Polskie-Forum.pl | Polskie Forum Dyskusyjne | Niezależne Forum Dyskusyjne | Niezależne opionie polityczne | aktywność obywatelska | wolna dyskusja | wybory prezydenckie • Zobacz wątek - Satanizm

Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 04 gru 2016, 09:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
https://pl.sputniknews.com/opinie/20161 ... -zalewska/

Zwyrodniałe potwory lubujące się w mordowaniu dzieci mają czelność wypisywać, że sprzeciwianie się mordowaniu dzieci to poglądy XIX wieczne. I to jeszcze według nich jest jakimś argumentem.

Kopia artykułu:

“Antykoncepcja to niegodziwość” - takich ekspertów promuje Zalewska
16:39 03.12.2016(zaktualizowano 17:08 03.12.2016)


© Sputnik. Viktor Tolochko


Urszula Dudziak to nowa ekspertka MEN od wychowania seksualnego. Nazywa się tak samo jak popularna piosenkarka, ale w odróżnieniu od niej poglądy ma raczej XIX-wieczne. Tak jak PiS.
Kim jest prof. Urszula Dudziak? To psycholog, teolog i od niedawna ministerialny rzeczoznawca podręczników wychowania do życia w rodzinie. To ona będzie głównym konsultantem MEN w sprawie opracowania programu nauczania przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie". Pokieruje kilkuosobowym zespołem, który opracuje treść nowego podręcznika, z którego wiedzę o życiu seksualnym i rodzinnym człowieka czerpać będą uczniowie w polskich szkołach.
Ekspertka znana jest ze specyficznych poglądów na temat rodziny i płodności.

Polsce NATO nie wystarczy. Teraz będzie się bronić razem z Ukrainą
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i prezydent Polski Andrzej Duda podczs spotkania w Warszawie © ZDJĘCIE: SŁUŻBA PRASOWA PREZYDENTA UKRAINY
Wizyta Poroszenki w Polsce. “Z ich strony wdzięczności nie widać”
Na przykład o antykoncepcji mówi na swoich wykładach tak: "Już sam jej cel jest niegodziwy, ponieważ uszkadza to, co zdrowe i właściwe. Czyli prowadzi do utraty płodności, daru Boga. Z czym wiąże się odrzucenie tego daru? Z uprzedmiotowieniem człowieka — odpowiada dr Dudziak. Czyli ze zrobieniem z niego instrumentu uciech seksualnych. Po drugie, z odarciem go z godności, a samego aktu miłości — z piękna". Według ekspertki "jeśli kobieta miała w rodzinie nowotwór piersi, jest nieomal sto procent pewne, że i ona, rozbita od środka antykoncepcją hormonalną, zachoruje". Również "stosowanie prezerwatywy i stosunek przerywany powoduje raka piersi, a kobieta pozbawiona dobroczynnego wpływu nasienia, choruje". Natomiast "in vitro skazuje dziecko na chłód zamrażarki". O masturbacji ekspertka mówi, że jest to "żałosna próba dostarczenia sobie samemu przyjemności", która"zubaża człowieka".
Osoba, która ma zająć się edukacją seksualną młodych ludzi w szkołach, wygłasza poglądy rodem z XIX-wieku. Według doktorantów prof. Dudziak rozmawia wyłącznie z katolickimi mediami, w których się udziela, a swoją wiedzę opiera głównie na publikacjach teologicznych. Ekspertka wybrana przez minister Zalewską wyznaje pogląd, że antykoncepcja jest młodzieży niepotrzebna, ponieważ do ślubu żyje się w czystości, a później nie należy kontrolować płodności w żaden sposób. Tego będą uczyć się w szkołach młodzi Polacy w XXI wieku.

Antonina Świst, publicystka polska, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 08 sty 2017, 09:22 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/bi ... yli-piekle

Biedroń życzy słupszczanom, by „skończyli w piekle”
7 stycznia 2017 Kontrrewolucja.net 0


foto: twitter.com/inkax1


„Słupsk i nasza diecezja na szarym końcu. Skończymy w piekle!” – tak prezydent Słupska skomentował na oficjalnej stronie fejsbukowej wyniki badań określających liczbę katolików uczęszczających na Mszę św. Pod postem cały wysyp nienawistnych, agresywnych komentarzy pod adresem osób wierzących.

Robert Biedroń opublikował link do artykułu podającego informacje odnośnie liczby katolików, którzy regularnie uczęszczają na Mszę św. Według danych przedstawionych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego liczba wiernych dominicantes, czyli uczestniczących w niedzielnej Mszy św., wzrosła. Najwięcej takich wiernych jest w archidiecezjach krakowskiej, pelpińskiej, przemyskiej i tarnowskiej. Najgorzej w statystykach prezentują się Śląsk oraz Pomorze – w tym archidiecezja koszalińsko-kołobrzeska, do której należy Słupsk.

Takie tendencje najwyraźniej cieszą prezydenta Biedronia, który skwitował ironicznie, iż cała diecezja „skończy w piekle”, okraszając dodatkowo wpis buźkami uśmiechniętych diabłów.

Obrazek
foto: fb.com/RobertBiedron


Pod postem natychmiast zaczęli gromadzić się przeciwnicy wiary i Kościoła, dając upust swojej niechęci, czy wręcz nienawiści do katolików. „Prawdopodobnie bardziej rozgarnięci ludzie mieszkają w Słupsku”, „co za ciemnota! rodem ze sredniowiecza. i po drugie, znam wielu co chodza do kosciola, nie ma to nic wspolnego z byciem wiernym ideologii chrzescijanskiej. sa to o zgrozo dwulicowe ludki, hipokryci, obludni az sie rzygac chce! nie trzeba chodzic do kosciola by byc dobrym czlowiekiem„, „Piekło to tu na ziemi nam kościół szykuje. Księża zamiast wiarą to polityką się zajmują i za majątkię gonią” [pisownia oryg. – red.], ” Pogratulowac trzezwosci umyslu i honoru. Kleczenie przed pedofilami to chyba najwiekszy obciach” – to tylko część ziejących jadem komentarzy ze strony Biedronia. Mimo iż od wrzucenia postu minęło już kilka godzin, właściciel profilu nie kwapi się z usuwaniem agresywnych treści.

MGOT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 26 wrz 2017, 12:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/bestsellerowy-harry ... 564,i.html

Bestsellerowy Harry Potter? Słynny egzorcysta ostrzega: to okultyzm, który zagraża dzieciom
Data publikacji: 2017-01-07 07:00
Data aktualizacji: 2017-01-04 10:33:00

Najnowsza książka J.K. Rowling „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” robi zawrotną karierę na świecie i w Polsce. Znajduje się na przykład na prestiżowej liście bestsellerów empik.com. Tymczasem zmarły niedawno wybitny egzorcysta, o. Gabriele Amorth wielokrotnie ostrzegał przed wielkim niebezpieczeństwem, jakim są książki o Harrym Potterze. Nazywał je wprost: „okultystyczne”.

O. Gabriele Amorth, oficjalny egzorcysta watykański i diecezji rzymskiej, wyraźnie ostrzegał przed zagrożeniem, jakie płynie z książek o Harrym Potterze. Przypomina o tym autor jego biografii „Diabeł się mnie boi. Opowieść o ojcu Amorcie” uznany włoski pisarz, ks. Marcello Stanzione.

„Ksiądz Amorth wyraźnie stwierdził, że książki o Harrym Potterze mogą mieć zły wpływ na niektóre dzieci, budząc w nich niezdrowe zainteresowanie okultyzmem” - czytamy w książce w biografii o. Amortha, która ukaże się w lutym nakładem Wydawnictwa Esprit. „Aby ustrzec dzieci i młodzież przed literaturą zatrutą okultyzmem, rodzice oraz nauczyciele powinni czytać im wartościowe książki zawierające historie piękne, zabawne i pouczające, w których ewentualna obecność magii (jak na przykład w tradycyjnych bajkach) jest tylko narzędziem dla zbudowania morału opowieści, a nie treścią, na której skoncentrowana jest historia (jak w przypadku Pottera)” - relacjonuje zalecenia o. Amortha ks. Stanzione.

W opinii słynnego egzorcysty rodzice „powinni zachęcać dzieci do czytania Pisma Świętego, biografii świętych, które pokazują nam cudowne oblicze Boga, nieskończenie prawdziwsze, piękniejsze i bardziej fascynujące od czarów i cudów, których potrafi dokonywać demon, aby doprowadzić nas do wiecznego potępienia”.

O. Amorth ostrzegał przed książkami o Harrym Potterze w okresie ich największej popularności, gdy media zachwycały się pisarstwem J.K. Rowling, mającym przywracać popularność czytelnictwa wśród najmłodszych m.in. w Polsce. Kolejne tomy coraz bardziej mrocznych książek o młodym czarodzieju zyskiwały miano bestsellerów, a ich krytyka była niejednokrotnie wyśmiewana.

Wulgarne ataki na religię
W książce „Diabeł się mnie boi” ks. Stanzione opisuje również, skąd wśród młodych ludzi bierze się współcześnie szczególne zainteresowanie okultyzmem. To efekt nieustannych zmian na płaszczyźnie politycznej, społecznej, kulturowej a przede wszystkim: religijnej. Bo właśnie religia, jak zauważał o. Amorth, przeżywa obecnie wielki kryzys.

„W społeczeństwie zdominowanym przez brak spójności i kryzys wartości również religii katolickiej, która staje się dziś obiektem ataków ze strony agresywnych i wulgarnych grup ateistów, grozi degradacja i marginalizacja” - głosił o. Amorth. „Istnieje ryzyko, że wierni przekształcą się w nic nieznaczącą mniejszość podążającą w ogólnym nurcie społecznych obyczajów, które stają się coraz bardziej nieludzkie. W odniesieniu do kryzysu tożsamości i poszukiwania punktów zaczepienia przez młodzież zauważyć można zbliżenie młodych do nowych form religijności, alternatywnej względem religii katolickiej. Młodzież skłania się raczej ku New Age, sektom, okultyzmowi czy religiom wschodnim” - relacjonuje nauczanie o. Amortha ks. Stanzione.

Jak zauważa biograf słynnego egzorcysty, ostrzegał on młodych ludzi przed kultem osoby ludzkiej, hedonizmu, pogoni za szybkim zyskiem. Zwracał również uwagę na rozpad więzi rodzinnych.

„Tradycyjna rodzina wielopokoleniowa już nie istnieje; została zastąpiona rodziną nuklearną (rodzice i dziecko), którą Rapaport określa jako „rodzinę podwójnej kariery”, gdzie oboje rodzice są skupieni na osiągnięciu własnych celów w życiu zawodowym, za wszelką cenę. Rodzina nuklearna nie jest jedynym istniejącym obecnie modelem rodziny. Są też rodziny tworzone przez rodziców żyjących bez ślubu; rodziny niepełne, tzw. monoparentalne, w których tylko jeden rodzic wychowuje dzieci; rodziny złożone z małżonków, dzieci zrodzonych z ich małżeństwa oraz z poprzednich związków. Do takiego zlepku mogą dołączyć byli małżonkowie oraz ich obecni partnerzy” - możemy przeczytać w książce „Diabeł się mnie boi.” W opinii o. Amortha „obserwujemy więc poważny kryzys rodziny, który ciągnie za sobą znaczny upadek wartości i trwałych punktów odniesienia dla młodzieży. Wielu młodych ludzi, bawiących się łamaniem zasad i przemocą, w rzeczywistości potrzebuje tylko miłości kogoś, kto ich zrozumie i wysłucha”.

O. Gabriele Amorth był jednym z najwybitniejszych egzorcystów. Na funkcję egzorcysty watykańskiego i diecezji rzymskiej został powołany w 1985 roku. Był autorem licznych publikacji, w których ostrzegał przed aktywnością demonów i uwikłaniem w zło. Był założycielem Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, którego był prezesem aż do przejścia na emeryturę w wieku 75 lat w roku 2000. Ojciec Amorth zmarł 16 września 2016 roku.

Jego biografia „Diabeł się mnie boi. Opowieść o ojcu Amorcie” autorstwa ks. Marcello Stanzione ukaże się w lutym nakładem Wydawnictwa Esprit.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 24 lis 2017, 08:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Diabeł z gitarą

Obrazek

Satanizm coraz powszechniej dziś uobecniający się w popkulturze Zachodu nie wziął się znikąd, nie spadł na świat niczym grom z jasnego nieba, na zasadzie deus ex machina. Przeciwnie – obserwowana od kilku lat wzmożona erupcja treści satanistycznych to owoc długiego procesu swoistej diabelskiej inkulturacji, czyli stopniowego a konsekwentnego nasączania zachodniej kultury piekielną doktryną, praktyką i liturgią. Jeżeli obecnie szokują nas artyści, którzy ucharakteryzowani na rozkładające się zwłoki piją na scenie krew, to nie zapominajmy, że przez pół wieku pieczołowicie drogę im przygotowywał i ścieżki niestrudzenie prostował Legion poprzedników, których piosenki nucimy dziś do snu dzieciom.

Rock dziełem szatana? Teza to nienowa i mocno już obśmiana przez „racjonalistów” niewierzących w istnienie złego ducha (a w tym gronie liczną rzeszę agentów Lucyfera zainteresowanego powszechnym przekonaniem o jego nieistnieniu, dopóki sam nie uzna za stosowne się objawić), niemniej jednak całkowicie uprawniona. Każdy bowiem, kto choćby powierzchownie „liznął” temat tak zwanej muzyki rozrywkowej, dostrzeże w całej historii tej dziedziny sztuki rozliczne akcenty piekielne, nawiązania do mrocznych kultów i pogańskich rytuałów, predylekcję do okultystycznych symboli czy ezoterycznej „wiedzy”, słowem: diabeł i ciemne sprawki jego do wyboru, do koloru (choć kolory w zasadzie dominują dwa: czerń i czerwień).

Już zresztą samo określenie „muzyka rozrywkowa” na kilometr trąci manipulacją. Czy ktoś nas tu aby nie robi w balona? Czyżby muzyka zrodzona przed pierwszą połową XX stulecia i w innych kręgach kulturowych niż pogranicze murzyńskiego folkloru z tradycją artystyczną Zachodu, do tego wykraczająca znacznie poza prymitywne ostinato czterech prostych akordów, nie była tworzona ku rozrywce słuchaczy? Czyżby cała europejska historia organizowania dźwięków w rozbudowane formy miała na celu ich dręczenie?

Ale zostawmy stylistyczne technikalia, bo sfera estetyki, aczkolwiek niezwykle ważna, nieodmiennie pozostaje wtórna wobec założeń filozoficznych. Te zaś wyraźnie cuchną siarką…

Na kiedy datuje się początek diabelskiej infiltracji muzyki zwanej rozrywkową? W poszukiwaniu odpowiedzi można by podążyć tropem częstego we współczesnych horrorach motywu pierwotnego zła przywleczonego gdzieś z głuchej dziczy do cywilizowanego świata, ale ta droga trąci nieco tandetą. Choć, z drugiej strony, nosi silne znamiona prawdopodobieństwa: współczesna muzyka rozrywkowa wyrasta wszak z ludowej twórczości czarnych niewolników – w pierwszym pokoleniu niejednokrotnie animistów czczących okrutne mzimu z najgłębszych czeluści piekła – ewangelizowanych niedbale, a na dodatek po heretycku, wskutek czego dawne zabobony nie pierzchły pod naporem sakramentów, lecz utaiły się, by w sprzyjających warunkach wychynąć na światło dzienne w formie atrakcyjnej propozycji artystycznej dla znudzonego własną kulturą zachodniego dekadenta.

Nie dajmy się jednak zwariować – powyższe uwagi nie znaczą, że wszyscy pomarszczeni Afroamerykanie zawodzący bluesy przy wtórze odrapanej gitary byli opętanymi sługami demona. Ich pobratymcy jednak na szeroką skalę wprowadzili do europejskiej muzyki instrument od zarania dziejów jak najskuteczniej wykorzystywany przez wszelkie mroczne liturgie, mianowicie: bęben. Muzyka europejska okiełznała bęben wiele stuleci temu, przeznaczając mu rolę marginalną, służebną wobec orkiestry – na dłużej ostał się jedynie na placu boju jako narzędzie podgrzewania bitewnego zapału. Bo podstawowym zadaniem bębna jest nic innego, jak wprowadzanie w trans. A trans to jeden z odmiennych stanów świadomości. A to już domena demona.

We współczesnej muzyce rozrywkowej bęben odgrywa rolę wiodącą. Dosłownie – zestaw perkusyjny i bas dostarczają każdej kompozycji z tej sfery kręgosłupa, na którym dopiero osnuwa się resztę aranżacji. W zasadzie do powstania dynamicznej piosenki rockowej wystarczy sekcja rytmiczna i głos – inne instrumenty ubogacają muzyczną fakturę, ale nie są niezbędne…

No dobrze – zniecierpliwi się ktoś – ale miało być o piekielnych inspiracjach rocka, a nie o budowie jego utworów. Słusznie, ale te dwie sfery ściśle się łączą. A wzbudzony rytmicznym łoskotem trans ułatwia transfer wszelkich treści do odrętwiałego serca, ogłupionego mózgu i uśpionej świadomości.

Aby jednak powrócić do głównego wątku, czyli poszukiwania daty diabelskiego przewrotu w muzyce, należy mocno podkreślić, że prawdziwa szatańska rewolucja i spisek mający na celu przejęcie władzy nad światem i całą ludzkością rozpoczęły się u samego zarania rodzaju ludzkiego, w ogrodzie Eden. Nie ma w tym żadnej taniej sensacji, tylko teologicznie potwierdzona prawda. Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan zwodzący całą zamieszkałą ziemię (Ap 12, 9) zwiódł pierwszych rodziców, doprowadzając ich do upadku, którego skutki odczuwamy do dziś w postaci podatności na diabelskie łechtanie naszych słabych stron.

Dlatego nie potrzeba do tego żadnego ziemskiego spisku żadnych iluminatów czy innych tajnych stowarzyszeń kontrolujących świat współczesnej popkultury – wedle sugestywnych zapewnień nieprzeliczonej ilości niestrudzonych demaskatorów publikujących swe odkrycia w sieci. Książę Ciemności ma bezpośredni dostęp do duszy każdego człowieka i od nas samych wyłącznie zależy, czy pozwolimy, by Master of Puppets uczynił z nas swoje marionetki.

Choć, z drugiej strony, wspomniane powyżej gremia bezsprzecznie istnieją – diabeł bowiem jako wytrawny totalitarysta nie może się przecież oprzeć żądzy szeregowania swoich wyznawców, karcerowania swych ofiar.

Niewinne złego początki

Kiedy zatem rozpoczął się szatański marsz przez muzykę? W połowie XX stulecia, gdy Lucyfer wyczerpał możliwości trzech swych najwierniejszych żołnierzy: Włodzimierza Iljicza, Adolfa i Józefa Wissarionowicza, a Zachód wciąż trzymał się chrześcijańskiego dziedzictwa przodków. Wtedy sięgnął po „piątą kolumnę”…

Wielu odruchowo wręcz oponuje, słysząc, iż za zokultyzowanie muzyki młodzieżowej odpowiadają Beatlesi albo Elvis Presley. I nie tylko oni, ale z czasem coraz liczniejszy Legion artystów lat siedemdziesiątych. Jak to? – oburzają się. – A cóż złego jest w tak miłej pioseneczce jak Lucy in the Sky with Diamonds? Nic, z wyjątkiem tego, że akronim utworzony ze słów refrenu brzmi LSD, a poszczególne zwrotki opisują przyjemne stany, które możemy sobie wyobrazić. Wniosek: z LSD wszystko wyobrazisz sobie nieporównanie łatwiej i świat stanie się piękniejszy.

A jakież to złe treści może zawierać San Francisco Scotta McKenziego? Nawoływanie, by nosić kwiaty we włosach? Nie, wezwanie do epicentrum hippisowskiej zawieruchy, gdzie gromadzi się generacja mająca na wszystko nowe wyjaśnienie. Lud się poruszył, a cały kraj przenika dziwna wibracja – czy nie wygląda to na manifest? Jest rok 1967 – za kilka miesięcy zacznie się rewolucja…

A taki, na przykład, Hotel California „The Eagles”? Tu, co prawda, niepokojąco brzmią passusy o dźganiu bestii nożami czy konstatacja, iż jesteśmy tu więźniami pozostawionymi samym sobie i choćbyśmy się nie wiadomo ile razy wymeldowywali, i tak nie opuścimy tego miejsca, ale ogłupiony współczesnością słuchacz natychmiast uzna je za szczególną konwencję i nie będzie wnikał, że hotel o tytułowej nazwie został zakupiony w roku 1969 (data pada w tekście piosenki) przez Antona La Veya z przeznaczeniem na szatańską świątynię.

To tylko garstka przykładów, które można by mnożyć jeszcze długo, dodając również niewytłumaczalną inaczej słabość artystów rockowych do diabelskiej ikonografii, którą zdobili okładki swych płyt, czy deklaracje sympatii dla diabła, bądź to otwarte („Rolling Stones”), bądź zakamuflowane („King Crimson” – karmazynowy król – jedno z określeń Belzebuba), albo odniesienia do tradycji okultystycznej (Panie Crowley – śpiewał Ozzy Osbourne z „Black Sabbath” – co też działo się w pańskiej głowie?).

Nie warto jednak wchodzić w jawne wyrazy szatańskiego zauroczenia muzyków – lepiej poszukać tajnych współpracowników Imperium Zła. Tych, którzy najbardziej namącili w głowach młodzieży – właśnie poprzez działanie powolne, stopniowe, oswajające. Gdyby bowiem na początku lat sześćdziesiątych na Zachodzie pojawił się zespół pokroju dzisiejszego „Behemotha”, zostałby natychmiast powszechnie odrzucony przez młodą publiczność (nie wspominając nawet, że jego członkowie natychmiast znaleźliby się w więzieniu). Dlatego pojawili się „The Beatles” – grzeczni chłopcy w ładnych garniturkach, którzy jednakowoż jako pierwsi wypuścili balon próbny.

W marcu 1966 roku John Lennon ogłosił, iż chrześcijaństwo odejdzie, skurczy się i zniknie. To rzecz bezsporna. Dziś jesteśmy bardziej popularni od Jezusa. I natychmiast nastąpiło załamanie rozkręcającej się w najlepsze beatlemanii. Młodzież zaczęła wyrzucać ich płyty do śmietnika. Sytuację uratowało dopiero pokorne pokajanie się winowajcy…

O wielu ówczesnych muzykach rockowych mówi się, że zawarli osobisty pakt z diabłem. Trudno to zweryfikować, bo nikt takiego kontraktu nie widział (aczkolwiek Bob Dylan już po latach wyjąkał w jednym z wywiadów, że zawarł układ z – jak to ujął – szefem wszystkich szefów, aby mógł zostać tym, kim został), jednak poznacie ich po ich owocach (Mt 7, 20).

Plan Belzebuba jest prosty (i zawczasu zdemaskowany przez Pana Jezusa): dzieci powstaną przeciw rodzicom (Mk 13, 12). Muzyka młodzieżowa od samego swego zarania stanowi wyraz buntu nowego przeciw tradycyjnemu, młodych przeciw starszym. Więcej, jest tego buntu zarzewiem, narzędziem i owocem. A gdzie bunt choćby najsłabiej się tli, tam się demona spodziewajcie – Prometeusza odwiecznego. Jemu bowiem zawsze chodzi o rozbicie jedności, zwłaszcza jedności uświęconej przez Stwórcę – jedności rodziny.

Dlatego zaczął od ukradzenia rodzicom ich dzieci. Chodźcie matki i ojcowie całej ziemi – wołał Bob Dylan w songu The Times, They Are A‑Changin’ – i nie krytykujcie tego, czego nie umiecie zrozumieć. Wasi synowie i wasze córki są już poza zasięgiem waszej władzy. Wasz czas gwałtownie się kończy, więc zejdźcie z drogi, jeśli nie możecie pomóc – bo czasy się zmieniają. A nieporównanie mroczniejszy od niego Jim Morrison woła wprost: Father! Yes, son? I want to kill you. Mother! I want to fff… Dopiero później przyjdzie czas na Lennonowskie wyobrażanie sobie, że nie ma nieba (and no religion, too).

Książę Ciemności odpowiada za stworzenie nowej kategorii socjologicznej – młodzieży, rozumianej jako grupa całkowicie odrębna od pokolenia rodziców, oddzielona odeń barierą kulturową, nieczerpiąca z jego doświadczenia, a wręcz przeciwnie – przekonana o własnej wyższości nad „wapniakami”, pełna pretensji i roszczeń. Gwałtownie domagająca się wyzwolenia z „ucisku” rodziny, Kościoła, cywilizacji. Odpowiednio przygotowana do zbliżenia z Kozłem.

Jerzy Wolak

https://www.pch24.pl/diabel-z-gitara,56313,pch.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Satanizm
PostNapisane: 27 mar 2018, 09:50 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7507
Lokalizacja: Podlasie
Szatan w muzyce?

Obrazek

Profesor Simone Morabito należy do najwybitniejszych włoskich psychiatrów. Został nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny przez Instytut Naukowy w Paryżu. W swojej książce Psichiatra all’inferno pisze między innymi o wpływie satanistycznej muzyki rockowej na psychikę człowieka.

Od przeszło 30 lat prof. Morabito zajmuje się badaniami naukowymi zarówno w dziedzinie psychiatrii, jak i chorób wewnętrznych. Przychodzą do niego młodzi ludzie z prośbą o pomoc i leczenie.
Wielu z nich było niegdyś wspaniałymi uczniami, ale w pewnym momencie ich życia nastąpiło u nich duchowe i psychiczne załamanie. Stracili chęć do życia, pracy i nauki, ich wola została osłabiona, a inteligencja przytępiona; stali się znerwicowani, przygnębieni, zarażeni pesymizmem i brakiem wiary w siebie. Nie mają żadnej inicjatywy, są niezdecydowani, szybko się męczą i nie są zdolni do podjęcia codziennego trudu nauki czy pracy.

Morabito odkrył, że kryzys w ich życiu rozpoczął się w chwili, gdy regularnie zaczęli uczęszczać na dyskoteki i na okrągło słuchać ciężkiej muzyki rockowej, która zawiera treści satanistyczne.
Profesor stwierdza, że muzyka jest narzędziem komunikacji zdolnym do kształtowania myślenia, zachowań i postaw osób, które jej słuchają. Przekazuje ona do ludzkiej podświadomości nowe idee, które człowiek przyjmuje za swoje, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo są one szkodliwe i niebezpieczne.

Muzyka o treściach antychrześcijańskich i satanistycznych niszczy w człowieku instynkt samozachowawczy, który jest niezbędny do normalnego życia. Treści wielu piosenek, takich jak np. Highway to hell (Autostrada do piekła), Die young, die pretty (Umrzyj młodo, umrzyj piękny), Destroy yourself (Zniszcz siebie), The suicide solution (Rozwiązaniem jest samobójstwo), jawnie zachęcają do popełnienia samobójstwa, do oddania się na służbę szatanowi. Nic dziwnego, że u ludzi słuchających takiej muzyki myśl o samobójstwie staje się czymś obsesyjnym.

„Dla nas, psychiatrów – pisze Morabito – [muzyka rockowa o satanistycznych treściach – przyp. ks. M.P.] jest jak śmiercionośna trucizna, która działa powoli i skutecznie. W naszych czasopismach medycznych czytamy, że w ostatnich latach w USA 5000 młodych ludzi odebrało sobie życie. Jestem pewien, że jedną z najważniejszych przyczyn tych samobójstw była zachęcająca do odebrania sobie życia satanistyczna muzyka rockowa”.

Morabito stwierdza, że naukowego wyjaśnienia śmiertelnych efektów takiej muzyki trzeba szukać na poziomie ludzkiej podświadomości. Chodzi o to, że jeśli umysł człowieka odbierze jakąś ideę poniżej progu słyszalności, przyjmuje ją tak, jakby pochodziła z jego osobowego ja.

Demon doskonale zna to psychologiczne prawo i dlatego wykorzystuje je w zwodzeniu i w sprowadzaniu ludzi na manowce. W swej istocie każda szatańska pokusa jest przekazywana w bardzo ponętnej formie również na poziomie ludzkiej podświadomości, a jeżeli człowiek uwierzy złym sugestiom i im ulegnie, wówczas dochodzi do popełnienia grzechu, który dokonuje straszliwych zniszczeń w sferze duchowej człowieka oraz w jego relacjach z Bogiem i innymi ludźmi.

Wiele piosenek rockowych zatruwa naturalną ludzką podświadomość, doprowadzając do pomieszania pewnych podświadomych myśli oraz rytmów, które niszczą osobowe ja i duszę człowieka.
Profesor Morabito podkreśla, że osoba ludzka tylko wtedy jest wolna, gdy ma autonomię myślenia, działania, pragnienia i miłowania. Natomiast treści, które przekazują utwory satanistyczne, prowadzą do zniszczenia autonomii osoby i zniewolenia jej przez siły zła.

Na przykład w piosence Starway to heaven zawarty jest przekaz, że to szatan jest bogiem i to on zbawia; w utworze Hot Summer Night wyrażone jest pragnienie naśladowania szatana. I nawet gdy ktoś nie wierzy w istnienie Złego, a słucha tego rodzaju muzyki, to wtedy negatywne treści w niej zawarte kodują się w jego podświadomości, zachęcając go do nienawiści Boga i innych ludzi, do zabójstw, rozwiązłości, prostytucji, kradzieży, samobójstwa…

Jeżeli człowiek dobrowolnie odda się pod panowanie sił zła, w jego życiu zaczyna się koszmar zniewolenia przez szatana.

Jedna z pacjentek dra Morabita, która doświadczyła najcięższego rodzaju opętania, wyznała, że to jej straszne nieszczęście rozpoczęło się na dyskotece. Kobieta owa została uwolniona z tej przerażającej niewoli dopiero po czterech latach niewypowiedzianych cierpień, poddaniu się około stu egzorcyzmom, po regularnej spowiedzi, codziennej modlitwie i Eucharystii.

Młodzież często jest nieświadoma tego, że twórcami muzyki techno są sataniści i że wiele zespołów śpiewa satanistyczne teksty. W życiu wielu młodych ludzi, którzy dali się zwabić i regularnie chodzą na dyskoteki, gdzie grana jest muzyka satanistyczna, rozpoczął się duchowy koszmar zniewolenia przez złe moce.

Obok satanistycznych, negatywnych treści, które są wielkim zagrożeniem dla życia duchowego, w dyskotekach jest niszczona również psychika oraz zdrowie młodych ludzi przez hałas (110 – 120 decybeli powyżej progu możliwości zniesienia go przez człowieka), przez migocące, oślepiające światło oraz przez alkohol i narkotyki.

Wszystkie te bodźce powodują nieodwracalne zmiany w ludzkim mózgu, niszcząc jego komórki, ponadto stymulują one wydzielanie adrenaliny i wywołują podniecenie seksualne, co prowadzi do różnych form agresji – m.in. do gwałtów. Pismo św. ostrzega, że powinniśmy unikać

„wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5,22).

Muzyka satanistyczna i tego samego rodzaju dyskoteki są dla chrześcijanina oczywistym złem i dlatego słuchanie takich utworów i uczęszczanie do miejsc, gdzie je można usłyszeć, jest narażaniem się na śmiertelne niebezpieczeństwo zniewolenia przez grzech i siły zła. Nigdy dobrowolnie nie wchodź na terytorium działania szatana, bo konsekwencje takiej decyzji będą naprawdę tragiczne!

Profesor Morabito, który uczestniczył w setkach egzorcyzmów przeprowadzanych przez kapłanów odznaczających się wielkim doświadczeniem i świętością, stwierdza:

„Istnieje misterium iniquitatis (tajemnica nieprawości), istnieje szatan, nieprzyjaciel wszystkich, i żadna koncepcja psychoanalityczna czy z innej dziedziny nauki nie może temu zaprzeczyć, chyba że naukowiec ma złą wolę. »Contra factum non datur argumentum« – przeciwko faktom nie ma argumentów. Nauka musi poddać się oczywistości: szatan istnieje, jest wśród nas, nieustannie zwodząc ludzi i zniewalając tych wszystkich, którzy przez grzech dobrowolnie poddają się jego panowaniu”.

Podczas egzorcyzmów mocą Chrystusa szatan jest zmuszony do ujawnienia swojej obecności w sposób namacalny.

https://milujciesie.org.pl/szatan-w-muzyce.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /