Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 27 gru 2009, 14:37 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Własnie dzisiaj.Zawsze o tym pamiętam,bo mój wtedy osiemnastoletni dziadek walczył.Jedyne wygrane.
Jesli macie ciekawostki to dawajcie.pamiętam jeszcze na FGP bodajże Asindziej dał piosenke Peji"Poznanczycy".

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 27 gru 2009, 18:58 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
Gloria Victoribus! zwyciężyli wbrew woli Piłsudskiego

nie szukajcie Naczelnika - walczcie sami ;)

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 28 gru 2009, 12:30 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Dzięki za Peje.Pilsudski przysłał Dowbora-Musnickiego jednak w Wielkopolsce nie był za bezposredni brak pomocy lubiany i dlatego wielkie wpływy miala tam endecja.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 29 gru 2009, 23:09 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/23141

Z okazji 91 rocznicy Powstania Wielkopolskiego powstał na Blogmedii artykuł poświęcony temu wydarzeniu.

Kopia artykułu:

Drugie Powstanie Wielkopolskie
avatar użytkownika Michał St. de ZieleśkiewiczMichał St. de Z..., pon., 28/12/2009 - 20:48

Wielkopolska, jako najbardziej wysunięta na Zachód, dzielnica Polski była najwięcej j wśród wszystkich zaborów poddawana wynaradawianiu, germanizacji.
Niemcy zamierzali z Wielkopolski stworzyć część swego germańskiego państwa!!!
Stworzyli w czasie II Wojny Światowej.
Sytuację Polaków pogarszała jeszcze bardziej współpraca prowadzona przez państwa zaborcze wobec Polski, Wielkopolski.
Największe represje ogarnęły tych mieszkańców Wielkopolski, którzy wzięli udział w powstaniu listopadowym w 1830 roku, Wiośnie Ludów 1848 roku, Powstaniu Styczniowym 1863 roku.
Wielkie Księstwo Poznańskie przestało istnieć 5 grudnia 1848 gdy w konstytucji Prus zmieniono jego nazwę na "Prowincja Poznańska" Provinz Posen; nie wspominając jednocześnie o jego autonomii.
W latach 1871 - 1878, kanclerz Otto von Bismarck usiłował doprowadzić do ograniczenia wpływów Kościoła katolickiego w państwie polskim i w Niemczech. Kulturkampf z niem., "walka kulturowa". Bismarck wiedział, że Kościół to potęga w Polsce.
Na ziemiach Wielkiej Polski, Kulturkampf wiązał się z zaostrzeniem germanizacji głównie po 1878 roku. Doprowadziło to w konsekwencji do wzmocnienia polskiego ruchu narodowego.
W Prowincji Poznańskiej, Prusacy stworzyli Deutscher Ostmarkenverein, Niemiecki Związek Kresów Wschodnich, "Hakata" Jej podstawowym celem było ostateczna germanizacja ziem polskich w zaborze pruskim. Statut organizacji dla określenia tego celu używał eufemizmów w rodzaju: „umacnianie i zrzeszanie niemczyzny na kresach wschodnich zamieszkanych przez ludność polską poprzez podniesienie i wzmacnianie niemieckiego poczucia narodowego”. W praktyce działalność Hakaty skupiała się na sześciu podstawowych zadaniach:
Obserwowaniu prasy polskiej,
Zachęcaniu Niemców do wykupywania nieruchomości od Polaków,
Sprowadzaniu do Wielkopolski Niemców do wszystkich dziedzin gospodarki, usług oraz wolnych zawodów,
Wzmacnianiu niemieckiej klasy średniej w miastach Wielkopolski,
Organizowaniu patriotycznych zebrań oraz zgromadzeń, które później stały się V kolumną.
Wspieraniu niemieckiej szkoły.
Ograniczenie języka polskiego tylko do celów domowych
Poznań i Poznańczycy od lat przygotowywali się do odzyskania niepodległości, przez systematyczną pracę organiczną, tworzono polskie instytucje gospodarcze, banki ludowe. Organizacje "Sokoła" i "Skauta". Organizacja, porządek, praworządność, przedsiębiorczość, pracowitość, rozwinięta ekonomia i infrastruktura, powszechna edukacja i zabezpieczenia socjalne miały dać zwycięstwo w dążeniach do odzyskania niepodległości.
Zaczynem dla powstania była listopadowa rewolucja znosząca cesarstwo w "Niemczech" jak domek z kart.
W dniu 13 listopada w Poznaniu miał miejsce „zamach na ratusz”. Polacy, Wielkopolanie, zastąpili część delegatów niemieckich w Radzie Delegatów.
Polska większość dała NRL realną władzę w prowincji. W oparciu o polskich żołnierzy w Reichswerze podjęto tworzenie tajnych struktur wojskowych. W odpowiedzi zjazd reprezentantów niemieckich Rad Ludowych z 12-13 listopada potępił polski separatyzm, czemu towarzyszyły niemieckie demonstracje patriotyczne.
Poznańczycy już mieli nagromadzoną broń, amunicję, mundury, szpitale polowe, apteki, zaplecze gospodarcze w majątkach i plebaniach u chłopów.
W dniu 18 listopada odbyły się wybory do polskiego Sejmu Dzielnicowego, z prawem głosu Polaków i Polek po raz pierwszy! od 20. roku życia.
Powstanie Narodowego organu ustawodawczego stanowiło wyraźny formalny przejaw polskiego separatyzmu. Pierwsze posiedzenie Sejmu odbyło się 3 grudnia w Poznaniu. Sejm wyraził wolę przyłączenia zamieszkanych przez Polaków ziem Rzeszy do Polski. Cel ten, jako jeden z priorytetów, wymienił też 20 grudnia w swym exposé polski premier Jędrzej Moraczewski rodem z Trzemeszna - Wielkopolska.
Zerwaniu przez Warszawę stosunków dyplomatycznych z Niemcami towarzyszyła decyzja o wyborze do Sejmu także posłów z zaboru pruskiego. Berlin uznał to za jawne działanie Polski na rzecz rozbicia terytorialnej integralności Niemiec. Ich rewolucyjny rząd skierował do Wielkopolski ochotnicze oddziały Grenzschutzu.
Sejm Dzielnicowy zalegalizował NRL, a ta 6 grudnia powołała organ wykonawczy — Komisariat. Przywrócono język polski w szkołach.
Na Polski Sejm Dzielnicowy wybrano 1399 delegatów: 525 pochodziło z Wielkopolski. Sejm Dzielnicowy rozpoczął obrady w Poznaniu, w sali Lamberta kina "Apollo" przy ul. Piekary / istnieje do dziś /. Przyjęto szereg uchwał, między innymi wyrażającą wolę połączenia ziem wschodnich prowincji niemieckich z pozostałymi zaborami w zjednoczonej Polsce. Sejm wybrał także nowy skład Naczelnej Rady Ludowej (NRL), liczącej osiemdziesiąt osób, co oznaczało oficjalne jej zalegalizowanie. Przewodniczącym prezydium NRL został Bolesław Krysiewicz. Wybrano również organ wykonawczy – Komisariat Naczelnej Rady Ludowej, który tworzyli: reprezentanci Wielkopolski – ks. Stanisław Adamski i Władysław Seyda (brat Mariana Seydy, reprezentujący Śląsk – Wojciech Korfanty i Józef Rymer, reprezentujący Pomorze Gdańskie – Stefan Łaszewski i reprezentujący Kujawy – Adam Poszwiński W celu usprawnienia działań powołano podkomisariaty w Bytomiu i Gdańsku.
W dniu 5 grudnia 1918 roku miało miejsce zakończenie obrad Sejmu Dzielnicowego. Oficjalnie nie został rozwiązany, jego obrady tylko odroczono.W dniu 6 grudnia 1918 odbyło się natomiast pierwsze posiedzenie wybranej przez sejm NRL-Naczelnej Rady Ludowej, w której ręce trafiła całość faktycznej władzy. NRL nie opowiedziała się za walką zbrojną, inaczej niż działające w zaborze pruskim polskie konspiracyjne organizacje wojskowe, takie jak POW (na stanowisku komendanta tej organizacji Wierzejewskiego zastąpił Mieczysław Andrzejewski. Jej członkowie potajemnie szkolili się w szeregach niemieckiej Służby Straży i Bezpieczeństwa (SSiB, Wach- und Sicherheitsdienst), powołanej do życia przez zaborcę, do której przyjmowano mniej więcej tylu samo Polaków i Niemców. W ten sposób, w oparciu o niemiecką infrastrukturę, powstawała sieć polskich oddziałów, które miały potem wziąć udział w walkach.
Pokłosiem obrad sejmu było przywrócenie 11 grudnia w poznańskich szkołach nauki języka polskiego i religii w tymże języku. Odpowiadając na zorganizowanie przez Polaków obrad Sejmu Dzielnicowego, w dniach od 12 do 13 grudnia odbył się zjazd delegatów niemieckich rad ludowych. Brało w nim udział 1500 osób, a towarzyszył mu szereg niemieckich demonstracji postulujących utrzymanie ziem zachodnich w Rzeszy. Jedną z nich był ostentacyjny przemarsz 6 tys. żołnierzy przez Poznań jako wyraz siły.
W sobotę 26 grudnia w drodze z Gdańska do Warszawy wstępuje do Poznania Ignacy Jan Paderewski , działacz niepodległościowy, przyszły mąż Stanu, Premier.
Niemcy robili więcej niż wszystko by nie odpuścić do wizyty Pana Ignacego Paderewskiego w Poznaniu. Do pociągu wysłano wojsko, wagon plombowano. Poznańczycy wiedzieli , że za moment staną do walki ostatecznej o wolność swojej małej Ojczyzny-Wielkopolski.
Dzięki sile Poznaniaków, wypchnięto z peronu policje pruską i wojsko. Rozpoczęły się pierwsze walki.
Paderewskiemu udaje się wysiąść. Zajmuje apartament w Bazarze / istnieje do dziś / Niemcy wyłączyli oświetlenie, więc Poznańczycy zapalili pochodnie.
Tysiące Poznańczyków towarzyszyło Panu Paderewskiemu wśród flag francuskich, amerykańskich. Ten pochód dał asumpt do walki zbrojnej.
W ciemnościach Poznańczycy ruszyli do ataku na najważniejsze niemiecki urzędy. Trwała strzelania i jednocześnie chaos. Obie strony ubrane były w niemieckie mundury, po obu stornach padały te same komendy. Inicjatywę w końcu przejął Tajny Sztab Wojskowy, oddziały powstańcze zaczęły zajmować miasto według planu, przygotowywanego już wcześniej na wypadek niekorzystnych dla Polaków postanowień konferencji paryskiej. Niemcy zaskoczeni obrotem sprawy zaczęli się wycofywać do koszar. Pojawiły się biało-czerwone opaski pozwalające rozróżniać powstańców od Niemców. Najcięższe walki trwały pod gmachem pruskiej Komendy Policji u zbiegu dzisiejszych ulic Franciszka Ratajczaka i 27 Grudnia. Tam właśnie raniony serią z karabinu maszynowego poległ pierwszy powstaniec, sierżant Franciszek Ratajczak.
Do końca dnia w rękach powstańców znalazł się dworzec, arsenał broni na Garbarach, telegraf, mosty na Warcie i Cybinie. Powstanie rozszerzało się na cały Region Wielkopolski.
Komisariat Naczelnej Rady Ludowej mianował 28 grudnia 1918 r. głównodowodzącym wojsk powstańczych przebywającego przypadkiem w Poznaniu kpt. Stanisława Taczaka, syna oberżysty z Mieszkowa. małego wielkopolskiego miasteczka, którego od razu awansowano do stopnia majora. Taczak stworzył komendę główną wojsk powstańczych w hotelu Royal na ul. Święty Marcin 38.
Walki o Poznań zakończono 6 stycznia, kiedy to zdobyto Ławicę, przejmując jednocześnie 26 samolotów bojowych. Do połowy stycznia Powstańcy opanowali mniej więcej cały region Wielkopolski.
Rewolucja komunistyczna w Niemczech sprzyjała rozwojowi Powstania.
Po rozejmie z 11 listopada, wojaka niemieckie dobrze opłacane szły na front wschodni. Poznań był otaczany z trzech stron od południa, zachodu i północy.
Polskie wojska Naczelnika Józefa Piłsudskiego, były zaangażowane na froncie wschodnim, więc nie mogły przyjść z pomocą Poznaniowi, Wielkopolsce.
Poznańczycy z luźnych oddziałów zaczęli tworzyć jednolitą, nowoczesną armię. Robiono to w trakcie walk a nie na manewrach.
W dniu 16 stycznia głównodowodzącym został gen. Józef Dowbor-Muśnicki, wcześniej w latach 1917-1918 dowódca I Korpusu Polskiego w Rosji.
Nie ukrywajmy zesłany na kompromitacje do Poznania. Nikt w Polsce nie wierzył, ze jedna dzielnica, Wielkopolska może zwyciężyć Niemców.
Zwycięskie państwa, dzięki udanej akcji dyplomatycznej Komitetu Narodowego Polski z Romanem Dmowskim na czele, narzuciły Niemcom rozszerzenie układu o zawieszenie broni na front Wielkopolski. W dniu 16 lutego zawarto rozejm w Trewirze, który wstrzymywał działania wojenne w Wielkopolsce. ale nie włączał Wielkopolski do Polski.
Niepodległość dla Wielkopolski i włączenie jej do Polski przyniósł układ podpisany 28 czerwca 1919 r. w Wersalu. Wielkopolanie wnosili do II Rzeczpospolitej dobrze rozwinięte gospodarczo ziemie oraz – co ważne w 1919 r. znakomicie uzbrojoną i umundurowaną 104 tysięczną armię, z własnym lotnictwem, pociągami pancernymi wybudowanymi w Poznaniu w dzisiejszych HCP. Armia poznańska dysponowała szpitalami na wagonach kolejowych, apteki, która odegrały ważną rolę w zwycięskiej dla Polski wojnie polsko-bolszewickiej z 1919-1921 r.
Powstanie, które wybuchło w końcu 1918 r., było drugim w Wielkopolsce po 1806 r. udanym zrywem wolnościowym Polaków, Wielkopolan. Po 125 latach pruskiej władzy (nie licząc Księstwa Warszawskiego) uniezależniło Wielkopolskę od Niemiec
Powstanie Wielkopolskie było ostatnim etapem tak zwanej najdłuższej wojny nowoczesnej Europy



Michał St. de Zieleśkiewicz - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 29 gru 2009, 23:50 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
Świetny opis tego Powstania, czytałem w autobiograficznej powieści uczestnika tych wydarzeń, pisarza i podróżnika, Arkadego Fiedlera.

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 30 gru 2009, 12:37 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
i takie odruchy jak ww. chcą teraz zabić w Młodych Polakach polskojęzyczne media :(

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 30 gru 2009, 13:08 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Kibice Lecha ,a konkretnie stowarzyszenie "Wiara Lecha" odszukali w calej Wielkopolsce,na Kujawach,Ziemi Lubuskiej groby,tablice upamietniajace powstanie i powstańców.Najblizsze fan cluby zapalily znicze i uprzatneły zaniedbane groby.Zdjecia na forum na stronie http://www.lechpoznan.pl//
W Warszawie pod pomnikiem (chyba) oddajacym czesc powstancom znicz zapalili kibice Legii.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 30 gru 2009, 13:38 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
Kto by przypuszczał, że nadejdą takie czasy, gdy ostoją patriotyzmu staną się piłkarscy kibice. Niemcy chyba wiedzieli, co robili, gdy w czasie okupacji zakazywali Polakom rozgrywać mecze piłkarskie pod karą śmierci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 30 gru 2009, 13:48 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2009, 18:26
Posty: 1342
kev napisał(a):
Kibice Lecha ,a konkretnie stowarzyszenie "Wiara Lecha" odszukali w calej Wielkopolsce,na Kujawach,Ziemi Lubuskiej groby,tablice upamietniajace powstanie i powstańców.Najblizsze fan cluby zapalily znicze i uprzatneły zaniedbane groby.Zdjecia na forum na stronie http://www.lechpoznan.pl//
W Warszawie pod pomnikiem (chyba) oddajacym czesc powstancom znicz zapalili kibice Legii.



A czy czasami w szmatławcach, opanowanych przez żydo-kapitał, nie nazywa się tej ostoi polskości kibolami?

_________________
Uśmiech i życzliwość łagodzi obyczaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 30 gru 2009, 15:41 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
adsenior napisał(a):
kev napisał(a):
Kibice Lecha ,a konkretnie stowarzyszenie "Wiara Lecha" odszukali w calej Wielkopolsce,na Kujawach,Ziemi Lubuskiej groby,tablice upamietniajace powstanie i powstańców.Najblizsze fan cluby zapalily znicze i uprzatneły zaniedbane groby.Zdjecia na forum na stronie http://www.lechpoznan.pl//
W Warszawie pod pomnikiem (chyba) oddajacym czesc powstancom znicz zapalili kibice Legii.



A czy czasami w szmatławcach, opanowanych przez żydo-kapitał, nie nazywa się tej ostoi polskości kibolami?

Tak . Gadzinowka wymiotna ma w tej chwilii dwie misje;walka z kibolami(tak ich nazywa) i z krzyżami.
Przedstawiciel kibiców Lecha na wreczeniu oscarów canal+ powiedział;ze dziekuje canalow+ ,gdyz teraz wiekszosć koncernów medialnych ich opluwa.zakończył ;dziekuje w imieniu kiboli Lecha Poznań i wyszedł ,na sali konsternacja tylko franio smuda sie smiał serdecznie.

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 01 sty 2010, 17:04 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://blogmedia24.pl/node/22855
http://blogmedia24.pl/node/22885

Carski generał Józef Dowbor-Muśnicki okazał się fenomenalnym organizatorem - w dużej mierze dzięki jego zdolnościom Powstanie Wielkopolskie nie tylko było zwycięskie, ale ponadto dało Polsce silną, znakomicie wyposażoną i wyszkoloną armię, która później miała swój ogromny udział w powstrzymaniu hord bolszewickich.

Kopia artykułu:

Dowbor-Muśnicki - bojowy generał? (1)
avatar użytkownika godziembagodziemba, pon., 21/12/2009 - 08:03
Józef Dowbor-Muśnicki urodził się 25 października 1867 roku w dworku w Garbowie w rodzinie ziemiańskiej. Po ukończeniu gimnazjum w Radomiu, został przyjęty do Korpusu Kadetów im. Mikołaja I w Petersburgu. Decyzja ta spowodowała dalsze oziębienie stosunków Dowborów-Muśnickich z okolicznym polskim ziemiaństwem, które ostro potępiało służbę zawodową w wojsku rosyjskim.
Następnie wstąpił do Konstantynowskiej Szkoły Wojskowej, którą ukończył w 1888 roku uzyskując nominację na podporucznika. Służbę rozpoczął w 140 pułku piechoty w Kostromie. Po wielu latach starań, w 1899 roku został zaliczony w poczet słuchaczy Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie, którą w 1902 roku z druga lokatą, już jako kapitan.
Kampanię japońską odbył w sztabie I Korpusu Syberyjskiego, awansując w grudniu 1904 roku na stopień podpułkownika. Wieloletnia służba w armii obcego, zaborczego państwa, oderwanie od spraw polskich, nie pozostało bez wpływu na jego przekonania – stał się legalistą i zwolennikiem Mikołaja II – „państwo rosyjskie – twierdził – trzyma się wyłącznie caryzmem, bez niego imperium byłoby mechanicznym zlepkiem”.
W 1905 roku ożenił się z Agnieszką z Korsońskich, córką nauczyciela gimnazjum w Jarosławiu. Kolejno służył w sztabach Irkuckiego Okręgu Wojskowego, Kijowskiego Okręgu Wojskowego, 9 dywizji piechoty i 7 dywizji piechoty. W międzyczasie awansował na stopień pułkownika.
Na wybuch wojny zareagował jak typowy żołnierz: „Osobiście ucieszyłem się z powodu wybuchu wojny. – napisał we wspomnieniach - Niemców nie lubiłem, Austrię lekceważyłem. (…) Świadomość tego, że będzie można „poskubać” Niemców, podniecała mnie. Lubię wojnę nie dla przyjemności rozlewu krwi, ale z powodu niebezpiecznej pracy w atmosferze ciągłego napięcia.”
7 DP w sierpniu 1914 roku rozbiła korpus austriackiej jazdy, a płk Dowbor-Muśnicki został odznaczony Orderem św. Jerzego. W kolejnym boju 7 DP odniosła sukces w starciu z Austriakami pod Tomaszowem Lubelskim, a Dowbor uhonorowany został nagrodą za waleczność – Złotą Szablą.
W listopadzie 1914 roku został dowódcą 14 pułku strzelców syberyjskich, z którym w lutym 1915 roku wziął w natarciu na Przaśnych, w czasie którego został ranny w lewą nogę. Za przeprowadzenie tego natarcia, został odznaczony przez Anglików Orderem Łaźni.
W sierpniu 1915 roku otrzymał nominację na generała podporucznika i przydział na stanowisko generała do specjalnych zleceń przy dowództwie 1 armii. W styczniu 1916 roku został dowódcą 123 DP, która została wysłana na front turecki. W końcu 1916 roku został dowódcą 38 DP, która w składzie 1 armii, została skierowana pod Rygę.
Po rewolucji lutowej, nowy minister spraw wojskowych Aleksander Guczkow, powierzył mu dowództwo XXXVIII Korpusu, niebawem otrzymał tez awans na generała-porucznika.
W atmosferze nieustannych dyskusji nad kwestią utworzenia wojska polskiego w Rosji ustalono, że problem ten powinien zostać ostatecznie rozstrzygnięty przez zjazd Polaków z armii rosyjskiej. Zjazd ten rozpoczął się w Piotrogrodzie 6 czerwca 1917 roku. Po wielu dniach obrad, 21 czerwca powołano Naczelny Polski Komitet Wojskowy, zwany Naczpolem, na którego czele stanął chor. Władysław Raczkiewicz. Utworzono przy nim polską Komendanturę, na której stanął gen. Konstanty Dowbor-Muśnicki (starszy brat Józefa) oraz Komisję Wojskowa z gen. Janem Jacyną. Władze rosyjskie początkowo nie chciały zgodzić się na powstanie polskiej armii, dopiero w lipcu 1917 roku pozwolono na sformowanie jednego polskiego korpusu.
Naczpol zadecydował o powierzeniu dowództwa gen. Józefowi Dowbor-Muśnickiemu (w armii rosyjskiej służyło 119 Polaków posiadających stopnie generalskie, jednak jedynie Dowbor oraz gen. Eugeniusz de Henning-Michaels dowodzili korpusami). O wyborze Dowbora zadecydowała doskonała opinia, jaką cieszył się w korpusie oficerskim - ówczesny dowódca frontu zachodniego gen. Anton Denikin taka go charakteryzował: „Silny, energiczny, stanowczy, prowadzący nieustanną walkę z rozprężeniem i bolszewizmem w wojsku rosyjskim, potrafił on w krótkim czasie stworzyć odziały, jeżeli nie zupełnie pewne, to w każdym razie wybitnie różniące się od wojsk rosyjskich dyscypliną, tą starą odrzucona przez rewolucję dyscypliną: bez wieców, komitetów i komisarzy”.
Ostatecznie naczelny wódz armii rosyjskiej gen. Korniłow podpisał 8 sierpnia 1917 roku rozkaz wyrażający zgodę na sformowanie I Korpusu Polskiego i mianujący gen. Dowbor-Muśnickiego na jego dowódcę. W jego skład miały wejść trzy dywizje piechoty, pułk kawalerii, trzy brygady artylerii lekkiej, pułk artylerii ciężkiej oraz formacje pomocnicze i tyłowe. Łącznie etat Korpusu liczył prawie 68 tysięcy żołnierzy.
Celem Dowbora było stworzenie wojska apolitycznego, posłusznego tylko jego rozkazom. Osobiście wybierał oficerów, chcąc uniezależnić dowództwo Korpusu od Naczpolu oraz polskich stronnictw politycznych. Pomimo starań, Korpus nigdy nie osiągnął stanu etatowego, tworzeniu wojska polskiego nie sprzyjała stale narastająca sytuacja rewolucyjna.
Generał wsparł tzw. pucz Korniłowa, w którym widział szansę ratunku dla Rosji oraz pomoc dla sprawy polskiej. Był przekonany, że Korniłow potrafi zapanować nad sytuacją i przywrócić dawne porządki.
Bolszewicki zamach stanu zmienił zasadniczo sytuację I Korpusu, który został uznany za formację kontrrewolucyjną. Bolszewicy skierowali do szeregów Korpusu działaczy rewolucyjnych, w celu przeciągnięcia polskich żołnierzy na swoją stronę. Poczynania te nie przyniosły jednak większych efektów. W tej sytuacji dekretem z 23 grudnia 1917 zadecydowano o demobilizacji całej starej armii. W związku z tym dowództwo frontu zachodniego wystąpiło z wnioskiem o rozbrojenie I Korpusu. Gen. Dowbor nie podporządkował się tej decyzji, uzyskał zgodę na przeniesienie Korpusu z Mińska na Polesie, w rejon Bobrujska. Jednocześnie bolszewicy rozpoczęli aresztowania działaczy Naczpolu oraz mniejszych oddziałów I Korpusu. W tej sytuacji gen Muśnicki wystosował 24 stycznia 1918 roku ultimatum do naczelnego dowództwa rewolucyjnej armii rosyjskiej, w którym zażądał natychmiastowego zaprzestania rozbrajania polskich oddziałów. W odpowiedzi bolszewicy wydali rozkaz wyjmujący Dowbora spod prawa. Generał zadecydował o zbrojnym zajęciu Bobrujska. Mimo tego sukcesu, sytuacja Polaków stawała się coraz trudniejsza. W wyniku dezercji, stan osobowy oddziałów zmniejszył się do 5 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki.
Próbę przerwania walk, z ramienia Rady Naczelnej Polskiej Siły Zbrojnej (następcy Naczpolu) podjął znany działacz endecji Jerzy Zdziechowski. Bolszewicy zgodzili się przerwać ofensywę pod warunkiem usunięcia Dowbora z dowództwa. Generał jednak odmówił ustąpienia ze stanowiska. W odpowiedzi Zdziechowski zarzucił Generałowi „poświęcenie sprawy publicznej interesom osobistym” i zaproponował usunięcie Dowbora z Korpusu.
W tej sytuacji, na początku lutego Generał nawiązał kontakt z niemieckim sztabem Ober-Ostu, prosząc o przepuszczenie I Korpusu na tereny okupowane przez armie niemiecką. Ostatecznie – na mocy porozumienia z 26 lutego – Korpus otrzymał status wojska neutralnego, z prawem rozmieszczenia na terenie Białorusi, w działaniach bojowych Korpus miał jednak podlegać dowództwu niemieckiemu.
Dowbor starał się bronić niezależności, ale po długich przetargach został zmuszony do podpisania w kwietniu 1918 roku deklaracji poddającej Korpus pod rozkazy Beselera. W dalszym ciągu do szeregów napływali nowi ochotnicy, tak że w maju 1918 Korpus liczył prawie 24 tysiące żołnierzy.
W Korpusie istniała, przeciwna polityce Generała, tajna organizacja pod nazwą Związek Broni, w skład której wchodzili: ppor. Henryk Bagiński, kpt. Ignacy Matuszewski, rtm Bronisław Romer i Melchior Wańkowicz. Związek propagował idee walki o niepodległość i walki z Niemcami, organizując liczne prelekcje o Piłsudskim i Legionach. Po przyjeździe do Bobrujska kpt. Leopolda Lisa-Kuli, Związek Broni przekształcił się w oddział Polskiej Organizacji Wojskowej pod nazwą Związek Walki Czynnej.
Plany Lisa walki z Niemcami, a potem wycofania się na wschód były sprzeczne z przekonaniem Dowbora o unikaniu jakichkolwiek sporów z Niemcami. Generał uważał, iż przyjęcie ultimatum Niemców umożliwi mimo wszystko powrót żołnierzy do kraju oraz pozwoli na zachowanie kadr Korpusu. Na mocy kapitulacji z 21 maja 1918 roku I Korpus miał zostać całkowicie rozformowany, a broń oddana Niemcom. Spiskowcy w kwaterze Lisa-Kuli na wieść o podpisaniu kapitulacji postanowili niezwłocznie działać. Uważali, ze tylko walka z Niemcami może uratować honor I Korpusu .Pułkownik Barthel de Weydenthal ogłosił się nowym dowódcą I Korpusu, a Lis w towarzystwie Wańkowicza starał się pozyskać poparcie poszczególnych jednostek – jednak żołnierze, którym obiecano powrót do kraju, odmówili udziału w walce z Niemcami. Podobnie postąpiła Legia Rycerska, na którą Lis najbardziej liczył. Spowodowało to klęskę planów spiskowców. Ostatecznie Dowbor zgodził się na wyjazd Lisa, Matuszewskiego oraz Barthla do Kijowa. Jednocześnie w rozkazie z 1 czerwca 1918 roku, określił, że „to nie byli Polacy, a łotry działające za czyjeś pieniądze” i nakazał pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej. Wańkowicz stanął przed sądem polowych, oskarżony za udział w spisku. Został jednak przez sąd uniewinniony.
Ewakuacja Korpusu trwała do pierwszej dekady lipca 1918 roku. Samemu Generałowi Niemcy sugerowali wyjazd na Syberię, jednak zażądał, by wyrażono zgodę na jego do rodzinnej Ziemi Sandomierskiej. Ostatecznie zgodzono się na to, niemniej jednak pozostawał pod ścisłą i jednocześnie dyskretną obserwacją policyjną. W kraju Generał spotkał się z niechęcią i krytyką ze strony endecji, która nie wybaczyła mu aktu kapitulacji Korpusu. Podobnie źle układały się stosunki Generała z POW, której przywódcy nie mogli mu zapomnieć rozkazu wyjmującego spod prawa przywódców spisku w Bobrujsku. Dowbora zaufaniem darzyli jedynie konserwatyści związani z Radą Regencyjną. Nie mając protektorów wśród rywalizujących o władzę partii politycznych i nie należąc do żadnej z nich, gen. Dowbor pozostawał na uboczu zachodzących wydarzeń.
Cdn.
godziemba - blog



Dowbor-Muśnicki - bojowy generał? (2)
avatar użytkownika godziembagodziemba, wt., 22/12/2009 - 07:42
14 listopada 1918 roku gen. Dowbor-Muśnicki przybył do Warszawy, na zaproszenie Józefa Piłsudskiego. Generał liczył – z racji na swe wykształcenie i stopień wojskowy – na powierzenie mu stanowiska naczelnego wodza. Spotkał go jednak zawód, Piłsudski potraktował go chłodno – „Dyspozycji żadnych nie otrzymałem – wspominał Generał – o I Korpusie słowa się nie doczekałem. (…) Postępowanie Piłsudskiego względem mnie nasuwało wniosek, że jego dążenia i cele są całkowicie rozbieżne z moimi”. Naczelnik Państwa nie przydzielając Generałowi żadnej funkcji, jednocześnie powołał na wysokie stanowiska wojskowe jego najbliższych oficerów (płk Wroczyńskiego oraz gen. Iwaszkiewicza).
W trakcie zamachu z 5 stycznia 1919 roku, spiskowcy próbowali pozyskać, odtrąconego przez Piłsudskiego, Generała do własnych celów, obiecując mu stanowisko ministra spraw wojskowych. Sam Dowbór, choć osobiście w zamachu udziału nie wziął, powiedział spiskowcom, że „jeśli zamach się uda, a mnie powołają, to stanowisko obejmę”. Fiasko zamachu zniweczyło te plany, jednak uświadomił on Piłsudskiemu, że należy jak najszybciej rozwiązać problem ambitnego Generała i pozbyć się go z Warszawy. Okazja się szybko nadarzyła, gdyż Komisariat Naczelnej Rady Ludowej, kierujący wybuchłym w końcu grudnia 1918 roku powstaniem w Wielkopolsce, zwrócił się do Naczelnego Wodza o wydelegowanie wyższego oficera na stanowisko głównodowodzącego wojsk powstańczych.
Ostatecznie 8 stycznia Piłsudski mianował Dowbor-Muśnickiego głównodowodzącym wojsk w Wielkopolsce, jednocześnie wyznaczając piłsudczyka, ppłk Juliana Stachowicza na szefa sztabu.
Poprzednik Dowbora na stanowisku dowódcy powstania, mjr Taczak zorganizował szkieletowe Dowództwo Główne oraz stworzył zalążki oddziałów poszczególnych broni. Polskie siły liczyły ok. 15 tysięcy ludzi na froncie i ok. 5 tysięcy w jednostkach dyspozycyjnych w Poznaniu. Chcąc zachować to co dotychczas osiągnięto dzięki entuzjazmowi ochotników oraz chwilowej słabości Niemców, należało utworzyć regularne, zdyscyplinowane, dobrze wyszkolone i wyposażone wojsko.
Objęcie dowództwa przez Dowbora oceniane było bardzo różnie. Z jednej strony doceniano jego wiedzę wojskową, zdolności organizacyjne i doświadczenie bojowe, z drugiej zarzucano mu przywary carskiego oficera, faworyzowanie swoich byłych podkomendnych. „Już po pierwszym zetknięciu – oceniał Generała, członek KNP – Jan Żółtowski – odniosłem wrażenie, ze gen. Dowbor-Muśnicki jest żołnierzem z krwi i kości, którego sprawy wojskowe przede wszystkim zajmują i którym podporządkowuje wszystkie inne zagadnienia. Przy późniejszych z nim zetknięciach wrażenie to jeszcze się pogłębiło. Nie chcąc w niczym uwłaczać mogę stwierdzić, ze był on żołnierzem więcej jak jeszcze Polakiem, gdyż Polskę mało znał zarówno w teraźniejszości jak i w przeszłości i dopiero z nią się z dniem każdym zapoznawał”.
Z kolei Kazimierz Grabisz, ówczesny zastępca szefa Oddziału Operacyjnego Dowództwa Głównego, pisał: „Był niewątpliwie świetnym organizatorem, dobrze prezentował się przed frontem, umiał pobierać decyzje i przy nich trwać, wzbudzał respekt, choć nie był złotoustym mówcą i mówił akcentem i choć nie imponował inteligencją. Niemców nie znał i nie doceniał. Piłsudskiego nie cierpiał i do analfabetów wojskowych zaliczał, natomiast o sobie miał niewątpliwie wygórowane pojęcie”.
Mimo tych ocen szybko zdobył uznanie Wielkopolan. Nauczony doświadczeniem z okresu formowania I Korpusu, chciał uniknąć wtrącania się polityków do spraw wojskowych. Jego zamiarem było sformowanie silnej, zdyscyplinowanej i apolitycznej armii, niezależnej od Warszawy i podporządkowanej wyłącznie jego i Komisariatu NRL rozkazom. Opierał się tym samym na wzorcach rosyjskich, zgodnie z którymi naczelny wódz podlegał tylko carowi i poza nim nikt nie miał prawa ingerować w jego działania. Struktura armii wielkopolskiej była podobna do schematu, jakim posłużył się przy formowaniu I Korpusu. W jej skład wchodziły bowiem trzy dywizje piechoty (czteropułkowe) oraz trzy pułki ułanów i trzy brygady artylerii.
Natomiast jeśli chodzi o szkolenie zastosowano wzorce niemieckie, bo jak pisał Generał: „Armia niemiecka podczas wojny światowej zdała egzamin, przeto postanowiłem trzymać się jej systemu szkolenia i taktyki, modyfikując je tylko nieznacznie w zależności od posiadanych środków”. Dowbor rozmyślnie zastosował niemieckie regulaminy szkoleniowe, dobrze znane Wielkopolanom.
Do końca stycznia 1919 roku armia wielkopolska liczyła ponad 27 tysięcy żołnierzy, a jej stan systematycznie się powiększał. Do chwili podpisania rozejmu w Trewirze (16 lutego), armia sprawdziła się na froncie. Na tymczasowej linii granicznej nadal dochodziło jednak do potyczek, choć toczonych z dużo mniejszym natężeniem.
Konflikt z piłsudczykami zaostrzył się, gdy Generał przeforsował tekst roty przysięgi, w której nie było nic o władzach polskich w Warszawie. Jednym ze skutków tego sporu było złożenie dymisji przez ppłk Stachiewicza oraz kilku innych oficerów-piłsudczyków.
Wzrost autorytetu głównodowodzącego niepokoił zarówno Piłsudskiego, jak i niektórych polityków endeckich, związanych ze sferami ziemiańskimi w Wielkopolsce. Za zasługi w organizowaniu wojska Dowbor został mianowany przez NRL na stopień generała broni. Efekt działań Generała był bowiem imponujący – wedle stanu z połowy czerwca 1919 roku armia wielkopolska liczyła prawie 104 tysiące żołnierzy.
Niezbędne stało się zjednoczenie wojsk wielkopolskich z armią polską. Dowbor rozumiał to, sądził jednak, iż Naczelny Wódz powierzy mu dowództwo frontu zachodniego. To stanowisko Generała popierał Korfanty, który w rozmowie z wiceministrem spraw wojskowych, gen. Kazimierzem Sosnkowskim, wysunął taką propozycję, ale jak pisał Sosnkowski do Piłsudskiego : „Wytłumaczyłem mu, iż jest to niemożliwe, że komenda musi pozostać bezpośrednio w reku Waszym”. Ostatecznie 30 maja Piłsudski wystosował pismo do Dowbora, informujące o przejęciu sił zbrojnych Wielkopolski pod komendę Naczelnego Dowództwa WP. Generał został dowódcą frontu wielkopolskiego, który faktycznie nie istniał, gdyż część jego oddziałów została przeniesiona na front wschodni.
Oficjalne przekazanie wojsk wielkopolskich pod komendę Naczelnego Wodza odbyło się w Poznaniu w dniach 25-27 października 1919 roku. W trakcie tych uroczystości, Dowbor nie odgrywał już pierwszoplanowej roli. Dni jego świetności już minęły. Do połowy listopada 1919 roku Generał likwidował Dowództwo Główne, organizując jednocześnie Dowództwo Frontu Wielkopolskiego., podporządkowane Dowódcy Okręgu Generalnego w Poznaniu. W styczniu 1920 roku Niemcy ratyfikowały traktat wersalski, a Polska oficjalnie przejęła przyznane jej tereny. Przeprowadzona akcja rewindykacyjna zakończyła działalność Dowództwa Frontu Wielkopolskiego, które zostało rozwiązane 20 marca 1920 roku.
Społeczeństwo Wielkopolski nie zapomniało o zasługach Generała, utworzony został „Fundusz im. Józefa Dowbora-Muśnickiego”. Połowę odsetek z tego funduszu przeznaczano na stypendia dla najzdolniejszych uczniów szkół wojskowych, a resztę – na nagrody za osiągnięcia w dziedzinie wojskowości.
Generał był przeciwny wyprawie kijowskiej i gdy w czerwcu 1920 roku został szefem działu wojskowego w „Rzeczpospolitej”, opublikował szereg artykułów krytykujących Marszałka Piłsudskiego oraz podkreślających, że operacje Armii Czerwonej prowadzone są fachowo, a więc przez dowódców dobrze znających rzemiosło wojskowe. Publicystyka ta wywołała burzliwą dyskusję, w której przeważały opinie krytyczne, formułowane nie tylko przez piłsudczyków, ale także przez przedstawicieli obozu narodowego. Z kolei Roman Dmowski oraz oficerowie francuskiej Misji Wojskowej uważali, iż Dowbor powinien zostać nowym Naczelnym Wodzem. 5 sierpnia Piłsudski zaprosił Generała do Belwederu i zaoferował mu dowództwo frontu południowego, gdyż jak wspominał Generał : „naznacza mnie na dowodzącego południową armią (pod Lwowem), a robi to dlatego, bo Iwaszkiewicz jest do niczego”. Dowbór wysoko cenił gen. Iwaszkiewicza – swojego byłego podwładnego, ponadto uważał front południowy za stracony, dlatego też nie przyjął propozycji Naczelnego Wodza. Po tej rozmowie udał się do gen. Weyganda, informując go o podjętej decyzji, którą uzasadnił tym, że wobec panującego chaosu operacyjnego nie widzi żadnych szans na powodzenie, a nie chciałby brać udziału w mającej nastąpić katastrofie.
Taka podstawa Generał został przyjęta bardzo krytycznie, szczególnie w kołach, które go popierały. Życzliwy mu Stanisław Grabski jednoznaczne stwierdził: „ Przez tę odmowę skończył się Dowbor politycznie i wojskowo. A szkoda. Był to bowiem naprawdę doskonały dowódca i organizator sił zbrojnych”.
W połowie sierpnia 1920 roku zmarła żona Generała, załamany tym złożył wniosek o dymisję i z dniem 6 października 1920 roku został przeniesiony do rezerwy, a w rok później, 14 września - w stan spoczynku.
W czasie zamachu majowego, Dowbor ponownie uaktywnił się. 13 maja Generał został szefem Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Wojskowo-Wychowawczych, którego zadaniem było zorganizowanie pomocy dla rządu w Warszawie. W tym celu do wszystkich miast powiatowych w Wielkopolsce wysłano gońców z rozkazem Dowbora, nakazującego powołanie do wojska dwóch zdemobilizowanych ostatnio roczników. Także po zakończeniu zamachu, Generał w rozmowach z politykami endecji postulował kontynuowanie walki zbrojnej w oparciu o oddziały wojskowe znajdujące się w Wielkopolsce. Projektowi temu sprzeciwił się wojewoda Bniński oraz przebywający w Poznaniu, marszałek senatu – Trąmpczyński. Swój udział w wypadkach majowych Generał zakończył ogłoszeniem listu otwartego do organizacji woskowo-wychowawczych i społecznych, w którym napisał: „Gdy wojska poznańskie ruszyły na front, by stłumić rebelię Piłsudskiego, stawiliście się wszyscy gotowi do podtrzymania ładu, porządku i praworządności w Państwie. (…) Będziemy nadal stać na swoich stanowiskach podtrzymania naszych władz praworządnych. W takim to celu wzywam Was do dalszego organizowania się do usuwania błędów, które się wykazały w ostatnim czasie i do gotowości stawienia się na pierwsze zawezwanie. Ja i Komitet Porozumiewawczy Związków Wojskowo-Wychowawczych pozostajemy nadal na posterunku”.
Po zamachu majowym Dowbor odsunął się od życia politycznego. Ostatnie lata życia spędził w Batorowie, gdzie zmarł 26 października 1937 roku. Pochowany został na cmentarzu w Lusowie.
Tragiczny los spotkał dzieci Generała. Syn Olgierd popełnił samobójstwo w rok po śmierci ojca. W latach wojny zginęły dwie córki – Janina zamordowana w Katyniu, oraz Agnieszka – rozstrzelana w 1940 roku w Palmirach.
Dziękuję Witkowi za inspirację do napisania powyższego eseju
Wybrana literatura:
J. Dowbor-Muśnicki – Moje wspomnienia
M. Wańkowicz – Strzępy epopei
H. Bagiński – Wojsko Polskie na Wschodzie 1914-1920
P. Bauer - Generał Józef Dowbor-Muśnicki 1867-1937
Powstanie wielkopolskie 1918-1919. Praca zbiorowa
godziemba - blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 01 sty 2010, 17:20 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 paź 2009, 17:58
Posty: 844
o a o generale Rozwadowskim kolega Asindziej nie znajdzie nic dobrego?

_________________
życie trwa dopóty, dopóki nie jest wszystko jedno


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 03 mar 2010, 11:11 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 12:02
Posty: 37605
http://www.radiopomost.com/index.php?op ... &Itemid=42

Powstanie Wielkopolskie zainicjowała Polska Organizacja Wojskowa - a endecy nam wmawiają, że Piłsudskiego nie obchodziło Poznańskie, a ponadto do spółki z komuchami oskarżają go o agresję na Rosję Radziecką, która, gdyby nie Piłsudski, na pewno zostawiłaby Polskę w spokoju. Polska nie angażując się na wschodzie mogłaby wywalczyć więcej na zachodzie. Potem bitwę warszawską próbowali endecy przypisać Weygandowi, ale bzdura ta się nie przyjęła. W ostatnich latach zwycięstwo warszawskie próbują przypisać generałowi Rozwadowskiemu - choć ten w 1926 dobitnie udowodnił, że nie miał żadnych talentów wojskowych. Miał za to niewątpliwe talenty konstruktorsko-inżynierskie i dlatego marnował się w armii.

A oto krótkie kalendarium Powstania Wielkopolskiego:

Kalendarium Powstania:
27 grudnia 1918 – początek walk w Poznaniu i na prowincji.
28–30 grudnia – wyzwolenie większej części Poznania oraz wielu innych miejscowości, m.in. Kórnika, Grodziska, Kłecka, Witkowa, Wielichowa i szeregu innych.
31 grudnia 1918 – początek polskiej ofensywy z Gniezna w kierunku Kujaw
1–5 stycznia 1919 – wyzwolenie m. in. Jarocina, Nakła, Mogilna, Strzelna, Krotoszyna, Kruszwicy, Nowego Tomyśla, Czarnkowa, Rawicza i Wolsztyna.
6 stycznia 1919 – zdobycie lotniska na Ławicy (Poznań). Walki pod Czerskiem i Kościerzyną na Pomorzu.
7–8 stycznia 1919 – walki pod Chodzieżą. Gen. Józef Dowbor-Muśnicki wodzem Powstania.
10–16 stycznia 1919 – walki w rejonie Leszna, pod Rydzyną i Kąkolewem, zwycięski bój o Szubin, walki pod Lipnem, Szamocinem i w rejonie Międzychodu.
17 stycznia 1919 – pobór do wojska, przekształcenie sił powstańczych w regularną Armię Wielkopolską.
styczeń/luty 1919 – obrona Miejskiej Górki, atak powstańców na Kargowę i Babimost. Ofensywa niemiecka w rejonie Bydgoszczy i Nakła odparta. Ciężkie walki pod Rynarzewem, zwycięstwo powstańców pod Kcynią, walki o Szubin, Rawicz i Kolno.
16 lutego 1919 – rozejm Niemiec z państwami Ententy w Trewirze obejmuje również front wielkopolski.
II połowa lutego 1919 – nadal zacięte walki w wielu miejscach.
28 czerwca 1919 – Niemcy podpisują traktat wersalski. Do Polski powraca prawie cała Wielkopolska.
II półrocze 1919 – mimo podpisania traktatu pokojowego sporadyczne walki.
10 stycznia 1920 – wchodzi w życie traktat wersalski – armia powstańcza przejmuje Pomorze oraz te miejscowości Wielkopolski, które do tej pory pozostawały w rękach niemieckich.
ZA ; http://www.piotrskarga.pl/ps,2800,12,0, ... macje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 03 mar 2010, 16:10 
Offline
Czołowy Publicysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 16:38
Posty: 1932
Dzis przypada 50-ta rocznica śmierci gen.Stanislawa Taczaka pierwszego dowodcy Powstania Wielkopolskiego.Informacje uzyskałem na http://lechpoznan.pl/

_________________
"Ponieważ żyli prawem wilka,historia o nich głucho milczy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 91 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
PostNapisane: 18 cze 2010, 15:37 
Offline
Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2010, 02:35
Posty: 587
godziemba napisał(a):
Gloria Victoribus! zwyciężyli wbrew woli Piłsudskiego
nie szukajcie Naczelnika - walczcie sami ;)


To nie jest tak, że to było wbrew woli Piłsudskiego, po prostu sytuacja międzynarodowa była wtedy skomplikowana. Pierwsze słyszę, żeby Piłsudski był przeciwny powstaniu.

Udało się odzyskać przeważającą część Wielkopolski, Kujawy i część Pomorza Gdańskiego. Niestety, pewne obszary tętniące polskością, a także należące przed rozbiorami do Polski - pozostały przy Niemczech; na szczęście znaczną większość udało się tu odzyskać.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /