Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 185 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 09 sty 2015, 15:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2015/01/04/ ... ojna-2015/

Andrzej Kumor: Wojna 2015
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-01-04

Jeśli mamy szukać w nowym roku źródeł optymizmu, to z pewnością potrzebujemy mocnych nerwów i silnego serca. Będzie to rok, który przyniesie wiele wrażeń. Już choćby dlatego, że jest to rok wyborczy w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Polsce i kilku innych krajach.
To, co trzeszczało w roku 2014, w 2015 będzie pękać.
Zacznijmy od „globalu”.
W analizach amerykańskich typuje się dzisiaj wprost jako „przeciwników” (adversaries) „porządku globalnego” trzy państwa – Rosję, Iran i Chiny. Iran dodany został do tego worka na wniosek mocarstwa bliskowschodniego.
Ta „oś zła” będzie przedmiotem amerykańskiej strategii zaczepnej, w coraz mniejszym stopniu opierającej się na bazach zamorskich, a w coraz większym na możliwości uderzenia w dowolny punkt świata z własnego terenu czy to przy pomocy środków bezzałogowych – w tym również podwodnych – czy ataku elektronicznego lub tradycyjnego z użyciem budowanych właśnie nowych supersonicznych bombowców strategicznych. Plan zakłada, że USA w celu zmniejszenia kosztów własnych utrzymywania globalnych sił reagowania rzadziej będą wysyłać żołnierzy w celu przywracania naruszonego porządku, a częściej „wymierzać karę” za jego naruszenie lub blokowanie zmian korzystnych dla imperium. Zmiana w kierunku niezgodnym z interesami amerykańskimi ma być zbyt kosztowna dla przeciwników.
Uznaje się również, że przestrzeń kosmiczna przestaje być „bezpieczna” i jest terenem walki, ponieważ przeciwnicy USA rozwijają możliwości niszczenia kinetycznego i elektronicznego satelitów, jak również zakłócania kosmicznych systemów obronnych – choćby GPS, który stanowi rdzeń nowoczesnych broni.
Coraz częściej w nowym roku będą również używane nowe rodzaje uzbrojenia, w tym zmilitaryzowane oprogramowanie komputerowe. Wojskowe wirusy komputerowe są obecnie jedną z najszybciej rozwijanych broni zaczepnych, do ich produkcji służy wiedza zastrzeżona, o kodach źródłowych oprogramowania przemysłowego, sterującego np. przesyłaniem energii, ale też wojskowego wykorzystywanego do naprowadzania rakiet czy integrowania telekomunikacji. Dzisiaj przy pomocy ataku „hakerskiego” można strącać samoloty, „rozbrajać” w powietrzu nadlatujące rakiety czy wywoływać katastrofy przemysłowe na wielką skalę. Możliwości są wręcz nieograniczone.
Tak więc imperium amerykańskie nadal ma przewagę w tych dziedzinach. Ta przewaga maleje. O czym kierownicy global-systemu mówią otwartym tekstem. I dlatego rok 2015 będzie rokiem wojny. Zdrowy rozsądek podpowiada, aby atakować, kiedy jeszcze jesteśmy w stanie, bo za moment już możemy być wstawieni do kąta.
Imperium amerykańskie posiada również inną bardzo ważną przewagę strategiczną – kontrolę rynków finansowych. Mimo wielu starań „przeciwnicy” nie zbudowali alternatywnego systemu finansowego. Tu nadal prym wiodą nasi banksterzy. Dlatego tak łatwo można było zaatakować Rosję i Iran przy pomocy obniżenia cen ropy. Atak ten powoduje pewne rekonfiguracje w USA, ale mimo zmniejszenia rentowności amerykańskich firm naftowych, niskie ceny ropy, z drugiej strony, napędzają zróżnicowaną gospodarkę „Rzymu”. W przypadku Rosji, cios niskich cen jest o wiele bardziej dotkliwy, a w przypadku Iranu, bardzo bolesny, o takiej antyamerykańskiej Wenezueli nie wspominając…
Nie ulega więc wątpliwości, że w roku 2015 będziemy świadkami kolejnych prób destabilizacyjnych. Rosja jest tu głównym kierunkiem działań. Chodzi o wywołanie kryzysu i skanalizowanie niezadowolenia społecznego, które następnie mogłoby posłużyć do „zmiany władzy” (regime change).
Podobnych środków użyto na Ukrainie. Ingerencje, które mogłyby bardziej zająć chińskich sekretarzy problemami wewnętrznymi, są gotowe również dla Chin. Kraj nie jest jednorodny i można w nim finansować choćby ruchy odśrodkowe.
Jest ciekawie, a będzie jeszcze ciekawiej.
Trzeba sobie więc zdać sprawę, że czas wojny nie pozwala leżeć na kanapie. Trzeba się zbroić. Przede wszystkim psychicznie, by później nie przysiadać w desperacji.
Wojna obejmuje również nas samych. Z jednej strony, kulturowa, mająca na celu wyprodukowanie nowego człowieka, osłabienie autorytetu rodziny, zmianę struktury społecznej, by zwielokrotnić skuteczność stosowanej manipulacji.
– Z drugiej, zwłaszcza w Europie, będzie to podjazdowa wojna religijna podsycana przez zewnętrzne czynniki destabilizacyjne…
A Polska? Polska jest w rozsypce. Prosty test lakmusowy: państwo, które rezygnuje z solidaryzmu narodowego, jak to miało niedawno miejsce w przypadku odmowy ewakuacji Polaków z Donbasu, trudno uznawać za polskie. Po drugie, społeczeństwo polskie jest całkowicie wyjałowione politycznie. Oprócz świadomej narodowo resztówki, która podejmuje jeszcze działania we własnej obronie, mówi o interesie narodowym, większość została przez elity polityczne sprowadzona do roli apolitycznej wspólnoty niewolniczej. Polacy nie buntują się mimo oczywistych antypolskich działań, likwidacji ubezpieczeń społecznych, szabrowania majątku, pozbawiania równych szans gospodarczych czy jawnych oszustw wyborczych. Kierownicy widzą, że mogą posuwać się bardzo daleko, a poprzeczka oporu już dzisiaj stoi bardzo daleko. Słowem, można Polakom jeszcze bardzo wiele zrobić i bardziej ich urobić.
Nie ma z kim organizować oporu społecznego, bo za sprawą totalnej propagandy płynącej z mediów głównego nurtu przeciętny Polak jest pozbawiony możliwości zorientowania się w sytuacji. A jeśli ją nawet ma, to „nie chce się denerwować”.
Polskość to resztówka i margines. Smutne? Oczywiście, że tak! Ale po to, by się podnieść, trzeba sobie zdawać sprawę z głębokości upadku. I broń Boże nie załamywać rąk, bo nikt nie zwalnia z obowiązku stania przy pompach. A nuż się uda! Do Siego Roku!

Andrzej Kumor


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 09 sty 2015, 15:31 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://tylkonauka.pl/wiadomosc/w-niedal ... -blizniaka

W niedalekiej przyszłości, każdy z nas będzie mógł posiadać swojego "cyfrowego bliźniaka"
John Moll, śr., 2014-09-24 13:22

Rozwój internetu i sztucznej inteligencji z pewnością będzie mieć wpływ na nas i zmieni w pewnym stopniu nasze życie. Jak twierdzi futurolog John Smart, w ciągu następnych sześciu lat człowiek będzie mógł posiadać cyfrową wersję swojej osobowości - swojego "cyfrowego bliźniaka".

Jeśli przewidywania futurologa się spełnią, to już w najbliższych latach będziemy mogli korzystać z zaawansowanej sztucznej inteligencji, która według wizji Johna Smarta, będzie przypominać naszą osobowość. Każdy z nas będzie mógł posiadać swoją własną, cyfrową wersję samego siebie.

Pomysł ten bardzo przypomina koncepcję przenoszenia świadomości człowieka do komputera, o czym pisaliśmy w zeszłym roku. Rosyjski miliarder Dmitrij Itskow chce w przyszłości przenieść swoją świadomość do ciała androida aby stać się nieśmiertelnym. Stephen Hawking skomentował jego marzenie jako możliwe do spełnienia, ponieważ według niego, świadomość człowieka nie potrzebuje ludzkiego ciała i może funkcjonować w komputerze.

Jednak przenoszenie naszego umysłu do komputera nie jest obecnie możliwe. Przewidywania Johna Smarta dotyczą na tyle rozwiniętej sztucznej inteligencji, aby była ona w stanie naśladować naszą osobowość, nasze zachowania itd.

Nasz "cyfrowy bliźniak" będzie mógł prowadzić dyskusje, zachowywać się niczym nasza osobista sekretarka bądź przedstawiciel podczas naszej nieobecności i posiadać ludzką twarz. Swoim zachowaniem i sposobiem wyrażania się ma przypominać naszą osobę.

Co więcej, Smart przewiduje, że gdyby doszło do naszej śmierci, "cyfrowy bliźniak" mógłby nadal istnieć niczym kopia naszej świadomości - taka pozostałość dla najbliższych osób, którzy będą mogli z nią rozmawiać. Będzie to oczywiście tylko i wyłącznie sztuczna inteligencja.

Przewidywania Smarta miałyby się spełnić już w ciągu kilku lat - do 2020 roku. Warto jednak wspomnieć o tzw. technologicznej osobliwości. Raymond Kurzweil uważa, że za około 30 lat sztuczna inteligencja przewyższy intelektualnie człowieka i dojdzie do lawinowych zmian w technologii.


Źródło: Wikimedia Commons/Ray Kurzweil/Kurzweil Technologies, Inc.


To właśnie Kurzweil jest zdania, że świadomość człowieka będzie można kiedyś umieścić w komputerze; że zmiany zajdą tak daleko iż wszelkie ludzkie predykcje przestaną być aktualne a sztuczna inteligencja na bardzo wysokim poziomie będzie mogła samodzielnie opracowywać jeszcze bardziej wydajniejsze sztuczne inteligencje.

Obserwując postępy w dziedzinie nauki, technologii i sztucznej inteligencji można dojść do wniosku, że to co dziś przewiduje John Smart czy Raymond Kurzweil jest nieuchronne. Krytycy wskazują na poważne zagrożenia jakie czekają na całą ludzkość, łącznie z wyginięciem rodzaju ludzkiego, ale naukowcy najwyraźniej nie zwracają na to uwagi a rozwój trwa w najlepsze.

Na podstawie: Business Insider


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 28 lut 2015, 13:00 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/anali ... -2025-roku

Oto, co głosi żydomasońska wyrocznia, Delfy XXI wieku.

Kopia artykułu:

Analitycy przewidują rozpad Unii Europejskiej i Rosji do 2025 roku
John Moll, pt., 2015-02-27 14:04


Źródło: Freedigitalphotos.net


Z najnowszego raportu, opublikowanego przez amerykańskie centrum analityczne Stratfor wynika, że w ciągu najbliższych 10 lat dojdzie do poważnych zmian na świecie. Specjaliści przewidują upadek Unii Europejskiej i Rosji oraz stabilność Stanów Zjednoczonych, które wciąż będą światową potęgą.

Autorzy najnowszych badań uważają, że wojna na Ukrainie będzie głównym tematem polityki międzynarodowej jeszcze przez kilka następnych lat. Rosja zacznie odczuwać skutki kryzysu demograficznego, dlatego będzie się starała zapewnić sobie bezpieczeństwo, jednak analitycy spekulują, że kraj raczej nie poradzi sobie z problemami.

W raporcie zaznaczono, że Polska, Węgry i Rumunia będą chciały odzyskać regiony, które odłączyły się od Rosji. Kraj, w którym obecnie rządzi Władimir Putin, utraci kontrolę nad Kaukazem Północnym, autonomiczna republika Karelia będzie żądała przyłączenia się do Finlandii, a Azja zostanie zdestabilizowana. Podsumowując, rosyjski rząd utraci kontrolę nad własnym państwem i może upaść, podobnie jak ZSRR.

Analitycy przewidują, że rozwój gospodarczy w Chinach zakończy się a kraj nie będzie w stanie rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, raport głosi, że Chiny będą musiały zmagać się z problemami wewnętrznymi - dojdzie między innymi do wzrostu nacjonalizmu, ale prawdopodobnie nie dojdzie do wojny w Azji.

Tymczasem kryzys w Unii Europejskiej będzie się wciąż pogłębiał aż może nastąpić jej upadek. Wszystko to za sprawą interesów, jakimi będą się kierować różne państwa członkowskie. Jeśli jednak unia się nie rozpadnie, badacze uważają, że nadal będzie funkcjonować ale w zupełnie innej formie - będzie bardzo osłabiona, niczym Rosja.

Analitycy wymieniają również państwo, które przetrwa wszelkie kryzysy i będzie jeszcze silniejsze niż obecnie - Stany Zjednoczone. Przewiduje się, że USA będzie potęgą gospodarczą oraz militarną, która będzie posiadała większe możliwości zaopatrywania się w zasoby energetyczne, co spowoduje, że polityka amerykańskiego rządu będzie ostrożniejsza w kwestii inwestycji finansowych oraz interwencji wojskowych.

Źródło: https://www.stratfor.com/sample/forecas ... -2015-2025


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 09 mar 2015, 16:47 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polish.ruvr.ru/2014_11_30/Proroc ... -rok-8144/

Proroctwa: Apokalipsa nastąpi za rok
30 listopada 2014, 10:59

Czy istnieje siła, która może opowiedzieć nam o nadchodzących wydarzeniach? Kiedy mowa o takich prorokach z przeszłości jak Nostradamus, nikt nie ma wątpliwości, że tacy ludzie mogli patrzeć w przyszłość poprzez mroki dziejów.
Imię niewidomej bułgarskiej wizjonerki Wangi, która dzieliła się objawieniami zesłanymi z tamtego świata, jest dobitnym przykładem spełnionych przepowiedni. Niektórzy są zdania, że ponad 80% jej słów spełniło się. Według jej przepowiedni Rosja miała znów nabrać siły przy „kniaziu Władimirze", co pasuje do imienia Władimira Putina. W jej wizjach znalazło się także miejsce dla nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Według objawienia tej ślepej kobiety, Syria znajdzie się pod uderzeniem „sił zła", co oznacza koniec stabilnego świata.
Epicentrum nieszczęść (Wanga rozpatrywała je jako „karę niebios") miała stać się Europa, która tym samym zapłaci za „swoje grzechy". Według jej słów, najgorszym z nich było odejście Zachodu od religii. Początek katastroficznego scenariusza ma nastąpić w 2016 roku, Europejczycy mają więc jeszcze rok, aby się opamiętać.
Nie można nie wspomnieć o proroctwie żyjącego w XVI wieku włoskiego mnicha. W swoich pracach, które zostały odnalezione w pewnej klasztornej bibliotece w 1972 roku ten wizjoner o pseudonimie „Czarny pająk" z zadziwiającą dokładnością przepowiedział wojny religijne w Europie, francusko-pruską wojnę 1870 roku, wojny bałkańskie, przyjście do władzy Stalina (nazwał go „palącym góralem") itd. Pisał także, że cień Stalina nakryje jedną trzecią świata
Co dotyczy przyszłości, to Pająk przewidywał „dziesięciolecie popiołu" od 1990 do 2000 roku, kiedy człowiek uświadamia sobie popełnione błędy. Jak wiadomo, ten okres cechował się zakończeniem zimnej wojny i rozpadem Związku Radzieckiego. Potem miało nastąpić dziesięciolecie chaosu, a potem dziesięciolecie wojen i opustoszenia (2010-2020). Okres lat 2020-2030 ma być dziesięcioleciem pojednania, po którym nastąpi dziesięciolecie odrodzenia. Od tego momentu aż do 2500 roku ludzkość będzie żyć w pełnej harmonii z przyrodą, położywszy kres dominacji wysokich technologii, które były „przyniesione przez diabła dla korzyści".
90% proroctw włoskiego mnicha spełniło się. I co ciekawe, wspaniale współgrają one z wizjami ruskich proroków, którzy w większości przewidywali podobny rozwój wydarzeń.
Dlatego bądźcie czujni... Pomyślcie o tym, aby nauczyć swoje dzieci języka rosyjskiego. Czarny Pająk przewidywał wielką „falę duchową", która zacznie się wraz z postępem gospodarczym nad Wołgą, w nowym centrum europejskiej cywilizacji XXI wieku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 25 kwi 2015, 17:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawica.net/41190

Informatyczne samouwięzienie
Dział: Opinie » autor: Piotr Piętak » data: pi, 24-04-2015

Dlaczego kandydaci na prezydenta III Rzeczpospolitej nie dyskutuję i nie informują społeczeństwo o cywilizacyjnych zagrożeniach związanych z rozwojem narzędzi informatycznych? To przecież ich obowiązek. „Rewolucja dronów” jest właśnie takim zagrożeniem, które może zmienić nasze życie w koszmar. Jak jej przeciwdziałać? Jakie prawo wprowadzić by tego koszmaru uniknąć? Nad tym powinni debatować kandydaci na prezydenta, a oni milczą jak zaklęci.
Dron „zabawka” z zainstalowaną w nim kamerą to rewolucja w wywiadzie i życiu politycznym, organizacji mafii i grup przestępczych. Drony zrewolucjonizują każdy aspekt naszego życia codziennego i gospodarczego. Drony latające bezszelestnie miedzy blokami i filmujące obywateli jedzących obiady czy uprawiających miłość wymuszą zmiany w budowie naszych domów.
Nastąpi rewolucja w architekturze. Jak będą wyglądać miasta za 20 30 lat? Czy domy nie będą miały okien? Albo będą miały okna tylko z jednej strony, która wyposażona będzie w samosterujące pociski zestrzeliwujące latające zabawki?
To niestety nie fantazje, lecz rzeczywistość. Drony szpiegujące nas 24 godziny na dobę przez firmy zbierające dane na nasz temat, to nie koszmar tylko bezlitosny fakt. Dron „zabawka” jest najgroźniejszą bronią wymierzoną w nasze życie prywatne i zawodowe. Drony „zabawki” kosztują coraz mniej: za 6 tysięcy złotych można zakupić Drona podłączyć go do tabletu i szpiegować piękną sąsiadkę albo zorganizować bezpieczną sprzedaż narkotyków przy szkole. Drony „zabawki” - tak jak internet w swych początkach – będą wykorzystywane głownie przez przestępców i terrorystów.
Nasze informatyczne społeczeństwo czeka, w najbliższym czasie, prawdziwa wojna z dronami filmującymi każdy nasz ruch. Terroryści dostali do ręki nową broń, która zrewolucjonizuje wojnę między radykalnym islamem i zachodnią cywilizacją. Postęp informatyczny coraz bardziej przypomina więzienie z którego nie ma żadnego wyjścia. Społeczeństwo informatyczne można nazwać egzystencjalnym samo uwięzieniem. Celą, której ściany są jednocześnie ekranami i kamerami.
Powoli wkraczamy w erę koszmaru opisanego prze Lema w „Niezwyciężonym”. Dziennikarze "Faktu" wykorzystywali maszyny do obserwowania domu ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego. Minister w wywiadzie dla angielskiej gazecie stwierdził: „żeby odkryć jakieś moje mroczne sekrety, wysłali drona, który fotografował mój dom. Kiedy zobaczyła go moja mama, nie była pewna, czy to Al-Kaida, czy rosyjski wywiad, ale wiedziała, że zaboli, jeśli spadnie jej na głowę.”.
Przypomnijmy, że to właśnie Al-Kaida zrewolucjonizowała organizacje grup terrorystycznych: Bin Laden organizacje swojej grupy oparł na Internecie i erotyce. Bin Laden umiał o wiele lepiej od amerykańskich super szpiegów używać Internetu do stałego przeorganizowania swojej terrorystycznej siatki. Czy Bin Laden dysponował i jakimś oprogramowaniem , które neutralizowało narzędzia CIA śledzące całość informacji kursującej w Internecie? Bynajmniej. Bin Laden zadał sobie proste pytania : jaki strony Internetowe jest trudno kontrolować? Odpowiedź była natychmiastowa – te które są najczęściej odwiedzane. Jakie są najczęściej odwiedzane? Erotyczne. To właśnie wykorzystując te stronice islamski terrorysta zorganizował wyminę informacji między członkami Al.-Kaidy.
CIA przez kilkadziesiąt miesięcy nie wpadła na ten prosty pomysł, jej funkcjonariusze skompromitowali się kompletnie, ponieważ nich z nikt nie pomyślał, że ci którzy rozpoczynali dzień od oglądania ładnych i wyuzdanych panienek pomagają islamskim terrorystom. Ba bardzo możliwe , że sami funkcjonariusze CIA, którzy od czasu do czasu odwiedzali portale erotyczne też pomagali Bin Ladenowi!
Zadziwiająca jest umiejętność świata islamu w wykorzystywaniu technologicznych wynalazków zwalczanego przez nich Zachodu. Rewolucja Chomeiniego w Iranie, była możliwa tylko dlatego, że informacje między jego zwolennikami kursowały na radiowych kasetach. Palestyńska intifada czyli powstanie młodzieży palestyńskiej w 1987 r przeciwko Izraelowi, nie byłoby skuteczne gdyby nie fax, który umożliwił prawie-dzieciom zakładanie swojej organizacji.
Ostatnie wydarzenia w Egipcie i Tunezji można śmiało nazwać „rewolucjami Internetu”. Teraz terroryści dostali do ręki Drony, które najprawdopodobniej zaczną wykorzystywać do ataków terrorystycznych na mieszkania, budynki, stacje, kolejowe. Nastąpi nowy etap terrorystycznej rewolucji. Drony wymuszą także reorganizacje zasad funkcjonowania tzw. „chmur obliczeniowych” (Cloud computing).
Na rynku pojawia się coraz więcej dronów Do najlepszych bez wątpienia należy DJI Inspire 1. Ten bezzałogowiec może pochwalić się bardzo ciekawym zapleczem technicznym (m.in. automatyczne startowanie i lądowanie, telemetria lotu, GPS, stabilizacja lotu) – szczególnie warta uwagi jest jednak wbudowana kamera z trzyosiowym stabilizatorem obrazu, które jest w stanie zarejestrować materiały o rozdzielczości 4K. Kamera drona DJI Inspire 1 zdjęcia o rozdzielczości 12 Mpix dzięki zastosowanemu obiektywowi możemy liczyć na 94-stopniowe pole widzenia.
Z kolei automatycznie chowające się po starcie podwozie sprawia, że użytkownik może bezproblemowo obracać kamerę o pełne 360 stopni (wszystko z poziomu tableta). Jeśli natomiast chodzi o wideo – rozdzielczość to 4K, a szybkość – 24 lub 30 klatek na sekundę. Producent pozwala także operatorowi kamery na dostosowywanie preferencji nagrywania. Trzyosiowy stabilizator obrazu zapewniać ma natomiast wysoką jakość , nawet podczas lotu ze słabym sygnałem GPS.
Kamera drona DJI Inspire przekazuje obraz bezpośrednio na smartfona. Do czego to wszystko doprowadzi? Otóż niewątpliwie powstanie rynek gier fakultatywnych podłączonych do kamer dronów, które – w zależności od podglądanego obiektu, będą włączały odpowiednie funkcje. Firanka i zasłonięte okno w dzień, wysyła sygnał – seks – i kamera włącza podczerwień. Możliwości są tysiące.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 01 maja 2015, 13:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.apokalipsa.info.pl/objawieni ... fatimy.htm

UJAWNIONY SEKRET TRZECIEJ TAJEMNICY FATIMSKIEJ

Fatima 1917

Przewidywany przebieg trzeciej wojny światowej
Zaburzenia w przyrodzie
Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej
Zapowiedź trzech dni ciemności, słowa Pana Jezusa, które były skie­rowane do Łucji:


Obrazek
Siostra Łucja - Największa prorokini XX wieku.

Łucja de Jesus Maria dos Santos, siódme dziecko Antonia dos Santos i Marii Rosy, przyszła na świat 22 marca 1907 r. w maleńkiej, liczącej trzydzieści trzy domy osadzie Aljustrel w Portugalii. Była to jedna z wiosek, które obejmowała parafia fatimska. Wokół rozpościerały się gaje oliwne i skaliste pastwiska, umiejscowione na niewielkich wzgórzach. Między nimi znajdowały się mniejsze i większe doliny, z których jedną nazywano "Cova da Iria" - Dolina Pokoju. Właśnie to miejsce wybrało Niebo, by przekazać światu niezwykłe przesłanie, które niektórzy określają mianem "najważniejszego objawienia XX w.".

Orędzie zostało przekazane trojgu dzieciom, z których rola Łucji była od samego początku najbardziej istotna. Dziecko rodziny Santos jako pierwsze ujrzało postać Anioła poruszającego się nad lasem w 1915 r. Było to dwa lata przed objawieniami w Fatimie. Wówczas przy Łucji nie było ani Hiacynty, ani Franciszka Marto - jej kuzynów, a jednocześnie najserdeczniejszych przyjaciół. Były trzy koleżanki: Teresa Matias, Maria Rosa Matias i Maria Justyna z wioski Casa Vehla, które chyba z powodu ujawnionej plotkarskiej natury (rozpowiadały wszędzie o widzeniach i chełpiły się, że widzą coś, czego nie widzą inni) nie zostały dopuszczone przez Boga do dalszych objawień. Na ich miejscu Pan postawił Hiacyntę i Franciszka, dziś błogosławionych. To oni rok później uczestniczyli wraz z Łucją w preludiach Anioła Pokoju, który przygotowywał dzieci duchowo do spotkania z Królową Nieba.

Ze zdumieniem uświadamiamy sobie, że jej misja trwała pełne 90 lat, bo tyle czasu dzieli pierwsze objawienie Anioła od ostatniego, które miało miejsce 13 lutego 2005 r., w dniu śmierci Siostry Łucji. Bóg dał jej 90 lat na wypełnienie zleconego jej zadania. Jakiego ?




SPIS TREŚCI

Wprowadzenie
Tło objawień fatimskich
Zwiastun objawień
Spotkania z Madonną
Szóste objawienie i Cud Słońca
Cztery żądania Madonny
Poświęcenie Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Maryi
Jaką tajemnicę Matka Boża przekazała Łucji podczas drugiego objawienia?
Pierwsza i Druga Tajemnica Fatimska
O Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej
Jan Paweł II znał swoją przyszłość
Hiacynta i Franciszek
Łucja
Jan Paweł II i Trzeci Sekret Fatimski
Tekst Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej
Komentarze po ujawnieniu Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej
Wizje ks. Gobbiego dotycząca tajemnic fatimskich
Przewidywany przebieg trzeciej wojny światowej
Zaburzenia w przyrodzie
Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej
Orędzie Matki Bożej z 1954 roku
Słowa Pana Jezusa, które były skierowane do Łucji – zapowiedź trzech dni ciemności
Wypowiedź s. Łucji z 26 grudnia 1957 roku
Apel s. Łucji z 22 maja 1958 roku

FATIMA 1917

Zanim przedstawimy oficjalnie już ujawnioną treść Trze­ciej Tajemnicy Fatimskiej,
poznajmy okoliczności objawień, losy Hiacynty, Francisz­ka i Łucji.

Wprowadzenie WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

W okresie od maja do października 1917 r., trzynastego dnia każdego miesiąca, w okolicach portugalskiej wioski Fatima, miała miejsce seria sześciu objawień Matki Bożej. Trój­ce dzieci: Łucji dos santos oraz jej kuzynom, Franciszkowi i Hiacyncie Marto, Ukazywała się Najświętsza Panna. Podczas trzeciego objawienia, 13 lipca 1917 r., Łucja oraz dwójka jej towarzyszy otrzymali od Najświętszej Dziewicy tajemnicze przesłanie, którego pod żadnym pozorem nie chcieli ujawnić. Po latach okazało się, że wtedy to Maryja przekazała im Orę­dzie do całego świata, ową słynną później trzyczęściową Ta­jemnicę Fatimską. Dotyczyło ono losów Kościoła i ludzkości.

W roku 1936 Łucja (wówczas już karmelitanka bosa w klasztorze w Coimbrze), stosując się do woli biskupa die­cezji Leiria, w której skład wchodzi Fatima, spisała pierwszą relację z objawień. Kolejną relację przekazała w roku 1937. Między 12 grudnia 1943 r. a 3 stycznia 1944 r. zapisała ostat­nią relację. Dokument ten dotyczył Trzeciej Tajemnicy i był przeznaczony do rąk własnych papieża, z zastrzeżeniem, że może ją ujawnić dopiero po roku 1960. W 25 rocznicę objawień (1942 r.) papież Pius XII oficjal­nie podał do wiadomości publicznej treść dwóch pierwszych części Orędzia Fatimskiego.

Pierwsza Tajemnica dotyczyła wizji piekła, jaka ukazała się dzieciom w lipcu 1917 r. oraz zawierała zapowiedź wybuchu drugiej wojny światowej.

Druga Tajemnica dotyczyła prośby Matki Bożej o upo­wszechnienie na świecie kultu Jej Niepokalanego Serca i po­święcenie Jej Rosji.

Trzecia Tajemnica przechowywana była w sejfie watykań­skim aż do roku 2000. Dopiero papież Jan Paweł II w Roku Ju­bileuszowym i w 83 rocznicę objawień podjął decyzję o ujaw­nieniu najdłużej oczekiwanej i obrosłej już wieloma mitami tajemnicy Kościoła. Zapoznajmy się zatem z genezą i chrono­logią wydarzeń fatimskich.

Tło objawień fatimskich WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Portugalia już od IV wieku była krajem chrześcijańskim. Kościół katolicki cieszył się tu dużym szacunkiem i wywierał znaczny wpływ na życie religijno-społeczne. Mimo że Portugalczycy byli narodem głęboko religijnym, to na przełomie XIX i XX wieku duże wpływy polityczne zaczęły uzyskiwać ruchy i organizacje antykościelne, inspirowane przez loże wolnomularskie. Sprzyjała temu trudna sytuacja ekonomicz­na kraju oraz zacofanie w dziedzinie oświaty. Masoneria wi­działa w Kościele największą przeszkodę w realizacji planów przekształcenia Portugalii w państwo laickie. Ks. Jan Drozd w książce Orędzie Niepokalanej pisze: „Dnia 5 października 1910 roku doszło do przewrotu, w wyniku którego niepodzielną władzę chwycili w swoje ręce wolnomularze. W tej nowej sytuacji Kościół stał się głównym obiektem jawnych już ataków. Uchwalono rozdział Kościoła od państwa, spodziewając się tą drogą doprowadzić do cał­kowitej laicyzacji społeczeństwa portugalskiego. »Ta ustawa doprowadzi do tego - wołano na zjeździe stanów w Lizbonie 26 marca 1911 roku - że w okresie dwóch pokoleń Portugalia zniszczy całkowicie katolicyzm, główną przyczynę obecnego rozpaczliwego położenia państwa«".

Po uchwaleniu 20 kwietnia 1911 r. przez parlament usta­wy o rozdziale Kościoła od państwa, jej twórca, Alfonso Costa, obiecywał:

„ W ciągu niespełna dwóch pokoleń katolicyzm zniknie całkowicie z Portugalii". Za tymi pogróżkami weszły w życie akty prawne wy­konawcze. Na ich podstawie usuwano ze szkół religię, za­mykano kościoły i klasztory, konfiskowano dobra kościelne, hierarchów kościelnych zmuszano do udania się na emigrację, likwidowano lub represjonowano zakłady katolickie. Na skutki tak wąsko rozumianej polityki nie trzeba było długo czekać. W Portugalii pogłębił się kryzys gospodarczy, wystąpił kryzys wartości i upadek moralności. Jak podaje ks. J. Drozd:„Najbardziej wierny Kościołowi w Portugalii pozostał lud wiejski, dla którego praktyki religijne zawsze były prawdziwą świętością. Tak było również w Fatimie, cichej, małej wiosce, leżącej na płaskowyżu pomiędzy Lizboną a Coimbrą, w die­cezji Leiria [od 1918 r. - przyp. aut.]. Jej mieszkańcy byli przeważnie rolnikami. Daleka odległość od miasta i od kolei sprawiała, że poziom kulturalny wioski był raczej prymityw­ny, lecz zdrowy pod względem moralnym i religijnym".

W 1917 r. w Europie kolejny już rok toczyła się pierw­sza wojna światowa, która pod względem skali zniszczeń i okrucieństwa była nieporównywalna z jakimkolwiek wcześ­niejszym konfliktem zbrojnym. Ówczesny papież, Benedykt IV wielokrotnie wzywał walczące strony do rozejmu i pojednania. Gdy przekonał się, że jego apele nie odnoszą skutku, 5 maja 1917 r. zwró­cił się jeszcze z jednym wezwaniem do wszystkich wier­nych o modlitwy w intencji pokoju. Do Litanii Loretańskiej polecił dodać nowy tytuł Maryi: „Królowa Pokoju". I oto w osiem dni później w małej dolinie Cova da Iria, leżącej trzy kilometry od wioski Fatima, rozpoczęły się objawienia Maryi.

Zwiastun objawień WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Zanim w 1917 r. Najświętsza Panna zaczęła objawiać się trojgu dzieciom w Fatimie, w okolicy tej miały miejsce inne nadzwyczajne wydarzenia. W miejscowości Loca do Cabeco trójce pastuszków, tych samych, którzy później byli uczest­nikami spotkań z Maryją, trzykrotnie ukazał się zwiastun z Nieba. Przedstawił się jako Anioł Pokoju i prosił o gorą­cą modlitwę w intencji pokoju. Gdy nawiedził dzieci po raz trzeci, przyniósł im sakrament Świętej Eucharystii. Z per­spektywy czasu stało się jasne, że zadaniem Anioła Pokoju było przygotowanie dzieci do spotkania z Matką Bożą. W roku 1915 anioł objawił się dzieciom pasącym owce. Po latach siostra Łucja wspomina: „Wyglądał, jak osoba ubrana w prześcieradło [...]. Nie moż­na było dostrzec jego oczu lub rąk".

Rok później anioł powrócił. Według Johna Hafferta, auto­ra książki Jej wiosnę słowa, dzieci były urzeczone. Cytuje on Łucję:

„Bawiliśmy się tylko kilka chwil, kiedy silny wiatr zaczął wstrząsać drzewami. Zaskoczeni spojrzeliśmy w górę, aby zo­baczyć, co się dzieje, gdyż dzień był niezwykle spokojny. Wte­dy dostrzegliśmy zstępującą do nas znad drzew oliwnych po­stać, o której już mówiłam. Hiacynta i Franciszek nigdy dotąd jej nie widzieli, a ja również nie wspominałam im o niej. Gdy się przybliżyła, mogliśmy rozróżnić jej rysy. Był to młodzie­niec, czternaste- lub piętnastoletni, bielszy niż śnieg, przejrzysty jak kryształ, gdy świeci przez niego słońce - i wielkiej piękności. Gdy przybliżył się do nas, powiedział:

»Nie lękaj­cie siei Jestem Aniołem Pokoju. Módlcie się ze mną«. Klękając na ziemi, pochylił się tak, że jego czoło dotknęło ziemi i kazał nam powtórzyć trzykrotnie te słowa: »Mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, ufam Ci i ko­cham Cię! Proszę o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą w Ciebie, nie uwielbiają Cię, nie ufają Ci i nie kochają Cię«. A potem, podnosząc się, powiedział: »Módlcie się tak. Ser­ca Jezusa i Maryi zważają na głos waszych błagam. Jeszcze tego samego lata anioł powrócił. Ponownie powie­dział: »Co robicie? Módlcie się... bardzo się módlcie. Najświętsze Serca Jezusa i Maryi mają miłosierdzie dla was. Stale ofiaro­wujcie Najwyższemu modlitwy i ofiary«. »Jak mamy ponosić ofiary?« - zapytała Łucja.

»Cokolwiek czynicie, wszystko ofiarowujcie Bogu jako akt zadośćuczynienia za grzechy, którymi jest On obrażany i jako błagania o nawrócenie grzeszników. Sprowadzicie pokój na wasz kraj. Ja jestem jego Aniołem Stróżem, Aniołem Portugalii. Nade wszystko przyjmijcie i znoście z pokorą cierpienie, które ześle wam Pan«".

Kilka miesięcy później anioł ponownie pojawił się dzie­ciom. Trzymając w lewym ręku kielich, nad którym unosiła się Hostia, z której spłynęło do kielicha kilka kropel Krwi, anioł ukląkł przed Hostią i modlił się. Po udzieleniu Hostii Łucji, a Hiacyncie i Franciszkowi Krwi z kielicha, zniknął. Lecz dopiero objawienia Maryjne, które miały miejsce w Fatimie w następnym roku, ujawniają więcej szczegółów rozpoczynającej się obecnie wielkiej bitwy. Jak przepowie­działa Królowa Anielska, ma to być bitwa, która przyniesie tryumf Niepokalanego Serca Maryi.

Spotkania z Madonną WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Pierwsze spotkanie z Madonną miało miejsce w niedzielę 13 maja 1917 r. Trójka pastuszków: Łucja, Hiacynta i Fran­ciszek pasła jak zwykle swoje stadko w dolinie Cova da Iria. W pewnym momencie, który poprzedziły błyskawice, dzie­ci ujrzały na niewysokim górskim dębie „Piękną Panią". Nie­znajoma postać powiedziała:

„Przychodzę z nieba. Przyszłam was prosić, abyście tu przy­szli sześć razy, o tej samej porze co dzisiaj, trzynastego każ­dego miesiąca, aż do października. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was żądam". Prosiła też, żeby odmawiały codziennie różaniec, aby upro­sić pokój dla świata.

Drugie objawienie miało miejsce w środę 13 czerwca, w uroczystość św. Antoniego, patrona parafii fatimskiej. Do doliny przybyło razem z trójką dzieci około pięćdziesięcioro okolicznych mieszkańców, bardziej kierowanych ciekawością niż przekonaniem. Madonna ponownie prosiła o codzienne odmawianie różańca. Życzyła też sobie, aby odmawiając ró­żaniec, po każdym „Chwała Ojcu..." dodawać następującą modlitwę: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego i doprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które najbardziej potrzebują Twojego Miło­sierdzia". Podczas tego drugiego spotkania miała też miejsce tajem­nicza rozmowa Łucji z Matką Bożą. Treści tej rozmowy, poza Franciszkiem i Hiacynta, nie wolno było Łucji nikomu wyja­wić. Tajemnica ta przetrwała aż do 8 grudnia 1941 r.

Trzecie objawienie miało miejsce 13 lipca. Wokół dębu zgromadziło się tym razem ponad dwa tysiące okolicznych mieszkańców. Najświętsza Panienka, jak zwykle, ponowiła swą prośbę o codzienne odmawianie różańca w intencji szyb­kiego zakończenia wojny światowej, a także zapowiedziała wi­dzialny cud podczas ostatniego objawienia, mającego nastąpić w październiku. Podczas ekstazy Łucja wydała bolesny krzyk i była zmieniona na twarzy. Franciszek i Hiacynta również byli bardzo przerażeni. Następnie przez jakiś czas trwała tajemni­cza rozmowa Łucji z Matką Bożą. Na pytania obecnych: co ich tak przestraszyło, odpowiadali, że to tajemnica. Dopiero później okazało się, że była to owa słynna Tajemnica Fatimska. Część tej Tajemnicy została ujawniona przez Kościół dopiero w 25. rocznicę wydarzeń fatimskich. Trzecia część pozosta­wała w sferze domysłów i przypuszczeń aż przez 83 lata.

Czwarte objawienie poprzedziły dramatyczne okolicz­ności. Naczelnikiem okręgu, do którego należała Fatima, był mason i zacięty wróg Kościoła, Arturo d'Oliveira Santos. Ponieważ wydarzenia w Fatimie odbiły się już głośnym echem w całym kraju, postanowił on rozprawić się z tą sprawą raz na zawsze. Kiedy więc zbliżał się dzień kolejnego objawienia, ka­zał aresztować trójkę małych wizjonerów. Prowadzone przez niego dochodzenie miało na celu wymuszenie przyznania się dzieci do tego, jakoby wymyśliły całą tę historię. Bardzo też pragnął poznać treść przekazanej im tajemnicy. Bohaterska postawa dzieci podczas brutalnego śledztwa zmusiła naczel­nika do zwolnienia ich do domu. 13 sierpnia, z powodu nie­obecności dzieci, do zapowiedzianego objawienia nie doszło, mimo że pod dębem w Cova da Iria zebrało się około dwu­dziestu tysięcy ludzi. To jednak, co nie wydarzyło się 13 sierp­nia, nastąpiło w sześć dni później, podczas wypasania przez dzieci bydła w pobliskiej dolinie Yalinhos. Matka Boża prosiła dzieci, aby modliły się za grzeszników, gdyż wielu z nich idzie do piekła, bo nie ma komu się za nich ofiarować. Poleciła też, aby złożone przez pielgrzymów pieniądze przeznaczyć na bu­dowę kaplicy w dolinie Cova da Iria.

Podczas piątego objawienia, 13 września, obecnych było ponad dwadzieścia tysięcy osób. Piękna Pani między innymi potwierdziła obietnicę cudu, który miał nastąpić podczas na­stępnego objawienia.

Szóste objawienie i Cud Słońca WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

13 października miało miejsce zapowiadane wcześniej szóste objawienie. Mimo niesprzyjających warunków atmo­sferycznych w dolinie Cova da Iria zgromadziło się kilka­dziesiąt tysięcy pielgrzymów. Wśród nich było wielu księży, dziennikarzy, profesorów, lekarzy i innych wykształconych osób. W południe objawiła się Matka Boża. Wówczas to ofi­cjalnie oznajmiła trójce wizjonerów:

„Jestem Królową Różańca Świętego. Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła swoje życie, by Boga już dłużej nie obrażała swoimi grzechami, by odmawiała różaniec, poprawiła się i czyniła pokutę za swoje grzechy. Ludzie muszą się popra­wić i błagać Boga o przebaczenie za swoje grzechy! Niech nie obrażają już Pana, który i tak za bardzo jest obrażany!

Najświętsza Dziewica złożyła jeszcze obietnicę, że jeśli grzesznicy nawrócą się, to wojna szybko się zakończy. Na zakończenie Matka Boża rozchyliła ręce, które pro­mieniowały i wskazała palcem na słońce. Łucja wyciągnęła też rękę i zawołała: „Patrzcie na słońce!". Zjawisko to nazwane później Cudem Słońca było wie­lokrotnie opisywane. Dla przypomnienia przytaczamy dwie relacje naocznych świadków tego zjawiska. Oto fragment z książki ks. J. Drozda Orędzie Niepokalanej:

„Deszcz ustał. Chmury poprzerywały się i na jasnym nie­bie ukazało się słońce o srebrnej tarczy, podobne do księżyca, w które można było wpatrywać się bez oślepienia oczu. Nagle z ogromną szybkością, niby ognisty młynek, zaczęło wirować, rzucając obfitą strugę promieni złotych, zielonych, czerwo­nych, szafirowych, fioletowych i zabarwiając fantastycznymi barwami chmury, skały, drzewa, ziemię i wszystkich ludzi. Wtem, na mgnienie oka, słońce zatrzymało się, aby na nowo zacząć taniec swej ognistej tarczy. Jeszcze raz stanęło i po raz trzeci ukazał się ten sam widok, jeszcze wspanialszy, jeszcze bardziej promienny niż poprzednio. Wszystko dookoła mieni­ło się przeróżnymi barwami, drgało, żyło. Najbujniejsza fan­tazja nie zdoła przedstawić tego niezwykłego zjawiska. Tłum wstrzymał oddech i wpatrzony w słońce stał w zachwycie. Wszystkim zaczęło się wydawać, jakoby słońce oderwało się od firmamentu i zaczęło spadać na Ziemię. Nagle się zatrzy­mało. Ludzie padali na kolana w błoto i głośno wyrażali akt żalu. Podniecenie doszło do największego stopnia. Jakiś nie­wierzący dotąd podniósł ręce do góry i wołał: »Najświętsza Dziewico! Błogosławiona Dziewico! Królowo Różańca Świę­tego! Ratuj Portugalię!«".

To cudowne zjawisko oglądali także ludzie z oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od Cova da Iria miejscowości. Do­datkową okolicznością potwierdzającą nadnaturalność tego zdarzenia był fakt, że pielgrzymi, którzy byli przemoczeni do suchej nitki, gdyż przez kilkanaście godzin stali w deszczu, po zakończeniu Cudu Słońca wszyscy mieli suche ubrania.

A oto relacja innego uczestnika, późniejszego misjonarza w Indiach, który obserwował to zjawisko z odległości około dziesięciu kilometrów:

„Nie czuję się na siłach opisać tego, co wtedy widziałem i przeżywałem. Patrzyłem bez przerwy na słońce, które zda­wało się zamglone, bez zwykłego rażącego blasku; było jak­by śnieżną, wirującą kulą! Potem nagle zygzakiem spadało na Ziemię. Przerażony biegłem, aby się skryć za ludźmi. Wszy­scy płakali i spodziewali się, że lada chwila nastąpi koniec świata. Obok nas stał pewien niedowiarek, który przez całe przedpołudnie drwił sobie z ludzi, którzy - jego zdaniem - po to wybrali się do Fatimy, aby oglądać małą dziewczynkę. Pa­trzyłem teraz na niego. Był jak sparaliżowany. Wpatrywał się w słońce szeroko otwartymi oczami. Potem widziałem, jak drżał od głowy do stóp".

Mało znany jest fakt, że podczas szóstego objawienia, kie­dy tłumy obserwowały wirujące słońce, trójce wizjonerów ukazała się, obok słońca, Święta Rodzina. Po prawej stronie znajdowała się Najświętsza Dziewica, ubrana w białą suk­nię i niebieski płaszcz. Po lewej stronie był św. Józef z Dzie­ciątkiem Jezus. Święta Rodzina błogosławiła zebranych zna­kiem Krzyża. Było to spełnienie obietnicy Matki Bożej dane we wrześniu, że podczas październikowego objawienia ukaże się dzieciom wraz ze św. Józefem i Dzieciątkiem Jezus.

Cztery żądania Madonny WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Podczas objawień Matka Boża, za pośrednictwem trójki dzieci, skierowała do ludzkości cztery żądania.

Pierwsze żądanie dotyczyło ożywienia kultu Jej Niepoka­lanego Serca.

Drugie żądanie dotyczyło poświęcenia Kościoła i świata, a zwłaszcza Rosji, przez Ojca Świętego Niepokalanemu Sercu Maryi.

Trzecie żądanie dotyczyło pokuty i zadośćuczynienia za grzechy. Najświętsza Dziewica życzyła sobie ustanowienia pierwszych sobót miesiąca, jako dni przyjmowania Komunii świętej wynagradzającej za grzechy ludzkości.

Czwarte żądanie dotyczyło ożywienia modlitwy różań­cowej: „Nie zaniedbujcie odmawiania różańca. Po każdym „Chwa­ła Ojcu..." dodawajcie zawsze modlitwę: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego i doprowadź wszystkie dusze do nieba, szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosier­dzia".

Poświęcenie Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Maryi WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Matka Boża życzyła sobie podczas objawień fatimskich poświęcenia Jej Niepokalanemu Sercu Kościoła i świata, a przede wszystkim Rosji. Pierwsza tego apelu posłuchała Portugalia. Akt ten miał miejsce 13 maja 1931 r. Dokładnie w siedem lat później nastąpiło odnowienie ślubów. W opinii samych Portugalczyków, zawierzenie Maryi uratowało ich oj­czyznę od koszmaru drugiej wojny światowej.

31 października 1942 r., w uroczystość Chrystusa Króla, papież Pius XII w przemówieniu radiowym do narodu por­tugalskiego dokonał w bazylice św. Piotra w Rzymie poświę­cenia całego Kościoła i całego rodzaju ludzkiego na zawsze Niepokalanemu Sercu NMP oraz polecił, aby tego samego aktu dokonały Kościoły lokalne na całym świecie. W niecałe dwa lata później, 4 maja 1944 r., papież Pius XII wydał dekret ustanawiający dla całego Kościoła święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.

Dekret Świętej Kongregacji Obrzędów z 4 maja 1944 r. podaje uzasadnienie tej decyzji:

„Ojciec Święty Pius XII wzruszony wielkimi nieszczęścia­mi, jakie nawiedziły narody chrześcijańskie w czasie straszliwej wojny, jak niegdyś papież Leon XIII Najświętszemu Sercu Je­zusowemu, tak on cały Kościół i cały rodzaj ludzki poświęcił na wieki Niepokalanemu Sercu Najświętszej Dziewicy i Matki w roku 1942, w uroczysty dzień Jej Niepokalanego Poczęcia". 11 października 1954 r. papież Pius XII wydał encykli­kę (Ad caeli Reginam, której mocą ustanawia święto Maryi, Królowej Świata, i zaleca, aby wszyscy wierni w dniu tego święta (obecnie 22 sierpnia) odnawiali swoje poświęcenie się Niepokalanemu Sercu NMP. Polska, jako cały kraj, została poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryi 8 września 1946 r. Poprzedzone to zostało po­święceniem się najpierw poszczególnych parafii, później die­cezji, a następnie całej ojczyzny.

Jaką tajemnicę Matka Boża przekazała Łucji podczas drugiego objawienia? WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

13 czerwca 1917 r., podczas drugiego objawienia, Mat­ka Najświętsza przeprowadziła z Łucją tajemniczą rozmo­wę, której treści dziewczynka nie chciała wyjawić. Została zobowiązana do milczenia na ten temat. Powiernikami byli jedynie Franciszek i Hiacynta. Wszelkie nagabywania, groźby i prośby o jej wyjawienie nie odniosły skutku. Wkrótce Fran­ciszek i Hiacynta zabrali tajemnicę ze sobą do grobu, a Łucja konsekwentnie milczała.

Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu w 1927 r. Łu­cja miała widzenie Pana Jezusa. Wówczas to, dopiero na Jego wyraźne polecenie, zdecydowała się wyznać treść tajemnicy. Nie nastąpiło to jednak szybko. Od 1926 r. Łucja była już za­konnicą w Zgromadzeniu Sióstr św. Doroty w miejscowości Tuy w Hiszpanii na pograniczu z Portugalią. W 1934 r. złożyła profesję wieczystą w tym zgromadzeniu. Na polecenie bisku­pa z Leiria opisała swoją rozmowę z Matką Bożą. 8 grudnia 1941 r. dokument ten, w formie stenogramu, został podany do publicznej wiadomości.

Oto jego treść:
„- Czy mogłabym prosić, abyś mnie, Franciszka i Hiacyntę zabrała do nieba? - Niedługo przyjdę, aby zabrać Franciszka i Hiacyntę, ale ty musisz jeszcze tu na Ziemi pozostać. Mój Syn życzy sobie, abym była bardziej znana i miłowana, i w tym celu posłuży się tobą. Jezus chce wprowadzić cześć Mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, przybędę na ra­tunek. Dusze te zostaną obdarzone wyjątkowymi łaskami Bo­żymi. Jak kwiaty postawię je przed Jego tronem.

- Więc będę musiała pozostać tu sama na Ziemi?
- Nie, moje dziecko. Pamiętaj, że Ja cię nigdy nie opusz­czę. Twoją ucieczką i drogą, która doprowadzi cię do nieba, do Boga, będzie Moje Niepokalane Serce!".
Przy tych słowach Matka Boża rozwarła ręce, a z nich wy­trysnęły świetliste promienie. Dzieci znajdowały się w tych promieniach. Franciszek i Hiacynta stali w promieniach wznoszących się ku niebu. Natomiast Łucja zobaczyła siebie wśród promieni padających ku ziemi. Przez prawą rękę Maryi widać było serce otoczone cierniami. Dla Łucji było, oczywi­ste, że jest to Niepokalane Serce Maryi, zranione grzechami wielu grzeszników i domaga się pokuty i zadośćuczynienia.

Dalej Łucja pisze:

„Zdawało się, że światło to chciało nam dać poznać Boga i wlać w nas miłość do Niego i miłość do Trójcy Przenaj­świętszej. Odtąd odczuwałam autentyczną miłość do Nie­pokalanego Serca Maryi".

Pierwsza i Druga Tajemnica Fatimska WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Jak pamiętamy, podczas trzeciego objawienia, 13 lipca 1917 r., Łucja i dwójka jej towarzyszy byli przerażeni. Nie chcieli na ten temat z nikim rozmawiać, zasłaniając się tajem­nicą. Później okazało się, że wtedy to Matka Boża przekazała im sekretne Orędzie do całego świata. Dotyczyło ono losów Kościoła i ludzkości. Z tego względu trzecie objawienie uwa­ża się za najważniejsze.

W 1936 r. Łucja (siostra Maria od Boleści - imię zakonne), stosując się do woli biskupa diecezji Leiria, w której skład wchodziła Fatima, spisała pierwszą relację z objawień. Na­stępne relacje spisała w roku 1937 oraz na przełomie lat 1943/1944. Ta ostatnia dotyczyła Trzeciej Tajemnicy i była przeznaczona wyłącznie do wiadomości Ojca Świętego.

W dwudziestą piątą rocznicę objawień (1942 rok) papież Pius XII, za pośrednictwem kardynała Schustera, oficjalnie podał do wiadomości publicznej treść Tajemnicy Fatimskiej, oprócz jednej części.

Pierwsza Tajemnica dotyczyła wizji pie­kła, jaka ukazała się dzieciom 13 lipca 1917 r. oraz zawiera­ła zapowiedź wybuchu drugiej wojny światowej. Druga Ta­jemnica dotyczyła prośby Matki Bożej o upowszechnienie na świecie kultu Jej Niepokalanego Serca. Łucja napisała:

„Tajemnica trzeciego objawienia się Najświętszej Dziewicy obejmuje trzy różne części, z których wolno mi wyjawić tyl­ko dwie.

Oto one: Przy słowach: »Ofiarujcie się za grzeszni­ków! «, Dziewica rozłożyła ręce, jak przy poprzednich obydwu objawieniach. Wytrysnęły z nich strumienie światła, które zdawały się przenikać ziemię na wylot. Pod naszymi stopa­mi ujrzeliśmy wielkie morze ognia. W tym ogniu widzieli­śmy szatanów oraz dusze w ludzkich postaciach, podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli. Diabły przypominały czarne, przezroczyste zwierzęta - potworne i ohydne, jakich nigdy dotąd nigdzie nie widzieliśmy. Każdy z nich wypełniał powietrze przeraźliwym wrzaskiem. Dusze potępione wyrzu­cane były z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały wraz z kłębami dymu, które się z nich wydobywały. Wygląda­ły jak iskry olbrzymiego pożaru rozrzucane na wszystkie strony wśród niesamowitych krzyków i wycia, boleści i rozpaczy, napełniające wszystko drżeniem i przerażeniem. Dusze były lekkie jak puch; bez ciężaru i równowagi. Wszyscy płonęli zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz swych ciał. Odnosiło się wrażenie, że ani diabły, ani dusze potępione nie panowały nad swoimi ruchami. Nie miały chwili spokoju i ani przez chwilę nie przestawały odczuwać straszliwego bólu.

Widok ten trwał tylko chwilę. Powinniśmy dziękować na­szej dobrej Matce, że poprzedziła to obietnicą wprowadzenia nas do nieba. Sądzę, że inaczej poumieralibyśmy z przerażenia i trwogi. Następnie wznieśliśmy oczy ku Najświętszej Dziewicy, która odezwała się do nas z dobrocią, połączoną ze smutkiem: »Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzesz­ników. Aby nawrócić i zbawić grzeszników, Bóg chce rozpo­wszechnić i utrwalić na całym świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca. Jeśli ludzie będą czynili to, o co proszę, to wiele dusz się nawróci i nastanie pokój na świecie. Obecna wojna zbliża się już ku końcowi, lecz jeśli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to nie minie wiele czasu, a za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się nowa wojna, jeszcze straszniejsza. Kiedy pewnej nocy zobaczycie nieznane światło, wiedzcie, iż jest to znak od Boga i że zbliża się czas kary na świat za licz­ne jego zbrodnie. Karą tą będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.

Aby temu zapobiec, Ojciec Święty powinien poświęcić ludzkość Memu Niepokalanemu Sercu i aby w pierwsze so­boty każdego miesiąca utrwaliła się praktyka Komunii świę­tych, wynagradzających za ludzkie grzechy. Jeśli Moje prośby zostaną spełnione, Rosja nawróci się i nastanie pokój. W prze­ciwnym wypadku, zaczną się szerzyć przewrotne, bezbożne nauki powodujące wojny i prześladowania Kościoła. Ojciec Święty będzie musiał dużo wycierpieć. Wielu dobrych ludzi zostanie umęczonych, a wiele narodów zostanie zniszczonych. W końcu Moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Świę­ty poświęci Mi Rosję i zostanie ona nawrócona, a dla świata nastanie okres pokoju«.

Najświętsza Dziewica tak zakończyła swoje napomnienie: »Nie mówcie o tym nikomu, lecz możecie to powiedzieć Frankowi« [Franciszek widział Matkę Bożą, ale jej nie słyszał -przyp. aut.].

Dodała jeszcze:

»Gdy będziecie odmawiać różaniec, mówcie po każdej czę­ści [zapewne chodzi tu o odmawianie poniższej modlitwy po każdej dziesiątce różańca, czyli po słowach „Chwała Ojcu..." -przyp. aut.]: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź do nieba wszystkie dusze i po­magaj zwłaszcza tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia«".
Tyle rękopis Łucji.

Niektóre fragmenty Orędzia wymagają wyjaśnienia. Zasta­nawiała się również nad nimi sama pisząca to sprawozdanie, czyli Łucja. Chodzi m.in. o ów niezwykły znak od Boga, zapo­wiadający bliską karę. Zdaniem Łucji, jak i innych osób ana­lizujących treść przesłania, znakiem tym było nadzwyczajne światło północne, niezwykła zorza polarna, która w nocy z 24 na 25 stycznia 1938 r. widoczna była w całej Europie, w tym także i w Polsce.

Po tym zjawisku astronomicznym Łucja napisała do bisku­pa Leirii: „Niebo było w płomieniach, jak gdyby rozżarzone ognisko i rzucało krwawoczerwone blaski". Łucja stanowczo twierdziła w piśmie do biskupa, że jest to znak zapowiedziany przez Matkę Bożą w 1917 r. W czerwcu 1938 r. Łucja ponownie wystosowała list do biskupa, pisząc: „Te rzeczy już wkrótce się spełnią".

Jak wiemy, rok później wybuchła druga wojna światowa. W Orędziu była zapowiedziana na czas pontyfikatu Piusa XI, natomiast w 1939 r. na tronie Piotrowym zasiadał już Pius XII. Czy zatem powyższy fakt podważa wiarygodność Orę­dzia? Zdaniem Łucji oraz innych osób badających to zagad­nienie, nie. Za wstęp do drugiej wojny światowej uważają oni wojnę domową w Hiszpanii, która toczyła się na Półwyspie Pirenej skini właśnie za czasów pontyfikatu Piusa XI. Podczas tej wojny walczono z Kościołem, mordowano księży i starano się niszczyć żywą wiarę wśród ludności.

O Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Podczas objawienia w lipcu 1917 r. Maryja przekaza­ła Łucji, a na zakończenie serii objawień dodatkowo jesz­cze wyjaśniła, specjalne Orędzie, które przeszło do histo­rii pod nazwą Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Na przełomie lat 1943/1944 Łucja zapisała treść tego Orędzia i zapieczę­towane przekazała biskupowi diecezji Leiria. W 1953 r. zo­stało ono doręczone papieżowi Piusowi XII. Zgodnie z wolą Matki Bożej, treść Orędzia mogła być ujawniona przez pa­pieża światu dopiero po roku 1960.

Gdy papież Pius XII zapoznał się z treścią sekretnego do­kumentu, był bardzo przejęty, wręcz przerażony. Ponownie go zapieczętował i zabezpieczył w sejfie dla swego następcy. W 1958 r. na Stolicy Piotrowej zasiadł Jan XXIII. Z treścią Tajemnicy zapoznał się 27 sierpnia 1959 r. Stwierdził wów­czas, że zapowiadane w Orędziu straszliwe kary nie dotyczą jego czasu. Zapieczętowany osobiście dokument przekazał Świętemu Oficjum i polecił, aby był przechowywany wraz z innymi, najbardziej strzeżonymi tajemnicami watykański­mi, i zakazał udostępniać na zewnątrz jakichkolwiek informa­cji na ten temat.

Następca Jana XXIII, papież Paweł VI, po przeczytaniu Orędzia podtrzymał decyzje swoich poprzedników, uznając, że dokument ten musi jeszcze przynajmniej przez jakiś czas pozostać tajemnicą Watykanu. O ile Paweł VI wzbraniał się przed upublicznieniem Orędzia, o tyle nie miał wątpliwości, iż należy, przynajmniej w części, próbować wykorzystać je w zapewnieniu pokoju na świecie. Nastąpiło to w okresie tzw. kryzysu kubańskiego, kiedy świat stanął na krawędzi kolejnej wojny globalnej. Zapoznanie z treścią Orędzia Chruszczowa, Kennedy'ego i Wilsona w latach 1963-1964 przyczyniło się do zawarcia porozumienia i podpisania układu ATOMOTOP przez ZSRR, USA i Wielką Brytanię. W pięćdziesiątą rocznicę objawień Paweł VI odbył piel­grzymkę do Fatimy. Doszło tam do spotkania papieża z s. Łu­cją, karmelitanką z Coimbry.

Papież Jan Paweł II przypuszczalnie zapoznał się z Orędziem wkrótce po swoim wyborze, jednak brak jest na ten temat in­formacji. 13 maja 1981 r. został ciężko ranny w zamachu na swoje życie na Placu ś w. Piotra w Rzymie. Następnego dnia zażądał dostarczenia mu do kliniki Gemelli tekstu Tajemni­cy, z którą się zapoznał. Doszedł wówczas do przekonania, że zamach na papieża opisany w rękopisie s. Łucji dotyczy jego osoby. Dokładnie w rok później papież odwiedził Fatimę w pielgrzymce dziękczynnej. Nie miał żadnych wątpliwości, że swoje życie i zdrowie zawdzięcza Niepokalanemu Sercu Maryi, której cały czas był wielkim czcicielem. Był to bodaj najbardziej maryjny papież ze wszystkich sterników Kościoła.

W Fatimie powiedział m.in.: „Kiedy przed rokiem na Placu św. Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem przytomność, myśli moje pobie­gły natychmiast ku temu sanktuarium, aby w Sercu Matki Bożej złożyć podziękowanie za to, że uratowała mnie od nie­bezpieczeństwa śmierci". Podczas tej pamiętnej pielgrzymki papież spotkał się rów­nież z s. Łucją. Natomiast wychodząc naprzeciw życzeniu Matki Bożej, w łączności duchowej z biskupami całego Koś­cioła katolickiego, ofiarował Niepokalanemu Sercu Maryi cały świat, podobnie jak to w 1942 r. uczynił Pius XII.

Jan Paweł II znał swoją przyszłość WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Po osiemnastu latach, w Roku Jubileuszowym, w 83. rocz­nicę objawień i w 19. rocznicę zamachu na swoje życie, pa­pież ponownie przybył do Fatimy. Oficjalnym powodem były uroczystości beatyfikacyjne Franciszka i Hiacynty, przenie­sione z Watykanu do miejsca, gdzie tych dwoje pastuszków żyło i widziało Najświętszą Dziewicę. Na pielgrzymów czeka­ła jednak wielka niespodzianka.

W sobotę 13 maja 2000 r., po uroczystościach beatyfi­kacyjnych, w których uczestniczyło około miliona wiernych, watykański sekretarz stanu abp Angelo Sodano, w imieniu papieża, oficjalnie ogłosił, że wkrótce zostanie ujawniony Trzeci Sekret Fatimski. Arcybiskup Sodano, po nawiązaniu do przypadającej na 18 maja 2000 r. 80. rocznicy urodzin papieża Jana Pawła II, powiedział:

„Te szczególne okoliczności w Fatimie skłaniają do przeka­zania wam pewnego przesłania [...]". Następnie poinformował, że Trzecia Tajemnica opisuje m.in. cierpienia świadków wiary ostatniego wieku i całego ty­siąclecia, mówi również o: „męczeństwie i cierpieniu biskupa ubranego na biało, który upada na ziemię, najwyraźniej martwy, pod gradem pocisków i jest związana z zamachem na papieża w maju 1981 r.".

Obecny na konferencji prasowej rzecznik watykański, Joaquin Navarro Valls, powiedział dziennikarzom, że „dziś jest sprawą jasną, iż ubrany na biało biskup to Jan Paweł II". Do­dał również, że ujawnienie całej Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej „to sprawa dni, gdy tylko papież opatrzy tekst odpowiednim komentarzem". A zatem, Jan Paweł II po zapoznaniu się z treścią Tajemnicy wkrótce po swoim wyborze na Stolicę Piotrową wiedział, że dokonany zostanie na niego zamach. Zanim przedstawimy oficjalnie już ujawnioną treść Trze­ciej Tajemnicy Fatimskiej, poznajmy losy Hiacynty i Francisz­ka od czasu objawień aż do ich śmierci.

Hiacynta i Franciszek WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Franciszek Marto urodził się 11 czerwca 1908 r. w wio­sce Aljustrel, należącej do parafii Fatima. Był bratem Hia­cynty i kuzynem Łucji. W wieku 11 lat zachorował na gry­pę hiszpańską i po krótkiej chorobie, 4 kwietnia 1919 r., zmarł. Swoje cierpienia w chorobie ofiarował za grzeszników i ateistów. Na dzień przed śmiercią przyjął pierwszą i jedy­ną w swoim życiu Komunię św. Odejście Franciszka z tego świata nastąpiło zgodnie z zapowiedzią Najświętszej Panny, wyrażoną podczas pierwszego objawienia. Franciszek umierał pogodnie. Był duchowo przygotowany na spotkanie z Bogiem i Matką Najświętszą.

Hiacynta urodziła się 11 marca 1910 r., również w Al­justrel. Była najmłodsza z wizjonerów. Jako jedyna z trójki dzieci miała wizje cierpiącego Ojca Świętego z powodu prze­śladowań Kościoła. Zachorowała w tym samym dniu co Fran­ciszek, czyli 23 grudnia 1918 r. Po groźnej grypie „hiszpance" zapadła na ropne zapalenie opłucnej. Na piersiach utworzyła jej się wielka rana. Z powodu nieodpowiednich warunków higienicznych nastąpiło zakażenie. Wiele cierpiała, ale znosiła to mężnie, ofiarując swoje boleści za nawrócenie grzeszników. 20 lutego 1920 r. zmarła w szpitalu w Lizbonie. Została po­chowana w Villa de Ourem. W 1935 r. dokonano ekshumacji, podczas której zwłoki okazały się nienaruszone. Przeniesiono je do nowego grobowca, ale nie na długo. W 1951 r. doczes­ne szczątki Hiacynty i Franciszka uroczyście przeniesiono do nowo wybudowanej bazyliki fatimskiej, gdzie spoczywają do dziś.

Podczas choroby Hiacynta dużo myślała o tym, co usłyszała od Najświętszej Panienki o przekazanych jej tajemnicach. Mówiła do odwiedzającej ją Łucji: „Myślę o grzesznikach, o wojnie, która przyjdzie. Tylu lu­dzi umrze! Tylu z nich pójdzie do piekła. Będzie wiele zburzo­nych domów. Tylu kapłanów umarłych! Co za szkoda! Gdyby przestano obrażać Pana Jezusa, nie doszłoby do wojny i ludzie nie poszliby do piekła. Słuchaj, ja idę do nieba, ale ty, gdy pewnej nocy zobaczysz światło, o którym Pani mówiła, wtedy uciekaj i przychodź tam na górę". Siostry zakonne z lizbońskiego szpitala zapisywały niektó­re słowa i myśli, które wypowiadała Hiacynta. Dzięki temu można je dzisiaj przypomnieć.

Oto niektóre z nich, pocho­dzące z lutego 1920 r., ostatniego miesiąca życia wizjonerki:

„Przyjdą takie mody, które naszego Zbawiciela będą obrażać „Kościół nie zna mód".
„Osoby, które chcą służyć Bogu, nie mogą uganiać się za modą".
„W niebie moda ani zwyczaje się nie zmieniają, bo Bóg jest też niezmienny".
„Grzechami, przez które ludzie najczęściej idą do piekła, są grzechy nieczystości".

Z wieloźródłowej informacji wynika, że Hiacynta po serii objawień w Cova da Iria w 1917 r., również później widziała Maryję. Na przykład w marcu 1919 r. zwierzyła się do odwie­dzającej ją podczas choroby Łucji: „Odwiedziła mnie Najświętsza Panna. Powiedziała, że już wkrótce przyjdzie po Franciszka i zabierze go do nieba. Za­pytała mnie, czy chcę jeszcze nawracać grzeszników, na co wyraziłam zgodę. Madonna powiedziała, że pójdę do szpitala i wiele będę tam cierpieć, ale wszystko zniosę w pokorze za nawrócenie grzeszników, jako wynagrodzenie za zniewagi wy­rządzone Niepokalanemu Sercu Maryi i z miłości do Jezusa. Zapytałam też Panią, czy i ty ze mną pójdziesz, ale Ona od­powiedziała, że nie. To mi sprawiło przykrość".

A oto wypowiedzi Hiacynty dotyczące kapłanów oraz cze­kającej ludzkość kary za grzechy:

„Módlcie się za kapłanów".
„Kapłani powinni być czystymi, bardzo czystymi".
„Aby być zakonnikiem, trzeba być bardzo czystym na ciele i duszy".
„Nieposłuszeństwo kapłanów względem ich zwierzch­ników i względem Ojca Świętego bardzo nie podoba się Zba­wicielowi".
„Matka Boska chce więcej dusz dziewczęcych, które się z Nią połączą przez ślub czystości".
„Najświętsza Panna powiedziała, że na świecie będzie wie­le wojen i walk".
„Wojny są jedynie karą za grzechy świata".
„Najświętsza Panna nie może już powstrzymać ręki swego ukochanego Syna, wyciągniętej nad światem".
„Należy czynić pokutę".
„Jeżeli ludzie się nawrócą, Pan nasz jeszcze im przebaczy, ale jeśli życia swego nie zmienią, wówczas nadejdzie kara".
„Jeśli ludzie się nie nawrócą, Bóg ześle na Ziemię karę, jakiej jeszcze nikt nie widział, a przede wszystkim na Hisz­panię".

Wziąwszy pod uwagę, że słowa te zostały wypowiedziane w 1920 r. oraz znając z perspektywy czasu dramatyczne wy­darzenia wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936-1938, które stanowiły preludium do drugiej wojny światowej, trud­no nie uznać tych wizji za wiarygodne. Starania o beatyfikację Hiacynty i Franciszka rozpoczęły się już w 1945 r., kiedy zrozumiano, że przepowiednie Matki Bożej przekazane przez dzieci sprawdziły się. Oficjalnie pro­ces rozpoczął się w roku 1952, a zakończył w 1979 r. Postula-torem procesu był ojciec Augustyn Fuentes. Kiedy dwadzieś­cia lat temu otwarto trumny rodzeństwa, okazało się, że ich ciała nie uległy rozkładowi. Mimo zakończenia procesu beatyfikacyjnego Ojciec Święty nie mógł jeszcze wynieść Hia­cynty i Franciszka na Chwałę Ołtarzy. Potrzebny był do tego znak z nieba w postaci przynajmniej jednego cudu. Taki fakt nastąpił dopiero w 1998 r., kiedy to od wielu lat sparaliżowa­na kobieta, modląc się do Boga za pośrednictwem Hiacynty i Franciszka, została cudownie uzdrowiona. Specjalnie powo­łana komisja stwierdziła ponad wszelką wątpliwość działania czynnika nadprzyrodzonego.

Uroczystości beatyfikacyjne mogły odbyć się już w 1999 r., jednak papież chciał połączyć je z kolejną rocznicą objawień. Tego doniosłego wydarzenia nie doczekał rodzony brat beatyfikowanych, Juan Marto, który zmarł na początku tego roku w wieku 93 lat. Obecna natomiast była, licząca 93 lata, s. Łucja, która przybyła na tę uroczystość z klasztoru z Coimbry.

Łucja WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Po śmierci Franciszka i Hiacynty Łucja przez jakiś czas po­zostawała w rodzinnym domu, często odwiedzając miejsce objawień. W maju 1921 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Doroty w Tuy na pograniczu hiszpańsko-portugalskim. W 1934 r. złożyła śluby wieczyste. W zakonie wykonywała proste prace fizyczne i starała się nie zdradzać z tym, że była powierniczką NMP. Na temat objawień fatimskich rozma­wiała jedynie z osobami mającymi zezwolenie biskupa Leirii. Dzięki temu możemy przedstawić nowe informacje, przeka­zane przez s. Łucję w blisko trzydzieści lat po pamiętnych wydarzeniach.

6 marca 1946 r. w Tuy wywiad z s. Łucją przeprowadził redaktor naczelny czasopisma ,W służbie Królowej" z Salzburga.

Oto wybrane fragmenty tego wywiadu:

„- Kiedy niebo dało siostrze pozwolenie wyjawienia Tajem­nicy?
- W 1936 r., tu w kaplicy w Tuy, ale pozwolenie to nie dotyczy trzeciej jej części.
- Czy nie szkoda, że Tajemnica ta nie została ogłoszona przed wojną? [chodziło tu o dwie pierwsze części Tajemnicy - przyp. aut.].
- Gdyby Bóg chciał, tobym była prorokinią, ale On nie miał takiego zamiaru, bo w przeciwnym razie kazałby mi na pewno mówić o tym w roku 1917, a tymczasem nakazał mil­czenie. Uważam więc, że Bóg chciał posłużyć się mną, aby światu zwrócić uwagę na konieczność pokuty i pojednania oraz na unikanie grzechów, które są obrazą Boga. Gdyby stało się inaczej, mogłabym pokrzyżować jego zamiary. Milczenie było dla mnie wielką łaską, za którą Bogu serdecznie dzięku­ję. Wszystko, co czynił, czynił dobrze.

- Czy w Tajemnicy oddała siostra wiernie słowa Matki Najświętszej, czy też tylko ich sens?
- Spisałam tę Tajemnicę dosłownie.
- A czy na pewno siostra wszystko dokładnie zapamię­tała?
- Tak, nawet napisałam je w takiej kolejności, w jakiej były wypowiedziane.
- Czy rzeczywiście Najświętsza Dziewica wymieniła imię papieża Piusa XI?
- Tak. Myśmy wtedy jeszcze nie wiedzieli, czy to będzie papież, czy król, ale Najświętsza Panna mówiła o Piusie XI.
- Ale wojna nie rozpoczęła się za Piusa XI?
- Przyłączenie Austrii do Niemiec było decydującym mo­mentem. Gdy przyszło do ugody w Monachium, moje siostry zakonne cieszyły się, mówiąc:
»Teraz pokój jest zapewniony« a ja, niestety, wiedziałam, że nie...".

25 marca 1948 r. Łucja, za zgodą biskupa, wstąpiła do karmelu w Coimbrze, a w 1949 r. złożyła uroczyste śluby w zakonie karmelitańskim. Nosiła imię zakonne - Łucja od Niepokalanego Serca. Żyła w niemal całkowitej izolacji od świata. W ciągu 50 lat zaledwie kilka razy opuściła mury klasztorne, m.in. na spotkanie z papieżem Pawłem VI oraz z Janem Pawłem II. Do 93. roku życia była sprawna umy­słowo i fizycznie, o czym można się było przekonać, widząc ją podczas uroczystości beatyfikacyjnych Hiacynty i Fran­ciszka 13 maja 2000 r. w Fatimie. Podobno Matka Boża na­dal obdarzała ją nadzwyczajnymi łaskami. Zmarła 13 lutego 2005 r.

Jan Paweł II i Trzeci Sekret Fatimski WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Mimo, że oficjalnie została już ujawniona Trzecia Tajemnica Fatimska, to warto zapoznać się z wypowiedzią papieża Jana Pawła II z 1981 r. na ten temat. Wypowiedź papieża może posłużyć jako próba komentarza do treści Tajemnicy. Przegląd niemiecki (Głos Wierzących) opublikował w nu­merze z października 1981 r. relację ze spotkania papieża Jana Pawła II z grupką katolików niemieckich w Fuldzie.

Pytanie:
„Ojcze Święty, co jest w Trzeciej Tajemnicy Fa­timskiej? Czy nie powinna ona być, zgodnie z życzeniem Matki Najświętszej, ogłoszona w 1960 r.? Co się stanie z Koś­ciołem?".

Odpowiedź Jana Pawła II:
„Z uwagi na powagę treści oraz aby nie dodawać jeszcze odwagi światowej potędze komuni­zmu do pewnych uderzeń, moi poprzednicy na stanowisku świętego Piotra woleli dyplomatycznie zawiesić ogłoszenie sekretu. Wielu chce wiedzieć tylko przez ciekawość i chęć sensacji, ale oni zapominają, że wiedzieć, czyli uświadomienie sobie, zmusza ich do odpowiedzialności. Jest niebezpiecznie chcieć tylko zaspokoić swoją ciekawość".

Na zakończenie papież wziął różaniec i powiedział: „Oto lekarstwo na nieszczęścia, na zło, i módlcie się, i nie pytajcie o nic innego. Zaufajcie Matce Bożej. Musimy przy­gotować się w niedługim czasie do przetrzymania wielkich rzeczy, które będą od nas wymagać gotowości, nawet utra­ty życia i oddania całego siebie Chrystusowi i dla Chrystusa. Przez wasze i moje modlitwy możliwe jest złagodzenie tej próby, ale nie jest możliwe odwrócenie jej, gdyż w ten tylko sposób Kościół być może zostanie zbawiony. Ile razy odno­wa Kościoła kąpała się we krwi? Tym razem też nie będzie inaczej. Musimy być silni i przygotowani, aby stawić czoło zbliżającym się próbom. Musimy zaufać Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce i być gorliwymi w odmawianiu różańca, bardzo gorliwymi".

Tekst Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Czas, aby przedstawić pełną wersję słynnego Orędzia. Trzeba przyznać, że niektóre wcześniejsze przecieki prasowe i niedyskrecje dyplomatyczne nie mijały się z prawdą. Mimo przyzwolenia Matki Bożej na publikacje Sekretu po roku 1960, kolejni papieże nadal zachowywali w tej kwestii milczenie. Obecnie możemy przytoczyć pełny tekst Trzeciej Tajem­nicy Fatimskiej, będący tłumaczeniem oryginału portugal­skiego s. Łucji. Ujawniony on został oficjalnie podczas, zwo­łanej w tym celu, konferencji prasowej w Watykanie. Miało to miejsce 26 czerwca 2000 r. Ze strony Stolicy Apostolskiej w konferencji uczestniczyli: prefekt Kongregacji Nauki Wiary - kard. Joseph Ratzinger, sekretarz Kongregacji - abp Arcillo Bertone oraz watykański rzecznik - Joaquin Navarro Valls.

Oto pełna treść Trzeciej Tajemnicy: WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

„J.M.J. Trzecia część tajemnicy objawionej 13 lipca 1917 r. w Cova da Iria - Fatima.

Piszę, posłuszna Ci Boże, który nakazałeś mi to za po­średnictwem Jego Ekscelencji księdza biskupa Leiry i Twojej Najświętszej Matki, która jest także moją matką. Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczy­liśmy z lewej strony Matki Bożej, nieco wyżej, Anioła z og­nistym mieczem w lewej ręce; miecz błyszczał i wypuszczał płomienie, które - zdawało się - mogły podpalić świat; ale gasły w zetknięciu z blaskiem, jaki wychodził z prawej ręki Madonny w jego kierunku; Anioł, wskazując na ziemię pra­wą ręką, powiedział mocnym głosem: »Kara! Karał Kara!« [te trzy słowa są podkreślone w tekście rękopisu - przyp. aut.]. A my zobaczyliśmy w potężnym świetle, które jest Bogiem, podobnie jak widzi się w lustrze osoby, które przed nim prze­chodzą, biskupa ubranego na biało, mieliśmy przeczucie, że jest to Ojciec Święty.

Różni inni biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice wcho­dzili na stromą górę, na szczycie, której był wielki krzyż z pni drzew, jakby z dębu korkowego pokrytego korą; zmierzając tam, Ojciec Święty, przygnębiony cierpieniami i bólem, prze­szedł chwiejnym krokiem wielkie miasto na wpół zburzone, na wpół walące się, modlił się za dusze martwych, których napotykał na swej drodze; dotarłszy na szczyt góry, padł na kolana u stóp wielkiego krzyża i został zabity przez grupę żoł­nierzy, którzy wystrzelili do niego wielokrotnie z broni palnej i strzałami, w ten sam sposób umarli jeden po drugim bi­skupi, księża, zakonnicy i zakonnice, osoby świeckie, kobiety i mężczyźni z różnych klas i grup społecznych. Pod dwoma ramionami krzyża byli dwaj Aniołowie, każdy z kryształowym naczyniem w ręku, do którego zbierali krew męczenników i polewali nią dusze, zbliżające się do Boga. Wtorek 3 I 1944".

Trzecia Tajemnica Fatimska nie ogranicza się jedynie do tekstu przedstawionego powyżej. Trzecia Tajemnica Fatimska obejmuje jeszcze losy III Wojny Światowej, ale to za chwilę.

Komentarze po ujawnieniu Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Po 26 czerwca Roku Jubileuszowego Trzecia Tajemni­ca Fatimska przestała być jednym z największych sekretów obecnego, burzliwego wieku i rozwiała też wcześniejsze przy­puszczenia i obawy, że zapowiada ona koniec świata. Sam Oj­ciec Święty Jan Paweł II mówił, że nadszedł właściwy już czas na ujawnienie sekretu. Taki też był ton większości komenta­rzy, w których wskazywano, że przyczyni się to do uspokoje­nia opinii publicznej, obawiającej się apokaliptycznego końca świata.

Papież Jan Paweł II, który padł ofiarą zamachu 13 maja 1981 r., był przekonany, że dzięki Matce Boskiej Fatimskiej „zatrzymał się na progu śmierci". Gdy w pierwszą rocznicę zamachu udał się do Fatimy, modlił się:

„Od głodu i wojen, wybaw nas! Od wojny nuklearnej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiego rodzaju wo­jen, wybaw nas!".
W Roku Jubileuszowym, też 13 maja, ponownie udał się do Fatimy, w 22. roku swego pontyfikatu, którego misją było wprowadzenie Kościoła w trzecie tysiąclecie. Właśnie macie­rzyńskiemu wstawiennictwu Pani Fatimskiej został tam po­wierzony Kościół Trzeciego Tysiąclecia.

Kardynał Ratzinger w komentarzu do Trzeciej Tajemnicy, przygotowanym przez Kongregację Nauki Wiary, powiedział:

„Chociaż to s. Łucji dana była wizja, to jednak interpre­tacja sekretu należy do Kościoła" [...]. Nie należy treści tej tajemnicy brać dosłownie. Ona nie przedstawia nieuniknio­nej przyszłości, ukazuje tylko zagrożenia. Przyszłość nie jest przesądzona. Proszę zwrócić uwagę, że w przepowiedni pa­pież ginie, podczas gdy w rzeczywistości Jan Paweł II przeżył zamach na swoje życie. W wierze i modlitwie jest siła, która może wpłynąć na losy świata [...]. Sens Tajemnicy, ujawnio­nej decyzją papieża, to zachęta do nawrócenia i modlitwy, jako drogi zbawienia".

Na pytanie, dlaczego Stolica Apostolska czekała aż 83 lata z ujawnieniem Trzeciej Tajemnicy, kard. Ratzinger wymienił trzy powody. Pierwszym było „jak gdyby embargo ze stro­ny Matki Bożej", która w objawieniu, jakie miała s. Łucja, kazała jej zachować tajemnicę. Drugi powód - papieże: Jan XXIII i Paweł VI podjęli decyzję, aby nie ogłaszać publicznie jej treści. Trzeci powód to mała precyzja treści wizji trojga pastuszków, których sens wyjaśnił dopiero bieg historii. Jak podkreślił Ratzinger: „Są syntezą rozwoju zdarzeń naszego stulecia, a zamach na papieża był punktem szczytowym owych wydarzeń".

Kardynał Ratzinger potwierdził wcześniejsze nieoficjalne informacje, że s. Łucji dos Santos, Matka Boża ukazywała się nadal. Jak każda przepowiednia lub proroctwo, tak również i Trze­cia Tajemnica Fatimska ma wymowę symboliczną i stwarza możliwość dowolności interpretacji, do czego każdy ma pra­wo. Stąd odczytanie jej przez Jana Pawła II pod kątem swojej osoby i przeżytych przez niego dramatycznych wydarzeń jest odczuciem subiektywnym. Podobnie subiektywny charakter mają te fragmenty komentarza Kongregacji Nauki Wiary, któ­re mówią, że treść Orędzia dotyczy dla nas czasu już minio­nego, którego ramy czasowe nie wykraczają poza XX wiek. Oby tak było istotnie. Nie można jednak wykluczyć, że wizja dzieci fatimskich dotyczy wydarzeń, które dopiero nastąpią. Mowa jest przecież o wielkim, zburzonym mieście, mordo­waniu papieża i duchowieństwa, osób świeckich, walkach itp. Wydarzeń, w których prześladowania chrześcijan występo­wałyby na taką skalę, w XX wieku nie przeżywaliśmy.

War­to jednak dodać, że podobnie tragiczne przesłania występują w objawieniach prywatnych Matki Bożej w Lourdes, Akita oraz w przekazach takich wizjonerów, jak: św. Jan Bosco, św. o. Pio, Anna Katarzyna Emmerich, Teresa Neumann, ks. Stefano Gobbi, Centuria, Nostradamus i wielu wielu innych. Te prze­kazy wskazują m.in. na możliwość wybuchu w początkach XXI wieku wojen domowych we Włoszech i Francji, prześla­dowań chrześcijan, zabicie papieża itp. Są więc zbieżne z treś­cią Trzeciej Tajemnicy.

Wizje ks. Gobbiego dotycząca tajemnic fatimskich WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Ks. Stefano Gobbi - założyciel Kapłańskiego Ruchu Ma­ryjnego, mającego źródło w orędziach fatimskich, podczas wizji 13 maja 1990 r. w Fatimie usłyszał od Matki Bożej:

„Rozpoczynacie teraz ostatnie dziesięciolecie waszego wie­ku. Zstępuję z Nieba, aby zostały wam ujawnione ostatnie tajemnice i abym mogła was w ten sposób przygotować na wszystko, co musicie obecnie przeżyć dla oczyszczenia ziemi. Moja trzecia tajemnica - dana tu trojgu dzieciom, którym się ukazałam, a wam do dziś nie ujawniona - stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń. Kościół pozna godzinę największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej. Mała resz­ta, która pozostanie wierna, zostanie wystawiona na najwięk­sze doświadczenia i prześladowania. Ileż boleści spotkacie na drogach świata! Po wyjściu z Wieczernika, w którym was zgromadziłam, zanieście wszędzie matczyny promień Mo­jej miłosiernej pomocy. Wylejcie balsam na liczne otwarte i krwawiące rany! Przekażcie Moje łagodne słowa wszystkim kroczącym po pustyni, w ciemnościach, zniechęceniu i roz­paczy. Wy jesteście znakiem Mojej matczynej obecności, promieniami światła wychodzącymi z Mojego Niepokalane­go Serca, aby zstąpić na wyniszczoną ludzkość i na Kościół - zaciemniony i podzielony.

Wkrótce podział ten stanie się jawny, głęboki i powszechny. Wtedy będziecie musieli stać się więzami scalającymi tych, którzy pragną pozostać zjed­noczeni w wierze i w posłuszeństwie Hierarchii, tych, którzy - poprzez niezliczone doświadczenia - pragną przygotować ludzkość na nadchodzące nowe czasy".

Na temat przyszłej sytuacji w Kościele ks. Gobbi pisze w książce Matka Boża do kapłanów, ukochanych synów Maryi:

„Maryja zapowiada, że kryzys i odstępstwo w Kościele oraz przeciwstawianie się papieżowi, początkowo ukryte, wywoła otwarty bunt w Kościele, przede wszystkim wśród kapłanów: »Wasze cierpienia będą się powiększać z dnia na dzień. Obecny kryzys w Moim Kościele będzie coraz większy, aż dojdzie do otwartego buntu - przede wszystkim ze strony wielu Mo­ich synów mających udział w Kapłaństwie Mojego Syna, Je­zusa Chrystusa. Ciemność - już tak bardzo się zwiększająca - stanie się głęboką nocą nad światem«" (1986).

15 listopada 1990 r. Maryja mówi:

„Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła. Ciągle roz­szerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym dra­pieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie. Jak wiel­ką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! Nadal kroczy się drogą oddzielenia od papieża i od­rzucania jego nauczania. W skrytości przygotowuje się praw­dziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona. Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca".

A oto fragmenty dwóch innych przekazów Matki Bożej do ks. Gobbiego, nawiązujących do treści Trzeciej Tajemnicy:

„Ateizm zagrozi hierarchicznej strukturze Kościoła i będzie usiłował zniszczyć Opokę, na której wznosi się jego budowla" (1986).
„Boleję bardzo na widok Mojego papieża. Chwieje się on pod ciężarem bardzo ciężkiego krzyża, a otacza go wielka obo­jętność ze strony biskupów, kapłanów i wiernych" (1992).

Przewidywany przebieg trzeciej wojny światowej WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Trzecia Tajemnica Fatimska nie ogranicza się jedynie do tekstu przedstawionego powyżej. Ma swój ciąg dalszy.

Siostra Łucja miała objawienia Matki Bożej także wtedy, kiedy prze­bywała już w klasztorze w Coimbrze. Niewykluczone, że tak dzieje się do dziś. Niektóre z Orędzi przekazała za pośredni­ctwem ojca Augustyna Fuentesa. Zakonnik ten, będąc postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, miał zgodę Ojca Świętego na kontaktowanie się z ostatnią wizjonerką objawień w Fatimie. Przekazane przez Maryję Orędzia dotyczą między innymi trzeciej wojny światowej, za­burzeń w przyrodzie i... przyszłości Polski. Publikację późniejszych Orędzi Matki Bożej rozpoczynamy od przekazu dotyczącego przebiegu trzeciej wojny światowej. Spośród wielu źródeł na ten temat oparliśmy się na książce Stephena Lassare'a Odkryte sekrety przyszłości z 1992 r.

Dalsza treść Trzeciej Tajemnicy:

„Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzu­cą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświad­czalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się póź­niej zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja bę­dzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potęż­ne desanty będą lądować w głębi kraju.

Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do woj­ny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycię­stwa. Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlanty­ckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympa­tia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.

Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszyst­kie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczę­dzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powsta­ną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawied­liwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obro­nę przeciwko Niemcom.

Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wy­wrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Ro­sjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne naro­dy bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosz­tem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii. Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie.

Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stop­niu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miło­sierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność.

Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapo­wiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu obja­wieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedli­wość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.

Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miło­sierdzie Boże".

Zaburzenia w przyrodzie WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

„Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dal­sze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bar­dzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze po­piołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa. Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodu­ją największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu. Zniszczeniu ulegnie Ho­landia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną za­lane morzem, które wtargnie w dolinę Renu.

W Ameryce trzęsienia ziemi będą trwać jeszcze bardzo długo, po tym jak w Europie nastąpi już spokój. Od strony Pacyfiku zniszczeniu ulegnie Kalifornia aż do gór, a fale oce­anu zaleją wiele miast, m.in. Los Angeles. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego, czy ludzie się poprawią. Ale są takie miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, które muszą pomścić własne postępowanie i zostaną zniszczone. Do nich należy Nowy Jork, Waszyngton, a także miasta najbardziej to­lerujące bezprawie.

Państwa Europy będą bardzo zniszczone. Niemcy, Dania, Holandia zostaną zalane wodą jak wszystkie ziemie przy­brzeżne. Mniej ucierpi Norwegia. W Szwajcarii nastąpią ru­chy górotwórcze, a w konsekwencji wylewy rzek i zerwanie tam. Nastąpią powodzie i obsuwanie się ziemi. Dotyczy to również Tyrolu oraz północnych Włoch i Alp francuskich.

Mrozy i śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Mapy będą opracowywane od nowa. Na Bałkanach będą lokalne trzęsie­nia ziemi oraz zaburzenia atmosferyczne, huragany i śnieżyce, ale Bałkany nie zostaną całkowicie zniszczone. Od północy kataklizmy zaskoczą armię chińską już w Europie, w trakcie walk z Rosją. Chińczycy cofną się wskutek potwornych kata­klizmów. To będzie trwało zaledwie kilka tygodni, ale będzie w swej grozie tak okropne, że podobnych klęsk nie było do­tąd na ziemi.

Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie cen­trum. Paryż odbuduje się. W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na zie­mię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczu­cia - to wizja nadchodzącego świata. Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości.

Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszyst­kich Polaków będących na ziemiach niemieckich - jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj. Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną niepra­wością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą.

Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zosta­nie starte z powierzchni ziemi. Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jesz­cze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych".

Dane o Polsce po wybuchu trzeciej wojny światowej WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

„W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przy­brzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie.

Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski za­grożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnię­cie. Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i prze­mysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści.

Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nie­nawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.

Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze. Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizo­wać prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedli­wości, zbrodni i bezprawia. Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jed­ną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.

Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie za­mieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosła­wieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski.

On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje praw­dziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty. Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym i biednym, ale w pierwszych dniach jej odrodzenia potrzebna będzie ludno­ści pomoc. Pomoc powinna być szybka i ofiarna. Później już nie będzie potrzebna. Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otwo­rzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym".

Orędzie Matki Bożej z 1954 roku WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

W 1954 r. Matka Boża ukazała się Łucji w klasztorze w Coimbrze. Wyglądała pięknie i dostojnie.

Powiedziała wówczas do swej powiernicy:

„»Córko Moja, Matka twoja mówi do ciebie...«"

Oblicze Najświętszej Panny było smutne i dwie łzy uka­zały się na policzkach. Mówiła dalej: »Słuchaj uważnie, co powiem, i powtórz to całemu światu: ludzie mimo wielokrotnych ostrzeżeń nie powracają do Boga, opierają się łasce, nie słuchają Mego głosu. Nie miej żadnych wątpliwości do tego, co ci powiem dalej. Słowa Moje są bar­dzo jasne i musisz je powtórzyć wszystkim.

Dni ciemne i straszne zbliżają się. Ludzkość otoczona jest gęstą mgłą licznych i ciężkich grzechów rozlanych na całej ziemi. Dziś bardziej niż kiedykolwiek ludzie opierają się we­zwaniu Nieba. Bluźnią Bogu, żyjąc w błocie. Spójrz, córko -Moje Serce przywalone jest cierniami grzechów. Twarz Moja zniekształcona jest bólem, a oczy pełne są łez. Przyczyną Mego smutku jest wiele dusz ginących na wiecz­ność. Przywódcy narodów dużo czynią i mówią na temat po­koju, a świat tymczasem wkrótce cały znajdzie się w ogniu wojny. Cała ludzkość popadnie w smutek, bo sprawiedliwość Boża musi się wypełnić.

Wypadki są bliskie. Straszne będą przewroty na całej zie­mi. Ludzie, tak jak za czasów potopu, zatracili drogę do Boga, kierują się duchem szatana. Księża powinni łączyć się w po­kucie i modlitwie, szerzyć nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa i Maryi. Godzina Moja jest bliska. Jeżeli księża przyjmą to wezwanie i łączyć będą swoje łzy z Moimi łzami, otrzymają łaski dla zbawienia grzeszników.

Przekaż córko to Moje ostrzeżenie, aby wszyscy dowiedzieli się, że kara jest blisko. Sprawiedliwość Boża wisi nad światem i nad ludzkością, której grzechy zostaną obmyte własną krwią przez zarazy, głód, trzęsienia ziemi, huragany i wojny. Ludzie nie wiedzą o tym wszystkim i nie chcą wierzyć, że Moje łzy są znakiem, aby ich ostrzec i uprzedzić o strasznych wypad­kach wiszących nad światem. Godzina wielkich cierpień jest bliska.

Jeżeli ludzie nie poprawią się, straszny ogień spadnie z nie­ba i ludzie ukarani zostaną stosownie do długów zaciągniętych wobec sprawiedliwości Bożej. Kara będzie straszna, bo niebo połączy się z ziemią, aby dokonać zniszczenia. Jedne narody zostaną oczyszczone, inne znikną zupełnie«.

»A co stanie się z Włochami?« - zapytała Łucja.

»Włochy przejdą wielką rewolucję i w niej się oczyszczą. Tylko częściowo zostaną uratowane. Miłosierdzie Boże będzie wielkie dla grzeszników skruszonych, zwracających się do Mojego Macierzyńskiego Serca. Powtórz to Moje ostrzeżenie, aby mogli odpokutować, powrócić do Boga i tak uniknąć tych strasznych kar. Kiedy to się stanie, córko Moja, czas już niedaleki, kiedy ludzie najmniej będą się tego spodziewali. Sprawiedliwość Boża wypełni się. Moja miłość do grzeszników jest wielka. Wszystko czynię, aby mogli się zbawić. Spójrz na Mój płaszcz - jaki wielki - jakbym nie była po­chylona nad światem, nie strzegła i nie broniła go Matczyną miłością, burza ognia spadłaby już na narody tej ziemi«.

»Matko Moja - nigdy nie widziałam Cię w takim płaszczu. «

»Patrz: ręką prawą okrywam i chcę uratować grzeszników, a lewą powstrzymuję wiszącą sprawiedliwość Bożą, aby prze­dłużyć jeszcze czas miłosierdzia. Wszystkim daj znak, że go­dzina Maryi jest bliska i że wszyscy, co odmawiać będą mod­litwy z żywą wiarą i ufnością, zbiorą obfite owoce. Mów często, z rękami złożonymi na krzyż, następującą modlitwę: Królowo Święta, pośredniczko ludzi, jedyna nasza uciecz­ko i nadziejo, bądź nam miłosierna«".

Słowa Pana Jezusa, które były skie­rowane do Łucji: WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Zapowiedź trzech dni ciemności.

„Te znaki ludzie zlekceważą i będą iść drogą rozpusty, kłam­stwa, zemsty i chciwości. Bóg zostanie wyrzucony ze szkół, domów rodzinnych, urzędów i wtedy przyjdzie kara słusz­na i nieodwracalna. Rozpocznie się to w noc bardzo zimną. Grzmoty i trzęsienia ziemi trwać będą dwa dni i dwie noce. To będzie dowodem, że Bóg jest Panem nad wszystkimi.Ci, którzy będą mieli we Mnie nadzieję i uwierzą Mym słowom, niech się niczego nie boją, bo ja ich nie opuszczę, a także ci, którzy niniejsze objawienie rozpowszechnią dla opamiętania się ludzkości. Kto będzie w stanie łaski uświę­cającej i u Matki Mojej, temu też nic się nie stanie.

Abyście byli na to przygotowani, podaję wam znaki.

Uwa­żajcie: ostatnia noc będzie bardzo zimna, wiatr będzie huczał, a po pewnym czasie powstaną grzmoty. Wtedy zamknijcie okna i drzwi, nie rozmawiajcie z nikim spoza domu. Uklęknijcie pod krzyżem, żałując za swoje grzechy i proście Matkę Moją o Jej opiekę. A kto tej rady nie posłucha, w okamgnie­niu zginie. Serce jego nie wytrzyma tego widoku. Powietrze będzie nasycone gazem i trucizną. Ogarnie całą ziemię. Kto będzie cierpiał niewinnie, nie zginie, będzie męczennikiem i wejdzie do Królestwa Bożego. W trzecią noc ustanie ogień i trzęsienia ziemi, a w dniu następnym będzie już świecić słońce. Aniołowie zstąpią z nie­ba w postaci ludzkiej i przyniosą ze sobą pokój na ziemię. Niezmierna wdzięczność uratowanych wzniesie się do nieba w dziękczynnej modlitwie. Kara, jaka spadnie na ludzkość, nie może być porównywalna z żadną karą, jaką Bóg zesłał od stworzenia świata. Jedna trzecia ludzkości zginie".


Wypowiedź s. Łucji z 26 grudnia 1957 roku WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Ojciec Augustyn Fuentes, ubiegający się o proces beatyfi­kacyjny Franciszka i Hiacynty, za zgodą papieża odwiedził s. Łucję w klasztorze w Coimbrze. Spotkanie miało miejsce 26 grudnia 1957 r. Podczas rozmowy wizjonerka przestrzegała ludzkość przed lekceważeniem przesłań Matki Bożej:

„Zawsze w planach Boskiej Opatrzności, gdy Bóg zamie­rza ukarać świat, wyczerpuje najpierw wszystkie inne spo­soby wyjścia. Teraz, gdy zobaczył, że świat nic sobie z tego nie robi, to wtedy, jakbyśmy powiedzieli w naszym niedo­skonałym sposobie mówienia, proponuje nam ostatnią drogę ocalenia: Swoją Najświętszą Matkę. Lecz jeśli zlekceważymy i odepchniemy ten ostatni środek ocalenia, nie będzie już dla nas przebaczenia w niebie, ponieważ dopuścimy się grzechu, który ewangelia nazywa grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, a który polega na tym, że się otwarcie, z całą świado­mością i wolą, odrzuca zbawienie, które jest nam ofiarowane. Przypomnijmy sobie, że Jezus Chrystus jest najlepszym Synem i nie pozwoli, abyśmy obrażali Jego Najświętszą Matkę. Mamy wyraźne świadectwa w wielowiekowej historii Koś­cioła, które w straszliwych przykładach pokazują nam, jak nasz Pan Jezus Chrystus zawsze brał w obronę honor Swej Matki".

Apel s. Łucji z 22 maja 1958 roku WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Ojciec Fuentes ponownie odwiedził s. Łucję 22 maja 1958 r. Podczas spotkania s. Łucja przekazała, za pośrednictwem o. Fuentesa, apel do wszystkich ludzi. Jego treść została opublikowana w czasopiśmie mariańskim „La Immaculada" w numerze l ze stycznia 1959 r.

Oto fragment tego przesłania:

„Czcigodny Ojcze, Matka Boża jest bardzo zaniepokojona, ponieważ zlekceważono Jej Przesłanie z 1917 r. Ani dobrzy, ani źli nie zwrócili uwagi na Jej słowa. Dobrzy idą swoją ścież­ką, nie przejmując się i nie przestrzegając norm niebiańskich. Źli będący na szerokiej drodze potępienia w ogóle nie zważają na grożące im kary. Uwierz, Ojcze, Pan Bóg bardzo szybko wyda wyrok. Kara będzie materialna i, niech Ojciec sobie wyobrazi, wiele dusz upadnie, jeśli nie będą się modlić i odprawiać pokuty.

Oto powód smutku Matki Bożej. Powiedz, proszę, wszystkim, że Matka Boża wielokrotnie powtarzała:

»Wiele narodów zniknie z powierzchni ziemi. Na­rody bez Boga staną się wybranym przez samego Boga biczem karzącym ludzkość, jeśli my przez modlitwy i Sakramenty święte nie wywołamy łaski ich nawrócenia«.

Powiedz, proszę, że szatan rozpoczyna decydującą bitwę przeciw Matce Bożej, ponieważ tym, co najbardziej zasmuca Niepokalane Serce Maryi i Jezusa, jest upadek dusz zakon­nych i kapłańskich. Szatan wie, że zakonnicy i kapłani, zanie­dbując swoje wzniosłe powołanie, wywierają zły wpływ na wiele dusz. Jest już ostatnia chwila, aby powstrzymać karę Nieba.

Mamy do naszej dyspozycji dwa bardzo skuteczne środki: modlitwę i ofiarę. Szatan robi wszystko, aby nas ode­rwać i odebrać nam przyjemność modlitwy. Ocalimy się albo zasłużymy na potępienie. Trzeba, Ojcze, powiedzieć ludziom, że nie powinni czekać na wezwanie do modlitwy i do pokuty ani ze strony papieża, ani biskupów, ani proboszczów, ani też wyższych zwierzchników. Już czas najwyższy, aby każdy, z własnej inicjatywy, wy­pełnił święte powinności i odmieniał swe życie według wska­zówek Najświętszej Maryi Panny.

Szatan pragnie zawładnąć poświęconymi duszami, pracuje nad tym, aby je zdeprawo­wać tak, aby doprowadziły się do ostatecznego uwięzienia w grzechu, sugerując nawet, aby unowocześniać życie reli­gijne. Stąd bierze się jałowość życia wewnętrznego i obojęt­na postawa świeckich, którzy nie chcą zrezygnować z przy­jemności, nie mogą więc całkowicie ofiarować się Bogu" [...].


Tekst Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej zaczerpnięto z książki
”Trzecia Tajemnica Fatimska i inne sekretne orędzia” wydawnictwa VIDEOGRAF.


WRÓĆ DO SPIS TREŚCI

Wersja PDF do wydrukowania na papierze A-4
http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/Ujawniony Sekret III Tajemnicy Fatimskiej.pdf

Krzysztof z Łodzi www.apokalipsa.info.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 25 maja 2015, 10:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://polskiepiekielko.pl/przez-roboty ... 0-zawodow/

W cywilizacji łacińskiej bezrobocie jest błogosławieństwem, bo nie odbiera środków utrzymania, za to daje ludziom wolny czas, by mieli czas dla siebie, dla swoich bliskich, na modlitwę i refleksje oraz na pracę w ulubionej przez siebie dziedzinie.

W cywilizacji żydowskiej bezrobocie jest przekleństwem, bo wpędza człowieka w nędzę, czyniąc z niego bezwartościową jednostkę. Dlatego dziś, gdy w świecie panuje cywilizacja żydowska a człowiek ma jedynie wartość biomaszyny, postęp technologiczny poszerza obszary biedy.

Kopia artykułu:

Przez roboty w 10 lat zniknie 700 zawodów
BY REDAKCJA · 23 MAJA 2015

Nowe generacje robotów mogą spowodować, że z rynku pracy zniknie 700 zawodów. Mimo to dwie trzecie pracowników nie boi się, że zastąpią ich maszyny. 12 proc. twierdzi, że już dziś ich zadania mogłyby wykonywać roboty. Postępu technologicznego najbardziej obawiają się Niemcy – wynika z ankiety Monster.com.
Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie twierdzą, że w przeciągu najbliższych 10-20 lat zniknie aż 700 zawodów. Przestaną one bowiem wymagać obecności człowieka, który zostanie zastąpiony przez maszynę. Szczególnie zagrożone są zawody niewymagające wysokich kwalifikacji np. sprzedawca, recepcjonista, bibliotekarz, taksówkarz czy kurier. Obawiać się o swoją przyszłość nie muszą natomiast przedstawiciele zawodów wymagających kontaktu emocjonalnego z drugim człowiekiem, kompetencji miękkich lub zdolności manualnych. Z badań przeprowadzonych przez Monster.com wynika, że pracownicy nie boją się jednak zastąpienia ich pracy przez maszyny – tego zdania jest 63 proc. ankietowanych.
„Jesteśmy optymistami i z nadzieją patrzymy w naszą przyszłość. Z naszych badań wynika, że automatyzacji czy robotyzacji najbardziej obawiają się mieszkańcy Niemiec – aż 40 proc. Natomiast najbardziej optymistycznie do tego zjawiska podchodzą mieszkańcy Ameryki Północnej czy Indii. 37 proc. ankietowanych twierdzi, że ich zawody mogą być zastępowane w przeciągu dwóch najbliższych dekad” – mówi agencji informacyjnej Newseria Małgorzata Majewska, dyrektor ds. marketingu w Monsterpolska.pl.
Robotyzacja pracy na całym świecie ma miejsce już od dłuższego czasu. Zjawisko to wynika z dużej konkurencji na rynku – zakłady produkcyjne dążą do zwiększenia produkcji i podniesienia jakości produkowanych wyrobów przy jednoczesnej redukcji kosztów. Z tego powodu ludzie coraz częściej zastępowani są przez inteligentne maszyny, co znacznie poprawia wydajność pracy, zwiększa moc produkcyjną i ogranicza przestoje. Maszyny mogą bowiem pracować 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Obecnie osoby pracujące w fabrykach to przede wszystkim pracownicy odpowiedzialni za obsługę maszyn wykonujących pracę, a nie produkcję, jak to miało miejsce jeszcze 20 lat temu. Zdaniem ekspertów ludzie nie powinni się jednak obawiać wyparcia z rynku pracy przez roboty.
„Roboty nigdy nas nie zastąpią w stu procentach. Nie mają one inteligencji emocjonalnej, umiejętności miękkich, nie uczą się tak szybko jak my, bo uczą się na podstawie z góry określonych algorytmów. Poza tym ktoś te maszyny będzie musiał naprawiać, czyli zapotrzebowanie na mechaników i inżynierów również będzie bardzo duże” – mówi Małgorzata Majewska.
Eksperci są zdania, że automatyzacja może być szansą, a nie zagrożeniem. Roboty pomagają ludziom się rozwijać – dzięki nim ludzie mogą nabywać nowe umiejętności i zdobywać nowe kwalifikacje, stając się w ten sposób bardziej atrakcyjnymi pracownikami czy kandydatami do pracy. W miejsce zawodów wypartych z rynku przez inteligentne maszyny pojawi się wiele nowych, dziś jeszcze ludziom nieznanych.

Źródło: Newseria.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 02 cze 2015, 10:13 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wirtualnapolonia.com/2015/06/01/ ... kiej-foto/

Prorocza wizja?

Kopia artykułu:

Francuska TV usunęła Polskę z Unii Europejskiej [+FOTO]
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-06-01

Francuski kanał TF1 pokazał mapę Europy, wedle której Polska nie jest już członkiem Unii Europejskiej. Mapa uwzględnia też faktyczne zmiany terytorialne, jakie zaszły na Ukrainie – przyłączenie Krymu do Rosji i utrata kontroli nad częścią Donbasu.
ueue



Amen.

Facebook.com / Kresy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 03 cze 2015, 16:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/9u9A1iEQoU3

Przepowiednie dla Polski. Polacy Narodem Wybranym.
mkatana 5.3.2015 13:24

Bóg nas bardzo kocha. Trzeba wracać do Polski gdyż to już blisko.
Na podstawie książki W. Łaszewski, Proroctwo o Polsce – obietnica i krew, Szczecinek 2010.

Św. ojciec Pio:
„Całej ludzkości grozi niebezpieczeństwo. Niebo czekało długo i ostrzegało, ale ludzie się tym nie przejmują. Gdy będzie za późno, wyłoni się duży głaz z nocnej mgły. Nocą nagle, bez wypowiedzenia, rozpocznie się wojna. Z południa przylecą czarne i szare ptaki z taką potęgą, że zmienią widok nieba i ziemi. Czołgi będą miażdżyć domy z ludźmi, z których zwisać będą martwe, zwęglone twarze. Wskutek powodzi znikną wsie i miasta. Kto spojrzy w kierunku zniszczeń wojennych, umrze, bo jego serce nie wytrzyma tak straszliwych widoków. W jedną noc zginie więcej ludzi niż podczas ostatnich dwóch wojen światowych.”
Dalej autor pisze: „Odnosi się wrażenie, że wszystkie złe sygnały przesyłane dziś na ziemię ze świata nadprzyrodzonego nie dotyczą Polski „.
Ojciec Andrzej Klimuszko:
„Przez Europę przejdzie fala wojen i kataklizmów, tylko nad Polską nie widzę krwi i zniszczeń, lecz promienne blaski przyszłości”

Błogosławiony Bronisław Markiewicz, w sztuce „Bój bezkrwawy”:
„Pokój wam, słudzy i służebnice Pańscy! Ponieważ Pan najwyższy was więcej umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście oczyściwszy się z waszych grzechów stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej . Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku, straszliwie morderczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, iż naród położony na południu Polski wyginie wśród niej zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, że wielu ze strachu postrada rozum. Za nią przyjdą następstwa jej: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ludzi pochłoną aniżeli sama wojna. Ujrzycie zgliszcza, gruzy naokół i tysiące dzieci opuszczonych, wołających chleba. W końcu wojna stanie się religijna. Walczyć będą dwa przeciwne obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz niewierzących w Niego. Nastąpi wreszcie powszechne bankructwo i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewierni uznają, że Bóg rządzi światem i nawrócą się, a pomiędzy nimi wielu żydów. Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające i straszliwe zbrodnie popełniane na całym świecie. Wy, Polacy, przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim. I tym sposobem wprowadzicie dotąd niewidzialne braterstwo ludów, Bóg wyleje na was wielkie łaski i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mistrzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie. Cześć Maryi i Najśw. Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim. Szczególnie przez Polaków Austria podniesie się i stanie się federacją ludów. A potem na wzór Austrii ukształtują się inne państwa. Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża. Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo, a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień b ó j b e z k r w a w y. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba, a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!”
Kardynał Augustyn Hlond:
„Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyną broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo – jest Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę.”
„Nowa Polska będzie dostojna, mocna, wielka, a nawet atrakcyjna i przewodząca właśnie przez to, że szczerzej niż kiedykolwiek i konsekwentniej niż inni oprze swe życie i swą politykę na zasadach Chrystusowych.”
„Jesteśmy świadkami zaciętej walki między państwem Bożym a państwem szatana. Wprawdzie walka ta stale się toczy bez zawieszenia broni, walka najdłuższa i najpowszechniejsza, dziś jednak na oczach naszych toczy się ona tak zawzięcie jak nigdy. Z jednej strony odbywa się zdobywczy pochód Królestwa Chrystusowego, z drugiej zaś strony ciąży nad światem łapa szatana, tak zachłannie i perfidnie, jak to jeszcze nigdy nie bywało. Nowoczesne pogaństwo, opętane jakby kultem demona, odrzuciło wszelkie idee moralne, wymazało pojęcie człowieczeństwa. Upaja się wizją społeczeństwa, w którym już nie rozbrzmiewa imię Boże, a w którym pojęcie religii i moralności chrześcijańskiej są wytępione bezpowrotnie. Wynik tej rozgrywki pomiędzy państwem Bożym a państwem szatana nie nastręcza wątpliwości. Kościół ma zapewnione zwycięstwo: Bramy piekielne go nie przemogą. Chodzi tylko o to, by każdy człowiek rzucił na szalę tego zwycięstwa zasługę swego moralnego czynu. Od nas zależy, by godzinę triumfu przyspieszyć. Każdy z nas w tym boju ma wyznaczone stanowisko. Kto na swoim posterunku nie daje z siebie wszystkiego, jest zdrajcą sprawy Bożej i naraża na niebezpieczeństwo innych. Kto zaś z tej walki z wygodnictwa się usuwa, jest dezerterem z szeregów oficerskich Chrystusa.”
Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński:
„W Ojczyźnie naszej dopełnia się szczególne misterium, którego znaczenia może jeszcze w pełni nie rozumiemy (…) Tej tajemnicy nie zdołamy przeniknąć! …są to tajemnice Boże.”
Ojciec Czesław Klimuszko:
” Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…). Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym.”
” Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości.”
Św. Malachiasz (1128 rok):
” Polska, powstając majestatycznie jak feniks z popiołów, mężnie zrzuci pęta niewoli i stanie się jednym z mocartsw w Europie.”
Matka Najświętsza do Giulio Mancinelliego (1608 rok):
” Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie.”
„Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłosierną.”
LODOVIC ROCCA, franciszkanin, prorok:
„Polska powstanie wolna i będzie jednym z najpotężniejszych mocarstw w Europie. Pod hegemonią Polski Słowianie połączą się i utworzą własne katolicko-Słowiańskie mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. Wspólnie wypędzą Turków z Europy. Z Konstantynopola zniknie Półksiężyc, a zapanuje z powrotem Krzyż. Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. Będzie mieć swojego króla z prastarego rodu książęcego, krwi słowiańskiej, o wielkim umyśle i duchu, a języka polskiego uczyć się będą na wszystkich uczelniach świata. Wielu zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski. Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie.”
Siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy:
” Naród polski przejdzie drogę odrodzenia. Po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Od niego zależeć będzie przyszłość Europy (…). W Polsce rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który wytworzy nowe prawa.”
Niemiecka stygmatyczka Teresa Neumann:
„Wy, Polacy macie do nas, Niemców, żal, bośmy was skrzywdzili. Macie rację. Ale przez to wyście już wszystko odpokutowali. Na nas, Niemców, przyjdzie jeszcze pokuta.Wy możecie czuć się spokojni (…). Za wami wstawia się Czarna Madonna, która będzie chodzić po ziemiach polskich. Wam się już nic złego nie stanie.”
„W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy.”
Ksiądz Luciano Guerra, rektor sanktuarium w Fatimie, zapowiedział, że Polskę czeka czas katakumb. Zapewniał jednak, że atak ten tylko umiocni Kościół i oczyści go.
Matka Boża Bolesna do Mikołaja Sikatki w objawieniach licheńskich (1850 rok):
„Ku zdumieniu wszystkich narodów świata z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości.
Wtedy poruszą się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat. Jeśli naród polski się poprawi, będzie pocieszony, ocalony i wywyższony.”
Biskup Cieplak (1888 rok):
„Anioł na gwiazdy pokazał i rzecze:
Patrz, to wszechświata pisane są losy
I ręką Bożą rzucone w kolei tak,
Jak Bóg ułożył losy człowiecze.
A tej, o którąś się modlił i płakał,
Ojczyźnie twojej, Bóg wyznaczył dzieje.
Lecz patrz, już dla niej lepsze jutro dnieje,
Niedługo będzie jęczeć pod przemocą.
Gdy od tej chwili ćwierć wieku przeminie,
Świat się pożogą zrumieni i rzeka krwi się przeleje,
A z łun tych pożarów Polska wyjdzie wolna
Mąż ją wywiedzie, pomazaniec Boży,
Na straży ziem tych swe serce położy.
Lecz odrzuć radość i módl się w pokorze,
Ciężko doświadczą was wyroki Boże.
Nim się następne ćwierćwiecze przechyli
Wilk z krwawą paszczą, wiecznie mordu głodny,
Co się pod znakiem krzyża zawsze chowa
Krzyż splugawiony znów weźmie za godło,
Pocznie narody pożerać dokoła.
Krwawe swe ślepia ku wschodowi zwróci
Zastęp pancerny na kształt chmury ptactwa
Całą potęgę na kraj twój rzuci.
A drugi niedźwiedź zdradziecki, co młotem kościoły wali,
Który prawo Boże wokół depta, nóż wam w plecy wrazi.
Próżno dobywać będziecie oręża,
Na ten raz w walce on zwycięża!
Lecz zginie własnym jadem zatruty.
Wicher z południa zawieje na państwa,
Runie najeźdzca i przemoc tyrańska!
Wilk z krwawą paszczą, zewsząd osaczony
Choć wszystkim groził, dokoła ściśnięty,
Próżno się miotać będzie jak szalony –
W bitwie nad rzeką w pień będzie wycięty!
Niedźwiedź, co dotąd zżerał własne dzieci
Krwią się zachłyśnie własną i upadnie.
Ten niby „olbrzym” przed karłem z północy
Drugi cios straszny z południa otrzyma,
A smok ze wschodu dobije olbrzyma.
Wszechmocny Pan Bóg kartę dziejów zmieni.
W stolicy Pańskiej tajne dokumenta
Ze 113 papież wyjmie szafy,
W Rzymie się pocznie odrodzenie świata.
Bóg wstrząśnie ziemią, powalą się domy.
Gdy zacznie mijać strasznie sroga zima,
Od Boga danym będzie znak widomy.
Od gór i stepów idzie wybawienie.
Pokój się Boży ustali w Warszawie,
Wielka w przymierzach, bogactwie i sławie
Polska ku morzom granicami sięgnie.
Dla tych co cierpią, przyjdzie dzień wesela,
Dla tych co wątpią, dzień sądu i kary.
Tak mówił Anioł i uleciał w gwiazdy
A jam się ocknął na swoim klęczniku
I jeszczem słyszał jak mówił z daleka:
Niech się twój naród burzy nie ulęknie,
Gdy Bogu ufa to w gromach nie pęknie.
Ręka go Boża przywiedzie wśród nocy
I zanim nadejdą dni lata gorące,
W proch zetrze wrogów i wynijdzie słońce.”

https://www.youtube.com/watch?v=tUEkZT0RxbI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 25 lip 2015, 10:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/r3jUSaKY435

Ciekawa przepowiednia o III wojnie i pewnym feralnym MOŚCIE w Kamieniu na Wiśle koło Opola Lubelskiego.
mkatana piątek, 20:14

Arcyciekawa przepowiednia o III wojnie i pewnym feralnym MOŚCIE w Kamieniu na Wiśle koło Opola Lubelskiego, nad którym to mostem ciąży FATUM związane z wybuchem wojny światowej.

Istnieje ludowa przepowiednia z Lubelszczyzny, która sięga wstecz ponad 100 lat, a której autor nie jest bliżej znany. Autorem jest ktoś, kto żył ponad wiek temu w okolicach Kamienia nad Wisłą (obecnie lubelskie) w czasach zaborów a zaborze rosyjskim (czasy carskie).
Otóż owa przepowiednia głosi, że jeśli tylko kiedykolwiek zostanie zbudowany MOST w Kamieniu na Wiśle – wnet dojdzie do WOJNY ŚWIATOWEJ a most NIE OSTOI SIĘ I ZOSTANIE zniszczony.
Mieszkańcy okolic Opola Lubelskiego znają tę przepowiednię, którą często powtarzały im babcie i dziadkowie.
Sięgnijmy wstecz do historii wszystkich mostów w Kamieniu, gdzie do tej pory zbudowano dwa i dwa zostały zniszczone w wyniku wojen, które wybuchły zaraz po oddaniu mostów do użytku.
– I most w Kamieniu – budowany w latach 1913-14, oddany do użytku późną wiosną 1914 w zaborze rosyjskim. kilka tygodni potem wybuchła I wojna światowa, most został zniszczony w wyniku działań zbrojnych Austro – Węgier i Prus przeciw Rosji.
Przepowiednia sprawdziła się
– II most w Kamieniu – budowany w latach 1938-39, oddany do użytku 10 lipca 1939, chwilę potem wybuchła II wojna światowa most został zniszczony po walkach prowadzonych na zachodnim przedmościu we wrześniu 1939 roku.
Przepowiednia się sprawdziła.
– Uroczystości towarzyszyła wielka radość. Cała okolica brała w niej udział – tak letni dzień 1939 r., kiedy otwierano drewniany most na Wiśle, zapamiętała Marta Wierzbicka, która przed wojną mieszkała w Solcu. Przy okazji zbliżającej się budowy nowej przeprawy dotarliśmy do wspomnień i jednego z niewielu, o ile nie jedynego, zdjęcia przeprawy zniszczonej w pierwszych dniach wojny.
– III most w Kamieniu – obecnie budowany w latach 2012 – 14, ma zostać oddany do użytku w październiku/listopadzie tego roku tego roku tj. 2014.
Czy FATUM ciążące na tym moście znów się sprawdzi i wybuchnie III wojna światowa, a sam most znów zostanie zniszczony w wyniku działań wojennych (np. nalot)?
Budowa mostu w Kamieniu: Do końca roku ma być gotowy.
Prace są lekko opóźnione, ale do końca roku most w Kamieniu na Wiśle powinien być gotowy. W październiku z kolei zmontowana ma zostać konstrukcja, która połączy oba brzegi rzeki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 13 sie 2015, 18:18 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://orwellsky.blogspot.com/2015/05/j ... kilka.html

Jaki będzie świat w 2025? Kilka technologicznych przepowiedni
wtorek, 19 maja 2015

Trwający obecnie niezwykle dynamiczny rozwój technologii sprawia, że prognozowanie nawet 10 lat do przodu może się wydawać zadaniem karkołomnym. Przypomnijmy sobie rok 2005 i zastanówmy się, czy ktoś się spodziewał, że po tak krótkim czasie praktycznie każdy będzie korzystać już nie z przenośnych telefonów, ale małych komputerów z dziesiątkami aplikacji w jakie przekształciły się smartfony. Specjaliści od nowych technologii podjęli się trudnego zadania, zobaczymy w przyszłości ile z ich zapowiedzi okaże się trafionymi.

Obrazek
fot. sxc.hu



1. W roku 2025 komputer o możliwościach obliczeniowych ludzkiego mózgu (10 tys. trylionów cykli na sekundę) będzie osiągalny już za równowartość 1000 dolarów.


2. Czy wyobrażacie sobie system gospodarczy, który dysponować będzie miliardami czujników. Drony, satelity, smartfony, czujniki w samochodach - wszystko to będzie nieustannie gromadzić informacje o wszystkim i o wszystkich. Według Cisco wartość podobnych technologii wzbogaci nas o 19 trylionów dolarów.

3. Co się stanie z tymi danymi? Te ogromne ilości informacji będą przetwarzane, analizowane,gromadzone w wielkich blokach, które w razie potrzeby będzie można poddać dalszym analizom, budować na ich podstawie aplikacje i wyciągać wnioski. Jakie? To już ma zależeć od nas samych.

4. Hiper-połączona ludzkość, czyli każdy człowiek na Ziemi połączony z pozostałymi - ten ambitny projekt jest celem internetowych gigantów, którzy chcieliby stworzyć sieć, w której każdy człowiek dysponowałby łączem przekraczającym jeden megabit na sekundę.

5. Koniec służby zdrowia jaką znamy dzisiaj? To możliwe! Już teraz na świecie istnieje tysiące startupów inwestujące w ten niezwykle perspektywiczny rynek, tworzące nowe technologie i rozwiązania, które wykorzystywać będą znajomość ludzkiego genomu, nanotechnologię i precyzyjne urządzenia chirurgiczne, które będą w stanie przeprowadzić najtrudniejszą operację. Od tego już tylko krok w kierunku możliwości wyhodowania nowego serca, wątroby a w najgorszym (!) wypadku wykorzystania cybernetycznej protezy.


6. Wielkie inwestycje w świecie rzeczywistym nie będą stały na przeszkodzie by wciąż rozwijać rzeczywistość wirtualną - wiele się w tej branży dzieje, powstają nowe gogle i gadżety pozwalające się przenieść do sztucznego świata. Kto wie, może już niedługo będą i tacy, którzy nie będą chcieli z niego wychodzić?


7. Sztuczna inteligencja stanie się nie tylko dodatkiem, stanie się ona czymś zupełnie normalnym, otaczającym nas z każdej strony, znającym nasze maile, przyzwyczajenia a nawet skanującym nasze działa w celu zbadania nastroju czy stanu zdrowia. Taki elektroniczny pomocnik, którego początki obserować możemy już teraz (Siri) za 10 lat powoli zyskiwać będzie na popularności.


8. Sam bitcoin i inne kryptowaluty budzą kontrowersje, ale przy okazji tworzenia walut powstało coś co może jeszcze bardziej zrewolucjonizować współczesny system gospodarczy - blockchain pozwala na szybki transfer wartości bez potrzeby angażowania w to osoby trzeciej.


na podstawie: singularityhub


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 02 wrz 2015, 09:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://marucha.wordpress.com/2015/09/0 ... nansowych/

Już w drugiej połowie września tego roku będziemy wiedzieli, czy ta szmita się sprawdziła. Z artykułu wynika, że co 7 lat żydzi robią światu małą plagę, a co 49 (7x7) wielką plagę.

Kopia artykułu:

Czy Szmita wyznacza kolejny krach na rynkach finansowych?
Posted by Marucha w dniu 2015-09-01 (wtorek)

Obrazek

Niedawno natknąłem się na ciekawe opracowanie na podstawie książki „The Harbringer” Jonathana Cahna, dotyczące hebrajskiego święta zwanego Szmita.
Terminem Szmita określa się rok szabatowy, przypadający co siedem lat, który w dosłownym tłumaczeniu oznacza: uwolnienie, upadek, wstrząs lub darowanie długów. Religijne aspekty Szmity nie specjalnie mnie interesują. Aczkolwiek, jak pokazała historia, wiele poważnych wydarzeń – zarówno geopolitycznych, jak i w sferze finansów – przypadało bardzo blisko dnia Szmity.
Samo święto ma miejsce raz na siedem lat. Rok poprzedzający dzień Szmity przynosił bardzo poważne zawirowania, a ich kulminacja następowała bardzo blisko dnia zakończenia cyklu.

Prześledźmy zatem kilka ostatnich cykli:
a) 23 września 1987 roku (zakończenie cyklu – dzień Szmity). Trzy tygodnie później dochodzi do największego krachu na Wall Street, zwanego Czarnym poniedziałkiem, podczas którego giełda straciła ponad 22% w ciągu jednego dnia. Był to największy, jednodniowy spadek w historii Wall Street.
b) 5 września 1994 roku. Cały rok 1994 określany jest jako krach na rynku obligacji w USA. (http://fortune.com/2013/02/03/the-great ... tune-1994/). Rentowność obligacji wzrosła z 5,5% do 8%. W połowie września inwestorzy stracili ponad bilion USD. W mojej ocenie, jest to jednak spora nadinterpretacja, gdyż podobnych wydarzeń w historii mieliśmy już kilka.
c) 17 września 2001 roku. Na sześć dni przypadających przed Szmitą, przeprowadzono ataki na WTC. Rynki finansowe zostały zamknięte. Dokładnie w dniu Szmity wznowiono handel, po czym index Dow spadł dokładnie o 700 punktów (7%).
d) 29 września 2008 roku Dow spadł dokładnie o 777,7 punktów w ciągu jednego dnia. Do dziś jest to największy, jednodniowy spadek na przestrzeni ostatnich 20 lat. Interesująca jest liczba siódemek, występująca w ostatnich dwóch krachach. Czy pamiętacie przemówienie Christine Lagarde (prezes MFW) sprzed półtora roku? https://www.youtube.com/watch?v=QYmViPTndxw

Kiedy przypada najbliższa Szmita?
Najbliższy cykl kończy się między 13-15 września 2015 roku. Ten rok jest także rokiem jubileuszowym, ze względu na tzw. super Szmitę, przypadającą co siedem pełnych cykli, czyli raz na 49 lat.
Dokładnie dwa dni po zakończeniu cyklu (15 września) odbędzie się w Nowym Jorku 70. spotkanie rady ONZ, nazwane – zapewne „przypadkowo” – spotkaniem jubileuszowym.
Natomiast, 16-17 września jest zaplanowane kolejne posiedzenie komitetu FOMC, decydującego o wysokości stóp procentowych w USA.
Kilka dni później, 25-27 września, ONZ planuje uruchomienie projektu „Zrównoważonego rozwoju”. Podczas szczytu głos zabiorą najważniejsze osobistości, m.in. papież Franciszek.

Kilka ciekawostek:
Największe w historii ćwiczenia wojskowe, przeprowadzane na terenie USA, kończą się dokładnie 15 września.
13 maja 2014 roku francuski minister spraw zagranicznych stwierdził: „Mamy 500 dni na uniknięcie chaosu klimatycznego”. Owe 500 dni wypada 23 września 2015 roku.

Podsumowanie
Czy należy poważnie traktować wydarzenie Szmity? Oceńcie to sami. Zastanawiający jest jednak fakt, iż w ostatnich trzech z czterech cykli, dochodziło do bardzo poważnych krachów na przestrzeni 1-3 tygodni przed, lub po, Szmicie. Zważywszy, że okres siedmiu lat (jeden cykl) to ponad 360 tygodni – zbieżność jest interesująca.
Nie wiem, czy jest to przypadek, czy nie, ale omawiane święto zbiega się prawie dokładnie z modelem Armstronga, który dziwnym zbiegiem okoliczności, po dziewięciu latach spędzonych w amerykańskim więzieniu, bryluje w mediach, wskazując początek października jako dzień załamania na amerykańskim rynku obligacji.
Zarówno Armstrong, jak i Jonathan Cahn, mają cel w propagowaniu swoich teorii: pierwszy zarabia majątek na doradztwie inwestycyjnym i licznych konferencjach, drugi – na sprzedaży książki, wieszcząc finansowy koniec świata. Niezależnie od tego, ile rozsądnych uzasadnień znajdziemy w obu opracowaniach, nigdy nie należy przyjmować ich bezkrytycznie.
Nie zmienia to jednak faktu, że obecna hossa na rynkach akcji jest najdłuższą w historii. Obligacje po trzydziestu latach wzrostów, zawróciły kilka miesięcy temu. W takim otoczeniu ostrożność jest szczególnie wskazana …i to bez podobnych zapowiedzi. Za niecałe dwa miesiące przekonamy się, co do trafności prognoz obu panów.
Trader21

http://independenttrader.pl/386,czy_szm ... owych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 08 wrz 2015, 07:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7565
Lokalizacja: Podlasie
Proroctwo Janusza Zielińskiego odnośnie klęski Bronisława Komorowskiego się ziściło. Obrońcy Krzyża.



11 listopada 2014 Obrońca Krzyża Janusz Zieliński wypowiedział prorocze słowa: "Panie Bronisławie Komorowski, nie będzie dla pana miejsca w porządku Rzeczypospolitej" bo "podniósł rękę 3 sierpnia na wartość Krzyża, deklarując, że Krzyż może mieć znamiona śmiecia. Panie Bronisławie Komorowski, nie stanowi pan w tej chwili potencjalnego materiału narodowego na drugą kadencję pełnienia funkcji Prezydenta".
W programie występują również Józef Obrębski i Rafał Gawroński ( http://rafzen.wordpress.com ).
Rozmowę prowadzi Marek Podlecki.

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 09 wrz 2015, 18:05 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.rynek-kolejowy.pl/59284/nowo ... ziemie.htm

Zatem w przyszłości młodzi wykształceni z wielkich miast będą ryć pod ziemią, jak rosówki, i śmiać się będą z wiejskich buraków żyjących pod słońcem.

Kopia artykułu:

Nowoczesne miasta bardziej zejdą pod ziemię?

W miastach zaczyna brakować wolnej przestrzeni. Wykorzystanie poziomu podziemia stanie się więc koniecznością. Wizjonerzy już wieszczą, że tam przeniesie się duża część ludzkiej aktywności. Warszawskie metro może być przykładem początku tych zmian. Stacje metra są bowiem nie tylko obiektami komunikacji. Są też tętniącymi życiem centrami usługowo-handlowymi.

Zmiany w strukturze zabudowy miast wynikają z zachodzących przemian demograficznych. W 1950 roku ludność globu liczyła 2,5 mld, a już z początkiem obecnego tysiąclecia – 6,25 mld. Z początkiem XX wieku miasta zamieszkiwało 13 procent ludności, teraz już ludność miasta stanowi ponad połowę mieszkańców świata. Przy tym proces zaludnienia miast następuje bardzo dynamicznie i wkrótce sięgnie poziomu 80 proc. Szczególnie widać to w miastach Azji i Ameryki Południowej. Na tych kontynentach tworzą się megametropolie o niemożliwej do policzenia liczbie ludności.
– Gruntów w miastach nie przybędzie. Trzeba więc szukać innych rozwiązań. Jednym z nich jest uruchomienie kolejnego wymiaru – przestrzeni podziemia, a co za tym idzie jej wielofunkcyjnego zagospodarowania – podkreślił prof. Cezary Madryas z Politechniki Wrocławskiej podczas I Konferencji Budownictwo Podziemne (Kraków, 8-9 września br.). Profesor równocześnie przypomniał, że pojęcie stereoizacji zabudowy zaczęło się upowszechniać w latach 80. ubiegłego stulecia. Oznacza ono możliwość umieszczania w podziemiach miast obiektów o różnych funkcjach. Poza tunelami kolejowymi, samochodowymi i pieszymi czy parkingami w podziemiach można lokować infrastrukturę sieciową (media), obiekty handlowo-usługowe, obiekty specjalne (np. laboratoria) czy wojskowe (bazy, magazyny), zbiorniki i tunele retencyjne zabezpieczające miasta przed wodami opadowymi i powodziami, zbiorniki paliw, gazu itp., a nawet nekropolie.

Budowle dolnego miasta
– Są pewne przedsięwzięcia i są pewne zwiastuny tego, że w Polsce potrafimy robić budownictwo podziemne. Wszystko więc wskazuje, że możemy szerzej wykorzystywać przestrzeń podziemia – podkreśla prof. Cezary Madryas. W tej chwili podziemne parkingi są w miastach standardowymi obiektami. Standardem staje się też wchodzenie w podziemne tunele z komunikacją publiczną. Przykładem może służyć tunel krakowskiego szybkiego tramwaju. Podobne rozwiązanie funkcjonuje w Poznaniu. Oryginalnym rozwiązaniem i równocześnie atrakcyjnym wizualnie jest wielopoziomowe i wielofunkcyjne rondo im. gen. Ziętka w Katowicach.
Tarcze TBM dla nowoczesnego tunelowania
Spektakularnym wydarzeniem polskiego budownictwa podziemnego jest tunel pod Martwą Wisłą w Gdańsku wydrążony tarczą TBM.
– To nasze przedsięwzięcie zostało dostrzeżone w świecie, pomimo że takie tunele były już nierzadko realizowane – zaznacza prof. Madryas. – W tym przypadku mamy do czynienia z wejściem w nowoczesne miejskie tunelowanie – podkreśla profesor. Z katalogu polskich przedsięwzięć budownictwa tunelowego profesor dodatkowo przywołuje specjalistyczną inwestycję wykonaną parę lat temu, tj. tunel pod Wisłą w Warszawie, w którym poprowadzono m.in. sieć kanalizacyjną. Obiekt ma 4,5 m średnicy i mierzy 1300 m długości. Na tej inwestycji, jak zauważa prof. Madryas, po raz pierwszy w Polsce zastosowano technologię TBM.

Więcej przeczytasz na portalu Transport-Publiczny.pl
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 50325.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przepowiednie
PostNapisane: 10 wrz 2015, 11:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.fronda.pl/a/ojciec-klimuszko ... 56651.html

Kayzer: Ojciec Klimuszko przepowiedział inwazję islamu!
9.09.2015, 20:00



Kayzer: Ojciec Klimuszko przepowiedział inwazję islamu!Konflikty zbrojne w Iraku, Syrii i Libii wraz z groźbami ze strony przywódców Państwa Islamskiego, którzy zapowiadają marsz na Rzym, skłaniają wiele osób do pochylenia się nad wizją przyszłości Europy, kreśloną przez zmarłego w 1981 roku, w wieku 76 lat o. Czesława Klimuszkę. Jeden z najbardziej znanych polskich franciszkanów, nazywany jasnowidzem z Elbląga, o. Klimuszko był człowiekiem obdarzonym nadprzyrodzonymi zdolnościami. Przewidział m.in. wybór Karola Wojtyły na papieża oraz datę śmierci Prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda. Niektórzy uważają, że już niedługo ziści się również inna przepowiednia polskiego zakonnika.

Tekst pierwotnie ukazał się w czerwcu 2015 r. na portalu www.prawapolityka.pl.

Wizja o. Klimuszki
– Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne – mówił przed ponad trzydziestoma laty o swojej wizji, franciszkanin o. Klimuszko.

Rzeczywistość A.D. 2015 – „Libia: strategiczna brama dla Państwa Islamskiego”
Przedstawiona powyżej wizja, nabiera dziś całkowicie innego wymiaru. Z przechwyconych rozmów i listów członków Państwa Islamskiego wynika bowiem, że udający uchodźców terroryści z ISIS od pewnego czasu przedostają się do Europy na łodziach przemycających nielegalnych imigrantów.
– Libia ma długą linię brzegową rozciągającą się naprzeciw południowych państw krzyżowców, do których można z łatwością dostać się nawet na zwykłych łodziach. Warto pamiętać, że liczba wyjazdów ‚nielegalnych imigrantów’ z wybrzeża jest ogromna, niższe szacunki mówią o 500 osobach dziennie. Według wielu (nielegalnych imigrantów) z łatwością można przekroczyć punkty kontrolne marynarki i dostać się do miast. Gdyby to choćby częściowo wykorzystać i rozwinąć strategicznie, można by sprowadzić pandemonium na południową Europę. Możliwe jest nawet zamknięcie żeglugi przez branie na cel statków i tankowców krzyżowców” – miał pisać w styczniu 2015 roku w liście pt. „Libia: strategiczna brama dla Państwa Islamskiego” jeden z członków Państwa Islamskiego, Abu Arhim al-Libim.

http://www.youtube.com/embed/jp3IVv44BqI

http://www.youtube.com/embed/L3k9Yg4VORc

– Dziś jesteśmy na południe od Rzymu. Za zgodą Allaha podbijemy Rzym – mówił w lutym 2015 roku po dekapitacji 21 Koptów na położonej nad Morzem Śródziemnym libijskiej plaży, zamaskowany żołnierz Państwa Islamskiego. Właśnie w lutym 2015 roku, prokuratura w Palermo na Sycylii wszczęła śledztwo w sprawie udających uchodźców terrorystów z Państwa Islamskiego. Mieli oni przedostawać się na teren Włoch właśnie z Libii.
W maju 2015 roku, włoska policja poinformowała opinię publiczną, iż aresztowała nieopodal Mediolanu 22-letniego Marokańczyka, Touila Abdelmajida, podejrzanego o udział w zamachu z 18 marca 2015 roku na muzeum Bardo w Tunisie, w wyniku którego zginęły 24 osoby. Według włoskich mediów, Abdelmajida pierwszy raz przedostał się na teren Włoch już w lutym 2015 roku, kiedy to wraz z dziewięćdziesięcioma innymi osobami dopłynął do wybrzeży Sycylii. Wówczas włoskie władze deportowały go.
„Włoskie służby specjalne oceniają, że w każdym „transporcie” znajduje się średnio kilkanaście osób, które po przybyciu na kontynent szybko „gubią się” by przeniknąć do działających już komórek w innych państwach” – napisał 9 czerwca 2015 r. na łamach portalu defence24.pl w tekście pt. „ABW uderza w polskich zwolenników Państwa Islamskiego” Maciej Sankowski.
W maju 2015 r. libijskie władze podały w oficjalnym oświadczeniu, iż grupy bojowników z Państwa Islamskiego przedostają się z Libii na teren Unii Europejskiej płynąc na łódkach z uchodźcami. Libia – gdzie znajdują się zgromadzone przez libijskiego dyktatora, Mu’ammara al-Kaddafiego ogromne arsenały broni, z których korzystają dziś islamscy terroryści – stała się w ten sposób dla członków Państwa Islamskiego bramą do serca Europy.
Wielu zachodnich ekspertów od islamu twierdzi, iż liderzy Państwa Islamskiego dążą do wypełnienia przepowiedni o końcu świata. Według islamskiej eschatologii ostateczna bitwa między światem islamu i Rzymem rozegra się w Dabiq, w północnej Syrii. Aby do niej doszło, „krzyżowcy” muszą jednak zostać wciągnięci na teren Syrii. Stąd też właśnie wysyłanie do Europy setek tysięcy imigrantów oraz przygotowywanie wielkiego zamachu terrorystycznego na jedno z państw Unii Europejskiej.

Na początku marca 2015 roku przebywający na wygnaniu w Kairze, kuzyn obalonego libijskiego przywódcy Mu’ammara al-Kaddafiego, Ahmed Kadafi al-Dam podał, iż już w niedługim czasie może dotrzeć przez Morze Śródziemne do Włoch, a później na teren innych państw Starego Kontynentu nawet pół miliona zwolenników ISIS. Kadafi al-Dam twierdzi, iż Państwo Islamskie werbuje dżihadystów obiecując im białe europejskie dziewice. Według niego, terroryści z Państwa Islamskiego już teraz dysponują śmiercionośną bronią, którą mogą zaatakować Europę, powodując straty porównywalne z tymi, jakie wywołały zamachy z 11 września 2001 r.

– Nie można wykluczyć zamachów terrorystycznych we Włoszech – powiedział 21 maja 2015 roku we włoskim parlamencie minister spraw wewnętrznych Włoch, Angelino Alfano. Mimo że od dłuższego czasu włoskie władze traktują zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego śmiertelnie poważnie, to dotychczas zwykli Włosi kpili sobie z pogróżek islamskich terrorystów. Coraz częściej jednak za żartami z islamskiej inwazji – która ma utknąć w korku na obwodnicy Rzymu lub w spóźniającym się transporcie publicznym, którego członkowie ogłoszą wtedy strajk – ukrywają swoje przerażenie wizją ewentualnego ataku terrorystycznego na ich państwo.

http://www.youtube.com/embed/6pGyFhwi8E4

Wojna i ogromny kataklizm
Przedstawiona na wstępie przepowiednia jest tylko częścią tego, co miał widzieć w swojej wizji o. Klimuszko. Oto dalsza część:
– Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój. Rosję zdradzą jej sąsiedzi. Nie, nie my! (…). Ogniste włócznie uderzą w zdrajców. Zapłoną całe miasta. Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestię. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromną falę. Widziałem transatlantyki znoszone jak łupinki… Ta góra wodna sunie ku Europie. Nowy Potop! Zadławi się w Gibraltarze! Wychlupnie do środka Hiszpanii, wleje się na Saharę, zatopi włoski but aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą… Morze pokryje archiwa, wszystkie dokumenty opatrzone pieczęcią tajności teraz już będą na zawsze utracone (…) Widziałem z bliska ścianę wody idącą na Paryż, była wyższa od wieży Eiffla… Spływając w głąb lądu porywała ludzi, którzy się czepiali poręczy na balkoniku, u szczytu. Wody sunęły straszną potęgą, czułem w nich moc żywiołu, który wszystko zmiecie. Widziałem statki zanim się wywróciły dnem porośniętym zielono…Kotłował się zwał porwanych dachów, zlizanych autobusów i gęstwa ciał ludzkich, kataklizm zapierający dech. A ja to widziałem jak z balkonu, cały obszar aż po horyzont. Te wody szły przez Niemcy aż tutaj. Sięgnęły Polski. (…) Tu , gdzie my dziś jesteśmy, będzie morze. Woda pokryje mój cmentarzyk. Chyba pan wie, że tu jest depresja? Z Kaszubii zostanie kilka wysepek”. (…) Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy. Ubóstwo zbliża (…)“ „Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie tak uhonorowana wysoko, jak żaden kraj w Europie (…) Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym” – mówił o swojej wizji o. Klimuszko.
Chrześcijanin nie powinien wierzyć w wizje, proroctwa i przepowiednie, których źródła wydają się – mówiąc łagodnie – podejrzane. Bardzo często bowiem, kryje się za nimi szarlataneria. Oczywiście wiele zależy od tego, kto przepowiada lub prorokuje, w jaki sposób to czyni oraz jaki stosunek ma do tego Kościół. 13 czerwca 1929 r. Matka Boża miała powiedzieć do św. Łucji: „Nie chcieli usłuchać mojej prośby! Jak król Francji będą żałować i poświęcą mi Rosję, lecz będzie za późno. Rosja rozszerzy swoje błędy po całym świecie, wywołując wojny, powodując prześladowania Kościoła. Ojciec święty będzie bardzo cierpiał”. Chyba nikt nie ma wątpliwości, iż słowa Maryi spełniły się. Rosja rozszerzała bowiem i wciąż niestety rozszerza swoje błędy po całym świecie. W tym konkretnym przypadku przepowiadania przyszłości, mamy jednak do czynienia z objawieniami Maryi, które zostały dodatkowo oficjalnie uznane przez Kościół. Należy jednak również pamiętać, że istnieje także wiele domniemanych objawień Matki Bożej, których Kościół nie uznał za autentyczne lub też które wciąż skrupulatnie bada.
Każdy chrześcijanin wie, że Biblia zapowiada pojawienie się fałszywych proroków, którzy poniosą za sobą tłumy. Z chrześcijańskiej perspektywy, bez wątpienia jednym z nich był Mahomet. W Piśmie Świętym mowa jest jednak również o wilkach w owczej skórze, którzy są pośród nas. Jak więc traktować wizje o. Klimuszko, którego postać, praktyki, zdolności parapsychologiczne oraz bioenergoterapeutyczne, a także źródła jego przepowiedni budzą wśród katolików wiele sporów i kontrowersji, z oskarżeniami o okultyzm włącznie? Trudno odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, gdyż w sprawie wizji o. Klimuszki, Kościół nigdy nie zajął jasnego stanowiska i najprawdopodobniej nigdy tego nie zrobi. Mimo że trafność wielu wizji o. Klimuszki może zadziwiać, to na pewno należy podchodzić do nich z odpowiednim dystansem. Mając jednak w pamięci to, iż o. Klimuszko do końca życia pozostał szanowanym przez wiernych i współbraci zakonnych katolickim kapłanem, od którego Kościół nigdy w żaden sposób się nie odciął, nie należy jego wizji również lekceważyć.
Być może rzeczywiście, tak jak w wizji o. Klimuszki dojdzie wkrótce do niespotykanego dotąd kataklizmu bądź wojny i ze zgliszcz Europy wyłoni się coś na kształt Idei Międzymorza – nowa Unia Europejska, która nie będzie zbudowana, jak ta obecna na mamonie, ale której kamieniem węgielnym będą chrześcijańskie wartości, i na której czele stanie Polska. Niezależnie jednak od tego, co przyniesie nam przyszłość, jako chrześcijanie powinniśmy przede wszystkim ufać Jezusowi i zdając się na Bożą Opatrzność po prostu robić swoje.
Gabriel Kayzer

Źródło www.prawapolityka pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 185 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /