Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Odkłamywanie historii Polski
PostNapisane: 30 sty 2018, 09:45 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
Musimy zadbać o prawdę historyczną

Obrazek

Z dr. hab. Norbertem Maliszewskim, profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, specjalistą ds. marketingu politycznego, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Panie Profesorze, o co tak naprawdę toczy się spór wokół nowelizacji ustawy o IPN? Czy jest to tylko kwestia braku zrozumienia przez Izrael istoty ustawy, a więc złej interpretacji zawartych tam przepisów?
– Ze strony izraelskiej jest to w dużej mierze przejaw niezrozumienia, antypolskich uprzedzeń i wewnętrznej gry politycznej w państwie Izrael. Źródłem całego kryzysu jest reakcja Yaira Lapida, członka izraelskiego parlamentu i lidera ugrupowania politycznego „Jest Przyszłość”, polityka znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi, aspirującego do funkcji premiera Izraela, który rozpoczął w tym kraju dyskusję nad nowelizacją ustawy o IPN. Jest to efekt artykułu w izraelskim dzienniku o charakterze lewicowym, który ustawę o IPN zinterpretował w sposób fałszywy, sugerując, że służy ona nakładaniu kar za stwierdzenia świadczące o współdziałaniu Polaków w holokauście. Oczywiście nie jest to prawda, bo w ustawie o IPN są bezpieczniki. To znaczy, że kary mają być za fałszowanie historycznych faktów i prawdy. Natomiast nie ma mowy o odpowiedzialności karnej w przypadku prowadzenia rzetelnych badań naukowych. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że IPN nie zamierza nikogo karać za prowadzenie rzetelnej pracy naukowej ani za mówienie prawdy. Penalizacja ma dotyczyć wysuwania tez o charakterze nie naukowym, ale służącym szerzeniu stereotypów oskarżających Naród czy państwo polskie o współudział w holokauście. Nie można bowiem pozwolić na formułowanie tez o winie całego Narodu. Natomiast ta cała gra służyła Yairowi Lapidowi oraz dziennikowi, który zamieścił fałszywe tezy wobec Polski, żeby rozbudzić emocje przed kampanią poprzedzającą wybory w Izraelu.

Wygląda na to, że jest to spór wewnętrzny w Izraelu…
– Tym bardziej dziwi fakt, że premier Beniamin Netanjahu zamiast wejść w spór z Yairem Lapidem i dowieść, że formułowane przez niego stwierdzenia są nieprawdziwe, wolał uniknąć tego starcia, a zdanie krytyki skierował w stosunku do polskiego rządu. W związku z tym pojawił się kryzys o charakterze dyplomatycznym, a jednocześnie problem wizerunkowy dla Polski. Wynika to z tego, że kiedy mamy do czynienia z obchodami 73. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau i upamiętnieniem ofiar holokaustu, to o tej kwestii rozpisują się światowe media, które oprócz prawdy historycznej posługiwały się również stereotypowymi, nieprawdziwymi informacjami. Stąd istnieje pilna potrzeba przeprowadzenia bardzo szeroko zakrojonej kampanii, która służyłaby temu, aby ten powstały kryzys zażegnać.

Dlaczego Beniamin Netanjahu pozwolił sobie, aby na użytek wewnętrznej polityki wywołać spór międzynarodowy?
– To stanowisko – jak się wydaje – wywołało też zdziwienie polskiego rządu. Jednak wygląda na to, że groźba przedterminowych wyborów w Izraelu jest na tyle duża, że premier Beniamin Netanjahu nie chciał ryzykować, aby uderzyła w niego fala emocji, która widocznie już się pojawiła po artykule izraelskiego dziennika. Widać, że mamy tu do czynienia z niezrozumieniem ustawy o IPN i przedstawieniem jej przez izraelski dziennik jako próby zaciemnienia historii, co z kolei spowodowało silne reakcje emocjonalne. Oczywiście są one nieuzasadnione, niezgodne z prawdą, ale Netanjahu widocznie bał się zderzyć z tą falą emocji i wolał skrytykować polski rząd. Tak czy inaczej jest to podyktowane kalkulacją kampanijną.

Jak przy tych rozbieżnych ocenach zażegnać kryzys dyplomatyczny na linii Polska – Izrael?
– Upraszczając, należy użyć kija i marchewki. Kij, czyli ustawę o IPN, już mamy i nie powinniśmy się z niej wycofywać, natomiast powinniśmy odpowiednio przedstawić problem i swoje racje przed opinią światową. Jesteśmy w dość trudnym położeniu, bo to, co powie Izrael – niestety, ale będzie wyżej ocenione, a racja przyznana nie nam, a Żydom, choćby obiektywnie prawda była po naszej stronie. To wynika ze stereotypów, jakoby to tylko Żydzi byli ofiarą II wojny światowej, co oczywiście jest nieprawdą. Taką narrację przedstawia nie tylko premier Netanjahu, ale także różne prestiżowe ośrodki jak chociażby Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem, który wydał opinię o podobnej treści. W tej sytuacji można pouczać, można wymachiwać maczugą, ale można też zastosować zabiegi dyplomatyczne. Pytanie, co jest lepsze, co korzystniejsze. Najbardziej skuteczną taktyką, narracją służącą hamowaniu antypolskich stereotypów jest stworzenie tzw. jednej drużyny pomiędzy Polakami a Żydami.

To możliwe?
– Jak wynika z badań naukowych, jest to nie tylko możliwe, ale stosunkowo proste i – co ważne – może być skuteczne. Narracja powinna pójść – skądinąd zgodnie z prawdą – w kierunku, że wspólnie z Żydami jesteśmy ofiarami II wojny światowej. Poruszając problem cierpienia, musimy – tak jak w Stanach Zjednoczonych – obchody rocznicy holokaustu uznać za jedno z ważniejszych wydarzeń. W sobotę, obserwując doniesienia medialne, zauważyłem, że najważniejsi światowi politycy, wydając oświadczenia, przypominali o tym dniu. Dlatego powinniśmy podnieść rangę tych obchodów i na tym budować pozytywną kampanię. Oczywiście ta kampania musi być zrobiona w nowoczesny sposób w mediach papierowych, w telewizji, ale także w internecie, w mediach społecznościowych itd. W tę kampanię powinni zostać zaangażowani świadkowie – osoby, które przeżyły holokaust, autorytety różnych dziedzin, także polscy politycy mówiący, że nieprawdą jest używanie terminu „polskie obozy koncentracyjne”. Nie może to być jednak kampania partyzancka, ale profesjonalna, dobrze przemyślana i przygotowana. Powinna też uwzględniać stereotypy obowiązujące w różnych krajach i zadawać im kłam.

Jak powinny wyglądać takie reakcje?
– W razie, gdy ktoś użyje określenia „polskie obozy śmierci”, powinien zostać wyedukowany, powinien otrzymać pogłębioną informację historyczną. Natomiast jeśli prawda zawarta w wiarygodnych źródłach i danych nie zmieni jego nastawienia, to wówczas tym kijem może być ustawa o IPN i wynikające z niej restrykcje, czyli próby karania za szerzenie kłamstwa. Prowadząc tę pozytywną kampanię, nie możemy się stawiać w pozycji moralnych zwycięzców, tzn. nie możemy wychodzić li tylko z założenia, że mamy rację i wszyscy muszą tej racji przyklasnąć. Nie tędy jednak droga. Nie możemy atakować, bo postawimy się w pozycji przegranej, ale najpierw musimy do swoich racji przekonać innych. To z kolei wymaga bardzo zręcznej dyplomacji, czyli zarówno asertywności, a jednocześnie dużej wrażliwości i zrozumienia tych wszystkich zjawisk.

W jakim miejscu dzisiaj jesteśmy my, Polacy, skoro po 73 latach od zakończenia wojny musimy tłumaczyć światu i co ciekawe także Żydom, kto był katem, a kto ofiarą?
– To jest efekt zaniedbań. Wszędzie na świecie są instytucje jak w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech, które dbają zarówno o prawdę historyczną, jak i o wizerunek danego kraju. Działania tam prowadzone są bardzo profesjonalne. Dlatego nie bez powodu nie mówi się o niemieckim nazizmie, ale tylko o nazizmie. Nie bez powodu mówiło się o wypędzonych i na tej samej szali stawiało się cierpienie wypędzonych i zbrodnie wobec sześciu milionów ofiar polskich obywateli. Miało to na celu zmienić wizerunek, żeby Polaków – mimo że mają rację – stawiać w trudniejszej, kłopotliwej pozycji. Dlatego jeśli ktoś użyje określenia „polskie obozy śmierci”, to do sądu nie może występować o sprawiedliwość osoba czy osoby prywatne, bo to będzie nieskuteczne, ale to państwo powinno karać za kłamstwa. Skuteczna może być także pozytywna kampania, w której na nowo moglibyśmy przedstawiać prawdę i fakty w oparciu o dane i ludzi, którzy są symbolami pomocy Polaków udzielanej Żydom np. przez rodzinę Józefa i Wiktorii Ulmów. Tych świadków, bohaterów, których historie są gotowymi materiałami na scenariusze filmów, które mogłyby pójść w świat, jest bardzo dużo. I to jest także sposób, aby mówić światu prawdę o Polakach, których bohaterstwo pomogło wielu Żydom przetrwać niemiecką gehennę. Jednak takie działania nie mogą być przypadkowe, amatorskie, nie mogą być płytkie, ale to musi być długofalowa, wieloletnia akcja, która będzie odkłamywać stereotypy i fałszerstwa. Jednocześnie cały czas trzeba prowadzić mądry dialog z Izraelem i – jak słyszymy – decyzją premiera Morawieckiego ma powstać zespół, grupa robocza, która będzie kontynuować dialog historyczny. To bardzo dobra decyzja.

Czy taka kampania historyczna nie powinna być skierowana także do Izraela, skoro tych, którzy wywołali II wojnę światową i spowodowali holokaust, nazywa się jedynie nazistami? Sformułowanie „naziści” bez „niemieccy” słyszymy nawet w Auschwitz z ust ambasador Izraela Anny Azari.
– Izrael jest państwem kluczowym jako miejsce takiej kampanii. Ale mamy też wielu przyjaciół Polski, którzy mogą być naszymi ambasadorami w świecie. W Polsce zmieniają się postawy są ludzie, którzy darzyli sympatią Żydów, a dzisiaj ten trend wydaje się zmieniać. Jednak nie oznacza to, że jesteśmy krajem ksenofobicznym czy antysemickim. Natomiast wyrażanie takich niechętnych postaw szkodzi naszemu wizerunkowi, stąd musimy przekonywać, że Polacy nie tylko w polityce są jednym z najbardziej przyjaznych dla Izraela państw w Unii Europejskiej. Musimy światu uzmysłowić, że Polacy nie byli nazistami, ale podobnie jak Żydzi staliśmy się ofiarami niemieckiego nazizmu i ofiarami II wojny światowej. I ta prawda musi wybrzmieć i być przekonująca. Najlepiej przekonują fakty, a fakty są takie, że jako Polska byliśmy i jesteśmy życzliwi narodowi żydowskiemu. Musimy w świecie stworzyć miejsca, gdzie o tej prawdzie będzie się można dowiedzieć. Taka narracja i sukcesywna, konsekwentna polityka może przynieść pozytywne efekty i wymierne korzyści dla Polski.

Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/ ... yczna.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Odkłamywanie historii Polski
PostNapisane: 05 lut 2018, 08:56 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 30436
Szmalcownictwo żydów, wstydliwa karta historii

Piszę te słowa z wielkim bólem. Znam opowieści ofiar Holokaustu, wiem jak bestialscy i cyniczni w stosunku do żydów byli niemieccy naziści. Wiem i dlatego nie mogę pozwolić aby takie potworności przypisywać Polakom. Nie zrobiłaby tego żadna osoba która TO przeżyła, co innego dzieci żydów uratowanych przez Polaków. Na podstawie sporadycznego ale jednak kontaktu z żydami mogę wyciągnąć jeden wniosek. Różnice w postrzeganiu Holokaustu przez Polaków i żydów wynikają nie tylko z różnic kulturowych, wyznawanej wiary i zasad moralnych, mentalności ale też stosunku do katów. Żydzi mają z tym wielki problem, to jest wielka zadra, wielki głęboko skrywany wstyd że można było zrobić więcej. Piszą o tym nieliczni Sprawiedliwi tacy jak H.Arendt czy E.Ringelblum w swoich zapiskach z Getta. Ten głęboko skrywany kompleks na punkcie Polaków znalazł ujście w furii z jaką Salomon Morel, czy Jacob Berman, Bruss, Fejgin, Brystygier, Goldberg katowali po wojnie AK-owców. To zamroczenie kompleksami zostało cynicznie wykorzystane przez sowieckich oprawców z NKWD. Żydzi znający język polski, inteligentni, rozeznani w polskich realiach byli dla Stalina idealnym narzędziem opresji. W 1948 roku Gomułka tuż przed odsunięciem od władzy napisał do Stalina list w którym stwierdzał że nadreprezentacja żydów w aparacie bezpieczeństwa państwa jest główną przyczyną braku zaufania społeczeństwa do władzy. Nie usprawiedliwiam marca 1968 ale to była walka o usunięcie stalinowskich miazmatów które kilkanaście lat po śmierci Stalina były silniejsze w PRL niż ZSRR. Niestety, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej oberwało wtedy bardzo wiele niewinnych osób.

Gdy zaczęły powstawać Getta żydzi uznali je za szansę na zachowanie odrębności kulturowej, przetrwanie w wojennej zawierusze. Wielu upatrywało w tym spełnienie niemieckich obietnic o autonomii, żydom odprowadzanym na rampę do końca wmawiano że jadą na Wschód do miejsca osiedlenia. Na początku wielu w to wierzyło bądź chciało wierzyć. W miarę zmniejszania się populacji gett i nakładania co raz to nowych ludzkich kontyngentów Judenraty co raz rozpaczliwiej poszukiwały chętnych do "przesiedleń". Od pewnego momentu żydowska służba porządkowa uzbrojona w pałki zaczęła organizować łapanki w getcie. Za odpowiednią ilość pieniędzy można było kupić szansę przeżycia do następnej "szpery". Syn wydawał matkę, mąż żonę i dzieci. Znany jest przypadek w getcie otwockim gdy policjanci żydowscy w czasie ostatniej deportacji odprowadzili do pociągu swoje rodziny. Niemcy cynicznie obiecywali przetrwanie, znajdź innych a twoja rodzina będzie bezpieczna. Do czasu.

Innym przypadkiem byli zawodowi łapacze żydów. W Berlinie prym wiodła Stella Kubler, w Polsce sytuacja była bardziej skomplikowana z powodu aktywnej pomocy Polaków a przede wszystkim istnienia żydowskiego oraz silnego polskiego ruchu oporu. Stosowano zatem niestandardowe metody jak rozpuszczanie wieści przez zaufanych członków gminy o możliwości kupienia paszportu i bezpiecznego opuszczenia okupowanej Polski. W prowokacji urządzonej przez Niemców w Hotelu Polskim wzięli udział funkcjonariusze osławionej "trzynastki". To oni, żydowscy agenci Gestapo wywabili z bezpiecznych kryjówek po aryjskiej stronie prawie dwa tysiące żydów których zamordowano. Nie trzeba dodawać co działo się z Polakami którzy przechowywali złapanych nieszczęśników i na wskutek prowokacji trzynastki zostali ujawnieni. Gdyby nie akcja polskiego podziemia i Żydowskiego Związku Wojskowego ofiar mogłoby być znacznie więcej.Trzynastka Gancwajcha była bardzo dobrze zakonspirowana gdyż prowadziła rozpracowywanie żydowskiego i polskiego podziemia pod legendą walki z lichwą i spekulacją. Elita kolaboracyjnej organizacji Żagiew miała prawo do przebywania po aryjskiej stronie bez żadnych ograniczeń, posiadała służbową broń a jej rolą było osadzanie agentury po aryjskiej stronie, denuncjowanie żydów i Polaków ukrywających żydów, infiltracja polskiego podziemia. Wielu gestapowskich agentów w tym na pewno Abraham Gancwajch miało zaplecze w postaci współpracy z NKWD i prowadziło rozpoznanie polskiego podziemia nie tylko dla Niemców. Polski ruch oporu dopiero w połowie 1941 roku zdał sobie sprawę ze skali infiltracji podziemia przez nazistów i tylko dzięki naturalnej symbiozie z ŻZW udało się zlikwidować dużą część agentów Żagwi udających uciekinierów z getta i szukających kontaktów po aryjskiej stronie. Z Żagwią na terenie getta walczył też ŻOB. W 1942 roku odtworzona Żagiew znowu działała za murami getta. Sam Gancwajch zniknął w 1943 roku. Nie znaleziono jego ciała, nie potwierdzono jego śmierci. Szef trzynastki prawdopodobnie wykorzystał kanał przerzutowy NKWD legalnie wydostając się z Getta i Generalnej Guberni dzięki znajomościom w niemieckich władzach Dystryktu Warszawskiego.

Ilu Polaków zostało zadenuncjowanych przez agentów Żagwi ? Tego nie sposób określić ale są to na pewno setki polskich rodzin ukrywających żydów nie licząc strat zadanych polskim organizacjom podziemnym. Liczbę ofiar samej tylko trzynastki w 1941 roku ocenia się na ponad 3000 żydów. Blond trucizna czyli osławiona Stella Kubler ma na swoim koncie kilka tysięcy złapanych berlińskich żydów.

Czy oni musieli kolaborować ?! Nie mnie to oceniać. Fakty są jednak takie że polski ruch oporu zabijał żydów - agentów Gestapo. Parafrazując motto Sprawiedliwych, Kto zabił jednego agenta Trzynastki uratował setki żydowskich istnień. Odnoszę wrażenie że wstydzimy się o tym mówić obawiając się posądzenia o antysemityzm.

Opublikowano: 05.02.2018 05:12.

https://www.salon24.pl/u/wpaka/841917,s ... a-historii


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /