Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 15 lis 2013, 08:43 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
Żydzi, przestańcie kłamać ! ! !

Stanislaw Witkowski

O przestepstwach zydowskich w II Rzeczypospolitej i obecnych planach wobec Polski czyli kto ma placic za holocaust

I
Pranie mózgów

Jest bardzo pilna potrzeba aby uswiadomic polskiemu spoleczenstwu, zwlaszcza mlodemu pokoleniu, oszukanstwa praktykowanego na wielka skale w tysiacach artykulów publicystycznych, ksiazek oraz filmów zarówno amerykanskich jak i polskich, gdzie przedstawia sie Zydów jako osoby wylacznie szlachetne i tragiczne. Natomiast Polaków przedstawia sie jako ich nieprzejednanych wrogów, nikczemnych zawistników, którzy za okazane im dobro (ciekawe jakie?) odplacaja sie zoologiczna wprost nienawiscia.

Nierzadko przedstawia sie tez Polaków („Malowany ptak”) jako zwyrodnialych zbrodniarzy, gorszych nawet od niemieckich oprawców. Poza tym Polacy to wobec Zydów holota, biedota, nedza, która potrafi tylko reagowac nienawiscia, zamiast zdobyc sie na szacunek dla lepszych od siebie, bardziej wyksztalconych, inteligentniejszych.

Niedawno nawet „Gazeta Wyborcza” wystapila z teza („dowody” zaczerpnieto ze zbiorów Zydowskiego Instytutu Historycznego), jakoby powstancy warszawscy mordowali w celach rabunkowych Zydów, którzy zdolali przetrwac okupacje. Odzew w prasie, na te jawne kalumnie, byl zdumiewajaco niesmialy. Czemu dziwic sie nie mozna, gdyz niemal wszystkie polskojezyczne mass-media znajdujace sie pod przemoznym wplywem Zydów.

Podobnie, a wlasciwie identyczne tendencje reprezentuje ponad wszelki rozsadek naglasniany film „Lista Schindlera”, który krecono w Polsce, przy wspóludziale polskich (tanich) aktorów, a który ma wyrazna antypolska wymowe. Mimo to przez niby polska krytyke filmowa zostal okrzyczany arcydzielem, jeszcze zanim go ktokolwiek obejrzal.

Taki stosunek do Polaków jest wynikiem jednolitego frontu zydowskiego przeciwko Polakom i Polsce, który zostal ustalony przez Zydów w Stanach Zjednoczonych i jest narzucany calemu swiatu, w tym równiez i naszemu spoleczenstwu. Polacy to pokornie i niemal bezkrytycznie przyjmuja, ledwie tu i ówdzie pojawiaja sie jakies anemiczne slowa sprzeciwu i wolanie o sprawiedliwa ocene i prawde. Ten slaby glos protestu jest dla opinii urabianej przez Zydów jeszcze jednym argumentem na to, ze sami Polacy tak uwazaja, skoro nie protestuja. Jest to hucpiarskie klamstwo. Wiecej – jest to plucie w twarz zakneblowanemu narodowi, gdyz, jak wspominalem, wszystkie wielkie mass-media w Polsce, gazety, telewizja, rozglosnie radiowe, zostaly wypuszczone w pacht, lub po prostu sprzedane obcemu, najczesciej zydowskiemu kapitalowi.

Co ciekawe: krytyka polska (czy rzeczywiscie polska?) juz dawno oglosila temat wojenny za zuzyty. Tymczasem temat ten w odniesieniu do Zydów jest w coraz wiekszym rozkwicie. Pojawia sie coraz wiecej dziel literackich i filmowych na ten temat. Pisarze i rezyserzy innych narodowosci, w tym takze i Polscy, zapominajac o historii wlasnego narodu, w sposób sluzalczy podejmuja go zgodnie z narzuconymi schematami: tragiczni, piekni i szlachetni, oczywiscie, niczemu nie winni Zydzi i podli, chciwi polscy antysemici. Przy czym Niemcy, wlasciwi autorzy i wykonawcy zbrodni holocaustu, nikna gdzies w rozmywajacym sie tle, zastepuje sie ich enigmatycznymi „nazistami”, SS-manami, „hitlerowcami”, którzy nierzadko – jak u Spielberga w „Liscie Schindlera” mówia po polsku. Celowe, lajdackie niedopatrzenie.

Wymaga to korekty samo pojecie antysemityzmu. Zydzi stanowia 8% narodów semickich, które na ogól nie budza takich emocji jak Zydzi. Zydzi to pojecie zawlaszczyli do okreslenia antyzydowskosci i ono funkcjonuje pod pojeciem antysemityzmu. Antysemityzm jest zupelnie inaczej rozumiany przez Zydów i nie-Zydów. Na ogól uwazamy zgodnie z zasadami logiki, ze antysemita jest ten, kto nienawidzi Zyda tylko dlatego, ze jest Zydem, dopuszcza sie lzenia i wysmiewania narodu zydowskiego, jego kultury i tradycji, tylko dlatego, ze jest inna i obca mu.

Natomiast Zydzi za antysemitów uwazaja juz tych, którzy krytykuja postepowanie Zydów, potepiaja ich wystepki a zwlaszcza gdy opowiadaja sie za tym, aby naród byl w swoim panstwie gospodarzem: Rosjanin w Rosji, Polak w Polsce, Niemiec w Niemczech. Cyceron byl uwazany za antysemite tylko dlatego, ze bronil w sadzie kogos, kogo Zydzi oskarzali.

Na poczatku Polski Ludowej wystarczylo rozpoznawac Zyda, aby byc antysemita, a to oznaczalo powazne przykrosci, nierzadko utrate wolnosci a czasem i zycia.

Jak sie zdaje, wiele racji miala Maria Dabrowska – autorka skadinad bardzo przychylnie nastawiona do Zydów – która stwierdzila, ze „trzeba zycie oddac za Zyda, aby nie narazic sie na zarzut antysemityzmu”.

W amerykanskich mass-mediach Zydzi zamieszkujacy Polske przed wojna pokazywani sa jako prawdziwi dobroczyncy panstwa, zasobni, szlachetni i madrzy. Oczywiscie, jest to bzdura. Zaden film, zadna powiesc nie pokazuje Zyda takim, jakim go np., pokazal Szekspir w „Kupcu weneckim”, czy J.I. Kraszewski w powiesci „Zyd”.

Pomija sie tez milczeniem zdecydowanie antypanstwowa dzialalnosc Zydów-komunistów. Nikt nigdy i nigdzie nie pokazuje Zyda przestepcy, kryminalisty. Czyzby takich nie bylo? A moze stanowili tak nikly procent, ze w ogóle nie warto o tym wspominac?

Oddajmy glos faktom.

II
NIEKONCZACY SIE POTOK AFER I NADUZYC

Polska miedzywojenna jest krajem demokratycznym, panstwem lagodnego prawa, a co gorsza prawa, które odwolujac sie do patriotyzmu, wysokiej moralnosci i poczucia obowiazku obywatelskiego, nie precyzuje wszystkich mozliwych przypadków i odmian przestepstwa. Dzisiaj o takim systemie panstwowym mówi sie, ze ma „luki prawne”. Jest to panstwo na dorobku, powstale w wyniku wojny i przemian jakie dokonaly sie w Europie, panstwo to jest wstrzasniete swiatowym kryzysem, toczone przez liczne afery. Slowem, wiele analogii do czasów dzisiejszych narzuca sie niemal wprost.

Wtedy równiez, podobnie jak dzisiaj, Polska wstrzasa afera za afera. Sa afery male i wielkie, prymitywne i wyrafinowane. Zdumiewa mistrzowska wrecz wynalazczosc aferalna mniejszosci zydowskiej. Powszechnosc procederu przestepczego wsród Zydów zaczyna ksztaltowac o nich zasluzenie zla opinie, wzbudza potrzebe zorganizowanej walki o los panstwa. Ale kazdy przejaw takiego sprzeciwu wzbudza krzyk na caly swiat o polskim antysemityzmie.

Oczywiscie, nikt nie zdaje sobie sprawy z tego – moze prawie nikt – ze zbliza sie czas straszliwej próby dla stosunków polsko-zydowskich, czas zaglady, zarówno dla jednego jak i drugiego narodu, kiedy to najmniejszy odruch ludzkiej zyczliwosci mógl decydowac o przezyciu lub smierci.

Po stronie zydowskiej zginie przede wszystkim warstwa najbiedniejsza, caly lumpenproletariat i drobni przedsiebiorcy, geszefciarze bez pieniedzy i bez widoków na pieniadze.

Z okresu holocaustu – brzmi to paradoksalnie, ale jest to prawda – naród zydowski wyjdzie oczyszczony, uwolniony od obciazajacej go warstwy biedoty wyjdzie wzmocniony, uzbrojony w potezny argument roszczen pod adresem niemal wszystkich narodów swiata, jako wspólwinnych wymordowania milionów swoich wspólbraci, w obronie których sam nie za bardzo sie kwapil! Zyska wlasne, niezalezne panstwo, które w pól wieku pózniej zacznie odgrywac role swiatowego destabilizatora. Pól wieku pózniej nie bedzie w zasadzie Zyda biednego, Zyda bezrobotnego.

Zupelnie inaczej beda sie mialy sprawy z narodem polskim. Po stronie polskiej zgina przede wszystkim nalepsi, co powaznie obnizy ogólny poziom polskiego spoleczenstwa. Zginie wiekszosc ludzi wyksztalconych, inteligencji, duchowienstwa, artystów i kadry przywódczej narodu. Z pozogi wojennej Polska wyjdzie krancowo oslabiona, pozbawiona najbardziej patriotycznej kierowniczej elity, ze szczatkowa warstwa inteligencka, zreszta natychmiast odsunieta od mozliwosci dzialania. Bo na domiar wszystkich nieszczesc, Polska „odrodzona” to panstwo wasalskie, zdominowane przez Moskwe. Jednakze na tym nie koniec nieszczesc – wladze w niej sprawowac beda z moskiewskiego nadania zydowscy komunisci a wlasciwie pseudo-komunisci, którzy wykorzystujac uprzywilejowana pozycje, beda konsekwentnie budowali swoja wlasna elite polityczna, naukowa i kulturalna, spychajac wszedzie polski element na margines. Niszczac w zarodku kazde, nawet najdrobniejsze ziarnko jakiejkolwiek mysli narodowej. Niszczac nawet tradycje polska.

Pól wieku pózniej, po upadku ZSRR, Polska bynajmniej nie odzyskuje pelnej wolnosci, jak to glosza wszystkie tuby propagandowe, ale spod jednej hegemonii przechodzi pod inna. A trzon tzw., elity wladzy pozostanie ten sam, zydowski. Jednoczesnie w tym samym czasie Polska szybko staje sie krajem pelnym nedzy, 62% ludzi zyje w ubóstwie, 25% w nedzy, a blisko trzy miliony ludzi w wieku produkcyjnym ze straszliwa szkoda dla gospodarki panstwa, pozostanie bez pracy. Jednoczesnie najaktywniejszy, najbardziej przedsiebiorczy element narodu, znów po raz kolejny, ruszy na emigracje i tulaczke. Ale powracajacy do Polski Zydzi z tzw., emigracji marcowej i pózniejszej, zaczna obsadzac prominentne stanowiska w panstwie.

Pól wieku pózniej okres eksterminacji Zydów zyska miano holocaustu, okresu zaglady – zdumiewajaco dlugo szukano nazwy – i nadal utrzymywane beda (jak sie zdaje wiecznie), pretensje i roszczenia do innych narodów za to, co sie stalo.

Zupelnie inaczej wygladaja sprawy od strony polskiej, wobec jednego i drugiego okupanta i ich spadkobierców. Pól wieku pózniej juz nikt w jednoczacej sie pod niemiecka hegemonia Europie nie bedzie pamietal, prócz nas samych, jakie ponieslismy wtedy szkody i straty, a o jakichkolwiek roszczeniach wobec innych narodów, nikt nie bedzie nawet smial wspomniec.

Zreszta, nawet nalezace Polsce reparacje wojenne, zostaly pod naciskiem Kremla wspanialomyslnie Niemcom darowane…

Powrócmy jednakze do interesujacych nas tutaj przedwojennych czasów.

III
Szkola biznesu – Szkola oszustwa

W „Malym Przegladzie” prowadzonym przed wojna przez Janusza Korczaka (Goldschmita), zydowski chlopiec opisuje swoja pierwsza prace, jest „naganiaczem” jednego z licznych, zydowskich ulicznych graczy-oszustów.

Aparat do gry, skrzynka, w której biega kulka, jest tak urzadzony, ze nigdy nikt wygrac nie moze, gdy mu wlasciciel na to nie pozwoli. Ale raz po raz ktos wygrywa czekolade – to dzialaja naganiacze. Wygrana czekolade odnosza przecznice dalej do innego chlopca, który zbiera od pozostalych naganiaczy, a nazbierawszy wieksza ilosc, odnosi oszustowi oznajmiajac glosno:

„-Zamówiona dostawa, prosze pokwitowac!!!”

I tak trwa calymi dniami polowanie na glupich i naiwnych. Maly biznes, podejmowany juz w dziecinstwie, zawiera wszelkie elementy skladajace sie na „dobry biznes”. Jego jednym filarem jest brak zasad, co owocuje oszustwem, drugim – organizacja.

W kraju jest bieda i bezrobocie. W roku 1931 jest 322 tys., osób bez zajecia, corocznie przybywa ich 100 tys. Znalezienie gotowego na wszystko wykonawcy, nawet niebezpiecznych zlecen, nie jest trudne. Sa ludzie, którzy potrafia to wykorzystac. Na wszystkich granicach, poza sowiecka, kwitnie przemyt. Nie ma dnia by na granicy nie doszlo do strzelaniny. Nie ma tygodnia aby ktos nie zginal.

Wbrew pozorom, wlasciwie nie istnieje przemyt lokalny, „chalupniczy”, dorazny – wszystko jest ujete w scisle ramy organizacyjne. Wszystko jest dzielem kilkunastu wielkich syndykatów przestepczych, które obok legalnej, najczesciej pozornej dzialalnosci, zajmuja sie przede wszystkim przemytem. Ich bosowie sa wysoko, najczesciej w Warszawie. A tych, których sie lapie, którzy padaja od kul strazy granicznej, nalezy zaliczyc do szarych, dolowych wykonawców, ci nawet nie znaja tych, których pieniadze pomnazaja. Na „chalupniczy” przemyt bezrobotnego czy chlopa z pasa przygranicznego nie stac. Jednorazowo pojedynczy przemytnik przenosi towar wartosci od 500 do 1500 zlotych. Za taki pieniadz mozna zyc spokojnie od roku do dwóch lat. Majac taki fundusz zaklada sie wlasny interes, a nie idzie szukac kuli na granicy. Takie pieniadze inwestowal oczywiscie sponsor, odbiorca towaru i organizator calego przedsiewziecia, który potrafil równiez i dosiegnac tego, kto by sie smial sprzeniewierzyc. Mozna mówic wiec o mafii przestepczej.

Tak sie sklada, i mówienie o tym glosno, to zaden antysemityzm, ze na czele wielkich syndykatów przemytniczych stoja z reguly Zydzi, przy tym ludzie bardzo majetni, nie z biedy imajacy sie tego procederu. To oni przejmuja towar od przemytników i kurierów, do dalszej bardzo korzystnej odsprzedazy. Warszawskie sklepiki zydowskie pelne sa w taki sposób sprowadzonego towaru. Przemyca sie kosmetyki, narzedzia, modne dlugie jedwabne szale meskie, przybory chirurgiczne i dentystyczne, zapalniczki, kamienie do zapalniczek, konserwy, leki, skóry, tyton i wyroby tytoniowe, zegarki, aparature kinowa (na zamówienie). Przemyca sie równiez ludzi, przede wszystkim nieswiadome niczego dziewczeta do domów publicznych, zloto, waluty, papiery wartosciowe.

Wszystko, na czym mozna dobrze zarobic.

IV
POLSKA NEDZA – ZYDOWSKIE ELDORADO

W Gdyni i Gdansku funkcjonuja zydowskie szajki przemytu dewiz. Zlikwidowano je po czterech latach dzialalnosci, ale szkody jakie wyrzadzily Skarbowi Panstwa ida w miliony dolarów. Szefem gangu gdynskiego byl Majer Urbach, jego pomocnikami bracia Morgenfeldowie, a takze kuzyni Chaja Morgenfeld i Jakub Lerner. W Gdansku funkcjonuje ich „równolegla” organizacyjnie komórka zlozona równiez z Zydów.

We Lwowie i Wilnie funkcjonuja duze szajki zlozone z Zydów specjalizujacych sie w przemycie zlota za granice. Przez Turmonty do Rygi wyplywa z Polski ogromny majatek. Nikt chyba nie powie, ze nie mialo to wplywu na stan gospodarki panstwa, na poziom zycia materialnego jego obywateli. W Warszawie przez cale lata funkcjonuje dobrze zorganizowana banda przemytu narkotyków – kokainy, morfiny, eteru. Eter, jako srodek odurzajacy jest juz rozpowszechniany we wsiach nadgranicznych. Organizatorami szajki sa warszawscy milionerzy zydowscy. Siec sprzedazy detalicznej zorganizowano we wszystkich wiekszych miastach. Funkcjonuja tez stale punkty sprzedazy. Narkomania w Polsce juz wtedy byla szerzona przez zydowskich „pionierów”. Towar jest organizowany na terenie Niemiec, przerzut przez granice nastepuje w okolicy Sosnowca, gdzie tez miesci sie glówny sklad. W Warszawie natomiast jest rozdzielnia detaliczna.

Organizatorem bandy a zarazem jej szefem jest Henoch Marymitz juz karany za narko-biznes. Jego wspólnikiem jest Szyja Grynberg, tez byly pensjonariusz zakladów penitencjarnych. Ponadto w przestepczej spólce czynni sa stryjeczni bracia: Mojzesz i Abraham Martymizowie oraz firma motocyklowa niejakiego Mojzesza Nowomiasta, Królewska 27, tez oczywiscie starozakonna. Jest to zreszta firma-atrapa, doskonala przykrywka tego, na czym robiono rzeczywiscie duze pieniadze. To kurierzy Nowomiasta na motocyklach, nie tylko odbieraja towar z Sosnowca, ale dostarczaja go do wszystkich miast w Polsce. Na pewno ta przestepcza organizacja ma swoje punkty odbioru w Wilnie, Katowicach, Lublinie, Krakowie, Kielcach, Poznaniu i Lwowie. W firmie motocyklowej tez prowadzi sie rachunki i nawet ksiegowosc handlu narkotykami.

Oprócz kurierów towar dostarcza tez i poczta w paczkach i listach. Nadawca zawsze jest nieistniejacy Wladyslaw Milewski. Mojzesz Nowomiast nie dziala tylko w Polsce, jest aferzysta miedzynarodowym sprzezonym z handlarzami narkotyków w Gdansku, Prusach Wschodnich, w Niemczech i we Francji. Jest to wiec juz przestepca grubego kalibru. Nowomiastowie Mojzesz i Abraham to multimilionerzy, w samej Warszawie maja po kilka kamienic. Szyja Nowomiast, równiez z tego samego interesu, jest posiadaczem olbrzymiej fortuny, uchodzi za najbogatszego Zyda w Warszawie. Majatek Nowomiastów szacuje sie na 6 mln zlotych.

V
GRAND RABBI Z BROOKLINU

W Peczyniznie kolo Kolomyi, w rodzinie Leiferów, rabinów-cudotwórców, urodzil sie syn Izaak. W Polsce ukonczyl instytut talmudyczny. Ale jego umysl, bardziej niz swiete ksiegi zaprzatal pieniadz. Juz w czasie wojny (pierwszej swiatowej), uprawia na szeroka skale przemyt zywnosci, z zaboru austriackiego do Kongresówki. Ze znacznym majatkiem wyjechal do USA, osiadl na Brooklinie. Kazal sobie wydrukowac wizytówke nastepujacej tresci:

Izaak Leifer, grand rabbi, chief of the Union of Grand Rabbis of USA and Canada inc. 135 So Gth Street, Brooklin NY.

Jego pierwszym wielkim sukcesem handlowym, byla koncesja na sprzedaz wina rytualnego, a byl to okres prohibicji! Zrobil na tym olbrzymie pieniadze. Przypomina to sprawe koszernych wódek, która obecnie w Polsce zajmuje sie wielce szlachetna w swych statutowych deklaracjach Fundacja Nissenbaumów. Od kazdej butelki idzie odpowiedni haracz do kieszeni Nissenbauma.

Wielki rabin, szef wielkich rabinów USA i Kanady pokazal sie na jakis czas znowu w Kolomyi, gdzie staral sie o reke córki miejscowego rabina, równiez Leifera, krewniaka. Niestety, nic z tego nie wyszlo, dostal kosza. Wobec czego ozenil sie z majetna wdowa, która przekonal do wyjazdu za ocean. Malzonkowie zostali zatrzymani na granicy przez wladze polskie. Za przemyt walut róznych krajów Leiferowa musiala odsiedziec pare miesiecy w wiezieniu. Leifer natomiast zwolniony natychmiast zmienil zamiar i zamiast do USA, udal sie do Palestyny.

W Palestynie rabin Leifer równiez nie zajmowal sie dzialaloscia religijna. Wkrótce widzimy go juz w Paryzu skad rozsylal „przesladowanym” Zydom na calym swiecie, swiety piasek z Jerozolimy. Do Jerozolimy, dla odmiany, wysylal swiete ksiegi.

Niestety, zbytnia i nieprzyjemna ciekawosc ta dzialalnoscia religijna wykazala policja paryska. W swietych ksiegach wykryto torebki kokainy. Tylko w jednym transporcie znaleziono 18 kilogramów tego specyfiku. Wobec czego zainteresowano sie i „swietym piaskiem”, który równiez okazal sie narkotykiem. W tym samym czasie, w Bejrucie zatrzymano jego kuriera z dziesiecioma kilogramami opium. Co gorsza, przy blizszym zbadaniu dokumentów okazalo sie, ze Leifer nie jest rabinem i tytulu tego uzywa najzupelniej bezprawnie.

VI
POLSKA FLAGA – ICKA HASKIELBERGA

Na Borneo w czasie przeladunku rozbila sie skrzynia z towarem z dalekiej Polski. Mialy tam byc, wedlug dokumentów przewozowych cukierki, tymczasem ze skrzyni wysypal sie zwir. Konsulat polski jakis czas czekal na protest miejscowego adresata, a kiedy to nastapilo, zlecil zbadanie sprawy w kraju. Tak wyszedl na jaw wielki kant, nie na Borneo, ale wlasnie w Polsce. Schemat afery, wypisz wymaluj, jak wspólczesne nam afery alkoholowe.

Warszawska firma nalezaca do Icka Haskielberga, Aleksego Szrajbera i Mendla Futerko, pod patriotycznie brzmiaca nazwa „Polskie Towarzystwo Eksportu Morskiego”, a i nastepnie jeszcze patriotyczniejsza „Polska Flaga” (nazwe najbezczelniej sciagnieto z ówczesnej bardzo popularnej piesni), eksportowala cukierki na Malaje, do Brazylii i innych egzotycznych krajów. Dzieki czemu firma otrzymywala olbrzymie limity cukru po obnizonych cenach, potrzebnego do rzekomej produkcji cukierkow.

W rzeczywistosci „eksportowala” zwir, a cukier korzystnie, juz po cenach ustalonych dla rynku krajowego, sprzedawala w Polsce zarabiajac na tym krocie. Nie dosc tego, jako eksporter otrzymywala pozwolenie na lukratywny import herbaty i kawy.

Organizator tego aferowego przedsiewziecia, Icek Haskielberg, mial juz wczesniej na swoim koncie oszustwa podatkowe i podobna afere eksportowa. Od jednej z wielkich firm w Rio de Jenerio mial rzekomo otrzymac zamówienie na olbrzymi transport korundu i karborundu, materialów uzywanych w szlifierstwie. Zamówil 125 ton tych materialów w jednej z fabryk na Slasku. Zamówienia jednak nie wykonano, bo zamawiajacy nie zaplacil nawet przyslowiowego grosza zaliczki. Mimo to w porcie gdynskim pojawily sie skrzynie z napisem „korund” i „karborund” przesylane do Rio.

Wewnatrz zamiast karborundu i korundu bylo mielone wapno, piasek i zwir. Jako wartosc przesylki podano milion zlotych. Na zasadzie kompensaty – chroniono wtedy ustawowo rynek wewnetrzny tak, aby import równal sie eksportowi – Haskielberg otrzymal zezwolenie na import, za taka sama kwote, bananów, towaru bardzo taniego przy zakupie i drogiego przy sprzedazy, a poza tym chodliwego. W zwiazku z innymi podobnymi przestepstwami, aby bronic dobrego imienia polskich firm eksportowych, zaczeto kontrolowac jakosc wysylanych na eksport towarów. W wielu zydowskich firmach wykryto bezwstydne, ordynarne kanty: siano i piasek w ziolach leczniczych aby podniesc ich ogólny ciezar, ziemie w kieszeniach tanich ubran sprzedawanych na wage i wrecz juz kuriozalne – wciskanie starych lusek karabinowych w korzenie grzybów-prawdziwków zeby „przybraly” na wadze.

VII
LICHWA I OSZUSTWA BANKOWE

Majer Abram Ciuk ma niespelna 50 lat i dwudziestoletni staz w lichwiarskim interesie. Juz karany sadownie za machinacje podatkowe. Pochodzi w Wloclawka, z ubogiej rodziny zydowskiej. Przy Marszalkowskiej 113 zalozyl w sublokatorskim pokoiku, biuro komisowe i posrednictwo sprzedazy nieruchomosci. Byla to jednak tylko przykrywka dla prawdziwego procederu: nachalnej i bezwzglednej lichwy.

W czasie swojej dwudziestoletniej dzialalnosci puscil z torbami pare wybitnych rodów polskich. Dzieki manipulacjom lichwiarskim stal sie posiadaczem dwóch wielkich majatków ziemskich: Goclawic kolo Nieszawy i Witkowa kolo Lipna. Posiada takze liczne nieruchomosci na terenie Warszawy i innych miast polskich. Wszystko przepisane na zone Ruhle i synów.

Sam, by nie placic podatków udaje nedzarza. Jedynie co ma na swoje nazwisko, to wielka luksusowa limuzyna stojaca przed domem. Olbrzymi jego majatek powstal zaledwie w ciagu dwudziestu lat „ciulaczego” zycia, pozyczania na wysoki procent i przejmowania majatku dluznika, kiedy ten nie wywiazywal sie w terminie z niewykonalnych zobowiazan, w które najczesciej wciagal go sam zainteresowany Ciuk przez naganiaczy. Ilez takich fortun powstalo na lzach i krzywdzie naiwnych, honorowych ziemian?

Przy Milej 51 mieszka Cwikler, zajmuje sie innym przestepczym procederem – paserstwem. Ale Cwikler umiera i jego ogromny majatek, od którego bedzie trzeba zaplacic podatek spadkowy przejmuje rodzina. Syn Hersz Cwikler zglasza kradziez z mieszkania ojca, bizuterii wartosci cwierc miliona zlotych, jako podejrzanego wskazuje najmlodszego brata zamieszkalego w Lodzi.

Hersz Cwikler, wzorem ojca, równiez byl paserem, nie tylko kupowal od zlodziei ich lupy, ale przede wszystkim finansowal z góry planowane wyprawy zlodziejskie. Jego majatek, bez spadku po ojcu, szacuje sie na milion zlotych. Posiada sejf w banku, gdzie przechowuje papiery wartosciowe, brylanty, bizuterie. W innym banku ma konto ze stanem 400 tysiecy zlotych, no i jeszcze wysoki rachunek oszczednosciowy. Stac go bylo na zaplacenie podatku spadkowego.

Doniesienie o kradziezy bylo, oczywiscie, fikcja. Wyrodny brat zlodziej, zostal ukryty w jednym z domów uzdrowiskowych na poludniu Polski, gdzie go aresztowala Policja. Przy okazji wyszly na jaw inne brudne sprawki tej „rodzinki”.

Lichwa byla procederem nieslychanie chetnie uprawianym przez Zydów. Tysiac jej odmian notuja kroniki przestepcze. Zwykle z jednej strony jest naiwny, zeby nie powiedziec glupi, uczciwy, polski dziedzic, honorowy do patologii, z drugiej strony jakis Cwikler czy Goldman, który z malego dlugu robi szybko duzy, z duzego wielki i wkrótce staje sie wlascicielem wszystkiego, co jego klient posiadal. Wykryto tysiace afer tego typu, a ile nie wykryto, moze dziesiatki tysiecy? Zrujnowani nigdy nie byli zainteresowani w rozpowszechnianiu wiadomosci o swoim upadku.

VIII
BRANDYS I KOMPANIA

Jednym z najbezwzgledniejszych a jednoczesnie najbardziej zachlannych lichwiarzy Warszawy byl Israel vel Henryk Brandys, syn pachciarza spod Lodzi, urodzony w majatku Ordegów. Juz jako chlopiec paral sie lichwa pozyczajac otrzymane od ojca pieniadze chlopcom, na wysoki procent i krótki termin. (skad my to znamy dzisiaj… Balcerowicz i chlopcy z URSUSA)

Z Lodzi zostal wypedzony za wyjatkowa pazernosc przez konkurencyjny lichwiarski syndykat zydowski.

Zajmuje w Warszawie luksusowe mieszkanie wraz z dwoma synami: aplikantem sadowym i studentem prawa. Rozporzadza wlasna siecia posredników na prowincji. Zajmuje sie skupem i przemytem walut oraz przestepczym handlem papierami wartosciowymi. Organizuje i finansuje przemyt do Polski. Jest nieoficjalnym wlascicielem jednego z banków. Pieniadze wozi wielkimi walizami, które kaze ostentacyjnie nosic przed soba. Zawsze ma pod kamizelka szeroki pas z naszytymi kieszeniami wypelnionymi róznymi walutami. Jest rekinem pierwszej gildii, niemal oficjalnym królem czarnej gieldy, rozgalezionego pasozytniczego podziemia finansowego.

Jego wspólnik, drugi tuz czarnej gieldy, Moszek Wajcman króluje na Placu Bankowym. Obydwaj trzesa finansami Warszawy…To wszystko, jak zywo, istnieje w nieco zmienionej formie i dzisiaj. Swiadcza o tym bezsensowne, niewyjasnione hossy i bessy na naszej gieldzie. Istnieje poza tym cala czarna gielda i caly dzial przestepczych transakcji zwanych enigmatycznie „szara strefa”. Skad te doswiadczenia, tak od razu po mistrzowsku wykorzystywane?

Brandys jest takze hersztem bandy, w sklad której wchodza miedzy innymi: Chaim Halpern „Grubasek”, Abraham Frondzist „Parch” i Mojzesz Kirszblum „Kutas”, kaleka o jednej nodze, druga stracil pod tramwajem w czasie ucieczki przed policja. Banda zajmuje sie równiez skupywaniem od wlamywaczy i kasiarzy skradzionych akcji. Placi za nie symboliczna cene. Akcje te nastepnie sprzedaje w zaprzyjaznionych bankach, sprzedajacy legitymuja sie kradzionymi przez kieszonkowców lub sfalszowanymi dokumentami osobistymi, których dostarcza na zawolanie znany falszerz dokumentów Leipziger. Znany, bo fasowal juz nieraz krótsze lub dluzsze odsiadki.

Z Brandysem wspólpracuje inna szajka, na czele której stoja Abraham Glikson i Herman Majorek, obydwaj starozakonni, specjalizuja sie w nielegalnym handlu zlotem. Oni to sa dyktatorami czarnego rynku zlota w Polsce. Potrafia wywolac, i wywoluja, wahania cen zlota dla swoich celów. Jednym z wielu wyjatkowo chciwych lichwiarzy zydowskich jest Henryk Tannenbaum. Pozyczal na 15% miesiecznie, ale chetniej zajmowal sie, tak jak i wszyscy tu wymienieni, dyskontem weksli. Wszyscy dzialaja i scislej koordynacji i wedlug z góry ustalonej tajnej strategii.

Przez platnych informatorów i wywiadowców „namierzaja” wieksze przedsiebiorstwa, którym moga zorganizowac trudnosci, albo trudnosci takie te przedsiebiorstwa juz maja.

„Spiesza z pomoca” proponujac dyskonto weksla, na który wystawiajacy nie ma pokrycia. Nastepnym krokiem jest weksel w ogóle sfalszowany, nastepnym – szantaz.

Jesli szantazowany nie wykonuje tego, co sie mu kaze, ujawnia sie jego przestepstwo, co zwykle konczy sie sadem i kompromitacja. Szajka ta, a scislej biorac szajki, maja na swym koncie dziesiatki samobójczych ofiar. Ludzie na ogól uczciwi wciagnieci w brudne interesy, w których tracili wszystko, woleli strzal w skron, niz zycie z poczuciem utraty czci.

Ten syndykat zydowskich szajek zajmowal sie równiez przemytem zlota do Czechoslowacji. Centrala byla Bratyslawa, gdzie rezydowali wyslannicy Brandysa i Abrahama Gliksona. Tamtejsze male banki byly niemal wszystkie na uslugach zydowskich rekinów czarnej gieldy z Warszawy. Za wiekszosc sznurków pociagal Israel vel Henryk Brandys. Zawsze usmiechniety, zawsze zadowolony, z monoklem w oku, zgrywal Francuza, mówil francuszczyzna fatalna. Czesto podrózowal do Rumunii i Wegier, gdzie równiez prowadzil swoje tajemne interesy.

Najwieksza, i bodaj najbardziej szkodliwa dla gospodarki polskiej afera, jaka zorganizowal Brandys byla „repatriacja” obligacji 7% pozyczki stabilizacyjnej. Obligacje pozyczki byly obliczone na firmy i kontrahentów zagranicznych, i tam tez zostaly glównie rozsprzedane. Wyslannicy Brandysa wykupuja duze ilosci obligacji w USA po niskiej cenie i przemycaja je przez Rumunie, Czechoslowacje i Wegry do Polski. Tutaj obligacje podlegaja wykupowi przez bank panstwowy po wysokich cenach, plus premia. W ten sposób powraca do kraju duza ilosc obligacji z ogromna szkoda dla panstwa, kurczac gwarancje platnicze Polski za granica.

„W zamian” Brandys wyprowadza z Polski za granice ogromne sumy w obcych walutach skupowanych tu nader korzystnie. Aferzysta wykorzystuje w swych machinacjach walutowych równiez i polityczne przypadki, swiadczy to o skali w jakiej dziala…Gdy zaostrzyly sie stosunki z Litwa (ultimatum), Brandys rzuca pod banki wieluset ludzi pozostajacych w jego dyspozycji. Udalo sie wówczas, nie jest powiedziane, ze po raz pierwszy, wywolac niepokój na gieldzie i w rezultacie sztuczna besse. Kupil wtedy za bezcen dziesiatki tysiecy akcji, polujac przede wszystkim na akcje premiowe.

Jakie byly dalsze losy Israela vel Henryka Brandysa? – nie wiadomo, wiedza to zapewne jego dwaj zyjacy synowie. Na pewno siedzial czas pewien w kryminale a potem trafil do Berezy Kartuskiej.

IX
ZYDOWSKIE HIENY LICYTACYJNE.

Obraz dzialalnosci zydowskiego podziemia gospodarczego bylby niepelny, gdybysmy nie wspomnieli choc pokrótce o dzialalnosci tzw., hien licytacyjnych, zerujacych na cudzym nieszczesciu.

W samej Warszawie funkcjonowalo pare takich szajek. Ich przedstawiciele pelnili stale dyzury w sadach, snuli sie za komornikami, podplacali urzedników sadowych byle dowiedziec sie szczególów licytacji wczesniej niz inni. Szajki licytacyjne dysponowaly niemal nieograniczona gotówka, co swiadczy, ze stal za nimi jakis wiekszy i dyspozycyjny kapital. Szajki nie konkurowaly ze soba, kiedy któras wlaczala sie do licytacji, pozostale juz nie wchodzily jej w droge, co oczywiscie przekreslalo wszelki sens sprzedazy droga licytacji, prawdopodobnie bylo to uzgadniane w gminie zydowskiej (chazaka). Natomiast cma wynajetych naganiaczy-licytatorów, dzialala bezwzglednie wobec innych, chrzescijanskich konkurentów. Bywaly nieraz przypadki ciezkiego pobicia i okalecznia w czasie prób przedarcia sie na licytacje kogos nieprzewidzianego.

Swego czasu wstrzasnal Warszawa proces bylego komornika Barylskiego, skazanego za zmowe z „zawodowymi licytantami” Herszem Wolfrydem i Moszkiem Kenigsweinem. Bandzie udowodniono inscenizacje jednej licytacji, a ile im uszlo na sucho? Wejscie do posesji, gdzie odbywala sie licytacja ruchomosci zablokowal tlum zlozony ze stu wynajetych naganiaczy. Przepuszczono tylko komornika Barylskiego i nieszczesna wlascicielke ruchomosci. Licytacja miala przebieg blyskawiczny, za sume 133 zlotych Hersz Wolfryd kupil zbiór cennej porcelany, platery, perskie dywany i inne drogie tkaniny, meble, kolekcje starych sreber i zbiór zlotych monet wartosci stu tysiecy zlotych.

Natychmiast po licytacji, na tym samym podwórku posesji wyplacono wszystkim stu podnajetym licytatorom honorarium za „rajwoch” i zawiazano spólke do sprzedazy zlicytowanych rzeczy.

X
DOBRA Hrabiego POTOCKIEGO
ZA DZIESIATA CZESC WARTOSCI

Kogo jak kogo, ale Ksawerego Pruszynskiego publicysty znanego z filosemickich sentymentów, doprawdy trudno posadzic nie tylko o antysemityzm, ale nawet o jakas chocby sladowa niechec do Zydów. Tymczasem w wilenskim „Slowie” (nr. 202 z 1934r), znajdujemy publikacje jego pióra, która dzisiaj zakwalifikowanoby jako objaw antysemityzmu. Czytajac te publikacje, wprost wierzyc sie nie chce, ze nie zostala napisana na przyklad wczoraj, po jakims kolejnym przetargu prywatyzacyjnym urzadzonym przez Ministra Lewandowskiego i jego nastepców. Przytaczamy obszerne jej fragmenty:

DOBRA MAGNACKIE KUPILI OBCY ZA DARMO

Jutro w Lidzie odbywa sie w sadzie znamienna dla obecnych stosunków rozprawa. Mianowicie przejdzie przed forum sadowym historia „transakcji licytacyjnej” z czerwca br., kiedy to jeden z wiekszych majatków magnackich w tych stronach przeszedl za bezcen w rece obce.

Dobra te to lwie hr. Tomasza Zamojskiego, skladajace sie z majetnosci polozonych w gminach iwiejskiej i sobotnickiej powiatu lidzkiego oraz lugomowieckiej i baksztanskiej powiatu wolozynskiego. Poszly one na zaspokojenie pretensji firmy „Fides Treuhand Vereinigung” w Zurychu (Szwajcaria)

CHAIM NACHIMOWSKI i DAWID SZERESZEWSKI

Do licytacji stanely dwie firmy, mianowicie „Heller Horacy Tow. Przem. Handl. Sp. Akc.,” w Warszawie, Mazowiecka 7, pelnomocnik Chaim Nachimowski, i „Dom Bankowy D.M Szereszewski” w Warszawie, Zelazna Brama 1. Po bardzo krótkim przetargu dobra ziemskie lwie nabyla firma „Heller Horacy Tow. Przem. Handl.,” w Warszawie, Mazowiecka 7 za sume 425 000 zlotych, czyli po cenie 56,6 za hektar (…) Nalezy zaznaczyc, ze wedlug oficjalnego szacunku dobra te, sprzedane za 425 000 zlotych, posiadaja wartosc 4 milionów zlotych.

W dzisiejszych ciezkich czasach licytacja pozwolila wlascicielom firmy Heller na wcale niezly business.(…)

Na licytacje wystawiono obszar 7.493 ha, przewaznie przestrzeni zalesionych, ze 160 budynkami gospodarczymi i mieszkalnymi, i gospodarstwem przemyslowym, skladajacym sie z mlyna walcowego, elektrowni dostarczajacej energie do oswietlenia i sily w gospodarstwie rolnym i przemysle, i dla oswietlenia przyleglego miasteczka lwie i dwugatrowego tartaku.

Slowem jeden z najkulturalniejszych, najbardziej postepowych majatków w tych stronach (…)

Przyczyny zadluzenia tego wielkiego warsztatu rolnego sa tez symptomatyczne. Wszystkie dlugi majatku, to byly dlugi zaciagniete badz na jego odbudowanie po wojnie, badz na jego uprzemyslowienie – po reformie rolnej. (…)

Kto na tym stracil, kto zyskal?

Dawny wlasciciel – to jedno. Liczni drobni wierzyciele hipoteczni, którzy dzieki licytacji grosza nie zobacza – to drugie. Kto zyskal? Anonimowe „Heller Horacy, Towarzystwo Przemyslowo Handlowe, Warszawa”. Heller Horacy nie bedzie oral. Heller Horacy – to aferzysci. Kupia i sprzedadza. Przyszli, odeszli. (…)

Tyle Pruszynski o tej jawnie zlodziejskiej transakcji. Jaki rzad pozwalal na takie niszczenie gospodarki rolnej i to w tak wysokiej kulturze. Gdzie jest prawo panstwa, które ma bronic swoich obywateli i stac na strazy przynajmniej wlasnych interesów, jesli juz nie interesów swoich obywateli? – Chcialoby sie wolac czytajac ten tekst.

A czy nam wspólczesnym czegos to nie przypomina? Jeszcze wieksze majatki przechodza w obce rece za jeszcze mniejsze sumy. Jaka jest przyszlosc przed narodem, który na to pozwala?

XI
Seria najbardziej niezwyklych AFER

Z pewnoscia autorem serii najbardziej niezwyklych afer i to nie tylko w polskiej skali, bo dzialal w Polsce, we Francji, Monako, USA – byl Hersz Wiesenfield, znany pod nazwiskiem hrabiego Mieczyslawa Henryka Lakopolanskiego.

Lakopolanski, to oczywiscie doslowne tlumaczenie poprzedniego nazwiska: Wiesenfeld (Wiese-laka, Feld-pole).

O pochodzeniu tego czlowieka trudno cokolwiek powiedziec pewnego. Musial sie urodzic okolo roku 1900, bo w roku 1920 dlugo i umiejetnie uchylal sie od sluzby wojskowej, az nagle zorientowal sie, ze wojna moze byc swietna platforma startowa do powojennych geszeftów. Nagle wiec pojawila sie – nie – gdzies pod Wyszkowem czy Radzyminem – ale na salonach warszawskich, jako przystojny kapral zandarmerii, w nienagannie skrojonym mundurze, który zdobi jakies nieznaczace odznaczenie bojowe.

Po wojnie bryluje juz jako hrabia Lakopolanski pieczetujac sie herbem Polanskich, jako ze nie sposób bylo znalezc herbu rodziny Lakopolanskich. Poza tym przybylo mu i orderów „za wojne z bolszewikami”. Jego kariere wielkiego aferzysty rozpoczal premier Prystor, który opublikowal po powrocie z Wilna, pelen zachwytu artykul o doskonale prosperujacej fabryce wlókien drzewnych (!) To zwrócilo uwage aferzysty na ten zaklad.

Wkrótce Lakopolanski spotyka (przypadkiem?) w Krynicy dyrektora tej fabryki a zarazem jednego z glównych jej wlascicieli. Zwraca sie don „ty”, jak do starego znajomego. Wyskoczyl wlasnie z szesciodrzwiowego luksusowego „hudsona”, jest w towarzystwie nieslychanie interesujacej kobiety o tak zwanej niepokojacej urodzie, której uroku a i tajemniczosci dodaje szerokie pasmo siwych wlosów w kruczo-czarnej fryzurze…

Zaczepiony jest zaintrygowany, ale jeszcze nie kojarzy Lakopolanskiego. -Jak to, nie pamietasz kaprala zandarmerii, który dal twojej kompanii worek cukru. Chlopaki nie mieli co do kotla wlozyc, sam mnie prosiles…! Prawdopodobnie oszust doskonale sie przygotowal do odegrania tej sceny umieszczajac sie w jakiejs autentycznej sytuacji, jaka dyrektorowi, wówczas w czasie wojny kapitanowi sie zdarzyla. Mogly sie nie zgadzac jakies tam drobiazgi tylko. Czy to jednak wazne, gdy byly frontowy ofiarodawca teraz, jak widac dzentelmen dobrze sytuowany zaprasza do luksusowej restauracji „na jednego”?

W czasie pogawedki przy kieliszku Lakopolanski od razu proponuje wejscie do wilenskiego interesu z duzym kapitalem. Malo kto by odmówil majac perspektywe zwiekszenia produkcji, a co za tym idzie równiez zysków. Taki byl poczatek, wkrótce swietnie prosperujaca fabryka popadla w ruine, ale aferzysta wyplynal z ogromna forsa juz gdzie indziej. Zmienia piekne kobiety i drogie samochody jak inni zmieniaja – no, powiedzmy – marynarki.

Czego sie nie tknie, rujnuje ale wychodzi z coraz wiekszymi pieniedzmi. Wkrótce za ciasno mu w Polsce. Ocenia sie, ze polski skarb panstwa na skutek jego dzialalnosci aferowej poniósl okolo póltora miliona dolarów strat. Wielokrotnie wiecej musieli stracic prywatni przedsiebiorcy, którzy weszli z Lakopolanskim w jakiejkolwiek spólki czy interesy. Zawsze w luksusowym samochodzie, zawsze z piekna kobieta. To jakby wyposazenie sluzbowe, to dziala na facetów naiwnych i marzacych o pieniadzach i „luzie”. Poza tym we fraku Lakopolanskiego, to tez strój sluzbowy, blyszcza miniaturki wysokich i licznych orderów. Ten hochsztapler jest uosobnieniem uroku, sukcesu, bogactwa. To tez dziala i pomaga w oszustwach.

I rzeczywiscie musi dysponowac duzymi pieniedzmi. Ksiestwu Monaco udzielil pozyczki w wysokosci dwóch milionów dolarów, za co wreszcie otrzymuje upragniony tytul hrabiowski. Odtad jest juz „regularnym” hrabia. W sumie utalentowany oszust, hrabia Mieczyslaw Henryk Lakopolanski vel Hersze Wiesenfeld, nigdy za swoje wyczyny nie stanal przed zadnym sadem…

Ale musiala go dosiegnac jakas zemsta, nie pisze sprawiedliwosc, bo to byloby naduzycie tego terminu. Kolejny zrujnowany siegnal prawdopodobnie po inne srodki. Hersze Wiesenfeld zginal pod Nowym Jorkiem w dziwnym wypadku samochodowym. Pisano o nim, ze kierowca byl marnym, ale uwielbial szybkosc. Historia biznesu usiana jest dziwnymi i tajemniczymi wypadkami samochodowymi. To byl, byc moze jeden z takich.

Oto zaledwie kilka przykladów z tysiecy przestepstw, jakie w Polsce przedwojennej popelnili Zydzi. Brak miejsca na opis procederu handlu dziewczetami, jaki prowadzilo malzenstwo Helena Paula Berman false Streich i jej maz Hersze Berman false Siemienowicz. Obydwoje podawali sie za wlascicieli modnego, dobrze prosperujacego zakladu fryzjerskiego w Zakopanem, który potrzebuje dobrze prezentujacych sie panienek jako fryzjerek. Penetrowali krakowskie sierocince. Ofiary byly wywozone nie do Zakopanego, ale do domów publicznych w Argentynie.

Moze przy innej okazji wypadnie opisac dzialalnosc Feldsteina, pasera, który organizowal, finansowal i zagarnial caly lup z wlaman na zamówienie. Chodzil po muzeach wybierajac dziela sztuki do kradziezy. To on byl autorem glosnej kradziezy obrazów z Muzeum Krasinskich. Wyjatkowo ponuro ten Zyd zasluzyl sie polskiej kulturze.

Brak tez miejsca na opis dziejów slynnego warszawskiego „bochniarza” (pasera), Szlomy Kocha, jak równiez sutenera, nieslychanej kreatury, Wolfa Tifenfelda oraz slynnych kasiarzy Lejzora Flokstrumpfa, Moszka Taxira vel Abrahama Wassermana – i setek innych tego rodzaju postaci warszawskiego swiata przestepczego.

XII
STO PROCENT PRZESTEPSTW POLITYCZNYCH

Przestepstwa – oczywiscie – popelniali inni: Polacy, Ukraincy, Niemcy. Ale cokolwiek by sie nie powiedzialo 77% przestepstw gospodarczych dokonywali Zydzi stanowiacy okolo 10% ludnosci kraju. A w przestepstwach politycznych statystyka ta wygladala jeszcze gorzej. Prawie 100% przestepstw politycznych w przedwojennej Polsce bylo dzielem Zydów. To, prawde powiedziawszy, wprost wolalo o podjecie szczególnych kroków prewencyjnych wobec mniejszosci zydowskiej. Kroków takich nie podjeto, niech to swiadczy o liberalizmie i demokracji II Rzeczypospolitej.

Gdzie jest taki film polski czy amerykanski – obojetnie – gdzie Zyd bylby wlamywaczem, oszustem, aferzysta? Nie znamy takiego filmu, jeszcze go nie nakrecono. Gdyby ktokolwiek zechcial taki film, czy serial telewizyjny nakrecic, zostalby okrzyczany nie tylko antysemita, ale zapewne rasista i faszysta. A krytyka – nawet gdyby byl arcydzielem – dobitnie ukazalaby jego nicosc i marnosc artystyczna. O losie rezysera juz nawet nie wspomne.

Gdzie jest taka ksiazka mówiaca prawde o tym, jak setki tysiecy Zydów – nie mówie wszyscy, ale naprawde bardzo, bardzo wielu, wielokrotnie wiecej niz inne nacje – codziennie, wytrwale, z mrówczym uporem i zdecydowaniem podkopywalo podstawy sprawiedliwosci, praworzadnosci i pomyslnosci gospodarczej Polski? Nie znam takiej ksiazki, jakze bylaby barwna i czytaloby sie ja doprawdy z zapartym tchem. Ale takiej ksiazki nie ma – szkoda wielka. Dlaczego nie powstala? Bo marny doprawdy los czekalby jej autora. „Polska” krytyka literacka stanelaby na glowie aby pokazac mu jaka jest plugawa wywloka.

Ta prawda wiec, która moglaby rzucic swiatlo na epoke poprzedzajaca holocaust, zostala celowo skazana na zapomnienie. Niestety, nie wszyscy Zydzi polscy byli tak szlachetni, jak to nam sie dzisiaj pokazuje w amerykanskich filmach i serialach. Owszem, byc moze tacy gdzies byli, ale musialy to byc wyjatki skoro ludzka pamiec i kroniki nie przechowuja az takiego bogactwa zydowskiej szlachetnosci, altruizmu, poswiecenia – tylko niekonczace sie opowiesci o szwindlach, aferach, podejrzanych transakcjach, ordynarnych oszustwach itd, itp. Sami Zydzi ostro pracowali na swoja zla opinie, na niechec spoleczenstwa, a nawet na uzasadniona wrogosc.

A mimo to w czasach holocaustu Polacy ratowali Zydów ryzykujac wlasne zycie. A Polska – o czym sie w licznych filmach, ksiazkach i publikacjach nie wspomina – byla jedynym krajem podbitym przez Niemcy, gdzie wprowadzono od razu, na poczatku eksterminacji natychmiastowa kare smierci za pomoc i ratunek okazywany Zydom.

W czasie II Wojny Swiatowej Niemcy rozstrzelali 30 tys. Polaków – najczesciej byly to cale polskie rodziny – za ukrywanie Zydów. Mimo to Polacy uratowali zycie 140 tysiacom Zydów. Niektórzy robili za pieniadze, niektórzy za „dziekuje”, niektórym nawet „dziekuje” nie powiedziano uwazajac, ze ratowanie Zyda jest „psim” obowiazkiem Polaka.

Dzisiaj w Zachodnich, zwlaszcza amerykanskich mass-mediach, Zydzi przedstawiaja nas jak holote i zoologicznych antysemitów niebaczni tego, ze na niechec do siebie dlugo i wytrwale pracowali od pokolen… A mimo to w Polsce nie bylo pogromów typu kiszyniowskiego. W Polsce byly dwa pogromy Zydów. Jeden w Siedlcach pod koniec zaborów, urzadzony przez zolnierzy rosyjskich. Miejscowa ludnosc polska stanela w obronie mordowanych; po czym w „dobrze” pojetej wdziecznosci, Zydzi-bolszewicy w roku 1920 rozstrzelali w tym miescie kilkuset Polaków. Drugi pogrom byl w Kielcach, juz po wojne, gdzie zydowskie UB urzadzilo prowokacje, (pochowano jedynie trumny z…piaskiem) majaca na celu spowodowanie wyjazdu rosyjskich Zydów do Palestyny, którzy zatrzymali sie w Polsce i nie kwapili sie z dalsza podróza.

W politycznym rozumieniu, w czasie rozbiorów Zydzi byli czwartym zaborca Polski, najgrozniejszym, bo wewnetrznym. Byli absolutnie przeciwni powolaniu niezaleznego panstwa polskiego, a kiedy powstawalo na arenie miedzynarodowej szkodzili mu jak mogli.

W czasie wojny polsko-bolszewickiej, staneli po stronie bolszewików, a w okresie miedzywojennym szkodzili jak mogli rozwijajac na szeroka skale antypolski, prosowiecki ruch komunistyczny. Dzisiaj pojawil sie problem jakby zupelnie nowy: calkowite zafalszowanie stosunków polsko-zydowskich przed holocaustem. Niczego nie wspominajac o wyrzadzanych szkodach i krzywdach, lansuje sie teze o nieslychanie wprost dobroczynnym wplywie zydostwa na panstwo i kulture polska. Lansuje sie teze, ze Zydzi jako naród szczególnie uzdolniony, w szczególnie dobroczynny sposób zasluzyli sie spoleczenstwu polskiemu, a niewdzieczni i zawistni Polacy, w smiertelnej potrzebie odwrócili sie od nich. Otóz nie odwrócili sie, mimo wszystko, zrobili co mogli. O czym swiadczy wspomniane 140 tysiecy uratowanych.

Juz od konca XIX wieku rzeczywisty obraz wspólzycia Polaków i Zydów daleki byl od idylii. Powiedzielismy juz sobie jak to wygladalo w sferze gospodarczej. Przyjrzyjmy sie teraz kwestiom stricte politycznym.

XIII
ZA ANTYSEMITYZM ROZSTRZELAC BEZ SADU

Dramat polityczny polsko-zydowski dal o sobie ostro znac w roku 1920, w czasie wojny polsko-sowieckiej. Katyn, po dwudziestu latach, byl tylko kontynuacja wczesniej rozpoczetych procesów. Po stronie wroga elite polityczna Armii Czerwonej stanowili bynajmniej nie Rosjanie, lecz Zydzi, z przyczyn, które warto byloby przeanalizowac, bardzo wrogo nastawieni do Polaków. Otóz tak sie skladalo, i dzisiaj jest podobnie, ze nie mielismy, i nie mamy za co kochac naszych zydowskich wspólobywateli.

W czasie wojny bolszewickiej, kiedy wazyly sie losy panstwa polskiego i naszej wolnosci, wlasnie Zydzi jawnie popierajac bolszewików, atakowali nas zacieklej niz otwarci wrogowie. Zydowskie gazety w Ameryce, Niemczech, Czechoslowacji rozpowszechniaja klamliwe informacje o pogromach zydowskich urzadzanym rzekomo przez armie polska. Obciaza sie nawet odpowiedzialnoscia za nie imiennie generala Hallera. Co bylo bzdura zdementowana od razu przez miedzynarodowa (czyli zlozona z Zydów) komisje. A mimo to, jeszcze niedawno „Gazeta Wyborcza” pisala o generale Hallerze, jako pogromcy Zydów na Ukrainie.

Podobne zarzuty nie ominely i Pilsudskiego, a przeciez jego zyczliwosc dla Zydów musiala juz byc wtedy znana. Amerykanskie pismo zydowskie „The big Stick” na przyklad zamieszcza karykature Pilsudskiego przedstawiajaca marszalka siedzacego za kierownica samochodu z napisem „panstwo polskie”, zas polska dziewczyna w konfederatce wlewa do zbiornika paliwo z konewki opatrzonej napisem: „krew zydowska”.

Mamy w roku 1920 na pewno do czynienia ze skoordynowanymi dzialaniami prasy Zachodniej przeciwko walczacej Polsce, i to zawdzieczamy z cala pewnoscia Zydom. Zreszta, dzialania nie konczyly sie na pisaniu. W czasie gdy bolszewicy podchodzili do Warszawy, komunisci organizuja w porcie gdanskim strajk dokerów, aby uniemozliwic rozladunek amunicji francuskiej przeznaczonej dla armi polskiej. Nie trzeba dodawac, ze komunisci zarówno niemieccy, jak i gdanscy pozostawali pod przemoznym wplywem Zydów przewodzacych swiatowemu ruchowi komunistycznemu. Podobnie jak w Niemczech i Rosji, cale kierownictwo komunistycznych jajeczek pozostawalo w rekach zydowskich.

Przeniesmy sie na sowieckie zaplecze frontu, gdzie szaleje terror. Bez kwestii, wazniejsze decyzje represyjne, jakie podczas tej wojny byly podejmowane, musialy byc podejmowane przez odpowiednio wysokie sztaby i zatwierdzane przez odpowiednio wysoko postawionych komisarzy politycznych, którymi byli w Czerwonej Armii niemal w stu procentach Zydzi.

Do takich wazniejszych decyzji na pewno nalezy decyzja o wymordowaniu przez „Czerezwyczajke” 3 tysiecy Polaków w Winnicy, zwlaszcza ziemianstwa i inteligencji. Toz to preludium Katynia. A moze nawet Katyn – Akt 1. Nikt dzisiaj o tym nie mówi, nikt do tego nie siega, a moze nalezaloby po osiemdziesieciu paru latach doc chocby posmiertna satysfakcje tym ludziom?

A na marginesie: oto jak nas wypierano z kresów, po stu piecdziesieciu niemal latach zaborów, jeszcze zywiol polski dla naszego wschodniego sasiada byl zbyt silny i zbyt niebezpieczny, a jako taki w najwyzszym stopniu niepozadany. Zydzi, którzy wykazywali maksymalna sluzalczosc wobec rusyfikatorów i tutaj przylozyli swojej reki.

Znana jest ogromna gorliwosc czerwonych komisarzy z roku 1920 w tepieniu polskosci. Niech drobnym tego dowodem beda slowa, zaczerpniete z rozkazu Rewolucyjno-Wojennej Rady XII Armii, nr. 87, wydanym 30 kwietnia 1920 roku w Kijowie:

(…) 5, Wioski, w których zauwazono agitacje przeciwko Radom, a zwlaszcza antysemicka, niszczyc, a winowajców rozstrzeliwac bez sadu i sledztwa;

6. osoby narodowosci polskiej aresztowac, o ile padnie na nie choc cien podejrzenia, i odprowadzic do osobnego oddzialu XII armii, gdyby to zas nie bylo mozliwe – rozstrzeliwac.

(…) 8. Zwazywszy, ze ludnosc zydowska wykazala wyjatkowy zapal komunistyczny, a takze biorac pod uwage antysemityzm polskich band, dopomagac nalezy towarzyszom Zydom, a zwlaszcza podczas odwrotu.

Komendant XII Armii – Miezeninow

Czlonek Rew. Woj.Rady. XIII Armi – Muralow

Naczelnik Sztabu – Siedacz

Naczelnik Wydzialu Politycznego – Zylinski

Latem 1920 roku na dorocznej konferencji syjonistycznej w Londynie, zapadly tajne uchwaly rzucajace swiatlo na postepowanie bolszewickich komisarzy w tej wojnie, dysza one wprost nienawiscia do Polaków i tworzacego sie panstwa polskiego. Oto piec znamiennych zdan z jednej z uchwal:

„Akcja przeciwko Polsce ma byc wszedzie przeprowadzana we wszystkich panstwach Europy, Azji i Ameryki. Uzyc wszelkich wplywów – aby granice panstwa polskiego byly jak najszczuplejsze. Utrudnic odbycie sie plebiscytu na Slasku i ujsciu Wisly do morza. Wplywac na to, zeby Polske zlaczyc z Niemcami, a rozbic jej przymierze z Francja. Popierac i szerzyc w Polsce komunizm.”

Tak wiec „szczególny zapal komunistyczny” ludnosc zydowska w Polsce wykazala nie tylko podczas wojny, ale i po jej zakonczeniu. Niemal 100% czlonków Komunistycznej Partii Polski stanowili Zydzi, którzy prowadzili przez caly okres istnienia II Rzeczypospolitej intensywna robote wywrotowa, nie tyle wsród Polaków, co wsród mniejszosci, zwlaszcza ukrainskiej. Na nich tez opierala sie siec wywiadu sowieckiego, OGPU. Szczególny wprost nacisk kladziono na rozpalanie wasni polsko-ukrainskich na Podolu i Ukrainie. Kazda okazje wykorzystywano w sposób najperfidniejszy z mozliwych. Zaowocowalo to pózniej pól milionem pomordowanych ofiar w rzeziach ukrainskich. Zydzi z KPP maja w tym swój znaczacy udzial. Prawda jest, ze wkrótce Stalin wszystkich KPP-owców wymordowal, ale szkód jakie ich dzialalnosc wyrzadzila Polsce i Polakom nie cofnie nic.

XIV
MISTRZOWIE PROWOKACJI

Funkcjonuje ultrakomunistyczna przybudówka KPP „Sielsko-Rabocze Jedinstwo”, nieslychanie antypolska. I tu ciekawostka: organizacja ta, miedzy innymi, najwyrazniej w celach propagandowych, przemyca przez granice (wraz z czworgiem dzieci), Wasyla Franke, bratanka slynnego poety ukrainskiego Iwana Franki. Tymczasem na Ukrainie wlasnie szaleje glód, jedno z dzieci umiera, z reszta potomstwa ojciec uchodzi z powrotem do Polski, tak „straszliwie ciemiezacej” mniejszosci narodowe.

Podobna droge – to druga znamienna ciekawostka – odbywa w tym czasie Boleslaw Bierut, jak sie pózniej okazalo, agent moskiewski, który skazany w Polsce za dzialalnosc komunistyczna, zostal wymieniony przez Sowietów, ale wkrótce potajemnie z powrotem przekroczyl granice, bo lepiej bylo w Polsce siedziec w wiezieniu, niz w Sowieckiej Rosji zazywac wolnosci.

W Warszawie i w innych miastach uniwersyteckich inspiruje sie rozruchy studenckie, które w prasie swiatowej przedstawia sie jako antysemickie. W rzeczywistosci slynna inicjatywa numerus clausus (ograniczenie liczby Zydów dopuszczonych do studiów na polskich uczelniach), miala swoje korzenie w KPP, i byla prawdopodobnie prowokacja skoordynowana z innymi antypolskimi dzialaniami w Sowietach i na swiecie. Jak wykazalo pózniejsze doswiadczenie w Polsce, albo wszystkie, albo wiele ruchawek o antyzydowskim zabarwieniu, mialo swe korzenie w KPP. Byly to po prostu dzialania prowokatorskie, organizowane na polecenie wywiadu sowieckiego, mocno naglasniane przez swiatowe media celem kompromitowania Polski. Motorem i inicjatorem tych dzialan byla prawie wylacznie obsadzona przez Zydów polska sekcja OGPU.

W sierpniu 1931 roku polski wywiad rozpracowywuje duza siec organizacyjna KPP, nastepuja aresztowania, pod kluczem znalazlo sie sto osób, wszyscy Zydzi-komunisci. Na ich czele stoi Jan Strzeszewski, Frajda Edelsztajn, Idesa Kulc i inni.

Ale nawet tak duza wpadka nie powstrzymala roboty komunistycznej, widac wiec, ze juz wtedy siec oplatajaca Polske byla ogromna. A wiazalo sie to nie tylko z prowokatorskimi akcjami i agitacja, ale przede wszystkim z wywiadem.

W roku 1936 ks., kardynal August Hlond pisal: „(…) Faktem jest, ze Zydzi walcza z Kosciolem katolickim, tkwia w wolnomyslicielstwie, stanowia awangarde bezboznictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, ze wplyw zydowski na obyczajnosc jest zgubny, a ich zaklady wydawnicze propaguja pornografie. Prawda jest, ze Zydzi dopuszczaja sie oszustw, lichwy i prowadza handel zywym towarem, prawda jest, ze w szkolach wplyw mlodziezy zydowskiej na katolicka jest na ogól, pod wzgledem religijnym i etycznym ujemny.” A czyz dzisiaj tak wiele sie zmienilo?

XV
SYNOWIE JANKIELA NA SOWIECKICH CZOLGACH

Kiedy 17 wrzesnia 1939 roku Armia Czerwona wkracza w granice Polski, w slad za nia posuwaja sie wyspecjalizowane oddzialy NKWD, które nie tylko doskonale orietuja sie w sytuacji, ale dysponuja nawet listami „podejrzanych” Polaków, glównie podejrzanych o patriotyzm i przynaleznosc do inteligencji. Czego nie dokonano w roku 1920, dokonczy sie teraz przy pomocy entuzjastycznie nastawionej do komunizmu ludnosci zydowskiej. W takich miastach jak Wilno czy Grodno, jako przewodnicy znajacy miejscowe drogi i przeprawy siedza w sowieckich czolgach potomkowie Jankiela. W podlwowskich miasteczkach, wzietych do niewoli jenców polskich, azjatycka metoda zakopuje sie po glowe do ziemi, a stare Zydówki oddaja na nich mocz.

„17 wrzesnia 1939 roku na ulicy Niemieckiej w Wilnie – pisze gen. Zygmunt Berling – zamieszkalej wylacznie przez burzuazje zydowska, spotkalem o godzinie ósmej rano dwa czolgi radzieckie oblezone przez tlum wiwatujacych.

Sami Zydzi. Starzy i mlodzi, kobiety i dzieci spiewali i obrzucali czolgi kwiatami – widocznie juz wczesniej przygotowanymi na te okazje. A ze te czolgi zdlawily ostatni dech wolnosci na tej ziemi? Niech placza goje! Nu coo? Wasze przeszlo! Teraz my – powiedzial tam do mnie stary, znajomy Zyd.

Dzis rozumiem, ze byl to zwiastun. (…)” Tego co dopiero mialo nastapic. W tym samym wrzesniu 1939 roku po zlamaniu trzydniowej polskiej obrony Grodna – utworzona milicja zydowska rozstrzelala bez sadu wielu Polaków, zolnierzy i cywili „podejrzanych” o udzial w obronie miasta. Swiadkowie ocenili ilosc ofiar z rak tej milicji na okolo 3000 osób. Podobnie bylo w innych miejscowosciach na wschodzie. Zydzi tworzyli milicje, która wspólpracowala z NKWD i stosowala terror wobec Polaków. Tak powracal obecnie szczególny entuzjazm komunistyczny z roku 1920.

„Gdy odbywal sie jakis wiec, manifestacja, czy inna radosna impreza, efekt wzrokowy byl jeden – Zydzi. – Pisze Zyd, J.T. Gross we wstepie do ksiazki „W czterdziestym nas Matko, na Sybir zeslali”. – Lekarz, Zyd z miasteczka Wielkie Oczy wspomina mlodziez zydowska, która zalozyla, jak powiada „Komsomol”, objezdzala pózniej caly swiat stracajac kapliczki przydrozne i rozbijajac je.”

Do tej wypowiedzi Grossa nalezy dodac, ze zanim Stalin zaczal wysylac na Sybir Zydów – Zydzi walnie przyczynili sie do tego, aby juz wczesniej znalezli sie tam Polacy, przede wszystkim inteligencja, ksieza, pisarze, dziennikarze, ziemianstwo, urzednicy. Caly, tak zwany socjalno apastnyj elemient, (spolecznie niebezpieczny element). Oficerów i policjantów czekal Katyn.

Jeszcze w czterdziestym roku w podwarszawskim Otwocku, stara Zydówka odrzucajac slowa wspólczucia swej polskiej znajomej powiedziala butnie: „Nie potrzebujemy waszego litowania sie nad nami, jeszcze przyjdzie czas, ze my Zydzi, bedziemy sprzedawali bilety do waszych kosciolów.”

Sprawdzily sie te prorocze slowa. W Wilnie osobiscie kupowalem bilet do kosciola Swietego Kazimierza, zamienionego na muzeum ateizmu.

cdn

http://niezaleznemediapodlasia.pl/jedwa ... ie-klamac/

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 15 lis 2013, 08:48 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
dokończenie poprzedniego tekstu :

XVI
Najwieksi szowinisci pietnujacy nacjonalizm

Fakty przytoczone tutaj sa zapewne kropla w potoku zdarzen. Ale juz wystarcza na pokazanie oblicza zydowskiej mniejszosci w Polsce przed wojna. Daja tez poglad na stosunki polsko-zydowskie w owym czasie. Zachodzi pytanie: – gdzie to wszystko ma odzwierciedlenie w tym, co sie dzisiaj pokazuje na ekranach milionów telewizorów w calym swiecie?

A moze tym, którzy uwazaja, ze Zydzi w przedwojennej Polsce byli szczególnie uciskani nalezaloby przypomniec, ze mniejszosc zydowska miala swoja reprezentacje w Sejmie, wcale nie mala. W tym Sejmie, w którym wlasnie Zydzi zorganizowali i przewodzili wyjatkowo agresywnemu antypolskiemu blokowi mniejszosci narodowych (Zydów, Ukrainców, Niemców). Mniejszosc zydowska miala swoja prase, wcale nie niskonakladowa. Miala swych wprost nieprzeliczonych przedstawicieli w sadownictwie, adwokaturze, publicystyce. Lansowano rozwody, wolna milosc, pornografie – oczywiscie dla Polaków, nie dla siebie. Poprzez liczne organizacje, oficjalne i nieoficjalne mniejszosc ta wywierala wplyw na zycie panstwa. I byl to wplyw – niestety – zgubny. Po przewrocie majowym sytuacja Zydów jeszcze sie poprawila. W wielu wypadkach Pilsudski, który znany byl z postawy filosemickiej, sam interweniowal na ich rzecz. A ogólnie biorac sanacja im sprzyjala takze.

Gdzie to ma jakiekolwiek odzwierciedlenie, w zalewajacych swiat calymi setkami, serialach telewizyjnych, filmach i ksiazkach poswieconych zagadnieniom zydowskim?

Byc moze, byli w przedwojennej Polsce równiez Zydzi, lojalni obywatele, nawet patrioci polscy. Nie wykluczone, ze cierpieli oni z powodu niecheci wzniecanych postepowaniem wiekszosci swoich pobratymców. Dzisiaj pokazuje sie tylko ich – i wylacznie ich. Jest to klamstwo. Jest to falszerstwo i manipulacja wobec nowych, juz nieswiadomych prawdy pokolen.

Zydzi w przedwojennej Polsce, podobnie jak dzisiaj w swiecie, starali sie siebie przedstawic jako naród szczególnie utalentowany, uzdolniony, pracowity i wyksztalcony, co mialo byc podstawa wszelkich niecheci i zawisci. Teodor Herzl pisal (18 sierpnia. 1902) do Rotschilda: „Nasza rasa jest we wszystkich kwestiach bardziej zdolna, niz wiekszosc innych ludów, to jest przyczyna nienawisci.”

Jeden z najwiekszych teoretyków i przywódcow syjonizmu dal tu przyklad, wprost laboratoryjnie czystego szowinizmu. Z takimi pogladami, jak wiadomo, nie ma juz dyskusji.

W roku 1935 prof. Ludwik Jaxa Bykowski oglosil wyniki swoich badan nad mlodzieza gimnazjalna, polska i zydowska. Doszedl do wniosku, ze Polacy sa zdolniejsi od Zydów, a robienie kariery przez tych ostatnich zawdzieczaja oni przede wszystkim doskonalej organizacji, solidarnosci oraz przemoznym wplywom politycznym i finansowym.

Oddajmy jeszcze glos zydowskiemu poecie Antoniemu Slonimskiemu, jego chyba nikt nie moze posadzic o antysemityzm. W roku 1924 tak pisal na lamach filosemickiego pisma” Wiadomosci Literackie”:

„Prócz wstretu budzi jeszcze we mnie gniew, falszywy i nikczemy stosunek Zydów do zagadnien narodowych. Naród ten, narzekajacy na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem swiata. Zydzi, którzy skarza sie na brak tolerancji u innych, sa najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawisci, jaka budzi, sam potrafi najsilniej nienawidziec”.

Gdzie to wszystko jest w tym wszystkim poswieconym Zydom wielkim potoku lakieru, miodu i lukru, jakim splywa cala publicystyka amerykanska (i „polska”), cala obecna pseudo literatura?

Gdzie jest ta kardynalna prawda o Zydzie, we wspomnianej juz tutaj, dzisiejszej odmianie superpropagandy, z pomoca ktorej miesza sie ludziom w mózgach, a której powódz z amerykanskich wytwórni splywa na ekrany telewizorów calego swiata – w serialach i filmach stanowiacych nieustanny festiwal zydostwa, gdzie twórcy do obrzydzenia przescigaja sie w wynajdowaniu coraz szlachetniejszych cech narodu wybranego? Czy nie najlepiej byloby od razu przyprawic wszystkim Zydom anielskie skrzydla?

Niedawne, nachalne klamstwa propagandy bolszewickiej – tez przeciez robione przez Zydów – zastapiono dzisiaj jeszcze nachalniejszymi klamstwami propagandowymi „wolnej” Ameryki? Czy to zreszta ma cos wspólnego z Ameryka? Czy raczej z amerykanska zydowska oligarchia finansowa, która zdominowala ten kraj, jego prawo, obyczaj i kulture?

XVII
Zamknijcie telewizory i otwórzcie OCZY!!!

Nasuwa sie zasadnicze pytanie: „dlaczego Zydzi tak bardzo nienawidza Polaków? Dlaczego swiadomie klamia oczerniajac Polske?”

Z pewnoscia nie sa to sezonowe emocje. Jest to od dawna wytyczony kierunek prowadzonej konsekwentnie polityki zmierzajacej do scisle okreslonego celu. Aby uzmyslowic ten cel, chocby w najogólniejszym zarysie, nalezy wrócic do potraconej juz tu kwestii niemieckiej.

Kwestia Niemiecka w polityce zydowskiej odgrywala w XIX i poczatkach XX wieku dosc zasadnicza role, a i dzisiaj, po holocauscie jest nadal znaczaca. Zydzi zawsze bardzo liczyli na Niemców. Ogólnie biorac, równiez dzisiaj zabiegaja o jak najlepsze z nimi stosunki, celem jest zyskanie poteznego sojusznika gospodarczego i politycznego w planach obezwladnienia Polski.

Za konkretne korzysci Zydzi gotowi sa dac Niemcom, jako narodowi, absolucje za holocaust obciazajac wina „nazistów”, „hitlerowców” a nawet Polaków. Ta korzyscia jest sojusz z Niemcami dla podporzadkowania sobie calego zycia gospodarczego i spolecznego w Polsce, czyli konkretnie, sprowadzenie suwerennosci Polski do fikcji, uczynienie z niej panstwa wasalskiego i wygodnych terenów osiedlenczych. Zydzi wiec nie sa wcale zainteresowani ulozeniem dobrych stosunków z Polakami. Posluszenstwo Polaków wymusza za pomoca swojej potegi finansowej dominujacej nad miedzynarodowymi instytucjammi monetarnymi i w politycznym sojuszu z Niemcami.

Dopiero takie postawienie sprawy rzuca swiatlo na stosunek Zydów do Polaków i Polski. Bo to Polska ma poniesc glówny ciezar zadoscuczynienia, jakie swiat „winien” jest Zydom za zbrodnie holocaustu. Potezne Niemcy z latwoscia sie na to zgodza, inne narody takze uwierza w wygodne dla nich klamstwo o polskim wspóludziale. Prawda holocaustu szybko zapada w przeszlosc, propaganda tworzy nowa, blizsza obecnie zyjacym „prawde”.

Caloksztalt swiatowej polityki prowadzonej przez wszystkie miedzynarodowe organizacje zydowskie wyraznie wskazuje na tak wlasnie wytyczony cel. Jest to kierunek dla Polski nieslychanie dramatyczny. Swiadomosci tego w polskim spoleczenstwie nie ma. I jak moglo by byc, kiedy dzisiaj Polska nie ma wlasnych srodków masowego przekazu? Polska szybko zmierza do utraty suwerennosci, ale fakt ten uswiadamiaja sobie tylko nieliczni.

Polskie spoleczenstwo powinno wreszcie uzmyslowic sobie ten fakt, bo wkrótce bedzie na cokolwiek za pózno. Nawet walka zbrojna moze byc niemozliwa, bo mamy liczne przyklady zbrojnej obrony demokracji w rzekomo niezaleznych panstwach. Trwajaca od wielu lat zydowska agresja propagandowa na Polske, nie jest wynikiem niecheci, czy nawet nienawisci do Polaków. Byloby to zbyt latwe i zbyt naiwne wytlumaczenie calej tej powodzi oszczerstw i kalumnii. Tu gra idzie o panstwo, zasobne, swietnie polozone do wielkich swiatowych interesów, o dobrym klimacie, zamieszkalym przez ludzi dobrotliwych i naiwnych, nie skorych do glebszych dociekan, doskonale nadajacych sie na potulna mase robocza.

Tu idzie o nasza wolnosc i nasze, POLSKIE PANSTWO.

Stanislaw Witkowski

18 marzec 1996

źródło: http://www.tworca.org/rozdzial00.html

Wydawnictwo OJCZYZNA
Warszawa 1994
Warszawa ul. Nowogrodzka 25/35
00-511 Warszawa tel: 628-5522

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 23 lis 2013, 18:39 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://niepoprawni.pl/content/“zydzi-przeciw-zydom

“Żydzi przeciw Żydom”
obiboknawlasnykoszt@tlen.pl, 5 października, 2013 - 15:48
Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-09-24

Obrazek
Cenna i potrzebna Polsce i Polakom książka prof. Jerzego Roberta Nowaka


Minął już rok od czasu, gdy pojawiła się na rynku wydawniczym niezwykle cenna i potrzebna Polsce i Polakom książka prof. Jerzego Roberta Nowaka „Żydzi przeciw Żydom. Zbrodnie żydowskiej policji, Judenratów i żydowskich kapo”. Prof. Nowak bardzo niewygodny dla „poprawnych politycznie” historyk, autor 77 książek i ponad 1700 publikacji prasowych. Zlewicowane i jednym głosem szczujące na Polaków rzekome „polskie” media, w takim przypadku jak ten, milczą jak grób. Nawet krytyka przyniosłaby bowiem rozgłos tej książce, demaskującej haniebne zachowania Żydów wobec ich współbraci. Byłoby to dla antypolskiego reżimu dzierżącego władzę w Polsce, nastawionego na szkalowanie i obwinianie Polaków za winy urojone, rzeczą ze wszech miar niepożądaną.
Książka prof. Nowaka jest świadectwem morderstw, zdrad, gwałtów, podstępów, pazerności, obojętności, podłości wszelkiego rodzaju dokonywanych przez Żydów wobec innych Żydów w czasie II wojny światowej, w gettach i w obozach koncentracyjnych. Składają się na nią relacje samych Żydów które profesor J.R. Nowak zebrał w jedną całość. Jest to przerażający żydowski, materiał dowodowy zaczerpnięty z ponad 700 książek wydanych w językach; angielskim, francuskim, niemieckim i węgierskim. Nigdy w powojennej Polsce zarządzanej do dziś w przeważającej części przez „starszych i mądrzejszych”, tego typu książki nie mogły pojawić się, ani być przetłumaczone na język polski. Polscy patrioci zaś byli i są wciąż potajemnie mordowani przez niepolskie SB i niepolski wymiar „sprawiedliwości”. Selekcja cenzorów od zakończenia wojny po dzień dzisiejszy dba, by polski czytelnik nie mógł przeczytać żydowskich świadectw o szlachetności Polaków wobec Żydów. Polaków – narażających życie całych swych rodzin by pomóc Żydowi. Takich świadectw jest wiele, ale rozproszone są w obcych językach, by tacy oszczercy jak Gross, Kosiński, Uris, Styron, Spiegelman, Keneally etc. mogli swe oszczercze insynuacje wobec Polaków bezkarnie rozprzestrzeniać.
Jako Polacy jesteśmy jedynym narodem, który był świadkiem jak sie okazuje masowego odczłowieczenia Żydów wobec swych współbraci. Nie starsi i mądrzejsi, tylko chytrzejsi i bogatsi zdecydowali po latach przerzucić cały ciężar swoich i niemieckich win [Niemcy za to płacili i płacą sowite rekompensaty] na barki niewinnych Polaków, by zatrzeć prawdę o samych sobie i jeszcze czerpać z tego korzyści finansowe. Wielu z nich dorobiło się mordując i grabiąc innych Żydów w czasie wojny i dzięki temu majątkowi byli w stanie wykupić czasem swą wolność i bezpiecznie wylądować za granicą, m.in. w USA, w Kanadzie, Izraelu, Francji, Australii a dziś bezpodstawnie oczerniają Polaków. Hannah Arendt w książce „Eichmann w Jerozolimie” na str. 183 pisze o syjoniście Rudolfie Kastner, który dogadał się z Eichmannem i z pomocą Judenratów deportował do obozów zagłady 475 tysięcy Żydów w zamian za uratowanie 1.684 bogatych Żydów. Dziś przedstawiany jako nieznany bohater Holocaustu!!! Głośny film Spielberga „Lista Schindlera” wzrusza do szpiku kości przejmującą sceną, gdy Schindler wraz ze szlachetnym Żydem Szternem dopisują do listy nazwiska kolejnych żydowskich kobiet i dzieci, aby uratować im życie. Niestety prawda była zupełnie inna. „Listę tę ustalał Schindler ale nie ze Szternem, ale z najgorszym miejscowym żydowskim łapownikiem-policjantem Marcelim Goldbergiem, i ustalał nie z nieprzebranej dobroci serca, a za złoto i kosztowności” [J.R. Nowak, Żydzi przeciw Żydom, strona 129].
Jedyna na świecie monograficzna praca doktorska o żydowskiej policji, ukazała się ponad 40 lat temu i nigdy nie została przetłumaczona z hebrajskiego. Jest niedostępna tym samym dla nie-Żydów. Jej autorem jest Aaron Weiss. Jak pisze prof. Nowak na str. 58 „Żydzi wolą „prać brudną bieliznę u siebie” i nie eksponować na zewnątrz swojej „hańby domowej”, związanej z poczynaniami zbrodniczych kolaborantów z żydowskiej policji”. Gdy w Kanadzie Sąd Żydowski miał okazję po wojnie osądzić tarnowskiego sadystycznego oprawcę Żydów – austriackiego Żyda Distlera, uwolnił go stwierdzając że „byłoby to hańbą wobec gojów” [William Kornbluth „Sentenced to Remember My Legacy of Life in Pre-1939 Poland and 68 Months of Nazi Occupation”wydanej w 1994 r. przez London and Toronto na str. 67]. Jak pisze Joseph Kermisch w książce „To Live with Honor and Die with Honor. Selected Documents of Warsaw Ghetto Underground. Archives Oneg Sabbath”, wydanej w Jerozolimie w 1986 roku na 2 400 policjantów żydowskich w getcie warszawskim znalazło się ok. 10-ciu prawych, którzy wyłamali się ze zbrodniczej narzuconej im przez Niemców roli, tropicieli, demaskatorów, dręczycieli, grabieżców a czasem i oprawców.
Prof. J.R. Nowak pisze w swej ksiażce: „Rozmiary zbrodniczej odpowiedzialności policji żydowskiej za przyśpieszenie zagłady polskich Żydów można w pełni ocenić dopiero pamietając o jednym podstawowym fakcie. Otóż ogromna część z kilkumilionowej rzeszy polskich Żydów była stłoczona w gettach, nadzorowanych przez żydowską policję. Tylko ok. 300 tysięcy Żydów ukrywało się poza gettami”[tamże t. II str. 18]. Icchak Cukierman „Antek”, członek podziemnej organizacji żydowskiej w warszawskim gettcie, w swej ksiażce „Nadmiar pamięci” wyd. w 2000 roku na str. 143 napisał: „nie ulega wątpliwości, że Niemcy nie wykonaliby swego zadania z taka łatwością, tak szybko, bez pomocy żydowskiej policji. Bo przed Niemcami Żydzi, bez wątpienia, uciekaliby; ukrywali się. Natomiast, gdy widzieli żydowskiego policjanta, nie przychodziło im na myśl, że poprowadzi ich na śmierć”. David Wdowinski w swej książce „And We Are Not Saved” wydanej w Nowym Yorku w 1985 roku na str. 33 napisał: „jestem przekonany, że żydowska policja była jedyną instytucją w getcie, która była odpowiedzialna za możliwy do uniknięcia mord na tysiącach Żydów, których Niemcy nie znaleźliby bez pomocy policji”. A czołowy kronikarz getta warszawskiego Emanuel Ringelblum pisał: „W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała sie tą ohydną robotą”. Prof. Ludwik Hirszfeld „zaszczyt mordowania swojego narodu przypadł w udziale całkowicie policji żydowskiej”. David Wdowiński: ”… policja żydowska była tym, czego naród żydowski najbardziej się wstydził”.
Pozostaje żałować, że nie jest dostępny po polsku m.in. dziennik Abrahama Lewina, który jest bardzo oskarżycielski wobec okrucieństw żydowskiej policji i bardzo pozytywnie przedstawia zachowania Polaków wobec Żydów.
Jeśli Bernard Goldstein przed wojną bojówkarz Bundu pisze w swej książce „The Stars bear Witness” wydanej w New York w 1949 roku na str. 66 [zob. J.R. Nowak str. 91] „… z poczuciem bólu i wstrętu wspominam policję żydowską, tę hańbę dla pół miliona nieszczęśliwych Żydów w warszawskim getcie” i cytuje dodatkowo wypowiedź słynnego adwokata Leona Berensona, iż „policja żydowskabyła organizmem całkowicie zgniłym i była nieodłączną częścią nazistowskiego aparatu dla eksterminacji Żydów i musi być traktowana jak każdy inny organ nazistowski”, to już chyba wystarczy, by postarać się i zdobyć książkę prof. J. R. Nowaka „Żydzi przeciw Żydom”. Znajdziemy tam wiele innych przejmujących cytatów i świadectw, którymi Polacy mogą jak orężem bronić się przed zmasowanymi atakami naszpikowanymi antypolonizmami, właśnie ze strony tych dziwnie czasami „ocalałymi z Holocaustu”.

Marcin Chodkiewicz

Książkę wydało wydawnictwo MaRoN. Zamówienia można składać w Polsce drogą e-mailową maron@aster.pl, lub telefonicznie pod numerem 608 854 215, natomiast w Nowym Jorku można ją nabyć w księgarni „Polonia Bookstore” tel. księgarni [718] 389 1684

http://www.bibula.com/?p=69321

Za: http://konwentnarodowypolski.wordpress. ... ta-nowaka/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 26 lis 2013, 14:24 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
45 zasad zniewolenia narodu Polskiego. Tajne przemówienie Jakuba Bermana.

Tekst dawno temu znalazłem w sieci i zrobiłem z niego animację do czytania na youtube. Niestety film niedawno został zablokowany, więc postanowiłem wrzucić tekst na NMP.

Co do oryginalności tego przemówienia, niech zabierze głos historia naszego ciemiężonego od wojny narodu. Porównajcie punkty w tekście z faktycznymi zdarzeniami.

Stenogram z Tajnego Referatu tow. Jakuba Bermana wygłoszonego na posiedzeniu Egzekutywy Komitetu
Żydowskiego w kwietniu 1945 r.

ŚCIŚLE TAJNE Instrukcja Nk/003/47
Żydowski scenariusz zniewalania państw i narodów. Namiestnicy moskiewscy musieli go przestrzegać pod rygorem natychmiastowego wezwania do Moskwy lub gułagowej banicji. Egzemplarz tego scenariusza znajdował się m.in. w Belwederze, do wiadomości Bieruta, Bermana i ich najbliższej żydowskiej kliki. Tam właśnie zginał!…
Posiadamy kopię tego unikalnego najtajniejszego żydowskiego dokumentu.

Przejdźmy do lektury tego dokumentu
Wierne tłumaczenie z oryginału rosyjskiego
Ściśle tajne Moskwa 2 VI 1947r.
Instrukcja Nk/003/47

Żydzi mają okazję do ujęcia w swoje ręce całości życia państwowego w Polsce i rozszerzenia nad nim swojej kontroli. Nie pchać się na stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć tzw. drugi garnitur. Przyjmować polskie nazwiska. Zatajać swoje żydowskie pochodzenie. Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa opinie i utwierdzić go w przekonaniu, że rządzą wysunięci na czoło Polacy, a Żydzi nie odgrywają w państwie żadnej roli.
Celem urabiania opinii i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku, w rękach naszych musi się znaleźć w pierwszym rzędzie propaganda z jej najważniejszymi działami – prasą, filmem, radiem. W wojsku obsadzać stanowiska polityczne, społeczne, gospodarcze, wywiad. Mocno utwierdzać się w gospodarce narodowej. W ministerstwach na plan pierwszy przy obsadzaniu Żydami wysuwać należy: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Skarbu, Przemysłu, Handlu Zagranicznego, Sprawiedliwości. Z instytucji centralnych – centrale handlowe, społdzielczość. W ramach inicjatywy prywatnej, utrzymać w okresie przejściowym silną pozycję w dziedzinie handlu. W partii zastosować podobną metodę – siedzieć za plecami Polaków, lecz wszystkim kierować.
Osiedlanie się Żydów powinno być przeprowadzone z pewnym planem i korzyścią dla społeczeństwa żydowskiego. Moim zdaniem, należy osiadać w większych skupiskach, jak: Warszawa, Kraków; w centrum życia gospodarczego i handlowego: Katowice, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Gdynia, Łódź, Bielsko. Należy również tworzyć typowe ośrodki przemysłowe i rolnicze, głównie na ziemiach odzyskanych, nie poprzestając na Wałbrzychu i Rychbachu – obecnie Dzierżoniów. W tych ośrodkach możemy przystosować przyszłe kadry nasze w tych zawodach, z którymi bylibyśmy słabo obeznani.
Uznać antysemityzm za zdradę główną i tępić go na każdym kroku. Jeżeli stwierdza się, że jakiś Polak jest antysemitą, natychmiast go zlikwidować przy pomocy władz bezpieczeństwa lub bojówek PPR jako faszystę, nie wyjaśniając organom wykonawczym sedna sprawy.
Żydzi muszą pracować dla swego zwycięstwa, pracując jednocześnie nad zwycięstwem i gruntowaniem komunizmu w świecie, bo tylko wtedy i przy takim ustroju naród żydowski osiągnie najwyższą pomyślność i zabezpieczy sobie najsilniejszą pozycję. Są niewielkie widoki na to, by doszło do wojny. Jeśli Ameryka zacznie się szybko socjalizować, to tą drogą mniejszych lub większych wstrząsów wewnętrznych i tam musi zapanować komunizm. Wtedy reakcja żydowska, która dziś trzyma z reakcją międzynarodową, zdradzi ją i uzna, że rację mieli Żydzi stojący po drugiej stronie barykady. Podobny przypadek współdziałania Żydów całego świata, wyznających dwie rożne koncepcje ustrojowe – komunizm i kapitalizm – zaistniał w ostatniej wojnie. Dwa największe mocarstwa światowe, całkowicie kontrolowane przez Żydów i będące pod ich wielkim wpływem, podały sobie ręce.
Trud Żydów pracujących wokół Roosevelta doprowadził do tego, ze USA wspólnie z ZSRR wystąpiły zbrojnie do walki przeciwko Europie środkowej, gdzie była kolebka nowej idei, opartej na nienawiści do Żydów. Zrobili to Żydzi, gdyż wiedzieli, że w przypadku zwycięstwa Osi, a głównie hitlerowskich Niemiec, które doskonale przejrzały plany polityki żydowskiej, niebezpieczeństwo rasizmu stanie się w USA faktem dokonanym i Żydzi znikną z powierzchni świata. Dlatego też Żydzi sowieccy poświęcili dla tego celu krew narodu rosyjskiego, a Żydzi amerykańscy zaangażowali swoje kapitały.
Należy się liczyć z dalszym napływem Żydów do Polski, ponieważ na terenie Rosji jest jeszcze dużo Żydów. Przed wkroczeniem Niemców, w poszczególnych miastach ZSRR było kilka skupisk Żydów polskich: Charków – 36.200, Kijów – 17.800, Moskwa – 53.000, Leningrad – 61.000, w zachodnich republikach 184.730. Żydzi skupieni w tych ośrodkach to przeważnie inteligencja żydowska i dawne kupiectwo żydowskie. Element ten jest obecnie szkolony w ZSRR. Są to kadry budowniczych Polski – tzn. zgodnie z projektem Politbiura – fachowcy ci obsadzać będą najważniejsze dziedziny życia w Polsce, a ogół Żydów będzie rozlokowany głównie w centrach kraju.
Stara polityka żydowska zawiodła. Obecnie przyjęliśmy nową, zespalającą cele narodu żydowskiego z polityką ZSRR. Podstawową zasadą tej polityki jest stworzenie aparatu rządzącego, złożonego z przedstawicieli ludności żydowskiej w Polsce. Każdy Żyd musi mieć świadomość, że ZSRR jest wielkim przyjacielem i protektorem narodu żydowskiego, że jakkolwiek liczba Żydów w stosunku do stanu przedwojennego uległa olbrzymiemu spadkowi, to jednak dzisiejsi Żydzi wykazują większą solidarność. Każdy Żyd musi mieć wpojone to przekonanie, że obok niego działają wszyscy inni, owiani tym samym duchem prowadzącym do wspólnego celu. Kwestia żydowska jeszcze jakiś czas będzie zajmowała umysły Polaków, lecz ulegnie to zmianie na naszą korzyść, gdy zdołamy wychować choć dwa pokolenia polskie.
Według danych wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego na terenie Śląska Górnego i Dolnego jest obecnie ponad 40.000 Żydów. Około 15.000 Żydów ma być zatrudnionych w osadnictwie. Powiat Rychbach (Dzierżoniów) i Nysa są przewidziane do tych celów. Akcja osadnicza jest finansowana z żydowskich funduszów zagranicznych i państwowych. Żydzi celowo tworzą nową, choć chwilowo nieznaczną koncentrację elementu żydowskiego, kładąc podwalinę pod zawód rolnika i robotników przemysłowych. Jest to budowanie podłoża szerszych celów politycznych

1. W gmachu ambasady nie należy przyjmować żadnych informatorów terenowych rekrutujących się z krajowców. Spotkania z tymi ludźmi organizują nasze służby specjalne w miejscach publicznych. Informacje przyjmuje ambasada za pośrednictwem naszych służb specjalnych.

2. Należy szczególnie zadbać o to, aby nie było żadnych kontaktów między naszym wojskiem a ludnością cywilną kraju. Niedopuszczalne jest składanie wizyt w domach
krajowców przez naszą kadrę oficerską, ani nawiązywanie kontaktów przez naszych żołnierzy szeregowych z miejscowymi kobietami, ludnością lub żołnierzami krajowców.

3. Przyspieszyć likwidację krajowców związanych z KPP, PPS, Walterowców, KZMP, AK, BCH i innych ugrupowań, które powstały bez naszej inspiracji. Wykorzystać w tym celu fakt zbrojnej opozycji.

4. Dopilnować aby do wszystkich akcji bojowych, w pierwszej kolejności kierowano żołnierzy, którzy przed wstąpieniem do Armii Kościuszkowskiej przebywali na naszym terytorium. Doprowadzić do ich całkowitej likwidacji.

5. Przyspieszyć zjednoczenie wszystkich partii w jedną organizację i dopilnować, aby wszystkie kluczowe stanowi-ska obsadzone były przez ludzi zatwierdzanych przez
nasze służby specjalne.

6. Doprowadzić do połączenia całego ruchu młodzieżowego w jedną organizację, a stanowiska od szczebla powiatowego wzwyż przez ludzi zatwierdzonych przez nasze służby specjalne. Do czasu zjednoczenia zlikwidować znanych przywódców harcerstwa.

7. Spowodować i dopilnować, aby delegaci wyznaczeni na zjazdy partyjne nie zachowali mandatów na okres kadencji wybranych przez siebie władz partyjnych, w żadnym wypadku delegaci nie mogą zwoływać posiedzeń między zakładowych. W razie konieczności zwołania takiego posiedzenia nalezy wyeliminowac ludzi, którzy wykazali się aktywnością w wysuwaniu koncepcji i postulatów. Na każdy następny zjazd wybierać nowych kandydatów, tylko wytypowanych przez nasze służby specjalne.

8. Należy zwrócić baczną uwagę na ludzi wyróżniających się zmysłem organizacyjnym, umiejącym sobie zjednać popularność. Ludzi takich należy pozyskać, w razie odmowy
nie dopuszczać do wyższych stanowisk.

9. Doprowadzić do tego, aby pracownicy na stanowiskach pañstwowych ( za wyjątkiem służb ścigania i pracowników przemysłu wydobywczego) otrzymywali niskie pobory. Dotyczy to szczególnie służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, oświaty i kierowników różnych szczebli.

10. Do wszystkich organów władzy i większych zakładów pracy wprowadzić ludzi współpracujących z naszymi służbami specjalnymi (bez wiedzy władz krajowych).

11. Należy zwrócić szczególną uwagę, aby prasa krajowców nie podawała sumarycznych ilości i rodzajów towarów wysyłanych do ZSSR. Nie można to również nazwać handlem. Należy dopilnować, aby prasa krajowa podkreślała ilość towarów wysyłanych przez nas do Polski, ale wspominała że to w ramach wymiany handlowej.

12. Wpłynąć na władze krajowe, aby nabywcy ziemi, gruntów i parceli nie otrzymali aktów własności, a jedynie akty nadania.

13. Ukierunkować politykę w stosunku do rolnictwa indywidualnego tak, aby prowadzenie gospodarstwa stało siê nieopłacalne , a wydajność jak najmniejsza. W następnej kolejnoœci przystąpić do kolektywizacji wsi. W razie wystąpienia silniejszej opozycji należy zmniejszyć dostawy środków produkcji dla wsi i zwiększyć powinności dla państwa. Jeżeli to nie pomoże spowodować, aby rolnictwo nie dawało pełnego pokrycia potrzeb żywnościowych kraju i oprzeć wyżywienie na imporcie.

14. Spowodować, aby wszystkie zarządzenia i akty prawne, gospodarcze, organizacyjne (z wyjątkiem wojskowych) nie były precyzyjne.

15. Spowodować, aby dla każdej sprawy powoływano kilka komisji, urzêdów, instytucji społecznych, ale żadne z nich nie powinno mieć prawa podejmowania ostatecznej decyzji bez konsultacji z pozostałymi. (Nie dotyczy przemysłu wydobywczego).

16. Samorządy w zakładach pracy nie mogą mieć żadnego wpKACIływu na kierunek działania przedsiębiorstw. Mogą one zajmować siê jedynie sposobem wykonywania zleconych zadań.

17. Związki zawodowe nie mogą mieć możliwości sprzeciwu wobec poleceń dyrekcji. Obciążyć związki inną pracą, jak organizowanie wczasów, zaopatrzenia, działalności rozrywkowej i oświaty, wycieczki oraz rozprowadzanie atrakcyjnych towarów, potwierdzanie opinii i decyzji władz politycznych.

18. Należy spowodować, aby awansowano tylko tych pracowników, którzy wzorowo wykonują przydzielone im zadania i nie wykazują skłonności do analizowania spraw nie wychodzących poza te działania.

19. Krajowcom na stanowiskach partyjnych pañstwowych i gospodarczych należy stworzyć warunki do działania, które będą kompromitować ich w oczach podwładnych i wyborców i zamykać im powrót do tych środowisk z których pochodzą.

20. Kadrze oficerskiej rekrutującej siê z krajowców można powierzyć odpowiednie stanowiska pod warunkiem, że są tam już nasze służby specjalne.

21. Otoczyć szczególnym nadzorem ilości amunicji do wszelkich rodzai broni z każdego arsenału akcyjnego i ćwiczeń w ostrym strzelaniu, prowadzić swoiste rozliczenie.

22. Objąć szczególnym nadzorem wszelkie laboratoria i instytucje naukowo badawcze.

23. Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalizatorski i wynalazczy, rozwijać go i popierać, ale wszystkie odkrycia dokładnie rejestrować i zapisywać,
przekazywać do centrali. Dopuszczać do realizacji tylko te wynalazki, które przydatne są w przemyśle wydobywczym, wstępnej obróbki i określone w specjalnej instrukcji.
Nie mogą być realizowane te odkrycia, które mogłyby doprowadzić do wzrostu produkcji kosztem ograniczenia wydobycia surowców lub zaniechania zalecanych działañ. W wypadku głównych odkryć, spowodować ich sprzedaż za granicê. Nie dopuszczać do publikacji zawierających wartości i opisy wynalazków.

24. Spowodować zakłócenie w punktualności transportów (z wyjątkiem transportu określonego w instrukcji NK 552-46).

25. Inspirować zwoływanie narad środowiskowych i problemowych, zbierać stawiane tam wnioski i propozycje, rejestrować wnioskodawców, a realizować linię określoną w instrukcjach.

26. Spopularyzować wywiady z ludźmi pracy na aktualne problemy produkcyjne, w których zawarta jest krytyka przeszłości lub lokalnego bałaganu, ale nie doprowadzić
do likwidacji przyczyn krytykowanych zjawisk.

27. wystąpienia publiczne władz krajowców mogą zawierać akcenty narodowe i historyczne, ale nie mogą prowadzić do zjednoczenia ducha narodu.

indeks28. Zwrócić baczną uwagę, czy w odbudowywanych i nowych większych miastach i osiedlach nie budowano nowych ujęć wodnych niezależnych od głównej sieci
wodociągowej. Stare ujęcia wodne i studnie uliczne systematycznie likwidować.

29. Przy odbudowie i rozbudowie przemysłu dopilnować, aby ścieki przemysłowe spływały do rzek mogących stanowić rezerwuary wody pitnej.

30. Mieszkania w nowych osiedlach i odbudowywanych miastach nie mogą zawierać dodatkowych pomieszczeń pozwalających na hodowlę inwentarza lub gromadzenia
żywności na dłużej i w większych ilościach.

31. Spowodować, aby prywatne przedsiębiorstwa i rzemieślnicy otrzymywali surowce i urządzenia nie pozwalające na produkcję artykułów dobrej jakości, a cena tych produktów powinna być wyższe od podobnych wytwarzanych przez pañstwo.

32. Doprowadzić do maksymalnej rozbudowy administracji biurowej wszystkich stopni. Można dopuścić krytykę działalności administracyjnej, ale nie wolno pozwolić na jej zmniejszenie ani sprawną pracę.

33. Należy dopilnować wszystkich planów produkcyjnych w przemysłach wydobywczych i w działaniach określonych odpowiednimi instrukcjami i nie wolno dopuścić do wykonania zaopatrzenia rynku krajowego.

34. Szczególnej obserwacji poddać Kościół i tak ukierunkować działalność oświatowo-wychowawczą, aby wzbudzić powszechny wstręt do tej instytucji.
Objąć baczną uwagą i kontrolą kościelne drukarnie, archiwa, biblioteki, kazania, kolędowania (ostatni przykład to co powiedział ks. Jankowski, kapusie Żydy roztrąbili na cały świat, nie to, że prawda tylko, że antysemityzm) treści nauk religijnych oraz obrzêdy pogrzebowe.

35. W szkolnictwie pañstwowym, zawodowym, a szczególności w szkołach średnich i wyższych, doprowadzić do usunięcia nauczycieli cieszących się powszechnym autorytetem i uznaniem. Na ich miejsce wprowadzać ludzi mianowanych.
Doprowadzić do zerwania korelacji między przedmiotami, do ograniczeń wydań źródłowych, do usunięcia z szkół średnich łaciny, greki, filozofii ogólnej i genetyki.
W historii nie można podawać, co który władca chciał zrobić lub zrobił dla kraju, trzeba natomiast ukazywać tyraniê królów oraz walki uciemiężonego ludu. W szkolnictwie zawodowym doprowadzić do wąskich specjalizacji.

36. Inspirować organizowanie imprez pañstwowych związanych z walką krajowców z zaborcami (z wyjątkiem zaboru rosyjskiego), szczególnie z Niemcami i walkę o
socjalizm.

37. W publikacjach krajowych nie dopuszczać opracowań traktujących o krajowcach przebywających w naszym pañstwie do rewolucji i w czasie II wojny światowej.

38. W razie powstania organizacji popierającej sojusz z naszym państwem, ale zmierzającej do kontroli działalności gospodarczej oficjalnych władz kraju, należy natychmiast podjąć działalność (niezależnie od władz kraju) obciążając te organizacje tendencjami nacjonalistycznymi i szowinistycznymi. Formy działalności :
Burzenie naszych pomników i cmentarzy (obecnie podpalona Synagoga), publikowanie ulotek wyszydzających nasz naród, naszą kulturę, sens zawartych układów. Do prac propagandowych angażować krajowców i wykorzystywać istniejącą nienawiść do nas.

39. Zadbać o budowę i rozbudowę mostów, dróg i licznych połączeń, aby w razie konieczności interwencji wojskowej można było szybko i z każdej strony dotrzeć do punktu oporu czy koncentracji sił opozycji.

40. Pilnować, aby aresztować przeciwników politycznych. Rozpracować przeciwników z autorytetem wśród krajowych narodowców. Likwidować w drodze tzw. zajęć sytuacyjnych przypadkowych, zanim staną się głośnymi lub aresztować ich wcześniej za wykroczenia kryminalne.

41. Nie dopuszczać do rehabilitacji osób skazanych w procesach politycznych. W razie konieczności rehabilitacji, można ją przeprowadzić pod warunkiem, że sprawa będzie uznana za pomyłkę sądową, bez wszczynania dochodzenia i stawiania przed sądem winnych pomyłki (sędziów, świadków, oskarżycieli, informatorów).

Jewish-Bolshevism-142. Nie wolno stawiać przed sądem ludzi na stanowiskach kierowniczych obsadzanych przez partię, którzy swą działalnością spowodowali straty lub wywołali niezadowolenie wśród podwładnych. W sytuacjach drastycznych należy ich odwołać ze stanowisk i przenieść do innych miejscowości na stanowiska równorzędne lub wyższe. W skrajnych sytuacjach ulokować na stanowiskach kierowniczych i traktować jako rezerwę kadrową do późniejszej wymiany.

43. Ogłaszać publicznie procesy ludzi ze stanowisk kierowniczych (wojsko, minister, główne urzędy, szkolnictwo) oskarżonych o działalność przeciw ludowi, przeciwko socjalizmowi, przeciwko industrializacji. Będzie to powodować czujność mas pracujących.

44. Dbać o wymianę ludzi na stanowiskach roboczych przez dopuszczenie do tych funkcji ludzi z awansów mających najniższe kwalifikacje (ostatni przykład to BOLEK – WAŁĘSA, który od Żydostwa zachodniego otrzymał nawet tytuły profesorskie, skąd my to znamy, 40-50 lat wcześniej za chwalenie Stalina też można było zbierać tytuły i awansować).

45. Spowodować napływ do szkół wyższych pochodzących z najniższych grup społecznych, którzy nie wykazują zainteresowań zawodowych, a tylko chęć zdobycia dyplomu.

Ten zbrodniczy scenariusz był realizowany z całą bezwzględnością, wiernością jego zasadom. Analizując go punkt po punkcie, każdy z nich egzemplifikując tysiącami przykładów rozpisanych na cztery tysiąclecia, można napisać całą historię polityczną i gospodarczą powojennej Polski. Jeżeli niekiedy pojawiły się jakieś praktyczne odstępstwa, to były one nieznaczne, lokalne, przystosowane do czasu i do okoliczności.
Przyspieszyć likwidację krajowców związanych z KPP, PPS, Walterowców, KZMP, BCH i innych ugrupowań… i likwidować. Kapepowcy funkcyjni zostali wystrzelani już przed wojną w sowieckich czystkach. Ocaleli ci, którzy dostali się do Sowłagru już w czasie wojny. Kapepowcy krajowi, owe masy dołowe nigdy nie byli groźni dla systemu. Rozbić należało PPS, a wraz z nią wszystkie partie, zwłaszcza Polskie Stronnictwo Ludowe. Krwawa rozprawa z ich liderami trwała w tym samym czasie kiedy redagowano tę instrukcję. Walterowiec – K. Świerczewski, symbol czerwonej Hiszpanii, agenturalnego internacjonalizmu – zginie w Bieszczadach od kul UPA i dopiero 40 lat póżniej w telewizji pokażą jego zachowanego w muzeum munduru – z wyraźnym śladem pchnięcia bagnetem. Krwawa rozprawa z partiami politycznymi była propagandowo ułatwiona, gdyż konsekwentnie wiązano ją z faktyczną opozycją zbrojną.

Jeszcze nikt z przywódców tych partii nie przypuszczał ich rychłego końca, kiedy instrukcja mówiła: Przyspieszyć zjednoczenia wszystkich partii…To znaczy:
zlikwidować wszystkie, a PARTIĘ NAZWAĆ SOWIECKĄ AGENTURĄ – PPR, przemianowaną wkrótce na PZPR.
Rozbić ruch młodzieżowy, zwłaszcza przedwojenne harcerstwo: i stało się,….harcerstwo zostało zlikwidowane. Na jego miejsce wprowadzono indoktrynującą, ateizującą atrapę, obcą katolickiemu duchowi polskiej młodzieży.
Apogeum tych niszczycielskich działañ przypadło na lata 1949-1952 i w tym właśnie okresie więzienia zapewniły się liczbą ponad 5000 tysięcy młodzieży licealnej, wyaresztowanej i skazanej za przynależność do ponad 500 tajnych organizacji szkolnych. Skazanych na najcięższe wyroki kierowano do więzień o zaostrzonym reżimie – Wronek, Rawicza, Strzelec Opolskich. Większość ulokowano w młodzieżowym obozie koncentracyjnym Jaworzno, byłej filii niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

Punkt 7, to mistrzowska socjotechnika pozorowania życia partyjnego. Szeregowi członkowie partii, to masa posłusznych pionków, „użytecznych durniów”, którym
stwarza się pozory współrządzenia, zakładem pracy, wsią, gminą, miastem, powiatem, województwem, krajem. Mają prawo krytykować, ale tylko niedociągnięcia i bałagan
lokalny, drobne nadużycia i kradzieże „demaskować” ale przede wszystkim czujnie wypatrywać wrogów „demokracji” i reakcjonistów. Nie wolno im wkraczać w zakres spraw systemowych, uogólniać. Dostrzegających istotę zła, zdolnych do politycznych syntez bezwzględnie eliminować z życia załóg, zespołów, partii: eliminować ludzi, którzy wykazali siê aktywnością w wysuwaniu koncepcji i postulatów…

Zachowując pozory demokratycznych wyborów na wszystkich szczeblach, dopilnować, aby awansowali tylko posłuszni, bierni, mierni, a w pierwszej kolejności agenci systemu: „wytypowani” przez nasze służby specjalne. Wybrani do władz, na zjazd czy na inną akcję, nie powinni zachować swych mandatów na następną kadencję w przeciwieństwie do naszych agentów, którzy mają zagwarantowaną stałą obecność w systemie. Stąd brała siê potem elitarna grupa delegatów na wszystkie kolejne zjazdy partii.

Punkt 8. wyróżniających się w każdej dziedzinie, inteligentnych, aktywnych, posiadających zmysł organizacyjny albo podporządkować, albo odsunąć na boczny tor, jeżeli zaczynają myśleć oddzielnie i czynią użytek ze swego krytycyzmu.

Punkt 10: we wszystkich organach władzy, ich szczeblach i komórkach, mają rezydować agenci systemu. Mają to być dwa rodzaje agentów – służb specjalnych, oraz własnych czyli sowieckich, niezależnych i nieznanych Bezpiece krajowców.

Punkt 11: staranne przestrzeganie nakazu rabunkowej eksploatacji bogactw naturalnych krajowców. W kilku innych punktach instrukcji stawia siê zielone światło szczególnie
jednej, ważnej dziedzinie przemysłowi wydobywczemu. Wyłącza siê go z licznych zakazów obowiązujących w innych dziedziny gospodarki krajowców. W dążeniu do
maksymalizacji wydobycia kopalin, zwłaszcza wêgla, cała infrastruktura górnictwa i transportu musi być podporządkowana tym preferencjom. Jeżeli w jednym z punktów instrukcji mówi się do świadomego zakłócenia transportu, to z tej zasady ma być wyłączony transport węgla.
Rolnictwo: Celem ostatecznym jest upañstwowienie ziemi rolników. Parcelacja ziemi dworskiej była oszustwem obliczonym za pozyskanie masy chłopskiej, stanowiącej wówczas 70% społeczeństwa, a przy tym bazê ruchu oporu. Wrêczono chłopom bezwartościowy akt nadania, a nie akty notarialne. Kilka lat później rozpocznie siê przymusowa kolektywizacja, wykreuje siê kułaka-wroga sabotującego postêp na wsi, magazynującego zboże i żywność w celu spekulacji.
Więzienia zapełnią ponad 200 tys. nieszczęśników, którzy nie byli w stanie i na czas i nakazanej ilości dostarczyć obowiązujących dostaw. W dążeniu do likwidacji rolnictwa indywidualnego, poprzez system niskich cen i ograniczeń, spychano gospodarstwo chłopskie w nieopłacalność.

Punkty 14 – 15: wszystkie akty prawne, zarządzenia, powinny być nieprecyzyjne, dopuszczając dowolność interpretacyjną. Każda sprawa powinna znajdować siê w gestii kilku komisji, urzędów instytucji, ani jedno z tych ogniw nie mogło podjąć decyzji ostatecznej. Decyzje należą do przedstawicieli agentury i partii. I znów: nie dotyczy przemysłu wydobywczego.

Punkty 17 – 16: – Samorządy i związki zawodowe to pozorowane, bezwolne przybudówki. Nie mają nic do powie-dzenia o losach zakładu i załogi, o kierunkach i organizacji produkcji, itp. Związki zawodowe mogą rozprowadzać wśród załóg ziemniaki na zimê, bilety do teatru i kin, przydzielać skierowania na wczasy. Nie wszystkim zresztą – tylko według własnego klucza. Ruch racjonalizatorski rozwijać i popierać (pkt 23), ale cenne pomysły kierować do centrali i nie wdrażać je w zakładach macierzystych. Dopuszczać do realizacji pomysły tylko przydatne w przemyśle wydobywczym. Wynalazki o randze odkrycia naukowego lub technicznego natychmiast kierować „za granicę” czyli do ZSSR.

Punkt 27: szczególnie ważny, choć ogólnikowy – tępić wszystkie próby konsolidacji ducha narodu.
Punkty 28 – 29 mają charakter więc zbrodniczy. Zabraniają budowy lokalnych ujęć wodnych, stare ujęcia włącznie ze studniami nakazują likwidować. Wszystko kierować do jednego wspólnego. Dlaczego? Aby w razie potrzeby można było sparaliżować miasto zniszczeniem dostaw wody pitnej!

Punkt 31: systematycznie niszczyć rzemiosło i wszelką inicjatywę prywatną. Wszelkie koncesje w tej dziedzinie będą w następnym dziesięcioleci uzależniane od agenturalnej współpracy rzemieślnika z Bezpieką, co dotyczyło także sklepikarzy, restauratorów oraz taksówkarzy, a na koniec handlarzy dewizami.
Zaopatrzenie rynku (pkt 33) ma zawsze balansować na granicy niedostatku, permanentnego braku dostaw podsta-wowych towarów. Ma to zaprzątać uwagę obywatela pochłaniać jego zbędny czas, absorbować myśli, inicjatywę, kierować je na stałe kombinowanie, gdzie i jak co kupić. Surowo dopilnować realizacji planów wydobywczych, natomiast nie wolno dopuszczać do wykonania zaopatrzenia rynku krajowego. Oznacza to, że rynek wydobywczy nie jest rynkiem krajowym, tylko kolonialnym monopolem okupanta.

Punkt 34: Wojna z Kościołem – ten zapis stanie się dosłowną w jego brzmieniu, istotą tajnych dyrektyw politycznych oraz zaleceñ Bezpieki. Jest on rekapitulacją głównych kierunków wojny z Kościołem: obserwacja i inwigilacja, oświata i wychowanie szkolne ukierunkowane na budzenie powszechnego wstrętu do tej instytucji, pełny nadzór nad drukarniami, archiwami kościelnymi, a także nad kazaniami, nauką religii.
Wojna administracyjna z Kościołem to niezliczone szykany i utrudnienia w administracyjnym funkcjonowaniu Kościoła, parafii księży.

Punkt 35, najbardziej rozbudowany, ale też najważniejszy w wojnie duchowej z narodem. Po pierwsze – usuwać nauczycieli z autorytetem, niepokornych. Usuwać z
nauczania wiedzę historyczną , grekę, łacinę filozofię, co wyjałowi świadomość z tradycji humanistycznej, głęboko osadzonej w polskości i wierze. W praniu mózgów i
tradycji, preferować walkę z Niemcami i walkê o socjalizm.
W punkcie 38 odnajdujemy potwierdzenie nakazu prowokacji jako metody i pretekstu do eskalacji prześladowañ: burzyć nasze (sowieckie) pomniki, cmentarze, publikować ulotki wyszydzające nasz naród (zlepek podbitych narodów pod kierownictwem żydowskim) naszą kulturę, sens zawartych układów; wykorzystywać istniejącą nienawiść do nas. Agenci wprowadzeni do organizacji, zwłaszcza młodzieżowych, mieli nakaz eskalacji działañ, radykalizacji pogromów. W kolejnych „przewrotach”, jak marzec 1968, grudzieñ 1970 i wreście w czasach ”Solidarności”, metoda prowokacji zawsze święciła tryumfy. Dziwni „manifestanci” miotali wezwania do szturmów na Komitety i siedziby Bezpieki. Nie wiadomo czyje ręce wyrzucały kamienie, kto demolował sowieckie pomniki, nagrobki, a dzisiaj podpala synagogi; – te same służby w rękach żydowskich!!! wg. zmodernizowanej opcji tj. z pro-sowieckiej na pro-Brukselską, gdzie Polska ma wejść na kolanach jako kolonia żydo-niemiecka, ale pozba-wiona majątku narodowego, i surowców naturalnych, armii, przemysłu zbrojnego, fabryk i zakładów pracy.

Trzy kolejne punkty instrukcji: 40, 41, 42,to sposoby rozprawy z opozycją:

a) Nakaz aresztowań przeciwników politycznych, zwłaszcza o dużym autorytecie wśród narodu.
b) Mordować skrycie, w tzw. zajęciach sytuacyjnych, przy „ucieczkach” albo metodą „samobójstw”.
c) Dyskredytować ich pod pretekstem wykroczeñ o charakterze kryminalnym.
d) Nie dopuszczać do rehabilitacji. I na odwrót – członków i funkcjonariuszy reżimu, z partii i Bezpieki, tolerować w najcięższych nawet wykroczeniach. W ostateczności
przenosić na równorzędne stanowiska. w skrajnych wypadkach lokować ich na stanowiskach niekierowniczych i traktować jako rezerwê kadrową do późniejszej wymiany.

Tu również bez trudu można wykazać ponadczasowy uniwersalizm tej dyrektywy:
partyjni dygnitarze, kryminaliści z sejmu i senatu od 1993 – 1995, którym wykazuje się ewidentne bilionowe przestêpstwa finansowe i gospodarcze, pozostają bezkarni, a sejm przez nich reprezentowany odrzuca kolejne wnioski o zdjęcie immunitetów poselskich z takich przestępców. Ale czy można się temu dziwić skoro agentura jawna „sowiecka” postanowiła zmienić orjentację na pro-brukselską, porzednio zagrabiając własność prywatną Narodów, potem przez scenariusz „Solidarności” która była przez nich kontrolowana i prowadzona na orjentację Amerykańsko-Brukselską, ale pod warunkiem, że zagrabił WŁASNOŚĆ NARODOWĄ (w formie majątków narodowych, byłych demoludów). Czy ktokolwiek normalnie myślący już nie pamiêta tych samych ludzi, którzy są obecnie u steru władzy, ich kwik zarzynanej świni, na temat zgniłego zachodu, i pozorowanej walki, dzisiaj raptem doznali objawienia i okradli te narody, poprzez, rzekomą opozycję zainscenizowaną do spółki ze służbami zachodnimi, zachód synonim wolności, który nie popiera zniewolonych narodów, lecz mafie, które mają otworzyć granice tych krajów, w celu zaprowadzenia NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATA, z rządem masonów w Brukseli, z jedną religią zjudaizowaną przez nich, spod znaku cyrkla i ekierki. Gdzie nie bêdzie miejsca dla Katolików, którzy również jak za czasów zamordyzmu radzieckiego w rękach żydów, tępili chrześcijaństwo i wszelkie inne religie. Dzisiaj mamy Tych Nawiedzonych Intelektualistów obżartch zrabowanym majątkiem Narodowym, do spółki z byłą jawną agenturą RAZEM kwicząc PRZEKRZYKUJĄC SIĘ w jednym chórze….
DO NATO, DO UNII EUROPEJSKIEJ;…DO NATO, DO UNII EUROPEJSKIEJ;…DO NATO DO UNII EUROPEJSKIEJ;…DO NATO DO UNII EUROPEJSKIEJ;…. i tak w kółko do obłędu, a dlaczego!?…. bo szajka tych międzynarodowych zbirów i zbrodniarzy drży o swój stan posiadania, gdzie tylko dzisiaj NATO I KONSTYTUCJA Narodów Zjednoczonych Europy Zachodniej Może im zapewnić ich stan posiadania do spółki z finansjerą ponadnarodową zakłada
NOWY PORZĄDEK ŚWIATA.

Dziedzicząc POLSKĘ ZBIRÓW, obecnie RZĄD ZŁODZIEI dziedziczą także jej metody. Dwa ostatnie punkty instrukcji nakazują preferowanie MIERNOT, wysuwanie na stanowiska kierownicze ludzi bez wykształcenia, bez kompetencji, bez kwalifikacji zawodowych ale pewnych, sprawdzonych w serwilizmie, zdradzie, tajnej współpracy z okupantem.
Nieodparcie narzuca się podczas lektury tej instrukcji, jej wewnêtrzna ludobójcza spójność z programem hitlerowskiej eksterminacji narodu polskiego. Jej dyrektywa brzmiała:

SCHLUSS MIT POLEN!!!…… (koniec z Polską): KIEROWNICZE WARSTWY NARODU POWINNY BYĆ UNIESZKODLIWIONE!!!…..

Zwycięski hitleryzm, w jego programie zwanym „Ost des Reischsurers SS”, zamierzał przesiedlić około 16 mln. Polaków dokładnie tam, gdzie Stalinizm skierował już
ponad półtora miliona Polaków Kresowych – Syberię. Sowieckie ludobójstwo i rozmiary deportacji nie musiały posuwaæ siê do tak monstrualnych wędrówek ludów.
Wystarczyła pełnia władzy na miejscu, w podbitym kraju, genialnie upozorowana na normalność, Między innymi dlatego Sowieckie Imperium zła było i pozostało
niedoścignioną, najdoskonalszą emanacją systemu zbrodni i ludobójstwa. Ponurą istotą tego fenomenu rozumieli tylko ci, którzy doświadczyli go na własnej skórze.
Uciszony został również swój, który przejrzał ją bez złudzeń żydowski poeta Osip Mandelsztam, zamordowany w łagrach, za próby otwarcia oczu swoim ziomkom Żydom.

Źródło : http://polskawalczaca.blogspot.co.uk/20 ... rmana.html

http://forum.otworzumysl.com/showthread.php?tid=215

http://niezaleznemediapodlasia.pl/45-za ... #more-5174

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 11 sty 2014, 18:24 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2013/11/20 ... o-zrobili/

Żydzi Żydom to zrobili
Posted by Marucha w dniu 2013-11-20 (środa)

Obrazek

To trochę trudny temat i niekoniecznie ‘oczywisty’.

Polscy żydzi zostali poświęceni, żeby powstało świeckie państwo Izrael, które pretenduje do świętości.

W Iraku żydzi byli wypędzani przez Izraelitów, żeby pomóc w przewadze liczebnej żydów nad Palestyńczykami. To Izraelici palili im biznesy, sklepy i domy, żeby ich zmusić do opuszczenia Iraku. Teraz Izrael domaga się… odszkodowania od Iraku za wypędzonych żydów.

Znane są powszechnie koleje żydów z Jemenu. Przepędzeni przez Izrael przez pustynie i spędzeni do obozu na pustyni – połowa umarła z głodu i wycieńczenia, zanim dotarli do Ziemi Obiecanej, bo im Izrael zapomniał zorganizować dostawy żywności.

Czarni żydzi z Etiopii są regularnie prześladowani i wypędzani z Izraela.

Bogaci żydzi z Londynu czy Nowego Jorku nawet nie próbowali pomóc polskim żydom w czasie wojny. A teraz oskarżają Polaków, że… nie pomagali.

Nie wiem, ile osób wie, ze starcy i kalecy mieli zabroniony wstęp do sztucznie tworzonego Izraela. [Marucha nie wiedział - admin]

Izrael – to państwo kastowe.

Mało kto zna historie dzieci sefardyjskich ( ‘tylko’ 100.000) pomordowanych promieniami radioaktywnymi w ramach izraelskiego ‘eksperymentu’.

A teraz w Izraelu biją niemiłosiernie tych pobożnych żydów, którzy nie chcą służyć w armii izraelskiej.

Od moich przyjaciół wiem, że wielu żydów boi się syjonistycznej wierchuszki; są szykanowani i terroryzowani przez Wielki Syjon.

W Nowym Jorku 60 tysięcy żydów na stadionie protestowało przeciwko rządowi Izraela.
Artykuł nie wspomina Neturei Karty, ani irańskich żydów, którzy nie uznają państwa Izrael. Państwa Izrael nie uznaje wielu żydów, którzy wierzą w Torah [Torę - admin]. Tych wszystkich Syjon nazywa ‘self-hating jews’ [żydzi nienawidzący samych siebie - admin]. Bardzo ładny kolejny żydowski neologizm.

Naturalnie żydzi maja wbite do głowy, że pochodzą od Adama i Ewy. Ja też w to wierzę. Adam i Ewa spłodzili Kaina i Abla. Żydzi pochodzą od Kaina. Adam i Ewa spłodzili wiele innych dzieci, ale liczy się tylko pokolenie Kainowe.

Grzebię po różnych historykach starożytnych, szukając opowieści o plemionach hebrajskich.. U Herodota, który z dokładnością zegarka opisał Bliski Wschód, po którym wędrował ponad dekadę i zbierał dzieje i legendy tubylców – nie mogę znaleźć wieści o Izraelu. Ale za to są np. bardzo szczegółowe zwyczaje Egipcjan, którzy uważali świnie za zwierzę nieczyste i gdy ktoś dotknął tego zwierza, musiał natychmiast pędzić do rzeki, żeby się oczyścić.

Tenże Herodot bardzo dokładnie opisuje ludy iliryjskie, Persów, Asyryjczyków, Babilończyków, Libijczyków, Syryjczyków, ludy Etiopii, Scytów, Greków, Hetytów, Egipcjan itp. i rożnych innych nieznanych mi ludów Bliskiego Wschodu. Nie mogę znaleźć ‘wybranych’. Może to tylko moje przeoczenie.

Natomiast, obojętnie czy wierzący, czy nie bardzo wierzący i całkiem ateiści – Żydzi maja wbijane od dziecka, na co dzień, ze są ‘wybrani’, inni od innych (mentalność getta) i … wszystko jedno, co się z nimi stanie – żydzi na ogół są bardzo lojalni pomysłom o Bogu, który co prawda przeklął połowę żydów a resztę rozsypał za karę po świecie i nie pozwolił wrócić do Jerozolimy – to jednak sobie ich wybrał nad innymi narodami, które nie wiadomo, po co stworzył [Do służenia rasie wybranej - admin].

Syjon prześladuje żydów:

http://wakeupfromyourslumber.com/news/s ... ish-people

Żyd, członek parlamentu brytyjskiego, krytykujący Izrael:
http://www.youtube.com/watch?v=qMGuYjt6CP8

Bardzo gorąco polecam wykład syna izraelskiego generała:
http://www.youtube.com/watch?v=etXAm-OylQQ

Autor: Fran SA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 01 lut 2014, 08:17 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30929
Polin – Polska i heroizm Sprawiedliwych

Po wybuchu II wojny światowej, przez wiele setek lat, żydowskie matki opowiadały swoim dzieciom wzruszającą hagadę, czyli budującą przypowieść. Brzmiała tak: Gdy Żydów wypędzano z różnych krajów na zachodzie Europy, szli na wschód, prosząc Boga o znak, kiedy już dotrą do ziemi, w której będą mogli bezpiecznie osiąść i żyć.

Narażeni na liczne przeciwności, szli długo i wytrwale, aż doszli do kraju, w którym są piękne lasy i puszcze. Wsłuchując się w ich szum, rozpoznali dźwięk najpiękniejszej hebrajskiej spółgłoski, którą jest „sz”, rozpoczynające wyznanie wiary „Szma Israel” i życzenie pokoju „szalom”. Zdumieni, podnieśli głowy i na drzewach tej krainy ujrzeli wypisane palcem Bożym po hebrajsku słowo „Po-lin”, czyli „tutaj pozostań/odpocznij”. Polin to hebrajska nazwa Polski, używana do dzisiaj. Polska stała się dla Żydów ziemią wytchnienia i odpoczynku, którą nazywali „paradisus Iudeorum”, „raj dla Żydów”.

Niemieccy najeźdźcy, realizując narodowo-socjalistyczną ideologię, drobiazgowo zaplanowali i przeprowadzili masową zagładę Żydów. Dokonali jej na ziemiach polskich nie tylko dlatego, że tu mieszkało najwięcej Żydów przeznaczonych przez nich na śmierć, lecz również dlatego, że chcieli radykalnie i raz na zawsze zmienić żydowską pamięć o Polsce.

Wiedzieli, że wojna musi się skończyć, a od końca 1941 r. wiedzieli, że skończy się ich klęską. Właśnie wtedy postanowili definitywnie zakończyć i zhańbić wielowiekową koegzystencję Polaków i Żydów, umieszczając w Polsce obozy śmierci. Nie jest przypadkiem, że przywozili do nich Żydów z odległych miejsc i krajów tylko dlatego, by położyć kres wszystkim dobrym skojarzeniom i uczynić z Polski żydowski cmentarz.

Pomysłodawcy i wykonawcy tej zbrodni wiedzieli, co robią: zwracając się przeciw Żydom, dali też wyraz swojej nienawiści wobec Polaków i Polski oraz skłócili Żydów z Polakami i Polską. Fakt, że im się to udało, jest jednym z najdotkliwszych dla nas skutków II wojny światowej, z którego, niestety, nie zdajemy sobie sprawy. Wszystkie projekty pojednania polsko-niemieckiego przechodziły nad tym do porządku dziennego, a miary siania zamętu i hańby dopełnia również to, że niedawno polski sąd orzekł, iż wyrażenie „polskie obozy śmierci” jest do przyjęcia.

W tym kontekście trzeba umiejscowić heroizm ratowania Żydów przez Polaków w okresie bezmiaru upodlenia i krzywdy, którą zgotowali im Niemcy. Wciąż mam w pamięci opowieść ojca, który patrzył w Chrostowie na kolumnę Żydów pędzonych przez Niemców w stronę Ostrołęki. Była wśród nich kaleka żydowska dziewczyna, którą znał. Na kanwie dramatycznego opowiadania przewijało się poczucie bezsilności i niemocy, kontrastujące ze śmiechem i groźbami niemieckich oprawców. Za najmniejszą pomoc niesioną Żydom groziła niechybna śmierć.

A mimo to znalazło się bardzo wielu Polaków, którzy tę pomoc nieśli. Próbuje się ustalić dokładną liczbę Sprawiedliwych. Dobrze wiadomo, że okres PRL tym wysiłkom z wielu powodów nie sprzyjał. Jednak dobrze też wiadomo, że ta liczba była stale zaniżana, co w dużej mierze wpisuje się we wrogą nam logikę Endlösung, „ostatecznego rozwiązania” kwestii żydowskiej właśnie na ziemiach polskich. W ten sam nurt wpisują się bezwzględne ataki ludzi i środowisk, którzy mając nieczyste sumienia, próbują zagłuszyć wyrzuty, jakie od czasu do czasu się pojawiają, gdy uświadamiają sobie, iż ogrom zbrodni byłby mniejszy, gdyby nie pozostali wobec nich obojętni, a tym bardziej, gdyby okazali rzeczywiste wsparcie prześladowanym i mordowanym Żydom. Ale tego nie było, co więcej, zapanowała zmowa milczenia, która często obraca się przeciwko Polsce i Polakom. My, Polacy, znamy aż nazbyt dotkliwie cenę, którą trzeba płacić za prawdę.

Najlepsi synowie i córki Narodu Polskiego spieszyli z pomocą okrutnie prześladowanym Żydom przede wszystkim dlatego, że przymuszała ich do tego wierność chrześcijańskiemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego. W najbardziej mrocznych sytuacjach ukazywała się moc Ewangelii Jezusa Chrystusa, pokonująca wszelkie trudności i przeciwności, a nawet uprzedzenia i niechęć. Wielu tych, którzy przed wojną żywili urazy i fobie wobec Żydów, postrzegając ich nawet jako wrogów, w sytuacji zagłady, której dokonywali Niemcy, uświadomiło sobie potrzebę wypełniania najtrudniejszego Chrystusowego przykazania: „Miłujcie nieprzyjacioły wasze” – i dobrze zdali egzamin z miłości. Wielowiekowa koegzystencja nie była pozbawiona napięć, a przecież schodziły one na daleki plan i ustępowały wobec bezmiaru cierpienia i ślepej siły zła, która wyzwalała ogromne pokłady współczucia, miłosierdzia i pomocy.

Część Sprawiedliwych doczekała się zasłużonego uznania i podziękowania, inni na zawsze pozostali w cieniu niepamięci, jeszcze inni musieli się tłumaczyć i usprawiedliwiać… Nad wszystkimi krąży widmo ponurych i bolesnych oskarżeń, ponawianych pod adresem ogółu Polaków i całej Polski, w których można rozpoznać echa tej samej wrogości, która przesądziła o realizacji zagłady Żydów w Polsce, a nie gdzie indziej, a także echa tej samej obojętności i pogardy, która z zimną krwią przyglądała się poczynaniom zbrodniarzy i cierpieniom ich ofiar.

Na straży naszej ojczystej pamięci zawsze stał Kościół. Dobrze, że właśnie Kościół podejmuje żmudny wysiłek przywracania pamięci o Polakach, którzy w najmroczniejszym okresie historii ludzkości dali wiarygodne świadectwo chrześcijańskiej miłości. Nienawiść nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a historia nie zamknęła bezpowrotnie swoich najczarniejszych kart. Męstwo Sprawiedliwych wcale nie przestało być potrzebne. Są oni dla nas drogowskazem i znakiem wskazującym właściwą drogę i dającym siłę, by ją podjąć oraz nią pójść.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

http://www.naszdziennik.pl/mysl/66989,p ... iwych.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 13 mar 2014, 18:52 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/historia/51-wywiady ... wska-elita

Wśród Żydów na współpracę poszła przede wszystkim żydowska elita
Anna Bertowska, Najwyższy Czas! piątek, 10, styczeń 2014 12:12

Wśród Żydów na współpracę poszła przede wszystkim żydowska elita„Jak nazwać ludzi, którzy sporządzali w gettach listy Żydów do wywózki i dostarczali tych ludzi na miejsce zbiórki? Nawet Marek Edelman, gdy go zapytano o rzekome ratowanie ludzi przez Chaima Rumkowskiego, powiedział, że to bzdura, gdyż w rzeczywistości Rumkowski stworzył w getcie łódzkim obóz pracy dla Żydów, dzięki czemu Niemcy nie musieli praktycznie nic robić. Gdy jednak przyszła pora, Niemcy nie patrzyli już, czy Żydzi pracują dla III Rzeszy czy nie. Zapakowali wszystkich i wywieźli do obozów koncentracyjnych”.

Z Ireneuszem Lisiakiem, publicystą, autorem książki „Żydowscy kolaboranci Hitlera”, rozmawia Anna Bertowska.

NCZAS: Na stronie internetowej Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie pojawiła się specjalna zakładka na temat „sąsiadów”, którzy mieli rzekomo uczestniczyć w zagładzie Żydów. Pod jednym z zamieszczonych zdjęć widnieje podpis mówiący o tym, że polska policja granatowa biła Żyda przy śmiejących się z tego Niemcach. Co ciekawe, w Muzeum Holokaustu nie pojawiła się żadna zakładka o Żydach, którzy uczestniczyli w holokauście. Co Pan o tym sądzi jako autor książki poświęconej uczestnictwu Żydów w mordowaniu ich braci?

LISIAK: Interpretacja zasobów przez Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie jest typowym przykładem działania na „zamówienie polityczne”. Amerykańscy Żydzi chcą po raz kolejny otrzymać pieniądze za to, co zostało już rozliczone. Mówiła o tym wyraźnie umowa pomiędzy rządem PRL a rządem Stanów Zjednoczonych z 1961 roku, podpisana przez Józefa Cyrankiewicza i Johna F. Kennedy’ego. Czyżby zobowiązanie podpisane przez J. F. Kennedy’ego już dzisiaj nie obowiązywało? Pełna treść tej umowy znajduje się w mojej książce „Nie musimy płacić Żydom”. Jest w tych dokumentach zapis, który określił czas zgłaszania roszczeń oraz inny, mówiący o tym, że roszczenia zgłoszone po terminie zaspokoi rząd… Stanów Zjednoczonych.

Co do zdjęcia, o którym mowa, jest to oczywiście fałsz. Choćby dlatego, że policjanci na zdjęciu noszą mundury, których nigdy nie nosiła polska policja granatowa. W żadnej polskiej organizacji militarnej nie było też nigdy czapek, które noszą pokazani na zdjęciu policjanci. Mogą to być zatem Łotysze, Litwini albo Ukraińcy. To kolejny przykład braku samoobrony Polaków przed tak perfidnym zakłamywaniem rzeczywistości. Nie było bowiem żadnej reakcji polskich władz na kłamstwo pracowników muzeum. Milczą także polscy politycznie poprawni historycy. Być może zabieranie głosu w tej sprawie po prostu się im „nie opłaca”. Chodzi przecież tylko o Polaków, a to, że zdjęcie jest kłamstwem… Kogo tak naprawdę to obchodzi?

Tematowi współpracy Żydów z Niemcami poświęcił Pan swoją najnowszą książkę „Żydowscy kolaboranci Hitlera”. Jaka była skala kolaboracji wśród Żydów, a jaka wśród Polaków?

Według Tadeusza Bednarczyka, kolaboracja sięgała do 10% populacji Żydów w gettach. Źródła żydowskie pomniejszają tę liczbę. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę ludzi pracujących tylko w getcie warszawskim, to według moich obliczeń kolaborować mogło ok. 5-7% Żydów. W getcie łódzkim zatrudnionych w Judenratach było około 20 tys. Żydów. Mówię tu o samych Judenratach, bankach Rumkowskiego i żydowskim kierownictwie tzw. szopów. Policji żydowskiej było ok. 500 osób. Getto liczyło w sumie 200 tys. osób. Oczywiście kłamstwem byłoby twierdzić, że Polacy nie współpracowali z Niemcami, jednak – jak pisała Hannah Arendt – podczas gdy u Polaków kolaborowały głównie męty, ludzie z marginesu społecznego, wśród Żydów na współpracę poszła przede wszystkim żydowska elita. Potwierdza to lektura żydowskich pamiętników z tamtego okresu, a zwłaszcza pochodzenie społeczne Żydowskiej Policji Porządkowej w gettach.

Czy nie uważa Pan, że określenie „kolaboranci Hitlera” może być jednak zbyt mocne? Wszak mówi się o tym, że współpraca z Niemcami miała na celu uratowanie jak największej liczby Żydów, a plany Niemców na początku nie były tak oczywiste…

A jak inaczej nazwać ludzi, którzy sporządzali w gettach listy Żydów do wywózki i dostarczali tych ludzi na miejsce zbiórki? Nawet Marek Edelman, gdy go zapytano o rzekome ratowanie ludzi przez Chaima Rumkowskiego, powiedział, że to bzdura, gdyż w rzeczywistości Rumkowski stworzył w getcie łódzkim obóz pracy dla Żydów, dzięki czemu Niemcy nie musieli praktycznie nic robić. Gdy jednak przyszła pora, Niemcy nie patrzyli już, czy Żydzi pracują dla III Rzeszy, czy nie. Zapakowali wszystkich i wywieźli do obozów koncentracyjnych. Zdaje się jednak, że duża część Żydów faktycznie sądziła, że jeśli będą dla Niemców użyteczni, to przeżyją. Gdy do gett zaczęły dochodzić informacje o prawdziwym celu wysiedleń, wówczas zaczęto ratować „najbardziej wartościowych” Żydów. W swojej książce przytaczam przykłady pokazujące takie postawy. Sam Marek Edelman nieraz mówił o tym, że dzięki postawie Judenratów i żydowskiej policji Niemcy nie musieli ściągać jednostek wojskowych i policyjnych z innych miejsc.

Warto powiedzieć także, na czym polegała w gettach selekcja ludzi do transportów. Była to selekcja opierająca się na łapownictwie. Ci, którym zabrakło już pieniędzy na łapówki, wysyłani byli do transportu. Postawa taka poraża wręcz okrucieństwem i cynizmem. Na przykład Rumkowski w jednym ze swoich przemówień zażądał od mieszkańców łódzkiego getta dzieci do lat dziesięciu i… dostał je. Wcale nie ukrywał, że idą na zagładę, ale straszył Niemcami i właśnie nadzieją na uratowanie części Żydów – może 80, a może 90 tys. tych, co pozostaną.

Jaki był los żydowskich kolaborantów? Przeżyli holokaust?

W warszawskim getcie część z nich, jednak stosunkowo niewielka, została zlikwidowana przez bojowców z getta. W 1942 roku, po akcji Hoeflego w getcie warszawskim, duża liczba policjantów została zlikwidowana przez samych Niemców. W getcie krakowskim, już po jego likwidacji, Niemcy wymordowali wszystkich żydowskich policjantów. Tak samo było w Lublinie. Ale jak wynika z lektury pamiętników Chaskielewicza, znacznej części policjantów udało się uniknąć zagłady. Chaskielewicz pisze, że zdaniem byłego policjanta żydowskiego, uratowało się jego 200 kolegów z getta warszawskiego. Niemcy nie chcieli zostawiać świadków swoich zbrodni, ale policjanci dysponowali dużym majątkiem, który kradli swoim braciom w getcie, i potrafili zadbać o siebie. Warto przywołać postać niejakiego Weicherta, który współpracując z Niemcami, ściągał z zagranicy pomoc rzeczową i finansową dla Żydów już po likwidacji gett i… dzielił się z Niemcami. Gdy Niemcy zaczęli mu zagrażać, to… skorzystał z pomocy „Żegoty” i ukrywał się. Był co prawda wyrok Bundu na niego, ale jego wykonaniu sprzeciwiła się Delegatura Rządu na Kraj, a po wojnie Sąd Żydowski… uniewinnił go.

W Pana życiorysie czytamy, że został Pan odznaczony przez prezydenta Komorowskiego. Za co dokładnie otrzymał Pan odznaczenie?

Uzasadnienie można przeczytać na stronie Instytutu Pamięci Narodowej, ponieważ prezydent Komorowski przyznał mi to odznaczenie właśnie na wniosek IPN. Od siebie dodam, że przyjęcie przeze mnie tego odznaczenia z rąk prezydenta Komorowskiego spotkało się z szeroką krytyką ze strony obecnej opozycji. Jednak mimo że na prezydenta Komorowskiego nie głosowałem, został on wybrany przez Polaków i jest prezydentem mojej Ojczyzny. Poza tym uważam tę dyskusję za bezprzedmiotową, podobnie jak tekst z demoliberalnej gazety mówiący o tym, że przyjąłem odznaczenie za… Marzec ’68.

W jednym z demoliberalnych portali internetowych jeszcze przed premierą książki okrzyknięto Pana antysemitą, „człowiekiem o zerowym dorobku”, a książkę nazwano „bełkotem”. Został Pan bardzo mocno zaatakowany…

No cóż, jak czytałem w komentarzach pod tym tekstem, raczej niewiele osób przejęło się specjalnie opinią „eksperta”, który na podstawie zapowiedzi książki (książka nie była jeszcze wówczas dostępna) był gotów negatywnie ją ocenić, przy okazji stygmatyzując mnie jako antysemitę. Do grona antysemitów zaliczył w ten sposób Ringelbluma, Arendt, Chaskielewicza, Mawulta i wielu innych żydowskich autorów i pamiętnikarzy, których w swojej książce cytuję. Nigdy nie twierdziłem, że jest to książka historyczna. Określiłbym ją raczej jako książkę z zakresu publicystyki historycznej. Jej „nieprawomyślność” polega zaś na tym, że starałem się zebrać w jednym miejscu rozproszone w różnych przekazach informacje o życiu w getcie. U samego Ringelbluma możemy w kilkudziesięciu miejscach przeczytać o zbrodniach policji żydowskiej w getcie! Z kolei na przykład w archiwum dotyczącym Rady Głównej Opiekuńczej znajdujemy zapis o niejakim Idzikowskim vel Idźkowskim, który pracując w RGO, dostarczył na gestapo listę Żydów, którzy przechrzcili się na wiarę katolicką. Dlaczego to zrobił? Czy dostał za to wynagrodzenie? Czy może był zagorzałym syjonistą albo ortodoksyjnym Żydem? Tego nie wiemy. Jednak miało to miejsce, a poza fiszką w archiwum nigdy nikt o tym nie wspomniał… Tu rodzi się nowe pytanie: dlaczego? Gdy gdzieś przeczytamy, że ktoś wyprowadził na śmierć swoich bliskich, to budzi to w nas oburzenie. Ale gdy z różnych pamiętników dowiadujemy się, że w różnych gettach przyprowadzano na miejsce zbiórki do wysiedlenia starych rodziców z usprawiedliwieniem, że „oni są już starzy” i „długo nie pożyją”, to zaczynamy się zastanawiać nad etyką tej grupy ludzi.

Nie zgadzam się także z opiniami mówiącymi o tym, że chodziło mi o „wybielenie” Polaków. W swojej książce nie pomijam wątków związanych z udziałem Polaków w kolaboracji, m.in. w akcji Hotelu Polskiego i w grupach gestapowskich agentów polsko-żydowskich. Gdyby „eksperci-recenzenci” chociaż przekartkowali książkę, nie pletliby bzdur bez pokrycia. A tak gadające na każdy temat „łby” po raz kolejny narażają się na śmieszność.

Żydowscy kolaboranci Hitlera – Ireneusz T. Lisiak, Warszawa 2013, Wydawnictwo Capital >>

Książka do kupienia w księgarni Capitalbook.pl lub tel. 533 496 436, sklep@apitalbook.pl

Wywiad ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas! Publikujemy go za zgodą redakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 14 mar 2014, 19:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/0 ... ztofjaw%29

Żydzi i ich niechlubna rola w Holocauście własnego narodu...
piątek, 10 stycznia 2014

Wedle wielu historyków, w tym żydowskich a przede wszystkim dla samych Żydów rola, jaką niektórzy zwykli Żydzi i przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi dla nich najczarniejszy rozdział całej ponurej historii II Wojny Światowej. Niestety jest to historia bardzo mało znana a warto o niej pamiętać, gdy w sposób szeroki ocenia się holocaust narodu żydowskiego. Bez kolaborantów żydowskich ów holocaust byłby po prostu niemożliwy.

Niemiecka III Rzesza do zagłady Żydów wykorzystała samych niektórych Żydów i do tego celu utworzyła kilka organizacji zrzeszających właśnie poddanych wobec siebie Żydów.

Nie jestem historykiem, więc w dalszej części będę się posiłkował materiałami znalezionymi w sieci, a przede wszystkim w wikipedii. Wiem, że nie jest to do końca miarodajne źródło, więc byłbym wdzięczny historykom o uzupełnienie w komentarzach mojego postu.

Najważniejszą z tych organizacji był niewątpliwie Judenrat, czyli Żydowska Rada Starszych. Była to organizacyjna forma sprawowania władzy przez przywódców żydowskich nad skupiskami żydowskimi (przede wszystkim w gettach) wprowadzona przez nazistów niemieckich w 1939 roku.

"Rozkaz do tworzenia Judenratów wydał szef RSHA (jednej z komórek SS - Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) Reinhard Heydrich dnia 21 września 1939 r. Nakazywał on tworzenie "Rad Starszych", które miały składać się z osób wpływowych w miejscowej społeczności, co miało być gwarantem sprawnie wykonywanych poleceń oraz jednocześnie prowadzić do skompromitowania tych osób w oczach owej społeczności żydowskiej.

Dnia 18 listopada 1939 r. Hans Frank sprawujący władzę w Generalnym Gubernatorstwie wydał zarządzenie ustanawiające ustrój i funkcję rady. W miejscowościach mniejszych Judenrat składał się z 12 członków, zaś w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców musiał on liczyć 24 lub więcej osób.
Zwierzchnictwo nad Judenratem, sprawowały niemieckie władze administracyjne i zasadnicze decyzje dotyczące życia w gettach podejmowali wyłącznie Niemcy, zaś kompetencje Judenratów ograniczały się do wykonywania poleceń okupanta i zadań administracyjnych (zaopatrzenie w żywność, ewidencja ludności, służba zdrowia, pochówki). Ponadto Judenraty zobowiązane były do dostarczania robotników, organizowania wysyłki ludzi do obozów pracy, zbierania i przekazywania kontrybucji. W późniejszym okresie były zmuszone do współpracy przy organizowaniu deportacji do obozów zagłady. W ramach wymuszonej współpracy z władzami niemieckimi, Judenraty w wielu wypadkach zbierały i przekazywały informacje o miejscach pobytu zdemobilizowanych żołnierzy i innych poszukiwanych przez Niemców członków inteligencji: nauczycieli, kadrę naukowa ośrodków uniwersyteckich, byłych policjantów i innych. Judenratom częściowo podlegały jednostki policyjne wewnątrz getta, pozbawione jednak prawa posiadania i używania broni; wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz w akcjach deportacyjnych. Większość Judenratów starała się lawirować między żądaniami Niemców, a obroną Żydów, myśląc, że w ten sposób uda się uratować choćby część ludności. Niemcy wykorzystywali je jednak skrupulatnie do własnych celów. Wielu członkom Judenratów jak np. Chaimowi Rumkowskiemu zarzucano nadgorliwą kolaborację z nazistami.

Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w 1963 roku wystąpiła w książce Eichmann w Jerozolimie z dramatycznym oskarżeniem przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów, ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych.
W swojej książce Arendt napisała: "Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii"" (1).



Inną żydowską organizacją kolaborującą z hitlerowskimi Niemcami była Żagiew, czyli Żydowska Gwardia Wolności – kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim, powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.

"Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą, dzięki czemu mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta. Według różnych opinii zajmowała się też szmalcownictwem, tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej wartościowych, posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń. Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski Związek Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została odtworzona. W czasie powstania w getcie większość członków Żagwi straciło życie. Według niektórych relacji ocalał jej przywódca, Abraham Gancwajch" (2).

Kolejną organizacją, chyba najbardziej szkodliwą była tzw. Grupa 13, trzynastka, czyli Urząd do Walki ze Spekulacją – kolaboracyjna formacja policjantów żydowskich z warszawskiego getta pod kierunkiem kolaboranta Abrahama Gancwajcha, mająca oficjalnie na celu zwalczanie przemytu oraz spekulacji, a faktycznie kontrolowanie działalności Judenratu oraz infiltrowanie podziemnych organizacji działających w getcie.

"Założona w grudniu 1940 roku, swoją nieoficjalną nazwę nosiła od budynku na ulicy Leszno 13, gdzie kwaterowała. Liczyła 300–400 osób. Wykonywała wyłącznie polecenia Gestapo, będąc faktycznie niezależną od Judenratu. Posiadała własne uniformy oraz własne więzienie. Pod naciskiem szefa Judenratu, Adama Czerniakowa, wskutek małej użyteczności dla Niemców, w sierpniu 1941 roku włączona do policji gettowej. Sam Gancwajch oraz niektórzy jego współpracownicy działali także za zgodą Gestapo na stronie aryjskiej, udając bojowników żydowskiego ruchu oporu. Członkowie trzynastki byli likwidowani jako kolaboranci zarówno przez Żydowską Organizację Bojową, Żydowski Związek Wojskowy, jak i podziemie polskie. Wyroku na Gancwajcha jednak nie udało się wykonać, a on sam zaginął" (3).




Koniecznym wydaje się też wspomnienie o Jüdischer Ordnungsdienst (dosł. Żydowskiej Służbie Porządkowej, potocznie zwanej policją żydowską albo tzw. odmani). Byli oni w okresie II wojny światowej podległymi częściowo Judenratom, kolaborującymi z nazistowskimi Niemcami, żydowskimi jednostkami policyjnymi wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. Wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych.

"Od grudnia 1940 pierwszym nadkomisarzem Żydowskiej Służby Porządkowej (SP) getta warszawskiego był Żyd Józef Andrzej Szeryński, który przeszedł na chrześcijaństwo i zmienił nazwisko z Szenkman, Szynkman bądź Szeinkman. Szeryński był znany ze swojego antysemityzmu i jest podawany jako przykład "nienawidzącego siebie Żyda" (ang. Self-hating Jew). Według historyka Raula Hilberga w getcie warszawskim służbę pełniło ok. 2500 żydowskich policjantów (komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, a przejściowo Jakub Lejkin), w getcie łódzkim było 1200 osób, a w getcie lwowskim - 500 policjantów z Ordnungsdienstu. Jednostki te, pozbawione prawa posiadania i używania broni palnej, uzbrojone jedynie w pałki, były umundurowane oraz oznaczone odpowiednimi opaskami. Anatol Chari w swoich wspomnieniach z okresu służby w tych oddziałach opisuje pracę przy eskortowaniu dostaw żywności, ochronie magazynów żywności, kontroli pracowników piekarni, a także patrole nakierowane na konfiskatę żywności u mieszkańców. Wskazuje również na udział żydowskich służb porządkowych w oszustwach przy obrocie deficytową w getcie żywnością, wymuszaniu usług seksualnych za żywność. Dramatyczny wydźwięk mają relacje z przygotowania transportów do obozów zagłady, obejmujących coraz to nowe grupy mieszkańców getta. Funkcjonariuszami byli zwykle młodzi ochotnicy, zajmujący się utrzymaniem porządku w getcie, choć uczestniczący także w patrolach po getcie prowadzonych przez niemieckich żołnierzy oraz wartach przy wejściach do dzielnicy żydowskiej. Szczególnie negatywnie wśród mieszkańców gett odbierano udział funkcjonariuszy w pacyfikacji dzielnicy oraz ich pomoc w organizacji wywozu ludzi do obozów zagłady. W większości dużych gett funkcjonariusze policji żydowskiej zostali wymordowani lub wysłani do obozów koncentracyjnych w momencie likwidacji dzielnicy żydowskiej (4).

Nie mogły istnieć kolaboracyjne organizacje żydowskie bez ich przywódców. Do nich należeli m.in. Adam Czerniaków, Mojżesz Merin, Abraham Gancwajch, Chaim Rumkowski i inni.

Adam Czerniaków (ur. 30 listopada 1880 w Warszawie, zm. 23 lipca 1942 tamże) – inżynier, działacz gospodarczy, oświatowy i społeczny, senator II Rzeczypospolitej, publicysta, autor wierszy okolicznościowych w języku polskim, podczas okupacji niemieckiej w Polsce prezes Judenratu w getcie warszawskim.

"Urodził się jako syn Arona (zm. 1927). Dyplom inżyniera chemii uzyskał na Politechnice Warszawskiej, drugi dyplom na Wydziale Przemysłowym Politechniki w Dreźnie. W 1909 był więziony przez władze carskie za działalność niepodległościową. Był współorganizatorem Centralnego Związku Rzemieślników Żydów, a także radnym Warszawy. Przez wiele lat był radcą Gminy Żydowskiej w Warszawie. Autor licznych prac naukowych, m.in. nagrodzonej na konkursie w 1919 książki Silniki wybuchowe, a także rozpraw o cukrownictwie, piekarnictwie i wielu innych prac z zakresu chemii przemysłowej i użytkowej. W maju 1930 zdobył mandat senatora z listy Bloku Mniejszości Narodowych w powtórzonych z powodu uznanego protestu wyborach w województwie wołyńskim, jednak z powodu rozwiązania Parlamentu 30 sierpnia 1930 nie został zaprzysiężony i nigdy nie zasiadł w Senacie. 23 września 1939 został mianowany przez prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego komisarycznym prezesem Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, pozostał nim także po zajęciu miasta przez Niemców. 4 października 1939 stanął na czele Judenratu w getcie warszawskim. Czerniaków współorganizował opór cywilny oraz opiekę społeczną, wspomagał tworzenie podziemnego archiwum getta, utrzymywał kontakty z działaczami konspiracji, przeciwstawiał się jednak dążeniom do zbrojnego wystąpienia. W gabinecie Czerniakowa w siedzibie Gminy Żydowskiej przez cały czas okupacji wisiał portret Józefa Piłsudskiego. Do 11 listopada 1940 Czerniaków mieszkał przy ulicy Wspólnej 58. W getcie zamieszkał wraz z żoną przy ulicy Elektoralnej 11, a od 13 grudnia 1941 (przyczyną kolejnej przeprowadzki było wyłączenie południowej strony Elektoralnej z getta) w Kamienicy pod Zegarem przy ulicy Chłodnej 20. W lipcu 1942, po rozpoczęciu Einsatz Reinhardt, odmówił żądaniu kierującego akcją zagłady w Warszawie SS-Sturmbannführera Hermanna Höfle podpisania obwieszczenia o przymusowym wysiedleniu Żydów, które oznaczało wywożenie ich do obozów zagłady. 23 lipca wieczorem, w dzień po rozpoczęciu przez Niemców masowych deportacji do obozu zagłady w Treblince, popełnił samobójstwo zażywając cyjanek potasu w swoim gabinecie znajdującym się na I piętrze gmachu Gminy Żydowskiej przy ul. Grzybowskiej 26/28. Następcą Czerniakowa został Marek Lichtenbaum" (5).

Kolejnym niechlubnym przywódcą kolaboracyjnych Żydów był Mojżesz (Mosze, Moniek) Merin (ur. 1905 w Sosnowcu, zm. ok. 1943 w Auschwitz-Birkenau) – przewodniczący Centrali Żydowskich Rad Starszych na Wschodnim Górnym Śląsku (Zentrale der Judischen Altestenrate in Oberschlesien) w czasie okupacji niemieckiej.

"Przed wojną cieszył się w Sosnowcu opinią politycznego lawiranta i hazardzisty. Według relacji świadków o wyborze na stanowisko przewodniczącego CŻRS zadecydowało jego zgłoszenie się na żądanie niemieckiego oficera, który nakazał wystąpienie spośród więźniów przetrzymywanych w piwnicach ratusza przedstawiciela społeczności żydowskiej. Stał się nie tylko przywódcą Judenratu w gettcie sosnowieckim, ale odpowiedzialny był za organizację zarządów wszystkich Judenratów w rejencji katowickiej, z wyjątkiem Bytomia, Zabrza i Gliwic oraz w rejencji opolskiej – Zawierciu i Blachowni. Od grudnia 1939 r., pełnił, z nominacji Hansa Dreiera, kierownika referatu do spraw żydowskich katowickiego gestapo, funkcję leitera (przełożonego nad wszystkimi Żydami zarządzanego obszaru). Merin był postacią dość kontrowersyjną, gdyż wyznawał zasadę, że tylko współpraca z Niemcami daje szansę przetrwania. Skupiał się na organizowaniu agitacji i sporządzał listy osób mających wyjechać na roboty do Niemiec. W początkowym okresie prezentowana przez niego koncepcja przetrwania Żydów Zagłębia dzięki pracy na rzecz okupanta i przez zachowanie bezwzględnego posłuszeństwa, przynosiła skutki i cieszyła się pewnym zaufaniem. Gdy prześladowania i deportacje do obozów zagłady nasiliły się – Żydzi coraz sceptyczniej podchodzili do polityki Merina. Według niektórych relacji na jego polecenie fabrykowano także listy od osób deportowanych do Auschwitz-Birkenau, w których miały one pisać o swoim bezpieczeństwie. Merin odrzucił także propozycję współpracy z ŻOB-em złożoną mu przez Mordechaja Anielewicza goszczącego w 1942 r. na Śląsku. Wezwany wraz ze swoimi współpracownikami 19 czerwca 1943 r., do siedziby Prezydium Policji w Sosnowcu, został aresztowany wraz z bratem Chaimem i zastępczynią, Fanny Czarną (Fani Czarny z d. Lubelski) (1911–ok. 1943), a następnie deportowany do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, gdzie został zamordowany. Był szwagrem Abrahama Gancwajcha, znanego kolaboranta, kierownika Urzędu do Walki ze Spekulacją w getcie warszawskim (6).

Niewątpliwie jedną z naczarniejszych postaci żydowskich kolaborantów był Abraham Gancwajch (ur. w Częstochowie, zm. prawdopodobnie w 1943 w Warszawie) – nauczyciel, dziennikarz, działacz syjonistyczny w ramach Ha-Szomer Ha-Cair. Kolaborant pod okupacją niemiecką.

"Gancwajch uzyskał tradycyjną edukację żydowską, miał nawet dyplom rabina. Przed wojną był nauczycielem hebrajskiego i działaczem syjonistycznym. Zajmował się również dziennikarstwem, współpracując z prasą lokalną, m.in. jako korespondent z Belgii. W Wiedniu był współpracownikiem antyhitlerowskiego periodyku, w którym był specjalistą od spraw żydowskich. Wśród współpracowników pisma był jego przyjaciel, niejaki Ohlenbusch, będący szpiegiem niemieckim.

Po zajęciu Austrii przez Niemcy w 1938 r. Gancwajch przyjechał do Łodzi, gdzie wydawał pismo Wolność prenumerowane przez wielu Żydów. Po zajęciu Łodzi przez Niemców wszyscy abonenci Wolności zostali zatrzymani jako antyhitlerowcy; Gancwajch nie został aresztowany, lecz Ohlenbusch zabrał go do Warszawy. Dzięki przyjaźni z Ohlenbuschem otrzymał rozmaite koncesje, m.in. na administrowanie ponad 100 budynkami, otrzymał też licencję na jedyne w getcie biuro afiszowe. Nie musiał nosić opaski z gwiazdą Dawida, w każdej chwili za zgodą Gestapo mógł z getta przejść na stronę aryjską; udawał tam członka żydowskiego ruchu oporu (był założycielem i przywódcą tzw. Grupy 13 oraz organizacji Żagiew). Jego osobistym przyjacielem był dr Schober z władz dystryktu. Wyrok na niego wydało podziemie żydowskie i polskie, jednak nie udało się go wykonać. Prawdopodobnie został zabity przez Niemców w 1943, ale jego los nie jest znany. Plotki o jego losach powojennych (miał rzekomo współpracować z NKWD albo wyemigrować do Izraela) nie zostały potwierdzone (7).

Inną, bardzo kontrowersyjną postacią jest Chaim Mordechaj Rumkowski (ur. 27 lutego 1877 na Wołyniu, w miejscowości Ilin, powiat ostrogski, zm. pomiędzy 30 sierpnia a ok. 1 września 1944, zamordowany prawdopodobnie w komorze gazowej w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau) – przemysłowiec, działacz syjonistyczny. Przełożony (Prezes) Starszeństwa Żydów w Lodsch (od kwietnia 1940 r. - Litzmannstadt) do likwidacji getta w końcu sierpnia 1944 roku. Jego działalność w tym okresie jest przedmiotem skrajnych ocen. Od jednoznacznego potępienia (oskarżenie o kolaborację z nazistami) po umiarkowanie pozytywne.

Zapewne wśród innych nacji okupowanych przez Niemcy w czasie II WŚ znajdowali się kolaboranci, ale tylko wśród społeczności żydowskiej możliwa była tak zorganizowana krucjata własnego narodu przeciw własnemu narodowi. Dlaczego było to możliwe?

(1) http://pl.wikipedia.org/wiki/Judenrat
(2) http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagie ... nizacja%29
(3) http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_13
(4) http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdis ... ungsdienst

(5) Adam Czerniaków

(6) Mojżesz Merin
(7) http://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_Gancwajch


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

Autor: krzysztofjaw o 22:06




http://rafzen.wordpress.com/2014/07/22/ ... ewo-zycia/

TALMUDYCZNE DRZEWO ŻYCIA

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 17 mar 2014, 21:02 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
Czy śp. Bronisław Geremek pomógł Polsce?
W czwartą rocznicę jego „samobójczej śmierci” cz.1/3.

Czy zauważyliście Państwo, że ostatnio tytuły moich artykułów opatrzone są znakiem zapytania? Nie sposób ich nie stawiać, skoro tyle wątpliwości, a szczególnie niewiedzy da się zauważyć wśród lemingów, którzy w większości ufając swoim pryncypałom, wierzą bezgranicznie, iż tenże B. Geremek… walczył z komunizmem i pomógł L. Wałęsie, tzn. TW „Bolek” w obaleniu tegoż ustroju oraz przyczynił się do stworzenia pierwszego tzw. sejmu kontraktowego (chyba… zdradzieckiego!).

Tak,… tak,… wiem, że o zmarłych nie powinno się mówić źle, a jeśli już, to w samych superlatywach. Ale ta postać, jako że nie była tuzinkową w polskiej polityce – wymaga jednak naświetlenia wielu niuansów, które do dziś są skrzętnie ukrywane. I nie powstrzyma mnie przed tym naświetleniem nawet to, że 13 lipca przypada piąta rocznica jego tragicznej śmierci.

Zasnął za kierownicą swojego auta? Na pewno zasnął ze zmęczenia? A czy „przypadkiem” ktoś mu nie pomógł w tym zaśnięciu? Czy też nie zasnął, a ktoś „podrasował” układ kierowniczy w tym mercedesie, a śledczy orzekli „na zamówienie”, że samochód był sprawny technicznie, a przyczyną wypadku było zaśnięcie Geremka? Wobec tego, czym się naraził i komu? Oj, mnożę pytania, zamiast przejść do ad rem. Zatem przechodzę.

Otóż 10 lipca br. Beem.Deep na portalu salon24.pl pokusił się umieścić notkę zatytułowaną „Kto dziś bezcześci pamięć o śp. Bronisławie Geremku?” http://beem.deep.salon24.pl/ .
Jednakże wzorem Seawolfa i innych zacnych blogerów publikujących na Niepoprawni.pl, nie zechciałem się odnieść do jego notki na tamtym portalu. Czynię to tutaj.

Ojciec Benjamina (Bronisława) – Boruch był rabinem i pochodził z rodziny Lewartowów (Lewartowskich) – łódzkich chasydów. Był właścicielem wytwórni futer w Warszawie. Karty historii milczą o losie matki Benjamina o imieniu Szarca. Natomiast podkreślają, że ojciec zginął w Auschwitz. Syna uratowała polska rodzina Geremków, dając jemu także nazwisko. Jako syn „narodu wybranego” w powojennej Polsce, rządzonej przez komunistycznych pobratymców, miał ułatwioną drogę w kształceniu się. Uczęszczał i ukończył w Warszawie ekskluzywne gimnazjum. Wówczas deklarował się jako komunista. Wstąpił do Związku Walki Młodych. Następnie był aktywistą w Związku Młodzieży Polskiej. Ale dla tego żarliwego komunisty udzielanie się w młodzieżowej organizacji nie było na miarę jego komunistycznych przekonań i mając zaledwie 18 lat, wstąpił do PZPR. Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim w 1954 roku i otrzymał stypendium w Smithsonian Institute. Przygotowany ideologicznie, pełnił funkcję II sekretarza POP na UW i I sekretarza w Instytucie Historii w Polskiej Akademii Nauk, opanowanej całkowicie przez „mojżeszowych” komunistów.

Udał się na podyplomowe studia do Paryża (stypendium w Ecole Pratique des Haute Etudes). Pomogła jemu diaspora żydowska, należąca do najbardziej znaczących w Europie, a także rodzina zamieszkała we Francji. W tym czasie w Polsce w roku 1956 stalinowcy krwawo tłumili na ulicach Poznania bunt uciskanych Polaków, a Geremek udał, że nie wie, o co chodziło. W roku 1960 uzyskał doktorat i ponownie wyjechał do Francji. W Paryżu objął funkcję dyrektora Ośrodka Kultury Polskiej i jak należy przypuszczać, przeszedł w tym czasie inicjację masońską. Ośrodek ten był bowiem „oczkiem w głowie” dla tajnych służb SB i KGB. W czasie panowania totalitarnego komunizmu było rzeczą niemożliwą, by wyjechać na studia zagraniczne i nie podpisać zgody na współpracę z SB. W roku 1965 powrócił do Polski i zajął się publikowaniem artykułów o antykościelnych treściach. Był to między innymi wynik paryskiego masońskiego szkolenia.

Jak każdy niemalże „mojżeszowy”, nie grzeszył odwagą, a swoje działania przeprowadzał skrycie i za plecami innych. Nigdy nie atakował wprost, nigdy swojemu ideologicznemu przeciwnikowi nie „wygarnął” prosto w oczy. Architekt niemalże wszystkich intryg personalnych na szczytach władzy. Zawsze działał chytrze, podjazdowo, a potem stojąc z boku zwaśnionych przez niego stron, obserwował wyniki swoich intryg. Dlatego w żydowskim „Marcu’68” jawnie nie uczestniczył. Także i dlatego, że realizował długofalowe zadania, nakreślone wcześniej w Paryżu przez francuską żydomasonerię. Będąc zasłuchanym w wykłady byłych stalinowskich „rewizjonistów” – Krzysztofa Pomiana i Włodzimierza Brusa, snuł dalekosiężne plany unicestwienia wszystkiego, co polskie. Po interwencji wojskowej w Czechosłowacji, Geremek wystąpił z szeregów PZPR, a w roku 1970 uzyskał habilitację swojego doktoratu.

Po wybuchu strajków w Stoczni Gdańskiej, natychmiast przepoczwarzył się w „doradcę-eksperta”, a niedouczony Wałęsa słucha jego „dorad”, jak ortodoksyjny Żyd rabina. Nadarzyła się idealna okazja do prowadzenia intryg, mających doprowadzić do celu, jaki nakreśliła paryska masoneria, a wspomagali Geremka: A. Celiński, A. Wielowieyski, T. Mazowiecki.
C.d.n...

http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie- ... ice-jego-1

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 18 mar 2014, 15:37 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
Czy śp. Bronisław Geremek pomógł Polsce?
cz.2/3

Jeden z inicjatorów strajku w stoczni – Andrzej Kołodziej, tak wspomina „dorady” pseudo-ekspertów: „Usiłowali nas przekonać, że żądanie wolnych związków zawodowych jest absurdalne i nierealne.

Uważali, że władze nigdy nie zgodzą się na wolne związki i jeśli z tego postulatu nie zrezygnujemy, dojdzie do interwencji sowieckiej”. Ciekawy zbieg okoliczności, bowiem Jaruzelski i Kiszczak także straszyli strajkujących najazdem Sowietów. Wśród grupy „doradców-ekspertów” znalazła się także Jadwiga Staniszkis, ale nie z ramienia PZPR. Ostrzegała Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego: „W postępowaniu pewnych osób, szczególnie Geremka widać usiłowania manipulowania strajkującymi i wykorzystania ich do jemu tylko znanych celów politycznych”. Ale „wszechwiedzący” L. Wałęsa, nie chciał słuchać opinii osób deklasujących jego doradcę.

Jaki był prawdziwy cel „doradztwa” Geremka? – Wyjaśnia go treść wywiadu z roku 1980, jaki przeprowadziła ówczesna redaktor Hanna Krall z Geremkiem (źródło: S. Wysocki, Żydzi w dziejach Polski, Wyd. Ojczyzna 1996, s. 210-211, także przedruk w Rzeczpospolitej, 10.07.1997).

Wbrew pozorom, treść tego wywiadu nie była wymysłem i prowokacją SB, co usilnie nam wmawiano, gdy jego treść nabrała rozgłosu. Nie będę tu go cytował, a zainteresowanych odsyłam do źródła.

Po dojściu do władzy Geremków i jemu podobnych Balcerowiczów, za sprawą planu Sachsa-Sorosa-Balcerowicza, z całą premedytacją, krok po kroku, bez litości, doprowadzono gospodarkę państwa do stanu masy upadłościowej. Przypatrzmy się ludziom, którzy przejęli banki, przemysł i handel za darmo lub za 1/10 jego wartości. Kim oni są? Polakami? Czyż Geremek w 1980 roku kłamał H. Krall, przedstawiając jej swoje plany?

Pisząc dalej o tej niechlubnej dla Polski postaci trzeba nadmienić, iż po wystąpieniu z PZPR-u w roku 1968, Geremek dopiero w 1989 znalazł bratnie dusze w szeregach Unii Demokratycznej, do której wstąpił. Partia ta później przybierając nazwę „Unia Wolności” (dotowaną przez „mojżeszowych z Zachodu i znad Morza Czerwonego) stała się międzynarodową organizacją, skupiającą w przeważającej większości Żydów. Pozostali, to goje, wyznający zasadę, iż będąc blisko „mojżeszowych”, też mogą coś ugrać dla siebie i pomnożyć swój prywatny majątek. UW wchodząc w koalicję rządzącą z AWS, radykalnie stawiając swoje warunki, opanowała (niestety) najważniejsze stanowiska w państwie. Geremek objął wówczas stanowisko ministra spraw zagranicznych, co dawało jemu pole do realizacji jakże niecnych planów wobec Polski.

Jawnie przeciwstawiał się programowi dekomunizacji. Dlaczego? Dlatego, iż sam, jako były aparatczyk PZPR-u mógłby być zagrożony. Przypomnieć należy, iż w myśl projektu ustawy dekomunizacyjnej, byli członkowie aktywiści PZPR nie mogliby zajmować stanowisk poselskich, senatorskich, w rządzie i we władzach administracji państwowej przez okres 10 lat, z możliwością przedłużenia tego okresu na dalsze 5 lat. Oznaczałoby to pozbawienie Geremka funkcji, która była wprost idealna do prowadzenia destrukcyjnych działań przeciwko Polsce.

Wyrażał głośny sprzeciw w kwestii karania kobiety i lekarza za dokonanie aborcji. Czyli opowiadał się za legalnością zabijania dziecka poczętego. Dlaczego? Otóż zgodnie z wytycznymi, które Geremek otrzymał od żydomasonów, powinien wpływać na regulację ilości urodzeń w Polsce, a w konsekwencji na obniżanie populacji Polaków, aż do osiągnięcia potężnego niżu demograficznego. Według tych wytycznych, nas Polaków powinno być tylko 15 milionów! Wszak musi się znaleźć miejsce na terytorium Polski dla fali emigrantów – pobratymców Geremka. I to wszystko na rozkaz wojującego judaizmu, liberalizmu, ateizmu, idei świata bez Boga.
C.d.n.

http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie- ... ice-jego-0

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 02 sie 2014, 11:16 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.prawy.pl/historia/6523-mecen ... owal-zydow

Adwokat Jerzy Zakulski był narodowcem, w czasie okupacji ratował żydów. Przeżył wojnę. Żydzi podziękowali mu zgodnie ze swoją tradycją - skatowali w UBeckich katowniach i na koniec zamordowali. Narodowcom polskim dziękują do dziś, sekując w mediach i filmach, robiąc z nich hajlujących, ogolonych na łyso prymitywów, wyzywając od nazistów. Zalewają narodowców oceanem najbezczelniejszych kalumni, wmawiając Polakom, że narodowiec, to żądny krwi psychopata.

Kopia artykułu:

Mecenas-narodowiec, który ratował Żydów
Paweł Brojek czwartek, 31, lipiec 2014 05:00

Obrazek

Krakowski adwokat Jerzy Zakulski przed wojną był związany z ONR i jego tajnymi strukturami zwierzchnimi - Organizacją Polską. W czasie okupacji, podobnie jak wielu innych członków podziemia narodowego, zaangażował się w pomoc Żydom. Po wojnie działał w podziemiu antykomunistycznym, za co został skazany na śmierć a następnie rozstrzelany.


Jerzy Zakulski urodził się 28 czerwca 1911 r. w Wadowicach w rodzinie nauczycielskiej. Mieszkał wraz z rodzicami w Krakowie. W 1929 r. zdał maturę i rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Działał w organizacjach akademickich, był współzałożycielem Korporacji Akademickiej „Palestra” oraz członkiem Młodzieży Wszechpolskiej.

W 1934 r. związał się z Obozem Narodowo-Radykalnym. Rok później został wprowadzony do Organizacji Polskiej, tajnej struktury kierowniczej ONR. W 1936 r. otrzymał tytuł magistra, a dwa lata później zdał egzamin adwokacki. Jeszcze przed wybuchem wojny ukończył szkołę podchorążych rezerwy.

Zmobilizowany w czasie kampanii wrześniowej walczył w stopniu podporucznika. Z nastaniem okupacji odnowił kontakty z działaczami OP i związał się ze strukturami Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy. W 1942 r., po wejściu ZJ w skład Narodowych Sił Zbrojnych, został przeniesiony do pionu cywilnego - Służby Cywilnej Narodu, pełniąc funkcję kierownika jej krakowskich struktur.

Był członkiem tajnej krakowskiej Okręgowej Rady Adwokackiej oraz Związku Odbudowy Prawa utworzonego przez prawników w ramach OP, prowadzącego prace koncepcyjne nad powojenną formą wymiaru sprawiedliwości. W latach 1943–1944 pełnił funkcję kierownika Wydziału Kontrwywiadu Komendy Okręgu Kraków NSZ.

Podobnie jak wielu innych działaczy podziemia narodowego był zaangażowany w pomoc Żydom. Przez pewien czas w swoim mieszkaniu oraz w domu rodziców żony ukrywał uciekinierkę z krakowskiego getta, Marię Bernstein (Błeszyńską), i jej trzyletnią córkę. Z czasem zorganizował jej stałą kryjówkę w domu swojej krewnej w Myślenicach pod Krakowem. Obie przeżyły wojnę.

Z początkiem 1945 r. rozpoczął współpracę ze strukturami podziemnymi antykomunistycznej organizacji „Nie”, a po jej rozwiązaniu z Delegaturą Sił Zbrojnych na Kraj. W maju tego roku objął funkcję komisarza Organizacji Polskiej na Kraków i rozpoczął odbudowę jej struktur osłabionych przez aresztowania dokonywane przez UB i NKWD.

Członkowie odtworzonej struktury, teraz niezależnej od NSZ, infiltrowali milicję i partie polityczne oraz zbierali informacje z terenu. Współpracowano też z wywiadem WiN, któremu przekazywano raporty o sytuacji w Polsce południowej, m.in. działalności komunistów na tamtych terenach.

W połowie 1946 r. na trop organizacji wpadła bezpieka. Kilka miesięcy później, w październiku 1946 r., Zakulski został aresztowany. Oskarżony o przynależność do OP oraz kierowanie siatką szpiegowską został poddany brutalnemu śledztwu, które nadzorował osobiście sam płk Różański.

Podczas rozprawy, która rozpoczęła się 29 maja 1947 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, na ławie oskarżonych prócz Zakulskiego zasiadło jego siedmiu współpracowników. Rozprawie przewodniczył płk Jan Hryckowian, jej skład uzupełniali mjr Roman Burczak-Abramowicz i kpt. Tadeusz Przesmycki. Oskarżenie reprezentował mjr Mieczysław Dytry.

Po trwającym dwa tygodnie procesie Jerzy Zakulski został skazany na karę śmierci. Mimo wstawiennictwa wielu osób, w tym uratowanej Marii Błeszyńskiej, i prośby o łaskę, prezydent Bierut nie skorzystał z tego prawa. Wyrok przez rozstrzelanie wykonano 31 lipca 1947 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Symboliczny grób Jerzego Zakulskiego znajduje się na warszawskim Cmentarzu Powiązkowskim w kwaterze „Ł”.

Paweł Brojek
Źródło i fot.: Wojciech Jerzy Muszynski, "Jerzy Zakulski, Czarny Mecenas", Biuletyn Nr 3(98), marzec 2009, Instytut Pamięci Narodowej.


© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 18 lis 2014, 13:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://marucha.wordpress.com/2014/11/17 ... ydowska-2/

Roman Dmowski: Kwestia żydowska
Posted by Marucha w dniu 2014-11-17 (poniedziałek)

TRIUMF ŻYDOSTWA PO WOJNIE ŚWIATOWEJ (wrzesień-październik 1930 r.)



Kwestia żydowska, która w życiu Polski ma tak doniosłe znaczenie, jest zarazem wielką kwestią całego świata naszej cywilizacji. Jej rozwój w Polsce ściśle się wiąże z ogólną pozycją Żydów w Europie i Ameryce, a losy jej w świecie zależą w większej, niż to się może wydawać, mierze od położenia żydostwa w Polsce.
Stąd, chcąc sobie zdać sprawę z jej stanu, nie można się za­mykać w naszych stosunkach wewnętrznych, ale trzeba ją rozważać w całości.
W dobie głębokich i niesłychanie szybko postępu­jących przemian, które przeżywa dziś świat naszej cywi­lizacji, kwestia żydowska nie uniknęła ogólnego losu zagadnień jego życia. I ona weszła w okres głębokiego kryzysu, który musi doprowadzić do wielkich zmian w położeniu Żydów i w roli, przez nich odgrywanej.
Ten kryzys zjawia się w chwili największej siły i największego znaczenia żydostwa.
Koniec wojny 1914-18 roku przyniósł Żydom najświetniejszy bodaj triumf, jaki odnieśli kiedykolwiek w ciągu całych swoich dziejów. Lista ich zwycięstw jest bardzo długa…
Jeżeli na konferencji pokojowej, przygotowującej Traktat Wersalski, nie wszystko poszło po ich myśli, to nie tylko dlatego, że interesy i dążenia narodów w żad­nych warunkach nie mogą być całkowicie od nich uza­leżnione, ale także i to w znacznej mierze dlatego, że, zajęci sporami między sobą, byli z początku nieobecni w Paryżu i przysłali swój komitet wtedy, kiedy pewnym sprawom, a przede wszystkim sprawie polskiej, nadano już kierunek, w którym poszło ich rozstrzygnięcie. Wpływ ich na ostateczne decyzje w tych sprawach był niemały, ale nadanego kierunku już zmienić nie mogli. Musieli się pocieszać nadzieją, że w okresie powojennym nie­jedno da się odrobić.
To trzeba stwierdzić, że z chwilą, kiedy zaczęli działać na konferencji, wpływ ich był ogromny, większy bodaj, niż któregokolwiek z przedstawianych tam na­rodów.
Mieli oni w swych rękach głównych ludzi, decydu­jących o losach świata, a niektórych używali wprost jako swych agentów.
Pozycja ich pod koniec wojny i w latach powojen­nych w największych państwach, zwłaszcza w Anglii i w Stanach Zjednoczonych, stała się tak silną, że do zajmowania w nich pierwszorzędnych stanowisk nie mieli już potrzeby deklarować się jako Anglicy czy Amery­kanie. Najwyższe urzędy stały się tam dostępnymi dla ludzi jawnie zaliczających siebie do narodowości żydow­skiej, dla syjonistów, a w Anglii rządzącym ministrem został nawet członek komitetu wykonawczego organizacji syjonistycznej.
W Niemczech, gdzie przed wojną już odgrywali pierwszorzędną rolę w finansach, handlu i przemyśle, ale mieli bardzo ograniczony dostęp do udziału w ma­chinie państwowej, te ograniczenia zostały po wojnie usunięte, i od razu wzięli niemały udział w rządzeniu no­wą republiką.
Rosja, jedyne państwo, które się przeciw nim bro­niło systemem praw wyjątkowych, została wywrócona przez rewolucję, której duszą i kierownikami byli prze­de wszystkim Żydzi. Przedstawiciele systemu walki z Żydami za swoje względem nich przewinienia drogo zapłacili.
Polska, która w latach przedwojennych, przeko­nawszy się aż nadto dobitnie o wrogim stanowisku Żydów względem jej dążeń narodowych i widząc całe niebezpieczeństwo, płynące z zażydzenia swych miast, zaczęła energiczniej organizować swój handel i popierać tę pracę bojkotem handlu żydowskiego — po odbudo­waniu państwa zatarła swe wrogie względem nich stanowisko, a w dalszym ciągu otrzymała rządy wyraźnie im przyjazne, popierające ich w życiu gospodarczym oraz otwierające im szeroko dostęp do armii i wszelkiej służ­by państwowej.
Z ich właściwie inicjatywy ustanowiona została Li­ga Narodów, w której to organizacji zajęli wiele miejsca, a jednocześnie z Traktatem Wersalskim została podpisa­na konwencja o mniejszościach, przeznaczona do tego, żeby Żydom w państwach środkowej Europy zapewnić opiekę z zewnątrz.
Głośny ruch antysemicki, istniejący do niedawna w różnych krajach, umilkł, jego organizacje się porozwiązywały lub pędzą żywot suchotniczy, organy prasowe pozamykały się lub utraciły czytelników. Z wyjątkiem autorów kilku książek, które się po wojnie ukazały, dziś prawie nikt na Żydów nie napada, nikt ich nie krytykuje; natomiast ukazuje się niemało publikacji, które ich gloryfikują.
Wreszcie — najbardziej widoczne zwycięstwo — przyznano im Palestynę jako ognisko czy siedzibę na­rodową żydowską (Jewish national home), pod opieką Wielkiej Brytanii sprawowaną na mocy mandatu Ligi Narodów. Jak wynika z ducha mandatów, ta opieka ma istnieć dopóty, dopóki Palestyna żydowska nie dojrzeje do całkowitej niepodległości.
Można by powiedzieć, że to zwycięstwo niepełne, ponieważ nie ustanowiono od razu państwa żydowskiego. Tak wszakże nie jest. Żydzi sami tego państwa obecnie nie chcieli. Palestyna, jako niepodległe państwo żydow­skie, musiałaby własnymi siłami żydowskimi stworzyć obronę przeciw otaczającemu ją, a wrogiemu Żydom światowi arabskiemu i na własną rękę radzić sobie z przytłaczającą większością arabską na wewnątrz. Takie państwo zniknęło by nazajutrz po jego ustanowieniu. Trzeba było mieć czas na umocnienie żywiołu żydowskie­go w kraju, a zrobić to można było tylko pod opieką potęgi, dla której świat arabski ma respekt.
Przez pe­wien czas Żydzi spierali się między sobą, czy tą potęgą ma być Anglia, czy Stany Zjednoczone; zwyciężyło wszakże na realniejszych podstawach oparte dążenie Żydów angielskich. Stany Zjednoczone są za daleko, nie mają w tej części świata żadnego punktu oparcia i choć­by chciały najgorliwiej sprawować swą opiekę, nie po­siadają do tego warunków. Anglia natomiast, ze swą pozycją w północno-wschodniej Afryce, panująca w Indiach i biorąca mandaty w części krajów arabskich, w sąsiedztwie Palestyny, była stworzona na protektorkę fundamentów żydowskiej państwowości. Silna zaś pozycja Żydów w samej Anglii dawała gwarancję, że ochoty do tej opieki jej nie zabraknie.
Usadowienie się w Palestynie, jako w kraju mandato­wym angielskim, było z punktu widzenia Żydów najświetniejszym rozwiązaniem i dawało podstawę do najśmiel­szych nadziei. Trudno przeczuć, jak daleko szły te na­dzieje: wyparcie z kraju ludności arabskiej, skolonizo­wanie go przez Żydów, później zapewne posunięcie dalej kolonizacji, rozszerzenie granic Palestyny, stworzenie państwa z wielką pozycją w świecie i udział w sprawach międzynarodowych już jawny, firmowy, w imieniu pań­stwa żydowskiego, nie zaś, jak dziś, gdy chodzi o udział oficjalny, w charakterze przedstawicieli innych narodów.
Zrozumiałą jest rzeczą, że po tak długim szeregu świetnych zwycięstw ogromnie wzrosło w Żydach poczu­cie własnej siły i wyższości nad innymi narodami. Wstą­pili w nowy okres dziejów z niezachwianą wiarą w swą wielką przyszłość. Na rozpoczęcie tego okresu, prócz wszystkich innych, mieli jeszcze jeden, niemały atut w rę­ku. Gdy wszystkie narody, wojujące w wojnie światowej, okrutnie się skrwawiły, potraciły miliony ludzi w kwie­cie wieku, Żydzi, których udział w armiach był bardzo duży, strat mieli niewiele. Na ogół bowiem służyli nie na froncie, ale w kancelariach.

II PIERWSZA KLĘSKA
Zaledwie parę lat upłynęło od zakończenia wojny, gdy się odezwały wśród Żydów pierwsze głosy pesymiz­mu, skargi na los, które szybko przeszły w rozpaczliwe zawodzenie. Nie odezwały się one na szerokim świecie, na terenie działania wielkich Żydów, jeno w Polsce, w jej prasie żydowskiej.
Przedmiotem skargi był los masy żydowskiej w naszym odbudowanym państwie. Ta skarga nie ustała po dziś dzień, przeciwnie, jest coraz głośniejsza, coraz rozpaczliwsza. Małomiasteczkowy Żyd w Polsce popada w coraz większą nędzę…
Na to biadanie nie zwracano u nas uwagi. Mało kto prasę żydowską czyta, a jeżeli dochodziło ono cza­sami do uszu polskich, nie robiono sobie z niego wiele, uszy te bowiem nawykły do skarg żydowskich, przeważ­nie niesłusznych.
Tym razem wszakże skargi te mają aż nadto po­ważną podstawę. Szybkie ubożenie zawsze zresztą ubo­giego małomiasteczkowego Żyda w Polsce jest niezbitym faktem.
Nie znaczy to, żeby Żydom w Polsce na ogół się nie powodziło. Zamożniejszy czy bogaty Żyd, zajmujący tyle miejsca w naszym handlu i przemyśle, po odbudo­waniu zaś państwa, zwłaszcza po przewrocie majowym 1926 r., i w naszej machinie państwowej — staje się w stosunku do Polaków coraz zamożniejszym. W ostatnich latach wiele majątku polskiego przeszło w ręce żydowskie. Mały wszakże Żyd, biedny staje się coraz biedniejszym, popada w coraz straszniejszą nędzę.
Skargi więc żydostwa mają podstawę faktyczną; są zaś niesłuszne tylko wtedy, gdy się zwracają przeciw społeczeństwu i rządowi polskiemu, czyniąc je winowaj­cą klęski lub przeciw kierownikom polityki żydowskiej, winnym jakoby nieumiejętnej czy niedbałej obrony inte­resów swych współwyznawców.
Postępująca szybko nędza masy żydowskiej w Pol­sce ma swoje źródła w procesach gospodarczych, nieza­leżnych od takiej czy innej polityki Polaków względem Żydów, czy też Żydów względem Polaków.
Ta liczna masa żydowska, zalewająca miasta i mia­steczka w Polsce, wytworzyła się w ostatnich stuleciach na gruncie cofnięcia się Polski w rozwoju gospodarczym, upadku handlu polskiego i siły polskiego mieszczaństwa, wreszcie barbarzyńskiego stosunku do handlu rządzącego w Rzeczypospolitej stanu szlacheckiego. W wytworzo­nych stosunkach rozrosła się niesłychanie warstwa drob­nych pośredników, faktorów, jak ich nazywano, ludzi, nie mających żadnego zawodu, nic nie wytwarzających, nie znających się też na właściwym handlu, nic nie umie­jących. Warstwę tę dali Polsce Żydzi.
Po rozbiorach przecięcie Polski granicami, które były skrajnym zaprzeczeniem granic naturalnych, było wielkim hamulcem dla jej gospodarczego rozwoju. Naj­gorzej na nim wyszła Galicja, odgrodzona naturalną granicą karpacką od państwa, do którego ją przyłączono, a odcięta granicą polityczną od kraju, z którym stano­wiła naturalną całość, i skutkiem tego skazana na gospodarczą wegetację, sprzyjającą trwaniu dawnych, zaco­fanych stosunków. W przeciwieństwie do niej Poznań­skie, położone na równinie, pozbawionej naturalnych granic, szybko zostało wciągnięte w organizm gospodarczy niemiecki. W ostatniej ćwierci zeszłego stulecia było ono prowincją rolniczą wielkiego państwa przemysłowego: miało handel niewielki, ale zorganizowany na sposób nowoczesny. To też drobny pośrednik znikł tu z życia i znikła w kraju masa żydowska. Żyd zamienił się w kup­ca, a w tej roli nie miał dla siebie zbyt wiele miejsca w kraju rolniczym, w którym nadto wieś wydawała do miast nadmiar swej ludności, szukającej w handlu i rze­miosłach zarobku, nie mogąc go znaleźć w dostatecznej ilości na roli. Kupiec żydowski emigrował do tych części Niemiec, gdzie puls handlowy bił żywiej.
Główna część Polski, włączona do państwa z niższą cywilizacją i z niższym ustrojem gospodarczym, które dopiero w drugiej połowie zeszłego stulecia, po prze­prowadzeniu reformy włościańskiej, u siebie i w Polsce, zaczęło się w swym rozwoju gospodarczym zbliżać do Europy — zapóźniła się w swym życiu gospodarczym, za długo przechowała dawny typ stosunków. Z chwilą wszakże, gdy w drugiej połowie stulecia rozpoczął się w niej postęp gospodarczy, drobny pośrednik, faktor, zaczął tracić pole zarobków i małomiasteczkowy Żyd zaczął emigrować bądź do wielkich ognisk przemysło­wych i handlowych w Polsce i w Rosji, bądź do Ame­ryki. Gdy zaś z Rosji zaczęto Żydów wypędzać przez ustanowienie „strefy osiadłości”, przenosili się stamtąd przeważnie do Warszawy i Łodzi.
Zjednoczenie ziem polskich i odbudowanie państwa polskiego dało Żydom w Polsce równouprawnienie, któ­re było zdobyczą nie tylko polityczną. Ci z nich, którzy zajęli miejsce w handlu i przemyśle polskim, to miejsce sobie znacznie rozszerzyli. Atoli dla drobnego pośredni­ka odbudowanie Polski było momentem fatalnym.
Bez względu na to, czy Polska ma rządy dobre czy złe, czy polityka gospodarcza tych rządów jest mądra czy niemądra, sam fakt zjednoczenia ziem polskich, zniesienia przeciwnych naturze granic, krających na części geograficzną i narodową całość, wyzwolenie z pod rzą­dów, wrogich interesom gospodarczym Polski i — sam ten fakt musiał pociągnąć za sobą postęp w orga­nizacji stosunków gospodarczych Polski. Polska dziś w ustroju swego handlu szybko zbliża się do zachodniej Europy. Coraz mniej jest u nas ludzi, nie wiedzących, dokąd się zwrócić, gdy mają coś do kupienia, czy do sprzedania, coraz mniej potrzebujących drobnego po­średnika, faktora.
Dlatego to dziś wśród ludności żydowskiej naszych miasteczek szybko zapanowuje coraz większa nędza.
Tą nędzą zainteresowano się nawet na drugiej pół­kuli. Zjawiły się w Polsce dolary Żydów amerykańskich, za które w naszych miasteczkach zaczęto zakładać dla Żydów bezprocentowe (1) kasy pożyczkowe. Chcąc wszak­że podobnym środkiem zaradzić postępującej nędzy na­szego małomiasteczkowego Żyda, trzeba by wydać więcej dolarów, niż ich chcą i mogą dostarczyć nawet amery­kańscy Żydzi, zwłaszcza w czasach, kiedy i w Ameryce interesy psuć się zaczynają.
Postęp życia bezapelacyjnie skazał na zagładę drob­nego pośrednika, a więc małomias­tecz­kowego Żyda w ogromnej liczbie. Nic go od tej zagłady nie uchroni.

III ZNACZENIE CHAŁACIARZA
Dola małomiasteczkowego Żyda w Polsce nie jest jedynie tragedią miejscową. Jeżeli nią się interesują Ży­dzi zagraniczni, jeżeli na pomoc biedakowi śpieszą dolary amerykańskie, to nie tylko działa współczucie dla cier­piących współwyznawców. Ten Żyd biedny i ciemny, ten tak zwany chałaciarz ma ogromne znaczenie dla żydostwa jako całości.
Podstawą przyszłości narodów są masy ludowe. Gdy warstwy wyższe żyją więcej mózgiem, oraz popeł­niają więcej nadużyć, niszczących organizm fizycznie, i skutkiem tego z pokolenia na pokolenie wyrodnieją — żywotność narodu utrzymuje się przez czerpanie ciągle nowych sił z dołu.
Ta potrzeba odnawiania sił elity istnieje wśród żydostwa w o wiele większej mierze, niż wśród narodów europejskich. Gdy te narody posiadają wiele rodzin, mających za sobą długi szereg pokoleń, które żyły na wyższym poziomie cywilizacyjnym, rodziny żydowskie, które przyjęły kulturę europejską i żyją na sposób euro­pejski, wyrodnieją bardzo szybko i kończą się w ciągu paru pokoleń. Ten proces rzuca się w oczy we wszyst­kich krajach; na widowni zjawiają się ciągle nowe ro­dziny żydowskie, robią karierę w ciągu jednego, dwóch pokoleń, a w trzecim, czwartym już znikają.
Po rewolucji francuskiej, od której zaczyna się szybkie europeizowanie Żydów, wielcy Żydzi na świecie byli prawie wyłącznie Żydami krajów zachodnich. Ich rodziny wszakże szybko znikają i w połowie XIX stule­cia na szerokiej widowni europejskiej panują prawie wyłącznie Żydzi, pochodzący z Niemiec. W początkach naszego stulecia ci jeszcze panują, ale już zjawiają się w coraz większej liczbie rodziny, pochodzące z Poznań­skiego, potem z naszych ziem wschodnich (tzw. „litwacy”), nieliczni z byłej Galicji, gdy dawne Królestwo Kon­gresowe jeszcze czeka na swoją kolej.
Przy tak szybkim wymieraniu elity żydowskiej i potrzebie ciągłego jej odnawiania, ciemne, odcięte od wpływów europejskich masy żydowskie, istniejące w Pol­sce i w ogóle na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, są niesłychanie cennym zapasem sił, jedyną gwarancją, że żydostwo na świecie nie wyginie.
Ten Żyd biedny, nędznie odżywiający się, żyjący w warunkach, zdawałoby się, najmniej higienicznych, wy­kazuje jednak ogromną żywotność, mnoży się znacznie lepiej od swoich cywilizowanych współwyznawców. Żyje on zgodnie z przepisami Talmudu, które przede wszystkim czuwają nad tym, żeby się mnożył, z drugiej strony te przepisy nakazują mu życie wstrzemięźliwe, powstrzy­mując go od rozmaitych nadużyć, od których również chroni go bieda materialna. Oparty na tych przepisach typ jego życia, pomimo swoich stron ujemnych, jest ty­pem, do którego żydostwo od wielu pokoleń jest przy­stosowane i w którym żyć jest zdolne. Gdy się ten typ życia zmienia, następuje degeneracja.
Małomiasteczkowe żydostwo ziem polskich jest rezerwuarem sił żydowskich dla całego świata, jest kopal­nią surowca żydowskiego, którego nie może zabraknąć, jeżeli żydzi na świecie mają istnieć.
Dlatego to los tego żydostwa tak żywo zawsze obchodził kierowników sprawy żydowskiej na szerokim terenie światowym, dlatego żadnym krajem nie zajmowali się oni tyle, co Polską, opiekując się jej losami politycznymi, starając się o takie jej urządzenie, ażeby nadal pozostała bogatą kopalnią żydowskiego surowca.
Dlatego przybierająca dziś tak wielkie rozmiary klęska małomiasteczkowego żyda w Polsce, jest rozumia­na, jako klęska całego żydostwa i całe żydostwo w swych żywiołach kierowniczych wysila się, szukając na nią środków, zaradczych.
Ponieważ nowoczesny ustrój życia gospodarczego uderza przede wszystkim w drobnego pośrednika, przeto usiłuje się on przekształcić na kupca, lub rzemieślnika. To mu się w ostatnich czasach w dużej mierze udaje. W zakresie rzemiosł Żydzi w naszych miasteczkach po­robili spore zdobycze, w niemałej mierze dzięki naszemu systemowi podatkowemu. Podatek obrotowy poważnie podciął rzemieślnika wyższego typu, w danym wypadku rzemieślnika polskiego.
Przyszłość wszakże w tym względzie nie przedsta­wia się najlepiej. Przeludniona wieś polska musi wysłać do miast synów swoich w coraz większej liczbie. Niechęć do dzielenia ziemi pomiędzy wszystkie dzieci i rozdrabiania jej do nieskończoności występuje u naszego ludu wiejskiego coraz silniej, co pociąga za sobą emigrację do miast i szukanie chleba w handlu i rzemiosłach. Stąd kupiec i rzemieślnik żydowski wystawiony jest na coraz silniejsze współzawodnictwo kupca i rzemieślnika polskie­go, który ma w tym współzawodnictwie niejedną słabą stronę, ale któremu sprzyja postępująca w społeczeństwie świadomość potrzeby popierania swoich przeciw żywio­łowi obcemu. Zresztą postęp w ustroju życia gospodar­czego pociąga za sobą pochłanianie najdrobniejszego kupca, Żyda sklepikarza, przez większe handle, a tym samym zmniejsza ilość rodzin, żyjących z handlu.
Z drugiej strony, Żyd, który wyrasta ponad poziom drobnego pośrednika lub drobnego sklepikarza, ulega coraz więcej kulturalnemu wpływowi środowiska, wpły­wowi europejskiemu. Staje się on w świadomości swojej często mocniejszym Żydem, niż był, utwierdza się w swym żydostwie przy pomocy żargonowej prasy i przez udział w organizacjach żydowskich, zostaje przeważnie syjonistą. Ale ta jego świadomość żydowska opiera się już w znacz­nej mierze na podstawach nowych, na zapożyczonej od Europy idei narodowej, gdy jednocześnie słabnie jego talmudyczna ortodoksja. Wyłamuje się on z niej pod niejednym względem, a skutek tego jest przede wszyst­kim ten, że się gorzej mnoży.
Jedyny w naszej nauce gruntowny znawca statystyki Żydów w Polsce, posiadający nie tylko znajomość cyfr, ale znający ich wartość i głęboko rozumiejący ich zna­czenie, prof. Wasiutyński, w swej świeżo ogłoszonej, znakomitej pracy (1), przy całej ostrożności, z jaką traktuje dane urzędowe, dochodzi jednak do wniosku, że przyrost naturalny ludności żydowskiej w Polsce, który do niedawna znacznie przewyższał przyrost ludności chrześci­jańskiej, po wojnie światowej zaczął spadać, i dziś jest mniejszy od przyrostu ludności chrześcijańskiej.
Jego analiza cyfr wykazuje, że głównej przyczyny tej zmiany szukać należy w szybkim zmniejszaniu się liczby Żydów ortodoksyjnych, żyjących w ścisłej zgodzie z przepisami Talmudu.
Ponieważ niezależnie od innych czynników, jak to wyżej już powiedzieliśmy, sam postęp życia gospodar­czego sprawia, że typ Żyda talmudycznego szybko zani­ka, nie należy się spodziewać, ażeby nastąpiła zmiana w kierunku przeciwnym. Raczej należy oczekiwać, że liczba ludności żydowskiej w stosunku do chrześcijańskiej coraz bardziej będzie się zmniejszała.
——————————–
(1) Bohdan Wasiutyński. Ludność żydowska w Polsce w wiekach XIX i XX. Wydawnictwo Kasy im. Mianowskiego, Warszawa 1930. Str. 224.

IV KOLONIZACJA ROLNICZA
Dla każdego narodu lud wiejski, rolniczy jest głów­nym zapasem jego siły fizycznej. Żyje on najbliżej przy­rody, w o wiele większej, niż inne warstwy, zgodzie z tradycyjnym typem życia, do którego się przez długi szereg pokoleń przystosował, najmniej ulega niszczącym żywotność rasy wpływom. Z niego też nieustannie od­nawiają swą ludność miasta i z niego ciągle czerpią no­we siły wyższe warstwy narodu.
Żydzi nigdy właściwie, nawet w czasach biblijnych, tego ludu rolniczego nie mieli. Jest to jedna z głównych przyczyn, dla których dana im przez Jehowę obietnica, że rozmnoży ich, jak piasek na brzegu morskim, nie zo­stała spełniona. Żydzi są narodem prawie równie starym, jak Chińczycy, i od równie dawna usiłują się mnożyć: jakżeż nikłą jest cyfra tych kilkunastu milionów Żydów, których liczy się dziś na całym świecie, w porównaniu z czterystu pięćdziesięciu milionami Chińczyków! I nie­ma już widoków, żeby ta obietnica kiedykolwiek była spełniona.
Tę swoją słabość, tkwiącą w braku ludu rolniczego, Żydzi ostatnich czasów widocznie rozumieli i rozumieją dobrze. Widać to z ich powtarzających się ciągle usiło­wań zorganizowania kolonizacji rolniczej w tym lub in­nym kraju.
Pierwszym krajem w Europie, który zaprodukował Żyda na roli, była Polska pod panowaniem austriackim, Galicja, w szczególności wschodnia. Sprzyjało temu zja­wisku większe, niż gdzie indziej przeludnienie zażydzonych miast, brak średniej klasy rolniczej, wreszcie bier­ność gospodarcza ludu ruskiego, zwłaszcza w górach. Zachęceni tymi początkami Żydzi zaczęli kreślić plany szerszej kolonizacji rolniczej Galicji, przyszła pomoc pieniężna z zagranicy w postaci sum, ofiarowanych na ten cel przez Hirscha; jednakże nie mogło to dać po­ważniejszego wyniku ze względu na niezwykłą gęstość ludności rolniczej w Galicji i na postęp energii kolonizacyjnej wśród niej samej.
Zakrojona na szeroką skalę i dużym nakładem pie­niędzy poprowadzona w końcu ubiegłego stulecia orga­nizacja osadnictwa rolniczego w Argentynie nie tylko się nie powiodła, ale wprost skompromitowała. Żydzi tam nie chcieli być rolnikami, jeno przedsiębiorcami rolni­czymi, lub też uciekali z ziemi do miast. To też całe to przedsięwzięcie zostało wkrótce zapomniane.
Plany syjonistów poprowadzenia kolonizacji Ugandy nie doszły do urzeczywistnienia.
Natomiast powiodło im się zrobić pierwsze kroki w zakresie kolonizacji Palestyny, która już przed wojną światową miała pewną ilość Żydów, uprawiających zie­mię. Już podczas wojny, z chwilą kiedy wojska angiel­skie zajęły Palestynę, organizacja rolnictwa żydowskiego w kraju poprowadzona została planowo, przy niemałym nakładzie energii i środków.
Tym raźniej poszło naprzód dzieło kolonizacji z chwilą, kiedy Palestyna stała się krajem mandatowym angielskim jako „ognisko narodowe żydowskie”.
Jednakże tu się nie zanosi na wytworzenie tego, co by można było nazwać ludem rolniczym żydowskim. Powstają piękne fermy, ze wspaniałymi instalacjami technicznymi, świadczącymi o wielkim nakładzie środków, a inteligentni ich posiadacze, bądź objawiający pociąg do gospodarstwa na ziemi, bądź traktujący je jako po­słannictwo ideowe lub jako nowy sposób dorobienia się pieniędzy, są zeuropeizowanymi typami Żydów, od któ­rych można oczekiwać wszystkiego, tylko nie tego, że­by byli fizyczną rezerwą rasy. Dla niższego typu Żydów, którzy próbowali po wojnie w większej liczbie tam po­ciągnąć, nie znaleziono dość miejsca i wielu odesłano z powrotem.
Wreszcie w sowieckiej Rosji na południu zaczęto zakładać we wcale znacznej liczbie osady rolnicze ży­dowskie. Dziś jeszcze nie można powiedzieć nic ostatecz­nego o ich widokach; z tego wszakże, co dotychczas o nich do nas dochodzi, należałoby wnosić, że sprawa stoi raczej źle: z jednej strony, osadnikowi trudno się przystosować do nowych warunków życia, z drugiej — nieżyczliwość okolicznej ludności utrudnia mu istnienie.
Tym sposobem wszystkie dotychczasowe zamierze­nia w kierunku wytworzenia na tym czy innym obszarze żydowskiego ludu rolniczego, a tym samem zbudowania trwałej podstawy narodowej, zapewniającej przyszłość rasy, bądź zbankrutowały, bądź w dalszych wynikach przedstawiają się bardzo wątpliwie.
Jednakże na tych próbach Żydzi poprzestać nie mo­gą. Wobec losu, który w dzisiejszych stosunkach gospo­darczych spotyka Żyda małomiasteczkowego na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, i wobec tego, że Żydzi, sku­piający się dziś coraz bardziej w wielkich ogniskach handlowych i przemysłowych, emancypują się szybko z pod panowania Talmudu, skutkiem czego coraz słabiej się mnożą — wytworzenie konserwatywnego ludu rolni­czego z pośród Żydów staje się koniecznością. Inaczej rasie żydowskiej grozi stopniowa zagłada.
To też mózgi żydowskie pracują dalej energicznie nad planami kolonizacji rolniczej.
Najnowszy plan, który bodaj od dwóch z górą lat został uznany za najrealniejszy w kołach żydowskich na Zachodzie, jest w porównaniu ze wszystkimi dotychcza­sowymi wprost gigantyczny. Obejmuje on stworzenie szerokiego pasa od Bałtyku do morza Czarnego po obu stronach Dniepru, z ludnością rolniczą żydowską, stano­wiącą na początek 25% ogółu. Ziemie, wchodzące w skład tego pasa, należą dziś do Polski, Litwy Ko­wieńskiej, do Rosji, Ukrainy i Białorusi sowieckiej.
Temu, zdaje się, zawdzięcza nasze Polesie, że w ostatnich czasach tak wiele interesowano się ze stro­ny żydowskiej jego osuszeniem (1).
Urzeczywistnienie tego planu dałoby nareszcie Ży­dom mocną podstawę narodową, nadto niebyłe jak ulo­kowaną geograficznie.
Ma się rozumieć, ażeby taki plan urzeczywistnić, trzeba by jego wykonanie poprzedzić dużymi zmianami politycznymi na objętym przezeń terenie.
Gdyby dziś rząd polski zechciał patronować kolo­nizacji żydowskiej na kresach wschodnich, spotkałby się z ogromnymi przeszkodami w społeczeństwie. Ale gdy­by się dało przesunąć państwo polskie na wschód przez oddanie Niemcom ziem byłego zaboru pruskiego, a na­tomiast przyłączenie znacznych obszarów na wschodzie, to znaczy, przez pozbycie się odżydzonych ziem czysto polskich, a pozyskanie mocno zażydzonych ziem biało- i małoruskich, państwo to stałoby się rodzajem dawnej Austrii, z tą różnicą, że liczba i rola Żydów byłaby w nim bez porównania większa, niż w dawnym państwie Habsburgów. Takie państwo mogłoby nawet mieć rząd, który sam, na koszt skarbu poprowadziłby na jego ob­szarze kolonizację żydowską.
Z drugiej strony, życie gospodarcze takiego pań­stwa byłoby mniej europejskie, niż dzisiejszej Polski, i Żyd małomiasteczkowy lepiej by w nim prosperował.
Również, w zbudowanej pod protektoratem nie­mieckim, a przez Żydów prowadzonej, niepodległej Ukrainie, kolonizacja rolnicza żydowska miałaby o wiele lepsze widoki, niż w dzisiejszym państwie sowieckim.
Podobne zmiany łatwiej kreślić na mapie, niż prze­prowadzać w życiu, niemniej przeto mówiono o nich sporo na przedwiośniu roku 1930-go, kiedy w opinii publicznej Europy i Ameryki przygotowywano krucjatę przeciw Rosji sowieckiej.
————————–
(1) W ostatnich miesiącach trzeba zanotować parokrotną już wymianę zdań w sprawie kolonizacji Polesia przez Żydów między Żydami a przedstawicielami władz polskich. Ostatni, zaczynając od posła polskiego w Waszyngtonie, wszyscy dali Żydom zapewnienia, iż rząd polski patrzy na tę sprawę bardzo przychylnie. Wynikałoby, stąd, iż obecny rząd naszego państwa uważa granicę sowiecką za najbezpieczniejszą, skoro pragnie osadzać na niej ludność obcą, nie odznaczającą się zbytnią przyjaźnią dla Polski, i że z drugiej strony, nie musi uważać przeludnienia naszej wsi oraz wielkiego nadmiaru chłopów bezrolnych i małorolnych za kwestię poważną, skoro wol­ne obszary decyduje się oddać Żydom z chwilą, kiedy można je bę­dzie przygotować do kolonizacji.

V PALESTYNA
Jeżeli Żydom trzeba jednego więcej dowodu na to, że są narodem nieszczęśliwym, to takim dowodem jest Palestyna.
Ten największy widomy ich triumf w chwili kata­strofy europejskiej po kilku zaledwie latach okazał się triumfem bardzo wątpliwym, a dziś ta zdobycz żydow­ska zaczyna wyrastać na kwestię, kryjącą w sobie ol­brzymie niebezpieczeństwa zarówno dla piastunki man­datu, Anglii, jak dla samych Żydów.
Palestyna nie tylko zawiodła jako teren do szerszej kolonizacji żydowskiej, jako przyszła siedziba żyjącego zwartą masą na roli żydowskiego ludu. Przyniosła ona boleśniejszy o wiele zawód polityczny. Gdyby przed dziesięciu z górą laty politycy żydowscy zdolni byli prze­widzieć następstwa przyznania im tego „ogniska naro­dowego”, może nie dobijaliby się o nie tak energicznie.
Powierzchownie na rzecz patrząc, można by się dziwić, że Anglia poszła tak chętnie na sposób rozwią­zania kwestii palestyńskiej, który dziś już postawił ją w bardzo kłopotliwe położenie. Jednakże przyglądając się sprawie bliżej, łatwo dojść do przekonania, że nie miała ona innego wyjścia.
Z chwilą, kiedy Żydzi wykazali dość wpływu i zna­czenia, ażeby wymusić na mocarstwach przyznanie im Palestyny, Anglia musiała wziąć na siebie rolę inicjator­ki w tej sprawie. Nie mogła ona dopuścić do tego, ażeby w kraiku, leżącym tak blisko Kanału Sueskiego, usadowiło się w roli opiekuna Żydów jakiekolwiek inne mocarstwo. Politycy angielscy, choćby byli przewidywali wszystkie trudności, jakie im gotowało przyjęcie man­datu palestyńskiego z obowiązkiem protegowania Ży­dów, woleliby z góry się na nie zdecydować, niż na­razić na niebezpieczeństwo Kanał Sueski, którego po­siadanie jest jednym z głównych warunków istnienia Imperium Brytyjskiego.
Układy w tej sprawie odbywały się za kulisami i nie wiemy, w jakiej mierze polityka angielska na tym punkcie uległa szantażowi.
Ze wszystkich narodów Anglicy najlepiej znają świat arabski i niezawodnie nie łudzili się, że przerabia­nie Palestyny na żydowską pójdzie gładko. Przewidy­wać musieli opór miejscowej ludności i poparcie tego oporu przez wszystkich Arabów.
Sam już fakt, że Arabowie, twórcy Islamu i najżarliwsi jego wyznawcy, mają najsilniejsze poczucie muzułmań­skiej solidarności, wystarczyłby do obudzenia poważnych obaw. Nikt zaś lepiej od Anglików nie wiedział, jak silnie w ostatnich dziesięcioleciach rozwinęło się wśród Arabów poczucie narodowe, arabski nacjonalizm: oni sa­mi go budzili i podsycali w celu osłabienia Turcji, a po­tem w celu zużytkowania Arabów w wojnie z Turcją.
Niemała trudność z gwałtownym judaizowaniem Palestyny wynikła stąd, że właśnie w chwili, kiedy się do niej zabrano, Anglia zamanifestowała się silnie jako protektorka uciśnionych narodowości, a jej premier i pierwszy delegat na konferencji pokojowej w Paryżu zajął w tym względzie najskrajniejsze stanowisko i był głównym sprawcą narzucenia państwom środkowo-europejskim konwencji o mniejszościach narodowych. Arabowie bacznie śledzili to, co się w Paryżu dzieje, i wygłaszane przez Lloyda George’a zasady obiecywali sobie zużytkować w swojej polityce. Jak pogodzić opiekę nad mniej­szościami w części Europy z popieraniem gwałtów nad Arabami w Palestynie? Chyba tym, że Arabowie w Palesty­nie nie są mniejszością, ale ogromną większością… Bo nie wypada przecież przyznać, iż różnica pochodzi stąd, że tam w Europie idzie o popieranie Żydów przeciw innym narodom, a tutaj chodzi o obronę innego narodu przeciw Żydom.
W chwili, kiedy Anglia brała mandat na Palestynę, nikt nie przewidywał, że wkrótce po wojnie światowej ujawnią się początki jej upadku przemysłowego i han­dlowego, które zakwestionują jej dotychczasową potęgę; tak silnie dającą się odczuć w chwili zakończenia wojny. Nikomu pewnie nie przychodziło do głowy, że potęga ta zrobi pierwsze kroki wstecz właśnie w tej części świa­ta, do której należy Palestyna. Zrzeczenie się protekto­ratu nad Afganistanem, uznanie formalne niezawisłości Egiptu, wreszcie stan rzeczy, który ostatnimi czasy wytworzył się w Indiach, nie podniosły w przedniej Azji uroku potęgi angielskiej i nie zwiększyły względem niej pokory Arabów.
Sprawę skomplikowało położenie Anglii w Indiach. Mając do czynienia z buntem Hindusów, Braminów, któ­rzy stanowią większość ludności kraju, musi ona szukać oparcia w tych żywiołach, które Braminom nie ufają i obawiają się ich rządów. Te żywioły są dwa: jeden mniejszego znaczenia, jakkolwiek liczący sześćdziesiąt milionów — to upośledzeni Pariowie; drugi, mocno zor­ganizowany przez swą religię i energiczny — to docho­dzący liczbą do stu milionów Muzułmanie. Na tych przede wszystkim Anglia liczy. Warunkiem wszakże możności liczenia na nich są dobre stosunki z przewodzącymi w Islamie Arabami. Ci zaś są nieprzejednani, gdy cho­dzi o ich prawa w Palestynie.
Anglia tedy coraz wyraźniej staje w sytuacji, w której, chcąc ratować się w Indiach, będzie musiała poświę­cić sprawę żydowską w Palestynie. Jeżeli zaś do tego dojdzie, to los Żydów tam może być smutny. Arabowie nie­dawno pokazali w dobitny sposób, jaki jest ich senty­ment względem uprzywilejowanych przybyszów.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż przy okazji tego niedawnego pogromu, wśród Żydów wszystkich krajów odezwał się chór oburzenia na Anglię za to, że ich nie­dostatecznie broni, gdy jednocześnie w Anglii, zwłaszcza wśród rządzącego obozu robotniczego, wypowiedziały się głosy, że naród angielski nie może poświęcać swej krwi i swych pieniędzy na przeprowadzanie planów żydowskich — nie dodawano: przeciw Arabom, z który­mi dobre stosunki są cenne — to spostrzeżemy, że kwestia palestyńska w swym dalszym rozwoju kryje w sobie jeszcze jedno niebezpieczeństwo, mianowicie popsucia dobrych stosunków między Anglią a Żydami. To zaś jest niebezpieczeństwem nie lada, bo konsekwencją konfliktu Żydów z Anglią byłoby niezawodnie otwarcie na nowo kwestii żydowskiej w całym świecie naszej cy­wilizacji. Tego zaś Żydzi najmniej pożądają.
Gdyby nie położenie geograficzne Palestyny, Anglia prawdopodobnie dziś zrzekłaby się swego mandatu, ofiarowując go, jak dar Danajów, komu innemu. Nie­stety, ze względu na interesy Imperium tego zrobić nie może.
Sytuacja tedy i dla Żydów i dla Anglii jest ciężka.
Prawdopodobnie dla rozweselenia się w smutnej chwili odezwały się głosy, żeby mandatem palestyńskim obdarzyć… Polskę!
Dziś już jest rzeczą widoczną, że zdobycie przez. Żydów „ogniska narodowego” w Palestynie okaże się dla nich wielkim nieszczęściem.
Jak wszystkie nieszczęścia Żydów w historii — a było ich wiele — będzie ono wynikiem tego, że Żydzi, przy swoich pierwszorzędnych zdolnościach kombinacyjnych, przy całej umiejętności połapania się w koniunkturze i wyzyskania na swą korzyść warunków chwili, nie mają daru przewidywania nawet względnie bliskiej przy­szłości. Z drugiej strony, zbyt ich ponosi temperament, zbyt lubią pokazywać swą siłę, akcentować swe znacze­nie, zbyt są łapczywi na triumfy. Skutkiem tego byli zawsze i są mocnymi współzawodnikami w interesach, ale bardzo słabymi politykami.
W tym wypadku zaślepiła ich łatwość zdobycia Palestyny przy wpływie, jaki wywierali na polityków angielskich i amerykańskich, i nie zastanawiali się nad tym, jak tę zdobycz utrzymają w rękach. Nie przewi­dzieli, że po chwilowym triumfie przyjdzie klęska.
Tej klęsce wszakże w ich oczach będzie winna Anglią(1).
Siła ich wpływów w Anglii może postęp tej klęski w pewnej mierze hamować, ale kwestii z porządku dzienne­go nie usunie. Tym sposobem stosunek ich do Anglii będzie się coraz bardziej komplikował, gdy jednocześnie rozrost partii „hitlerowców” komplikuje ich stosunek do Niemiec.
——————————-
(1) W niespełna trzy tygodnie po napisaniu powyższego, ogłoszone zostały w Londynie dwa dokumenty urzędowe: raport o położeniu gospodarczym Palestyny, sir Johna Hope Simpsona, i Biała Księga, zawierająca deklarację rządu brytyjskiego o polityce palestyńskiej.
Sir John Simpson zaleca powstrzymanie imigracji żydowskiej do Palestyny, dopóki są tam bezrobotni Arabowie, i wolne dla koloni­zacji grunty przeznaczyć dla Arabów.
Deklaracja rządu nie uznaje przywilejów żydowskich w Pale­stynie, traktuje Żydów jako równych z innymi mieszkańcami kraju, który tylko jako całość stanowi troskę rządu.
Ogłoszenie tych dokumentów wywołało wielkie wzburzenie w świecie żydowskim i pociągnęło za sobą protesty szeregu unionistów i liberałów angielskich.
Ma się rozumieć, jest ono wynikiem trudności, jakie rząd an­gielski ma w Indiach, i potrzeby pozyskania całkowitego poparcia muzułmanów indyjskich na konferencjach z przedstawicielami tego kraju.

VI ROSJA I WSPÓŁDZIAŁANIE MIĘDZYNARODOWE
W pół roku mniej więcej po klęsce wyprawy Korniłowa na rząd Kiereńskiego, klęsce, która zadecydowała o doprowadzeniu rewolucji rosyjskiej do bolszewickiego końca, w rozmowie z ówczesnym ministrem spraw za­granicznych Anglii, Balfourem, zadałem mu pytanie, po czyjej stronie w owej chwili były jego zdaniem sympatie angielskiej opinii publicznej.
— Zdaje mi się — odpowiedział — że w znacznej większości po stronie Korniłowa.
— A jednak — zauważyłem — w chwili, kiedy Korniłow stał pod Petersburgiem i miał, zdawało się, wszelkie widoki zwycięstwa, rubel na giełdzie londyń­skiej spadł o 40%, po klęsce zaś Korniłowa podniósł się z powrotem.
Angielski mąż stanu zdziwił się bardzo.
— Wynikałoby z tego — rzekłem — iż giełda lon­dyńska nie była w zgodzie z większością angielskiej opinii publicznej.
Na giełdzie londyńskiej już od końca ubiegłego stulecia panują Żydzi i owe skoki rubla były najlepszym, bo namacalnym dowodem, iż żydowskie sfery finansowe, wbrew dążeniom narodów sprzymierzonych, popierały rewolucjonizowanie się Rosji do końca. Tu znów ujaw­niła się niezdolność Żydów do przewidzenia bliskiej na­wet przyszłości.
Zaprowadzenie i utrwalenie rządów sowieckich w Rosji nie okazało się wcale zwycięstwem interesów żydowskich.
Przede wszystkim, bolszewizm rosyjski w obecnym swoim stadium ma bardzo wielu ludzi, którzy wygła­szane zasady biorą na serio i przeprowadzają je w ży­ciu konsekwentnie, bez kompromisów, nie uznając żad­nych wyjątków. Jeżeli np. głoszą, że wiara w Boga jest szkodliwa, że stoi na drodze postępowi ludzkości, to starają się tępić tę wiarę na całej linii, nie oszczędzając nawet Jehowy. Jeżeli zamykają cerkwie i kościoły, to zamykają także i bóżnice. Jeżeli zmuszają rodziców chrześcijan do uczenia dzieci w szkołach bezbożnych, to nie po to, żeby Żydom pozwolić kształcić swą młodzież religijnie.
Otóż istnienie Żydów, jako ciała odrębnego wśród innych narodów, opiera się przede wszystkim na troskliwym wychowaniu religijnym młodego ich pokolenia. Uniemożliwić to wychowanie to znaczy zgładzić żydostwo z powierzchni ziemi.
Rosja po Stanach Zjednoczonych i Polsce ma naj­większą ilość Żydów w swych granicach. Wyniszczenie tam Żydów przez wyzucie ich z religii pociągnęłoby dla żydostwa olbrzymią stratę liczbową. Położenie więc jest groźne, jakkolwiek Żydzi sowieckiej Rosji usiłują się ra­tować przez kształcenie swej młodzieży w Polsce (1).
Ta sprawa sama jedna wystarcza, ażeby rządy so­wieckie w Rosji uważać za nieszczęście dla Żydów. Mniej świadome rzeczy masy żydowskie, zwłaszcza w obecnym swym fatalnym położeniu ekonomicznym, mo­gą sobie z bolszewizmem sympatyzować, ale kierownicy sprawy żydowskiej na szerokim świecie bodaj że już wy­dali nań wyrok. W gwałtownej krucjacie przeciw sowiec­kiej Rosji, której niedawno byliśmy świadkami, czuć było silnie ich rękę.
Wielkim Żydom tego świata jeszcze boleśniej, bo bezpośrednio w ich interesach, czuć się daje wyodręb­nienie się gospodarcze i polityczne sowieckiej Rosji, jej trzymanie się poza nawiasem wszelkich dążeń do mię­dzynarodowej kooperacji gospodarczej, zamknięcie jej granic dla wolnego handlu, uniemożliwienie przedsię­biorstwom zagranicznym należytej eksploatacji jej rynku i jej bogactw naturalnych; z drugiej zaś strony — jej odporne i drwiące stanowisko względem mającej czuwać nad międzynarodową kooperacją polityczną, gospodarczą, intelektualną itd. Ligi Narodów.
Sama zaś Liga Narodów, której pomysł niewątpli­wie się narodził w kołach wpływowych Żydów amery­kańskich i której utworzenie uważane było za wielkie ich zwycięstwo, nie obiecuje jakoś ziścić pokładanych w niej nadziei.
Chociaż oficjalnym jej promotorem był prezydent Stanów Zjednoczonych, to jednak wielka republika ame­rykańska do niej nie przystąpiła, nie chcąc mieć w Eu­ropie arbitrów w sprawach swoich z republikami środ­kowej i południowej Ameryki, w których dogodnie jej jest mieć wolną rękę.
Też same Stany Zjednoczone, będąc dziś największą potęgą gospodarczą świata oraz zdobywszy sobie przez swą rolę w wojnie światowej i na konferencji pokojo­wej niesłychanie silną w tym świecie pozycję moralną i wpływ na Europę, poprowadziły faktycznie politykę skrajnie przeciwną zasadom międzynarodowego współ­działania. Czymże innym jest ich zamknięcie wrót dla imigracji europejskiej lub zaostrzona ostatnimi czasy polityka celna?…
Wielka, niosąca dotychczas sztandar wolności re­publika amerykańska jest dziś skrajną wyrazicielką ego­izmu gospodarczego, dążącego do jak najdalej idącej eksploatacji innych krajów, przy jak najdalej również idącym zamknięciu swych bogactw dla obcych. Ten przy­kład musi pociągnąć za sobą naśladownictwo, ile że, przy całej dzisiejszej frazeologii o międzynarodowym współ­działaniu gospodarczym, egoizm gospodarczy narodów leży w duchu czasu i coraz silniej się w ich postępowa­niu uwydatnia. Bariery pomiędzy państwami są dziś o wiele większe, niż były przed wojną światową: tak liberalna zawsze Anglia utrzymuje dziś ścisły system paszportowy, przeznaczany głównie do tego, ażeby nie dopuścić żadnego cudzoziemca do osiedlenia się w Anglii celem zarobkowania.
Przy wszystkich tedy wielkich projektach koopera­cji, życie, zdaje się, prowadzi narody do coraz większe­go odgradzania się nawzajem od siebie, do zazdrosnego chronienia swoich zasobów przed wyzyskiem obcych. Robią to dziś najbogatsi — niezawodnie nauczą się od nich i biedniejsi.
Istnieje zresztą szereg względów, na których roz­ważanie niema tu miejsca, a które sprawiać muszą, że państwa będą coraz bardziej skłonne do odgradzania się od innych cłami i do starania się o jak największą samo­wystarczalność gospodarczą.
Dzisiejsze wysiłki ku zorganizowaniu świata w jed­ną całość gospodarczą są właściwie wyrazem walki z duchem czasu, potrzebą obrony państw, dotychczas panujących ekonomicznie nad światem, przeciw emancy­pacji krajów, dotychczas eksploatowanych, przeciw roz­wojowi przemysłu fabrycznego tam, gdzie go dotychczas nie było, popieranemu przy pomocy bądź ceł, bądź nawet zorganizowanego bojkotu towarów obcych, który w ostatnich czasach widzieliśmy i widzimy w Chinach i w Indiach.
Otóż ten rozwijający się egoizm gospodarczy naro­dów daje się czuć mocno nie tylko wielkim państwom przemysłowym i handlowym, ale i wielkim Żydom, któ­rzy w przemyśle, handlu i finansach tych państw zajmują potężne stanowisko. Dla tych potentatów zwężanie się; zakresu wymiany międzynarodowej, w której mają oni tę przewagę nad innymi narodami, że są wszędzie, wszę­dzie mają swoich, jest zjawiskiem bardzo niepomyślnym, jeżeli dziś jeszcze może słabo odczuwanym, to grożącym, że się da odczuć w niedalekiej przyszłości.
Rozwój egoizmu gospodarczego narodów kryje w sobie na przyszłość niebezpieczeństwo i dla mniejszych Żydów, zwłaszcza wobec tego, że występują oni dziś wszędzie coraz silniej jako odrębny naród, i żądają, że­by ich za taki uważano. Tę odrębność narody zmuszone są coraz bardziej uznawać: jeżeli jej pojęcie rozciągną i na dziedzinę współzawodnictwa gospodarczego, będzie to dla Żydów wielką katastrofą.
—————————
(1) Społeczeństwo nasze nawet nie wie, że w Polsce istnieje kilkadziesiąt religijnych szkół żydowskich wyższego stopnia, w któ­rych kształci się młodzież żydowska z sowieckiej Rosji. O tym trze­ba się dowiadywać dopiero z publikacji niemiecko-żydowskich. Również nic nie wie o tym, jaką rolę gra i kogo kształci uniwersy­tet żydowski w Lublinie.

VII WIDOKI NA PRZYSZŁOŚĆ
Nigdy, jak już powiedziano wyżej, Żydzi nie mieli tak wielkiego wpływu i znaczenia w świecie, jak w chwili zakończenia wielkiej wojny. Zdobycze, które wówczas porobili, triumfy, które święcili, uprawniały ich we własnym przekonaniu do jak najśmielszych nadziei na przy­szłość i wpoiły innym narodom pojęcie o ich niezachwia­nej, ciągle rosnącej potędze.
Krótki okres powojenny przyniósł światu wiele za­wodów, rozwiał wiele złudzeń, a twarda rzeczywistość nowych czasów, która szybko swe oblicze odsłania, jest dla wielu wprost przerażająca. Najwięksi zwycięzcy przy zawieraniu pokoju, Żydzi, najwięcej może dowiedzieli się w tym okresie rzeczy dla siebie niepomyślnych.
Wprawdzie w tych latach powojennych, które za­częły się od anarchii na rynkach i od dzikiej spekulacji, zdobyli wiele, niemało interesów przeszło w ich ręce? w miarę wszakże, jak stosunki gospodarcze układają się w nowych normach, normy te zapowiadają się dla nich bardzo niepomyślnie.
Związali oni swą karierę z kapitalizmem nowocze­snym, na którego rozwój i charakter sami wielki wpływ wywarli, i przezeń spodziewali się dojść do całkowitego panowania nad światem. Tymczasem, kapitalizm ten, gdy mowa o świecie naszej cywilizacji, wszedł w okres cięż­kiego przesilenia, które w znacznej swej części nie jest czasowym przesileniem, ale początkiem stopniowej likwi­dacji, choć sferom najwięcej zainteresowanym jeszcze trudno z myślą o tym się pogodzić. Najgłówniejsze, re­prezentujące największy kapitał siły żydowskie ciągnęły zawsze do państw, przodujących w układzie gospodar­czym świata: skupiły się w Anglii, Francji, Niemczech, wreszcie w Stanach Zjednoczonych, i stamtąd promienio­wały swoim wpływem na resztę świata. Dziś wszakże w tym układzie zaczęła zajmować miejsce i Azja: Ja­ponia w ciągu paru, dziesięcioleci wyrosła na wielkie państwo przemysłowe i handlowe, a wiele za tym prze­mawia, że za lat kilkadziesiąt Chiny będą największą potęgą gospodarczą świata.
Otóż tam Żydzi nie pójdą, bo choć są z pochodze­nia narodem azjatyckim, w Azji dla nich miejsca niema. Nie znaczy to, żeby w portach chińskich i japońskich nie było kupców Żydów; ale reprezentują oni handel europejski lub amerykański z Chinami i Japonią, nie zaś handel chiński czy japoński z Europą i Ameryką. Chi­ny mają od tysiącleci swoich Żydów, ale ci żadnej roli w operacjach pieniężnych nie odgrywają: są robotnika­mi od noszenia ciężarów i od innych robót pośledniej­szych. Pomimo tak uderzającego zeuropeizowania Japonii całe jej życie gospodarcze, nie tylko rolnictwo i przemysł, ale handel i bankowość, znajduje się wyłącz­nie w rękach japońskich: Żydzi, o ile tam się ich spo­tyka, są tylko reprezentantami przedsiębiorstw zagra­nicznych, i niema drzwi, którymi do japońskich mogliby się wcisnąć.
Tę rolę, w której ich znamy, zdolni są oni odgry­wać tylko w społeczeństwach chrześcijańskich, jeżeli nie z religii, to z typu cywilizacji.
Im większe stanowisko będą zajmowały kraje azja­tyckie, tym większa będzie część świata, w której Żydzi żadnego znaczenia nie mają, tym słabsze będą miały podstawy ich marzenia o panowaniu nad światem.(1)
Jeżeli warunki zewnętrzne układają się dla żydostwa niepomyślnie, to z drugiej strony grozi mu stopniowy spadek jego sił własnych, co jest o wiele większym niebezpieczeństwem.
Dla powierzchownych obserwatorów życia to nie­bezpieczeństwo jest niespodzianką, a nawet niejednemu wyda się nieprawdopodobieństwem.
W okresie powojennym żyją oni pod wrażeniem ogromnego rozwoju i ciągłego postępu sił żydowskich. Widzą Żydów wszędzie, gdzie potrzeba pieniędzy, czy na to, żeby je dalej robić, czy żeby je puszczać. Żydzi robią najlepsze interesy, oni są klientami najdroższych sklepów, oni się najdrożej ubierają, najlepiej jedzą i piją, oni mają najkosztowniejsze metresy. Widzimy nowe zjawisko — Żydów, uprawiających sporty, nawet odzna­czających się na tym polu, produkujących z pośród swej młodzieży silne i sprawne typy fizyczne.
Są to wszystko dowody siły Żydów w chwili obec­nej; tylko czy siły na przyszłość?…
Żądza użycia, która po wojnie opanowała świat protestancki, jeszcze silniej zamanifestowała się wśród zamożniejszych Żydów. Żydzi są typem ludzkim wybitnie zmysłowym: od ujawnienia tej ich właściwości w masie powstrzymuje ich bieda i przepisy Talmudu. Tam, gdzie biedy niema, a nakazy Talmudu nie działają, występuje ona w formach rażących. Wyraża się w sposobie życia, do którego rasa żydowska w przeszłych swych pokole­niach nie przystosowała się, w nadużyciach, niszczących organizm, powoduje szybką degenerację i prowadzi do wymierania rodzin.
Nawet ci Żydzi, którzy z zamiłowaniem oddają się sportom, nie budują przyszłości swej rasy. Daje to na razie nieraz wspaniałe rezultaty, ale w ostatecznym wy­niku, będąc radykalnym oddaleniem się od tradycyjnego typu życia żydowskiego, prowadzi do zmniejszenia się przyrostu naturalnego ludności żydowskiej.
Jedyny Żyd, zdolny zapewnić przyszłość swej rasie, ortodoksyjny talmudysta, stale i szybko znika z po­wierzchni ziemi. Jeżeli tak dalej pójdzie, jak idzie dzisiaj, w ciągu paru pokoleń stanie się on rzadkim okazem.
Jest jeszcze jedno w dzisiejszym świecie zjawisko, dla żydostwa wyjątkowo niepomyślne.
Wolnomularstwo, organizacja obrony Żydów zawsze i wszędzie (z wyjątkiem pewnych, heretyckich lóż prus­kich), która im drogę do ich wielkiej kariery w ostatnich dwu stuleciach wyrównała, zaczyna szybko tracić te znamiona, które były źródłem jego potęgi i wielkiej jego dotychczasowej roli w świecie. Z drugiej strony głębokie przemiany gospodarcze i polityczne, odbywające się dziś w świecie naszej cywilizacji, wpływają na masonerię rozkładowo. W wyniku tego wpływ jej musi się szybko zmniejszać.
Słabnięcie tej armii pomocniczej niezawodnie da się żydostwu bardzo we znaki.
Nasza ojczyzna, która od paru stuleci zaczęła się przekształcać na europejską ojczyznę Żydów i która postępowała po tej drodze aż do ostatnich czasów, nie ma już widoków na to, żeby się dalej w tym kierunku roz­wijała. Przeciwnie, weszliśmy niewątpliwie w fazę zmniej­szania się odsetka ludności żydowskiej w naszym kraju. Proces ten, który się był rozpoczął i poszedł szybko w ostatniej ćwierci ubiegłego stulecia w ziemiach zaboru pruskiego, a, od początku obecnego stulecia zaznaczył się w zaborze austriackim — po zjednoczeniu ziem pol­skich i odbudowaniu państwa, uwydatnił się już i na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego.
Zrozumienie jego źródeł pozwala na przewidywanie, że będzie on w przyszłości szybko postępował.
Z jego postępem Polska będzie miała coraz mniej­sze znaczenie w polityce ogólno- żydowskiej, dla której dotychczas jest przedmiotem szczególnej opieki.
Z drugiej strony, warunki, o których mówiliśmy, a które sprawiają, że wpływ Żydów w świecie musi się zmniejszać, według wszelkiej logiki powinny sprowa­dzić ten skutek, że opiekowanie się żydostwa świato­wego Polską, przy najlepszych chęciach, będzie mniej skuteczne.
W chwili zakończenia wojny światowej wpływowi na terenie międzynarodowym Żydzi zapewniali bez ceremonii, że nie dopuszczą do tego, ażeby Polska była państwem narodowym i miała istotnie narodowe rządy.
Czy długo jeszcze będą mogli dawać takie zapew­nienia?…
——————————–
(1) — Czy pan zna potężne państwo, które by nie miało Żydów i na nich się nie opierało? — zapytał mnie chełpliwie w r. 1918 w No­wym Jorku jeden z wielkich Żydów amerykańskich.
— Znam.
— Które?
— Japonia.
— I Japonia nie zwyciężyłaby Rosji, gdyby jej był Schiff pie­niędzy nie pożyczył.
Śmieszna odpowiedź. Pożyczać od kogoś pieniądze w danej chwili nie znaczy potęgę swoją na nim opierać. Żydzi wiedzą dobrze, że Azja obchodzi się bez ich współpracy i że w budowaniu potęgi japońskiej żadnego udziału nie brali.

Za: http://niszczsyjonizm.blogspot.co.uk/p/ ... owska.html

P.S. Suplement dla naszych młodszych Czytelników/Czytelniczek (i nie tylko):

https://www.youtube.com/watch?v=ILhvOjcY6Ps
Pogrzeb Romana Dmowskiego

http://wolna-polska.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 12 lut 2015, 08:07 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7525
Lokalizacja: Podlasie
W przededniu siedmioletniego przymierza Antychrysta

Czy zastanawiałeś się czytelniku dlaczego żydzi tak nienawidzą chrześcijan i naszego Pana Jezusa Chrystusa? Dlaczego ludzie, którzy niegdyś byli Narodem Wybranym tak zaciekle nienawidzą Chrystusa i Jego Kościoła? Co jest w ich głowach? Czy człowiek o zdrowych zmysłach może przeciwstawić się samemu Bogu?

Jedynym wytłumaczeniem jest teza, iż są po prostu oszukani! Żydzi są pewni, że mają rację, że Jezus Chrystus to kuglarz, uzurpator i zwodziciel — wiele potwierdzeń tego znajdziemy chociażby w Talmudzie. Ponadto wierzą, że skoro nie dali się zwieść przez człowieka, który zwał się Bogiem, teraz przyszedł czas na wypełnienie się obietnic które niegdyś Bóg obiecał ich praojcom. Obietnic, że odziedziczą Ziemię Obiecaną i będą władali nad poganami przez 1000 lat.

Kto ich tak oszukał?

SAM OSOBIŚCIE WE WŁASNEJ OSOBIE LUCYFER!


Kim był Bóg Starego Testamentu?

Bóg starego testamentu to nie kto inny jak Jezus Chrystus, który przedstawił się Mojżeszowi jako „JESTEM, KTÓRY JESTEM” (Wyjścia 3, 14). Bóg w Starym Przymierzu swojego imienia nie dał poznać ani Abrahamowi, ani Izaakowi, ani Jakubowi, a nawet Mojżeszowi oraz Izraelitom.

Przez całe wieki żydzi znali swojego Boga jako Boga Izraela. W tradycji żydowskiej zabronione było wypowiadanie imienia Boga, a każdy, który się tego dopuścił karany był ukamienowaniem.

Jezus Chrystus powiedział o sobie: „JESTEM, KTÓRY JESTEM”: „I mówił im: Wyście z niskości, a Jam z wysokości. Wyście z tego świata, a Jam nie jest z tego świata. Przetom wam powiedział, iż pomrzecie w grzechach waszych; bo jeśli nie uwierzycie, żem JA JEST, pomrzecie w grzechu waszym. Mówili mu tedy: Któżeś ty jest? Rzekł im Jezus: Początek, który i mówię wam”. (Jana 8, 23-25)

Jezus w potyczce słownej z faryzeuszami powiedział im wprost, że to On jest „JESTEM, KTÓRY JESTEM” i że pomrą w swoich grzechach jeżeli w to nie uwierzą. Mówi, że to On jest tym, który objawił się Mojżeszowi, który wyprowadził ich z Egiptu; mówi że jest Bogiem Izraela, Mesjaszem którego nie rozpoznali.

Co na to żydzi?

„Abraham, ojciec wasz, z radością żądał, aby oglądał dzień mój: i oglądał i weselił się. Rzekli tedy Żydowie do niego: Pięćdziesiąt lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Pierwej niż Abraham się stał, JAM JEST. Porwali tedy kamienie, aby nań ciskali; lecz Jezus zataił się i wyszedł z kościoła”. (Jana 8, 56-59)

Żydzi zgodnie ze zwyczajem chwycili za kamienie i próbowali ukamienować Jezusa ponieważ wymówił zakazane do wypowiadania imię Boga „JAM JEST”, oraz co gorsze dla nich, sam nazwał się Bogiem Izraela.

Analogiczną sytuację znajdujemy również w innych miejscach Pisma Świętego: „[Powiedział Jezus:] Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Porwali tedy kamienie Żydowie, aby go ukamionowali”. (Jana 10, 30-31)

Nie dziwi zachowanie faryzeuszów, ponieważ Jezus już wcześniej nazwał ich synagogą szatana gdy powiedział — „Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji” (Marka 7, 9).

Tradycja żydowskich faryzeuszów to nic innego jak kabała, która wywodziła się ze starożytnego Babilonu, a którą faryzeusze byli przesiąknięciu do szpiku kości. Dlatego Jezus wyraźnie powiedział, że ich ojcem jest diabeł — ojciec kłamstwa. Właśnie ci faryzejscy przywódcy, można zwać ich okultystami, zwiedli naród żydowski, tak, że żydzi nie rozpoznali czasu swojego nawiedzenia i popełnili bogobójstwo ściągając na siebie przekleństwo i odrzucenie.

Jednak to nie koniec historii. Diabeł widząc, że Jezus Chrystus pokrzyżował jego plany, dalej kontynuował plan wielkiego zwiedzenia.

Jeśli weźmiemy do ręki katolickie wydanie Pisma Świętego (z imprimatur) to nie znajdziemy tam ani słowa Jahwe, ani Jehowa ani nawet JHWH.

Dlaczego?

Albowiem Kościół katolicki doskonale wiedział, że „… niechże wam wszystkim jawne będzie i wszystkiemu ludowi Izraelskiemu, że przez imię Pana naszego Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, któregoście wy ukrzyżowali, którego Bóg wzbudził od umarłych, przez tego ten stoi zdrowy przed wami. Ten jest kamień, który jest odrzucony od was budujących, który się stał na głowę węgła. I niemasz w żadnym innym zbawienia: albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którymbyśmy mieli być zbawieni” (Dzieje Ap. 4, 10-12).

Bóg w Starym Przymierzu nie oznajmił żydom swojego imienia — żydzi mieli czekać na Mesjasza, który miał objawić imię Boże. Imieniem Boga Izraela jest „Jezus”: „I oznajmiłem im imię twoje i oznajmię, aby miłość, którąś mię umiłował, w nich była, a Ja w nich” (Jana 17, 26).

Boga Ojca nikt nigdy nie może zobaczyć, dlatego we wszystkim uczestniczy Jezus jako pośrednik i doskonałe odbicie Ojca — Bóg z Boga.

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. To było na początku u Boga. Wszystko się przez nie stało; a bez niego nic się nie stało, co się stało”. (Jana 1, 1)

Czy JHWH to szatan?

Jak się okazuje słowo Jehowah wprowadzili żydowscy przepisywacze masoreci dopiero w VII n.e.. Przedtem było to imię znane jedynie kabalistycznym faryzeuszom pod postacią JHWH. Tak naprawdę nie wiadomo skąd się wziął tetragram JHWH. Na jednej ze znalezionych stelli JHWH jest przedstawiony jako mąż bogini ASTARTE a w innych znaleziskach jest utożsamiany z BAALEM. Tak naprawdę nie wiadomo czy Izraelici nie przejęli tego imienia podczas wielkich apostazji, które targały tym narodem przez wieki, a za które karał ich Bóg prawdziwy „JESTEM ,KTÓRY JESTEM” — Jezus Chrystus.

Co ciekawe, we wszystkich okultystycznych książkach np. „Klawikula Salomona” JHWH to najwyższy demon, którego można przywoływać. Zarówno okultyści jak i masoni uznają go za najwyższe bóstwo (o czym możemy przeczytać np. u okultystki Heleny Bławatskiej).

Zwodzenie żydów

Aby żydzi nie mogli się nawrócić rozdzielono Boga Starego Testamentu od Jezusa Chrystusa z Nowego Testamentu, który nim faktycznie jest — po dziś dzień żydzi uważają, że wierzą w swojego Boga, Boga Izraela, a Jezus Chrystus to zwodziciel, uzurpator albo kuglarz.

Żydzi nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo zostali oszukani przez diabła.

Dlatego nasz Pan powiedział „Ojcze odpuść im bo nie wiedzą co czynią”. (Łukasza 23, 33)

Dziś żydzi nieświadomie uczestniczą w planie utworzenia lucyferiańskiego NWO oraz wprowadzenia czystej doktryny lucyferiańskiej. Są przekonani, że to jest czas utworzenia Królestwa Bożego na ziemi w którym żydzi będą panami świata — odbudują Świątynie Jerozolimską oraz ustanowią tam swojego władcę — prawdziwego Mesjasza, otrzymają Ziemię Obiecaną i będą paśli pogan rózgą żelazną jak to im obiecał Bóg.

Żydzi mają już wszystko przygotowane — świątynię, mesjasza, rządy, banki, soborowy kościół, który jest na ich usługach, itd…

Ale czy tak się stanie?

Przebieg Apokalipsy

Żydzi sługami diabła — siódma głowa bestii wychodzącej z morza

W Objawieniu św. Jana widzimy bestię wychodzącą z morza: „I widziałem bestię wychodzącą z morza, mającą siedem głów i rogów dziesięć, a na rogach jej dziesięć koron, a na głowach jej imiona bluźnierstwa”. (Obj. 13, 1)

Na rogach bestii znajdują się korony symbolizujące władzę świecką. Głowy naznaczone są imionami bluźnierstwa co symbolizuje odstępczą władzę duchowną. Siedem głów to siedem gór, tj. Rzym, który leży na siedmiu wzgórzach, oraz siedmiu królów — duchownych przywódców Rzymu: „A tu jest rozum, który ma mądrość. Siedem głów są siedem gór, na których niewiasta siedzi, i królów siedem jest. Pięć ich upadło, jeden jest, a drugi jeszcze nie przyszedł: a gdy przyjdzie, na mały czas ma trwać”. (Obj. 17, 9)

Siedem głów to siedmiu antypapieży fałśzywego kościoła antychrysta, którego siedzibą jest Babilonia Wielka — Rzym, który wyrzucił katolickiego Papieża i powrócił do pogaństwa (zobacz: „Umiłowani słudzy lucyfera”). Stanowią oni fundament fałszywego kościoła – wszetecznicy babilońskiej (Obj. 17).

Siedem głów symbolizuje również siedem pogańskich światowych monarchii. Pięć ich upadło: Egipt, Asyria, Chaldea z Babilonem, Medo-Persja, Grecja. Jedna obecnie jest — Rzym, który powrócił do pogaństwa. Siódma głowa-monarchia, ta, która jeszcze nie przyszła, to żydowski NWO, który będzie trwał krótko — pierwsze 3,5 roku siedmioletniego przymierza pokojowego Antychrysta.

Nowy Porządek Świata

Ostatnie 7 lat końca wieków to czas panowania Antychrysta. Czytamy w księdze Daniela 9, 27: „A wzmocni przymierze z mnogimi tydzień jeden: a w pół tygodnia ustanie ofiara i ofiarowanie, i będzie w kościele obrzydłość spustoszenia, i aż do skończenia i końca będzie trwać spustoszenie.”

Antychryst dojdzie do władzy dzięki żydom. Zgodnie z nauką rabinów zanim przyjdzie obiecany Mesjasz najpierw świat musi zostać do tego przygotowany. Przygotowania te trwają już prawie dwa tysiące lat a ich końcowym efektem będzie ustanowienie jednego światowego międzywyznaniowego związku kościołów (Organizacja Kościołów Zjednoczonych) oraz jednej światowej żydowskiej administracji NWO (Organizacja Narodów Zjednoczonych).

Organizacja Kościołów Zjednoczonych

Ten międzywyznaniowy związek kościołów z żydowskim papieżem na czele to nic innego jak przymierze Antychrysta z wieloma. Doktryna lucyferiańska na tym właśnie polega, iż każdy może wierzyć w dowolne kłamstwo lucyfera — jedynie prawda jest zakazana. Okultyści nauczają, iż każdy człowiek posiada w sobie „wewnętrznego boga-Chrystusa”, którego można w sobie odkryć będąc w jakiejkolwiek religii, wyznaniu czy systemie wierzeń. Szczegółowo o tym pisze okultystka Alice A. Bailey:

„Chrystus działa dla wszystkich ludzi niezależnie od ich wiary. On nie należy do chrześcijańskiego świata w większym stopniu, niż do buddyjskiego, muzułmańskiego czy innej wiary. Nie ma potrzeby, aby ktokolwiek przyłączał się do Kościoła chrześcijańskiego, aby być związanym z Chrystusem. Wystarczy kochać swoich bliźnich, prowadzić zdyscyplinowane życie, uznać boskość we wszystkich wyznaniach oraz ludziach oraz wieść codzienne życie z miłością”.

„Prawdziwy kościół to królestwo Boże na ziemi. Składa się ze wszystkich, bez względu na rasę czy wyznanie, którzy żyją oświeceni jego światłem i odkryli „mistycznego Chrystusa” w swoich sercach”.

Obecnie stoimy w przededniu zawiązania ogólnoświatowego przymierza pomiędzy wszystkimi państwami świata oraz wszystkimi religiami świata. Przymierze to zostanie zawiązanie po wielkim kryzysie ekonomicznym, tzw. resecie finansowym — upadku dolara, euro i innych walut. Świat stanie w obliczu III wojny światowej. Aby wojny uniknąć, z inicjatywy przywódców religijnych zostanie podpisane przymierze pokojowe, najpierw pomiędzy religiami — powołanie Organizacji Kościołów Zjednoczonych — potem pomiędzy państwami — ustanowienie światowej administracji Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Na czele Organizacji Kościołów Zjednoczonych stanie „Patriarcha Generalny”, który będzie wybierany spośród przywódców wszystkich światowych religii na kilkuletnie kadencje. W „Mowie rabina o gojach” czytamy: „Król żydowski będzie rzeczywistym papieżem całego świata, patriarchą kościoła międzynarodowego”.

Siedzibą zrzeszonych kościołów stanie się Rzym („a miasto święte deptać będą czterdzieści i dwa miesiące”). Pierwszym patriarchą międzywyznaniowego kościoła będzie siódma głowa bestii wychodzącej z morza, ostatni z żydowskich antypapieży soborowej sekty antychrysta — Fałszywy Prorok opisany w XIII rozdziale Objawienia św. Jana. Przygotuje on świat na publiczne objawienie się Antychrysta, który przez pierwsze 3,5 roku swoich rządów pozostanie w ukryciu.

Jednym z punktów porozumienia pomiędzy żydami (Izraelem), muzułmanami (Palestyną) i Watykanem (oraz resztą wyznań) będzie postawienie na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie trzeciej Świątyni żydowskiej, która zostanie wybudowana obok meczetu.

Po podpisaniu traktatu pokojowego świat odetchnie z ulgą — III wojny światowej jednak nie będzie. Aby zażegnać kryzysowi finansowemu zostanie wprowadzona jedna światowa waluta elektroniczna oraz jedna światowa administracja publiczna. Będzie to czas fałszywego pokoju oraz materialnego dobrobytu. Skorumpowana władza państw zostanie obalona ku uciesze uciskanych narodów. W oparciu o ekonomię kredytu społecznego zostanie wprowadzony system gwarantujący każdemu człowiekowi dostatnie życie.

W tym okresie Antychryst będzie rządził zakulisowo, jeszcze nie objawi się światu.

Apostołowie Czasów Ostatecznych

Pierwsze 3,5 roku siedmioletniego przymierza to również czas miłosierdzia, jakiego Bóg udzieli światu przez Maryję.

Wedle proroctw Biblijnych oraz proroctw Ojców Kościoła i świętych, przy końcu czasów prorokować będą Dwaj Świadkowie (Henoch i Eliasz) — Apostołowie Czasów Ostatecznych. W tym okresie objawi się publicznie ostatni Papież Kościoła katolickiego — Piotr Rzymianin.

Chrystus zapowiedział swoim Apostołom w dniu swego Wniebowstąpienia: „weźmiecie moc Ducha Świętego, który przyjdzie na was, i będziecie mi świadkami w Jeruzalem i we wszystkiej żydowskiej ziemi i w Samarii i aż na kraj ziemi” (Dzieje Ap. 1, 2).

Podobnie jak było w dniu Pięćdziesiątnicy tak będzie przy końcu wieków. Na członki Kościoła katolickiego, na tych katolików, którzy przetrwali okres Apostazji Czasów Ostatecznych, którzy zachowali prawdziwą wiarę i dyscyplinę Kościoła oraz strzegą przykazań Chrystusa — przez Serce Maryi zostanie wylana pełnia mocy Ducha Świętego.

W objawieniu św. Jana, w rozdziale XIV widzimy Apostołów Czasów Ostatecznych ukazanych jako trzech aniołów lecących przez środek nieba.

Pierwszy anioł głosi całemu światu prawdziwą Ewangelię Jezusa Chrystusa — naukę Kościoła katolickiego:

„I widziałem drugiego Anioła, lecącego przez pośrodek nieba, mającego Ewangelią wieczną, by ją opowiadał siedzącym na ziemi i wszelkiemu narodowi i pokoleniu i językowi i ludowi. Mówiąc wielkim głosem: Bójcie się Pana i cześć mu dajcie, iż przyszła godzina sądu jego; a kłaniajcie się temu, który uczynił niebo i ziemię i morze i źródła wód.”. (Obj. 14, 6-7)

Drugi anioł głosi, iż soborowa sekta z Rzymu nie jest Kościołem katolickim ale nierządnicą babilońską:

„A pozad szedł drugi Anioł, mówiąc: Upadła, upadła Babilonia ona wielka, która winem gniewu porubstwa swojego napoiła wszystkie narody”. (Obj. 14, 8)

„I słyszałem drugi głos z nieba mówiący: Wynidźcie z niej, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami grzechów jej, a żebyście nie odnieśli plagi jej. Albowiem grzechy jej przyszły aż do nieba, i wspomniał Pan na nieprawości jej”. (Obj. 18, 4-5)

Trzeci anioł przestrzega świat aby nie przyjmowano znamienia bestii:

„A trzeci Anioł szedł za nimi, mówiąc głosem wielkim: Jeśliby się kto kłaniał bestii i obrazowi jej i wziąłby cechę na swe czoło, albo na rękę swoją, I on pić będzie z wina gniewu Bożego, które zmieszane jest z szczerym winem w kubku gniewu jego, i będzie męczony ogniem i siarką przed oczyma Aniołów świętych i przed oczyma Baranka”. (Obj. 14, 9-10)

Apostołowie będą głosić prawdę katolicką, iż tylko Kościół katolicki jest prawdziwym Kościołem założonym przez Chrystusa, a poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Ta nauka leży w rażącej sprzeczności z doktryną lucyfera, która głosi, iż w każdej religii można osiągnąć zbawienie.

Z Objawienia św. Jana wiemy, iż w wyniku działalności Apostołów nawróci się „144 tysiące” żydów oraz „wielka rzesza” zwiedzionych obecnie chrześcijan którzy popadli w odstępstwo — katolików (z nazwy) pozostających w soborowej sekcie antychrysta, oraz heretyków z innych sekt heretyckich i schizmatyckich.

Te osoby, które dzięki Apostołom nawrócą się na prawdziwą wiarę Kościoła katolickiego zostaną włączone do Mistycznego Ciała Chrystusa, przeczystej Oblubienicy Baranka, po którą przyjdzie Oblubieniec — Jezus Chrystus — w Dniu Pańskim wielkim i strasznym.

Czas działalności Apostołów to dokładnie ten sam okres, gdy świat zostaje pozornie uratowany od III wojny światowej przez Antychrysta który zakulisowo doprowadzi do zawarcia przymierza religijno-politycznego gwarantującego ogólnoświatowy pokój i dobrobyt materialny.

Dlatego działalność Apostołów Czasów Ostatecznych będzie przedstawiana jako działalność Antychrysta; a działalność Antychryst jako działalność samego Boga, który zaprowadza światowy pokój.

Objawienie się Antychrysta

Antychryst objawi się światu pod koniec pierwszego 3,5 roku siedmioletniego przymierza.

Poprzez swojego sługę, antypapieża z Watykanu — Fałszywego Proroka — będzie używał całej władzy i autorytetu soborowego kościoła w Rzymie — nierządnicy babilońskiej — który stanie się siedzibą Organizacji Kościołów Zjednoczonych.

Używając struktur Organizacji Kościołów Zjednoczonych nakaże aby wszyscy ludzie na ziemi kłaniali się bestii pierwszej „której śmiertelna rana została uleczona” — on sam będzie tą bestią, gdyż on sam będzie jakoby jedną z głów bestii — będzie to umiłowany sługa lucyfera, jeden z antypapieży soborowej sekty, który umarł, a który fałszywie zmartwychwstanie („wyjdzie z otchłani”) i ogłosi siebie samego Mesjaszem dla żydów, Chrystusem dla chrześcijan — zbawicielem dla całego świata.

„I zdziwią się mieszkający na ziemi, (których imiona nie są napisane w księgach żywota od założenia świata,) widząc bestię, która była, a nie jest”. (Obj. 17, 8)

Nakaże on czynić obraz pierwszej bestii, „której śmiertelna rana została uleczona” — nakaże czynić swój własny obraz. I uczyni, aby wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy i wolni i niewolnicy mieli cechę na prawej ręce swojej, albo na czołach swoich. A iżby żaden nie mógł kupić ani sprzedać, jedno który ma cechę, albo imię bestii, albo liczbę imienia jej”. (Obj. 13, 16-17)

Nawrócenie narodu żydowskiego

W księdze Malachiasza czytamy, iż Jezus nie przyjdzie powtórnie na świat dopóki żydzi nie nawrócą się — a ich nawrócenie dokona się w wyniku działalności Eliasza.

„Oto ja poślę wam Eliasza proroka, pierwej niźli przyjdzie dzień Pański wielki a straszny. I nawróci się serce ojców ku synom, a serce synów ku ojcom ich, abym snadź nie przyszedł, a nie skarał ziemie wytraceniem”. (Malachiasza 4, 6)

W XI rozdziale Objawienia św. Jana czytamy, iż w połowie danielowego tygodnia, czyli na koniec pierwszego 3,5 roku Antychryst zabije dwóch świadków: w Jerozolimie Eliasza, który będzie głosili Ewangelię dla żydów; w Rzymie prawdziwego Papieża, który będzie głosił dla zwiedzionych chrześcijan.

Wraz ze śmiercią ostatniego Papieża — Piotra Rzymianina — ustanie prymat jurysdykcji św. Piotra i tym samym Ofiara Mszy św. zostanie zniesiona. „A w pół tygodnia ustanie ofiara i ofiarowanie, i będzie w kościele obrzydłość spustoszenia, i aż do skończenia i końca będzie trwać spustoszenie”. (Daniela 9, 27)

Jak dalej czytamy w Objawieniu św. Jana ciała zamordowanych będą leżeć na ulicach wielkiego miasta, gdzie ich Pan był ukrzyżowany: Eliasz w Jerozolimie gdzie ukrzyżowano Jezusa; Papież w Rzymie, gdzie był ukrzyżowany św. Piotr.

Po 3,5 dnia Świadkowie zmartwychwstaną i wstąpią na polecenie Boga do nieba. Gdy to nastąpi na niebie pojawia się Znak Syna Człowieczego:

„A na on czas ukaże się znak Syna człowieczego na niebie: i tedy będą narzekać wszystkie pokolenia ziemie i ujrzą Syna człowieczego, przychodzącego w obłokach niebieskich z mocą wielką i majestatem”. (Mateusza 24, 30)

W tym samym czasie w Jerozolimie będzie mieć miejsce wielkie trzęsienie ziemi:

„A w onej godzinie stało się wielkie trzęsienie ziemie, i upadła dziesiąta część miasta i pobite są w trzęsieniu ziemie siedem tysięcy imion ludzi: a drudzy się polękli i dali chwałę Bogu niebieskiemu”. (Obj. 11, 13)

Żydzi widząc Znak Syna Człowieczego oraz przestraszywszy się trzęsienia ziemi — dali chwałę Bogu niebieskiemu. Jest to dokładny moment nawrócenia narodu żydowskiego w Jerozolimie.

„I wyleję na dom Dawidów i na obywatele Jeruzalem Ducha łaski i modlitw, i patrzyć będą na mnie, którego przebodli, i płakać go będą płaczem jako nad jednorodzonym; i będą nad nim żałować, jako więc żałują przy śmierci pierworodnego”. (Zachariasza 10, 12)

Żydzi się na tyle nawrócą, że będą niszczyć wszystko co jest bałwochwalstwem — dlatego wystąpią także przeciwko przymierzu, które zawarli ze swoim złym pasterzem – Antychrystem: „Onego dnia będzie źródło otworzone domowi Dawidowemu i mieszkającym w Jeruzalem na omycie grzesznego i miesiącznice. I będzie dnia onego, mówi Pan zastępów, wytracę imiona bałwanów z ziemie, i nie będą więcej wspominane, i fałszywe proroki i ducha nieczystego zniosę z ziemie. I będzie, gdyby kto prorokował dalej, rzeką mu ojciec jego i matka jego, którzy go porodzili: Nie będziesz żyw; boś mówił kłamstwo imieniem Pańskim: i ukolą go ojciec jego i matka jego, rodzice jego, gdyby prorokował”. (Zachariasza, 13, 2-3)

Jednak nie tak łatwo będzie żydom się zbawić albowiem Bóg według sprawiedliwości ześlę wielką karę za odstępstwo, którego się przez dwa tysiące lat dopuszczali. Biblia opisuje to terminem „dni problemów Jakuba” — będzie to wielki ucisk, który spadnie na cały świat po Dniu Pańskim.

Dzień Pański

W momencie, w którym żydzi nawracają się na prawdziwego Jezusa Chrystusa na głos wielkiej trąby Izajasza, ostatniej trąby św. Pawła, siódmej trąby św. Jana nastanie Dzień Pański — Jezus Chrystus przyjdzie powtórnie na ziemię.

Kościół Chrystusowy, tj. ci wierni, którzy zachowali prawdziwą wiarę Chrystusa (wiarę katolicką), którzy należą do Mistycznego Ciała Chrystusowego (Kościoła katolickiego) oraz żyją w łasce uświęcającej — zostaną „pochwyceni” przez swojego Oblubieńca — Jezusa Chrystusa — oraz zabrani do Domu Ojca na wesele Baranka: „Albowiem sam Pan z rozkazaniem i z głosem Archanielskim i z trąbą Bożą zstąpi z nieba, a pomarli, którzy są w Chrystusie, powstaną pierwsi. Potem my, którzy żyjemy, którzy pozostaniemy, pospołu pochwyceni będziemy z nimi w obłokach przeciw Chrystusowi na powietrze, a tak zawsze z Panem będziemy”. (Pierwszy List do Tesaloniczan 4, 16-17)

„Tedy będą dwaj na roli: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie mielące we młynie: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. (Mateusza 24, 40-41)

Chrześcijanie, których Dzień Pański zastanie poza Mistycznym Ciałem Chrystusa, poza Kościołem katolickim (w herezji, schizmie, czy apostazji) lub żyjących bez łaski uświęcającej — tacy zostają pozostawieni na ziemi na czas wielkiego ucisku, aby byli oczyszczeni, wybieleni, wypróbowani. Gdy zobaczą Jezusa Chrystusa przychodzącego w chwale i majestacie nawrócą się na prawdziwą i jedyną świętą wiarę Chrystusową, na wiarę Kościoła katolickiego. To w nich oraz nawróconych żydach dopełni się miara cierpień Mistycznego Ciała Chrystusa — zbawienie będą mogli osiągnąć przez męczeństwo.

„Wielu ich rzecze mi dnia onego: Panie, Panie! izaliśmy w imię twoje nie prorokowali i w imię twe czartów nie wyganiali i w imię twe wiele cudów nie czynili? A wtedy wyznam im: Żem was nigdy nie znał, odstąpcie ode mnie, którzy nieprawość czynicie”. (Mateusza 7, 22)

Gdy Oblubienica Chrystusa zostanie pochwycona do Domu Ojca, na ziemię zostaną wylane czasze gniewu bożego — będzie to czas sprawiedliwości Bożej, ludzkość zostanie ukarana za swóje grzechy. Dzień Pański rozpocznie okres 3,5 roku absolutnego panowania Antychrysta — będzie to wielki ucisk, jakiego nigdy nie było na ziemi: „Albowiem na on czas będzie wielki ucisk, jaki nie był od początku świata aż dotąd, ani będzie. A gdyby nie były skrócone one dni, żadne ciało nie byłoby zachowane: ale dla wybranych będą skrócone dni one”. (Mateusza 24, 21-22)

Antychryst zrywa przymierze z żydami

Z III rozdziału Objawienia św. Jana wiemy, iż w wyniku działalności Henocha i Eliasza — Apostołów Czasów Ostatecznych — część żydów, a raczej tych, którzy nazywają siebie żydami, a żydami nie są — nawróci się. W liście do biskupa Kościoła w Filadelfii czytamy: „Oto dam z bóżnice szatańskiej, co się powiadają być Żydami, a nie są, ale kłamią. Oto uczynię im, iżby przyszli i pokłonili się przed nogami twymi, i poznają, iżem Ja ciebie umiłował” (Obj. 3, 9).

To nawrócenie części żydów z synagogi szatana oraz późniejsze nawrócenie całego narodu żydowskiego na znak Syna Człowieczego będzie bezpośrednią przyczyną zerwania przez Antychrysta pokojowego przymierza z całym światem: „I będzie myślał przeciwko tym, którzy opuścili przymierze świątynie”. (Daniela 11, 30)

Antychryst, którego żydzi postawią na piedestale i którego obdarzą pełnią zaufania i władzy na ziemi, po ich nawróceniu na prawdziwego Chrystusa zerwie przymierze i obróci się przeciwko nim.

Rozpocznie się trzeci holokaust żydów.

Ósma głowa i ósme królestwo

W natchnionym przez Boga śnie prorok Daniel ujrzał cztery bestie wychodzące z morza. Każda przedstawiała kolejne mocarstwo światowe. Pierwsza bestia — skrzydlaty lew — symbolizowała Babilon. Druga była „podobna do niedźwiedzia” i tak do niej mówiono: „Wstań, pożeraj dużo mięsa” (Daniela 7:5). Ów przerażający niedźwiedź wyobrażał Medo-Persję. Zgodnie z tą wizją Medo-Persja pałała nienasyconą żądzą podbojów.

Wkrótce po wizji Daniela Cyrus pokonał Medię, a potem Lidię oraz Babilon. Jego syn Kambyzes II zdobył Egipt. Później władcy medo-perscy jeszcze bardziej poszerzyli granice swego imperium.

Obszar starożytnej Medo-Persji to obecnie Iran, Irak, Syria, Turcja, Egipt, Libia, Izrael oraz Palestyna. Tzw. „arabskie wiosny”, które od kilku lat możemy obserwować w tych państwach to nic innego jak przygotowywanie przez szatana islamskiego królestwa dla Antychrysta — Medo-Persji, ósmej głowy bestii, która była, a nie jest, a powróci z otchłani.

Ideologia lucyferiańska doprowadzi do zjednoczenia wszystkich religii i wyznań w Organizację Kościołów Zjednoczonych, które wierzą w „boga, jakkolwiek jest on pojmowany”.

Antychryst, po nawróceniu żydów, zerwie przymierze i ogłosi: jest jeden Bóg — TYM BOGIEM JEST ALLACH!

To islamski KALIFAT będzie ósmym pogańskim królestwem, na którego czele stanie Antychryst, który rozpocznie świętą wojnę dżihad przeciwko niewiernym.

Antychryst to imam Mahdi

Muzułmanie oczekują przybycia imama Mahdiego, który poprowadzi wojska islamskie na podbój całego świata. Islamskie proroctwa o Mahdim mówią, że doprowadzi on do zawarcia czwartego i ostatniego traktatu pokojowego pomiędzy „rzymianami” (chrześcijańskim zachodem), żydami (Izraelem) oraz muzułmanami. Traktat pokojowy zostanie przez Mahdiego zawarty na siedem lat — brzmi znajomo?

Podczas, gdy niektórzy muzułmanie wierzą, że większość mieszkańców ziemi nawróci się na islam pokojowo podczas panowania Mahdiego, to większość tradycji muzułmańskich przedstawia nawrócenie świata na islam jako efekt militarnego podboju (dżihadu).

W islamskiej tradycji Mahdi, podobnie jak Antychryst, jest przedstawiany jako polityczny i militarny światowy przywódca, o autorytecie niespotykanym do tej pory w historii.

Jest powiedziane o nim, że będzie „walczył przeciwko siłom zła, doprowadzi do światowej rewolucji, i ustanowi nowy światowy porządek oparty na sprawiedliwości, prawości i cnocie…”

Muzułmanie wierzą, że Mahdi będzie miał władzę nad całą ziemią jako ostatni kalif (następca Mahometa) islamu. W tym czasie rządy nad ziemią przejdą w ręce muzułmanów, a islam będzie jedyną prawomocną i dozwoloną religią.

Islamska tradycja naucza, że Mahdi dołączy do armii muzułmańskich wojowników z czarnymi flagami, po czym poprowadzi je przeciwko Izraelowi. Muzułmanie wierzą, że większość żydów zostanie całkowicie unicestwiona w tym czasie.

Egipscy autorzy Izzat i Arif w książce „Al Mahdi and the End Time” piszą, że Jerozolima zostanie zdobyta przez muzułmańskie armie, po czym stanie się ona centrum islamskiego kalifatu i islamskich rządów, na czele których stanie imam Mahdi.

Zniszczenie Rzymu

Pisarze Kościoła mówią nam, że w czasach ostatecznych miasto Rzym odstąpi od Kościoła i Wikariusza Jezusa Chrystusa i zostanie ukarane całkowitym zniszczeniem.

Ponieważ odstępstwo miasta Rzymu od Wikariusza Chrystusa i zniszczenie Rzymu przez Antychrysta mogą dla wielu stanowić pewną nowość, poniżej przytaczamy kilka tekstów teologów cieszących się najwyższą reputacją.

Po pierwsze – Malvenda, który pisząc specjalnie na ten temat stwierdza, że w opinii takich autorów jak: Ribera, Gaspar Melus, Viegas, Suarez, Bellarmin i Bosius Rzym odstąpi od wiary, wypędzi Wikariusza Chrystusa i powróci do starożytnego pogaństwa.

Oto słowa samego Malvendy:

„Lecz w czasach ostatecznych sam Rzym powróci do starożytnego bałwochwalstwa, potęgi i imperialnej wielkości. Wyrzuci swojego Papieża, zupełnie odstąpi od wiary chrześcijańskiej, będzie straszliwie prześladować Kościół, przelewać krew męczenników w sposób bardziej nieludzki niż kiedykolwiek i odzyska swój uprzedni stan wielkiego bogactwa, większy nawet niż istniał za jego pierwszych władców”.

Lessius mówi: „W czasach Antychrysta Rzym będzie zniszczony, jak to wyraźnie widzimy w trzynastym rozdziale Apokalipsy” i jeszcze: „Niewiasta, którą widzieliście to wielkie miasto panujące nad królami ziemi, co symbolizuje Rzym w jego bezbożności, takiej jaka istniała za czasów św. Jana i jaka będzie znowu przy końcu świata”.

Z kolei Bellarmin: „W czasach Antychrysta, Rzym zostanie spustoszony i spalony, jak dowiadujemy się z szesnastego wiersza siedemnastego rozdziału Apokalipsy”. Powyższe słowa jezuita Erbermann komentuje następująco: „Wraz z Bellarminem wszyscy wyznajemy, że na krótko przed końcem świata lud rzymski powróci do pogaństwa i wypędzi rzymskiego Papieża”.

Viegas omawiając osiemnasty rozdział Apokalipsy, stwierdza: „Rzym, w czasach ostatnich, po tym, jak odstąpi od wiary dojdzie do wielkiej potęgi i przepychu bogactwa i jego wpływ rozprzestrzeni się szeroko po całym świecie i niezwykle rozkwitnie. Żyjąc w luksusie i obfitości wszelkich dóbr będzie czcił idole i popadnie w najróżniejsze rodzaje zabobonów oddając cześć fałszywym bogom. A z powodu ogromnego przelewu krwi męczenników za czasów imperium, Bóg pomści ich z najwyższą surowością i sprawiedliwością i Rzym zostanie całkowicie zniszczony i spalony przez przeokropny, niszczycielski pożar”.

I wreszcie, Korneliusz a Lapide podsumowuje to co można uznać za wspólną interpretację teologów. Omawiając osiemnasty rozdział Apokalipsy, tak mówi:

„Należy przyjąć, że te rzeczy dotyczą miasta Rzymu, nie tego który jest, ani tego który był, lecz tego który będzie przy końcu świata. Gdyż wówczas miasto Rzym powróci do swej minionej sławy jak również do swego bałwochwalstwa i innych grzechów i stanie się takim jakim było w czasach św. Jana za panowania Nerona, Domicjana, Decjusza, etc. Jako że z miasta chrześcijańskiego znów stanie się pogańskie. Wypędzi chrześcijańskiego Papieża i wiernych mu oddanych. Będzie prześladować i zabijać ich… Dorówna pogańskim cesarzom w prześladowaniach wymierzonych w chrześcijan… Albowiem już to widzieliśmy, Jerozolima była najpierw pogańska pod rządami Kananeńczyków; następnie wierna pod panowaniem żydów; z kolei, chrześcijańska za czasów apostolskich; potem, ponownie pogańska pod rządami Rzymian; i wreszcie, saraceńska pod panowaniem tureckim”.

W wyniku żydowskiego spisku na konklawe w 1958 cały świat został oszukany, jakoby prawdziwym papieżem Kościoła katolickiego został żyd, mason i komunista Jan XXIII a później jego następcy: Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek. W rzeczywistości w 1958 roku na Papieża został wybrany inny Kardynał. Kto? możemy się dzisiaj tylko domyślać.

Zgodnie z proroctwami Rzym i Watykan odstąpił od wiary katolickiej (Sobór Watykański II) i przyjął lucyferiańską doktrynę antychrysta. Niebawem Rzym stanie się stolicą Organizacji Kościołów Zjednoczonych, gdzie będzie siedziba wszystkich religii świata z żydowskim patriarchą — Fałszywym Prorokiem — na czele.

Rozdziały XVII oraz XVIII Objawienia św. Jana mówią nam, iż Rzym zostanie za swoje odstępstwo ukarany całkowitym zniszczeniem, spalony ogniem z nieba. Zostanie to dokonane przez dziesięć rogów bestii, tj. dziesięciu muzułmańskich królów Antychrysta. Wezmą oni władzę na jedną godzinę za Antychrystem, dokładnie wtedy, gdy Antychryst zerwie przymierze i ogłosi się ostatnim prorokiem jedynego prawdziwego boga Allacha — Mahdim. Rzym zostanie zmieciony z powierzchni ziemi a wojska islamskiego kalifatu wyruszą na Jerozolimę aby dokonać trzeciego holokaustu żydów.

Trzeci holokaust żydów

Antychryst zerwie więc przymierze i wyruszy na białym koniu jako Mahdi z muzułmańskimi wojskami na Jerozolimę. Jednak dlaczego żydzi z Izraela zdecydują się na przymierze pokojowe z islamistami, którzy chcą zepchnąć Izrael do morza? Izrael podpisze traktat pokojowy z Palestyną ponieważ gwarancją bezpieczeństwa dla żydów będzie sam Antychryst, Mesjasz żydowski.

Żydzi będą przekonani, iż podpisane przymierze pokojowe będzie początkiem żydowskiego tysiącletniego NWO oraz bezpieczeństwa dla Izraela. Czytamy o tym u proroka Izajasza: „Albowiemeście mówili: Postanowiliśmy przymierze z śmiercią, a z piekłem uczyniliśmy umowę. Kiedy bicz gwałtowny przechodzić będzie, nie przyjdzie na nas; bośmy położyli kłamstwo nadzieją naszą, i nakryliśmy się kłamstwem”. (Izajasza 28, 15)

Żydzi jednak nawrócą się na prawdziwego Boga Jezusa Chrystusa: „I będzie zgładzone przymierze wasze z śmiercią, a wasza umowa z piekłem nie ostoi się: bicz gwałtowny gdy przyjdzie, będziecie podeptaniem jego”. (Izajasza 28, 18)

Jak już pisaliśmy synagoga szatana jest wielce zwiedzona, popadła w okultyzm oraz kabałę, a ich ojcem jest sam szatan. To właśnie szatan, którego żydzi uznają za Boga Izraela, gdy żydzi nawrócą się na Chrystusa, obróci Antychrysta przeciwko własnemu narodowi: „A boga ojców swoich będzie miał za nic i będzie w pożądliwości u niewiast, ani będzie dbał na żadnego boga; bo przeciw wszemu powstanie, Lecz boga Maozym na miejscu swojem chwalić będzie, a boga, którego nie znali ojcowie jego, będzie czcił złotem i srebrem i drogim kamieniem i rzeczami kosztownymi.”. (Daniela 11, 37-38)

Bóg Maozym jest to bóg twierdz, bóg wojny — Allach.

Druga połowa danielowego tygodnia to 3,5 roku panowania Antychrysta — czas dżihadu i wielkiego ucisku. Antychryst działający jako prorok Islamu dostanie od Boga pełnię władzy na 42 miesiące. W pierwszej kolejności, wraz z muzułmańskimi wojskami, oblęży Jerozolimę: „A gdy ujrzycie Jeruzalem wojskiem obtoczone, tedy wiedzcie, że się przybliżyło spustoszenie jego. Tedy co są w Żydowskiej ziemi, niech uciekają na góry, a którzy są wpośród jej, niech wschodzą, a ci, co są po krainach, niechaj nie wchodzą do niej. Albowiem te dni są pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane”. (Łukasza 21, 20-22).

„I zgromadzę wszystkie narody do Jeruzalem ku bitwie, i będzie wzięte miasto, i zburzą domy i niewiasty pogwałcą, i wyjdzie połowica miasta w niewolą, a ostatek ludu nie będzie wzięty z miasta”. (Zachariasza, 14, 2)

„Tedy którzy są w Żydowskiej ziemi, niech uciekają na góry. A kto na dachu, niechaj nie zstępuje, aby co wziął z domu swego. A kto na roli, niech się nie wraca brać sukni swojej. A biada brzemiennym i karmiącym w one dni! A proście, aby uciekanie wasze nie było w zimie, albo w szabat”. (Mateusz 24, 16-20)

Gdy Antychryst zajmie Jerozolimę wtargnie do odbudowanej III świątyni Jerozolimskiej i ogłosi się muzułmańskim władcą całego świata, prorokiem jedynego boga Allacha. Będzie to początek światowego dżihady, do którego zostanie zobowiązany każdy muzułmanin na świecie. W każdej części świata będą miały miejsce rzezie chrześcijan, żydów, i innych innowierców, którzy nie złożą islamskiego wyznania wiary w Allacha.

Przez 3,5 roku swojego panowania Antychryst-Mahdi wymorduje dwie trzecie wszystkich żydów a pozostałą część będzie męczył i prześladował podobnie jak resztę ludzkości świata, którzy nie będą chcieli mu się podporządkować i przyjąć znamienia bestii — Islamu.

Epilog

Objawienie św. Jana XIX, 11-19

I widziałem niebo otworzone, a oto koń biały: a który siedział na nim, zwano go Wiernym i Prawdziwym, a sądzi z sprawiedliwością i walczy.

A oczy jego jako płomień ogniowy, a na głowie jego wiele koron, mając imię napisane, którego nikt nie wie, jedno sam.

A obeczony był w szatę krwią pokropioną, a zowią imię jego Słowo Boże.

I wojska, które są na niebie, jechały za nim na koniach białych, obleczone w bisiór biały i czysty.

A z ust jego wychodzi miecz z obu stron ostry, aby nim bił narody. A on je rządzić będzie laską żelazną: on też depce prasę wina zapalczywości gniewu Boga wszechmogącego.

A ma na szacie i na biodrze swoim napisane: Król nad królami i Pan nad panami.

I widziałem Anioła jednego stojącego w słońcu: i zawołał głosem wielkim, mówiąc wszym ptakom, którzy latali pośród nieba: Chodźcie i zgromadźcie się na wieczerzą wielką Bożą,

Abyście jedli ciała królów i ciała tysiączników i ciała mocarzów, i ciała koni i siedzących na nich i ciała wszystkich wolnych i niewolników i małych i wielkich.

I widziałem bestię i króle ziemskie i wojska ich zebrane, aby stoczyły bitwę z tym, który siedział na koniu, i z wojskiem jego.

I pojmana jest bestia, a z nią fałszywy prorok, który czynił cuda przed nią, którymi zwiódł te, którzy przyjęli cechę bestii, i którzy się kłaniali obrazowi jej. Ci dwa wrzuceni są żywi w jezioro ognia gorejącego siarką.

A drudzy pobici są mieczem siedzącego na koniu, który pochodzi z ust jego: a wszyscy ptacy nasyceni są mięsem ich.

Ostrzegamy wszystkich żydów, iż są w wielkim zwiedzeniu kierowanym przez samego lucyfera, tego samego, który zwiódł Adama i Ewę a który toczy nieustanną walkę z Kościołem Bożym — prawdziwym Izraelem — Kościołem katolickim.

Ostrzegamy również wszystkich, którzy tkwią w zwiedzeniu, odstępstwie od wiary katolickiej — aby się nawrócili na prawdziwą wiarę Chrystusową, albowiem poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów.

SIEKIERA JEST JUŻ PRZYŁOŻONA DO KORZENIA.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/w-prz ... ta-2015-02

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 04 kwi 2015, 12:43 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chins ... zi-2014-12

Chiński komunizm i chińscy żydzi
OPUBLIKOWANO GRUDZIEŃ 27, 2014PRZEZ RXW ŚWIAT

Chiński komunizm i chińscy żydzi
Autor : Istvan Bakony
Published by
THE BAMBOO DELIGHT COMPANY
P.O. BOX 2792
SARATOGA , CA 95070
www.bamboo-delight.com

Obrazek

Obrazek


Żydowski przywódca Israel Joseph Benjamin II, chacham Izraela, po wizycie w Chinach w połowie ubiegłego wieku, mówi na temat tajnego żydostwa chińskiego w swoim raporcie przedłożonym zachodnim przywódcom żydowskim, że w jednej epoce chińscy żydzi zmieszali się z populacją rasy mongolskiej poprzez mieszane małżeństwa:
„Zachowują swoją religię z charakterystyczną nieustępliwością, wyróżniającą rasę żydowską, oni nawet teraz nie żenią się z innymi kobietami jak tej samej religii…”
„Podczas wojny pomiędzy Tatarami a Chińczykami część z nich przeniosła się do prowincji Che-Kiang, sąsiadującej z tą w której leży nasze miasto, i osiedlili się w Kang Tchou, mieście, które zamierzam odwiedzić, i w innym miejscu w Arnoy w prowincji Fo-Kien. Są również nasi emigranci w Pekinie i w całych Chinach”.
Następnie ten pracowity chacham, odnosząc się do tego co napisało niemiecko-żydowskie czasopismo, opowiada o grupie chińskich żydów, że „tylko jeden reprezentował prawdziwy typ żydowski ale za wyjątkiem religii i obrzezania, są całkowicie przemienieni w Chińczyków, pod względem ich języka, stroju, zwyczajów i nawyków, noszą także chińskie imiona i nazwiska. Mówi się, że żydzi przybyli do Chin z północno-zachodniej części Indii, nie później niż w III wieku po Chrystusie.
Na początku przebywali potajemnie w Ning-hia, Hantcheon i Pekinie i później osiedlili się na stałe w Kai-Fung-Foo (1). Niebezpieczna piąta kolumna utajonych żydów przeniknęła do Chin, którzy w wyniku całkowitego przyjęcia przez nich rasowych i społecznych cech ludu chińskiego, są obecnie niebezpieczną zarazą rozcieńczoną w populacji tego kraju. Trzeba także odnotować fakt, że chociaż żydzi byłego Cesarstwa Chińskiego są uważani za najbardziej wymieszanych z rdzenną rasą Chin to od ostatniego wieku utrzymują surowy zwyczaj zawierania małżeństw jedynie pomiędzy sobą i wzmiankowany powyżej przywódca żydowski mówi, że zachowali ich religię „z charakterystyczną nieustępliwością wyróżniającą rasę żydowską”.
Historyk żydów chińskich, Alexander Wyllie, w swojej wartościowej książce zatytułowanej „Investigations on the Existence of Jews in China, since the Most Ancient Times to These Days” (Badania nad obecnością żydów w Chinach od starożytności do czasów dzisiejszych), zauważa, że obecność żydów była ukrywana przed większością ale niemniej jednak „pewne przypadkowe obserwacje poczynione podczas podróży Marco Polo pokazują, że żydów było wystarczająco dużo żeby wywierać wpływ polityczny w Chinach i Tatarii”(2).
To naturalne, że utajnione żydostwo tak zakamuflowane jak to działające w Chinach przez ostatnie 18 wieków, nie było łatwe do zidentyfikowania przez Marco Polo, ale utajnieni żydzi , którzy sami bardzo dobrze znają ten problem, mogą zidentyfikować swoją obecność lepiej od kogokolwiek innego na podstawie raportów spisanych przez Marco Polo w jego pismach.
CHIŃSCY, TAJNI ŻYDZI; MANDARYNI, SĘDZIOWIE I ŻOŁNIERZE
Wielebny pastor protestancki w jego „History of the Jews” (Historia żydów) pisze o chińskich żydach: „Byli oni szanowani i cenieni i niektórzy z nich, według istniejących inskrypcji, byli bardzo uhonorowani przez cesarzy i osiągali stanowiska mandarynów.
Jedna z inskrypcji datowana na rok 1515 chwali żydów za „ich prawość i poświęcenie w rolnictwie, handlu, sądownictwie i w wojsku a także za ich odpowiednie obrzędy religijne”. Duchowny ten stwierdza, po uwadze, że chińscy żydzi czcili imię Konfucjusza i przestrzegali chińskich zwyczajów szacunku do przodków, że „w innych aspektach byli oni rygorystycznie żydowscy…Zawierali małżeństwa tylko pomiędzy sobą…Również nigdy nie próbowali nawracać innych” (3) S.M. Perlman, żydowski historyk, w jego „History of the Jews in China” (Historia żydów w Chinach) (Londyn, 1913) także mówi o istnieniu chińskich żydów w wojsku i na stanowiskach mandarynów, z których jeden o nazwisku Chao-Yng Cheng, dowodził częścią armii i odbudował miasto Kai-Fung-Foo.
Hebrajscy historycy zgadzają się co do opisywanych wielkich talentów wojskowych chińskich, tatarskich i mongolskich żydów i to może wyjaśniać ich infiltrację w armii komunistycznej gdzie prowadzili szeptaną propagandę przeciwko sekretarzowi Mao Tse-tung’owi i naciskali na zawarcie pojednania ze Związkiem Sowieckim, najwyraźniej po to ażeby osiągnąć światowe zjednoczenie komunistyczne ale w rzeczywistości żeby zamienić Chiny Ludowe w satelitę, zdominowanego przez żydów, Związku Sowieckiego, którym kierowali.
———————————————————————————————————————————————-

Obrazek
Fotografia opublikowana w 1950 roku w oficjalnej izraelskiej publikacji zatytułowanej „The Jewish Encyclopedic Handbook” autorstwa Izraelczyka Pablo Link’a a wydanej w Buenos Aires. Strona 205, podpis:”Żyd”. To zdjęcie jest opublikowane jako dodatek do innych typów żydowskich z innych krajów pod tytułem: „Niektóre typy żydowskie”.


——————————————————————————————————————————————–
Tajni żydzi zinfiltrowali Chińską Partię Komunistyczną i instytucje rządowe oraz społeczne całego kraju i pracują dalej w tym samym kierunku. W innym fragmencie wspomnianej powyżej książki, żyd S. M. Pearlman, mówi, że niektóre mieszkające w Chinach dzieci żydowskie pytały go dlaczego Europejczycy tak bardzo się nimi interesują a on odpowiedział: „Ponieważ my wszyscy jesteśmy z narodu żydowskiego, my wszyscy jesteśmy potomkami Abrahama”, wbrew temu, że w swojej książce wyznał, że: „Wygląd żydów, których przepytywałem był całkowicie chiński”, za wyjątkiem młodego człowieka w wieku siedemnastu lat, który „rzeczywiście miał coś osobliwie żydowskiego”. „Po ich wyglądzie zewnętrznym niemożliwym jest odróżnienie ich od innych Chińczyków”.
Wybitny izraelski historyk wyznaje coś co jest dobrze znane ale w ustach sławnego, żydowskiego historyka, ma dużo większą wartość dowodową a mianowicie to, że niemożliwością jest, w większości wypadków, rozpoznanie chińskich krypto-żydów ponieważ mają chińskie imiona, chińskie nazwiska, przedstawiają chiński typ rasowy i zachowują chińskie zwyczaje.
Wygląda także, że są częścią chińskiego ludu a w rzeczywistości należą oni do obcego narodu i ludu, do narodu żydowskiego. Innymi słowy przedstawiają oni sobą infiltrację izraelskiego narodu i izraelskiego imperializmu do samego serca chińskiego narodu.
To bardzo interesujące by odnotować istnienie innego oświadczenia wypowiedzianego przez historyka żydowskiego w odniesieniu do tych chińskich żydów, którzy nie ukrywają swojej izraelskiej tożsamości: „Przed zakończeniem muszę dodać, żeby być uczciwym w stosunku do tego starożytnego i cywilizowanego chińskiego narodu, że żydzi w Chinach nigdy nie mieli powodu aby skarżyć się na nietolerancję. Nigdy nie obowiązywały ich prawa wyjątkowe. Nigdy nie byli prześladowani lub nienawidzeni z powodu ich religii. Zawsze cieszyli się tymi samymi prawami co Chińczycy” (4).
To żydowskie wyznanie ma największą wartość. Żydzi mówią, że rzezie, prześladowania i wypędzenia żydów z różnych krajów chrześcijańskiej Europy i krajów islamskich jako alternatywa ich konwersji zarówno na chrześcijaństwo lub na islam, zmusiły żydów, zarówno z krajów europejskich jak i z obszarów świata muzułmańskiego, do fałszywej zmiany wyznania na islam lub chrześcijaństwo aby uniknąć prześladowań, rzezi lub wypędzeń i aby pozostać w krajach, które zamieszkiwali.
Niemniej jednak jeżeli byłoby to jedynym wyjaśnieniem tych fałszywych konwersji i decyzji tajnych żydów ażeby ukrywać swoją żydowską tożsamość to jak można to wyjaśnić, że w Chinach, gdzie słynny żydowski historyk S. M. Pearlman stwierdza, że żydzi nigdy nie byli prześladowani i wyraźnie zaprzecza jakimkolwiek przypadkom nietolerancji, zjawisko tajnych żydów istniało przez wiele wieków, i aż do naszych dni żydzi ukrywają swoją tożsamość udając, że są częścią narodu chińskiego?
To, i inne podobne przypadki, są dowodem na to, że chociaż jest prawdą, że w wielu przypadkach żydzi byli zmuszeni do maskowania się aby uniknąć prześladowań, wypędzeń lub śmierci, to w większości przypadków jest jasne, że wybrali ten sposób życia jako polityczną strategię umożliwiającą im infiltrację społeczeństwa kraju w którym zamieszkiwali a mającą na celu zmonopolizowanie kluczowych stanowisk i podporządkowanie sobie kraju, który ich gościł.
Z drugiej strony ta rzeczywistość była potwierdzona przez uznanych żydowskich pisarzy, którzy nawet przyznali w niezwykłym przypływie szczerości, że utajnione funkcjonowanie judaizmu było umotywowane polityczną strategią i pragmatyczną wygodą.
W ten sposób „The Castillan Jewish Encyclopedia”, w rzadkim przypływie szczerości dotyczącej tych tak sekretnych spraw, oświadcza co następuje: „Żydowscy przywódcy i pisarze tacy jak Daniel Israel Bonafou, Miguel Cardoso, Jose Querido, Mardoqueo Mojiaj i inni, bronili marranizmu (krypto-judaizmu) JAKO METODY PODKOPYWANIA FUNDAMENTÓW WROGA I JAKO ŚRODKÓW PRZYCZYNIAJĄCYCH SIĘ DO WIĘKSZEJ ELASTYCZNOŚCI WALKI”.
I w innym fragmencie, odnoszącym się do tych samych krypto-żydów, mówi się, że ci z Hiszpanii uważali, że: Królowa Estera, która nie wyjawiła ani swojej rasy ani swego urodzenia, była dla nich wzorem do naśladowania” (5). Biorąc to pod uwagę trzeba pamiętać, że biblijna Księga Estery, której studiowanie jest obowiązkiem wszystkich żydów, wychwala żydowską dziewczynę, która udawała Persjankę i skrywała swoją żydowską krew, lojalność i religię, która mogła zostać cesarzową Persji i zdołała pomyślnie uczynić jednego ze swoich żydowskich krewnych pierwszym ministrem Imperium Perskiego, doprowadzając do tego, że Persja dostała się pod władzę żydowską a także doprowadziła do wymordowania każdego Persa sprzeciwiającego się żydowskiej dominacji.
Fakt, że krypto-żydzi, jak to powyższy, autorytatywny dokument ujawnia, wspominali królową Esterę jako wzór do naśladowania, pokazuje, że głównym powodem ukrywania żydowskości było i jest osiągnięcie całkowitej infiltracji kraju na terytorium, którego żydzi zamieszkują, w celu osiągnięcia tego co królowa Estera osiągnęła tymi samymi środkami, czyli władzy nad narodami w których sekty marranów albo krypto-żydów działają.
W Chinach, jak i w innych krajach świata, krypto-żydzi, jak wspominają autorytatywne źródła, osiągnęli wysokie stanowiska jako mandaryni, sędziowie i wodzowie chińskiej armii. Żydowski przywódca Israel Joseph Benjamin II, piszący w końcu XIX wieku, opisuje sytuację tatarskich żydów żyjących na Syberii, oświadczając, że poinformowano go, że „oni osiedlili się w Wielkiej Tatarii gdzie żyli w wolności i w największej zgodzie z rdzennymi mieszkańcami.
Przywódcy byli tak samo wybierani spośród żydów jak i spośród Tatarów, i jedni i drudzy dzielili trudy i niebezpieczeństwa wojny ale żydzi nie wchodzili w związki małżeńskie z Tatarami i surowo przestrzegali swojego kultu religijnego. Warto odnotować, że oni sądzą iż są potomkami plemienia Rubena” (6). Pomimo takiego pochodzenia tatarscy żydzi reprezentują sobą typ tatarski co umożliwia im życie wśród ludności bez odkrycia ich tożsamości tak jak w przypadku żydów chińskich, hinduskich, murzyńskich, itd.
Ale co najmniej od ostatniego wieku praktykują oni dyskryminację rasową w stosunku do ich serdecznych i uprzejmych gospodarzy, odmawiając zawierania z nimi małżeństw, wierząc w swoje pochodzenie od plemienia Rubena. Z drugiej strony warto jest zauważyć, że serdeczne przyjęcie im okazywane przez Tatarów i wolność, którą obdarowali ich Tatarzy były odpłacone przez sowieckich żydów okropnymi rzeziami nieszczęsnych Tatarów i zapędzenia ich w jarzmo komunistycznej niewoli.
Jest to jeszcze jeden dowód żydowskiej niewdzięczności wobec tych, którzy ofiarowali im przyjaźń! S. M. Pearlman, historyk żydowski, wspomina, że jedno z tatarskich plemion obrało żydowskich królów z grupy imigrantów przybyłych z Medii i Persji, potomków plemion Symeona, Efraima i Manassesa.
Stwierdza on także, że ci żydowscy imigranci przemienili się w dzikich i okrutnych nomadów i wielkich wojowników w Tatarii (7). Ci tatarscy żydzi są obecnie buldogami reżimu sowieckich żydów na Syberii i jest to dobrze znane, że jest wielu żydo-tatarskich oficerów w Armii Czerwonej ponieważ chińscy i tatarscy żydzi, w odróżnieniu od tych z innych narodów, posiadają wielkie talenty wojskowe.
Ci tysiącletni chińscy żydzi, którzy mają chiński wygląd rasowy, praktykują chińskie obyczaje i noszą chińskie imiona i nazwiska, byli znani światowemu żydostwu aż do dnia dzisiejszego jako żydzi Tiao-Kiu-Kiaou. Żydowski przywódca, rabin Jacob S. Raisin, opowiadając o pochodzeniu słowa Tiao-Kiu-Kiaou, mówi co następuje:
„Pewni średniowieczni komentatorzy stwierdzają, że kiedy Izajasz (biblijny prorok – tłum.) przepowiedział przywrócenie „kraju Sinim” przez żydów, to miał on na myśli tych którzy podróżowali dziesięć tysięcy mil z nad Jordanu, przez Kaukaz, Turkiestan i Tybet, aż do Żółtej Rzeki w Chinach. Niewątpliwie istnieją wskazówki, że wieki przed epoką chrześcijańską żydzi utrzymywali stosunki handlowe z „jedwabnymi ludźmi” (to znaczy z Chińczykami), którzy zwali ich Tiao-Kiu-Kiaou, co oznacza tych, którzy usuwają ścięgno (odniesienie do żydowskiego obrzędu wspomnianego w Księdze Rodzaju 32-33).
Prawdopodobnie judaizm był tam rozpowszechniony przez żydowskich Radanitów, którzy przepływając morze lub w karawanach szlakiem samarkandzkim, udawali się do Chotanu aby wymieniać towary z Afryki i Europy na papier, szkło, delikatne ubrania i jedwab, które były produkowane w tamtych czasach tylko w Chinach. Oni stale zwiększali swoją liczebność w Chinach, tworząc mądrą i kulturalną populację” (8).
Ogólnie wszyscy żydowscy historycy, którzy mówią o tysiącletnich chińskich żydach, zgadzają się, że pochodzenie nazwy im nadanej (Tiao-Kiu-Kiaou) bierze się z ich praktyki wyżej wzmiankowanego obrzędu w Biblii, dotyczącego rytualnego zabójstwa i była to nazwa nadana w Chinach członkom odłamu, którzy (jak się później przekonamy) praktykowali judaizm otwarcie.
„The Castillian Jewish Encyclopedia” mówi, że to odniesienie do rytualnego zabójstwa „ujawnia przedrabiniczny okres ich przybycia do kraju” (9) albo , innymi słowy, to, że chińscy żydzi po raz pierwszy przybyli do Chin wcześniej niż 1800 lat temu. Czytelnicy mogą sięgnąć do tłumaczenia Murray’a dotyczącego podróży Marco Polo w odniesieniu do politycznego i handlowego wpływu chińskich żydów w 1286 roku (10).
Z drugiej strony „The Castillian Jewish Encyclopedia” mówi co następuje w odniesieniu do publicznych żydów: „Chociaż często myleni z muzułmanami, są oni wzmiankowani w Rocznikach Chińskich, po raz pierwszy w „Yuen Shi” z 1329 roku, z powodu prawa podatkowego dotyczącego heterodoksów, i jeszcze raz w 1354 roku, kiedy z powodu buntów bogaci muzułmanie i hebrajczycy zostali wezwani do Pekinu aby służyć w wojsku. W obu przypadkach żydzi są nazywani (w Yuen Shi) Dju-Hudu, jest być może deformacja słowa „Yehudim” ” (11).
Oprócz społeczności tajnych żydów rozsianych w Chinach, już wspominanych, jest jeszcze inna żydowska społeczność w mieście Kai-Fung-Foo, byłej stolicy prowincji Honan, która działała mniej lub bardziej w sferze publicznej przez parę stuleci i co do której poczynił wzmianki misjonarz jezuicki, ojciec Matteo Ricci, w doniesieniach przesyłanych do Europy na początku XVII wieku.
Żydowskie encyklopedie i inne książki, napisane przez żydów dla gojów, dostarczają, jak wcześniej powiedziałem, wielu informacji na temat judaizmu pod względem tych rzeczy, które żydowscy imperialiści pozwalają znać gojom, ale ukrywają, minimalizują i nawet wprowadzają czytelnika w błąd co do spraw, które judaizm uważa za POLITYCZNE TAJEMNICE, które MUSZĄ BYĆ UKRYTE przed gojowskimi czytelnikami.
Oto dlaczego nie jest to dziwne, że takie encyklopedie i książki, kiedy mówi się o bardzo starożytnym chińskim judaizmie, zwykle tylko mówią o społecznościach, które działały publicznie w mieście Kai-Fung-Foo. O tej społeczności bardzo często dostarcza się informacji, które są wysoce interesujące ponieważ mówią one, że ta społeczność żydowska swego czasu kwitła ale dzisiaj jest w stanie bolesnego upadku.
„The Jewish Encyclopedia” oprócz wspominania społeczności Kai-Fung-Foo mówi, że katoliccy misjonarze XVII wieku znaleźli inne, jawnie żydowskie społeczności w Hangchao-Foo i W INNYCH CHIŃSKICH MIASTACH, nie uściślając jak wiele tychże społeczności, wspomniani misjonarze, znaleźli.
„The Jewish Encyclopedia” dodaje, że uwaga żydowskich historyków była głównie skoncentrowana na społeczności Kai-Fung-Foo a nie na innych ze względu na relikty archeologiczne znalezione w starej synagodze a składające się z marmurowych, grawerowanych w języku chińskim, tablic, których teksty są pomocne w wyjaśnieniu kilku nieznanych aspektów historii chińskiego judaizmu.
Tablice te są datowane latami 1489, 1512 i 1663. Ta z 1489 roku, odnosząca się do żydowskiej imigracji, stwierdza: „Siedemdziesiąt rodzin przybyło z zachodu składając cesarzowi hołd i dary w postaci bawełnianej odzieży. Zezwolił on na osiedlenie się im w mieście Peen-Lang czyli w Kai-Fung-Foo. W 1163 roku została przez niejakiego Yen-too-la zbudowana synagoga i w 1279 roku była rozbudowana na wielką skalę. W 1390 roku Tai-tsou, założyciel dynastii Ming, obdarzył tych żydów ziemią i dodatkowymi przywilejami. W 1421 roku cesarz zezwolił żydowskiemu lekarzowi, wysoko cenionemu przez niego, naprawienie synagogi…”.
„The Jewish Encyclopedia” daje dalsze informacje dotyczące grawerowanych napisów znalezionych na tych obiektach archeologicznych, które nie mogą tutaj być wyszczególnione ze względu na zwięzłość tej pracy. Jednakże wśród nich jest inskrypcja mówiąca o chińskich żydach, która brzmi: „Są oni wyjątkowi w rolnictwie, handlu, na stanowiskach publicznych (sędziowie i w sztuce wojennej)”.
W rzeczywistości może to być odczytane, że chińscy żydzi wybijali się w handlu, tak jak w innych krajach, i osiągali najwyższe stanowiska rządowe tak jak żydzi czynią to pośród narodów nie-żydowskich. Ale wygląda to na specjalną cechę chińskich żydów, jak to wielu żydowskich historyków stwierdzało, i także te archeologiczne relikty potwierdzają, że chińscy żydzi Tiao-Kiu-Kiaou byli specjalistami w rolnictwie. To pozwoliło im przeniknąć do środowiska chłopskiego tak jak ich wielkie talenty wojskowe pozwoliły im na przeniknięcie do armii, tworząc piątą kolumnę żydowskiego imperializmu infiltrującą wszystkie istotne dziedziny życia Chin.
To musi niewątpliwie stwarzać poważne zagrożenie dla Chińskiej Republiki Ludowej, jeżeli nie będzie wykryta i wytępiona, ponieważ zarówno publiczni żydzi jak i krypto-żydzi, jak wszyscy żydzi w świecie, są w rzeczywistości członkami obcego narodu i agentami tysiącletniego super-imperializmu.
Jako tacy współdziałali oni z ich żydowskimi braćmi z Kremla w usiłowaniu przekształcenia Chin Ludowych w satelitę Związku Sowieckiego, tak jak i satelickich, socjalistycznych państw Europy Wschodniej, za wyjątkiem Albanii i Rumunii.
Powracając do inskrypcji z Kai-Fung-Foo, to znaczy z synagogi z tego miasta, inna inskrypcja wspomina rewoltę, która obaliła dynastię Ming ochraniającą żydów. Inskrypcja ta wykonana była na polecenie żydowskiego, chińskiego mandaryna, który później był ministrem cesarza i który napisał rozprawę o cnotach Adama (który był, według Biblii, pierwszym człowiekiem stworzonym przez Boga) a także o cnotach Noego, Abrahama, wszystkich Izraelitów i Mojżesza, założyciela żydowskiej religii. Inskrypcja wykonana na polecenie tego mandaryna, odnosi się do upadku miasta Kai-Fung-Foo podczas rewolty i zniszczenia żydowskiej synagogi oraz rzezi pewnej liczby żydów przez rebeliantów w 1642 roku.
Inskrypcja informuje, że żydzi byli ochraniani przez cesarzy dynastii Ming i osiągali stanowiska w cesarskim rządzie. Mówi ona także, że w szczycie tej katastrofy żydowski, chiński mandaryn pojawił się na czele armii i że ten mandaryn uratował Pismo Święte (Torę), które było wrzucone do wody przez rebeliantów, odbudował miasto Kai-Fung-Foo i że ten mandaryn i jego brat, razem odbudowali żydowską synagogę w 1663 roku.
Ten żydowski, chiński mandaryn miał, tak jak zarówno jawni żydzi i krypto-żydzi z Tiao-Kiu-Kiaou, typowe chińskie imię i nazwisko. Nazywał się Chao-Yng-Cheng (13). Te inskrypcje, które tworzą historyczny pomnik o bezspornej wartości dokumentalnej, pokazują ogromny polityczny i militarny wpływ jaki żydzi wywierali w Chinach w XVIII wieku. Nie tylko piastowali oni najwyższe stanowiska w cesarskim rządzie ale mieli także pod swoim dowództwem chińskie armie.
—————————————————————————————————————

Obrazek
Członek ultra-tajnej sekty Tiao-Kiu-Kiaou, rozprzestrzenionej na terytorium Chin. Ilustracja opublikowana około połowy XX wieku w „The Castillian Jewish Encyclopedia”, oficjalnym dziele żydowskim o największym autorytecie w temacie judaizmu. Opublikowano w Meksyku, rok 1948, tom III, hasło: Chiny, strona 326, druga kolumna.


——————————————————————————————————-
„The Jewish Encyclopedia” informuje, że żyd Chao-Yng-Cheng był mandarynem w prowincji Chen-Si (14), to znaczy, że był gubernatorem tej prowincji. Jest to jasny dowód żydowskiej infiltracji najwyższych stanowisk w chińskim rządzie.
„The Jewish Encyclopedia” opisując chińskich żydów miasta Kai-Fung-Fo, pisze także, że wielu z nich: „wyemigrowało, podczas wojny pomiędzy Chińczykami a Tatarami, do Kiang-su, Arnoy i do Pekinu, ale nie mają oni synagog w tamtych miastach i że pewni żydzi, pod angielską ochroną, wyjechali do Szanghaju i Hongkongu, gdzie zajmowali się handlem opium i bawełną” (15).
Informacja ta, dostarczona przez „The Jewish Encyclopedia”, to żydowski dokument o niekwestionowanej wartości, ujawnia nam, że handel opium, który doprowadził do zbrodniczej wojny prowadzonej przez rząd brytyjski przeciwko Chinom, przynosił korzyści nie tylko brytyjskim i indyjskim żydom ale także chińskim żydom z miasta Tiao-Kiu-Kiaou, którzy także brali udział w handlu opium w Szanghaju i Hongkongu pod ochroną rządu brytyjskiego, który był, jak dobrze wiemy, satelitą pod kontrolą żydowskiego super-imperializmu.
Pod żydowską władzą rząd brytyjski wysłał nawet, zdradzając ideały demokracji, swoich własnych ludzi aby walczyli i umierali za ochronę i ekspansję żydowskiego handlu opiumowego po to żeby żydzi mogli zarabiać na truciu Chińczyków i chińscy żydzi brali udział w tym handlu kosztem swoich chińskich gospodarzy.
Ponieważ żydzi indyjscy, i inne społeczności żydowskie świata afro-azjatyckiego, byli nieco w tyle za żydostwem zachodnim pod względem postępu ich religijnych instytucji i polityki wewnętrznej, to zachodnie żydostwo w wieku XIX rozpoczęło program adaptacji tajnych, żydowskich stowarzyszeń z Afryki, wschodniej i południowej Azji, do potrzeb europejskiego i amerykańskiego żydostwa nie tylko pod względem zmian w żydowskich, religijnych i społecznych, instytucjach ale także pod względem nowych metod infiltracji i politycznej kontroli narodów gojowskich, włącznie z metodami rewolucyjnymi, przyspieszającymi ich dominację.
Potencjał rewolucyjny afro-azjatyckich społeczności żydowskich zaczął rozwijać się stopniowo w czasie XIX wieku kiedy zachodnie żydostwo wysłało doświadczonych przywódców aby je przeszkolili we wszystkich aspektach w których byli oni zacofani w stosunku do zachodniego żydostwa.
Odnośnie chińskiego żydostwa i żydowskiej społeczności miasta Kai-Fung-Foo „The Jewish Encyclopedia” informuje, że zachodni żydzi stworzyli specjalną organizację zwaną „Towarzystwo Ratowania Chińskich Żydów”, której zadaniem było odrodzenie żydowskiej religii pośród tych chińskich żydów (16), którzy, jak już wcześniej zauważyliśmy, są twórcami żydowskiego imperializmu w Chinach.
„The Jewish Encyclopedia” dodaje, że żydzi z Szanghaju współpracowali z tym Towarzystwem. Według żydowskich encyklopedii, uprzednio kwitnąca społeczność żydowska w mieście Kai-Fung-Foo popadła w bolesny upadek i dekadencję, liczba jej członków zmniejszyła się do tego stopnia, że musieli ci żydzi sprzedać swoją synagogę.
My, jako doświadczeni badacze historii utajnionych żydów, odkryliśmy i możemy to udowodnić, że za każdym razem kiedy żydowscy historycy mówią o upadku lub zniknięciu żydowskiej społeczności w książkach, które mogą czytać goje (takie jak encyklopedie i inne prace książkowe) to w większości przypadków, jako że jest kilka wyjątków jak to zwykle bywa, tak naprawdę rzecz polega na tym, że następuje masowe „odstępstwo” od publicznie wyznawanego judaizmu i większość „odstępców” jedynie udaje, że porzuca judaizm na rzecz gojowskiej religii podczas gdy potajemnie pozostają lojalni wobec narodu żydowskiego i żydowskiej religii.
Innymi słowy, oni jedynie przechodzą od jawnego judaizmu do judaizmu potajemnego. Ponadto tysiącletni chińscy żydzi Tiao-Kiu-Kiaou, zarówno utajnieni, rozsiani na terytorium Chin i także z miasta Kai-Fung-Foo, którzy jawnie praktykowali judaizm, także emigrowali, jak to już wspomniane żydowskie książki świadczą, do różnych regionów Chin, to ten wielki naród chiński przyjął także inne żydowskie fale imigracyjne o których wspomnimy tylko krótko ze względu na brak miejsca.
Chavennes, orientalista, mówi o innej jeszcze żydowskiej kolonii, założonej w Chinach pomiędzy 960 a 1126 rokiem, składającej się z żydów przybyłych z Indii. Żydowski historyk Elkan Nathan Adler, także wspomina o innej żydowskiej penetracji Chin, która nadeszła z Buchary przez Persję w wieku XIV (17).
Pierwsi imigranci, według „The Castillian Jewish Encyclopedia” „osiedlili się w kilku regionach Chin”. Od roku 1840 Chiny doświadczyły dalszych żydowskich fal imigracyjnych, które nadeszły z różnych krajów, głównie europejskich. Według „The Castillian Jewish Encyclopedia” otwarcie tak zwanych „Ports of the Treaty” (porty traktatowe – tłum.) w 1840 roku sprowadziło pewną liczbę angielskich żydów do Chin z Hongkongu i Indii. W 1850 roku Elias David Sassoon, bogaty żydowski handlowiec osiadły w Bombaju (Indie), założył filię swojej firmy w Szanghaju.
Urodzony w Bagdadzie, ojcem jego był skarbnik i bankier tureckiego gubernatora tego miasta. Pisząc o Eliasie Davidzie Sassoon’ie „The Castillian Jewish Encyclopedia” stwierdza, że „specjalizował się on w handlu opium, poza innymi rzeczami” i że kiedy założył on swoją filię w Szanghaju to w jego ślady poszli Kadoorii, wielcy żydowscy kapitaliści z Bagdadu, wraz ze swoimi firmami i wszyscy razem wybudowali synagogę w Szanghaju, zakładając nową gminę żydowską, która aż do 1905 roku miała głównie charakter sefardyjski.
Tak więc ta nowa żydowska gmina miała zaszczyt być założoną przez firmę wielkiego, międzynarodowego, żydowskiego handlarza opium, którego syn, milioner tak jak ojciec, używał muzułmańskiego imienia, imienia Abdullah podczas pobytu w Bagdadzie a podczas pobytu w Londynie używał chrześcijańskiego imienia Albert. Jego żydowskie imię, to prawdziwe, było David. O tym wielkim, międzynarodowym kapitaliście „The Castillian Jewish Encyclopedia” mówi: „Sassoon Albert (Abdullah, David), przemysłowiec, bankier i filantrop. Urodzony w Bagdadzie w 1817 roku, zmarł w Brighton w Anglii w 1897 roku.
Najstarszy syn Davida Sassoon’a i szef przedsiębiorstw handlowych i przemysłowych całej rodziny założył największe fabryki tekstylne w Bombaju (Indie), wyłożył pieniądze na wielką, nowoczesną zaporę wodną dla miasta i założył kilka szkół. Członek Rady Legislacyjnej od 1867 roku do 1871 roku i jeden z najwybitniejszych ludzi elity Bombaju. Bywał często u królów angielskich a jego wystąpienie z szachem Persji w 1889 roku było jednym z wydarzeń angielskiej stolicy. Otrzymał szlachectwo w 1872 roku”.
Żydzi często otrzymywali tytuły szlacheckie w Anglii, zwłaszcza od początku panowania królowej Wiktorii, do tego stopnia, że badacze wykazali, że większość tytułów w rodzaju: hrabia, markiz, wicehrabia i lord, są obecnie w rękach żydowskich, uszlachconych rodzin albo starych, arystokratycznych rodów angielskich, skoligaconych z rodzinami żydowskimi.
Księstwa były zjudaizowane za pomocą małżeństw z żydówkami i wiekowi książęta, i te żydówki, z pomocą potężnych żydowskich społeczności, potajemnie wprowadzali w tajemnice judaizmu najstarszego syna, to znaczy nowego księcia. Nie jest to dziwne w związku z tym, że międzynarodowe żydostwo nie spieszy się do obalenia monarchii angielskiej, która jest kontrolowana przez żydowski imperializm.
Wojna rosyjsko-japońska i prześladowania, które ona wywołała przeciwko żydom, nieudana rewolta komunistyczna w Rosji z 1905 roku, którą Cesarski Rząd Rosyjski właściwie powiązał z żydami, spowodowały nowy napływ do Chin żydowskich uciekinierów z terytorium Rosji. W 1917 roku żydzi rosyjscy, którzy przybyli do Harbinu i Mukdenu w Mandżurii, byli zantagonizowani z białymi Rosjanami, którzy oskarżali rosyjskich żydów o inicjowanie czerwonego terroru w Rosji.
Kiedy nastąpiła inwazja japońska na Chiny w 1931 roku, wielu żydów rosyjskich mieszkających w Chinach, którzy uciekali przed Japończykami (oskarżającymi ich o komunizm), było zmuszonych do udania się do Tien-Sinu, Hankow i Szanghaju, gdzie byli oni wzmocnieni przez nowych imigrantów, polskich i rumuńskich żydów.
W 1928 roku żydowska społeczność żydów aszkenazyjskich połączyła się ze społecznością żydów sefardyjskich, pod auspicjami niedawno założonej w Szanghaju loży, tajnej światowej masonerii żydowskiej B’nai B’rith, która w ten sposób rozpoczęła rozciągać swoje macki w Chinach.
Trzeba pamiętać, że rząd autonomiczny, preferowany przez żydowskie społeczności w całym świecie i ambicje jego przywódców do kierowania gospodarką i polityką, czasami wywołują głębokie rywalizacje pomiędzy różnymi społecznościami żydowskimi, niektóre pozostają utajnione przez żydów ale inne niezwykle szeroko się rozprzestrzeniają.
Jednym z tajnych celów dla którego żydowska super-masoneria B’nai B’rith została stworzona było złagodzenie rywalizacji i konfliktów oraz promowanie harmonii i powtórnej unifikacji jako że B’nai B’rith przenika i działa wśród różnych żydowskich społeczności różnych rytów i odłamów.
B’nai B’rith osiągnęła ten cel unifikacji w przypadku żydów aszkenazyjskich i żydów sefardyjskich w Szanghaju. Nowy napływ żydów do Chin rozpoczął się w 1933 roku. Żydzi uciekali z Niemiec i Austrii przed szykanami nazistów. Według „The Castillan Jewish Encyclopedia” ci nowi żydowscy emigranci z Niemiec osiągnęli stanowiska w administracji Republiki Chińskiej. Wśród nich wybitny żyd, doktor Bernhard Weiss, który był wiceszefem policji w Berlinie, później w Chinach powierzono mu reorganizację chińskiej policji przez rząd Czang-Kai -szeka.
Miriam Karnes, która zginęła podczas bombardowania Nanking, zorganizowała sławny batalion kobiet chińskich. Generał Moshe Cohen pomagał w organizacji zaopatrzenia sił zbrojnych w żywność, broń i sprzęt.
Inni żydowscy uciekinierzy służyli w szeregach nacjonalistycznych jako lekarze i pielęgniarki. Ale wielka ilość niemieckich żydów dostała się do Chin dopiero po smutnym roku 1938, który przyniósł wielkie niemieckie rzezie, aneksję Austrii i Sudetów”.
W 1940 roku B’nai B’rith w Chinach była kierowana przez angielskiego żyda Mendella Browna (18). Żydzi używali w Chinach także swoich kobiet do usidlania czołowych przywódców, kobiet, które wzorowały się na historii ze starotestamentowej Księgi Estery, która opowiada jak żydówka Estera, ukrywając swoje żydowskie pochodzenie i religię, omamiła perskiego władcę, uwiodła go i nakłoniła do małżeństwa z nią, stając się tym samym współwładczynią Persji. Posiadając taką pozycję zaaranżowała mianowanie swojego wuja na stanowisko pierwszego ministra.
W Chinach rodzina Song, z kręgu żydów Tiao-Kiu-Kiaou, osiągnęła wielki sukces w XX wieku tymi samymi metodami. Jedna z sióstr Song wyszła za mąż za doktora Sun Yat-sena, człowieka, który usunął starożytną chińską monarchię i stworzył republikę zostając jej prezydentem. Inna z sióstr wyszła za mąż za marszałka Czang Kai-szeka, prezydenta Chin Nacjonalistycznych.
Wdowa po doktorze Sun Yat-sen została członkiem maoistowskich Chin Ludowych, gdzie ona obecnie mieszka i gdzie, posiadając prestiż wdowy po bohaterze narodowym, może niewątpliwie wspomagać plany międzynarodowego żydostwa w zapewnianiu, że krypto-żydzi Tiao-Kiu-Kiaou, albo co najmniej chińscy goje łatwo manipulowani przez żydów, obejmą sukcesję po przewodniczącym Mao Tse-tungu, kiedy on umrze.
Jeżeli ten cel będzie osiągnięty to żydowsko-rasistowscy imperialiści przechwycą władzę w Chinach Ludowych i narzucą chińskiemu narodowi swoje jarzmo godząc Chiny ze Związkiem Sowieckim i sprowadzając je do roli sowieckiego wasala, według projektu międzynarodowego żydostwa. Aż do chwili obecnej żydzi nie zdołali zrealizować swoich prób usunięcia przywódcy Mao Tse-tunga ale ciągle dążą , za pomocą wewnętrznej rewolucji, do zastąpienia jego reżimu reżimem, który uczyniłby Chiny satelitą Związku Sowieckiego.
Pomimo ostatnich niepowodzeń piąta kolumna tajnych żydów w Chinach nie ustaje w spiskowaniu i zachęcaniu elit ze środowisk prosowieckich Komunistycznej Partii Chin i armii, oszukując wielu gojowskich wojskowych i politycznych przywódców, którzy nie mają pojęcia o imperialistycznych motywach tego manewru, wykorzystując tych, którzy są ambitni i aspirują do wysokich stanowisk a także rozpalając indywidualne resentymenty, które istnieją w Chinach tak jak i w każdym innym kraju świata.
Ponadto ten nienasycony, żydowski imperializm Kremla, zrodził ideę taką, że dzięki wojnom w Indochinach może wybuchnąć wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami Ludowymi, która dałaby Kremlowi możliwość wysłania armii do Chin aby je bronić tak jak „obroniła” ona Polskę przed nazistowską agresją i także inne wschodnioeuropejskie narody, co skończyło się zniewoleniem ich wszystkich.
W ich usiłowaniu zdominowania Chin, żydowscy, socjalistyczni imperialiści z Moskwy zaplanowali nawet (na wypadek, że inne środki zawiodą) inwazję wojskową na terytorium chińskie, podobną do inwazji na Węgry i Czechosłowację. Ale żeby to osiągnąć bez poważnego zagrożenia trzeba było zabezpieczyć ich zachodnie granice za pomocą układów z Niemcami Federalnymi i innymi europejskimi mocarstwami, eliminując w ten sposób wojnę na dwa fronty.
Mogliby wtedy wycofać wiele armii, które posiadali na europejskich granicach i skoncentrować całą potęgę militarną przeciwko maoistowskim Chinom i otoczyć je żelaznym pasem z pomocą rządu indyjskiego kontrolowanego przez żydostwo, i innych, których chcą w to wciągnąć. (Cytat wydawcy: proszę odnieść się do broszurki nr 9 „Political Secrets” a zatytułowanej „The Jewish Fifth Column in India”. Czytelnicy mogą znaleźć informacje na temat sposobów kontroli Indii przez hinduskie krypto-żydostwo.).
Koniecznością jest ażeby niemieccy patrioci i inni zachodni europejczycy nie wpadli w tę sowiecką pułapkę zawierającą przynętę osiągnięcia pokoju i bezpieczeństwa w Europie. Jeśli kremlowscy żydzi zdołają najechać Chiny i zdominują je to wtedy ruszą przeciwko Europie Zachodniej, której nie odważą się najechać dopóki nie będą zdolni do likwidacji reżimu Mao Tse-tunga, i nie zastąpią go innym kontrolowanym przez Kreml i światowe żydostwo.
Niemieccy patrioci muszą być bardziej świadomi niż ktokolwiek inny ponieważ utajniony, komunistyczny żyd Willy Brandt, jest zdecydowany pomóc swym żydowskim braciom z Kremla w tej fałszywie pokojowej propagandzie, której jedynym prawdziwym celem jest pozostawienie Kremlowi wolnej ręki w najeździe (jeżeli to będzie konieczne) na Chiny z powodów wyżej wymienionych.
W przypadku pomyślnej inwazji Związku Sowieckiego na Chiny, plany sowieckie przewidywały utrzymanie nieskończonej okupacji Chin za pomocą armii sowieckiej pod pretekstem obrony socjalizmu, tak jak to się stało w kilku krajach Europy Wschodniej.
Prawdziwym ukrytym powodem jest to, że imperializm żydowski jest przekonany, że skryci, chińscy żydzi Tiao-Kiu-Kiaou są zbyt nieliczni (19) w stosunku do ogromnej populacji chińskiej ażeby byli oni w stanie całkowicie zdominować Chiny. Dlatego będą musieli potrzebować wsparcia sowieckiego wojska tak jak w przypadku tych krajów wschodnioeuropejskich, których żydowska populacja była zdziesiątkowana przez nazistów i była ona na tyle nieliczna, że nie była w stanie utrzymać władzy bez wsparcia oddziałów sowieckich.
Żydostwo planuje kontrolę rządów wszystkich rodzajów, monarchistycznych, demokratycznych i komunistycznych, ale jest to niedopuszczalna tragedia dla narodu żydowskiego (który używa komunizmu do narzucenia swojej żydowskiej dominacji nad ludzkością), że socjalistyczne i komunistyczne państwa powinny upaść o ile będą w rękach gojowskich rządów i tak długo będą atakowane aż wpadną pod rządy kontrolowane przez nienasycony imperializm międzynarodowego żydostwa.
Związek Sowiecki jest najpotężniejszym bastionem żydostwa w obozie komunistycznym dzięki wielkiej ilości żydów wśród Rosjan, Ukraińców i innych narodów Związku Sowieckiego. Miliony sowieckich żydów, którzy kontrolują Partię Komunistyczną, armię, tajną policję i inne organy ucisku, zatrzymują władzę dla siebie bez zapotrzebowania na pomoc zagraniczną.
Tak pełna jest ich władza w Związku Sowieckim, że mają oni możliwość udzielania pomocy i wsparcia ich żydowskim braciom ulokowanym w rządach innych krajów komunistycznych a którzy nie są w stanie osiągnąć samodzielnie tak całkowitej władzy. Warto zauważyć, że we wszystkich narodach w których procent żydów jest mały w stosunku do rdzennej ludności tych krajów, występuje wysoki współczynnik małżeństw mieszanych pomiędzy jawnymi żydami a prawdziwymi przedstawicielami tychże rdzennych narodów.
Kwestia ta jest wysoce doniosła ponieważ w takich przypadkach żydowscy imperialiści próbują różnymi metodami zwiększyć liczbę żydów w tych krajach aby ułatwić ich zwycięstwo i następnie zachować władzę przy pomocy ich własnych sił. W ten sposób żydzi powiększają własną populację w każdym kraju, popularyzując i popierając mieszane małżeństwa pomiędzy żydówkami i przedstawicielami rdzennego narodu kraju, który próbują podbić.
Zgodnie z żydowskimi prawami, zasadą jest, że mieszane małżeństwa żydów z gojami są zabronione ale te prawa przewidują pewne wyjątki dzięki którym małżeństwa mieszane mogą być uznane przez Wielki Kahał albo Regionalną Radę Najwyższą w celu osiągnięcia politycznych stanowisk, ważnych pozycji szpiegowskich lub stanowisk zapewniających wpływy gospodarcze lub społeczne.
Wyjątki takie obejmują wiele przykładów dotyczących żydówek, które zostały poślubione przez królów, szlachciców, prezydentów państw i innych, wysoko postawionych, przywódców gojowskich albo właścicieli wielkich przedsiębiorstw, gazet i innych instytucji, które żydostwo pragnie kontrolować.
Ogólnie rzecz biorąc, małżeństwa żydów z gojowskimi kobietami nie są uznawane ponieważ prawo żydowskie „Hagada” stwierdza, że żydostwo może być tylko przekazane dzieciom z mieszanego małżeństwa przez matkę, to znaczy wtedy kiedy matka jest żydówką. Ale to ortodoksyjne prawo „Hagada” zostało zarzucone przez wiele żydowskich społeczności, między innymi reformatorów, którzy także akceptują jako żydów dzieci żydowskiego ojca i gojowskiej matki.
Fakt, że spowodowało to kontrowersje pomiędzy reformatorami i bardziej ortodoksyjnymi, żydowskimi sektami, nie unieważnia faktu, że żydowskie społeczności, które akceptują dzieci żydowskich ojców i gojowskich matek są ciągle lojalnymi żydami i uważają dzieci za żydów, wprowadzając je w wieku 13 lat do tajnych organizacji pod totalitarnym kierownictwem synagogalnych bractw egzystujących wśród żydowskich społeczności różnych krajów świata dla żydów-mieszańców o „splamionej krwi”, którzy są kierowani i kontrolowani przez tych uznawanych za żydów czystej krwi (nawet jeżeli to uznanie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością).
W ten sposób potomkowie mieszanych małżeństw pomiędzy żydami a gojami są skutecznie angażowani i kontrolowani przez żydowski imperializm i są całkowicie do jego dyspozycji.
Trzeba koniecznie podkreślić, że kiedy Kahał lub Regionalna Rada Żydowska autoryzuje mieszane małżeństwo żyda lub żydówki z gojem lub gojką, to składają oni osobistą przysięgę, pod groźbą ciężkich kar, że on lub ona, będą robić wszystko co możliwe aby dzieci wprowadzić w wieku 13 lat, lub później, do społeczności żydowskiej w sposób utajniony, tak żeby gojowski mąż lub gojowska żona byli nieświadomi tej czynności.
Jeżeli żydowski ojciec lub żydowska matka zlekceważą tę przysięgę to oprócz kar zastosowanych w stosunku do do nich, lokalny i regionalny Kahał szukają pomocy innych żydowskich krewnych w celu zapewnienia dzieciom z mieszanych małżeństw przygotowania i wprowadzenia w judaizm i uzyskania przysięgi posłuszeństwa wobec przywódców i zachowania tajemnicy, wszystko to podczas okultystycznego obrzędu wywierającego ogromne wrażenie.
Naziści zajmując się problemem żydowskim, głównie jako problemem rasowym, popełnili poważny błąd kiedy uważali za Niemców potomków trzech niemieckich dziadków i tylko jednego żydowskiego dziadka. To jest oczywiste, że z powierzchownego, rasowego punktu widzenia, takie dzieci były przeważająco niemieckie ale problem żydowski nie jest tylko rasowy, jest on dużo bardziej skomplikowany, jak już czytelnik zdążył zauważyć.
W rzeczywistości, jak to Trybunał Świętej Inkwizycji stwierdził, wystarczyło mieć jedynie jedną żydowską babkę lub nawet tylko żydowską prababkę lub nawet tylko praprababkę ażeby potomek mógł być dopuszczony do tajnych sekt żydowskich. A wszystko to z powodów już wspomnianych. Oto dlaczego prawa, które rządziły inkwizycyjną Europą a później Hiszpanią i Portugalią, były uzasadnione.
Inkwizycja uważała za „nowych chrześcijan”, i dlatego podejrzanych o judaizm, każdego kto dwieście lub więcej lat wstecz miał jedynie żydowskiego przodka, i usuwała takich ludzi ze stanowisk w rządzie, w armii i w Kościele, nawet kiedy nie było wystarczającego dowodu (który trudno było zdobyć), że praktykują oni judaizm w tajemnicy. Prawa te obowiązywały dopóki rządy inkwizycyjne nie zostały zniszczone.
W Chinach, tak jak i w innych krajach, społeczności żydów aszkenazyjskich, sefardyjskich, arabskich, indyjskich, rosyjskich, niemieckich i rumuńskich, i żydów z innych jeszcze krajów, uznały od czasu swego przybycia do Chin, małżeństwa mieszane z chińskimi gojami. Dzieci zrodzone z tych małżeństw, z częściowymi chińskimi cechami, które następnie zawierają małżeństwa z innymi gojowskimi osobami chińskimi, mają dzieci o wyglądzie bardziej chińskim niż żydowskim.
Później małżeństwa mieszane zwiększyły liczbę członków żydowskiej piątej kolumny, których rasowy wygląd zewnętrzny jest chiński ale w tajemnicy są oni członkami narodu żydowskiego i w ten sposób zwiększają potęgę żydowskiej piątej kolumny. Chociaż uważamy, że chińska populacja, zrodzona z tych mieszanych małżeństw, może być ciągle mała to byłoby jednak konieczne badanie aby zliczyć liczbę utajnionych żydów w Chinach.
———————————————————————————————————-

Obrazek
Żydzi Kai-Fung-Foo z chińskiej prowincji Honan. Ilustracja opublikowana na początku XX wieku, pochodząca z monumentalnego, żydowskiego dzieła zatytułowanego „The Jewish Encyclopedia”, opublikowanego w Nowym Jorku i w Londynie, wydanie z roku 1903, tom IV, hasło: Chiny, strona 36


————————————————————————————————-
Żydowskie tajne sekty i stowarzyszenia, zwane Bractwami Synagogalnymi, zbierają się, co najmniej , raz w tygodniu, w piątkowe wieczory, ale w nagłych wypadkach może to być każdy dzień, ażeby uroczyście czytać i komentować część Tory, pięć pierwszych ksiąg Biblii, i biblijne księgi proroków, gdzie według żydowskich wierzeń, znajdują się poczynione Izraelowi obietnice boże dotyczące podbicia narodów wśród których oni zamieszkują, i obietnice podbicia świata w ogóle.
———————————————————————————————————

Obrazek
Chińscy żydzi podczas ceremonii czytania Tory. Ilustracja zaczerpnięta z „The Castillian Jewiish Encyclopedia”, Cited edition, tom III, hasło” Chiny, strona 325, pierwsza kolumna.


——————————————————————————————————-
Następnie po tym uroczystym czytaniu i komentarzach, członkowie tajnego Bractwa informują zgromadzenie co uczynili w kwestii osiągania dominacji w sferze politycznej, wojskowej, gospodarczej, społecznej i religijnej, których kontrolę powierzyła Bractwu Najwyższa Rada Żydowska.
Planują oni także sposoby dzięki którym mogą przejąć czołowe stanowiska, i intrygi z taktyką, użyteczne w eliminacji gojów z tych stanowisk. W czasach Inkwizycji i w okresie prześladowań nazistowskich, członkowie żydowskich, tajnych Bractw przenikali do tych instytucji podejmując zręczne kroki zapobiegające wykryciu ich spotkań i działań, w czym mieli wielowiekowe doświadczenie.
To co powiedziałem przedtem o utajnionych żydach Tiaou-Kiu-Kiaou odnosi się także do Mandżurii ale rozpatrując ten ogromny region Chin podamy dodatkowe informacje dotyczące publicznych żydów czyli żydów, którzy otwarcie przyznają się do swojej tożsamości.
„The Castillian Jewish Encyclopedia” czyni następujące, między innymi, stwierdzenie: „Budowa kolei transsyberyjskiej spowodowała przybycie (do Mandżurii) pewnej ilości żydowskich handlarzy, którzy założyli żydowską społeczność w Harbinie”. Dalej następuje informacja, że po rewolucji bolszewickiej wielu żydów ze Związku Sowieckiego emigrowało do Mandżurii i było atakowanych przez białych Rosjan, którzy dokonali kilku zabójstw. Także, że ci nowi emigranci „nie zwlekali z włączeniem się do gospodarki kraju jako pracownicy, handlowcy i przemysłowcy…”
Że japońska wrogość w stosunku do żydowskich interesów, w okresie japońskiej okupacji Mandżurii w 1931 roku, zmusiła żydów do emigracji na tereny południowych Chin i do innych krajów. „The Castillian Jewish Encyclopedia” dodaje także, że w 1931 roku było kilka synagog w Harbinie, Mukdenie i Dairen, tak jak i były społeczne instytucje filantropijne, kulturalne, pedagogiczne i syjonistyczne.
Japończycy nie znali tajemnic judaizmu i próbowali wymazać go używając niewłaściwych metod, podobnych do tych używanych podczas prawie dwóch tysięcy lat przez inne narody na świecie. W 1942 roku zamknęli oni wszystkie synagogi (20) ale nie wiedzieli, że gojowskie rządy, we wszystkich okresach historii, poprzez wieki, używały tej metody co powodowało jedynie wymuszenie na żydach przejście od jawnej żydowskości, już zidentyfikowanej, do żydowskości utajnionej, która skrywała przynależność żydów do narodu Izraela.
Pozornie stawali się oni zasymilowani z ludnością wśród której zamieszkiwali, stając się przez to jeszcze bardziej niebezpieczni. W ten sposób na skutek japońskiego błędu jawne żydostwo masowo się utajniło i zniknęło pozornie, za wyjątkiem tych, którzy wyemigrowali razem ze swoimi przedsiębiorstwami, na obszary Chin południowych i do innych miejsc.
Fakt, że w pewnych krajach europejskich, i zwłaszcza w Ameryce, są żydzi kierujący organizacjami maoistowskimi, spowodował, że pewni ludzie fałszywie wierzą, że maoistowski komunizm jest także kontrolowany przez żydowski imperializm. Jednakże to, co rzeczywiście się dzieje, polega na tym, że światowe żydostwo, naśladując taktykę Karola Marksa zniesienia Międzynarodówki Bakunina metodą infiltracji i przejęcia kontroli jej przez żydowskich agentów, próbuje zrobić to samo z międzynarodowym ruchem komunistycznym, który tworzy Mao Tse-tung.
Ci jawni i skryci żydzi, którzy udają, że są wrogami Związku Sowieckiego i jego satelickich partii komunistycznych, przenikają i osiągają kierownicze stanowiska w maoistowskich organizacjach różnych krajów. Krok po kroku przejmują kontrolę nad wieloma organizacjami lub partiami, często prowadząc prawdziwe zmagania przeciwko marionetkowym partiom moskiewskim.
Ale żydostwo, jak zawsze, wygra tę rozgrywkę jeżeli zdoła pomyślnie przejąć maoistowskie partie i organizacje w całym świecie, tak jak wygrało kiedy zdołało zinfiltrować międzynarodowy ruch gojowskiego rewolucjonisty Michaiła Bakunina.
—————————————————————————————————————-

Obrazek
Chiński fotel ze zwojem Tory. Ilustracja zaczerpnięta z „The Castillian Jewish Encyclopedia”, tom III, hasło: Chiny, strona 325, pierwsza kolumna.


——————————————————————————————————–
Żydzi w Chinach używają bardzo wyszukanych foteli do czytania Tory w swoich sabatowych obrzędach. Jednakże tajne żydostwo, zwłaszcza w czasach niebezpiecznych, unika używania takiego mebla w ich potajemnych obrzędach i spotkaniach ażeby zapobiec temu by jakikolwiek goj, który mógłby odkryć takie spotkanie, zrozumiał co się na nim dzieje.
Tajni żydzi mają wielowiekowe doświadczenie w skrywaniu swoich potajemnych spotkań i mają wszystko przygotowane ażeby zakamuflować te spotkania tak by wyglądały na niewinne, jeżeli gojowski intruz takie spotkanie odkryje.
W czasach Inkwizycji utajeni żydzi czasami używali katolickiego duchowieństwa, które było krypto-żydami, aby organizować swoje potajemne, cotygodniowe spotkania tak żeby były one pod ochroną Kościoła, albo żeby odbywały się one w pewnych pomieszczeniach na terenie Kościoła Katolickiego pod patronatem tego duchowieństwa, które w rzeczywistości było krypto-żydami.
W ten sposób jeżeli jakiś goj odkrywał spotkanie to duchowny mówił mu, ze jest to spotkanie katolickich wiernych miejscowej parafii. W innych wypadkach organizowali oni potajemne spotkania na terenie cechów rzemieślniczych przy pomocy krypto-żydów, którzy przeniknęli do tychże cechów.
Jeśli spotkanie było przez kogoś odkryte to krypto-żyd, będący głową cechu, oznajmiał, że spotkanie odbywa się w celu przedyskutowania pewnych spraw związanych z interesami cechu. Podobne potajemne spotkania organizowano na terenie budynków innych szacownych organizacji gojowskich.

(1) Israel Joseph Benjamin II. Chacham of Israel. „Eight Years in Asia and Africa from 1846 to 1855.” Hanover Editions 1863. Pages 206-209.
(2) Alexandre Wyllie. „Recherches sur I’existance des juifs en Chine depuis les temps les plus reculés, jusqu’à nos jours”. French translation. Paris edition 1864.
(3) H. H. Milman. „The History of the Jews”. 3rd. volume. London edition 1868. Pages 166 and 167.
(4) S. M. Perlmann. „The History of the Jews in China”. London edition 1913. Pages 24 to 37.
(5) Castilian Jewish Encyclopedia. Mexico, 1948. 4th volume. Word: Spain.
(6) Israel Joseph Benjamin II. Cited work. Cited edition. Page 218.
(7) S. M. Perlmann. „The History of the Jews in China”. Cited edition. Pages 29 and 30.
(8) Rabbi Jacob S. Raisin. „Gentile Reactions to Jewish Ideals”. New York edition, 1953, page 417.
(9) Castilian Jewish Encyclopedia. Cited edition. Third volume. Word: China. Page 325, 2nd. column.
(10) Marco Polo’s trips. Translated and edited by Murray. Page 99.
(11) Castilian Jewish Encyclopedia. Cited edition. 3rd. volume. Word: China. Page 325, 2nd. column.
(12) Jewish Encyclopedia. Published in New York and London, 1903 Edition IV volume. Word: China. Page 34, 1st. column.
(13) Jewish Encyclopedia. Cited edition 4th volume. Word: China. Page 34, 2nd. column.
(14) Jewish Encyclopedia. Cited edition. 3rd. volume. Word: Chao-Yng-Cheng. Page 665, 2nd. column.
(15) Jewish Encyclopedia. Cited edition. Fourth volume. Word: China: Page 36, 1st column.
(16) Jewish Encyclopedia. Cited edition. IV Volume. Word: China. Page 36, 1st. column.
(17) Chavennes and Elkan N. Adler, quoted by the Castilian Jewish Encyclopedia, cited edition, 3rd. volume. Word: China. Page 325, 2nd. column.
(18) Castilian Jewish Encyclopedia. Cited edition. Word: China. Pages 328, 329 and 330, and word: Sassoon David. 9th volume, page 460 2nd. column. Word: Sassoon Albert (Abdula, David) 9th volume, page 460, 2nd. column.
(19) All experts in Chinese Judaism agree that the Tiao-Kiu-Kiaou Jews in China are few, varying opinions from those who state they are more than two million, to Jewish writers that reduce its number to a minimum. This is not strange, for as we said before, it is an ancient and general custom of Jews to hide the real number of Jews in a country and of course of clandestine Jews. But even supposing they were more than two million, their proportion with the Chinese population of seven hundred million inhabitants would be barely three Jews for each thousand, which would be a very small percentage compared with that of the Jews in the Soviet Union. In any case, the fact that Jews always hide to the Gentiles the real amount of Jews in a Gentile nation, especially the number of clandestine Jews, makes it impossible for us to assure that the clandestine Chinese Jews, Tiao-Kiu-Kiaou and other sects, total 2 million people at most. The number may be larger or smaller. Only an investigation using all adequate means to find out the truth, would allow the total localization of Jews and find out the real number of this fifth column in China of a foreign imperialism, conqueror of nations, that acts through super secret societies of clandestine Jews, who as members of the invaded country, are infiltrated in all political, military, cultural, religious and social institutions, until it takes over the governments by exploiting personal ambitions for power and personal resentments; by sowing false ideas to promote discordance, internal division and rebellion; and also by effecting espionage and sabotage to the benefit of foreign powers when this is convenient to the plans of international Judaism for world domination.

(20) Castilian Jewish Encyclopedia. Cited edition. 7th volume, Word: Manchuria. Page 260 1st. column.

Przekład: RX

P.S. Suplement:
http://www.youtube.com/embed/edhtdoPukk0


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Żydzi
PostNapisane: 23 kwi 2015, 19:23 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.pch24.pl/dyrektor-fbi-nie-za ... z3Y6i4kfZz

Dyrektor FBI jasno nam dał do zrozumienia, że rzucił na Polaków kalumnię rozmyślnie.

Kopia artykułu:

Dyrektor FBI nie zamierza przepraszać. Broni go szef Ligi Przeciw Zniesławieniom
Data publikacji: 2015-04-23 07:00
Data aktualizacji: 2015-04-23 09:41:00

Obrazek

Dyrektor FBI nie zamierza przepraszać. Broni go szef Ligi Przeciw Zniesławieniom
Do dyskusji wokół wypowiedzi dyrektora FBI, Jamesa Comey’a, dołączył się ostatnio szef Ligii Przeciw Zniesławieniom, Abraham Foxman, który ocalał z holokaustu dzięki polskiej katoliczce. Co ciekawe, także władze węgierskie przekazały list amerykańskiemu ambasadorowi, domagając się przeprosin.

Foxman na łamach strony internetowej stacji NBC - chociaż przyznał, że naród polski uratował zdecydowanie najwięcej Żydów podczas holokaustu – stwierdził, że reakcja polskich władz i środowisk polonijnych na słowa szefa FBI jest histeryczna. „Pan Comey nie powiedział nic nowego, albo nieprawdziwego. Chociaż dyrektor FBI mógł precyzyjniej wyrazić swój pogląd, to jednak prezydent Komorowski protestuje stanowczo za bardzo” – napisał Foxman.

„Jest dobrze znanym faktem historycznym – dodawał – że holokaust jest nie tylko opowieścią o niemieckich sprawcach, ale również w większości o ich wspólnikach w krajach Europy”. Według niego „polscy wspólnicy nie należeli do najgorszych”, jak Ukraińcy, Chorwaci i mieszkańcy krajów bałtyckich, nie zmienia to jednak faktu, iż byli „wspólnikami” nazistów. Foxman powołał się na film Claude'a Lanzmanna pt. „Shoah” i książkę Jana Tomasza Grossa pt. „Sąsiedzi” jako potwierdzające jego stanowisko.

Ocalony przez Polkę Żyd podkreślił, że istnieje jednak zasadnicza różnica pomiędzy Niemcami i innymi narodami, i wielu ludzi - szczególnie Polaków - często z narażeniem życia ratowało Żydów, tak jak jego uratowała pewna katoliczka. Foxman skrytykował nawet określenie „polskie obozy koncentracyjne” zauważając, że w rzeczywistości większość obozów była w Polsce, bo tam znajdowało się najwięcej Żydów, jednak były to obozy niemieckie, a nie – jak podają niektórzy – polskie. Przypomniał też, że Polska była pierwszą ofiarą hitlerowskiej agresji, i to zrozumiałe, że głęboko oburzamy się na twierdzenia insynuujące, iż to Polacy są odpowiedzialni za powstanie obozów śmierci.

Szef Ligii Przeciw Zniesławieniom powtórzył jednak słowa wielokrotne powielane przez Żydów o polskim antysemityzmie - znowu łagodząc swoją wypowiedź stwierdzeniem, iż Żydzi wygnani kilkaset lat temu z wielu krajów Europy Zachodniej znaleźli dom właśnie w Polsce. Foxman nie może wybaczyć Polakom rzekomego zagrabiania własności żydowskiej w czasie wojny, pogromu w Kielcach i wciąż utrzymującej się niechęci do Żydów. Według badania przeprowadzonego przez Ligę w zeszłym roku, 45 proc. Polaków ma być antysemitami.

Foxman konkluduje, że Comey się nie mylił. Jego zasadnicze przesłanie było takie, że naziści mieli ułatwioną pracę i mogli zniszczyć naród żydowski, ponieważ opinia publiczna w większości krajów europejskich - w tym w Polsce – była do Żydów źle nastawiona. Wobec wypowiedzi dyrektora FBI zareagowali także Węgrzy. Węgierski MSZ wysłał we wtorek pisemną skargę do amerykańskiej ambasady w Budapeszcie. „Słowa dyrektora FBI świadczą o zdumiewającej indolencji i niedopuszczalnej powierzchowności" – zaznaczono w oświadczeniu. „Nie akceptujemy sformułowań tak uogólnionych i zniesławiających” – dodają Węgrzy.

W rozmowie z lokalną stację telewizyjną w Tennessee, Comey zapytany o to, czy przeprosi za swoje uwagi na temat udziału Polski w holokauście stwierdził krótko: „nie”. Szef FBI uważa, że nie powiedział, iż Polska jest odpowiedzialna za holokaust. Wyjaśnił, że w przemówieniu starał się przekazać myśl, iż w każdym kraju okupowanym przez nazistów byli wspólnicy, którzy im pomagali. Nie chciał wprost wymieniać państw kolaborujących, by nie zdekoncentrować słuchaczy. - Martwię się trochę, że w niektórych krajach mój punkt widzenia przepadł. Nie ma wątpliwości, że ludzie w Polsce stawili heroiczny opór nazistom, a niektórzy bohatersko chronili Żydów. Jednak nie ma również wątpliwości, że w każdym kraju okupowanym przez nazistów, byli ludzie z nimi współpracujący – tłumaczył.

Źródło: cnsnews.com, msnbc.com, AS.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /