Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 21 lut 2015, 11:10 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/crzfxEF8hgi

Czy satanizm jest promowany jako jedyna, światowa religia XXI wieku ?
Nemo potest duobus dominis servire ! 2014-11-11 20:17

Czy satanizm jest promowany jako jedyna, światowa religia XXI wieku ?
http://www.globalnaswiadomosc.com/satanizm.htm

Jeszcze nigdy w historii satanizm nie był tak intensywnie i masowo propagowany, i nigdy chrześcijaństwo nie przeżywało tak wielkiego kryzysu. Wszystko to chyba nie przypadkowo dzieje się w jednym czasie...

Wiele wskazuje na to, że powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, iż satanizm, być może pod inną nazwą i w bardziej akceptowalnym ubranku, promowany jest na nową, światową religie XXI wieku, wieku dominacji elit i całkowitego zniewolenia społeczeństw.

Do tego jednak, aby satanizm został zaakceptowany, niezbędne jest całkowite zdewaluowanie wszystkich podstawowych wartości, które wskazywały nam drogę ku dobru i czyniły nas silnymi wewnętrznie. Trzeba więc zniechęcić nas do naszej wiary i naszych dotychczasowych religii, zrazić do czynienia dobra jako naiwnego, niepraktycznego postępowania i wpoić w nas cyniczny model życia, w którym bliskie i szczere relacje ludzkie nie będą miały racji bytu. Trzeba też nauczyć nas, że zło, w różnych postaciach nie koniecznie jest czymś nagannym, a czasami wręcz czymś pożądanym.
Czy to wszystko jest możliwe ?
Systematyczna deprawacja dostojników kościelnych i medialne nagłaśnianie (skądinąd zasłużonych) afer w Kościele Katolickim, coraz silniejszy - międzynarodowy nacisk na oddzielanie wiary i religii od życia publicznego, nawet banalne zniesienie imienia Chrystusa z angielskojęzycznych kartek świątecznych (w miejsce Merry Christmas drukuje się teraz Merry Xmas), propagowanie przemocy w grach i filmach, jako coś pozytywnego, nieograniczona perwersja w programach rozrywkowych i muzyce oraz upowszechnianie znaku uwielbienia Bahometa (Szatana) jako znaku miłości (w podtekście: cielesnej, perwersyjnej), to tylko niektóre, wyraźne sygnały naszych czasów.
Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że niewidzialna siła, obejmująca swym zasięgiem praktycznie cały świat, już od lat stara się zniszczyć nasze odwieczne wartości i przerobić nas na bardziej lub mniej świadomych wyznawców Szatana, czyli niewolników zła w każdym możliwym wydaniu.
Większość zwykłych obywateli tego świata widzi te zmiany, ale kładzie je na karb mody i zwykłej głupoty, mając nadzieję, że i ta moda minie. Nie dostrzegają, że jest to zjawisko postępujące i nasilające się już od dziesiątków lat. Polskie społeczeństwo, ze względu na stosunkowo niedawne przyłączenie się do świata zachodu, nie odczuwało tego wcześniej tak wyraźnie, więc nie ma też aktualnie w społeczeństwie poczucia, iż jest to trwające wiele lat, a nawet dekad zjawisko. Większość ludzi w Polsce, jak i na świecie nie rozumie, że ich własne dzieci są już w swych najmłodszych latach wystawione na perwersję, przemoc i okultystyczną symbolikę, w każdym aspekcie ich życia. Nie rozumieją, że to powoduje u dzieci zanik uczuciowości, duchowości i hartu wewnętrznego, co czyni ich coraz słabszymi psychicznie i w końcu do cna zdemoralizowanymi.
Satanistyczna symbolika Illuminati w programie dziecięcym Nickelodeon:
[zob. w oryginale md]
Czego najbardziej ludzie nie rozumieją, to faktu, że poprzez ciągłą ekspozycję na te same zjawiska jw., oni sami obojętnieją na zło, stając się słabymi, nastawionymi na czysto materialny byt istotami. Tacy ludzie, chcąc czy nie chcąc stają się łatwym łupem wszystkiego, co mieści się w granicach definicji zła, co niektórzy wierzący określają jako działanie Szatana.
Lekceważenie zła w naszym codziennym życiu prowadzi nas prosto w czeluść płytkich relacji międzyludzkich, czyli osamotnienia, psychicznego cierpienia i mentalnej niewoli, aby w końcu doprowadzić nas do całkowitego wyniszczenia. Nawet nie zauważamy jak szybko zmieniają się normy społeczne i jakie ma to dla nas skutki. Rządzą nami kłamliwi i bezduszni politycy, nastawieni tylko na własną karierę i korzyści materialne. Kłamstwo i udawanie staje się niezbędnym narzędziem naszego codziennego życia, potęgując stres i izolując nas od innych ludzi. Nasze dzieci, w coraz młodszym wieku oddają się rozpuście i narkomani. Zanikają więzy rodzinne i sąsiedzkie. Polscy żołnierze wysyłani są na ludobójcze misje wojskowe, inicjowane przez międzynarodowe korporacje (walka o zasoby naturalne ziemi) - vide: "Polska zaatakuje Iran?". Jesteśmy coraz bardziej wyzyskiwani i nakładane są na nas coraz bardziej absurdalne, ograniczające nasze naturalne prawa przepisy.
Jak to jest możliwe, że jeszcze niedawno byliśmy inni i w tak krótkim czasie, tak bardzo się zmieniliśmy ? Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kłamstwo nas niezmiernie raziło, rodzina była najważniejsza, znaliśmy naszych sąsiadów i pomagaliśmy sobie wzajemnie, a nasza historia jak i kultura były dla nas ważne.
Czy są to tylko zwykłe, naturalne zmiany społeczne, jak wielu zwykło sądzić ?
Wszystko wskazuje na to, że jest to jednak celowe działanie pewnych ludzi. Ludzi, którzy mają władzę i pieniądze, aby w sposób zaplanowany wpływać na nas i zmieniać nas w skali całych społeczeństw. Do tego służą im skorumpowane media i skorumpowani politycy, ponieważ tak jedni, jak i drudzy pożądają pieniędzy tych, co się nimi posługują.
Co to są za ludzie ?
Tylko nieliczni zapaleńcy, drążący temat, zdają sobie sprawę jak wielki zasięg ma kult Szatana w świecie. Afera z "Bohemian Grove" ujawniła uczestnictwo wielu prominentnych ludzi polityki i biznesu w rytuałach satanistycznych w USA i Meksyku (wpisz nazwę Bohemian Grove w Google). Świat muzyczny jest wręcz przesycony tematyką i symboliką okultystyczną / sataniczną. W naszych artykułach wspominaliśmy już rewelacje głównego egzorcysty Watykanu, który ujawnił istnienie praktyk satanistycznych pośród najwyższych dostojników kościelnych, także tych rezydujących w samym Watykanie. Nawet w Polsce, coraz mocniej szerzy się satanizm, często zawoalowany w tzw. "artist performance", co omówimy poniżej.
Nie wszyscy wierzą w Boga i nie wszyscy wierzą w Szatana. Jednak jakiekolwiek imię nadać złu, to jest ono dla nas wszystkich: wierzących czy niewierzących jednakowo destrukcyjne.
Czy stać nas na zlekceważenie tej tematyki ?
Jeśli jednak okazałoby się, że to co tutaj opisujemy jest choć w części prawdą, to cena jaka przyjdzie nam niedługo zapłacić za bagatelizowanie tego tematu, będzie straszliwa.
Większość z nas już wie, że na świecie są ludzie niezmiernie bogaci, tak bogaci, że ich majątki liczone są w dziesiątkach, czy nawet setkach miliardów dolarów. Ci ludzie mają przemożny wpływ na politykę i gospodarkę światową, dysponując często funduszami przewyższającymi fundusze nawet dość zamożnych krajów. Są to ludzie, którzy dobra materialne przedkładają ponad wszystko i doskonale zdają sobie sprawę z tego, iż są w stanie utrzymać swoje majątki tylko wtedy, kiedy tych samych dóbr będą pożądać także inni.
Dlatego też ludziom tym nie jest na rękę duchowy i moralny rozwój społeczeństw. Takie społeczeństwa mogły by przedkładać inne wartości ponad te materialne, przez co nie można by je było uzależnić od siebie, a to groziło by utratą kontroli i w konsekwencji utratą władzy i majątków. Inwestowanie w demoralizowanie młodych pokoleń, opłaca się, ponieważ te właśnie pokolenia, wypełniając swój czas nieustanna walką o zaspokajanie swoich materialnych potrzeb, będą tym ludziom nieświadomie posłusznie służyć.
Aby tego wszystkiego dokonać, ludzie ci zaczęli organizować się w ekskluzywnych klubach, takich jak Bilderberg Group, Council for Foreign Relations (CFR - pozarządowa instytucja) czy też Komisja Trójstronna. Przez wiele lat istnienie niektórych z tych organizacji uważano za mit i wymysł głosicieli teorii spiskowych. Na szczęście już od kilku lat, w mass-mediach otwarcie mówi i pisze się o ich dorocznych, tajemniczych spotkaniach.
Już jako zorganizowane przedstawicielstwa największych fortun świata, nie mieli oni problemu z podporządkowaniem sobie nastawionych na zyski potentatów medialnych oraz zachłannych władzy i prestiżu polityków, o czym świadczy także, przesłany przez Rockefellera list z podziękowaniami dla właścicieli największych mediów (łatwo znaleźć w Google).

Oprócz religijnego, istnieje zatem także całkiem racjonalny powód, aby satanizm był przez tych ludzi po cichu popularyzowany, ponieważ jest to najbardziej materialnie i zmysłowo zniewalająca forma kształtowania człowieka.
Problem był tylko w tym, żeby pokonać bariery ludzkiej psychiki, która jeszcze do niedawna, po prostu nie akceptowała zła w tak otwartych formach (np. perwersja, przemoc czy kult Szatana). Ludzi należało zatem stopniowo przyzwyczajać do wszystkiego co kojarzy się ze złem, jako czegoś niekoniecznie groźnego. Zaczęły powstawać filmy o zbrodniarzach, prezentowanych jako pozytywne postacie. Zaczęto projektować gry komputerowe, w których masowe, krwawe zabijanie staje się całkiem przyjemną rozrywką. Świat muzyki rozrywkowej coraz bardziej opływa w perwersję, krwawe sceny i naśladowanie przemocy, ucząc swych młodocianych fanów, że w tym wszystkim jest dużo nowej i fajnej zabawy.
Plan najwidoczniej się udał.
Tłumy młodych ludzi zachwycają się przepełnionymi perwersją i satanistyczną symboliką występami gwiazd ( w tym także polskich). Już prawie nikt nie nosi na koszulkach wizerunku Jezusa lub Buddy [tfu, a co ma Budda do rzeczy?? MD] , ale nadruki z wizerunkiem Szatana, satanistycznymi symbolami, krwią i golizną, stają się coraz bardziej modne i są coraz odważniej noszone.
Politycy coraz zręczniej (czytaj: perfidniej) przekonują społeczeństwa do dokonywania w ich imieniu zbrodni na innych narodach, bezczelnie tłumacząc atakowanie coraz to nowych, odległych krajów i mordowanie w nich, często dziesiątek tysięcy niewinnych cywili, w tym kobiet i dzieci - krajów które nigdy nie wyrządziły nam żadnej krzywdy - w imię wyssanej z palca demokracji i bliżej nieokreślonego bezpieczeństwa międzynarodowego. Czynią to, kiedy powszechnie wiadomo, iż prawdziwe przyczyny takich inwazji to tylko żądza posiadania złóż naturalnych i kontroli nad poszczególnymi, strategicznymi częściami świata. Społeczeństwa Europy i USA dają ciche przyzwolenie na takie działania, ponieważ dzięki nieustannym manipulacjom i stosowanym na nich socjotechnikom, w między czasie zobojętniały na krzywdy i cierpienie milionów ludzi na świecie. Cierpienie zadawane tym ludziom właśnie w ich imieniu.
W Europie propaguje się eutanazję na masową skalę. W Holandii powstał mobilny zespół do przeprowadzania eutanazji na życzenie. Tylko w tym roku autorzy projektu spodziewają się co najmniej 2 tysięcy zamówień .

Amerykańscy „uczeni”, już od lat próbują udowodnić, że dopiero co narodzone dzieci nie są ludźmi i można je bezkarnie zabijać .
W USA i Europie próbuje się z coraz lepszym skutkiem legalizować pedofilię .
Tego typu zatrważających przykładów można by mnożyć, ponieważ dotyczą one już prawie każdej dziedziny naszego życia...
Tak - plan elit najwidoczniej się udał i jego realizacja wciąż jeszcze trwa. Deprawacja społeczeństw i otępianie ich wrażliwości na najbardziej nawet potworne zachowania i czyny wciąż postępuje i daje coraz lepsze efekty.
Przypatrzmy się tylko niektórym przykładom (satanistycznej) manipulacji, jakiej jesteśmy na co dzień poddawani:
[zob. w oryg. MD]
Powyżej przedstawiamy wam tzw. rogatą rękę, czyli starożytny już znak czci i uwielbienia, oddawanych Bahometowi / Szatanowi.
Poniższe zdjęcia pokazują Ozziego Osbourna w niedwuznacznej scenerii oraz satanistyczny rytuał, w którym także ukazywana jest rogata ręka. Zdjęcia te oraz zamieszczone jeszcze niżej objaśnienie, nie powinny pozostawiać żadnych wątpliwości, co do faktu, co ten znak tak naprawdę oznacza.
[zob. w oryg. MD]
To właśnie muzycy heavy metalowi:
Ozzy Osbourne i Ronnie James Dio,
jako pierwsi w przemyśle rozrywkowym,
zaczęli upowszechniać ten satanistyczny
znak wśród młodzieży (lata '70 XX wieku).
Objaśnienie powyższego znaku:
"The corna (Italian for horns), also mano cornuta (horned hand) or simply the devil horns is a hand gesture with a vulgar meaning in Mediterranean countries and a variety of meanings and uses in other cultures. Its origins can be traced to Ancient Greece. It is identical to the Karana mudra of Eastern religions. While the "Hook 'em Horns" sign used by fans of University of Texas athletics is visually similar, it is used in different context."
(źródło: www.thedevilshorns.com/.../14)
Tłumaczenie:

"Corna (po włosku: rogi), a także mano cornuta (rogata ręka) lub po prostu rogi diabła, ma w obrębie krajów śródziemnomorskich znaczenie wulgarne oraz wiele znaczeń i zastosowań w innych kulturach. Jej korzenie sięgają do starożytnej Grecji. Jest identyczny ze znakiem Karana Mudra, religii Wschodu. Choć znak "Hook 'Em Horns", używany przez fanów zespołu lekkoatletycznego University of Texas jest wizualnie podobny, to jest on używany w innym kontekście."
Jakimś "cudem" jednak, znak ten zaczął być w pewnym momencie kojarzony z symbolem miłości, w co wielu uwierzyło. Jak mogło do tego dojść ?
Otóż w roku 1955 niejaki Harley Clark wymyślił takie pozdrowienie dla fanów drużyny sportowej "Longhorns" (Długie Rogi) uniwersytetu w Texasie. Pozdrowienie to stało się szybko popularne i jest tam stosowane do dzisiaj. Mało kto wie, że Clark zainspirował się pomysłem okultystki: Hellen Keller, która jako głuchoniema dodała ten znak do amerykańskiego systemu znaków dla głuchoniemych, jako znak miłości, chociaż taki już istniał (skrzyżowane ręce na piersi). Różnica polegała jedynie na tym, że w przypadku satanistycznego ułożenia dłoni, kciuk znajduje się po jej wewnętrznej stronie, a w przypadku znaku Hellen Keller, na jej zewnętrznej stronie.

Na zdjęciu obok pokazany jest prawdziwy znak "kocham cię" stosowany już od dawna w języku migowym. [zob. w oryg. MD]

Czy jest wiec możliwe, aby mający najlepszych doradców od Public Relations i wizerunku politycy nie wiedzieli, ze znak zaproponowany przez Hellen Keller ma podwójne znaczenie ? Czy papież Benedykt XVI, który przez lata był głównym teologiem Watykanu nie zdaje sobie z tego sprawy, czy też nie przywiązuje znaczenia do symboliki ?
Jak symbol, oryginalnie oznaczający pozdrowienie / uwielbienie Szatana, mógł stać się tak szybko, tak popularny na świecie ?
Czy na poniższym zdjęciu G.W. Bush aby na pewno chce przekazać publice znak miłości ? [zob. w oryg. MD]
Mimo, że tzw. celebryci już od dziesiątek lat zwyczajowo pozdrawiali ludzi podniesioną, otwartą dłonią, która symbolizowała pokojowe intencje, to jednak nowy, szatański znak dłoni rozpowszechnił się niesamowicie szybko, i bez wyraźnej przyczyny zastąpił na dobre stary gest. Udało im się przekonać niczego nieświadomych amerykanów, a za nimi i europejczyków, iż wyżej pokazany, satanistyczny znak pozdrowienia Bahometa, jest znakiem miłości, tyle że od teraz "w wersji amerykańskiej". Zapomnieli wspomnieć, że jednak w tym przypadku chodzi o wyuzdaną i perwersyjną miłość cielesną, czyli jeden z satanistycznych rytuałów okazywania miłości do Bahometa / Szatana, co pokrywa się z promowanym przez nich stylem życia, w którym nie ma miejsca dla starych religii i wartości, ale za to jest miejsce na perwersję, przemoc i zakłamanie.
[zob. w oryg. MD]
Moda na pokazywanie tego znaku rozprzestrzeniła się niestety nie tylko w Ameryce i Europie Zachodniej. Aktualnie, ten znak używa się także masowo w Polsce.
Na jednym ze swoich koncertów Doda poprosiła publiczność, aby wszyscy pokazali ten znak, wyjaśniając, iż jest to znak miłości. Trudno jest zarzucić jej nieświadomość, kiedy to właśnie ten koncert przesycony był symboliką satanistyczną i kiedy weźmie się pod uwagę jej związek z oficjalnie wyznającym satanizm Nergalem.
zdjęcie poniżej: Doda promuje pozdrowienie Bahometa, jako znak miłości, choć zdjęcie zrobiono na imprezie z nagimi modelkami, odgrywającymi na żywo miłość lesbijską. taki znak, z takim właśnie przesłaniem promuje się u najmłodszych fanów Dody.
źródło: pudelek.pl [zob. w oryg. MD]
zdjęcie poniżej:
Doda promuje pozdrowienie Bahometa, jako znak miłości, w układzie choreograficznym ukazującym znak Bahometa, oparta o nogi tancerza/tancerki (niejasne, ponieważ co najmniej część tancerzy była transwestytami !). Na tym koncercie, Doda prosi publiczność o pokazywanie tego znaku, wyjaśniając, że jest to znak miłości. Inaczej mówiąc, znów pokazuje się, że promowany jest znak miłości rozwiązłej, cielesnej. Czy nasza młoda publiczność jest tego świadoma ? Program, w którym pokazywano ten występ był dozwolony od lat 7-miu !
[zob. w oryg. MD]
A oto cały odcinek wideo, w którym Doda nakłania publiczność do pokazywania tego znaku (od 2.50 minuty):
zdjęcie ponizej: rikijo.blogspot.com/.../phase-v-operation-maras-kiss-breaking.html
Słodka Beyonce, już jako demoniczna Sascha Fierce (2008), podobnie jak Doda odzwierciedla swoim strojem i postawą symbol Bahometa/Szatana
[zob. w oryg. MD]
Dlaczego piszemy tutaj o satanizmie, jako przyszłościowej religii o zasięgu światowym ?
Ponieważ trudno jest wytłumaczyć zwykłą fascynacją amerykańskim stylem życia takie samo pozdrowienie prezydenta Iranu i ortodoksyjnego Rabina oraz czczenie dłoni układającej się w taki znak przez prawosławnych popów. Każdy z tych przypadków z osobna na pewno ma jakieś tam wytłumaczenie, ale identyczny symbol popularyzowany, czy wręcz czczony w różnych częściach świata i w całkowicie odmiennych kulturach, nie można już tłumaczyć zwykłym zbiegiem okoliczności.

[zob. w oryg. MD]

Polecamy artykuł w powyższym temacie:

http://zenobiusz.wordpress.com/2010/08/ ... -polecane/

Posłuchajcie też wyznań Leszka Dokowicza na temat roli satanizmu w muzyce techno (Leszek pracował na najważniejszych imprezach światowych):
Inne nasze artykuły o tematyce satanizmu:

· Niepokojące zmiany: Satanizm rośnie w siłę... a publiczność się cieszy
http://www.globalnaswiadomosc.com/satan ... public.htm

· Czy Szatan jest już pośród nas ? Czy żyjemy w "Końcu Czasów" ?
http://www.globalnaswiadomosc.com/szatannaziemii.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 28 mar 2015, 16:29 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/PeuBUNDuPqh

Natankowcy kontratakują - Jak rozpoznać antychrysta?
artur40 11.12.2014 09:44

Obrazek

Jak rozpoznać antychrysta?

Antychryst nie będzie nazywany antychrystem, gdyż nie miałby wówczas żadnych zwolenników. Nie będzie nosić czerwonych rajtuz, nie będzie zionąć siarką, nie będzie też dzierżyć wideł ani wymachiwać zakończonym strzałką ogonem niczym Mefistofeles w "Fauście". Ta maskarada pomogła szatanowi przekonać ludzi o swoim nieistnieniu. Gdy nikt go nie uznaje, tym większą ma on moc. Bóg określił samego siebie mianem "Ja, który jestem"; szatan definiuje siebie jako "ja, którego nie ma".

Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy potwierdzenia dla powszechnego mitu o szatanie jako błaźnie przebranym za pierwszego "czerwonego". Zamiast tego opisywany jest on jako upadły anioł z nieba, jako "książę tego świata", którego celem jest wmawianie ludziom, że inny świat nie istnieje. Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro - złe. Lecz przede wszystkim, ponad tymi wszystkimi opisami, nasz Zbawiciel mówi nam, iż szatan będzie tak bardzo podobny do Niego, że oszuka nawet wybrańców – i na pewno żaden szatan kiedykolwiek widziany w książkach obrazkowych nie mógłby oszukać wybrańców.
W jaki sposób zdobędzie on zwolenników dla swojej religii w dzisiejszych czasach? W czasach poprzedzających komunizm wierzono w Rosji, że pojawi się on w przebraniu Wielkiego Humanisty, że będzie mówił o pokoju, dobrobycie oraz obfitości nie jako środkach prowadzących nas do Boga, lecz rozumianych jako cel sam w sobie. Będzie pisał książki o nowej idei Boga, aby mówić ludziom to, co – w obliczu ich własnego stylu życia - chcieliby usłyszeć; wprowadzi wiarę w astrologię, aby obciążyć winą za grzechy nie ludzką wolę, a gwiazdy; będzie wynajdywał dowody psychologiczne na to, że nie istnieje wina, tylko wyparta seksualność; każe on ludziom umierać ze wstydu, gdy inni zarzucą im nietolerancję i brak liberalizmu; on sam będzie tak liberalny, że tolerancję zrówna z obojętnością wobec prawa i niesprawiedliwości, wobec błędu i prawdy. Rozpowszechni on kłamstwo, jakoby ludzie tylko wtedy mogliby stać się lepszymi, jeśli najpierw naprawią oni społeczeństwo – i w ten sposób staną się takimi egoistami, że nigdy nie zabraknie środka zapalnego do następnej wojny.

Będzie wspierać naukę z tym jedynym sukcesem, że przemysł zbrojny zniszczy jeden cud nauki za pomocą innego; będzie wspierał rozwody pod pretekstem tego, że nowy partner jest „niezbędny do życia”; będzie pomnażał miłość do miłości, pomniejszając jednocześnie miłość do osoby; będzie powoływać się na religię, aby unicestwić religię; będzie nawet mówić o Chrystusie i nazywać Go największym spośród ludzi; będzie głosić, iż jego misja polega na tym, aby wyzwolić ludzi z kajdan zabobonu i faszyzmu – nie definiując nigdy tych pojęć. Będzie wymyślał zabawy dla dzieci i będzie decydował, kto może, a kto nie może pobierać się i rozwodzić, kto może urodzić dziecko, a kto nie. Uprzejmymi gestami będzie wyciągać ze swych kieszeni tabliczki czekolady dla dzieciątek i butelki z mlekiem dla Hotentotów.
Będzie kusił chrześcijan tymi samymi trzema pokusami, którymi wystawiał na próbę Chrystusa. Kuszenie do tego, aby - jako ziemski Mesjasz – zamienił On kamienie w chleb, stanie się kuszeniem do tego, aby przefrymarczyć wolność za bezpieczeństwo, przy czym chleb stanie się polityczną bronią, gdyż tylko ci będą mogli go jeść, którzy będą myśleć tak jak on. Kuszenie Chrystusa do tego, aby zdziałał cud i aby – pokładając ufność w obietnicę [daną w Piśmie Świętym] rzucił się ze szczytu świątyni, stanie się wezwaniem do tego, aby z czystych wyżyn Prawdy, na których panuje wiara i rozsądek, rzucić się w otchłanie wypełnione masą pustych haseł i propagandy. Nie potrzebuje on głoszenia niezmiennych zasad na dziedzińcach świątyń, lecz propagandy, aby organizować tłumy, gdyż w taki właśnie sposób zwykły człowiek steruje reakcjami zwykłych ludzi.
Opinie, a nie prawdy, objaśniacze, a nie nauczyciele; badania Gallupa, a nie zasady; natura, a nie łaska – za tymi złotymi cielcami zaczną podążać ludzie, odchodząc od swego Zbawiciela. Trzecie kuszenie, w którym szatan próbował skłonić Chrystusa, by oddał mu cześć w zamian za wszystkie królestwa świata, stanie się kuszeniem do tego, aby mieć nową religię bez Krzyża, liturgię bez przyszłego świata, religią, która niszczy religię lub politykę, która jest religią – taką która oddaje Cezarowi nawet to, co jest Boskie.

Wśród całej tej jego pozornej miłości do ludzkości i jego gładkiej mowy o wolności i równości ukrywać się będzie jego wielki sekret, którego nikomu on nie zdradzi: nie będzie on wierzył w Boga. Ponieważ jego religią będzie braterstwo bez ojcostwa Boga, oszuka nawet wybrańców. Ustanowi on antykościół, który będzie małpować Kościół, gdyż on, szatan, jest małpą Boga. [Ów antykościół] będzie posiadał wszystkie cechy Kościoła, ale w wypaczonej postaci, będzie też wyzuty ze swej Boskiej treści. Będzie on mistycznym ciałem antychrysta, które z wyglądu będzie bardzo przypominać mistyczne Ciało Chrystusa. . .

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: Communism and the Conscience of the West,1948r., str. 24-25.

bp Fulton J. Sheen (właśc. Peter John Sheen), ur. 1895, zm. 1979. Amerykański duchowny katolicki. Pochodził z bardzo religijnej rodziny. Fulton wstąpił do seminarium w St. Paul, a następnie obronił doktorat w Waszyngtonie. Po święceniach w 1919 r. wyjechał na prestiżowy uniwersytet w Leuven (Belgia), gdzie jako pierwszy Amerykanin uzyskał nagrodę kardynała Merciera za najlepszy traktat filozoficzny.
Wykładał na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie. Szeroki rozgłos zyskał jako kaznodzieja, rekolekcjonista i nauczyciel. Od roku 1930 prowadził audycję radiową pt. "The Catholic Hour", której słuchało 4 miliony Amerykanów. Pod wpływem jego nauk nawróciło się wiele osobistości.
W roku 1951 został biskupem pomocniczym Nowego Jorku. W latach 1951-57 oraz 1961-68 prowadził cotygodniowy program telewizyjny pt. "Life is Worth Living". Audycja biła rekordy popularności. W roku 1966 został biskupem Rochester. Do końca życia znany jako płomienny mówca, a kazania które głosił przyciągały tłumy.
Napisał 66 książek i wiele artykułów. Zmarł 9 grudnia 1979 w swojej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem. W roku 2002 otwarto jego proces beatyfikacyjny. W czerwcu 2012 Ojciec Święty Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa. Od tego momentu przysługuje mu tytuł Czcigodnego Sługi Bożego.

Za: wsercupolska.org/.../index.php
http://wsercupolska.org/joomla/index.ph ... &Itemid=22


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 04 maja 2015, 10:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/24msQAqEziQ

„Pod serią książek o Harrym Potterze swój podpis złożył sam Lucyfer”
m.rekinek 17.1.2015 17:18

Obrazek

Egzorcysta ks. Marian Piątkowski: Pod serią książek o Harrym Potterze swój podpis złożył sam Lucyfer
https://wobroniewiaryitradycji.wordpres ... m-lucyfer/
Opublikowano 15 Styczeń 2015 by wobroniewiary
Ks. Sławomir Kostrzewa:

Nie wiem, jaki cel chce osiągnąć o. Adam Szustak, porównując Harrego Pottera do Ewangelii. Mam ogromny szacunek do jego nauczania, ale w tej sprawie ewidentnie pobłądził. Pamiętam zdanie ks. Mariana Piątkowskiego, egzorcysty, któremu diabeł w trakcie egzorcyzmów powiedział: „Pod serią książek o Harrym Potterze swój podpis złożył sam Lucyfer”. Asystowałem przy egzorcyzmach pewnej dziewczyny, która, po uwolnieniu, przyniosła mi całą reklamówkę książek o Harrym Potterze z prośbą, bym je zniszczył.
Podobnie tę sprawę komentuje ks. Michał Olszewski SCJ, cytuję jego wypowiedź: „Tragedia… Bardzo mi przykro po wysłuchaniu tych kilku minut… Egzorcyzmowałem ludzi „po Harrym” i na jednej z modlitw, kobieta opętana miała w sobie ducha, który podawał się za Valdemorta - jednego z bohaterów powieści. Kobieta ta była nauczycielem i fanem Harrego. Zły duch nie chciał wyjść. Gdy zadałem pytanie dlaczego, usłyszałem odpowiedź, że „nie wyjdę, bo ona oddaje mi bachory, którym opowiada o Harrym” . Od tego momentu zrozumiałem jak wielkie to zło. Porównywanie Historii Zbawienia do Harrego jest niedopuszczalne i bardzo mi przykro, że robi to taki Autorytet jak o. Adam, rozmywając rzeczywistość duchową. Proszę nie czytajcie i nie oglądajcie Harrego! Nie igrajcie ze złem…
Z błog. + ks. Michał Olszewski SC”
www.stacja7.pl/.../Kundel+przydroz%CC%8 ... m+Potterem

Harry Potter – 10 argumentów przeciw
„Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry’ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć” (list kardynała Josepha Ratzingera do Gabriele Kuby z 7 marca 2003 roku).

Gabriele Kuby pokazuje, że w książkach o Harrym Potterze zło jest stale obecne – z narastającą z tomu na tom intensywnością – a jego obraz bardzo starannie fałszowany. Lektura tych książek powoduje, że znika w świadomości naturalna bariera chroniąca przed magią i innymi praktykami okultystycznymi, zarówno u poszczególnych czytelników, jak i w całym społeczeństwie. Książka Harry Potter – dobry czy zły? jest precyzyjną analizą metod, za pomocą których ten proces się odbywa.
Książka Gabriele Kuby może pomóc tym wszystkim, którzy nie chcą się poddać tej szeroko zakrojonej manipulacji, oraz tym, którzy czują się odpowiedzialni za młodych ludzi – rodzicom, nauczycielom, wychowawcom.
10 argumentów przeciw Harry’emu Potterowi:

1. Harry Potter jest globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś pokonało.
2. Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków, ideologii rasistowskiej i ofiar krwi, obrzydliwości i opętania.
3. Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła. W tomie piątym Harry zostaje opętany przez Voldemorta, co prowadzi do zniszczenia jego osobowości.
4. Świat ludzi jest poniżany, świat czarodziejów i czarownic gloryfikowany.
5. Nie ma żadnego pozytywnego transcendentnego wymiaru. To, co nadnaturalne, jest wyłącznie demoniczne. Boskie symbole są wynaturzone.
6. Harry Potter nie jest nowoczesną baśnią. W baśni czarnoksiężnicy i czarownice są jednoznacznie złymi postaciami. Bohater uwalnia się z ich mocy przez doskonalenie się w cnotach. W Harrym Potterze nie ma nikogo, kto pragnie dobra.
7. Czytelnik jest konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od zła. Dokonuje się to przez emocjonalną manipulację i intelektualny zamęt.
8. Wykroczenie wobec młodego pokolenia stanowi to, że zwodzi się je z taką łatwością magią i wypełnia się jego wyobraźnię obrazami świata, w którym rządzi zło. Świata, który nie tylko jest bez wyjścia, ale w którym warto pozostać.
9. Każdy, komu zależy na różnorodności poglądów, powinien bronić się przed masowym zaślepieniem i dyktaturą opinii, narzucanych przez gigantyczną akcję multimedialną.
10. Wiara w kochającego Boga jest wypierana przez natłok magicznych obrazów, dlatego szkolna indoktrynacja Harrym Potterem stanowi atak na wolność religijną. Powinno się odmawiać udziału w szkolnych imprezach Potterowskich z powodów religijnych i ze względu na sumienie.

Za:
http://egzorcyzmy.katolik.pl/zagrozenia ... entow.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 20 maja 2015, 13:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/9400-s ... -nie-tylko

Sataniści, jak gejowscy aktywiści, chcą mieć przywileje i nie tylko...
Jacek Skrzypacz wtorek, 19, maj 2015 11:21

Obrazek

Valentyne Hyle ma 14 lat i jest satanistką. Amerykański kanał informacyjny News Channel 4 doniósł, że "jest prześladowana". Powodem "szykan" są zdaniem ojca dziewczynki, też satanisty, ich antychrześcijańskie wierzenia.



Dziewczynce zwrócono uwagę, że ubiera się niezgodnie z regułami panującymi w szkole. Oficjalne stanowisko placówki w Del Crest brzmi: „Uczennica została poproszona wczoraj [13 maja 2015 roku] o zmianę spódniczki, ponieważ długość spódniczki została uznana za zbyt krótką względem zasad ubioru panujących w szkole”.
Według ojca dziewczynki Jamesa Hyle’a: „Szkoła tego [satanizmu] nie lubi. Szkoła jest związana [intelektualnie] i zdeterminowana do użycia wszelkich niezbędnych środków w celu sprawienia, aby przeszła na chrześcijaństwo”.



W obronie wolności religijnej satanistów stanął m. in. Brady Henderson. Należy on do oddziału ACLU w Oklahomie. Organizacja wywalczyła m. in. w sprawie Bourke vs. Beshear & Love V. Beshear w styczniu 2015 prawo do śluby cywilnego homoseksualistów z Kentucky. W marca 2015 roku podczas rozprawy Wikimedia vs. NSA zajęła się kwestią prywatności Amerykanów. Pod hasłem praw człowieka i obywatela forsuje ideologię Nowej Lewicy.



Zdaniem Hendersona dziewczynka w imię zachowania zasad konstytucji posiada prawo do wyznawania „nietypowych wierzeń religijnych”. Pomija jednak zasady satanizmu. Kościół Szatana w Stanach Zjednoczonych utworzył Anton La Vey, autor czarnej biblii. Według niego pentagram jest symbolem pięciu zadań tego kultu.
Stratyfikacja zakłada brak równości między ludźmi. W imię zerwania z „przeciętnością” znaczenie mają mieć silni, ci co dominują nad innymi. Wszystkie związki wyznaniowe mają być opodatkowane. Religie „produktywne, twórcze i zaradne powinny być dotowane” – głosi oficjalne stanowisko kościoła szatana.



Zmiana porządku prawnego zakłada odrzucenie chrześcijańskiej koncepcji winy, bo ona wynika zdaniem La Veya z obarczania Szatana winą za wszystkie przewinienia. Tym samym postuluje uznanie domniemania wpływu innej osoby na działanie oskarżonego człowieka. Zgodnie z tym założeniem przestępca nie ponosi odpowiedzialności za zbrodnie, gdyż pozostaje tylko narzędziem innych osób. Muszą być zatem znajdowane osoby wpływające na jednostkę i przestępcy jako tacy nie mogą być karani.



Przemysł, zdaniem amerykańskich satanistów, powinien być zakazany. Kościół Szatana zaleca produkcję sztucznych towarzyszy dla człowieka (artificial human companions) oraz ich rozwój. Tak powinna być osiągnięta siła władania jednostki nad innymi jednostkami, czyli, cytat: Uprzejme, wyrafinowane, technologicznie możliwe niewolnictwo.



Całość uzupełnia brak etyki oraz ochrona wymyślanych przez satanistę standardów moralnych. Kościół La Veya chce prawa do życia wbrew regułom porządku społecznego jako alternatywę dla ujednoliconej (chrześcijańskiej) kultury.



Innymi słowy Valentyne i James Hyle odwołują się do prawa dżungli, wyobcowania człowieka, braku kar dla przestępców oraz zniewalaniu oraz byciu niewolnikiem innych. Choć sprawa jest jednostkowa pokazuje, że w Stanach Zjednoczonych pojawiła się próba odrzucenia chrześcijaństwa bezpośrednio. Valentyne Hyle ubiera pentagram oraz czarne stroje. Manifestuje swój satanizm. Uczennica i jej ojciec zyskują wsparcie ACLU, co pokrywa się z programem Nowej Lewicy tj. usunięciem chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej. Także ukazuje związki między satanizmem a ideologią lewicy.



Czternastoletnia satanistka na swym profilu Facebook wskazuje, że popiera tranwestytyzm, homoseksualizm, LGBT, czyli ideologię gender. Angażuje się w grupy przeciwdziałające tendencjom samobójczym, walką z depresją i kulturę emo oraz nimi zainteresowane. Ich nazwy takie jak, w tłumaczeniu: „świadomość zaburzeń osobowości”, „świadomość samookaleczeń”, „fiołki śmierci” sugerują istnienie problemów psychicznych u nastolatki. Tym samym wydają się zasadne działania szkoły krytykowane przez ojca dziewczynki. Wątpliwości budzi popieranie przez Hendersona z ACLU kultu satanistycznego odrzucającego podstawowe reguły współżycia społecznego, ostatecznie prowadzące do zniszczenia innych ludzi.



Jacek Skrzypacz


© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 21 maja 2015, 13:02 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/8rV5v2CiiGA

SZATAŃSKIE POMIOTY U BRAM !!!!!
olo13jcb niedziela, 19:17

!!! PRZERAŻAJĄCE !!!! - SZATAŃSKIE POMIOTY U BRAM !!!!!

APAGE SATANAS !!!!!

Powstał czeski dokument „Świat Daniela” kreujący pozytywny wizerunek pedofilii i pedofilów.( SIC! )

„Świat Daniela” to film o 25 letnim czeskim pedofilu, który kilka lat temu publicznie ujawnił swoją orientacje seksualną – od tego czasu nie spotkała go w Czechach żadna przykrość. Daniel jest studentem literatury, autorem sztuk teatralnych i bajek dla dzieci, które są transmitowane w czeskim radiu. Według Daniela ma on prawo kochać małych chłopców i spędzać czas w ich towarzystwie.

Daniel akceptuje swoją orientacje seksualną. Pedofil znalazł wsparcie na forach dla pedofilów. Wsparcie kolegów pedofilów wyzwoliło go od wstydu ze swoich skłonności. Kontakty towarzyskie z innymi pedofilami pozwoliły Danielowi zaakceptować swoją seksualną tożsamość. Widzowie towarzyszą Danielowi w spotkaniach z innymi pedofilami, podczas których przeprani by zachować anonimowość pedofile dzielą się swoimi doświadczeniami w relacjach z dziećmi, miłości do dzieci i tym jak dzieci podniecają ich seksualnie. Z filmu kreującego pozytywny wizerunek pedofilów wynika, że pedofile to osoby nie groźne.

http://www.youtube.com/embed/reJUWSHwgwc

Widzowie poznają mamę i brata pedofila akceptujących orientacje Daniela, jego licznych równie tolerancyjnych przyjaciół.(SIC!)

Na ścianach pokoju młodego pedofila widzą zdjęcia małych chłopców. Pedofil zakochany jest w kilkuletnim chłopcu. Za wiedzą rodziców raz na miesiąc Daniel odwiedza swojego małego przyjaciela. Rodzice zabronili tylko pedofilowi spędzającemu czas z ich synkiem na relacje seksualne. Wraz z kolegami pedofilami Daniel ogląda na Youtube piosenki śpiewane przez małych chłopców i dzieci bawiące się na placu zabaw.

Widzowie dokumentu są świadkami badania w gabinecie seksuologa. W czasie badania lekarz potwierdza, że Daniel ma erekcje na widok małych chłopców. Seksuolog zachęca Daniela by ten odbywał stosunki seksualne z chłopcami powyżej lat 16 co jest w Czechach legalne (warto pamiętać, że Polsce legalne są stosunki seksualne z dziećmi powyżej lat 15). Pedofil zostaje uprzedzony, że karalne jest korzystanie z prostytucji osób poniżej lat 18, i oglądanie pedofilskiej pornografii. Daniel zostaje też zachęcony do onanizmu i rozważenia kuracji farmakologicznej likwidującej popęd.

W ostatnich scenach filmu Daniel spotyka się z organizatorem czeskiej parady pederastów. Organizator nie widzi przeciwwskazań do udziału Daniela i innych pedofilów w paradzie. I tak grono czeskich pedofilów z swoim transparentem idzie w licznej czeskiej paradzie pederastów. Daniel potem występuje jako prelegent na konferencji naukowej opowiadając o swojej tożsamości seksualnej i prawie do spotkań z dziećmi.

Z napisów końcowych widzowie dowiedzą się, że pedofilia ma występować nawet u 5% populacji , a 90% sprawców zachowań seksualnych wobec dzieci nie jest pedofilami.

Jan Bodakowski

http://www.prawy.pl/z-zagranicy2/9373-p ... -doslownie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 01 cze 2015, 13:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30982
Powoli i my zbliżamy się do tej patologii, ale to dopiero początek staczania się ludzkości.
Co będzie gdy tego nie powstrzymamy teraz, zanim nas całkowicie to plugastwo zdominuje i podporządkuje sobie?
Włos się jeży na samą myśl.
Przypomnę, że obecnie przeżywamy etap genderyzmu, homoseksualizmu, eugeniki, feminizmu, pedofilii i zoofilii, a satanizm też już się do naszego świata wprowadza.


Meksykanie są przerażeni. Rytualne morderstwa okultystycznej sekty czcicieli „Świętej Śmierci”

Mieszkańcami Meksyku wstrząsnęły najnowsze informacje dotyczące okoliczności zabójstwa Christophera Márqueza. Sześciolatek brutalnie torturowany padł ofiarą okultystycznej sekty „Santa Muerte.” Co roku w Meksyku giną setki dzieci, które składane są w ofierze szatanowi.

Christopher został porwany przez piątkę innych dzieci czczących „Santa Muerte.” Matka Christophera także była czcicielką „Świętej Śmierci.” Sześciolatkowi wydłubano oczy, pocięto policzki i wargi. Zadano także 27 ran kłutych w plecy. Do morderstwa rytualnego doszło na ternie stanu Chihuahua, graniczącego z USA. Jest to stan o najwyższym wskaźniku zabójstw dzieci w Meksyku. Co roku ginie tam 38 nieletnich na 100 tysięcy mieszkańców. Od 2005 roku do chwili obecnej zamordowano w całym Meksyku 10 tys. 876 dzieci.

Nieletni najczęściej padają ofiarami czcicieli szatana. Dzieci, które zamordowały Christphera były wyznawcami okultystycznego kultu „Santa Muerte.” Wg mieszkańców okolicy, z której pochodził chłopiec, nieletni zabójcy byli indoktrynowani przez przestępców, którzy wciągnęli ich do sekty, niezwykle szybko rozwijającej się w całym Meksyku.

Ks. Dizán Vázquez, znawca sekt twierdzi, że istnieją przesłanki wskazujące na to, iż rytuału okultystycznego nieletnich nauczyli dorośli. Dzieci używały charakterystycznych dla sekt okultystycznych symboli, rytuału pochówku, składały ofiary ze zwierząt, z dzieci itp. Wszystko wskazuje na to, że musiały się o tym dowiedzieć od innych.

Wyznawcy kultu „Santa Muerte” (Święta Śmierć) traktują „śmierć” jako swoją patronkę. Szacuje się, że „święty szkielet” ma nawet 10 mln wyznawców, mimo że kult ten zaczął się szybko rozpowszechniać dopiero kilkanaście lat temu. Kult „Santa Muerte” jest popularny wśród przedstawicieli wszystkich klas społecznych, choć najczęściej to ubodzy mieszkańcy Meksyku proszą swoją „patronkę - śmierć” o wstawiennictwo w sprawach związanych ze zdrowiem, miłością i bogactwem. Zwracają się do niej, gdy chcą kogoś pomścić i nad kimś zyskać przewagę. Nawet prominentni politycy meksykańscy są wyznawcami „Santa Muerte.” Tatuaże, amulety i wizerunki „Santa Muerte” są bardzo popularne także w amerykańskim stanie Kalifornia.

Mimo, że kult śmierci jest zabroniony w meksykańskich więzieniach, szerzy się on w niezwykłym tempie.
Meksykańscy księża ubolewają, że mieszkańcy Meksyku zwracają się do „Santa Muerte,” gdy potrzebują nadnaturalnej pomocy, by kogoś skrzywdzić, by się zemścić lub ochronić się przed przestępczością.

Wg ks. Jorge Luiza Zarazúa, meksykańskiego specjalisty od kultów, czciciele Santa Muerte uważają, iż jest to katolicka praktyka, ponieważ kultowi towarzyszą elementy takie jak: jak korzystanie z ołtarzy, składanie kwiatów, obrazy i procesje, a nawet „kapłani” ubrani w szaty liturgiczne. Co więcej, stosuje się określenie „świętej śmierci” itp. Jednak kult ten nie ma nic wspólnego z wiarą katolicką. Towarzyszą mu czary, satanizm i moc zła, która nadaje sens życia wielu przestępcom i wykluczonym społecznie osobom.

3 listopada 2008 roku archidiecezja Meksyku potępiła kult „Świętej Śmierci.” Podkreślono, że jest on niezgodny z wiarą katolicką. Potępiono także tzw. biskupa Davida Romo, który szerzył kult za pośrednictwem organizacji o zwodzącej Meksykanów nazwie: „Meksykańsko-amerykański Trydencki Kościół Katolicki”.

Czcicielami Santa Muerte są członkowie gangów narkotykowych. Policja nieraz napotykała w kryjówkach handlarzy na tzw. kapliczki „Santa Muerte".

Niektórzy obserwatorzy meksykańscy uważają, że szybki rozwój kultów okultystycznych w Meksyku nastąpił po Soborze Watykańskim II, gdyż latynoscy katolicy poczuli pustkę, gdy niektóre tradycyjne praktyki religijne zostały porzucone przez Kościół katolicki. Kult „Santa Muerte,” wykorzystujący znane formy rytualne – ich zdaniem – wypełnia pustkę duchową niektórych ludzi.

Czciciele szkieletu często przybranego w długie szaty, zostawiają „Świętej Śmierci” ofiary w postaci pieniędzy, biżuterii, żywności i papierosów.

Źródło: newsmax.com, pvscene.com, aleteia.org., AS.

http://www.pch24.pl/meksykanie-sa-przer ... 077,i.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 11 cze 2015, 11:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7532
Lokalizacja: Podlasie
Szał na demoniczną grę. Nastolatki trafiają do szpitala z „niewyjaśnionymi dolegliwościami”

Obrazek

Media społecznościowe ogarnęło szaleństwo na punkcie demonicznej gry „Charlie Charlie Challenge”. Polega ona na przywoływaniu meksykańskiego demona „Charliego” za pośrednictwem kartki i dwóch ołówków, które pełnią rolę tablicy Quija.


Nastolatki między innymi w Kolumbii i na Dominikanie trafili do szpitala z objawami „masowej histerii” i innymi niewyjaśnionymi dolegliwościami.

Brytyjski „The Daily Mail” podaje, że nawet sami lekarze w Republice Dominikańskiej mówią, iż kilkoro dzieci zostało „opętanych przez szatana" po tym, jak bawiły się w przywoływanie demona. W jednej ze szkół we wschodniej części tego niewielkiego kraju na Karaibach, panuje istny szał na przywoływanie „Charliego”.

Mieszkańcy Dominikany znani są z tego, że chętnie eksperymentują z magią. Miejscowa stacja telewizyjna „Telenoticias” poinformowała, że u osób, które eksperymentowały z grą widoczne były objawy „masowej histerii". Na ich ciałach pojawiły się także siniaki.

Lekarz Kelven Guerrero ze szpitala w Hato Mayor del Rey stwierdził: - Dla dziecka bardzo niebezpieczne jest przywoływanie demonów i eksperymentowanie ze zjawiskami paranormalnymi. Może to powodować poważną traumę i liczne dolegliwości.

Medyk wyjaśnił, że dziecko chcące grać w „Charlie Charlie Challnege” musi prosić o pozwolenie „Charliego.” Musi także prosić go o pozwolenie na zakończenie gry. Wielokrotnie zdarzyło się tak, że „Charlie” nie wyraził zgody i to spowodowało wielką histerię u dzieci.

Do szpitala trafili także kolumbijscy nastolatkowie, którzy po eksperymentach z „Charliem” krzyczeli i bełkotali. Nie stwierdzono u nich żadnych dolegliwości fizycznych, a jedynie zdiagnozowano objawy „masowej histerii".

Pierwsza wersja gry pojawiła się na YouTube w czerwcu 2014 roku jako „Jugando Charlie Charlie." W styczniu tego roku na jednym z blogów ukazały się zasady gry. Obecnie setki nastolatków rozsyła nagranie video z grą z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych, Szwecji i Singapuru.

Gra zabroniona jest w szkołach na Dominikanie. Miejscowi duchowni przestrzegają młodych ludzi przed eksperymentowaniem ze zjawiskami paranormalnymi. – Dzieci otwierają się na działanie szatana. Szatan przychodzi, by niszczyć i zabijać. Ta gra jest dokładnie po to – mówi ksiądz Fernando Betancourt.

Źródło: dailymail.co.uk., AS.

http://www.pch24.pl/szal-na-demoniczna- ... 298,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 12 cze 2015, 12:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/2GABgiVNwQy

Pokusa niedoceniania i przeceniania Szatana
Krzyżak 11.3.2015 18:07

Obrazek

Pokusa niedoceniania i przeceniania Szatana
Ks. Krzysztof Wons SDS

C.S. Lewis mawiał, że ludzie wierzą w diabła albo zbyt słabo, albo zbyt gorliwie. W jednym i drugim przypadku wręczają mu darmowy bilet wstępu do swojego życia.

To dla niego luksusowa sytuacja: i wtedy, kiedy wkładamy go między bajki, trywializując jego rzeczywiste istnienie i wtedy, kiedy demonizujemy rzeczywistość, przypisując mu moc, której nie posiada. W pierwszym przypadku zostawiamy mu wolne pole działania, ponieważ nie traktujemy go poważnie, bawimy się nim, zachowujemy się jakby „w realu” nie istniał. Podczas, gdy my bawimy się „diabełkiem”, albo „w diabełka”, on zajmuje się nami bardzo poważnie. W drugim przypadku ulegamy paraliżującemu lękowi, który nam wmawia, że świat i moje życie są w jego łapach: raz nazywamy to determinizmem, innym razem fatalizmem, czarnym przeznaczeniem czy ślepym losem, jeszcze innym razem przypisujemy Złemu magiczną moc, albo widzimy go w każdym kącie, jakby był wszechobecnym sprawcą zła i jakbyśmy byli pod jego kontrolą. Oto jego drogi docierania do człowieka: przez kuszenie do obezwładniającego trywializowania jego istnienia, albo przez poddanie się paraliżującemu lękowi przed nim. Ktoś powie, że problem został nieco przerysowany. Ważne, aby w pamięci serca wyraziście wybrzmiała prawda, że Zły nie jest ani postacią fikcyjną, wymyśloną przez bajkopisarzy, z którą można się bawić bez konsekwencji, ani też wszechpotężnym władcą na jakiego siebie kreuje… i na jakiego kreują go często ludzie.

Złe produkty
Trzeba więc przede wszystkim stwierdzić, że Zły jest – że istnieje; trzeba także stwierdzić z wewnętrzną odwagą, że z perspektywy Bożej jest tylko przebiegłym tandeciarzem, który produkuje i sprzedaje złe produkty… w „błyszczących” opakowaniach. Między Bogiem Stwórcą i diabłem jest taka różnica, jak między doskonałością a tandetą, między prawdą a paskudną atrapą prawdy, między nieskończonym pięknem a obrzydliwym kiczem. Do nas należy wybór. Wybór między dobrem i złem, między pięknem i kiczem wydaje się oczywisty i prosty. W rzeczywistości tak nie jest, ponieważ żyjemy w świecie „pękniętym”, „zaburzonym” grzechem, w świecie, który nie jest krystalicznie czysty, ale wieloznaczny i mętny z powodu pierworodnego zakłamania. Zaś „w mętnej wodzie chętnie łowi Zły”. Owo pęknięcie, zaburzenie, mętność, nie przechodzą „gdzieś obok nas”, w „brzydkim świecie”, ale przechodzą przez sam środek naszej natury. Zły stara się pogłębiać to pęknięcie i zaburzenie, a jednocześnie zacierać jego granice, tak aby człowiek nie wiedząc kiedy, kierując się pozorem dobra, przekraczał granice w stronę zła. Wykorzystuje do tego własne „produkty” podane w pięknych opakowaniach, na których są napisy: „tolerancja”, „kompromis”, „agnostycyzm”, „wyrozumiałość”, „relatywizm”. Ostatnio pojawił się nowy napis w ładnym opakowaniu: „walka z przemocą”. Zły ma dzisiaj świetną prasę: z myślą o tych, którzy chcą go niedoceniać i o tych, którzy chcą go przeceniać. Potrzebujemy Bożego światła, ponieważ poza Bogiem wszystko jest dwuznaczne i nie zawsze od razu jesteśmy w stanie rozeznać co pochodzi od dobrego, a co od złego ducha. Sami z siebie nie jesteśmy w stanie tego dokonać. Dlatego, aby dobrze rozeznawać, potrzebujemy Bożego słowa i przebywania w obecności Boga. Chrześcijańskie rozeznawanie nie polega najpierw na skrupulatnym śledzeniu zagrożeń (czego bardzo życzyłby sobie demon), ale na miłosnym wsłuchiwaniu się w słowo Boga i adorowaniu Jego piękna.

Odwrócenie od miłości
Lucyfer stał się upadłym aniołem, kiedy przestał adorować Boga, a zaczął adorować siebie. Kto odwraca się do Boga plecami i gapi się jedynie w siebie, ten odcina się od źródła miłości, piękna i światła. Pozbawiając się miłości, wpada w bezsens; pozbawiając się piękna, skazuje się na życie w kiczowatej masce – atrapie; pozbawiając się światła, skazuje się na ciemności. Tak upadł Lucyfer: z anioła światłości stał się istotą rozpaczy, kiczem anioła, aniołem ciemności. Do swojej ciemnej nory, obklejonej reklamami tandetnych produktów próbuje wciągnąć i nas. Liczy na to, że albo go nie docenimy (potraktujemy niepoważnie) albo przecenimy (potraktujemy jak wszechmocnego władcę).

Obserwujemy dzisiaj pewną tendencję do przeakcentowanego zajmowania się zagrożeniami. Zagrożeniami zajmować się trzeba, można jednak stracić „rachubę”, gdy zajmując się zagrożeniami przestajemy zajmować się Bogiem, to znaczy, gdy niechcąco w naszej modlitwie, konferencjach, rozważaniach, katechezach, artykułach, zamiast stawiać w centrum Boga, moc i piękno Jego Ewangelii, w imię troski o człowieka stawiamy w centrum przestrzeganie przed zagrożeniami. Powstaje niezamierzony efekt wahadła: z jednej strony zabawy z diabłem i reklamy pod tytułem „warte grzechu”, a z drugiej strony demonizowanie rzeczywistości. Zły gra nam w ten sposób na nosie: próbuje ośmieszyć i wykpić walkę z nim, sfrustrować i zniesmaczyć, albo przerazić opinię ciągłym mówieniem o diable. Jednocześnie jest cały czas w centrum.

Mądrze rozeznawać
Dlatego w imię zachowania równowagi w chrześcijańskim podejściu do sprawcy Zła, musimy zwrócić uwagę na kilka wskaźników duchowego rozeznawania w obliczu walki ze Złym. Po pierwsze, demon i zagrożenia zła nie są centrum chrześcijańskiego przesłania. Centrum jest Dobra Nowina, a jej sercem jest miłość Ojca, o którym Jezus mówi od pierwszej do ostatniej stronicy Ewangelii. Pedagogia Jezusa jest jasna. Wystarczy czytać z uwagą Ewangelię. Jezus we wszystkim, co mówi, prowadzi do Ojca. Na Jego drodze pojawiają się złe duchy: wyją w synagodze, w tłumie, który naucza, krzyczą na Niego, On natomiast każe im milczeć, wyrzuca je i zajmuje się konsekwentnie głoszeniem Królestwa Ojca. Także wtedy, gdy na pustyni jest bezpośrednio atakowany przez diabła, cały czas odwołuje się do Bożego słowa i Ojca. Nie ignoruje zła, ale nie pozwala Złemu zajmować „środka pola” przez jego sprytne i przebiegłe skupianie uwagi na nim. Nie! Sercem przepowiadania Jezusa jest Ojciec, i dom Ojca, w którym jest mieszkań wiele – dla każdego z nas. W centrum jest Ojciec i radość z Królestwa Ojca. „To wam powiedziałem – zwróci się przed męką do smutnych i zalęknionych uczniów – aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15, 11).

Życie chrześcijańskie to coś znacznie więcej niż skupianie się na walce ze Złym, coś więcej niż samo wyrywanie chwastu. „Chcesz, abyśmy poszli wyrwać chwast…” – wołają do gospodarza przerażeni widokiem chwastu robotnicy. A On odpowiada: „Nie!”, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy” (por. Mt 13, 28–29). Innymi słowy: „Zajmij się pszenicą!”. Oto pedagogia Jezusa: dbaj o pszenicę, pielęgnuj ją. Im więcej miejsca zajmie w twoim życiu pszenica, tym mniej miejsca będzie dla chwastu. Natomiast jeśli zajmiesz się li tylko wyrywaniem chwastu, możesz swoim zniecierpliwieniem, przerażeniem, złością, przemocą, zagłuszyć pszenicę. Powtórzmy: chrześcijaństwo to coś znacznie więcej niż przestrzeganie przed zagrożeniami, coś więcej niż tylko wyrywanie chwastu – to głoszenie słowem i życiem Królestwa Miłości.
Po drugie, Jezus nie przemilcza prawdy o Szatanie. Owszem, zwraca uwagę na Złego, na Jego przebiegłe działanie, przestrzega przed nim, ale ilekroć o nim mówi w centrum pozostaje Ojciec! Nikt ze słuchających Jezusa nie ma wątpliwości, że Ojciec jest sercem Jego nauki, że jest większy od Złego, że Jego miłosierdzie jest większe od największego grzechu, w który udaje się Złemu wciągnąć człowieka; Ojciec jest większy od perfidii i przebiegłości diabła. Kiedy Jezus naucza, nikt się nie „kurczy”, nie pogrąża w smutku, nie przeraża istnieniem Złego, bo blisko jest Ojciec i Jego otwarte ramiona. Żyjemy w świecie, który z jednej strony chce przemilczać istnienie Złego i grzechu, a drugiej strony klimat istniejącej w nim przemocy i lęku rodzi wrażenie, że ten świat „już taki będzie”, że nie ma siły na zło i że trzeba nieustannie o nim mówić, o złu i się nim zajmować. Tymczasem w świecie, nawet w tym zdruzgotanym przez grzech, panuje miłość Boża. Jezus powiedział to wyraźnie: „Ufajcie, Jam zwyciężył świat” (J 16, 33). Św. Jan Paweł II w adhortacji o zjednoczonej Europie, z całym realizmem opisuje „ciemne korytarze grzechu”, którymi przechodzi człowiek Europejczyk ulegający cichej apostazji, a jednocześnie na samym początku pisze, jakby zapalając główne światło, którego mamy się trzymać, a mianowicie, że zwycięstwo Chrystusa już jest przesądzone: „Niezależnie od wszelkich pozorów i chociaż skutki tego nie są jeszcze widoczne, zwycięstwo Chrystusa już się dokonało i jest definitywne. Wynika stąd wskazanie, by na ludzkie dzieje patrzeć z głęboką ufnością, wypływającą z wiary w Zmartwychwstałego, który jest obecny i działa w historii” (Eccelsia in Europa nr 5). Z tą busolą prawdy chrześcijanin nigdy się nie powinien rozstawać. Dni Złego są policzone. Jego złość się nasila, bo wie, że jego czas jest coraz krótszy i że gdy jesteśmy zjednoczeni z Bogiem i On jest w centrum naszego życia, może tylko się srożyć, ranić, ale jest bezsilny. Jego manifestowanie się w świecie, które wydaje się nasilać, jest tak naprawdę oznaką jego słabości i bezradności, a nie mocy. Chce nas zastraszyć, ale jak mówi Paweł: „Jeśli Bóg z nami, którzy przeciwko nam” (Rz 8, 31)

I po trzecie, nie należy lekceważyć Złego, ubierając go w szaty bajek i rozrywki. On chętnie w takich kolorowych „szmatkach” spaceruje między nami… i robi swoje. Żyjemy w świecie, który wręcz bawi się Złym, śpiewa o grzechu, a nawet chwali się grzechem. Próbuje się malować bajkowy i romantyczny obraz jego kiczowatego i pełnego zagrożeń świata zła. Kręci się filmy, seriale, w których człowiek z jednej strony czuje się odprężony i bezpiecznie, bo to tylko film, to tylko serial, a z drugiej strony silnie sympatyzuje, a nawet identyfikuje się ze złem ubranym w eleganckie ubranie pozornego dobra, i żywi w sercu jakiś ukryty podziw dla zła. Próbuje się nam przedstawiać zło, jako coś bardziej atrakcyjnego od dobra. „Grzechem tego świata – mawiał Pius XII – jest utrata poczucia grzechu”.

Potrzeba równowagi
Dbajmy o zachowanie chrześcijańskiej równowagi. Równowaga polega na stawianiu Boga w centrum i na wierze, że On jest większy od największego zła. Zły istnieje i chce nas wytrącić z Bożego świata, abyśmy zaczęli zajmować się jedynie nim albo klaskając mu jakby był klaunem, który zabawia nas na scenie naszego życia, albo wpędzając nas w fałszywe lękowe przekonanie, że on może wszystko, co mu się rzewnie podoba, a dobro jest wobec niego bezsilne. Jeden jest Bóg i nie ma innego! Tak rozpoczyna się Dekalog: „Jam jest Pan Bóg Twój”. Te słowa są wstępem do naszego życia duchowego. Dbajmy o ziarno Bożej pszenicy, które jest zasiane w nas i czeka na obfite plony. Jedynie pszenicą warto zajmować się całym sercem, całym umysłem i całą wolą. W niej jest ukryta Boża miłość.
Pytania:

Co zajmuje centrum moich myśli, uczuć, wyobraźni: Bóg? Jego słowo? Dbanie o pszenicę czy pełne lęku zajmowanie się chwastem?
Czy wierzę, że Bóg jest większy od Złego, a Jego miłość większa od mojego największego grzechu?
Zło mnie przeraża? Usypia? Czy pędzę z nim do Boga Miłosierdzia?

http://prasa.wiara.pl/doc/2385259.Pokus ... ia-Szatana


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 15 lip 2015, 10:28 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/KfVQFRHsUzm

O. Józef Witko - gdzie szatan najczęściej atakuje człowieka?
m.rekinek 11.4.2015 21:40



o. Józef Witko OFM- uzdrowiciel - opowiada o swojej ciężkiej pracy dla Boga, mówi jak wygląda szatan i gdzie najczęściej atakuje człowieka. Koniecznie przeczytaj a dowiesz się jak bronić się przed złem!

rozmawia br. Tytus Wandas OFM – redaktor naczelny FBI

Kiedyś przeczytałem nagłówek jednej z bardziej poczytnych gazet i znalazłem na niej napis: Ojciec Józef Witko - uzdrowiciel. Określenie Ojca w ten sposób nie jest zbyt adekwatne, mniemam. W ogóle różnie Ojca ludzie nazywają, jedni świętym, inni charyzmatykiem, szarlatanem, opętanym. Wielu jednak przecież nie zna Ojca osobiście. Żebyśmy lepiej mogli Ojca poznać czy mógłby Ojciec odpowiedzieć nam na pytanie: Kim Ojciec jest?

Kim jestem? Ciekawe pytanie. Przede wszystkim jestem zakonnikiem i kapłanem. Kim jestem? Jestem tym, który stara się wypełnić polecenie Jezusa: Uzdrawiajcie chorych i mówcie im: Przybliżyło się do was Królestwo niebieskie. Kim jeszcze jestem? Jestem wierzącym, o których Jezusa powiedział: "Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie." (Mk 16,17-18).

Kiedy odkrył Ojciec dar uzdrawiania czy uwalniania ludzi od złych duchów/dolegliwości?

Najprościej mówiąc wówczas, kiedy zacząłem modlić się za ludzi chorych, utrudzonych, umęczonych życiem. Na początku mojej posługi, jakieś 16-17 lat temu, kiedy już zacząłem modlić się za chorych, przyszła do mnie matka chłopca i prosiła mnie, abym z nią poszedł do jej domu i pomodlił się nad jej synem. Jej syn miał dopiero siedem miesięcy. Urodził się z dziurą na sercu o wielkości 7,5 mm. Lekarze przygotowywali todziecko do operacji. Kiedy przyszedłem do jej domu, od razu zacząłem modlitwę. Modliłem się około jednej minuty w językach. W czasie modlitwy dziecko zaczęło płakać. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, dziś już wiem, Pan Bóg począł uzdrawiać to małe dziecko. Po modlitwie, kiedy rodzice pojechali do szpitala w Prokocimiu na kolejną wizytę przygotowującą do operacji, wówczas jeden z lekarzy prowadzących bardzo mocno poruszony tym, co zobaczył po badaniach, powiedział: Nie wiem, jak to się stało, ale operacja nie będzie potrzebna. Proszę państwa dziura na serduszku waszego synka zmalała do wielkości 1,5 mm. To była niesamowita dobra nowina. Kiedy rodzice wrócili do domu, matka przyniosła swojego syna do klasztoru, gdzie przebywałem i poprosiła, abym znów się pomodlił. Po tej drugiej modlitwie, jak się później okazało, dziura na sercu tego chłopca całkowicie zniknęła. Lekarz powiedział wówczas: 25 lat pracuję w tym zawodzie i ani nie widziałem na własne oczy, ani też nie słyszałem, aby dziura na sercu mogła tak po prostu sama zniknąć. To był początek świadectw o mocy Boga, która działa wówczas, gdy się modlę o uzdrowienie i uwolnienie.

O ile się nie mylę, to kończył Ojciec prywatne liceum Ojców Franciszkanów w Wieliczce, jedna z bardziej szanowanych nauczycielek, gdy opowiadała o Ojcu, mówiła nam, że był Ojciec świętym chłopcem, jej marzeniem było, żebyśmy byli choć trochę do Ojca podobni, dlaczego? Co takiego szczególnego Ojciec robił, jaki był? Czy już wtedy pojawiały się jakieś znaki Ojca charyzmatu?

Nie. Byłem taki jak wszyscy inni. Zaś znaki mocy Bożej pojawiły się wówczas, kiedy po prostu zacząłem się modlić za chorych. Jak dobrze pamiętam, było to dopiero w 1996 r., dwa lata po święceniach kapłańskich.

Większość ludzi chyba nie zdaje sobie sprawy, jak ciężką Ojciec wykonuje pracę? Skąd ma Ojciec tyle siły?

Źródłem mojej siły jest Pan Bóg. Na pewno nie jest to łatwa posługa, tym bardziej, że w samochodzie dziennie spędzam średnio około 6 godzin. Wymaga to dużo sił i rezygnacji z wielu, nawet dobrych rzeczy. Ale to, co zauważam, wieczorna Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie odnawia moje siły. Po Eucharystii czuję się tak, jakbym w ogóle nie był zmęczony.

Pismo Święte mówi, że ludzi poznaje się po owocach, jakie za nimi idą, jakie idą za Ojcem?

Proszę o to spytać ludzi, którym posługuję.

Każdy człowiek przez całe życie walczy z pokusami, ze złym duchem, który czeka i szuka naszego najsłabszego punktu, żeby zaatakować. Jak Ojciec się przed nim broni i jak radzi nam się przed nim bronić? W ogóle jak wyobraża sobie Ojciec szatana?

Kiedyś Pan dał mi taki oto sen. Przygotowując konferencję, zobaczyłem w pewnym momencie na ekranie komputera węża, który leżał na pustynnym piasku. Nagle wąż odwraca swoją paszczę w moim kierunku, a jego paszcza urasta do ogromnych rozmiarów. Z jego paszczy zaś wydobył się przeraźliwy ryk. Po czym paszcza węża odwraca się w kierunku pustyni i znów powraca do normalnych rozmiarów. Ja zaś usłyszałem głos: "Zobacz, on tylko tyle może." Wierzę, że był to proroczy sen. Szatan tak na prawdę nic nie może, kiedy jesteśmy złączeni z Jezusem. Najlepsząobroną przed złem jest życie w łasce uświęcającej, codzienna modlitwa, lektura Pisma świętego, dobre uczynki spełniane z miłością Boga i bliźniego.

Jak sobie wyobrażam szatana? Nie muszę go sobie wyobrażać, a nawet nie chcę, gdyż spotkanie z nim nie należy do przyjemnych. Na pewno jego widok jest straszny, przerażający, napełniający serce ogromnym lękiem. Gdyby nie Pan Bóg, człowiek umarłby z przerażenia.

Czy może spotkał go Ojciec w innej formie niż większość z nas (tzn. w formie kuszeń, złych podszeptów)?

Tak. Miałem kilka takich sytuacji podczas egzorcyzmów, w których brałem udział, w czasie rekolekcji oraz Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie, kiedy zło bardzo mocno manifestowało swoją obecność przez ogromną siłę i głośne krzyki, a raczej ryki. Wygląd osoby opętanej nie należał wówczas do przyjemnych. Kiedyś modliłem się w językach wraz z egzorcystą nad osobą opętaną. Nagle demon zwrócił się do mnie ze słowami: "Jak przestaniesz się modlić, to dam ci samochód i będziesz miał wyremontowany duchowy szpital w Pińczowie." Innym zaś razem w czasie egzorcyzmów osoba opętana odwróciła głowę w moją stronę i powiedziała zwierzęcym głosem: "Widzę ciebie". Było to dla mnie bardzo mocne i przerażające doświadczenie, zwłaszcza kiedy zobaczyłem jego oczy. Były one na prawdę bardzo przerażające.

Jak go Ojciec widzi/wyobraża sobie?

Szczerze mówiąc, nie chcę o nim myśleć, a tym bardziej go sobie wyobrażać. Jest straszny i bardzo niebezpieczny. Dziękuję Panu Bogu za to, że mnie przed nim chroni. Życzę takiej ochrony każdemu.

Gdzie najczęściej atakuje? I jak go rozpoznać? Na co zwracać uwagę?

Człowiek, jak pisze św. Paweł, to duch, dusza i ciało. (1Tes 5,23). Demony nie mają bezpośredniego dostępu do wyższych władz duszy, jakimi są: intelekt i wola, dzięki którym człowiek może zjednoczyć się z Bogiem. Mogą jednak wpływać na nie z pośrednictwem zmysłowości, oddziałując na pamięć, wyobraźnię, a przede wszystkim na uczuciowość, do której mogą przenikać, którą mogą zdeprawować, a nawet opanować w całości, bądź częściowo.

Mogą poza tym zamieszkiwać w ciele człowieka. Mogą wywołać one w ludziach (i w ich otoczeniu) znaczne szkody (wrogość, spory, niezrozumienie, itd.).

Najbardziej oczywiste znaki świadczące o wpływie demonów na człowieka mogą zostać sprowadzone do trzech zasadniczych, w zależności od tego czy odnoszą się do:

Głowy - ustawiczne lub częste migreny, stan bezsenności, koszmary, lęki nocne, nadmierne zmęczenie po obudzeniu, niechęć do czegokolwiek, nieuzasadniony smutek, stany lękowe, itd.;

Żołądka - wzdęcia, ociężałość, anoreksja lub bulimia, bezskuteczne usiłowanie zwracania pokarmów czy zwracanie pod postacią białej piany;

Awersja do sacrum - trudności albo niemożność modlenia się; zmęczenie, senność, nawracające ziewanie w czasie modlitwy; odczuwanie przykrości przy znajdowaniu się w miejscu świętym, modlenia w takich miejscach.

Warto również zwrócić uwagę:

Na emocje - niepokój, depresja, złość, nienawiść, lęk, obsesje, zazdrość, smutek, poczucie izolacji i inne objawy niepokoju, które nagle się pojawiają i okresowo powtarzają, a nawet mogą trwać przez dłuższy czas.

Na stany ducha - zamęt, brak zdecydowania, utrata pamięci, wątpliwości, trudności w koncentracji, na przykład w czasie nauki czy podczas egzaminów.

Na sposób wysławiania się - bluźnierstwa, nieustanne krytykowanie, wyśmiewanie, plotkarstwo, gadulstwo, kłamstwa, niedyskrecja, itd.

Na szóste i dziewiąte przykazanie (Wj 20,14 i 17) czyli nieczystość pod każdą postacią, a zwłaszcza tą przeciw naturze

Na różnego rodzaju uzależnienia - tytoń, alkohol, narkotyki, lekomania.

Na problemy zdrowotne - bardzo często lekarze mają trudności w postawieniu diagnozy a lekarstwa nie doprowadzają do poprawy lub wywołują często katastrofalne skutki uboczne. Należy zauważyć, żewiele chorób jest skutkiem działania duchów nieczystych, natomiast wszystkie choroby mogą z ich powodu ulec zaostrzeniu. Dlatego istnieje bardzo ścisły związek między uwolnieniem a uzdrowieniem (Łk 13,11).

Na pojawiające się problemy z plecami - choroby pleców, kręgosłupa są często znakiem tego, że działa tu duch nieczysty (warto zauważyć, że 99% czarów ma na celu wywołanie cierpień i chorób).

Na dziwne wypadki - tych, których następstwo ma często w sobie coś zadziwiającego.

Na pracę i źródła utrzymania - kiedy coś zaczyna szwankować w tych obszarach.

Większość ludzi dziś wpada raczej w niewolę złego ducha nieświadomie, ale zdarzają sięprzypadki „paktów” czy głupot wyprawianych w dzieciństwie związanych np. z wywoływaniem duchów, przywoływaniem deszczu itp. jakie może rodzić to konsekwencje. Jeżeli ktoś robiłkiedyś coś podobnego, co powinien teraz zrobić?

Takie praktyki są bardzo niebezpieczne. Mogą prowadzić do silnych zniewoleń a nawet do opętania. Jeżeli ktoś zajmował się nimi lub brał w nich udział, nawet nieświadomie, musi jak najszybciej ich się wyrzec i je wyznać w Sakramencie Pokuty, a Pana Boga za nie przeprosić. Jeżeli są już jakieś niepokojące objawy, np: lęki, problemy z modlitwą, rozdrażnienie, smutek, itp. to wówczas trzeba poprosić kapłana o modlitwę o uwolnienie.

A co w przypadku nieświadomie zniewolonych, jak im to uświadomić, jak pomóc?

Jeżeli słowem nic się nie wskóra, to pozostaje jedynie modlitwa. Trzeba modlić się i wzywać Bożego miłosierdzia dla nich. Modlitwa ma ogromną moc. Trzeba mocno ufać Panu Bogu, że w pewnym momencie udzieli łaski opamiętania i nawrócenia.

Jakby Ojciec miał wymienić tak w pigułce 5 rzeczy, których warto przestrzegać, aby być bliżej Pana Boga? Aby żyć tak jak On chce?

Po pierwsze modlitwa, po drugie życie sakramentalne, po trzecie codzienna lektura Pisma świętego, dalej wierność swemu powołaniu oraz miłość względem bliźnich połączona z dobrymi uczynkami.

Źródło:
https://www.facebook.com/Franciszkanski ... age_bubble


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 30 lip 2015, 11:01 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chris ... il-2015-07

Każdy może wyrwać się z łap szatana. Nawet satanista.

Kopia artykułu:

Chris Brown: „Jestem zmęczony wielbieniem Diabła… Bóg do mnie przemówił”
OPUBLIKOWANO LIPIEC 27, 2015PRZEZ MICHALW ŚWIAT

Piosenkarz Chris Brown opublikował bardzo emocjonalny post w którym zwierzył się swoim fanom, że jest zmęczony życiem, które jest ruiną za sprawą Diabła. Chris obwinia Go o zrujnowanie mu życia oraz myśli samobójcze, dodał też, że po raz pierwszy w życiu usłyszał głos Boga, który do niego przemówił.

Obrazek

Oto co dokładnie napisał:
„Kiedy jesteś zmęczony patrząc jak pieprzony Diabeł rujnuje Twoje życie i wtedy słyszysz głos Boga po raz pierwszy w życiu.
Nikt nie wie, z czym muszę się zmierzyć każdego dnia. Przeciętny człowiek nie zawahałby się wysadzić swojego pieprzonego mózgu ale to jest tchórzliwe wyjście … Większość nie zrozumie tego geniuszu i piękna w tej zmianie oraz uczenia się tego, ludzie, którzy mają diabelskie zamiary wygrywają na krótki okres. Moja dusza zawsze będzie miała czyste serce.
Na powierzchni to zawsze wygląda jak jedna wielka impreza, ale tam w środku jest mały chłopiec, który szuka pomocy i wskazówek.
Ludzie mówią: „bądź mężczyzną”. Tak, to prawda, ale to gadanie w żaden sposób nie oddala wewnętrznego bólu i nie pozwala mu odejść. Ja tylko pragnę być zostawiony w spokoju bym mógł robić swoją muzykę. Najważniejsze to również być wspaniałym ojcem.
Nie mam już więcej cierpliwości do znoszenia tego wszystkiego, co prowadzi mnie do samounicestwienia !! „

Obrazek

https://instagram.com/chrisbrownofficial/
Chris Brown kilka miesięcy temu ogłosił publicznie, że rezygnuje z imprezowego stylu życia aby móc opiekować się swoją 13 miesięczną córeczką o imieniu Royality.
Opisana wypowiedz Chrisa Browna, którą piosenkarz umieścił w serwisie społecznosciowym Instagram była kilka dni temu cytowana przez popularny serwis informacyjny Yahoo.com

https://au.lifestyle.yahoo.com/famous/n ... -his-life/
tłumaczył/przygotował

Michał KK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 21 sie 2015, 12:06 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://gloria.tv/media/PHcm7Cuf4AK

Okultyzm – zagrożenie dla chrześcijańskiej wiary.
mkatana czwartek, 07:31

Często stare praktyki, szczególnie obecne w środowiskach wiejskich, związane nieraz z zabobonami i magicznymi rytuałami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie jak przelewanie wosku, noszenie czerwonych elementów ubrań, mieszanki odpowiednich ziół połączone z zaklęciami, rzucanie przekleństw (złorzeczenie) czy uroków. Niestety do dziś są bardzo obecne, choć może mniej świadome.

Amulety i pierścionki…

To ogromna plaga dzisiejszego czasu. Zakładamy wiele przedmiotów na szyję, na palce i nadgarstki, nie mając pojęcia, co one oznaczają. Wiele z nich, jak choćby bardzo rozpowszechniony pierścień atlantów, jest związany z określonym nurtem okultystycznym. Często te przedmioty wywodzą się ze starożytnych kultów pogańskich, zaadoptowane przez okultyzm stają się jego symbolami. Symbol, nawet nieświadomie noszony, zawsze pozostaje znakiem, który wyraża coś bardzo konkretnego i w jakiś sposób nas z tym identyfikuje.

Dlatego nie jest tak do końca obojętnym noszenie, nawet nieświadomie, symboli okultystycznych, satanistycznych czy związanych z jakąś sektą. Na pewno bardzo niebezpiecznym staje się w momencie, kiedy zakładamy go świadomie, ufając, że przyniesie nam szczęście czy ochronę. Wtedy jest to już etap otwarcia się na działanie Złego Ducha i świadome zaproszenie go do swojego życia.

Powróżyć i poczarować – "bo to proszę księdza tak dla zabawy…"

Bratanie się więc z okultyzmem, poprzez czytanie literatury z dziedziny magii, jak choćby słynnego Harry’ego Pottera, horoskopów, wróżenia z kart, itd. przez dzieci czy dorosłych, nawet dla zabawy, staje się wkraczaniem na bardzo niebezpieczny teren igrania ze złem, które jest także tym osobowym. Jest to oswajanie dzieci i młodzieży z magią i wystawianie ich serc na bardzo głębokie zranienia. Nierzadko taki spacer po terenie okultyzmu, kończy się zniewoleniami i opresjami ze strony Złego.
Najbardziej narażonymi na szkodliwe działanie praktyk okultystycznych są właśnie dzieci. Nieświadome niczego wysyłają SMSy z klątwami na swoich kolegów czy koleżanki. Nie mając świadomości zagrożenia, praktykują wróżby czy wywoływanie duchów przy okazji andrzejek czy przeszczepianego na siłę do Polski święta Halloween. Trzeba więc ogromnej czujności ze strony rodziców, by chronić dzieci przed tymi praktykami, które swe źródło mają w okultyzmie i są mocnym sprzeniewierzeniem się temu, co niesie ze sobą chrzest.

Pod płaszczem sakramentów

Co robić więc, by chronić się przed zagrożeniami ze strony okultyzmu? Co robić, by chronić nasze rodziny? Po pierwsze trzeba wyeliminować z naszego życia wszystko to, co jest zakorzenione w okultyzmie i nosi jego znamiona. Trzeba pozbyć się z domu przedmiotów i symboli okultystycznych, jeśli takie posiadamy.

Po drugie, wrócić do solidnego życia religijnego poprzez praktykowanie modlitwy i nade wszystko regularnego przystępowania do sakramentów. To one przede wszystkim są źródłem łaski, która chroni nas przed złem i Szatanem. Dzięki życiu sakramentalnemu, Jezus ma możliwość bezpośredniego dotknięcia nas swoją mocą. Dla osób, które uwikłały się poważnie w okultyzm, potrzeba rygorystycznego zerwania z tymi praktykami, wyznania ich podczas spowiedzi, rozmowy z kapłanem i być może w niektórych przypadkach, kiedy uwikłanie trwało latami, modlitwy o uwolnienie.

Włoski egzorcysta ks. R. Salvucci w książce pt. Jasne słowa na temat ciemnej rzeczywistości, wskazuje na bardzo istotną zależność: im bliżej człowiek jest Pana Boga, im bardziej jest związany ze wspólnotą Kościoła i jest nad nim ta siatka omodlenia przez wspólnotę, tym bardziej jest bezpieczny. Tak bardzo ważne jest więc, by zadbać o częstą spowiedź i Eucharystię! Będąc bowiem w stanie łaski uświęcającej, jesteśmy chronieni mocą samego Jezusa.

ks. Michał Olszewski SCJ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 08 paź 2015, 15:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 25 paź 2015, 20:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/czcic ... ta-2015-07

Czciciele diabła gotują się na przyjęcie Antychrysta
OPUBLIKOWANO LIPIEC 17, 2015PRZEZ A303W APOKALIPSA

Czciciele diabła przygotowują się na przyjęcie Antychrysta. Oni chcą wyhodować czerwoną jałówkę. Izraelscy naukowcy zdecydowali się przyspieszyć nadejście moschiacha. Instytut Świątynny (The Temple Institute) wspólnie z izraelskimi farmerami zajmuje się hodowlą czerwonych krów do dalszego wykorzystania w przyszłej Trzeciej Świątyni.

Obrazek

W celu rozpowszechnienia informacji o pierwszym tego rodzaju projekcie i zbieraniu środków na jego realizację Instytut Świątynny rozpoczął kampanię kolektywnego finansowania pod nazwą „Wyhodujemy w Izraelu czerwoną jałówkę”.
Według świętych ksiąg żydowskich kapłani Świątyni złożyli jako ofiarę czerwoną jałówkę i wykorzystali jej popioły do oczyszczenia ludzi, którzy stykali się z trupami.
Uważa się, że nadejście moshiacha nie będzie miało miejsca dopóki w Jerozolimie nie będzie wzniesiona Trzecia Świątynia. Do realizacji tego przedsięwzięcia konieczne jest złożenie ofiary z czerwonej jałówki, urodzonej w Izraelu przy określonych warunkach i w kontrolowanym środowisku.
W czasach starożytnych Izraelitów oczekiwano na narodzenie się potencjalnej czerwonej jałówki ale pracownicy Instytutu Świątynnego uważają, że połączenie nakazów Tory i zaawansowanej wiedzy naukowej pozwoli na wyselekcjonowanie świętej jałówki w naszych czasach.
Pod kierunkiem rabinów z Instytutu Świątynnego zamrożone embriony krów amerykańskiej rasy „Red Angus” są implantowane w krowy izraelskie co pomoże zaszczepić tę rasę w państwie żydowskim. Metoda ta została zatwierdzona przez Ministerstwo Rolnictwa Izraela i już przyniosła pozytywny wynik. W kraju urodziło się kilka byków rasy „Red Angus”.

Źródło: http://jewishnews.com.ua/ru/publication ... vie_messii

Za: http://3rm.info/main/57972-dyavolopoklo ... orovu.html
Data publikacji: 16.07.2015

Przekład: Szrapnel


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 17 lut 2016, 10:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/apoka ... ny-2016-02

Obrazek
Współczesny autorytet moralny


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 07 cze 2016, 08:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prisonplanet.pl/kultura/0606 ... p541399587

06/06/16: Sataniści w Los Angeles stworzą gigantyczny pentagram by promować satanizm.
Michael Snyder, theeconomiccollapseblog.com USA 2016-06-06

Obrazek

W dniu 6 czerwca grupa ze świątyni satanistycznej w Los Angeles będzie korzystać z technologii GPS aby skonstruować gigantyczny pentagram wokół miasta Lancaster, które znajduje się w północnej części Los Angeles.

Celem jest “zwiększanie świadomości" względem satanizmu i wygląda na to, iż już osiągnięto ten cel. Oczywiście ta konkretna data nie została wybrana przypadkowo. Odpowiada ściśle "666", biblijnemu znamieniu bestii, o którym możemy przeczytać w Apokalipsie Św Jana. Tak więc ta mała grupa satanistów przykuła uwagę mediów w tym tygodniu. Jednak jak zobaczymy dalej, istnieją inne rzeczy, które powinny nas o wiele bardziej niepokoić.

Ale najpierw przyjrzyjmy się temu gigantycznemu pentagramowi, który ma zostać zbudowany w południowej Kalifornii. Poniższe informacje pochodzą z gazety L. A. Weekly:
“Pentagram jest gwiazdą z pięcioma punktami. Korzystając z technologii GPS umieścimy pięć punktów gwiazdy tak aby Pentagram objął całe miasto. Gdy wszystkie punkty znajdą się na miejscu, Pentagram będzie gotowy. Ten symbol okalający miasto reprezentuje naszą uroczystą obietnicę Satanistycznej świątyni Los Angeles. Będziemy wspierać dobrych ludzi miasta Lancaster i walczyć o nasze konstytucyjne prawo do wolności osobistej, wolności wypowiedzi i separacji Kościoła i państwa w naszej społeczności.”

Wiele osób będzie wstrząśniętych tym faktem i jest to zupełnie zrozumiałe.



Jednak w końcu musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy już dłużej chrześcijańskim krajem i nie byliśmy nim od bardzo długiego czasu. Obecnie istnieje wiele organizacji religijnych walczących o naszą uwagę i biblijne chrześcijaństwo stało się tylko jedną z nich. Lubię to co w odniesieniu do tej sprawy stwierdził Paul McGuire:
“Obecnie w Ameryce istnieje silna konkurencja pomiędzy różnymi systemami wierzeń, religii, filozofii i ideologii. Konkurencja jest wyrażana otwarcie, wraz z tym jak różne grupy i religie dążą do promowania swoich systemów wierzeń i przejmują rzesze nawróconych dla swojej religii. Żyjemy w wolnym rynku idei i różnych religii, takich jak chrześcijaństwo, judaizm, islam, mormonizm, scjentologia, hinduizm, buddyzm, satanizm, czarostwo (wicca), gdzie wszyscy mogą swobodnie "ewangelizować", mimo iż wiele z tych religii twierdzi, że nie wierzy w ewangelizację. Czarostwo, wraz z czarami i pogaństwem, są obecnie najszybciej rozwijającą się religią w Ameryce. Islam jest również szybko rozwijającą się religią. Chrześcijaństwo, a zwłaszcza chrześcijaństwo ewangeliczne kurczy się szybciej niż wielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę.”

Powodem dla którego tak wiele innych religii wygrywa w Ameryce, jest fakt tracenia pozycji przez chrześcijaństwo.

Wraz z tym jak miliony Amerykanów odwracają się od wiary chrześcijańskiej, starają się na inne sposoby wypełnić przestrzeń duchową. Jeśli chcemy to zmienić, musimy zacząć reprezentować Jezusa Chrystusa o wiele lepiej i być znacznie silniejszymi świadkami niż kiedykolwiek wcześniej.


Link do oryginalnego artykułu: LINK
http://www.prisonplanet.com/6-6-16-sata ... anism.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /