Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 158 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 27 wrz 2015, 11:12 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://myslkonserwatywna.pl/300-miast-w ... do-polski/

300 miast wróciło do Polski
Aleksandra Solarewicz | 26 września 2015 | 0 Komentarzy

Obrazek

Zastanawiam się, jak dzisiaj brzmiałby tytuł książki na ten sam temat? Pewnie jakaś dziwna spółka akcyjna wydałaby antologię pt. "300 miast niesłusznie należy do Polski". Tymczasem przeczytałam, z wielką frajdą dzieło Jana Władysława Grabskiego wydane w roku 1960. Miłą, grubą księgę o szarych kartkach, w twardej oprawie, naszpikowaną czarno-białymi fotografiami.
"300 miast…" stanowi przegląd najciekawszych miast i miasteczek, które od 1945 roku, po wiekach znów należą do Polski. Od B do Z, od Babimostu do Żar, autor dokonuje "inwentaryzacji" miejscowości znanych i peryferyjnych. Opisuje ich położenie, historię, współczesność i rozmaite ciekawostki. Robi to, jak przyznaje, pobieżnie, bo wie, że uzupełnienie znajdzie chętny czytelnik w monografiach szczegółowych. Celem tej książki o miastach jest nie podanie wiedzy encyklopedycznej, ale "charakterystyka ich polskości".
Jan Władysław Grabski rzeczywiście wyłuskuje z historii fakty świadczące o panowaniu Piastów na konkretnych terenach i łączy z opisywanym miastem postacie zasłużonych Polaków. O niektórych miastach dzisiaj trudno nawet usłyszeć, tak straciły w ciągu półwiecza na znaczeniu, że mówi się o nich tylko w kontekście… kradzieży i wyborów. W 1960 r. autor pisze o nich z zapałem. Pokazuje bogactwo tradycji, zasługi Piastów i siłę naszych rodaków, dążących do zachowania tożsamości narodowej mimo kilkusetlenich rządów im obcych. Mimo wszystko mało znany jest fakt, że jeszcze w XIX wieku całe wsie pod Wrocławiem mówiły po polsku…
Wadą tekstu jest bezkrytyczna pochwała porządku gospodarczego i politycznego, jaki nastał po wojnie. Signum temporis (od którego, swoją drogą, nie są wolne nam współczesne publikacje). Czasem dochodzi do przejaskrawień. Na przykład we wstępie podano, że u schyłku II Wojny 5 mln Niemców "zbiegło dobrowolnie przed frontem", zostawiając swoje domy i gospodarstwa. Wiadomo, że cywile na ogół chwytali się "dobrowolnej ucieczki" przed Armią Czerwoną, zwłaszcza kobiety, ale nie można było pisać o tym w roku 1960.
Mimo pewnych wad, lektura "300 miast" jest ciekawym przewodnikiem po naszym pięknym kraju. W dobie nowożytnych niemieckich roszczeń, właśnie warto poczytać o tym, co polskie, silne i dobre, a trzeba dodać, że autor podkreśla znaczenie chrztu Polski, którego tysiąclecie zbliżało się wielkimi krokami.
Włócząc się pieszo i rowerem po rozmaitych dziurach, miasteczkach i miastach, traktuję "300 miast" jako podsumowanie i uzupełnienie wyrywkowo nabywanej wiedzy, i obserwacji. Czarno-białe zdjęcia zamków, baszt i kamienic są bardziej estetyczne od współczesnych, przetwarzanych w komputerze panoram. Może tylko przykro czytać, że we wszystkich tych miejscach "pracują liczne zakłady przemysłowe", skoro wiem, że teraz linie kolejowe rozebrane, po fabrykach zostały ruiny, a miasta się wyludniają…

Aleksandra Solarewicz

W.J. Grabski, "300 miast wróciło do Polski. Informator historyczny 960-1960", wyd. II, Warszawa 1960

Fot. i egz. do kupienia: http://www.antykwariat.waw.pl/ksiazka,1 ... 60824.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 13 lis 2015, 09:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://konserwatyzm.pl/artykul/13321/geneza-konstytucji

Geneza Konstytucji
11 listopada 2015 | Ogłoszenia

Książka do pobrania w PDF z linku na naszej stronie.
Pojawienie się konstytucji rozumianej jako najważniejszy akt prawny w państwie zostało spowodowane rosnącym znaczeniem prawa, przybierającego coraz częściej spisaną postać. Proces ten szedł w parze z rozwojem państwowości, separującej się na Zachodzie coraz bardziej od sakralności. Zjawisko to stworzyło zapotrzebowanie na odpowiedniki kanonicznych tekstów, wskazujących kapłanom i wiernym właściwe sposoby postępowania. Chrześcijanie odnajdywali je w Biblii, zawierającej obowiązujący dzięki Przymierzu Dekalog. Idea negocjowania fundamentalnych aktów jurydycznych jest żywa w Średniowieczu, które pozostawiło po sobie tak istotne dokumenty jak Assyzy Królestwa Jerozolimskiego czy Wielka Karta Swobód. Pokazują one, że konstytucjonalizm pączkował w monarchiach, jednakże jego nowożytna ekspansja jest związana przede wszystkim z republikanizmem, głoszącym potrzebę przemiany organizującego państwowość paradygmatu. Na jego współczesny kształt duży wpływ wywarł kalwinizm, akcentujący konieczność istnienia opartej na bibliokracji wspólnoty, zarządzanej przez wyznaczaną na drodze umowy władzę. Model ten w Ameryce uległ przekształceniu wskutek konieczności zdystansowania się od różnic między religijnymi denominacjami, współtworzącymi USA. Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych zastąpili zapatrzoną w Pismo Święte teokratyczność inspirowaną przez Locka, Monteskiusza i Rousseau republikańską nomokracją, opartą na prawnonormatywnym fundamencie w postaci Konstytucji. Instytucjonalizowała ona postępowe przekonanie o konieczności odtwarzania założycielskiej Umowy Społecznej, kreującej w Nowym Świecie państwo obdarzone wynegocjowanym przez obywateli Najwyższym Prawem, spełniającym zapotrzebowanie społeczne na zlaicyzowane Ius Supremum, traktowane jako jedno z większych osiągnięć rodzaju ludzkiego, jakie udało się osiągnąć dzięki wielowiekowemu procesowi coraz bardziej świadomej konstytucjonalizacji.

Prof. Artur Ławniczak

Do pobrania tutaj:
http://www.bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/ ... ublication


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 12 sty 2016, 10:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.eczyzo.com/2015/08/warto-zyt ... zytac.html

WARTO CZYTAĆ I PRZECZYTAĆ
Wednesday, 12 August 2015

Dzieje Polski – Feliks Koneczny

Obrazek

http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/ ... -koneczny/


Niezłomny patron Polski Andrzej Bobola + DVD

Obrazek

http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/ ... obola-dvd/


Anioł Stróż Polski

Obrazek

http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/ ... oz-polski/


Sztuka korzystania z własnych błędów

Obrazek

http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/ ... ch-bledow/

Autor: Emanuel Czyzo o 14:21


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 16 sty 2016, 09:58 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/albin ... nt-2015-08

Albin Siwak: Trwałe Ślady (fragment)
OPUBLIKOWANO SIERPIEŃ 14, 2015PRZEZ A303W POLSKA

”Świadom jestem faktu, że treść tej książki wywoła liczne burze i chęć zemsty. Mimo tych obaw, podjąłem decyzję, by nie zabierać ze sobą do grobu tego wierzchołka góry lodowej. Mam podstawy, by twierdzić, że problemy PRL-u i III Rzeczypospolitej są celowo i starannie zasłonięte przed Narodem, przez wiele formacji politycznych różnych barw i ideologii, a szczególnie przez Żydów, licznie ulokowanych na różnych szczeblach władzy. Wierzę, że z czasem i sprawdzeniu wielu tu opisanych spraw, historia i historycy, a także politycy przyznają mi rację”.

Trwałe Ślady – kliknij, pobierz, przeczytaj i przekaż dalej
http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/08/Trwałe-Ślady.pdf

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 18 sty 2016, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historia.org.pl/2015/08/15/slowi ... barkowski/

„Słowianie Połabscy. Dzieje zagłady” - Robert F. Barkowski - recenzja
JAKUB PAWŁOWSKI | 15 SIERPNIA 2015 07:00

Ostatnio nakładem Wydawnictwa Bellona ukazała się praca zatytułowana Słowianie Połabscy. Dzieje zagłady autorstwa Roberta F. Barkowskiego. To książka popularnonaukowa, a o charakterze tym niech świadczy fakt luźnej i publicystycznej narracji, jaką przygotował autor. Nie ulega wątpliwości, że temat książki okazał się bardzo ciekawy i jednocześnie zmuszał do większej refleksji.

Obrazek

Robert F. Barkowski jest publicystą i autorem prac z dziedziny historycznej w języku polskim i niemieckim. Jego zainteresowania oscylują wokół wczesnego średniowiecza, ze szczególnym uwzględnieniem Cesarstwa Niemieckiego w czasach Ottonów oraz Słowiańszczyzny. Jego najnowsza praca podzielona została na trzy główne rozdziały, chociaż numeracji nie zastosowano. Otwiera ją swoiste słowo wstępne zatytułowane „Dziedzictwo Europy”, w którym autor stara się zarysować w sposób ogólny problematykę publikacji. Z treści tej części wynika, że interesować Go będą głównie zagadnienia z dziedziny polityki zewnętrznej i wewnętrznej plemion połabskich, ponadto dzieje konfliktów (głównie z państwem Karolińskim, Frankami Wschodnimi i wreszcie Niemcami, ale też z Duńczykami, Czechami i Polakami), a także stosunki wewnątrz plemion poszczególnych szczepów, księstw i związków plemiennych. W książce tylko incydentalnie natknąć się możemy na informacje z szeroko pojętej kultury plemion połabskich, np. kultury religijnej, gospodarki, sposobie sprawowania władzy, poszczególnych instytucji władzy (wiece, księstwa itd.) itp. Dowodem tego niech będzie pierwszy rozdział książki Barkowskiego, w którym autor głównie podejmuje się zarysowania geografii plemion Słowiańszczyzny połabskiej zgodnie z dostępnymi dzisiaj źródłami historycznymi, a tylko w zarysie o zagadnieniach oscylujących wokół kultury i życia codziennego. Trzeci rozdział, który jest zarazem ostatnim, to najważniejsza część pracy. Obszerny podrozdział zatytułowany Nieustające wojny – walka o przetrwanie, to nic innego jak długi, 175 stronicowy esej (książka ma 272 stron) merytorycznie i tematycznie odnoszący się do tytułu książki. Swoistym ukoronowaniem wspomnianego długiego podrozdziału są inne podrozdziały, których temat krąży wokół najważniejszych księstw i związków plemion połabskich, a więc Wieletów/Luciów, Księstwa Stodorańskiego, Księstwa Obodryckiego i Ranów – jest zakończeniem ich funkcjonowania na arenie dziejowej. Autor postarał się też o dodatki w postaci zwięzłego tekstu o końcu politycznych dziejów Słowiańszczyzny połabskiej, następnie listę bitew, kampanii i potyczek stoczonych między VII a XIII wiekiem (to jednocześnie główny teatr działań chronologicznych i zakres treści książki) i na sam koniec lista władców połabskich. Książka kończy się ekskursem o zaginionej Radogoszczy, następnie bibliografią i indeksem nazwisk występujących w pracy.
Na samym początku warto przyjrzeć się kwestiom technicznym książki. Miękka oprawa, czytelna czcionka, papier typu „ekologicznego„, nie powoduje odbić światła itp. W trakcie lektury dało się wychwycić kilka lapsusów w postaci literówek, a najbardziej widocznymi były te, w których raz odmieniane w dopełniaczu „Księstwo Stodoranii„ miało jedno, to z kolei dwa „i„ na końcu. Zadać należałoby też pytanie o pisanie z dużej litery terminu „etnos”; czy aby miało to jakieś ukryte znaczenie? Podobnie, najpierw na stronie 89 a dalej aż trzykrotnie na stronie 92 odnoszenie się do duńskich piratów i wojownikiem mianem „Wikingowie”, kiedy to w powszechnym zastosowaniu znane jest pisanie o nich z małej litery „w”. Później autor stosuje się do poprawnej pisowni, lecz szasta tym terminem w odniesieniu do Duńczyków, jakby w szeregach ich znajdowali się li tylko piraci i rozbójnicy. W pracy wstawione zostały źródła ikonograficzne w postaci fotografii, map, planów bitew i fortyfikacji. Wszystkie autorstwa Barkowskiego. Niestety, jakkolwiek do mapek i planów, które określilibyśmy mianem ”prostych”, a jednoczenie ”klarownych”, nie można mieć zastrzeżeń, to w przypadku fotografii określić trzeba ten stan rzeczy jako jakaś zupełna pomyłka. Zdjęcia są czarnobiałe i w przeważającej części nieczytelne, koszmarnie kadrowane, a co gorsza, z odbijającym się światłem lamp i całego otoczenia w przypadku obrazów czy innych obiektów za szybą. Autor robił zdjęcia, np. obrazom zdeponowanym w muzeach (tutaj w szczególności zbiorom Wendisches Museum Cottbus – Muzeum Łużyckie Chociebuż) i ma się wrażenie działania wręcz partyzanckiego w tej materii. Retorycznie wypadałoby zapytać, czy autor uzyskał zgodę od kustosza placówki muzealnej w Cottbus na realizację zdjęć? Mniejsza jednak o to, ale decyzja na opublikowanie takich fotografii (na szczęście nie wszystkich) pozostawia wiele do życzenia, a słowa krytyki powinny też paść w kierunku Wydawcy i Redaktora technicznego. W publikacji natknąć się też możemy na całkiem wyraźne ryciny z źródeł staroniemieckich, np. Kroniki Sasów i Turynów Georga Spalatina, Psałterza stutgardzkiego, czy czeskiej Kroniki Dalimila. Swoją drogą szkoda, że nie zastosowano kursywy przy tytułach źródeł. To podstawowe działanie edytorskie. Na okładce znajduje się fotografia litografii z XIX w. przedstawiająca margrabiego Gero, która pojawia się jeszcze raz na stronie 120 i również pozostawia wiele do życzenia.
Nie da się ukryć, że tematycznie, a także z niemalże identycznym tytułem, praca nawiązuje do wcześniejszej książki prof. Jerzego Strzelczyka z Poznania. Strzelczyk napisał „swoich” Słowian połabskich w 2002 r., ale wcześniej nawiązywał w kilku publikacjach do tematu plemion połabskich i stosunków niemiecko-słowiańskich we wczesnym średniowieczu. Siłą rzeczy więc, czytelnik zorientowany w tym zagadnieniu, będzie znał publikacje poznańskiego mediewisty i patrzył będzie przez ich pryzmat. Sądzić zresztą należy, że sam Robert F. Barkowski liczył się z taką sytuacją. Atutem podkreślanym przez autora recenzowanej tutaj książki jest studiowanie prac w języku niemieckim, które od kilkudziesięcioleci pojawiają się często u naszych zachodnich sąsiadów. Autor zauważa słusznie, iż w pewnym sensie problematyka Słowian zamieszkujących tereny Łaby, Sprewy, Haweli i Odry stała się częstszym niż w Polsce tematem rozważań naukowych. Powodem tego stanu rzeczy jest fakt, iż niemalże całe wschodnie Niemcy, począwszy od VII w. do mniej więcej X-XI stulecia, wchodziły w zakres terytorialny plemion słowiańskich. Sam Berlin, nim stał się miastem, zamieszkany był przez Sprewian z głównym grodziskiem w Kopanicy (dziś dzielnica Köpenick w stolicy Niemiec), jednego z plemion Księstwa Stodorańskiego.
Czytając książkę Barkowskiego ma się nieustające uczucie gloryfikacji plemion Słowian połabskich. W narracji występują jako przedstawiciele szczególnej kultury, jako nacja charakteryzująca się wyjątkowym usposobieniem, walecznością, strategią, zmysłem politycznym, dyplomatycznym oraz dążeniem do niezależności w obliczu niepokojów z „wiecznymi„ wrogami z zachodu, a później i wschodu, czyli rządzonymi przez dynastię piastowską Polanami. Szczególnie w słowie wstępnym padają takie terminy jak ”cywilizacja” w odniesieniu do pnia połabskiego wielkiej rodziny słowiańskiej. Wydaje się, że są to słowa stawiane na wyrost. Nie umniejszając zasług na arenie dziejowej Słowianom połabskim, ale w rezultacie, jednak, ich kultura upadła pod naporem zewnętrznych, ale też i wewnętrznych utarczek. Krystalizujący się w ich czasach Czesi czy Polacy przetrwali do dzisiaj, a ślad po połabskich Słowianach uchwytny jest tylko gdzie niegdzie w postaci enklaw językowych na terenie Polski i Niemiec. Poza tym podtytuł książki każe nam zastanawiać się, czy została ona napisana w szczególnie zauważalnym pesymistycznym nurcie, co z kolei nie licuje z treścią i wspomnianą gloryfikacją opisywanych plemion połabskich. Przecież w podobnym nurcie należałoby pisać o Cesarstwie Rzymskim, które w 476 r. upadło pod naporem plemion barbarzyńskich oraz wewnętrznemu rozkładowi państwowemu. Nikt tego nie czyni, bowiem to wydawałoby się nieco komicznym rozwiązaniem.
Zastanawia również stopniowanie informacji, a także sposób ich przedstawiania. Na myśl przychodzi wspomniany wyżej obszerny podrozdział Nieustające wojny – walka o przetrwanie, który traktować powinniśmy jako swojego rodzaju esej o dziejach Słowian połabskich. Problemem jest to, że autor podjął się napisania tekstu, który jest jednym wielkim monolitem publicystycznym, bardzo niewygodnym w czytaniu, nastręczający kłopotu z wyłapaniem poszczególnych wątków, okresów i problemów. Słowem, nie jest dobrym rozwiązaniem aby wstawiać tego typu tekst bez podrozdziałów, które działałyby jako pomoc dla czytelnika. Bardzo trudno jest, bez wcześniejszego wnikliwego wertowania, odnaleźć konkretny wątek, albo czasy wojen. Autor opisuje grubo ponad pół tysiąca lat historii niepokojów nad Łabą i nie tylko i nie stosuje absolutnie żadnych „rozdzielników„, tzw. powietrza, które choć na moment dałoby odpocząć czytelnikowi lub, co najistotniejsze, powodowałoby ogólną orientację, w którym momencie tych burzliwych dziejów jesteśmy aktualnie. Takie pisanie, podkreślić należy, bardzo rzetelne i powodujące wrażenie dokładnego poznania tematu przez autora, nie jest dobrym rozwiązaniem. Lektura tego tekstu jest niczym innym jak wielkim workiem z napisem ”wojny Słowian połabskich”, w którym kryją się wątki karolińskie, wschodniofrankijskie, Cesarstwa Niemieckiego, doby Liudolfingów, wątki węgierskie, czeskie, polskie, a także wojny pomiędzy plemionami połabskimi, czy bardziej, między związkami szczepów. Tematyka podrozdziału bardzo ciekawa, ale sposób jej przedstawienia pozostawia wiele do życzenia. Niedosyt pozostaje tym większy, że jest to główna część książki Barkowskiego.
Recenzja to typ tekstu, w którym zwracać należy uwagę na pozytywne i negatywne strony książki. Na stronicy nr 175 autor odnosi się sztandarów Związku Lutyckiego, które stanowiły najświętsze insygnia plemienne. Szkoda, że ani razu nie pada termin „stanica”, jakim określano owe insygnia plemienne. Tendencyjnie tłumaczone jest podwójne imię jednego z książąt stodorańskich, niejakiego Mojmira-Meinfryda. Autor odnosi się tutaj do badań polskiego uczonego M. Gumowskiego oraz do niemieckiego badacza W Brüske. Pierwszy obstawał za słowiańską wersją imienia, drugi za staroniemiecką. Logiczne jest, że polski uczony szukał będzie proweniencji rodzimej, z kolei proweniencji niemieckiej uczony z Niemiec. Stąd też uwaga do dywagacji Barkowskiego jest taka, że są one najzupełniej rzecz ujmując, niskich lotów. Pojawiający się wątek Wkrzan jako jedno z plemion najdalej na wschód posiadających swe dominia, a jednocześnie sąsiadujących z piastowskimi Polanami, zmotywował autora do snucia domysłów, iż atakowany ten szczep przez Niemców (I połowa X w.), jednocześnie mógł liczyć na posiłki militarne Piastów. Niestety, Barkowski nie podaje ku temu żadnego źródła, lub jakiegoś sensownego rozwiązania tej zagadki, dlatego też pozostać to musi tylko w sferze domysłów. Zastanawia też fragment ze strony 93-94, w którym autor książki zmienia termin z królestwa Franków Wschodnich na Niemcy. Jakkolwiek merytorycznie i oczywiście chronologicznie będzie się to broniło, tak niestety wyjaśnienia takiego postępowania nijak się mają do fragmentu ze strony 83, gdzie Barkowski apeluje by nie stawiać znaku równości między pojęciami Germania i Niemcy.

Plus/Minus:
Na plus:
+ interesująca tematyka
+ ciekawa literatura, szczególnie prace w języku niemieckim
+ ciekawe zestawienie źródeł historycznych
+ lista władców i przydatne zestawienie bitew i potyczek Słowian połabskich

Na minus:
- sposób przedstawienia podrozdziału pt. Nieustające wojny – walka o przetrwanie
- pesymistyczne ujęcie dziejów Słowian połabskich
- jednoczesna gliryfikacja tych plemion
- skandaliczne fotografie
- za mało mapek, choćby z poszczególnych etapów wojen Słowian połabskich
- drobne wpadki merytoryczne
- mało o kulturze i życiu codziennym Słowian połabskich
Autor: Robert F. Barkowski
Tytuł: Słowianie Połabscy. Dzieje zagłady
Wydawca: Bellona
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-11-13741-7
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka

Cena: ok. 30 zł
Ocena recenzenta: 5,5/10


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 11 lut 2016, 11:49 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/carstwo-bulgarskie ... -medialny/

Carstwo bułgarskie. Polityka – społeczeństwo – gospodarka – kultura. 866–971 | Patronat medialny
31 sierpnia 2015 05:51

Obrazek

Już dzisiaj w sprzedaży książka pod naszym patronatem medialnym „Carstwo bułgarskie. Polityka – społeczeństwo – gospodarka – kultura. 866–971”
Autorzy, znawcy historii Bułgarii i Bizancjum, prezentują sto lat z dziejów średniowiecznego państwa bułgarskiego, kiedy dokonywały się w nim wyjątkowo dynamiczne przemiany w sferze ustrojowej, religijnej i kulturalnej. Państwo bułgarskie przekształciło się wówczas w carstwo chrześcijańskie, odgrywające na Bałkanach – szczególnie w okresie panowania Symeona I Wielkiego (893–927) – rolę mocarstwa, konkurenta Bizancjum.
W pierwszej części książki, wykorzystując zarówno własne badania, jak i znakomitą znajomość współczesnej literatury naukowej, autorzy barwnie opisują dzieje polityczne carstwa bułgarskiego, zwłaszcza stosunki z Bizancjum, cesarstwem ottońskim, ludami stepowymi i Rusią Kijowską. Ukazują proces chrystianizacji społeczeństwa bułgarskiego i drogę nowo powstałej organizacji kościelnej do autokefalii, jak również wpływ uczniów Konstantyna i Metodego na rozwój kultury bułgarskiej. W drugiej części omawiają zagadnienia ustrojowe, społeczne, religijne, gospodarcze i kulturowe, przedstawiając złożony obraz funkcjonowania państwowości bułgarskiej. Szczególną uwagę warto zwrócić na rozdział poświęcony sprawom gospodarczym, stosunkowo rzadko podejmowanym w literaturze naukowej. Książka jest, co godne podkreślenia, dziełem nowatorskim i to nie tylko w wymiarze polskim.
Walorem publikacji są kolorowe ilustracje, ukazujące miejsca, w których rozgrywały się opisywane wydarzenia. Integralną częścią pracy jest również aneks, w którym Czytelnik znajdzie tłumaczone na język polski zabytki piśmiennictwa starobułgarskiego.
O autorach
Mirosław J. Leszka jest profesorem w Katedrze Historii Bizancjum Uniwersytetu Łódzkiego. Specjalizuje się m.in. w: problematyce związanej z władzą cesarską w Bizancjum oraz rolą kobiet na dworze konstantynopolitańskim, dziejach Konstantynopola, a przede wszystkim historii Bułgarii od VII do XI wieku. Tej ostatniej kwestii poświęcił jak dotąd dwie książki oraz liczne artykuły publikowane w kraju i za granicą.
Dr Kirił Marinow jest adiunktem w Katedrze Historii Bizancjum Uniwersytetu Łódzkiego, specjalistą z zakresu historii średniowiecznej Bułgarii, wojskowości bizantyńskiej oraz geopolityki i geografii historycznej Półwyspu Bałkańskiego w średniowieczu. W obszarze jego zainteresowań znajdują się także zagadnienia związane z ideologią polityczną, światopoglądem i wzajemnym postrzeganiem się mieszkańców średniowiecznych Bałkanów. Problematyce bułgarskiej poświęcił książkę W klisurach Hemosu. Znaczenie masywów Starej Płaniny i Srednej Gory w zmaganiach zbrojnych Bizancjum z Bułgarią (koniec VII–początek XI wieku) oraz liczne artykuły naukowe, opublikowane w kraju i za granicą, w tym także w Bułgarii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 02 wrz 2016, 09:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/36460-darmowe-pdf-z-cal ... ronie-ipn/

Darmowe PDF, z całymi książkami na stronie IPN
Jan Bodakowski Opublikowano 1 września 2016

Obrazek

Patriotyzm , wymaga nie tylko aktywnej działalności , ale i nieustannego samokształcenia (by nie robić głupot). Z racji, że historia jest nauczycielką życia i pozwala nam unikać błędów z przeszłości, warto korzystać z darmowych i rzetelnych źródeł historycznych jakimi są publikacje naukowe i edukacyjne, które można za darmo pobierać w formacie pdf ze strony IPN. Książki te, są nie tylko w języku polskim, ale także i w językach obcych (tak jak publikacja o ludobójstwie na Wołyniu w języku angielskim).
Na stronie http://pamiec.pl/pa/biblioteka-cyfrowa/publikacje, dostępne są m.in. , takie publikacje książkowe jak:
– Jeden z „wyklętych”. Feliks Selmanowicz „Zagończyk” 1904–1946
– Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk, SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii
– Karolina Wichowska, ‚THE SOLDIERS’ FIELD’. THE EXCAVATION AND IDENTIFICATION OF COMMUNIST TERROR VICTIMS BURIED IN THE POWĄZKI CEMETERY IN WARSAW
– Łukasz Kamiński, Maciej Korkuć, Przewodnik po historii Polski 966–2016, Instytut Pamięci Narodowej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2016, 118 s.
– okół zjazdu szczecińskiego 1949 r.
– Solidarność z błoń. Wokół nauczania społecznego Jana Pawła II
– Niemiecki obóz w Płaszowie 1942-1945. Przewodnik historyczny, wydanie II poprawione
– Wojskowy Sąd Rejonowy i Wojskowa Prokuratura Rejonowa w Szczecinie w latach 1946–1955
– Przesilenie. Szczecińskie społeczeństwo i władza w styczniu i lutym 1971 r. Obraz źródłowy
– „Nie było czasu na strach…” Z Janiną Wasiłojć-Smoleńską (żołnierzem pierwszego oddziału partyzanckiego na Wileńszczyźnie, dowodzonego przez Antoniego Burzyńskiego ps. „Kmicic”, a potem 5. Brygady Wileńskiej AK, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”)
– Damnatio memoriae w europejskiej kulturze politycznej
– Józef Jagodziński, Bunkry na ruinach. Szkice do historii KL Stutthof – Außenlager Pölitz
– Fikcja czy rzeczywistość? Wybór audycji Polskiego Radia Szczecin z lat 1946–1989
– Studia nad wywiadem i kontrwywiadem Polski w XX wieku, t. 1
– Ofensywa Tet 1968 w Wietnamie Południowym. Studium militarno–polityczne
– Wypadki gryfickie 1951 – publikacja w formacie pdf
– Środki masowego zakłamania. Gadzinówki w czasie stanu wojennego
– Paweł Szulc, Zniewolony eter. Polskie Radio Szczecin w latach 1945–1989
– „Politycznie obcy!”. Żołnierze Wojska Polskiego w zainteresowaniu komunistycznego aparatu represji i propagandy w latach 1944–1956
– Nad Odrą i Bałtykiem. Myśl zachodnia: ludzie − koncepcje − realizacja do 1989 r.
– „Intelektualiści polscy milczą zupełnie”. Grudzień 1970 – styczeń 1971 w Szczecinie
– „Oaza wolności”. Duszpasterstwa akademickie w latach siedemdziesiątych XX w.
– Jan Paweł II w Szczecinie
– Krajowa Komisja Porozumiewawcza NSZZ Solidarność. Posiedzenie 10–12 sierpnia 1981
– Polska pod reżimem komunistycznym. Sprawozdanie z sytuacji w kraju (1944–1949)
– Zdzisław Broński „Uskok”, Pamiętnik (wrzesień 1939 – maj 1949)
– „Od niepodległości do niepodległości”
– Karolina Wichowska, „Łączka”. Poszukiwania i identyfikacja ofiar terroru komunistycznego na warszawskich Powązkach
– Aparat bezpieczeństwa w Polsce w latach 1954–1956. Taktyka, strategia, metody
– Studencki Komitet Solidarności we Wrocławiu 1977–1980 –
– „Rozwiązanie kwestii żydowskiej w dystrykcie Galicja” – raport (Fritza) Katzmanna
– Biuletyny Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego. Grudzień 1954 – listopad 1956
– Rejestr faktów represji na obywatelach polskich za pomoc ludności żydowskiej w okresie II wojny światowej
– Solidarność, „Zachód” i „Węże”. Służba Bezpieczeństwa wobec emigracyjnych struktur Solidarności 1981–1989
– Karol Madaj, Małgorzata Żuławnik, Proboszcz getta (Ks. Marceli Godlewski)-
– Dokumenty władz NSZZ „Solidarność” 1981–1989
– Mariusz Żuławnik, Polska prasa polityczno–informacyjna na Mazowszu Północnym w latach 1918–1939
– Działania Służby Bezpieczeństwa wobec organizacji „Ruch”
– Ryszard Kotarba, A Historical Guide to the German Camp in Płaszów 1942–1945
– Ryszard Kotarba, Niemiecki obóz w Płaszowie 1942-1945. Przewodnik historyczny
– Anna Supruniuk, Mirosław A. Supruniuk, Drugi obieg wydawniczy (1974) 1976–1990 w zasobie Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu
– Wojciech Hausner, Marek Wierzbicki, Sto lat harcerstwa
– Memoriał Zrzeszenia WiN do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych
– „Tarcza partii i narodu”. Kontrwywiad Polski Ludowej w latach 1945–1956
– Koniec pewnej epoki. Wybory parlamentarne 1989 roku w województwie szczecińskim w dokumentach
– TESTAMENT POLSKI WALCZĄCEJ. Ostatnie przesłanie Polskiego Państwa Podziemnego.
– TESTAMENT OF FIGHTING POLAND. The Final Message of the Polish Underground State
– ЗАВЕЩАНИЕ СРАЖАЮЩЕЙСЯ ПОЛЬШИ. Последнее послание Польского подпольного
– Rzeczpospolita wolnych ludzi. Janusz Kurtyka w mediach
– Intelektualni sąsiedzi. Kontakty historyków polskich ze środowiskiem „Annales” 1945–1989
– Zbrodnia Katyńska. W kręgu prawdy i kłamstwa
– Engineering. Zwischen totalitärer Utopie und „Piecemeal-Pragmatismus”
– Małgorzata Choma-Jusińska, Środowiska opozycyjne na Lubelszczyźnie 1975–1980
– „Szpieg Watykanu”. Kapłan greckokatolicki ks. Bazyli Hrynyk (1896–1977)
– Sprawy gospodarcze w dokumentach pierwszej Solidarności, tom I: 16 sierpnia 1980–30 czerwca 1981
– Małgorzata Ptasińska-Wójcik, Z dziejów Biblioteki „Kultury” 1946–1966
– Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1984, t. 2
– Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982–1984, t. 1
– Paweł Jaworski, Marzyciele i oportuniści. Stosunki polsko-szwedzkie w latach 1939–1945
– Kryptonim „Pegaz”. Służba Bezpieczeństwa wobec Towarzystwa Kursów Naukowych 1978–1980
– Andrzej Zawistowski, „Kombinat. Dzieje Zambrowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego – wielkiej inwestycji planu sześcioletniego”.
– Komiks „Radomski Czerwiec ’76”
– Kryptonim „Wasale”. Służba Bezpieczeństwa wobec Studenckich Komitetów Solidarności 1977–1980
– Igor Hałagida, Prowokacja „Zenona”. Geneza, przebieg i skutki operacji MBP o kryptonimie „C-1″ przeciwko banderowskiej frakcji OUN i wywiadowi brytyjskiemu (1950-1954)
– Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986–1989 w świetle dokumentów, t. 1 (lipiec 1986 – maj 1989), wybór, wstęp i opracowanie Antoni Dudek
– Tadeusz Ruzikowski, „Stan wojenny w Warszawie i województwie stołecznym 1981–1983”
– Maria Wardzyńska, „Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce Intelligenzaktion”
– Janusz Wróbel, „Uchodźcy polscy ze Związku Sowieckiego 1942–1950”
– Bartłomiej Noszczak, Polityka państwa wobec Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce w okresie internowania prymasa Stefana Wyszyńskiego 1953–1956
– „Krzyk szarego człowieka. Ryszard Siwiec 1909–1968”
– „Powstanie Warszawskie 1944 w dokumentach z archiwów służb specjalnych”
– 1943 ZBRODNIA WOŁYŃSKA. PRAWDA I PAMIĘĆ
– 1943 VOLHYNIAN MASSACRES. TRUTH AND REMEMBRANCE
– „Kresowa księga sprawiedliwych 1939–1945″
– Zdzisław Broński „Uskok”, Pamiętnik
– Album „Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy… Obraz ofiar Zbrodni Katyńskiej w pracach plastycznych młodego pokolenia”
– Jerzy Eisler, Polskie miesiące czyli kryzys(y) w PRL
– Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, tom I, 1944-1956
– Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, tom III, 1975–1990
– Przed i po 13 grudnia. Państwa bloku wschodniego wobec kryzysu w PRL 1980–1982, t.1
– 14 dni pod ziemią. KWK »Piast« w Bieruniu. 14–28 grudnia 1981 roku
– Włodzimierz Suleja, Dolnośląski Marzec ’68. Anatomia protestu
– Jerzy Eisler, Polski rok 1968
– Dariusz Iwaneczko, Opór społeczny a władza w Polsce południowo-wschodniej 1980–1989
– Stan wojenny w Polsce 1981–1983
– Młodzież w oporze społecznym 1944–1989
– Zbrodnie przeszłości. Opracowania i materiały prokuratorów IPN, t. 2: Ludobójstwo
– „Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje” – raport Jürgena Stroopa
– Jerzy Eisler, Grudzień 1970. Geneza, przebieg, konsekwencje, wydanie II rozszerzone

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 22 wrz 2016, 09:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lip 2009, 10:40
Posty: 7524
Lokalizacja: Podlasie
Wybrała życie

Obrazek

Historia opisana w książce „Bóg liczy łzy kobiet” poraża. Nie można jej poznać „bezkarnie”. To bowiem nie tylko opowieść o wielkiej krzywdzie lecz nade wszystko o tryumfie dobra.

W dyskusji nad objęciem pełną ochroną życia nienarodzonych dzieci, których poczęcie jest skutkiem czynu zakazanego, najmłodsi stają niemal od początku na straconej pozycji. Są tak bardzo niechciane, że ich zabicie dla wielu stanowi przerażającą oczywistość. Na niewinnego małego człowieka wydaje się zaocznie wyrok śmierci, obarczając go odpowiedzialnością za zwyrodniałe zachowanie ojca. Dramat obdartej z godności kobiety chce się dopełnić śmiercią zadaną nienarodzonemu dziecku.

Kumulacja dokonującego się w ten sposób zła z pewnością sprawia rozkosz mieszkańcom czeluści piekielnych. Z pewnością kiedy na ziemie polskie wkraczali sowieccy „wyzwoliciele” skowyt ekstazy unoszący się pośród karmiącego się krzywdą i tragedią ludzką piekła był przerażający. Po latach wojennej tragedii znaczonej śmiercią i cierpieniem, nastąpiło instalowanie nad Wisłą bezbożnego komunizmu, który od samego początku ukazywał swe krwawe oblicze.

Tragedia, która spotkała bohaterkę powieści „Bóg liczy łzy kobiet” dotknęła wiele polskich kobiet. Najczęściej, jak przypomina w komentarzu historycznym do książki Joanna Wieliczka-Szarkowa, podawane są liczby od kilkudziesięciu do powyżej 100 tys. Nie będziemy prawdopodobnie nigdy wiedzieli ile z nich - pomimo aborcyjnej presji i groźby społecznej infamii – zdecydowało podobnie jak bohaterka książki wydanej przez Frondę urodzić. W przypadku Pani Pelagii trudno jednak mówić o „decyzji”. Pomimo niewyobrażalnego wręcz ciężaru doznanej krzywdy czuła w głębi duszy, że nie może tego zrobić. Że po prostu nie ma do tego prawa, choć prawo na to zezwalało.

Dramat sowieckiej przemocy nie był jedynym, który dotknął bohaterkę książki „Bóg liczy łzy kobiet”, czytając kolejne strony powieści, aż trudno uwierzyć, że człowiek może aż tyle wytrzymać. Na usta ciśnie się pytanie o źródło pochodzenia siły pozwalającej każdego dnia zmagać się z przeciwnościami. Pani Pelagia je z pewnością odkryła.

luk

Małgorzata Okrafka-Nędza, Bóg liczy łzy kobiet; Wyd. Fronda 2016, s. 180.

http://www.pch24.pl/wybrala-zycie,45619,i.html

_________________
"W ciągu całego naszego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych którzy pragnęli Ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 29 wrz 2016, 09:42 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/38000-ks-jerzy-popielus ... 1980-1984/

Ks. Jerzy Popiełuszko. Zapiski 1980-1984
Jan Bodakowski Opublikowano 28 września 2016

Obrazek

Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy jak dla komunistów i ich ich tajnych agentów z opozycji był niebezpieczny ksiądz Jerzy Popiełuszko – młody kapłan, znany z swej uczciwości, zaangażowania w sprawy publiczne i przywiązania do nauczania Kościoła katolickiego.
Zapewne gdyby ksiądz Jerzy Popiełuszko nie został zamordowany i żył w czasie transformacji ustrojowej, byłby inicjatorem powstania siły narodowej i katolickiej, której do dziś w Polsce brakuje. Śmierć błogosławionego była ewidentnie na rękę siłom wrogim katolickiej Polsce.
Niezwykłym dokumentem świadczącym o cnotliwości kapłana zamordowanego przez komunistów są „Zapiski 1980-1984” księdza Jerzego Popiełuszki, wydane staraniem Editions Spotkania. „Zapiski” po raz pierwszy zostały opublikowane w Paryżu w 1985 roku, w kilka miesięcy po zamordowaniu kapłana.
Jak można dowiedzieć się ze wstępu do publikacji „Zapiski” księdza Jerzego Popiełuszki obejmują lata 1980-1984, a więc najważniejszy okres jego działalności duszpasterskiej i patriotycznej. Pochodzą z trzech różnych zeszytów: z kieszonkowego notesu w kratkę, formatu A6 zawierającego zapiski z podróży do Ameryki w czerwcu i lipcu 1980; z niebieskiego zeszytu szkolnego – okres od listopada 1982 do maja 1983; ze szkolnego brulionu w czarnej okładce – okres od grudnia 1983 do czerwca 1984. Luka pomiędzy pierwszym a drugim zeszytem została przez Wydawcę uzupełniona obszerną notą, opisującą życie księdza Jerzego i jego działalność, opartą w dużej mierze na jego wypowiedziach dla prasy i radia. Wstęp do obecnego wydania Zapisków napisał ks. Jerzy Małkowski. Czytelnicy znajdą w publikacji również rozdział dotyczący procesu morderców ks. Jerzego z bogatą dokumentacją oraz niedawno napisany artykuł Piotra Litki „Wszystko było ustawione”. Do książki dołączona jest płyta CD z nagraniami fragmentów kazań ks. Jerzego z jego Mszy za Ojczyznę”.
Ksiądz Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku. Był jednym z pięciorga dzieci. Wraz z rodzicami mieszkał we wsi Okopy koło Suchowoli na Podlasiu (20 kilometrów od granicy okupowanej przez sowietów Litwy). Został ochrzczony pod imieniem Alfons, jego patronem był święty Alfons Maria Liguori założyciel zakonu redemptorystów (ksiądz Popiełuszko zmienił imię na Jerzy Aleksander w 1971). Ksiądz Jerzy wychowywany był w patriotycznej atmosferze (w czasie II wojny światowej jego rodzinne Podlasie było sterroryzowane przez bandy radzieckiej partyzantki złożonej przeważnie z Żydów, którzy mordowali Polaków, dokonywali gwałtów i kradzieży; po wojnie polskich patriotów na Podlasiu mordowała polskojęzyczna władza ludowa).
W 1956 Alfons Popiełuszko został ministrantem, a w 1965 po maturze wstąpił do warszawskiego seminarium. Po studiach w seminarium nieustanie się dokształcał. Wzorem dla księdza Jerzego był prymas Stefan Wyszyński i święty Maksymilian Kolbe. W swoich kazaniach wielokrotnie odwoływał się do nauczania Kościoła katolickiego i wydarzeń z historii Polski.
Ksiądz Jerzy w swoich kazaniach nauczał o rzeczach oczywistych: roli jednostki w społeczeństwie, potrzebie solidarności i oparcia relacji społecznych na miłosierdziu, realizowaniu się godności ludzkiej w wolności, zagrożeniach płynących z pokus liberalnej demokracji, powołaniu chrześcijan do głoszenia prawdy i męczeństwa, roli Kościoła, potrzebie walki z aborcją i otaczania ochroną każdego życia, potrzebie obrony młodzież przed szkodliwą komunistyczną propagandą. Kapłan ukazywał, że Jezus jest drogą wyzwolenia. Ukazywał też sens cierpienia w imię wyższych racji, potrzebę zachowania wartości chrześcijańskich w życiu społecznym. W kazaniach księdza Jerzego właściwie nie było polityki.
Na drugim roku studiów w seminarium ksiądz Jerzy trafił do wojska (służba trwała od 1966 do 1968 roku), do specjalnej jednostki wojskowej w Bartoszycach (na Mazurach) przeznaczonej dla seminarzystów (panowały w niej o wiele gorsze warunki bytowe niż w innych jednostkach). W wojsku seminarzyści byli poddawani nieustannej ateizacji i komunistycznej indoktrynacji, zastraszano ich i terroryzowano, dręczono fizycznie i psychicznie (w tym zakazywano modlitw). Terror komunistyczny był na tyle skuteczny, że 33% seminarzystów odchodziło z seminariów. Podczas służby ksiądz Jerzy niezachwianie trwał w wierze, był wielokrotnie karany za odmowę zaprzestania modlitw i chodzenie do Kościoła.
Święcenia ksiądz Jerzy Popiełuszko przyjął w 28 maja 1972 roku. W latach 1972-1976 był wikariuszem w podwarszawskich Ząbkach, 1975-1978 w willowej dzielnicy Warszawy Anin, 1978-1979 na Żoliborzu, 1979-1980 w akademickim kościele świętej Anny (wtedy też został członkiem Krajowej Konsulty Duszpasterstwa Służby Zdrowia, Diecezjalnym Duszpasterzem Personelu Medycznego, w parafii świętej Anny zajmował się duszpasterstwem studentów medycyny). Jako wikariusz dał się poznać jako duszpasterz dzieci, młodzieży, ludzi chorych. Kapłan bliski parafianom. Inicjator pielgrzymek i rekolekcji. W 1980 został rezydentem w parafii świętego Stanisława Kostki na Żoliborzu, w której to od lat 70 proboszcz ks Bogucki odprawiał uroczyste Msze za Ojczyznę.
W sierpniu 1980 rozpoczął posługę dla strajkujących robotników w warszawskiej hucie (był równocześnie duszpasterzem w Akademii Medycznej, Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarnictwa, Akademii Sztuk Pięknych i Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia). W Parafii świętego Stanisława ksiądz Jerzy odprawiał o godzinie 10 rano coniedzielne Msze dla robotników. W swoich kazaniach kierowanych do robotników zwalczał patologie (takie jak alkoholizm) niszczące tę społeczność. Ksiądz Jerzy był otwarty na zagubionych religijnie i wszystkich potrzebujących. Brał też udział w pierwszym zjeździe Solidarności w Gdańsku w 1981 roku.
W czasie stanu wojennego ksiądz Jerzy niósł ogromną pomoc ludziom poszkodowanym przez reżim komunistyczny. W 1982 Służba Bezpieczeństwa i PZPR ze względu na ogromny autorytet, jakim się cieszył ksiądz Jerzy, starała się go prześladować wszelkimi możliwymi sposobami (poprzez medialną kampanię nienawiści, przesłuchania, rewizje, zastraszenia, zatrzymania, oskarżenia, podrzucanie do mieszkania księdza broni i ładunków wybuchowych przed rewizją, ataki terrorystyczne na mieszkanie księdza). Ksiądz Jerzy Popiełuszko był pod nieustanną obserwacją SB i jej tajnych współpracowników. Pod wpływem działań SB 14 grudnia 1983 roku prymas Glemp w rozmowie z księdzem Jerzym zrugał go za to, że rzekomo zaniedbuje swoje obowiązki duszpasterskie i wbrew swojej misji angażuje się w politykę.
Ksiądz Jerzy wbrew prześladowaniom pozostawał jednak nieugięty (czego wyrazem był odprawienie pogrzebu Grzegorza Przemyka, maturzysty zamordowanego przez milicjantów). Kampania nienawiści rozkręcana przez komunistyczne media (w tym i przez Jerzego Urbana, i sowiecki dziennik Izwiestia) zakończyła się porwaniem księdza Jerzego. Pierwsza próba zamachu na księdza miała miejsce 13 października 1984 roku.
Kilka dni później 19 października 1984 ksiądz (podczas swojego powrotu z Bydgoszczy, jednego z miast gdzie ksiądz Jerzy jeździł odprawiać Msze na zaproszenie lokalnych wspólnot katolickich) został porwany przez funkcjonariuszy SB i po długotrwałych torturach zamordowany. Media komunistyczne poinformowały o zniknięciu księdza 20.10.1984. Informacje o odnalezieniu zwłok księdza komunistyczne media podały 30.10.1984 kiedy to zmasakrowane zwłoki księdza wyłowiono z Wisły w okolicach tamy we Włocławku.
Oficjalnie mordu dokonali funkcjonariusze SB od dawna zajmujący się w SB prześladowaniem Kościoła: Grzegorz Piotrowski (naczelnik wydziału w Departamencie VI MSW, matematyk, który cynicznie w więzieniu udawał nawrócenie), Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski na polecenie swego przełożonego Adama Pietruszki (zastępcy dyrektora wydziału w departamencie VI). Podczas procesu oprawców skazani zostali oni w 1985 roku na 25 lata (Piotrowski, Pietruszka), 15 lat (Pękala), 14 lat (Chmielewski). Stronniczy komunistyczny sąd nie dopuścił do ujawnienia mocodawców morderców. Wszyscy mordercy księdza dzięki zmniejszeniu kar są już na wolności.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 28 lis 2016, 17:54 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/ks-gedania-klub-gd ... -recenzja/

KS Gedania – klub gdyńskich Polaków (1922-1953) | Recenzja
2 lutego 2016 10:44

Obrazek
Janusz Trupinda, KS Gedania – klub gdyńskich Polaków (1922-1953)


Wolne Miasto Gdańsk, znajdujące się teoretycznie pod auspicjami Ligi Narodów, a tak naprawdę coraz silniej wiążące się z niemieckością, to trudny obszar dla podtrzymywania i propagowania polskości. Równocześnie czas po I wojnie światowej nie sprzyjał podporządkowywaniu idei sportu działalności narodowowyzwoleńczej. Młodzi ludzie chcieli przede wszystkim „kopać piłę”.

Okres rozbiorów sprzyjał idei zakładania „gniazd sokolich”, które działały w ramach Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Jednak połączenie idei sportu (w tym tak coraz popularniejszej piłki nożnej) z otoczką patriotyczno-martyrologiczną nie do końca odpowiadało Polakom, którzy zamieszkiwali po I wojnie światowej obszar Wolnego Miasta Gdańska. Także brak polskich klubów sportowych, które zajmowałyby młodych ludzi i dawałyby im możliwość „wyżycia się” w szlachetnej rywalizacji spowodowały, że powstał KS Gedania. Mimo ciężkich warunków działalności, narastającego prześladowania, a także nieraz maczoszego podejścia Rzeczypospolitej, gedaniści odnosili imponujące sukcesy. Wprawia w zdziwienie także wielość sekcji, które działały w ramach klubu. Wielu członków przypłaciło swoje zaangażowanie w polski sport w WMG represjami bądź śmiercią po 1 września 1939 r.

Choć we wstępie do książki autor z dużą dozą samokrytycyzmu przyznaje się, że omawiany okres i tematyka nie należą do jego specjalizacji historycznej, to jednak całość pracy zasługuje tylko i wyłącznie na słowa uznania. Szczególnie zadziwia pedantyczne odtworzenie poszczególnych wyników meczy i zawodów. Także cytowania (pewnie niektórzy stwierdziliby, że jest ich zbyt wiele) powodują, że czytelnik może zetknąć się nie tylko z opowieścią o KS Gedania, ale także z tamtejszym duchem i emocjami, które wzbudzały poszczególne dyscypliny i rywalizacje. Zachwycający jest zebrany w książce materiał ilustracyjny. Trzeba podkreślić, że wiele fotografii udało się uzyskać autorowi od rodzin byłych zawodników KS Gedania.

Jeśli trzeba powiedzieć o mankamentach KS Gedania – klub gdyńskich Polaków (1922-1953) to można do nich zaliczyć wiele drobnych literówek, które mogą lekko irytować. Jednak nie jest to już wina autora, a raczej mankament korekty.

Choć Wolne Miasto Gdańsk i zamieszkujący je Polacy są tematem frapującym, to takich książek jak praca Janusza Trupinda jest niewiele. Ale pocieszające jest, że omawiana pozycja jest chwalebnym przykładem, że rzetelność badawcza i pasja zdecydowanie mogą zastąpić wąską specjalizację w danym zakresie chronologicznym. Mam osobistą nadzieję, że pan Trupinda napisze coś jeszcze o gdańskich Polakach.

Ocena recenzenta: 5/6

Wydawnictwo Oskar/Muzeum Historyczne Miasta Gdańska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 22 gru 2016, 17:57 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://historykon.pl/husaria_w_walce_recenzja/

Husaria w walce | Recenzja
18 lutego 2016 06:00

Obrazek

Radosław Sikora, Husaria w walce. Chwała polskiego oręża

Książkę można nabyć w księgarni historycznej Wolum.pl – Husaria w walce. Chwała polskiego oręża

Husaria to legendarna już dziś formacja kawalerii wykorzystywana przez Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Pamięć husarii, to pamięć dni chwały dawnego państwa polsko-litewskiego. Tryumfy husarii trwale wryły się w pamięć historyczną, a pamięć o bitwach pod: Orszą, Kircholmem, Hodowem czy Wiedniem pozostaje nadal żywa. Jak jednak rzeczywiście sprawowała się husaria w walce? Opowiada o tym właśnie książka Radosława Sikory.

Zaczynając rozważania o husarii musimy prześledzić genezę ukształtowania się tej formacji w Polsce. Biorąc pod uwagę dostępne nam źródła, obecnie historycy są zdania, że pierwowzorem husarzy byli deli junacy. To formacja swego czasu wystawiana przez Imperium Osmańskie, posiadała ona wiele charakterystycznych cech, które zauważyć można także w polskiej husarii.

Po pierwsze deli junacy ozdabiali swe zbroje skrzydłami i skórami drapieżników podobnie jak w przypadku husarii. Jednak najważniejszym podobieństwem jest podstawowa broń wykorzystywana przez obie rodzaje kawalerii, a dokładnie długa kopia tej samej konstrukcji.

Szczególnie wartym wspomnienia fragmentem monografii są rozważania na temat wytrzymałości zbroi żelaznej na ostrzał z muszkietu. Wynika z niej, że nawet w XVIII wieku ten rodzaj ochrony mógł uratować żołnierza przed niechybną śmiercią.

Szokująco przedstawia się szczególnie relacja z walk między Lubarem a Cudnowem we wrześniu 1660 roku, kiedy to napierśnik husarski zatrzymał uderzenie kuli armatniej!

[…] Prusinowski, towarzysz hetmana polnego [Jerzego Lubomierskiego] husarski, z armaty blachą zbroi w przedzie skruszoną miał, dziw wielki, kula ciała nie ruszyła […]

Szerzej autor pochyla się również nad problematyką wcześniej owianą mgłą niewiedzy tzn. jak husaria radziła sobie w starciach z pikinierami. Dotychczas uważano, że główną rolę odgrywała długość kopii, której zasięg przewyższał piki. Kolejne analizy autora wzbogaciły te informacje o nowe fakty.

Otóż szczególnie owocne okazywały się szarże husarii podczas odwrotu wrogiej kawalerii, która podczas ucieczki mieszała się z piechotą. Powstający chaos ułatwiał zadanie jeździe polskiej i powodował całkowitą dekompozycje wrogiej armii. Do takiej sytuacji doszło m.in. pod Kircholmem i Lubieszowem.

Innym sposobem było osłabienie morale wrogiej piechoty za pomocą ostrzału z muszkietów bądź armat, wtedy jak pod Mittawą w roku 1622, szarża husarii tylko dopełniała dzieło klęski wrogiej armii:

[…] wysłał Gustaw [Gustaw Adolf] z lasu dziewięć chorągwi pieszych, między któremi byli spiśnicy w kirysach i trzy kornety jazdy, aby miejsce jedno pod lasem, wszystkiemu polu panujące, któregom ja [Krzysztof Radziwiłł] dla niedostatku osadzić nie mógł, ubieżeli. Jam na nich p. Barberysza ze trzema sty piechoty niemieckiej [zaciężna piechota niemiecka] i Kleczkowskiego kozakami [była to chorągiew lisowczyków] zemknął. Takich strachem Pan Bóg nieprzyjaciela pokarał, iż zaraz przed naszą mała garstką tył podał. Tam im dobry sztos dano, bo nasi wsiadłszy na nich, wręcz ich siekli aż do lasu; nawet rów gdzie ich zasadzka była napadłszy, wybili ich z owego rowu i niezłe serce z tej utarczki przeciwko nim wzięli.

Warte odnotowania jest również wskazanie, dlaczego husaria nie sprawdzała się tak dobrze przeciwko Kozakom, co Szwedom i Turkom. Najważniejszy wydaje się rodzaj walki, jaki preferowały wojska Kozaczyzny Zaporoskiej:

[…] ma wiele ten przed adwersarzem [ma znaczną przewagę nad przeciwnikiem] ten, który sobie pole do potrzeby obiera i na nim adwersarza czeka, z małej abowiem tam rzeczy szwankować temu, któremu pole nie jest po ręce, przyjdzie. Więc jeśli jeden będzie postępował koniem, a drugi będzie następował jarem, błotem, chrustem, jeden jawnie i odkryto, drugi skrycie i skradając się, już tam fortuna jednemu pewniejsza.

Podsumowując powyższy wywód domeną husarii była walka w polu, bez naturalnych pułapek, czy kryjówek, zupełnie inaczej niż Kozacy, którzy przy każdym starciu preferowali trudny teren, gdzie ciężka konnica nie mogła rozwinąć skrzydeł.

Książka Radosława Sikory Husaria w walce jest jednym z najważniejszych źródeł na temat husarii i jej zastosowania podczas walki z armiami szwedzkimi, osmańskimi, kozackimi, czy moskiewskimi. Pozycja obowiązkowa dla każdego interesującego się losami polskiej znakomitej jazdy – husarii.

Ocena recenzenta: 6/6


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 10 sty 2017, 12:21 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.usopal.pl/publicystyka/5150- ... y-wykltych

Polecamy książkę o brawurowych akcjach Żołnierzy Wyklętych!
wtorek, 01 marca 2016 11:42 Administrator

Tytuł: Bohaterskie akcje Żołnierzy Wyklętych
Autor: Joanna Wieliczka- Szarkowa
Wydawca: Wydawnictwo AA, Kraków 2016r

Obrazek

Żołnierze antykomunistycznego powstania – z ryngrafami z Matką Bożą na piersiach i orłami w koronie na wojskowych czapkach, po wojnie walczyli z nowym sowieckim okupantem. Nie zgadzali się na zniewolenie Polski i pozostali do końca wierni Niepodległej Rzeczypospolitej.
W ostatecznie przegranej walce odnieśli wiele zwycięstw. Potrafili skutecznie ochraniać Polaków przed samowolą komunistycznej władzy.
– Rozbijali więzienia i areszty, uwalniając zatrzymanych przez Urząd Bezpieczeństwa i Milicję Obywatelską.
– Atakowali posterunki MO, siedziby UB i urzędy, paraliżując działanie komunistycznej administracji.
– Wygrywali bitwy z grupami operacyjnymi KBW, UB, MO i NKWD.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa - historyk, autorka książek: III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa (2006); Józef Piłsudski 1867-1935. Ilustrowana biografia (2007); Czarna księga Kresów (2012), Żołnierze wykleci (2013), Wołyń we krwi 1943 (2013), Żołnierze Niepodległości 1914-1918 (2013), Bitwy polskich żołnierzy 1940-1944 (2014), Powstanie Warszawskie 1944. Gloria Victis (2014). Współautorka książki W cieniu czerwonej gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956), (2010), oraz serii książek historycznych dla dzieci Kocham Polskę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 17 sty 2017, 11:35 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://nowyobywatel.pl/2017/01/16/stefc ... -udzialem/

Stefczyk przypomniany – z naszym udziałem!
16-01-2017 | Aktualności

Ukazał się pierwszy w dziejach zbiór tekstów legendarnego działacza spółdzielczego, Franciszka Stefczyka. Redaktorem tomu i autorem przedmowy jest nasz redaktor naczelny, a „Nowy Obywatel” objął patronat medialny nad książką.
Nakładem Oficyny Naukowej ukazała się właśnie książka Franciszka Stefczyka „Oszczędność, praca, solidarność. Wybór pism”, wybór, wprowadzenie i redakcja naukowa Remigiusz Okraska.

Obrazek

To pierwszy w dziejach zbiór tekstów legendarnego działacza spółdzielczego, twórcy „kas Stefczyka”, czyli spółdzielni oszczędnościowo-kredytowych. W 155. rocznicę urodzin twórcy jednej z największych inicjatyw spółdzielczych w dziejach Polski przygotowano pierwszy w historii zbiór tekstów Franciszka Stefczyka. Książka zawiera pięć jego najważniejszych rozpraw z lat 1890-1925 i obejmuje w zasadzie cały okres aktywności publicznej ich autora. Są to teksty dotyczące spółdzielczości oszczędnościowo-kredytowej, kooperacji w rolnictwie, dziejów polskiej spółdzielczości oraz Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Poprzedzone są przedmową Remigiusza Okraski ukazującą dorobek Stefczyka oraz jego poglądy i wizje społeczne. Książka ma w sumie 284 strony, w tym ponad 30 stron przedmowy naszego redaktora. „Nowy Obywatel” jest patronem medialnym tej książki.

Zbiór tekstów Franciszka Stefczyka można kupić u wydawcy – tutaj. Znajdziecie tam więcej szczegółów na jej temat, w tym spis treści.
http://www.oficyna-naukowa.home.pl/skle ... r-pism/424


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 28 sty 2017, 10:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.nowastrategia.org.pl/p-makow ... -recenzja/

P. MAKOWIEC, – „POWSTANIE WARSZAWSKIE 1944 TAKTYKA WALKI W MIEŚCIE” [RECENZJA]
Sty 27, 2017 Paweł Kmiecik

Obrazek

Nakładem wydawnictwa Difin ukazała się kolejna książka autorstwa Pawła Makowca, doskonale wpisująca się w udaną serię podręczników taktycznych. Jednakże tym razem Autor prezentuje nam zagadnienia historyczne, związane z największym zrywem militarnym w okupowanej przez Niemców Europie – Powstaniem Warszawskim. Powstanie Warszawskie 1944 Taktyka walki w mieście stanowi wyczerpujące studium taktycznych aspektów prowadzenia walki w terenie zurbanizowanym prowadzonej przez poddziały powstańcze.
Powstanie Warszawskie to temat, który wzbudza dziś wiele kontrowersji. Większość z nich dotyczy zasadności decyzji dotyczącej podjęcia decyzji o jego rozpoczęciu. Rzadko natomiast analizuje się koncepcje opanowania miasta i jej realizację w kontekście sztuki wojennej. Jest to niebywale interesujące biorąc pod uwagę fakt, iż Polskie Państwo Podziemne stanowiło fenomen na skalę światową, a Armia Krajowa jedną z największych nieregularnych armii II wojny światowej. Ponad to, jak pokazuje przykład wielu współczesnych konfliktów zbrojnych, wiodącym środowiskiem walki są właśnie tereny zurbanizowane.
Oczywiście podobne powstania zdarzały się w dziejach wiele razy. Wybuchały zarówno w czasach pokoju, wojny, jak i wszelkich innych stanach pośrednich. Trudno jednak odmówić unikalności strategicznej powstanie Warszawskiego. Choć z pewnością odnajdziemy przykłady podobnych zmagań militarnych na obszarach miejskich, to także na płaszczyźnie taktycznej działania powstańców cechują się niespotykaną gdzie indziej specyfiką, różnorodnością i skutecznością. Świadczyć może o tym między innymi fakt, iż okupanci uważnie śledzili metody walki stosowane przez powstańców, starając się je poznać i zaadaptować do własnej doktryny walki w terenie zabudowanym.
Książka odnosi się w zasadzie wyłącznie do zagadnień wojskowych, tudzież taktyki oddziałów powstańczych w okupowanej warszawie. Dlatego też Autor celowo powołał się na fragmenty najważniejszych podręczników taktycznych okresu zarówno przedwojennego, jak i tych opracowanych w czasach funkcjonowania Państwa Podziemnego. Trudno przy tym nie zgodzić się z zasadnością podjęcia, wydawać by się mogło wyczerpanego już w literaturze tematu Powstania Warszawskiego. W istniejących pracach omijano bowiem konsekwentnie analizę obszaru Warszawy jako specyficznego pola walki. Przedstawiona w książce wnikliwa analiza udowadnia, iż pomimo wielu niedociągnięć wypracowana koncepcja prowadzenia walk w okupowanej warszawie okazała się niezwykle skuteczna, zaznaczmy w obliczu przeważającej przewagi sił przeciwnika i brakach w wyposażeniu.
Książka została podzielona na pięć logicznie uporządkowanych rozdziałów. Pierwszy poświęcono analizie koncepcji powstania opracowanej w Związku Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej. W rozdziale drugim Autor dokonuje charakterystyki okupowanej Warszawy jako specyficznego środowiska walki stwarzającego określone wymogi dla założeń taktycznych. Zwłaszcza zaś wpływu struktury przestrzennej miasta charakteru i zabudowań na prowadzenie walk przez oddziały powstańcze. W rozdziale trzecim Autor szczegółowo omawia plan opanowania miasta w kontekście opracowanej koncepcji powstania. Dowiemy się tutaj między innymi tego jak dokonano oceny sytuacji taktycznej w okupowanej Warszawie pod kątem prowadzenia działań zbrojnych, oraz zdobycie jakich obiektów uznano za kluczowe do powodzenia powstania. Rozdział czwarty poświęcony jest analizie działań realizowanych w pierwszych dniach powstania. Autor zasadnie wskazuje tu najważniejsze błędy i ograniczeń wynikające z przyjętej wówczas koncepcji. Ostatni, piąty i zarazem najobszerniejszy rozdział stanowi podsumowanie najważniejszych doświadczeń walk powstańców. Poznajemy tu najważniejsze aspekty prowadzenia działań ofensywnych i defensywnych, w tym między innymi natarcia, zdobywania obiektów, walki wewnątrz budynków, czy organizacji obrony w terenie zabudowanych. Niezwykle interesujące jest w tym przypadku omówienie taktyki zwalczania niemieckiej broni pancernej przy użyciu butelek zapalających i miotaczy ognia.


Co charakterystyczne dla całej serii, również i w tej książce nie mogło zabraknąć świetnej oprawy graficznej.


Na końcu książki czeka na nas zakończenie wraz ze spisem zaprezentowanych w niej rysunków i tabel oraz bogaty wykaz źródeł bibliograficznych. Co znamienne dla całej serii podręczników taktycznych, również i w tym przypadku Autor zadbał o oprawę graficzną. Wiąże się ona ściśle z przedstawianymi na poszczególnych stronach treściami. Znajdziemy tu wiele wartościowych schematów ukazujących warianty izolacji budynków, czy profile konstrukcyjne stosowanych przez powstańców barykad. Omawiane przez Autora zagadnienia wpisują się w kanon zasad prowadzenia działań o charakterze nieregularnych. Dlatego też doświadczenia zaprezentowane w książce z pewnością powinny być uwzględnione we współczesnej doktrynie obronnej Polski. Wynika to bowiem z faktu, iż zarówno w przeszłości, jak i obecnie skuteczność obrony najważniejszych ośrodków miejskich jest niejednokrotnie decydującym czynnikiem warunkującym przebieg działań zbrojnych.
Według Autora książki, jest ona przeznaczona dla wszystkich osób zainteresowanych historią Armii Krajowej, Powstania Warszawskiego, a także działaniami taktycznymi w terenie zurbanizowanym. Moim zdaniem niniejsza pozycja powinna stanowić obowiązkową lekturę dla żołnierzy formowanej obecnie Obrony Terytorialnej Kraju. Tworzone na potrzeby formacji pododdziały lekkiej Piechoty w sytuacji potencjalnego konfliktu będą między innymi zabezpieczać miejscowości i obiekty infrastruktury krytycznej ulokowane najczęściej w terenie zurbanizowanym, a w sytuacji zajęcia części terytorium przez nieprzyjaciela prowadzić działania nieregularne. Znajomość terenu działania, jego specyfiki, walorów obronnych, oraz zagadnień walki w mieście jest w tym przypadku kluczowa.

Obrazek

Autorzy: Paweł Makowiec
Tytuł: Powstanie Warszawskie 1944. Taktyka walki w mieście
Wydawnictwo: Difin
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-8085-262-4
Liczba stron: 314
Wymiary: 230×165


>>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<
http://www.ksiegarnia.difin.pl/bezpiecz ... owiec/2805


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki historyczne
PostNapisane: 31 sty 2017, 09:30 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://prawy.pl/45186-polskie-termopile ... ohaterach/

Polskie Termopile – przywrócimy pamięć o polskich bohaterach
Jan Bodakowski Opublikowano 30 stycznia 2017

Obrazek

Polska tożsamość narodowa była gwałcona i okaleczona przez zaborców (Rosję, Niemcy, i Austrię), komunistów, i postkomunistyczną klikę z III RP. Przez dekady, a nawet wieki, siły antypolskie zniewalając Polaków, w celu demoralizacji i skarlenia narodu polskiego (by dawał się zniewalać) wykorzeniały z zbiorowej pamięci Polaków bohaterów, którzy walczyli z wrogiem, ginąc ale przez swą bohaterska śmierć tworząc mit narodowy (niezbędny do przetrwania wspólnoty etnicznej).
Nakładem wydawnictwa Fronda ukazała się ilustrowana praca Tomasza Stańczyka i Witolda Paseka „Polskie Termopile. Walczyli do końca”, która ukazuje bohaterskie walki nielicznych Polaków z przeważającymi siłami wroga, boje na miarę bohaterstwa i odwagi Spartan pod Termopilami.
W pracy „Polskie Termopile. Walczyli do końca” opisane są boje: pod Zbarażem (z kozakami w 1648 roku), w Hodowie (z Tatarami w w 1694) , w czasie kampanii napoleońskiej 1812 roku, w czasie Powstania Listopadowego 1831, Legionów Polskich podczas I wojny światowej, Orląt Lwowskich walczących z Ukraińcami w 1918 roku, w czasie wojny Polski z Rosją sowiecką w 1920 roku, prowadzone we wrześnio 1939 walki żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, w Grodnie, i w 1943 na Wołyniu z UPA.

Jan Bodakowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 158 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /