warto zwrócić uwagę na niektóre jego słowa. Wspominając rozmowę z Ojcem Świętym w więzieniu, mówi że papież spytał, dlaczego chcieli go zabić, skoro jest przyjacielem braci muzułmanów. Agca odpowiada:

Chcieli zabić nie tyle z wrogości, ile dlatego, żeby urzeczywistnić to, co oni uznają za prawdziwą, trzecią tajemnicę Fatimy. Zdaniem muzułmanów w Portugalii ukazała się córa Mahometa, Fatima, która miała przepowiedzieć koniec Watykanu i początek nowej ery, w której świat miał się znaleźć w objęciach islamu. Twoja śmierć musiałaby przyspieszyć powrót Mahdiego, a w rezultacie koniec takiego świata, jaki znaliśmy aż do dzisiaj.

Dalej Agca przypomina, że Jan Paweł II podjął wiele wysiłku na rzecz dialogu międzyreligijnego z islamem. W maju 2001 roku, 20 lat po zamachu, jako pierwszy papież wszedł do meczetu w Damszaku, upominając się o braterski dialog. Rozpoczętą przez niego misję kontynuowali jego następcy - Benedykt XVI i Franciszek, więc budowana dziś przez lewicowe media narracja o nowatorskich działaniach Franciszka w tej kwestii jest czystą manipulacją. Ali Agca pisze, że choć te działania Kościoła są ważne, mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów.

Już od dawna Iran i islamski fanatyzm przygotowują się do końcowej bitwy. Przypuszczą decydujący atak 13 maja 2017 roku, dokładnie sto lat po ukazaniu się Fatimy

– pisze, podkreślając że odkąd w 2009 roku ajatollah Chamenei ogłosił iż oczekiwany Mahdi wróci niebawem, „część świata islamskiego ostrzy broń”.

Takich niepokojących elementów jest więcej. Część z nich przedstawiłam w tekście „Islam nadciąga! Kilka faktów, o których milczy lewica”. Wszystkie składają się w spójną całość. Widać, że mamy do czynienia z programowym i zaplanowanym działaniem, a nie przypadkową falą migracji. Owszem, pewnie spora część z tych setek tysięcy napływających do Europy muzułmanów nie jest świadoma globalnego planu, ale wystarczy, że będą na miejscu. Kto wie, czy w pewnej chwili, nie pójdą w imię Allaha za usłyszanym głosem. Prof. Bogusław Wolniewicz w rozmowie z portalem wPolityce.pl podkreśla, że „wojna już się zaczęła” i jest za późno na negocjacje.

Musimy mieć świadomość, że idzie na nas fala islamu. Tej fali islamu nie powstrzyma się bez przelewu krwi. I to z obu stron

— mówi.

Jak się to wszystko skończy? Na to samo pytanie odpowiada w swojej książce Ali Agca.

13 maja 2017 roku to data sprzyjająca rozpętaniu piekła i ostatecznemu pożegnaniu zachodniego świata. Czy te plany się powiodą? Jestem dziś zdania, że nie. Uważam dziś, że prawda rzeczywiście kryje się w Chrystusie. On jest potężniejszy od demonów, potężniejszy od fanatyzmu islamskiego. I weźmie górę

– pisze Agca. Póki co Europa jest słaba i niezdolna do walki o tożsamość. A to ta wartość będzie decydująca. Zachodnie chrześcijaństwo dogorywa. Wygląda na to, że ponownie falę islamizacji mogą zatrzymać Polacy. Pomimo kruchości struktur państwowych, mamy silny naród i wciąż mocną tożsamość. Czy wystarczającą? To się okaże. Ojciec Wincenty Klimuszko podzielił się przed śmiercią swoim widzeniem Polski i świata:

Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne.

Tuż przed śmiercią powiedział swojemu przyjacielowi:

Gdybym miał się drugi raz narodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu się im nic nie stanie

— mówił. Mądrość wzbogacona wiarą podpowiada, że nadchodzi czas rozstrzygnięć i prób. Potrzeba czystego serca, Bożego męstwa i mocnego ducha, by stawić czoła zmianom, które rozpoczną się lada dzień.

CZYTAJ TAKŻE:

— Pseudokatolicka argumentacja Kopacz ws. imigrantów skompromitowana. Wyśmiana przez nią zasada „ordo caritatis” odsłania totalitarne zapędy globalistów?

— Pomoc chrześcijanom z Syrii? Czy naprawdę jesteśmy zbyt ślepi, by dostrzec propagandę, której ulegliśmy? Europa jest zagrożona

autor: Marzena Nykiel

http://wpolityce.pl/polityka/265931-13- ... eniem-agcy

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 02 paź 2015, 16:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/42TMqWCkqcu

Przepowiednia abpa Fultona Sheena z 1946r.
mkatana 21.6.2015 12:58

USA stały się właśnie najsilniejszym krajem świata. Ale władze Ameryki nie troszczą się o przestrzeganie prawa Bożego, wręcz przeciwnie, one podporządkowały się bardzo niedobrym siłom. Dlatego potęga USA nie będzie trwała długo, a jedynie przez okres pontyfikatu siedmiu kolejnych papieży, licząc od obecnego PIUSA XII jako pierwszego z nich. Wraz z końcem pontyfikatu siódmego papieża, potęga USA się załamie i swojej pozycji najsilniejszego kraju świata Ameryka już nigdy nie odzyska.
Powyższą przepowiednię cytuję według książki „Catholic Prophecy” z 1965 roku. Jak łatwo policzyć, Papież Franciszek jest w tym liczeniu – ostatnim siódmym papieżem. Przepowiednia ta, jak mogłem się przekonać, jest też wcale dobrze znana w Chicago. Zresztą, poczynając od kryzysu w 2008 i gwałtownego załamania się bytu wielu rodzin, nie tylko w populacji polonijnej narasta przekonanie, że coś się kończy, nastaje jakiś przełom…
Arcybiskup Fulton J. Sheen zmarł w 1988 roku. Był to jedyny hierarcha katolicki, któremu Ojciec Święty Jan Paweł II publicznie – w czasie jednej z wizyt w USA – powiedział najwyższej klasy komplement: „Oto pasterz wierny!” Obecnie Abp Sheen jest po zakończonej fazie diecezjalnej procesu kanonizacyjnego, ze stwierdzoną heroicznością cnót. W związku z tym przysługuje mu tytuł „Sługa Boży” – a do kanonizacji potrzebne są jedynie ewidentne cudy. No i oczywiście, brak złośliwych blokad w Watykanie…
Tak (nawiasem mówiąc), jeśli ktoś wątpi, że żyjemy w czasach wielkich i ważnych zmian, nadto jest to naprawdę groźne i praktycznie niezmiernie wprost ważne – dla naszych życiowych wyborów, dla bytu naszych rodzin, dla planowania naszej przyszłości – gdyby kto w to wątpił, a to powinien sobie tę przepowiednię świętobliwego amerykańskiego hierarchy poczytać. Dodajmy, że Abp Sheen był też fenomenem radiowego dziennikarstwa. Już w latach 40-tych zaczął wygłaszać pogadanki religijne w radio. Zdobyły one niesłychaną popularność i spowodowały mnóstwo spektakularnych nawróceń – w tym gwiazd sportu, biznesu i nawet polityków. Abp Fulton John Sheen łączył zwięzłość z niesłychaną prostotą prezentacji prawd ewangelicznych i swoistą genialnością argumentów polemicznych. Zwykle pojedynczych i trafiających w samo sedno problemu. Znakomite były też jego obrazowe porównania. Było w tym coś ze „stylu” wypowiedzi samego Pana Jezusa z czasu Jego ziemskiego życia. Przy okazji – liczne miliony dolarów zarobione jako honoraria za prelekcje radiowe – Abp Sheen odsyłał do Watykanu wspierając zwłaszcza Papieża Piusa XII. Sam żył bardzo skromnie, a jego dar proroczy nie ulegał wątpliwościom…
Można przy okazji zapytać, czy kto sobie wyobraża ów koniec światowej dominacji Ameryki – ów krach jej potęgi – jako przyjacielski piknik? Polityka – to niestety – walka o władzę. Z podkreśleniem słowa: walka… Jak na razie, świat jest pełen bezwzględności, chciwości – a nie przyjacielskich uczuć.

Znalezione w sieci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 07 paź 2015, 07:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
znalezione w sieci ...

Stolnik said
2015-10-05 @ 09:28

http://www.viviflaminis-deogracias.pl.tl

25.09.2015 r.,Pan Jezus:

(…) Na najbliższym Synodzie biskupów masoneria kościelna i iluminaci będą chcieli wprowadzić wiele niekorzystnych zmian w Moim Kościele. W czasie trwania obrad Synodu będą chciały uderzyć na Watykan siły Islamu. Chcą oni dokonać rzezi na wszystkich obecnych w Watykanie kardynałach i biskupach. Na waszych oczach może zrealizować się przepowiednia z przed 80 lat, która mówi, że zginie większość biskupów i kardynałów, a biskup w białej sutannie uciekać będzie po trupach kardynałów. Módlcie się, aby złagodzić te wszystkie wydarzenia, aby wyprosić umierającym biskupom i kardynałom łaskę zbawienia. Sąd nad nimi będzie ze wszech miar sprawiedliwy. Módlcie się o ich nawrócenie, by jak najwięcej z nich uratować od piekła, nawet w ostatniej chwili.
Już masoneria i iluminaci zaczęli realizację planu fizycznej eksterminacji kościoła, rękami muzułmanów. Wyjałowieni z wiary ludzie nie wiedzą, co czynić, bo to czym żyli, na czym polegali na ich oczach przestaje mieć znaczenie. Już teraz są wydawane rozkazy przez islamskich dowódców, mówiące o tym kto, gdzie i kiedy ma mordować. Dowódcy wojskowi państw zachodu nie przewidzieli możliwości ukrywania się za cywilami, jako żywymi tarczami. Kobiety, które grzeszyły, które niszczyły życie, które zabijały w swoich łonach, teraz same są gwałcone i brutalnie zabijane. Sprawiedliwość Boża daje im ostatnią szansę, aby chociaż kończąc życie, mogły się nawrócić i uniknąć wiecznego potępienia. Niewiele z nich korzysta z danej im ostatniej łaski. Odrzucając Bożą Miłość, Bożą Łaskę same skazują się na wieczne potępienie. Do grona ich dołącza większość mężczyzn.
Wołam do was o Moje dzieci Boże, zanim się to dokona, wołam i proszę, nawróćcie się! Pokutujcie! Włochy, Francja, Hiszpania, Niemcy, spłyną krwią. Żydzi Chazarscy pragną, aby to oni sami byli jedynymi białymi ludźmi na świecie, dlatego teraz chcą doprowadzić do eksterminacji białej rasy. Mordując biskupów na Synodzie, będą przekonani, że zniszczą Kościół. Rozpoczną się walki w całej Europie. Niektórzy islamiści będą chcieli walczyć na terenie USA i obu Ameryk. Użyta będzie w wielu miejscach broń masowego rażenia. W rejonach użycia tej broni ginąć będą prawie wszyscy ludzie. Większości z nich zagraża jezioro ognia i siarki.

Nic już nie powstrzyma nadchodzących wydarzeń, można je jedynie złagodzić. Polsko, Polsko, Zbyt mało podejmujecie wysiłków o poprawienie swojej doli. Nazbyt mało was modli się na Świętym Różańcu. Miasta polskie, które mają na swoim sumieniu najwięcej grzechów, najbardziej mogą spłynąć krwią! Zapłonąć może wiele polskich miast. Może dojść do tego, że i w Polsce muzułmanie będą mordować ludzi. Do granic Polski zbliża się wiele milionów niszczycieli w ludzkiej skórze.
Od lat wołam, abyście się przygotowali. Już niedługo zapanuje wielki głód, opustoszeją wszystkie sklepy. W tym czasie nikt nic nie będzie w stanie kupić. Szaleć będą bandy okradające ludzi z ich dóbr i żywności. Jest jeszcze ratunek, jest jeszcze szansa, by było inaczej. Siła i ratunek jest w płynącej z serca modlitwie i pokucie. Jeśli usłuchacie, wyślę Moich Aniołów, aby stanęli w waszej obronie. Pozwolę Mojej Mamie, aby uczyniła niedługo wielki cud. Spowoduje on, że wiele osób się nawróci, zwłaszcza spośród muzułmanów.

(…) Oto na waszych oczach wypełnia się Apokalipsa Św. Jana Apostoła. Oczyszczę Mój Kościół i Sam Go poprowadzę. Na pewien, ale niedługi czas pojawią się ludzie, którzy są pod wpływem ducha Antychrysta. Ten, kto jest wierny Bogu, ten, kto się modli i czyni ofiary, nie podda mu się. Już niedługo Antychryst wkroczy na arenę dziejów, pozornie uspakajając wielkie konflikty, jako „dobroczyńca”.

W tym czasie wprowadzi on oznaczanie ludzi jego znamieniem. Człowiek, który dobrowolnie podda się biorąc znamię bestii, na wieki zatraci swoją duszę.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 07 paź 2015, 14:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
Uchodźcy czy najeźdźcy?
(co mówią o tym proroctwa)


„Sprawiedliwość Boża dopuściła, że do głosu doszły demony, posługując się swoimi ludźmi. Z ich rąk zginie wielu ludzi na całym świecie, zwłaszcza w zdeprawowanej, grzesznej Europie. Islam szykuje uderzenie w wielu strategicznych miejscach. Kto może i zdoła, niechaj się modli, zwłaszcza na Różańcu Świętym, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.” 25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695

„Teraz zaczną się duże zamieszki w krajach, gdzie są niewierni. Oni przybyli, aby Moje dzieci prześladować i zabijać. Ale, jak mówiłem, kto będzie chciał naruszyć granice Polski, ten będzie z wielką Moją Mocą ukarany. Niemcy teraz będą ukarane jak nigdy dotąd i ich potęga runie i legnie w gruzach. Ty, Polsko, nie lękaj się, bo wasze granice strzegą Aniołowie z Nieba i większośc Polski ocaleje, jednak nie cała.” 18.09.2015

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Odpowiedź na to pytanie zdaje się być oczywistą dla każdego normalnego myślącego człowieka. Gdyby jednak ktoś miał jakieś wątpliwości, może sobie obejrzeć chociażby to zakazane na YouTube wideo albo posurfować na przykład po stronach patriotycznych , gdzie jest sporo niecenzurowanej informacji na ten gorący temat. Ale chyba nikt już nie ma złudzeń, kim naprawdę są te „biedaki”. Inna sprawa, jak ich kto traktuje. Niedawno po całej Europie przeszła fala manifestacji „za” (głównie na Zachodzie) i „przeciw” (przeważnie na Wschodzie) przyjęciu tzw. „uchodźców”. Na zdjęciach BBC (a więc dość obiektywnych) z tych manifestacji dobrze widać, jakie grupy społeczne zajmują jakie stanowisko w tej sprawie. Na pierwszym zdjęciu widać twarze normalnych zwykłych ludzi, rodowitych Europejczyków. Na drugim – „piątą kolumnę”, która, naturalnie, wita i czeka na przybycie „głównych sił”. Na trzecim – zdrajców swoich narodów (no chyba że też są patriotami, ale jakiejś innej nacji lub wyznawcami innej religii), których, niestety nie brakuje, zwłaszcza wśród tzw. „elit”, i którzy to wszystko zaplanowali i zorganizowali.

Jednym słowem, sytuacja na dzień dzisiejszy jest dość jasna. Ale co czeka nas w najbliższej przyszłości? Według planów Merkel i Tuska same Niemcy mają przyjąć jeszcze 800 tysięcy „uchodźców”, zaś Polsce narzucić od 100 do 200 tysięcy. Kopacz próbowała się bronić, ale Tusk ją przekonał. ISIS zaś planuje, według węgierskiego MSZ (a dokładniej ich wywiadu), przerzucić do Europy aż 35 milionów. W jakim celu – „Zdepczemy Europę!” – takie przesłanie do imigrantów skierował imam w meczecie Al-Aksa (Przemówienie zostało wygłoszone 11 września 2015 r., w rocznicę terrorystycznych zamachów na World Trade Center w Nowym Jorku.) Zresztą oni tego nawet nie ukrywają. Ale plany nie zawsze udaje się wcielić w życie, nawet silnym mocarstwom. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie, na przykład, dobrze ilustrują tę tezę. Pozostaje więc badać proroctwa i zaufać zdrowemu rozsądkowi.

Jeżeli chodzi o plany, to trzeba brać pod uwagę, że każda siła i grupa ma własny. Szatan ma zamiar rozpętać światowy konflikt muzułmańsko-„chrześcijański”, żeby zginęło w nim jak najwięcej ludzi z obu stron. Cudzysłowu użyłem, bo w Europie chrześcijaństwo (Kościół) tak naprawdę zostało już praktycznie zniszczone „od wewnątrz” przez tzw. masonerię kościelną, która opanowała hierarchię (to samo, ale z mniejszym powodzeniem, próbują zrobić w Polsce). Plan ten jest realizowany od lat, z tym, że póki Europa i USA rabowały Afrykę i bombardowały Bliski Wschód, nikogo to nie obchodziło. Kiedy zaś wkurzone (często pozbawione swoich środowisk życia) Afrykańczycy i Arabowie, zwabieni „europejskim rajem”, skierowani przez ISIS i opłaceni przez USA tłumnie ruszyli na podbój Europy, no to wszyscy zabili na alarm. Na szczęście, według „ Ruskiego Anioła ” (wiele proroctw którego już się spełniło), Pan Bóg nie dopuści do realizacji tego planu. Przynajmniej – na tak dużą skalę, bo w mniejszej konflikt ten już dawno trwa i z pewnością islamiści jeszcze dużo narozrabiają, także w Europie i, niestety, w Polsce, o czym dowiadujemy się od innych wiarygodnych współczesnych proroków i początek czego właśnie oglądamy na własne oczy.

Sami islamiści na czele z ISIS (ale także Turcją, Iranem i Arabią Saudyjską) planują, oczywiście, podbicie Europy, Ameryki i całego świata. „Już 2 lata temu, 2 hiszpańskich dziennikarzy dało się „zwerbować” w szeregi ISIS. Po powrocie to oni pierwsi ujawnili, ze terroryści z ISIS, mają właśnie taki plan, żeby przedostać się do Europy jako uchodźcy i już na miejscu tworzyć nowe komórki i werbować kolejnych członków. Powiedzieli też, że dotychczasowe zamachy mają tylko funkcję propagandową. Prawdziwa wojna zacznie się dopiero kiedy będą mieli wystarczająca ilość „uśpionych” ludzi w Europie, a wtedy atak będzie masowy” (stąd te zaplanowane 35 milionów). I właśnie zaczęli tę armię przerzucać. Dlaczego właśnie do Niemiec? Nie tylko po łatwy azyl i wysokie zasiłki (chociaż i po to też). Słusznie bowiem uważają, że opanowując centralny i najsilniejszy kraj w Europie, łatwo opanują resztę. Decydujący atak, jak przyznał się w rozmowie z św. Janem Pawłem II Ali Agca, jest wyznaczony na 13 maja 2017 roku , dokładnie na stulecie Objawień w Fatimie. Uważają oni bowiem, że właśnie Fatima – córka Mahometa i jedna z nielicznych kobiet, którą oni szanują – tam się objawiła i zapowiedziała ich zwycięstwo. Tym bardziej że ktoś, mający dostęp do sejfów Watykanu, zapoznał ich z treścią ostatniej części Trzeciej Tajemnicy, o której większość chrześcijan nawet nie słyszała i która głosi o zepsuciu na końcu czasów na samej górze Kościoła (a więc pozbawienia go Bożej ochrony).

Właśnie z tego powodu zamach na JP II w 1981 r. został organizowany też na 13 maja dokładnie o godz. 17 min 17, czasie pierwszego Objawienia w Fatimie. Inna sprawa, że dlatego, żeby tak dokładnie to zaplanować i zrealizować, potrzeba było wsparcia logistycznego nie tylko wschodnich bezpiek (GRU, Stasi, SB), ale również kogoś bardzo bliskiego Papieżowi. Kogoś, kto nie tylko mógł podawać informację o jego planach, ale i sam brał czynny udział w opracowaniu jego planów. Kiedy Ali Agca po raz pierwszy to ujawnił, pomyślałem, że kłamie (albo chce kogoś ukryć, albo kogoś wrobić). Ale po dłuższym przemyśleniu zrozumiałem, że mówi prawdę. Nie trudno nawet zgadnąć, kim był ten Judasz („przydzielony” przez SB, jak oni zwykle robili z każdym mniej więcej liczącym się lub nawet tylko „perspektywicznym” działaczem politycznym i/lub religijnym.) Tym bardziej że on nadal kontynuuje swoją wrogą wobec Kościołowi działalność prawie otwarcie.

Ale Pan Bóg nie zezwolił wtedy na zabójstwo swojego wiernego (a więc i chronionego przez Niego) sługi. Pozwolił tylko na ranienie, wskutek czego JP II zainteresował się Fatimą a nawet nieco z tych Tajemnic ujawnił światu. Zresztą musiał też i zapłacić za swoją przyjaźń z Islamem i poznać prawdziwą cenę takiej przyjaźni. Jak obecnie – Europa. Ale Pan Bóg i tym razem dopuści tylko do rany, ale nie do śmierci Europy, nawet mu niewiernej. W jaki sposób? Tylko Jemu wiadomy, ale, prawdopodobnie, poprzez Wielkie Ostrzeżenie, które ma się odbyć według niedawnych wyliczeń , akurat przed zaplanowanym atakiem (mniej więcej koniec kwietnia 2017). W rezultacie jedni z tych wojowników się nawrócą, drudzy – najbardziej zatwardziali – umrą zaraz po Ostrzeżeniu. A wtedy zapanuje względny pokój: „cisza jakby na pół godziny” (Ap 8,1) , czy „pół czasu” Daniela (Dn 12) – na 21 miesiąc. Niestety, wielu znów odstąpi, jak napisano w Biblii: „Jak pies do wymiotów powraca, tak głupi powtarza szaleństwa. ” (Prz 26, 11) i jak przepowiadają współcześni prorocy. Wielu islamistów też, ale zaatakują, według proroctw, podczas kataklizmów , wykorzystując powstały chaos. Bóg Ojciec już zaczął uprzedzać muzułmanów. Upadek dźwigu na meczet w Mekce : „ Z niektórych obrazów dotychczas krążących w sieciach społecznościowych wynika, że piorun uderzył w dźwig tuż przed upadkiem. Inni wskazują na makabryczny zbieg okoliczności iż ta tragedia wydarzyła się w 14. rocznicę 11 września (zamachu na WTC). Pamiętacie, jak oni się radowali 11 września 2001? – „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. ” (Łk 6, 25b) Następnie – tragedia w Mekce ( ponad 700 osób zadeptanych przez tłum )

Masoni też wcale nie są zainteresowani ustanowieniem Kalifatów i szariatu. Nie chcą ich „zawiniętych” kobiet i „moralności”. Chcą raczej wręcz przeciwnego. Chcą wykorzystać ich, po pierwsze, dla likwidacji jak największej liczby ludzi (także samych muzułmanów). Po drugie, tak zastraszyć Europejczyków (i nie tylko), żeby się zgodzili na „zbawienną” dyktaturę. Ich dyktaturę, łącznie z obowiązkowym czipowaniem – „znamieniem Bestii ” (Ap 13, 16-17). Dyktaturę Antychrysta. A to proroctwa akurat przewidują , jak i zdrowy rozsądek dopuszcza. Tym bardziej nie życzą sobie zwycięstwa Islamu kierujący masonerią Żydzi, bo wtedy ci ich zgładzą jako pierwszych. A i tak czeka ich nowy holocaust („Kto kopie dół - weń wpada” Prz 26, 27a) . Zginą spośród nich, według proroctw, wszyscy, którzy się nie nawrócą.

„Już masoneria i iluminaci zaczęli realizację planu fizycznej eksterminacji kościoła, rękami muzułmanów. Wyjałowieni z wiary ludzie nie wiedzą, co czynić, bo to czym żyli, na czym polegali na ich oczach przestaje mieć znaczenie. Już teraz są wydawane rozkazy przez islamskich dowódców, mówiące o tym kto, gdzie i kiedy ma mordować. Dowódcy wojskowi państw zachodu nie przewidzieli możliwości ukrywania się za cywilami, jako żywymi tarczami. Kobiety, które grzeszyły, które niszczyły życie, które zabijały w swoich łonach, teraz same są gwałcone i brutalnie zabijane. Sprawiedliwość Boża daje im ostatnią szansę, aby chociaż kończąc życie, mogły się nawrócić i uniknąć wiecznego potępienia. Niewiele z nich korzysta z danej im ostatniej łaski. Odrzucając Bożą Miłość, Bożą Łaskę same skazują się na wieczne potępienie. Do grona ich dołącza większość mężczyzn. Wołam do was o Moje dzieci Boże, zanim się to dokona, wołam i proszę, nawróćcie się! Pokutujcie! Włochy, Francja, Hiszpania, Niemcy, spłyną krwią. Żydzi Hazarscy pragną, aby to oni sami byli jedynymi białymi ludźmi na świecie, dlatego teraz chcą doprowadzić do eksterminacji białej rasy. Mordując biskupów na Synodzie, będą przekonani, że zniszczą Kościół. Rozpoczną się walki w całej Europie. Niektórzy islamiści będą chcieli walczyć na terenie USA i obu Ameryk. Użyta będzie w wielu miejscach broń masowego rażenia. W rejonach użycia tej broni ginąć będą prawie wszyscy ludzie. Większości z nich zagraża jezioro ognia i siarki. Nic już nie powstrzyma nadchodzących wydarzeń, można je jedynie złagodzić.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Rosja zaś chce, żeby muzułmanie zniszczyli Europę, a oni by wtedy przyszli jako „oswobodziciele”. Tj. zrealizować do końca plan Stalina, który marzył o „oswobodzeniu” całej Europy (a nie tylko Wschodniej) od Hitlera. Któremu dlatego sam pomógł przejąć władzę, kiedy zabronił niemieckim komunistom utworzyć koalicję z socjalistami. Ale wtedy ten plan do końca się nie udał. Nie uda się do końca i teraz. Chociaż, według proroctw, armia rosyjska znów wkroczy do Europy (nie przez Polskę) i właśnie ona zniszczy Niemcy i Czechy, zaś Francja im się nie podda i odbije najazd. Ale Niemcy napadną jako pierwsi (na Kaliningrad i Polskę, po tymczasowej porażce Rosji, kiedy Chiny zajmą całą Syberię do Uralu). Oni już teraz się przygotowują do wojny z Rosją, dlatego zamierzają nawet brać do Bundeswera migrantów. Na razie zaś Bundeswera wychodzi z koszar, aby zrobić miejsce dla ludów islamu . „W zwolnionych przez wojsko koszarach zostanie zakwaterowanych 700 młodych mężczyzn, którzy wyemigrowali z Afryki i Bliskiego Wschodu. Grenadierzy pancerni będą zimować pod namiotami,” ale bliżej do wschodnich granic (pod dobrym pretekstem wychodzą na bojowe pozycje). Technikę (czołgi Leopard 2) i broń zabierają, oczywiście, ze sobą. Ale „magazyny z bronią i amunicją zostają w zasięgu ręki „uchodźców” (może te młode „byki” będą szkolone i zbrojone w Niemczech, a następnie rozsyłani od 2016 do krajów członkowskich wg kwot, które dany kraj ma przyjąć”) . Ciekawe, że Leopardy zajmują pozycję na dawnym radzieckim poligonie pod Magdeburgiem, skąd właśnie miały ruszyć w 1985 r. na Europę Zachodnią radzieckie czołgi T-80. Ale po tym, jak nasz Papież JP II wraz z niektórymi hierarchami poświęcił Rosję NMP (choć i nie zupełnie tak, jak Ona o to prosiła), niektóre ważne radzieckie strategiczne obiekty wojskowe uległy poważnej awarii (m.in. 17 maja 1984 w Siewieromorsku - głównej bazie Floty Północnej rosyjskiej marynarki wojennej), co pokrzyżowało ambitne plany „jastrzębi” na czele z Andropowym. Teraz zaś „jastrzębie” na czele z Szojgu i Putinem planują jednak sfinalizować to, co się nie udało ani Stalinowi, ani Andropowi. Ale na szczęście im też się do końca nie uda. („To jest mowa o planach tych na usługach piekła . Ale gdy do tego dołoży się plany Boga, to wyłoni się obraz zupełnie inny. Zostaną wprowadzone dodatkowe dane i wykres wyjdzie zupełnie inny. Bądźmy dobrej myśli ...”)

Dlatego nie wierzę w „proroctwa”, według których Islam zapanuje w całej Europie, a tym bardziej, że nawet Polska będzie miała „Islamskiego dyktatora”. Według proroctw, którym ufam, będzie trochę inaczej. Ale ponieważ nie ma możliwości udowodnić, które proroctwa są prawdziwe, a które – są tylko czyimiś życzeniami, pozostaje posługiwać się zdrowym rozsądkiem. Ten zaś ostatni nie pozwala dopuścić, że Niemcy, Francuzi, Polacy i cała reszta Europejczyków będą ot tak bezczynnie siedzieć i czekać, aż islamiści poobcinają im głowy i zabiorą im kobiety, domy i ziemie tylko dlatego, że tak im kazała ich „demokratyczna władza”. Niemieccy neonaziści już nie czekają (Der Spiegel: „Schroniska dla uchodźców płoną, atakowani są pomagający imigrantom wolontariusze i policjanci, w Niemczech niemal każdego dnia wydarzają się wrogie cudzoziemcom akty przemocy”). Wczoraj w Londynie zapłonął największy w Europie meczet . Nawet w takiej „tolerancyjnej i przyjaznej” Szwecji dwa tygodnia temu trwały zamieszki i starcia „zamaskowanych młodych ludzi” z policją na przedmieściach Sztokholmu. I to – dopiero początek, ponieważ lada chwila Niemcy wyrzucą „chadeków” ze starą NRD-owską komsomołką i agentką Moskwy Merkel na czele a wybiorą neonazistów. A takie nastroje charakterystyczne są również dla Francji oraz dla całej Europy. Dawno znałem proroctwo o tym, że neonaziści znów dojdą do władzy, ale nie rozumiałem, niby dlaczego Niemcy miałyby zamienić „komfortową” wolność i demokrację na „twardą” dyktaturę? Teraz już rozumiem: jako mniejsze od realnego zagrożenia islamizacją zło. Podobnie jak pierwszy raz woleli „rodzimych patriotów” od realnie zagrażającej „żydokomuny”. Dobrze wiedzieli bowiem, jak władzę w Rosji zagarnęli Żydzi (a raczej Chazarze), bezlitośnie likwidując „tubylców”. Postanowili więc zlikwidować Żydów sami, a nie czekać, aż ci ich zlikwidują. Czemu tym razem miało by być inaczej?

Najbardziej, według proroctw, mają ucierpieć od islamu Włochy i Watykan. „Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach (na pontonach!), ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne” – mówił przed ponad trzydziestoma laty o swojej wizji, franciszkanin o. Klimuszko. Nic dziwnego. Przyszedł bowiem czas na sprawiedliwość historyczną. Wieki flirtowania Stolicy Apostolskiej z Islamem muszą wreszcie przynieść zasłużone owoce. Nie tak dawno została odnaleziona tajna umowa pomiędzy Rzymem a Turkami (średniowieczny odpowiednik Paktu Ribbentrop-Mołotow, który również nie zatrzymał agresora). Rzymowi chodziło o osłabienie „konkurentów” – Prawosławnych Greków. W ramach tego „paktu” najpierw Krzyżacy podczas IV wyprawy krzyżowej w 1204 r zdobyli i złupili Konstantynopol, po czym on już nigdy nie zdążył się podnieść, zaś później, w roku 1453, zajęli go Turcy (trzymają go do dziś pod nazwą „Stambuł (tur. İstanbul)”). A teraz, według proroctw (zarówno katolickich jak i prawosławnych) Konstantynopol znów powróci do Greków na zawsze, zaś Watykan (wraz z Rzymem) na zawsze będzie zatopiony. Islamscy wojownicy, według naocznych świadków, już teraz zajęli pozycję dookoła Watykanu i tylko czekają na rozkaz do ataku. Służby bezpieczeństwa, oczywiście, patrzą na to „przez palce” (jak kiedyś w Nowym Jorku i Bostonie). „ Na najbliższym Synodzie biskupów masoneria kościelna i iluminaci będą chcieli wprowadzić wiele niekorzystnych zmian w Moim Kościele. W czasie trwania obrad Synodu będą chciały uderzyć na Watykan siły Islamu. Chcą oni dokonać rzezi na wszystkich obecnych w Watykanie kardynałach i biskupach. Na waszych oczach może zrealizować się przepowiednia z przed 80 lat, która mówi, że zginie większość biskupów i kardynałów, a biskup w białej sutannie uciekać będzie po trupach kardynałów (Benedykt XVI?). Módlcie się, aby złagodzić te wszystkie wydarzenia, aby wyprosić umierającym biskupom i kardynałom łaskę zbawienia. Sąd nad nimi będzie zewszechmiar sprawiedliwy. Módlcie się o ich nawrócenie, by jak najwięcej z nich uratować od piekła, nawet w ostatniej chwili.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Nawet gdyby się udało nie wpuścić do Polski nowych islamistów, i tak mamy już na miejscu dość sporą grupę „rodzimych”, dobrze ustawionych i zorganizowanych. Finansowanych przez państwo z naszych podatków („centra kulturowe”). A nawet wprost przez zwykłych obywateli (kiedy ktoś kupuje kebaba lub niektóre inne towary, bo mają dobre zaplecze biznesowe). Mających sporo „nawróconych” Polaków, np. Radosław Sikorski (Krzysztof „Sula” Baranowski: Minister jest muzułmaninem, ma na imię Rahim, to wiem od Talibów z Afganistanu.) Wspieranych przez niektóre partie polityczne (SLD, Palikot i anarchiści) oraz grupy społeczne (feministki i homoseksualiści). To akurat logiczne – po ewentualnym ustawieniu szariatu jedne zostaną w pierwszej kolejności zgwałcone, zaś drudzy – jako pierwsi ścięci, i wszystkie media liberalne będą po nich lamentować, podczas gdy milczą o codzienne mordowanych chrześcijanach (ściętych, ukrzyżowanych, rozstrzeliwanych) – bo przecież oni, jako męczennicy, trafiają prosto do raju, podczas gdy ci – do miejsc o wiele mniej przyjemnych. W Orędziach Żywego Płomienia jest sporo o rozruchach, które mogą narobić w Polsce muzułmanie (w ramach dopuszczonego przed Boga tzw. „oczyszczenia przygotowującego”). Wcześniej temu nie dowierzałem: skąd by się oni tu wzięli? Teraz już wiem, ale mam nadzieję, że proroctwa te – „warunkowe” – o ile się Polacy nie nawrócą. Pierwszy bowiem krok już zrobiony – został wybrany odpowiedni Prezydent. Kolejny – wybrać odpowiedni rząd i następny – Intronizować Chrystusa Króla Polski . A wtedy już On Sam nas będzie bronić, jako swoich podwładnych.

„Polsko, Polsko, Zbyt mało podejmujecie wysiłków o poprawienie swojej doli. Nazbyt mało was modli się na Świętym Różańcu. Miasta polskie, które mają na swoim sumieniu najwięcej grzechów, najbardziej mogą spłynąć krwią! Zapłonąć może wiele polskich miast. Może dojść do tego, że i w Polsce muzułmanie będą mordować ludzi. Do granic Polski zbliża się wiele milionów niszczycieli w ludzkiej skórze. Od lat wołam, abyście się przygotowali. Już niedługo zapanuje wielki głód, opustoszeją wszystkie sklepy. W tym czasie nikt nic nie będzie w stanie kupić. Szaleć będą bandy okradające ludzi z ich dóbr i żywności. Jest jeszcze ratunek, jest jeszcze szansa, by było inaczej. Siła i ratunek jest w płynącej z serca modlitwie i pokucie. Jeśli usłuchacie, wyślę Moich Aniołów, aby stanęli w waszej obronie. Pozwolę Mojej Mamie, aby uczyniła niedługo wielki cud. Spowoduje on, że wiele osób się nawróci, zwłaszcza spośród muzułmanów. Po wydarzeniach pozwolę podnieść się Polsce duchowo i gospodarczo. Odzyskawszy siły, pomagajcie innym ludziom, także z innych narodów. Wielu spośród pysznych kapłanów i biskupów zginie.” (25 wrzesień 2015r. Przekaz nr 695)

Niektórzy mogą powiedzieć, że przecież nie wszyscy muzułmanie są źli. Owszem, nie wszyscy są źli, ale prawie każdy z nich „będzie dobry” na sposób, jaki każe im Koran i rozkaże imam. Diametralnie przeciwny od naszych, chrześcijańskich a nawet po prostu europejskich pojęć. Parę razy sam byłem świadkiem, jak oni mogą się przeobrażać w zależności od sytuacji w niedostępny dla naszej mentalności sposób. Ale jako przykład podam takie „szczere” świadectwo: „Kilka lat temu ukończyłem studia w Londynie , gdzie poznałem wielu muzułmanów. Jeden z moich znajomych na studiach pochodził z Iranu. Pewnego razu powiedział mi, że teraz się przyjaźnimy, ale gdy tylko jego Imam powie żeby mnie zabić, to on mnie zabije. I ostatnia sentencja, radzę każdemu wpisać w Google ”trzy etapy dżihadu” wtedy zrozumie, jak z takiego niewinnego islamskiego imigranta z czasem budzi się bestia. Oni mają to we krwi.” Tj. dokładnie, jak uczy ich tego Koran: „Muzułmanie nie powinni mieć przyjaciół spoza wiary, chyba że dla własnej ochrony. Są chwile gdy muzułmanie mogą się wydawać przyjacielscy w stosunku do innowierców ale nie powinni tak naprawdę czuć”. (Koran 3 : 28) . „Każdy muzułmanin to potencjalny terrorysta“ - mówi były muzułmanin. Był kiedyś w USA taki inteligentny, kulturalny (grał na skrzypcach, czytał Puszkina i Dostojewskiego w oryginale) azylant (cała rodzina uciekła od wojny). Miał na imię Tamerlan Carnajew. A „nagle” podłożył bombę na finiszu Bostońskiego maratonu (bo sam był jeszcze i sportowcem). Może Rosyjskim służbom (które z pewnością też za tym stały) właśnie o to chodziło – uświadomić Amerykanom, kogo oni bronią, przyjmują i karmią. Nie dałoby się namówić do tego katolika, prawosławnego, protestanta, buddystę lub hindusa. Ale muzułmanina – bez żadnego problemu. No gdyby zrobił to choćby w Rosji, która im naszkodziła. Albo pojechał walczyć z uzbrojonymi jankesami do Talibów do Afganistanu. Ale zabijać nic mu nie winnych cywili, dzieci, w kraju, który mu wszystko dał za darmo? Nam chyba nigdy tego nie zrozumieć, ale trzeba się liczyć z taką ich mentalnością i być w gotowości.

A ponieważ zagrożenie jest jednak zupełnie realne, nie możemy bezczynnie czekać, że Pan Bóg wszystko za nas załatwi. Trzeba aktywnie się przygotować do chyba już nieuniknionego niebezpieczeństwa. Po pierwsze, zmienić rząd na patriotyczny w nadchodzących wyborach. Po drugie, zmusić ich do realnego wypełnienia swoich obietnic i naprawienia „błędów” (bo tak naprawdę celowych szkodliwych dla Polski działań) poprzedniego – obecnego – rządu PO-PSL. Odrodzić zdradzoną przez PO Grupę Wyszehradzką. Co więcej, utworzyć szerszą „antyimigracyjną” (a dokładniej – antyislamską) koalicję międzynarodową (z Rumunią, Słowenią, Chorwacją oraz Krajami Nadbałtyckimi). Nawet wyjść z UE, jak będzie trzeba wybierać. I tak UE wkrótce się rozpadnie, zaś nowe Imperium powstanie, według przepowiedni, właśnie na tych terenach (plus Ukraina i Białoruś) na czele z Polską (tj. „Polska od morza do morza”). I właśnie przeciwko temu – przewodnictwu Polski – opierają się nasi sąsiedzi. Ale w zaistniałej sytuacji raczej „nastąpią na gardło” własnej „dumie narodowej” niż będą czekać, aż dżihadyści im poderżną własne gardła.

A przede wszystkim natychmiast wysłać wojsko, straż graniczną i policję na pomoc Węgrom i Chorwatom. Pomóc realnie opanować sytuację i na miejscu samym się nauczyć. Jeżeli Polacy brali czynny udział w niepotrzebnych nam misjach w Afganistanie i Iraku, dlaczego by nie wesprzeć zbrojnie naszych sąsiadów? Co więcej, wzmocnić własne wschodnie granice, bo lada chwila właśnie tam runie ten trochę zatrzymany na południu potop (chociaż już teraz nasilił się tam ruch migrantów z Kaukazu). A dlatego nie tylko przywrócić niedawno odebraną strażnikom długą broń, ale uzbroić (i odpowiednio doszkolić) ich jeszcze lepiej oraz rozlokować w pobliżu jednostki wojskowe. I wesprzeć ich odpowiednią prawną bazą, żeby nie wahali się użyć broni w razie potrzeby broniąc naszych granic. Już same te przygotowania mogą trochę ochłodzić nadgorliwość tych wojowników.

W ideale było by uzbroić cały naród. Broń – to atrybut prawdziwie wolnego człowieka, jak było to uważano przez wieki i jak słusznie nadal uważają Amerykanie. Przynajmniej pozwolić uzbroić się tym, kto tego chce. Argument, że skorzystają z tego przestępcy i wariaci, nie jest poważny: przestępcy broń już mają, zaś wariaci „z powodzeniem” wykorzystują siekiery a nawet samoloty. Ale na takie rozwiązanie chyba trudno będzie namówić nawet rząd „patriotyczny” (bo naród stanie się „zbyt” silny i niezależny, co żadnym siłom politycznym nie jest na rękę). Istnieje jednak inne, mniej „niebezpieczne” rozwiązanie, które z powodzeniem przetestowano w Rosji, na Ukrainie, Donbasie i w Naddniestrze. Coś w rodzaju „nac-gwardii” („kozaków”, „opołczeńców”, „batalionów”). Takie jednostki paramilitarne, jak wynika z doświadczenia, świetnie sobie radzą w miejskich warunkach (na polu już trochę gorzej), zwłaszcza przy wsparciu wojska. Tj. na co dzień cywile (a więc nie trzeba ich „wyjmować” z gospodarki i stale utrzymywać na koszt państwa, jak wojsko), ale odpowiednio wyszkoleni, organizowani i gotowi w każdej chwili wziąć łatwo dostępną dla nich broń i wkroczyć do akcji. Zacząć można od już istniejącej Ochotniczej Straży Pożarnej. Organizatorami i dowódcami takich „jednostek” mogą być doświadczeni emerytowani wojskowi (tak naprawdę mężczyźni w sile wieku), którzy pewnie się nudzą na swojej za wczesnej emeryturze. Nawet nie trzeba im za to płacić – i tak mają dobre emerytury, o których „garbusy” mogą tylko pomarzyć. Niech zrobią coś pożytecznego dla swojego kraju, który znajduje się w niebezpieczeństwie (również ich dzieci i wnuki ).

Oczywiście że trzeba porządnie uzbroić w długą broń (żeby nie było jak w Magdalence – z pistolecikami przeciw „kałasznikowom”) i doszkolić wszystkich tych licznych „gabinetowych siłowików” (policję, straż miejską oraz graniczną – „wewnętrzną”). Istnieje co prawda możliwość, że ta uzbrojona „armia” będzie użyta przeciwko własnemu narodowi (proroctwa tego nie wykluczają), ale właśnie dlatego trzeba wybrać odpowiednich ludzi i zmusić ich do pracy w interesach Polski i narodu, a nie urzędasów, masonów, obcego kapitału i własnych, jak to ma miejsce obecnie. Nie będzie to łatwe, ale z deklarującymi się jako patrioci – możliwe. Ale na razie (do wyborów) starczy z nich samych „prawidłowych słów”, żeby wyrzucić tych, którzy nawet mówić „prawidłowo” nie potrafią. I to akurat dobrze, bo tracą resztki elektoratu.

Ostatnia uwaga: w sztuce wojennej jest bardzo ważna zasada – nigdy nie można lekceważyć przeciwnika. Ale również nie można go i przeceniać, nawet kiedy siły na pozór nierówne. Tj. każdego potencjalnego przeciwnika trzeba szanować (nawet słabszego), ale się go nie lękać (nawet silniejszego). Ostatnie wydarzenia na Ukrainie dobrze to ilustrują. Krym Rosja potraktowała bardzo poważnie – i wygrała. Ukraina zaś wydała jej się „łatwym łupem” ze względu na panujący tam chaos i rozpad armii. Nawet Zachód już gotów był „spisać ją na straty” (przynajmniej Ukrainę Wschodnią). Ale oni się nie poddali, i nie zamierzają. Czym wszystkim dają dobry przykład, jak trzeba bronić swojej ojczyzny nie licząc na nic. Zresztą ludność Donbasu też skutecznie broni swoje ziemie „przed banderowcami”, jak oni to postrzegają. Nie bez pomocy ze strony Rosji, oczywiście, ale dają sobie radę. Tak samo nie można lekceważyć islamistów, ale nie trzeba i panikować. Po prostu spokojnie się przygotowywać do każdego możliwego typu wojny: konwencjonalnej, partyzanckiej oraz hybrydowej. I nie myśleć, że my „nie mamy realnych wrogów” i dlatego niszczyć armię. Ukraina też tak kiedyś (na pozór słusznie) myślała. Dlatego właśnie prozachodni Juszczenko zaczął (a nie prorosyjski Janukowicz, który tylko zakończył) rozwalać armię pod pretekstem jej „reorganizacji” (tak samo jak w „demokratycznej” Polsce i na początku w poradzieckiej Rosji). Jak mówi rzymskie przysłowie: „Si vis pacem, para bellum (chcesz pokoju, gotuj się do wojny)”.

Michał Sybirak



http://urbietorbi-apokalipsa.net/pl/bl/ ... wazja.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 15 paź 2015, 07:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30793
Fatima i nieuchronność kary Bożej

Rozważając teologię historii, tak mocno zapomnianą w dzisiejszym świecie, dochodzimy do wniosku, iż w dziejach państw i narodów istnieje jedna bardzo pewna zasada – jeśli narody grzeszą, spotyka je zasłużona kara. Najczęściej objawiają się one poprzez wielkie katastrofy, co uzmysławia nam także orędzie z Fatimy.

Każdy, kto choć trochę zna historię potwierdzi, że największe i najgłośniejsze katastrofy zbierają się nad tymi, którzy mają być ukarani wcześniej, i wiszą nad nimi jakiś czas, niczym ciemne chmury. Zjawisko to pozostaje generalną zasadą tego typu okropnych wydarzeń.

Wszelkie kataklizmy które nas spotkały, począwszy od Potopu, poprzez upadek Jerozolimy, wschodnich i zachodnich imperiów, a w końcu protestantyzm, Rewolucja Francuska i rosyjska rewolucja komunistyczna wzbierały bardzo długo, pozostawały zawieszone nad narodami. Ludzie – w tym także rządzący – nie dostrzegają zwykle niebezpieczeństwa.

Ale to nie wszystko. Z punktu widzenia historyka owe katastrofy wyglądają, jakby zostały chwilowo wstrzymane. Co więcej, im dłużej trwa ów stan „zawieszenia katastrofy”, tym bardziej bolesną karą okazuje się ona być. Jaki jest z tego wniosek dla nas? Otóż opóźnienie kary nie oznacza, że została ona anulowana, że jesteśmy bezpieczni, że katastrofa nie nadciągnie – wręcz przeciwnie! Kiedy już nastąpi, będzie straszna. Im dłużej narody grzeszą bezkarnie, tym surowiej są później karane. Warto przypatrzyć się historii – zasada ta naprawdę jest bardzo prosta do zauważenia.

Możemy być więc pewni, że kara zapowiedziana przez Matkę Bożą w 1917 roku w Fatmie w końcu nastąpi. Była ona zapowiedziana nie tylko w Orędziu Fatimskim – wynika także (a może przede wszystkim) właśnie z teologii dziejów.

Matka Boża powiedziała do dzieci w Fatmie w 1917 r.:
Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego.

Plinio Correa de Oliveira

http://www.pch24.pl/fatima-i-nieuchronn ... 738,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 30 lis 2015, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2015/07/2 ... ka-1948-r/

Wizja Teresy Neumann z 15 października 1948 r.
Posted by Marucha w dniu 2015-07-29 (środa)

Obrazek

/Stephen Lassare – Odkryte sekrety przyszłości, Wyd. Adam, Warszawa 1992/

„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać.
Na dwa dni przed 15 października 1948 r. ukazał mi się prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. Święci ci są patronami i opiekunami Zakonu Karmelitów. Prorok Eliasz dał mi wyraźne polecenie pisania: „Posłuchaj Izraelu, to do ciebie mówi Pan. Posłuchajcie ostrzeżenia, bracia moi.
Pan bowiem zdjął pieczęć milczenia z warg moich i włożył słowa swoje w usta moje. Pierwsze z tych snów jest do ciebie, Izraelu. Pan dał przez Eliasza polecenie, abym w imieniu Jego odezwała się do ciebie. Posłuchaj, Izraelu, nie zatwardzaj serca swego, albowiem mówi tobie Pan. Było milczenie przed tobą na długie lata. O, plemię niewdzięczne, któreś zabijało proroków i ukrzyżowało Syna samego Boga! Skoroście Syna Bożego słuchać nie chcieli, ani Apostołów Jego, któż miał do was przemówić? Abyście nie byli już jako wygnańcy i bezdomni pośród narodów świata, dano wam wrócić na skrawek tej ziemi, którą krew Zbawiciela uświęciła i powstało państwo Izrael. Wasze stopy tułacze dotknęły Ziemi Świętej, w której jest błogosławieństwo. Obyście pojęli łaskę i znaleźli wiarę w miłości, pamiętali o Piśmie Świętym i o prorokach, a nie zatwardzali serc waszych ku wiecznej zgubie, oddając ziemi stare tajemnice.
Czy i teraz nie poznajecie jeszcze jak wierna była mowa proroków i jak spełniły się wszystkie proroctwa Jezusa Chrystusa, którego nie poznaliście i ukrzyżowaliście? Przyjdzie czas, już nie daleki, gdy odda ziemia umarłych swoich i będzie sąd nad wszystkimi plemionami i pokoleniami świata. Wtedy biada bezbożnym sługom pychy i nienawiści, których serca są zatwardziałe. Biada tym, którzy pokutować nie będą, nie nawrócą się do Pana Zbawiciela swego”. A teraz słowa wtóre, jakie kazał mi rzec Pan do wszystkich ludzi: „Idzie godzina wielka, groźna, sądu i kary. Póki macie czas posłuchajcie i porzućcie grzechy wasze, które na karę zasługują. Biada ziemi, gdy owocu pokuty zabraknie, a usta modlących się zamilkną. Nie otworzą się tym razem upusty niebieskie, jak za dni Noego, i nie popłyną wody, by zalać ziemię skalaną grzechami. Ale otworzy się ziemia, zapłonie od wulkanów, które już zagasły, i będzie drżało jej łono, aż walić się będą lądy, gdzie szumi zboże i stoją łany. Pioruny będą padały z chmur jak deszcz, aż poruszona zostanie materia nienawiści ludzkiej. Zbliża się nowy potop, nie potop tym razem wody, lecz ognia i błyskawic. Biada wam synowie, którzy czynicie nieprawość. Biada wam 2 narody, które się zaparły Boga i podeptały Krzyż Jego, które wstydzicie się znaku Krzyża, znaku odkupienia waszego, a nie wstydzicie się zbrodni i okrucieństwa.
Biada przede wszystkim tobie Germanio. Nie pomyśleliście nigdy na szlaku waszej zbrodni, że nienawiść wasza i pycha mogły stworzyć dla was niezgłębioną czeluść w miejsce wiecznej zagłady, czeluść, której głębię wielkość waszej winy wypełnię żarem takich płomieni i taką siłą kaźni, jakiej dla innych nie będzie. Nie pomyśleliście nad tym, jaka grozą mogą na wieki zapłonąć, na hańbę waszą i karę, słowa waszej pychy. Nur fur Deutsche. Uznaliście siebie samych za nadludzi, a przez uczynki wasze staliście się gorsi niż wilki i hieny, gdy nie oszczędziliście ani żywych, ani umarłych i pohańbiliście zwłoki tych, którym wydarliście życie. Przydaliście nowe zbrodnie do starych, a krzyk pomordowanych śydów przyłączył się do starych, wołaniem krwi, ludów zapomnianych.
Biada przede wszystkim wam Prusacy, wodzowie i nieprzyjaciele. Przyszły już dwa uderzenia wichru i upadło Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego oraz moc sroga synów Północy. A przyjdzie trzecie uderzenie, a wtedy biada i Berlinowi. Los Berlina będzie jak los Niniwy, bo gdy padnie w gruzy, nie odbuduje się już więcej. Wicher pustyni zasypał piaskiem Niniwę, choć była większa niż inne miasta starożytności. Puszcza będzie szumiała nad gruzami Berlina- miasta zbrodni i pychy. Będzie to szczęście dla ciebie, Germanio, jeżeli inny obejmie władzę nad tobą, jeżeli obmyta strumieniem krwi i łzami późnej pokuty, usłuchasz innego głosu, poznawszy w czym była twoja wina i zguba twoja. Nie ci bowiem są wybrani, którzy się za takich uznają. Inni, którymi gardzicie w pysze, wyprzedzają was w słowie i mocy.
Biada i tobie dumny Albionie, kupczący krwią cudzą. Ciąży na tobie krzywda. Wybrałaś sobie zamiast Boga mamonę, a wzgardziłeś Prawem Moim i stolica Piotrową. Posłałeś żołnierzy i kupców w dalekie kraje dla mocy swojej i zysku swojego, a o chwałę Moją nie dbałeś. Z winy twojej nie zostały chrześcijanami całe plemiona, ani też o duszę synów własnych nie dbałeś. Skrusz się, póki czas, i nawróć się do Mnie, Pana twego, i uznaj sługę Mego nad sobą.
Biada wam, wszyscy czciciele złotego cielca, albowiem swoim uczyniliście zysk i okryliście hańbą ziemię, a lud przez krzywdzenie wydaliście na łup kłamstwa i nienawiści, który uwiedliście obietnicami wolności i zemsty. Na was to, bankierzy o zamkniętych dłoniach przez chciwość i sercach skamieniałych, spada ciężar potu i łez wyzyskiwanych, i ciężar krwi, którą przelewają niszczący się w zaślepieniu.
Koniec wasz będzie wśród płomieni razem z bestią, której służycie. Gdy zagrozicie Zachodowi, miecz od Wschodu na was spadnie. Ludy żółtego Goga i Magoga postawiłem na straży bezpieczeństwa Europy. Oddaliście się na służbę nienawiści, przez nienawiść będziecie ukarani. śal jest mi ludu, który cierpi, żal mi dzieci, z których uczyniliście synów kłamstwa i nieprawości. Nie zostawię ludu w waszej mocy ani nie wydam najwierniejszych na tej ziemi na skażenie. Oburzy się na gorszycieli ziemia i morze, i powstanie przeciw nim ogień i bałwany.
Biada światu za zgorszenia. Znam tych, których oczy są zaślepione, a serca oszukane. Skarcę władających narzędziem, a nad narzędziem zlituję się. Miłosierdzie Moje wzejdzie nad narodem, będącym w ucisku i pohańbieniu, a ziemia wzgardzonych zobaczy światło i błogosławieństwo nad sobą. Władza bezbożnych ustanie.
Na Kremlu zabłysną łacińskie krzyże, a na miejscu zburzonej cerkwi Chrystusa Zbawiciela stać będzie kościół katolicki Zbawiciela. Jak w orną ziemię, wpadnie ziarno dobra i odmieni się oblicze narodu, który tyle wycierpiał. Błogosławieństwo Moje dam Słowianom, a Słowianie, choć wielu z nich dzisiaj błądzi, lepiej je przyjmą i obfitszy przyniosą owoc. Będą prawdziwym ludem Moim, ludem Słowa Przedwiecznego i pojmą naukę Moją, i staną się posłusznymi. Nie ci bowiem są wybrani, którzy sami się wybierają, lecz ci, którzy na wołanie Boga wstaną. Nie będą daremne łzy pokuty i modlitwy, a wierność wytrwania nie będzie bez błogosławieństwa i nagrody. Zdejmie niewolnica kajdany swoje i stanie się jako królowa. Wstawią się za nią łzy, które Matka Moja pod Krzyżem przelała, a naród, który Ją czci, nie będzie między narodami ostatni.
Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy. Polska, która pierwsza karę poniosła, choć wina jej nie była największa, prędzej niż inni się podniosła. W czym zawiniła, przez to musiała doznać kary. Ale już bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia. Nieprzyjaciołom swoim krzywdy pamiętać nie będzie, dobrem za zło zapłaci.
Będzie mieć chwałę między narodami i skrzydła szeroko otwarte, rozszerzy też granice swoje. Weźmie narody wierne Kościołowi w nagrodę wierności swojej. Wzejdzie, mimo klęski, znowu chwała nad Paryżem i Tokio. Hiszpania będzie krajem Serca Mojego, przez miłość ku niemu się podniesie. Italię, chociaż by krwią uroczystą spływała, czeka piękne odrodzenie duchowe.
Patrzę na łzy wierności i ich pokutę. Raz jeszcze zlituję się nad światem. Topór kary odroczę i serca grzeszne życiem ożywię. Nie zostawię ziemi złym na władanie, jako sobie umyślili w sercach swoich. Mową piorunów skarcę tych, co nie słuchają mowy miłości, a dla tych, którym było za mało słów ludzkich, zabrzmi głos płomieni.
Słuchajcie więc przestrogi, grzesznicy, póki upominam, a nawróćcie się, póki oczekuję. Idzie bowiem wielki i bliski czas, kiedy ani więcej upominać, ani czekać nie będę.
Nie trwóżcie się jednak wy, bojący się Boga i nieulegający podszeptom szatana w rozpaczy. Miejcie ufność we Mnie i w posłannictwie Matki Bożej, która oręduje za wami. Widzę was w ucisku i zlituję się nad wami. Broni was przed sprawiedliwością Moja krew za was przelana. Nie przeminęła ofiara moja, ale trwa i ratuje was, mimo że jej nie cenicie. Nie dość pilnie czuwacie przy ołtarzach Moich. Pamiętam o łzach, które Matka Moja przelała pod krzyżem i mam wzgląd na Jej Serce, przebite mieczem boleści. To Serce Niepokalane i Miłosierne was osłania.
Przyłóżcie rękę do pługa, a będę błogosławił trudowi waszemu”.
To polecił mi Pan nasz, Jezus Chrystus, abym wam przekazała, bracia moi: „Grają niewidzialne surmy Aniołów, wieją wichry, aby szkodzić ziemi, zbliża się kataklizm, jakiego nie było od dni Noego”.

http://www.duchprawdy.com/teresa_neuman ... e_1948.pdf


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 11 gru 2015, 14:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2015/12/1 ... ch-mediow/

Baba Wanga, która przewidziała islamski potop, stała się gwiazdą europejskich mediów
Posted by Marucha w dniu 2015-12-10 (czwartek)

Obrazek

O przypadku bułgarskiej niewidomej jasnowidzki, zwanej Babą Wangą pisaliśmy już na łamach portalu innemedium.pl wielokrotnie. Tak się jednak składa, że jej przepowiednie przykuły uwagę wielu europejskich mediów, które ze zdumieniem odkryły, że linia przyszłości nakreślona przez nieżyjącą od 1996 roku Bułgarkę zaczyna się sprawdzać na naszych oczach.
Znana jasnowidzka już 20 lat temu twierdziła, że w 2016 roku nadejdzie „wielka islamska wojna”. Kobieta przestrzegała przed inwazją muzułmańskich ekstremistów, która ma dopiero nastąpić w przyszłym roku.
Jeszcze 3 lata temu, gdy pisaliśmy o tym na tych łamach wydawało się to zupełnie nierealne, ale rzeczywistość potrafi bardzo przyspieszyć i to co wtedy wydawało się niemożliwe, dzisiaj stało się bolesnym faktem.
Według proroctwa Wangi, w roku upadku Syrii nastąpi radykalna zmiana na Ziemi. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, w ostatnich latach życia słynnej wizjonerki, gdy pytano jej o III wojnę światową odpowiadała, że „jeszcze przyjdzie na to czas, bo Syria nie upadła”. Teraz, gdy widzimy zakusy państw zachodnich na walczącą z ISIS o przetrwanie Syrię warto to przypomnieć.
Bułgarska jasnowidzka twierdziła, że Rosja bardzo szybko odbuduje swoją podupadającą pozycję w gronie światowych supermocarstw. Dodatkowo uważała, że tylko kwestią czasu jest to, że Europa stanie się kontynentem starców. Oba te zjawiska wyraźnie następują. Jeśli linia przyszłości ułoży się tak jak wskazała bułgarska jasnowidzka, to już w 2043 roku w Europie będzie rządził Kalifat.
Według jej słów po wielkiej wojnie, której widmo bardzo realnie wisi obecnie nad światem półkula północna, może być zupełnie niezdatna do zamieszkania. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, słynna bułgarska jasnowidzka wskazywała na to, że czarny prezydent USA, będzie ostatnim i w jego czasach nastąpi wielki kryzys gospodarczy, który doprowadzi do rozpadu Stanów Zjednoczonych na część południową i północną.
Wanga wspominała o tym, że kluczem dla pokoju na świecie jest Bliski Wschód. Mówiła wielokrotnie, że III wojna światowa wybuchnie wtedy, kiedy upadnie Syria.
Bardzo niepokojąco brzmi jej proroctwo o radioaktywnym opadzie, który spowoduje, że zginą niemal wszystkie zwierzęta i rośliny. Jeszcze niedawno można było sugerować, że mogło mieć to związek z bezprecedensową katastrofą w Fukushimie, ale obecny rozwój wypadków w oczywisty sposób wskazuje na to, ze bardzo niebezpiecznie zbliżyliśmy się do globalnego konfliktu nuklearnego. Jego skutki mogłyby być właśnie takie jak opisuje Bułgarka.
Bardzo niepokojąco brzmi to, że Wanga sugerowała wielokrotnie, iż wielkie negatywne zmiany na naszej planecie nastąpią w 2016 roku. Gdy obserwuje się rozwój wypadków można odnieść wrażenie, że scenariusz ten wypełnia się na naszych oczach.
Jeśli wszystko pójdzie tak jak przepowiedziała Bułgarka to przyszły rok zakończy się unicestwieniem Europy. Nasz kontynent miałby zostać zniszczony do tego stopnia, że życie będzie postrzegane jako coś niezwykłego. Kto wie do czego doprowadzi nas obecna polityka, bo naszym rządzącym, którzy maja nadzieje wprowadzić Nowy Porządek Świata na gruzach obecnej cywilizacji, może się tylko wydawać, ze kontrolują sytuację.

https://www.youtube.com/embed/Etxi-OU7bc8
https://www.youtube.com/embed/YjtgznDRPvY
https://www.youtube.com/embed/YwqGb_m0hEA
https://www.youtube.com/embed/h1C2yK__exw
https://www.youtube.com/embed/YLxcHQogfuY

http://innemedium.pl/wiadomosc/baba-wan ... ich-mediow


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 11 sty 2016, 15:19 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
Czego można się spodziewać w roku 2016?

„A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach." (Mt 24, 32-33)


Pełną odpowiedź na to pytanie zna, oczywiście, tylko sam Bóg Ojciec. Ale i nas nie pozostawił w zupełnej tego nieświadomości, lecz daje wskazówki poprzez Biblię, współczesnych proroków oraz znaki czasu. Niełatwo, co prawda, logicznie poukładać tę mozaikę, zwłaszcza w kwestii nawet przybliżonych terminów. Musimy jednak wiedzieć, do jakich ewentualności mamy się przygotować. Rozpatrzymy więc po kolei co się da. Będą to nie tyle przepowiednie, ile bazująca na nich analiza sytuacji.

Najbliższą i najgorętszą datą jest 19 stycznia 2016, na którą zostało zaplanowane rozpatrzenie przez Sąd Najwyższy ważności wyborów parlamentarnych . „Dziwnym zbiegiem okoliczności” na tę samą datę została wyznaczona debata w PE na temat sytuacji w Polsce (i pewnie – kolejne manifestacje KOD). Rzecz w tym, że PiS sam założył tę bombę, kiedy się zarejestrował jako komitet wyborczy, a nie koalicja. A przecież ma w swoich szeregach tylu prawników oraz doświadczonych, zawodowych polityków. Tym bardziej, że PKW od razu zwróciła im na to uwagę. Pamiętając zaś, jak oni 8 lat temu dobrowolnie i przed terminem faktycznie zrzekli się władzy, oraz wcześniejsze wielomiesięczne problemy zawarcia koalicji (chociaż od razu było oczywistym, że nie było wtedy innych realnych koalicjantów oprócz Samoobrony i LPR), trudno uznać to tylko za ich „błąd”. No tak, o wiele bardziej komfortowo jest siedzieć w opozycji, pobierać niezłe poselskie pensje oraz miliony na partię z kieszeni podatników, gadać co chcesz bez żadnych zobowiązań (no bo opozycja „nic nie może”), niż sprawować realną władzę. Tym razem, jednak, taki numer im nie przejdzie. Będą musieli wziąć się do konkretnej roboty po wypełnieniu zarówno swoich obietnic, jak i tego, czego oczekuje od nich Naród (a w tym akurat wypadku „głos ludu to Głos Boga”). Przy tym robić to nie kosztem emerytów, pielęgniarek, polskich przedsiębiorców i całej reszty zwykłych obywateli, tylko kosztem banksterów, zagranicznych korporacji oraz finansjery żydowskiej . W przeciwnym razie będą musieli liczyć się z bardzo poważnymi i nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Sąd Najwyższy zaś ma do wyboru dwie zupełnie legalne możliwości. Pierwszą jest uznanie wyborów za ważne, ponieważ te „prawicowe manipulacje” ewidentnie nie miały wpływu na wyniki (w odróżnieniu od Zlewu, na przykład, gdzie takie szczegóły decydowały być czy nie być w Sejmie). Przecież wszyscy dobrze rozumieją, że o wygranej Zjednoczonej Prawicy (jak to powinno się prawidłowo nazywać) zdecydowali nie Kaczyński, Ziobro czy Gowin, tylko pragnienie zdecydowanej większości wyborców odsunięcia od władzy PO. Pod tym zaś względem nic się nie zmieniło i się nie zmieni, a jeśli już to nie na ich korzyść, bo co raz więcej Polaków się budzi i przejrzewa. Drugą zaś dla SN możliwością jest podejście czysto formalne, niestety bardziej typowe dla „polskiego” (i nie tylko) sądownictwa i urzędnictwa. To się nazywa „załatwić kogoś procesualnie”.

Moim skromnym zdaniem, to drugie rozwiązanie, aczkolwiek kosztowne pod każdym względem, byłoby dla Polski nawet korzystniejsze. Dlaczego tak sądzę? Ponieważ wzmocniłoby to pozycję Prawicy. Zarówno PiSu, jak i ruchu Kukiza. PiS swoich zwolenników na razie bynajmniej nie utracił, a nawet pozyskał nowych, zaś Kukiz’ 15 dostanie dodatkowe głosy Korwina, którym szkoda będzie ich marnować (a mają bardzo zbliżony elektorat). KOT zaś został wypuszczony z worka i ostatecznie zdemaskowany, a więc będzie musiał teraz dzielić wyborców z PO. Nie wykluczone, że Zjednoczona Prawica razem z ugrupowaniem Kukiza będzie wtedy miała w Sejmie wymarzoną i naprawdę niezbędną dla dobra Polski większość konstytucyjną. „Liberałowie” zaś (Nowoczesna-PO-PSL) będą musieli pożegnać sporo swoich posłów, a może nawet jedną z partii. Oprócz tego, w obecnej bardzo niespokojnej i niebezpiecznej sytuacji nowe wybory jednoznacznie by wskazały, po czyjej stronie jest zdecydowana większość Polaków – Dobrych zmian czy brutalnie odrywanych od koryt okrągłostołowców. Ci zaś ostatni straciliby grunt pod nogami i nie mogliby więcej krzyczeć o „zagrożonej demokracji”. Niech więc uwierzą w swoje fałszywe sondaże i popełnią to „zbiorowe samobójstwo” – płakać nie będziemy. Obawiam się jednak, że oni też wezmą to wszystko pod uwagę (bo może też aż tacy głupi nie są) i zachowają korzystniejszy dla nich status quo.

Skąd zaś ta pewność, że Naród Polski tym razem nie da się nabrać różnego rodzaju oszustom i dokona właściwego wyboru? Po pierwsze, odpowiednie przepowiednie właśnie się sprawdziły. Z jakiej by racji Pan Bóg, który obiecał Polakom, że tym razem wybór będzie Jego i dotrzymał swojej obietnicy (choćby i poprzez ludzi, ale obudzonych z letargu przez Ducha Świętego) pozwolił swoim wrogom przekreślić swoje plany? Jestem pewien, że On sobie z tym poradzi. Po drugie, analizując nastroje ludzi. Głównie przez Internet, bo telewizor dawno wyrzuciłem jako mało przydatny a nawet szkodliwy w dzisiejszych czasach ubiegłowieczny przeżytek. W Internecie zaś wręcz przeciwnie jest nadmiar informacji, co prawda często też kłamliwej, ale z odróżnieniem prawdziwej problemu akurat nie mam (w dobie Internetu nawet w najbardziej skomplikowanych wypadkach starczy najwyżej 3 dni na ustalenie prawdy, podczas gdy wcześniej nieraz potrzebne były całe lata). Oprócz tego zgadzam się z tym, co powiedział mi kiedyś starszy, bardzo doświadczony kolega z pracy: Polacy są mądrym narodem, można ich na jakiś czas oszukać, ale w końcu oni i tak dojdą do prawdy. Jeszcze jednym pocieszeniem może być przykład Węgier, gdzie po przejęciu władzy przez Orbana i jego partię obalona lewica też rozrabiała w mediach i na ulicach, ale po ok. 8 miesiącach wszystko się uspokoiło.

Ale na 19 stycznia wypada również prawosławne święto Chrztu Pańskiego. Co do tego katolikom? Otóż kto będzie w tym czasie w Ziemi Świętej, może na własne oczy zobaczyć „Cud na Jordanie”, który corocznie odbywa się w to Święto. Natomiast, kto będzie w domu, może zrobić w tym dniu zapasy wody (zwykłej kranówki), która nie będzie się psuła przez kilka lat (bo według prawosławnych w tym dniu cała woda wszędzie staję się „święconą”). W tym roku jednak można pozwolić sobie na eksperyment (bo w 2017 będziemy już potrzebowali znacznych zapasów takiej wody): napełnić jedną butelkę 19 stycznia, zaś drugą – w inny dzień (np. 17 i/lub 21) i porównać jakość wody za kilka miesięcy. W warunkach laboratoryjnych pierwsza nie straciła jakości (koloru, zapachu i smaku) nawet po 4 latach, podczas gdy druga zepsuła się po 5 miesiącach. Ale lepiej sprawdzić to samemu, bo sprawa sporych zapasów wody (a także żywności i paliwa) będzie w następnym roku bardzo ważna.

Następne zaś ciekawe wydarzenie będzie miało miejsce w Wielki Piątek, który w tym roku wypada 25 marca, na katolickie Święto Zwiastowania NMP (które z tego powodu „nowoczesny Kościół” niesłusznie „przesunął” na 4 kwietnia). Otóż w tym dniu na godz. 17 min. 17 jest zapowiedziana powtórka „Cudu słońca” z 1917 roku”, znów w Fatimie w Portugalii. Warto tam pojechać i zobaczyć to na własne oczy. Albo obejrzeć później w Internecie (bo w TV „głównego steku” tego raczej nie zobaczymy). Gdyby ten Cud faktycznie się wydarzył zgodnie z przepowiednią (a jestem przekonany, że właśnie tak się stanie), wzmocniłoby to i poszerzyło szeregi oczekujących rychłego Drugiego Przyjścia Chrystusa. A jeśli nie (bo nikt do końca nie zna prawdziwych Planów Boga) – no to słabi w wierze raczej odpadną, za to pozostaną sami twardziele, którzy cierpliwie będą czekać dalej, aż spełnią się wszystkie Boże Obietnice (a co do tego już nie ma żadnych wątpliwości, pytanie tylko kiedy dokładnie, bo wiadomo, że już niedługo).

Mniej więcej również wiosną tego roku upływa czas, dany Polakom przez Boga na zastanowienie się i dokonanie wyboru. Rzecz jasna, że chodzi o nawrócenie. Ale trudno powiedzieć, co dokładnie ma to znaczyć. Na pewno chodzi między innymi o Intronizację Chrystusa na Króla Polski. „Miłościwa zgoda” Episkopatu na „oddanie się pod Jego królowanie”, wyznaczona na 19 listopada 2016, jest niewystarczająca, a termin jest zdecydowanie za późny. Na prawdziwą i rychłą Intronizację na razie się nie zanosi: politycy zajmują się sprawami „ważniejszymi i pilniejszymi”, hierarchowie „umyli ręce”, a nawet „środowiska Intronizacyjne” nawołują do „zaczekania”. W takiej sytuacji należy się spodziewać (o ile nic pod tym względem do wiosny się nie zmieni) zapowiedzianego wstrząsu. Co to będzie za wstrząs – nie wiadomo. Na pewno nie wojna (no chyba że domowa), ponieważ na razie Anioł broni polskich granic od wroga zewnętrznego. Przygotowywana na wiosnę inwazja islamistów? Miejmy nadzieje że też nie. Kataklizm i klęska żywiołowa? Nie wydaje mi się. Wtedy co?

Przypomniała mi się Biblijna opowieść (2 Sm 24, 11-16) o tym, jak Bóg zaproponował królowi Dawidowi za pokutę do wyboru trzy możliwości: siedem lat głodu, trzy miesiące uciekać przed wrogiem lub trzy dni zarazy . Dawid, będąc dość mądrym władcą, wybrał ostatnią opcję: «Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!» Bardzo możliwe, że coś podobnego czeka obecnie Polskę. W sytuacji, kiedy Grupa Trzymająca Władzę poważnie szykuje się do Majdanu, a władza formalna nie chce i/lub nie może ich realnie powstrzymać, Polskę może uratować tylko bezpośrednia Boska interwencja. Od wojny i kataklizmów najwięcej cierpią ludzie zwykli, a nie zamożni i władni. Od śmiertelnej zaś choroby władza i bogactwo nikogo nie uratują. Może właśnie teraz odbędzie się w Polsce dawno zapowiedziane oczyszczenie przygotowujące. A ponieważ realny (nie zawsze widoczny) podział nie leży jedynie na linii PO-PiS i TVN-Trwam a nawet katolicy-ateiści, lecz dzieli każdą partię, ruch, Episkopat, a nawet każdą parafię i prawie każdą rodzinę, choroba „musi oczyścić” całe społeczeństwo. Nie na próżno chyba było zapowiedziane, że każda polska rodzina, która nie zbiera się regularnie na wspólnej modlitwie, zbierze się wkrótce na pogrzebie kogoś ze swoich członków. Wtedy jedni zginą, inni się przestraszą i/lub się nawrócą i nie będzie żadnych przeszKOD dla tego, żeby Polska się odrodziła i odegrała swoją zaszczytną role.

A co na świecie? Masowych ataków terrorystycznych islamistów raczej w tym roku nie będzie. Oni na razie dopiero przerzucają na „pozycje bojowe” rzeszy swoich bojowników, zaś główne uderzenie (z wykorzystaniem także broni masowego rażenia) planują na 13 maja 2017 roku. Na pewno będą się nasilały anomalie pogodowe, klęski żywiołowe oraz konflikty zbrojne i prześladowania (zwłaszcza chrześcijan) na całym świecie. Ale konfliktu globalnego ( Trzeciej Wojny Światowej) oraz globalnych kataklizmów (kiedy znikną całe miasta, kraje i narody) w tym roku spodziewać się raczej nie należy. Będzie to dopiero po Wielkim Ostrzeżeniu. Tego zaś ostatniego w roku 2016 też raczej nie będzie. Rozumiem tych, którzy z niecierpliwością na niego czekają (bo sam do nich należę). Zależy nam bowiem na jak najszybszym nawróceniu wielu ludzi (w tym naszych bliskich). Ale Pan Bóg ma na to własne względy . Według moich (i nie tylko) wyliczeń może ono mieć miejsce dopiero ok. kwietnia 2017. Niemniej jednak, według Bożych poleceń, żyć trzeba tak, jakby miało ono nastąpić jutro (choć bezpośrednio przed nim „pogoda będzie szaleć” a na niebie pojawi się znak Krzyża). Po pierwsze zawsze być w stanie łaski uświęcającej. Po drugie mieć zapasy wody, żywności, opału (dla przygotowania jedzenia) oraz ciepłych ubrań.

Odnośnie zapasów, co do których od dawna nawołuje wielu współczesnych proroków. Niektórzy się skarżą, że brakuje im na to kasy i/lub miejsca. W takim wypadku trzeba zrobić zapasy niewielkie, choćby symboliczne, a wtedy Pan Bóg, ze względu na wiarę (no bo Jego posłuchali i zrobili co mogli) w odpowiednim czasie będzie je rozmnażał. Takie przypadki są opisane w Biblii (np. 1 Krl 17, 8-16; Mt 14, 13-21), a niektórzy z nas doświadczyli tego w swoim życiu. Natomiast ci, którzy mają możliwości, powinni zrobić tak duże zapasy, żeby starczyło nie tylko dla ich rodzin, ale również dla innych potrzebujących, dzisiaj w to nie wierzących. Wtedy oni nie tylko będą wdzięczni swoim zaradniejszym bliskim, ale będą z powagą słuchać ich następnych rad i ostrzeżeń. To też już zostało przetestowane. Drugim zagadnieniem jest termin ważności żywności. Prawda jest taka, że po napisanym na etykiecie terminie produkty wcale nie nadają się tylko do śmietnika. Nie można ich sprzedawać, ponieważ producent nie gwarantuje zachowania wszystkich ich walorów (np. koloru). Realna zaś ich przydatność jest o wiele dłuższa (i wielu biedaków z tego korzysta). Niemniej jednak należy merytorycznie stosować radę, daną przez Żywego Płomienia : ciągła rotacja zapasów. W praktyce oznacza to, że nie konsumujemy od razu tego, co zakupiliśmy w sklepie (lub wyprodukowaliśmy sami), lecz odkładamy to „na zapas” (choćby był to tylko symboliczny 1 kg, na co stać chyba każdego). Bierzemy natomiast z zapasów to, co ma najkrótszy termin ważności (zasada, której przestrzega każdy magazynier).

Mam jeszcze jedną radę do Reszty. Wiem, że dużo i dość skutecznie modlicie się za Polskę, Kościół, Intronizację, Prezydenta oraz Rząd. Ale jest jeszcze potrzeba modlić się za Kukiza oraz ludzi z jego ruchu, żeby się nawrócili i nie bawili się w samobójczy „antyklerykalizm”. Dlaczego jest to takie ważne? Żeby było komu, w razie potrzeby, przejąć władzę, na wypadek gdyby ZP nie przestała po cichu zdradzać Polaków ( rozbrojenie, ESG ) i np. wpuściła jednak do Polski islamskie hordy. ESG, wbrew pozorom, nie będzie bronić polskich granic (jeżeli Niemcy nie chcą bronić własnego kraju, z jakiej by racji mieli bronić cudzy?) Obawiają się oni, że polska SG i wojsko nie zechcą wpuścić najeźdźców, więc siłą (na mocy europejskiego, zaakceptowanego przez nowy, „patriotyczny” polski rząd prawa) chcą przejąć polskie granice, żeby zagwarantować swobodny przepływ „uchodźców”. Również taką zdradą Polski była by zgoda na wspólną Armię „Europejską” (czyli Niemiecką). W żadnym wypadku nie wolno wchodzić Polsce do takich „wspólnie-europejskich” siłowych struktur. Można a nawet trzeba rozwijać taką współpracę tylko i wyłącznie w ramach Grupy Wyszehradzkiej, lub szerzej – środkowo- i wschodnio-europejskiej (np. Chorwacja, Słowenia, Rumunia oraz Kraje Nadbałtyckie), tj. w ramach przyszłego (a nie obecnego) Imperium oraz naszych przyszłych sojuszników w zbliżającej się Wojnie z Niemcami (nie w tym roku).

Na zakończenie chcę przytoczyć bardzo pocieszający cytat z ostatniego przesłania dla Heleny (tej, która zapowiada nienaruszalność polskich granic, Cud słońca 25.03.2016 oraz przepowiednie której dot. Wyborów właśnie się spełniły): „JEŚLI CHODZI O LOSY TWOJEGO NARODU, TO SĄ ONE W RĘKACH PANA BOGA. WSZYSCY ŚWIĘCI WASI ORĘDUJĄ ZA WAMI, ALE BEZ INTERWENCJI MOJEGO OJCA NIC BY SIĘ NIE ZMIENIŁO NA ZIEMI POLSKIEJ. DLATEGO TA CHWILA ZBLIŻA SIĘ, MOJE DZIECKO, I BĘDZIE DUŻE OCZYSZCZENIE, GDZIE KOZŁY ZOSTANĄ UTRACONE NA ZAWSZE. ICH SERCA CAŁY CZAS DĄŻĄ DO GROMADZENIA W SERCACH SKARBÓW MAJĘTNOŚCI, A NIE DUCHOWEJ POPRAWY SWOJEGO ŻYCIA. ODBIORĘ IM TO WSZYSTKO W JEDNEJ CHWILI I ODDAM UBOGIM W NADMIARZE. ICH ZACHŁANNE DUSZE NIE PRAGNĄ MOJEGO POZNANIA, BO CIĄGŁA ICH OBAWA PRZED UTRATĄ CHOĆBY NAJMNIEJSZEJ MAJĘTNOŚCI WYZWALA W NICH JESZCZE WIĘKSZĄ POŻĄDLIWOŚĆ POSIADANIA. OCH, NIENASYCONE DUSZE, JAKŻE WY MNIE ZASMUCACIE TYM WASZYM PRZEPYCHEM GROMADZENIA TYCH MAJĄTKÓW! WPATRZONE JESTEŚCIE W TE SKARBY I WASZE DUSZE UMIERAJĄ, A CIAŁA STANĄ SIĘ JEDNĄ ZGNILIZNĄ, GDY MÓJ OJCIEC PRZYJDZIE WYMIERZYĆ KARĘ DLA ŚWIATA. DZIECI, WY RATUJCIE JESZCZE TE DUSZE, BO NIEKTÓRE Z NICH MAJĄ ZALĄŻKI TEGO NATCHNIENIA DUCHOWEGO, KTÓRE WY MOŻECIE Z MOJĄ POMOCĄ U NICH ROZWINĄĆ. DZIECI, POCIESZAJCIE MNIE SWOIMI UCZYNKAMI MIŁOSIERDZIA WZGLĘDEM INNYCH DUSZ POPRZEZ MODLITWIE ZA TE DUSZE ORAZ POPRZEZ WASZ PRZYKŁAD ŻYCIA RELIGIJNEGO. JA WCIĄŻ WAM POKAZUJĘ, JAK CZŁOWIEK, ZAPATRZONY W BOŻKA, JAKIM JEST PIENIĄDZ, IDZIE NA ZATRACENIE. KAŻDY CZŁOWIEK POWINIEN ZNAĆ UMIAR POSIADANIA PIENIĄDZA, A GDY MYŚLI O ZAPASIE TEGO ŚRODKA PŁATNICZEGO, TO NIE POCHODZI ODE MNIE. PROSZĘ, POMAGAJCIE SOBIE NAWZAJEM, BO IDĄ BARDZO DLA WAS CIĘŻKIE CZASY DO PRZETRWANIA. MÓDLCIE SIĘ, DROGIE DZIECI, JAK TO ROBICIE TERAZ, A JA BĘDĘ WAM WCIĄŻ BŁOGOSŁAWIŁ I WSKAZYWAŁ DROGĘ.”

Michał Sybirak


_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 18 sty 2016, 20:36 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nauka.wiara.pl/doc/2649617.Techn ... -nad-Wisla

Technomiasta przyszłości nad Wisłą
18.08.2015 06:55

Obrazek
FRANCISCO ANZOLA / CC 2.0 Dubaj


Do końca 2015 r. w miastach na świecie będzie ponad miliard przedmiotów i usług podłączonych do sieci internetowej, z czego aż 45 proc. z nich znajdziemy w mieszkaniach i budynkach publicznych - prognozuje międzynarodowa firma badawcza Gartner.
Do 2020 r. aglomeracje mają wykorzystywać ich ponad 9 razy więcej, z czego zdecydowaną większość w budownictwie (81 proc.). Są to m.in. rozwiązania związane ze zdalnym zarządzaniem ciepłem, oświetleniem czy wentylacją za pomocą aplikacji, a także pomiarami bieżącego zużycia energii i wody. To, czy już wkrótce nowe technologie będą wykorzystywane na szerszą skalę w Polsce, zależy m.in. od tego, czy władze miast będą inwestować środki w rozwiązania przyszłości. Dużą rolę mogę odegrać też inwestorzy prywatni i tempo wdrażania przez nich innowacji.
Polskie miasta deklarują chęć inwestowania w inteligentne technologie wspomagające realizację funkcji publicznych, związanych z transportem, gospodarką komunalną, ochroną środowiska czy infrastrukturą. Blisko trzy czwarte przedstawicieli samorządów i spółek miejskich zapowiada, że chciałoby na ten cel wykorzystać środki unijne.
Z budżetu polityki spójności na lata 2014 - 2020 do wykorzystania jest pula 82,5 mld euro, z czego ponad 10 mld ma być przeznaczonych na cyfryzację i inteligentny rozwój. Największym zainteresowaniem wśród polskich władz lokalnych cieszy się wdrażanie rozwiązań związanych z oświetleniem miejskim (np. Wrocław - energooszczędny system oświetlenia; Lublin - światła miejskie zwiększają swoją moc po zmierzchu wtedy, kiedy nadjeżdża pojazd lub nadchodzi pieszy) i transportem, także publicznym. Według najnowszego raportu Orange, Integrated Solutions i Fundacji CATI "Inteligentny Rozwój Miasta" potrzebne są zwłaszcza systemy zarządzania ruchem, w tym inteligentne karty miejskie.
Przy staraniach o fundusze duże znaczenie w ocenie wniosków może mieć posiadanie przez miasto normy ISO 37120. Na razie wprowadzenie tego rozpoznawalnego na całym świecie standardu rozważa m.in. Gdańsk, którego władze od stycznia tego roku testują system "Citizen Sensor", skupiający 10 różnych aplikacji pozwalających na monitorowanie ruchu na ulicach i warunków pogodowych, automatyczną identyfikację pojazdów czy zarządzanie energią w budynkach. Dzięki temu mieszkańcy otrzymują na swoje smartfony informacje i wskazówki dotyczące, np. korków, nadchodzącej ulewy lub nagłego wyłączenia prądu w dzielnicy.
Rozwiązaniem, które można wdrożyć w polskich aglomeracjach, jest system "Open City Budget", który pomoże zarządzać miejskimi finansami. To pilotażowy projekt, realizowany w Kijowie, który jest oparty na oprogramowaniu SAP. Rozwiązanie to nie tylko umożliwi władzom podejmowanie decyzji budżetowych w czasie rzeczywistym, ale również pozwoli na bieżące informowanie mieszkańców o prowadzonych działaniach.
Jak podaje Gartner, internet będzie się szczególnie szybko rozwijał w obszarze inteligentnych domów. Do końca 2015 r. w mieszkaniach znajdziemy 294 miliony przedmiotów, wymieniających ze sobą dane za pośrednictwem sieci. Oświetlenie LED, monitoring, różnego rodzaju czujniki i inteligentne zamki to tylko przykłady rzeczy, których sterowanie już jest możliwe z każdego miejsca świata za pomocą głosu, telefonu, tabletu czy komputera. Tego typu rozwiązania pojawiają się już na wybranych osiedlach także w Polsce.
"Tego typu rozwiązań będzie na rynku coraz więcej. W perspektywie kilku kolejnych lat wszystkie nowo powstające budynki w Polsce, zgodnie z dyrektywą unijną, powinny być niemal samowystarczalne pod względem energetycznym i wykorzystywać rozwiązania sprzyjające zrównoważonemu rozwojowi, którymi w praktyce najłatwiej zarządzać z poziomu aplikacji czy strony internetowej" - mówi PAP Jakub Zagórski, dyrektor marketingu i sprzedaży Skanska Residential Development Poland.
Jednym z najbardziej znanych inteligentnych domów na świecie jest rezydencja Billa Gatesa, w której wszystkie przedmioty, które dzięki specjalnym chipom są połączone z siecią, śledzą każdy ruch i zapamiętują upodobania każdego mieszkańca. Są to m.in. światła podążające za ruchem domowników, muzyka uruchamiająca się automatycznie w pomieszczeniu, w którym aktualnie się przebywa, bramy i drzwi otwierające się w chwili, w której użytkownik zbliża się do nich.
Tego typu inteligentne rozwiązania można znaleźć też m.in. w budynkach biurowych. Przykładem jest IntelliCommand - system wprowadzony przez JLL, międzynarodową firmę doradczą świadczącą usługi dla rynku nieruchomości, który dzięki wykorzystaniu tzw. chmury zbiera dane dotyczące zużycia energii, światła, ogrzewania, chłodzenia i ochrony przeciwpożarowej z różnych budynków i za pomocą specjalnej aplikacji poddaje je analizie pod kątem bezpieczeństwa, komfortu użytkowania i ochrony środowiska. O każdym przekroczeniu norm informowani są od razu menedżerowie danych obiektów. Stopniowo wzrasta także zaciekawienie nowoczesnymi rozwiązaniami wśród najemców powierzchni biurowych.
Drugim kluczowym segmentem wskazanym przez Gartnera, w którym wykorzystuje się coraz więcej inteligentnych rozwiązań, jest transport i infrastruktura drogowa. Najbardziej powszechne w Polsce to czujniki umieszczone na miejscach postojowych, usprawniające parkowanie w miastach (taki system jest zastosowany m.in. w wybranych punktach Łodzi) i tablice informujące kierowców o aktualnej sytuacji na drogach (np. w Szczecinie).
"Wraz z rozwojem inteligentnej infrastruktury miejskiej na popularności zyskają również samochody korzystające z najnowszych technologii. Systemy umożliwiające zdalne sterowanie funkcjami pojazdu stają się powszechne i są już wykorzystywane m.in. przez firmy świadczące usługi zarządzania pojazdem w oparciu o technologie GPS/GSM. Kwestią czasu wydaje się być pojawienie się na rynku masowym również w pełni niezależnych aut, które będą mogły kontaktować się nie tylko między sobą, ale i z całą infrastrukturą drogową. Według analiz Gartnera do 2025 roku prawie co trzeci samochód osobowy będzie posiadał tego typu rozwiązanie w standardowym wyposażeniu" - komentuje PAP Kamil Jakacki, Dyrektor ds. Sprzedaży w Cartrack Polska.
Innym przykładem tzw. internetu rzeczy jest kampania lokalnej stacji telewizyjnej w Panamie informująca o fatalnym stanie dróg w mieście. Autorzy umieścili krążki z czujnikami w dziurach na drogach, dzięki którym za każdym razem kiedy kierowca wjechał w wyrwę w ziemi, ministerstwo dróg publicznych otrzymywało na ten temat tweeta.
Z kolei firma Xerox zaprojektowała narzędzie, które ułatwia poszukiwanie miejsc parkingowych - pomaga ustalić dostępność miejsc postojowych na terenie miasta, włączając w to miejsca abonamentowe, miejsca parkingowe dla celów działalności gospodarczej i strefy załadunku.
Takie rozwiązania mogą przynieść znaczne oszczędności dla miejskich i domowych budżetów oraz poprawiać efektywność usług publicznych. Przykładowo w Gdańsku system do zarządzania oświetleniem miejskim przynosi oszczędności rzędu 250 tys. zł rocznie. Jednak większość działań podejmowanych w ramach koncepcji inteligentnych miast w Polsce jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju.

PAP


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 28 sty 2016, 12:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://mirekkabala.pl/?p=6558

Rok 2042…
Styczeń 27, 2016 Mirek Kabala Aktualności No comments



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 11 lut 2016, 10:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
KTO RZĄDZI TYM UPADŁYM ŚWIATEM ? [ blue beam projekt iluminaci ]



PLAN JEST TAKI: JEDEN ŚWIATOWY RZĄD I JEDNA WSPÓLNA RELIGIA, JEDNA WALUTA I JEDNO ZNAMIĘ NA RĘKĘ LUB CZOŁO, I JEDEN "ZBAWCA LUDZKOŚCI" !!!

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 13 maja 2016, 08:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7494
Lokalizacja: Podlasie
Orędzie s. Łucji o początku III wojny światowej. Polska jako jedyna ocaleje!

Obrazek

Siostra Łucja, właśc. Lúcia Santos, znana również jako Lúcia de Jesus dos Santos OCD (ur. 22 marca 1907 w Aljustrel, zm. 13 lutego 2005 w Coimbrze) – portugalska zakonnica, która była świadkiem objawień maryjnych w Fátimie w 1917, apostołka pierwszych sobót, Służebnica Boża Kościoła katolickiego.

Siostra Łucja miała objawienia Matki Bożej także wtedy, kiedy prze­bywała już w klasztorze w Coimbrze. Niektóre z Orędzi przekazała za pośredni­ctwem ojca Augustyna Fuentesa. Zakonnik ten, będąc postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, miał zgodę Ojca Świętego na kontaktowanie się z ostatnią wizjonerką objawień w Fatimie. Przekazane przez Maryję Orędzia dotyczą między innymi trzeciej wojny światowej, za­burzeń w przyrodzie i... przyszłości Polski. Publikację późniejszych Orędzi Matki Bożej rozpoczynamy od przekazu dotyczącego przebiegu trzeciej wojny światowej. Spośród wielu źródeł na ten temat oparliśmy się na książce Stephena Lassare'a Odkryte sekrety przyszłości z 1992 r.

„Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzu­cą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświad­czalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się póź­niej zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja bę­dzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potęż­ne desanty będą lądować w głębi kraju.

Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do woj­ny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycię­stwa. Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlanty­ckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympa­tia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.

Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszyst­kie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczę­dzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powsta­ną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawied­liwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obro­nę przeciwko Niemcom.

Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wy­wrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Ro­sjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne naro­dy bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosz­tem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii. Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie.

Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stop­niu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miło­sierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność.

Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapo­wiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu obja­wieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedli­wość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.

Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miło­sierdzie Boże".

„Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dal­sze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bar­dzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze po­piołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa. Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodu­ją największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu. Zniszczeniu ulegnie Ho­landia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną za­lane morzem, które wtargnie w dolinę Renu.

W Ameryce trzęsienia ziemi będą trwać jeszcze bardzo długo, po tym jak w Europie nastąpi już spokój. Od strony Pacyfiku zniszczeniu ulegnie Kalifornia aż do gór, a fale oce­anu zaleją wiele miast, m.in. Los Angeles. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego, czy ludzie się poprawią. Ale są takie miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, które muszą pomścić własne postępowanie i zostaną zniszczone. Do nich należy Nowy Jork, Waszyngton, a także miasta najbardziej to­lerujące bezprawie.

Państwa Europy będą bardzo zniszczone. Niemcy, Dania, Holandia zostaną zalane wodą jak wszystkie ziemie przy­brzeżne. Mniej ucierpi Norwegia. W Szwajcarii nastąpią ru­chy górotwórcze, a w konsekwencji wylewy rzek i zerwanie tam. Nastąpią powodzie i obsuwanie się ziemi. Dotyczy to również Tyrolu oraz północnych Włoch i Alp francuskich.

Mrozy i śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Mapy będą opracowywane od nowa. Na Bałkanach będą lokalne trzęsie­nia ziemi oraz zaburzenia atmosferyczne, huragany i śnieżyce, ale Bałkany nie zostaną całkowicie zniszczone. Od północy kataklizmy zaskoczą armię chińską już w Europie, w trakcie walk z Rosją. Chińczycy cofną się wskutek potwornych kata­klizmów. To będzie trwało zaledwie kilka tygodni, ale będzie w swej grozie tak okropne, że podobnych klęsk nie było do­tąd na ziemi.

Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie cen­trum. Paryż odbuduje się. W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na zie­mię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczu­cia - to wizja nadchodzącego świata. Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości.

Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszyst­kich Polaków będących na ziemiach niemieckich - jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj. Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną niepra­wością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą.

Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zosta­nie starte z powierzchni ziemi. Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jesz­cze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych".

Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej

„W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przy­brzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie.

Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski za­grożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnię­cie. Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i prze­mysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści.

Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nie­nawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.

Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze. Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizo­wać prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedli­wości, zbrodni i bezprawia. Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jed­ną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.

Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie za­mieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosła­wieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski.

On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje praw­dziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty. Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym i biednym, ale w pierwszych dniach jej odrodzenia potrzebna będzie ludno­ści pomoc. Pomoc powinna być szybka i ofiarna. Później już nie będzie potrzebna. Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otwo­rzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym".

mah

UWAGA! NIESAMOWITA KSIĄŻKA O FATIMIE! JAKIE TAJEMNICE SKRYWA JESZCZE OBJAWIENIE FATIMSKIE? ZOBACZ! >>>

Kompendium wiedzy nt. objawień fatimskich, wzbogacone o Nowe Fakty. Opatrzone wstępem prezesa Światowego Apostolatu Fatimskiego. Autor książki jest międzynarodowym specjalistą w tematyce objawień i współpracownikiem ośrodków fatimskich na całym świecie. Rocznica śmierci siostry Łucji przypada już 13 lutego!

O czym tak naprawdę mówi Fatima? Jakie tajemnice jeszcze skrywa? Dlaczego Łucja słyszała wszystkie proroctwa, a Franciszek tylko widział Matkę Bożą w trakcie niektórych objawień? Skąd możemy mieć pewność, że wszystko, co czytamy o Fatimie to prawda, a nie pobożne fantazje?

http://www.fronda.pl/a/oredzie-s-lucji- ... 64155.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 03 cze 2016, 08:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.wyszperane.info/2016/05/31/p ... ala-armia/

Przyszłość Polski według o. Klimuszki – Biała Armia.

za: https://wirtualnapolonia.com/2016/05/30 ... ala-armia/

Obrazek

Wielu świętych miało wizje Polski, która wyjdzie obronną ręką z konfliktów, wojen czy kataklizmów. Nie znaczy to jednak, że mamy biernie czekać na spełnienie obietnic Boga. Dzieje biblijnych narodów pokazują, że Bóg chce, by z Nim współpracować. Wybranie to łaska, ale też ogromna odpowiedzialność. „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć (…)” 1 Kor 1,26 Ale wybrał po to „abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał” (J 15,16).

Bóg wybiera ludzi i przez nich daje nam znaki, ostrzega. Wybór papieża Polaka, upadek komunizmu i islamski potop… Niesamowite wizje przyszłości ojca…

Niektórzy przewidywania o. Czesława przyjmowali jako żart
W 1978 r. zakonnicy dowiedzieli się, że papieżem został wybrany Albino Luciani, który przybrał imię Jan Paweł I. Wśród ogólnej radości tylko o. Czesław pozostał smutny. Dlaczego oni go wybrali? – pytał zdziwiony – przecież on za miesiąc umrze. Zakonnicy przyjęli to oświadczenie jako żart. Niestety po miesiącu pontyfikatu umiera Jan Paweł I. Po jego śmierci zapytano o. Czesława, kto teraz zostanie papieżem. – Teraz papieżem zostanie kardynał Wojtyła – odpowiedział rozradowany jasnowidz. “Jeśli Włoch nie wyjdzie, to wyjdzie Wojtyła”. Poczytano to jako miły żart, który rzeczywiście się spełnił. Inny franciszkanin, ojciec Cezar zapamiętał, co ojciec Klimuszko powiedział o rozpoczynającym się pontyfikacie Jana Pawła II: “Będzie jednym z największych papieży. Od niego będzie się liczyć nowa epoka Kościoła i Polski. Imię Polski rozsławi po wszystkich krajach świata. Dla Kościoła jego panowanie będzie bardzo pomyślne.

Obrazek

Poza granice świadomości
o. Klimuszko już w dzieciństwie odkrył swój dar rozróżniania ziół i leczenia nimi. Pozostawił po sobie 150 recept ziołowych na różne dolegliwości. Później zaczął miewać wizje przyszlości, które się potwierdzały. Czytał ze zdjęć. Z fotografii mógł rozpoznać charakter człowieka, jego losy życiowe, aktualny stan zdrowia lub predyspozycje psychiczne.
W 1947 r. przepowiedział zgon kard. Hlonda, Prymasa Polski. Podał nawet przyczynę śmierci. “Widzę niespodziewaną śmierć kardynała Hlonda 24 października. Przyczyną jego śmierci będą płuca, chyba grypę zaziębi.
W 1975 r. pewne czasopismo w Warszawie zwróciło się z prośbą do o. Czesława, aby wyjaśnił sprawę legendarnego partyzanta – majora Hubala. Konkretnie proszono o podanie miejsca, gdzie znajduje się jego grób. Patrząc na jego fotografię, zobaczył całą topografię terenu, gdzie odbyła się walka i śmierć bohaterskiego majora Dobrzańskiego o pseudonimie Hubal. […]

Wizje dotyczące Polski
Ojciec Klimuszko miał też wiele wizji dotyczących Polski:
“Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…) Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym”.
“Nadchodzi czas Polski i upadku jej wrogów. Przed Polską widzę jasność i wstępowanie do góry. Będzie bardzo dobrze”. Dodatkowo według Ojca Klimuszki z Polski miały pochodzić osoby, które będą zmieniać świat. Sugerował, abyśmy byli optymistami i wcale nie myśleli o końcu świata.
Pisarz Tadeusz Konwicki twierdził, że ojciec Klimuszko bezbłędnie przepowiedział upadek komunizmu w 50 lat po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie jak inni wizjonerzy, on także widział zagrożenia moralne i ekologiczne dla ludzkości i świata.

Wizje wojny nuklearnej
Przyznał, że miał wizję potencjalnej wojny nuklearnej oraz wojen religijnych. Mówił tak:
“Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi ? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne”.
“Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój”.
“Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop ! Zadławi się w Gibraltarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii ! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą […]“
“Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy. Ubóstwo zbliża […]“
Dnia 22 sierpnia 1980 r. przewieziono o. Czesława do szpitala. Tam wyspowiadał się, przyjął komunię św. i z pogodą ducha oczekiwał na spotkanie z Panem.
Tuż przed swoją śmiercią powiedział swojemu przyjacielowi:
“Kraj ten oczekuje lata świetności. Jest to obecnie szczęśliwe miejsce. Gdybym miał się drugi raz narodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu się im nic nie stanie”
25 sierpnia 1980 roku ojciec Klimuszko odszedł do domu Ojca.
Na pogrzebie było około ośmiu tysięcy ludzi. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Jan Obłąk wraz z pięćdziesięcioma kapłanami.
na podstawie miesięcznika „List”

http://bialaarmia.com/2016/05/2017/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /